Komentarze (147)

  • nieczytelny +16  

    Bzdury. Ci kursanci, którzy teraz się wystraszyli i tak w końcu zrobią kurs i spróbują zdać prawko, a szkoły nauki jazdy będą przeładowane i podniosą ceny żeby odbić sobie obecne straty. Przecież raczej nikt nie będzie czekał do kolejnej zmiany prawa, bo może będzie łatwiej...

    pokaż komentarz
    nieczytelny
  • Koller +75  

    @nieczytelny: może sobie zrobili wycieczkę do Czech po prawo jazdy

    pokaż komentarz
    Koller
  • patatier +22  

    @nieczytelny: Prawko trzeba będzie zrobić tak czy siak, ale pojawia się pytanie czy rzeczywiście takie rygory są niezbędne i czemu one mają służyć? Czy poprawie bezpieczeństwa ruchu drogowego? No chyba nie...

    pokaż komentarz
    patatier
  • k......7 +35  

    @nieczytelny: albo oleją sobie kursy i egzaminy i zaczną jeździć bez prawka..

    pokaż komentarz
    k......7
  • Reklamy Google

  • sorek +13  

    @Koller: Bardzo częsta praktyka w mojej okolicy..

    @kaz19877: Dokłądnie, jakbym miał zdawać jeszcze raz to tak bym zrobił - jeździł bez prawka albo zrobił je za granicą (albo po prostu wyjechał z kraju). Koszty czegoś takiego niewielkie, a nie mam zamiaru odnawiać prawka co 5 lat ;)

    pokaż komentarz
    sorek
  • Koller -2  

    Bardzo częsta praktyka w mojej okolicy..

    @sorek: tak? O, to może mi powiesz jak to jest bo mnie ciekawiło zawsze.
    Aby zdać tam prawko trzeba być zameldowanym tam 185 dni. Więc wychodzi, że ci ludzie, którzy to organizują podrabiają dokumenty?

    pokaż komentarz
    Koller
  • sorek 0  

    @Koller: Nie korzystałem - nie wiem, powiem tylko, że takie przypadki były :)

    pokaż komentarz
    sorek
  • benzdriver +18  

    @Koller: w UK nie ma czegos takiego jak meldunek. Robisz prawko z marszu i problem z glowy. Po prostu normalny kraj.

    pokaż komentarz
    benzdriver
  • R.......u +5  

    @nieczytelny:
    @kaz19877:

    Przynajmniej połowa z ludzi robiących teraz (wcześniej) prawka nie miała ku temu żadnej potrzeby. Po prostu robią wszyscy, a 50% odkłada dokument do szuflady nieraz i na lata. Ten kto musi, zrobi i teraz, ale dużo osób zaniecha na bardzo długo.

    pokaż komentarz
    R.......u
  • Elveen +2  

    @nieczytelny: Patrząc po znajomych, część odkłada na czas, kiedy w sieci pojawi się więcej pytań z teorii wraz z rozwiązaniami.

    pokaż komentarz
    Elveen
  • lubieFilmy +1  

    @nieczytelny: Albo czekają aż zmienią cześć teoretyczną i rozwiążą problemy z działaniem tego systemu.

    pokaż komentarz
    lubieFilmy
  • jogi88 0  

    Ja miałem robić kategorie C ale zrezygnowałem, można stracić ponad 2 000 zł (sporo kasy) a efekt nie pewny dlatego zrezygnowałem.

    pokaż komentarz
    jogi88
  • itou123 0  

    nie pewny

    @jogi88: niepewny*

    pokaż komentarz
    itou123
  • r102 +37  

    @amitolotto: bo ten do ściągnięcia jest jako taki ok. Ale te prawdziwe są do bani

    pokaż komentarz
    r102
  • Ch_K +34  

    @amitolotto: To był test poglądowy, prawdziwa baza pytań jest tajna.

    pokaż komentarz
    Ch_K
  • astromek +74  

    @Ch_K:

    prawdziwa baza pytań jest tajna
    nie rozumiem, dlaczego? Boją się, że ktoś wykuje na pamięć 3000 pytań?
    A może to pytania są tak debilne, że wstyd je opublikować?

    pokaż komentarz
    astromek
  • darosoldier +22  

    @amitolotto: Te pytanie z gazet i internetu bardzo się różnią od tych z egzaminu. Popytaj tych co zdawali.

    pokaż komentarz
    darosoldier
  • przemek6085 +2  

    @astromek: dokładnie - zdarzały się oczywiste błędy w bazie 500 pytań to ciekawe jak to wygląda w przypadku puli 6-krotnie większej... Ja jestem jak najbardziej za tym by pula była jak najszersza, ale pytania powinny być publicznie dostępne.

    pokaż komentarz
    przemek6085
  • onlymybuttgivesacrapp -2  

    @astromek: Pytania nie są jawne, ponieważ autorzy sprzedajną je w miesięcznym abonamencie szkołom jazdy - ok. 400 zł za stanowisko komputerowe. W jednym zestawie jest kilkaset pytań. Co miesiąc są pewnie inne.

    pokaż komentarz
    onlymybuttgivesacrapp
  • Dawidi +5  

    @onlymybuttgivesacrapp: Zdaję teraz kategorię C. Oblałem teorię za pierwszym razem. Bazy aktualnie dostępne w internecie zgadzają się jako tako tylko z częścią zasadniczą. W tej części wątpię, bym miał jakiś błąd. Natomiast specjalistyczna część C to jakaś masakra. Pytają o masę pierdół. Np na jakiej drodze jakie są dopuszczalne naciski, kiedy opuścić oś podnoszoną, nazwy dokumentów itp. Wiem, że teoretycznie powinno to się wiedzieć, ale to są spore tabelki. A gdy jedziesz jakimś autem to wiesz jaki masz nacisk itp. Nawet miałem pytanie o ADR których nie bedę robił. Beznadzieja.

    pokaż komentarz
    Dawidi
  • meliorus 0  

    @Dawidi: Ciesz się, że nie pytają ile cm wzwodu ma policjant stojący z foto radarem bądź suszarką :D
    A wracając do meritum to ciekawi mnie czy czasem polskie ośrodki szkolenia nie zaczną organizować wycieczek do innych krajów (choćby po to by zdać i wrócić) :D
    W sumie to by było nawet i fajne bo jadąc do innego kraju można od razu trochę pozwiedzać i uczynić taką wycieczkę krajo-znawczą :D
    No to pomysł podsunięty, teraz tylko czekać na odzew =D

    pokaż komentarz
    meliorus
  • GupiJestem +70  

    chcieli zarobić a tu klops :D

    pokaż komentarz
    GupiJestem
  • 5.h via Android +7  

    @GupiJestem: Szkoda tylko szkół jazdy.

    pokaż komentarz
    5.h
  • dezerb -2  

    @5th: Czy ja wiem czy szkoda, szkoły o wszystkim dobrze wiedziały i same też chciały dorobić na sprzedaży dodatkowych godzin

    pokaż komentarz
    dezerb
  • 5.h via Android +2  

    @dezerb: Pytanie czy mniejsza ilość klientów spowodowana jest tym, że ludzie wcześniej poszli czy boja się podchodzić do kursu bo i tak nie zdadza;)

    pokaż komentarz
    5.h
  • jakubste 0  

    @GupiJestem: faktycznie "gupi jesteś". Szkoły jazdy mają po dziurki w nosie nowego prawa - zwiększyła się makabrycznie biurokracja na linii OSK - starostwa powiatowe, wszyscy instruktorzy uważają ustawę o kierujących i rozporządzenia do niej za cholerny bubel.

