•  

    Kupiłem dwa, jak były po 250zł, sprzedałem jednego za 500zł a jednego sobie zatrzymałem - co będzie to będzie. :]

    Edit: A wykopię, niech panikują i sprzedają. Będzie na dnie to kupię sE je wszystkie! O! :]

    •  

      @parsiuk:
      Musimy się podziałkować ;)

    •  

      @parsiuk: 1 BTC = około 300 zł (obecnie). A wyobraź sobie jak musi sobie pluć w brodę człowiek, który 3 lata temu kupił dwie pizze za 10,000 BTC :)

    •  

      @sowiq: Gdzie teraz za 300zł kupisz 1BTC? :)

    •  

      @NetJaro: Na https://mtgox.com/ najniższa dzisiejsza cena była 331.48 zł. Myślę, że przy obecnym trendzie jutro nie będzie problemu kupić za 300. Ja już szykuję kasę, hehe. Przy obecnym kursie i tak wzbogaciłbym się o jakieś 1000% biorąc pod uwagę cenę zakupu (dobre 2 lata temu) :)

    •  

      @sowiq: Właśnie wszedłem i patrzę na moje transakcje.. jedna ;) Nieudana, 2 miesiące temu. 1BTC kosztował wtedy 97zł :-)

    •  

      @NetJaro: #tyleprzegrac ;)

      Ja mam obecnie 3.5 BTC kupione za około 120 zł. Założyłem sobie, że albo za X-naście lat kupię sobie za nie mieszkanie, albo stracę 120 zł :) Póki co wszystko idzie w bardzo dobrym kierunku :)

    •  

      @parsiuk: ja kupiłem prawie 2 lata temu po 80pln w sumie 10 BTC, następnego dnia ktoś komuś ukradł pół miliona $ w BTC, i bitcoiny zaczęły pikować-zostało mi ze 200pln. Potem admin kantoru (bitomat.pl?) w którym trzymałem kasę wyłączył ram na którym trzymał portfele:D. Potem MtGox wykupił bitomat i znowu miałem moje 10BTC:. Następnie dałem się nabrać ruskim scamerom na fałszywą stronę mtgoxu-na szczęście nie pamiętałem hasła:D

      Sprzedałem moje bitcoiny miesiąc temu po 160pln -200% zysku. Mtgox przelewał mi kasę na konto 3 tygodnie, bo oficjalnie mają limit przelewów z polskiego konta gotówkowego, a ja podejrzewam, że przewalili kasę userów i wypłacają z tego co napłynie. Zanim kasa doszła bitcoiny stały po 500 pln.

      Trochę plułem sobie w brodę, ale chrzanię taką walutę w której na drugi dzień możesz się obudzić goły.

    •  

      Trochę plułem sobie w brodę, ale chrzanię taką walutę w której na drugi dzień możesz się obudzić goły.

      @dixx: Powiedz to obywatelom Cypru :D

    •  

      @sowiq: no obecnie dywersyfikacja to chyba podstawa...
      A ja się nauczyłem, ze lepsze mieć 160pln, niż wirtualnie 500 ;) -chociaż PLN też są wirtualne,,,,

    •  

      Trochę plułem sobie w brodę

      @dixx: a ja sprzedałem 76 bitków po 62zł, z zyskiem ale twoje plucie w brodę wypada troszkę mizernie przy mnie

    •  

      @Ratll: jw. zysk/strata nie istnieje póki go nie zrealizujesz-my zarobiliśmy, nie martw się, za tydzień nakupisz nowych po 62pln

    •  

      @dixx: wszystko zależy od tego jaki kurs będzie jutro

    •  

      @sowiq: załóżmy że miałem 1000btc i je dziś sprzedałem po 800pln. I co teraz? Jak wypłacić tą kasę ?
      Zrobić przelew na konto ? To się skarbowy przyczepi.
      Zapłacić podatek ? Ale wtedy inna służba się znajdzie, żeby prześwietlić kolesia co nagle milion zarobił.
      Kombinować ? Prać pieniądze jak Walter White ? Trochę szkoda nerw.

    •  

      @ggrze5:
      Mów że z nierządu!

    •  

      @ggrze5: Otwierasz firmę w Wyoming, przelewasz kasę na konto firmowe jako zysk, transferujesz do polski - profit!

    •  

      załóżmy że miałem 1000btc i je dziś sprzedałem po 800pln. I co teraz? Jak wypłacić tą kasę ?

      @ggrze5: No właśnie tu jest problem. Teoretycznie powinno wystarczyć zapłacenie podatku od tej kwoty i powinieneś być czysty. Ale jak byłoby to w naszym, polskim, realnym świecie, to cholera wie :)

    •  

      @sowiq: gratuluje podejścia :) 4 miesiące temu przez zmianą nagrody były po 40 zł / BTC :) logiczne masz myślenie :)

      2 lata temu też była taka spekulacja i z 25 zrobiło się 200 zł :) po czym spadła dalej na 25 i cena była stabilna prawie przez rok :)

    •  

      @ggrze5: skarbowy się nie czepia o takie bzdurne pieniądze, poza tym 99% przypadków kontroli skarbowego to donos sąsiadów. US musi mieć zgodę sądu żeby prosić bank o wgląd na Twoje konto. Nie siać paniki :-)

    •  

      Teoretycznie powinno wystarczyć zapłacenie podatku od tej kwoty i powinieneś być czysty.

      @sowiq: jak już Ci zależy to możesz wpisać w rubryczkę z innymi źródłami dochodu i zapłacić normalnie dochodowy:18% od kwoty sprzedaży minus kwota kupna

    •  

      @dixx: przy takiej kwocie to predzej 32%

  •  

    Wstyd się przyznać że nie wiem ale - gdzie i jak kupić bitcoina? to waluta w formie fizycznej?

  •  

    Kto używa BitCoin? Nikt. Kto kupuje w celu sprzedaży? Wszyscy. No i to powód tej górki :)

  •  

    Przewodnik wycieczki informuje:

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Padło wszystko ponieważ rynek jest zbyt płytki. W nocy na silkroad była transakcja na 2mln dolarów, a kupic sprzedał je od razu ponieważ dał cenę 30% niższą niż w kantorach. Zaczęła się panika i każdy sprzedawał, żeby coś jeszcze ugrać.

  •  

    Gox laguje i wszyscy sprzedają w panice. Powtórka sprzed 2 tygodni. Ja swoich coinów nie sprzedaję, bo robienie tego teraz to głupota. Kiedy MtGox się upora z problemami, na pewno znajdą się ludzie którzy nie przegapią okazji i kupią w dołku. To wg mnie spowoduje że po jakimś czasie cena powróci do poziomu sprzed krachu,

  •  

    k##@a, zawału dostałem :(

  •  

    Krachy, nawet nagłe i bolesne są naturalną częścią zdrowej gospodarki. Nienaturalne jest wykładanie fortun na zapobieganie im (jak np. ratowanie banków). W normalnej sytuacji, przy porządnym krachu tracimy powiedzmy 50% oszczędności i połowę wartości mieszkania, ale za 7 lat nikt o tym nie pamięta. A te pożyczki dla banków jeszcze wnuki będą spłacać.
    Bitcoin sobie poradzi.

    •  

      @division_by_zer0: "ale za 7 lat nikt o tym nie pamięta"
      Nie pamięta, bo dawno jest na bruku i nie ma się z czego odkupywać.
      Nie wiem, tak lubisz tracić co 7 lat 50% oszczędności i pracę?

    •  

      @szaqal: No jasne, od razu nazwij mnie bolszewikiem kiedy brakuje ci argumentów.

      Nie wiem czy ktokolwiek z was zna się na współczesnej ekonomii, ale obecnie w każdym państwie na świecie dąży się do tego aby cykl koniunkturalny był jak najpłynniejszy. Spowodowane jest to właśnie jego wahaniami wywołującymi m.in. kryzysy, które wcale nie są zdrowe dla gospodarki jak twierdzi @division_by_zer0 . Najlepiej będzie jak sobie to wyobrazicie: Macie przedsiębiorstwo, zatrudniacie w nim 40 osób, a potem coraz więcej, rozwijacie się dobrze, dokupujecie nowy sprzęt. To okres ożywienia. Kiedy więcej sprzedajecie, macie większe obroty i naturalnie musicie rozrastać się powierzchniowo i logistycznie. Następnie produkcja zaczyna spadać, bo przychodzi recesja. Aby utrzymać firmę trzeba zrobić cięcia, więc zwalniacie pracowników (wzrost bezrobocia), sprzedajecie maszyny (a ponieważ jest recesja w tym segmencie więc mało kto chce je kupić i idą po taniości), tniecie etaty (ludzie się wk!#$ieni, że harują tyle samo za mniejszą kasę i co gorsza boją się utraty pracy), a wy macie coraz mniejsze zyski i nie wiecie, czy odpowiednio szybko zareagowaliście na recesję, aby w ogóle tę firmę jeszcze utrzymać.

