Powiązane (1)

  • Reklamy Google

  • eminem1981 +30  

    W ubiegłym roku również miałem podobną rozmowę :-). Cóż poziom wiedzy (doradcy finansowego) niski, a co najciekawsze w ramach nagrody dla niego, że poświęciłem swój cenny czas na wysłuchiwanie tych głupot zażądał ode mnie podania 14 numerów telefonów... nie muszę chyba dodawać, że to były jego ostatnie słowa

    pokaż komentarz
    eminem1981
  • madej +41  

    ale żeby od razu zabijać?

    pokaż komentarz
    madej
  • niepokorny +21  

    Nie ma litości. Dużo wapna do dołu dałeś, tak jak mówiłem?

    pokaż komentarz
    niepokorny
  • Groch 0  

    Efektowna rozmowa;)

    pokaż komentarz
    Groch
  • Krach +2  

    Niedawno sam rozpocząłem pracę w firmie zajmującej się doradztwem finansowym. Muszę przyznać że rynek jest tak przekopany przez idiotów którzy wciskali byle kit klientom że czasem ciężko jest się umówić na spotkanie.

    A wiedzę która pozwala tak naprawdę polemizować z klientem to można nabyć po minimum roku pracy tak naprawdę, chyba że ktoś się bardzo interesuje instrumentami finansowymi, ekonomią i fluktuacjami na rynku finansowym.

    Co do 14 kontaktów bez których NIE MOGĄ wyjść ze spotkania(chyba że ich wyrzucą) pozdrawiam panów "efektownych";)

    pokaż komentarz
    Krach
  • lucasp +15  

    5 liter na e to Efect :D Tez mialem z nimi doczynienia. A dokladnie oferte pracy jako doradca finansowy. Stracilem godzine a koles mi gadal identyczne glupoty ze ludzie ktorzy pracuja pol roku kupili sobie super fury i czym jezdza pokazujac na parking. Ze zarabiaja nawet 10 000zl. Oczywiscie po rozmowie sobie przemyslalem wszystko i doszedlem do wniosku ze nie podam tych 14 nr. tel. i nie bede zaczynal pracy od oszukania znajomych i pchal sie w takie bagno. Przykladowo od jednej osoby mozna miec dostac premie 500 zl od innego 5000 zl ale w ciagu roku jak sie tamta osoba wycofa musisz oddac firmie swoja prowizje 5000 zl. Naprawde mozna sie wplatac w niezle bagno. Ale jak ktos umie dobrze oszukiwac to moze probowac i gadac glupoty.

    pokaż komentarz
    lucasp
  • snow +11  

    Kiedyś dostałem telefon od takiego, pożal się Boże, doradcy finansowego. Już przez tel próbował różnorakich prymitywnych manipulacji...

    pokaż komentarz
    snow
  • wedi +9  

    Widzieliście cytat na dole? :)

    "pwk | 2009-01-19 22:42 | IP: xxx.xx.xx.*

    Tak jestem studentem i mieszkam w akademiku razem z trzema takimi doradcami finansowymi. Dwóch z 4 roku historii a jeden z 3 fizyki :|"

    pokaż komentarz
    wedi
  • sunrrrise +2  

    Sam mam takich znajomych - dwóch świeżo po ukończeniu historii, trzeci na piątym roku fizyki. Aż pomyślałem, że to o nich mowa jak to przeczytałem...

    pokaż komentarz
    sunrrrise
  • gregorius +8  

    ostatnio miałem rozmowę o identycznym przebiegu, ale bez telefonu od szefa...
    podstawowe pytania, na które nie uzyskałem odpowiedzi: co z inflacją, co jeśli firma zbankrutuje...?
    najlepsze było to: co jeśli przestanę wpłacać kasę? - jak do 2 lat, wszystkie składki przepadają!!!
    kiedy będę mógł wypłacić kasę? - po 20 latach całość, ale 40% już po około 8 latach!!

    oferta ubezpieczenia compensy z parasolem inwestycyjnym, agent ovb - trzymajcie się z dala od tych oszustów!!!

