Powiązane (5)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • opolak +5  

    przecież jest kompresja gzip stron www

    pokaż komentarz
    opolak
  • litestep 0  

    Dokładnie - takie rozwiązania pojawiły się jeszcze kiedy jedynym sposobem dostępu do internetu był dial-up. I wtedy miały sens - teraz większość serwerów dokonuje kompresji w locie wszelkiego poza obrazkami, itp. jeśli tylko przeglądarka potrafi to obsłużyć - a potrafi to nawet IE. Więc taki dodatkowy serwer pośredniczący Opery będzie wprowadzał co najwyżej opóźnienie i spowalniał ładowanie się stron ;)

    pokaż komentarz
    litestep
  • george_mcb 0  

    litestep, używałeś kiedyś Opery Mini? Tam kompresja jest naprawde znaczna, ok. 80-90%, niestety kosztem funkcjonalności. W Operze turbo rownowaga bedzie zapewne przesunięta - mniejsza kompresja, ale i mniejsze ograniczenia. Nie wierze że przyjmie sie w PCtach podłączonych do kilkumegabitów, ale uważam to świetny pomysl dla ludzi lączących sie z note/netbooków przez modemy 3G, na co z resztą zwracają uwagę w whitepaperze

    pokaż komentarz
    george_mcb
  • arczi79 +3  

    Na urządzenia typu PocketPC "jedyną słuszną" przeglądarką internetową działającą rozsądnie w rozdzielczości 320x240 jet ThunderHawk: http://www.bitstream.com/wireless/products/pocketpc/index.html

    Przeglądarka jest świetna - działa łącząc się z serwerami ThunderHawka skąd otrzymuje przeformatowane strony tak aby dobrze wyglądały w mocno ograniczonej rozdzielczości 320x240. Dodatkowo stosowana kompresja i inne zabiegi poprawiające wykorzystanie łącza. DZIAŁA SUPER - i to na wiele słabszych urządzeniach niż PC.... więc w czym widzicie problem jeśli chodzi o to rozwiązanie Opery?

    pokaż komentarz
    arczi79
  • ionee +1  

    Bardziej szczegółowo (Opera Turbo Whitepaper, PDF, 2,8MB):
    http://www.opera.com/business/file/Opera_Turbo_white_paper.pdf

    pokaż komentarz
    ionee
  • kulmegil +1  

    Kompresja może i działa dobrze w przypadku "mobilnego internetu" przynajmniej jeśli istnieją wersje litowe serwisów bez wielu grafik itp. Ale niekoniecznie już w przypadku tradycyjnego, gdzie ilość raczej niekompresowalnych elementów (grafika, flasze, itp) jest większa (tj sumaryczna wielkość plików w porównaniu do elementów tekstowych - html, css,js). Także, pliki do ściągnięcia ze stron są zazwyczaj bardzo słabo kompresowalne.
    Dodatkowo wymagany jest pośrednik : "Opera Turbo Server" czyli co? jakiś proxy z kompresją danych? Opera nie podała zbyt wielu szczegółów o nim. Czy jest gotowy taki serwer, na jakich platformach pracuje? czy jest wydajny? stabilny? Ile trza zapłacić?
    Kto miałby ten serwer stawiać .. ISP? Już widzę ten zapał i masowe wdrażanie, szczególnie w przypadku mniejszych firm.
    (pomijając fakt, że to wcale nie ruch związany z przeglądaniem stron jest głównym czynnikiem zapychającym łacza operatorów)

    pokaż komentarz
    kulmegil
  • ionee +2  

    @kulmegil: przeczysz temu, co przedstawiają w opracowaniu (wiem, że wygląda ten whitepaper bardziej jak ulotka reklamowa, ale jednak troche zawartości ma).
    Nie widzę przeszkód, żeby protokół HTTP rozszerzyć o kompresję (lub zacząć używać istniejące standardy, 'grep compression RFC2616'). Mocy obliczeniowej jest pod dostatkiem w telefonie, nie mówiąc o PC. Zysk jest, koszt pomijalny.
    Zgodzę się z Tobą, że co do zapału... tu będzie gorzej :) Choć po prostu moduł do Apache'a i chodzi...

    pokaż komentarz
    ionee
  • giker 0  

    Mi się wydaje, że to może działać na zasadzie strumieniowania, albo pakowania w locie - czyli:

    W normalnym przypadku przeglądarka musi wysłać nowe zapytanie po każdy element (arkusz stylu, skrypty, obrazki), a to trwa. Jeśli coś po stronie serwera po zapytaniu o stronę wysyłałoby wszystkie elementy strumieniowo lub pakowało wszystko w jedną paczkę i wysyłało to oszczędzilibyśmy bardzo dużo ponownych zapytań - przy dużych serwisach to są setki.

