•  

    pokaż komentarz

    Stypendium dla maturzystów Indeks Start2Star jakie fundacja oferuję wynosi 1300 zł, mocno zastanawiałem się rok temu czy nie zgłosić się, lecz poszukałem informacji nt uczestników i uznałem że mnie nie jest najgorzej. ps. warunkiem otrzymania stypendium jest zobowiązanie się do pracy w Polsce na określony w umowie czas, jeśli dobrze pamiętam to wynosi on 5 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @vader05: Pomyliłeś biznesmenów. Start2Star jest fundacją Czarneckiego. Wykop jest o Czerneckim i do strony jego fundacji prowadzi poniższy link: http://www.efc.edu.pl/pl/

    •  

      pokaż komentarz

      @AgresywnyKaloryfer: hahaha ale pomyłka, niezłego debila zrobiłem z siebie :)

    •  

      pokaż komentarz

      @vader05: 20 osób w całej Polsce, świetnie po prostu. O wiele lepsze warunki są na kierunkach zamawianych i nie trzeba się zobowiązywać do pracy w Polsce przez 5 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @kamiltbg: Zależy o jakich studiach się myśli, mój kolega otrzymuje to stypendium i studiuje prawo, więc tak czy siak raczej zostałby w Polsce, bo w sumie takie wykształcenie poza granicami naszego kraju jest niewiele warte. Natomiast ci po politechnikach będą być może pluć sobie w brodę, kiedy się okaże, że jako dla ambitnych i dobrze wykształconych czeka na nich praca za granicą za nawet dziesiątki tysięcy złotych w przeliczeniu, ale muszą za te "marne grosze" ze stypendium odbębnić pięć lat w Polsce za lichą kasę ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @kamiltbg: Przecież jemu o to chodziło, żeby nie wyjeżdżać - pośrednio polska gospodarka na tym zyskuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @luksus2: Jeżeli są aż tacy "ambitni i dobrze wykształceni" to niekoniecznie będzie im znacznie gorzej w PL ;)
      1. Koncerny międzynarodowe mają też tutaj swoje siedziby.
      2. Możesz pracować na umowie o pracę w PL, i być ciągle "w delegacji" (już praktykowane przez niektóre firmy) ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @omnia: przecież wiem. Mówię tylko, że podobną kasę można dostać na kierunkach zamawianych i można potem wyjechać z Polski.

    •  

      pokaż komentarz

      @kamiltbg: Ok źle zinterpretowałem w takim razie, czytając komentarz odniosłem wrażenie, że krytykujesz inicjatywę, bo są lepsze i pozwalające potem wyjechać z Polski.

    •  

      pokaż komentarz

      @omnia: jak komuś pasuje, to może iść, ale ja bym się w życiu na takie coś nie zgodził. Nie wiadomo co tu będzie za 5 lat, a ja miałbym się już zobowiązać, że tu zostanę?

    •  

      pokaż komentarz

      @orian: Ale filie koncernów międzynarodowych w Polsce płacą jednak niższe stawki niż ich "matki" w krajach pochodzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @luksus2: Firmy płacą zwykle pensję "lokalną". Tak więc, Chińska firma w Szwajcarii płaci szwajcarskie stawki. To raczej logiczne, że w Polsce dostaje się lokalne stawki ;) Raczej uważam, że jeżeli miałbyś wybór: pójść na studia, które są konkretne (powiedzmy medycyna) i zobowiązać się do zostania w kraju, albo pójść na fiu-bździu-psychologię czy inne nic, to co jest lepsze?

    •  

      pokaż komentarz

      To raczej logiczne, że w Polsce dostaje się lokalne stawki

      No i dlatego argument o istnieniu w Polsce międzynarodowych korporacji jest raczej słaby, bo lokalne stawki są bardzo niskie w porównaniu z tym, co te same koncerny oferują za granicą.

      Raczej uważam, że jeżeli miałbyś wybór: pójść na studia, które są konkretne (powiedzmy medycyna) i zobowiązać się do zostania w kraju, albo pójść na fiu-bździu-psychologię czy inne nic, to co jest lepsze?

      @orian: Ale tu nie taki jest wybór, tylko taki, czy warto brać takie stypendium przez kogoś, kto planuje skończyć studia mogące mu od razu zapewnić intratną posadę za granicą.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale tu nie taki jest wybór, tylko taki, czy warto brać takie stypendium przez kogoś, kto planuje skończyć studia mogące mu od razu zapewnić intratną posadę za granicą.

      @luksus2: W takim razie kwestia rozbija się o to czy moze znaleźć inne źródło finansowania. Jeżeli tak, to jasne, że nie warto wiązać się umową. Ale poza tym uważam, że lepiej iż taka możliwość istnieje, niz gdyby jej nie było ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @vader05: Haha, omg jaki świetny biznes :) To chyba taka ironiczno-przewrotna fundacja. Założył ją geniusz zła, żeby zmarnować dzieciakom życie.