    pokaż komentarz
    gregorius
  • pyx-84 +11  

    Mnie kiedyś proponowali pracę w ovb i już w tym samym dniu miałem spotkać się z gościem, z którym rozmawiałem i z szefem (nie spotkałem się z nimi). Dowiedziałem się od znajomej (po ekonomii + life is brutal), że w tej firmie to zarabiają cwaniaki co mają po 100 kontaktów (i kolejne wyłudzają od innych - tutaj przykładem jest te 14 telefonów). Ogólnie praca tam to jedna wielka ściema. System motywacyjny jest taki, że Twoje zarobki są wywieszone na korytarzu na tablicy -> po prostu wyścig szczurów. Fakt, że nie jestem po ekonomii i kierunkach podobnych nie miał dla nich większego znaczenia. Dla nich liczy się jak bardzo umiesz ściemniać i ilu ludzi jesteś w stanie nabrać na tanie bajki. Ja podczas rozmowy powiedziałem, że lubię kontakt z klientem, gdzieś pobiec, coś załatwić, zadzwonić - ogólnie być w ruchu to już w gościa oczach widziałem, że powie mi, że jestem przyjęty. Kulturalnie udałem, że wszystko jest ok i że będę czekać na telefon. Jak zadzwonił to odmówiłem. Podsumowując, cieszę się że tam nie pracuję :)

    BTW. jeśli coś nagmatwałem to mnie zaminusujcie :P

    pokaż komentarz
    pyx-84
  • qmic +6  

    W sumie fajne. Chociaż nic nowego.

    pokaż komentarz
    qmic
  • prostynick -9  

    W sumie fajne, z tym, że czytałem to pół roku temu :/

    pokaż komentarz
    prostynick
  • 112 +8  

    Z kilku rozmów ze znajomymi zajmującymi się tego typu usługami (dla różnych firm i bardzo popularnych banków) średnia zarobków w takiej robocie to często grubo powyżej 5 tys zł.
    Przy czym skuteczni agenci zarabiają nawet od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy.

    Praca to rodzaj marketingu bezpośredniego, tylko tym razem łapiemy frajerów nie na tanie badziewie z chin, tylko na super drogą usługe, kóra jest często najpoważniejszą inwestycją finansową klienta w życiu.

    Pracują tam ludzie skuteczni, a nie wykształceni. Zwykel bez studiów lub w trakcie.
    Oni nie mają pojęcia o tym jak doradzić klientowani aby uniknąć podatku etc.
    Ich zakres wiedzy to praktycznie podstawowe informacje z ulotek. Oczywiście są szkoleni, ale co na kilku tygodniowym szkoleniu można przekazać do takich ludzi...

    Co do "ZUS niedługo zbankrutuje" to oczywiście nieprawda. ZUS nie może zbankrutować i już napewno nie tylko przez kryzys finansowy. Jednak z pewnością wiek emerytalny zostanie podniesiony w kosmos, a renty i emerytury będą coraz niższe, 2015 to już górna granica przy której zacznie się to sypać.

    Dlatego na ZUS nie ma co liczyć i w tym momencie ten koleś ma racje.

    "Kryzys przyjdzie do nas ze Stanów, gdzie wszyscy ludzie przestali nagle spłacać kredyty hipoteczne"

    Troche racja bo:
    - nasza gielda jest w 99% uzalezniona od tego co się dzieje w USA
    - nasza gospodarka jest uzależniona od gieldy ze znacznym opóźnieniem (ponad rok)
    - w usa rzeczywiście nie spłacali kredytów, a nadchodzący kryzys sprawia, że ludzie tracą pracę i kolejni przestają płacić, domu będą wyprzedawane za bezcen, coraz częsciej w systemach loteryjnych, to prowadzi do pogłębienia kryzysu

    "Przyczyną kryzysu hipotecznego jest taniejący dolar, spadek poziomu życia w Stanach i nasilająca się emigracja z tego kraju."

    To co tutaj napisał, może być prawdą ale dopiero za jakiś czas, możliwe, że miesiące możliwe, że lata. Z tym, że akurat emigracja to już przesada.
    Co do przewidywania, że dolar może znacznie potanieć, a nawet może być poniżej 1PLN to wykopywani kryzysowi doradzcy z usa potwierdzaja to.

    "Jedyną szansą, aby godnie żyć na starość jest oszczędzanie w III filarze."
    Oszczędzanie tak
    ale czy w III filarze?
    napewno w czymś co nie straci wartości w czasach kryzysu inflacji zmian na gieldzie etc.

    "Najlepszą inwestycją jest długoterminowe lokowanie kapitału w fundusze inwestujące w państwach BRIC, lub oparte na polskim WIG-u 20."

    Do tej pory to była prawda.

    Z ropą i z tym co to jest WIG20 to już koleś kompletnie pobłądził, po prostu wstyd.

    "Został on wprowadzony w 1989 roku przez ówczesnego prezesa Narodowego Banku Polskiego Marka Belkę. Wynosi on 19 proc. w pierwszym progu, a w drugim 32 proc."

    Tutaj również.

    " Co to za bzdury? Nieliczne, z tych które usłyszałem od przedstawiciela “jednej z największych firm finansowych w Europie“."

