Komentarze (174)

  • m....d +94  

    Widać, że egzaminator był trochę niesympatyczny, ale nie zgadzam się z oskarżeniem, że obrażał tę kobietę. Bardziej określiłbym to jako ostrą krytykę, która miała jednak swoje uzasadnienie. Z drugiej strony rzeczywiście mógł poczekać do zakończenia egzaminu i wtedy wytknąć jej wszystkie popełnione przez nią błędy.

    pokaż komentarz
    m....d
  • don_jaro +70  

    @macned: z jednej strony masz rację - trzeba być lekko przeczulonym na swoim punkcie, żeby brać to za obrazę, a tym bardziej - iść z tym do sądu.
    Ale z drugiej strony: czy pozwoliłbyś sprzedawcy w sklepie tak się do siebie zwracać? A czy Ty jako klient pozwoliłbyś sobie na to, aby tak zwracać się do sprzedawcy? To nie jest tak, że egzaminator jest kimś lepszym/ważniejszym i może sobie na takie zachowanie pozwolić. Nie jest ani lepszy ani ważniejszy - ma po prostu inne zadanie niż egzaminowany. Co więcej, wynagrodzenie egzaminatora jest pośrednio finansowane z pieniędzy egzaminowanego...

    pokaż komentarz
    don_jaro
  • kunajk +75  

    Sprawial wrazenie sympatycznego czlowieka, jak na moj gust nie mowil tego ze zlosliwosci, tylko z zyczliwosci ;)

    pokaż komentarz
    kunajk
  • nieczytelny +59  

    @don_jaro
    Czy egzaminator ma mówić do egzaminowanego: "tu gdyby pani mogła troszkę przyspieszyć, tak troszkę... ale jak pani nie chce to nie ma sprawy" to było by Twoim zdaniem dobrze? Egzaminator w tym momencie jest kimś o znacznie większej wiedzy niż ta pani i jeśli do tej pory nikt jej nie nauczył, że koparki na ulicy należy wyprzedzać, poruszać się należy w miarę możliwości prawym pasem i przy jego zmianie należy patrzeć w lusterka, to widać spokojne sugestie do takiej osoby nie docierają. Dziwie się, że z takim stanem wiedzy praktycznej dopuszcza się taką osobę w ogóle do egzaminu. Ale tutaj wina leży już po stronie instruktora, który tej pani pozwolił zdać egzamin wewnętrzny. Ja z tą panią w ruchu uczestniczyć nie chcę.

    pokaż komentarz
    nieczytelny
  • Reklamy Google

  • r3pr3z3nt +31  

    Egzaminator nie obraził egzaminowanej ani razu, o ile pamiętam. Nie nazwał ją głupią, tylko oblał ją "za głupotę" [zjawisko, związane z brakiem wiedzy w określonym temacie, którym się ewidentnie wykazała]. Nie rozumiem na jakiej podstawie uznano, że egzaminowana została obrażona...

    pokaż komentarz
    r3pr3z3nt
  • kodishu +38  

    Jedna uwaga do wszystkich.
    Egzaminator jest tam od tego żeby przejechać wyznaczoną
    trasę z egzaminowanym. Po zakończeniu egzaminu poinformować
    o błędach popełnionych w trakcie (jeżeli takowe były) i o wyniku końcowym
    w sposób kulturalny i spokojny
    Ma też obowiązek przerwać egzamin jeżeli jego kontynuowanie
    zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego.
    Ale z całym szacunkiem nie ma prawa do komentowania w głupi sposób!

    pokaż komentarz
    kodishu
  • r3pr3z3nt -4  

    @DonJaro:

    Brak wiedzy, o którym piszę o której piszę to "głupota".
    Generalnie nie jestem wielkim fanem wikipedii, ale zgadzam się w pełni akurat i z tą definicją. Tym bardziej nie rozumiem gdzie, to co powiedziałem, jej przeczy... Co więcej, owa pani nawet według poszerzonych wymogów wikipedii ciagle wykazuje się "głupotą" .

    pokaż komentarz
    r3pr3z3nt
  • don_jaro +3  

    @r3pr3z3nt: Z zadziwiającą łatwością i pewnością siebie oceniasz ludzi.

