...
  •  

    Ale jaką dumę? Przecież to co zrobił mu nie uwłacza. W ciekawy sposob poprosił o pomoc.

  •  

    Pomogłem, ale na co ten człowiek, jego żona i jego bliscy płacą podatki? Czy po to, żeby dostawał rachunek na ~35.000 euro, bo NFZ funduje sobie w tym czasie zagraniczne wyjazdy i "konferencje" ?

    •  

      @xSQr: System jest chory, ale małe dziecko nie powinno ponosić konsekwencji głupoty rządzących i głosujących.

    •  

      Pomogłem, ale na co ten człowiek, jego żona i jego bliscy płacą podatki

      @xSQr:
      tak wygląda realizacja utopi darmowej służby zdrowia w praktyce.

    •  

      @SamiS:
      @Balcerek:
      Darmowej ? Ja płacę miesięcznie przeszło 1000 zł składek na różne ZUS-y, NFZ-y i dokładam do kieszeni rolnikom za pośrednictwem KRUS-u, więc gdzie tu jest "darmowa służba zdrowia". Moja córcia ma tylko (!!!) problemy z napięciem mięśniowym i zamiast leczyć ją w państwowej placówce za swoje składki, za rehabilitację płacę prywatnie jakieś wzięte z kosmosu kwoty.

    •  

      Darmowej ?

      @xSQr:
      dlatego nazwałem to utopią.

    •  

      @xSQr: Nie wiem dlaczego to było do mnie, nigdzie nie napisałem, że darmowej. Nie ma nic za darmo.

  •  

    Ja się k#%#a pytam. Gdzie jest j#@@ny NFZ? Gdzie k#%#a minister zdrowia?
    Żeby, ludzie musieli żebrać o pieniądze na operację dziecka?
    W mediach jeden ciul polityk z drugim płaczą o niski przyrost naturalny. Jak tak traktuje się dzieci to nie ma się co dziwić.
    Wpłaciłem.
    Wykop.

    •  

      @Armo11: To jest jeden z takich przypadków, który podaję kiedy ktoś mi mówi, że prywatne ubezpieczenia są złe, bo mają różne klauzule i jak się stanie coś poważnego to jesteś w dupie. Z NFZ też jesteś w dupie, jedyna różnica jest taka, że za to bycie w dupie płacisz więcej.
      Tak czy siak, pomóc trzeba.

    •  

      @Armo11: Ale politycy zarabiają tylko dwie średnie krajowe, jak tak żyć?

    •  

      @Armo11:
      NFZ nie płaci za operacje zagraniczne, jeśli tego typu zabiegi przeprowadzane są w kraju, a korekta wad wrodzonych serca u niemowlaka to nie problem w Polsce. Kłopot leży niestety w tym, że rodzice nie znaleźli lekarza, który przeprowadziłby operację w kraju. Procedura jest, stąd byłaby refundacja, ale niestety nie ma chętnego do wzięcia noża.

      Chętny jest w Niemczech - profesor Malec, któremu korona nie spadłaby z głowy, gdyby co jakiś czas przyjeżdżał do Polski przeprowadzać część operacji. Zyskaliby młodzi lekarze, zyskałby i on. W końcu to pan profesor Malec pikietuje co roku z kolegami związkowcami "S" nauki protestując przeciwko zaniżaniu poziomu szkolnictwa wyższego oraz zmniejszaniu nakładów na rozwój technologii medycznych.

    •  

      @Armo11: Choćby nie wiadomo jakie śłitaśne dziecko było to nie mogą "od tak" sypnąć kasą bo każdemu by musieli dać, druga kwestia to jakie kryteria przyznania pieniędzy miały by być? jak dziecko ma do 3 lat to można dać a powyżej już nie?

    •  

      @Armo11: I to właśnie jest najlepsza wiadomość, jaką można sobie wyobrazić. Właśnie to, że ludzie nie liczą na pomoc NFZ - państwowego molocha, czy WOŚP - Centralny Komitet Odfajkowania Dobroczynności. Ludzie mają organizować się sami i - bez liczenia na dobrodzieja urzędnika - potrafić zadbać o swoje interesy. Polacy wreszcie zaczynają się pozbywać mentalności niewolnika.

    •  

      @fidelxxx: Profesor Malec leczył w Polsce, i to długo. Poszukaj info na jego temat, i jak to niektórym nie pasował, stojąc na drodze do ich kariery.

  •  

    Sama realizacja takiego klipu to niebagatelna suma. No ale jeżeli to fundacja sponsorowała to... ale jednak.

    •  

      @ChinskiAgrest: No chyba nie myślisz że zbierają 100 000 a na klip wydali 50 000 ?

    •  

      @ripperg: jest to bardzo prawdopodobne

    •  

      @ChinskiAgrest: Jaka niebagatelna suma? O czym ty człowieku gadasz? Co to za problem kamera + opłacić montaż + ew. prawa do użycia piosenki? Przecież tam nie ma żadnych efektów specjalnych i wodotrysków z hollywood.

    •  

      @ChinskiAgrest: No, na pewno ktoś wydał niebagatelną kwotę aby nagrać jednominutowy film, na którym ktoś pokazuje kartki.

    •  

      @ChinskiAgrest:
      Niby co tu takie miljony kosztowało?

    •  

      @ADSSADFDFS: Pewnie specjalne audiofilskie kartki, które nie zagłuszają dźwięku piosenki, nic innego drogiego nie widzę...

    •  

      @ChinskiAgrest: Zalogowałam się na Wykopie i dodaję swój pierwszy komentarz specjalnie po to by wyprowadzić Cię z błędu i uświadomić pozostałych Wykopowiczów: Realizacja tego spotu nie kosztowała 50 tys. Nie kosztowała nawet 5 tys. NIC NIE KOSZTOWAŁA ponieważ młody i bardzo zdolny operator z Krakowa zrealizował ten film zupełnie za darmo i z dobrego serca. Nie zarobił na tym ani grosza. W napisach końcowych macie nazwiska chłopaków którzy robili spot i adresy ich Funpage'ów. Możecie również zwrócić do fundacji z prośbą o potwierdzenie tej wiadomości.

    •  

      @ChinskiAgrest: taki klip to może każdy z lustrzanką kto ma trochę więcej wyobraźni nagrać za paczkę papierosów, dobre piwo lub wkład własny w zbiórkę pieniędzy nagrać. Czy według Ciebie wszystko co profesjonalne musi być drogie i koniecznie coś kosztować?

    •  

      @ChinskiAgrest: To nie projekt unijny, żeby miał kosztować 500 tyś. złotych.

    •  

      @knobik: Wszystko co profesjonalnie wykonane powinno kosztować bo zazwyczaj ludzie nie pracują za darmo. Fotografowie i filmowcy nie są wyjątkiem od tej zasady. Też muszą zarabiać na chleb a ich umiejętności, doświadczenie, sprzęt i wyobraźnia są narzędziem ich pracy zarobkowej.
      Wyznajemy zasadę: nie pracuję za darmo ale ta konkretna sytuacja jest wyjątkiem jedynym z swoim rodzaju. Tutaj czas i praca operatorów filmowych są ich własnym wkładem w całą akcję. Wy wpłacacie ile możecie a oni poświęcili czas i swoje umiejętności na realizację tego spotu.

    •  

      @monika-polomska: a ja mam taką prośbę, choć nie wiem czy pod właściwy adres kieruję. proszę nas powiadomić o wynikach tej operacji. spora część osób się zaangażowała w pomoc i chyba wszyscy trzymają kciuki za jej pomyślny przebieg!