    Zawsze dziwią mnie ludzie korzystający z tego typu udziwnień.
    Nawet gdyby ten facet znał się na rzeczy to nie zmienia faktu, że i tak naciągnął by Ciebie na złodziejskie produkty, które tylko na teraz są w miare dobre i pewne. Nikt nie zagwarantuej co będzie za 10 lat a co dopiero za 30 czy 50 lat. Ale już pomijając to, sprzedawane produkty finansowe bazują na wiedzy z ostatniego półwiecza, dlatego są niezbyt dobrym pomysłem na przyszłość, gdyż jak co rozsądniejsi zauważają, z pewnością dużo się zmieni, jesteśmy momentami blisko załamania systemu bankowego (przynajmniej lokalnie) jeśli ten kreowany pieniądz runie to runie wszystko.

    pokaż komentarz
    112
  • tomke -2  

    Nie wierzcie żadnym doradcom, także Panu Rybie autorowi tego artykułu (który uważa że kupowanie na spadkach to dobra strategia). O skuteczności zawodowych doradców najlepiej świadczy WIGOMETR który już zawieszono bo demaskował żałosną skuteczność klasy "zawodowych doradców inwestycyjnych". Ale można odszukać notowania archiwalne tego "antywskaźnika" na stronach WGPW.

    pokaż komentarz
    tomke
  • yarecki21 +5  

    Proszę mi nic nie imputować. Ale fakt, nie wierzcie doradcom. Mi też nie. Nikt nie umie przewidywać przyszłości, a ci którzy potrafią nie dzielą się tą wiedzą.

    pokaż komentarz
    yarecki21
  • yarecki21 +3  

    Panie (Tomaszu?) Tomke, odpowiem krótko. Nikomu niczego nie doradzałem. Sam uważam, że nie ma uniwersalnych strategii inwestycyjnych - każda musi być dopasowana do potrzeb, możliwości i sytuacji. Jeżeli całkowicie neguje Pan strategię kupowania na spadkach, polecam zapoznanie się ze strategią np. Warrena Buffeta. Być może zechce Pan polemizować z tym autorytetem, bo ja się za taki w żadnym wypadku nie uważam, więc pozostawię te zarzuty bez komentarza, bo są bezprzedmiotowe.
    pozdrawiam i samych trafnych inwestycji życzę

    pokaż komentarz
    yarecki21
  • misz +5  

    czy to firma na 5 liter zaczynajaca sie od E ? :)

    Jezeli tak to tez mialem z nia do czynienia

    pokaż komentarz
    misz
  • StevAngello -4  

    ełreko? a nie to ma 6 liter.

    pokaż komentarz
    StevAngello
  • tomke 0  

    @Stev a może to ty jesteś tym tytułowym doradcą? Od kiedy Euroeko oferuje doradztwo inwestycyjne ?

    pokaż komentarz
    tomke
  • Niedzwiedz87 +5  

    Efekt?:D chcieli kiedyś żebym u nich pracował, ale jak usłyszałem najpierw że nie wciskami nic klientowi a potem że "kreujemy u niego wizję i chęć zainwestowania w produkty finansowe" i kilka innych takich tekstów to mi się zrobiło słabo.

    o 14 numerach telefonów, szpanowaniu furami i ogólną wizją tego że złapaliśmy diabła za nogi przez to że zaproponowano nam u nich pracę to lepiej już nawet nie wspominać :P

    pokaż komentarz
    Niedzwiedz87
  • andrewnew +4  

    "Chłopcy z Efectu" to, ogólnie rzecz biorąc, ciekawe zjawisko socjologiczne :) W Efekcie biorą na szkolenia byle łebków, pakują w nich utarte frazesy delikatnie wprowadzając ich w klimat panujący w firmie (np. Kiedy człowiek jest młody myśli, że pieniądze są najważniejsze w życiu. Kiedy jest dorosły już o tym wie). Potem pierwsze "analizy finansowe" (sic!) przeprowadzane na znajomych, próba wciśnięcia im jakichś szemranych produktów finansowych... W końcu pierwsza wypłata i młodzian myśli, że złapał Boga za nogi, byka za rogi etc., bo po miesiącu pracy zarabia tyle co jego ojciec po dwudziestu latach harówki. Potem bardzo często traci się przyjaciół, dziewczynę. Jedynym towarzystwem stają się inni "chłopcy z Efectu"... Prace tego typu strasznie "wypłukują" emocjonalnie.

    pokaż komentarz
    andrewnew
  • Niedzwiedz87 +4  

    dzisiejszy Dzień Dobry TVN - temat "Kim są doradcy finansowi i czy napewno są kompetentni?". Ktoś chyba podkrada tematy z wykopu :P

    pokaż komentarz
    Niedzwiedz87
  • pyx-84 0  

    Niestety :( wczoraj chyba w TVP1 (nie jestem pewien) dali obrazek dinozaura(bank) co pożera swoją ofiarę(klienta) i w lewym górnym rogu co ? Logo wykop.pl :[

    pokaż komentarz
    pyx-84
  • retsef +1  

    Tak wygląda poziom wiedzy przeciętnego agenta, przedstawiciela, doradcy finansowego, sprzedawcy usług finansowych w Polsce.