    pokaż komentarz
    jakubste
  • plushy +10  

    @monadproxy: Ale nikt nie każe jeździć jak się już prawko ma. Wystarczy że jest i nawet samochodu mieć nie musisz. W wielu ogłoszeniach o pracę jest wymagane prawko kat. B, zawsze się może zdarzyć że będziesz musiał kogoś zastąpić za kółkiem albo coś podobnego. Jak kogoś stać to powinien robić prawko bo to dobra inwestycja.

    pokaż komentarz
    plushy
  • piotreek88 +17  

    @plushy: niewykorzystywane prawo jazdy to raczej nie jest dobra inwestycja, bo zaraz po egzaminie miesiąc bez jazdy powoduje "zapominanie" jak się jeździ, a co dopiero jakiś dłuższy okres. Wolałbym chyba na drodze mijać kogoś, kto jeździ bez prawka od kilku lat, niż takiego, co ma zdany egzamin, ale ostatni raz prowadził samochód rok temu.

    pokaż komentarz
    piotreek88
  • plushy +3  

    @piotreek88: Trudno, jest papier to jest papier. Gdy się okaże że w nowej pracy będziesz musiał jeździć służbówką to lepiej sobie nawet wykupić jazdy doszkalające i przez tydzień sobie przypominać niż pół roku kurs robić i zdawać modląc się że uda się ze pierwszym razem. Ja to bym wolał mijać kogoś kto jedna piwo wypił niż kogoś kto z nocki wraca ale co z tego?

    pokaż komentarz
    plushy
  • czarnyalibaba +2  

    Po co się starać skoro i tak umrzesz.

    pokaż komentarz
    czarnyalibaba
  • kamilry123 +1  

    @piotreek88: Należę do tych co zdali i nie jeżdżą, uważaj :)

    pokaż komentarz
    kamilry123
  • monadproxy 0  

    @plushy: @piotreek88: z mojej strony jest to bierny opór poczekam aż ktoś się puknie w łepetynę i przemyśli, że im mniej kierowców tym mniejsze wpływy. Na MPK też się obraziłem :p jeżdżę tylko w wyjątkowych sytuacjach 2,50 zł za bilet to przesada.
    Tajne pytania ? Filmiki ? To ma pokazać kto się nadaje na kierowce ? HA HA HA To tak jak wierzyć że na podstawie 20 pytań pani psycholog określi twój profil psychologiczny i powie ci jaki jesteś :) HA HA HA odbiegłem od tematu :)

    pokaż komentarz
    monadproxy
  • andygarciamendozajuarez 0  

    @monadproxy: 2,50? ależ bym kupował. w warszafce jednorazowy 4,40. kurva, nie dość że miasto brudne szare i brzydkie, a ludzie spieszą się i śmierdzą, to za bilet na zapalniczkę (marki solaris) o tyle więcej :(

    pokaż komentarz
    andygarciamendozajuarez
  • leleszek +12  

    Jeżdżę wolniej niż przeciętny przedstawiciel handlowy w focusie kombi, a w mieście wolniej niż kurierzy transitami i sprinterami. Zjeździłem Europę zachodnią i oprócz Włoch i Francji jeździ się o wiele spokojniej i bezpieczniej bo tam jest wyższa kultura jazdy. W polsce za kółkiem trzeba myśleć za siebie i za innych uzytkowników drogi.

    pokaż komentarz
    leleszek
  • bagi1 +7  

    @leleszek: Do Neapolu warto się przejechać samochodem tylko po to, by tam więcej nie wracać :D

    pokaż komentarz
    bagi1
  • piotreek88 +3  

    @leleszek: Włosi może nie jeżdżą tak jak Niemcy, ale nie przesadzałbym, że jest źle, myślę, że jest porównywalnie do tego co jest u nas, ale oni za to mają lepsze drogi, więc w sumie jest lepiej niż w PL

    pokaż komentarz
    piotreek88
  • rostu +11  

    W obecnej sytuacji pojechałbym na Ukrainę po prawko (nie mówię o kupowaniu prawka tylko zdaniu). Znajomi mówili, że dość łatwo tam zdać, zresztą mnóstwo Polaków pozakładało tam szkoły, więc bariera językowa to nie problem.

    pokaż komentarz
    rostu
  • Mete +5  

    @rostu: no i takie to właśnie jest rozumowanie naszych rządzących... podnieśli ceny i przekombinowali i teraz wielkie zdziwienie że ludzie szukają innej opcji poza krajem i debile tracą na tym 2x

    pokaż komentarz
    Mete
  • s4int -1  

    @Mete: jakie podnieśli ceny? Przeciez to nie przez ceny ludzie boją się egzaminów..

    pokaż komentarz
    s4int
  • rostu +2  

    @s4int:
    Mete użył skrótu myślowego, zdając 10x zamiast 1 koszty wzrastają. Wystarczy sprawdzić procent zdawalności w tym roku i można sobie wyliczyć.

    pokaż komentarz
    rostu
  • bagi1 -1  

    Jak w końcu jest z tym zdawaniem miesiąc przed urodzinami? Wszyscy piszą, że można, a w ośrodku szkolenia mi powiedzieli, że nie da rady, bo się wordy do tego nie palą...
    Jest na to jakiś konkretny paragraf, albo wiarygodne źródło?

    pokaż komentarz
    bagi1
  • Nataniel_PL +5  

    @bagi1: Zdawać można najwcześniej w dniu 18. urodzin (mówimy tutaj oczywiście o normalnym prawie jazdy kat. B), natomiast kurs możesz zacząć najwcześniej dokładnie w 3 miesiące przed 18. urodzinami. Jeśli ktoś ogarnia, jest to jak najbardziej do zrobienia żeby zdać w dniu urodzin, pod warunkiem że się odpowiednio szybko zrobi kurs, bo dopiero jak się skończy jazdy można iść zaklepywać termin egzaminu.

    pokaż komentarz
    Nataniel_PL
  • p4wcio +4  

    @Nataniel_PL: Zawsze można się dogadać z instruktorem, żeby wysłał do wordu kwitek, że masz wyjeżdżone godziny (z tego co pamiętam tak to wygląda), a te pozostałe parę godzin ustawiasz sobie przed egzaminem.

    pokaż komentarz
    p4wcio
  • Influenza 0  

    @bagi1: Jeżeli to miesiąc przed 18 urodzinami, to nigdy nie było możliwości zdawania przed ukończeniem 18 roku życia, jeżeli chodzi o kat B oczywiście. Szkolenie natomiast można rozpocząć 3 miesiące prze osiągnięciem pełnoletności.

    pokaż komentarz
    Influenza
  • bagi1 via Wykop for Android 0  

    @Nataniel_PL: http://www.forum.prawojazdy.com.pl/viewtopic.php?f=2&t=32516

    pokaż komentarz
    bagi1
  • bagi1 via Wykop for Android +3  

    @Influenza: Wiedziałem, że będzie milion odpowiedzi niedoinformowanych.
    Czytaj
    http://www.forum.prawojazdy.com.pl/viewtopic.php?f=2&t=32516

    pokaż komentarz
    bagi1
  • Influenza 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    Influenza
  • jacekfreeman +4  

    @bagi1: art. 50 ustawy o kierujących pojazdami z 5 stycznia 2011 (weszła w zycie 19 sty 2013):

    Osoba ubiegająca się o uzyskanie uprawnienia do kierowania motorowerem, pojazdami
    silnikowymi lub tramwajem może przystąpić do egzaminu państwowego
    nie wcześniej niż miesiąc przed osiągnięciem minimalnego wieku, o którym
    mowa w art. 8 i 9, wymaganego od kierującego pojazdem objętym tym uprawnieniem.

