:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    Przykład sąsiedniej Szwajcarii jest najprostszym dowodem na to, że broń w domu nie musi oznaczać "dzikiego zachodu" w kraju.

    Liberalizacja prawa do noszenia broni powinna następować systematycznie, ale powinna iść wspólnie z edukacją. Ostatnio znajomy pojechał na strzelnicę i robił sobie sweet fotki celując bronią w obiektyw aparatu po drugiej stronie którego stała żywa osoba - co jest oczywiście debilizmem i za takie fotki powinien być dożywotni ban na korzystanie z broni. Najśmieszniejsze jest to, że zamiast przyjąć do wiadomości, że zachował się jak idiota, zaczął jeszcze zwyzywać od zazdrośników. Całkowity brak szacunku do broni - to kwestia, którą należy rozwiązać, dzięki kołom strzeleckim, itd., itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @simperium: A broń była naładowana? Nabój był w komorze? Była odbezpieczona? He?

    •  

      pokaż komentarz

      @Khaine: cwaniaku, a wiesz, że nawet broń z ślepakami trzeba traktować jak broń nabitą amunicją ostrą? Ty taki tępy i bezmyślny jesteś czy tylko takiego udajesz?

    •  

      pokaż komentarz

      A broń była naładowana? Nabój był w komorze?
      @Khaine:

      @knobik ma absolutną rację. Właśnie to jest brak edukacji. Broń to narzędzie do zabijania. Nigdy nie masz pewności, czy jakiś nabój nie utknął w magazynku, bądź że jakaś "sierota" nie utkwiła w komorze, stąd panuje podstawowa żelazna zasada: w ludzi celujesz tylko wtedy, gdy chcesz trafić - więc robisz to tylko w przypadku obrony, ataku. Inaczej lufy nigdy nie wolno kierować w stronę ludzi, bo może być tam nabój, który wystrzeli. A po co masz iść siedzieć za słitfocie.

    •  

      pokaż komentarz

      @simperium: Nie no, bo nie da się ręcznie broni rozładować, co? :D Przecież to widać czy jest nabój w komorze czy nie. Jak wyciągniesz magazynek i naciągniesz broń to możesz nawet zajrzeć do komory. Bez przesady z tą paranoją. Naboje nie stają się magicznie niewidzialne. Poza tym wydaje mi się, że ludzie umieją liczyć. A wyobraźcie sobie, że naboje da się policzyć i sprawdzić czy się liczba zgadza i czy któryś nie jest w środku. Jak ostatni raz sprawdzałem, to każda broń miała stałą maksymalną liczbę naboi w magazynku. Chyba, że to jakieś nowe modele na magiczną niewidzialną i niepoliczalną amunicję.

      I jak ktoś ma chociaż połowę mózgu w czaszce, to ja nie widzę fizycznej możliwości aby kogoś "przez przypadek zastrzelił". Bo zawsze zajrzy do komory i sprawdzi czy się zgadza liczba załadowanych i wystrzelonych pocisków. Chyba że strzelał z automatycznego karabinu co ma 20+ naboi w magazynku. No to może być problem z liczeniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @simperium: No to kolega powinien był wylecieć ze strzelnicy.
      Co do celowania w ludzi, to dość szerokie pojęcie- bo normalne jest sprawdzanie np. wlotu lub wylotu lufy przy czyszczeniu, ale oczywiście czynność tą poprzedza odpięcie magazynka i sprawdzenie komory nabojowej.

    •  

      pokaż komentarz

      @simperium: nie wiem na jakiej strzelnicy był ten twój kolega, normalnie instruktor wybiłby mu w 3 sekundy z głowy takie pomysły, strasznie naciągana historia.

    •  

      pokaż komentarz

      @bumtararara: nie jest naciągana. Też nie wiem, jakim cudem nie wyleciał ze strzelnicy zwłaszcza, że osoba z aparatem stała po drugiej strony stanowisk strzelniczych całkowicie łamiąc przepisy BHP przy okazji. Z racji niewielkiej ilości strzelnic w regionie sądzę, że nie byłoby żadnym problemem jej namierzenie ;).

    •  

      pokaż komentarz

      @Khaine: Widzisz, wypadki się zdarzają a takie zasady służą ich minimalizowaniu. Zawsze można coś przegapić, uwierzyć komuś na słowo zamiast samemu sprawdzić i potem są problemy.

    •  

      pokaż komentarz

      @plushy: Aa to jest już wina gościa z kamerą, że wierzy komuś, kto niezbyt dobrze wie co robi. Ja bym nie pozwolił nikomu do mnie celować póki osobiście bym nie sprawdził czy broń jest pusta.

    •  

      pokaż komentarz

      @Khaine: Ale pieprzysz z tym liczeniem, często do magazynka da się załadować przez pomyłkę 1-2 naboje więcej niż wynika ze specyfikacji, nie robi się tego tylko dlatego, że zużywa się wtedy sprężyna magazynka. Najlepiej kierować się zasadą "niezaładowana broń wypala raz do roku" i nie kozaczyć z bronią palną dla słit foci, gdyż nie jest ona przedmiotem do polansowania się.

    •  

      pokaż komentarz

      @Khaine:
      @grzechuu:
      Zacznijmy od tego, ze po ostatnim strzale powinien wystapic strzal na sucho.

    •  

      pokaż komentarz

      @Khaine: Jest takie strzeleckie powiedzenie, że broń raz na rok sama strzela.

      Więc broni w strone ludzi nie kierujemy. I już. Bo nie. Bo Bóg tak powiedział :)

    •  

      pokaż komentarz

      Broń to narzędzie do zabijania.

      @simperium: Chciałbym sprostować. Broń nie służy do zabijania. Głównym celem każdej broni (posiadanej w dobrej wierze), jest odstraszanie potencjalnego agresora, że broń to zostanie użyta. Dotyczy to broni posiadanej indywidualnie, jak i broni posiadanej w większej skali, np. broń posiadana przez organizacje czy całe państwa. Twierdzenie, że broń służy do zabijania jest koronnym argumentem i manipulacją przeciwników liberalizacji prawa do posiadania broni. Tej manipulacji, niestety ulegają również zwolennicy swobodniejszego dostępu do broni.
      Na potwierdzenie tej tezy oświadczam, że w ciągu swojego życia, wielokrotnie spotykałem na swojej drodze ludzi posiadających broń i żaden, nigdy mnie nie zranił, ani nie zabił. Mam na myśli policjantów, żołnierzy, myśliwych i diabli wiedzą kogo jeszcze. Sam zresztą też nikogo nie zabiłem, będąc w wojsku. Szybkostrzelność teoretyczna typowej broni maszynowej to ok 600 strzałów na minutę. I co? I nic. Przez 2 lata nikogo nie zabiłem. Gdyby broń służyła do zabijania, to można by było mówić o ogromnym marnotrawstwie w skali całego kraju. A czołgi? A armaty? Taki potencjał się marnuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @simperium: Z tego co wiem, nie celujemy w ludzi NIGDY (no chyba ze mamy zamiar strzelić) nawet jeśli jest broń nie naładowana. Taka zasada. Jednak nie widze nic złego w celowanie w obiektyw aparatu. Sam tak robiłem, nawet facet, który był tam z nami (opiekun broni). Powiedział, ze spoko możemy robić foty, bedziemy mieli Pamiątkę.