      We współczesnym wariancie ekonomii okres ożywienia jest odpowiednio "utemperowany", aby przychodzący po nim okres recesji nie był zbyt duży. Dzięki temu w dłuższym terminie, w wyniku braku tak duży wahań przedsiębiorstwo ma znacznie większe szanse na równomierny rozwój.

    •  

      @Moloch99: Rozumiem Twoje racje, ale mamy zgoła inny pogląd na te sprawy. Dla mnie rozwój nie ma być równomierny i stabilny. Trzeba rękami, nogami i zębami walczyć o jak najlepszy byt tu i teraz! Jutro może nas tu nie być. A dwa razy mocniej trzeba się spiąć w czasie kryzysu. Stal hartuje się w ogniu.

    •  

      @Moloch99: Część Twoich przykładów trochę na siłę. Weźmy np. - "sprzedaje maszyny po taniości w wyniku recesji". Co z tego? Potencjał i tak zostanie spożytkowany, po okresie recesji ktoś wystartuje z nowymi maszynami bo wykorzystał okazję. Ty o tym piszesz tak jakby wszystko poszło na stratę dla gospodarki.

    •  

      @Moloch99: Firma to nie człowiek. Może zbankrutować. Jeśli bankrutuje to znaczy że ktoś inny zaspokaja potrzebę która uzasadnia istnienie tej firmy taniej lub lepiej. Im szybciej taka firma padnie tym lepiej dla ludzi w niej pracujących. Natomiast maszyna sprzedana dalej może pracować gdzie indziej! Tu się kogoś zwolni ale ktoś inny zatrudni do obsługi tej maszyny... Ten złagodzony wzrost skończy się wielopokoleniowym kryzysem. Wtedy też będziecie narzekać że to wina kapitalizmu choć wcale go już nie ma.

    •  

      @Readonyou: W tym przykładzie gospodarką jestem "ja" więc tak, jest to strata dla gospodarki.

    •  

      @Moloch99: Zabawne że piszesz coś takiego po próbie obrony interwencjonizmu.

    •  

      @Readonyou:
      @dred:
      Podajcie mi jeden przykład gospodarki państwa, które w ogóle nie stosuje interwencjonizmu łagodzącego wahania cyklu koniunkturalnego.

    •  

      @Moloch99: Co to znaczy podajcie, znajdź se komuchu.

    •  

      @Moloch99: Podaj mi przykład państwa w którym nigdy aparat nie zamordował żadnego człowieka i udowodnij że nie jest to dobre i potrzebne zjawisko.

      Ale co tak na marginesie by wykazać Ci po jakie sięgasz argumenty. Interwencjonizm jest potrzebny, ale powinien być stopniowo (lecz dynamicznie) minimalizowany na rzecz rozwijającej się inteligencji rynku. Tendencja jest niestety odwrotna i skutki widać coraz bardziej.

    •  

      @Readonyou: Rozmawiamy o ekonomii.

      Własnie o tym mówię, że interwencjonizm jest potrzebny chociażby w minimalnym stopniu. W tej chwili najbardziej liberalnie gospodarcze kraje jak Singapur stosują taki właśnie system sterowania gospodarki. W tej chwili nigdzie na świecie (no może po za jakimś krajem Afrykańskim) nie ma gospodarki zostawionej samej sobie. A ja nie jestem żadnym zwolennikiem interwencjonizmu, zdecydowanie jestem doktrynerem reaganomiki.

    •  

      @Moloch99: Jakieś maleństwo na Alfa Centauri? Gospodarka jest dzisiaj globalna, działania pojedynczego państwa się nie liczą.

    •  

      @dred: No dalej. Dorzuć do dyskusji coś mądrego, zamiast mnie obrażać :)

    •  

      @division_by_zer0: Nie obwiniałbym aż tak systemu. Spójrz na Cypr, ludzie mieli tracić kilka % oszczędności, a jaki szum to wywołało na całym świecie. W każdym kraju po czymś takim wzrosłyby niepokoje społeczne i zapewne zostałyby wywołane zamieszki. Łagodzenie cyklu koniunkturalnego zapewnia większy spokój wśród społeczeństwa, a przede wszystkim biedniejszej części.

    •  

      @maciejkack: Co ty za bzdury pleciesz, to jest krótkowzroczność!

      Łagodzenie cyklu prowadzi do dyslokacji kapitału powoli ale systematycznie. Kiedy padnie kilka konkretnych gałęzi gospodarki za jednym zamachem to na bezrobocie pójdzie 70% pracowników. A nowe miejsca pracy będą powstawać przez pokolenia bo przyzwyczajeni do stabilności ludzie nie będą mieli żadnych przydatnych kwalifikacji ani nawet nawyku uczenia się. W najgorszym wypadku "wezmą sprawy w swoje ręce" i zarżną ostatnich zaradnych....

    •  

      @dred: Ja nie mówię czy to dobrze czy źle, tylko "mówię jak jest".

    •  

      @maciejkack: wiec łagodzie cyklu NIE zapewnia spokoju. wiec nie mówisz "jak jest" tylko jak myslisz ze jest

    •  

      @dred: Póki co nie upadło nigdzie kilka gałęzi gospodarki naraz, a bezrobocie nie wzrosło do 70%.

    •  

      Nie wiem czy ktokolwiek z was zna się na współczesnej ekonomii

      @Moloch99: ty kolego na pewno nie.

    •  

      @Dakkar: Hongkong tak samo jak Singapur również ma elementy interwencjonizmu m.in. Rada Rozwoju Handlu Hongkongu oraz Bank Centralny.
      Ponadto występują tam normalne regulacje rynku, ale dobry strzał to najlepszy przykład minimalnego interwencjonizmu i rozwoju inteligencji rynku.
      http://www.forbes.pl/artykuly/sekcje/wydarzenia/hongkong-boi-sie-spekulacji--zaciesnia-regulacje,8363,1

    •  

      @Moloch99:

      Podajcie mi jeden przykład gospodarki państwa, które w ogóle nie stosuje interwencjonizmu łagodzącego wahania cyklu koniunkturalnego.

      W USA podczas kryzysu 1920-1921. Budżet federalny został obcięty o połowę. Już w 1922 sytuacja się unormowała (pomimo tego, że spadki ekonomiczne były gorsze niż podczas kryzysu 1929 roku). W 1929 roku natomiast Hoover a potem Roosevelt interweniowali i pogłębili tylko problemy.

  •  

    I to ma być krach ? Żaden krach, zwyczajna korekta. W świecie Bitcoina nic nadzwyczajnego.

    Proszę się rozejść, nie ma tu nic do oglądania...

  •  

    XVII-wieczny holenderski bitcoin :P link

    źródło: histmag.org

  •  

    Można się tego było spodziewać: o bitcoinie zaczęła pisać prasa (np. dziś artykuł w polityce). Jeśli prasa zaczyna polecać inwestycję w cokolwiek, to znaczy, że najwyższy czas spieniężać interes, bo hossa się kończy.

  •  

    Uff dobrze, że w to nie inwestowałem.

    pokaż spoiler Nie miałem pieniędzy

  •  

    Paraboliczny wzrost, więc w końcu pękło, tylko w przyspieszonym tempe, bo rynek płytki.
    W okolicy 60 USD można kupić ponownie. :)

  •  

    Sprzedać drogo, kupić tanio.

    Jutro kurs wróci do normy, a Ci co sprzedawali ze strachu będą mieli portfele chudsze o 30-40%.

    •  

      @remul: O co chodzi z tym, że ludzie zaczęli sprzedawac taniej? Nie mogli tego przeczekac?

      pokaż spoiler p.s jestem gimbusem

    •  

      @Sudokuu: Widać nie mogli;) Jak ktoś kupił np. za 500 złota, zobaczył 800 zł a później nagły spadek to zaczynał sprzedawać. Nierozsądne ale to wirtualna waluta i cholera wie jak się to skończy.

    •  

      @Sudokuu: ze strachu, że całkiem padnie, zaczęli sprzedawać, żeby ratować co mogą.