    Czyli: można miesiąc przed 18-tką w przypadku kat. B.

    pokaż komentarz
    jacekfreeman
  • bagi1 0  

    @jacekfreeman: I jest to ustawa wiążąca, czy wordy mogą się od tego wymigiwać?
    Teoretycznie nic nie może stać ponad prawem. No ale to Polska...

    pokaż komentarz
    bagi1
  • jacekfreeman 0  

    @bagi1: jest wiążąca, ale w WORDach ogólnie jest bałafgan na kółkach więc trzeba się dowiadywać na miejscu. Rozporządzenie o egzaminowaniu też jest nowe i wg niego egzamin nie może trwać mniej niż 40 minut (kiedyś 25) na kat. B, a i tak egzaminatorzy robią krótsze, a podstawy prawnej dla takiego zachowania nie znajdziesz (inna sprawa, że nikt się nie odwołuje, że miał krótszy egzamin ;)).

    pokaż komentarz
    jacekfreeman
  • bagi1 0  

    @jacekfreeman: Mógłbyś dorzucić paragraf? Zawsze to groźniej brzmi kiedy masz paragraf i dokładny cytat, a nie "widzialem na wykopie" :)

    pokaż komentarz
    bagi1
  • jacekfreeman 0  

    @bagi1:Chodzi Ci o czas trawania egzaminu? Proszę:

    ROZPORZĄDZENIE MINISTRA TRANSPORTU, BUDOWNICTWA I GOSPODARKI MORSKIEJ
    z dnia 13 lipca 2012 r.
    w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, szkolenia,
    egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez egzaminatorów oraz wzorów dokumentów stosowanych
    w tych sprawach

    Tabela nr 8 zawiera

    Rodzaj uprawnień i minimalny czas trwania jazdy w ruchu drogowym w minutach. Przy kat. B jest 40.

    Natomiast odnośnie tego zdawania miesiąc przed urodzinami no to art. 50 ust. 1 ustawy o kierujących pojazdami.

    pokaż komentarz
    jacekfreeman
  • bagi1 0  

    @jacekfreeman: Dziękuję :)

    pokaż komentarz
    bagi1
  • jacekfreeman 0  

    @Nataniel_PL: To już jest nieaktualne od 19 stycznia 2013.

    pokaż komentarz
    jacekfreeman
  • evolucja 0  

    @p4wcio: tak też się już teraz nie da. Wszystko musi się zgadzać w papierach. Poza godziną rozpoczęcia i zakończenia jazd, spisuje się także stan początkowy i końcowy licznika.

    pokaż komentarz
    evolucja
  • jacekfreeman 0  

    @evolucja: Nic się takiego nie spisuje. Zapisywana jest tylko liczba przejechanych kilometrów, a nie stan licznika. Zresztą tak było i do tej pory.

    pokaż komentarz
    jacekfreeman
  • evolucja 0  

    @jacekfreeman: to może zależy to od starostwa, czy coś? Chodziłem teraz na kurs i cały czas wypełniane były 2 papierki: jeden z przebiegiem zajęć praktycznych, z zaznaczaniem realizowanych tematów(ten o który ci pewnie chodzi), a drugi stanowił ewidencje przeprowadzonych jazd i tam poza ilością km, czasem był także stan licznika. Wątpię by szkoła sama to sobie wymyśliła, bo jeździłem i rozmawiałem o tym z właścicielem.

    pokaż komentarz
    evolucja
  • jacekfreeman +1  

    @evolucja: pewnie jakiś wymysł starostwa, bo u nas tego nie wymagaja.

    pokaż komentarz
    jacekfreeman
  • Influenza 0  

    @jacekfreeman: Teoretycznie, praktycznie nigdy nie udało mi się zapisać kursanta, który nie skończył 18 roku życia.

    pokaż komentarz
    Influenza
  • jacekfreeman 0  

    @Influenza: no to może Wasz WORD coś wymyśla. Jak to WORD...

    pokaż komentarz
    jacekfreeman
  • plushy +16  

    Wszyscy rzucili się by zrobić kurs przed zmianą przepisów więc normalne jest że jak wtedy była "górka" to teraz jest "dołek", za jakiś czas wróci do normy.

    pokaż komentarz
    plushy
  • sylwke3100 +5  

    Tak w ogóle jaki był sens zmiany tych testów ? Bo chyba nie powiecie mi że to ma na celu poprawę bezpieczeństwa na drogach tylko zdaje mi się że ktoś musiał na tym nieźle zarobić (np twórcy oprogramowania do testów)

    pokaż komentarz
    sylwke3100
  • hann +6  

    @sylwke3100: ja odwrócę pytanie, a jaki był sens utrzymywania starych testów, gdzie było kilkadziesiąt pytań, ze kilkanaście wersji egzaminu, gotowe klucze do rozwiązania testu i spokojny zapas czasu, by zastanowić się i wrócić do poprzednich pytań,
    w nowej wersji jest mało czasu na reakcję i można wybrać tylko jedną możliwość, czyli warunki zbliżone do tych na drodze, mamy faworyzowanie myślenia w oparciu o wiedzę, a nie wyklepywanie na pamięć, czyż nie o to powinno chodzić w edukacji ?

    pokaż komentarz
    hann
  • Vein +4  

    @hann: gówno. "zbliżone warunki jak na drodze"? Czyli na drodze masz gierki słowne, zastanawianie się czy poprawną odpowiedzią jest to czy zwężenie jest obustronne czy obustronne i z prawej strony? Czy jadąc samochodem masz ograniczone pole widzenia do kąta sztywnej kamery? Wiesz, że człowiek ma o wiele szersze pole widzenia, jest w stanie obrócić się, dłużej przytrzymać wzrok na przeszkodzie/znaku by mózg mógł przetworzyć informację, a w przypadku dennych filmików nie ma takiej możliwości? Jeżdżę autem od 8 lat, zapewne nie zdał bym tych chorych filmikowych testów.

    pokaż komentarz
    Vein
  • RuskiHolmes +11  

    Przecież wcześniej wszyscy śpieszyli się, żeby zdać przed zmianą przepisów. Przecież wiadomo, że jeśli przepisy były prostsze to każdy kto planował zdawać na prawo jazdy w ciągu najbliższych 2 lat stwierdził, że się pośpieszy i zda w zeszłym roku. Na początku roku było trochę spóźnialskich zdających nowy egzamin, a teraz się skończyli i teraz zdają tylko ci, którzy wcześniej nie mogli z powodu granicy wieku. Zdający przecież wrócą za parę lat, bo będą zdawać ci, którzy w czasie wprowadzania zmian nie mieli w planach zdawać egzaminu w ciągu najbliższych kilku lat. Tak więc, proszę kończyć stękanie i się z tym pogodzić.

    pokaż komentarz
    RuskiHolmes
  • yetix +3  

    To teraz należy w starostwie założyć swój profil przed rozpoczęciem kursu? Czemu to ma służyć? Może niedługo będą automatycznie pobierali profile z Facebooka... A po egzaminie i tak musimy się tam pojawić. Kolejna zbędna biurokracja...

    pokaż komentarz
    yetix
  • ultra +2  

    @yetix: Tak u nas wygląda informatyzacja - czyli jakaś firma trzepie kasę na jeleniach a jelenie biegają z papierami po urzędach.

    pokaż komentarz
    ultra
  • LiberalnyLibertarianin +4  

    Amerykański system wyrabiania prawa jazdy wydaje się najbliższy kursantowi (to też zależy od stanu, ale mowa o generalnym wzorcu):
    1) własny samochód do nauki i do egzaminu,
    2) własny instruktor w postaci kogoś z najbliższego otoczenia, kto ma już prawko,
    3) 3 podejścia do egzaminu praktycznego,
    4) możliwość jazdy samochodem NIE POSIADAJĄC prawka! - wystarczy, by na fotelu pasażera siedział ktoś, to prawo jazdy posiada.

