To Słońce, nie emisja CO2 ociepla klimat

Brak korelacji między stężeniem CO2 w atmosferze i temperaturą dowodzi w sposób bezdyskusyjny, że dwutlenek węgla nie jest czynnikiem decydującym o temperaturze, czyli o klimacie na Ziemi. Pozostaje zatem do wyjaśnienia, od czego zależy klimat na naszej planecie - pisze w "WSJ Polska" Przemysław Mastalerz, profesor Politechniki Wrocławskiej.

Dodany z dziennik.pl do Aktualności » Świat z tagami globalne ocieplenie nauka

Wykopali 438, zakopali 15

Powiązane (1)

  • Reklamy Google

  • Gibi +8  

    Ciekawi mnie czy i kiedy dowiemy się prawdy na ten temat, artykuł jest OK, ale naukowcy wykluczający udział człowieka to wciąż zdecydowana mniejszość, rozumiem sprawa polityczna limity gruba kasiora itp, ale naukowcy przeważnie nie dają się wciągnąć w politykę i w swojej pracy są solidni i rzeczowi, z jednej strony przekonuje mnie to że znakomita większość naukowców jest zdania że to człowiek powoduje GO, z drugiej trafiają do mnie argumenty drugiej strony, tak że jestem confused i nie będę się kłócił :D

    pokaż komentarz
    Gibi
  • snow 0  

    Naukowiec, też człowiek. Myślisz, że nie wzięliby dużej kasiory ewentualnie nie przyjąłbym intratnej posadki, tylko po to by udowodnić jakąkolwiek narzuconą z góry 'teorie'? Oczywiście ostali się też idealiści, stąd rozbieżności wśród ludzi nauki. Parafrazując powiedzenie "dajcie nam człowieka - my znajdziemy paragraf" : "Dajcie nam teorie - my znajdziemy na nią dowody".

    pokaż komentarz
    snow
  • Gibi +2  

    uważasz że znakomita większość naukowców jest kupiona ?

    pokaż komentarz
    Gibi
  • jamlasica +2  

    A ja się pytam dlaczego nie działa czarna lista domen..

    pokaż komentarz
    jamlasica
  • Awak +88  

    Na naszych oczach powstaje nowa religia. Kiedyś była dziesięcina, obecnie limity CO2. Ostatnio w Focusie był artykuł o tym co jeść, żeby nasz organizm produkował jak najmniej gazów cieplarnianych. To jest już paranoja, za niedługo nawet pierdnąć nie będzie można bez wykupionych limitów...

    pokaż komentarz
    Awak
  • chemmobile +64  

    To nie paranoja, to biznes. Miliony już wierzą, że CO2 zmienia nasz klimat. Miliony chcą, aby rządy coś z tym zrobiły. Miliony są gotowe płacić za to. Jaki z tego wniosek? Zrobić interes na tym, że te miliony same dają się strzyc jak barany. Politycy tworzą nowe podatki i opłaty, a przedsiębiorcy np. "bez-emisyjną" żywność. Głupie społeczeństwo to kupi. Bo ono nie myśli, ono ogląda telewizję.

    pokaż komentarz
    chemmobile
  • kr10n1 +23  

    ale przynajmniej zaczyna się o tym głośno mówić. Może jest jeszcze szansa na ratunek

    pokaż komentarz
    kr10n1
  • noiprox +15  

    Znaczy co, mam zapomnieć o fasolce po bretońsku? :(((

    pokaż komentarz
    noiprox
  • dx0ne +20  

    @noiprox:
    no co Ty! walcz z systemem! wiesz: Fart The System

    pokaż komentarz
    dx0ne
  • Rizzo +3  

    noiprox nie ma opcji, nigdy nikt ani nic mnie nie zmusi do wykreślenia z mojego jadłospisu tego szlachetnego dania!

    pokaż komentarz
    Rizzo
  • piczko 0  

    Masz rację, Awak. Ja to nazywam "współczesnym średniowieczem". Ludzie są tępi jak kłody. Al Gore krzyczy, to go słuchają. I wierzą.
    Nie zdziwiłbym się gdyby ci grinpissowcy mieli patenty, wyłączność na produkowanie pierdów do "wyłapywania CO2" itp i fabryki w Chinach.
    A to, że urzędasy z UE się dają tak wodzić za nos świadczy o ich nieuctwie i, być może, korupcji na wielką skalę. Julię Piterę trzeba tam wpuścić :p

    pokaż komentarz
    piczko
  • JohnCooper +9  

    W końcu jakiś normalny głos w tej dyskusji.
    Szkoda, że większość robi ludziom wodę z mózgu.

    pokaż komentarz
    JohnCooper
  • anath0r +9  

    dopóki ludzie będą podatni na manipulację, dopóty będzie się nimi manipulować, czyli nie zapowiada się żeby to szybko się zmieniło ;]
    świetnym przykładem jest afera z obwodnicą Augustowa- zdaje się wykształceni ludzie z wielkich miast, nie mając pojęcia o transporcie i ekologii i samej sprawie obwodnicy, ale po przeczytaniu artykułu w Gazecie, mieli czelność zwyzywać Augustowian ciemnotą. A skutek jest jaki jest, tylko Gazeta pozbyła się niezłego nakładu a ekolocy zarobili łatwą kasę za biwakowanie na terenie chronionym. (sic!)

    pokaż komentarz
    anath0r
  • Jay +3  

    Profesor potwierdzil cos co ludzie myslacy i analizujacy, a nie sluchajacy mediow i celebrytow lol, wiedzieli juz od dluzszego czasu. Czlowiek jest tak zadufany w sobie, ze mysli ze ma wplyw na los planety. My tu jedynie wynajmujemy lokal ludzie, nic wiecej.

    pokaż komentarz
    Jay
  • czikken88 -1  

    Polecam sobie posłuchać i poczytać:
    http://www.polskieradio.pl/trojka/raport/default.aspx?id=63539
    zapis tekstowy audycji:
    http://docs.google.com/View?docid=ddgrtgwk_0dk9mppf7&hl=pl

    pokaż komentarz
    czikken88
  • pegasus_sis -3  

    Jaworwoski ma zbyt skrajne poglądy.
    Zainteresowanym polecam Śląską Kawiarnię Naukową.

    pokaż komentarz
    pegasus_sis
  • Imunkka -5  

    czikken - znasz inne zrodla czy Ci sie dodawanie komentow zacielo?

    pokaż komentarz
    Imunkka
  • Mietek997 +2  

    A ja polecam wszystkim książkę prof. Mastalerza pt. Ekologiczne kłamstwa ekowojowników. Sam studiuję na WCH PWr i u nas prof. jest niemałym autorytetem, a na tą książkę powołują się inni profesorowie. Postanowiłem ją przeczytać i nie pożałowałem. Napisana tak że nawet niechemik zrozumie o co chodzi. W prosty sposób, ale co najważniejsze poparty wiedzą naukową, demaskuje bzdury jakie wygadują ekowojownicy popierani przez jakieś ekolobby. Media też nie poamgają ujrzeć prawdy, bo w mediach pracują niewykształceni w tym kiedunku ludzie taksamo podatni na ekologiczny lobbing jak większość świata. Nie mają pojęcia o pewnych oczywistych faktach pomijanych przez ekologów, które nie są im na ręke, tylko piszą to co mówi ekolobby. Przeczytajcie tą książkę a zmienicie zdanie na wiele tematów.

