• Reklamy Google

  • kinemator +4  

    "Open Source jak każdy wie ma tę główną zaletę nad komercyjnym i zamkniętym oprogramowaniem, że jest dużo od nich tańszy, wręcz darmowe.
    Siedemdziesięciu dyrektorów firm zajmujących się na co dzień Open Source wysłało list do prezydenta USA - Obamy."

    Nie ma firm która zrobi coś za darmo. W przypadku biznesu, firm, kontraktów rządowych itd. oprogramowanie open source nie jest darmowe, nawet nie jest koniecznie tańsze. Płaci się tak samo za wdrożenie jak i licencję.

    Najważniejsze jest to, że oprogramowanie jest otwarte czyli państwo jak czuję potrzebę może zlecić rozwój danego systemu innej firmie, przeportować na inny system, może przeprowadzić audyt kodu itd. Za licencje MS Office zapłacimy Microsoftowi(USA), wdrożenie OpenOfficea może przeprowadzić polska firma. I to też jest zaleta - wydajemy nasze podatki w Polsce.

    Wdrożenie w urzędach kosztowało by trochę + szkolenie urzędników + dostosowanie innych systemów, makr, ale obywatel który komunikuję się z urzędem nie był by zmuszany do zakupu określonego produktu (Ms Office) - właśnie dzięki otwartości samego Open Officea i jego formatu danych mógłby korzystać z dowolnego systemu i programu (np. KOffice, MS Office). I tu są oszczędności dla zwykłego Kowalskiego, w naszej kieszeni zostaje więcej.

    pokaż komentarz
    kinemator
  • RobertG +3  

    W artykule brak konkretów i brak linków na których autor się opiera (prócz ogólnego linku do Interii). Lipny ten wykop.

    pokaż komentarz
    RobertG
  • t3rrik +1  

    jako powód do kolejnej wojny jest doskonały :)

    pokaż komentarz
    t3rrik
  • Matero +11  

    O, kolejna przepowiednia i szansa na wypłynięcie linuksa. Kolejna po: serwerach (prognozowano, że linuks zdominuje całkowicie serwery, w końcu jest za darmo), desktopach (w to nie wierzy już nawet RedHat), laptopach (Dell sprzedaje ich tyle, że aż strach), netbookach (ach te 4krotnie większe zwroty) no i z komórkami też miała być jakas rewolucja. To już od dawna przypomina przepowiednie Nostradamusa i jak koniec świata, przesuwa się co roku. Serio, z ręką na sercu, ktoś w to autentycznie jeszcze szczerze wierzy? Czy już wszyscy zmienili front na "linuks nigdy nie chciał niczego dominować, a jak zdominuje, nie daj boże, to się przeniesiemy na BSD, żebyśmy byli bardziej undergroundowi"?
    A co do sedna sprawy to zastanówcie się nad jednym prostym faktem. Po co w dobie kryzysu migrować na nowe oprogramowanie jak stare jest i działa. Oprogramowanie to nie bułki, że trzeba kupować codziennie. Większość ludzi siedzi na XP i nie ma zamiaru się w najbliższym czasie przesiadać bo i po co? To dobitnie pokazuje, że wbrew szerzonemu przez sympatyków FLOSS FUDowi wcale nie jesteśmy niewolnikami MS w pełnie od nich zależnymi. Większość ludzi, a szczególnie firm ma w dupie wszelkie próby wciśnięcia im Visty i MS na nich od dawna nie zarabia i nie zarobi, do póki nie stworzy systemu lepszego niż poprzedni. A już hasło "a może boją się przeszkolić urzędników" to jak dumania małego chłopca który mysli, że pieniążki z nieba lecą. A skąd mają w dobie kryzysu brać na to pieniądze i wymieniać działające systemy na nowe?
    Prawda jest taka, że kryzys może jeszcze bardziej pogrążyć dogorywający ruch FLOSS. W końcu ilu ludziom w dobie kryzysu będzie się chciało pisać soft za darmo?
    Nie zrozumcie mnie źle, ja nie jestem fanatykiem windowsa, uważam, że konkurencja, jak każda, dobrze by mu zrobiła. Ale konkurencja solidna, firma płacąca deweloperom za pracę i wymagająca od nich efektów. To kasa rządzi światem, również światem oprogramowania i na nic tu nie pomogą neomarksistowskie pomysły Stallmana. Najdobitniej o tym świadczy, to że projekty opensource które się jako tako rozwijają, to te które mają zaplecze finansowe większych, własnościowych firm: kernel, Firefoks, OO.org.
    Zanim mnie zminusujecie i zwyzywacie od idiotów zastanówcie się czy to co napisałem nie jest prawdą.

    pokaż komentarz
    Matero
  • wyszczekany_pingwin +2  

    Tym razem muszę Ci przyznać dużo racji w wypowiedzi.
    Zauważ też jednak, że nie samym Windowsem XP firma żyje, a MS dobrze wie w które mrowisko wsadzić kij, żeby zmusić dostawców oprogramowania do porzucenia XP. Coraz więcej ludzi zaczyna dostrzegać, że są bezsensownie chłostani z kasy co X-lat. Bo przecież MS musi zarabiać. Wydaje mi się, że dostrzeżono także, że MS nie ma już w kwestii systemu nic nowego do zaoferowania. Czy wyjście nowego systemu, który jest bardziej pokemoniasty/podobny do OSX/podobny do KDE4 ma sens w jego zakupie? Z zripostuję twoją myśl: tak, Linux też nie ma nagle nic fantastycznego do zaoferowania z roku na rok. Jednak zapewnia ciągłośc rozwoju. Ludzie czują się bardziej niezależni i chcą migrować na OS. I myślę, że to nie kwestia kryzysu. To się dzieje od dawna i dalej będzie się działo.

    pokaż komentarz
    wyszczekany_pingwin
  • voldenet -1  

    MS na nich od dawna nie zarabia i nie zarobi, do póki nie stworzy systemu lepszego niż poprzedni.
    Bo i tak 70% polaków jedzie na piratach (przez co MS nie zatrudnia więcej pracowników i nie robi lepszego systemu... bo to jedyny powód, prawda?)

    projekty opensource które się jako tako rozwijają, to te które mają zaplecze finansowe większych, własnościowych firm: kernel, Firefoks, OO.org
    Racja (btw, Firefox), ale nie można zapomnieć, że niektóre projekty bez takiego zaplecza, mogą się rozwijać i zyskiwać popularność. Jeśli aplikacja jest naprawdę dobra, to nie trzeba jej bronić.

    pokaż komentarz
    voldenet
  • Matero 0  

    a MS dobrze wie w które mrowisko wsadzić kij, żeby zmusić dostawców oprogramowania do porzucenia XP.
    Wydaje mi się jednak, że tak dobrze tego nie wie, bo jakoś nie zmusza i jest jeszcze parę programow które nie działają na Viście, a nie spotkałem się z programem który działał by tylko na niej, a nie na XP. Bo nie ukrywajmy, cudów nie ma i jedynym realnym sposobem na zmuszenie użytkowników na migrację na nową platformę jest stworzenie zdecydowanie lepszej.

    Coraz więcej ludzi zaczyna dostrzegać, że są bezsensownie chłostani z kasy co X-lat.
    Akurat większość ludzi wydała te 3 stówy na system conajmniej 5 lat temu, czego nie nazwał bym "chłostaniem z kasy" nawet jak na polskie warunki.