    pokaż komentarz
    don_jaro
  • MorfeniX +25  

    wiki nie jest Bogiem, język potoczny rzeczą ludzką

    pokaż komentarz
    MorfeniX
  • patryk34 +4  

    według mnie było okej - do czego sie tu przyczepiać, zdawnie na prawo jazdy teraz to bajka, ja za 1 razem oblalem za duzo wiekszą blachostkę, a egzaminator w trakcie egzaminu właczyl bardzo glosno radio i w rytm muzyki uderzal mi reką w zagłówek od fotela

    pokaż komentarz
    patryk34
  • don_jaro +1  

    @MorfeniX: oczywiście Wiki nie jest Bogiem ani nawet bogiem. Jednak słowa mają pewne ustalone znaczenie i ważne jest aby tak dobierać słowa, aby przekaz był jasny i jednoznaczny dla wszystkich, do których jest kierowany. Określenie być głupim obejmuje swoim znaczeniem o wiele więcej niż określenie nie wiedzieć. Dlatego użycie go zamiast "nie wiedzieć" jest mało precyzyjne i jednoznaczne.

    pokaż komentarz
    don_jaro
  • MorfeniX 0  

    tutaj Ci przyznam rację, masz plusa w ramach uznania

    pokaż komentarz
    MorfeniX
  • silverado +2  

    @patryk34
    To trzeba było powiedzieć, żeby przestał. Jeśli nie przestanie to powiedz, że nie możesz go wieźć bo to Cię dekoncentruje jako kierowcę. Jak dalej by nie zareagował to mógłbyś poskarżyć się w WORDzie.

    pokaż komentarz
    silverado
  • Altar +4  

    silverado@: Nie te czasy, widocznie. Jeszcze kilka lat temu nie było kamer w samochodach. Gdy ja zdawałem jakieś 11 lat temu, nikt nie podskoczyłby egzaminatorowi :(

    pokaż komentarz
    Altar
  • kibiklops +9  

    Ale on jej wytykał te błędy z tego co widzę po zjeździe na stację benzynową, a wtedy już się chyba egzamin dla niej zakończył - w czasie egzaminu mówił jej tylko co ma robić i gdzie jechać. Nie wiem o co w ogóle ta kobieta miała pretensje do niego - facet jak najbardziej konkretny i nic obraźliwego w jego tonie nie widzę - to nie żadne spotkanie towarzyskie żeby być milutkim tylko egzamin.
    A druga sprawa to ona niezła jest - na początku słychać jak egzaminatorowi na "ty" pojechała ;)

    pokaż komentarz
    kibiklops
  • u43dqe14m3 0  

    Właśnie! Zgadzam się z kibiklops, tylko trochę film jest dziwnie zmontowany i nie widać dokładnie tego, ale od stacji paliw cały czas słychać głos egzaminatora który prowadzi, a tylko obraz jest podstawiony, żeby było widać o czym mówi

    pokaż komentarz
    u43dqe14m3
  • G0ryl 0  

    Moim zdaniem powinien ją oblać na samym początku za brak dynamiki jazdy, bo miała pustą drogę i jechała wolna. I wg mnie nie powinno być czegoś takiego, że on jej mówi jak ma niektóre rzeczy wykonywać, tylko ona sama powinna wiedzieć, a egzaminator jest od tego, żeby mówić, którędy jechać i na końcu powiedzieć czy zdała czy nie i dlaczego oblał ją.

    pokaż komentarz
    G0ryl
  • malgoskax -7  

    Egzaminator zachował się jak ostatni cham. W tych warunkach nie można było jechać nie mówiąc o zdawaniu egzaminu. Jak można w ogóle komentować na okrągło czyjeś zachowanie szczególnie podczas jazdy i egzaminu? Przecież ona jednego ruchu nie zrobiła żeby tego złośliwie nie skomentował, Gadał jak włączone radio.To podłe. On sam narzucał jej takie zachowanie. To było ewidentne oblewanie na siłę. Powinien utracić uprawnienia. Ma podstawowe zaburzenia emocjonalne w kontaktach między ludźmi. Czy przypadkiem podczas jazdy nie powinien ograniczyć się do poleceń ? Komentarze i do tego złośliwe w czasie jazdy?
    Powinien wylecieć. U nas prawo jazdy stało się jakąś łaską. Gdzie w którym kraju na świecie tak jest ? Ale cóż - cham instruktor- cham egzaminator- /którego zachowanie jest akceptowane jak widać w dyskusjach/ - to jakiego kierowcę wypuszczają na drogę? Potem taki "młody-zdolny" dostanie auto i dawaj zaczyna rodeo po drodze bo zamiast akceptować wszystkich użytkowników drogi pokazuje tym " głupkom". Pani która zdawała egzamin wszystkie błędy popełniła na wskutek złego zachowania instruktora i właściwie na jego polecenie. Bardzo proszę jeszcze raz obejrzeć film i posadzić się na jej miejscu.
    Ponadto skoro tyle osób oblewa egzaminy trzeba by baczniej przyjrzeć się instruktorom jazdy. Nie nadają się do tej pracy bo nie mają efektów.