      Przez miesiąc za granicą dobry specjalista zarobi tyle ile wynosi takie 2-letnie stypendium. Będziesz się musiał uczyć na pamięć tych durnot którymi cię treserzy karmią w szkole (do niczego się to nie nadaje, to prosta droga na bezrobocie).

      Do tego jak tu zostaniesz przez 5 lat to wsiąkniesz w to polskie szambo, zapomnisz języki i pracę za granicą będziesz miał z głowy do końca życia. Na prawdę nie warto przekreślać swoich szans za parę groszy jałmużny.

      Najlepsze lata swojego życia będziesz musiał tu przegnić, jak dobry niewolnik pracując za ochłapy a po tych 5 latach pracy w polskiej firmie tak skretyniejesz i nabierzesz takich nawyków, że za granicą to będziesz mógł co najwyżej gary zmywać (bo to jak się pracuje u nas a to jak w normalnym kraju to zupełnie inne światy).

      Już nawet nie mówię, że ludzie którzy się zgodzą na taki pakt z diabłem nie będą mogli przywieźć do polski ani żadnego know-how, ani dobrych wzorców. Do tego budżet traci pieniądze które mogliby tu przywieźć. Ta... najlepiej zamknijmy granice i tkwijmy dalej w tym bolszewickim szambie. Tylko jakiś chory ku*s który pamięta i tęskni za tamtymi czasami mógł coś takiego wymyślić. Zamykać najzdolniejszych obywateli w kraju w którym nie ma żadnego przemysłu high-tech ani żadnych innowacyjnych firm - i niech kopią rowy albo sprzedają neostradę, tylko dlatego że są biedni. Zostań niewolnikiem za 1300 złotych :( Polska to chory kraj.

    •  

      pokaż komentarz

      i studiuje prawo, więc tak czy siak raczej zostałby w Polsce, bo w sumie takie wykształcenie poza granicami naszego kraju jest niewiele warte.

      @luksus2: no i? Znajomy skończył historię i również studiował prawo... i wyjechał do UK żeby pracować w gastronomii. I fakt, jego wykształcenie się tam nie liczy i nie pomaga mu w pracy, ale co z tego. Nigdy nie wiesz czy za 5 lat nie stwierdzisz, że takie życie Ci się nie podoba nie zechcesz wszystkiego zmienić.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      I fakt, jego wykształcenie się tam nie liczy i nie pomaga mu w pracy, ale co z tego.

      @medevacs: To z tego, że piszę o ludziach, którzy wiążą ze swoim wykształceniem jakąś przyszłość. Jak ktoś się nastawia, że i tak wyjedzie za granicę na przysłowiowy zmywak, to po co w ogóle marnować 5 lat na nieprzydatne studia?

      Poza tym jeśli ktoś jest ambitny i dostaje takie stypendium to raczej będzie się dobrze uczył i zostanie dobrym prawnikiem, dzięki czemu będzie w Polsce zarabiał więcej niż w fizycznej robocie w UK.

    •  

      pokaż komentarz

      @medevacs: Dokładnie. Jeśli to prawda - to nowoczesna forma niewolnictwa i takie coś urąga wszelkim standardom nie tylko etycznym ale pewnie też prawnym i mam tylko nadzieję, że te zobowiązanie nie jest prawnie wiążące.

      Jedna sprawa to zarobki, ale żeby dzieciakom odbierać możliwość rozwoju i nazywać to fundacją to już jakieś totalne nieporozumienie. Po cholerę w ogóle ich uczyć i zostawiać w kraju gdzie większość tych ludzi nie będzie miała ani żadnych szans na rozwój ani nawet na pracę w zawodzie?

      Mieć tylko nadzieję, że młody coś źle zrozumiał bo jeśli takie coś jest możliwe w 21-szym wieku w Europie, to strach się bać.

      @luksus2: Ciekawe czy wakacje też tylko nad Bałtyk na smyczy, czy Pan łaskawie wypuści niewolnika w jakieś cieplejsze rejony?

    •  

      pokaż komentarz

      @slawek22: I ty liberał zabraniasz dorosłym ludziom dodać do umowy takich zapisów, jakich sobie życzą i na jakie obaj się zgadzają?

      O ile wiem zobowiązanie polega na tym, że w wypadku wyjazdu za granicę muszą oddać pieniądze otrzymane ze stypendium (nie wiem, czy jest jakaś dodatkowa kara, ale wątpię).

    •  

      pokaż komentarz

      Nie zabraniam, tylko nie podoba mi się to. Jak dorosły człowiek coś takiego podpisze to powinno być to prawnie wiążące... chociaż mam nadzieję że nie jest, bo jeśli mamy już wszędzie ten chory socjalizm to mógłby być czasem z niego jakikolwiek pożytek oprócz gównianych usług oraz zapomóg dla nierobów i pijaków.

      Bo jeśli nie mogę pracownikowi zapłacić 1400 PLN ale mogę podpisać z kimś umowę zabraniającą mu swobodnego przemieszczania się to trochę to narusza zasadę proporcji która powinna obowiązywać przy ingerencji państwa w prywatne umowy (jeśli mamy socjalizm i taką ingerencję zakładamy).

