...
  •  

    Moim zdaniem lepiej iść na siłownię, patrzenie na innych może zmobilizować, sam zakup karnetu też trochę mobilizuje - potem chodzimy żeby się nie zmarnował. Jak ktoś jest w kiepskiej formie polecam wybrać najdroższą siłownię w mieście, tam zazwyczaj nie ma koksów, chodzi więcej osób o "przeciętnej" budowie ciała. Jest z kim porozmawiać, można poznać nowe osoby.

    •  

      @Pchelek: takie koksy bardzo pomagaja w cwiczeniach nie tylko motywujac ale poprawiajac jesli cos sie robi zle. Podejdzie, pokaze powie cos motywujacego, wytlumaczy a jak masz pytania to chetnie na nie odpowiadaja. To, powiem szczerze, mnie zdziwilo na silowni :)

    •  

      @BaKuMMz: dokładnie, też mnie to zaskoczyło, że koks, który wygląda jak z teledysku waszki g, na siłowni jest bardzo pomocny

    •  

      @BaKuMMz: Bo tam każdy jest "swój". Wchodzi się, wita, podaje rękę, asekuruje. Po prostu normalna kulturka w normalnych miejscach.

    •  

      @Pchelek: koksy to sa poza silownia. na silowni wszyscy to koledzy i nie ma zadnej napinki. wszyscy sie kulturalnie witaja i sluza pomoca osobom, ktore dopiero zaczynaja ten sport.
      to, ze z koksami nie mozna pogadac to stereotyp. wbrew pozorom to tez ludzie i sa sie z nimi normalnie pogadac. kawalek plecow i lysa glowa nie zawsze ida w parze z brakiem mozgu

    •  

      @RomeYY: tylko ogolnie ludzie musla, ze jak sie pojdzie silownie do "koksy" beda sie smiac, ze szczypior przyszedl itd. a prawda jest taka, ze ci najwieksi tez kiedys zaczynali. Oni to wiedza dlatego pomagaja jesli moga.

    •  

      @fossegrim: Bo koksy nie są złe, to ludzie są do @#%%y.

    •  

      @filemonq: Ja tam wolę wciągać koks

    •  

      @RomeYY: Dokładnie, na prawie każdej siłce, wbrew pozorom, panuje fajna atmosfera, bardzo dużo ludzi jest chętnych do pomocy i bardzo przyjaźnie nastawionych. A do ćwiczeń s domu to mi na przykład zwykle brakuje motywacji, a na siłce jak już się zbierzesz i pójdziesz, bo kupiłeś ten karnet w końcu, ćwiczy się zdecydowanie lepiej. Poza tym jakoś wole ciężarami machać, niż robić ćwiczenia z obciążeniem własnym ciałem. I efekty też są chyba lepsze po siłce. Przynajmniej tak jest u mnie.

    •  

      @AdekJadek: jak ktoś jest dobry to zarucha nawet w kościele, więc na siłowni pewnie też się da

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Pchelek: porządny trening jednej partii z rozgrzewką i cardio po treningu, przebranie się, prysznic to dobre 2h więc nie ma czasu na rozmowy towarzyskie po za tym to tylko rozprasza człowieka traci się skupienie i często przedłuża przerwy między ćwiczeniami, seriami

      to tak jak byś na treningu mma, judo czy innego sportu kontaktowego zamiast trenować gardę stał i gadał sobie przy okazji zbierał kopniaki na szczękę
      Pogadać można po treningu

      Irytujący są tacy "sezonowcy" z ręczniczkiem szwendający się jak żule nocą
      Co do "koksów" to już taka sylwetka wyszła z mody teraz na czasie jest FIT ( coś pomiędzy mezomorfik a ektomorfik )

    •  

      @Grzesiek1010: wiesz, ja nie mam nic przeciwko rozmowom na silowni. Wazne tylko zeby nie przeszkadzaly w treningu. Bo skoro mam dwie minuty odpoczynku miedzy seriami to czemu nie pogadac przez ten czas z kims kto tez ma przerwe? Ale wiadomo, na treningu skupiasz sie na doj!!@niu a nie na gadkach.

    •  

      @BaKuMMz: albo kolejna rzecz której nie cierpię to "wycieczkowicze"
      przychodzi 5 kolegów na raz i wszyscy robią to samo ... jak się dorwą do ławki, gryfu łamanego czy drążka to zapomnij i tak 3 stoi gada 1 ćwiczy ( nie liczy nawet ) ostatni pisze smsy...

    •  

      @Grzesiek1010: dlatego jak rok pochodzilem na silownie a pozniej kupilem sobie wlasny sprzet :)

    •  

      @Grzesiek1010: Jeśli robisz siłę lub masę to zawsze parę minut masz przerwy między seriami, nie widzę przeszkód żeby w tym czasie pogadać - robią tak nawet najwięksi u mnie na siłowni, a co do tej mody.. to za przeproszeniem co mnie moda obchodzi? ;) Chcę być wielki to będę wielki, chcę być "fit" to będę "fit", moda jest pojęciem względnym.