    Jednak zapewnia ciągłośc rozwoju. Ludzie czują się bardziej niezależni i chcą migrować na OS.
    Ciągłość? Wybacz, ale przy linuksie jest strach co roku (lub co pół roku) przy aktualizacji, bo często się zdarza, że coś co działało, przestaje, sami twórcy zalecają często świeżą instalację, zamiast akutalizacji. Dystrybucje mają krótki cykl wydawniczy i wsparcie 1-3 lat. Rolling releasy na pewno nie nadają się na środowiska produkcyjne a nawet dla użytkowników domowych o wiedzy komputerowej poniżej dobrej i ilościa wolnego czasu poniżej dużej. Poza tym nie nazwałbym bycie zdanym na wybór i wersję softu (najczęściej przestarzałą) w repozytoriach niezależnościa.

    ale nie można zapomnieć, że niektóre projekty bez takiego zaplecza, mogą się rozwijać i zyskiwać popularność
    Niestety życie pokazuje, że nawet takie ogromnie popularne projekty jak Compiz bez wsparcia mają spore problemy z rozwojem.

    pokaż komentarz
    Matero
  • wyszczekany_pingwin 0  

    Wydaje mi się jednak, że tak dobrze tego nie wie
    Na pewno poważnym graczom może naskoczyć, ale mniejszymi może pomiatać groźbą i prośbą.

    Akurat większość ludzi wydała te 3 stówy na system conajmniej 5 lat temu, czego nie nazwał bym "chłostaniem z kasy" nawet jak na polskie warunki.
    My tu rozmawiamy o firmach, gdzie jest wiele komputerów. Kupno tych wszystkich licencji to jedno. Dolicz koszty migracji systemów, koszty migracji/rekonfiguracji oprogramowania. Dodatkowo jak coś się sypie, to mamy przestoje i straty.

    Ciągłość? Wybacz, ale przy linuksie jest strach co roku (lub co pół roku) przy aktualizacji, [...]
    Ja tu piszę o OS, a nie o Ubuntu. Wiadomym jest nie od dziś, że ten świat to pudełko klocków. Ktoś te klocki jednak musi poskładać i o tą ciągłość dbać. Możesz zapłacić za to RH lub N, albo specjalnie do tego kogoś zatrudniasz. A DA się to zrobić, będzie działać STABILNIE, dokładnie tak jak my CHCEMY i jak DŁUGO chcemy.

    pokaż komentarz
    wyszczekany_pingwin
  • ziom666 +5  

    to ja również chciałbym dodać, że używam windowsa i powiewa mi jakiego systemu używają inni. sam używałem linuksa przez ponad 3 lata i przerzuciłem się na windowsa, bo moim zdaniem jest lepszy. a przynajmniej po każdej aktualizacji nie musiałem wkurzać się, że coś mi się wysypało z powodu braku kompatybilności z wsteczną wersją. poza super wygodną konsolą i cukierkowym compizem reszta ssie w porównaniu do windowsa. dziękuję za uwagę. ach, i zapomniałbym. jeśli nie korzysta się z konta administratora na windowsie ( ktoś pracuje ciągle na roocie na linuksie ? ) i ma firewall na routerze żadne syfy nie złapią się.

    pokaż komentarz
    ziom666
  • matrick 0  

    To już tak jest że każdy od systemu oczekuje czegoś innego. Ja z Linuksa korzystam już przeszło 3 lata i bardzo go sobie chwalę głównie za bezpieczeństwo oraz szybkie działanie. Nie muszę instalować żadnych antywirusów, nie obawiam się że po podłączeniu pendriva od kumpla złapię wirusa.
    Nie wiem z jakiej dystrybucji korzystałeś i ile to było lat temu ale nigdy mi się nie zdarzyło żeby po aktualizacji przestało mi coś działać.
    A co do kompatybilności wstecznej to chyba Microsoft ma z tym większe problemy ;)

    pokaż komentarz
    matrick
  • ziom666 0  

    szybkość obu systemów jest porównywalna, nie wiem co masz na myśli. z hibernacji jeden jak i drugi system uruchamiały się tak samo szybko. bezpieczeństwo ? zobacz changelog kernela linuksa, tak samo niebezpieczny jak kernel innych systemow. wirusy na pendrive ? wyłączasz autoodtwarzanie i po sprawie.
    korzystałem z kilku dystrybucji:
    madriva ( pierwszy linux, nic ciekawego, szybko się pozbyłem ), slackware ( jedyny który działał tak jak powinien, pomijając fakt że 3 dni konfiguracji ... ), ubuntu ( aktualizacje coś zawsze psuły, poczynając od małych programików, aż po problemy z kernelem i środowiskami graficznymi ) oraz arch. spróbuj na jakimś systemie nie robić aktualizacji, a po 3 miesiącach aktualizować wszystko. na archu wszystko wybucha.
    compiza instalowałem z 10 razy, nigdy nie mogli się dogadać czy chcą być z berylem razem, czy osobno.
    amarok, super fajny, po aktualizacji konfigi trzymał w innym miejscu niż stara wersja ...
    gnome, tutaj też nigdy nie wiadomo co twórcom strzeli do głowy.
    do tego sprawa ze sterownikami ... co prawda uruchomiłem wszystko na moim laptopie, ale męczyłem się długo. a poprawne sterowniki do czytnika kart powstały dopiero pół roku po zakupie sprzętu.
    co do kompatybilności wstecz miałem na myśli nie format binarek, tylko kompatybilność oprogramowania. posix na windowsie też działa, więc ...

    pokaż komentarz
    ziom666
  • mrbigstuff +6  

    W zeszłym roku Rosjanie przeprowadzili migrację na Linuxa w administracji i w szkolnictwie. Moim zdaniem inicjatywa godna zastanowienia. Oszczędności byłyby niesamowite. Problemem jest natomiast duża ilość aplikacji pracująca w administracji państwowej, które przygotowane są jedynie dla środowiska Windows. Weźmy choć "głupiego" Płatnika, bez Windowsa z ZUSem się nie rozliczysz. Ciekawe jest również to, że na stronach internetowych ogólnie rozumianej administracji formularze, ankiety, kwestionariusze przygotowywane są albo w Wordzie albo w Excelu i nikt z publikujących nawet się nie pokusi, żeby sprawdzić czy te wszystkie makra i inne pierdoły działają w OpenOffice (z reguły nie działają). Jednym słowem nasze Państwo nabija kabzę gigantowi z Redmond i najgorsze jest to, że każdy się do tego przyzwyczaił i nikt nie protestuje.

    pokaż komentarz
    mrbigstuff
  • alecc +5  

    Oszczędności niesamowite? Czy ty wiesz o czym piszesz, koszt takiej migracji byłby ogromny
    -wymienione przez ciebie oprogramowanie musiałoby być całe przepisane na linuxa,
    -opłaty dla "komputerowców" za migracje każdego komputera w urzędzie, -szkolenie każdego urzędnika z obsługi systemu,
    -szkolenie każdego urzędnika z obsługi nowych programów m.in. przepisanych na linuxa
    -koszt licencji za linux'a a jeśli wersja darmowa to koszt utrzymania 24h działu supportu który jest niezbędny.
    A to są pierwsze koszta z brzegu które mi przychodzą do głowy, myślę, że wynosiłyby tyle, że starczyłoby na licencje na windowsy do wersji 12 włącznie, bo pamiętaj, że oni nie płacą jak my za jedną pudełkową wersję, ale mają z racji "hurtowości" duże upusty.
    A rosjanie przeszli na linuksa nie z powodu oszczędności a raczej politycznych (Utworzymy własny system, nie będziemy korzystać z imperialistycznych rozwiązań...)

    pokaż komentarz
    alecc
  • Matero +3  

    Nie tylko Rosjanie! Kolejny dumny kraj migruje na linuska: http://kopalniawiedzy.pl/Linux-Nova-Kuba-6800.html Hasta la victoria siempre! Venceremos! I can haz revolution nao?

    pokaż komentarz
    Matero
  • RobertG +4  

    -wymienione przez ciebie oprogramowanie musiałoby być całe przepisane na linuxa,
    Gdyby Płatnik został napisany w Javie/Pythonie byłby przenośny i nie było by problemu że gdzieś nie pójdzie.

