•  

    Zakładajac, ze nikogo tam nie znam, nie znalazłem pracy - jade w ciemno. Ile pieniedzy musze miec odlozone na wszystko(w tym na lot?). Jestem niewykwalifikowany.

    •  

      @maniaks: loty to najmniejszy problem, bo są bardzo tanie ok. 50zł plus bagaż (nawet mniej) w jedną stronę. Nie ma jednak zasady, bo np. gdzie zamierzasz spać, jeżeli w namiocie to spoko, ale jak np. wynająć coś lub spać w hostelu to potrzebujesz dużo pieniędzy. Poza tym pracy możesz szukać tydzień, a możesz 3 miesiące i wydasz ok. 10 tys złotych minimum!

      Myslę, że 2000zł to minimum jakie musisz mieć na start, ale może to nie starczyc

    •  

      @krzychu89: A pracy, chocby fizycznej dla osob nieznajacych norweskiego(znam angielski) jest duzo? Gdzies czytalem, ze jest pelno ale chcialbym to zweryfikowac

    •  

      @maniaks: miejsc pracy trochę jest, ale konkurencja jest ogromna, bo masa ludzi (w tym Polaków) szuka obojętnie jakiej pracy. Ale przy determinacji można znaleźć!

      Na pewno nie jest tego bardzo dużo i nie jest łatwo dostać nawet fizyczną pracę. Takie jest moje zdanie

    •  

      @gentelman: raczej nikt nie jest w stanie sobie na to pozwolic :) ja jak wyjeżdżałem to mialem 2000zł, mój kumpel miał 2000zł i oboe dalismy radę, ale mieliśmy gdzie spać i mogłem zapłacić troszkę później

    •  

      @gentelman: jezeli na początku chcesz wynając mieszkanie to oczywiscie potrzebujesz min. 15-20 tys złotych, ale nie znam nikogo kto przyjeżdża do Norwegii i wynajmuje mieszkanie. Trzeba się gdzieś zaczepić i jak najszybciej znaleźć pracę.

    •  

      @gentelman: najważniejsze jest mieć gdzie spać. Przecież jak nie masz pracy to nie będziesz jadł na mieście, kupował sobie piwek i dobrego mięsa. Będziesz żył jak najtaniej. Hostele są mega drogie! wynajęcie pokoju to tez ogromne koszty. Dlatego to jest największy problem.

    •  

      @gentelman: ja miałem 2 tys i dałem rade, więc chyba wiem co piszę

    •  

      @gentelman: pewnie, że mogę napisać "zabierz 15 000zł" i bedzie ok :) ale kto ma taką kasę? Powtarzam: Jeżeli masz gdzie spać na początku (rodzina, znajomi) to 2 tysiące na pierwszy miesiąc Ci wystaczą. 350zł wydasz na miesięczny bilet w Oslo, resza na jedzenie. Nie widzę problemu, myślę, że można to nawet zrobić taniej. Ale wynajęcie pokoju w Oslo to minumum 2000zł, więc wiadomo, że wtedy musisz mieć kupę kasy!

    •  

      @krzychu89:
      1. Nie no, oczywiście lepiej skłamać że 2000zł na start w zupełności wystaczy po czym na miejscu się okazuje że niestać nas nawet na wynajecie pokoju i oplacenie kaucji.
      2. Jeżeli masz rodzine/znajomych w Norge nie będziesz pytał na wykopie o to ile potrzeba na początek bo takie wiadomości masz z pierwszej ręki.
      3. Jezeli masz rodzine/znajomych w Norge na początek nie potrzebujesz nic, pożyczasz i oddajesz przy najbliższej wypłacie/dwóch.

      ps. zmień opis na "dla wyjezdzajacych do rodziny"
      psps. właśnie doczytałem opis do końca, zakop za spam

    •  

      @gentelman: Postaram się więc pomóc innym. Czekam na Twoje AMA, które rozwieje już wszystkie wątpliwości

    •  

      @szukaj: ciekawa inicjatywa!

    •  

      @Blizz4rd: Praca przy kwiatach. Wyrównywanie bukietów, składanie półek na kwiaty. Rozładunek pudeł z kwiatami itp.