    •  

      @remul: na sucho zupełnie inaczej się to obserwuje niż jak ma się jakieś bitki na koncie, emocje potrafią spłukać każdego

    •  

      @Sudokuu: To jak z kupowaniem cukru na zapas i wzrostem jego ceny.

    •  

      @Ratll: Nie do końca.

      Ja w tym "biznesie" siedzę już dobre dwa lata.
      Przeżyłem pierwszą "bańkę". Przeżyłem panikę po korekcie do 0,01$, gdzie Mtgox wstrzymał handel na pół dnia. (Koleś który im zrobił wtedy włamanie jest dla mnie po prostu idolem ;P )

      Starzy wyjadacze obsadzeni Bitkami wiedzą że jak kurs się "wahnie" to cena jednak wróci do wyjściowej. Dziś, jutro lub za dwa, trzy lata. Ludzie którzy inwestują w bitki, powinni je zabrać z kantoru na jakiś własny wallet. Trzymanie BTC w kantorze, przy jego wahaniach może człowieka nerwicy nabawić, a przy okazji pozbawić oszczędności na takich chaotycznych ruchach.

      Bitcoin to dżungla rządząca się własnymi prawami. Jak chcesz grać na zmianach kursowych to musisz mieć tutaj jaja ze stali i oprogramowane api handlowe. Bez tego będziesz się tylko wkurzał że "Znów nie mogę się zalogować na kantor bo strona jest przeciążona"

      My tu gadu gadu, a BTC już z powrotem po 633zł. -> Rachu, ciachu i po krachu.

    •  

      @Sudokuu:
      Nie mogli, bo są mądrzy. Radziłbym nie słuchać ekspertów z wykopu, bo poplyniesz bardzo grubo. Przede wszystkim jak masz BC to załóż sobie jakaś cenę po której sprzedasz. Jeśli cena top 250 to załóż ze przy np 200 sprzedajesz. Śmiejesz się z ludzi którzy sprzedali, ale pomyśl ze oni właśnie teraz mogą odkupić top dwa razy taniej. Żaden bank, żaden proptrader, żaden fundusz nie pozwoli sobie na to żeby trzymać w czym pieniądz przy takiej sp#%%%@%ce:) Jeżeli ty możesz sobie pozwolić top gratulacje

    •  

      @remul:

      cena jednak wróci do wyjściowej.
      takie wahania świadczą o bardzo dużej szansie, że jednak nie wróci. Jeśli przerwa w działaniu firemki zatrudniającej 22 osoby potrafi tak wstrząsnąć tym rynkiem, jesli ejdna transakcja na milion dolarów powoduje takie tąpnięcia to to wcale takie bezpieczne nie jest.

      Wyobraź sobie, że jutro np kongres USA wydaje decyzję, że Bitcoiny są fe-i 15% właścicieli waluty z USA postanowi być praworządnymi obywatelami i zamieni je na dolary. Wyobrażasz sobie co się wtedy stanie z walutą, która w teorii ma być odporna na działania rządu....?

      Zresztą poczekajmy, ktoś pisał, że to tylko chwilowy wzrost, a zaraz za chwilę zacznie lecieć. Poczekajmy do jutra.

  •  

    Sprzedam Eurogąbki!

    •  

      @unstyle:

      Nie zginie. Jeszcze nie teraz;).

      To co obserwujemy, w ciągu ostatnich dni, to celowa i zaplanowana robota.
      W skrócie:
      1. Największe kantory, są DDoS'owane mikro zleceniami, po np. 0.02 BTC.
      2. Jednocześnie, sprzedawana jest spora kwota, rzędu kilu tysięcy BTC, żeby wywołać panikę.
      3. Atakujący, spodziewając się masowych wyprzedaży, ustalają zlecenia kupna, po niskich cenach.
      4. Cena szybko spada, jak osiągnie odpowiedni poziom, realizowane są, zadane wcześniej, zlecenia kupna i kurs idzie gwałtownie w górę np. 85% w 90 min...
      5. ???
      6. PROFIT

      Wiele owieczek poszło pod nóż dzisiaj.
      BTC przechodzą ze słabych rąk do silnych;).

      Na koniec, interesujący link: http://pastebin.com/h7iGK49T

    •  

      @bitcoin: Mieć działający plan na zawładnięcie światem - zdradzić go reszcie ludzkości...

  •  

    ale krach jest na jednej gieldzie czy na wszystkich?

  •  

    To może ja wymyślę własnego piniondza?

  •  

    A tak na poważnie: kupił ktoś z Was za Bitcoiny coś innego, niż narkotyki? :D

  •  

    nie żadna "bańka pękła", tylko po prostu pomysł zaczął się rozpowszechniać, i paru wpływowym panom się to nie spodobało. Taki wolumin BTC jak jest teraz, to dla "prawdziwego bankiera" pryszcz - mogą sterować kursem tak, jak chcą, za relatywne grosze.

    A potem powiedzą: "Panie, co - te bitkojny? Jutro mogą kosztować połowę tego, co dziś. Zainwestuj Pan w mój bank!".

    •  

      @astromek: Bitcoin rządzi się tymi samymi prawami jak inne giełdy walutowe. Po prostu to co rosło tak dużo musiało się spotkać z tym że w końcu ktoś duży zacznie sprzedawać i wszystko się posypie.

    •  

      nie żadna "bańka pękła", tylko po prostu pomysł zaczął się rozpowszechniać, i paru wpływowym panom się to nie spodobało

      @astromek: Raczej bardzo spodobało, ponieważ zauważyli, że jest to doskonały sposób na strzyżenie baranów. Mogą robić z kursem co im się podoba i żaden nadzór bankowy nie będzie im patrzył na ręce. Po prostu żyć, nie umierać.

    •  

      @LDevil: Heh widać mamy mądry naród, bo jeszcze żaden z polaków nie napisał, że coś stracił.

    •  

      @LDevil: na razie btc to mały rynek, więc zarobek nawet przy ostrzyżeniu baranków do gołych kości też jest niewielki. Za to jeśli "niezależna waluta" się przyjmie, to straty bankierów będą ogromne - takiego np. bitkoina nie da się tak jak dolara czy euro wyczarować z kapelusza przy "dawaniu kredytu".

    •  

      @KochanekAdmina:

      Bitcoin rządzi się tymi samymi prawami jak inne giełdy walutowe.
      niezupełnie tymi samymi. No, chyba że masz na myśli sterowanie kursem poprzez różnie motywowane machinacje spekulantów (nie mające z "rynkiem" nic wspólnego).
      Ale to jest możliwe tylko na początku.

    •  

      @astromek: Bitcoin wzrósł tylko i wyłącznie na kryzysie cypryjskim. Kiedy ludzie się opanowali co mądrzejsi w tym duzi gracze wiedzieli że nie można pompować bańki w nieskończoność i sprzedali wszystko. Bit coin na kolejny rok będzie tylko tracił na wartości. Przy okazji co roku jest krach co pokazuje że nie warto interesować się tak niestabilną walutą. Otworzysz sklep i będzie przyjmował bitcoiny tylko po to żeby ich wartość z dnia na dzień spadła o kilkadziesiąt procent. Nikt normalny już nie zaufa tej walucie bo to się zbyt często zdarza.

    •  

      @KochanekAdmina:

      Bitcoin wzrósł tylko i wyłącznie na kryzysie cypryjskim.
      Skąd ten pomysł?

      co mądrzejsi w tym duzi gracze wiedzieli
      Skąd te informacje?

      Bit coin na kolejny rok będzie tylko tracił
      a może nie będzie. A może będzie, ale by nie tracił, gdyby nie sztuczna afera, np. dzisiejsza.

      co pokazuje że nie warto interesować się tak niestabilną walutą.
      czyli jest prosty i logiczny motyw manipulacji kursem - zachwianie wiarygodnością konkurencyjnego rozwiązania. Znacznie bardziej prawdopodobna przyczyna, niż jakieś gdybanie na temat "kryzysu cypryjskiego" czy tego co "duzi gracze wiedzieli".

      Nikt normalny już nie zaufa tej walucie bo to się zbyt często zdarza.
      Cóż. Nikt normalny nie przypuszcza, że bankierzy ot tak, bez walki, pozwolą uciąć swojej kurze złote jaja. Ale pozostaje mieć nadzieję, że w końcu poprzez różne rozwiązania (nie tylko różne "-coiny", ale i np. waluty "regionalne") uda się ograniczyć, a w końcu zlikwidować cały ten chory biznes lichwiarzy.