    -koszt licencji za linux'a a jeśli wersja darmowa to koszt utrzymania 24h działu supportu który jest niezbędny.
    IMHO wsparcie jest niezbędne w każdej dużej firmie, bez względu na technologie które wykorzystano ale żeby w tym wypadku 24h na dobę? Przecież urzędnicy (generalizując) pracują od 8:00 do 16:00 a taki support zajmuje się właśnie drobnymi usterkami których userzy doznają na codzień.

    pokaż komentarz
    RobertG
  • Matero +2  

    Heh, Płatnik. Pamiętam jaka była afera z twórcami Janosika, bo oni już mieli wszystko gotowe, tylko protokół KSI mail był utajniony. Powłóczyli się trochę po sądach, ZUS odtajnił protokół i od tego czasu rozwój Janosika stanął kompletnie w miejscu a sami twórcy rekomendują odpalanie Płatnika przez WINE bo prawie działa, tylko czasami się zawiesza. LOL.

    pokaż komentarz
    Matero
  • alecc -3  

    -Gdyby Płatnik został napisany w Javie/Pythonie byłby przenośny i nie było by problemu że gdzieś nie pójdzie.

    i działał nieznośnie powoli (aplikacja Java na przedpotopowych urzędowych komputerach?)

    -IMHO wsparcie jest niezbędne w każdej dużej firmie, bez względu na technologie które wykorzystano ale żeby w tym wypadku 24h na dobę? Przecież urzędnicy (generalizując) pracują od 8:00 do 16:00 a taki support zajmuje się właśnie drobnymi usterkami których userzy doznają na codzień.

    ok, 8h support dla userów, 24h support dla serwerów. Tanie to nie jest.

    pokaż komentarz
    alecc
  • RobertG +1  

    i działał nieznośnie powoli (aplikacja Java na przedpotopowych urzędowych komputerach?)
    Aplikacje w Javie są zasobożerne ale da się z nimi pracować nawet na słabszych kompach i to nie jest straszne. Zawsze jest też pyton + qt do aplikacji okienkowych. Zaletą obu języków jest to że na makówkach też te aplikacje pójdą.

    24h support dla serwerów
    Serwer na windzie nie musi mieć 24h supportu a na Linuksie musi?

    @Matero
    Nom, Janosik nie udał się.

    pokaż komentarz
    RobertG
  • anonim1133 +4  

    alecc, masz rację, koszt takiej migracji rzeczywiście może być ogromny, jednak zauważ, że jest to jednorazowy koszt, a przy rozwiązaniach microsoftu nie koniecznie ;-)

    pokaż komentarz
    anonim1133
  • lastof 0  

    W dodatku publikowanie jakichkolwiek dokumentów w formatach Microsoft-u w Polsce od co najmniej paru lat jest nielegalne. Nikt jednak nie pokusił się, by te przepisy egzekwować.

    pokaż komentarz
    lastof
  • lastof 0  

    @alec: Nie przepisanie każdego programu na Linuksa, ale generalnie na systemy mające w sobie chociaż częściowo zaimplementowane API Posix. W dodatku rząd dałby od razu wymaganie kodu źródłowego. W efekcie każda kolejna migracja(poza Windows oczywiście) byłaby śmiesznie tania. Na każdym systemie mógłbym mieć GNOME lub KDE. Na każdym tę samą przeglądarkę czy pakiet biurowy. Zwróć więc uwagę na oszczędności wynikające bezpośrednio z tej niezależności od dostawcy. Dostawca będzie się jak najbardziej starać dostosować swoją ofertę do potrzeb klienta. Gdzie coś takiego zobaczyć w oprogramowaniu MS. Oczywiście, że Microsoft bez przerwy o tym mówi, że jego oprogramowanie spełnia potrzeby konsumentów w 100%, bo wydał na to mnóstwo pieniędzy. Są to jednak tylko przechwalanki (choćby patrząc na waszą logikę). Użytkownicy wciąż nie chcą Visty, ani nowego Office.

    pokaż komentarz
    lastof
  • lastof 0  

    @Matero : Wydaje mi się, że trochę się mylisz. Protokół KSI Mail oczywiście był utajniony, lecz nie był nieznany twórcom Janosika. Drogą pewnych sztuczek udało się im go rozpracować. Sprawa w sądzie została oczywiście zakończona na niekorzyść ZUS(ja zawsze, gdy wspominam o tej sprawie zwijam się ze śmiechu z powodu pamiętnych relacji/wykrętów ZUS-u; wiem czemu twórcy stracili zapał). Jednak jedna sprawa. ZUS odtajnił protokoły, jednak napisał oprogramowanie testujące(nie wiem, jakiego typu testy miałyby to być). Pytanie tylko: gdzie jest te oprogramowanie testujące? Wychodzi na to, że ZUS i tak przygotował haczyk dla ludzi, którzy chcą przygotować alternatywny dla płatnika program. Nie wiesz, po jakich cechach ZUS ocenia program, choć oni doskonale to wiedzą. Nikt nie wie ze względu na co Oni to oceniają. W każdym wypadku mogą odrzucić dobry program, a jego twórca zapłaci za przeprowadzenie stosownych testów(których w dodatku nie zna). Jest sens kontynuować w takiej sytuacji podobny do Janosika projekt?

    pokaż komentarz
    lastof
  • mc-west 0  

    @alecc moze koszt TCO w pierwszych 2-3 latach bylby wyzszy ale w perspektywie lat 10 bylby o niebo nizszy od utrzymania produktow M$.Koszt utrzymania(przedluzanie licencji) infrastruktury z punktu widzenia software'u przy open osurce nie istnieje.

    Przy okazji pozwole sobie na konkluzje: U nas w pOLSCE sie za wszystko zabiera od d*** strony.

    pokaż komentarz
    mc-west
  • _ts +6  

    Po cholere takie linki jak nie mogę się z nich dowiedzieć więcej jak z opisu tego "znaleziska" ?

    pokaż komentarz
    _ts
  • Prorok +3  

    Ten artykuł to dwa akapity, które nie wnoszą nic nowego, a wykopy zapewne dzięki fanom, którzy wykopują wszystko ze słowem Linuks.

    Jakby sparafrazować tytuł:
    "9/11 szansą na zniewolenie ludzkości"

    pokaż komentarz
    Prorok
  • mc-west +2  

    Linux inside

    pokaż komentarz
    mc-west
  • romek13 -1  

    do usuniecia

    pokaż komentarz
    romek13
  • pendrajw +12  

    Jeszcze nie słyszałem, żeby umawiać się z dentystą na wykopie. Ludzie nigdy nie przestaną zadziwiać.