    •  

      @BaKuMMz: "Koksy" wiecej wiedza na temat odzywiania niz nie jeden lekarz

    •  

      @cannabiss: zgadza sie. Ile razy chwytalem sie za glowe widzac diety wypisane przez dietetykow ktorzy biora za to pieniadze... A taki "henio" z silki z wlasnego doswiadczenia ci powie co dziala i widzisz jak dziala :D

    •  

      @Grzesiek1010: chyba tylko ci tak zwani "sezonowcy" przejmują się tym, jaka sylwetka jest teraz na czasie

    •  

      @WlasciwosciBetonu: "sezonowcy" to akurat robią zestaw "plażowicza" ma być kaloryfer, klata i biceps ... najlepiej w 6 tyg

  •  

    Ojciec opowiadał mi historię jak dzięki ćwiczeniom stało się bohaterem kompanii.Otóż pewnego dnia kapitan na apelu powiedział że ten kto pierwszy osiągnie liczbę 50 pompek na jutrzejszym apelu ma cały dzień dla siebie.Na drugi dzień podczas apelu mój ojciec podniósł rękę,kapitan zapytał czy na pewno zrobi 50.Mój ojciec odparł że zrobi 100 ale wolny dzień ma mieć cała kompania.Oczywiście zrobił zamierzone 100 przy dopingu całej kompanii i ku niezadowoleniu dowódcy :)

  •  

    Fajnie, żę 3/4 tych ćwiczeń jest niewykonalnych dla ludzi którzy chcą niby zacząć ćwiczyć w domu ;)

    •  

      @viejra: to prawda, ale gwarantuję, że jak zaczną od tej 1/4 ćwiczeń które mogą wykonać, to później będą w stanie zrobić i te gorsze 3/4.

    •  

      @viejra: 11 to i tak sporo na początek :p

    •  

      @Precypitat: Dlaczego 11 ? wystarczy wybrać sobie jedno, takie które da się zrobić, ewentualnie potem powiedzieć sobie "A! zobaczę jakie jeszcze dam radę zrobić, co mi tam".
      Możecie nie lubić pseudopsychologicznych motywacji ale małe kroczki i strategia "zobaczę, może się uda" działają.

    •  

      dno, takie które da się zrobić, ewentualnie potem powiedzieć sobie "A! zobaczę jakie jeszcze dam radę zrobić, co mi tam".
      Możecie nie lubić pseudopsychologicznych motywacji


      @kmlbnd: wiem, ale gość mówił o 1/4 dostępnej dla zwykłego zjadacza chleba. Więc mówię mu, że 11 do wyboru na początek to i tak sporo. ;)

    •  

      @Precypitat: jak się ma permanentne zwolnienie z wuefu, 30 dniowy okres, a w dzieciństwie zamiast wyjść po lejbach na dwór to siedzi się przy kablówce czy plejstacji to czego się dziwić?

  •  

    Liczbę ćwiczeń można spokojnie zmniejszyć. Pompki, pompki z klaśnięciem, pompki z dotknięciem klatki piersiowej, pompki i klaśnięcie za plecami, to tak jak kupić kartridż "9999 games in 1" a tam tylko mario...

    •  

      @dakcts: dokladnie. Chodzi tu o wiekszy wysilek miesni podczas "podskoku" a to czy klaszczesz czy smyrasz sie po dzyndzlu to po to aby dostatecznie sie odepchnac czyt. uzyc odpowiedniej sily do skutecznosci cwiczenia.

    •  

      Po ostatnim wykopie o bledach jezykowych postanowilem oduczyc sie zwrotu "dokladnie". Dlatego wlasnie z gory przepraszam wszystkich, edytowac nie moge bo mobilna wersja wykopu nie ma takiej opcji... Zamiast "dokladnie" powinno byc "wlasnie". Dziekuje za uwage :)

    •  

      @BaKuMMz: jeśli już tak starasz się być poprawnie językowy, to może byś pisał używając polskich liter ;) Ja wiem, że pewnie piszesz z Androida ale dla chcącego nic trudnego ;)

    •  

      @ktoszpolnocy: no wlasnie, gdyby to trwalo 2x dluzej to spoko ale napisanie takiego posta z polskimi znakami to dobre 5 minut roboty. Jak siedze na komputerze to polskie znaki sa u mnie zawsze ;)

    •  

      @BaKuMMz: Proponuję zainstalować normalną klawiaturę z automatycznym poprawianiem na polskie znaki. Swype, SwiftKey itp :)

  •  

    Ale po co ćwiczyć jak można sobie w tym czasie przeglądać wykop i pić piwo

  •  

    po to, żeby móc unieść większy kufel

  •  

    Dla wszystkich, którzy nie mają ochoty iść na siłownię, a mają kawałek podłogi, drążek lub trzepak na podwórku.

    Więc dlaczego on pokazuje te ćwiczenia w siłowni?

  •  

    czy rzeczywiście ćwicząc w domu można wyrobić sobie ładną rzeźbę?