    pokaż komentarz
    malgoskax
  • kornelia7 -3  

    @macned: W moim osobistym odczuciu pan "egzaminator" pokazał, ze cierpi na zespół niedopchnięcia i swoją frustrację odreagowuje na ludziach. Moze tez być tak, ze w życiu osobistym jest niedoceniany i tu pokazuje, że dożo może i jeszcze więcej "potrafi" To bardzo "męskie" móc tak latem błyskawicy obrzucić kogoś błotem, bo dodać swemu życiu "sensu" - żenada!. Pan jest zwykła popierdółka, która musi się wyżywać na słabszych i mniej doświadczonych. Zapomniał Jan jak Jasiem był oraz, że stres czasem bierze górę.Sprawdzian z nauki jazdy to tylko sprawdzian umiejętności i prawidłowych reakcji. Jeżeli ktoś nie jest dostatecznie przygotowany to egzaminator ma prawo oblać delikwenta dla jego dobra. Lepiej stracić pieniądze niż życie lub komuś je odebrać. Nic nie daje mu prawa poniżać człowieka. To świadczy tylko i wyłącznie o nim, jego małości i głupocie. Pani, która zdawała u tego facia życzę zawodowego instruktora, bo widać, ze jeszcze nie czas, by bezpiecznie mogla Pani użytkować drogi. Dobre przygotowanie to podstawa, umiejętność panowania nad stresem to duza sztuka, odrobina szczęścia też nie zaszkodzi.
    Ceny egzaminu sa astronomiczne i ludzie zamiast skupiać się na jeździe i szlifowaniu umiejętności, skupiają się nad :" zdam , czy nie"
    Szanuje pracę każdego człowieka, który ma w sobie etykę charakteru. Człowiek, który Panią egzaminował udowodnił, że obce mu sa takie pojęcia. Cóż bywa... buraków, buców i wiśni w naszym kraju dostatek. Być może ten pan jest dobrym kierowcą, szkoda oprócz tego nie potrafi zachować się jak Mężczyzna przez duze "M". Tylko ktoś"głupkowaty" rodzaju tego pana głęboko wierzy w to, ze moc jest z nim. Życie czasem płata figle i może się okazać , że jeszcze nie raz nieprzyjemnie go zaskoczy. Krytyczne uwagi też trzeba umieć przekazać, a nie tak " głupkowato" walić po uszach, co ślina na język. Konstruktywna krytyka i uświadomienie popełnionych błędów to rodzaj nauki, który w przyszłości może tylko zaprocentować. Należy przy tym pamiętać, że egzaminator nauki jazdy z prawdziwego zdarzenia oprócz testowania naszych umiejętności, czuwa nad naszym, innych i swoim bezpieczeństwem. Trzeba mieć tego świadomość i docenić takiego człowieka. To nie jest łatwa praca, zostać kierowcą tez nie jest łatwo. Wielu takich dziś leży na cmentarzach...czasem ludzie zawodzą, innym razem samych siebie zawodzimy.
    Smutne jest to, że takich pajaców przyjmują do tej szczególnej pracy. Na moje czucie to rodzaj "Państwa w Państwie" i teraz takie coś( czyt. pan egzaminator) pod płaszczykiem kultury osobistej, będzie zbierało jeszcze większe żniwo.

    pokaż komentarz
    kornelia7
  • dpc8 +87  

    Słusznie ją oblał. Rzeczywiście był niemiły.

    Pamiętam swój egzamin. Gość był bardzo podobny: srogi i każde uchybienie komentował podobnym tonem. Cóż zrobić. Koniec końców zdałem, więc nie chodziło mu raczej o to, żeby mnie oblać na siłę.