    Tak z ciekawości zapytam - które? Mądrości czy może jedynki? :P

    pokaż komentarz
    pendrajw
  • guma__ +1  

    Open Office jest ok, poświeciłem mu trochę czasu zgrałem wszystkie potrzebne czcionki i słowniki i działa wspaniale, może ktoś mi napisze czy Office 2007 ma coś takiego jak propozyjce wyrazów? Coś ala T9 w komórce, ta funkcja najbardziej mnie urzekła w OO Nie mam office 2007, nawet by mi na kompie nie poszedł, a wcześniejsze wordy czegoś takiego nie miały :) Windows klęka u mnie przy otwieraniu stron a pingwinek sobie dzielnie radzi :)

    pokaż komentarz
    guma__
  • _ts +3  

    1. Owszem ma.
    2. MS Office 2007 działa szybciej niż jego poprzednik Office XP. OO uruchamiany jest w środowisku Java i chodzi dużo wolniej niż MS Office uruchamiany w swoim natywnym środowisku, więc chyba nie wiesz za bardzo co piszesz..

    pokaż komentarz
    _ts
  • kinemator +5  

    OO uruchamiany jest w środowisku Java
    Nie jest

    pokaż komentarz
    kinemator
  • mc-west +5  

    Konkluzja jest prosta: openoffice dla pa sekretarek w zusie w zupelnosci wystarczy.Szkoda ze jeszcze rząd na to nie wpadł.

    pokaż komentarz
    mc-west
  • lastof +1  

    OO uruchamiany w środowisku Java? OO został napisany w C. Uruchamia się część napisana w C(wraz z pakietem). Środowisko Java możesz uruchomić, jeśli są Ci potrzebne bardziej zaawansowane funkcje(głównie programu do zarządzania bazami danych). Open Office uruchamia się troszkę wolniej, ale jest to praktycznie niezauważalne(przynajmniej na lepszych konfiguracjach).

    pokaż komentarz
    lastof
  • a1bercik 0  

    Dardzo chwytliwy slogan... Nie zawsze tani/darmowy produkt jest lepszy niz drozszy/markowy. To samo tyczy sie oprogramowania. Do tego nikt nie zauwaza, ze wyszkolenie i utrzymanie specjalistow od >ciagle zmieniajacego sie oprogramowania< moze byc duzo kosztowniejsze niz sredniej klasy specjalisty od Windowsa, ktory poradzi sobie z wiekszoscia problemow. Mowimy tu o organizacjach i korporacjach, a nie o zaciszu domowym, w ktorym kazdy bedzie chwalil swoja dystrybucje, dopoki sie nie zawiesi.

    pokaż komentarz
    a1bercik
  • Kartofelek 0  

    Oszczędności i tak pewnie zgarnęli by autorzy owej migracji ^^.
    Co to OO - system jest ok, ale MS Office jest lepszy. Tyle na temat. To tak jak porównywać Gimpa do Adoba. Niby oba są dobre, ale Adob jest lepszy. Jak firma w porządku i sporo masz pracować nad tworzeniem prostych tabelek to może raz się wykosztować na to by dobrze ci się pracowało.
    I wszystko było by nawet cacy bez tego Worda, tyle tylko że jak ja na swoim kompie mam OO i dostaję dokument od kogoś kto ma Worda, to w większości przypadków mogę zaczynać od nowa.

    pokaż komentarz
    Kartofelek
  • satrab -7  

    W czasie kryzysu ludzie też muszą pograć...

    pokaż komentarz
    satrab
  • pendrajw -6  

    Bo na linuksa to wcale nie ma gier... Jeśli ten system rozwinie się i będzie używany przez większe grono osób to uwierz mi, że producenci gier o tym pomyślą i oprócz "Games for Windows" będą "Games for Windows & Linux" :)

    pokaż komentarz
    pendrajw
  • jutokin +6  

    @pendrajw: klasyczny przykład tzw. "myślenia życzeniowego"

    pokaż komentarz
    jutokin
  • chim +5  

    Czy Games for Windows to nie jest przypadkiem inicjatywa Microsoftu w której promocję wpakowali trochę kasy? Dlaczego mieliby wspierać konkurencję ? ;D

    pokaż komentarz
    chim
  • M4ks +1  

    tak, pomyślmy co Linux oferuja Twórcom gier, którzy ładują niesamowitą kasę w najnowsze produkcje, sądze, że większą niz 90% programów.
    Oferuje OpenGL, w którym nie widziałem zbyt wielu poważnych gier poza Qpodobnymi.
    Ze 20 różnych systemów audio, brak możliwości korzystanie z możliwości sprzętu audio.
    Brak środowiska do obsługi różnych akcesoriów typu joysticki etc.
    p##%##%encje z instalacja - kogo będą obchodziły zależnosci, biblioteki etc?
    Małą grupę userów - w porównaniu z Windą
    O ile wiem - cięzko z realtimem tam jest.
    Brak bibliotek ułatwiających prace o jakieś 70% - DirectX - wszyscy gadają, że to tylko wyświetlanie, ale to także zintegorwana obsługa plików modeli, tekstur, i wiele wiele innych które zwykle trzeba pisać samemu
    Powodzenia :)

    pokaż komentarz
    M4ks
  • anonim1133 +4  

    Ja to się na pisaniu gier może nie znam, ale jeżeli jest tak jak mówisz, bez problemu można napisać biblioteki do tego, czego nie ma, a następnie można je by wykorzystywać na różnych systemach i przy różnych projektach - a od tego programiści są, by programować. 'Problemy' z zależnościami też nie trudno by 'obejść', także takie p!###$#enie o szopenie, byle by udowodnić, jaką to ty masz rację. Userów jest mniej, bo taki np. windows ma lepszy marketing, co było udowodnione parę wykopów temu.

    pokaż komentarz
    anonim1133
  • paziek +4  

    OpenGL to OSS odpowiednik DirectXa, także ostatni argument jest nieco dziwny. (API OpenGL jest jednak dosyć.. kiepskie, także pewnie nastręcza pewne problemy)

    20 systemów? Aż tyle to chyba tego nie ma, ale ogólnie standardowo jest zazwyczaj ALSA lub OSS.
    A doinstalowanie np. OpenAL to wpisanie w terminalu jednego polecenia. Takie coś można wykonać razem z instalacją gry.

    Zależności? No to zamiast pisać, że "działa pod linuksem", to napisać, że "oficjalnie działa pod dystrybucjami linuksa: ubuntu, fedora, cośtamjeszcze. Reszta musi upewnić się, że ma to i to, lub doinstalować DARMOWĄ wspieraną dystrybucję".

    Nie wiem o co chodzi z tym realtimem, ale Quake4 działa bez problemu, więc chyba jakiś mit?

    Jesteś pewien z tym Joystickiem? Czy może po prostu masz jakiś za 5zł, który został wykonany przez d!%!%i podobnych do tych, co to robią strony tylko pod IE i nie wiedzą co to znaczy "przeglądarka", bo oni robią "stronę internetową", a nie jakąś "stronę do przeglądania".
    Niejednokrotnie jest tak, że coś nie działa pod linuksem, bo producent oszczędzał kasę i nie wykonał swojego produktu zgodnie z jakimiś przyjętymi stanardami, a jedynie "aby pod Windowsem działało".