    •  

      @quwer: Jak się uprzesz, to można (jest taki koleś na SFD który ćwiczy tylko w domu i wygląda bardzo dobrze), ale generalnie efekty będą wolniejsze i pewnego poziomu nie przeskoczysz. Za to wytrzymałość i siłę da się bardzo ładnie zrobić ćwiczeniami z wykorzystaniem masy własnego ciała. Oczywiście nie będziesz brał 200 kg na klatę ćwicząc bez sprzętu, ale to nie jest siła użyteczna moim zdaniem. Wystarczy podać przykład koksów z siłowni, którzy na budowie odpadają w połowie dnia :P

    •  

      @quwer: masz na myśli ćwiczenia nadgarstków. Jeśli, tak, to potwierdzam - dom to idealne miejsce do tego celu. Najlepszy jest własny pokój zamykany na klucz.

    •  

      @quwer: oczywiscie, ze tak

    •  

      @quwer: Rzeźbę tak, ale takiej masy mięśniowej jaką ma pan na filmiku nie zrobisz w domu. Już nie mówiąc o tym, że bez obciążeń nie wykonasz dwóch podstawowych ćwiczeń - martwego ciągu i przysiadu.

    •  

      @quwer: On codziennie zap$@!$$$a na plantacji bawełny a jak ma godzine wolnego to leci biegiem na siłkę, a tam jako czarnemu nie dają dotknąć sprzętu, więc ćwiczy z podłogą. Po siłce biegiem na plantację. Stąd ta rzeźba.

    •  

      @quwer: tak moge dac ci zdjecie swoje

    •  

      nie zrobisz w domu

      @vexeen: Co nie, widać mało wiesz.

    •  

      @neoandrew: Masz rację, mało wiem. Wiem natomiast tyle, że budowa mięśni polega na hipertrofii. Włókna mięśniowe są uszkadzane w skutek pracy pod obciążeniem, a następnie (przy dobrej diecie) te mikrouszkodzenia są "łatane" przez organizm z nadwyżką. Trening masowy zakłada, że ćwiczenie aby było skuteczne powinno być wykonane w kilku seriach, w liczbie powtórzeń od 6 do 12. Z reguły jest to 8-10. Oczywiście wszystko zależy od konkretnej partii mięśniowej, typu ćwiczenia, izolacji, a przede wszystkim samego planu treningowego. Przerwa pomiędzy seriami powinna być nie większa niż 60-90 sekund, a ostatnie powtórzenia w ostatniej serii dobrze by było zrobić z czyjąś pomocą (samemu nie będąc w stanie) - wtedy dochodzi do największych uszkodzeń i to są właśnie najbardziej efektywne powtórzenia. Wiem również, że siły też nie zrobisz w domu, bo siła to nie wielkość mięśni, a centralny układ nerwowy, który rozwija się przy pracy pod dużym obciążeniem - stąd powtórzeń w serii w treningu siłowym jest od 1 do 5, przy dłuższych przerwach między seriami (nie zależy nam na uszkadzaniu mięśnia, tylko wyrównaniu tętna i odpoczęciu przez chwilę, aby móc powalczyć z ciężarem w kolejne serii). Ponadto ćwiczenie z dużym ciężarem zwiększa produkcję testosteronu. Wiem tylko tyle (no, OK, trochę więcej, ale nie chce mi się pisać już). Mimo wszystko, daleko mi do twojej wiedzy, co zresztą udowodniłeś w swoim komentarzu, gdzie stawiasz mnóstwo kontrargumentów przeciwko mojej tezie, wyjaśniasz podstawowe pojęcia i prezentujesz wysoki poziom merytoryczny. Chylę czoła.

      BTW. Facet w filmiku to Tee Major, który jest trenerem jednostek militarnych i w którego planie treningowym są takie ćwiczenia jak martwy ciąg, przysiad (z tego co widziałem to normalny i front) oraz wyciskanie żołnierskie (możesz nie wiedzieć co to jest - otóż jest to wyciskanie sztangi prostej ponad głowę, stojąc). On nie doszedł do takiej formy wisząc na drążku i tarzając się po podłodze. Ćwiczenia które pokazuje w filmiku są bardzo dobre, wiele z nich wymaga doświadczenia i siły, ale nie zastąpią one dobrego treningu siłowego/masowego z obciążeniem. Koniec i kropka.

      @quwer: W domu zrobisz rzeźbę - nic nie stoi na przeszkodzie (z reguły ludzie ćwiczący w domu to nie jakieś byki, wyglądają po prostu "fit", ale to wszystko). Na początku możesz faktycznie odczuwać taki trening jak trening niemal hipertroficzny, ponieważ mięśnie nieprzyzwyczajone do wysiłku nie dadzą ci pracować zbyt długo. Więc osiągniesz spokojnie ten efekt przysłowiowych 3 serii po 10 powtórzeń. Problem polega na tym, że nie będziesz zwiększał ciężaru, tylko liczbę powtórzeń, a to oznacza, że zaczną pracować również inne włókna mięśniowe - nie szybko-kurczliwe, tylko wytrzymałościowe. W domu NIE wyrobisz siły, ani dobrej masy. Czego by ci nie mówili fani kalisteniki, jest to po prostu niemożliwe.

    •  

      @vexeen: Wydajesz się być ogarnięty w temacie. Możesz proszę napisać, co sądzisz o BechBody Insanity Workout?