    •  

      pokaż komentarz

      Jednak nie widze nic złego w celowanie w obiektyw aparatu.
      @boryzo: nie ma o problemu o ile za obiektywem nie stoi żywa osoba (zdjęcia robione ze statywu z automatu) - tam za aparatem stał koleś, co widać na podstawie cieni i odbić.

      @pink_avenger: to fakt, rzeczywiście twierdzenie, że broń służy do zabijania jest używana w zupełnie innym kontekście od zamierzonego, no ale lewacy tak lubią. Wątek oczywiście rozwinąłem tutaj:

      w ludzi celujesz tylko wtedy, gdy chcesz trafić - więc robisz to tylko w przypadku obrony, ataku
      ale nie zmienia to faktu, że przy manipulacji słowem ludzie lubią sobie pomijać pewne zdania. Co nie zmienia faktu, że podstawowym celem broni jest zabijanie. Nie ważne w jakim kontekście: czy ataku, czy obrony. Tak samo podstawowym celem noża jest chlastanie. A to w jakim kontekście jest wykorzystywany np. nóż kuchenny, to zupełnie inna brożka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Khaine: Brakuje Ci wyobraźni. Przeczytaj sobie, jak zginął Brandon Lee (syn Bruce'a Lee).

    •  

      pokaż komentarz

      @simperium: I później taki debil którego ktoś nie nauczył, zastrzeli Cię na ulicy. To ja już wole, żeby nikt nie miał dostępu do broni, niż wierzyć w cudowną moc edukacji. Większość społeczeństwa to idioci i praktycznie każdy się z tym zgadza, dlaczego więc nikt nie widzi, że broń w rękach idioty to podwójne niebezpieczeństwo?

      W Polsce jak chcesz mieć broń robisz uprawnienia i ją dostajesz. W czym wy widzicie problem?

    •  

      pokaż komentarz

      @pink_avenger: nie widziałem że broń palną wymyślono dla straszenia, granat i miny przeciwpiechotne są też do odstraszania potencjalnych agresorów?
      Zgodnie z twoją logika powinny być szeroko dotępne w amerykańskich sklepach jako standardowy odstraszacz upierdliwych sąsiadów i głośnych dzieciaków z sąsiedztwa.

      Moze zacznijmy sprzedawać tabliczki:

      Achtung Minen !!!

      ?

    •  

      pokaż komentarz

      @Dakkar: Komendant mówi, nie bo nie i nie dostajesz. Więc p##@$@$isz głupoty.

  •  

    pokaż komentarz

    Pocieszające jest to że liczba zabójstw ciągle maleje, także tych przy użyciu broni palnej. Widać ludzka moralność przynajmniej w tym zakresie się poprawia.

  •  

    pokaż komentarz

    Zakop - ta statystyka jest zbyt skromna by było można uznać ją za opiniotwórczą. Zestawienia również nie są najtrafniejsze. Broń palna w Polsce jest kontrolowana, zabójstwa z jej udziałem są pewnie dobrze poznane itd więc można się pokusić o trafniejsze, dokładniejsze zestawienia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Analityk:

      zabójstwa z jej udziałem są pewnie dobrze poznane
      Jedyne dostępne dane na ten temat to to:
      http://www.statystyka.policja.pl/portal/st/952/50844/Przestepstwa_przy_uzyciu_broni.html

      Niestety, policja nie potrafi powiedzieć, czy przestępstwa te zostały popełnione z legalnie lub nielegalnie posiadanej broni, ponieważ nie prowadzi takich statystyk :/

    •  

      pokaż komentarz

      @miecioss: Widać komu nie zależy na opinii społeczeństwa. Wiadomo, policjanci i rozkazy. Rozkazy ktoś jednak wydaje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Analityk: Poza tym ten raport ONZ jest z 97 roku, czyli jest już nieaktualny. Pasowałoby mieć coś chociaż z 2010 roku.

    •  

      pokaż komentarz

      Niestety, policja nie potrafi powiedzieć, czy przestępstwa te zostały popełnione z legalnie lub nielegalnie posiadanej broni, ponieważ nie prowadzi takich statystyk :/

      @miecioss: Tylko że co by nam te statystyki dały? Bardziej liberalne podejście do broni skutkuje też większym dostępem do broni nielegalnej. Każda sztuka broni która nie jest samopałem zrobionym w garażu była kiedyś legalna.

    •  

      pokaż komentarz

      @plushy:

      Tylko że co by nam te statystyki dały?
      Informację, że z broni legalnie posiadanej nie popełnia się przestępstw - bo byłoby to głupotą, niczym więcej. Jaki jest sens zabić kogoś/napaść i zostawić jednocześnie swój "podpis" w postaci legalnie zarejestrowanej broni, której namierzenie zajmie chwilę?

    •  

      pokaż komentarz

      @miecioss: Ale co daje nam taka informacja? Nie jest to argument ani za legalizacją ani przeciw.

    •  

      pokaż komentarz

      @plushy:

      Ale co daje nam taka informacja? Nie jest to argument ani za legalizacją ani przeciw.
      Jest za liberalizacją. Skoro obecnie z zarejestrowanej i posiadanej na pozwolenie broni nie popełnia się przestępstw, to co stoi na przeszkodzie, by zwiększyć do niej dostęp?

    •  

      pokaż komentarz

      @plushy: Skąd pomysł że więcej legalnej broni = więcej nielegalnej. To nie jest tak że ktoś zgłasza kradzież legalnego pistoletu i mamy nielegalną broń tylko po prostu ona jest przemycana z zagranicy. No może jakiś ułamek nielegalnej broni tak "powstaje".

    •  

      pokaż komentarz

      @plushy: Bardziej liberalne podejście do narkotyków skutkuje też większym dostępem do nielegalnych narkotyków. Każdy narkotyk, który nie jest z własnej hodowli, był kiedyś legalny. Dokładnie to napisałeś.

    •  

      pokaż komentarz

      @miecioss, @kretu: A ta broń za granicą to skąd się bierze? Nielegalna broń zwykle pochodzi z kradzieży, zostaje skradziona z samochodu lub prywatnego mieszkania a następnie trafia na czarny rynek i w końcu do przestępcy który jej używa. W USA jeszcze ewentualnie od legalnych dilerów broni ale to skutek tego że w niektórych stanach w ogóle nikt nie prowadzi rejestrów kto, komu i co sprzedał. Im więcej legalnej broni na rynku tym więcej broni pojawi się na nielegalnym rynku. Im mniej restrykcyjne przepisy dotyczące przechowywania broni tym większa szansa że broń zostanie skradziona.

      @kyuuki: Narkotyki to całkiem inna opcja, popyt na nie jest ogromny i ciągły, technologia produkcji nie jest skomplikowana a zyski spore. Gdyby broń wysokiej jakości dało się robić bez problemu w piwnicy to by pewnie fabryczki broni istniały. Ale to się po prostu nie opłaca.

    •  

      pokaż komentarz

      Im mniej restrykcyjne przepisy dotyczące przechowywania broni tym większa szansa że broń zostanie skradziona.

