Co robią barmani, kiedy klient nie patrzy

Gdy tylko nie ma menagera, piją bez zahamowań. Klientom wmawiają, że nie mają wydać reszty, zmuszając ich do pozostawienia napiwku. Zamiast drogich alkoholi podają najtańsze podróbki, a piwo nalewają do kufla, w którym na dnie już znajduje się woda. Tak każdego wieczoru oszukują nas oraz swoich szefów barmani i kelnerzy

Powiązane (8)

  pokaż (6) 
  • Reklamy Google

  • blastaman +166  

    Po przeczytaniu tego artykułu stwierdzam, że jestem frajerem a nie barmanem :

    - nigdy nie rozwodniłem browaru
    - nie kazałem klientowi płacić za coś czego nie zamawiał
    - nie wymuszałem napiwków
    - nie stosowałem fałszywych alkoholi
    - drinki zawse robie na barze, tak żeby każdy mógł sobie popatrzec i ocenić, ze nie wlewam 3 cl zamiast 4
    - nie robiłem "podkładek" ze swoich alkoholi
    - staram się być uprzejmy, sympatyczny dla każdego, nawet największego buraka

    Za to wszytsko klubowicze dziekuja mi : chamstwem, buractwem, nieumiejetnością zachowania się w lokalu, szpanerstwem :)

    pokaż komentarz
    blastaman
  • lukash +44  

    @blastaman jestes uczciwy a nie frajerem

    @pmslo a co z Ciebie za Polak jesli uwazasz ze Polak powinien byc zlodziejem ?

    pokaż komentarz
    lukash
  • Krychu1212 +51  

    Prawdziwy Polak nie rozwodnia browaru.

    pokaż komentarz
    Krychu1212
  • solar2k +5  

    @blastaman: powiedz, gdzie można się u Ciebie napić :-)

    pokaż komentarz
    solar2k
  • ilmash 0  

    wcześniej dałem tylko plusa, teraz się tak zastanowiłem...sam pracuję dorywczo w ośrodku wypoczynkowym, mam kontakt ze wszystkimi zatrudnionymi, wiem dobrze co się dzieje na restauracji, za barem, podczas imprez masowych latem itd, też nigdy nie było sytuacji, kiedy goście byliby oszukiwani na piwie/drinkach, wszystko jest robione na ich oczach, kuchnia ma oczywiście zawsze pole do popisu, ale nigdy na stół nie trafiły dania po 'sztucznym odświeżeniu' czy innych zabiegach, jedzenie przygotowane wcześniej do późniejszej obróbki i leżące w chłodniach to norma, bo jak inaczej przygotować się na wesele w okolicach 100 osób (nie muszę chyba pisać ile różnych dań się na taką okazję przygotowuje) plus impreza na 800 osób (maksymalna 'pojemność' ośrodka to ponad 2000 osób w plenerze, z czego można zakwaterować ponad 280), czegoś takiego nie przygotowuje się w 1 dzień, ale nigdy goście nie dostali czegoś nieświeżego, zdarzało się wyrzucić dużą porcję jedzenia przez czyjeś niedopatrzenie...

    ...więc czasami zastanawiam się o czym myślą ludzie, którzy postępują jak ci opisani. bo nie służą ani sobie ani innym, a w końcu sami mogą tak zostać potraktowani kiedyś.

    pokaż komentarz
    ilmash
  • Krach +4  

    W średniowieczu szynkarza za to najczęściej czekała kara śmierci.

