:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    Ale jaką dumę? Przecież to co zrobił mu nie uwłacza. W ciekawy sposob poprosił o pomoc.

  •  

    pokaż komentarz

    Pomogłem, ale na co ten człowiek, jego żona i jego bliscy płacą podatki? Czy po to, żeby dostawał rachunek na ~35.000 euro, bo NFZ funduje sobie w tym czasie zagraniczne wyjazdy i "konferencje" ?

  •  

    pokaż komentarz

    Ja się k#%#a pytam. Gdzie jest j#@@ny NFZ? Gdzie k#%#a minister zdrowia?
    Żeby, ludzie musieli żebrać o pieniądze na operację dziecka?
    W mediach jeden ciul polityk z drugim płaczą o niski przyrost naturalny. Jak tak traktuje się dzieci to nie ma się co dziwić.
    Wpłaciłem.
    Wykop.

    •  

      pokaż komentarz

      @Armo11: To jest jeden z takich przypadków, który podaję kiedy ktoś mi mówi, że prywatne ubezpieczenia są złe, bo mają różne klauzule i jak się stanie coś poważnego to jesteś w dupie. Z NFZ też jesteś w dupie, jedyna różnica jest taka, że za to bycie w dupie płacisz więcej.
      Tak czy siak, pomóc trzeba.

    •  

      pokaż komentarz

      @Armo11: Ale politycy zarabiają tylko dwie średnie krajowe, jak tak żyć?

    •  

      pokaż komentarz

      @Armo11:
      NFZ nie płaci za operacje zagraniczne, jeśli tego typu zabiegi przeprowadzane są w kraju, a korekta wad wrodzonych serca u niemowlaka to nie problem w Polsce. Kłopot leży niestety w tym, że rodzice nie znaleźli lekarza, który przeprowadziłby operację w kraju. Procedura jest, stąd byłaby refundacja, ale niestety nie ma chętnego do wzięcia noża.

      Chętny jest w Niemczech - profesor Malec, któremu korona nie spadłaby z głowy, gdyby co jakiś czas przyjeżdżał do Polski przeprowadzać część operacji. Zyskaliby młodzi lekarze, zyskałby i on. W końcu to pan profesor Malec pikietuje co roku z kolegami związkowcami "S" nauki protestując przeciwko zaniżaniu poziomu szkolnictwa wyższego oraz zmniejszaniu nakładów na rozwój technologii medycznych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Armo11: Choćby nie wiadomo jakie śłitaśne dziecko było to nie mogą "od tak" sypnąć kasą bo każdemu by musieli dać, druga kwestia to jakie kryteria przyznania pieniędzy miały by być? jak dziecko ma do 3 lat to można dać a powyżej już nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Armo11: I to właśnie jest najlepsza wiadomość, jaką można sobie wyobrazić. Właśnie to, że ludzie nie liczą na pomoc NFZ - państwowego molocha, czy WOŚP - Centralny Komitet Odfajkowania Dobroczynności. Ludzie mają organizować się sami i - bez liczenia na dobrodzieja urzędnika - potrafić zadbać o swoje interesy. Polacy wreszcie zaczynają się pozbywać mentalności niewolnika.

    •  

      pokaż komentarz

      @fidelxxx: Profesor Malec leczył w Polsce, i to długo. Poszukaj info na jego temat, i jak to niektórym nie pasował, stojąc na drodze do ich kariery.

  •  

    pokaż komentarz

    Sama realizacja takiego klipu to niebagatelna suma. No ale jeżeli to fundacja sponsorowała to... ale jednak.

  •  

    pokaż komentarz

    Czy to przypadkiem nie śpiewa Tomasz Jachimek?

    źródło: bi.gazeta.pl 18+

  •  

    pokaż komentarz

    Tu potrzebny jest Wykop Efekt. Niech każdy kto może przeleje trochę kasy. Przeznaczając te kilka złociszy które miały iść na ćmiki, browara, słodycze czy inne pierdoły pomożemy nie tylko Julce ale i sobie ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Dołączam się. Moja córa ma już 11 tygodni i 3 dni i trzyma kciuki za Julkę :)

  •  

    pokaż komentarz

    Drodzy Wykopowicze
    w imieniu Siepomaga.pl przepraszam za przerwę w działaniu serwisu. Sami ją spowodowaliśmy w pewnym momencie, ponieważ chcieliśmy przestawić system Siepomaga tak, aby osiągnięcie 100% potrzebnej kwoty nie zamknęło akcji i żeby tata miał kaskę na dalsze leczenie Julki. Naprawdę nie spodziewaliśmy się takiego efektu :))))))))). Nasi dzielni programiści z Netguru próbowali wgrać poprawkę, ale nie udało się. Błędy spowodowały dzikie kwoty...zresztą sami widzieliście. Nasze intencje były jak najlepsze, przecież chodziło o Julkę. Najważniejsze, że Maciek może być spokojny, a Julka liczyła na Was i się nie przeliczyła.
    I jeszcze jedno: byliście jednym z pierwszych źródeł akcji ratującej Juleczkę. Daliście mega czadu.
    Dziękujemy Wam. I my i Julka, jak już będzie na tyle duża, żeby rozumieć, co się dzisiaj działo na pewno też Wam podziękuje.

    PS. Wiemy od Maćka - taty Julki i od Fundacji, że kwota na operację została przelana do kliniki i czeka na Julę.

    Razem wielką mamy moc :)

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @patrykoo:
      Dzięki za wyjaśnienie. Na przyszłość, tak ode mnie, ale to bardziej do taty Julki niż do was. Przeczytałem komentarze na FB i choć nie mam tam konta, to chciałbym tu wyjaśnić pewną kwestie aby tata Julki nie czuł się urażony i zrozumiał, czym się kierujemy i jak interpretować nasze postępowanie.

      Każdy z nas doskonale rozumie, że są potrzebne pieniądze w kwocie zdecydowanie wyższej niż ta uzbierana podczas akcji i nikt tego nie neguje ale każda zmiana zasad gry w trakcie jej trwania, szczególnie jeśli chodzi o pieniądze, zawsze zapala lampkę ostrzegawczą wśród takich no-lajfów jak my.