    pokaż komentarz
    Mietek997
  • Iudex -2  

    Ja się z tym absolutnie zgadzam, ale ile razy można to jeszcze wykopywać? Artykuł nic nowego nie wnosi do tematu. Jedynym następstwem tego wykopu, będzie obrzucanie się nawet nie argumentami, tylko inwektywami przez przeciwników i zwolenników tej tezy.

    pokaż komentarz
    Iudex
  • chemmobile +38  

    Ja myślę, że wnosi. A właściwie sygnalizuje to, co m.in. chemicy dobrze wiedzą. Para wodna. Jest jej więcej w atmosferze niż CO2. I "przechowuje" więcej ciepła. I więcej jej "emitujemy". Nie tylko człowiek, ale i przyroda. Ale "limity na H2O" raczej by nie przeszły i głupie społeczeństwo mogłoby się połapać o co chodzi w tym szwindlu. To padło na CO2.

    pokaż komentarz
    chemmobile
  • Quban 0  

    Ostatnio pokazał się dość dobry artykuł o tym na Eioba.pl

    http://www.eioba.pl/a93997/ocieplenie_klimatu_obalamy_mit

    pokaż komentarz
    Quban
  • marw -1  

    Jak chcesz żeby było w Polsce było ciepło to jedz fasolkę po bretońsku ile tylko wlezie :)

    pokaż komentarz
    marw
  • rajcio -2  

    a gdzie się podziało kółeczko wzajemnej adoracji w składzie: @eddiechapman, @Imunkka, @Neratin i jeszcze paru innych nawiedzonych z tegoż wątku?:
    http://www.wykop.pl/link/135071/ocieplenie-klimatu-obalamy-mit#comment-739948

    no już obalać mi tu teorie...

    pokaż komentarz
    rajcio
  • Ardai -1  

    Po co, skoro to pierdzielenie o tych samych bredniach w kółko i w kółko?

    pokaż komentarz
    Ardai
  • Madras +4  

    A po co te małpy przed nickami?

    pokaż komentarz
    Madras
  • rajcio -7  

    Madras, chyba sam sobie odpowiedziałeś..

    pokaż komentarz
    rajcio
  • Madras +1  

    @rajcio: Gwoli wyjaśnienia, bo widzę, że jest potrzebne - małpa oznacza, że swoją wypowiedź kierujesz do danego użytkownika. Nie trzeba stawiać małpy zawsze, gdy wymienia się nazwę użytkownika.

    pokaż komentarz
    Madras
  • czikken88 -6  

    Imunkka - brzmi jak jakaś indiańska królowa. Koniecznie indiańska, bo oni przecież żyli w zgodzie z naturą. W rzeczywistości to pewno naburmuszona nastolatka dokarmiana przez rodziców, która chodzi po ulicy z miną polskiego szlachcica, mająca w pogardzie wszystkich nieoświeconych i ciemnych ludków wokół niej. Tylko ona jest przecież oświecona i mądra. Reszta to głupcy na niczym się nie znający.

    Neratin - brzmi jak lek na padaczkę. Może jakiś psychotrop?

    eddiechapman - gość się pewno nazywa Edward Podgardle. Ale jak się przedstawi po "ęgielsku" to urośnie, taki będzie światowy i mądry taki. No bo przecież polak to głupi a anglik mądry.

    Wojownicy Gore`a i ojca dyrektora.

    pokaż komentarz
    czikken88
  • Imunkka +2  

    czikken - zapoznaj sie z tym:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Argumentum_ad_personam

    a potem przepros i wyjdz.

    pokaż komentarz
    Imunkka
  • Tavaro -4  

    Neratin - brzmi jak lek na padaczkę.
    No widzisz, pudło. :]

    Ech... Wiecie co mnie wkurza? Że gdy odpowiem na czyjś komentarz w połowie wątku wszystkie "zażółcenia" nowych wypowiedzi znikają. Mogłyby chociaż pozostać te, które znajdują się pod świeżo przeze mnie dodaną... Ale OK, nie czepiam się. :p

    Edit: Hurraaaaa! Wreszcie ustawili zegar wykopowy! "1 min. temu"! :D

    pokaż komentarz
    Tavaro
  • Neratin -9  

    "a gdzie się podziało kółeczko wzajemnej adoracji w składzie: @eddiechapman, @Imunkka, @Neratin i jeszcze paru innych nawiedzonych z tegoż wątku?"

    Najzabawniejsze jest to, że stada nastoletnich matołków takich jak ty bez cienia refleksji łykają z "Dziennika" wypociny chemika Mastelarza czy innego lekarza-radiologa. I jeszcze są z siebie tacy dumni, że przecież samodzielnie myślą, w odróżnieniu od jakichśtam głupich "ekoterrorystów".

    pokaż komentarz
    Neratin
  • rajcio +6  

    Neratin słoneczko kochane, to dlaczegóż się nie śmiejesz żabciu? .. Twoja wiedza opiera się o twoje indywidualne badania oczywiście.. wszystko co wygooglujesz pochodzi od ciebie i twojego najjasniejszego umyslu.. poświęciłeś dziesiątki, jeśli nie setki lat na badania a twój umysł w porównaniu z antyekologami jest wyzwolony.. Wciskają ci kit o tym, że globalne ocieplenie to sprawka człowieka i Ty to łykasz bez cienia refleksji.. Tylko mnie w przeciwieństwie do Ciebie to nie śmieszy... Gdziekolwiek pojawi się temat odnośnie globalnego ocieplenia stajesz pierwszy w szeregu by szczekać o tym jakie to autorytety nie powiedziały tobie, że jednak to człowiek jest sprawcą wszystkiego.. Dzięki takim jak ty niedługo będziemy musieli limity na świeże powietrze wykupywać.. Oj niech chwali Cię niebo i ziemia..

    Syneczku skończ te swoje studia i weź się za te badania, potem zabierz głos i przedstaw swoje wnioski.. Bo ja jako "nastoletni matołek" ojciec dwojga dzieci, właściciel firmy, nie mam już na to czasu..

    krzyż na drogę ... ave ... i pamiętaj nie pierdź za dużo i nie wydychaj zbyt wiele CO2 - to ma katastrofalne skutki dla naszego globu... zielona dziewczynko..

    pokaż komentarz
    rajcio
  • Neratin -9  

    "Syneczku skończ te swoje studia i weź się za te badania, potem zabierz głos i przedstaw swoje wnioski.. Bo ja jako "nastoletni matołek" ojciec dwojga dzieci, właściciel firmy, nie mam już na to czasu.."