      @plushy: Polska ma jedne z najostrzejszych przepisów dot. przechowywania broni na świecie. Jak widać, zdają egzamin. Dlaczego więc, przy zachowaniu obecnych regulacji, nie złagodzić kryteriów na uzyskanie pozwolenia na broń?

    •  

      pokaż komentarz

      @Analityk: Najwieksze spożycie czekolady - Szwajcaria, najwieksza ilość noblistów - Szwajcaria - > wniosek, jedz czekolade, będziesz noblistą.

      "Pochopna" statystyka kłamie.

    •  

      pokaż komentarz

      @plushy: Jak sam zauważyłeś dostępnością danej rzeczy rządzi popyt, a nie jej legalność. Technologia produkcji broni jest tak prosta, że robiono ją w XIX w. (w tym wieku żył na przykład Samuel Colt). Właściwie najlepsza broń jest robiona ręcznie, bo wtedy można ją dostosować do własnych wymagań i potrzeb. W dodatku utworzenie nielegalnej produkcji broni jest tańsze niż nielegalne laboratoria narkotyków (bo przecież narkotyki to nie tylko trawa). Broń oczywiście produkuje się również w garażach i ma taką samą jakość w stosunku do broni ze sklepu jak narkotyki "medyczne" vs narkotyki "uliczne" i tak samo użytkownikom takich delikatesów nie bardzo to przeszkadza.
      EDIT: Przy okazji tak skojarzyło mi się odnośnie "technologii produkcji broni":
      http://s1.reutersmedia.net/resources/r/?m=02&d=20120729&t=2&i=635598302&w=&fh=&fw=&ll=700&pl=390&r=CBRE86S06V500
      http://www.intelasia.net/en/wp-content/uploads/2012/07/philipp.gun201207re.jpg
      http://weaponsman.com/wp-content/uploads/2012/09/Izmash-Factory.jpg
      http://4.bp.blogspot.com/-PsX7YKqtWFY/UJXGaxVPoxI/AAAAAAAAAbY/Au_S91XerAo/s640/izhmash+factory.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      Najwieksze spożycie czekolady - Szwajcaria, najwieksza ilość noblistów - Szwajcaria - > wniosek, jedz czekolade, będziesz noblistą.

      @ZielonaPietruszka:
      Tylko co ma wspólnego czekolada z noblistami? Bo broń z zabójstwami z użyciem broni coś wspólnego ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @miecioss: Dlatego, żeby więcej debil się nie pozabijało.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dakkar: Nie chcę, by jakiś debil wsadził mi kosę w płuco, bo nie miałem się jak bronić :/

    •  

      pokaż komentarz

      @miecioss: Kup gaz jeśli się czegoś obawiasz

    •  

      pokaż komentarz

      @Dakkar: gaz ma duzo ograniczen w skutecznosci.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dakkar: przeciez to ta sama bajka, a nawet paralizator to jeszcze gorszy wybor od gazu. Jak sie obronisz paralizatorem lub gazem przed grupka osob szukajacych zaczepki? Bron palna da Ci duzo wiecej mozliwosci: co wiecej, bez bliskiego kontaktu z napastnikami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rogue:
      Ktoś kto teraz nie nosi gazu/paralizatora, broni tym bardziej nie będzie nosił. Broń jest ciężka, niewygoda w codziennym noszeniu, a sytuacje w których jest potrzebna zdarzają się raz na dekadę lub rzadziej. Do tego jest droga. Sam jestem za łatwiejszym dostępem do broni ale nosić codziennie bym nie nosił, bardziej do strzelań sportowych i ewentualnej obrony domu(raz na sto lat).

    •  

      pokaż komentarz

      @Rogue: Są paralizatory które strzelają na odległość. A co do grupki osób, to na nie gaz sprawdzi się najlepiej

    •  

      pokaż komentarz

      @Dakkar: sa takie paralizatory- tasery, ale ile to jest, jeden ladunek chyba tylko? A gazem trzeba trafic oraz w dodatku nie musi dzialac na ludzi pod wplywem np. narkotykow.
      Paralizatory czy gazy to alternatywa dla broni palnej... ale gorsza alternatywa. Beda skuteczne tylko w sprzyjajacych okolicznosciach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rogue: Argument, że gazem trzeba trafić wydaje mi się w tym momencie zupełnie nie trafiony. A z pistoletu, nie trzeba? :) Gazem przynajmniej nikogo nie zabijesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dakkar: Gazem musisz trafić w twarz, natomiast przy strzale z broni krótkiej, pole skutecznego trafienia jest większe.
      Ponadto, w przeciwieństwie do gazu, broń palna ma lepsze działanie psychologiczne lub np. odstraszające i alarmujące otoczenie (huk), które również nie przyczyni się do powstania ofiar śmiertelnych.

    •  

      pokaż komentarz

      @nico112:

      Ktoś kto teraz nie nosi gazu/paralizatora, broni tym bardziej nie będzie nosił.
      Nie zgodzę się- przez wiele osób gaz czy paralizator może być postrzegane jako zbyt słabe narzędzie do obrony, które może przydać się co najwyżej na jakiegoś nachalnego żula, ale już nie na grupę agresywnych wyrostków.

      Broń jest ciężka, niewygoda w codziennym noszeniu
      Jest duży wybór- są w sprzedaży również bronie średniej wielkości, kompaktowej lub kieszonkowej.

      Do tego jest droga
      Wszystko zależy, ile ktoś jest w stanie zapłacić za bezpieczeństwo :)

      bardziej do strzelań sportowych
      Można próbować uzyskać taką broń i dziś- z mniejszymi lub większymi problemami po drodze, no ale wykonalne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rogue:

      Nie zgodzę się- przez wiele osób gaz czy paralizator może być postrzegane jako zbyt słabe narzędzie do obrony, które może przydać się co najwyżej na jakiegoś nachalnego żula, ale już nie na grupę agresywnych wyrostków.
      Najlepsze jest uciekundo.

      A gazem trzeba trafic oraz w dodatku nie musi dzialac na ludzi pod wplywem np. narkotykow.
      Pistoletem też trzeba dobrze trafić szczególnie ludzi po dragach, gaz pieprzowy działa na ludzi pod wpływem alkoholu/dragów.

      broń palna ma lepsze działanie psychologiczne
      Ma ale raczej nie zaliczył bym tego do pozytywnych aspektów bo nigdy nie wiesz jak zachowa się ktoś w kogo celujesz, a już szczególnie grupa osób. Mogą odpuścić albo wręcz przeciwnie.

      Jest duży wybór- są w sprzedaży również bronie średniej wielkości, kompaktowej lub kieszonkowej.
      Kieszonkowe np.P64, PPS według mnie mają za mało amunicji, żeby ewentualnie startować na więcej niż 2. Są trochę mniejsze ale i czuje się je przy noszeniu, 90% osób które kupiły by broń po roku stwierdziły by, że bardziej przeszkadza niż pomaga i wylądowała by w sejfie.