      Jak się "wchodzi" w Internet, to trzeba znać i rozumieć zasady jakimi się on kieruje bo to czasem niewdzięczne zwierzę. Internet to taki tłum, który tak jak ten w rzeczywistości, ślepo pędzi za przewodnikiem. Przewodnikiem, którym w tym przypadku był pierwszy komentarz wyrażający jakąś wątpliwość... a później już samo poleciało ;-) ...i stąd to nieporozumienie jakie pojawiło się przy okazji "awarii" serwisu. Spędzając po 10-12 godzin w sieci, szczególnie tu, na Wykopie, chyba każdy z nas był świadkiem różnych spektakularnych akcji, które w końcu okazały się oszustwem bądź pomyłką. Wszyscy chcemy pomóc ale jesteśmy po prostu ostrożni. Na koniec gratuluję udanej zbiórki i dużo zdrowia dla małej!

  •  

    pokaż komentarz

    Pomogłem.
    ~ja tata

  •  

    pokaż komentarz

    Nie wykopałem, nie wpłaciłem. Z bardzo prostego powodu - uważam, że ta operacja ma bardzo małe szanse powodzenia, małe są szanse że dziewczynka będzie w pełni zdrowa. Nazwijcie mnie nieczułym, zaminusujcie jeśli chcecie ale tak jest.
    Schemat jest prosty i zawse taki sam:
    1. Operacja jest obarczona bardzo dużym ryzykiem, więc NFZ nie chce jej przeprowadzić. Każdy będzie pewnie uważał po swojemu, ja tylko zadam retoryczne pytanie: czy lepiej przeprowadzić 10 operacji mających 100% szans powodzenia czy jedną mającą 30% szans? Niech każdy odpowie jak uważa.
    2. NFZ odmawia, a rodzice chcą walczyć dalej za wszelką cenę.
    3. W 99% przypadków pojawia się polski chirurg z kliniki w USA czy Niemczech, który zgadza się przeprowadzić operację za kilkadziesiąt tysiący euro. Nie jest powiedziane, że są większe szanse powodzenia, że dziecko wyzdrowieje. W niektórych artykułach można nawet dotychczas, że chirurg.... sam się zgłasza.

    Uwierzcie, stwierdzam to z bólem serca, ale tak naprawdę za każdym razem za tysiące złotych nie leczymy dzieci tylko kupujemy rodzicom kolejny rok nadziei, kolejny rok walki.

    •  

      pokaż komentarz

      @jasamek: Zmienisz zdanie jak sam znajdziesz się w takiej sytuacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @jasamek: Pogadamy jak Ci się podobne nieszczęście wydarzy... Pewnie wtedy sam dobijesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @jasamek: Jest jeden mały szkopuł - ZAWSZE JEST NADZIEJA :P

      Na miejscu tego rodzica zrobiłbyś to samo...

    •  

      pokaż komentarz

      @jasamek: Twój wybór. Mnie te czy 10 czy 20 zł nie zbawi, a komuś może pomóc. Nawet jeśli kupuję komuś kolejny rok nadziei, to cieszę się, że ma ten rok więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @jasamek: nadzieja jest bezcenna, z twojego opisu wynika jednoznacznie tylko jedno - nie masz dzieci. Ja się założę, że rodzice Julki zapłaciliby tą kasę nawet za dodatkowy miesiąc życia dziecka, i to trzeba zrozumieć. Postaw się na miejscu tej Julki - masz szansę, i co, mówisz sobie "eeee, małe szanse, idę wybierać trumnę"? Nikomu nie wolno oceniać ile jest warta godzina, miesiąc, czy rok życia, ani relatywnie porównywać, kogo bardziej "się opłaca" ratować - od dokonywania takich wyborów są lekarze, i ja im tego nie zazdroszczę. W takich, jak omawiany, przypadkach korzystanie z excela, statystyki i rachunku prawdopodobieństwa to jest barbarzyństwo. Życie jest bezcenne.

      Na chwilę obecna wystarczy, że 2000 wykopowiczów (a jest nas duuużo więcej) wpłaci po 50 zł (i nie pójdzie w weekend do kina etc.) i sprawa załatwiona.
      Wiadomo - są setki takich przypadków, ale ten wyróżnia jedno: on jest na Wykopie, a inne nie. Wiec wykop!

    •  

      pokaż komentarz

      @jasamek: "ale tak naprawdę za każdym razem za tysiące złotych nie leczymy dzieci tylko kupujemy rodzicom kolejny rok nadziei, kolejny rok walki. "

      Bo życie, chłopcze, to jest walka.
      I trzeba doceniać tych którzy się nie poddają do samego końca.

    •  

      pokaż komentarz

      @jasamek: Gratuluję zostałeś przyjęty do NFZ!! Więc jaką szanse na przeżycie musiałbym mieć żebyś wydał na mnie 10tys euro?

    •  

      pokaż komentarz

      @jasamek: Twoje 100% operacje też kiedyś miały o wiele mniejszą szansę sukcesu. Teraz mają 100% bo przed laty lekarze podejmowali ryzyko co pozwoliło przy następnych operacjach uniknąć błędów, usprawnić procedury, zaprojektować lepsze roboty i narzędzia pomagające przy operacjach. Bez podejmowania ryzyka i próbowania nowych rzeczy lekarze nie byliby coraz lepsi.

    •  

      pokaż komentarz

      @jasamek: jak sobie kiedyś złamiesz nogę, a lekarz ci powie "wie Pan, ale obcięcie jest tańsze i pewniejsze niż włożenie jej w gips i późniejsza rehabilitacja", to pogadamy o szansach i procentach.

    •  

      pokaż komentarz

      @jasamek: dobrze, respektuje twoje zdanie ale... czy nie warto spróbować? przecież bez prób nie ma zwycięstwa... W tej sytuacji nie płacisz ty sam te całe 35k EURO za operacje, lecz każdy darczyńca po drobnych kwotach. Jeden odmówi sobie piwa, drugi paczki cukierków a inny jak np ja wagonu fajek... Dużo nas to nie kosztuje a daje nadzieje i szanse. Jak sam dorośniesz i będziesz miał dzieci, zrozumiesz, że to więcej niż potrzeba...

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @jasamek: Zapomniałeś dodać, że dzięki takim operacjom medycyna się rozwija. I może dzięki operacji kilku maluchów za 10-20 lat, dzieci z tą wadą serca będą miały nie 30, a 100% szans na zdrowe życie. Postęp k#@!a.

    •  

      pokaż komentarz

      @Virek2: I dzięki temu za 10-20 lat zamiast sporadycznych przypadków będą ich setki albo nawet tysiące, bo słabsze jednostki będą miały swoje dzieci, które na pewno nie będą miały lepszych genów niż ich rodzice. Brutalne, ale prawdziwe.