    No właśnie, na myślenie nie masz czasu. Dlatego właśnie bezrefleksyjnie łykasz to, co przeczytasz w "Dzienniku". No ale może twoje dzieci będą mądrzejsze.

    pokaż komentarz
    Neratin
  • rajcio +2  

    "No właśnie, na myślenie nie masz czasu. Dlatego właśnie bezrefleksyjnie łykasz to, co przeczytasz w "Dzienniku". No ale może twoje dzieci będą mądrzejsze." - jak nie będą słuchać takich idiotów jak Ty, to na pewno. Bo mnie od dziecka straszyli w szkole, na studiach globalnym ociepleniem, nawet się przejąłem i stałem po Waszej stronie, ale teraz już na to sram, bo widzę co jest grane. Z tego się wyrasta dziecino.. :)

    pokaż komentarz
    rajcio
  • Neratin -7  

    "Bo mnie od dziecka straszyli w szkole, na studiach globalnym ociepleniem, nawet się przejąłem i stałem po Waszej stronie"

    Powiedz jeszcze, że zawsze czytałeś "Wyborczą", ale potem otworzyły ci się oczy i przestałeś wierzyć Michnikowi.

    "Z tego się wyrasta dziecino.. :)"

    Nie wszyscy "wyrastają". Niektórzy na szczęście nie ograniczają się do "Dziennika" jako swojego jedynego źródła wiedzy o świecie.

    pokaż komentarz
    Neratin
  • rajcio -2  

    obsikałeś mnie swoją argumentacją.. tylko strzepnąć nie zapomnij jaśnieoświecony panie..

    pokaż komentarz
    rajcio
  • chemmobile +3  

    Neratin
    Pisząc o "wypocinach tego chemika" pokazujesz swoją bezmyślną ignorancję. Dla Ciebie autorytetem jest Al Gore i jego przydupasy. A kimże on jest? Politykiem, który nie mogąc pogodzić się z przegraną z Bushem zajął się rozpowszechnianiem nowej religii głoszącej, że człowiek zmienia klimat emitując CO2.
    p.Mastalerz nie musiał przytaczać argumentów stricte naukowych, bo nie pisał dla gazety pracy doktorskiej. Ale ja dodam coś od siebie.
    Mówi Ci coś pojęcie "pojemność cieplna"? Wątpię w to, gdy czytam Twoje słowa. Zajrzyj kolego do tabel fizykochemicznych, albo zgoogluj, i porównaj wartości Cp choćby dla wody i CO2. To będzie pierwszy stopień wtajemniczenia w punkt widzenia chemików. Dalej będzie już z górki. Zawartość pary wodnej w powietrzu jest zmienna, ale zawsze większa niż CO2. Nawet o jeden rząd wielkości. Jeśli teraz założymy, że ten rząd wielkości jest = 10 i że Cp wody jest 2x wyższe niż CO2 (a pewnie jest jeszcze wyższe) to z prostego rachunku wynika, że H2O przechowuje nawet 20x więcej ciepła niż CO2 (w atmosferze oczywiście).
    Trochę geografii: wiesz dlaczego zimy na Helu są dużo łagodniejsze niż w oddalonych o ok. 300 km Suwałkach? Dlaczego największe dobowe amplitudy temp. występują na pustyniach (Sahara, Gobi). Albo jaki jest wpływ kąta padania promieni słonecznych na średnioroczne temperatury?
    Za moich czasów każde dziecko, które uważało na zajęciach z geografii wiedziało, że to Słońce wpływa na klimat Ziemi (zresztą innych planet także). To ono dostarcza nam ciepła. Na Ziemi ciepło to przechowywane jest przez wszechocean - największy, bo zajmujący 75% planety zbiornik i bufor cieplny, który ogrzewa lądy na dużych szerokościach geograf., a ochładza na małych. Natomiast para wodna przekazuje to ciepło w głąb lądów.
    I można tak jeszcze długo opowiadać o wpływie wody w postaci ciekłej (oceany) i gazowej (para wodna) na klimat, ale po co? Są podręczniki szkolne, jest też dodatkowa literatura dla zainteresowanych. Ale to nic nie znaczy dla takich osób jak Neratin. Dla nich to bzdury, choć bardziej prawdopodobne, że w ogólele nie mają o tym pojęcia. Dla nich źródłem wiedzy jest banda ekooszołomów z Panelu klimatycznego (czy jak ta sekta się zwie) i ich guru Al Gore - niespełniony polityk.

    pokaż komentarz
    chemmobile
  • Neratin -3  

    "Pisząc o "wypocinach tego chemika" pokazujesz swoją bezmyślną ignorancję. Dla Ciebie autorytetem jest Al Gore i jego przydupasy."

    Pudło.

    Zabawne, że w dyskusjach o globalnym ociepleniu jedynymi, którzy przywołują Ala Gore'a jesteście wy.

    Wyjaśniam więc: dla mnie autorytetem są ludzie, którzy zajmują się faktycznie badaniami nad klimatem: Ramaswamy, Ammann, Trenberth, Schmidt, Rahmstorf, Allen czy Archer.

    Nie emerytowani lekarze i chemicy.

    "A kimże on jest? Politykiem, który nie mogąc pogodzić się z przegraną z Bushem zajął się rozpowszechnianiem nowej religii głoszącej, że człowiek zmienia klimat emitując CO2."

    Widzisz, wykazujesz tylko swoją ignorancję.

    Gore problemem zmian klimatu zajmował się już we wczesnych latach osiemdziesiątych, na długo przed tym jak wystartował w wyborach prezydenckich.

    "p.Mastalerz nie musiał przytaczać argumentów stricte naukowych, bo nie pisał dla gazety pracy doktorskiej. Ale ja dodam coś od siebie."

    Problem w tym, że poza prasą popularną Mastalerz takżę nie przytacza tychże argumentów, i nie ma żadnych naukowych publikacji na tematy związane z klimatem. Dlaczego? Bo jego ignorancja zostałaby wyśmiana przez specjalistów.

    No ale dla mediów "profesor-emeryt" jest prawie tak dobry, jak prawdziwy naukowiec, i mogą go używać w roli eksperta na dowolne tematy.

    "Mówi Ci coś pojęcie "pojemność cieplna"? Wątpię w to, gdy czytam Twoje słowa. Zajrzyj kolego do tabel fizykochemicznych, albo zgoogluj, i porównaj wartości Cp choćby dla wody i CO2. To będzie pierwszy stopień wtajemniczenia w punkt widzenia chemików. Dalej będzie już z górki. Zawartość pary wodnej w powietrzu jest zmienna, ale zawsze większa niż CO2. Nawet o jeden rząd wielkości. Jeśli teraz założymy, że ten rząd wielkości jest = 10 i że Cp wody jest 2x wyższe niż CO2 (a pewnie jest jeszcze wyższe) to z prostego rachunku wynika, że H2O przechowuje nawet 20x więcej ciepła niż CO2 (w atmosferze oczywiście)."

    ROTFL. Tak rozumiesz efekt cieplarniany? Jako "przechowywanie ciepła" przez gazy cieplarniane?