    Przyznam jednak, że urzytkowników linuks faktycznie ma mało. Ale dlaczego? Może właśnie przez takie osoby jak ty?

    pokaż komentarz
    paziek
  • Matero -1  

    20 systemów? Aż tyle to chyba tego nie ma, ale ogólnie standardowo jest zazwyczaj ALSA lub OSS.
    A o PulseAudio kolega zapomniał? To jest już przezabawne, że jak już problem ALSA vs OSS zaczął jako tako przemijać, to wprowadzono nowy system: PulseAudio, and here we go again.
    A co do dźwięku w Linuksie, to jak mówią Chińczycy, jeden obraz wart jest tysiąca słów. Tadą:
    http://blogs.adobe.com/penguin.swf/linuxaudio.png

    pokaż komentarz
    Matero
  • M4ks 0  

    OpenGL to NIE jest odpowiednik DirectX - DirectX to pakiet, obługa video, audio, sieci, filmów, całych multimediów, podczas gdy OpenGL to tylko grafika.
    A jesli się nie znasz, to dlaczego się wypowiadasz? Gdyby wystarczyło napisać takie biblioteki, to dawno by je ktoś napisał. DX to standard w sensie np. plików modeli - dzięki temu aplikacje typu 3DSM czy Maya wspierają go natywnie - ale przeciez można pisać biblioteki samemu ;)
    Dzwięk to totalna porażka - odtworzyć mp3 w linuksie fakt, łatwo - tylko,że tu trzeba czegoś więcej, obługa dzwięku 3D, wielu kanałów, filtry, efekty, itp itd.
    Z joystickiem też jestem pewien - mam chociażby pada od XBoxa 360 który pod Linuksem nie ruszy (no ale to zło od MS...), paru innych firm też, i działały różnie - niemniej jednak - nie ma jednolitego API, zapewniającego kompleksową obsługę np. wibracji.

    Problemy z kompatybilnością to fakt - różne systemy, różne sposoby dystrybucji pakietów - na MS robi się to prościej, szybciej i IMO lepiej dla usera końcowego.

    Producenci sprzętu to inna kwestia - pytanie pod jaki standard mają robić, skoro żadnego nie ma? Od kiedy istnieje HAL w Linuksie a od kiedy w Windowsie?

    Timery to problem, chociażby przy zaawansowanej fizyce (ta w Q4 czy Unrealu zaawansowana nie jest)

    Problem Linuksa do gier jest prosty - brak jednolitego środowiska - najpierw MS zgarnął teren przez DX, teraz dodatkowo Games For Windows, spore wsparcie dla programistów, proste przenoszenie gier na konsole Xbox i XBox360...

    pokaż komentarz
    M4ks
  • lastof 0  

    @M4ks: Nie chcesz się męczyć z zależnościami, to zrób, jak na Windowsie - wpakuj wszystko, co program potrzebuje... będzie żreć zasoby. Proste, co? Gry oparte na OpenGL-u są wydajniejsze od tych na DX(najbardziej wydajne i najmocniejsze pod względem efektów silniki korzystają z OGL-a). Wiele gier opartych zostało na silniku Wstrząsu lub UT. Jeszcze jedno. Wiesz, ile programiści Windowsowych programów płacą za instalatory. Zgadnij dlaczego? Wszystko po to, by nie męczyć się z zależnościami.

    pokaż komentarz
    lastof
  • lastof -1  

    @Matero : PulseAudio ma się tak do Alsy czy OSS, jak kierownica do nadwozia/kół. Wszystkie te elementy są potrzebne. Nie pisz, że PulseAudio stwarza jakieś problemy programistom trzecim(spoza projektu).

    pokaż komentarz
    lastof
  • M4ks -1  

    hm..to powiedz mi po co Unreal Engine wspiera zarówno DX jak i OpenGL, dokładnie tak samo jak Quake Engine. Po co znawcy tematu zaprzątaliby sobie głowe takim DX, skoro dostaliby lepsze i szybsze środowisko, bardziej przenośne, w postaci OpenGL? :)

    pokaż komentarz
    M4ks
  • matrick +34  

    A co jeżeli nasz rząd w ramach oszczędności oraz niezależności technologicznej przeprowadzi migrację na Linuksy w administracji? Czy to nie była by masowa migracja?
    Po co kobiecie w ZUSie MS Office skoro i tak pisze w nim jakieś drobne notki / listy które śmiało napisałaby na OpenOffice'ie - może nawet by się nie zorientowała że to jakiś inny program jest :P Natomiast program w którym pracuje na co dzień (nie wiem czego oni tam używają) można przeportować na Linuksa.
    Co do masowej migracji domowych użytkowników to trzeba będzie jeszcze chyba trochę poczekać do momentu aż producenci gier zauważą że istnieją też otwarte systemy operacyjne.
    Ja na szczęście w gry nie gram, photoshopa nie używam i Linux mi w zupełności wystarcza.

    pokaż komentarz
    matrick
  • ceder +17  

    Aha czyli sądzisz ,że openoffice jest beznadziejny ciekawe czemu nie podałeś żadnego argumetu przemawiającego za tą tezą czyżby z niego nie korzystałeś ?

    pokaż komentarz
    ceder
  • t3rrik +10  

    A może powie mi ktoś może dlaczego ten open office jest beznadziejny??
    A na linuksa nie przejdą bo nie mogli by wtedy nap!$$%%!ać w GTA 17

    ceder więcej kropków albo przecinków jakbyś mógł... :)

    pokaż komentarz
    t3rrik
  • t3rrik -6  

    wg ciebie jest tak wolny że nie można na nim pracować??

    pokaż komentarz
    t3rrik
  • pendrajw +11  

    Może jest wolne jak masz jakąś starą javę i zaśmiecony system... U mnie tylko trochę dłużej się ładuje niż ms office ale dla przeciętnego użytkownika nie widać różnicy. Wiem, że MS Office jest lepszy, ale miałem doczynienia z osobami pracującymi w biurze i oprócz pisania, pogrubiania tekstu, kursywy, justowania, środkowania, jakiejś prostej tabelki to nic nie potrafili robić bo nie było im to potrzebne! A jeśli są skomplikowane pisma to przecież mają szablony które robi inna osoba do tego zlecona, a wtedy i na open office'a zrobi/napisze. Ja nawet uważam, że POWINNI mieć napisany przez siebie system bo jak wiadomo windows jest zamknięty i nigdy nie wiemy co on tak naprawdę robi :] A Linuksa kod można sobie przejrzeć i swoją dystrybucję wydać, już lepiej za te pieniądze zatrudnić programistów którzy będą pisać programy niż płacić monopoliście z USA.