    •  

      Skąd ten pomysł?

      @astromek: Bo w czasie kryzysu cyprejskiego od stabilnego wzrostu powędrował jak rakieta w góre. Przypadek? Nie sądze

      Skąd te informacje?

      Bo tak działa giełda walutowa. Potężne banki sterują kursem, a mali ciułacze nie mają nic do powiedzenia. Tak było w tym przypadku. Żeby odwrócić trend w tak gwałtownym stopniu potrzeba dużego gracza który sprzedaje hurtem to co ma

      a może nie będzie. A może będzie, ale by nie tracił, gdyby nie sztuczna afera, np. dzisiejsza.
      Stracenie 50% wartości to nie sztuczna afera. Jakby euro albo dolar tak poleciały mielibyśmy załamanie światowej gospodarki

      I trzeba być naiwnym żeby bankierzy w ogóle patrzyli w stornę bitcoina i się go obawiali. Bitcoinowi gracze wystarczająco rujnują swoimi zagraniami tą walutę, poza tym można za nią kupić co najwyżej narkotyki. Żaden normalny sklep nie użyje bitcoina dopóki ich kurs nie będzie na tyle stabilny aby umożliwał handel.

    •  

      @KochanekAdmina:

      w czasie kryzysu cyprejskiego od stabilnego wzrostu powędrował jak rakieta w góre. Przypadek? Nie sądze
      Pewnie, że nie. "Ktoś" kupował. I było go na to stać. Standardowego "bitkojnowca" kupującego sobie wg Ciebie działkę raczej nie było stać na taką grę.

      Potężne banki sterują kursem, a mali ciułacze nie mają nic do powiedzenia. Tak było w tym przypadku.
      sam sobie zaprzeczasz ;)

      Stracenie 50% wartości to nie sztuczna afera. Jakby euro albo dolar tak poleciały mielibyśmy załamanie światowej gospodarki
      EUR/PLN - 30 lipca 2008 masz 3.20, pół roku później 4.90. Można uwalić walutę 40-milionowego względnie stabilnego i powiązanego ekonomicznie kraju? Bez problemu. Bitcoin to przy tym pryszcz.

      I trzeba być naiwnym żeby bankierzy w ogóle patrzyli w stornę bitcoina i się go obawiali.
      Nie konkretnie bitcoina, ale ogólnie konceptu niezależnych walut. Owszem, obawiają się, bo po przekroczeniu bariery wejścia już nie będzie odwrotu od takich rozwiązań. A to by była katastrofa dla bankierów.

      Żaden normalny sklep nie użyje bitcoina dopóki ich kurs nie będzie na tyle stabilny aby umożliwał handel.
      No czyli optymalną decyzją jest dyskredytowanie takich walut na wczesnym etapie, kiedy manipulacje kursem są śmiesznie tanie. Czyli patrz punkt 1.

  •  

    Patrzę na te notowania na żywo... 105 USD, za sekundę 170, potem znów 140, 105 i nagle 175. A to wszystko w ciągu 10 sekund. Co to za kretyński rynek?!

  •  

    A jak mówiłem, że tak będzie to mnie minusowali :(

  •  

    Gwaltowny wzrost wartosci bitcoina wioczny na wykresie oznaczal nie mniej, ni wiecej, tylko ze byli jacys wielcy inwestorzy gwaltownie skupujacy kazda jego ilosc. Moze nawet jeden spekulant, majacy dostep do poteznych funduszy. Zwykla manipulacja kursem. Gdy poprzez ciagle skupowanie podbili go do niebotycznego poziomu, pozbyli sie wszystkiego, co kupili, co spowodowalo krach, a inni, drobni ciulacze widzac nagly spadek kursu zaczeli sie go rowniez pozbywac, zeby pomniejszyc straty. To jeszce bardziej poglebilo zapasc jego ceny.
    No i efekt jaki jest, kazdy widzi. Zarobili spekulanci z milionami, stracili ciulacze z paroma bitcoinami. Zycie.

    Jeszcze wyobrazic sobie, ze w momencie spadku kupili jakies narkotyki za to, czy cos.... Na polowie swojego portfela zarobili podwojnie, a prochy dostali za pol ceny. Moze jakis kolumbijski kartel sie pobawil w zakupy....

    •  

      @dzikireks: nie zycie, tylko gielda
      sa ksiazki - poradniki jak grac zeby stracic jak najmniej ;)

    •  

      @Kaenthas: ja tam czytalem ksiazke goscia, ktory dostal nagrode Nobla z ekonomii i jedna z jego tez byla taka, ze cala gielda to w istocie losowanie, a jedyny zysk czerpia domy maklerskie na prowizjach. Wedlug jego badan nie ma roznicy miedzy wynikami inwestorow z Wall Street i rzutem kostka do gry.

      Facet nazywa sie Daniel Kahneman. Polecam.

    •  

      @dzikireks: Hmm, nie do końca się zgodzę. Nie da się uzyskać ponadprzeciętnych zysków przy założeniu efektywności rynku. Tymczasem rynek finansowy nie jest efektywny, więc można wykorzystać te odstępstwa dla uzyskania dodatkowego zwrotu. Nie jest to tak proste, jak wiele poradników mogłoby sugerować, ale jest możliwe.

    •  

      @Kaenthas:
      Nie pamietam tytulu ksiazki, ale znalazlem jego podobna wypowiedz dla The New York Times:

      The logic is simple: if individual differences in any one year are due entirely to luck, the ranking of investors and funds will vary erratically and the year-to-year correlation will be zero. Where there is skill, however, the rankings will be more stable. The persistence of individual differences is the measure by which we confirm the existence of skill among golfers, orthodontists or speedy toll collectors on the turnpike.<

      Mutual funds are run by highly experienced and hard-working professionals who buy and sell stocks to achieve the best possible results for their clients. Nevertheless, the evidence from more than 50 years of research is conclusive: for a large majority of fund managers, the selection of stocks is more like rolling dice than like playing poker. At least two out of every three mutual funds underperform the overall market in any given year.<

      More important, the year-to-year correlation among the outcomes of mutual funds is very small, barely different from zero. The funds that were successful in any given year were mostly lucky; they had a good roll of the dice. There is general agreement among researchers that this is true for nearly all stock pickers, whether they know it or not — and most do not. The subjective experience of traders is that they are making sensible, educated guesses in a situation of great uncertainty. In highly efficient markets, however, educated guesses are not more accurate than blind guesses.<

      http://www.nytimes.com/2011/10/23/magazine/dont-blink-the-hazards-of-confidence.html?pagewanted=all&_r=0

    •  

      nie zycie, tylko gielda

      @Kaenthas: Ale giełda ma swoje regulacje, które mają chociaż w części bronić ją przed spekulacjami. A spekulacje są złe, bo poza nadmuchaniem przypadkowych fortun, nikomu nic pożytecznego nie dają.

    •  

      @nehsi: Porównywanie BTC z giełdą nie jest zbyt trafne.
      Natomiast gdy potraktujesz sytuację w nieregulowanych kantorach jako pewną formę hazardu, to wszystko zaczyna się trzymać kupy. :)

    •  

      @nehsi: Spekulacje pozwalają też pomagać oceniać wartość i potencjał.

    •  

      Zarobili spekulanci z milionami, stracili ciulacze z paroma bitcoinami. Zycie

      @dzikireks:
      jak podbijasz cenę to kupujesz coraz drożej, potem sprzedajesz duże ilości co powoduje spadek ceny. na takim czymś też można stracić kupę kasy.

    •  

      Tymczasem rynek finansowy nie jest efektywny

      @TerroD:
      jaka jest definicja efektywności rynku?

    •  

      @Balcerek: Ale przecież, jak ktoś sprzedaje, to ktoś to kupuje

    •  

      @Adrian77:
      sprzedajesz po coraz niższej cenie, jaka pewność że na tym zarobisz, a nie stracisz?

    •  

      @Balcerek: Definicja jest dość szeroka, ale z grubsza rynek efektywny to taki, który dyskontuje w cenie wszystkie przesłanki techniczne i fundamentalne. Tzn. nie możesz użyć swojej wiedzy do osiągnięcia przewagi, bo to i tak już jest "w cenie".
      Więcej szczegółów pod hasłem "hipoteza efektywności rynków":)

    •  

      Tzn. nie możesz użyć swojej wiedzy do osiągnięcia przewagi, bo to i tak już jest "w cenie"

      @TerroD:
      taka definicja jest trochę bez sensu. rynek to ludzie i to oni dyskontują te wszystkie przesłanki, czyli zawsze jest ktoś kto pierwszy zdyskontuje.