  •  

    1. Wyżej wspomniałeś o Norweżkach. Możesz rozwinąć? Bardzo mnie to zaciekawiło, jakie są, dlaczego inna bajka?

    2. Twój język norweski, dajesz już radę?

    PS. Fajne ama ;)

    •  

      @michael1v6: Dzięki!

      o Norweżkach gdzieś tu już napisałem i trochę wyjaśniłem :P sa naprawdę piękne i sympatyczne, ale czesto wygląda to tak:

      - zabawa w lokalu, tańce, rozmowa po angielsku - wszystko ok :)
      - pytanie "Where are You from?"
      - odpowiedź "Poland"
      - odpowiedź "Aha" i dziewczyna nagle znika

      Przed wyjazdem znałem angielski bardzo dobrze, teraz komunikuję się już po norwesku, bo bez chęci nauki języka zawsze będziesz na dnie społecznej drabinki.

    •  

      @krzychu89: Ostatnio byliśmy na dysce, kumpel tańczył z Norweżką. Dialog:
      - "where are You from?"
      - "Poland"
      - "Pfffff", i w tym momencie odchodzi od niego z wk#$@ioną miną :D

    •  

      @ihatebugs: zdarza się niestety :(

  •  

    Szczesliwy jestes z tego co tam masz ?

  •  

    Ja wysyłałem CV i portfolio przez email, pózniej rozmowa kwalifikacyjna na Skype, a na końcu dostawałem przelew na kupno biletu i pieniądze na wynajem czegoś na kilka tygodni. To w Irlandii w branży IT, ale podejrzewam, że wszędzie zadziała.

    •  

      @Uthark: w branży IT :)

      w Norwegii znalezienie pracy z Polski jeżeli nie jesteś w jakiejś dziedzinie specjalistą jest praktycznie niemożliwe. Jest wystarczająco dużo osób poszukujących pracy na miejscu

    •  

      @Uthark: wysłałem masę CV przed wyjazdem do Norwegii i odpowiedzi było niewiele, a konkretnej żadnej. Nie ma reguły, bo zawsze możesz trafić na osobę, której spodoba się Twoje CV i będzie chciał Ci pomóc, ale:

      - sprowadza osobę bez papierów, dokumentów, pozwoleń itd.
      - nie ma okazji spotkać się z nia twarzą w twarz i porozmawiać
      - nie ma okazji sprawdzić tej osoby w pracy przed przyjęciem
      - zazwyczaj powinien zapewnić jej nocleg
      - bierze odpowiedzialność na swój sposób za tę osobę
      - ma wielu kandydatów na miejscu, którzy nie są obarczeni tym ryzykiem

      rachunek jest dla mnie oczywisty

    •  

      @kobieteczka: w Norwegii Polacy, którzy pracują jako SPECJALIŚCI to 5% ogółu i nie siedzą raczej na Wykopie

    •  

      @loczyn: to akurat nie było ważne, pracowałem wczesniej w USA w kuchni i to z pewnością mi pomogło i znałem bardzo dobrze angielski, wykazując przy tym chęć nauki norweskiego.

    •  

      @krzychu89: heh, sugerujesz że siedzi tutaj murarz z żoną?

    •  

      @kobieteczka: nie, młode osoby, które tak jak ja zazwyczaj chcą dostać obojętnie jaką pracę i odłożyć kasę

    •  

      @krzychu89: No to nie mow ze sie nie da przez neta wsrod specjalistow, co prawda mam jeden przyklad tylko ale zadaje klam tego co mowicie. Ogolnie znajomy zlapal ze dwa zleconka od jednego Norwega, pozniej dostal propozycje pracy, polecial, pogadali w cztery oczy (znal tylko angielski) i teraz tam pracuje jako specjalista. Koniec story.

      Do reszty: jesli jestescie specjalistami w fachu to probujcie tez przez neta slac papiery, a od czasu do pory mozna zrobic wypad na dzien dwa i zaliczyc wieksze/lepsze firmy tam.

      A co do Ciebie wracajac - jesli siedzisz w Norwegii i znasz dobrze ten jezyk to moze mialbym dla Ciebie okazje zebys sobie zlapal dodatkowy grosz. Dane do mnie zbajdziesz na necie, najlepiej Skype, mam taki sam nick jak tu.

