•  

    czy po takiej kąpieli zanika ci członek?

    •  

      @boberlium: Kurczy się do ok. 5 cm. Muszę zmierzyć gdy przyjdą przymrozki. Żeby odpowiedzieć była ciekawsza, podzielę się ciekawym eksperymentem związanym z wielkością. Otóż wprowadziłem w stan wzwodu członka i zacząłem go polewać zimną wodą z kranu. Chciałem sprawdzić co jest silniejsze: zimna woda czy krążenie. Zgadnijcie co wygrało ;)

  •  

    @Maras1984: Ale żebyśmy mieli jakieś porównanie, to musisz napisać ile masz w erekcji. Bo jeśli wtedy masz np. 7-8 cm to skurczenie do 5 nie jest niczym niezwykłym :)

  •  

    1. Dlaczego się na to zdecydowałeś?
    2. Jaki był pierwszy raz?
    3. Ile najdłużej wytrzymałeś w wodzie?
    4. Co jest największym problemem w trakcie "kąpieli".
    5. Kurczy się?

    •  

      @wolfik92:
      1. Kolega Mariusz, który namawiał mnie przed ośmioma laty był pozytywnie zakręcony. Jednocześnie na myśl o tym, że kąpie się w lodowatej wodzie, mówiłem mu że ma nierówno pod sufitem i że coś z nim nie tak. Jednak gdy pojechałem zobaczyć nad jezioro jego kąpiel, przekonałem się że po wyjściu faktycznie jest uśmiechnięty. Oczywiście nadal mnie namawiał. Wtedy zadałem sobie pytanie, czym się różnię od niego. Jestem tak samo zbudowany, skóra, mięśnie, kości więc stwierdziłem, że spróbuję.

      2. Pierwszy raz powiedzmy, że był w... wannie. Wykonałem test :) Polałem sobie krocze zimną wodą i sprawdziłem czy coś nie odpadnie. Nie odpadło :) Natomiast w jeziorze pierwszy raz jest tak szokujący. Wiele bodźców, energia buzuje trudno skupić się na odczuciach.

      3. Osobiście około 8-10 minut. Skutek był taki, że pojechałem jak zawsze po kąpieli ugrzać się w wannie. Czułem taki dziwny spokój, Przyłożyłem rękę do serca i nie czułem jego bicia. Przestraszyłem się. Zadzwoniłem do kolegi Mariusza który zalecił naprzemienne polewanie wodą raz zimną, raz ciepłą. Dopiero po kilku godzinach serce zaczęło normalnie pracować. Moi koledzy z klubu wytrzymali 17 minut, gdy na dworze panowała temperatura -8 stopni Celsjusza. Sami później przyznali, że przesadzili, bo nimi telepało.

      4. Największym problemem dla nowicjuszy jest ból w stopach gdzie znajduje się najwięcej bodźców. Gdy ktoś złapie bakcyla, inwestuje około 100 zł w buty neoprenowe, które izolują od lodowatej wody. Później nie ma żadnych problemów. Najgorzej jest się rozebrać :)

      5. Wczoraj się śmiałem, że miałem członka niczym azjata ;)

  •  

    @Maras1984: A propos neoprenu... Uczucie zimna jest takie same jak w mokrym skafandrze nurkowym? Ja tam czasem nurkuję i zdarza się mi być w wodzie bliskiej 4 stopniom.
    <ciekawostka>
    Oczywiście po paru minutach woda w skafandrze nagrzewa się od ciała i jest już cieplej. Przy okazji warto dodać, że zwykłe kombinezony nurkowe nie są szczelne, to znaczy woda może dość swobodnie się przelewać, gdy nurek wykonuje ruchy albo po prostu pływa. Natomiast suche skafandry działają jak balon, nurek jest praktycznie odizolowany od bezpośredniego kontaktu z wodą.
    </ciekawostka>

    •  

      @DOgi: Nie do końca się zrozumieliśmy. My stosujemy tylko buty, a niektórzy rękawice neoprenowe. Jak obejrzycie zdjęcia, morsy najczęściej mają ręce w górze. Jest to spowodowane słabym krążeniem w dłoniach i ich tendencją do nagłego odmrażania się.

  •  

    5. Wczoraj się śmiałem, że miałem członka niczym azjata ;)

    @Maras1984: Jak wtedy idzie sikanie do wody?

  •  

    Zachorowałeś kiedyś po któreś z kąpieli?

    •  

      @lesio_knz: Początkowo, gdy do pierwszego razu namawiał mnie jeden kolega mors, obawiałem się, że dostanę zapalenia płuc. Jednak w naszym klubie nikt nie zachorował. Zdarzają się przeziębienia, które trwają 3-4 dni. Morsowanie można traktować jako naturalną szczepionkę, którą należy regularnie przyjmować, co najmniej raz w tygodniu.

  •  

    Jak kąpiesz (prysznic etc) się to w gorącej, ciepłej, letniej czy chłodnej wodzie?

  •  

    @metaxy: No i? W zimie więcej ludzi choruje, bo jest zimno (niebywałe :-)) i ludzie się gromadzą, a to powoduje roznoszenie choroby.

  •  

    1. Czy to prawda że jeśli ktoś chce być morsem to musi być gruby ?
    2. Ile ważysz ?

  •  

    @Maras1984:

    2. 80,5 kg.
    Ile wyciskasz na klate?

  •  

    @Maras1984: Ile masz wzrostu? Bez tego waga nie ma sensu;)

  •  

    Fake. Kąpiesz się w swetrze.