    •  

      pokaż komentarz

      @_komentator_: Wady serca rzadko są genetyczne. Na ogół powstają z teratogenów. Poczytaj.

      Poza tym k!!@a, po po !@!# w ogóle się leczyć? Potencjalnie Twój kod genetyczny też zawiera masę syfu, jak każdy. Twoje teoretyczne dzieci (jesteś bordo, dlatego teoretyczne) też mogą mieć wady genetyczne. Na tej zasadzie nikt nie powinien się rozmnażać. Po to właśnie istnieje medycyna, by umożliwiać ludziom przeżycie. Możemy założyć, że jeżeli w dzieciństwie złamałeś nogę, to powinni Cię tam zostawić. Bo niby po co Cię ratować, zj!!@łeś się z drzewa, byłeś po prostu głupi wchodząc tam, dzięki temu szczęśliwemu zbiegowi wydarzeń nie poczniesz potomstwa i będzie mniej debili, hurra ewolucja, k!!@a.

    •  

      pokaż komentarz

      @jasamek: Nikt Ci nie każe wykopywać czy wspierać. Tylko tak się tylko zastanawiam, czy jeśli ktoś z twoich bliskich znajdzie się kiedyś (czego nie życzę) w tej grupie 30% szans to też będziesz się upierał przy tej swojej chłodnej kalkulacji?
      Ja mam w głębokim poważaniu zdanie takich malkontentów jak ty i wbrew temu wspieram, choćby to miało tylko trochę pomóc.

    •  

      pokaż komentarz

      @_komentator_: za 10-20 lat może będziemy umieli modyfikować ludzkie dna na tyle żeby naprawiać je u tych słabszych jednostek. Nie sądzisz że i genetyka pójdzie do przodu?

    •  

      pokaż komentarz

      @pikaczy: Widzisz, niby nikt mi nie każe wspierać, ale za brak wsparcia zostałem zaminusowany i krytykowany...
      Uważam, że nie robię niczego złego, ani dobrego, mam po prostu inne zdanie. Staram się po prostu spojrzeć na sprawę bez emocji, obiektywnie. A prawda jest taka, że w większości przypadków niestety takich dzieci nie udaje się doprowadzić do stanu pełnego zdrowia.

    •  

      pokaż komentarz

      @jasamek: Myślę, że każdy rodzic za możliwość spędzenia ze swoją pociechą jeszcze jednego tygodnia, miesiąca roku odda wszystko co ma. Sama ma 3 letnią córkę i była zdrowa, by żyła jestem gotowa zrobić wszystko. A po drugie czy powinniśmy mówić, że ty tylko 30%? Zawsze jest szansa!

  •  

    pokaż komentarz

    Niby grzecznie prosi, niby nawet używa zdrobnień na tych kartkach. Ale jak na mnie patrzył to miałem wrażenie, że jak nie pomogę to mi spuści łomot.

  •  

    pokaż komentarz

    Przerabiałem coś w tym stylu z moją adoptowaną córcią. Pomijam już fakt, że z chwilą adopcji państwo ma w d... co się dzieje z dzieckiem, które przed momentem było przecież pod kuratelą państwowego domu dziecka. Jako, że mała ma niskorosłość, a generalnie to przestała rosnąć, staramy się o terapię hormonem wzrostu. Centrum zdrowia dziecka przed dwa lata z uporem maniaka dowodziło, że wszystko w porządku, dziecko ma opóźniony wzrost, ale jednak powoli rośnie więc będzie dobrze, pa, pa, przyjdźcie za pół roku... Nic to, że na siatce centylowej jej wykres się wypłaszczał (ewidentny znak, że dziecko przestaje wzrastać), że czteroletnia siostra przerosła sześciolatkę. W końcu poczytaliśmy i cóż... Mała jest upośledzona nieco, to po co jej być dużą? Z zasady niemal takie dzieciaki są spychane na boczny tor. O tym, że hormon wzrostu może spowodować przyspieszenie rozwoju umysłowego zapomina się. Bo po co pamiętać.
    Zrobiliśmy prywatnie badania poziomu hormonu - poniżej minimum. Znaleźliśmy prywatnie lekarza który umie to leczyć i , co ważne, chce. Seria badań w szpitalu klinicznym w innym dużym mieście, ale 400km od miejsca zamieszkania - wyniki tragiczne, dzieciak niemal nie wydziela hormonu wzrostu. Zaraz po tym planowa wizyta w CZD w Warszawie. I znowu ta sama śpiewka - wszystko OK, hormon w porządku (nawet nie zbadali!), zapraszamy za pół roku. Na widok naszych badań małej pani doktor mocno się zmieszała, coś zaczęła kręcić, mącić... Zabraliśmy papiery, miesiąc później CZD wstrzymało przyjęcia dzieci...
    Na kolejne kilkudniowe badania znowu 400km, znowu nocne czuwanie w szpitalu. Kolejne dwie serie potwierdziły poprzednią - hormonu brak. Badania robiliśmy już po wstrzymaniu i przez tę drugą placówkę przyjęć dzieci. Zapomnieli zadzwonić. Po małej zadymie jednak przyjęli. Wygląda na to, że się uda, małą czeka jeszcze wielka komisja kwalifikująca do podawania hormonu a potem z 10 lat codziennego strzykania ;)
    Tylko ile osób ma tyle determinacji, wiedzy i przebojowości by wywalczyć sobie coś, co się należy jak psu micha?

  •  

    pokaż komentarz

    Pierwszy raz wpłaciłem coś w takiej akcji. Bo pierwszy raz taki film zrobił na mnie wrażenie.

    A teraz karmo wróć.

  •  

    pokaż komentarz

    Fajnie, patrzac po wplatach ktore ruszyly jednak wiekszosc wykopowiczow to nie barany! :-)

    Swoja droga: patronat honorowy nad serwisem siepomaga.pl Ministerstwo Zdrowia LOL!

  •  

    pokaż komentarz

    Przydałoby się jakieś wyjaśnienie skąd ta zmiana kwoty.

  •  

    pokaż komentarz

    ok 3000 ludzi obejrzało ten wykop

    brakujace 86000zł / 3000 = 28,70zł

    to chyba nie tak dużo dla każdego, co?

  •  

    pokaż komentarz

    wczoraj obcieli mi pensje do minimalnej ale dam tyle co mam.