      Pozdrawiam.

    •  

      @adulski: wszystko się zgadza, w poradniku jest napisane zarówno o castingach na znalezienie mieszkania, o kucjach, o finn.no. Zarzutu o język nie rozumiem, bo po pół roku rozmawiałem już po norwesku, czego nie robi większość Polaków tam nawet po 2 latach. Poza tym zgadzam się ze wszystkim co niżej napisałeś

    •  

      @adulski: ja mam prywatną nauczycielke i 8h dziennie w pracy z norwegami tylko. Poza tym nie mówie, że śmigam jak po polsku tylko, że się bez problemów porozumiewam. W CV mam wpisna dobra znajomość, nie biegła

    •  

      @siebek: dlatego dla mnie jest to raczej opcja na chwilę. Ja bardzo mało płacę za mieszkanie, bo zaledwie 2500 NOK, ale mieszkam u znajomego. To mnie trochę odciąża :) Poza tym Norwegia nie podoba mi się, aż tak bardzo, żebym chciał tu zostawać na stałe

    •  

      @krzychu89: No to rzeczywiscie malo placisz :) To co opisywalem wyzej to z wlasnego doswiadczenia. Fajnie bylo poki mieszkalismy w trojke w malym mieszkanku, mialem polski samochod i kupowalismy to co najtansze w sklepie. Gdy przeprowadzilem sie do wiekszego mieszkania, kupilem samochod i zamiast jesc wedline z Polski zaczalem wszystko kupowac w sklepie, nagle sie okazalo ze wcale tak duzo sie nie zaoszczedzi :)

    •  

      @siebek: dokładnie, jak żyjesz na poziomie i nie zarabiasz kokosów to stać Cię po prostu na normalne życie

    •  

      @dixx: pieniądze nie są wysokie, jakieś 2500 euro/msc ale mam ten komfort, że pracuję od poniedziałku do piątku i nie mam żadnych zmartwień poza godzinami pracy. Pracuję jako programista PHP i z rzadka inne platformy typu Android czy iOS.

    •  

      @Woody_90: no to nie dzisiaj - bo ja dzisiaj wracam do domu o 20:30 - pozniej mecz a pozniej na noc do pracy
      jutro bede wolniejszy

  •  

    Czy oglądasz Pamiętniki z Wakacji?

  •  

    Jakaś najbardziej żenująca sytuacja związana z rodakami za granicą?

    •  

      @robgr85: tego jest sporo:

      1. często mieszkają w jednym duzym domu np. 6 pokojowym w 20 osób (facetów), gdzie jest jedna łazienka i ubikacja
      2. słyną w Norwegii już z przemycania alkoholu i fajek przez granicę, bo dla nich na miejscu jest za drogo (chociaż jezeli pracują to ich stać)
      3. menele na Dworcu Centralnym w Oslo to często Polacy (razem z Rumunami)
      4. ubiór - da sie poznać Polaka
      5. lubią paradować w słoneczne dni po Oslo z polskim piwkiem w ręku
      6. samolot, lotnisko, alkohol - wiadomo

    •  

      @krzychu89: Jakie kary są za nadmiar alkoholu i fajek? Powiedzmy jadę, wezmę na własne potrzeby 3 litry i 3 kartony fajek. Co mi za to grozi? Widać, że to nie ilości przemytnicze, tylko na własne potrzeby, więc jak celnicy na to się patrzą?

    •  

      @KikU: wszystko Ci skonfiskują, ale nie mam pojęcia jaka jest kara bo nigdy nie ryzykowałem

  •  

    @krzychu89
    Ile kosztuje wizyta u lekarza pierwszego kontaktu i leki na tygodniową grypę.