    Teraz ja mam dla ciebie radę: weź się zapoznaj, chemiku młody, z podstawami fizyki. Np. tutaj masz skrypty dr Markiewicza na temat fizyki atmosfery:

    http://www.igf.fuw.edu.pl/meteo/stacja/wyklady/ProcesyRadiacyjne/2008/

    "Trochę geografii: wiesz dlaczego zimy na Helu są dużo łagodniejsze niż w oddalonych o ok. 300 km Suwałkach?"

    Wiem.

    "Dlaczego największe dobowe amplitudy temp. występują na pustyniach (Sahara, Gobi)."

    Wiem.

    "Albo jaki jest wpływ kąta padania promieni słonecznych na średnioroczne temperatury?"

    Wiem.

    "Za moich czasów każde dziecko, które uważało na zajęciach z geografii wiedziało, że to Słońce wpływa na klimat Ziemi (zresztą innych planet także). To ono dostarcza nam ciepła. Na Ziemi ciepło to przechowywane jest przez wszechocean - największy, bo zajmujący 75% planety zbiornik i bufor cieplny, który ogrzewa lądy na dużych szerokościach geograf., a ochładza na małych. Natomiast para wodna przekazuje to ciepło w głąb lądów.
    I można tak jeszcze długo opowiadać o wpływie wody w postaci ciekłej (oceany) i gazowej (para wodna) na klimat, ale po co? Są podręczniki szkolne, jest też dodatkowa literatura dla zainteresowanych."

    Za moich czasów takie naiwne pojmowanie procesów radiacyjnych w atmosferze wystarczało może dzieciom w podstawówce. Mam jednak dla ciebie dobrą wiadomość: nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś się douczył.

    Jak skończysz kurs Markiewicza, to tu masz drugi skrypt:

    http://geosci.uchicago.edu/~rtp1/ClimateBook/ClimateVol1.pdf

    pokaż komentarz
    Neratin
  • chemmobile +4  

    Widzisz kolego, Twój problem polega na tym, że uważasz siebie za kogoś, kto pojął tajemną wiedzę z klimatologi. Rzucasz publikacjami (nie sugeruję, że są nieprawdziwe) i zalecasz reszcie ich lekturę. Jakby z innych źródeł nie można było czerpać wiedzy. A to co ja napisałem, to są podstawy. I ich nie obaliłeś. Lektura, którą przytoczyłeś, również tego nie podważa.
    Może zamiast zasypywać innych tonami wzorów napiszesz coś z sensem? Np. jak Ty rozumiesz "efekt cieplarniany"? Dlaczego tacy specjaliści jak Ty głosząc na lewo i prawo o wpływie CO2 na klimat jednocześnie milczą o wpływie H2O na klimat? Może zamiast matematycznych wzorków podasz nam ich sens fizyczny?
    Bo co wynika z rozważań nad wpływem CO2 na klimat, jeśli ten wpływ jest 1000x mniejszy niż wpływ wody? W praktyce nic nie wynika. Dla nas nie ma to znaczenia, tak samo jak obecność np. helu w powietrzu a zmiany klimatu.
    Więc dopóki ekooszołomy, których popierasz, nie udowodnią wyraźnego wpływu CO2 na klimat, dopóty będę uważał ich za ignorantów.

    PS. uważasz emerytów za gorszą/głupszą grupę ludzi? Czy to kolejny przejaw Twojej ignorancji?

    pokaż komentarz
    chemmobile
  • rajcio +1  

    @chemmobile, dokładnie o to samo chciałem spytać przezabawnego Neratina. Dlaczego zasłania się naukowymi publikacjami? Dlaczego własnych słow nie używa by wytłumaczyć "ciemnemu ludowi" jak on to pojmuje, i dlaczego tak bardzo się mylimy. Dlaczego CO2foby akurat dwutlenku węgla się tak bardzo uczepili skoro to H2O ma decydeujący wpływ na klimat? Na to, szanowny pan Neratin, nie odpowie, tylko rzuci Ci publikacje naukowe, z których sam połowy nie kuma, ale właśnie dlatego, że to takie "naukowe" dowodzi, że oni (ekolodzy, klimatolodzy) nie mogą się mylić. Zapominają przy tym o podstawach, o których wspominasz Ty. Ba, Neratin o nich pamieta - on je nawet obśmiewa. Cóż, chłopak widocznie poświęcił pół życia zgłębieniu tematu i nie przyjmuje do wiadomości, że może być inaczej niż w jego lekturach.

    P.S. Tacy jak Neratin kiedyś wyśmiewali Kopernika szukając przyczyn wszelkich zjawisk tu na ziemi, gdy Kopernik śmiał podważyć wszystkie teorie szukając przyczyn znacznie dalej.
    Dzisiaj to Kopernikowi stawia się pomniki.

    pokaż komentarz
    rajcio
  • Imunkka -7  

    Mastalerz Kopernikiem i Galileuszem zmiany globalnego ocieplenia! pomniki mu nbedziemy stawiac! mogl spokojnie siedziec na emeryturze ale jednak obalil zakusy wrednych lewakow!

    pokaż komentarz
    Imunkka
  • Neratin -2  

    "Widzisz kolego, Twój problem polega na tym, że uważasz siebie za kogoś, kto pojął tajemną wiedzę z klimatologi. Rzucasz publikacjami (nie sugeruję, że są nieprawdziwe) i zalecasz reszcie ich lekturę. Jakby z innych źródeł nie można było czerpać wiedzy. A to co ja napisałem, to są podstawy. I ich nie obaliłeś. Lektura, którą przytoczyłeś, również tego nie podważa."

    Bo przedstawiłeś fakty (jak wysoka pojemność cieplna wody), które nie mają wiele wspólnego z rolą pary wodnej i CO2 jako gazów cieplarnianych. Co oznacza, że nie masz nawet pojęcia, że wypowiadasz się nie na temat.

    No ale specjalnie dla ciebie powtórzę podstawy, które mają coś wspólnego z tematem:

    1. Słońce dostarcza Ziemi średnio 342 W/m^2 promieniowania, zarówno w UV, paśmie widzialnym, jak i LR.
    2. Temperatura ciała znajdującego się w równowadze termodynamicznej, wypromieniowującej tyle energii to 255K. Pojemność cieplna wszechoceanu i pary wodnej nic tu nie zmienia - co najwięcej mówi nam, że w przypadku pertubacji nasłonecznienia powrót do równowagi termodynamicznej trwałby dłużej, natomiast równowaga ta byłaby ustalana dalej na tym samym poziomie.
    3. Zmianę wprowadzają dopiero cieplarniane właściwości niektórych gazów, czyli to że są przezroczyste dla światła widzialnego, a pochłaniają podczerwień.

    "Może zamiast zasypywać innych tonami wzorów napiszesz coś z sensem? Np. jak Ty rozumiesz "efekt cieplarniany"?"

    Klasyczna definicja mówi, że to różnica pomiędzy strumieniem promieniowania podczerwonego emitowanego przez powierzchnię Ziemi, a strumieniem promieniowania uciekającego w kosmos (OLR) z górnych warstw atmosfery. Innymi słowy, to ilościowa miara zdolności atmosfery do pochłaniania promieniowania podczerwonego.