  •  

    Nie jest Ci zimno?
    Na zdjęciu widać jedną samicę, wiele Pań decyduje się na takie wypady?

    •  

      @Visher: 1. Uczucie zimna jest przez kilka sekund, później receptory odpowiedzialne za odczuwanie temperatury blokują się. Kolejny poziom przebywania w wodzie zaczyna się po około 3 minucie. Wtedy zaczyna się odczuwać wyziębienie, ale nie sprawa to bólu tylko lekki dyskomfort.

      2. W naszym klubie na około 30 kąpiących się osób 1/10 to panie FOCZKI :) Kiedyś proporcje były pół na pół.

  •  

    @Maras1984:

    Kiedyś proporcje były pół na pół.

    Pań ubyło czy panów przybyło hmm?

    •  

      @arhibald: Panów przybyło, chociaż panie też pozaciążały (prawdopodobnie nie w kąpieli). Zauważamy sporą rotację. Najgorzej jest się przekonać, żeby w niedzielę, dzień wolny od pracy wyjść z domu o 12:00 i zrobić coś szalonego.

  •  

    Polujesz na jakieś foczki? ;-)

  •  

    Czy po dłuższym czasie staniesz się podobny do tegoż zwierzaka ?

  •  

    @Maras1984: Czy takie kły ci nie przeszkadzają przy opierniczaniu patelni?

  •  

    Najciekawsze sytuacje?

    •  

      @GeBo: Dzięki za to pytanie ;)

      1. Kiedyś po naszej kąpieli przyjechało kilku pracowników firmy ochroniarskiej. Postanowili zabawić się w szkołę przetrwania. Zadanie polegało na tym, że bez rozgrzewki mieli przepłynąć z przerębli dużej 2,5 m szerokości na 4 metry długości do drugiej o wymiarach około 0,5-0,7 m2 czyli 70 na 70 cm. Przeręble oddalone były około 2 metry od siebie. No to pierwszy ostrowski Bear Grylls wskoczył do wody. Chwila na uspokojenie oddechu. Zanurkował. Efekt? Nie trafił w tą małą przerębel. Wykonałem mu zdjęcie:

      Na szczęście był przywiązany liną i koledzy go wyciągnęli. Gdyby lina się ześlizgnęła, zostałby wyłowiony na wiosnę.

      2. Jakiś czas później sam spróbowałem pływania pod lodem, ale tym razem z małej przerębli do dużej. Nie było problemu z trafieniem :) BTW: lód jest super gładziutki od spodu i fajnie smyra po plecach. Jednak zanurzenie głowy wprowadza trochę dezorientację. Biegałem po wyjściu z przerębli po pomoście i na wysokości przerębli, straciłem równowagę i z impetem wpadłem do przerębli, w której pływało kilkanaście kawałków lodu. Skutek? Pokiereszowane ciało i pamiątkowa fotka w wannie. Musiałbym dać +18 żeby ją móc opublikować :)

  •  

    I oto dowód, że jednak wartościowe znaleziska mają szansę wyjść z tego bagna.
    Czy to ile posiada się tkanki tłuszczowej ma znaczenie?

    •  

      @ElCidX: Mówi się, że tłuszcz lepiej izoluje. Na logikę to komuś otłuszczonemu będzie łatwiej, bo zimna woda nie wyciągnie ciepła z wnętrza organizmu jednak grubszym trudniej jest się rozgrzać, a jest to niezbędne przed kąpielą.

  •  

    @Maras1984:
    @motowidelko:
    Znaczy, że jeśli jestem chudy i nieumięśnony, to nie mam szans zostać morsem?

  •  

    Dlaczego większość morsów to emeryci?

    •  

      @Gej: W założonym przeze mnie klubie najwięcej jest młodych 20-30 lat i później trochę około 45-55 lat. Wiadomo, że najwięcej ma się znajomych w swoim wieku. Dlatego też tam musi to wynikać z wieku grupy inicjującej.

  •  

    Czy ktoś kto chciałby zacząć musi najpierw stopniowo się przyzwyczajać do zimna np. pod prysznicem ?

    •  

      @ingo: Miałem kolegę, który w styczniu był 3 dni po przechodzeniu grypy. Powiedziałem mu, Łukasz, wcześniej nikt tego nie robił w Ostrowie, także nie wiem co się stanie. Wykąpać się w środku sezonu bez przygotowania i nie rozchorował się ponownie. Uważam, że gdy komuś jest zimno i później zgania, że go przewiało - jest w błędzie. Po prostu choroba osłabiła już organizm i owe przewianie było już ostatnim etapem rozwoju choroby. W zimnie bakterie się nie rozmnażają, dlatego wymyślono lodówkę.

      Niech ktoś zapyta o najciekawsze sytuacje ;)

  •  

    Właściwie po co to wszystko? Dla zdrowia (coś mi się obiło o uszy), dla zgrywy, dla adrenaliny, dla poczucia, że się robi coś niebanalnego?

    •  

      @Altar: @Altar: Początkowo chciałem spróbować czegoś wyjątkowego. Później przekonałem się, że poza ogromną dawką naturalnej energii, uodporniłem się. Od 8 lat nie zachorowałem na żadną z poważnych infekcji jak grypa, angina, zapalenie gardła. Muszę dodać, że wcześniej raz do roku zachorowywałem. Po pierwszym sezonie zauważyłem też pozytywny wpływ na psychikę. Wcześniej bylem gorącokrwisty (w gorącej wodzie kąpany). Teraz trudno wyprowadzić mnie z równowagi (mam stalowe nerwy). Człowiek musi panować nad swoim umysłem, najlepiej nie myśleć o zimnie.