    Nie zgadzam się z ludźmi, którzy porównują tą sytuacje do sytuacji "klient - sprzedawca". Egzaminator to urzędnik państwowy i jego zadaniem jest pilnowanie, żeby na drogach nie było osób, które się do tego nie nadają. Stworzenie niemiłej sytuacji, która powoduje stres jest nawet całkiem słuszne, bo osoba która ma dostać prawo jazdy ma zachowywać się przytomnie na drodze nawet (a wręcz szczególnie) w sytuacjach stresowych.

    pokaż komentarz
    dpc8
  • nieczytelny +17  

    A co by ta dziewoja zrobiła, gdyby cała szczęśliwa dojechała do WORDa i dopiero wtedy dowiedziała się, że nie zdała w 2. minucie jazdy? Pewnie trybunał w Strasburgu czekałby tego biednego egzaminatora... Egzaminator ma obowiązek na bieżąco zwracać uwagę na błędy, bo po dwóch takich samych egzamin kończy się niepowodzeniem.

    pokaż komentarz
    nieczytelny
  • forest23 +5  

    no to ma poinformowac na biezaco o popelnionych bledach, czyli "za wolno sie pani rozpedza", "zmiana pasa ruchu bez zasygnalizowania kierunkowskazem", "nieprzepuszczenie pieszego na pasach" (o czym zreszta nawet nie wspomnial .... bo byl w tym czasie zajety p#$%!%$enie, komentowaniem, powtarzaniem tego samego po raz czwarty.... "mielismy sie zatrzymac przy tamtym drzewie ale pani tak wolno jechala ze.. dobra teraz jedzie pani dalej" ... co to k$#!a jest za ton, ja sie pytam ? ... jak taki chetny do szkolenia kierowcow to niech sie na instruktora przykwalifikuje, bo na egzaminie przez te kilkanascie minut to niewiele nauczy.

    pokaż komentarz
    forest23
  • Kicok +6  

    Ja nie mogę ~forest23 ale farmazony pleciesz. Ile razy zdarzyło ci się wypełniać PIT podczas stresowych sytuacji. Ile razy musiałeś zareagować w ciągu sekundy po dostrzeżeniu nietypowej sytuacji na swoim zeznaniu podatkowym. No i ile razy pomyłka przy wpisywaniu liczb kosztowała kogoś utratę zdrowia lub życia?

    To oczywiste, że jeśli kierowca jedzie stosunkowo dobrze, czyli nie stwarza zagrożenia na drodze, rozumie polecenia i chociaż trochę myśli, to egzaminator nie powinien sztucznie wywoływać takiej atmosfery. Ale ta kobieta nie jechała dobrze.

    A co do wypunktowaniu błędów na końcu egzaminu: Z tego co się orientuję to tak to właśnie dzisiaj wygląda. Jeżeli popełniło się ten sam błąd dwukrotnie to po zakończeniu egzaminu praktycznego egzaminator mówi ci co zrobiłeś źle, a ty odpowiadasz "wiem" i idziesz się zapisać na kolejny termin. Chyba że błąd który popełniłeś zagrażał bezpieczeństwu na drodze (na przykład chciałeś zmienić pas bez spoglądania w lusterko, tak ze egzaminator musiał złapać za kierownicę i zatrzymać pojazd na środku ronda) - wtedy egzamin przerywany jest natychmiastowo.

    pokaż komentarz
    Kicok
  • nieczytelny +4  

    @forest23
    powtarzaniem tego samego po raz czwarty I tu jest właśnie sedno sprawy, normalnym tonem do niej nie docierało, każdy by się w końcu trochę zdenerwował i podniósł ton głosu.