    Jest taniej, przyjemniej i luźniej. Czemu u nas się tę sprawę (ale i wiele innych) tak komplikuje? Fakt, że egzamin jest do przejścia, tylko po co musi być on aż tak stresogenny?

    Aaa, w ogóle już najśmieszniejszy jest fakt rozpisywania przez WORD-y przetargów na samochody do egzaminów. Nie dość, że zwycięzca ma zapewnioną darmową reklamę, to jeszcze będzie musiał zaopatrzyć w swoje samochody okoliczne szkoły, bo przecież każda z nich chce mieć "oficjalny" samochód, by ktokolwiek zechciał skorzystać z jej usług... U nas, w Gdańsku, bodaj w zeszłym roku WORD zmienił samochody z Punciaków na Yarisy - Toyota zaproponowała cenę zdecydowanie niższą, niż rynkowa, natomiast ceny salonowe jak były wysokie, tak pozostały. I tak np. szkoła nauki jazdy, do której chodziłem - malutka, prywatna firma, mająca zaledwie jeden samochód - upadła, właśnie przez zmianę aut "oficjalnych" w WORDzie.

    pokaż komentarz
    LiberalnyLibertarianin
  • spoleczny_smiec +1  

    @LiberalnyLibertarianin: Zawsze chodzi o kasę, ale nie można tego mówić wprost więc spece od PR formułują banały typu "to dla bezpieczeństwa", "trudniejszy test - lepszy kierowca". Dziwię się tylko, że ludzie się na to nabierają.

    pokaż komentarz
    spoleczny_smiec
  • rostu 0  

    @LiberalnyLibertarianin:
    Łatwiej się rządzi zastraszonymi ludźmi, łatwiej kontrolować i w sumie nawet nie protestują, tylko w skrajnych sytuacjach.

    pokaż komentarz
    rostu
  • monadproxy +4  

    Mówimy o B a co z innymi poważniejszymi kategoriami ? Kiedy zacznie brakować kierowców np na TIRy ? Otworzymy rynek pracy dla pracowników ze wschodu ?

    pokaż komentarz
    monadproxy
  • astromek +18  

    @Xizor: idź mądralo i zdaj tą teorię. 90% "już uprawnionych" kierowców nie zdałoby tego egzaminu. Coś tu jest postawione na głowie.

    Jakoś 70-letni dziadek - który prawo jazdy dostał 50 lat temu za umiejętność odpalenia wozu i przejechania kawałek do przodu, albo np. w woju (gdzie nie musiał umieć dokładnie nic), teraz w dodatku nie kumający gdzie przód a gdzie tył - jeździ bez żadnych problemów i kłopotów. Od zdrowego 25-latka wymaga się rozwiązywania szarady nie mającej nic wspólnego z umiejętnością poruszania się samochodem po polskich drogach i płacenia równowartości miesięcznej pensji za egzaminy. Paranoja.

    Egzaminy powinny być ZA DARMO. Chore jest to, że ośrodki egzaminacyjne zarabiają na oblewaniu swoich klientów. Ograniczona powinna być tylko ilość podejść do egzaminu na daną kategorię np. w ciągu jednego roku. Albo (żeby wyeliminować kompletnych "blondynów") okres czasu przed dopuszczeniem do ponownej próby powinien być wydłużany (np. dwukrotnie) po każdym nieudanym podejściu. Najpierw tydzień, potem dwa, miesiąc, dwa, cztery miesiące itd.

    Teraz gnoje korzystają z tego, że obecnie młody człowiek MUSI mieć prawo jazdy, żeby mieć jakiekolwiek szanse na rynku pracy. Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze.

    pokaż komentarz
    astromek
  • miki4ever -3  

    @astromek: Mozesz mi policzyc jak ci wyszlo 90%?

    Edit.

    A tak przy okazji, jasne, wszystko powinno byc za darmo, tzn placone z podatkow, tzn. wieksze podatki. Brawo, dobry pomysl.

    pokaż komentarz
    miki4ever
  • Strus -6  

    idź mądralo i zdaj tą teorię. 90% "już uprawnionych" kierowców nie zdałoby tego egzaminu.
    @astromek: Tak sobie tłumacz ;]

    pokaż komentarz
    Strus
  • hansix +7  

    @Xizor: przez umiejętności rozumiesz lepsze kojarzenie odległości w jakiej możesz się zatrzymać od znaku i drogi hamowania samochodu według przepisów?

    Uprościć kodeks, zaproponować odgórnie trzy-cztery klasy prędkości dozwolonej(osiedlówka, zabudowany, krajówka, autostrada lub droga podobna), wyjątki oznaczać znakami. Wyrzucić z egzaminów teoretycznych łapanie za słowa, sprawdzić kilka wiadomości z zasad zachowania się na skrzyżowaniach różnych typów i na egzamin praktyczny: jazda po mieście w dzień/w nocy z obowiązkowym wypadem na krajówkę na kilkanaście minut. W momencie zdania egzaminu dorzucać kodeks drogowy jako lekturę na dobranoc i wtedy można się przejmować odległością w jakiej masz stanąć od znaku, gdzie można parkować a gdzie nie. Bo teraz ludzie uczą się najpierw kodeksu i parkowania, a później bezpiecznej jazdy.

    pokaż komentarz
    hansix
  • astromek -3  

    @Strus:

    Tak sobie tłumacz ;]
    ty też...

    pokaż komentarz
    astromek
  • dog_meat +3  

    Wyrzucić z egzaminów teoretycznych łapanie za słowa

    @hansix: To chyba najważniejsze. W przypadku egzaminów teoretycznych wg starych zasad część pytań była tak sformułowana, że sprawiała wrażenie celowo mających wprowadzić w błąd (a nie miało to nic wspólnego ze znajomością przepisów).

    pokaż komentarz
    dog_meat
  • astromek +3  

    @miki4ever:

    Mozesz mi policzyc jak ci wyszlo 90%?
    a prywatna sonda okoliczna. Reakcje: "o takie głupoty pytają?" , "a to źle postawione pytanie było", "po co mi takie pierdoły wiedzieć".

    Weź pod uwagę, że to, co typowo jest podawane jako "przykłady pytań", "egzaminy testowe" - to tylko ułatwiona ściema. Prawdziwe testy możesz sobie tylko nielegalnie zatorrencić.

    A tak przy okazji, jasne, wszystko powinno byc za darmo, tzn placone z podatkow, tzn. wieksze podatki. Brawo, dobry pomysl.
    nie "wszystko", tylko to, co ułatwia ludziom pracę, zarabianie pieniędzy, korzystanie z wybudowanej za miliardy euro infrastruktury. Kurs powinien być płatny, firmy uczące prywatne i komercyjne, zdawalność absolwentów poszczególnych "szkół jazdy" powinna być jawna i dostępna w necie.

    Ale państwowy egzamin (zwłaszcza nieudany) nie może być źródłem zarobku dla państwowego "ośrodka". To zła motywacja.
    Państwo potem sobie zarobi - np. na akcyzie do paliwa.

    pokaż komentarz
    astromek
  • miki4ever -1  

    @astromek: czyli to 90% jest tak samo wiarygodne jak kazda inna losowa liczba.