    pokaż komentarz
    Krach
  • Needle -1  

    Pewnie i jesteś frajerem w oczach klubowiczów i niektórych barmanów, ale ponad 100 wykopowiczów ma do Ciebie szacunek, co jest ważniejsze? :)

    pokaż komentarz
    Needle
  • sloW +12  

    Jak czytałem, że pili na koszt firmy gdy nie było szefa to skojarzyło mi się z tym : http://www.youtube.com/watch?v=6ioYx02K0Fo

    pokaż komentarz
    sloW
  • ppierro +5  

    Polecam tez art. o pracownikach hotelów:
    http://e-lama.pl/artykuly/8690/Czy-wiesz-co-robilam-twoim-recznikiem-spowiedz-pracownikow-hoteli/

    pokaż komentarz
    ppierro
  • konradk +3  

    oba artykuły łączy jedno: opisują partactwo zwykłych ludzi (jakbym oglądał program uwaga), a niestety uderza to nie w nich (dziewczyna, która wyciera kibel ręcznikiem to gnida, a tymczasem bawi nas tym opisem do rozpuku) a ich pracodawcow :(

    pokaż komentarz
    konradk
  • zenek24 0  

    Jak ktoś jest chamem to niech się liczy z tym, że ludzie na jego drodze mogą mu pluć do kawy. Wątpię by życzliwej osobie ktoś napluł do kawy.

    pokaż komentarz
    zenek24
  • apl 0  

    "- Musiałem wyczyścić kratki wentylacyjne - opowiada Robert pracujący na zmywaku w jednym z lepszym wrocławskich hoteli. - Żeby zaoszczędzić sobie pracy, wlałem żrący środek do zmywarki i przepuściłem przez nią kratki. W tej samej zmywarce myłem potem naczynia dla gości."

    ...

    pokaż komentarz
    apl
  • Zenon_Zabawny +9  

    Niezły patent z tym kuflem z wodą, gorzej jak ktoś zauważy.

    pokaż komentarz
    Zenon_Zabawny
  • WhiteWolf +26  

    Bar jest dosyc wysoki, musiałbyś się nachylać za niego żeby zobaczyć.
    Patenty znane i ogólnie stosowane, przykre, ale cóż zrobić.

    pokaż komentarz
    WhiteWolf
  • tomke +24  

    To wszystko prawda, dodam jeszcze że największą kasę barmani trzaskają na lewej wódce a nie tam jakieś coli. Wychodzi taki cwaniak w nocy kilka razy do sklepu nieopodal, kupuję wódę i rozlewa ją zamiast barowej. Mój znajomy ma restauracje i wymienił CAŁĄ ekipę już cztery razy (wszyscy byli umoczeni, barmani, kucharze, kelnerki). W tej chwili ma w restauracji kamerki i wieczorami siedzi sobie przed kompem i pilnuje interesu :)

    pokaż komentarz
    tomke
  • hwao -4  

    Piwo z wodą tylko przed osiemnastką, a żeby to młodzież nie rozrabiała :-)

    pokaż komentarz
    hwao
  • bowdown -6  

    Artykuł słaby i nie aktualny już, bo złodziejskich "patentów" jest więcej, a to z wodą to nic w porównaniu do tzw. muła .
    Pewnie autor tekstu pracował kiedyś jako pomocnik w barze i nie dostawał swojej puli - a teraz ot taka mała zemsta.

    pokaż komentarz
    bowdown
  • ffurbo +2  

    Bowdown napisz coś więcej. Naczym polega tzw. "muł"?

    pokaż komentarz
    ffurbo
  • B166ER 0  

    Co do podmieniania wodki to najlepiej wychodzi to w moich okolicach, kolo granicy z Ukraina. Na ukrainie nawet markowe wodki mozna kupic i podmienic, ceny sa strasznie niskie, a barmani zgarniaja kase. Ja tam nic do tego nie mam, jesli ktos nie przesadza, bo zarobki sa straszne. No coz, wlasciciel musi pilowac interesu, a my jako klienci nie dawac sie oszukac i zglaszac ew. wlascicielowi. Poza tym przypomnail mi sie incydent w pizzeri, kelnerzy wlewali wody do ketchupu, kumpel chcial sobie nalac a tu po prostu woda sie wylala, widocznie ketchup stal dlugo nietkniety. Sa miliony sposobow, miejcie nadzieje, ze wybiora cos takiego zamiast naplucie do piwa :]

    pokaż komentarz
    B166ER
  • robsonx +10  

    I ściemniają, że jak opadnie piana z piwa które nalali to będzie do kreski. Nie będzie :-)