    •  

      @sramnato: jeżeli pracujesz legalnie to jestes ubezpieczony. Pomimo to za pierwszą wizyte zawsze płacisz. Nie są to duże koszta, powiedzmy 150-200 koron (ja raz tyle zaplaciłem). Leki kosztują sporo, a ich cena zależy od tego jakie i ile będziesz musiał przyjmować. Gwarantuje jednk, że jeżeli zarabiasz w Norwegii to nie nadwyręży to za bardzo Twojego budżetu

    •  

      @stepano: najlepiej jak masz umowe i z nia idziesz do banku. Ja tak zrobilem, bo wiem ze bez umowy robia czesto problemy. Nie mozesz sbie od tak zalozyc

    •  

      @krzychu89: T w Polsce w porównaniu z Norwegią o wiele lepiej - umowę można listem wysłać. A nie można korzystać z polskiego konta? Jak wygląda sprawa, jakbyś chciał z norweskiego konta na polskie wpłacić?

    •  

      @stepano: wpłacasz bez problemu, ja płacę 30 koron za przelew w dnb banku. Na polskie konto wypłaty nikt Ci nie przeleje, musisz mieć norweskie

    •  

      @marcin666marcin: praca -> kontrakt -> policja, urząd -> bank

      taka powinna być kolejność

    •  

      @krzychu89: Krzychu tylko jak podpisać kontrakt bez PERSONALNUMER? Ściągałem chłopaków w tym roku i siedzieli na dupie 2 tygi czekając na numer i nie mogli pracować. Wydaje mi się, że skateost najpierw chociaż nie będę się z tobą kłócił bo załatwiałem go z 5 lat temu a jak tam siedzisz to wiesz, że prawo zaostrzają przez cipapatych imigrantów;)

    •  

      @marcin666marcin: dokładnie, nie chcą go już dawać bez kontraktu

  •  

    1. W jakim stopniu znałeś norweski jak tam wyjechałeś ?
    2. W jakim stopniu znasz teraz (po jakim czasie) ?
    3. Jak się uczyłeś, jeżeli się uczyłeś, norweskiego w Polsce ?

    •  

      @Gezino:

      1. zero
      2. bardzo dobrze, ale pracuję tylko i wyłącznie`z Norwegami i mam prywatne korepetycje
      3. w Polsce sę nie uczyłem, na początku w Norwegii mialem kurs audio i słuchałem go na słuchawkach w czasie poszukiwania pracy na mieście

    •  

      @Strus: teraz jak na złość nie mogę tego znaleźć. Ja korzystałem z jakiegoś kursu angielsko-norweskiego. Na chomiku jest tego dużo, więc warto sobie spróbować jak Ci odpowiada

    •  

      @Bjornolf:
      @krzychu89: Właśnie znalazłem ten Pimsleur na chomiku (ktoś polecił w inny komentarzu) i puściłem pierwszy unit. Zapowiada się bardzo dobrze, szkoda tylko, że nie ma transkrypcji (albo ja nie znalazłem), ale i tak jest spoko (pisownię słówek, które usłyszę pierwszy raz mogę sprawdzić też na telefonie w google translate).

    •  

      @Strus: poza tym najlepiej uczyć się rozmawiać :) myślę, że transkrypcję spokojnie znajdziesz

  •  

    1. nie ufaj agencjom
    2. nie ufaj Polakom za granicą
    3. na początku jest ciężko, starsi Norwegowie są w porządku naprawde. Język jest ważny, bo jeżeli mówisz po norwesku to od razu + 10 do traktowania, a jezeli np nie mówisz w żadnym języku to raczej słabo. Generalnie opinia o Polakach, jest gorsza z dnia na dzień, a to przez naszych rodaków, którzy kradną, kombinują, przemycają itd.

    Mi obiektywnie patrząc przekonanie wszystkich w pracy, że jestem normalną osobą zajęło kilka tygodni. Co ważne w Norwegii nikogo nie obchodzi kim byłeś w Polsce, czy studiowałeś itd. Liczy się co robisz tam, kogo znasz, kto co o Tobie powie itd

  •  

    Nie masz problemów ze zrozumieniem różnych dialektów? Nauczenie się nynorsk jest potrzebne do życia w Norwegii?

    •  

      @Strus: mam :) ja potrafię się dogadać z ludźmi z Oslo, mam problem z młodzieżą i z osobami z innych części Norwegii, ale to chyba naturalne, bo zbyt krótko jeszcze tu jestem

  •  

    Ile zdołałeś sobie odłożyć ? Jak długo uczyłeś się języka, aby w miarę normalnie porozumiewać się po norwesku ? Jakie masz wykształcenie ?