      Można próbować uzyskać taką broń i dziś- z mniejszymi lub większymi problemami po drodze, no ale wykonalne.
      Uzyskać można też broń do ochrony osobistej, ale chyba nie o tym mówimy :) Do sportowej wymagane są starty co mi się średnio podoba.

    •  

      pokaż komentarz

      @nico112:

      Kieszonkowe np.P64, PPS według mnie mają za mało amunicji, żeby ewentualnie startować na więcej niż 2
      A np. Glock 26 z 10 nabojami to za mało? No nie przesadzajmy...

      Do sportowej wymagane są starty co mi się średnio podoba.
      Raczej nie są wymagane, chyba, że chodzi o "konieczność" przedłużania co roku licencji zawodniczej. Ale wyjechać na parę zawodów rocznie, w porównaniu do ogółu korzyści, to niewielka komplikacja.

    •  

      pokaż komentarz

      Raczej nie są wymagane, chyba, że chodzi o "konieczność" przedłużania co roku licencji zawodniczej. Ale wyjechać na parę zawodów rocznie, w porównaniu do ogółu korzyści, to niewielka komplikacja.

      @Rogue:
      O ile cię dobrze kojarzę to posiadasz broń, jak to jest teraz z tą licencją PZSS? Jak nie ma się wymaganych 6 startów? Czy można jakoś przechowywać legalnie broń poza sejfem(nie liczę wyjazdu na strzelnice, tylko np. 3 miesiące poza miejscem zamieszkania)? Nie licząc depozytu policyjnego.

    •  

      pokaż komentarz

      @nico112:

      O ile cię dobrze kojarzę to posiadasz broń
      Ano.

      jak to jest teraz z tą licencją PZSS? Jak nie ma się wymaganych 6 startów?
      Starty są potrzebne tylko do przedłużania licencji (nie zaś: wydania pierwszy raz). Dla mnie minimum do przedłużenia licencji to 4+2+2 starty rocznie (licencję na strzelbę też mam). Ale to nie problem, bo na jednych zawodach mogę zrobić 4 starty :) a majątku to nie kosztuje.
      Jak się nie ma startów, to trzeba zdawać egzamin praktyczny przed PZSSem i on jest drogi. No ale, teoretycznie za sam tylko brak aktualnej licencji, pozwolenia sportowego policja zabrać nie powinna.

      Czy można jakoś przechowywać legalnie broń poza sejfem(nie liczę wyjazdu na strzelnice, tylko np. 3 miesiące poza miejscem zamieszkania)? Nie licząc depozytu policyjnego.
      Broń możesz przenosić przy sobie, trzymać w swoim sejfie/ szafie, trzymać u kogoś uprawnionego (np. kolega sportowiec, rusznikarz, sklep z bronią). Do depozytu ot tak na przechowanie chyba nie można oddać, musi być konkretny powód, czy nie?
      No wiesz, zawsze można wziąć ze sobą sejf poza miejsce zamieszkania i tam trzymać :P nie musisz jej trzymać w domu.

  •  

    pokaż komentarz

    Ile było przypadków nastolatka który szturmuje na szkołe uzbrojony po zęby w USA, a ile w Polsce?

    •  

      pokaż komentarz

      @ZielonaPietruszka: A w Finlandii, a w Austrii, a w Czechach, a w Rosji? Broni więcej, a dzikiego zachodu nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      .

      @ZielonaPietruszka: W USA nie można mieć przy sobie broni w szkole, nie ma jej nawet ochrona więc napastnik ma ułatwione zadanie wiedząc, że nikt nie będzie się bronił strzelając do niego.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZielonaPietruszka: A ile było przypadków, kiedy ktoś pokazując tylko, że ma broń, zapobiegł bandyckiemu napadowi na siebie lub rodzinę, w USA, a ile w Polsce? No pytam się.
      O takich akcjach nikt nie zrobi "breaking news" albo "tematu dnia". Jestem przekonany, że takich wydarzeń jest o "rząd" lub kilka "rzędów wielkości" więcej niż tych krwawych jatek.
      W naszych mediach, jest nagłośniany każdy przypadek strzelania z wiatrówki (która nie jest bronią), do ludzi, zwierząt, pojazdów czy okien. Zaś przypadki ciężkich pobić, nawet ze skutkiem śmiertelnym, trafiają się w mediach tak rzadko, jakby ich nie było. Budzą u większości zainteresowanie, porównywalne z pospolitym "oklepaniem mordy". Szkoda, że ofiary takich zajść, nie zapominają tak szybko o wszystkim.

    •  

      pokaż komentarz

      @miecioss: Dzikiego zachodu (poza Rosją) może nie ma, ale takie masakry też się zdarzają (na szczęście rzadziej niż w USA, ale i tak częściej niż w Polsce):
      http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_rampage_killers:_School_massacres

      @Pawel929:

      W USA nie można mieć przy sobie broni w szkole, nie ma jej nawet ochrona więc napastnik ma ułatwione zadanie wiedząc, że nikt nie będzie się bronił strzelając do niego.
      W polskich szkołach też nie można mieć przy sobie broni, ochrona też jej nie ma, nawet osoby, które przypadkowo koło tej szkoły przechodzą też na ogół broni przy sobie nie mają, więc potencjalny napastnik w Polsce ma jeszcze łatwiej niż w USA.

    •  

      pokaż komentarz

      @shad: gdzie masz jakis prawny zapis, ze w szkole nie mozna posiadac broni?

    •  

      pokaż komentarz

      @Rogue: Nie wiem czy jest to kwestia regulowana prawnie, natomiast w trakcie mojej edukacji jakoś nie zaobserwowałem nigdy broni na terenie szkoły. Jeśli szkoła zatrudniała ochroniarzy, to nie mieli oni (a przynajmniej nie zauważyłem żeby mieli) żadnych akcesoriów typu pałka, paralizator, a tym bardziej broni palnej. Stąd wywnioskowałem sobie, że widocznie jest to zakazane.

    •  

      pokaż komentarz

      @shad: od reki nie znajde, ale o ile pamietam, jest krotki wykaz miejsc gdzie nie mozna wnosic broni, przynajmniej przez osoby cywilne (np. do sądu). Placowek edukacyjnych nie przypominam sobie na liscie. Inna sprawa to regulaminy danych obiektow, ale za ich zlamanie sie do wiezienia nie pojdzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aqwart: No ok, ale to jest o USA.

      Co do Polski, znalazłem tylko takie ograniczenia (ktoś na forum bron.iweb zebrał w kupę):
      "Na zgromadzeniach - Kodeks wykroczeń Art. 52 § 1. ust. 5.
      Na imprezach masowych - Ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych Art. 8 ust. 2
      W budynkach prokuratury - Ustawa o prokuraturze Art. 17b ust. 1
      W kabinach pasażerskich statków powietrznych - UoBiA Art. 35 ust. 2
      Na rozprawach głównych w sądach - Kodeks Postępowania Karnego Art. 356 § 1
      Do budynków sądowych - Ustawa Prawo o ustroju sądów powszechnych Art. 54. § 1 "

    •  

      pokaż komentarz

      @Emes91: Przecież to było w czasach II RP. Wtedy prawo dotyczące broni nie było tak restrykcyjne jak obecnie:

      Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę zachowana została instytucja „Pozwolenia na broń”. Niemniej jednak była to decyzja administracyjna, wydawana przez władze samorządowe I instancji (czyli starostę) w oparciu o opinię Policji. W praktyce uzyskanie pozwolenia na broń nie było kłopotliwe dla nikogo kto nie był skazanym, włóczęgą, alkoholikiem, narkomanem czy chorym psychicznie.
      http://www.wiadomosci24.pl/artykul/polska_z_reguly_zbrojna_czyli_o_tradycji_posiadania_broni_224825-2--1-d.html

    •  

      pokaż komentarz

      @shad: Tym niemniej, nie można jej było kupić ot tak. Obecnie też pozwolenie dostaniesz. A tamci chłopacy raczej legalnie tej broni nie mieli i tak.