    pokaż komentarz
    nieczytelny
  • Amfidiusz +3  

    dpc8 - Jak najbardziej zgadzam się z Twoją opinią. Słusznym jest podejście egzaminatora wywołujące sztuczny stres. Egzamin na prawo jazdy był chyba najgorszym testem, jaki mnie w życiu spotkał. Jadaczka faceta na siedzeniu obok się nie zamykała, a słowa jakie słyszałem, to nieustanna krytyka. W pewnym momencie byłem już nawet pewien, że oblałem - chciałem wtedy zatrzymać samochód na środku drogi i trzasnąć drzwiami. Jednak wytrzymałem i dzisiaj jeżdżąc po naszych drogach, spotykając sie z głupotą innych kierowców, żałuję, że instruktorzy nie byli dla mnie równie srodzy ;)

    pokaż komentarz
    Amfidiusz
  • z3n00n +1  

    nieczytelny, niestety tak jeszcze nie jest, te przepisy nie weszły w życie. Egzaminator siedzi cicho i dopiero na samym końcu tłumaczy co i jak, ewentualnie jak każe się przesiąść ;)

    pokaż komentarz
    z3n00n
  • k......l +2  

    Sztuczny stres? A po co, przecież sam fakt zdawania egzaminu jest wystarczająco stresujący. Może jeszcze powinna być symulacja wypadku drogowego, żeby się kursant nauczył? Egzaminator ma przejechać z egzaminowanym zaplanowaną trasę i stwierdzić czy ten nadaje się do wypuszczenia na drogę i nie leży w jego obowiązkach pieprzenie farmazonów, że tu pani nie skręciła albo, że za wolno się rozpędza.

    pokaż komentarz
    k......l
  • filutek +3  

    Właśnie. Kierowca jest kapitanem na pokładzie, gdzie powinien zapewnić sobie warunki do bezpiecznego prowadzenia czyli, w tym przypadku, poprosić egzaminatora o powstrzymanie się od komentowania.
    Wbrew pozorom nie każdy się nadaje na kierowcę, prawka są u nas rozdawane na lewo i prawo, co mam nieprzyjemność doświadczać na codzień w ruchu ulicznym. Może będziecie się śmiać ale jestem w stanie niemal bez pudła rozpoznać czy to to przede mną to zdemenciały kapelusznik czy lala. Wydawałoby się, że nic złego w bardzo ostrożnej jeździe nie ma, a jednak. Tacy ludzie zaburzają płynność ruchu, dodatkowo będąc nieprzewidywalnymi, czym powodują tym większe zagrożenie.

    pokaż komentarz
    filutek
  • gnus +3  

    koralgol, Może jeszcze powinna być symulacja wypadku drogowego, żeby się kursant nauczył?
    Dokładnie tak! O ile mi wiadomo, w Szwecji na egzaminie musisz umieć wyprowadzić auto ze sztucznego poślizgu. A jeśli nawet nie, to ponoć mają to przynajmniej na kursach. Problem nie leży w tym, że tak kobieta jest idiotką (gdyby nią była, nie wygrałaby w sądzie tak swoją drogą), ani że była zestresowana przez egzaminatora. Problem leży w tym, że kursanci mają za mało wyjeżdżonych godzin przed egzaminem, co implikuje bardzo małe doświadczenie i opanowanie.

    pokaż komentarz
    gnus
  • gitarzysta +1  

    nie mam prawka, ale znam zasady, bo w sezonie jeżdżę 80km na dzień średnio i nie wyobrażam sobie takiego uczestnika ruchu. Jeżdżę tak od dobrych 6 lat i ani razu wypadku nie miałem, juznie mówiąc o drogach poza Polską. Egzaminator miał prawo do takiego zachowania, bo to co wyczyniała tak kobieta na drodze było poprostu nie do przyjęcia. Jak można na rondzie wjeżdżać na wewnętrzny pas i do tego w ogóle nie patrząc na to co się dzieje ? Po co ? no chyab że zawracała na tym rondzie, ale w takiej sytuacji też nie trzeba tego robić... to jest kompletnie nieprzemyślane działanie - podobnie jak to z jazdą za spychaczem. Każdy normalny kierowca raczej nie będzie jechał za spychaczem 20 km bo by się poprostu zesrał...
    Najgorsze jest to, że miałem czasami sytuacje związaną z wymuszeniem pierwszeństwa - kilka razy na rondzie, jak ktoś wyjechał z podporządkowanej a ja byłem na pasie do zjazdu z ronda. Za każdym razem były to kobiety. Jeszcze gorsza rzecz - raz za rondem były światła i sobie stanąłem z Panią na jednym pasie na czerwonym i powiedziałem jedną rzecz. Zazwyczaj pojawiał się głupkowaty uśmiech, jakaś durna całkowicie gadka i tyle. Tylko ciekawe czy by się tak głupia krowa z drugą szczerzyły jakby zabiły jakiegoś człowieka.