    •  

      @TerroD: jedyne potencjalne zrodlo dochodu stanowia drobni akcjonariusze, ktorzy sklonni sa pozbyc sie rentownych papierow w celu ochrony przed chwilowym spadkiem.
      Gdyby nie oni, wypadkowa dzialan domow maklerskich bylaby rowna zero i gielda by zdechla jak sep bez padliny.
      Mysle, ze stad wynika takie parcie na media, pokazywanie maklerow w dobrym swietle i wmawianie ludziom, ze wydawanie pieniedzy na gieldzie jest "inwestycja". Prawda jednak jest taka, ze dla drobnych ciulaczy, ze wzgledu na ich watly portfel, ktory nie przetrwa okresu bessy i wspolzawodnictwo firm z kapitalem wiekszym niz budzet calego kraju, rownie dobra "inwestycja" byloby obstawianie na ruletce w kasynie. Tam tez tylko wlascieciele domu gier wygrywaja.

    •  

      @Balcerek: No właśnie hipoteza efektywności zakłada, że wszyscy wezmą tę informację pod uwagę jednocześnie, czyli nie zostanie zawarta nawet jedna transakcja po "starej" cenie. Żeby została taka zawarta, jedna z ich stron musiałaby mieć brak informacyjny, a to już stwarza możliwość uzyskania przewagi i przeczy efektywności. Dlatwgo rynki nie są efektywne. Jest to stwierdzenie baaaardzo ogólne, bo rodzajów efektywności też jest kilka, ale z grubsza prawdziwe:)

    •  

      że wszyscy wezmą tę informację pod uwagę jednocześnie, czyli nie zostanie zawarta nawet jedna transakcja po "starej" cenie

      @TerroD:
      to jest niemożliwe do osiągnięcia. jaki jest sens przyjmowanie założeń które są nierealne w rzeczywistości?

    •  

      @Balcerek: Spytaj się twórców hipotezy efektywności rynku:) Oczywiście przykład z natychmiastową reakcją wszystkich jest bardzo skrajny, ale z grubsza na tym opiera się ta hipoteza w wersji silnej. Dochodzą tutaj jeszcze inne przesłanki dot. braku asymetrii (pod kątem fundamentalnym, technicznym lub dostępu do informacji niejawnych), ale z grubsza jest to rzeczywiście mocno nierealistyczne podejście. Ja poświęciłem sporą część mojej pracy licencjackiej opisywaniu czemu rynki nie są efektywne, więc trudno mi przyjąć rolę adwokata tej hipotezy;)

      @dzikireks: Co rozumiesz przez "wypadkową działań domów maklerskich"? One zarabiają w dużej mierze na prowizjach, więc dochód mają tak czy siak.
      Jeśli mówimy o sumie wyników wszystkich graczy na rynku kapitałowym, to jest to gra o sumie dodatniej.
      Grą o sumie zerowej jest np. rynek kontraktów terminowych. Tylko zwróć uwagę, że fakt, że wszyscy razem wzięci wychodzą na zero nie implikuje, że wynik pojedynczego gracza będzie losowy. Po prostu zarabiają ci, którzy są lepsi i mają przewagę (informacyjną/techniczną/informacji niejawnych) względem tych, którzy tracą.

      Masz rację z parciem na inwestycje, ale tutaj głównie chodzi o prowizje, na których zarobią DM. Jednak taki drobny ciułacz ze sporym prawdopodobieństwem przeciętnie(!) w długim terminie na rynku akcji (to ważne założenie) powinien zarobić, szczególnie jeśli rozsądnie zbuduje portfel. (pomijamy jakiś mega krach kładący gospodarkę na wiele lat) A to dlatego, że rynek akcji jest grą o sumie dodatniej.

  •  

    Właśnie dziś zacząłem się rozglądać za koparką ; (

    •  

      @piotrrs11: Bez wysokiej klasy karty AMD lepiej nie podchodź, bo za prąd zapłacisz więcej niż zarobisz.

    •  

      @variss: Chciałem się w to bawić właśnie ze względu na brak opłat za prąd.
      Jednak nie wiem jeszcze jaki kurs zostanie i czy w ogóle w tedy będzie to gra warta świeczki... bo jednak fajnie by było gdyby sprzęt się szybko zwrócił

    •  

      @piotrrs11: na dzień dzisiejszy sens mają tylko układy FPGA i ASIC, trzeba sporo zainwestować, a i z dostępnością jest problem.

    •  

      @mentis:
      Na pewno dużo bardziej opłaca się w nie inwestować, ja biorę jednak po uwagę jeszcze ewentualne problemy jak np. ten obecny .
      Gdy coś nie wypali, ceny spadną -> sprzedam komputer i niewiele stracę

    •  

      @piotrrs11: Ja idę w kopanie a nie kupowanie. Jeśli nie płacisz za prąd, to koszty jakie ponosisz to tylko sprzęt (karty + potencjalnie jakieś chłodzenie - klimatyzacja - jeśli planujesz poważne zakupy, a nie dwie karty ;) ). Niestety sprzedawcy się pokapowali o co chodzi i generalnie ceny np. 7970 znacznie poszły w górę... w każdym razie sztuka 7970 kopie 700MH/s więc generujesz dziennie ok. 0.04BTC (przy bieżącej trudności) czyli przy kursie bieżącym ok. 600PLN 24zł -> 100% zwrot inwestycji po 2.5 mc, zakładając koszt 1800pln... (zakładając, że automatycznie sprzedajesz to co wykopiesz - minimalizacja ryzyka kursowego) ale co wg mnie jest ważniejsze to to, że generalnie potencjalna utrata wartości karty jest znacznie niższa niż 24zł/dzień, więc taka inwestycja zwraca się praktycznie od pierwszego dnia. Gorzej wygląda sprawa jeśli weźmiesz pod uwagę potencjalny koszt prądu, ale ja jestem zdania że opłaca się kopać nawet przy normalnym koszcie prądu na poziomie 0,6zł/kWh - wtedy zarobek obniża się o parę złotych, ale nadal akcja jest całkiem opłacalna.
      Jeśli nie płacisz za prąd i pominiesz kwestię amortyzacji sprzętu, to BTC opłaca się kopać zawsze, choćby kosztował 1 grosz :-)

      Preferuję kopanie GPU gdyż układy FPGA w wypadku krachu bitcoina staną się mniej lub bardziej bezwartościowe (na pewno stracą na wartości znacznie więcej niż karty graficzne), a ich generalna zaleta (bardziej efektywna praca w sensie mniejszego poboru prądu, mniejszej generacji ciepła i mniejszego zapotrzebowania na osprzęt) nie przemawia do mnie, szczególnie gdy wezmę pod uwagę wady (wyższa cena pojedynczego układu w przeliczeniu na wydajność względem GPU); ASIC miałyby sens gdyby nie to że nie są dostępne w ogóle - BFL nie dostarczył ani jednego układu od roku, Bitsyncom sprzedał zaledwie 1500 Avalonów i podobno już dostarczają. Nawet jeśli, to 1500 sztuk po 65GH/s wpłynie tak, że trudność znacznie wzrośnie, zysk będzie zauważalnie mniejszy, ale całość powinna nadal być zdecydowanie powyżej poziomu opłacalności. Jeśli nie, to należałoby się przerzucić na LiteCoin, który rzekomo jest odporny na tego typu akcje, wyczytałem że stabilnością jest zbliżony do bitcoina (w przeciwieństwie do wszystkich pozostałych kryptowalut które po 2 miesiącach działania padły) ale tutaj narazie nic szczególnego nie poradzę bo nie miałem jeszcze czasu dokładnie się mu przyjrzeć...

  •  

    Czekam na totalny dołek i może kilka kupię : ) Anonimowa płatność zawsze w cenie

  •  

    Kryzys tulipanowy, Panie i Panowie się kłania.
    Tyle wieków nadal nikt niczego się nie nauczył?

  •  

    Hahaha. Ale tu ludzie głupoty wypisują. I ileż tu w ogóle zawiści w stosunku do ludzi, którzy posiadają jakieś Bitcoiny. Zazdrość wychodzi, co? :D

    Żadnego pęknięcia żadnej bańki nie było i nie będzie. Mtgox jest po prostu płytką giełdą, a w stresowych sytuacjach ma duże lagi, co dodatkowo pogarsza problem. Wielu ludzi kupuje Bitcoiny licząc na to, że bezstresowo dużo i szybko na nich zarobi, a w sytuacji lekkiego poślizgu, sprzedają w panice, nawet z ogromną stratą. Po takiej panice, cena szybko wraca do poprzedniej wartości. Dzisiajsza panika, była po prostu wyjątkowo głęboka, ale co tydzień o podobnej porze zdarzały się już podobne, tylko że płytsze.