    pokaż komentarz
    robsonx
  • blastaman +16  

    a to juz są buraki. Oczywiscie zdarza sie, ze na imprezie nie dolejesz, bo na szybkiego i na oko. Ale jezeli ktos ma takie pretensje ( i to słuszne ) to zawsze odemnie dostanie bonusa w postaci sowicie przelanego browarka :)

    pokaż komentarz
    blastaman
  • ajatancze +3  

    Teks rodem wyciągnięty z faktu- opisuje jakiś margines, a nie prawdziwą rzeczywistość. W niektórych miejscach wałki się zdarzają, dupków znajdziesz w każdej zawodzie. Ja jestem kelnerką od roku- jedyny, największy 'przekręt' jaki robimy każdego dnia, to wrzucanie lodu do soków, bo wtedy nalewa się go mniej. Lecz na tym zarabia tylko właściciel od którego mamy takie polecenie. Nigdy nie byłam świadkiem żadnego chamstwa typu nalewanie wody do kufla z piwem, czy o zgrozo- plucie do jedzenia. Nie zdarzyło mi się podać komuś czegoś nieświeżego- czy takiego, jakiego sama będąc w restauracji nie chciałbym dostać. Wszystko zależy od tego jakim się jest człowiekiem i jak szanuje się innych. Choć muszę przyznać, że o uprzejmość i dobrą wole w zawodzie kelnerki cięzko, zwłaszcza jeśli zarabia się 4zł/h, a na klientów chamów i buraków traktujących kelnerów jak służbę trafia się bardzo często.

    pokaż komentarz
    ajatancze
  • ilmash +2  

    co do piwa z wodą...wychodzi nieznajomość zasad przez gości, bo barman ma obowiązek trzymać kufel od spodu, tak, żeby cała jego objętość była widoczna przed rozpoczęciem nalewania trunku, chwycić za cały kufel można dopiero pod koniec nalewania piwa.

    pokaż komentarz
    ilmash
  • czynmydobro +2  

    pracowałem w kilku klubach i w kazdym kufle odwrocone byly do gory dnem, wiec powiedzcie mi k#$#a niby jak mamy nalewac piwo z woda

    pokaż komentarz
    czynmydobro
  • DancerFighter +2  

    I co ja teram mam zrobić? Nie pójść do baru na piwo z wodą? -.-

    pokaż komentarz
    DancerFighter
  • Bartko +1  

    Iść, ale pić piwo butelkowe otwierane bezpośrednio przy nas. Trudno, niech kosztuje 6zł, zamiast 5zł z nalewaka.

    pokaż komentarz
    Bartko
  • zenek24 +9  

    Iść do spożywczaka, kupić piwo do 3 zł (nie za 6) i wypić na ławce. Ale zawsze ryzyko spotkania władz które wlepią mandat za spożywanie produktów ze spożywczaka :/

    pokaż komentarz
    zenek24
  • maroon +2  

    Piwo z wodą ok bo każdy lubi kręcić ale jakbym zobaczył że współpracownik pluje komuś do jedzenia lub robi podobne świństwo to zrobiłbym wszystko żeby załatwić takiemu dyscyplinarne zwolnienie. Nie że jestem konfidentem ale nie szanuję takich ludzi i zasługują moim zdaniem na strzał w ryja.

    pokaż komentarz
    maroon
  • bowdown +4  

    pracowałem przez kilka lat w gastronomii i na szczęście nigdy nie byłem świadkiem plucia komuś do drinka/zupy itd.ale gdybym to zobaczył - parz komentarz wyżej. Z drugiej jednak strony nie podoba mi się ton artykułu, gdzie stwarzany/umacniany jest MIT o barmanie złodzieju.

    pokaż komentarz
    bowdown
  • fmen 0  

    Polecam zainstalować ukryte kamery w piekarniach hipermarketów.

    pokaż komentarz
    fmen
  • AdaBe +2  

    Powiem tylko jedno-przyglądajcie się uważnie paniom, które ważą wam wędlinę w woreczku. Zwykle po zważeniu zsuwają go na rękę, jednocześnie usuwając spod niego płaski odważnik. A w trakcie operacji zwykle jesteście zagadywani.