    Już strach pomyśleć jak taka kobieta potraktowałaby przechodniów na przejściu albo rowerzystę na poboczu...

    pokaż komentarz
    gitarzysta
  • w....k +21  

    jak możesz jeździć bez prawka ?

    pokaż komentarz
    w....k
  • nieczytelny +11  

    Do tego egzaminator nie zwrócił jej już uwagi, że nie ustąpiła pierwszeństwa pieszym, którzy byli na pasach. Widać jednak miał trochę litości, a pani ma tendencje do nie zauważania innych na drodze...

    pokaż komentarz
    nieczytelny
  • neonn +8  

    Tak mnie to zastanawia comasz na myśli mówiąc że jeździsz bez prawka... Jako pasażer chyba

    pokaż komentarz
    neonn
  • Marraju23 +2  

    Z tego co się orientuje można jeździć np. skuterem nie posiadając prawa jazdy kat. B

    pokaż komentarz
    Marraju23
  • M4ks +14  

    normalnie sie jeździ. Wsiadasz, sprzęgło, kluczyk, jak kto lubi gaz i jazda. Samochód dokumentów nie sprawdza ;)

    pokaż komentarz
    M4ks
  • gitarzysta +59  

    ludzie ale ja na rowerze jeżdżę :D chyba gdzieś mi to umknęło sory - zmęczenie.

    pokaż komentarz
    gitarzysta
  • badmac -2  

    Jak można na rondzie wjeżdżać na wewnętrzny pas i do tego w ogóle nie patrząc na to co się dzieje ? Po co ? no chyab że zawracała na tym rondzie, ale w takiej sytuacji też nie trzeba tego robić... to jest kompletnie nieprzemyślane działanie

    Czyli dla Ciebie wewnętrzny pas jest niepotrzebny. Podczas zawracania (baa nawet skręcania w lewo) na skrzyżowaniach (w tym z wyspą środkową - rondach) nie możesz tego robić z prawego pasa, chyba że znaki drogowe mówią co innego. Po co tamować ruch tym co jadą prosto.

    pokaż komentarz
    badmac
  • badmac +2  

    Te minusy to od ignorantów, czy od tych co nie posiadają prawa jazdy? Biorąc pod uwagę rondo i Ustawę z dnia 20 czerwca 1997 r. i art. 22

    2. Kierujący pojazdem jest obowiązany zbliżyć się:
    do prawej krawędzi jezdni - jeżeli zamierza skręcić w prawo;
    do środka jezdni lub na jezdni o ruchu jednokierunkowym do lewej jej krawędzi - jeżeli zamierza skręcić w lewo.

    pokaż komentarz
    badmac
  • otze -3  

    @ nieczytelny:
    Do tego egzaminator nie zwrócił jej już uwagi, że nie ustąpiła pierwszeństwa pieszym, którzy byli na pasach. Widać jednak miał trochę litości, a pani ma tendencje do nie zauważania innych na drodze

    no akurat pieszy był na wysepce a nie na jezdni, więc nie popełniła błędu praktycznie rzecz biorąc. A co do "zapraszania" pieszych na jezdnię to zdania są podzielone, także wśród egzaminatorów, mój np. zaproszenie pieszych na jezdnię ostro skrytykował - ale to też nie jest błąd, więc nie oblał mi egzaminu, powiedział tylko, że takie zachowanie najczęściej tamuje ruch uliczny, i pieszy powinien czekać aż samochodów nie będzie.

    pokaż komentarz
    otze
  • filutek +3  

    @otze
    W zasadzie to pieszy ma pierwszeństwo na przejściu i tu powinieneś zostać oblany. Twój instruktor również.