  •  

    Od czego najlepiej zacząć naukę języka norweskiego będąc jeszcze w Polsce?
    Polecasz jakieś kursy on-line/audio?

  •  

    A co z pracą dla osób wykwalifikowanych, a bez doświadczenia? Np. typowy inżynier ledwo po studiach. W zawodzie można coś znaleźć, ułatwia to w jakikolwiek sposób start? Mam na myśli jakiś dobry kierunek inżynierski np. budowa maszyn, elektryka, automatyka, budownictwo.

    •  

      @Lechu1777: lepiej, żeby w tym temacie wypowiedział się ktoś kto pracuje w takiej branży. Poza tym znowu wraca kwestia języka. Jeżeli będziesz znał norweski to pracę znajdziesz

    •  

      @slawek22: Dlaczego? A skąd ma mieć to doświadczenie w pracy, kiedy dopiero skończyła się uczyć? Sugerujesz, że każdy powinien na studiach pracować nawet jak rodzice mają kasę i go utrzymują dopóki nie skończy się uczyć? Tylko pozazdrościć takiej sytuacji. Do pracy w zawodzie można iść najwcześniej na 3 roku, wcześniej za bardzo techników nie chcą brać. Z tym, że na dobrej uczelni technicznej nie masz czasu na pracę na 3 roku. Można jedynie pracować np. na cofkach, dziekankach albo w wakacje. Praca w weekendy nei wchodzi w grę w poważnej firmie, tak to mogą sobie dziewczyny zarabiać w knajpach wieczorami.

  •  

    Gdzie pracujesz ? Ile zarabiasz ? ile godzin tygodniowo ? Ile lat miałeś jak wyjechałeś i ile już tam siedzisz?

  •  

    Bardzo ciekawe AMA i fajnie napisane poradniki, orientujesz się może jak wygląda znalezienie pracy dla studenta w branży np. wentylacyjnej, klimatyzacyjnej, ciepłowniczej? Chciałbym po inżynierze zrobić sobie rok przerwy żeby popracować w miarę w zawodzie :)

  •  

    Gdzie warto szukać pracy, na południu czy północy? Czy Twoim zdaniem szukanie pracy w Norwegii przez jakieś portale internetowe ma sens? Mam na myśli wyjazd wakacyjny, 2-3 miesiące maksymalnie.

    •  

      @NocnyMarek: zachęcam do przeczytania poradnika. Ja pracuję pod Oslo i tu pracy jest więcej, ale łatwiej dostać na Północy. Szukać pracy przez Internet trzeba, ale tylko jeżeli jesteś na miesjcu. Z Polski szansa na dostanie pracy jest praktycznie zerowa!

    •  

      @NocnyMarek: nie ma dużej różnicy w stawkach. Średnia to 150 koron na godzinę. Paliwo kosztuje ok. 15 koron (8PLN za litr). Jak na tutejsze warunki jest to dość tanio

    •  

      @cinkek: dzięki :) Czyli wygląda na to, że takie osoby poszukujące pracy są dla nich czasami na tyle potrzebne, że sami wyszukują co można jeszcze zrobić? Brzmi rozsądnie. Lęku wysokości nie mam, także dachy nie byłyby przeszkodą. Ta mleczna farma, rzeczywiście musiało się dobrze trafić. Zakładając, że jedziemy tam popracować i pozwiedzać trochę (z pełnym bagażnikiem jedzenia) ile realnie, przy tego typu pracach, można by było po 2 miesiącach przywieźć do Polski?

    •  

      @szukaj: ewentualnie tak, ale wiadomo agecje pobierają bardzo duże prowizje, więc dla mnie byłaby to ostateczność

  •  

    dobra reklama , duzo osob zlapales ;D

    •  

      @qras: i mam niedzielę z głowy :D cieszę się, bo każdemu co bedzie do mnie pisał, dzwonił, a sporo takich osób jest będę wysyłał najpierw link do ama

  •  

    Ile jestes w stanie odlozyc miesiecznie, zakladajac, ze jedzie sie na pol roku, z zamiarem maksymalnego oszczedzania.?