    pokaż komentarz
    AdaBe
  • rzabiorek +1  

    A z majtek resztki depilacji... Czego to ja sie tu jeszcze dowiem??????????????

    pokaż komentarz
    rzabiorek
  • Zygfrydiusz +5  

    Ja osobiście mam w mieście jeden zaufany pub gdzie zawsze panuje wspaniała atmosfera i każdy zna się z widzenia. Jak na piwko to tylko tam.

    pokaż komentarz
    Zygfrydiusz
  • fmen +6  

    Żuli pijaków zarzyganych trzeba kroić. Przychodzi taki do baru i "piwooooo! k.waaaaaaaa!!". Tępic te chwasty i kantować ile się da!

    pokaż komentarz
    fmen
  • Krychu1212 +4  

    Taaak tępić...tępić ich!!!
    Och...byle tylko nie nas co nie?

    pokaż komentarz
    Krychu1212
  • ohyeahziomus +5  

    Zawsze pijam Heinekena z butelki, raczej nikt mi wala nie wciśnie.

    pokaż komentarz
    ohyeahziomus
  • czester +48  

    burżuj

    pokaż komentarz
    czester
  • yarecki21 +29  

    z gwinta? burżul

    pokaż komentarz
    yarecki21
  • tomke -4  

    wał

    pokaż komentarz
    tomke
  • lukash -5  

    jak to nie, otworzy, wypije, wleje najtansze siki, zakapsluje i sprzeda

    pokaż komentarz
    lukash
  • Dobromila +11  

    Heinekena? Toż to są siki nawet bez rozwadniania.

    pokaż komentarz
    Dobromila
  • ohyeahziomus -1  

    Burżuj phi. Przyjęło się że burżuje piją Heinekena bo niegdyś w sklepie kosztował 5zł teraz w Tesco 4-pak w puszce 10zł a w barze jedno w butelce 5,50-6,00zł przynajmniej w Kielcach. Niedawno było tak z Budweiserem który stał 4 zeta teraz 2,70 bez butli.

    pokaż komentarz
    ohyeahziomus
  • paszczur -1  

    Niewiem w jakich lokalach tak robia, ale ja zawsze patrze barmanom na rece... nie wydaje mi sie zebym nie zauwazyl wody na dnie kufla... a juz napewno zorientowal bym sie kiedy polewajac 50ml zamiast zamowionej vodki bierze inna butelke... no chyba, ze przelana juz wczesniej ';p

    pokaż komentarz
    paszczur
  • rzabiorek +26  

    no chyba że masz już z 1,5 promila...

    pokaż komentarz
    rzabiorek
  • solar2k -1  

    Ja się pytam za co te minusy dla Paszczura??? Jak idziecie do knajpy to już macie tak dobrze, że nie widzicie co robi typ za barem (czyt. barman) ?

    pokaż komentarz
    solar2k
  • ajatancze +1  

    I jak się już zaczął temat pracowników gastronomii pozwolę sobie na mały apel: Klienci, zrozumcie, że w większości restauracji kelnerzy zarabiają ok. 3,5/ 4zł/h. Sami sobie policzcie ile godzin musielibyśmy w miesiącu przepracować, by wyrobić średnią krajową, lub przynajmniej sumę która pozwoli utrzymać się studentowi zaocznemu w mieście typu Kraków. Prawda jest taka, że głównym środkiem utrzymania się w takiej sytuacji są napiwki. W moim przypadku, menadżerka zatrudniając mnie do pracy sama powiedziała, że zarobki są co prawda niskie, ale odbijemy to sobie na napiwkach. Niestety, z własnych obserwacji wnioskuję, że Polacy nie wiedzą, że pozostawienie obsłudze 10% napiwku jest wręcz kwestią kultury.Oczywiście nie jest to przymusem, bo jeśli rzeczywiście jest się nie zadowolonym z obsługi, można to olać. Ale zrozumcie, że my, kelnerzy- czasami czujemy się jak wolontariusze, nie dostając od klientów 'wynagrodzenia' za swoją pracę. Taki mój osobisty żal :)

