•  

    pokaż komentarz

    Również odradzam AdTaili, nasz oszukali na kilkaset zł twierdząc że kliknięcia były sztuczne, szkoda tylko że z tych kilkuset zł ponad 70% pochodziła z sklepu na naszej stronie i była stała niezależna od liczby kliknięć.

    Jeżeli ktoś ma możliwość niech lepiej korzysta z innej sieci reklamowej.

  •  

    pokaż komentarz

    Tworzą małą sieć reklamową, wiadomo, że na czymś muszą zarabiać i w tym wypadku pada na blogerów. Oszuści w tej branży są notoryczni, co najgorsze adsense też nie jest wyborem idealnym, bo przy większych stronach też blokują konta za "nieprawidłowy ruch" a kontakt z Google... I rób webmasterze co chcesz, jeśli np. ktoś wprowadził Ci bota klikacza, pożegnaj się z kontem ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Cozzie: No nie z calym kontem: mi ukradli tylko $50 i tylko AdSense mam zablokowane. Inne uslugi dzialaja.

    •  

      pokaż komentarz

      @parsiuk: No fakt, troszkę się zagalopowałem. Gmail mi został. Ale już np. założyć znów AdSense na te same moje dane - nie mogę ;(

    •  

      pokaż komentarz

      @Cozzie: w ogóle z Google jest o tyle fatalnie, że z nimi nie da się dyskutować. U nich, nawet jakbyś zarabiał 100$ dziennie, to jesteś płotką nie wartą uwagi. Wiem, bo sam przechodziłem udrękę z dogadaniem się z nimi...

    •  

      pokaż komentarz

      @Cozzie: czy ja wiem, czy taką małą sieć - "W lipcu 2009 spółka pozyskała strategicznego inwestora w postaci Grupy AGORA S.A.".
      sam jestem właścicielem średniego portalu na którym mam od około 2 miesięcy reklamy z AdTaily. swoich pieniędzy jeszcze nie wypłacałem ale nie rozumiem, dlaczego taka firma nie jest w stanie przedstawić dowodów świadczących o łamaniu regulaminów przez userów. nie robią tego, ponieważ jak jest na jednym screenie "(...) gdyż takich osób jak Ty mamy od groma". to czy nie są w stanie stworzyć jakiegoś automatu, który od razu blokowałby konta oszustom, a nie dopiero przy wypłacie jest to sprawdzane?
      moja współpraca z AdTaily chyba właśnie dobiegła końca. a szkoda.

    •  

      pokaż komentarz

      ale nie rozumiem, dlaczego taka firma nie jest w stanie przedstawić dowodów świadczących o łamaniu regulaminów

      @nanoo: bo ich pewnie nie mają....
      kiedyś ktoś mi klikał w reklamy ale z AdKontekst (wp.pl) to poprosiłem o raport, dostałem ładny raport i już wiedziałem co dalej robić :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Logan00:
      dokładnie - firma świadcząca ci jakiekolwiek usługi ma obowiązek udostępnienia ci wszelkich danych na twój temat - jak logi, itd. ZWŁASZCZA jeśli oskarżają cię o łamanie regulaminu

    •  

      pokaż komentarz

      @Cozzie: Dokladnie tak - potrafia (AdSense) zablokowac konto po kilku miesiacach przy uzbieranych 50 centach!. Co wiecej zaraz za tym idzie blokada AdMoba ktora przeciez z AdSensem nie ma nic wspolnego.
      Mozesz pisac odwolanie ale dostajesz odpowiedz z autoamtu. Zero mozliwosci kontaktu (niech ktos poda tel. do googla), zero wyjasnienia z jakiego powodu (tajemnica firmy).