    •  

      pokaż komentarz

      @Emes91:

      Tym niemniej, nie można jej było kupić ot tak. Obecnie też pozwolenie dostaniesz.
      Obecnie w całej Europie potrzebne są pozwolenia, aby nabyć broń, a w wielu krajach dostęp do niej jest znacznie łatwiejszy niż w Polsce. Z artykułu, który przytoczyłem wynika, że w tamtych czasach uzyskanie pozwolenia na broń nie było kłopotliwe, poza tym pamiętajmy. że masakra miała miejsce 4 lata po wojnie z bolszewikami, więc prawdopodobnie w obiegu było wtedy znacznie więcej broni niż obecnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @shad: Twoje uwagi są słuszne, ale i tak zmniejszenie liczby broni w obiegu raczej nie powstrzyma zdeterminowanych psychopatów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel929: ile osób zabije ten sam napastnik gołymi rękoma?

  •  

    pokaż komentarz

    Było coś podobnego i brak analizy z twojej strony :(

  •  

    pokaż komentarz

    Liczba pozwoleń na broń rośnie, a liczba zabójstw maleje. Przypadek?

  •  

    pokaż komentarz

    Tabelę nr 2 można znaleźć w jako tabelę nr 5 dokumencie, który linkowałem ostatnio w komentarzu, a który wielokrotnie trafiał na wykop.

    •  

      pokaż komentarz

      @czarny_i_zly: Zdziwiło mnie, że autor wolał porównać Polskę do znacznie zamożniejszych Niemiec, zamiast do innych państw naszego regionu (większe podobieństwo pod względem przemian społeczno-gospodarczych i zamożności), więc odgrzebałem dane, na które się powołuje (strona 3) i okazuje się, że pod względem liczby zabójstw spośród wszystkich państw z naszej części Europy (od Estonii do Węgier) byliśmy gorsi tylko od Czech, a jednocześnie jesteśmy na przedostatnim miejscu w tej grupie pod względem dostępności broni palnej.
      Co ciekawe w raporcie z 2009 (strona 3) liczby dotyczące zabójstw w Czechach w poszczególnych latach są o kilkadziesiąt procent większe niż w raporcie z 2008 roku i według tych danych byliśmy najbezpieczniejszym krajem w regionie.
      Nie wiem skąd się biorą powyższe rozbieżności, ale znalazłem jeszcze dane z innego źródła i według tych danych pod względem morderstw również wypadamy najlepiej w regionie.

    •  

      pokaż komentarz

      Zdziwiło mnie, że autor wolał porównać Polskę do znacznie zamożniejszych Niemiec

      @shad: A mnie, ani trochę nie dziwi, że autor porównał Polskę do krajów sąsiednich, z którymi Polska ma otwarte granice, w których Polacy pracują, krajów z którymi więcej nas łączy iż dzieli (a przynajmniej większość z nas tego by chciała). Naprawdę mnie to nie dziwi.

    •  

      pokaż komentarz

      @pink_avenger: dał to co było w ksiazce, pretęsje skieruj do autora ksiazki. lol

    •  

      pokaż komentarz

      pretęsje skieruj do autora ksiazki. lol

      @payner: Stary nie pal więcej tego świństwa. Jakie pretensje?

  •  

    pokaż komentarz

    Z tych statystyk raczej nie można wyczytać wszystkiego bo ( nie twierdze że tak jest na 100%) np.: broń przydziela się bardziej restrykcyjnie, "w przeciągu kilkunastu lat zlikwidowało sie wiele zorganizowanych grup przestępczych o charakterze zbrojnym , zwiększona liczba pozwoleń nie oznacza że odsetek użycia broni wzrasta ( równie dobrze teraz w sejfach może leżeć więcej nieużywanej broni niż w 2001r)

    •  

      pokaż komentarz

      @buddookan:
      "broń przydziela się bardziej restrykcyjnie"
      Skąd pomysł, że broń przydziela się bardziej restrykcyjnie, skoro nowelizacja zlikwidowała uznaniowość policji w sprawie broni do celów sportowych oraz kolekcjonerskich?

      "w przeciągu kilkunastu lat zlikwidowało sie wiele zorganizowanych grup przestępczych o charakterze zbrojnym"
      Czy to jest jakiś cytat? Skąd? Co to ma wspólnego z próbą powiązania legalnej broni z zabójstwami? Zorganizowane grupy przestępcze nie korzystają z legalnej broni.

      "zwiększona liczba pozwoleń nie oznacza że odsetek użycia broni wzrasta"
      Co miałby udowadniać taki wzrost lub jego brak?

    •  

      pokaż komentarz

      @kyuuki: 1) Np. lepsze psychotesty, centralna baza danych osób skazanych lub oskarżonych i to że dziś policja jest mniej narażona na łapówki za broń niż w latach 90'.
      2) Odnoszę się do statystyk z wykopu. Tam jest mowa o wszystkich zabójstwach z broni palnej. Ta statystyka może maleć ze względu na to, że juz nie ma np. Pruszkowa i Wołomina . Chodzi o to żeby spadek zabójstw nie kojarzyć bezpośrednio ze wzrostem pozwoleń tak jakby to chcieli zwolennicy broni.
      3)No właśnie nic. Chodzi o to samo co wyżej . Żeby błędnie nie wiązać ze sobą statystyk.

    •  

      pokaż komentarz

      @buddookan:
      Badania psychologiczne nie są w stanie stwierdzić nic poza oczywistym opóźnieniem intelektualnym i wyraźnymi zaburzeniami. Spotkanie takie jest jedno i nie trwa dłużej niż wizyta u okulisty. Być może coś poszło do przodu, ale dlaczego w takim razie coraz więcej osób dostaje pozwolenie na broń?
      Krajowy Rejestr Karny istnieje od 2000 roku, a wcześniej działał Centralny Rejestr Skazanych. Dlaczego policja miałaby być mniej narażona na łapówki?
      Oczywiście, że likwidacja tych niewielu istniejących gangów mogła mieć wpływ, ale tutaj chodzi chyba o to, że zwiększając ilość pozwoleń nie zwiększamy jednocześnie liczby zabójstw (wbrew wymyślnym opiniom, że zaraz wszyscy będą nap%$##@!ać ogniem ciągłym do dzieci hałasujących na podwórku i niszczyć swoich wrogów z podstawówki).