  •  

    @Maras1984: Rozumiem, że w nicku to rocznik? Jeżeli tak to z tym uodpornieniem bym nie przesadzał. Jesteś po prostu w swojej życiowej formie tak jak ja i wielu moich znajomych. Prowadzicie może jakieś statystyki, albo coś? Bo jestem przekonany, że osoby sporo starsze z waszej grupy częściej i poważniej chorują.

  •  

    Czy jest jakaś granica/limit temperatury powietrza przy, której wchodzicie do wody?

    •  

      @Pustulka: Sezon rozpoczynamy na przełomie września/października gdy temperatura wody jest bliska/równa 10 st. C. Poniżej tej temperatury zaczyna się być morsem. Jednak najprzyjemniej jest teraz, w środku sezonu, bo wszelkie mechanizmy zaczynają działać.

  •  

    @Maras1984: a dolne limity temperatury?

    •  

      @wolfik92: U nas pamiętny dzień to ok. -16 st. C i silny wiatr, co dawało odczuwalną temperaturę poniżej -20. Po prostu wtedy należy się i dłużej rozgrzewać i krócej siedzieć w wodzie, która w przerębli ma stałą temperaturę. Wiadomo, do góry zamarza i tworzy się pokrywa lodowa, a pod spodem woda ma od 1 do 4 stopni przy dnie.

  •  

    @Maras1984: Jak wyglada rozgrzewanie? Ja czesto po saunie laduje sie do wody takiej ~10'c przebywam tam z minute moze 3 . Czy to wyglada podobnie?

    •  

      @soku: Kiedyś sprawdzałem przejście z sauny do lodowatej wody (Aquapark w Popradzie - Słowacja). Uczucie dużo gorsze. Miałem duży problem, żeby wejść do tamtej lodowatej wody po rozgrzewce w saunie. A krzyczałem wniebogłosy.

  •  

    Czy jeżeli będąc w listopadzie w Estonii kąpałem się w Bałtyku, który miał około 7 stopni, to mogę uznać się za morsa? :D W wodzie spędziłem około 3-4 minut.

  •  

    @Maras1984: Ojjj tak, zdecydowanie :)

    Co jest największą wadą "morsowania"? Późniejsze zmęczenie wynikające z tego że organizm musi się natrudzić aby utrzymać ciepłotę ciała. Czy może coś innego?

  •  

    @Maras1984: To czyli jakbym wszedł do zimnej wody, mając ocieplacz na klejnoty to nie byłbym prawdziwym morsem?

  •  

    1. Skoro jesteś morsem to dlaczego nie piszesz morsem?
    2. Podobno w zimnej wodzie tylko kaczorowi staje. Czy to prawda?

    •  

      @PanDzikus: 1. -... --- -. .. -.- - -... -.-- - . --. --- -. .. . --- -.. -.-. --.. -.-- - .- .-..- .-.-.-

      2. Nie mamy kaczora w klubie. Chyba, że Donald nas odwiedzi z racji klęski urodzaju. Jest tak niski poziom wody, że musimy klęczeć ;)

  •  

    Jak wygląda Twoja rozgrzewka przed wejściem do wody?
    Co robisz przed, a co zaraz po wyjściu z niej?

    •  

      @viav: Rozgrzewka to przede wszystkim bieg, który zwiększa krążenie w całym organizmie. Później można (nie trzeba) zrobić pompki, przysiady. Jednak najciekawszą formą dalszej rozgrzewki są ćwiczenia izometryczne. Stoimy w lekkim rozkroku. Robimy pół przysiad, czyli uginamy lekko kolana (pozycja narciarska zjazdowa). Ręce zgięte w łokciach przy ciele i napinamy co sekundę czy dwie jak największą partię mięśni. Nogi w kolanach oczywiście uginamy i delikatnie prostujemy (pompowanie). Taka rozgrzewka nie zmęczy nas, więc nie spocimy się, co jest niewskazane przy kąpieli w zimnej wodzie.

      Po wyjściu wskazane jest się przebiegnąć. Ma to na celu pomoc w rozgrzaniu organizmu. W tym momencie krew ponownie zasila stawy, zewnętrzne warstwy ciała odżywiając. Skóra morsów w tym etapie jest mocno czerwona niczym ś. p. Andrzej Lepper po solarce.

  •  

    @Maras1984: Nie jest ci zimno w jaja? HUEHUEUHE :D

  •  

    @Maras1984: mam takie pytanie drążące temat rozgrzewki: w sportach rozgrzewkę prowadzi się między innymi aby pobudzić krążenie, dostarczyć tlen i substancje odżywcze do komórek. Idąc tym tropem - jeżeli rozgrzewacie się przed wejściem do wody, to czy nie skutkuje to w zwiększonym krążeniu krwi, która potem łatwiej przyjmuje zimno / oddaje ciepło, co może prowadzić do wychłodzenia?

    •  

      @theun: Moja wiedza jest następująca. Latem gdy słońce rozgrzewa zewnętrznie naszą skórę i ktoś wchodzi do wody ma dużą szansę na szok termiczny. Natomiast rozgrzewka zapewnia rozgrzanie mięśni, czyli od środka. Później organizm poprzez odpływ krwi z zewnętrznych warstw skóry zapobiega uciekanie ciepła. Mogę jutro spróbować wejść bez rozgrzewki i opisać różnicę w doznaniach.

  •  

    @Maras1984:
    Ile minut tego biegu podczas rozgrzewki polecasz?