    •  

      @vexeen: No i to się nazywa rzeczowy komentarz

    •  

      @vexeen: @Strus: @quwer: Wiele lat temu chodzilem na silownie i stosujac sie do zalecen trenerow (chudszych odemnie) robilem setki powtorzen jakichs dziwnych cwiczen najrozniejszych partii ciala. Przez dwa lata nie osiagnalem zbyt wiele.

      Od kilku miesiecy cwicze w domu. Kupilem sobie najprostrzy mozliwy zestaw czyli laweczka, gryf, oraz dwa stojaki uniwersalne oczywiscie z biegiem czasu dokupuje dodatkowe obciazenie. Caly zestaw po zlozeniu miesci sie w garazowej szafie.

      Robie tylko trzy cwiczenia co razem z rozstawianiem sprzetu zajmuje mi nie wiecej niz 45 minut. Te trzy cwiczenia to: wyciskanie na laweczce, martwy ciag oraz przysiad ze sztanga i obciazeniem. Kazde cwiczenie po 5 powtorzen z dodawaniem obciazenia co seria. Trzy treningi w tygodniu. Z treningu na trening podnosze coraz wiecej co chyba jednoznacznie swiadczy o przyroscie sily. Przyrost masy miesniwej moze potwierdzic moja zona, sam sie w lustrze nie ogladam ale akurat na masie mi nie zalezy :P

    •  

      @vexeen: wszystko co mówisz to prawda, a do tego trzeba dodać, że wielu osobą (w tym kobietą) bardziej podoba się taki wygląd "fit" niż koksa. Dlatego ja ćwiczę w domu ;)

    •  

      @Agonia: Jak tego właśnie chcesz, to bardzo dobrze. Każdy ma inne priorytety. Ja ćwiczę na siłowni, bo potrzebuję przede wszystkim siły i dynamiki, inni chcą być wielcy, a jeszcze inni po prostu pozostać w formie. Ważne, żeby coś robić.

      @emptr: Jeżeli chodzi ci o to: http://www.beachbody.com/product/fitness_programs/insanity.do to sugerując się nazwami poszczególnych treningów, są to treningi kondycyjne i na rzeźbę. Jak chcesz się brać za nie to wiedz, że siły i mięsa na tym nie zrobisz, ale spalić tłuszcz możesz całkiem fajnie (tylko musisz się przyłożyć). Nie znam rozpiski tych treningów, ale znów, po samej nazwie wziąłbym 2, 7 i 8. Treningi plyometryczne i interwały dadzą ci mocno po dupie, ale też rezultaty takich treningów są świetne (jeżeli wykonywane poprawnie). Z tym, że nie polecam interwałów osobom początkującym (jak to mawiają dobry trening interwałowy jest wtedy, gdy rzygasz z wysiłku do czasu, aż już nie masz czym rzygać), bo organizm tego nie wytrzyma i szybko się przetrenujesz. Interwały wpływają też na zwiększone wydzielanie testosteronu i hgh (hormonu wzrostu). Nie znam twojego celu, nie wiem na czym ci zależy więc nie mogę ci nic konkretnego polecić, ale też płacenie za tego typu filmy treningowe jest bez sensu - poprosisz kogoś kto się zna to ci ułoży/znajdzie fajny program interwałowy lub program treningowy na siłownię (albo oba, zależy czego chcesz tak naprawdę).

      @elMagico: Dobra sprawa. Na treningu siłowym też się łapie mięso (zwłaszcza na początkach), a przy tym ma się siłę przenieść lodówkę czy podnieść szafę, a nie tylko wygląda jakby się miało. Dobrym pomysłem jest oparcie całego treningu o te 3 ćwiczenia i dorzucenie kilku dodatkowych (takich jak np. zarzut czy wiosłowanie sztangą etc.).

    •  

      @vexeen: Dzięki, chodzi mi o zrzucenie wagi i normalny wygląd. Ćwiczę to już od dwóch tygodni i jak na razie idzie dobrze, codziennie umieram.
      Też uważam, ze płacenie za filmy jest bez sensu, szczególnie, że wszystko jest dostępne na vimeo czy dailymotion. Dziękuję.

    •  

      @Agonia: Nie ma to, jak ćwiczyć dla kogoś.

    •  

      @WlasciwosciBetonu: jeśli ćwiczenie dla siebie to ćwiczenie dla kogoś to tak, masz rację.
      Napisałem przecież, że wielu osobę się podoba wygląd fit, co oznacza nie mniej nie więcej, że dążą do tego by wyglądać w sposób jaki im się podoba, a nie żeby wyrywać innych facetów, a czasem kobiety, bo kobietą też się podoba... przykro mi, że nie zrozumiałeś.
      Ale nawet jeśli by założyć, że ćwiczy się po to by podobać się kobietą to też nie do końca jest to ćwiczenie dla kogoś, a wciąż dla siebie, bo ćwiczysz żeby zdobyć kobietę, prawda? Dla pierwszego dobrego wrażenia, które pomaga w poznawaniu itp. dopiero jakbyśmy później ćwiczyli tylko po to żeby się wciąż podobać tej osobie to byłaby to sytuacja "nie ma to, jak ćwiczyć dla kogoś". Ale nie, ja ćwiczę dla siebie, żeby się dobrze czuć fizycznie i psychicznie (w swoim ciele), a to że mogę się podobać kobietą to dodatkowy plus trenowania dla siebie.

