:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    Złomnik jest w porządku, chociaż czasami odlatuje ;-)

    Szanuję go za to, że docenia stare dobre auta i nie zachwyca się jak głupi nowinkami technicznymi, które w znaczny sposób skracają żywotność samochodów i podwyższają koszty utrzymania.

  •  

    pokaż komentarz

    Spartańskie piękno, prostota i brutalna moc. Kocham takie auta.

    •  

      pokaż komentarz

      @Filipix: każdy kto nie robi w temacie tak może mówić, ale jakby przyszło Ci pracować tylko po kilka godzin dziennie to ta brutalna moc szybko odbiłaby w postaci odcisków, że o bólu rąk czy pleców nie wspomnę :)Zdrowie ma się tylko jedno a są chyba lepsze sposoby żeby kozaczyć :)

    •  

      pokaż komentarz

      @skud: Racja ale i ludzie słabsi.Mieć takie (oryginalne) auto hobbystycznie, poczuć klimat tamtych lat i warunki w jakich ludzie pracowali.
      Kuzyn ostatnio zrobił sobie ekstremalną wycieczkę po Rosji i Mongolii. Trochę koleją transsyberyjską, trochę stopem, tak na dziko nieco. Wniosek wysnuł jeden. "W życiu nie pojechał bym w takie tereny żadnym nowoczesnym czy skomplikowanym konstrukcyjnie autem".

    •  

      pokaż komentarz

      @Filipix: no ludzie słabsi, bo to zupełnie inne pokolenie, ale też warunki i kultura pracy kiedyś była nieporównywalnie lepsza, nikt Cię nie gonił, nie trzeba było kombinować, nie kantowali a teraz stres zbiera żniwo.Kiedyś kierowca miał czas na wszystko a teraz...szkoda gadać.No wiadomo takie retrospekcje są fajne, Kraz, Kamaz, Ził, Tatra to są ciężarówki z duszą, ale ludzie chętniej je wspominają z względu na dobre czasy, kiedyś kierowca to był ktoś, bo od niego wiele zależało :)Dowodem na to, że elektronika nie szkodzi w trudnych warunkach jest to, że ciężarówki również biorą udział w rajdach.Wszystko zależy od odpowiedniego doboru i przygotowania maszyny.Są jednak kwestie kiedy stare auta przegrywają z nowymi i to są bezpieczeństwo, ekonomia i wygoda.

    •  

      pokaż komentarz

      @skud: Ruskie sprzęty były niegdyś marzeniem jak i koszmarem mechaników. Raz że niechlujna podróba niemieckiego pierwowzoru. Dwa-wszystko robiono wg. pancernej technologii-bo innej zbytnio nie było. Trzy-taki sprzęt często prosto z fabryki jechał do zakładów remontowych bo był albo wybrakowany albo źle złożony.
      Jednakże prymitywizm ruskiej myśli technologicznej pozwalał na naprawę tych sprzętów tzw. "młotkiem i przecinakiem". Sprzęt się regenerowało często ale też i prosto.

    •  

      pokaż komentarz

      @Asrael: Z tym marzeniem to chyba lekka przesada, w latach 80tych jeśli chodzi o wywrotki to marzeniem była Tatra 815 i to był symbol niezawodności i powiew nowoczesności :)Te maszyny jeździły na budowach, żwirowniach i kopalniach, lepsze niż Kamaz, choć wielu pewnie będzie się kłócić :)Kraz za komuny był imperatorem na polskich drogach jeśli chodzi o moc gorzej ze zwrotnością co jest też istotną wadą, no ale to była maszyna na miarę tamtych czasów :)

    •  

      pokaż komentarz

      @skud: jakie ? bieganie w mundurkach po lesie i strzelanie sie plastikowymi kuleczkami ?:)

  •  

    pokaż komentarz

    Pomoce drogowe nimi nie gardzą. Co jest lepsze do wyciągnięcia ciężarówki z rowu, niż zbalastowany Krazik?

    •  

      pokaż komentarz

      @qajajaj:
      Scania G480? Ale ona kosztuje 2mln w wersji pomocy drogowej, więc mało kto może sobie na to pozwolić.