  •  

    Gratulacje, przebiłeś się przez falę zakopów !
    Podobają Ci się filmy Tora Eckhoffa?

    •  

      Tora Eckhoffa

      @embriao: Musiałem sprawdzić kto to, bo znałem go jako szalonego norwega pijącego wódę. W pewien sposób facet zaprzecza teorii o niestosowaniu alkoholu na zimnie. Tak do końca nie wiadomo czy to wódka czy woda w butelce po wódce, żeby zaimponować internautom. Patrząc na niego jestem w sumie w stanie uwierzyć, że to wódka ;) Myślałem nad polską edycją, ale muszę trochę się zestarzeć. Wtedy będę mieć więcej szalonych pomysłów.

  •  

    Kąpałem się kiedyś w Bałtyku gdy temperatura wedle ratowników wynosiła 6 stopni. Czy to jakiś wyczyn czy jestem leszczem? :) @Maras1984

    •  

      @Paralotnia: Jeżeli byłeś dzieckiem, nie był to wyczyn. Najczęściej dzieciom nie przeszkadza temperatura wody, bo nie mają rozwiniętego zdrowego rozsądku, który najczęściej nas blokuje przed wejściem do tej wody. A dziecko jest w ruchu, czyli jest rozgrzane. I wbiega sobie ochoczo do wody.

  •  

    Powiem, że w tym roku sam spróbowałem morsowania. Razem ze znajomymi poszliśmy nad Zakrzówek (krakowski zalew), jeden z nas był tydzień wcześniej z prawdziwymi morsami i ogarnął, co i jak. Temperatura: 13 stopni na minusie, a my pierwszy raz próbujemy kąpieli w zimę. Obyło się bez zapalenia płuc itp., trochę się tego obawialiśmy.
    Przeżycie niesamowite, polecam każdemu. No i jest szacun wśród znajomych :P

  •  

    @Maras1984: Nazwa już jest zakręcona;). Znasz jakieś kluby z Górnego Śląska?

    •  

      @5th: Tarnowskie Góry to Górny Śląsk? Tutaj masz listę większości klubów. Najlepiej podać swoje miasto, postaram się pomóc Ci odnaleźć braci i siostry. Poza tym zawsze możesz być pierwszym, Bordo zobowiązuje.

  •  

    Morsujesz się w słonych czy słodkich wodach?
    Jak dużo alkoholu wypijacie przed takim zabiegiem?
    Próbowałeś zabiegów w kriokomorze? Jeżeli tak to można je jakoś porównać do Twojego hobby?
    Słyszałeś o przypadkach zatrzymania krążenia na skutek zanurzania się w lodowatej wodzie?
    Ile trwa zazwyczaj kąpiel?

    •  

      @sznurek_konopny: 1. Na co dzień kąpię się w sztucznym zalewie Piaski-Szczygliczka w Ostrowie Wlkp. W maju i sierpniu, gdy temperatury są za wysokie jeździmy pod wodospad. Ulubionym wodospadem morsów jest wodospad Podgórnej w miejscowości Przesieka (pomiędzy Szklarską Porębą, a Karpaczem). Woda jest krystalicznie czysta i zawsze zimna :) Od 10 lat organizowane są zloty morsów w Mielnie. Wtedy jedziemy wykąpać się w Bałtyku. Nieskromnie dodam, że wprowadziłem taką nieformalną kąpiel po sobotniej imprezie w strojach Adama i Ewy :)

      2. Kiedyś piliśmy morsówkę - można ją porównać do cytrynówki, ale w czasie produkcji należy dodać sok jabłkowy. Było to głównie w celach towarzyskich. Chociaż działało trochę jak placebo na odwagę. Teraz jak większość z nas już wie, alkohol rozszerza naczynia krwionośne co przekłada się na szybkie oddawanie ciepła i tym samym nadmierne ochładzanie organizmu. Dlatego nigdy nie dajcie się nabrać na slogan, że alkohol zimą rozgrzewa.

      3. Byłem raz w kriokomorze. Tam jest całkowicie suche powietrze u nas jest 100% wilgoci :)

      4. W Ostrowie przewinęło się ponad 100 osób i nikt nie zachorował po kąpieli. W Polsce też nie słyszałem o takich przypadkach.

      5. Osobiście kąpię się około 2-3 minut. Wystarczy, żeby organizm naładował moją krew odpowiednim stężeniem adrenaliny i endorfin, a dodatkowo żeby się zbytnio nie wyziębić.

  •  

    Mieszkam nad Zatoka Gdańską i chciałbym spróbować takiej kąpieli. Nawet samemu, bez innych. Od czego zacząć? Jak przygotować organizm? Hartować ciało pod zimnym prysznicem? Rozumiem, że najważniejsza (jak wcześniej piszesz) jest rozgrzewka.

    •  

      @Defender: W Trójmieście jest kilka prężnie działających klubów morsów. Wybierasz sobie bezpieczne miejsce kąpieli. Bezpieczne czyli bez zdradzieckich dziur, wirów etc.
      W domu ubierasz na siebie kąpielówki. Zabierasz ręcznik 100% bawełny (syntetyczne nie wchłaniają dobrze wilgoci). Ubierasz na siebie jakiś dres, czyli strój który łatwo zdejmiesz jak i nie będziesz mieć problemów z ubieraniem się. Koszula z guzikami odpada ;) Czapka na głowę, rękawiczki na dłonie, ciepłe skarpetki (przydadzą się dopóki nie kupisz butów neoprenowych). Przed wejściem rozgrzewka (opisana wyżej), wejdź na równą minutę. Kontroluj czas z zegarkiem, bo czas wooooooolnoooooooo płynie w zimnej wodzie. Mimo wszystko wskazane jest, żeby ktoś Ci towarzyszył na brzegu, tak na wszelki wypadek. Poza tym zawsze fajnie jest komuś coś udowodnić :) Zahartujesz się na miejscu.