    •  

      Rzeźbę tak, ale takiej masy mięśniowej jaką ma pan na filmiku nie zrobisz w domu

      @vexeen: Nie muszę napisać nic więcej niż to, że zrobisz taką masę w domu, a że ty tego nie widzisz to już problem twojej ograniczonej wiedzy i/lub wyobraźni, czego bardziej, nie wiem.

      Po za tym gość nie jest jakoś szczególnie wielki, takiej masy jak ma burneika to w domu nie zrobisz, ale taką jak tutaj bez problemu.

    •  

      @Agonia: Okej, zły wniosek wyciągnąłem.

    •  

      @vexeen: Cześć, widzę, że jesteś ogarnięty w tych kwestiach. Temat wykopu na pewno przyciągnął tu sporo osób, które chciałyby zorganizować sobie jakiś trening w domowych warunkach. Co byś polecił, jakie ćwiczenia, które nie wymagają znowuż siłowni. Tak żeby podnieść swoją sprawność fizyczną, zwiększyć siłę (na tyle ile się da), a zarazem zadbać o spalenie trochę kalorii? Załóżmy, że mam do dyspozycji:

      - drążek
      - uchwyty do robienia pompek
      - dwa małe gryfy, z obciążeniem do 10 kg
      - jakieś sprężyny

      myślę też o zakupie skakanki :)

      Dałoby się to jakoś rozsądnie zacząć wykorzystywać? Gdzie ew. poszukać przykładowych treningów i info o diecie przy takim ćwiczeniu?

      Dodam że ost. czasy praktycznie nie ćwiczyłem, zrobię ze 30 pompek, a na drążku to w ogóle dramat. Myślę że takich jak ja jest wielu...

    •  

      @Agonia: osobOM, kobietOM

    •  

      @balrog84: Mlotki, najlepiej po 4-5 serii po 15 powtorzen.
      Podnosic sztangi do goru lokciami blisko klaty.
      Pochylic sie do przodu i robic rozpietki z lokciami lekko zgietymi.
      http://www.kulturystyka.pl/atlas/

    •  

      @neoandrew: litości :D zostałeś zmiażdżony jak robak i jeszcze sie rzucasz ? :) bueheheheh

    •  

      @vestar: ogarniętego to i dobrze poczytać. A co sądzisz o suplementacji kreatyną wśród początkujących? Nie chodzi mi oczywiście o zupełny początek, ale o pierwsze miesiące treningu - powiedzmy drugi, trzeci cykl.

    •  

      @serwisantIT: Czym zmiażdżony? Opisem ćwiczeń? Jak to się ma do czegokolwiek, zwłaszcza do tego co napisał, widać sam sobie nie radzi to pomagierzy muszą wkroczyć do akcji.

      Widać, że specjalizujesz się w tym co on, tłumaczeniu się z kompletnych bzdur.

    •  

      @elMagico: Miałeś po prostu kiepskich trenerów, to raz, a dwa @vexeen miał na myśli trening z dodatkowym obciążeniem po prostu, jeśli przeniesiesz sprzęt z siłowni do domu, to chyba nie będzie różnicy gdzie trenujesz... tutaj nie chodzi o miejsce, że niby "ćwiczysz w domu" tylko o sposób ćwiczenia i rodzaj ćwiczeń.

    •  

      @karbowski: Pozwolę sobie pomóc w odpowiedzi i trochę wyręczyć vestara. Kreatyna jest efektywna, jeśli jest poparta dobrą dietą i odpowiednim treningiem. Myślę, że na początku powinieneś wykorzystać jak najlepiej naturalny potencjał organizmu, oczywiście kreatyna go nie hamuje, jednak na początek lepiej zaopatrzyć się w dobre białko, jeśli koniecznie chcesz korzystać z suplementów. Cykliczne stosowanie kreatyny przyniesie efekty, nie zależnie czy bierzesz na początku przygody z siłownią, czy później, ale radziłbym przez mniej więcej pierwszy rok poznawać swój organizm, a dokładniej nasze ograniczenia i tendencje np w jaki sposób nasza masa i siła idą do przodu bez stosowania "kretki". Przede wszystkim dobra dieta, odpowiedni trening i REGENERACJA, czyli głównie nie zaniedbywać snu, który jest bezcenny jeśli chodzi o wszelkie sporty. Warto wczytać się w fora na kfd.pl lub sfd.pl, jednak skupiać się tylko na postach doświadczonych i zasłużonych użytkowników.