    Ale i tak wykopałem, a co tam. Zrobimy Bitcoinowi reklamę głosami jego haterów. :D Reklama na głównej sieci Bitcoin nie zaszkodzi. ]:->

    Jeden chciałby być mądrzejszy od drugiego, a od razu widać, że ani nie wiedzą nic o działaniu sieci Bitcoin, ani o tym jak działają giełdy, ani nawet nie potrafią odróżnić sieci Bitcoin od wprawdzie największej, ale jednej z wielu giełd.

    Bitcoin to nie zabawa dla małych chciwych spekulantów, a środek płatniczy dla Internetu. Jak się ktoś nie zna na działaniu giełd to mam dla niego radę: kup sobie 1 BTC albo nawet 0.1BTC, zapomnij o nim na rok albo dwa, i wtedy dopiero sprawdź jego wartość wyrażoną w PLN albo USD i porównaj ze oprocentowaniem swojej lokaty.

    •  

      @dpc8: Generalnie zgoda, ale:
      1. Nie powiedziałbym, że dzisiejsza korekta była wyjątkowo głęboka. Była tylko trochę większa niż poprzednie. Warto obserwować wykresy w skali logarytmicznej.
      2. Nie zgodzę się, że nie będzie żadnego pęknięcia bańki. Będzie, ale jeszcze nie teraz.
      3. Bitcoin to jak najbardziej jest zabawa (dla) małych chciwych spekulantów, czego efekty właśnie dziś widzieliśmy. Droga BTC do stania się prawdziwym pieniądzem jest jeszcze długa. Ale chyba nic nie jest w stanie na tej drodze stanąć. Ewentualnie duży rozbłysk słoneczny, czy coś tego typu.

    •  

      @o_40855:
      1. Dokładnie tak, ale to nie była korekta, a chwilowa panika. Jutro rano pewnie cena będzie już zbliżona do dzisiejszego szczytu.
      2. Tego nikt nie jest pewien. Według mnie Bitcoin na chwilę obecną zbliża się do ceny, której jest realnie warty już obecnie. 2.5 mld dolarów kapitalizacji wszystkich Bitcoinów to tyle co VISA zarabia rocznie. Nie mówiąc o tym, że duża część Bitcoinów (10%-20%) jest prawdopodobnie zwyczajnie zniszczona, a w cyrkulacji jest zawsze niewielka część istniejących, która musi swoją rynkową wartością obsłużyć wszystkie transakcje. Siłą rzeczy 1 BTC musi być warty przynajmniej coś między $100 a $1000 (spory rozstrzał, ale to ciężki temat). Na pewno będzie jeszcze wiele takich panik, wiele korekt i może nawet jakieś trwałe pęknięcia lokalnych baniek na BTC.
      3. Oczywiście, że nikt się nikomu bawić nie zabronii, ale spekulacja na BTC to zabawa zapałkami. Wiele osób sobie poparzy łapki, jeśli nie spali sobie całego domu.

    •  

      @dpc8: Moim zdaniem, za parę, paręnaście tygodni bańka pęknie a potem cena wróci do trendu, jaki trwał przed wiadomym newsem z Cypru :)

    •  

      @o_40855: Wątpie, ale przekonamy się już niedługo. Pozdrawiam. :)

    •  

      Według mnie Bitcoin na chwilę obecną zbliża się do ceny, której jest realnie warty już obecnie.

      @dpc8: w jaki sposób można spróbować rozsądnie wycenić wartość BitCoin?

    •  

      @Pchelka87: Moim zdaniem najlepszą metodą takiego szacowania jest analiza ilości ludzi i wielkości transkacji, którzy będą chcieli nim wykonać operacje i ilości monet, które będą mieli do wykorzytania. Część monet jest zniszczona, część trzymają spekulanci (krótko i długo terminowi), pozostała część jest na rynku. I te monety w danym momencie muszą wystarczyć.

      Ale oczywiście w danym momencie decyduje o tym rynek, więc ja lubię spojrzeć na głębokość rynku http://bitcoinity.org/markets (dolny wykres), oddalić go trochę i zobaczyć jaki będzie trend na najbliższe kilka dni.

    •  

      @dpc8: Od niedawna tak sobie czytam o tych Bitcoinach, ale nie spotkałem się z tym co napisałeś w dwóch ostatnich komentarzach odnośnie zniszczenia części tej waluty. Co masz na myśli, że część Bitcoinów jest niszczona?o co z tym chodzi?

    •  

      @bondzo: Jeżeli utracisz klucze prywatne do adresu na którym znajdują się jakieś Bitcoiny, to nikt już nigdy się do tych Bitcoinów nie dostanie. W pierwszych latach działania sieci, ludzie rzucali sumami kilkudziesięciu tysięcy BTC na porządku dziennym, bo nie były nic warte. Wiele osób zapomniało o swoich Bitcoinach, sformatowało swoje portfele, itd. Całkiem pokaźne sumy BTC są więc praktycznie zniszczone, bo nikt nie ma do nich dostępu i już nigdy mieć nie będzie.

  •  

    Kupiłem w tamtym roku i w ogóle zapomniałem o tym, miało leżeć jako zaskórniak. Nawet nie spodziewałem się dużych zysków.
    Wczoraj sprzedałem połowę i dzisiaj resztę kilka godzin przed krachem. Inwestować znowu? Za kasę z 1 sprzedanego mógłbym kupić teraz 2. Jak to widzicie?

  •  

    Niestety to ukazało, jak niestabilną walutą jest BC. Spekulanci się obłowią, mali gracze wtopią.

    •  

      @vartan: Tutaj spekulacje łatwo przewidzieć, kurs fajnie lata od zawsze. Najpierw jest po 10 dolców przez 2 miesiące, zaczyna rosnąć przez miesiąc aż do jakiś 100/200 dolców, i następuje krach, cały cykl zaczyna się od nowa.

  •  

    Bitcoin user affected? :D

  •  

    @Oskarek89: ale tego nie przewidziales

  •  

    pewnie oskar o tym wiedzial i calosc sprzedał #oskargate

  •  

    I na powrót 200$ na goxie, troche refleksu + odrobina wolnej gotówki = profit jak sk....syn

  •  

    Stare indiańskie giełdowe przysłowie mówi: nie łap spadającego noża.

  •  

    Czy może mi ktoś jano wytłumaczyć co to są bitcoiny i jak działają proszę? Definicji z wikipedia totalnie ie rozumiem, wiec najlepiej jak do idioty.

  •  

    Jakbym kupił 1 BTC 1 kwietnia za 340zł, a potem sprzedał 8 kwietnia za 600zł to zarobiłbym 260zł?
    Czy do tego dolicza się jeszcze jakieś prowizje i inne potrącenia?

  •  

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    Nagły skok ze 120 na 175 i zaraz potem znów na 120 aż do 106. Spekulanty czy co?

  •  

    Na jakiej stronie najlepiej sprawdzać kurs? Patrzyłem na: http://blockchain.info/pl/charts/market-price
    Ale tam mają bardzo duże opóźnienie, bo nie widać żadnego spadku.

  •  

    Wszystkie sygnaly swiadczyly o tym, ze banka jest bliska pekniecia - masowe artykuly zachecajace do kupowania bitcoinow. Kiedy Twoj fryzjer mowi Ci, ze warto zainteresowac sie akcjami - to ostatni moment, by sprzedac wszystko bez straty.

  •  

    powtarzam, za kilka lat kupie za moje BTC trzymane w skarpecie wille i dom z basenem :) to jest zloto ery internetu :)

  •  

    Jeśli spadną do ~50$ za BTC to kupię kilka i poczekam na kolejny wzrost. Nawet jeśli miałoby to trwać rok.

  •  

    gdzie teraz te memy "bitcoin users not affected" ?