    A poza tym gdyby ludzie mogli zagłosować na co chcą wydawać pieniądze czyli podatki które płacą to w rządzie monopol nie miałby miejsca.

    pokaż komentarz
    pendrajw
  • AltumVidetur -9  

    oo jest wolny, niewygodny, niestabilny, ma problemy z otwieraniem plików z offica. generalnie komfort np. pisania w wordzie jest o wiele większy niż we writerze, więcej piszesz mniej się użerasz z programem.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • alecc +7  

    Ok, zamiast kolejnej jałowej dyskusji (zwanej potocznie "flamewar") w skutek której stracicie swój cenny czas na wyartykułowanie argumentów przedstawiających swój pogląd na sprawę, a który i tak będzie zbędny bo nikogo o odmiennych poglądach nie przekona, a wręcz przeciwnie, na dodatek wymusi na nim, tracenie swojego czasu na napisanie swoich argumentów które również nikogo nie przekonają, bez sensu nieprawdaż.
    Czyż nie szybciej zrobić małą sondę, korzystając z istniejącej funkcjonalności wykop'u w postaci +/- ?
    A więc:
    ========================
    Jestem zdecydowanym zwolennikiem systemu oraz pakietu biurowego:

    pokaż komentarz
    alecc
  • alecc +21  

    linux oraz open office, ponieważ [tutaj argumenty których padło już w komentarzach wykopów nt. linuksa/windowsa milion, wystarczy przejrzeć archiwum]

    pokaż komentarz
    alecc
  • alecc +7  

    amigaOS oraz Papyrus Office, ponieważ mam sentyment do świetnego komputera jakim była Amiga

    pokaż komentarz
    alecc
  • bulzaj +6  

    Jeśli ktoś twierdzi, że OpenOffice NIE JEST beznadziejny to najwyraźniej niewiele z nim pracował. Na Linuxa przesiadać się nigdy nie planowałem i nie próbowałem, ale OO - ze względu na potencjalną oszczędność - dałem szanse... Wszystko było ok, trochę dłuższy rozruch nie był problemem - coś za coś...
    Tak czy inaczej - Writer jest jak najbardziej jest znośny, nawet przy ciut większym dokumencie (aczkolwiek prawdziwych kobył też nie miałem okazji w nim otwierać), ale Calc nie nadaje się do niczego.
    Próby pracy w nim na stosunkowo dużych arkuszach (kilka-kilkanaście zakładek po kilkadziesiąt tysięcy wierszy każda) po prostu boli, powoduje frustrację i zdecydowanie nie jest warta tych oszczędności.

    O&O jako całość nie nadaje się do prawdziwej pracy.
    Czy taki argument Wam wystarczy?

    pokaż komentarz
    bulzaj
  • sajgonki2piedziesiat +7  

    OpenOffice jest wolny i tyle. Ludzie ktorzy zakopuja tych powyzej pewnie nigdy go nie uzywali do czegos wiecej niz napisanie paru stron.

    Swojego czasu w rodzinnej firmie wprowadzilem Open Office jako tania alternatywa MS Office. I niestety okazalo sie, ze Calc jest po prostu beznadziejny jesli obrabia sie pliki powyzej 8-10tys. linii i kilkadziesieciu kolumn. Najgorzej bylo z zapisywaniem, ktore potrafilo trwac do 20s. W koncu kupilismy MS Office i zgadnijcie co? Ten sam plik zapisywal sie jako .xls w czasie ponizej sekundy.

    Ja rozumiem ze open source itd ale jesli produkt ma byc uzywany do zarabiania pieniedzy to wybiera sie taki, ktory dziala najsprawniej. Nawet za wyzsza cene.

    pokaż komentarz
    sajgonki2piedziesiat
  • phalaphael -5  

    open office jest beznadziejny.
    Uwielbiam takie głebokie wynurzenia.
    Jest beznadziejny bo?...
    I tu się okazuje że "jest beznadziejny" bo nie jest ms officem i jeden przygłup z drugim nie potrafi się zmusić by choćby spróbować znaleźć potrzebne mu funkcje w innym miejscu niż szukałby w office.
    Po takich wunurzeniach poznaję tępych prostaków.

    pokaż komentarz
    phalaphael
  • mc-west +2  

    @AltumVidetur komfort masz uzywajac windowsa gdzie sie nie ruszysz; masa zlosliwego oprogramowania, trzeba placic za system operacyjny ktory do tego pluje BSD i wiesza sie przy "zaawansowanych" operacjach czytaj czytanie zasobow sieciowych samby.Przyklad brytyjskiej marynarki doskonale pokazuje "jakosc" systemow windows.

    Dziekuje

    pokaż komentarz
    mc-west
  • AltumVidetur +2  

    w office nie musisz szukać, nie musisz się zastanawiać, nie musisz obchodzić okrężnymi drogami, zeby nadrobić braki programu. To raczej program stara Ci się podsunąć gotowe rozwiązanie w możliwie najprostszy sposób. No i poza writerem , który zasługuje na jakieś mocne 3+ reszta jest poprostu prymitywna i zwyczajnie niektórych rzeczy nie potrafi. Taki argument wystarczy?

    @mc-west:
    mam za darmo już trzy kopie windowsa - dwie dostałem z komputerami, trzecią z MSDNAA - nowiutka polska vista. Problemów ze złośliwym oprogramowaniem nie mam, mam darmowego, mało wymagającego antywirusa - system podnosi się w kilkadziesiąt sekund mimo, że konfiguracja sprzętowa nie powala, a kiedy raz czy dwa udało mi się coś zepsuć ewidentnie z mojej winy, przywracanie systemu naprawiło system w ciągu 3 minut, bez żadnych skutków ubocznych. Kiedy się ostatnio zawiesił - nie pamiętam. BSOD nie widziałem od czasu zainstalowania trefnych sterowników na XP, jakieś 3-4 lata temu.

    To jest właśnie to co nazywam komfortem.

    Z drugiej strony, mam linuksa - przywrócenie bootloadera bynajmniej nie przypominało windowsowego fixmbr. Trzeba było się bawić z live cd, wpisać kilkanaście poleceń w konsolę, a wcześniej przeszukać parę for i blogów żeby znaleźć jednoznaczne rozwiązanie.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • mc-west -4  

    @AltumVidetur Po 1 mowisz ze masz darmowego AV, tyle ze on na pewno nie jest w stanie wykryc 100% zagrozen wiec nawet mozesz nie miec pojecia czy twoje kompuer ma zlosliwe oprogramowanie.
    Po 2 Nie kazdy ma mozliwosc wziecia udzialu w programie MSDNAA.
    Po 3 uruchom windows XP na celeronie 333 z 64 mb pamieci ram wtedy sie okaze czy rzeczywiscie windows wymaga malo zasobow o Vissta juz nie wpomne.
    Po 4 Przywracanie systemu moze ci pomoc jedynie w 2 przypadkach na 100 pozatym ta funkcja owszem dziala ale jakim kosztem zuzycia zasobow.

    pokaż komentarz
    mc-west
  • AltumVidetur 0  

    1. Znam swój komputer, a poza tym używam też innych narzędzi diagnostycznych - mogę być pewny, ze nic groźnego nie mam.
    2. Ale każdy może kupić komputer z systemem, a i sam XP już taki drogi nie jest.
    3. Taki komputer to zabytek, ale mam serwer CS/FTP/WWW postawiony na XP/Celeron 400MHz/128mb i po wyłączeniu bajerów graficznych chodzi nieźle.
    4. Mówisz o przywracaniu z XP, przywracanie z Visty ma u mnie jak narazie 100% skuteczność(awarie były dość poważne), zużycia zasobów nie czuje, a większość "fachowców" twierdzi, że mój laptop jest za słaby pod Vistę.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • someone_smarter +4  

    Śmieszna ta sonda. Mój wcześniejszy komentarz został zaminusowany bo nie zgadzacie się z nim. Teraz robicie jakąś śmieszną ankietę w której bierze udział tylko mniejszość wykopowa, która jest za Linuksem. Wszyscy wiedzą, że tylko nieliczni korzystają z OO. Na moim starym komputerze: Duron 700MHz i 128MB SDRAMu OO działało tragicznie natomiast MS Office wprost przeciwnie. Nie mówię, że Linux jest zły, bo nie jest. Natomiast pakiet OO jest tragiczny. @t3rrik: uważam, że jest na tyle skomplikowany i wolny, że nie da się na nim normalnie pracować, biorąc pod uwagę to, że MS zrobiło duży krok do przodu w tym temacie.