    •  

      pokaż komentarz

      @kyuuki: nowelizacja nie zlikwidowala uznaniowosci, a jedynie ja zmniejszyla- tak pokazuje praktyka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rogue:
      Jeżeli popatrzymy na punkt 3 artykułu 10:
      "3. Za ważną przyczynę, o której mowa w ust. 1, uważa się w szczególności:
      1) stałe, realne i ponadprzeciętne zagrożenie życia, zdrowia lub mienia — dla pozwolenia na broń do celów ochrony osobistej, osób i mienia;
      2) posiadanie uprawnień do wykonywania polowania, ustalonych na podstawie odrębnych przepisów — dla pozwolenia na broń do celów łowieckich;
      3) udokumentowane członkostwo w stowarzyszeniu o charakterze strzeleckim, posiadanie kwalifikacji sportowych, o których mowa w art. 10b, oraz licencji właściwego polskiego związku sportowego — dla pozwolenia na broń do celów sportowych;
      4) udokumentowane członkostwo w stowarzyszeniu, którego statutowym celem jest organizowanie rekonstrukcji historycznych oraz zaświadczenie potwierdzające czynny udział w działalności statutowej — dla pozwolenia na broń do celów rekonstrukcji historycznych;
      5) udokumentowane członkostwo w stowarzyszeniu o charakterze kolekcjonerskim — dla pozwolenia na broń do celów kolekcjonerskich;
      6) udokumentowane nabycie broni w drodze spadku, darowizny lub wyróżnienia — dla pozwolenia na broń do celów pamiątkowych;
      7) posiadanie uprawnień, określonych w odrębnych przepisach do prowadzenia szkoleń o charakterze strzeleckim oraz udokumentowane zarejestrowanie działalności gospodarczej w zakresie szkoleń strzeleckich — dla pozwolenia na broń do celów szkoleniowych;"
      można odnieść wrażenie, że w przypadku każdego pozwolenia (poza bronią do ochrony) uznaniowość została zniesiona. Poprzednio "ważna przyczyna" nie była zdefiniowana. Tak to wygląda w teorii.
      W praktyce oczywiście Policja jest w stanie zakwestionować każde słowo i na przykład "udokumentowane członkostwo w stowarzyszeniu o charakterze kolekcjonerskim" może nie wystarczyć, bo Policja zakwestionuje kolekcjonerski charakter stowarzyszenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @kyuuki: no wlasnie o tym mowilem. Choc praktyka bywa rozna; duzo zalezy od zwyczajow danego WPA. Jak ja robilem papiery, to np. kolekcjonerstwa nie probowali kwestionowac, ale w sporcie juz probowali cos ode mnie dodatkowego wyciagnac.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rogue: Wybacz, najwyraźniej Cię w ogóle nie zrozumiałam.

  •  

    pokaż komentarz

    Wiem, że podobnych komentarzy było już mnóstwo, ale z dostępem do broni w Polsce sprawa jest prosta. Zdecydowanej większości będących za liberalizacją chodzi nie o niekontrolowany dostęp, a jego znormalizowanie. Żeby ci, którzy teoretycznie powinni teraz móc dostać pozwolenie mogli je dostać bez różnych utrudnień i dziwnych wymogów ze strony policji. I na pewno nie sprawiłoby to, że wzrosłaby przestępczość. Tylko ktoś nie mający żadnej wiedzy o świecie może twierdzić, że przestępczość zależy od dostępu do broni. Gdyby Polacy naprawdę byli tacy zdegenerowani, to by już dzisiaj cięgle zabijali się nożami, siekierami, butelkami z benzyną czy nielegalną bronią palną. A jest tak? Po ostatniej masakrze pojawiły się rozważania czy łatwy dostęp do broni zwiększa ryzyko takich masakr. Nie wiem czy zwiększa czy nie, ale wystarczy pomyśleć, żeby wywnioskować, że zdeterminowany szaleniec prędzej czy później broń może zdobyć w inny sposób niż legalnie. Może broń ukraść jakiemuś policjantowi, kupić nielegalnie lub po prostu samemu skonstruować. A, i jeszcze ciekawostka:

    Od 1906 roku, Polacy żyjący w zaborze rosyjskim mogli bez pozwoleń nabywać rewolwery i amunicję do nich. To aż absurdalne, że w jakiejś sprawie nasz najbardziej okrutny zaborca był bardziej liberalny niż polski, współczesny rząd...

  •  

    pokaż komentarz

    Tutaj info z profilu Partii Libertariańskiej na Facebooku, statystyka o broni w USA

    •  

      pokaż komentarz

      @SirBlake: Statystyka to chyba troszeńkę za dużo powiedziana jak na obrazek z kilkoma zdaniami bez żadnych źródeł.

    •  

      pokaż komentarz

      @plushy: Ale jedyna słuszna linia, więc kogo to obchodzi ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @plushy: Masz rację, że informacja jest zbyt skąpa na tym obrazku, jednak zwolennicy liberalizacji dostępu do broni, przytaczają źródła, na podstawie, którym można dowieźć, że legalna broń zmniejsza przestępczość. Zaś ich przeciwnicy, w tym polskie władze, podają statystyki, bez podziału na broń legalną i nielegalną. Jednym słowem, statystyki niewiele wnoszące do tematu, a dla ludzi niepotrafiących czytać ze zrozumieniem i niepotrafiących wyciągać logicznych wniosków, takie statystyki są argumentem, za ograniczeniem prawa do posiadania broni.

  •  

    pokaż komentarz

    Dziwne, że broń gazowa wymaga pozwolenia, skoro do zabijania nadaje się gorzej niż np. kamień.

  •  

    pokaż komentarz

    Bardziej by się przydała statystyka trochę mniej ogólna, czyli z wykluczeniem zabójstw popełnionych przez na przykład gangi i mafie. Podejrzewam, że to duży odsetek tych zbrodni. Bo chyba w tej całej sprawie o posiadaniu broni itd. Chodzi o to, że kryminalista czy gangster dostanie broń. Czy legalnie czy nie, dostęp i tak zawsze będzie miał. Ale Tak naprawdę nie wiemy jak by to wszystko wyglądało, gdyby przypadkowe osoby, które nagle ześwirowały ( takich osób tyczą się te 4 głośne strzelaniny w USA). Ile jest takich zabójstw. Albo zabójstw nawet w rodzinie.
    Nikt mi nie powie, że 20latek, czy 18latek który się wkurzył, bo go rówieśnicy wyśmiewają w szkole, że sobie u nas w Europie po prostu załatwi gdzieś broń. Jedyna opcja to taka, że ma do niej łatwy dostęp, bo na przykład jego rodzice mają pozwolenie i trzymają broń w domu. Bo co... Może pójdzie na ulicę i kupi gdzieś broń? Dostałby pewnie dużego kopa w dupę.

    Chciałabym po prostu zobaczyć statystykę, gdzie brano by pod uwagę motyw i sposób zdobycia broni. Trochę to utopijne, no ale pomarzyć można.

  •  

    pokaż komentarz

    Przypominam wszystkim fanom ASG którzy myślą że jak umieją strzelać z repilki to sobie poradzą z prawdziwą bronią palną, że ASG nie potrafi symulować siły i odrzutu.