  •  

    Szaleństwo ma się w sobie. Niektóre morsy są skromne i skryte. Przychodzą i w milczeniu przeżywają kąpiel.

  •  

    jak sie nazywa samica morsa?

  •  

    Jak radzisz sobie z reakcją jąder na zimno? Zawsze przy wchodzeniu do Bałtyku ta część ciała cierpi u mnie najbardziej.

  •  

    ile zarabiasz ?

    •  

      @jnk21: Na morsowaniu nic. To moja pasja. Co istotne, nic nie kosztuje poza kosztami dojazdu w egzotyczne miejsca (pod wodospad czy na zlot) i sporadycznymi inwestycjami w buty, koszulki i czapki klubowe.

  •  

    Można otworzyć oczy w tak lodowatej wodzie?

  •  

    Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      @Bas91: Mój kolega ma obecnie 65 lat i zaczynał kilka lat wcześniej. Zresztą patrząc na rozwój morsowania w Polsce można zauważyć wielu ludzi w wieku 50+ 60+, którzy na nowo czują się młodo. Tak więc wszystko zależy jak się czujesz. Co do minimalnej wieku, nie jest to do końca określone. Podobno u małych dzieci do któregoś roku życia rozwija się układ immunologiczny. Jednak patrząc na zdjęcia i filmy z Rosji, przestaję wierzyć w naukę, a wierzę w to co widzę. Tam wkłada się około jednoroczne dzieci na kilka sekund. Wiadomo, że trzeba dozować kontakt z zimnem, żeby nie zaszkodzić. Poza tym wyżej dałem link do filmu na którym ciężarne regularnie się kąpią.

  •  

    No cóż skoro kriokomora jest taka użyteczna dla organizmu to jestem w stanie uwierzyć, że nurkowanie w lodowatej wodzie również ma pozytywny wpływ. Ale... jak to jest, że nie macie hipotermii? I jak wyglądają wasze początki? - Nie chorujecie od pierwszych kontaktów z wodą? Pozdrawiam!

    •  

      @hub3r7: Nie znam osoby, która by zachorowała nawet po pierwszej kąpieli. Nie ważne czy ktoś zaczynał jesienią czy wszedł w styczniu do przerębli. Początki to było testowanie, z alkoholem, czasem przebywania, odpowiednią rozgrzewką. Nie było, tak jak teraz, wielu artykułów na ten temat. Przebywając w wodzie 1-3 minuty nie ma żadnych oznak hipotermii. Nawet ciało się nie trzęsie. Jeżeli jednak komuś się trzęsie, powinien przeanalizować swoją rozgrzewkę, bo najwidoczniej nie zrobił tego w optymalny sposób. Rozgrzewka trwa około 10 minut.

      PRZECIWSKAZANIA: Nie mogą kąpać się osoby z kamieniami na nerkach. Nerki w czasie kąpieli obkurczają się, ewentualne kamienie wkuwają się w nerkę doprowadzając do bólu. Jest to też bezpłatne badanie czy ma się kamienie ;)

      Drugie przeciwskazanie to nadciśnienie. Po wejściu do wody następuje wzrost tętna. U osób chorych mogłoby przekroczyć bezpieczną granicę.

  •  

    @march: Setka gorzały, pętko kiełbasy, pajda chleba i chlup...
    A na serio - już kilka razy pisał o rozgrzewce - Autorze, opisz dokładniej co robisz jeszcze przed zanurzeniem.

  •  

    @Maras1984: Czemu to punktualne wejście jest aż tak ważne?

    •  

      @KikU: Skoro już siedzimy w tej wodzie 1-10 minut to fajnie gdy jesteśmy wszyscy. Kiedyś czekaliśmy na wszystkich i wejście do wody niezdrowo się przedłużało. Jedni byli już dawno rozgrzani, inni dopiero się rozgrzewali. Od kilku lat jest rozporządzenie rady morsów, że wchodzimy punktualnie w południe. Słychać nawet dzwony kościelne :)

  •  

    Czy można się w to bawić samemu czy lepiej wybierać się ekipą? Były przypadki, że komuś coś się stało ?

    •  

      @Frugos: Samemu jest trudniej. Kiedyś pojechałem pod wieczór wykąpać się w jeziorze. Cisza i pustka. Człowiek sam na sam ze swoimi słabościami, lękami. Nawet chciałem wracać. Ale stwierdziłem, że jednak skoro już przyjechałem, byłoby głupio. Nie znam przypadku by ktokolwiek zasłabł czy coś gorszego. Jednak za pierwszym razem warto kogoś zabrać. W końcu ktoś musi być świadkiem, że to zrobiliście :)

  •  

    @Maras1984: A powiedz mi, czy faktycznie woda w morzu jest 'bardziej odczuwalna' niż ta w słodkich zbiornikach ?