    pokaż komentarz
    ajatancze
  • prrrszalony -2  

    To zamiast rzucać się na byle jaką pracę (nie ważne ile płacą, oby tylko płacili), zrezygnować i nakłonić do tego znajomych, jeśli będą chcieli pracowników, to będą musieli płacić więcej. Teraz jest tylu chętnych, że mogą sobie pozwolić na niskie płace, bo zawsze jakiś durny student się znajdzie. Przykre, że mało Ci płacą, ale to nie wina klienta, a tych, którzy godzą się pracować za takie pieniądze...
    10% kwestią kultury... dobre :)

    pokaż komentarz
    prrrszalony
  • Ch_K +1  

    Przekręty na wódzie, gdzie podpitemu klientowi serwuje się tańszą wódkę lub nawet jakiś lewy alkohol, to prawie norma, a z drinkami to już w ogóle wolna amerykanka. Szansa, że ktoś się zorientuje jest naprawdę niewielka, a jakie są przecież korzyści! Sam parę razy się naciąłem, gdy zamiast znanej marki wódki dostałem coś, co w smaku przypominało raczej bazarową mieszaninę. O tzw. lanym piwie, to już w ogóle nie ma co pisać, bo ryzyko trafienia wody jest zbyt duże, a człowiek będący po kilku nie będzie się przecież za każdym razem przyglądał co tam się dzieje z kuflem. Odkąd wypiłem ciecz, która nawet kolorem nie przypominała piwa kupuję browar tylko w butelce. Śmiem jednak wątpić, czy zawsze tylko barmani odpowiadają za taki stan rzeczy, uważam, że często sami właściciele odpowiednio przyuczają swoich pracowników, aby maksymalizować zyski.

    pokaż komentarz
    Ch_K
  • blastaman 0  

    Albo chodzisz do podrzednych spelun, albo nie wiesz o czym gadasz

    pokaż komentarz
    blastaman
  • zenujace -3  

    Każdy orze jak może :>
    nie od dzisiaj wiadomo, że tak robią ; )

    pokaż komentarz
    zenujace
  • Pchelek 0  

    Od tego czasu raczej omijam takie miejsca. Wolę już kupić sobie mrożonkę i mieć pewność, że nie mogłem się nie spodobać kucharzom

    Kumpel pracował w Realu i układał w nocy ciasteczka na półki, raz między ciasteczkami znalazł mrożonego kurczaka, pani kierowniczko co z nim zrobić ? szybko! zanieś do chłodni.

    to ja już wole spodobać się kucharzowi ;p

    pokaż komentarz
    Pchelek
  • sayek89 0  

    Zdanie: "Nie mam drobnych aby wydać" nie robi na mnie większego wrażenia. Ponieważ ja już mam wszystko wyliczone i nic nie musi mi barman wydawać :)

    pokaż komentarz
    sayek89
  • czynmydobro -7  

    wiec nie pozostawiajac napiwku nie licz ze barman potraktuje cie dobrym alkoholem //10% podstawa,albo jestes frajer

    pokaż komentarz
    czynmydobro
  • Needle +2  

    tak, prawdopodobnie wrzuci Ci do alkoholu pająki i mrówki

    pokaż komentarz
    Needle
  • hwao -4  

    [delete]

    pokaż komentarz
    hwao
  • ignacy007 0  

    Ja zawsze, gdy kupuję w swoim mieście piwo, szklanki stoją "do góry nogami" i nie ma opcji, żeby była tam woda ;) Patrzę na ręce, gdy zamawiam drinka czy piwo, a i w moim ulubionym miejscu nocnych rozrywek pracowała koleżanka przez dłuższy czas i wiem, że nie mam się zbytnio czego obawiać ;P Co nie zmienia faktu, że w barach dzieją się różne rzeczy...

    pokaż komentarz
    ignacy007
pokaż 

Wykopali i zakopali (488 / 7)