    Jezeli chcesz zeby Panstwo placilo za cos wiecej, trzeba zwiekszyc podatki lub obciac innym(np. zlikwidowac panstwowe uczelnie).

    pokaż komentarz
    miki4ever
  • astromek +1  

    @miki4ever:

    czyli to 90% jest tak samo wiarygodne jak kazda inna losowa liczba.
    chcesz uściślić - rób swoją prywatną sondę ;)

    Przydałby się test na losowej próbce kierowców - ale na to raczej nie ma co liczyć.

    Jezeli chcesz zeby Panstwo placilo za cos wiecej, trzeba zwiekszyc podatki lub obciac innym
    Przecież napisałem, że ułatwienie dostępu do prawa jazdy daje więcej pieniędzy dla państwa, a nie mniej. Raz bezpośrednio (kierowcy to bardzo dojne krowy...), dwa pośrednio (samochód to narzędzie ułatwiające zarabianie pieniędzy, czyli również np. zarabianie na podatki).

    pokaż komentarz
    astromek
  • miki4ever 0  

    @astromek: Chyba sobie jaja robisz. Niby w tym momencie te kilka zlotych wpisowego to jest przeszkoda dla przyszlych kierowcow? LOL:D Jak kogos na wpisowe nie stac to tym bardziej nie bedzie go stac na benzyne lub samochod.

    pokaż komentarz
    miki4ever
  • Xizor 0  

    @hansix: To, że "kodeks" (który nie jest kodeksem tylko ustawą Prawo o ruchu drogowym) jest skomplikowany nie ulega wątpliwości. Tylko, że chcąc zdobyć prawo jazdy (dowolnej kategorii) godzisz się na zasady tam zawarte. Nauczenie się kilku liczb nie jest trudne. A moim zdaniem aby bezpiecznie poruszać się na drodze trzeba je znać. No i przestrzegać, stosując zdrowy rozsądek. Na razie nauka parkowania i kodeksu nie przynosi efektów bo część kierowców nie potrafi parkować i nie wie gdzie można się zatrzymać, a gdzie jest postój. A później płacz bo znaleźli mandat za wycieraczką.

    Masz jednak rację, że obecna forma egzaminów nie jest prawidłowa. Celem szkoleń nie jest nauczyć jeździć ( jak jest np. w Finlandii) tylko przygotować do egzaminu. A to jest głupie i niebezpieczne. Sam podczas kursu jeździłem ciągle po tych samych ulicach a naprawdę uczyłem się z Ojcem. Należy dodać, że prawo jazdy nie jest przymusem i dobrem niezbędnym do życia i nie każdy musi, a nawet powinien je posiadać.

    pokaż komentarz
    Xizor
  • astromek +1  

    @miki4ever:
    - liczy się motywacja WORD-ów, a nie uciążliwość konkretnej kwoty. Zarabiają na oblewaniu - i to jest chore. A, i skoro to takie grosze, to czemu się pultasz że chciałbym to zlikwidować?

    - wielu młodych nie planuje od razu kupna prywatnego samochodu, ale np. potrzebuje prawka żeby aplikować do roboty. Albo żeby mieć umiejętność i możliwość skorzystania z samochodu rodzica, czy też użycia samochodu w jakiejś losowej sytuacji (np. będąc "last man standing" po imprezie).

    Obecnie standardowe trzy podejścia to już ponad 500pln. Jeśli kierują na kolejny kurs, albo bodajże mija pół roku od podejścia - cena prawka zbliża się do ceny taniego pojazdu. Więc nie takie grosze.

    No i pisząc "ułatwienie" miałem na myśli nie tylko kwotę, ale przede wszystkim normalne testy, a nie jakieś rebusy obliczone na grę słówek.

    pokaż komentarz
    astromek
  • miki4ever 0  

    @astromek:
    Standardowe 3 podejscia? Moze po prostu naucz znajomych jezdzic, u mnie malo kto zdawal wiecej niz 1 raz:)

    Nadal nie pokazales mi komu mamy zabrac z budzetu. Gornikom, lekarzom?

    pokaż komentarz
    miki4ever
  • astromek 0  

    @miki4ever:

    Standardowe 3 podejscia? Moze po prostu naucz znajomych jezdzic, u mnie malo kto zdawal wiecej niz 1 raz:)
    masz jakiś dziwnie łagodnych egzaminatorów w okolicy albo dziwnie genialnych znajomych ;)
    Wejdź sobie na jakieś forum prawojazdowców - tam ludzie, którzy zdali, piszą, za którym razem.

    Nadal nie pokazales mi komu mamy zabrac z budzetu.
    Eh, trzeci i ostatni raz powtarzam - ułatwienie dostępu do prawa jazdy to ZYSK dla budżetu.

    Gornikom, lekarzom?
    ale akurat im bym z tego kasy nie dodawał.

    pokaż komentarz
    astromek
  • miki4ever -2  

    @astromek: Normalni ludzie. Na forach zawsze sa gorzkie zale, jak ktos zda to na nie nie chodzi, bo po co. To tak jak mialem kiedys operacje serca, mialem bardzo duzo procent szans na przezycie, ale na forach same smiertelne przypadki.

    Niby gdzie jest zysk dla budzetu. Czy znasz chociaz jedna osobe, ktora zrezygnowala z prawka, bo nie chciala wpisowego wplacic, a miala byc zawodowym kierowca?

    pokaż komentarz
    miki4ever
  • astromek +1  

    @miki4ever:

    jak ktos zda to na nie nie chodzi, bo po co
    bias jest zarówno w kierunku "nie wchodzi na fora", jak i w przeciwnym (wchodzi bo np. chce się pochwalić).
    Teraz ja mogę się spytać, skąd bierzesz swoje "zawsze" ;)

    Niby gdzie jest zysk dla budzetu.
    ok, tak na szybko,
    od samego początku:
    - podatek przy zakupie pojazdu
    - podatki w cenie paliwa
    - robota dla mechaników i dostawców części, którzy płacą podatki
    - robota dla firm ubezpieczeniowych, które płacą podatki
    - ułatwienie zarabiania pieniędzy przez kierowcę (pojazd prywatny) lub jego pracodawcę (służbowy), płacących podatki
    - zarobek dla samorządów (opłaty parkingowe itp)

    mało? Lepiej kandydata na kierowcę udupić na egzaminie i zarobić Nx200pln? A jeszcze lepiej delikwenta odstraszyć od zdawania w ogóle, jeśli nie będzie mu prawko na gwałt potrzebne?