    •  

      @Frugos: Woda w morzu jest w ruchu. Poza tym większość polskich wybrzeży charakteryzuje się potrzebą przejścia kilkudziesięciu metrów, żeby się zanurzyć. Do tego fale. Gdy ktoś z Was złapie bakcyla, zapraszam na Zlot Morsów w Mielnie w połowie lutego. Wykąpiemy się w strojach Adama i Ewy o północy i poczujecie jak jest z falami pomiędzy udami ;)

  •  

    @Maras1984: Ostatnie pytanie. Wyjaśnij mi co zrobiłem źle. Mam na ogrodzie oczko wodne, w zimie zamarza oczywiście. W oczku są ryby i często robię przerębel żeby wodę natlenić. Kiedyś ryba przymarzła ogonem i próbowałem ją oswobodzić, robiąc to gołymi rękami. po 5-8 minutach zdałem sobie sprawę, jak bardzo zimno mi w dłonie. Dwa dni dochodziłem do siebie a ból ustąpił po 3-4 dobach. Czy ma to związek z tym o czym już wspomniałeś, a więc o nagłych odmrożeniach dłoni ?

  •  

    Od 8 lat nie zachorowałem na żadną z poważnych infekcji jak grypa, angina, zapalenie gardła

    1. A chorujesz na mniej poważne infekcje jak katar - czy absolutnie nic cię nie łapie ?
    2. Czy nowicjusz może zacząć się kąpać w środku sezonu (np. jak jest -10 stopni) i nic mu się nie stanie czy powinien stopniowo się do tego przygotowywać od jesieni (kiedy jest jeszcze w miarę ciepło) ?
    3. Napisz coś więcej o tym jak wpływa to na psychikę - jak dużą różnicę widzisz ?
    4. Czy pomaga na reumatyzm (jeśli znasz kogoś z reumatyzmem) ?

    •  

      @kyniu: 1. Katar? Tak jak wspomniałem, najczęściej we wrześniu i później na wiosnę. Gdy występuje zimą, trwa nawet dwa dni. Katar to oznaka, że organizm walczy.
      2. Jest wiele klubów, które inaugurują sezon dopiero w grudniu. Wtedy jest najprzyjemniej. Wynika to z tego, że na dworze jest minusowa temperatura, a woda jest... cieplejsza. W sytuacji gdy na dworze jest -8 lub zimniej, wchodząc do wody odczuwa się ciepło wody, która ma 1 stopień :) Dwukrotnie z tego tytułu miałem motylki w brzuchu, taka ciekawa reakcja organizmu.
      3. Wpływ na psychikę: nawet po ośmiu latach morsowania, gdy chwilę się zawaham i dopuszczę myśli, że ta woda jednak jest zimna - muszę minutę się nastrajać. Dlatego najlepiej wchodzić w grupie, człowiek patrzy na reakcję współtowarzyszy. Nie należy bać się krzyknąć gdy czujemy taką potrzebę. To wszystko przekłada się na to, że zaczynamy panować nad naszą psychiką. Stajemy się bardziej opanowani.
      4. Reumatyzm: w Ostrowie nikt nie ma reumatyzmu, ale wyczytałem że pomaga.

  •  

    Znasz alfabet morsa?

  •  

    @Maras1984: 1:22 1:53 fajna foczka ;P Kąpie się regularnie? xD

  •  

    Może było, a może nie... Jak bardzo mogą się skurczyć jaja od takiej temperatury?

  •  

    @Maras1984: Noo dosłownie to odebrałeś.
    Nie nigdy. Jestem mega ciepłolubnym stworzeniem. Z przerażeniem patrzę na takie obrazy jak ludzie w przeręblu :)
    Ale udanego morsowania życzę ;))

    •  

      @termapix: Moją narzeczoną trzy lata namawiałem. Wręcz trułem jej d**ę. W końcu dla świętego spokoju weszła. Teraz sama jeździ i się kąpie. Dodajmy, że wielu rzeczy się boi, jest zmarzluchem etc. Właściwie to była. Odkąd morsuje, bardziej wierzy w siebie.

  •  

    Moj znajomy tez jest; mowi, ze nie ma nic przyjemniejszego niz troche truchtu przed zanurzeniem, prawda to? I czy rzeczywiscie poczatkowo czuc ogromny bol? : D

    •  

      @michael_: Pierwsze sekundy od szybkiego zanurzenia się (wskoczenie z przerębli do wody) do przytkanie oddechu, trzeba popracować nad uspokojeniem oddechu. I to co nazywasz bólem porównałbym go wielu igiełek wkuwających się w ciało.

  •  

    Macie jakieś wypatrzone miejscówki do 'morsowania'? Jest to rzeka, jeziorko, morze? czy staracie się jeździć do różnych zbiorników?

    •  

      @maxbor555: Każdy kąpie się w tym co ma najbliżej i spełnia warunki do odbycia kąpieli. Najlepiej gdy jest to sprawdzone kąpielisko, bezpieczne. My mamy zbiornik wodny ze stałą wodą. Jest fajna miejscówka (kolorowe jeziorka) we wsi Wieściszowice (niedaleko Jeleniej Góry/Bolkowa). Tam woda ma kolor szmaragdowy i można wykonywać skoki ala tarzan.

      źródło: tarzan.JPG

  •  

    Pozdrawiam z Ostrowa ;)
    @Maras1984
    Często kąpiecie się na piaskach?

  •  

    @Maras1984 mam oczko wodne, mogę w nim zamorsować?

  •  

    Dlugo odczuwalna jest ta poprawa nastroju po kapieli? super sprawa, zawsze chcialem tego sprobowac, problem w tym ze samemu to tak mega glupio a nie znam zadnych morsow w okolicach trojmiasta :D

    •  

      @tafel_: Poprawa nastroju zależy od atmosfery w czasie kąpieli. Kąpiele pod wodospadem trzymają ponad 24 godziny. Najprzyjemniejsza kąpiel była pod wodospadem Kamieńczykiem (woda spadała z około 30 metrów). Niby nie wolno, ale nikt nie pilnuje.

