:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    Sport oczywiście elitarny ale nie zapominajmy że F1 narodziła się z ludzkich marzeń. Nikt od razy nie startował w bolidzie z silnikiem V12 o mocy ponad 1000 koni czy tak jak dziś ma to miejsce V8 ~800 KM. Największe legendy rodziły się często w bólach na długie lata przed powstaniem serii F1, tak jak Ferrari którego założyciel musiał pokonać wiele przeciwności losu także w czasie WWII.
    Naturalnie dziś trzeba mieć potężne zaplecze finansowe i logistyczne, a i to nie zawsze daje szansę startów o czym przekonał się choćby serbski milioner Zoran Stefanović.

    Oglądam F1 od 5 roku życia do dzisiaj. Od sezonu 2006 nie opuściłem nawet jednego wyścigu, kocham ten sport i żałują że w Polsce jest tak mało popularny i postrzegany jedynie w kontekście Roberta Kubicy, który oczywiście jest wspaniałym kierowcą ale na nim ta elitarna seria wyścigowa się nie kończy. Tu znów kłania się Polska historia i niszczenie naszych motoryzacyjnych marzeń przez sowieckiego okupanta. Niestety skutki tego odczuwamy do dziś.
    Wielki szacunek dla talentu RK oraz dla determinacji jego i jego rodziców którzy ponieśli sporo wyrzeczeń żeby Robert mógł sie rozwijać na zachodzie bo w PL nie ma w zasadzie żadnych realnych szans na karierę kierowcy wyścigowego.

    Co do najlepszego kierowcy... dla mnie zawsze będzie nim Michael Schumacher. Sennę słabo pamiętam... wiem, że to wielki talent, którego wspaniała kariera została przerwana przez pamiętny tragiczny wypadek na torze Imola w zakręcie Tamburello.

    Kocham Ferrari, uwielbiam Schumiego i od końca jego wyścigowej kariery w SF w 2006 roku bardzo mi brakuje w wyścigach tego połączenia Ferrari+Schumacher.

  •  

    pokaż komentarz

    Sport dla bogaczy. Oznacza to tylko tyle, że szansa na to, że byli najlepsi na świecie była jak stosunek bogaczy na świecie do reszty (10% ?). Nie widzę, więc powodu by kogokolwiek tutaj podziwiać.

  •  

    pokaż komentarz

    w moich oczach Kubica! bo liczą się nie tylko cyfry, ale serce iprzebojowaość. Na równi z Senną!