      O ile wiem zobowiązanie polega na tym, że w wypadku wyjazdu za granicę muszą oddać pieniądze otrzymane ze stypendium
      Wtedy to co innego.

    •  

      pokaż komentarz

      chociaż mam nadzieję że nie jest, bo jeśli mamy już wszędzie ten chory socjalizm to mógłby być czasem z niego jakikolwiek pożytek oprócz gównianych usług oraz zapomóg dla nierobów i pijaków.

      @slawek22: Nie ma sprawy, jak kiedyś zobaczę post, w którym krytykujesz socjalizm jako zło wcielone, to ci przypomnę, że ma też dobre strony ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Jak ktoś się nastawia, że i tak wyjedzie

      @luksus2: no właśnie w tym rzecz, że mój znajomy się wcześniej nic a nic na taki wyjazd nie nastawiał. Nie znam jego konkretnych powodów ale wiem, że się nie nastawiał. Z resztą po co było by studiować dwa tak niepotrzebne za granicą kierunki jakby się od razu nastawiał na wyjazd? Ja też studiowałem i też po studiach wyjechałem i też wcale przed ani w trakcie studiów o wyjeździe nie myślałem. A żeby było śmieszniej to od niedawna znowu jestem w Polsce czego też wcale kilka lat temu nie planowałem. O to mi chodzi, że nie możesz być w 100% pewien tego co będziesz robił za 5 lat. Poza tym to tak jak napisał @slawek22 , taki warunek stypendium staje się pewną formą niewolnictwa. Kto powiedział, że wyjazd po studiach to musi być strata dla Polski? Ja np. zaraz po studiach mówiłem słabo po angielsku. Czytałem i pisałem świetnie ale mówić to ani be ani me. Po kilku latach w UK wróciłem i pracuję w polskiej firmie sprzedającej swoje usługi na zachód w anglojęzycznym supporcie. No to chyba mój wyjazd się dla Polski okazał wartością dodaną? Co prawda przez 3 lata podatki płaciłem w UK ale w pewnym sensie można powiedzieć, że wróciłem bardziej wykwalifikowany niż wyjechałem - zaraz po studiach w życiu bym tej pracy nie podjął bo nie byłem w stanie np. swobodnie rozmawiać przez telefon po angielsku a teraz tak. Ja mam pracę, firma ma pracownika z odpowiednimi kwalifikacjami, oboje płacimy podatki, urząd skarbowy jest szczęśliwy. Jakbym wziął takie stypendium to bym tu płaszczył dupę w Polsce przez 5 lat po studiach bo warunki stypy nie pozwalają mi na wyjazd i pewnie nigdy bym już później nie zebrał się ani na wyjazd ani na praktyczną naukę języka. Miałbym gorszą pracę i płacił mniej podatków. Nie wątpię, że dla wielu takie stypendium lepiej wziąć i pójść na studia niż skończyć edukację na liceum i nie mieć żadnych szans. Ale stawianie takich warunków jest po prostu głupie.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale stawianie takich warunków jest po prostu głupie.

      @medevacs: Dlaczego głupie? Może być niekorzystne, ale jest w tym też jakiś cel - żeby młody człowiek wspierał polską gospodarkę a nie zagraniczną.

    •  

      pokaż komentarz

      @vader05: a cos dla studentow jest :> ?

  •  

    pokaż komentarz

    Czyta sie jak jakas bajke ale to chyba sie wydarzylo. Gosciu bardzo OK.

  •  

    pokaż komentarz

    Wspaniały człowiek, wychował też niesamowitych synów - aż dziw bierze, że nie walczyli o te miliony, niektórzy za 100 zł potrafią wyszarpać oczy, a oni na rzecz biedniejszych zrezygnowali z majątku - ogromny szacunek i uznanie. I dlaczego o takich ludziach nie kręcimy filmów? Kolejna piękna historia, która zdarzyła się w Polsce, na podstawie której można zrobić filmowy hit, po którego obejrzeniu człowiek wyjdzie podbudowany, uśmiechnięty. Ale lepiej zrobić kolejną żałosną komedię romantyczną albo dramat/kryminał pokazujący jak w Polsce jest źle i nic, tylko się wieszać, bo nic dobrego nas w tym kraju na pewno nie spotka.

  •  

    pokaż komentarz

    Gdyby wydarzyło się to w USA, zapewne Steven Spielberg nakręciłby o tym film, który mógłby liczyć na niejednego Oscara.
    Bill Gates i wielu innych ludzi z top 100 oddało mnóstwo kasy na działalność charytatywną i Steven Spielberg nie nakręcił filmu o nich.

  •  

    pokaż komentarz

    w moje urodziny zmarl przypadek - nie sądzie...

Dodany przez:

avatar L.....t dołączył
872 wykopali 2 zakopali 26.6 tys. wyświetleń