    Czy znasz chociaz jedna osobe, ktora zrezygnowala z prawka, bo nie chciala wpisowego wplacic, a miala byc zawodowym kierowca?
    A dlaczego uważasz, że tylko zawodowy kierowca zarabia dla budżetu?

    pokaż komentarz
    astromek
  • astromek 0  

    @marlow: @miki4ever:

    20% zdawalności to więcej niż wspomniane 10%
    ale ja pisałem o 10% wśród aktualnych "miszczów kierownicy", a nie kandydatów, którzy ryją pytania jak dzikie reksy.
    Rozumiem, że posiadający prawo jazdy (oraz lata doświadczenia za kółkiem) kierownik samochodu taki test na prawo jazdy (zarówno teorię jak i praktykę) powinien z łatwością zdać z marszu, bez żadnego zakuwania.
    I tu mocno wątpię w 20%-ową szansę na sukces. Śmieszny był przecież ten przypadek, kiedy kierownik któregoś WORD-u najpierw przytekścił, że "egzamin jest lepszy, a każdy dobrze przygotowany kandydat bez problemu zda", a potem sam oblał.

    pokaż komentarz
    astromek
  • marlow 0  

    @astromek: Tak czy inaczej można sobie skorelować wyniki:D

    Zielona Góra jeżeli dobrze pamiętam. Albo Jelenia.. i dziwne, że nie zostało mu odebrane prawko, przecież stwarza zagrożenie nie znając zasad poruszania się po drodze:x

    pokaż komentarz
    marlow
  • Altar via Android +3  

    Spoko, Czechy, Litwa, ostatecznie UK czekają. Ja sam, choć mam prawo od kilkunastu lat, zamierzam sobie zrobić "zapasowe" w Anglii, a jako bonus, na motocykl. U nas? Hahaha :)

    pokaż komentarz
    Altar
  • BozoWporzo +3  

    i wcale się nie dziwię, wśród moich znajomych też znajdzie się kilka osób, które czekają na lepsze czasy, bo a nuż wordy się opamiętają

    pokaż komentarz
    BozoWporzo
  • oruniak 0  

    @BozoWporzo: Co mają wordy do gadania

    pokaż komentarz
    oruniak
  • travini 0  

    No i premier obiecywał że rozwiąże problem dróg? Nie ma kierowców, nie ma dróg - problem solved :-))))

    pokaż komentarz
    travini
  • DamianPabianice 0  

    Bez przesady takie apogeum jakie mieli w 2012 r. zredukuje im straty w 2013.
    Poza tym dużo osób, które przed tym 19 stycznia zdawało egzaminy teoretyczne, do dziś nie zdało praktycznych.
    Auto szkoły sprzedadzą multum dodatkowych godzin.

    W 2012 nie protestowali przed zmianami w ustawie tylko chcieli zarobić jak najwięcej.
    Nie czytajcie takich bredni.
    Pseudo auto szkoły, w których chcą zarobić jak najwięcej nie szkolić, a cieszyć, się jak kursant nie zda, bo wykupi kolejne godziny.

    pokaż komentarz
    DamianPabianice
  • Nosliw 0  

    I bardzo dobrze, mniej korków bedzie.

    pokaż komentarz
    Nosliw
  • sabi13 0  

    Mniej będzie wypadków...kierowca musi być myślący i przewidujący...może zrobi się luźniej na kiepskich drogach ;)

    pokaż komentarz
    sabi13
  • bartpl -1  

    Liczy się ŚREDNIA przed nowymi egzaminami zgarnęli tyle ile normalnie zarabiają w ciągu pół roku więc po hossie musi być bessa.

    pokaż komentarz
    bartpl
  • LiberalnyLibertarianin -1  

    To są zestawienia statystyczne zdawalności z Pomorskiego ORD-u, na rok 2011, czyli wtedy, gdy egzaminy były ponoć "łatwiejsze":
    http://www.pord.pl/doc/statystyki_egzaminow.pdf

    Rok 2011:
    Kategoria B:
    Wynik negatywny:
    - egzaminu teoretycznego: ok. 21%
    - egzaminu praktycznego: ok. 75%

    Ponad 3/4 egzaminów kończy się wynikiem NEGATYWNYM. Przecież to czysty zysk dla WORDu.

    pokaż komentarz
    LiberalnyLibertarianin
  • xircom2 via iOS 0  

    @LiberalnyLibertarianin: no były łatwiejsze, czego nie rozumiesz z tabelki? ;)

    BTW: 13,5k niezdanych egzaminów na placu :D

    pokaż komentarz
    xircom2
  • jodlasty +4  

    Obecnie po Siedlcach jeździ bardzo mało elek.
    Natomiast jeszcze przed nowym rokiem, to była jakaś masakra.
    Na każdym skrzyżowaniu stała jakaś "L"ka

    pokaż komentarz
    jodlasty
  • Ian -5  

    @jodlasty: oo ziomal z Siedlec :) byłem dzisiaj na mieście i potwierdzam.

    pokaż komentarz
    Ian
  • michciu +68  

    @simperium: koszty stałe?

    pokaż komentarz
    michciu
  • Qfarcowy +57  

    @simperium: Zwalniasz wszystkich - masz mniej kursantów, godziny jazdy są nieatrakcyjne, firma traci w oczach potencjalnych klientów ze względu na długi czas samej nauki itp.

    Oddajesz pomieszczenie - No tak, i zapraszasz wszystkich kursantów do siebie do domu do kuchni. Zamiast placu manewrowego, może do tesco między wózkami uczyć się łuku?

    koszt stały to ZUS - HURA! Mam firmę i jedynym moim kosztem stałym jest ZUS. Zarabiam miliony bez jakiegokolwiek wkładu. Super -_-

    pokaż komentarz
    Qfarcowy
  • michciu +8  

    @simperium: tak tylko na bilansie, podsumowaniu, powiedzmy kwartalnym, przy braku kursantów, braku wpływów, wyjdzie strata i to o to chodzi pewnie. Masz rację pojęcie straty jako "mogło być tyle, ale nie ma i jest strata" jest wypaczone, można to nazwać niedoszacowaniem lub złym oszacowaniem.

    pokaż komentarz
    michciu
  • matips +9  

    Nie może być stratą coś, co nie jest pewne.

    @simperium: Jak to nie możesz.? Czyli jeśli kupiłem na giełdzie papiery firmy, która zbankrutuje po 5 miesiącach to nie miałem strat, bo jej dobre prosperowanie nie było pewne? Bzdura. Zgodnie z twoją logiką prawie żadna firma nie traci - ona co najwyżej nie zarabia na tyle by pokryć wydatki. Jeśli firma ma coraz mniej klientów i ogólnie cały rynek skurczył się to firma musi redukować marżę i/lub skalę działania. To z kolei oznacza, ze spadła wartość firmy (powiązana ściśle z oczekiwanymi zyskami), czyli właściciele ponieśli realną stratę.
    Jej oszacowanie jest proste: wystarczy porównać kondycję sektora z analogicznym okresem sprzed roku do sytuacji obecnej.

    pokaż komentarz
    matips
  • Altar via Android +3  

    @simperium: Brak zysku nie jest stratą, to oczywiste. Ale koszty stałe bardzo łatwo policzyć. Teraz odejmujesz je od przychodu i jeśli wychodzi Ci minus - masz stratę. Naprawdę, nie błysnąłeś dziś intelektem i jeszcze się upierasz ;)

    pokaż komentarz
    Altar
  • simperium -4  

    @Altar: upieram, ponieważ generalnie piszemy o dwóch różnych sprawach. Ja, zwracam uwagę na fakt, że po prostu zarabiają znacznie mniej, ale nie, że od razu tracą. O tym, że tak się stanie, było wiadomo od dawna, można było się do tego odpowiednio przygotować i osiągać znacznie mniejszy zysk, ale nie oznacza to od razu straty. Wyobraź sobie takiego rolnika, który zimą nie zbiera nic z pól. Rozumiem zatem, że rolnictwo jest w pełni niedochodowe, bo poza czasem plonów przynosi same straty?

    Po prostu nie ma sezonu i tyle. Występuje to w wielu branżach (chociażby sporty letnie, czy sporty zimowe) i nikt nie nazywa tego stratą. ZUSy i opłaty stałe, to wydatki, które można było przewidzieć, ani nagle nie wzrosnęły, ani nikogo nie okradziono. Ponadto, właściciele nie muszą płacić komuś tam za kursanta, więc tutaj również nie ma straty.