    "Dlaczego tacy specjaliści jak Ty głosząc na lewo i prawo o wpływie CO2 na klimat jednocześnie milczą o wpływie H2O na klimat? Może zamiast matematycznych wzorków podasz nam ich sens fizyczny?"

    Milczą? Gdybyś miał jakiekolwiek pojęcie o temacie, wiedziałbyś że wpływ pary wodnej jest od dawna znany...

    Więc, po kolei:
    1) Ponieważ zawartość pary wodnej w powietrzu wzrasta wraz ze wzrastającą temperaturą, działa on jak dodatnie sprzężenie zwrotne. Bez pary wodnej wzrost temperatury dla podwojonej zawartości CO2 wynosiłby tylko nieco ponad 1 stopień, po uwzględnieniu wpływu pary wodnej wzrasta do ok. 3 stopni.
    2) Przypowierzchniowa para wodna (w szczególności w tropikach) wysyca pasmo absorpcyjne 12-18 mikrometrów, przez co efekt cieplarniany wywołany zwiększoną zawartością CO2 powoduje głównie wzrost temperatury górnej troposferze.
    3) Zwiększone parowanie to zwiększona pokrywa chmur, które z jednej strony zwiększają albedo, z drugiej zwiększają ilość absorbowanego OLR.

    Poza tym para wodna jest jednym z procesów wymiany ciepła pomiędzy powierzchnią a atmosferą (ewapotranspiracja, ciepło utajone).

    A teraz idź się doucz.

    "Bo co wynika z rozważań nad wpływem CO2 na klimat, jeśli ten wpływ jest 1000x mniejszy niż wpływ wody?"

    Nie jest. Jest mniej więcej 3 razy mniejszy od wpływu pary wodnej.

    pokaż komentarz
    Neratin
  • Neratin -2  

    "@chemmobile, dokładnie o to samo chciałem spytać przezabawnego Neratina. Dlaczego zasłania się naukowymi publikacjami? Dlaczego własnych słow nie używa by wytłumaczyć "ciemnemu ludowi" jak on to pojmuje, i dlaczego tak bardzo się mylimy. Dlaczego CO2foby akurat dwutlenku węgla się tak bardzo uczepili skoro to H2O ma decydeujący wpływ na klimat? "

    Sprawdź moje komentarze na wykopie. Tłumaczyłem co najmniej kilkanaście razy, na czym polega różnica pomiędzy parą wodną a ditlenkiem węgla.

    Problem nie polega na tym, że ja tego nie chcę wytłumaczyć. Problem polega na tym, że wy nie staracie się (nie potraficie) zrozumieć.

    "Na to, szanowny pan Neratin, nie odpowie,"

    Dwa słowa: równanie Clapeyrona.

    "P.S. Tacy jak Neratin kiedyś wyśmiewali Kopernika szukając przyczyn wszelkich zjawisk tu na ziemi, gdy Kopernik śmiał podważyć wszystkie teorie szukając przyczyn znacznie dalej."

    Jak powiedział Carl Sagan:

    They laughed at Columbus, they laughed at Fulton, they laughed at the Wright Brothers. But they also laughed at Bozo the Clown.

    pokaż komentarz
    Neratin
  • marw +1  

    Po co podawać wiedzę która jest na Wikipedii nie lepiej dać link?

    @Neratin
    1. Może kolega oszacuje (w procentach) wpływ ludzkiego co2 na efekt cieplarniany?
    2. Skąd przekonanie, że mały udział ludzkiego co2 wytrąci klimat planety z równowagi powodując duży wzrost temperatury? Trzeba jakoś szacować różne sprzężenia zwrotne.
    3. O co chodzi w badaniach rdzeni lodowych(najpierw rośnie temperatura potem stężenie co2)? 4. Jak obecne teorie wyjaśniają różne fazy oziębień i ociepleń przez ostatnie 1000lat?

    pokaż komentarz
    marw
  • chemmobile +3  

    Pkt. 1. i 3. A potrafisz objaśnić sens fizyczny tego zjawiska? Nie potrafisz. Słońce dostarcza Ziemi energię, jak sam napisałeś 342W/m^2. Dostarczenie energii zmienia entalpię układu na dwa sposoby: praca lub ciepło. Ponieważ promieniowanie słoneczne nie wykonuje pracy na układzie jakim jest Ziemia i jej atmosfera, zatem energia przejawia się jako dostarczanie ciepła. A co decyduje o tym ile dana substancja może odebrać ciepła? Ano właśnie pojemność cieplna, która mówi nam ile energii trzeba dostarczyć do np. 1 kg substancji, aby podnieść jego temp. o 1 kelwin. Ponieważ pary wodnej w atmosferze jest więcej niż CO2, do tego pojemność cieplna wody jest większa niż CO2, dochodzimy do wniosku, że w takim układzie gros tej energii jest pochłaniane przez parę wodną. To tyle co do znaczenia pojemności cieplnej i rzekomego "większego" wpływu CO2 na ten proces.

    Np. jak Ty rozumiesz "efekt cieplarniany"?"
    Innymi słowy, to ilościowa miara zdolności atmosfery do pochłaniania promieniowania podczerwonego.
    No właśnie kolego, patrz powyżej.

    "Dlaczego tacy specjaliści jak Ty głosząc na lewo i prawo o wpływie CO2 na klimat jednocześnie milczą o wpływie H2O na klimat? Może zamiast matematycznych wzorków podasz nam ich sens fizyczny?"

    Milczą? Gdybyś miał jakiekolwiek pojęcie o temacie, wiedziałbyś że wpływ pary wodnej jest od dawna znany
    Oczywiście, że jest znany, można to wyczytać nawet z linków, które sam wklejasz. Pytanie dlaczego ekooszołomy, których popierasz, twierdzą, że ppm-owe zmiany ilości CO2 mają większe znaczenie niż woda?

    Więc, po kolei:
    1)jeśli przyjąć te liczby za prawdziwe, to i tak widzimy wyraźnie większy wpływ pary wodnej (wzrost 3-krotny - z 1 st. do 3 st.)
    2)Tzn. że skoro para wodna "wysyca pasmo absorpcyjne 12-18 mikrometrów" w dolnej części atmosfery, to w górnej już nie występuje? :)
    3) a ponieważ chmury to woda, a nie CO2, to kto ma decydujący wpływ? A może zasugerujesz, że obecność CO2 jest koniecznym warunkiem powstawania chmur?

    Przekonałeś mnie tylko do jednego: charakterem podpadasz pod nadętego bufona, który nie potrafi logicznie i prosto wytłumaczyć tego, co ma na myśli. Rekompensuje sobie to poprzez odsyłanie innych do szkół i używanie fachowej terminologii, aby wykazać swoja wyższość.

    pokaż komentarz
    chemmobile
  • Neratin 0  

    "1. Może kolega oszacuje (w procentach) wpływ ludzkiego co2 na efekt cieplarniany?"

    W procentach w całego efektu cieplarnianego? Około 1% za sam CO2, czyli trochę ponad 1.5 W/m^2.