    •  

      @karbowski: Kreatyna jest glupota na poczatek.
      Dopiero co zaczynajac bedizesz mial duze efekty, po miesiacu cwiczen 3 razy w tygodniu zoaczysz u siebie rezultaty po 2-3 beda je juz widziec inni ;)
      Biorac przez ten czas kreatyne efekty beda troche lepsze, lecz ten piewrszy cykl jest u wiekszosci najbardziej efektywny i biorac go na poczatku nie sumuje sie on z ta poczatkowa pompa, lecz naklada sie, a juz pierwszy raz z kreatyna jest zmarnowany i by teraz miec efekty musisz juz wspomagac sie suplementami. Pozatym na kreatynie jestes fajny po spada Ci troche kg i juz samoocena tez wedruje w dol, a nie warto tego przezywac na poczatku ;)
      Moj kolega bral kreatyne wlasnie bardzo szybko i dzieki temu ma jakies 40 w bicku, na cyklu mial ponad te 40, lecz w klatce chlopaczek waski, nozki to samo i teraz bez kreatyny nie ma wzrostow.
      Choc moze klamal i metka sie wspomagal ;)

    •  

      @Ze_Arcadio, @vestar: dzięki! Tak jak pisałem nie chodzi mi o absolutny początek. Latam już właściwie dobre dwa lata na siłownię, ale średnio się do tematu przykładałem - nie ta dieta, za mała kontrola nad postępem w ciężarach, cykle przerywane z byle powodu. W zasadzie jedno co przyzwoicie wypracowałem to technika. Od czterech tygodni ćwiczę już jednak całkiem solidnie i efekty są nieporównanie lepsze. Mam jeszcze kolejne 4 tygodnie do końca cyklu i jeśli dobrze rozumiem wasze słowa, to w następnym warto się już suplementować kreatyną, tak?

      @vexeen: twoją opinie też chętnie przeczytam.

    •  

      @vestar: p%##!%@isz za przeproszeniem.Myślisz, że jeśli ktoś brał kreatynę, to potem bez brania jej nie będzie miał efektów?

    •  

      @WlasciwosciBetonu: Bedzie mial, elcz duzo mniejsze. Kieruje sie doswiadczeniem doswiadczonych kolegow. A ty zamknij ryj i mow grzecznie

    •  

      @vestar: Ci twoi 'doświadczeni koledzy' pewnie pomylili kreatynę z anabolikami. Wzięcie kreatyny po raz pierwszy nie powoduje jakichś nieodwracalnych zmian w organizmie, więc to co napisałeś jest zwykłym p!#!!!#eniem. 'Broscience' na całego.

      Poza tym to:
      "Moj kolega bral kreatyne wlasnie bardzo szybko i dzieki temu ma jakies 40 w bicku"

      Taak, to na pewno tylko zasługa kreatyny. Kreatyna nie jest jakimś cudownym środkiem, który spowoduje, że będziesz miał przyrosty 2 razy większe, niż bez niej.

    •  

      @WlasciwosciBetonu: sieroto powaznie nie wiesz co mowisz, moge ci zaproponowac posiedziec na roznych forach typu sfd, bo raczej na silowni sie nie odnajdziesz i wtedy przeanalizowac to co teraz pi*rdolsiz.
      Masz jakie kolwiek poparcie w tym co mowisz? Czy poprostu piszesz aby pisac?
      od tej pory nie odpisuej ci

    •  

      @vestar: Okej, w takim razie na zakończenie dodam, że sfd to straszny syf, ciężko przekopać się tam do postów kogoś, kto ma jakieś pojęcie. bodyfactory zdecydowanie lepsze.

    •  

      @karbowski: Kreatyna nie zabija. Jest najczęściej stosowanym suplement w sporcie zawodowym nie bez powodu. Kreatyna to nie tylko siła, ale też lepsza wydolność mięśniowa i zwiększona regeneracja. Jeżeli naprawdę ćwiczysz teraz "na poważnie" to cykl kreatynowy jak najbardziej wskazany. Do tego możesz dorzucić jakieś białko, żeby regeneracja była jeszcze lepsza, oraz ZMA na noc (cynk + magnez). Twoim problemem jest jednak to, że nie trzymasz diety. Bez żadnej suplementacji, tylko dobrze prowadząc dietę można spokojnie dojść do niezłych rezultatów. Dopnij dietę, weź kreatynę i efekty będą widoczne jak na dłoni (lepiej ci się będzie ćwiczyło, będziesz miał więcej siły i nie będziesz tak zmęczony). Waga też pewnie skoczy (więcej białka - więcej budulca, no i kreatyna zatrzymuje wodę w mięśniach, a to też waży).

    •  

      @vexeen: dietę też już trzymam jak należy. Trochę szlifu jeszcze wymaga, ale w następnym, cyklu już będę miał wszystko dobrze ustawione. Dzięki za pomoc!

    •  

      e ew. pos

      @balrog84: ja Ci doradze żeby skupic sie głównie na podciąganiu nachwytem zobacz serie na youtube barstarzz i podobne gdzie pokazuja jakie cwiczenia robic i jak sie podciagac stopniowo coraz trudniejsze rzeczy na drążku robić ...robisz podciaganie nachwytem ..pompki diamond i dip-y ...do tego rower na nogi i starczy ...po ok pół roku zaczną rozbudowywać sie plecy będziesz mial wsparcie dla kręgosłupa sylwetka sama Ci sie wyprofiluje i dużo lepsza i stabilna .sztywną postawa. Miesnie pleców to podstawa i mięśnie w około tułowia od tego trzeba zacząć wszystko to wyrobi sie w podciąganiu w różnych wariantach. Trenować codziennie i "dać czas czasowi" niech sobie mija miesnie będą sie zakwaszały i regenerowały i tak w kółko po pół roku będziesz widział efekty.