    Tak, możliwe, że nie zarabiają, ale to nie oznacza nagle straty. Zwrot całkowicie nieadekwatny do sytuacji. Widzę podobną analogię jak w przypadku antypiratów, którzy uważają, że tracą na piractwie, tylko dlatego, że nie zarabiają tyle, ile im się marzyło.

    pokaż komentarz
    simperium
  • matips +1  

    @simperium: Ale tu chodzi nie o brak sezonu, a zmianę przepisów która odstraszyła klientów. Nie ma sezonu - to jedno, ale nałożyło się to z odstraszająco niską zdawalnością nowego egzaminu.

    Przemysł ten ma poza tym bezsensowne metody liczenia "strat" jakie ponosi. Kiedyś licząc tą metodą oszacowano straty przemysłu fonograficznego USA na więcej niż produkuje ich gospodarka. Uważają, każdy kto pobrał "dzieło" nielegalnie kupiłby je w sklepie za 30 zł gdyby piractwa nie było. Gdyby w magicznym świecie to założenie było prawdziwe, to działania piratów rzeczywiście przynosiłyby stratę wytwórniom. Kolejną kwestią różniącą antypiratów od omawianego przypadku jest to, że wytówrnie nigdy tak naprawdę nie miały tych zysków czy klientów: piractwo towarzyszy im od zbyt dawna by powiedzieć, że piractwo odciągnęło ich od wytwórnii. Zresztą najczęściej pracą ludzie kupujący przy okazji najwięcej dóbr kultury.

    Skoro kłucimy się o znaczenie słów: strata:

    «to, co się przestało posiadać; też: fakt, że się przestało coś posiadać»
    Zmiana sposoby egzaminowania przyniosła zmniejszenie zysków. Szkoły miały zyski, teraz ich nie mają czyli je straciły. Stało się to na skutek zmiany przepisów, a w znalezisku pokazano te powiązanie. Zmianę zysków można przeliczyć na zmianę wartości firmy szkoleniowej.

    pokaż komentarz
    matips
  • Altar 0  

    @simperium: Rozróżniamy więc brak prognozowanych zysków od straty - fajnie. Nie wiem tylko, dlaczego założyłeś, że przemysł nauki jazdy szacuje zyski tak jak firmy fonograficzne, które są kuriozum na skalę światową. Ja zakładam dobrą wolę i przyjmuję, że szacują je w sposób, który przedstawiłem.
    Zwróć uwagę, że cytowany facet powiedział, że styczeń był całkowicie martwy, a w lutym pojawiło się kilku klientów. Zdajesz sobie sprawę, że kilku klientów nie jest w stanie pokryć kosztów szkoły jazdy?

    Kolejna rzecz - mylisz pojęcia, pisząc o biznesie sezonowym. W takim pojmowaniu, dosłownie każdy teoretycznie biznes jest sezonowy, bo np. wszystkim spada w wakacje, a rośnie w święta. Ale to jest normalne podliczanie mniejszego i większego zysku (lub strat, jeśli się pojawią).
    Typowo sezonowe są za to turystyka (choć obecnie też już nie bardzo), handel w miejscowościach turystycznych, czy właśnie rolnictwo. Oni liczą zwoje zyski i straty w innych przedziałach czasowych. Ale jeśli taki rolnik (w co nie wierzę), lub biuro podróży (to już prędzej) odniesie realną stratę w skali roku (w sensie, że dzielimy dochód / 12), to też nie można się czepiać takiemu ujmowaniu sprawy.

    pokaż komentarz
    Altar
  • ukradlem_ksiezyc 0  

    @simperium:
    _ wiesz, ale brak zarobku nie można nazwać stratą._
    Urząd Skarbowy pewnie by to nazwał korzyścią i opodatkował.

    pokaż komentarz
    ukradlem_ksiezyc
  • atomowy_zenon via iOS 0  

    @simperium: http://pl.m.wikipedia.org/wiki/Koszt_alternatywny

    pokaż komentarz
    atomowy_zenon
  • atomowy_zenon via iOS 0  

    @simperium: http://pl.m.wikipedia.org/wiki/Koszt_alternatywny

    pokaż komentarz
    atomowy_zenon
  • benethor 0  

    To, że nie zarabiają, nie oznacza od razu, że tracą.

    @simperium: jeszcze Cię EA, Ubisoft, ZAIKS i MAFIAA nie nauczyły? Jak śmiesz myśleć inaczej, niż że jak nie zarabiają, to od razu tracą, piracie przebrzydły, arrrr?

    pokaż komentarz
    benethor
  • jakubste 0  

    @simperium: Nie można "oddać pomieszczenia", bo OSK ustawowo muszą posiadać biuro, salę wykładową i kibel.

    pokaż komentarz
    jakubste
  • RomeYY 0  

    Nie dziwię się, że ludzie wymiękają. Patrząc na nasze szkolnictwo, gdzie nie uczy się myśleć a tylko zdawać na pamięć lub według określonego klucza, to dla pewnych osób ciężko zdać teraz teorię na prawku, choć testy są proste dla kierowców z doświadczeniem.

    pokaż komentarz
    RomeYY
  • spoleczny_smiec 0  

    @RomeYY: Nie są proste o czym świadczy chociażby fakt, że nie zdał dyrektor jednego z WORD-ów czy dziennikarze motoryzacyjni. "Przykładowe" testy dostępne na necie a prawdziwe to jak niebo a ziemia.
    Jeżeli ktoś zdał teorię bo wykuł na pamięć to tak czy siak musiał popisać się znajomością przepisów podczas testu praktycznego. Najczęściej uczono się na pamięć odpowiedzi do pytań dziwnie sformułowanych (typu: "Kiedy trzeba mieć włączone światła? a)zawsze b)w tunelu c)w nocy).
    Inna sprawa, że zdawalność na prawo jazdy nie ma większego wpływu na ogólne bezpieczeństwo na drogach.

    pokaż komentarz
    spoleczny_smiec
  • nico112 -2  

    Nie dziwię się, że ludzie wymiękają. Patrząc na nasze szkolnictwo, gdzie nie uczy się myśleć a tylko zdawać na pamięć lub według określonego klucza, to dla pewnych osób ciężko zdać teraz teorię na prawku, choć testy są proste dla kierowców z doświadczeniem.
    Jak wprowadzili, że trzeba myśleć na egzaminach to od razu widać efekty. A myśleć trzeba się nauczyć samemu, szkoła ma dać tylko wiedzę którą możesz wykorzystać jak chcesz.
    @RomeYY:

    pokaż komentarz
    nico112
  • Promozet1 -2  

    Po każdej zmianie tak było. Szukanie sensacji.

    pokaż komentarz
    Promozet1
  • jarek-mazur -4  

    Nowy teoretycznego nie udało mu się zdać, zainstalowałem sobie bo stwierdziłem, że nie może być tak trudny. Jednak niektóre pytania są tak skonstruowane, że czasami po prostu nie wiesz co zaznaczyć: typu obrazek jak przejeżdżasz obok samochodu z naprzeciwka i odpowiedzi: czy wyminąłeś auto czy wyprzedziłeś. WTF ? Zaznaczam, że minąłem, a tu sorki, zła odpowiedź. Takich pytań głupich, bezsensownych, źle skonstruowanych jest masa. Dodatkowo, żeby wprowadzić w błąd twój wzrok, do podobnych pytań są np. takie same zdjęcia więc często z pośpiechu można zaznaczyć złą odpowiedź, od tak z automatu. Starej teorii uczyłem się jeden dzień, testy strzelałem bezłbłednie a i tak wiadomo że weryfikuje ulica. Mam koleżankę która zdała za pierwszym razem, bezbłędnie przygotowana pod egzamin, niestety już dawno skasowała swoje Stilo.

    pokaż komentarz
    jarek-mazur
  • 5.h via Android 0  

    @jarek-mazur: Przeciez testy są utajnione. Więc jak mogłeś je zainstalować je?

    pokaż komentarz
    5.h
  • jarek-mazur 0  

    @5th: No to bardzo dziwne, bo kumpel dostał płytkę razem z materiałami do nauki ale jak uważacie. Nie wiem czy to te oficjalne państwowe ale kumpel twierdzi, ze pytania się zgadzają a zdaje już 3 razy teoretyczny. Ale przywykłem, że ludzie znają tutaj bardziej rozszerzoną rzeczywistość i wiedzą lepiej.

    pokaż komentarz
    jarek-mazur
  • 5.h 0  

    @jarek-mazur: Za to Ty wraz ze znajomymi jesteś wszechwiedzący. Tylko jakoś wierzę bardziej mediom niż tajemniczemu kumplowi, który może pociskać głupoty aby wytłumaczyć swoją nieudolność.