  •  

    Najwiekswza gielda bitcoin mtgox przestala nagle dzialac, nie mozna ani sprzedawac ani kupowac btc. Kurs zostal zamrozony na poziomie 150$. Z mojej szklanej kuli wyczytuje ze jak gielda ruszy kurs poleci ponizej 100$ :D

    •  

      Ja myślę, że ten "krach" wyjdzie na dobrze bitcoinowi. Dzięki temu coraz więcej ludzi dowie się o tym projekcie. Najważniejsze jest jednak poszerzenie grona przedsiębiorców, które będą przyjmować BTC w rozliczeniu. Jeśli ludzie będą starali się uciekać od państwowych pieniędzy (czego powody są chyba jasne), to i tak w długim okresie widzę raczej wzrost wartości BTC niż jego spadek.

    •  

      @czullo: W skrócie:

      1. DDoS na mtgox -> wartość BTC spada
      2. Hakierzy kupują BTC
      3. Kurs się odbija -> hakierzy sprzedają
      4. goto punkt 1

  •  

    Psia kostka, nie zdązyło mi przelac 480 zl :(
    Teraz juz pewnie bedzie tylko rosnac do kolejnej bańki ;(

  •  

    Szkoda że kurs nie spadł jutro. By był czarny czwartek 2.

  •  

    Czy dobrze rozumiem - gdybym wczoraj o ~20 kupił to teraz miałbym zysk na każdym 70$ ?

  •  

    No dobra Ci co kupowali po 10-60$ zrobili swój comming-out. To niech teraz się pochwala Ci co kupowali po 250$ :D

  •  

    Co wywołało spadek?

    •  

      @Dakkar: gówno, dosłownie. Byle kto sprzeda większą ilość reszta dostaje sraki ze strachu że "coś wie" i ze coś złego się dzieje i też zaczyna sprzedawać ze strachu, i tak bańka pęka, potem rośnie znowu bo się okazuje że NIC SIĘ NIE DZIEJE. I tak w koło. Rollercoster.
      Ta wiadomość sama w sobie też wywołała powódź gówna w sercach właścicieli nawet kilku BTC i wahania kursu.

  •  

    ja wiedziałem że tak będzie ;)

  •  

    Za dużo spekulantów, żeby kurs był stabilny.

    Sam jestem zły na siebie, że nie nakupiłem bitcoinów 2 lata temu. I pewnie będę zły za 2 lata, gdy 1 bitcoin będzie kosztował 3tys dolarów.

    •  

      @jrxn: dlaczego nie od razu USD 1.000.000?
      Kupujesz cos co nie ma wartosci gwarantowanej przez kogokolwiek.
      Rownie dobrze moze byc warte USD 0.00000000000001.

      ROTFL

  •  

    Powoli idzie do gory.

  •  

    @KochanekAdmina: hehe pamiętasz to chyba miałeś rację:) ale ja też miałem bo od początku uważałem że to niepewna sprawa z tym bitcoinem, dlatego nie kupowałem jak był po 30 zł całkiem niedawno:P

  •  

    ludzie! bitcoin jest windą do bogactwa! wiele osób potraciło to fakt, ale majątki tychże to teraz prawdziwa wartość tej kryptowaluty. jeżeli ktoś zadłużył się i wziął np. kredyt hipoteczny czy inną chwilowkę, to teraz za chiny tego nie sprzeda! dodajac do tego wysokość inflacji, kreacji długów przez banki, kryzys itd. dzieląc przez ograniczoną ilość btc i zwykłą chęć zysku potencjalnych grających (bo co to za problem włożyć w to 1000 zł i czekać aż sytuacja się powtórzy tak jak już nie jeden raz tylko razy) = 100% gigantyczny wzrost w krótkim czasie! w tym totolotku każdy będzie chciał uczestniczyc :)

  •  

    Kupię przy okazji następnej paniki jak trochę odłożę. A jak będzie miał dobrą cenę i znowu zaczną reklamować bitcoina po całym necie to znak, że kolejna bańka pęka ;-)

  •  

    Wednesday's wild ride came as someone gave away thousands of dollars worth of Bitcoins on Reddit, the social news site. News blog Business Insider calculated a Reddit user under the name "Bitcoinbillionaire" had given away $13,627.69896 worth of Bitcoins to Reddit users over the day. The mystery donor signed off with a quote from Ron Paul, libertarian politician and one-time would-be presidential candidate: "It's no coincidence that the century of total war coincided with the century of central banking."

  •  

    "Market cooldown, order placing suspended until 2013-04-12 02:00:00 UTC" Co ja moge powiedziec tylko tyle: hahahah macie ta swoja wirtualna walute i wirtualny kantor. Zzamkneli go tylko dlatego bo wiedzieli ze znowu bedzie MEGA flashcrash.

  •  

    teraz stoi na 106.00 :D

  •  

    Stawiam, że to wypowiedź tego Pana spowodowała taki spadek:
    http://www.youtube.com/watch?v=KpnAAM1BjWA

  •  

    trochę mnie odstrasza w kupowaniu BTC aż tak duże skoki spekulacyjne, jeśli jeszcze ktoś by stworzył coś na wzór forexu z dźwignią 1/200 jak na walutach to można by było miliony zarabiać.

  •  

    Żałuję, że więcej gotówki na kantorach nie miałem :/

  •  

    Teraz jest chyba dobry moment żeby trochę tego kupić?

  •  

    @kaczmar119: Widziałem, że ostatnio coś o tym piszesz i wrzucasz screeny. Mam nadzieję, że jednak nie zainwestowałeś? :/

  •  

    Dobra, to jak do ilu spadnie mam kupić kilka? ;]

  •  

    Szkoda, że już wyprowadziłem całą swoją forsę z mtogxa. Bym teraz kupił trochę bitcoinów za te ~300-coś złotych.

  •  

    Psychologia inwestowania się kłania i wykorzystanie tego na swoją korzyść, cena urosła i ktoś właśnie miał transakcje życia :).Najpierw napompował cenę, sprzedał, teraz zbiję cenę na dno, a potem znów kupi, bitcoin pewnie szybko nie wróci na swoje szczyty, być może bańka pękła, ale prawie na pewno trochę urośnie ;)

  •  

    Wydobyłem sobie dwa lata temu 1btc, co zajęło mi kilka mięsięcy. Zacząłem kopać po pierwszej wzmiance o tym na wykopie. Od momenty wykopania 1btc. dałem sobie z tym spokój, aż do wczoraj, kiedy to w mtgoxie sprzedałem 0.5btc za 335zł, i doładowałęm sobie komórkę za 19zł za chyba 0.0342btc. Od momentu mojej transakcji na mtgoxie cena bitcoina wzrosła w 24h o ~100zł. No i faktycznie w tej chwili z tego co widzę spada, no ale jeśli tego ktoś jeszcze nie zauważył to BTC ma to do siebie, nagle rośnie w %#$ a potem nagle spada.

    edit: mowa o mtgoxie bo tylko z tym kantorem mam doświadczenie

    •  

      @Cin: Dwa lata temu 1BTC kilka miesięcy? kopałeś procesorem godzinę dziennie? Dwa lata temu zwykłą high endową kartą graficzną kopałem pół btc dziennie...

    •  

      @puexam: na czym to cale kopanie polega?

    •  

      @puexam: GeForce 8800gt 24Mhashe i nie kopałem 24h na dobę.

    •  

      @Volf-Ruler-of-Storm: W laickim skrócie - wykonywanie obliczeń przez urządzenie liczące (najefektywniej robią to konkretne karty graficzne, ale generalnie można je wykonywać na każdym urządzeniu - procesorze, ale i na konsoli do gier czy serwerze dedykowanym). Obliczenia są weryfikowane przez inne urządzenia w sieci i na tej podstawie urządzenie "wykopuje" określoną ilość bitcoinów, czyli przypisuje do konkretnego użytkownika.

      Co ważne, obliczenia same w sobie nie mają generalnie większego zastosowania (w przeciwieństwie do np. SETI@Home).

    •  

      @Cin: Aa, nvidia i nie cały dzień. Ok. ;)

    •  

      @puexam: Ile wykopałeś razem?

    •  

      @tosi3k: W porównaniu do niektórych ;) niewiele, może trochę ponad 100 BTC - generalnie pokopałem rok z niewielkimi przerwami, potem przestałem z racji na realnie niski zysk ze sprawy w tamtym czasie. Większość sprzedawałem w górkach które wtedy były (15-30zł/BTC), tylko część zostawiłem na zaś, więc nie jestem bitcoinmillionaire ;)

  •  

    Zastanawiam się czysto teoretycznie, co by się stało gdyby jakiś inwestor stał się właścicielem wysokiego procentu wszystkich dostępnych bitcoinów. Dla pozostałych jednostek, oszczędności w walucie, która nie jest dostatecznie rozproszona, może nie mieć sensu. Siła takiej waluty musiała by zmaleć proporcjonalnie do stopnia rozproszenia. Czy zatem trzymanie wielkich kwot(wysokiego procentu z puli dostępnych BTC) w tak hermetycznym środowisku jak bitcoin ma sens?