    •  

      @Owner: pytania już się powtarzają. Ja oszczędzam ok. 4 tys miesięcznie, ale bez jakiegoś strasznego żyłowania, z tym, że pracuję w gastronomii poniekąd, więc oszczędzam na jedzeniu. Myślę, że realnie jesteś w stanie zaoszczędzić ok. 30-40 tysięcy.

    •  

      @krzychu89: no to wychodzi, ze norwegia jest przereklamowana, to w takich niemczech spokojnie 1000 euro na miesiac masz na lajcie

    •  

      @Owner: jak pracujesz na najnizszym stanowisku za najnizsza stawkę to nie poszalejesz, ale np. jak pracujesz na budowie to mozesz napieprzac nadgodziny az miło i wtedy sie tej kasy uzbiera duzo wiecej

  •  

    W jakich okresach w roku pojawiają się oferty na pracę sezonową w wakacje? Jestem studentem, który pracuje, ale chęć mieszkania samodzielnie jest silniejsza a kasa za mała żeby coś wynająć i wpadłem na pomysł żeby z moją dziewczyną się udać do Norwegii. Niestety strony z ofertami, są "puste", a poloniusz jest chyba najbardziej chaotyczną stroną z pracą jaką kiedykolwiek widziałem. Czy mógłbyś coś polecić, ustrzec, doradzić? Pozdrawiam :)

  •  

    Witam, czy to prawda z tym socjalem, że jak pojadę i będę sobie siedział w domku na bezrobociu to i tak będzie mi wpadać po 6-7 kafelków co miesiąc?

    •  

      @magicto: nie potrafię tego zweryfikować. Kiedyś tak było, ale zamist siedzenia w domku musiałeś 5 razy w tygodniu chodzić na kurs norweskiego i przygotowania na rynek pracy. Teraz juz nie przyjmują podobno osob, ktore przyjezdzają, a wyłącznie te które straciły tam pracę

  •  

    Miałem kiedyś dupę z Norwegii całkiem niezła świnka. Wracając do wykopu jest on śmieszny. Wyjechałeś do pracy w....kawiarni? WTF? Dlaczego nie truskawki? A może na budowie? Jest to smutne, że cała polska swołocz jako, że nic sobą nie reprezentuje trudni się takimi zajęciami. ZERO aspiracji, ZERO rozwoju zawodowego. W Polsce naprawdę można pracować w cywilizowanych warunkach i całkiem przyzwoicie zarabiać. Po prostu w tym kraju jest tyle hołoty, która kończąc szkołę nic nie potrafi. Trudni się jakimiś dorywczymi pracami a w wieku 50 lat jest tak wyeksploatowana, że idzie na rentę. Nie dziwi mnie, że bezrobocie jest tak wysokie.

    •  

      @Nixxx: hahaha to mnie rozbawiłeś. Pomyśl, że przez ten rok nauczyłem się norweskiego, poznałem życie w innym kraju, zdobyłem cenne doświadczenie. Poza tym zarobiłem sporo kasy i pojechałem sobie za nią m.in. do Japonii, do Chin, na Bali, do Tajlandii, Na Ukrainę, do Rosji, nie wspominając o Europie Zachodniej.

      Nie zamierzam za długo tu siedzieć, chyba, ze moja znajomość norweskiego pozwoli mi dostać lepszą pracę. Mam swoje ambicje i właśnie dlatego wyjechałem. Z mojej perspektywy była to bardzo dobra decyzja.

    •  

      @adulski: a napisałem gdzieś, ze nie szukam.

    •  

      @adulski: i zapraszam na mojego bloga travel-the-world-with.me, gdzie znajdziesz troche ralacji z podróży m.in. do Chin, Hong-Kongu, z Japonii masz na tej samej stronie co poradniki o wyjeździe do Norwegii. W 2012 roku nie oszczędziłem może zbyt wiele, ale odwiedziłem 17 krajów i to jest mój największy plus z pobytu w Norwegii

    •  

      @krzychu89:
      jak powiadał klasyk:
      "Kończ waść, wstydu oszczędź!"

  •  

    @krzychu89: Kan du snakke norsk?

Dodany przez:

avatar krzychu89 dołączył
397 wykopali 56 zakopali 133.3 tys. wyświetleń