  •  

    pokaż komentarz

    Pilnie śledzę poniższą dyskusję. Zwłaszcza te fragmenty, w których osoba reprezentująca tutaj AdTaily PUBLICZNIE sugeruje, że jestem oszustką. AdTaily gratuluję PR-u i podejścia do Wydawców, dzięki którym kręcą ten swój biznes. Nie zamierzam szarpać się z AdTaily o 100 zł, które rzekomo w 25% "sama se naklikałam".
    Na swoim blogu dokładnie opisałam całą sytuację oraz fakt, że w każdą pojawiającą się reklamę KLIKNĘŁAM, sprawdzając co znajduje sie pod linkiem. W sytuacji, kiedy moderacja była wyłączona - uważałam, że mam prawo kontrolować to, co AdTaily zamieszcza na moim blogu o różnych porach dnia i nocy - zwłaszcza, że zamieszczenie reklamy bez moderacji to zaledwie kilka klików. Po kilkunastu miesiącach czerpania zysków przez AdTaily z reklam pojawiających się na moim blogu - ekipa AdTaily zamiast wyjaśnić mi w mailach, o co chodzi - milczy uparcie, a następnie wytacza armatę i na forum publicznym oskarża mnie o próbę oszustwa.

    Na tej podstawie wyrobiłam sobie zdanie na temat zarówno zasad działania AdTaily i transparentności jego arbitralnych decyzji, jak również prowadzenia PRu w internecie na stronie www i w serwisach społecznościowych. Mam nadzieję, że pare osób przejrzało na oczy. Oczywiście AdTaili nic sobie z tego nie robi, bo takich osób jak my ma "od groma" (jak sami piszą na FB). Wnioski z tej zadymy pozostawiam Wam.

    •  

      pokaż komentarz

      O statystyki prosiłam ich dużo wcześniej - mailowo. AdTaily twierdziło, że nie możecie ich podać. Natomiast dzisiaj dzisiaj ujawniło je PUBLICZNIE - z mojego prywatnego konta. To po pierwsze. Po drugie - sama pisałam o tym, że w każdą pojawiającą się reklamę KLIKAŁAM celem sprawdzenia. Natomiast AdTaily dzisiaj OBJAWIA światu nagle ten fakt publicznie (jakby to była jakaś nowość :), twierdząc PUBLICZNIE, że USIŁOWAŁAM OSZUKAĆ system AdTaily. To po drugie. Po trzecie - nie zamierzam z Adt Taily więcej dyskutować. Ludzie sami zobaczyli, to co mieli zobaczyć - czyli sposób, w jaki AdTaily prowadzi "interesy w internetach" oraz to jak traktuje Wydawców, dzieki którym kręci się ten biznes. Tyle ode mnie. AdTaily życzę dalszych sukcesów!

    •  

      pokaż komentarz

      @Zazie: Naprawdę dziękuję za wpis na blogu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zazie: Myślę, że pomimo gorącej dyskusji, to PR zasługuję na 5. Mało która firma otwarcie dyskutowałaby ze swoimi użytkownikami/klientami na temat spornej sytuacji w sposób natychmiastowy i całkowicie publicznie.

      Parę razy pojawił się argument, że kliknęłaś w swoje reklamy. Moim zdaniem do sprawdzania i moderacji służy panel. Za kilka klików w Adsensie dostaje się np. dożywotniego bana, tak jak zauważyło to kilka osób.

      (To tylko dwie uwagi, co do dyskusji i uwag, a nie do wydarzenia, które jest jej źródłem).

    •  

      pokaż komentarz

      @swobodny: działania PR'owe oceniam na 0 punktów - bo pierwszy ruch w kryzysowej sytuacji to nawiązanie bezpośredniego kontaktu ze "źródłem" problemu (czyli ze mną), a nie wdawanie się w pyskówki na portalach społecznościowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @swobodny: działania pijarowe na piątkę to mogliśmy ostatnio zaobserwować w wydaniu Euro (ertefałiagiede), nawet dwa wykopy o tym były, może kojarzysz. :)

    •  

      pokaż komentarz

      PR zasługuję na 5

      @swobodny: chyba na 0
      udało nam się udowodnić, że faktycznie mamy dowody, bo gdy nie mamy dowodów to pokazujemy je tylko właściwym organom - śmiech na sali.
      Dobry PR to tak jak pisze @Zazie nie wdawanie się w pyskówki, tylko nawiązanie kontaktu ze źródłem, które to źródło powinno zrobić potem wykop jak to dobrze jego/jej sprawa została załatwiona.. to jest dobry PR

  •  

    pokaż komentarz

    Aby rozwiać wątpliwości - zamieściliśmy wpis na blogu AdTaily: http://blog.adtaily.pl/wyplaty-i-proby-oszustw-w-adtaily/, dotyczący zarówno tej sytuacji, jak i innych podobnych.