    pokaż komentarz
    giker
  • kulmegil 0  

    @giker
    Coś takiego chyba istnieje już od pewnego czasu - http pipelining.

    pokaż komentarz
    kulmegil
  • frastrat 0  

    Kolejna technologia o której będzie głośno, a której nikt nie będzie używał. Brzmi wspaniale, ale z technicznego punktu widzenia jest za skomplikowane, tj. nieopłacalne.

    pokaż komentarz
    frastrat
  • laxentis -3  

    "Wydaje ci się, że Opera jest szybką przeglądarką? Jej inżynierowie są przekonani, że nie dość szybką." Ja jestem tego pewien. Opera i szybkość to dwie różne sprawy. Czy to tylko moje odczucie, czy panowie od Opery skupili się tylko na super-hiper efektach graficznych kompletnie olewając funkcjonalność. Do tego jeszcze Widgety. Co to jest? Toż to zwykłe zabawki są. System blokowania reklam przez Operę - strasznie niewygodny i ograniczony (nie mogę wyłączyć np. tła strony będącego grafiką). Tempo pracy przeglądarki pozostawia wiele do życzenia - nowe zakładki otwierają się bardzo długo. Tempo transferu - podobnie. Najbardziej irytujący okazał się dla mnie brak informującego mnie o wszystkim paska stanu. Jako dość konserwatywny użytkownik komputera jestem przyzwyczajony, że pasek stanu przedstawia istotne informacje. Pracując na Operze nie dostrzegłem na nim ani jednego słowa. Do czego służy pasek stanu w defaultowej Operze? Zmiana powiększenia strony, wyświetlanie obrazków i dopasowanie szerokości. Na dodatek przeglądarka posiada bardzo nieintuicyjne menu konfiguracji. Niektóre z, moim zdaniem, błędów są powielane przez więcej przeglądarek. Z tego powodu zrezygnowałem z Chrome, Safari i Opery, i jestem wierny Firefox'owi.

    pokaż komentarz
    laxentis
  • badmac +6  

    Nie zgodze się prawie z każdym Twoim zdaniem. Osobiście używam trzech przeglądarek i subiektywnie odczuwam, że Opera jest najszybszą. Taka subiektywna ocena nie ma jednak wiele z rzeczywistością. Warto popatrzeć na testy wydajności przeglądarek, które systematyczie pokazywane są na łamach popularnych serwisów komputerowych. Opera w większości wyprzedza konkurentów pod względem szybkości. Co do szybkości otwierania kart i transferu plików także sie nie zgodze.
    Nie będe oceniał co jest bardziej intuicyjne, bo tu dyskusja mija się z celem. Dla mnie nie sprawiało trudności poruszanie się ani po FF, Operze, czy IE.

    Zgodzę się natomiast z opinią, że widgety służą do zabawy. Co do paska stanu to służy on np. do wyświetlania adresów linów.

    http://www.info-svc.com/news/2008/12-12/

    pokaż komentarz
    badmac
  • msichal +1  

    nie wiem czemu ale wydaje mi się że opera przy otwieraniu zakładek czy coś pokazuje dopiero załadowaną stronę... A w firekoksie niemal od razu amm załadowany tekst i na nim się głównie skupiam... nie moge z nią wytrzymać jeżeli jestem prawie zmuszony do jej używania np. w szkole to wolę użyć IE 7- o wiele bardziej mi sie podoba...

    pokaż komentarz
    msichal
  • laxentis +1  

    Zaglądając do zamieszczonego linka stwierdziłem, że dobrze zrobiłem pokazując Chrome deinstalator. Być może moje odczucie odnośnie Opery związane są z wieloletnim używaniem FF. Jednak mam wrażenie, że Opera stara się pokazać użytkownikowi gotową stronę podczas gdy FF pokazuje wszystko co robi. Zapewne lata przyzwyczajeń także spowodowały, że menu wydaje się dla mnie mało intuicyjne. Moim zdaniem pasek stanu powinien pokazywać co aktualnie robi przeglądarka, a nie tylko pokazywać adresy linków (co też jest bardzo użyteczne).
    PS Z jednego jestem dumny - podczas dyskusji obaj prezentujemy argumenty i kontrargumenty (co nie jest często spotykane ostatnio w internecie). L.

    pokaż komentarz
    laxentis
  • badmac 0  

    @msichal - Opera ma możliwość ustawienia, po ilu sekundach strona ma być wyświetlana (na bieżąco, po pobraniu) - wystarczy zmienić opcje

    Co do minusów opery, to chyba system wtyczek, który bardzo mi się podoba w FF, ze względu na prostote i intuicyjne instalowanie i użytkowanie.