    •  

      @monika-polomska: o tym dokładnie mówię. Po prostu ubrałeś moje myśli w dobre słowa. Dzięki

    •  

      @monika-polomska: to fajnie, że znaleźli się tacy ludzie co zrobili to za darmo. Nawet jeżeli miałoby to kosztować spore pieniądze to nie ma w tym nic złego. Nie rozumiem skąd to oburzenie. Po prostu napisałem, że tak realizowane spoty mają swoją cenę.

      @OlgierdStopa: i to nawet w połowie nie są tak dobrze wykonane :)

    •  

      @tryvial: Niestety zupełnie nie właściwy. Posiadam jedynie jako taką wiedzę na temat okoliczności realizacji spotu. Uznałam, że informacja, iż został on wykonany za darmo z chęci niesienia pomocy powinna się pojawić więc pozwoliłam sobie na komentarz. Tylko tyle :-)

    •  

      @ChinskiAgrest: Daj mi zwykłe ujęcia z kamery a w Sony Vegas zrobię taki sam w parę dni

  •  

    Czy to przypadkiem nie śpiewa Tomasz Jachimek?

    źródło: bi.gazeta.pl 18+

  •  

    Tu potrzebny jest Wykop Efekt. Niech każdy kto może przeleje trochę kasy. Przeznaczając te kilka złociszy które miały iść na ćmiki, browara, słodycze czy inne pierdoły pomożemy nie tylko Julce ale i sobie ;)

    •  

      @maciao:
      racja, na nadszarpnąłem mój prywatny fundusz rozrywkowy ;)

    •  

      @maciao: W moim przypadku ma szczęście - właśnie dziś przelewałem pieniądze do Polski, jak tylko pojawią się w mBanku ( świetna strona swoją drogą, tzn. dotacje opłacane online ) to trochę dorzucę :)

    •  

      @maciao: e tam wykop efekt... wystarczy ze znajdzie się 1000 użytkowników którzy przeleją 100 zł i gotowe :) a te $!!@y z NFZtu co dostały łącznie 2 000 000 premii za wybitne osiągnięcia w 2012 roku powinny się tymi pieniędzmi udławić. Oni tych pieniędzy nie wypracowali, ukradli je takim dzieciom jak Julcia i niech żyją z tą świadomością. Za same premie w NFZ moglibyśmy pomóc 13 takim dzieciakom... a tak pomogliśmy kilku sk%!%ysynom. Przepraszam, ale nie mogłem się powstrzymać...

    •  

      @maciao: dostałem minusa od pracownika NFZ...

    •  

      pomożemy nie tylko Julce ale i sobie

      @maciao: A jaki sposób to mi pomoże jeśli coś wpłacę?

    •  

      @maciao: nie lubię dawać kasy na dzieci.

  •  

    Dołączam się. Moja córa ma już 11 tygodni i 3 dni i trzyma kciuki za Julkę :)

    •  

      @paveua: Moja ma 16 miesięcy i też ma na imię Julka. Nie powiem, spociły mi się oczy jak to oglądałem.

    •  

      @paveua: Też pomogłem. Mój maluch ma 7 miesięcy i mam nadzieję, że nam nikt nigdy nie będzie musiał pomagać. Tymczasem brawo dla użytkowników wykopu! Niejaki "Wykoprrx" dał od siebie 2k. Niektórych, całe szczęście, stać na to. Oczywiście wielki szacunek dla każdego, kto przekaże chociażby złotówkę. Wiadomo - każdy daje tyle, ile może.

    •  

      Za kilka lat połowa dziewczyn w klasie w podstawówce będzie miała na imię Julka a druga połowa Hania.

    •  

      @jasamek: Moja ma na imię Hania. Nie chcę tak ! :) Z drugiej strony co zrobić jak to najpiękniejsze imię na świecie to i dużo Hanek mamy :p

    •  

      @hepihipi: Moja też ma na imię Hania. Ma 23 miesiące. Nie zdążyłem na zbiórkę pieniędzy dla tego Pana i Julki czego żałuję. Bardzo się cieszę, że się udało!

  •  

    Drodzy Wykopowicze
    w imieniu Siepomaga.pl przepraszam za przerwę w działaniu serwisu. Sami ją spowodowaliśmy w pewnym momencie, ponieważ chcieliśmy przestawić system Siepomaga tak, aby osiągnięcie 100% potrzebnej kwoty nie zamknęło akcji i żeby tata miał kaskę na dalsze leczenie Julki. Naprawdę nie spodziewaliśmy się takiego efektu :))))))))). Nasi dzielni programiści z Netguru próbowali wgrać poprawkę, ale nie udało się. Błędy spowodowały dzikie kwoty...zresztą sami widzieliście. Nasze intencje były jak najlepsze, przecież chodziło o Julkę. Najważniejsze, że Maciek może być spokojny, a Julka liczyła na Was i się nie przeliczyła.
    I jeszcze jedno: byliście jednym z pierwszych źródeł akcji ratującej Juleczkę. Daliście mega czadu.
    Dziękujemy Wam. I my i Julka, jak już będzie na tyle duża, żeby rozumieć, co się dzisiaj działo na pewno też Wam podziękuje.

    PS. Wiemy od Maćka - taty Julki i od Fundacji, że kwota na operację została przelana do kliniki i czeka na Julę.

    Razem wielką mamy moc :)

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @patrykoo:
      Dzięki za wyjaśnienie. Na przyszłość, tak ode mnie, ale to bardziej do taty Julki niż do was. Przeczytałem komentarze na FB i choć nie mam tam konta, to chciałbym tu wyjaśnić pewną kwestie aby tata Julki nie czuł się urażony i zrozumiał, czym się kierujemy i jak interpretować nasze postępowanie.

      Każdy z nas doskonale rozumie, że są potrzebne pieniądze w kwocie zdecydowanie wyższej niż ta uzbierana podczas akcji i nikt tego nie neguje ale każda zmiana zasad gry w trakcie jej trwania, szczególnie jeśli chodzi o pieniądze, zawsze zapala lampkę ostrzegawczą wśród takich no-lajfów jak my.

      Jak się "wchodzi" w Internet, to trzeba znać i rozumieć zasady jakimi się on kieruje bo to czasem niewdzięczne zwierzę. Internet to taki tłum, który tak jak ten w rzeczywistości, ślepo pędzi za przewodnikiem. Przewodnikiem, którym w tym przypadku był pierwszy komentarz wyrażający jakąś wątpliwość... a później już samo poleciało ;-) ...i stąd to nieporozumienie jakie pojawiło się przy okazji "awarii" serwisu. Spędzając po 10-12 godzin w sieci, szczególnie tu, na Wykopie, chyba każdy z nas był świadkiem różnych spektakularnych akcji, które w końcu okazały się oszustwem bądź pomyłką. Wszyscy chcemy pomóc ale jesteśmy po prostu ostrożni. Na koniec gratuluję udanej zbiórki i dużo zdrowia dla małej!

  •  

    Pomogłem.
    ~ja tata

  •  

    Nie wykopałem, nie wpłaciłem. Z bardzo prostego powodu - uważam, że ta operacja ma bardzo małe szanse powodzenia, małe są szanse że dziewczynka będzie w pełni zdrowa. Nazwijcie mnie nieczułym, zaminusujcie jeśli chcecie ale tak jest.
    Schemat jest prosty i zawse taki sam:
    1. Operacja jest obarczona bardzo dużym ryzykiem, więc NFZ nie chce jej przeprowadzić. Każdy będzie pewnie uważał po swojemu, ja tylko zadam retoryczne pytanie: czy lepiej przeprowadzić 10 operacji mających 100% szans powodzenia czy jedną mającą 30% szans? Niech każdy odpowie jak uważa.
    2. NFZ odmawia, a rodzice chcą walczyć dalej za wszelką cenę.
    3. W 99% przypadków pojawia się polski chirurg z kliniki w USA czy Niemczech, który zgadza się przeprowadzić operację za kilkadziesiąt tysiący euro. Nie jest powiedziane, że są większe szanse powodzenia, że dziecko wyzdrowieje. W niektórych artykułach można nawet dotychczas, że chirurg.... sam się zgłasza.