  •  

    Zacznę od jutra.

  •  

    z wykorzystaniem masy własnego ciała
    Bitch please. Ważę 50 kilo :) nie przypakowałbym.

  •  

    zapomniałeś dopisać "ćwiczenia rozgrzewające", niech nikt nie myśli że gość zbudował taką masę tymi ćwiczeniami

    •  

      @Ian: E tam, po prostu je dużo kurczaków.

    •  

      @Ian:
      I tak i nie. Zrobienie pompek na jednej ręce wymaga dużej sprawności fizycznej. Tak samo te brzuszki z podnoszeniem nóg do pionu (dragons cośtam), bardzo wymagające ćwiczenie które znacząco poprawi naszą sylwetkę.

    •  

      @R3d: No nie bardzo. Ja trenuję na małych ciężarach bo moim celem jest wydolność, a nie wygląd karka, i powiem że większość tych ćwiczeń które wydają się ciężki i do których potrzeba masy, są prostsze jak jesteś lekki.
      Te ćwiczenia podnoszą stosunek "siła-masa" bo trzeba się skupić. Tak powiem tylko ze po 4 latach ostrego treningu dzień w dzień, mam taki sam wynik na klatkę jak jeden typ z siłowni który ma łapę jak dwie moje ale ćwiczy nieco ponad rok tylko. Ja ważę 79kg, on 91 a też bierze na klatkę max w granicach 90kg(przy czym z racji kolarstwa i biegów główna moja masa to nogi ;p). Po prostu mam wydajniejsze mięśnie, i umiem je lepiej kontrolować, i generować więcej mocy niższą masą.

      Ten trening z wykopu da wytrwałym właśnie po 4-5 latach mega siłę i kontrolę nad ciałem, a nie wygląd koksa jeśli ktoś na to liczył. Będziecie przypominać bardziej Lee niż pudziana

    •  

      @P3rkoZ_93:
      A przeczytaj raz jeszcze co napisałem. Mówiłem o tężyźnie nie o masie ;)

  •  

    Sporo ogólnych informacji o treningu nastawionym na wytrzymałość jest jeszcze na stronie Navy SEALs (trzeba znać angielski):
    http://www.sealswcc.com/PDF/naval-special-warfare-physical-training-guide.pdf
    http://www.sealswcc.com/PDF/naval-special-warfare-injury-prevention-guide.pdf

  •  

    Najlepsze w tym wszystkim sa "nozki" tego pana bo inaczej tego nazwac nie mozna i nie nie wiem czy biceps w "stresie" nie bedzie wiekszy od lydki

  •  

    Większość ćwiczeń na filmiku nie ma sensu dla początkujących. Dla zaawansowanych też nie za bardzo, ponieważ są zbyt kontuzjogenne.

    PS: Gościu z filmu wygląda jak bocian, ma bardzo chude nogi, a szczególnie łydki. Przykładowy typ plażowicza, czyli umięśniony tors i ramiona oraz gówniane nogi.

  •  

    po tym materiale wzrośnie w Polsce liczba osób ze zwichniętymi barkami.

    •  

      @krossmaker: Raczej nie. Ćwicząc z własną masą ciała ograniczamy prawdopodobieństwo kontuzji. Co do zwichnięcia barku to nie widziałem w tych ćwiczeniach specjalnego zagrożenia. Znacznie łatwiej o kontuzję barku na ławce poziomej albo wyciskaniu zza karku.

  •  

    Minuta i sie zmeczylem ogladajac.

  •  

    http://www.army.mod.uk/join/20261.aspx

    Zestaw cwiczen dla armii UK (dodalem w powiazanych).
    3 miesieczny kurs, z "filmikami" flashowymi pokazujacymi jak sie cwiczy etc.

  •  

    Zmęczyłem się od samego oglądania...

  •  

    Typowy paker z kazdej silowni, wyebana gora, a nozki jak wykalaczki.

  •  

    Bardzo mocne ręce ale zobaczcie na jego nogi, chude jak patyki :)

  •  

    Mógłby coś zrobić z nogami bo śmiesznie wygląda

  •  

    hmmmm...4,08 facet z tylu ma koszulke 'WARKA"HEHHE

  •  

    Lalanne, Crucifix, 360 Pushups - prościzna od jutra takie robię. :P

  •  

    1:56 już to widze w swoim wypadku

  •  

    Polecam zaczac w ogole od jednego powtorzenia i stopniowo bedzie co raz latwiej.
    Mozna tez robic tylko faze ujemna, np. podciaganie - wyskakujemy do drazka i sie powoli opuszczamy.

  •  

    Można też kupić ławkę najtańszą i byle jaką ale do ćwiczeń w sam raz http://www.open-youweb.com/lawka-do-brzuszkow-olympics-sport-opinia/ choć lepsza prosta

  •  

    zmęczyłem się od samego oglądania... muszę chwilę odpocząć

  •  

    Dla wszystkich, którzy nie mają ochoty iść na siłownię
    A może iść na siłownię tak?

  •  

    Dziwne że jeszcze nikt nie podał Pavla Tsatouline i jego książki: "Nagi wojownik". Facet pokazuje jak bazując na 2 ćwiczeniach - pompki na 1 ręce i przysiady do dupy na 1 nodze, można rozwinąć całą siłę całego ciała (siłę, nie muskulaturę).