    pokaż komentarz
    someone_smarter
  • BoliMnieLeb -8  

    Wole nie uzywać kompa niz uzyważ z linuksem. Mam wrażenie że ci co są przeciwni walentynkom, są jednocześnie zapalonymi fanatykami linuksa. Obawiem sie , że Rydzyka też.

    pokaż komentarz
    BoliMnieLeb
  • reijo 0  

    Z pakietem MS Office pożegnałem się ładnych parę lat temu, a jego miejsce zajął właśnie darmowy Open Office. Dlaczego? Często potrzebuję napisać artykuły, które wymagają zaawansowanej pracy ze stylami, nagłówkami, stopkami, nawet stylami stron. Pakiet MS Office potrafi sam bez pytania modyfikować style mimo, że wcale go o to się nie prosi. Stworzenie strony tytułowej (okładki), która nie będzie brana pod uwagę przy numeracji stron, która będzie miała swój styl, w Open Office jest o wiele przyjemniejsze i prostsze niż w MS Office. Podobnie rzecz się ma z nagłówkami i stopkami. Wystarczy przypisać danym stronom odpowiedni styl, a następnie wstawić nagłówek/stopkę do stron danego stylu.
    W niektórych pracach musiałem wstawiać wiele równań matematycznych. Również i na tym polu Open Office wygrywa z pakietem Microsoftu. Zamiast ciągłego klikania wystarczy mieć przed oczami mała ściągawkę "komend", które odpowiadają za wstawienie konkretnych symboli. Wstawianie nawet długich równań jest o wiele szybsze niż klikana metoda znana z MS Worda.

    Open Office jest po prostu bardziej zaawansowany w niektórych obszarach. MS Word, czy nawet cały pakiet Office jest po prostu bardziej znany.
    Społecznie przyjęło się, że inny niż MS Office znaczy gorszy.
    W moim odczuciu, a pracuję z pakietami biurowymi już ładnych kilka lat Open Office ma wiele zalet. Jest darmowy i ma wszystko co potrzeba. W sytuacji gdy koszty oraz legalność są ważną kwestią Open Office wygrywa z płatnym pakietem MS Office.
    Bzdurą jest, że migracja z MS Word na Writera z pakietu Open Office wymagałaby wielu szkoleń personelu urzędów. Nawet z MS Officem personel często nie potrafi napisać poprawnie zwykłego pisma, a w większości przypadków używa funkcji, które zapewniłby nawet stary wysłużony WordPad.

    Open Office jest po prostu inny, a inny wcale nie znaczy gorszy.

    pokaż komentarz
    reijo
  • lastof 0  

    @AltumVidetur: Bawienie się z LiveCD?? Wpisywanie kilkadziesiąt poleceń w LiveCD, by przywrócić MBR-a? Z jakiego LiveCD korzystałeś? Nie lepiej korzystać z normalnej płyty instalacyjnej? Wiele systemów, np. OpenSuSE, Mandriva posiadają opcję automatycznej naprawy systemu przez instalator. Masz też w graficznym menu często opcję typu: zainstaluj/napraw sektor rozruchowy. Po prostu, zamiast naprawić problem, to zacząłeś wydziwiać. Jednocześnie ukazałeś, jak pod Windows musisz się męczyć z poleceniami i terminalem ;-) .

    pokaż komentarz
    lastof
  • AltumVidetur -2  

    rejio - co do autoformatowania to jeden checkbox trzeba odznaczyć.
    lastof - nie ta dystrybucja której akurat muszę uzywać - tu instalator to w sumie kopiarka plików i naprawa jest równoznaczna z reinstalacja, co z kolei zajmuje dłuższy czas.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • wieszti 0  

    dokładnie z tym grubem to wystarczyła by w Debianie tylko komena update-grub, pozatym fixmbr usuwa Ci wszystkie inne menadżery i pozwala na uruchomienie tylko jednego słusznego systemu

    pokaż komentarz
    wieszti
  • lastof -1  

    @wieszti : Dokładnie. Człowiek zapomina o tych wszystkich absurdach, bo mu się wydają nierealne. Zapomniałem o tym, że fixmbr właściwie psuje mbr w niektórych wypadkach. Niby naprawia, lecz jednocześnie psuje. W życiu bym nie korzystał z takiego narzędzia.

    pokaż komentarz
    lastof
  • AltumVidetur -1  

    fajnie tylko, ze to był lilo nie grub i slax nie debian i mówię z góry - nie mam mozliwości zmiany.
    a co do uruchamiania tylko jednego słusznego systemu - windowsowy bootloader też da się skonfigurować pod linuxa więc tak samo blokuje inne systemy jak lilo.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • mc-west -2  

    @AltumVidetur
    1."Znam swój komputer, a poza tym używam też innych narzędzi diagnostycznych - mogę być pewny, ze nic groźnego nie mam."
    Jakich narzedzi uzywasz ? Wiesz ze w tym momencie myslisz jak dziecko ?
    2.Linux jest za darmo, nie wydajesz ani grosza, pojecie "drogi" jest wzgledne.
    3.Zuzycia zasobow czuc nie musisz, obserwuj poziom zuzycia procesora i ile masz operacji we/wy na magistrali pamieci,wtedy zmienisz sposob postrzegania zuzycia zasobow.

    pokaż komentarz
    mc-west
  • AltumVidetur +1  

    1.gmer, ad-aware, hijack, ba nawet głupia lista połączeń z netem może dużo powiedzieć kiedy wiesz jakie programy na codzień się z nim łączą. Długo by wymieniać, w każdym razie na linuksie bezpieczniejszy bym nie był.

    2.Ja uważam, że to nie jest dużo za pewność działania, niestety w wypadku linuxa czasem zdarza się że coś nie działa - bo tak i nie ma nikogo kompetentnego do odpowiedzi.

    3. Piszesz jak typowy linuksiarz, mnie nie obchodzi ilość operacji zapisu na sekundę, mam gdzieś ile procentowo mam wolnego ramu(dopóki mi to nie potrzebne do czegoś ważniejszego niz udowadnianie wyższości jednego systemu nad drugim), dopóki system jest w stanie zapewnić natychmiastowy start aplikacji zarządzanie zasobami jest dobre.

    Jeśli planujecie kogoś namówić do linuksa to skupcie się własnie na tym czy delikwent będzie czuł, że jego zasoby są lepiej wykorzystane(komputer jest dla ludzi), a nie na cyferkach w statystykach.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • DeBill -1  

    Wy tu se głupio do gardeł skaczecie, kłócicie się o pierdoły, a teraz zastanówcie się ile z tych 'skomplikowanych' rzeczy wykonuje przeciętny urzędnik? Ileż to w swojej pracy napisał dokumentów na setki (tysiące?) stron z formatowaniem godnym samego Leonardo da Vinci? Ile stworzył arkuszy w których było kilkadziesiąt zakładek po setki tysięcy wierszy? Ach tak, możecie wziąć pod uwagę również resztę społeczeństwa... Ogrom ludzi nawet nie ma pojęcia co to jest szablon.