    Uwierzcie, stwierdzam to z bólem serca, ale tak naprawdę za każdym razem za tysiące złotych nie leczymy dzieci tylko kupujemy rodzicom kolejny rok nadziei, kolejny rok walki.

    •  

      @jasamek: Zmienisz zdanie jak sam znajdziesz się w takiej sytuacji.

    •  

      @jasamek: Pogadamy jak Ci się podobne nieszczęście wydarzy... Pewnie wtedy sam dobijesz.

    •  

      @jasamek: Jest jeden mały szkopuł - ZAWSZE JEST NADZIEJA :P

      Na miejscu tego rodzica zrobiłbyś to samo...

    •  

      @jasamek: Twój wybór. Mnie te czy 10 czy 20 zł nie zbawi, a komuś może pomóc. Nawet jeśli kupuję komuś kolejny rok nadziei, to cieszę się, że ma ten rok więcej.

    •  

      @jasamek: nadzieja jest bezcenna, z twojego opisu wynika jednoznacznie tylko jedno - nie masz dzieci. Ja się założę, że rodzice Julki zapłaciliby tą kasę nawet za dodatkowy miesiąc życia dziecka, i to trzeba zrozumieć. Postaw się na miejscu tej Julki - masz szansę, i co, mówisz sobie "eeee, małe szanse, idę wybierać trumnę"? Nikomu nie wolno oceniać ile jest warta godzina, miesiąc, czy rok życia, ani relatywnie porównywać, kogo bardziej "się opłaca" ratować - od dokonywania takich wyborów są lekarze, i ja im tego nie zazdroszczę. W takich, jak omawiany, przypadkach korzystanie z excela, statystyki i rachunku prawdopodobieństwa to jest barbarzyństwo. Życie jest bezcenne.

      Na chwilę obecna wystarczy, że 2000 wykopowiczów (a jest nas duuużo więcej) wpłaci po 50 zł (i nie pójdzie w weekend do kina etc.) i sprawa załatwiona.
      Wiadomo - są setki takich przypadków, ale ten wyróżnia jedno: on jest na Wykopie, a inne nie. Wiec wykop!

    •  

      @jasamek: "ale tak naprawdę za każdym razem za tysiące złotych nie leczymy dzieci tylko kupujemy rodzicom kolejny rok nadziei, kolejny rok walki. "

      Bo życie, chłopcze, to jest walka.
      I trzeba doceniać tych którzy się nie poddają do samego końca.

    •  

      @jasamek: Gratuluję zostałeś przyjęty do NFZ!! Więc jaką szanse na przeżycie musiałbym mieć żebyś wydał na mnie 10tys euro?

    •  

      @jasamek: Twoje 100% operacje też kiedyś miały o wiele mniejszą szansę sukcesu. Teraz mają 100% bo przed laty lekarze podejmowali ryzyko co pozwoliło przy następnych operacjach uniknąć błędów, usprawnić procedury, zaprojektować lepsze roboty i narzędzia pomagające przy operacjach. Bez podejmowania ryzyka i próbowania nowych rzeczy lekarze nie byliby coraz lepsi.

    •  

      @jasamek: jak sobie kiedyś złamiesz nogę, a lekarz ci powie "wie Pan, ale obcięcie jest tańsze i pewniejsze niż włożenie jej w gips i późniejsza rehabilitacja", to pogadamy o szansach i procentach.

    •  

      @jasamek: dobrze, respektuje twoje zdanie ale... czy nie warto spróbować? przecież bez prób nie ma zwycięstwa... W tej sytuacji nie płacisz ty sam te całe 35k EURO za operacje, lecz każdy darczyńca po drobnych kwotach. Jeden odmówi sobie piwa, drugi paczki cukierków a inny jak np ja wagonu fajek... Dużo nas to nie kosztuje a daje nadzieje i szanse. Jak sam dorośniesz i będziesz miał dzieci, zrozumiesz, że to więcej niż potrzeba...

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @jasamek: Zapomniałeś dodać, że dzięki takim operacjom medycyna się rozwija. I może dzięki operacji kilku maluchów za 10-20 lat, dzieci z tą wadą serca będą miały nie 30, a 100% szans na zdrowe życie. Postęp k#@!a.

    •  

      @Virek2: I dzięki temu za 10-20 lat zamiast sporadycznych przypadków będą ich setki albo nawet tysiące, bo słabsze jednostki będą miały swoje dzieci, które na pewno nie będą miały lepszych genów niż ich rodzice. Brutalne, ale prawdziwe.

    •  

      @_komentator_: Wady serca rzadko są genetyczne. Na ogół powstają z teratogenów. Poczytaj.

      Poza tym k!!@a, po po !@!# w ogóle się leczyć? Potencjalnie Twój kod genetyczny też zawiera masę syfu, jak każdy. Twoje teoretyczne dzieci (jesteś bordo, dlatego teoretyczne) też mogą mieć wady genetyczne. Na tej zasadzie nikt nie powinien się rozmnażać. Po to właśnie istnieje medycyna, by umożliwiać ludziom przeżycie. Możemy założyć, że jeżeli w dzieciństwie złamałeś nogę, to powinni Cię tam zostawić. Bo niby po co Cię ratować, zj!!@łeś się z drzewa, byłeś po prostu głupi wchodząc tam, dzięki temu szczęśliwemu zbiegowi wydarzeń nie poczniesz potomstwa i będzie mniej debili, hurra ewolucja, k!!@a.

    •  

      @jasamek: Nikt Ci nie każe wykopywać czy wspierać. Tylko tak się tylko zastanawiam, czy jeśli ktoś z twoich bliskich znajdzie się kiedyś (czego nie życzę) w tej grupie 30% szans to też będziesz się upierał przy tej swojej chłodnej kalkulacji?
      Ja mam w głębokim poważaniu zdanie takich malkontentów jak ty i wbrew temu wspieram, choćby to miało tylko trochę pomóc.

    •  

      @_komentator_: za 10-20 lat może będziemy umieli modyfikować ludzkie dna na tyle żeby naprawiać je u tych słabszych jednostek. Nie sądzisz że i genetyka pójdzie do przodu?

    •  

      @pikaczy: Widzisz, niby nikt mi nie każe wspierać, ale za brak wsparcia zostałem zaminusowany i krytykowany...
      Uważam, że nie robię niczego złego, ani dobrego, mam po prostu inne zdanie. Staram się po prostu spojrzeć na sprawę bez emocji, obiektywnie. A prawda jest taka, że w większości przypadków niestety takich dzieci nie udaje się doprowadzić do stanu pełnego zdrowia.

    •  

      @jasamek: Myślę, że każdy rodzic za możliwość spędzenia ze swoją pociechą jeszcze jednego tygodnia, miesiąca roku odda wszystko co ma. Sama ma 3 letnią córkę i była zdrowa, by żyła jestem gotowa zrobić wszystko. A po drugie czy powinniśmy mówić, że ty tylko 30%? Zawsze jest szansa!

  •  

    Niby grzecznie prosi, niby nawet używa zdrobnień na tych kartkach. Ale jak na mnie patrzył to miałem wrażenie, że jak nie pomogę to mi spuści łomot.