    •  

      pokaż komentarz

      @nico112: akurat z tych 2 mln zl ktore kosztuje, 3/4 ceny to wyposazenie specjalistyczne ktore zamontowac mozna na scanii, mercedesie, volvo czy krazie wlasnie. w tym wypadku chodzi o niezawodnosc, kraz nie zaskoczy cie bledem komputera ktory nie pozwoli uruchomic silnika, w przeciwienstwie do nowoczesnych pojazdow. jezeli cos sie popsuje - od reki mozna samemu to naprawic we wlasnym zakresie. a nowe mercedesy czy scanie ... daja prace takim holownikom/pomoca drogowym na krazach :P

    •  

      pokaż komentarz

      @nieznamcie:

      Tylko jak walnie Ci Scania to możesz w ostateczności obciążyć producenta przy odpowiednim kontrakcie serwisowym. A jak walnie kraz to naprawisz a potem zabulisz za zawalenie terminu.

      Dlatego używa się G480 a nie Kraza.

    •  

      pokaż komentarz

      @nieznamcie: wiem, że krytyka nowych aut jest modna ale nie do końca się z tym zgodzę. Nowe auta auta mają wiele czujników między innymi po to by błąd wyskoczył ZANIM AUTO CAŁKIEM PADNIE. W starych nic nie informowało użytkownika o nieprawidłowościach co często kończyła się awarią uniemożliwiającą dalszą jazdę. Pomijam rozwiązania proeokologiczne bo z tych nic dobrego dla użytkownika nie wynika ale diagnostyka podzespołów to zaleta a nie wada.
      Główny problem polega na tym, że wielu użytkowników ignoruje błędy. Jeżdżą aż auto całkiem padnie a później narzekają, że na środku skrzyżowania im się auto zatrzymało...

    •  

      pokaż komentarz

      @power_user: jak to nic nie informowało? Wszystko brało się na słuch i wyczucie. zanim zdechł mi silnik w Skodzie Rapid to problemy z układem chłodzenia miałem przez dobre 1000-1500km (a była to uszczelka pod głowicą, żaden czujnik tego nie wykryje). Problemy z układem zapłonowym z przerywaczem? Też "dawały znać o sobie" odpowiednio wcześniej, no chyba, że dostawała przebicia cewka, ale tego też żaden czujnik nie wykryje... Wszystko było na tyle proste, że jedyne czego potrzebowałeś to czujnik temperatury i czujnik ciśnienia oleju.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vein:

      jak to nic nie informowało? Wszystko brało się na słuch i wyczucie.

      po pierwsze to nie wszystkie usterki wykryjesz na słuch a już z pewnością nie zawsze określisz dokładnie co taką usterkę powoduje. diagnostyka komputerowa to znacznie ułatwia. Po drugie nie każdy kierowca zna się na mechanice ale każdy może zauważyć, że wyskoczyła "jakaś kontrolka".

      anim zdechł mi silnik w Skodzie Rapid to problemy z układem chłodzenia miałem przez dobre 1000-1500km (a była to uszczelka pod głowicą,
      żaden czujnik tego nie wykryje).


      da się to wykryć badając płyn chłodzący. Oczywiście w autach nie ma czujników, które to robią ale jak się widzi, że są problemy z temperaturą to powinno się auto zaprowadzić do warsztatu a nie jeździć dalej a czujniki temp. ma każde auto. Poza tym komputer może wprowadzić silnik w stan awaryjny i odpiąć obciążające silnik systemy by zminimializować ryzyko przegrzania gdy temperatura będzie za wysoka.

    •  

      pokaż komentarz

      @power_user: Gówno. Żaden komputer nie wykryje zarżniętej panewki, tulejki, luzów zaworowych, rozciągniętego łańcucha rozrządu, uszkodzonego łożyska, czy uszkodzonego popychacza hydraulicznego, takie rzeczy bierze się na słuch. jak się ktoś nie zna to się odwiedza mechanika który oceni.
      A wyobraź sobie, że kiedy strzeli upg, nie zawsze masz olej w płynie czy płyn w oleju, nie zawsze temperatury "szybuje", a ubytki płynu mogą być słabo zauważalne szczególnie gdy w układzie chłodzenia masz 20 litrów płynu. Rozmawiamy o tym co informowało o zbliżającej się awarii.

      Jedyne co komputer "odpina" to przechodzi w tryb awaryjny i zmniejsza dawkę paliwa, ustawia sztywne mapy zapłonu i wtrysku. a to i tyak w przypadku gdy "zgubi" jakiś czujnik lub odczyty są nienormalne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vein:

      Gówno. Żaden komputer nie wykryje zarżniętej panewki, tulejki, luzów zaworowych, rozciągniętego łańcucha rozrządu, uszkodzonego łożyska, czy uszkodzonego
      popychacza hydraulicznego, takie rzeczy bierze się na słuch. jak się ktoś nie zna to się odwiedza mechanika który oceni.