  •  

    Kiedyś nad morzem podczas początku zimy wchodziłem do wody, było kilka stopni poniżej zera. Nie było problemu, nie było mi w nogi w ogóle zimno, ale nie wszedłem dalej. Ból związany z zimnymi jajkami mnie pokonał. Co wy morsy, i faceci, robicie aby przezwyciężyć to spotkanie jajek z zimnem? :D

    Pewnie nic poza wejściem do wody, ale może jednak. Wiadomo, że jak już się wejdzie to potem jest już luz.

  •  

    @Maras1984: Pewnie tak, ale jajka bolą :D
    A ja mam chyba je dość czułe. Nawet jak do basenu wchodzę, to przechodzi mnie dreszcz po jajkach :D
    Ale spróbuję sił w następnej zimie. W Uniejowie są morsy i może z nimi spróbuje. W sumie krioterapia w takiej Łodzi to 10zł za kilka min, więc drogo nie jest. Ale jednak lepsza zabawa z morsami :D

    Masz może jakiś ciekawy link o zbawiennym działaniu mrozu na zdrowie? :D

  •  

    byli wsrod was tacy, ktorzy jednak z tego zrezygnowali?

    •  

      @Capo_Bastone: Są tacy, którzy przychodzą raz i więcej się nie pojawiają. Są inni, którzy przemorsują sezon, a później chyba zapominają wrócić do swojego zimowego legowiska. Najczęściej Ci, którzy przestali morsować u nas, wyjechali do dużego miasta, zaczęli studiować, dziewczyna ich nie puszcza (albo z nimi). Nie pamiętam dokładnie początków, ale mówiło się, że pełną przyjemność zaczyna odczuwać się po trzeciej kąpieli. Wtedy dopiero człowiek może zacząć skupiać się na tym co przyjemne. Także nie zrażajcie się jeżeli za pierwszym razem nie będzie do końca fajnie. Gwarantuję, że z każdym kolejnym razem będzie lepiej.

  •  

    @Maras1984: Co to znaczy fajniej? Jakiego rodzaju przyjemność odczuwasz kąpiąc się w tej wodzie? Powiem tyle- nienawidzę dostać zimną wodą z prysznica, więc nie wyobrażam sobie tej zabawy, a pływać uwielbiam ;)

    •  

      @KikU: Ta niefajna sytuacja o której piszesz - gdy dostajesz wodą z prysznica wynika z prostej fizyki. W łazience masz temperaturę około 20-25 st. Woda ma około 8 st.
      Na dworze temperatura otoczenia jest porównywalna lub na korzyść dla kąpiących czyli woda jest cieplejsza niż otoczenie. Dodatkowo w wannie nie jesteś po rozgrzewce.

      A lepiej tzn. zaczniesz skupiać się na pozytywnej energii, a nie na chwilowym zimnie, które jest odczuwalne przez kilka sekund.

      Medycyna naturalna podaje przykład jak się orzeźwić. Należy włożyć na 30 sekund łokieć pod kran z zimną wodą. Działa lepiej niż kawa :)

  •  

    Proponuję jutro o 12:00 Wszyscy wykopowicze wejdą do lodowatej wody. Jutro stworzymy galerię z Waszych pierwszych razów :) Kto jest za, daje plusika.

  •  

    Lista większości klubów z ich stronami znajduje się tutaj:
    http://morsy.pl/pl_morsowe_strony.php

    Warto też wpisać w google: morsy (nazwa najbliższego większego miasta).
    Rada? Najważniejsze to nie pozwolić lenistwu zwyciężyć. Zachęceni znajdą jeszcze 100 powodów, żeby jednak nie pojechać się wykąpać :) Do wody wejdźcie dopiero gdy będziecie czuli tzw. buchające z korpusu (spod kurtki ciepło), ale nie pozwólcie do wytworzenia się potu. Gdy zacznie być ciepło, rozepnijcie zamek, ale kontynuujcie rozgrzewkę. 10 minut powinno wystarczyć. Tak jak wspomniałem. Najlepiej ubrać się w dres. Po wyjściu, z uwagi na to, że nie macie tych fajnych butów neoprenowych, wytrzyjcie najpierw stopy. Dopiero później biegnijcie i wycierajcie pozostałe partie ciała.

  •  

    co sądzisz o czystości wody w zbiorniku piaski-szczygliczka?

    •  

      @cobaltum: Latem jest słabo. Zimą, zwłaszcza gdy jest lód - przejrzystość wody dochodzi do 2 metrów. Dodatkowo zimna temperatura unieszkodliwia ewentualne zagrożenie bakteriologiczne. Tak czy siak należy wziąć prysznic/kąpiel po powrocie do domu.

  •  

    czy odczuwasz tzn. brainfreez przy wejściu do lodowatej wody?

  •  

    Czy masz długie kly?

  •  

    1. Jaka była najniższa temperatura powietrza przy której morsowałeś?

    2. Lepiej jest po saunie czy po rozgrzewce? Ja osobiście oba sposoby testowałem i jakoś ciężko mi ocenić który jest fajniejszy. W każdym przypadku było cudownie! -16 Finlandia, Oulu, jakieś 2 tygodnie temu. Idealna rozrywka <3

    3. Jakieś kluby warte polecenia w Warszawie (Tak wiem, kąpiel w Wiśle nie należy do przyjemności... )

    •  

      @ri7h: 1. Z tego co przejrzałem archiwum kąpieli, najniższa temperatura w czasie której się wykąpałem -18 stopni.
      2. Napisałem już wyżej, że według mnie lepiej jest po rozgrzewce. Ma to związek z poceniem się ciała i otwieraniem por, przez które szybciej ucieka ciepło.