  •  

    Przerabiałem coś w tym stylu z moją adoptowaną córcią. Pomijam już fakt, że z chwilą adopcji państwo ma w d... co się dzieje z dzieckiem, które przed momentem było przecież pod kuratelą państwowego domu dziecka. Jako, że mała ma niskorosłość, a generalnie to przestała rosnąć, staramy się o terapię hormonem wzrostu. Centrum zdrowia dziecka przed dwa lata z uporem maniaka dowodziło, że wszystko w porządku, dziecko ma opóźniony wzrost, ale jednak powoli rośnie więc będzie dobrze, pa, pa, przyjdźcie za pół roku... Nic to, że na siatce centylowej jej wykres się wypłaszczał (ewidentny znak, że dziecko przestaje wzrastać), że czteroletnia siostra przerosła sześciolatkę. W końcu poczytaliśmy i cóż... Mała jest upośledzona nieco, to po co jej być dużą? Z zasady niemal takie dzieciaki są spychane na boczny tor. O tym, że hormon wzrostu może spowodować przyspieszenie rozwoju umysłowego zapomina się. Bo po co pamiętać.
    Zrobiliśmy prywatnie badania poziomu hormonu - poniżej minimum. Znaleźliśmy prywatnie lekarza który umie to leczyć i , co ważne, chce. Seria badań w szpitalu klinicznym w innym dużym mieście, ale 400km od miejsca zamieszkania - wyniki tragiczne, dzieciak niemal nie wydziela hormonu wzrostu. Zaraz po tym planowa wizyta w CZD w Warszawie. I znowu ta sama śpiewka - wszystko OK, hormon w porządku (nawet nie zbadali!), zapraszamy za pół roku. Na widok naszych badań małej pani doktor mocno się zmieszała, coś zaczęła kręcić, mącić... Zabraliśmy papiery, miesiąc później CZD wstrzymało przyjęcia dzieci...
    Na kolejne kilkudniowe badania znowu 400km, znowu nocne czuwanie w szpitalu. Kolejne dwie serie potwierdziły poprzednią - hormonu brak. Badania robiliśmy już po wstrzymaniu i przez tę drugą placówkę przyjęć dzieci. Zapomnieli zadzwonić. Po małej zadymie jednak przyjęli. Wygląda na to, że się uda, małą czeka jeszcze wielka komisja kwalifikująca do podawania hormonu a potem z 10 lat codziennego strzykania ;)
    Tylko ile osób ma tyle determinacji, wiedzy i przebojowości by wywalczyć sobie coś, co się należy jak psu micha?

  •  

    Pierwszy raz wpłaciłem coś w takiej akcji. Bo pierwszy raz taki film zrobił na mnie wrażenie.

    A teraz karmo wróć.

  •  

    Fajnie, patrzac po wplatach ktore ruszyly jednak wiekszosc wykopowiczow to nie barany! :-)

    Swoja droga: patronat honorowy nad serwisem siepomaga.pl Ministerstwo Zdrowia LOL!

  •  

    Przydałoby się jakieś wyjaśnienie skąd ta zmiana kwoty.

    •  

      @stiepano: tata Julki na fanpejdżu na fb napisał:

      Z tego, co wiem, to jest zamieszanie z celem. Programiści zwiększają kwotę, żebyśmy mieli na dalsze leczenie. Może za chwilę się zaktualizuje. Widzę, że wykop nas obsmarował. Proszę o cierpliwość

    •  

      @easnadh: trochę smutne pisanie o ludziach, którzy nie mają jasnej informacji i widzą, że coś jest kombinowane, że "obsmarowują", skoro to oni (czyli Wykopowicze) w 90% zebrali tę kwotę w ciągu kilku godzin.. powoi wracamy do szarej rzeczywistości

    •  

      @kubaokulicz:
      To było napisane pół-żartem. Nie przesadzaj ;-)

    •  

      @arti040: do wyrażana półżartu służy to: ;)

    •  

      @kubaokulicz: pewnie, masz trochę racji, ale też zamieszanie wokół tej akcji jest dzisiaj tak duże, że pewnie nie dają rady wszystkiego ogarnąć i po kilku komentarzach z wątpliwościami wyciągnęli pochopne wnioski

    •  

      @k265: uważam, że tego typu sytuacje mogą niektórych zniechęcić do pomocy. Ale.... organizatorzy zauważyli, że akcja cieszy się dużym powodzeniem więc podnieśli "limit" i w sumie nie dziwię się im - jeśli na 100% wszystkie uzbierane pieniądze będą dla Julki, to jestem za! Ale powinni o tym poinformować nas przed wprowadzeniem zmiany.

    •  

      @Seaglopur: @kubaokulicz: @k265: no, teraz zrobili to już z klasą i jest info że cel jest zakończony (mimo że chyba można jeszcze wpłacać)

    •  

      @easnadh: zakończyli bo zauważyli, że powstało nie przyjemne zamieszanie wokół tej akcji. Trzeba dbać o dobre imię fundacji. Zrobili słusznie..

    •  

      @Seaglopur: No ale co ty się tak gorączkujesz? Przecież dopiero co ta akcja się skończyła. Mechanizmów informatycznych nie zawsze można przekładać 1:1 do realnego życia. Akcja zamknięta czyli zrobili jak trzeba. Wpłaty, które się teraz pojawiają idą z kolejki wpłat już zrealizowanych.

    •  

      @k265: nie gorączkuję się - jestem bardzo spokojny ;) . Napisałem to przed zakończeniem akcji. Po zakończeniu napisałem kolejny post.. podobny do Twojego, że dobrze zrobili że zakończyli.

  •  

    ok 3000 ludzi obejrzało ten wykop

    brakujace 86000zł / 3000 = 28,70zł

    to chyba nie tak dużo dla każdego, co?

  •  

    wczoraj obcieli mi pensje do minimalnej ale dam tyle co mam.

  •  

    Hmmmm... ktoś musiał stracić na chwilę głowę... Malutki niesmaczek związany ze zwiększeniem kwoty to nic w porównaniu z tym że młoda będzie miała kasę na operację i z tym co się dziś stało w internecie. Mam nadzieję że dadzą znać jak poszła operacja i jak czuje się ta mała dziewczynka...
    ps.
    Ciekawe jak takie akcję wpływają na PKB, kiedy pół kraju zamiast pracować odświeża co minutę stronę siepomaga.pl:P

    ps2. Ostatni raz taką dumę z Wykopu czułem podczas walki o ACTA...P

  •  

    Wchodzę na wykop, potem na siepomaga, aby wesprzeć akcję, ale padły serwery. Jak wrócilły, już było pozamiatane. Trochę mi się smutno zrobiło, że nie zdążyłem na czas więc wsparłem innego malucha z wadą serca.

  •  

    wykop, wpłata poszła

  •  

    87 603,61 zł (76%)

    BRAWO!

    Mam nadzieję, że Łysy jest świadomy, że trafił na główną i co to za sobą niesie :-)
    Po cichu liczę, że jeszcze dzisiaj będzie 100%

  •  

    A to Ci dopiero... Zabili mi ćwieka. Błąd? Jakiś nagły zwrot akcji? Bo serwer znów padł.

    źródło: serce.png

  •  

    Od 18 stycznia do dzisiejszego dnia zebrano kilka tysięcy zł, kilka godzin po dodaniu znaleziska jest już dobrze ponad 70k, good hustle wykop, good hustle!

  •  

    Ziarnko do ziarnka... niewielka kwota ale zawsze coś. Mam nadzieję (i tego też wam życzę), że nie będziemy musieli nigdy prosić o pomoc w takiej sprawie.