    •  

      @telpan: To zależy od zachowania tego inwestora. Jeśli nagle wszystko sprzeda, to wywoła to sile spadki, jak wczoraj. Jeśli nic nie będzie robił, to w ten sposób trwale obniży podaż BTC, sprawiając, że jego cena będzie wyższa.

  •  

    ma kto jeszcze e-gold ?

  •  

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    Mógłby ktoś podlinkować jakiś poradnik, jak kupować i wydobywać bitcoiny?

  •  

    BTC wzrósł w momencie wypłynięcia afery z Cypryjskimi bankami i tak sobie rósł jako stabilniejsza waluta Po sieci krążyło mnóstwo informacji, że to bańka który prędzej czy później pęknie. Na torze była informacja, żeby sprzedawać po osiągnięciu w przeliczeniu około 500zł i jak widać był to najlepszy okres, gdyż po przekroczeniu granicy 500zł BTC szybko zaczął wzrastać a potem z dnia na dzień spadać.

    O tym było tak głośno nawet w normalnym internecie, że tylko kompletni amatorzy stracili na inwestycji w BTC...

  •  

    Trochę za wcześnie żeby wyrokować, nie znając powodu spadku ale strzelam, że spadnie mocno w dół i to na dłużej.

  •  

    Zapomnieliście już o Amber Gold?

  •  

    Nadmuchana bańka na kryzysie cypryjskim właśnie pękła

  •  

    Poradzi mi ktoś jak to kupić?

  •  

    Gdybyście przejrzeli historię cen, to byście zobaczyli, że niewielkie korekty powtarzają się na tyle regularnie, że było do przewidzenia, że kolejna będzie dzisiaj (ja obstawiałem, że wczoraj). A gdybyście oglądali ten wykres cen w skali logarytmicznej, to zobaczylibyście, że skala tej korekty także nie odbiega specjalnie od skali poprzednich.

    Ehh, akurat byłem na treningu, jak rozgrywał się ten "dramat", a mogłem podwoić swój zasób BTC...

    W najbliższych dniach spodziewam się kolejnej formacji trójkąta, czyli cena będzie oscylować z malejącą amplitudą gdzieś w okolicach 600 zł. A potem pewnie kolejne wyłamanie się do góry.

  •  

    Hahah 331 zeta za BTC, a wczoraj ~850

  •  

    Na mtgoxie teraz po 400, chyba warto juz kupowac

  •  

    No cóż muszę to powiedzieć : a nie mówiłem ?! W końcu to gówienko bez jakiegokolwiek pokrycia padnie całkiem i wtedy dopiero będzie lament i zgrzytanie zębami naiwniaków...

  •  

    Czy może ktoś mi podsunąć jakieś łopatologiczne wyjaśnienie co to jest ten BitCoin i na jakiej podstawie to w ogóle istnieje? Po co? Jakie ma pokrycie w realnym świecie? Jaka była pierwotna emisja i dlaczego akurat tyle? Trochę nie kumam tej wirtualnej waluty :(

    •  

      @stingah: To po prostu wirtualna bańka spekulacyjna. Pod wpływem debilnej mody wielu jeleni to kupuje. Nic więcej na ten temat nie wiadomo. Mam nadzieję, że pomogłem :)

    •  

      @stingah: emisja jest jedna - 21 mln btc. twórcy algorytmu wymyślili, że emisja będzie w blokoach po 50 (a nastęþnie po 25, 12.50 itd) btc, jako nagroda za utrzymanie sieci. lepsze to niż, dać bankom czy skarbowi państwa całość początkowej emisji.
      Emisja ma trwać do 2100 roku. dość skomplikowany algorytm czuwa nad tym, aby świeżo kreowane btc trafiały do tych, którzy mają realny wkład w funkcjonowanie i bezpieczeństwo sieci.

      Jakie ma pokrycie w realnym świecie? Nie ma żadnego zagwarantowego. Jego wartość wynika z jego użyteczności. Tak samo jak wartość każdego przedmiotu - coś jest bardziej użyteczne, to kosztuje więcej (ściślej - łatwiej znaleźć ludzi, którzy zapłacą więcej).
      Obecnie najlepszym gwarantem są osoby, które kupowały btc po 800zł - one raczej nie będą chciały sprzedać po 10gr...
      W każdym razie cena jest wynikiem przecięcia się linii popytu i podaży na btc.
      Użyteczność btc ciągle rośnie - masz coraz więcej punktów, które przyjmują płatności btc. Często są to anonimowe serwisy.

      warto napisać o zaletach btc nad tradycyjnymi walutami. Anonimowość, szybkość przelewów, małe prowizje i przede wszystkim - btc jest poza tym całym systemem - nikt nie zabierze ci 10% twoich btc.

  •  

    Ponieważ wszyscy rozsądni ( i Ci którzy wiedzieli przynajmniej minimum nt mechanizmów rynkowych ) byli wyśmiewani przez naganiaczy Bitcoin, to z satysfakcją napiszę: HAHAHA Płaczcie frajerzy, za niesłuchanie ostrzeżeń. Płaczcie i płaćcie frajerzy!!!!
    Teraz możecie mnie minusować, cała satysfakcja po mojej stronie.

    •  

      @the_qwert: zabawny jesteś. A tak na poważnie: najwyżej do paru dni kurs powinien wrócić do poprzedniego stanu.

    •  

      @the_qwert: Wartość kursu nie jest tak ważny jak to by był zmienny. Jeżeli ktoś zajmuję się tym ciut poważniej to ma ustawioną strategię w programie by sprzedawać gdy przekroczy jedną granicę i kupować gdy kurs będzie na drugiej i taka osoba będzie jutro bardzo na plusie. Jeżeli ktoś chciał się jedynie szybko zabawić, niedawno kupił to jutro będzie on sporo stratny.

    •  

      @itou123: Przecież bitcoin nie ma nic poza kantorami. Ciekawe skąd wieźmiesz profesjonalne oprogramowanie brokerskie pod walutę która jest dla zabawy i nie ma żadnej przyszłości

    •  

      gdy przekroczy jedną granicę i kupować gdy kurs będzie na drugiej

      @itou123: Sztywne granice tu nic nie dadzą. Potrzeba skomplikowanych algorytmów. Jak byś ustawił w programie: kup, gdy cena=200, sprzedaj, gdy cena=250, to faktycznie ten program raz, dwa, mógłby to zrobić. Ale co, gdy cena ciągle spada, z małymi wzrostami? Gdy najpierw wynosiła 230, wzrosła do 250, spadła do 200, spadła do 120, wzrosła do 125, spadła do 115, wzrosła do 118? Tu trzeba albo człowieka (zawodny), albo komputera, który by przewidywał. Dokładnie tak, jak na prawdziwej giełdzie. Żeby zarabiać tak szybko (czyli tak szybko wykonywać transakcje) to trzeba mieć dobre algorytmy, małe lagi i możliwość szybkiej sprzedaży.

    •  

      @archlinuxuser:
      @itou123:
      Nie ten pociąg już odjechał, zostaną już tylko spekulanci, a przeciętni użytkownicy ( którzy wiarą we wieczny wzrost nabijali kurs ), co najwyżej będą dokonywać błyskawicznych transferów kapitału, bez trzymania bitcoinów. Przez chwilę sobie poskacze ten kurs i się złapie trwały poziom, aż do kolejnego stada frajerów ( ale to nieprędko będzie ).

    •  

      @the_qwert: Tia, płaczmy, po ile teraz jest, 60 USD? Ja kupiłem nie tak dawno po 60, ale PLN, więc chyba nadal jestem na plusie. A w tym momencie na mtgox kurs to 500zł. Miesiąc temu był 100zł. Normalnie czysta strata.

    •  

      @the_qwert: jasne, cena wróciła już prawie do 200$ czyli do ceny ze wczoraj. Straszne, bańka pękła !

    •  

      @archlinuxuser: obserwuję od 20 minut i w międzyczasie spadło z ~175 na ~155 - gdzie te $200?

    •  

      @rss: spoko, zdążyłem sprzedać, czekam aż cena spadnie :>

Dodany przez:

avatar d...k dołączył
981 wykopali 19 zakopali 53 tys. wyświetleń