    •  

      pokaż komentarz

      @socin: dlaczego zabieracie 100% zarobionych pieniędzy, skoro tylko 25% było nabitych klików? Dlaczego udostępniacie te dane publicznie, skoro wcześniej nie mogliście i tylko specjalnym organom mogliście je wydać? Kręcicie, kręcicie...

    •  

      pokaż komentarz

      @socin: i najważniejsze, czy zwracacie te pieniądze reklamodawcom? Bo nikt o takim przypadku nie słyszał, a ja sam też tego nie doświadczyłem, a sporo swego czasu się u Was reklamowałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @socin: to chyba oczywiste, że jeśli Wasze reklamy/bannerki mają klikalność rzędu KILKU na cały czas trwania kampanii, a jednym z klików jest MÓJ OSOBISTY KLIK sprawdzający zawartość reklamy (o którym to sprawdzaniu pisałam w swojej notce) - to w sumie daje to wynik 1/4 całej sumy kliknięć. Gdzie w Waszym regulaminie widnieje wyraźny zapis o tym, że Wydawca (czyli w tym przypadku autor bloga) nie ma prawa kliknięcia w reklamę (celem sprawdzenia co umieściliście pod bannerkiem), bo zostanie sklasyfikowany jako oszust sztucznie nabijający kliki i pozbawiony zgromadzonych środków? :)) prawda jest taka, że gdybym chciała się "dorobić" na reklamach adtaily, to ich klikalność byłaby wyższa. a tak? przez rok zgromadziłam na swoim koncie 100 zł i ani razu nikt z obsługi AdTaily nie zwrócił mi uwagi na jakiekolwiek nieprawidłowości. Uważam, że luki w regulaminie i traktowanie Wydawców jak oszustów jest poniżej wszelkiej krytyki.

    •  

      pokaż komentarz

      @socin: a poza tym: dlaczego wczesniej, kiedy grzecznie prosiłam o to w mailach, nie mogłam się od was doprosić takiej informacji wraz z wykresem i wytłumaczeniem - a teraz jak zaczęła się robić z tego afera, to nagle upubliczniacie wykresy z mojego konta AdTaily? :) ja nie mam nic do ukrycia. za to Wasze zachowanie daje mi (i innym Wydawcom) do myślenia...

    •  

      pokaż komentarz

      @Zazie: W zasadzie powinnam przekleić teraz tutaj p. 3, §12 naszego regulaminu, w którym zakazane jest sztuczne podbijanie liczby kliknięć przez Wydawcę. To oznacza dokładnie te praktyki, które Ty u siebie stosowałaś - i przykro mi, ale nie ma dla nas znaczenia, czy robiłaś to świadomie, czy nie i ile czasu to trwało. Złamałaś regulamin, który został przez Ciebie zaakceptowany w momencie rozpoczęcia współpracy z AdTaily.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zazie: cieszę się, że udało nam się udowodnić, że faktycznie mamy dowody na Twoje próby oszustwa. Ich zebranie w sposób umożliwiający upublicznienie zajęło nam jednak pewien czas kilku osób, stąd też nie jest to praktyka, którą stosujemy czy którą planujemy stosować w tego typu sytuacjach.

    •  

      pokaż komentarz

      @socin: dlaczego skupiacie się tylko na jednym, a nie odpowiecie na pozostałe pytanie zadane przeze mnie, jak i innych?

      Czy jeśli pracownik się nie stara i załóżmy, że jest o 25% mniej wydajny, to pracodawca podczas zwalniania go zawiesza mu całą wypłatę? Nie, jak już, to w ostateczności uszczupli mu jakieś premie, w przeciwnym przypadku to jego sprawa, że nie zwolnił pracownika wcześniej. Wasz tok rozumowania jest nastawiony na typowy wyzysk.