  •  

    A ja będę okrutny i zapytam kto spojrzał na drugą stronę medalu. Wrodzone wady serca owszem zdarzają się, natomiast olbrzymia ich ilość powstaje przez niewiedzę, a czasem nawet głupotę matek. Stosowanie chociażby Witaminy A, może w znaczącym stopniu zwiększyć ryzyko wystąpienia wady serca u płodu, już nie wspominając o alkoholu. Natomiast podsumowanie jest jedno: albo dziecko miało cholernego pecha i skumulowało w sobie aż tyle wrodzonych wad, albo dziecko miało nierozgarniętą matkę.

    źródło

    •  

      @TheMan:
      Moja mama będąc w pierwszej ciąży straciła przez wadę serca dziecko, czyli mojego starszego brata. W roku 1988 kiedy miało to miejsce nie było warunków żeby to leczyć, a nikogo nie było stać na wyjazd za granicę. Mama zawsze ściśle przestrzegała zasad podczas ciąży, nie paliła i nie piła, a jednak wada była i Adaś zmarł kilka dni po narodzinach. Po prostu taki los.

    •  

      @TheMan: najwyraźniej nie masz jeszcze dzieci. Mój starszy synek jest mniej więcej w wieku Julki. Nie ma takiej opcji, żeby słowa mogły oddać to co ojciec czuje do swojego dziecka ale spróbuję - jest to zarazem największe szczęście i największy ból i strach. Szczęście jest większe od pieniędzy, podróży, kariery, posiadanych samochodów czy sprzętu - nie ma takiej rzeczy, za którą mógł byś zamienić takiego małego szkraba. Strach przeszywający do samego serca o to, żeby nic mu się nie stało, żeby rozwijał się zdrowo. Na samą myśl o tym co czuje ten ojciec uginają mi się kolana. Ten strach jest tak wielki że aż boli...
      Dlatego wsadź sobie w dupę swoje teorie o witaminie A. Idź na sadistca, może tam znajdziesz kolegów do rozmowy.

    •  

      @1000000beczek: Współczucie swoją drogą, niewiedza i nieświadomość to inna kwestia, posiadanie dzieci nie ma tu nic do znaczenia. Ale rozumiem co masz na myśli, to ja jestem bez serca.

  •  

    Potęga internetu jest niesamowita. W ciągu ostatnich 5 minut wpłacono kilkanaście tysięcy.

  •  

    ktos napisal coś sensownego:
    "Bartłomiej Gliniecki
    01 Lutego 2013, 15:55
    niq1984 musiala sie zwiekszyć ponieważ by sie zbiórka skończyła ... a potrzeby są napewno większe .. to jeszcze nie ostatni etap operacyjny"

  •  

    Wpłacone, my łysi musimy się wspierać w potrzebie! :)

  •  

    Dziś moją osobistą loterie wygrała Julka. Wpłaciłem, udostępniam. Aż miło się patrzy - nie minęło 10 minut i już 2000 PLN do przodu.

  •  

    Zmienił się licznik. Teraz zbierają 390 000. O co chodzi?

  •  

    dobrze jest, brakuje piątaka, takiego tempa się nie spodziewałem.. :)) kurna, ależ jestem dumny z bycia wykopkiem dziś :))
    jak to mówi staropolskie przysłowie: "wykopek do wykopka i się zbierze kwotka". juhuuuu!!

  •  

    Wpłaciliście? Bo ja tak...

    •  

      @losmarte: Szkoczyliście z mostu? Bo ja tak...

      Mamy wpłacić bo Ty napisałeś, że tak zrobiłeś? Nieładnie tak próbować manipulować ;p

    •  

      @losmarte: poświęciłem wagon papierosów i wpłaciłem.

    •  

      @losmarte:
      @YouMustDie:
      A mnie zastanawia co kreuje tak wysokie koszty operacji. Kilkadziesiąt tysięcy złotych, nawet jeśli mielibyśmy z własnej kieszeni zapłacić pensję zespołowi operującemu przez 12h, zakładając, że zespół składa się z 15 osób, a każdej zapłacimy 100 zł za godzinę to wychodzi 18000 zł. Waciki, sterylizacja narzędzi chirurgicznych, szwy, etc. to przecież nie kosztuje tysięcy euro. Bilety dla rodzica + dziecka nawet jeśli będą po 2500 zł to jest 10000 zł w obie strony. Hotel nawet jeśli przez 30 dni kosztowałby 500 zł to wychodzi nam 15000 zł. Łącznie mamy około 43000 zł + materiały medyczne. A to jest prawie 3x mniej niż oni chcą uzbierać. Co zjada aż tyle kasy dodatkowo?

    •  

      @losmarte: ale ta kwota rosnie :) moze przed weekendem juz sie suma uzbiera. pierwszy raz wplacilem na tego typu akcje. film mnie rozplaszczyl, szczegolnie gdy ma sie corke.

    •  

      @TheMan: nie wiem dlaczego to kosztuje, ale jak się dowiedziałem, że jeden dzień utrzymania pacjenta na OIOM kosztował 12 lat temu 3000 zł to doznałem lekkiego szoku. Ale nawet jeśli w tym przypadku koszty są przesadzone, to nadwyżka, pójdzie na operację innego dziecka, które nie miało tak pomysłowego taty.

    •  

      @TheMan: Zgadzam się, to jest niestety kolejny nieprzyjemny aspekt tego typu sytuacji - na pewno zachodnie kliniki nie robią tego z potrzeby serca, tylko dlatego, że można na tym zarobić. Rodzic, który dramatycznie szuka ratunku zgodzi się i na 30 i na 50 tys euro. Są przecież przypadki, że chirurg sam zwraca się do rodziców z propozycją operacji.

    •  

      @YouMustDie: ja z tego nie mam kopyści, ale było by mi miło gdyby udało mi się kogoś zmanipulować do wpłaty ;-P

    •  

      @TheMan: 100zł za godzinę pracy specjalistów, którzy będą operować dziecko gdzie wymaga jest niewiarygodna precyzja, najwyższej klasy sprzęt i doświadczenie? Wątpie aby było tak tanio. Poza tym nie zapominaj o tym, że pewnie duża część sprzętu będzie jednorazowa i na pewno nie tania. Dolicz jeszcze środki farmakologiczne niezbnędne przed i w trakcie a także po operacji- te czasem potrafią zaskoczyć ceną. Dodaj jeszcze koszt opieki 24h przed i po operacji. Dodaj jeszcze to co fundacja zgarnie dla siebie na pokrycie "kosztów działalności". Wydaje mi się, że często nam się wydaje, że coś jest za drogie bo nie znamy faktów i szczegółów a operacje i różnego rodzaju zabiegi generują duże koszty, o których pewnie nie zdajemy sobie sprawy- nie interesowałem się tematem i myślę, że trzeba by o tym poszperać i popytać paru lekarzy.

      @losmarte: Spoko ale takie tanie chwyty są słabe po prostu zupełnie jak pokazywanie chorych dzieci w reklamach na wysyłanie smsów na fundacje za 1,22- ludzie nie wiedzą co się z tymi pieniędzmi dzieje ale wysyłają bo pokazano chore dziecko. Nie lepiej gdyby ludzie wpłacali bo chcą pomóc zamiast dlatego, że inni też wpłacają i teraz jak stado bezmyślnych baranów- oni to a też?

    •  

      @losmarte: A ja nie i ki @##% ci do tego?

    •  

      @YouMustDie: Widzisz take coś na wykopie było pewnie wiele razy, ale w takiej formie pierwszy raz. Gdy w klipie zobaczyłem kubek "najfajniejszego taty na świecie" który dostałem od mojej zdrowej córki, to mnie to rozwaliło i mokrymi oczyma wpłaciłem...
      @DRN: żaden, a po co się tym chwalisz, kogo to obchodzi?