    "2. Skąd przekonanie, że mały udział ludzkiego co2 wytrąci klimat planety z równowagi powodując duży wzrost temperatury? Trzeba jakoś szacować różne sprzężenia zwrotne."

    "Mały" i "duży" to pojęcia względne.
    "Mały" udział ludzkiego CO2 to, jak dotąd, 40% wzrost stężenia tego gazu ponad poziom przedindustrialny. Bez redukcji emisji do końca XXI wieku osiągniemy dwu-i-pół albo nawet trzykrotny wzrost stężenia. To powrót do warunków, jakie panowały na Ziemi w kredzie.

    "Duży" wzrost temperatury wynosi jak dotąd 0.8 stopnia (ponad te 33 stopnie naturalnego efektu cieplarnianego). Do końca stulecia, bez redukcji emisji, sięgnie 4-6 stopni. To także powrót do warunków, jakich na Ziemi nie było od dziesiątków milionów lat.

    "3. O co chodzi w badaniach rdzeni lodowych(najpierw rośnie temperatura potem stężenie co2)?"

    Chodzi o to, że cykl węglowy jest prawie idealnie zbilansowany. Gdyby było inaczej, jego stężenie skakałoby w górę i w dół w tempie uniemożliwiającym istnienie życia na Ziemi.

    Istnienie tej równowagi oznacza, że stężenie CO2 nie zmienia się samo z siebie. W przypadku cyklów glacjalnych powodem były zmiany parametrów orbity Ziemi. Oziębiające się powoli oceany mogły wchłonąć więcej CO2, przez co jego stężenie malało, przez co słabł efekt cieplarniany, powodując dalszy spadek temperatury. Gazy cieplarniane wzmacniały więc relatywnie słaby czynnik orbitalny (zmiany ekscentryczności).

    "4. Jak obecne teorie wyjaśniają różne fazy oziębień i ociepleń przez ostatnie 1000lat?

    Różnymi czynnikami, przede wszystkim aktywnością wulkaniczną oraz zmianami aktywności słonecznej. Ilościowe oszacowanie ich wpływu masz w ostatnim raporcie ipcc wg1, rozdział 6, s. 477.

    pokaż komentarz
    Neratin
  • Neratin -1  

    "Pkt. 1. i 3. A potrafisz objaśnić sens fizyczny tego zjawiska? Nie potrafisz."

    Pewnie masz rację, no ale przynajmniej mogę spróbować ci to wyjaśnić. Skup się.

    "Słońce dostarcza Ziemi energię, jak sam napisałeś 342W/m^2. Dostarczenie energii zmienia entalpię układu na dwa sposoby: praca lub ciepło. Ponieważ promieniowanie słoneczne nie wykonuje pracy na układzie jakim jest Ziemia i jej atmosfera, zatem energia przejawia się jako dostarczanie ciepła. A co decyduje o tym ile dana substancja może odebrać ciepła? Ano właśnie pojemność cieplna, która mówi nam ile energii trzeba dostarczyć do np. 1 kg substancji, aby podnieść jego temp. o 1 kelwin. Ponieważ pary wodnej w atmosferze jest więcej niż CO2, do tego pojemność cieplna wody jest większa niż CO2, dochodzimy do wniosku, że w takim układzie gros tej energii jest pochłaniane przez parę wodną. To tyle co do znaczenia pojemności cieplnej i rzekomego "większego" wpływu CO2 na ten proces."

    Dawno miałeś fizykę, prawda?

    342 W/m^2 oznacza że w ciągu każdej sekundy przez metr kwadratowy przepływa 342 dżuli promieniowania elektromagnetycznego. Załóżmy, że na drodze tego promieniowania stawiamy wiadro z wodą. Prędzej czy później - prędzej jeśli pojemność ciepła jest niska - temperatura wiadra wzrośnie o 1 kelwin. A potem o kolejny. A potem o jeszcze kolejny. Potem woda wygotuje się, a jak wiadro jest szczelne i dalej będziemy dostarczać mu energię, zamieni się w plazmę, albo jeszcze gorzej.

    Tyle tylko, że powyższy proces nie uwzględnia tego, że każde ciało o niezerowej temperaturze emituje promieniowanie elektromagnetyczne. Z prawa Wienna wynika, że przy niewielkich temperaturach jest to podczerwień (z długim ogonem mikrofal i fal radiowych). Ciało tak długo podnosi swoją temperaturę, aż znajdzie się w stanie równowagi termodynamicznej, czyli będzie emitować dokładnie tyle energii, ile dostaje z zewnątrz.

    Co tutaj zmienia niska czy wysoka pojemność cieplna? Wartość nie mówi nam nic o właściwościach radiacyjnych danej substancji. Jeśli ciało zostanie wytrącone z równowagi termodynamicznej (bo np. zwiększymy ilość docierającej do niego energii), pojemność cieplna określa jak długo potrwa powrót do równowagi. Innymi słowy, od pojemności cieplnej zależy jak szybko wiadro się będzie nagrzewać, ale nie to, jaką osiągnie temperaturę (mierzoną z zewnątrz). Ta zależeć będzie tylko od a) ilości docierającego z zewnątrz promieniowania b) właściwości absorpcyjno-emisyjnych ścianek wiadra.

    Dlatego oceany ogrzewają się wolniej niż lądy, i dlatego ciągle mamy zaledwie 0.8 kelwina ocieplenia, a nie prawie 2 K.

    Tyle że nijak się to ma do efektu cieplarnianego - bo niezależnie od pojemności cieplnej pary wodnej, i tak jest ona wystarczająco niska, by atmosfera szybko reagowała na zmiany właściwości radiacyjnych.

    "Oczywiście, że jest znany, można to wyczytać nawet z linków, które sam wklejasz. Pytanie dlaczego ekooszołomy, których popierasz, twierdzą, że ppm-owe zmiany ilości CO2 mają większe znaczenie niż woda?"

    Ponieważ para wodna nie akumuluje się w atmosferze. Jeśli nagle wprowadzisz do atmosfery 100 gigaton CO2, duża część z tego w niej zostanie. Jeśli wprowadzisz 100 gigaton wody, bardzo szybko zostanie z niej usunięta w postaci opadów atmosferycznych.

    "1)jeśli przyjąć te liczby za prawdziwe, to i tak widzimy wyraźnie większy wpływ pary wodnej (wzrost 3-krotny - z 1 st. do 3 st.)"

    Brawo! A teraz powiedz mi, na jakiej podstawie napisałeś że a) ktoś twierdzi inaczej w szczególności b) specjaliści milczą o wpływie H20 na klimat?

    "2)Tzn. że skoro para wodna "wysyca pasmo absorpcyjne 12-18 mikrometrów" w dolnej części atmosfery, to w górnej już nie występuje? :)"

    Nie, to znaczy że w górnej troposferze jest jej mniej, i jest oddalona od emitującej promieniowanie podczerwone powierzchni Ziemi.

    "3) a ponieważ chmury to woda, a nie CO2, to kto ma decydujący wpływ? A może zasugerujesz, że obecność CO2 jest koniecznym warunkiem powstawania chmur?"

    Decydujący wpływ na co?