    Nie wiem, może ja po prostu miałem szczęście jeżeli chodzi o doradców finansowych - właściwie byłem raz, gościu całkiem sensowny, wie co robi.

    A co do manipulacji to fakt, że gdy szukałem sam kredytu to w różnych bankach i innych instytucjach dających kredyty lub co gorsza pożyczki można było tego troche widzieć. Co innego 'doradcy', którzy jakos sami mnie namierzyli. Tutaj faktycznie manipulacją pachnialo tak, ze az mnie wkurzali. Na pierwszym miejscu tutaj klania sie ING, ktore co jakis czas do mnie dzwoni.

    pokaż komentarz
    retsef
  • jeden_z_gapiow +5  

    Znam pare osob, ktore w takim "zawodzie" robia lub robily. Wiekszosc z nich do momentu "szkolenia" byla ekonomicznymi ignorantami. Nagle po paru tygodniach sa wszystkowiedzacy i twierdza, ze zarabiaja krocie (czego efektow jakos nie widac). Na dodatek zaczynaja interesowac sie psychologia i roznymi wymyslami parapsychologicznymi (z ktorych NLP jest deliakatna odmiana), a ktora wczesniej, podobnie jak ekonomia zupelnie ich nie interesowala.

    Nieciezko sie domyslec, czego ich nauczono- zawartosci lukrowanych ulotek, wynikami sponsorowanych testow porownawczych (w ktorych kazda firma wychodzi na najskuteczniejsza), paru trikow sprzedazowych oraz nadmuchano pozorna pewnoscia siebie. Tak naprawde sa ingorantami, ktorym kazano grac w stosunku do rownych sobie laikow role "specjalistow" z tupetem gadajacych trzy po trzy. Ci z nich, ktorzy juz sie tego typu dzialalnoscia nie zajmuja (bo znalezli normalna prace za realne, szare, niepowalajace, ale przynajmniej nie wielokrotnie w opowiesciach przesadzone, wirtualne pieniadze) zdradzaja z rozbawieniem wiele tajemnic tego fachu.

    pokaż komentarz
    jeden_z_gapiow
  • siteman +4  

    nie ogladaj reklam, nasi doradcy zaoferuja ci produkt finansowy od ktorego dostana najwieksza prowizje

    pokaż komentarz
    siteman
  • harvester +2  

    2008-08-07 (czwartek)

    188 dolarów za baryłkę, a do końca roku na pewno będzie kosztować 200 dolarów ;/

    pokaż komentarz
    harvester
  • habalaba +1  

    No i przewróciliście Yareckiemu bloga :) Dysponuje ktoś jakimś mirorkiem?

    pokaż komentarz
    habalaba
  • yarecki21 +2  

    Hej, no, działa przecież ^^

    pokaż komentarz
    yarecki21
  • gregorius +1  

    http://img296.imageshack.us/img296/8966/clipboard01bj9.jpg

    pokaż komentarz
    gregorius
  • 100piwdlapiotsza -6  

    sorry zakopałem zanim przemyslałem ... :) jest cool ... szczególnie ze jestem studentem ekonomii ... ale do nauki alfabetu finansowego polecam ... bibliografie Roberta Kiyosakiego ... a jeżeli komus bedzie mało to Robercik tez podaje całkiem niezłą liste ciekawych lektur do opanowania :)

    pokaż komentarz
    100piwdlapiotsza
  • StevAngello -8  

    analfabetą finansowym jest sam autor bloga :)

    pokaż komentarz
    StevAngello
  • habalaba -2  

    no to serdecznie dziękuję. Art ciekawy, zwłaszcza dyskusja w komentarzach. A blog dalej na glebie

    pokaż komentarz
    habalaba
  • peneloppa33 0  

    Tym którzy szukają dobrych analiz do inwestycji giełdowych śmiało polecam serwis giełdowy amerbroker.pl. Warto tam zaglądać chociaż od czasu do czasu aby przynajmniej nie stracić kasy i nie inwestować w byle co i byle kiedy. Z doradcami tak bywa że najczęściej sprzedają ci produkty bankowe a później znikają, zwłaszcza jak są później spadki cen.

    pokaż komentarz
    peneloppa33
pokaż 

Wykopali i zakopali (266 / 3)