    Po drugie - nowa baza pytań egzaminacyjnych nigdy nie zostanie upubliczniona. Jak poinformowało nas Ministerstwo Transportu – chodzi o to, aby kursanci uczyli się przepisów, a nie samych testów

    Pierwsze źródło http://moto.onet.pl/1674896,1,nowy-egzamin-na-prawo-jazdy-mamy-pytania,artykul.html?node=5

    Znacznie zwiększona zostanie również pula pytań, a dostęp do większości z nich nie będzie możliwy.

    Drugie http://www.mmsilesia.pl/427859/2013/3/3/egzamin-na-prawo-jazdy--nowe-zasady?category=drogowe

    Oczywiście media lubią przekłamywać szczególnie na tematy gdzie potrzebna jest fachowa wiedza ale znalazłem też notkę egzaminatora na jego blogu. Notka dotyczyła nowego egzaminu i zaczynała się takimi słowami

    Wbrew powszechnej opinii, pytania w powyższym zakresie są łatwe o ile nawet można by je określić jako bardzo łatwe

    http://www.kse-egzaminator.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=215:nowy-egzamin-teoretyczny-pierwsze-wraenia&catid=1:aktualnosci&Itemid=2

    pokaż komentarz
    5.h
  • jarek-mazur 0  

    @5th: W takim razie po co szkoły nauki jazdy rozdają płytki z testami ? Żeby wprowadzić kursantów w błąd ? JA rozumiem, że w internetach wszyscy kłamią, ale możesz mi powiedzieć co wygram za to że ktoś stwierdzi, że nie kłamię ? Czy po prostu już nie można wyrażać swojej opinii na temat tego co się widziało ? Tak jak mówiłem, nie wiem czy to oficjalne testy - zapraszam do Olkusza, zapisać się na kurs to będziesz wiedział, czy mam lecieć po płytkę, zrobić obraz i wrzucić na torrenty ? Apropo samych pytań, tak pytania są łatwe ale źle konstruowane - zawierają słówka typu "tylko" . Pytanie typu: Czy na tym skrzyżowaniu kierujący ustępuje pierwszeństwa samochodom nadjeżdżających tylko z prawej strony ? TAK, NIE. Najgorsze jest to, że na takie pytania jest najmniej czasu, do 20 sekund. Owszem łatwe ale człowiek czyta często wybiórczo konstruując całe zdanie i takie "TYLKO" łatwo przeoczyć w tak krótkim czasie - słowo klucz ustępuje - znak na zdjeciu ustepuje - zaznaczasz TAK. Na pytania typu Co oznacza ten znak na parkingu (znak dla niepełnosprawnych) - 3 krótkie banalne odpowiedzi i 60 sekund. WTF ?

    pokaż komentarz
    jarek-mazur
  • porBorewicz07 -5  

    Strzelili sobie samobója:)

    pokaż komentarz
    porBorewicz07
  • vokus -7  

    w sumie to dobrze, będzie mniej debili na drogach. Jak wyjeżdżałem do tej pory w Radomiu ( na szczęście już dawno nie miałem okazji ) na ulicę i widziałem co trzeci samochód L-kę to szlag mnie trafiał. Prawdą jest, że szkół nauki jazdy było za dużo, kursantów było za dużo, a ludzie z prawem jazdy nie umieli jeździć. Ja tam się ciesze

    pokaż komentarz
    vokus
  • Ranven 0  

    @vokus: Polaczek-cebulaczek.

    pokaż komentarz
    Ranven
  • plushy -3  

    @leleszek: Oczywiście ty jesteś mistrzem kierownicy i jeździsz szybko ale ostrożnie?

    pokaż komentarz
    plushy
  • ultra +5  

    @leleszek:

    Nie każdy musi umieć pisać nie każdy posiadać komputer nie każdy pracować i nie każdy jeść.
    Nie każdy musi pisać bzdury na wykopie.
    Pierdzielenie i ideologia z dupy .
    W USA każdy musi bo prawko to podstawowy dokument nie da się inaczej żyć a ma je 80-letnia babcia i każdy tępak i jakoś ludzie masowo nie giną.

    pokaż komentarz
    ultra
  • H...m 0  

    @ultra: Porównaj drogi w USA do tych w Polsce.

    pokaż komentarz
    H...m
  • ultra +3  

    @Harem:
    Możemy jeszcze porównywać zarobki ceny paliw i rozmiary silników oraz zakupy za 50 tylko co to zmienia.

    Ja piszę o tym że robi się u nas z prawa jazdy jak i każdej urzędowej bumagi sacrum a z obywatela idiotę i petenta , ze spraw błahych - bariery , z informatyzacji jej satyrę czyli sztafetę z papierkami .

    pokaż komentarz
    ultra
  • H...m 0  

    @ultra: W USA ruch samochodem jest prostszy chociażby na to, że mają o wiele szersze drogi. To był ten argument na to, dlaczego ludzie masowo tam nie giną.

    pokaż komentarz
    H...m
  • ultra +1  

    @Harem:
    Bez przesady że będą ginęli gdy zdanie prawa jazdy będzie prostsze - szarżującego dresa trudny egzamin nie odsieje ,zapewne zda z wysiłkiem jak inni.
    Żaden kurs na prawko nie wyszkoli doświadczonego kierowcy i nie od tego jest kurs bo trwałby pół roku codziennej jazdy.
    Gdy miałem 16 lat i dostałem prawko nikt nie zakładał że będę bezstresowo i super sprawnie jeździł.
    Nikogo nie zabiłem i żaden z moich kumpli z klasy którzy ze mną zdawali.

    pokaż komentarz
    ultra
  • benethor 0  

    @Radbard: gabaryt takiego F150 też ma wpływ na przeżywalność w wypadkach :P

    pokaż komentarz
    benethor
  • MlodyDziadzioSpamer 0  

    @leleszek: Jakby to praktyka była trudniejsza - to jeszcze ok, wpływ na bezpieczeństwo mogłoby mieć. Ale teoria, w której zawarte są pytania pokroju "jaka jest roga hamowania samochodu jadącego 90km/h na mokrej drodze" nie wpływa na bezpieczeństwo.

    No i jakby nikt nie jeździł samochodami, to w ogóle nie byłoby wypadków. Zdelegalizować samochody!

    pokaż komentarz
    MlodyDziadzioSpamer
  • Xuma +9  

    @milopuch: A wiesz co. Faktycznie na co dzień jeżdżę drogą gdzie trenują "L-ki". I jakby ich mniej się zrobiło ;-)

    pokaż komentarz
    Xuma
Otomoto.pl