    "Przekonałeś mnie tylko do jednego: charakterem podpadasz pod nadętego bufona, który nie potrafi logicznie i prosto wytłumaczyć tego, co ma na myśli. Rekompensuje sobie to poprzez odsyłanie innych do szkół i używanie fachowej terminologii, aby wykazać swoja wyższość."

    Ty natomiast przekonałeś mnie do tego, że naprawdę powinieneś zostać odesłany do szkoły.

    pokaż komentarz
    Neratin
  • zie1ony 0  

    A ja się zastanawiam nad inną teorią.
    Gdy się zaczęła wielka nagonka na CO2, zaczęto nakładać kary i limity, tym samym wielkie korporacje zaczęły tracić dużo kasy. Zobaczcie (choc nie jestem do konca tego pewien) UE ktora kontroluje limity CO2 nigdy nie powiedziała i nie powie że CO2 jest jednak OK, bo wtedy stracilaby dochody ze sprzedaży limitów produkcji CO2. Z kolei korporacje zawsze bedą mówiły że dwutlenek jest dobry, bo to jest im na rękę. Wydaje mi się że takie wypowiedzi uczonych nie są do końca naukowe, a pod stołem krążą duże pieniądze. To jest taka wojna w przekonywanie ludzi....

    Ciekawa fotka o UE http://th.interia.pl/20,g05b71d851286385/i492108.jpg

    pokaż komentarz
    zie1ony
  • snow +18  

    Ale walisz farmazony. Oczywistą sprawą jest, że największe korporacje mają już tak duże budżety, że stać je: a) łapówki b) płacenie za limity c) korzystanie z alternatywnych źródeł . Problem mają firmy oraz kraje ROZWIJAJĄCE SIĘ W TEJ CHWILI. W ten sposób te największe korporacja wcale zbytnio nie protestują przeciw limitom CO2 bo dzięki temu mają zapewniony brak wyraźniej konkurencji na następne 1000 lat. Podsumowując cały ten cyrk jest na rękę firmom i krajom już rozwiniętym gdyż trzyma na dystans chociażby takie kraje jak Polska.
    PS: W tym wypadku wielkie korporacje i UE szczekają jednym głosem.

    pokaż komentarz
    snow
  • marw +7  

    @snow - dobrze powiedziane
    Limity na CO2:
    1. Pomagają korporacjom trzymać na dystans małe firmy.
    2. Zwiększają rolę państwa i wpływy z łapówek.

    pokaż komentarz
    marw
  • metsys_lodreip 0  

    Polecam "The Great Global Warming Swindle".

    http://pl.youtube.com/watch?v=OLJ2189dYwA&feature=related

    Link do wersji angielskiej BEZ polskich napisów. Filmik ma osiem czesci po okolo 10 minut.

    Swietny film mocno krytykujacy aktualne podejscie do domniemanej korelacji pomiedzy emisja CO2 a efektem cieplarnianym. W kilku miejscach odwojujacy sie do publikacji Pana Ala Gore pt. "An Inconvenient Truth"

    Mnie rozwalil motyw z obstawianiem pogody u bukmachera :)

    Widzialem, ze do filmu zostala nakrecona debata. Nie ogladalem jeszcze ale zaraz sie za to zabiore.

    pokaż komentarz
    metsys_lodreip
  • Imunkka -5  

    http://en.wikipedia.org/wiki/Great_Global_Warming_Swindle#Reception_and_criticism

    pokaż komentarz
    Imunkka
  • Ardai -3  

    Oglądajcie, oglądajcie. To jak przeczytanie Biblii - jeden z lepszych sposobów na zostanie ateistą. Ilość manipulacji i bredni w tym filmie potrafi skutecznie przekonać, że coś z AGW jest na rzeczy.

    pokaż komentarz
    Ardai
  • rajcio +3  

    tak @Ardai, za to ekolodzy to mają siłę przekonywania..
    http://pl.youtube.com/watch?v=92yXK5mSfZU
    to właśnie Wasz obraz - dzieci bawiące się w układanie domków w akwarium, i włażące na kominy, straszące ludzi apokalipsą ekologiczną... niek żije tawariszka zjemia...

    pokaż komentarz
    rajcio
  • OsciK 0  

    Nie bluźnij! Neratin ma wpływ, on zmienia bieg dziejów. Klimat się ociepla i ociepla, a lata coraz chłodniejsze - tak ciepło, że aż zimno? ;>

    Wszystkie badania - te za i te przeciw globalnemu ociepleniu nie robią na mnie wrażenia, bo nie jestem w stanie zaakceptować czegoś, co przeprowadza się kilka, kilkanaście, a nawet jeśli kilkadziesiąt lat, będących jak oka mgnienie w obliczu istnienia naszej planety. Z całym szacunkiem, tego typu badania mogą sobie wszyscy Ci naukowcy wsadzić wiadomo gdzie :)

    Jeśli przyjąć wersję wpływu człowieka na ten fakt, to już nie raz w historii istnienia ludzkości podnosiliśmy (jako ludzie) efekt globalnego ocieplenia. Widocznie media wtedy były dużo bardziej rozwinięte i promowały akcje anty-dwutlenkowo-węglowe (czy jak to nazwać) o wiele lepiej niż teraz, bo spowodowały ochłodzenie klimatu! Potem znów ocieplili... schłodzili... teraz ocieplają - czas najwyższy chłodzić. Chłodzimy, chłodzimy! Nie oddychać! Dinozaury też chłodziły, nie bądźmy gorsi :)

    Ech...

    pokaż komentarz
    OsciK
  • Neratin -6  

    "Wszystkie badania nie robią na mnie wrażenia, bo nie jestem w stanie zaakceptować czegoś"

    Piękna kwintesencja antynaukowych poglądów.

    pokaż komentarz
    Neratin
  • OsciK 0  

    Jeśli cytujesz, to proszę, cytuj całe zdanie. Ludzie, którzy urywają fragment wypowiedzi i przedstawiają go w sposób zły, są nieuczciwi. Najwyraźniej nie potrafisz pojąć jakże skomplikowanego dla Ciebie sensu mojej wypowiedzi.

    pokaż komentarz
    OsciK
  • westi 0  

    Wielu naukowców jest zdania, że powinniśmy się cieszyć z tego, że jest ciepło, bo lepsze to, niż globalne zlodowacenie.
    Wszystkich 'ekologów' i resztę szczekaczy proponowałbym wysłać na miesiąc na Syberię w środku zimy, wersja demo życia na zimnej Ziemi ;)

    pokaż komentarz
    westi
  • Imunkka -5  

    zacytuj prosze tych naukowcow.

    pokaż komentarz
    Imunkka
  • lejdiana 0  

    Ciekawi mnie sposób wystawiania tu negatywów. Mam wrażenie, że chodzi głównie o to, czy ktoś się wypowiada pro-, czy kontra-. Ok, nie mówię już o minusowaniu mojego prostego pytania - bardziej zdziwiły mnie minusy dla wypowiedzi Neratina, z którym nikt tak naprawdę nie dyskutuje.
    "Przezabawny kolega", ma rację, czy nie, rzucił chyba pewne wyzwanie, a nikt tak naprawdę nie podniósł rękawicy. łatwiej zminusować.