    Mi OO wystarcza i ogromnej większości ludzi również (tak, urzędnikom też - moja siostra długie 8 lat pracowała w urzędzie i dłuższego tekstu jak umowy na kilkanaście stron nie musiała pisać).

    Argument o tym jak to OO nie radzi sobie z długimi tekstami jest średnio trafiony. Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, bo najdłuższy plik z jakim pracowałem miał ok 250 stron. Fakt - nie był to czysty tekst, zawierał sporo wykresów, tabel, rysunków i wiecie co? Word się pocił na nim że hej. Żeby było śmieszniej, formatowanie tekstu zajmował się człowiek, który na co dzień pracował z takimi długimi tekstami...

    pokaż komentarz
    DeBill
  • mc-west -2  

    @AltumVidetur: 1."...w każdym razie na linuksie bezpieczniejszy bym nie był"
    Bardzo sie mylisz, porownaj ilosc zlosliwego oprogramowania na windows i systemy unixowe.
    2.Jesli masz umiejetnosc analitycznego myslenia fo roum spolecznosci ci w zupelnosci wystarczy.Co do dzialania "czegos" na inuxie, uzywam go 5 lat na roznych stacjach roboczych i serwerach i nigdy nie bylo problemow z brakiem sterow.
    3.Gdyby matematycy lub fizycy nie opierali sie na dowodach liczbowych to dzisiaj nie wiedzialbyś co to jest kolo.
    4."Cyferki w statystykach" maja odzwierciedlenie podczas uzytkowania komputera.Nie jestem "typowym linuksiarzem" bo z windowsa rowniez korzystam i do domowych zastosowan jest wporzadku.

    @De Bill Nie skaczemy sobie do gardel tylko prowadzimy merytoryczna dyskusje;p
    Co do OO masz w pelni racje.

    pokaż komentarz
    mc-west
  • AltumVidetur 0  

    1. Wiem jakie są proporcje - cena popularności - ale przez ponad dekadę pracy na windowsie nauczyłem się ich unikać.

    2. Forum mi wystarcza, nie raz dłubałem coś przy moim linuksie, problem w tym, że czasem rozwiązanie trywialnego problemu trwa dość długo, Windows jest bardziej przewidywalny, nigdy się nie okaże, że nie sprawdza się w danym scenariuszu(przykładowo bez wyraźnej przyczyny ma problemy z połączeniem z wi-fi) kiedy ja akurat mam 10 minut.

    3. Masz rację co do matematyków, ale oni mają inny cel, głównym przeznaczeniem systemu, jest zapewnienie wygodnej, płynnej, bezawaryjnej pracy, sposób w jaki wykorzysta zasoby, żeby to osiągnąć to kwestia drugorzędna.
    Poza tym trudno porównywać na przykład zużycie pamięci na Viście i pod Linuksem. Ta pierwsza buforuje część pamięci, żeby przyśpieszyć start aplikacji, Linuks tego nie robi.

    4. Cyferki są bardzo względne - takie indeksowanie zżera co prawda kilka mb ramu i trochę czasu procesora, ale, każdorazowo zaoszczędza mi godzinę przeszukiwania czterech gb plików worda w poszukiwaniu tego o właściwej zawartości - mimo, że komputer teoretycznie zużywa więcej zasobów, choć niewiele robi to ostatecznie rachunek wychodzi na moją korzyść.

    Co do OO to po roku pracy z Office 2007 i AutoCadem 2009 widzę ile czasu człowiek marnuje na grzebanie po milionie rozwijanych menu, a to tylko jedna przewaga z wielu.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • mc-west -1  

    @AltumVidetur
    1.Unikanie unikaniem ale prawdopodobienstwo trafienia na zlosliwy kod pod windowsem jest wieksze niz pod linuxem z tego wynika ze unikanie jest duzo trudniejsze w przypadku windowsa.
    2.Tak sie sklada ze usilowaniem zmusic Viste do podpiecia sie do transmisji 802.11 n szyfrowanej przy pomocy WPA2 algorytmem AES i kosztowalo mnie to duzo nerwow, mimo ze na laptopie byla slynna naklejka "Vista Capable".
    3.Pod linuxem mozesz do tego uzyc prelink'a i preload'a.
    4.Co do indexowania sie z Toba zgodze rzecz przydatna ale nie da sie uruchamiac tej uslugi na kazdym sprzecie.

    pokaż komentarz
    mc-west
  • AltumVidetur 0  

    1. Prawdopodobieństwo rozjechania przez ciężarówkę jest większe niż spadnięcia żyrandola na głowę ;-) przyjemniej mi się pracuje na Windowsie, jeśli zrezygnuję to dlatego, że linuks będzie lepszy, a nie dlatego, że poświęcam 10 minut w miesiącu na podstawową kontrolę.

    2. WPA2 jest kiepsko zaimplementowane w wielu sterownikach i część sprzetu go nie obsługuje, z drugiej strony mój linuks miewa problemy niezależne od zabezpieczeń, raz się łączy od razu na WPA, a następnym razem wykłada przy filtrowaniu MAC-ów, które de facto wpływu na komputer nie ma.

    3. Wiem, że są programy do tego, to i następny punkt miały na celu jedynie pokazanie, że nie ma sensu bezpośrednio porównywać zużycia zasobów sprzętowych dopóki się nie uwzględni przyczyny zużycia, po doinstalowaniu do linuksa tej funkcjonalności zużycie pamięci też skoczy, z drugiej strony w Windowsie można ją wyłaczyć i trochę pamięci się zwolni.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • mc-west 0  

    1."Prawdopodobieństwo rozjechania przez ciężarówkę jest większe niż spadnięcia żyrandola na głowę ;-)"
    Przedstaw mi na to dowód;p
    2.mhm dziwne ja nigdy z tym kłopotów nie miałem
    3.Tutaj sie z Toba musze zgodzić
    Jednak dalej upieram sie przy twierdzeniu ze linux jest bardziej stabilny i bezpieczniejszy.

    pokaż komentarz
    mc-west
  • AltumVidetur 0  

    1. As you wish:
    http://www.google.pl/search?&q=%22zabity+przez+%C5%BCyrandol%22
    http://www.google.pl/search?q=%22potr%C4%85cony+przez+ci%C4%99%C5%BCar%C3%B3wk%C4%99%22
    Nie do końca naukowe źródło ale co tam :P

    2. Pewnie dlatego, że mój już nie pierwszej świeżości, ale perspektywa kompilowania nowego jądra po dwóch próbach mnie przeraża. A znów dystrybucji nie chcę zmieniać bo ta jest prekonfigurowana pod moje potrzeby.

    Twój wybór, ja zostaję na Windowsie co najmniej do czasu aż wypuszczą wersję BackTracka, która się nadaje do czegokolwiek poza Wardrivingiem.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • luinnar -2  

    Na zakończenie tego flamewara chciałem dodać że używam linuksa i powiewa mi czytelniku jakiego systemu operacyjnego używasz. Sam używałem kiedyś windowsa potem przerzuciłem się na linucha bo wg. mnie jest lepszy i kilku ludzi udało mi się przekonać do niego.

    Trzeba mieć otwarty umysł w obie strony, a nie popadać w skrajności jak większość wykopowiczów w tym temacie.

    Dziękuję za uwagę

    pokaż komentarz
    luinnar
  • t3rrik 0  

    W mordę jeża... ale tu eseje powstają...

    pokaż komentarz
    t3rrik
pokaż 

Wykopali i zakopali (157 / 15)