    pokaż komentarz
    badmac
  • laxentis +1  

    System wtyczek do FF bardzo sobie chwalę, a jeszcze bardziej wtyczki w nim zawarte. AdBlock Plus to coś, czego brakuje w innych przeglądarkach. Co prawda Opera ma swój moduł od tego, ale jak już wcześniej mówiłem - sprawdza się gorzej.

    pokaż komentarz
    laxentis
  • george_mcb +1  

    nie chcąc sie powtarzać zwróce tylko uwagą, żę w Operze mozęsz mieć tak samo, jeśli nie bardziej rozbudowany pasek stanu co w FF. Domyślnie uproszczony pasek postępu wyświetla wszystkie biezące operacje wykonywane przez przegladarkie jak i ilość pobranych juz elementow strony

    pokaż komentarz
    george_mcb
  • Matero +3  

    Opera - speed dial, gesty, podgląd kart, zapisywanie sesji i eksportowanie ich do plików, czytnik rss, klient poczty, klient torrenta, synchronizacja, automatyczne wypełnianie formularzy. Do tego wszystkiego w Firefoksie potrzeba osobnych wtyczek, które z resztą powodują znaczne spowolnienie programu i koszmarnie długie uruchamianie, poszukiwanie aktualizacji osobno dla każdej z nich. Opera z tego co mi wiadomo, zawsze przewodziła w innowacjach (karty, gesty, speed dial, zapisywanie sesji) i zawsze najszybciej poprawiała luki w zabezpieczeniach.
    Ile razy wk%!!iał mnie Firefox i ile trzeba było czekać na proste poprawki i innowacje, tego nie zliczę. Parę przykładów: menedżer sesji a raczej jego brak: przypadkowo zamykasz okno z kartami i potem musisz wertować historię, albo z jakiś powodów program postanawia nie przywrócić zapisanej sesji, niezapamiętywanie pól w formularzach (poprawione dopiero niedawno). System wtyczek, argument przetargowy Firefoksa, to dla mnie jego największa wada. Zdejmują ciężar innowacyjności z twórców przeglądarki na społeczność, wtyczki nigdy nie będą tak spójnie, bezawaryjnie i szybko działać jak funkcje zintegrowane.
    Co do samego adblocka to powiem tylko tyle, że używałem jeszcze na Firefoksie i przestałem. Zbyt często blokował mi pożądaną treść (np. klipy wideo na MySpace) i nigdy nie miałem pewności czy oglądana przeze mnie strona nie została czegoś istotnego pozbawiona (np. wideo pod artykułem) a dodatkowo jest ryzyko, że długa lista filtrów spowolni wczytywanie stron. Przestałem używać adblocka i żyję! Czasy chamskich pełnoekranowych flashówek minęły, Opera doskonale blokuje pop-upy, w większości serwisów które odwiedzam, reklamy są dyskretne i nie mam poczucia, że pozbawiam autora zarobku.
    Nie chcę być tutaj postrzegany jako "fanboj" Opery. Dla mnie korzystanie z tej przeglądarki jest wynikiem trzeźwego i logicznego wyboru, co z resztą przedstawiłem powyżej. Dotychczas zauważyłem w dyskusjach, że argumenty przeciwko Operze i za Firefoksem są najczęściej dosyć słabe. Dlatego chętnie usłyszałbym coś rzeczowego, bo tak na prawdę kompletnie nie rozumiem dlaczego tak mało ludzi używa Opery a tak dużo Firefoksa (pomijam IE bo mało kto tego używa z wyboru). Wydaje mi się, że najczęściej za używaniem Firefoksa stoi ideologia i wynikająca z niej ogromna reklama (marketing pantoflowy). Oczywiście nie twierdzę, że Firefox to zła przeglądarka ale dla mnie z przedstawionych wyżej powodów wybór jest jednoznaczny.

    pokaż komentarz
    Matero
  • laxentis +2  

    Nie mogę zrobić niż innego niż dać plusa. Osobiście używam FF i Opery w miarę jednocześnie. Dziwną sprawą jest zawieszanie się Firefox'a w nieoczekiwanych momentach. Czasami ma zwiechę przy 15 kartach, czasami przy 1. Z czasem coraz bardziej przychylam się ku Operze, choć muszę przyznać, że wymaga to ode mnie dużo pracy z przyzwyczajeniem się do innego rozmieszczenia elementów. Firefox jest zrobiony trochę pod "głupich Amerykan" - zainstaluj i działa. Opera (z tego co zaobserwowałem) do wygodnej współpracy wymaga poświęcenia trochę czasu na konfigurację. Wielkim plusem jest możliwość kompletnej zmiany położenia każdej, nawet nic nie znaczącej, ikonki. Zobaczymy, może jednak w pełni przesiądę się na Operę jak uda mi się ją spersonalizować wystarczająco.

    pokaż komentarz
    laxentis
pokaż 

Wykopali i zakopali (118 / 6)