  •  

    pokaż komentarz

    Hmmmm... ktoś musiał stracić na chwilę głowę... Malutki niesmaczek związany ze zwiększeniem kwoty to nic w porównaniu z tym że młoda będzie miała kasę na operację i z tym co się dziś stało w internecie. Mam nadzieję że dadzą znać jak poszła operacja i jak czuje się ta mała dziewczynka...
    ps.
    Ciekawe jak takie akcję wpływają na PKB, kiedy pół kraju zamiast pracować odświeża co minutę stronę siepomaga.pl:P

    ps2. Ostatni raz taką dumę z Wykopu czułem podczas walki o ACTA...P

  •  

    pokaż komentarz

    Wchodzę na wykop, potem na siepomaga, aby wesprzeć akcję, ale padły serwery. Jak wrócilły, już było pozamiatane. Trochę mi się smutno zrobiło, że nie zdążyłem na czas więc wsparłem innego malucha z wadą serca.

  •  

    pokaż komentarz

    wykop, wpłata poszła

  •  

    pokaż komentarz

    87 603,61 zł (76%)

    BRAWO!

    Mam nadzieję, że Łysy jest świadomy, że trafił na główną i co to za sobą niesie :-)
    Po cichu liczę, że jeszcze dzisiaj będzie 100%

  •  

    pokaż komentarz

    A to Ci dopiero... Zabili mi ćwieka. Błąd? Jakiś nagły zwrot akcji? Bo serwer znów padł.

    źródło: serce.png

  •  

    pokaż komentarz

    Od 18 stycznia do dzisiejszego dnia zebrano kilka tysięcy zł, kilka godzin po dodaniu znaleziska jest już dobrze ponad 70k, good hustle wykop, good hustle!

  •  

    pokaż komentarz

    Ziarnko do ziarnka... niewielka kwota ale zawsze coś. Mam nadzieję (i tego też wam życzę), że nie będziemy musieli nigdy prosić o pomoc w takiej sprawie.

  •  

    pokaż komentarz

    A ja będę okrutny i zapytam kto spojrzał na drugą stronę medalu. Wrodzone wady serca owszem zdarzają się, natomiast olbrzymia ich ilość powstaje przez niewiedzę, a czasem nawet głupotę matek. Stosowanie chociażby Witaminy A, może w znaczącym stopniu zwiększyć ryzyko wystąpienia wady serca u płodu, już nie wspominając o alkoholu. Natomiast podsumowanie jest jedno: albo dziecko miało cholernego pecha i skumulowało w sobie aż tyle wrodzonych wad, albo dziecko miało nierozgarniętą matkę.

    źródło

    •  

      pokaż komentarz

      @TheMan:
      Moja mama będąc w pierwszej ciąży straciła przez wadę serca dziecko, czyli mojego starszego brata. W roku 1988 kiedy miało to miejsce nie było warunków żeby to leczyć, a nikogo nie było stać na wyjazd za granicę. Mama zawsze ściśle przestrzegała zasad podczas ciąży, nie paliła i nie piła, a jednak wada była i Adaś zmarł kilka dni po narodzinach. Po prostu taki los.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheMan: najwyraźniej nie masz jeszcze dzieci. Mój starszy synek jest mniej więcej w wieku Julki. Nie ma takiej opcji, żeby słowa mogły oddać to co ojciec czuje do swojego dziecka ale spróbuję - jest to zarazem największe szczęście i największy ból i strach. Szczęście jest większe od pieniędzy, podróży, kariery, posiadanych samochodów czy sprzętu - nie ma takiej rzeczy, za którą mógł byś zamienić takiego małego szkraba. Strach przeszywający do samego serca o to, żeby nic mu się nie stało, żeby rozwijał się zdrowo. Na samą myśl o tym co czuje ten ojciec uginają mi się kolana. Ten strach jest tak wielki że aż boli...
      Dlatego wsadź sobie w dupę swoje teorie o witaminie A. Idź na sadistca, może tam znajdziesz kolegów do rozmowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @1000000beczek: Współczucie swoją drogą, niewiedza i nieświadomość to inna kwestia, posiadanie dzieci nie ma tu nic do znaczenia. Ale rozumiem co masz na myśli, to ja jestem bez serca.

  •  

    pokaż komentarz

    Potęga internetu jest niesamowita. W ciągu ostatnich 5 minut wpłacono kilkanaście tysięcy.

  •  

    pokaż komentarz

    ktos napisal coś sensownego:
    "Bartłomiej Gliniecki
    01 Lutego 2013, 15:55
    niq1984 musiala sie zwiekszyć ponieważ by sie zbiórka skończyła ... a potrzeby są napewno większe .. to jeszcze nie ostatni etap operacyjny"

  •  

    pokaż komentarz

    Wpłacone, my łysi musimy się wspierać w potrzebie! :)

  •  

    pokaż komentarz

    Dziś moją osobistą loterie wygrała Julka. Wpłaciłem, udostępniam. Aż miło się patrzy - nie minęło 10 minut i już 2000 PLN do przodu.

  •  

    pokaż komentarz

    Zmienił się licznik. Teraz zbierają 390 000. O co chodzi?

  •  

    pokaż komentarz

    dobrze jest, brakuje piątaka, takiego tempa się nie spodziewałem.. :)) kurna, ależ jestem dumny z bycia wykopkiem dziś :))
    jak to mówi staropolskie przysłowie: "wykopek do wykopka i się zbierze kwotka". juhuuuu!!

  •  

    pokaż komentarz

    Wpłaciliście? Bo ja tak...

    •  

      pokaż komentarz

      @losmarte: Szkoczyliście z mostu? Bo ja tak...

      Mamy wpłacić bo Ty napisałeś, że tak zrobiłeś? Nieładnie tak próbować manipulować ;p

    •  

      pokaż komentarz

      @losmarte: poświęciłem wagon papierosów i wpłaciłem.

    •  

      pokaż komentarz

      @losmarte:
      @YouMustDie:
      A mnie zastanawia co kreuje tak wysokie koszty operacji. Kilkadziesiąt tysięcy złotych, nawet jeśli mielibyśmy z własnej kieszeni zapłacić pensję zespołowi operującemu przez 12h, zakładając, że zespół składa się z 15 osób, a każdej zapłacimy 100 zł za godzinę to wychodzi 18000 zł. Waciki, sterylizacja narzędzi chirurgicznych, szwy, etc. to przecież nie kosztuje tysięcy euro. Bilety dla rodzica + dziecka nawet jeśli będą po 2500 zł to jest 10000 zł w obie strony. Hotel nawet jeśli przez 30 dni kosztowałby 500 zł to wychodzi nam 15000 zł. Łącznie mamy około 43000 zł + materiały medyczne. A to jest prawie 3x mniej niż oni chcą uzbierać. Co zjada aż tyle kasy dodatkowo?