  •  

    0:55 -dla mnie to zawsze były pompki japońskie (kotek pije mleczko ;))

  •  

    Po 1min, musiałem wyłączyć dźwięk, ale ćwiczenia ciekawe.

  •  

    widziałem już różne przykłady ćwiczeń domowych, ale ten jest chyba najbardziej wymagający i dla początkowych to on nie jest

  •  

    To jest koleś od Insanity traninings:
    http://www.beachbody.com/product/fitness_programs/insanity.do

    w UK non-stop to w TV markecie reklamują. To jest pewnie viral

  •  

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    Fajnie się ogląda .ale przez kompa zrobiłem się leniwy.

  •  

    Zmęczyłem się od patrzenia.

  •  

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    ja teraz napierniczam pompeczki i widać progres ;) generalnie zdaje mi się, że nie potrzeba siłowni by się zbudować ładnie (mowa o kulturystyce amatorskiej). Korzystam z programu sto pompek, ale sa też inne, widać na załączonej stronie.
    i teraz motywator:
    Nigdy nie jest za wcześnie by zacząć ćwiczenia, zacznij już dzisiaj! :D

  •  

    Na początek polecam trening typu FBW, dwa pierwsze miesiace a pozniej na silownie. Trenowalem w domu takim planem (plan na zdobycie masy)
    i powiem wam, ze sie rosnie :)

    •  

      @lejzyhy: na początku zawsze szybko się puchnie. Potem ewentualnie może być zastój. Potem trzeba już trochę zamieszać, zmienić kolejność wykonywanych ćwiczeń, zmienić ćwiczenia, dopracować dietę, skrócić przerwę między seriami i tego typu modyfikacje. Mięśnie po 2 miesiącach się przyzwyczajają i wtedy trzeba kombinować.

    •  

      @tasiemiec_uzbrojony: no dlatego mówię, ale to też niema reguły podobno. To się to samo tyczy długości treningu, różne są teorie.

    •  

      @lejzyhy: przypomina mi się suchar:
      znajomi pytają się swojego kolegi: A ty co robisz w sylwestra?
      koks: jeszcze nie wiem, ale chyba plecy i triceps.
      Koniec
      btw. ja dzisiaj nogi i przedramię? A Ty? FBW?

    •  

      @tasiemiec_uzbrojony: Ja byłem zajęty, mam za sobą tylko 2 miesiące FBW i to w domu, a teraz czekam aż dostanę pracę i dopiero jak ustalę stałe dni w pracy to będę mógł zająć się treningiem ;) Ty robisz partiami rozumiem, ile razy w tygodniu?

    •  

      @lejzyhy: ja dosyć nietypowo:
      PONIEDZIAŁEK: biceps klatka
      WTOREK: bieganie, przedramię
      ŚRODA: nogi, brzuch
      CZWARTEK: porządne rozciąganie, przedramię
      PIĄTEK: barki,triceps
      SOBOTA: Porządne rozciąganie, łydki
      NIEDZIELA: plecy, kaptury
      czyli raz ostry trening a raz "zabawa"

    •  

      @tasiemiec_uzbrojony: Skad ty masz na to wszyystko czas, ile zajmuje ci jeden trening?

    •  

      @lejzyhy: 1,5 czasem nawet do 2 godzin, ale to dlatego że czasem mi ktoś przeszkadza bo ćwiczę u siebie w domu (ale za to nie marnuje czasu na dotarcie na siłkę). A co drugi dzień "zabawa" więc specjalnie dużo sprzętu i żelastwa do tego nie potrzeba, można nawet u kogoś to przeprowadzić kto ma podstawowy sprzęt... kolega, brat mojej dziewczyny :p, ale przyznam że późno chodzę spać

  •  

    Hmm to ja na początek poodkurzam, jako rozgrzewkę, potem wypiorę w ramach ćwiczeń mięśni ramion, potem pokroje stertę warzyw dla mocniejszych nadgarstków, zrobię kilka skłonów w celu odnalezienia zaginionych rzeczy pod łóżkiem/szafą, oraz kilka podskoków by otworzyć pawlacz, kilka podejść schodkowych na taboret by do tego pawlacza coś wrzucić, kilkanaście wygibasów we wszystkie strony by powycierać kurze. Może być taki trening?

  •  

    zeby polowe z tego chociaz zrobic to trzeba juz miec miesnie z tytanu a sciegna z molibdenu ;)

  •  

    Ja teraz też zaczynam po 7 latach siłowni treningi z książki "Skazany na trening". Jestem ciekaw efektów, bo mam dobre predyspozycje do rozwijania ciała. Jedyna wada to to, że będę musiał gdzieś znaleźć drążek bo u mnie w domu nie ma gdzie zamontować :( Dodatkowo jeszcze będę korzystał z książki "Rozciąganie odprężone", również jestem ciekaw efektów, gdyż z rozciągnięciem u mnie trzeba naprawdę duuużo pracy.

Dodany przez:

avatar fossegrim dołączył
1152 wykopali 11 zakopali 125.5 tys. wyświetleń