  •  

    pokaż komentarz

    Polska + dwa inne kraje to stanowczo za mało. Odpowiednio wybierając materiał porównawczy można dowiść w zasadzie dowolnej tezy. Z tego co widzę pomiędzy 2002 a 2008 broni ani pozwoleń specjalnie nie przybyło, a ilość morderstw z jej udziałem spadła o 2/3, a wszystkich morderstw 1/3. W tym czasie PKB per capita wzrosło o 1/2. I teraz pytanie czy to nie jest przypadkiem tak, że przy podobnym nasyceniu społeczeństwa bronią mniej morderstw (w tym tych z udziałem broni) będzie w bogatszym społeczeństwie?

  •  

    pokaż komentarz

    Jeżeli każda broń zostawia na pocisku niepowtarzalny mikro ślad, stwórzmy bazę w której każda sprzedana broń posiada takie zdjęcie śladu. W przypadku postępowania dowodowego łatwo porównać mikroślady z zebranego pocisku, a z tymi z bazy. Wydaje mi sie, że takie rozwiązanie mogło by złagodzić wyśrubowane wymagania na pozwolenie do posiadania broni.

  •  

    pokaż komentarz

    Jestem przeciwniczką zgody na posiadanie broni palnej.

    Co tam broń, ja bym od razu kupiła sobie czołg oraz rakiety ziemia - powietrze i ziemia-->ziemia.

    przecież jak złodziej ukradnie wam samochód, to pistolet na nic - trzeba rakietą strzelić.

    Zwolenników legalizacji broni palnej, proszę od razu o zastanowienie nad rozszerzeniem zezwoleń na czołgi, rakiety i armaty. W końcu, pełnią te same funkcje co pistolet. Jak mnie zaatakuje duża grupa dresiarzy, to pistolet nie wystarczy, i wtedy przydałyby mi się rakiety. (oczywiście w samoobronie)

    A czołg na podwórku na pewno odstraszył by złodziei.

    no i mogłabym dojeżdżać czołgiem do pracy, (o wiele bezpieczniej niż samochodem)

    :)

    •  

      pokaż komentarz

      @anian: i już łapiesz minusy, bo odbierasz narodowi prawo do obrony własnego mienia.

      Już widzę jak dresiki stoją w przejściach i na klatkach dla żartu straszą przechodniów bronią a każdy dojrzały obywatel posiadający rodzinę, pracę, plany i marzenia wyjmuje własnego gnata i ryzykując zdrowie/życie uczy zbirów pokory i miłości do bliźniego.
      Większość posrałaby się ze strachu, opuściła łeb i zaczęła się modlić do Boga, w którego nie wierzy.

      Poza tym - jeżeli byłbym bandytą, dla którego broń to w sumie narzędzie pracy, którym posługuje się na co dzień, i stanąłbym przed przeciętnym 30-latkiem, który kupił broń bo może i od tego momentu trzyma ją w szufladzie, raz na jakiś czas używając jej na strzelnicy, to kto potrafiłby jej lepiej użyć? Jeżeli społeczeństwo ewoluuje i kupi sobie broń palną to bandyci nie pozostaną przy pięściach czy nożach - oni również zrobią krok do przodu.

      Ale najważniejsza jest nieskrępowana wolność! My chcemy broni! My mamy statystyki z juesej!

    •  

      pokaż komentarz

      @ZielonyBeret: Jak się nie ma do czego przyczepić to można do ksywki. Albo dziadka z Wermachtu.
      A tak na poważnie: twoja też jest niezła, tylko chyba Ci się kolory pomyliły. Ale nie szkodzi, zielony też ładny.

      PS. Ksywkę wybrałem z pełną świadomością i nie miałem, nie mam i nie będę miał problemu z tym hmmm ... "tytułem"? Tacy jak ty budują to społeczeństwo, więc dla takich jak ja brakuje w nim miejsca ;)

      Peace.

      PPS. Dziadek był za komuną więc szukaj raczej w dokumentach NKWD ("НКВД" - to żebyś za dużo czasu nie stracił).

    •  

      pokaż komentarz

      @spoleczny_smiec:

      dla żartu straszą przechodniów bronią
      Przecież takie coś jest jak najbardziej karalne. Czy ktoś chce to zmieniać?

      bandytą, dla którego broń to w sumie narzędzie pracy, którym posługuje się na co dzień
      Mówimy o cywilizowanym kraju, czy fawelach w Rio?

      to kto potrafiłby jej lepiej użyć
      Od czego są szkolenia?
      Zresztą, kiedy występuje spięcie przy dwóch uzbrojonych osobach zazwyczaj żadne strzały nie padają, więc nie ma co tu rozpatrywać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rogue:

      Przecież takie coś jest jak najbardziej karalne. Czy ktoś chce to zmieniać?
      Wiele rzeczy jest karalnych w tym kraju i jakoś mimo wszystko się dzieją. Policja ma Cię przed tym ochronić? Czy straż miejska?

      Mówimy o cywilizowanym kraju, czy fawelach w Rio?
      Rio to tu będzie jak zalegalizują broń. Teraz słyszymy o pobiciach, włamaniach, wymuszeniach itp. potem będziemy słyszeć o strzelaninach - zło tak czy siak będzie, jeśli ewoluuje sposób obrony to to samo nastąpi ze sposobem ataku.

      Od czego są szkolenia?
      Szkolenia? Wierzysz w nie? Zresztą zakładając, że Polacy będą się do tego przykładać należycie i sumiennie uczęszczać na szkolenia to wciąż pozostaje kwestia hmm ... "sumienia". Co innego strzelać do tarczy, co innego do żywego człowieka. Nawet jeżeli jest to napastnik.
      Jeżeli kiedykolwiek brałeś udział w bójce to czy celowałeś tak by uszkodzić mu np. oczy? By złamać mu nogę w kolanie? By skręcić kark? Czy raczej by ogłuszyć, powalić, sprawić ból, ale nie zabić czy trwale uszkodzić?
      Z bronią będzie podobnie: "strzelę w niebo albo pod stopy, najwyżej w nogę". Bandyta takich rozkminek miał nie będzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @spoleczny_smiec:
      @anian:

      wiesz mi się często wydaje, że oni chyba siedzą cały dzień w domu i świata nie widzą, a opinie wyrabiają na podstawie statystyk i wiadomości z neta. ew. max kolanko powie im jak jest. Bo przecież 'statystyki nie kłamią" ja i mój kot statystycznie mamy po 3 nogi.
      według mnie obecne prawo w Polsce do posiadania broni działa bardzo dobrze i tak powinno zostać. Ma ten kto faktycznie mieć musi.