    •  

      pokaż komentarz

      @losmarte: ale ta kwota rosnie :) moze przed weekendem juz sie suma uzbiera. pierwszy raz wplacilem na tego typu akcje. film mnie rozplaszczyl, szczegolnie gdy ma sie corke.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheMan: nie wiem dlaczego to kosztuje, ale jak się dowiedziałem, że jeden dzień utrzymania pacjenta na OIOM kosztował 12 lat temu 3000 zł to doznałem lekkiego szoku. Ale nawet jeśli w tym przypadku koszty są przesadzone, to nadwyżka, pójdzie na operację innego dziecka, które nie miało tak pomysłowego taty.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheMan: Zgadzam się, to jest niestety kolejny nieprzyjemny aspekt tego typu sytuacji - na pewno zachodnie kliniki nie robią tego z potrzeby serca, tylko dlatego, że można na tym zarobić. Rodzic, który dramatycznie szuka ratunku zgodzi się i na 30 i na 50 tys euro. Są przecież przypadki, że chirurg sam zwraca się do rodziców z propozycją operacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @YouMustDie: ja z tego nie mam kopyści, ale było by mi miło gdyby udało mi się kogoś zmanipulować do wpłaty ;-P

    •  

      pokaż komentarz

      @TheMan: 100zł za godzinę pracy specjalistów, którzy będą operować dziecko gdzie wymaga jest niewiarygodna precyzja, najwyższej klasy sprzęt i doświadczenie? Wątpie aby było tak tanio. Poza tym nie zapominaj o tym, że pewnie duża część sprzętu będzie jednorazowa i na pewno nie tania. Dolicz jeszcze środki farmakologiczne niezbnędne przed i w trakcie a także po operacji- te czasem potrafią zaskoczyć ceną. Dodaj jeszcze koszt opieki 24h przed i po operacji. Dodaj jeszcze to co fundacja zgarnie dla siebie na pokrycie "kosztów działalności". Wydaje mi się, że często nam się wydaje, że coś jest za drogie bo nie znamy faktów i szczegółów a operacje i różnego rodzaju zabiegi generują duże koszty, o których pewnie nie zdajemy sobie sprawy- nie interesowałem się tematem i myślę, że trzeba by o tym poszperać i popytać paru lekarzy.

      @losmarte: Spoko ale takie tanie chwyty są słabe po prostu zupełnie jak pokazywanie chorych dzieci w reklamach na wysyłanie smsów na fundacje za 1,22- ludzie nie wiedzą co się z tymi pieniędzmi dzieje ale wysyłają bo pokazano chore dziecko. Nie lepiej gdyby ludzie wpłacali bo chcą pomóc zamiast dlatego, że inni też wpłacają i teraz jak stado bezmyślnych baranów- oni to a też?

    •  

      pokaż komentarz

      @losmarte: A ja nie i ki @##% ci do tego?

    •  

      pokaż komentarz

      @YouMustDie: Widzisz take coś na wykopie było pewnie wiele razy, ale w takiej formie pierwszy raz. Gdy w klipie zobaczyłem kubek "najfajniejszego taty na świecie" który dostałem od mojej zdrowej córki, to mnie to rozwaliło i mokrymi oczyma wpłaciłem...
      @DRN: żaden, a po co się tym chwalisz, kogo to obchodzi?

    •  

      pokaż komentarz

      @losmarte: a po %@%# ty się chwalisz, kogo to obchodzi?

    •  

      pokaż komentarz

      @DRN: więcej obchodzi niż nie obchodzi, co widać po sile wykopu.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheMan: nie ma to jak DARMOWA służba zdrowia. Kiedy skończą z tym kłamstwem?

    •  

      pokaż komentarz

      @YouMustDie: to ogólnie zabawne, ile kosztują nie tak znowu trudne do wytworzenia leki i środki wykorzystywane przez medycynę.
      Np. 1 kurs ABVD (czy jak się to zwało) - chyba najczęściej wykorzystywanej chemioterapii kosztuje naście tysięcy złotych za zawartość rozpuszczoną w 3 na oko półlitrowych workach roztworu soli fizjologicznej.
      Niestety koszty są z kosmosu, ale być może dlatego, że podobnie jak w przypadku np. policji - ceny są kilkukrotnie zawyżone bo kupuje "państwo".

    •  

      pokaż komentarz

      @posterunkowy: Ja się przyznam, że w 1992 roku załapałem się na operację na otwartym sercu na Kasę Chorych, bez żadnych kolejek, po 3 dniach od podejrzenia wady serca leżałem już na stole. Operacja trwała 11 godzin, zużyto na mnie pewnie masę leków i czasu na bloku pooperacyjnym, a jednak rodzice nic za to nie zapłacili. A sprawa jest dziwna, bo wrodzoną wadę serca, po 3 latach, wykrył lekarz pierwszego kontaktu osłuchując mnie, gdy byłem przeziębiony ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @Pantokrator: No tak a procesory powinny kosztować kilkanaście dolców bo tyle warty jest materiał do produkcji- natomiast zapominamy, że ktoś to musiał wymyślić, stworzyć w fabryce, przechowywać i transportować, oprócz tego po drodze jest masa ludzi i biurokracji, która pochłania gotówkę a każdy producent dodaje też swój zysk i podwyższa cenę chociażby z tego powodu, że liczy się z tym, że część produkcji się nie sprzeda albo będzie sprzedana później po niższej cenie. Czasem mam wrażenie, że w ogóle nie rozumiecie, że to za ile coś się sprzedaje nie ma związku z tym, że materiały zużyte do produkcji kosztują x zł a w sklepie płacimy 20 razy x i o co chodz i wielkie oczy. Może warto zastanowić się nad całym procesem produkcji, dystrybucji, testowania produktów (jeśli chodzi o medycynę to są kosmiczne koszty) itd. czyli ile to kosztuje aby od pomysłu i surowego materiału zrobić końcowy produkt, sprzedać go a w międzyczasie opłacać pensje pracowników, koszty magazynowania i zająć się skuteczną dystrybucją czyli doprowadzić do tego aby produkt był dostępny dla wielu osób no i jeszcze go zareklamować (nie znam się ale reklamy chyba nie są za darmo?) żeby ów produkt się sprzedał. Usługi to już inna kwestia ale można ogólnie powiedzieć, że im więcej czasu trzeba poświęcić na nauczenie się czegoś, im się jest w czymś lepszym i im mniej osób posiada dane umiejętności tym wyższe wynagrodzenie za określone usługi. Ot taka skrócona i uproszczona lekcja podstaw z podstaw ekonomii.