    •  

      @losmarte: a po %@%# ty się chwalisz, kogo to obchodzi?

    •  

      @DRN: więcej obchodzi niż nie obchodzi, co widać po sile wykopu.

    •  

      @TheMan: nie ma to jak DARMOWA służba zdrowia. Kiedy skończą z tym kłamstwem?

    •  

      @YouMustDie: to ogólnie zabawne, ile kosztują nie tak znowu trudne do wytworzenia leki i środki wykorzystywane przez medycynę.
      Np. 1 kurs ABVD (czy jak się to zwało) - chyba najczęściej wykorzystywanej chemioterapii kosztuje naście tysięcy złotych za zawartość rozpuszczoną w 3 na oko półlitrowych workach roztworu soli fizjologicznej.
      Niestety koszty są z kosmosu, ale być może dlatego, że podobnie jak w przypadku np. policji - ceny są kilkukrotnie zawyżone bo kupuje "państwo".

    •  

      @posterunkowy: Ja się przyznam, że w 1992 roku załapałem się na operację na otwartym sercu na Kasę Chorych, bez żadnych kolejek, po 3 dniach od podejrzenia wady serca leżałem już na stole. Operacja trwała 11 godzin, zużyto na mnie pewnie masę leków i czasu na bloku pooperacyjnym, a jednak rodzice nic za to nie zapłacili. A sprawa jest dziwna, bo wrodzoną wadę serca, po 3 latach, wykrył lekarz pierwszego kontaktu osłuchując mnie, gdy byłem przeziębiony ;-)

    •  

      @Pantokrator: No tak a procesory powinny kosztować kilkanaście dolców bo tyle warty jest materiał do produkcji- natomiast zapominamy, że ktoś to musiał wymyślić, stworzyć w fabryce, przechowywać i transportować, oprócz tego po drodze jest masa ludzi i biurokracji, która pochłania gotówkę a każdy producent dodaje też swój zysk i podwyższa cenę chociażby z tego powodu, że liczy się z tym, że część produkcji się nie sprzeda albo będzie sprzedana później po niższej cenie. Czasem mam wrażenie, że w ogóle nie rozumiecie, że to za ile coś się sprzedaje nie ma związku z tym, że materiały zużyte do produkcji kosztują x zł a w sklepie płacimy 20 razy x i o co chodz i wielkie oczy. Może warto zastanowić się nad całym procesem produkcji, dystrybucji, testowania produktów (jeśli chodzi o medycynę to są kosmiczne koszty) itd. czyli ile to kosztuje aby od pomysłu i surowego materiału zrobić końcowy produkt, sprzedać go a w międzyczasie opłacać pensje pracowników, koszty magazynowania i zająć się skuteczną dystrybucją czyli doprowadzić do tego aby produkt był dostępny dla wielu osób no i jeszcze go zareklamować (nie znam się ale reklamy chyba nie są za darmo?) żeby ów produkt się sprzedał. Usługi to już inna kwestia ale można ogólnie powiedzieć, że im więcej czasu trzeba poświęcić na nauczenie się czegoś, im się jest w czymś lepszym i im mniej osób posiada dane umiejętności tym wyższe wynagrodzenie za określone usługi. Ot taka skrócona i uproszczona lekcja podstaw z podstaw ekonomii.

    •  

      @YouMustDie: procesory są udoskonalane bez przerwy, co 2-3 lata trzeba opracowywać nową architekturę, chipsety, zmieniać proces produkcji. To kosztuje fortunę.
      Wspomniane ABVD opracowano w latach 50-tych albo 60-tych co oznacza że koszty opracowania rozłożyły się na 50 lat (sic!) produkcji preparatu bez wydania ani dolara na dalsze badania.
      Produkt jest wytwarzany masowo MINIMALNYM nakładem, więc twoją lekcję ekonomii można sobie zwinąć w kulkę i wsadzić w przysłowiową .... z tego prostego powodu, że totalnie zignorowałeś treść mojego komentarza i nie wziąłeś pod uwagę, że być może całą sprawę rozumiem i znam lepiej od ciebie.
      Nie ma to jak wykopowe zarozumialstwo i konieczność wytknięcia błędu każdemu. Kiedyś użytkownicy prezentowali inny poziom.

    •  

      @Pantokrator: Ok i to, że ktoś kiedyś zaryzykował i wydawał krocie na pracę nad czymś co wcale nie musiało przynieść żadnego pozytywnego rezultatu nie uprawnia go do czerpania korzyści nawet 50 lat po fakcie? A skoro cena jest taka a nie inna to znaczy, że może nie tak łatwo było to zrobić i do teraz nikt nie rozpoczął produkcji tańszych odpowiedników? Nie wiem nie znam się na szczegółach tego konkretnego przypadku jednak uważam mimo wszystko, że jeżeli ktoś podjął kiedyś pewne ryzyko i ponosił duże koszty przez długi czas (stworzenie, badania, sprzęt etc) bez pewności sukcesu to należy mu się nawet milionkrotne przebicie na cenie swojego produktu w stosunku do kosztów produkcji a jeżeli będzie za wysoka to nikt nie będzie tego kupował i może sobie swój produkt czy też patent/wynalazek/usługę wsadzić w buty :) Dlaczego uważam, że mu się to należy? Bo co roku setki ludzi i firm próbują różne rzeczy stworzyć i wiele z nich bankrutuje i znika z rynku. Niektóre firmy też przerzucają koszty nieudanych projektów badawczych na te, które odniosły sukces- czy to nie jest logiczne? Mam koszty, które poniosły ale nie przyniosły zysku więc inny produkt, który jest obiecujący otrzymuje wyższą cenę i koszty zostają pokryte z zysków z jego sprzedaży. Takie jest moje spojrzenie na sprawę a jako, że większość ludzi nawet mająć pieniądze nie podjęłaby tego ryzyka .... hmm wróć nie mają kasy bo nie podejmują ryzyka ale wciąż wytykać potrafią innym, że zarabiają nie zastanawiając się z czego to wynika tak do końca, mówią o zawyżonych cenach itd. Podczas gdy sami pracują a etacie. Nie uważam, że etat to coś złego a przedsiębiorca jest kimś lepszym. Uważam tylko, że każemu należy się wynagrodzenie za swój wkład i ryzyko jakie podejmuje. Zważywszy na to, że wiele firm, które próbują i ryzykują zwyczajnie bankrutują albo posiadają wiele nieudanych projektów w swojej karierze no to chyba nie może dziwić, że zysk w momencie sukcesu jest także znaczny a pomijam fakt, że często ludzie nie znają nawet połowy kosztów jakie poniósł i ponosi podmiot odpowiedzialny za stworzenie i produkcję czegoś a w medycynie jest to szczególnie kosztowne a także ryzykowne.

    •  

      @YouMustDie: śmiem jednak twierdzić że w przypadku wielkich koncernów o utrwalonej przez szeroką gamę produktów pozycji na rynku kilkusetkrotne przebicie (i to po wzięciu pod uwagę kosztu opracowania danego środka) na cenie wynika zwyczajnie z tego, że klient i tak to kupi (służba zdrowia). Jak wspomniałem, latarka X kosztuje w obrocie 60zł, dla policji 600 zł. Czemu w przypadku służby zdrowia nie miałoby być podobnie? A jak się domyślasz ktoś taki jak "prywatny nabywca" leku wykorzystywanego w chemioterapii praktycznie nie występuje.
      Oczywiście że przedsiębiorca który ryzykuje ostatecznie zarabiać powinien, ale zauważ że wszędzie tam gdzie występuje normalna walka rynkowa, ceny są ADEKWATNE do skomplikowania i jakości produktu. Przykładem wręcz doskonałym są karty graficzne - za kilkaset złotych możesz nabyć układ o gigantycznej mocy obliczeniowej, rozbudowanym systemie schładzania i gigabajtami pamięci. Za 40 tysięcy możesz kupić samochód z całym dobrodziejstwem inwentarza. Samochód który również wymaga wpompowania masy forsy w jego opracowanie, który wymaga o WIELE więcej nakładów na:
      - surowce
      - transport
      - zakłady produkcyjne.