    •  

      pokaż komentarz

      @publiczny2010:

      obecne prawo w Polsce do posiadania broni działa bardzo dobrze
      Nie działa dobrze, bo nie jest prawidłowo wykonywane. Prawo swoje, a rzeczywistość... idzie swoją drogą. Dużo złej woli, bezprawne żądania lub dodatkowe prośby... długo by wymieniać.
      Przykłady: http://www.romb.org.pl/index.php?id=97

  •  

    pokaż komentarz

    Przeliczyłem z drugiej tabelki, ile konkretnie w Polsce średnio w latach 2004–2006 było co roku morderstw z użyciem broni palnej. Wyszło prawie 544 morderstwa co roku. Tymczasem według danych z tabelki pierwszej wychodzi trochę ponad 56. Różnica „niewielka” - ok. dziesięciokrotna. No i co? Mam w takie statystyki wierzyć? W które? Następna sprawa: według wykresu słupkowego, tego na końcu artykułu, w Polsce w 1997 roku było 925 morderstw przy użyciu broni palnej, a według tabelki pierwszej, raptem pięć lat później - tylko 111. Niesamowity spadek, czemu o tym nic nie mówili? Ale wejdźmy sami w Internet i poszukajmy. Według tej strony http://www.allcountries.org/gun_deaths_by_country.html w tymże 1997 roku w Polsce morderstw z użyciem broni palnej było... 100. Coś się zdaje, że w tym wykresie słupkowym raptem im się jedno zero dopisało. Znów różnica dziesięciokrotna. Jakoś te tabelki mnie nie przekonały...

  •  

    pokaż komentarz

    jak zwykle kij ma dwa końce,mnie uczono że broń palna służy do odebrania komuś życia,ale jak cię napadną w swoim domu to co? masz iść jak baranek na żeż,a gdzie prawo do obrony swojego życia i swoich dóbr? co mam dać wszystko wynieść złodziejom z domu?, gdzie prawo do obrony siebie i bliskich? mam to powierzyć Policji?zanim przyjadą mnie ukatrupią , co nam potrzeba to jasnych przepisów kiedy i jak możesz użyć broni ,a nie zarządzeń w których jedno przeczy drugiemu,potrzeba nam aktu prawnego który wyrażnie określi kiedy użycie broni jest dopuszczalne a kiedy stanie się przestępstwem chyba pora zabrać się za prawników niech zarobią raz na chleb w imię wolności a nie wciskają nam kitu z przepisów prawa za Gomółki? o użyciu broni palnej

    •  

      pokaż komentarz

      @gugugu: Nie popadaj w paranoję. Ja znam w sumie tylko jedną osobę, która została napadnięta i to na ulicy, gdzie kolesie wyrzucili ją z samochodu i nim odjechali. Ale to nawet nic się tej osobie nie stało, no ale PRZECIEŻ MOGLI ZABIĆ!

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    pokaż komentarz

    Super fajnie ale osobiście uważam, że nie jesteśmy Narodem stabilnym emocjonalnie, a do tego nawet gospodarczo. Łatwo będzie wywołać bunt do tego stopnia, że poleje się mnóstwo niewinnej krwi o jakąś pierdołę. Niestety ale na chwilę obecną uważam, że w Polsce liberalizacja przepisów odnośnie posiadania i posługiwania się bronią przez obywateli nie jest wskazana.. Póki co dobrze jest jak jest. Zaczną ludzie mniej ufać władzy, wybierać z głową, rozsądniej podchodzić do wyborów życiowych.. to będzie wstępny dowód na to, że obywatelom się należy, a tak... trzeba być pozbawionym kompletnie myślenia żeby ponownie wybierać tą samą partię, mimo tylu udowodnionych kłamstw..

    •  

      pokaż komentarz

      @newtonq: Wielu mówi, że najgorszym skutkiem 50 lat komunizmu w Polsce była wyniszczona i zadłużona gospodarka, ale tak naprawdę tym, co będzie się jeszcze się ciągło za nami przez pokolenia, jest wpojona przez propagandę nieufność, a czasami nawet nienawiść wobec własnego rodaka oraz poczucie bycia tymi "gorszymi". Polakom nie wolno pozwolić na posiadania broni, bo wtedy na ulicach zapanuje anarchia, morderstwa i kradzieże będą na porządku dziennym, a ludzie będą stali w kolejkach do szkół i żłobków, by urządzić tam masakry. Zrozum, że broń palna jest tylko narzędziem - ile było w Polsce przypadków, że ktoś chory psychicznie zabił iluś tam ludzi z użyciem noża, piły łańcuchowej albo zrobił bombę z powszechnie dostępnych nawozów azotowych, wysadzając w powietrze pół dzielnicy? Powszechne udostępnienie broni będzie miało zdecydowanie mniejszy wpływ na społeczeństwo, niż sądzą niektórzy.

    •  

      pokaż komentarz

      ale osobiście uważam, że nie jesteśmy Narodem stabilnym emocjonalnie

      @newtonq: Brawo. Właśnie udowodniłeś, że nie zasługujesz na wolność, którą posiadasz. Śpij spokojnie. Państwo się o ciebie zatroszczy i będzie za ciebie myślało. Pewien mądry człowiek, nazwał kiedyś takich ludzi - "homo sovieticus".

    •  

      pokaż komentarz

      @pink_avenger: wyrywając z kontekstu nie zrozumiesz całości. Nie jesteśmy Narodem emocjonalnie stabilnym.. dajemy się dzielić o byle pierdołę. Jeżeli zależy ci na wolności to zależy ci na honorze kraju, jego godności, tradycji i kulturze.. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @grzechuu: Oj, tych reliktów komuny (poza wspomnianymi przez ciebie aspektami społecznymi) jeszcze trochę zostało, a mają one kluczowe znaczenie przy wprowadzaniu dowolnych wolnościowych regulacji prawnych. W wypadku legalizacji broni należałoby zmienić diametralnie całe funkcjonowanie policji, sądownictwa i ustawodawstwa. W rodzimym wydaniu, to nawet nie korupcja jest największym problemem, tylko absurdalnie rozrośnięta biurokracja, nieudolne regulacje prawne i powszechne urzędnicze działanie na szkodę obywateli. Skoro państwo nie ma zaufania do obywateli, a obywatele do państwa - co więcej wytwarza się ciągle atmosferę wzajemnej podejrzliwości lub wręcz nienawiści (jeśli posłuchać polityków) - nie sposób w takich warunkach liczyć na liberalne regulacje prawne. Jest wręcz odwrotnie, demonizuje się i radykalizuje co tylko można. Posiadanie narkotyków w ilościach 0,0001g jest karalne i ścigane jak jakieś zbrodnie, zawody w pokera ze znajomymi mogą oznaczać wizytę służb celnych. Nie ma co liczyć na racjonalne odniesienie się do sprawy, skoro z byle głupoty można zrobić narodowy problem, to tak poważna zmiana jak dostęp do broni uznawana jest niemal automatycznie za niebezpieczną rewolucję.

    •  

      pokaż komentarz

      @newtonq: Nikt nie postuluje aby dawać prawo posiadania broni Narodowi. Pozwólmy posiadać ją obywatelom. Obywatelom, którzy spełnią wymóg niekaralności, zdrowia psychicznego oraz innych racjonalnych dla bezpieczeństwa ogółu, wymogów. Nic ponadto.

  •  

    pokaż komentarz

    Takie statystyki mają jedynie sens w krajach, w których jest naprawdę powszechny dostęp do broni. Wtedy można mówić o strachu przed bronią drugiej osoby. Idealne byłoby USA, gdzie można porównywać poszczególne stany na przestrzeni lat.
    No i oczywiście warto skonfrontować je z krajami, w którym maksymalnie ogranicza się broń.