    •  

      pokaż komentarz

      @YouMustDie: procesory są udoskonalane bez przerwy, co 2-3 lata trzeba opracowywać nową architekturę, chipsety, zmieniać proces produkcji. To kosztuje fortunę.
      Wspomniane ABVD opracowano w latach 50-tych albo 60-tych co oznacza że koszty opracowania rozłożyły się na 50 lat (sic!) produkcji preparatu bez wydania ani dolara na dalsze badania.
      Produkt jest wytwarzany masowo MINIMALNYM nakładem, więc twoją lekcję ekonomii można sobie zwinąć w kulkę i wsadzić w przysłowiową .... z tego prostego powodu, że totalnie zignorowałeś treść mojego komentarza i nie wziąłeś pod uwagę, że być może całą sprawę rozumiem i znam lepiej od ciebie.
      Nie ma to jak wykopowe zarozumialstwo i konieczność wytknięcia błędu każdemu. Kiedyś użytkownicy prezentowali inny poziom.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pantokrator: Ok i to, że ktoś kiedyś zaryzykował i wydawał krocie na pracę nad czymś co wcale nie musiało przynieść żadnego pozytywnego rezultatu nie uprawnia go do czerpania korzyści nawet 50 lat po fakcie? A skoro cena jest taka a nie inna to znaczy, że może nie tak łatwo było to zrobić i do teraz nikt nie rozpoczął produkcji tańszych odpowiedników? Nie wiem nie znam się na szczegółach tego konkretnego przypadku jednak uważam mimo wszystko, że jeżeli ktoś podjął kiedyś pewne ryzyko i ponosił duże koszty przez długi czas (stworzenie, badania, sprzęt etc) bez pewności sukcesu to należy mu się nawet milionkrotne przebicie na cenie swojego produktu w stosunku do kosztów produkcji a jeżeli będzie za wysoka to nikt nie będzie tego kupował i może sobie swój produkt czy też patent/wynalazek/usługę wsadzić w buty :) Dlaczego uważam, że mu się to należy? Bo co roku setki ludzi i firm próbują różne rzeczy stworzyć i wiele z nich bankrutuje i znika z rynku. Niektóre firmy też przerzucają koszty nieudanych projektów badawczych na te, które odniosły sukces- czy to nie jest logiczne? Mam koszty, które poniosły ale nie przyniosły zysku więc inny produkt, który jest obiecujący otrzymuje wyższą cenę i koszty zostają pokryte z zysków z jego sprzedaży. Takie jest moje spojrzenie na sprawę a jako, że większość ludzi nawet mająć pieniądze nie podjęłaby tego ryzyka .... hmm wróć nie mają kasy bo nie podejmują ryzyka ale wciąż wytykać potrafią innym, że zarabiają nie zastanawiając się z czego to wynika tak do końca, mówią o zawyżonych cenach itd. Podczas gdy sami pracują a etacie. Nie uważam, że etat to coś złego a przedsiębiorca jest kimś lepszym. Uważam tylko, że każemu należy się wynagrodzenie za swój wkład i ryzyko jakie podejmuje. Zważywszy na to, że wiele firm, które próbują i ryzykują zwyczajnie bankrutują albo posiadają wiele nieudanych projektów w swojej karierze no to chyba nie może dziwić, że zysk w momencie sukcesu jest także znaczny a pomijam fakt, że często ludzie nie znają nawet połowy kosztów jakie poniósł i ponosi podmiot odpowiedzialny za stworzenie i produkcję czegoś a w medycynie jest to szczególnie kosztowne a także ryzykowne.

    •  

      pokaż komentarz

      @YouMustDie: śmiem jednak twierdzić że w przypadku wielkich koncernów o utrwalonej przez szeroką gamę produktów pozycji na rynku kilkusetkrotne przebicie (i to po wzięciu pod uwagę kosztu opracowania danego środka) na cenie wynika zwyczajnie z tego, że klient i tak to kupi (służba zdrowia). Jak wspomniałem, latarka X kosztuje w obrocie 60zł, dla policji 600 zł. Czemu w przypadku służby zdrowia nie miałoby być podobnie? A jak się domyślasz ktoś taki jak "prywatny nabywca" leku wykorzystywanego w chemioterapii praktycznie nie występuje.
      Oczywiście że przedsiębiorca który ryzykuje ostatecznie zarabiać powinien, ale zauważ że wszędzie tam gdzie występuje normalna walka rynkowa, ceny są ADEKWATNE do skomplikowania i jakości produktu. Przykładem wręcz doskonałym są karty graficzne - za kilkaset złotych możesz nabyć układ o gigantycznej mocy obliczeniowej, rozbudowanym systemie schładzania i gigabajtami pamięci. Za 40 tysięcy możesz kupić samochód z całym dobrodziejstwem inwentarza. Samochód który również wymaga wpompowania masy forsy w jego opracowanie, który wymaga o WIELE więcej nakładów na:
      - surowce
      - transport
      - zakłady produkcyjne.

      Do tego jak już wspomniałem, taki koncern medyczny zarabia na dziesiątkach/setkach leków które wytwarza. I nawet jeśli utopi kasę na jakieś badania, to jest to ułamek kwoty z zysków które sprzedaż już produkowanych środków wytwarza.
      Po prostu koncern medyczny jest dziesiątki razy bardziej zyskowną instytucją niż dowolny inny rodzaj interesu, do tego nie ma praktycznie szans by na rynku pojawił się nowy gracz, innymi słowy - z wolnym rynkiem i konkurencją nie ma to zbyt wiele wspólnego, bo wybór zwykle jest prosty - kupisz lek albo pacjent umrze.
      I tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @rissah: Chociaż nie znam taty Julki, to podziękuje w jego imieniu :)

  •  

    pokaż komentarz

    Pierwszy raz w życiu pomogłam w takiej sprawie... Mam nadzieję, że Julci się uda! I z tej okazji zostawię tu mój pierwszy komentarz ;) Wykop!