    pokaż komentarz
    lejdiana
  • ravier 0  

    Przezabawny kolega już w poprzednich wykopach stwierdził, że IPCC ma monopol na prawdę i każdy, kto podważa jego stanowisko jest niedouczonym wsiurkiem. Nie omieszkał też robić osobistych wycieczek do oponentów i dyskredytować kompetencje adwersarzy i naukowców tylko ze względu na tytuł przed nazwiskiem. Po wyczerpaniu merytorycznych argumentów wdawał się w pyskówki i uciekał w puste ironizowanie słów kogokolwiek, kto nie zgadzał się z jego opinią.
    Tak, wszyscy się się na niego uwzięli i nikt nie jest taki fajny, dlatego Neratin dostaje minusy.

    pokaż komentarz
    ravier
  • Neratin 0  

    lejdiana, to proste. Aby dyskutować na trudne, techniczne tematy, trzeba posiadać pewną wiedzę. Tej wiedzy wykopowicze nie mają - zamiast tego ograniczają się do rzucania kilkoma zasłyszanymi w popularnych mediach sloganami typu "jeden wulkan emitują więcej CO2 niż cała ludzkość", "para wodna to 99% efektu cieplarnianego" czy "globalne ocieplenie jest powodowane promieniowaniem kosmicznym". Znajomość tych sloganów wykopowicze uznają za dowód "samodzielnego myślenia".

    Ale gdy tylko ich pozbawić tych sloganów, gubią się. Mogą albo w cichej frustracji minusować, jak większość tutaj; mogą próbować prowadzić dyskusję jak chemmobile, co przy ich bardzo skromnej wiedzy daje komiczny efekt; mogą też iść w zaparte i negować dowolne argumenty, które im przedstawisz, na zasadzie "przecież naukowcy biorą za to pieniądze, więc wszystkie wyniki badań są pewnie sfałszowane".

    Oczywiście, każdy z nich wie, że tylko oszukują samych siebie. Dlatego racjonalizacja własnej postawy poprzez wmówienie sobie, że tak naprawdę to wygrali dyskusję - tak jak robi to powyżej ravier - jest również bardzo popularnym zabiegiem.

    pokaż komentarz
    Neratin
  • reymond10001000 -5  

    Jak nie wiecie czemu ktoś wymyślił ocieplanie klimatu, to zrobił to żeby zarobić na tym INTERESIE pieniądze.

    pokaż komentarz
    reymond10001000
  • Tavaro +11  

    Thank you, Captain...

    pokaż komentarz
    Tavaro
  • lejdiana -3  

    Czy to nie jest ten sam an Profesor, który od kilku lat konsekwentnie wykłada swoje teorie w Radiu Maryja?

    pokaż komentarz
    lejdiana
  • lama -4  

    NIEMOŻLIWE!!! To na pewno Żydomasońska komuna chce nas zgubić!

    pokaż komentarz
    lama
  • Kartofelek -4  

    Kiedyś szło się do sklepu po zdrową żywność. Potem przyszła pora na zdrową czystą wodę. Niedługo będzie powietrze (już zresztą są jakieś tlenowe zabiegi). Ale co tam - kiedyś na wykopie były wiatraczki [dotyłkowe] więc jakaś alternatywa ^^

    pokaż komentarz
    Kartofelek
  • MEZmaster +16  

    Tak, to była mądra wypowiedź. Widać po plusach...

    Dziwi mnie to, że w Europie jest tyle limitów dotyczących CO2, skoro to nie jest szkodliwe. Efekt cieplarniany jest efektem cyklu, który następuje od milionów lat, ciągłe ocieplanie i ochładzanie ziemi, tak samo bieguny magnetyczne się przemieszczają i nikt na to nie ma wpływu. Ludzie za krótko żyją, żeby coś uznać za constans.
    Ale oczywiście, ograniczenia produkcji CO2 mają podkład polityczny. Ograniczenia produkcji cementu w Polsce zmusza nas do kupowania droższego i opodatkowanego cementu z zachodu. Wszystko jest doskonale przemyślane.

    pokaż komentarz
    MEZmaster
  • olkoo +5  

    Ja myślę, że globalny wzrost temperatury jest najpewniej spowodowany tym, że ktoś wyłożył lagę na dokładność w fabryce termometrów.

    pokaż komentarz
    olkoo
  • bzw +11  

    @Ardai

    Przecież powszechnie wiadomo, że specjalistami od CO2 są nie chemicy tylko kominiarze.

    pokaż komentarz
    bzw
  • blackvader +2  

    "Tak, to była mądra wypowiedź. Widać po plusach..."
    @Mezmaster: na wykopie dostajesz plusy za (nie)poprawność i poglądy polityczne, a w drugim rzędzie za jakość komentarza/argumenów! I choć Ardai faktycznie zaszalał, to nie da się ukryć że ten artykuł należy do grupy masturbacyjnych na tym portalu ;)

    A co do ocieplenia to ani ja tak naprawdę nie wiem, ani ten chemik....

    pokaż komentarz
    blackvader
  • Iesuz 0  

    Cykliczna zmiana temperatury jest faktem, ale stwierdzenie, że CO2 nie ma wpływu na temperaturę nie jest do końca prawdą, CO2 nagromadzone w atmosferze "wyłapuje" ciepło, które powinno się z niej wydostawać, co powoduje ocieplenie. Jednak i tak teorie ekologów są bezsensowne, bo człowiek ograniczając emisję dwutlenku węgla klimatu nie zmieni.

    pokaż komentarz
    Iesuz
  • Madius -1  

    Hmm czyli powstaje takie kółeczko: jest coraz cieplej bo w atmosferze jest wiecej ody z tego powodu topią się lodowce i jest jeszcze więcej wody itd.
    Ciekawe co wydzie na końcu :D

    pokaż komentarz
    Madius
  • poleq16 +4  

    i tak wszyscy umrzemy

    pokaż komentarz
    poleq16
  • jacekzzielak -2  

    http://docs.google.com/Doc?id=dgj5qw52_59ds7bq9ds

    pokaż komentarz
    jacekzzielak
  • orm23 -2  

    Każde zlodowacenie zaczyna się od ocieplenia klimatu :) Wygląda na to że aktualny interglaciał się już kończy :)

    BTW Takich głupot jak w ostatnim paragrafie już dawno nie widziałem - autor chyba ma deguglioze i dewikipedie hyhy

    pokaż komentarz
    orm23
  • Psota 0  

    To była dziura ozonowa! Nie łatamy jej, a ona zbiera swoje żniwa! ;]

    pokaż komentarz
    Psota
  • ShooleR 0  

    To teraz jak nic trzeba będzie zgasić słońce :>

    pokaż komentarz
    ShooleR
  • robertinho 0  

    To taki sam przekręt jak "kryzys" wywołany przez USA by udupić Ruskich i tyle...

    pokaż komentarz
    robertinho
pokaż 

Wykopali i zakopali (438 / 15)