    •  

      pokaż komentarz

      @socin: Szanowni Państwo (AdTaily). W jaki sposób naliczane są "kliknięcia wydawcy"? Na podstawie adresu IP? Wszakże ilość kliknięć z danego adresu IP nie jest żadnym tego dowodem. Równie dobrze ktoś (osoba trzecia) może robić na złość i klikać po 50 razy w reklamą na danej stronie (a są tacy ludzie). Adres IP może także świadczyć o bardzo rozbudowanej sieci NAT (w której każdy użytkownik posiada ten sam adres IP). W takim wypadku 100 kliknięć z jednego adresu IP nie jest równoznaczna z kliknięciem przez jedną osobę, a przez 100 osób. Pozostaje jeszcze kwestia - dlaczego wszystkie środki są blokowane, a nie tylko te "naliczone w nieuczciwy sposób" oraz co dzieje się z takimi pieniędzmi?

    •  

      pokaż komentarz

      @damianoos: AdTaily funkcjonuje m.in. w oparciu o cytowany już przeze mnie regulamin. Odwoływanie się do funkcjonowania innych podmiotów nie ma raczej zastosowania w tej sytuacji, acz doceniam zabieg retoryczny.

    •  

      pokaż komentarz

      cieszę się, że udało nam się udowodnić, że faktycznie mamy dowody na Twoje próby oszustwa. Ich zebranie w sposób umożliwiający upublicznienie zajęło nam jednak pewien czas kilku osób, stąd też nie jest to praktyka, którą stosujemy czy którą planujemy stosować w tego typu sytuacjach.

      @socin: zatrudnijcie kogoś lepszego do PR, bo pisząc takie komentarze tylko się bardziej pogrążacie...

    •  

      pokaż komentarz

      @komeniusz: zliczane są unikalne kliknięcia i bazują one na metodologii, o której wspominam m.in. we wpisie na blogu. Podobnie, jak "realny użytkownik" w Meganapanelu PBI/Gemius czy "unikalny użytkownik", tak i nasze statystyki oparte są nie tylko o IP użytkownika. Środki na koncie zostały zablokowane zgodnie z regulaminem, p. 3, §12.

    •  

      pokaż komentarz

      @socin: Oszustwo to bardzo mocne słowo w tym kontekście. Jak rozumiem, odpowiednie dowody ujawnicie odpowiednim organom ?
      Czy zdajesz sobie sprawę, że jeśli wasi pracownicy posiadają dowody popełnienia przestępstwa to powinni o tym powiadomić policję / prokuraturę a nie ośmieszać się w 'internetach' ?
      Czy zdajesz sobie sprawę, że publicznie pomawiając kogoś o popełnienie przestępstwa możesz zostać przez tą osobę pociągnięty do odpowiedzialności ?

    •  

      pokaż komentarz

      @socin: "UDOWODNIĆ, ŻE FAKTYCZNIE MAMY DOWODY NA TWOJE PRÓBY OSZUSTWA" ??!!! czy Wy w ogóle myslicie, co PUBLICZNIE piszecie?!!

    •  

      pokaż komentarz

      Gdzie w Waszym regulaminie widnieje wyraźny zapis o tym, że Wydawca (czyli w tym przypadku autor bloga) nie ma prawa kliknięcia w reklamę (celem sprawdzenia co umieściliście pod bannerkiem), bo zostanie sklasyfikowany jako oszust sztucznie nabijający kliki i pozbawiony zgromadzonych środków?

      @Zazie: Z Twojego bloga:

      2. Wydawca zobowiązuje się do niepodejmowania działań oraz zapobiegania działaniom polegającym na zwiększaniu w sztuczny sposób
      (ręcznie, ani wykorzystując jakiekolwiek urządzenie, program, środek elektroniczny, nakłaniając użytkowników do klikania w reklamy, itp.)
      liczby odsłon lub kliknięć Reklam w Serwisie Wydawcy. W takiej sytuacji AdTaily ma również prawo wyłączyć wyświetlanie reklam na serwisach Wydawcy
      lub bezpowrotnie zamknąć jego konto.

    •  

      pokaż komentarz

      @socin: Pytanie na które jeszcze nie znalazłem odpowiedzi, a pojawiło się kilka razy. Co dzieje się z takimi pieniędzmi?