  •  

    pokaż komentarz

    jest 115 tys. Gratulacje!

  •  

    pokaż komentarz

    Wykop efekt zadziałał. Wpłaty przeciążyły serwer :)
    Przed samym padem brakowało niecałe 10 000zł do celu, więc na pewno w ciągu kilkunastu minut uda się zebrać całą kwotę.

    źródło: puu.sh

  •  

    pokaż komentarz

    HAHA! Wymiękam!!:) Serwis Sie Pomaga przeciążony:) Ludzie po mału, każdy zdąży wpłacić!!:P

  •  

    pokaż komentarz

    też jestem tatą to świetnie go rozumiem, a że to początek miesiąca, zaraz wypłata, to wysyłam kasę..

  •  

    pokaż komentarz

    Co jak co ale na stronie, siepomaga DOMYSLNE sortowanie powinno byc zgola odmienne od obecnego.
    Zestawianie, zycia malych dzieci i .... a zreszta sami zobaczcie...

  •  

    pokaż komentarz

    Wykop power - 92%!

  •  

    pokaż komentarz

    No i zepsuliście siepomaga.pl. A tak serio piękna idea, mam nadzieję, że nigdy nie będę musiał tam dawać ogłoszenia, ale sam wpłaciłem, bo jeżeli sami nie będziemy sobie pomagać, to nfz i nikt inny na pewno tego nie zrobi.

  •  

    pokaż komentarz

    Trochę pomogłem. Ale gdyby każdy tak choć trochę pomógł... Trzymam z kobietą kciuki, liczymy, że się wszystko uda i powiedzie :)

    Film natomiast... Cóż, chwyta za serce. Życie nas znieczula na wszystkie nieszczęścia wokół, bo tylko tak da się przeżyć będąc otoczonym najróżniejszymi ludzkimi problemami i ich smutnym losem. Czasami jednak naprawdę trudno pozostać obojętnym. Mi się teraz nie udało. Ale to chyba dobrze.

  •  

    pokaż komentarz

    Cudownie patrzeć jak kwota ciągle rośnie. Tak trzymać ludziska!

  •  

    pokaż komentarz

    Super, dostałem maila z potwierdzeniem że cel osiągnięty...

  •  

    pokaż komentarz

    Poszła wpłata. Wykopywać i wpłacać!

  •  

    pokaż komentarz

    jest 120 tys. i rośnie :)

  •  

    pokaż komentarz

    Jutro będzie o tym w Faktach i Wiadomościach. Na pewno jakoś odwrócą kota ogonem.

  •  

    pokaż komentarz

    Oby szybko naprawili.

    Btw: proszę pamiętajcie, że ogłoszeń o pomoc dla dziecka jest więcej na tym serwisie. Może i mniejsze kwoty im brakuję, ale nie są to małe pieniądze.
    Jeżeli będzie 100% a ktoś kolejny chciał przelać pieniądze, proszę wejdźcie na kolejny profil i tam przelejcie.

    Niech pójdzie fala...

  •  

    pokaż komentarz

    Dzieki wykopowi mozna zrobic cos naprawde sensownego. Super, i jakie maja teraz tempo wpłat! Na pewno im sie uda!

  •  

    pokaż komentarz

    Poszło. Mam nadzieję, że dozbierają całą sumę i operacją się powiedzie! Trzymam kciuki za Julkę :)

  •  

    pokaż komentarz

    @ojciec2012: Jesteś w jakiś sposób bliżej powiązany z akcją, czy jest to tylko znalezisko?

  •  

    pokaż komentarz

    A ktoś się orientuje jak się rozkładają realne koszty przy takiej operacji? To znaczy ile kosztuje sprzęt i sala, ile dostaje chirurg a ile szpital ma zysku, za tego typu operacje?

  •  

    pokaż komentarz

    No i serwer im padł - oby szybko go do pionu przywrócili, bo dobrze by było polecieć na fali i to dopiąć do końca.

  •  

    pokaż komentarz

    Coś się zepsuło :(

    źródło: Schowek02.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    Szkoda, że inne dzieci z tej strony nic nie dostaną...

  •  

    pokaż komentarz

    Wpłacone :) Czekam na pozytywny finał sprawy ;)

  •  

    pokaż komentarz

    CEL ZAKOŃCZONY gratulacje :)

  •  

    pokaż komentarz

    Udało się ! Uzbierali pełną kwotę !

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    pokaż komentarz

    Uda się! Jeszcze 2h temu było 19% kwoty, teraz 35%.
    Powodzenia!

  •  

    pokaż komentarz

    No i wywaliliscie serwer... :-D Fajnie! :-)

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekawe skąd ksywka

  •  

    pokaż komentarz

    W całym system jest jeden wielki problem ze pieniądz ma większą wartość niż ludzkie życie

  •  

    pokaż komentarz

    Wpłacone. Mam nadzieję, że ja nigdy nie będę musiał prosić o pomoc. Znajomy nie dawno stracił dwu letnią córeczkę, nikomu nie życzę takiej traumy... Powodzenia!

    •  

      pokaż komentarz

      @Jubei: Przepraszam, że pytam o tragedię, ale jako ojciec blisko dwuletniej córki chciałbym wiedzieć co się przydarzyło znajomemu. Możesz coś więcej napisać?

    •  

      pokaż komentarz

      @snoopek: cóż... To była piękna dziewczynka, urodziła się jednak z paroma wadami układu pokarmowego. Niestety małe dzieci nie są stworzone do ciągłych operacji i życia w szpitalu... Co jest równie przykre, inny znajomy stracił trzyletniego wnuczka przed świętami. Tym razem zapalenie opon mózgowych. Rodzice nie powinni chować dzieci... :(

  •  

    pokaż komentarz

    poszło... łzy też... ehh...

  •  

    pokaż komentarz

    Podejrzewam taką rzecz - rodzice się nie spodziewali, że uda się zebrać choć taką kwotę (pierwotną) a potrzebne jest o wiele więcej i widząc co się dzieje, zmienili ją; co może się obrócić przeciwko nim. Obym się mylił...

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    pokaż komentarz

    śpiewa :). i to do tego jak zgrabnie. Tak zaśpiewać potrafi tylko Ojciec :)

  •  

    pokaż komentarz

    Dlaczego system wciąż uznaje, że podałem nieprawidłowy email? Nie lubią gmaila, czy co?

  •  

    pokaż komentarz

    I co, wykopujecie tego tvnowskiego leminga Jachimka? wykopowa chorągiewkowa logika.