      3. Pod Warszawą są dwa. W Otwocku i jeszcze gdzieś. Wpisz w google Morsy Warszawa. Będąc w Warszawie przeglądałem maps.google.pl widok z satelity szukając optymalnej miejscówki. Jest wiele parków ze stawami, musiałbyś osobiście je sprawdzić. Ostatecznie wytarzałem się w śniegu.

  •  

    Hej.
    1. Miałem po przeziębiane stawy kolanowe od zimowej jazdy na rowerze. Stawy mocno mi dokuczały przez kilka następnych lat. Orientujesz się czy po kąpieli w zimnej wodzie kontuzja może się odnowić?
    2. Aktualnie mieszkam w Finlandii, chciałem spróbować w tym roku kąpieli w jeziorze zimą. Czy wejście do wody przy temp. powietrza -20 do -30 może być niebezpieczne?

    •  

      @glewik: 1. Nie jestem lekarzem, ale na logikę wygląda to tak. Obecnie stawy masz doprowadzone do stanu zdrowego. Wchodząc do zimnej wody nie wyziębisz ich na tyle, żeby je uszkodzić. Na rowerze były wystawione na długotrwałe wychładzanie.

      2. Liczy się temperatura wody, a ta jest prawie zawsze na plusie. Prawie, bo gdy woda jest słona lub kąpiesz się w wódce może być zimniejsza od 0 stopni :) Mogę jedynie doradzić, żebyś dokładnie się wytarł po wyjściu z wody choć pewnie i tak na tobie zamarznie. W takiej sytuacji po kilku minutach odczujesz, że masz mokre plecy. Znaczy, że roztapiasz się ;)

  •  

    A co jeśli jestem już chory? Czy jak wejdę to mi przejdzie?
    Pytam bo za oknem mam może z 4 metry do mini jeziorka i zacząłem się wahać czy nie sprawdzić stanu lodu.

    •  

      @hsvduivbsh: Wchodziłem z katarem i dużo szybciej powracałem do zdrowia. Po prostu morsowanie to taki duży zastrzyk wszystkiego co dobre w naszym organizmie. Na początek dla przełamania psychicznego można wytarzać się w śniegu bądź pobiegać w kąpielówkach po dworze. Oczywiście najpierw rozgrzewka w ubraniu, później dopiero bieganie. Najlepiej mieć założone klapki na stopy, bo inaczej tam najszybciej odczujesz zimno.

  •  

    Postaram się rodzinkę namówić na taki wypad. Moja miejscowość słynie ze stawów także co raz będą nowe doznania :P

  •  

    @Maras1984: właśnie czy te buty na początek są obowiązkowe, jest jakiś zamiennik?:P

  •  

    W zimnej wodzie kąpałem się tylko raz w październiku b.r. Moje przygotowania to gorąca herbata i rozgrzewka przed wejściem i to samo zaraz po wyjściu. Do wody wchodziłem na raty. Najpierw same stopy... zimno. Pobiegałem trochę, później wszedłem do kolan, zimno. Znowu trochę biegu, i zanurzyłem się po szyję nad samym brzegiem, podejrzewam, że pełne zanurzenie nie trwało dłużej jak 15 sekund.

    1. Picie gorącej herbaty ma sens?
    2. Czy potrzebna jest jakaś asekuracja, osoby towarzyszącej? Mieszkam w małej mieścinie i nie ma tu żadnych klubów morsowych.

  •  

    Czy ludzie z chorobami serca, mogą też tak się kąpać?
    Mi się zdarza chodzić nago po dworze w zimie i próbuję się odważyć wejść do wody :)

    •  

      @Trelik: Choroby serca to zbyt ogólne pojęcie. Znam Polaków, którzy są po zawałach i kąpią są morsami. Uważam, że skoro ktoś potrafi się rozgrzać poprzez przebiegnięcie to tez nie zaszkodzi mu zimna woda.

  •  

    Ale mnie wkręciłeś. Teraz muszę sobie znaleźć towarzysza w moim wieku, bo w naszym klubie same starsze osoby :D

  •  

    Jak dostać się do wody kiedy jezioro jest pokryte warstwą lodu, ale nie na tyle grubą żeby spokojnie stojąc na nim można było wyciąć przerębel?

    •  

      @wojteksg: Najlepiej wykkoryzsta siekiere. Zalety rozgrzejesz sie ponadto jest to fajna zabawa
      pila mechaniczna zostawia olej z lancucha ktorz podobno w wodzie jest szkodliwy dla organizmow

  •  

    Czy mimo wszystko to nie jest niebezpieczne? :P co myślisz o jednym z wykopów gdzie było opisane, że praca serca ustaje przez nagłe schłodzenie organizmu? Czy były przypadki, że ktoś dostał zawału w tym sporcie?

    •  

      @kryptonim-mediator: pisałem kilkakrotnie ze nie znam przypadku by taka kąpiel zaszkodziła, krótka i po rozgrzewce. Serce najpierw przyspiesza, w tym czasie należy uspokajać oddech, później zaczyna zwalniać, opisałem już historię z podejrzanie niewyczuwalnym pracę serca przypadkiem

  •  

    Komentarz usunięty przez autora

Dodany przez:

avatar Maras1984 dołączył
694 wykopali 21 zakopali 25.4 tys. wyświetleń