      Do tego jak już wspomniałem, taki koncern medyczny zarabia na dziesiątkach/setkach leków które wytwarza. I nawet jeśli utopi kasę na jakieś badania, to jest to ułamek kwoty z zysków które sprzedaż już produkowanych środków wytwarza.
      Po prostu koncern medyczny jest dziesiątki razy bardziej zyskowną instytucją niż dowolny inny rodzaj interesu, do tego nie ma praktycznie szans by na rynku pojawił się nowy gracz, innymi słowy - z wolnym rynkiem i konkurencją nie ma to zbyt wiele wspólnego, bo wybór zwykle jest prosty - kupisz lek albo pacjent umrze.
      I tyle.

    •  

      @rissah: Chociaż nie znam taty Julki, to podziękuje w jego imieniu :)

  •  

    Pierwszy raz w życiu pomogłam w takiej sprawie... Mam nadzieję, że Julci się uda! I z tej okazji zostawię tu mój pierwszy komentarz ;) Wykop!

  •  

    jest 115 tys. Gratulacje!

  •  

    Wykop efekt zadziałał. Wpłaty przeciążyły serwer :)
    Przed samym padem brakowało niecałe 10 000zł do celu, więc na pewno w ciągu kilkunastu minut uda się zebrać całą kwotę.

    źródło: puu.sh

  •  

    HAHA! Wymiękam!!:) Serwis Sie Pomaga przeciążony:) Ludzie po mału, każdy zdąży wpłacić!!:P

  •  

    też jestem tatą to świetnie go rozumiem, a że to początek miesiąca, zaraz wypłata, to wysyłam kasę..

  •  

    Co jak co ale na stronie, siepomaga DOMYSLNE sortowanie powinno byc zgola odmienne od obecnego.
    Zestawianie, zycia malych dzieci i .... a zreszta sami zobaczcie...

  •  

    Wykop power - 92%!

  •  

    No i zepsuliście siepomaga.pl. A tak serio piękna idea, mam nadzieję, że nigdy nie będę musiał tam dawać ogłoszenia, ale sam wpłaciłem, bo jeżeli sami nie będziemy sobie pomagać, to nfz i nikt inny na pewno tego nie zrobi.

  •  

    Trochę pomogłem. Ale gdyby każdy tak choć trochę pomógł... Trzymam z kobietą kciuki, liczymy, że się wszystko uda i powiedzie :)

    Film natomiast... Cóż, chwyta za serce. Życie nas znieczula na wszystkie nieszczęścia wokół, bo tylko tak da się przeżyć będąc otoczonym najróżniejszymi ludzkimi problemami i ich smutnym losem. Czasami jednak naprawdę trudno pozostać obojętnym. Mi się teraz nie udało. Ale to chyba dobrze.

  •  

    I popsuliście...

  •  

    Cudownie patrzeć jak kwota ciągle rośnie. Tak trzymać ludziska!

  •  

    Super, dostałem maila z potwierdzeniem że cel osiągnięty...

  •  

    Poszła wpłata. Wykopywać i wpłacać!

  •  

    jest 120 tys. i rośnie :)

  •  

    Jutro będzie o tym w Faktach i Wiadomościach. Na pewno jakoś odwrócą kota ogonem.

  •  

    Oby szybko naprawili.

    Btw: proszę pamiętajcie, że ogłoszeń o pomoc dla dziecka jest więcej na tym serwisie. Może i mniejsze kwoty im brakuję, ale nie są to małe pieniądze.
    Jeżeli będzie 100% a ktoś kolejny chciał przelać pieniądze, proszę wejdźcie na kolejny profil i tam przelejcie.

    Niech pójdzie fala...

  •  

    Dzieki wykopowi mozna zrobic cos naprawde sensownego. Super, i jakie maja teraz tempo wpłat! Na pewno im sie uda!

  •  

    Poszło. Mam nadzieję, że dozbierają całą sumę i operacją się powiedzie! Trzymam kciuki za Julkę :)

  •  

    @ojciec2012: Jesteś w jakiś sposób bliżej powiązany z akcją, czy jest to tylko znalezisko?

  •  

    A ktoś się orientuje jak się rozkładają realne koszty przy takiej operacji? To znaczy ile kosztuje sprzęt i sala, ile dostaje chirurg a ile szpital ma zysku, za tego typu operacje?

  •  

    No i serwer im padł - oby szybko go do pionu przywrócili, bo dobrze by było polecieć na fali i to dopiąć do końca.

  •  

    Coś się zepsuło :(

    źródło: Schowek02.jpg

  •  

    Szkoda, że inne dzieci z tej strony nic nie dostaną...

  •  

    Wpłacone :) Czekam na pozytywny finał sprawy ;)

  •  

    CEL ZAKOŃCZONY gratulacje :)

  •  

    Udało się ! Uzbierali pełną kwotę !

  •  

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    Uda się! Jeszcze 2h temu było 19% kwoty, teraz 35%.
    Powodzenia!

  •  

    No i wywaliliscie serwer... :-D Fajnie! :-)

  •  

    Ciekawe skąd ksywka

  •  

    W całym system jest jeden wielki problem ze pieniądz ma większą wartość niż ludzkie życie

  •  

    Wpłacone. Mam nadzieję, że ja nigdy nie będę musiał prosić o pomoc. Znajomy nie dawno stracił dwu letnią córeczkę, nikomu nie życzę takiej traumy... Powodzenia!

    •  

      @Jubei: Przepraszam, że pytam o tragedię, ale jako ojciec blisko dwuletniej córki chciałbym wiedzieć co się przydarzyło znajomemu. Możesz coś więcej napisać?

    •  

      @snoopek: cóż... To była piękna dziewczynka, urodziła się jednak z paroma wadami układu pokarmowego. Niestety małe dzieci nie są stworzone do ciągłych operacji i życia w szpitalu... Co jest równie przykre, inny znajomy stracił trzyletniego wnuczka przed świętami. Tym razem zapalenie opon mózgowych. Rodzice nie powinni chować dzieci... :(

  •  

    poszło... łzy też... ehh...

  •  

    Podejrzewam taką rzecz - rodzice się nie spodziewali, że uda się zebrać choć taką kwotę (pierwotną) a potrzebne jest o wiele więcej i widząc co się dzieje, zmienili ją; co może się obrócić przeciwko nim. Obym się mylił...

  •  

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    śpiewa :). i to do tego jak zgrabnie. Tak zaśpiewać potrafi tylko Ojciec :)

    •  

      @ojciec2012: Kilka pytań:

      1. Co z pieniędzmi jeśli nie uda się uzbierać w terminie? Nie chodzi mi o żaden zwrot oczywiście, tylko mam nadzieję że jednak to Wy je dostaniecie.
      2. Dlaczego operacja kosztuje aż tyle? Co składa się na jej koszt?

      PS. Wpłaciłem, powodzenia życzę.

    •  

      @nastynas: z tego, co się orientuję (moi znajomi też zbierali pieniądze na operację serca swojego dziecka) ten profesor operuje tylko w jakiejś klinice w Niemczech - pewnie stąd koszty odpowiednio większe niż przy operacji w Polsce

    •  

      @nastynas: 2. Jedna czwarta tej kwoty to pewnie podatek od darowizny...