  •  

    pokaż komentarz

    poszło i ode mnie. powodzenia!

    •  

      pokaż komentarz

      @losmarte:
      @SMYS:
      @wiktord:
      Przyznajcie sobie jakieś ordery, bo plusy na komentach wykopowych to chyba za mało - wiem zgłoszę was do proboszcza niech was wyczyta z ambony!

    •  

      pokaż komentarz

      @nie_mam_fejsa: wpłaciłem nie dla plusów, bo wiem, że znajdzie się zawsze kilku samolubnych ciot, które te plusy zaminusują. Wpłaciłem i pochwaliłem się dla tego bay zachęcić innych. Ty zapewne nie masz dzieci i nie zrozumiesz co to znaczy dla tego faceta z filmiku...

    •  

      pokaż komentarz

      Wpłaciłem i pochwaliłem się dla tego bay zachęcić innych.

      @losmarte: jaaasne... przyznaj że już podłączasz drukarkę żeby sobie wydrukować swoje komentarze i oprawione w ramkę zawiesić na ścianie.

      Ty zapewne nie masz dzieci i nie zrozumiesz co to znaczy dla tego faceta z filmiku...
      Wyobraź sobie że nie każdy chwali się tym że wpłaca gdzieś pieniądze a ty wychodzisz z założenia że jak się nie chwali to pewnie chytra ciota i nie dał.

    •  

      pokaż komentarz

      @nie_mam_fejsa: poświęć chociaż tyle samo energii żeby mu pomóc, ile wkładasz w pisanie tych komentarzy...

    •  

      pokaż komentarz

      @wiktord: a również zamiast łechtać swoje ego plusami przy próżnych komentarzu typu "wpłaciłem - jaki jestem cudowny - podziwiajcie mnie" mógłbyś tę energię lepiej spożytkować...

    •  

      pokaż komentarz

      @nie_mam_fejsa: ależ Ty jesteś sfrustrowany. i to w takim młodym wieku...

      ps. za to Twoje komentarze nie są próżne, są niezwykle budujące i pozostawiają ślad po Twojej dobroci i mądrości dla przyszłych pokoleń! ktoś za dwadzieścia lat wejdzie na archiwum wykopowe i zobaczy: ten nie_mam_fejsa to był taki gość! od razu wyczuł próżność wiktorad i innych jemu podobnych cwaniaków, którzy przelali swoje marne grosze aby niby-ratować serce Julii, a tak naprawdę chodziło im tylko o PLUSY (dzięki którym np. wiktord skoczył z miejsca 5045 w rankingu na 5043)

    •  

      pokaż komentarz

      >

      @nie_mam_fejsa: zmień lepiej nick na niemamempatii i spadaj na drzewo

    •  

      pokaż komentarz

      za to Twoje komentarze nie są próżne, są niezwykle budujące i pozostawiają ślad po Twojej dobroci i mądrości dla przyszłych pokoleń!

      @wiktord: bzdura, moje komentarze są równie @!$$owe, ale ja przynajmniej nie robię z siebie altruisty tysiąclecia.

      zmień lepiej nick na niemamempatii

      @RubeoDucis: No właśnie przez takich ja ty @wiktord popada w jakąś dziwną paranoje dobroczynności, dlaczego każdy człowiek który nie umieści ogłoszenia w gazecie że wpłacił X zł na jakiś cel jest uważany za pazerną hienę bez serca? Przychodzi wam do głowy że są ludzie, którzy robią coś dobrego nie chwaląc się przez megafon tak żeby cała ulica słyszała?

    •  

      pokaż komentarz

      @nie_mam_fejsa: Owszem, jest mnóstwo takich osób które pomagają w milczeniu i dla własnego poczucia spełnienia dobrego uczynku, ale najeżdżanie na kogoś kto podzielił się taką informacją jest co najmniej prostackie. Przecież to nie ważne czy napisał o tym czy nie, ważne że wpłacił aby pomóc temu człowiekowi i jego córeczce. Odwracając role, można powiedzieć, że to Ty popadasz w paranoję gnojenia ludzi dobrej woli, spamując tutaj swoimi żalami i to Ty krzyczysz żeby cała ulica słyszała, jacy to inni są okropni i w ogóle hipokryci. Ogarnij się, nie chcesz pomagać to chociaż nie przeszkadzaj.

    •  

      pokaż komentarz

      @nie_mam_fejsa: Bezduszny sk#@!iel z CIebie i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @nie_mam_fejsa:

      maila takiego dostałem przed chwilą:

      Wsparty przez Ciebie cel Serce Julki osiągnął 100% celu. Dzięki Pomagaczom znów ktoś będzie szczęśliwszy! Razem Wielką mamy Moc! Dziękujemy!

    •  

      pokaż komentarz

      @wiktord: wow to się spokojnie kwalifikuje na bilbord, dużo cie nie będzie kosztowało a wszyscy się dowiedzą jaki jesteś wspaniały i dobry.

    •  

      pokaż komentarz

      @nie_mam_fejsa: sp$!#!%%aj debilu. Tacy jak ty wszystko muszą krytykować. Marne życie, marna przyszłość to będę podbudowywał swoje ego w internecie. Temu dowale, tamtemu dowale... oj jaki ty fajny będziesz. Ćwok i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      podbudowywał swoje ego w internecie.

      @pabkasol: to nie ja wypisuje w Internecie jaki to nie jestem super zajebisty

    •  

      pokaż komentarz

      @nie_mam_fejsa: generalnie się z Tobą zgadzam ale jeśli pomógł i napisał o tym w internecie to po 1 żeby połechtać swoje ego a po 2 po to żeby zachęcić innych do pomocy. Sytuacja tego gościa jest patowa w 100% ale idea działania tych 'chwalących się' jest w miarę poprawna

  •  

    pokaż komentarz

    Jak można to zakopać ?

  •  

    pokaż komentarz

    Zaraz się popłaczę...Zakop.

  •  

    pokaż komentarz

    Czy jak nie wyślę tego 10 osobom to umrze mi mama?

    •  

      pokaż komentarz

      @kapsi: Umrze idea niesienia pomocy bliźnim w potrzebie.
      Ale, jeśli się nabawisz swoich dzieci z wadą do wyleczenia która w przeciwnym wypadku skróci im życie do minimum, też sobie tak będziesz z tego żartować, to śmiało - podziel się jeszcze głębią swojego poczucia chumoru.