      Co z tego!? To, że komputer nie wykryje wszystkich możliwych awarii nie umniejsza sensu jego stosowania. Idąc takim tokiem rozumowania to powinniśmy przy furmankach zostać. Też jeździły a, że wolniej, niewygodnie...

      A wyobraź sobie, że kiedy strzeli upg, nie zawsze masz olej w płynie czy płyn w oleju, nie zawsze temperatury "szybuje", a ubytki płynu mogą być słabo zauważalne > szczególnie gdy w układzie chłodzenia masz 20 litrów płynu. Rozmawiamy o tym co informowało o zbliżającej się awarii.

      Diagnostyka nie zawsze musi wskazać dokładną przyczynę awarii. Czasem wystarczy, że ułatwi jej odnalezienie. Sprawdzenie obecności CO2 w płynie i obecności płynu w spalinach + wykonanie kilku innych testów sprawia, że nie błądzimy po omacku i szybciej możemy znaleźć usterkę.

      Jedyne co komputer "odpina" to przechodzi w tryb awaryjny i zmniejsza dawkę paliwa, ustawia sztywne mapy zapłonu i wtrysku. a to i tyak w przypadku gdy "zgubi" > jakiś czujnik lub odczyty są nienormalne.

      Uogólniasz. Być może w Skodzie Rapid tak jest, tego auta nie znam ale w wielu autach mogą być również odpięte:
      - system kontroli trakcji
      - system stabilizujący tor jazdy (to nie jest to samo co wyżej gdyby ktoś miał jakieś wątpliwości)
      - klimatyzacja
      - etc.

      Każdy dodatkowy system obciążający silnik może być odpięty.

  •  

    pokaż komentarz

    Ekologom ciśnienie wzrasta na widok tego pojazdu. :)

  •  

    pokaż komentarz

    jakie spalanie??kamaz potrafi łyknąć sobie z 80L,to pewnie Kraz w terenie ponad 100L jak ma ochote

  •  

    pokaż komentarz

    Niezapomniane uczucie kiedy betonomieszarka na podwoziu kraza, na wielkich balonach i z zapewne nie do końca szczelnym wydechem przejeżdżała po publicznej ulicy. Kilkanaście metrów od drogi ziemia się trzęsła..

  •  

    pokaż komentarz

    Artykuł za krótki, ale KRAZA wykopuję.

  •  

    pokaż komentarz

    W Zakopcu był kiedyś Kraz jako pomoc drogowa do zadań specjalnych. Pieszczotliwie nazwany "Kruszynka" :D

  •  

    pokaż komentarz

    Niema blokady miedzy osiami... pamietam je z wojska, miały drewniane ramy drzwi. w terenie niezaładowany dupy nie urywał. Zadusić silnik można dopiero powyżej 3 biegu :) nie słyszałem żeby się przegrzał :) potrafił stawać dęba :) sprawdza się jak tarta może minimalnie słabiej. brak blokady robi swoje, a 255 b ani 256 nie maja. Stary 266 maja i niezaładowane w terenie idą podobnie

  •  

    pokaż komentarz

    KrAZ nie gniotsja nie łamiotsja... a stronka padła:)

  •  

    pokaż komentarz

    503 Service Unavailable

  •  

    pokaż komentarz

    jestem ze Skarszew,chyba muszę się tam wybrać

  •  

    pokaż komentarz

    jeździli my kiedyś takim po lesie :D moc konkretna! ale palił jak odrzutowiec

  •  

    pokaż komentarz

    Widze ze najwiecej wymienili skrzyn biegow. Ciekawy jestem czy jesliby dbac o jakas nowa ciezarowke to dalaby rade wtakich warunkach tyle przepracowac.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tapirro: głupia awaria komputera,i masz szczuplejszy portfel o kilka stówek.Teraz to widze że fimy starają się brać nowe auta i maksymalnie je wykorzystywać jak jest gwarancja,bo potem same kłopoty

    •  

      pokaż komentarz

      @Tapirro: Myślę, że nowe modele nie dałyby sobie rady pracować w takich warunkach.

      Kiedyś rozmawiałem z człowiekiem, który pracował w żwirowni i mówił o ładowarkach. Najlepsze były stare dobre HSW. Nowe Volvo nie wytrzymywały takiego obciążenia, co chwilę generowały komunikaty o problemach, przegrzewały się. W starych był tylko gaz w podłogę i jazda ;-)

      Do tej pory nieźle sobie radzą w kopalni.

  •  

    pokaż komentarz

    Kto zepsuł złomnika? Prawie codziennie publikują tam nowe, ciekawe teksty, a teraz serwery padnięte :(

  •  

    pokaż komentarz

    już wykopywacze wywali serwer w kosmos.

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez autora