  •  

    Dlaczego system wciąż uznaje, że podałem nieprawidłowy email? Nie lubią gmaila, czy co?

  •  

    I co, wykopujecie tego tvnowskiego leminga Jachimka? wykopowa chorągiewkowa logika.

  •  

    poszło i ode mnie. powodzenia!

    •  

      @losmarte:
      @SMYS:
      @wiktord:
      Przyznajcie sobie jakieś ordery, bo plusy na komentach wykopowych to chyba za mało - wiem zgłoszę was do proboszcza niech was wyczyta z ambony!

    •  

      @nie_mam_fejsa: wpłaciłem nie dla plusów, bo wiem, że znajdzie się zawsze kilku samolubnych ciot, które te plusy zaminusują. Wpłaciłem i pochwaliłem się dla tego bay zachęcić innych. Ty zapewne nie masz dzieci i nie zrozumiesz co to znaczy dla tego faceta z filmiku...

    •  

      Wpłaciłem i pochwaliłem się dla tego bay zachęcić innych.

      @losmarte: jaaasne... przyznaj że już podłączasz drukarkę żeby sobie wydrukować swoje komentarze i oprawione w ramkę zawiesić na ścianie.

      Ty zapewne nie masz dzieci i nie zrozumiesz co to znaczy dla tego faceta z filmiku...
      Wyobraź sobie że nie każdy chwali się tym że wpłaca gdzieś pieniądze a ty wychodzisz z założenia że jak się nie chwali to pewnie chytra ciota i nie dał.

    •  

      @nie_mam_fejsa: poświęć chociaż tyle samo energii żeby mu pomóc, ile wkładasz w pisanie tych komentarzy...

    •  

      @wiktord: a również zamiast łechtać swoje ego plusami przy próżnych komentarzu typu "wpłaciłem - jaki jestem cudowny - podziwiajcie mnie" mógłbyś tę energię lepiej spożytkować...

    •  

      @nie_mam_fejsa: ależ Ty jesteś sfrustrowany. i to w takim młodym wieku...

      ps. za to Twoje komentarze nie są próżne, są niezwykle budujące i pozostawiają ślad po Twojej dobroci i mądrości dla przyszłych pokoleń! ktoś za dwadzieścia lat wejdzie na archiwum wykopowe i zobaczy: ten nie_mam_fejsa to był taki gość! od razu wyczuł próżność wiktorad i innych jemu podobnych cwaniaków, którzy przelali swoje marne grosze aby niby-ratować serce Julii, a tak naprawdę chodziło im tylko o PLUSY (dzięki którym np. wiktord skoczył z miejsca 5045 w rankingu na 5043)

    •  

      >

      @nie_mam_fejsa: zmień lepiej nick na niemamempatii i spadaj na drzewo

    •  

      za to Twoje komentarze nie są próżne, są niezwykle budujące i pozostawiają ślad po Twojej dobroci i mądrości dla przyszłych pokoleń!

      @wiktord: bzdura, moje komentarze są równie @!$$owe, ale ja przynajmniej nie robię z siebie altruisty tysiąclecia.

      zmień lepiej nick na niemamempatii

      @RubeoDucis: No właśnie przez takich ja ty @wiktord popada w jakąś dziwną paranoje dobroczynności, dlaczego każdy człowiek który nie umieści ogłoszenia w gazecie że wpłacił X zł na jakiś cel jest uważany za pazerną hienę bez serca? Przychodzi wam do głowy że są ludzie, którzy robią coś dobrego nie chwaląc się przez megafon tak żeby cała ulica słyszała?

    •  

      @nie_mam_fejsa: Owszem, jest mnóstwo takich osób które pomagają w milczeniu i dla własnego poczucia spełnienia dobrego uczynku, ale najeżdżanie na kogoś kto podzielił się taką informacją jest co najmniej prostackie. Przecież to nie ważne czy napisał o tym czy nie, ważne że wpłacił aby pomóc temu człowiekowi i jego córeczce. Odwracając role, można powiedzieć, że to Ty popadasz w paranoję gnojenia ludzi dobrej woli, spamując tutaj swoimi żalami i to Ty krzyczysz żeby cała ulica słyszała, jacy to inni są okropni i w ogóle hipokryci. Ogarnij się, nie chcesz pomagać to chociaż nie przeszkadzaj.

    •  

      @nie_mam_fejsa: Bezduszny sk#@!iel z CIebie i tyle.

    •  

      @nie_mam_fejsa:

      maila takiego dostałem przed chwilą:

      Wsparty przez Ciebie cel Serce Julki osiągnął 100% celu. Dzięki Pomagaczom znów ktoś będzie szczęśliwszy! Razem Wielką mamy Moc! Dziękujemy!

    •  

      @wiktord: wow to się spokojnie kwalifikuje na bilbord, dużo cie nie będzie kosztowało a wszyscy się dowiedzą jaki jesteś wspaniały i dobry.

    •  

      @nie_mam_fejsa: sp$!#!%%aj debilu. Tacy jak ty wszystko muszą krytykować. Marne życie, marna przyszłość to będę podbudowywał swoje ego w internecie. Temu dowale, tamtemu dowale... oj jaki ty fajny będziesz. Ćwok i tyle.

    •  

      podbudowywał swoje ego w internecie.

      @pabkasol: to nie ja wypisuje w Internecie jaki to nie jestem super zajebisty

    •  

      @nie_mam_fejsa: generalnie się z Tobą zgadzam ale jeśli pomógł i napisał o tym w internecie to po 1 żeby połechtać swoje ego a po 2 po to żeby zachęcić innych do pomocy. Sytuacja tego gościa jest patowa w 100% ale idea działania tych 'chwalących się' jest w miarę poprawna

  •  

    Jak można to zakopać ?

    •  

      @ripperg: A czym to się różni od innych próśb o pomoc które są zakopywane?
      To samo z zaginionymi.
      Ja uważam, że wykop nie jest miejscem na takie akcję. wyobrażacie sobie jakby wyglądał przecież to nie jedyne dziecko które jest chore czy z drugiej strony jest wiele zaginionych osób.
      Ja zakopuje, ale niech każdy robi jak uważa za słuszne.

    •  

      @Blaskun: Akurat w tym przypadku każdy może pomóc. Nie porównywałbym tego do akcji typu "Ukradli mi aparat fotograficzny"

    •  

      @Blaskun: Rozumiem jeszcze nie wykopać. Ale po co zakopywać ? Jak ja uznaje że coś mi nie pasuje do "wykopu" ale z drugiej strony wiem że może to komuś pomóc to idę dalej.

      Jak ten wykop wszedł było jakieś 10,000. Teraz jest uzbierane 72500 Ja wiem że wszystkich nie da się uratować ale czy to oznacza żeby nie próbować ? Ktoś tu walczy o życie córeczki a ty wchodzisz i zakopujesz. Po prostu tego nie pojmuje.

      Ps. Dam sobie rękę uciąc że nie masz dzieci :)

  •  

    Zaraz się popłaczę...Zakop.

  •  

    Czy jak nie wyślę tego 10 osobom to umrze mi mama?

    •  

      @kapsi: Umrze idea niesienia pomocy bliźnim w potrzebie.
      Ale, jeśli się nabawisz swoich dzieci z wadą do wyleczenia która w przeciwnym wypadku skróci im życie do minimum, też sobie tak będziesz z tego żartować, to śmiało - podziel się jeszcze głębią swojego poczucia chumoru.

Dodany przez:

avatar ojciec2012 dołączył
1192 wykopali 23 zakopali 21.5 tys. wyświetleń