    •  

      pokaż komentarz

      @damianoos: słuszna uwaga. czytając mam wrażenie, że próbowali udowodnić, że mają dowody :D

    •  

      pokaż komentarz

      @socin: Cholera, idąc waszym tokiem rozumowania (celowo "waszym" małą literą) tudzież waszego regulaminu, to będąc w markecie, robiąc zakupy na 1000 zł i znajdując jeden źle naliczony produkt (np. niezgodność ceny na paragonie z ceną na półce) mam prawo zabrać wszystkie zakupy bez płacenia i ewentualnie zażądać od marketu "kary umownej". Na przykład niech mi flaszkę dorzucą!
      Ludzie się mylą/klikają dla sprawdzenia jak bohaterka wykopu. W uczciwej firmie takie kliki się odlicza a resztę rzetelnie rozlicza wg umowy.
      Żeby nie było. Nie jestem klientem ani blogerem. Nie mam z waszą firmą nic wspólnego.
      Ale mam nadzieję, że niebawem przeczytam opinię UOKIK odnośnie tego regulaminu. I mam nadzieję, jeżeli moje podejrzenia się potwierdzą, że sumiennie wypłacicie to, co na podstawie tego regulaminu zabraliście.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zazie: To są oszuści i tyle. Kliknięcia pewnie sprawdzają na podstawie ciastka, które zapisuje się np. podczas wizyty wydawcy w panelu administracyjnym. Oczywiście może sprawdzają jeszcze po IP. Nie rozumiem po co w ogóle robią o to szum skoro bez problemu mogą odliczyć kliknięcia wydawcy i sprawa załatwiona.

      Najgorsze jest to, że zabierają kasę, która nie była rozliczana z CPC. Nigdy z nich nie korzystałem, ale śmierdzi naciągaczami na kilometr.

    •  

      pokaż komentarz

      @HoRsHiN: warto dodać, że np. w takim Adsense za nieuczciwe kliki nie jest wypłacana prowizja, ale już za pozostałe, prawidłowe, tak. Dlatego to co robi AdTaily, to ZŁODZIEJSTWO pisane dużymi literami.

  •  

    pokaż komentarz

    Kiedyś rozmawiałem ze znajomym który miał też od nich reklamy i nie było problemów w jego przypadku. Natomiast jego znajomi mieli takie problemy jak we wspomnianym artykule. Rożnica była taka że on wypłacał pieniądze praktycznie co miesiąc, a tamci też ciułali po pół roku i dłużej. Układa się schemat..

    Z tego co widzę też zrezygnował i ma adsense teraz.

    •  

      pokaż komentarz

      @krak: Szukałem niedawno reklamodawcy dla mojego serwisu... I przeglądając opinie dowiedziałem się, że adTaily robi właśnie takie wały, ale od niedawna, wcześniej podobno nie było tego problemu. Ostatecznie postawiłem na adKontekst, bo ich reklamy w treści najbardziej mi odpowiadały ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @krak: Być może, skoro w reklamę klikało mało osób, a autor też przynajmniej raz klikał(sprawdzić co to), to im wyszło, że z tych 10 klików, 1 jest autora, więc 10% kliknięć generowanych jest "nielegalnie". :P Wiem że głupie, ale czasem firmy przeróżne w ten sposób podciągają swoje tłumaczenia, by zarobić na maluczkich.
      A w przypadku większych bloggerów, jedno, głupie kliknięcie to mniej niż pół procent, więc trudno mówić o "nielegalnych ruchu"...

    •  

      pokaż komentarz

      @Sad_Statue: ale kliknięcia autora to kliknięcia wtórne, niepłatne

    •  

      pokaż komentarz

      AdTaily boi się skutków wykopu i publikuje sprostowanie. Szkoda, że swoje zarobione pieniądze musiało stracić najpierw kilkadziesiąt osób, ażeby AdTaily w końcu zaprzestało takich praktyk. A może nadal będą tak robić, internauci szybko zapominają..

    •  

      pokaż komentarz

      @eltrial: sprostowanie? Gdzie? Ja trafiłem tylko na wpis, gdzie jeszcze bardziej się pogrążają.