    Podejście pieszego do pasów jest sygnalizacją zamiru przekroczenia ulicy. Niestety większość kierowców ma to głęboko w poważaniu. Stąd moja opinia że egzaminator powinien stracić uprawnienia.

    pokaż komentarz
    filutek
  • kibiklops 0  

    Czyli dla Ciebie wewnętrzny pas jest niepotrzebny. Podczas zawracania (baa nawet skręcania w lewo) na skrzyżowaniach (w tym z wyspą środkową - rondach) nie możesz tego robić z prawego pasa, chyba że znaki drogowe mówią co innego. Po co tamować ruch tym co jadą prosto.

    badmac wg mnie na tym rondzie co jest na filmie pas wewnętrzny na rondzie jest niepotrzebny gdyż robi tylko zamieszanie. Jak nie pojedziesz to tak czy tak ruch będzie tamowany bo np próbując zjechać z pasa wewnętrznego na zewnętrzny zaczniesz tamować ruch na pasie wewnętrznym. Najwygodniejszą opcją na tym rondzie to jazda na pasie zewnętrznym - i będzie to zgodne z przepisami.

    pokaż komentarz
    kibiklops
  • raven66 +1  

    1) Czyli dla Ciebie wewnętrzny pas jest niepotrzebny. Podczas zawracania (baa nawet skręcania w lewo) na skrzyżowaniach (w tym z wyspą środkową - rondach) nie możesz tego robić z prawego pasa, chyba że znaki drogowe mówią co innego. Po co tamować ruch tym co jadą prosto.

    2) __badmac wg mnie na tym rondzie co jest na filmie pas wewnętrzny na rondzie jest niepotrzebny gdyż robi tylko zamieszanie. Jak nie pojedziesz to tak czy tak ruch będzie tamowany bo np próbując zjechać z pasa wewnętrznego na zewnętrzny zaczniesz tamować ruch na pasie wewnętrznym. Najwygodniejszą opcją na tym rondzie to jazda na pasie zewnętrznym - i będzie to zgodne z przepisami._

    Niestety, zawracanie ze skrajnego pasa na rondzie raczej nie będzie to zgodne z przepisami:
    http://www.icsk.pl/modules.php?op=modload&name=FAQ&file=index&myfaq=yes&id_cat=6#q45

    I ja dokładnie też tak byłem uczony, że przy skręcie w lewo lub zawracaniu na rondo się wjeżdża na środkowy pas, który potem trzeba zmienić na zewnętrzny, gdyż niedopuszczalne jest opuszczenie ronda z pasa środkowego - codziennie zresztą widuję takich geniuszy.

    PS. Oczywiste jest, że nie powinno się tamować ruchu na wewnętrznym, jeśli się nie da zmienić pasa. Ale jest na to bardzo prosty sposób - wystarczy zrobić rundkę honorową na środkowym raz jeszcze i przy drugim okrążeniu w odpowiednim miejscu zmienić pas na skrajny a następnie opuścić rondo.

    pokaż komentarz
    raven66
  • Pabl0 -2  

    średnio 80km dziennie na rowerze... szacunek ;o

    pokaż komentarz
    Pabl0
  • kibiklops -2  

    Niestety, zawracanie ze skrajnego pasa na rondzie raczej nie będzie to zgodne z przepisami:
    http://www.icsk.pl/modules.php?op=modload&name=FAQ&file=index&myfaq=yes&id_cat=6#q45

    raven66 w tym linku co podałeś jest zawarta nie prawda, gdyż nie istnieje żadnen przepis, który mówi że zawracanie z zewnętrznego na tego typu rondzie co widać na filmie jest nie zgodne z przepisami - tak się nie powinno jeździć, ale przepisy jak i znaki na drodze tego nie zabraniają.

    pokaż komentarz
    kibiklops
  • raven66 -1  

    Nie widziałem tego filmu, mamy poblokowane w pracy serwisy hostujące wideo. Być może masz rację. Natomiast generalnie zawraca się na rondzie z wewnętrznego.
    badmac też kilka postów wyżej wypisał konkretny przepis.

    pokaż komentarz
    raven66
  • kibiklops 0  

    Na rysunku to rondo wygląda mniej więcej tak http://images29.fotosik.pl/304/01438072e81198d9.jpg
    Ten przepis co napisał badmac nie bardzo dotyczy ronda, gdyż będąc na rondzie na dobrą sprawę nie wykonujesz manewru nazwanego skrętem w lewo - będąc na rondzie objeżdżasz wyspę.

    pokaż komentarz
    kibiklops
  • Kora111 +73  

    Uważam, że osoby o słabej psychice, które nie potrafią się skoncentrować na prowadzeniu samochodu, nie powinny dostawać "Prawa Jazdy". Jak zachowa się taka wrażliwa istota, w obliczu prawdziwego stresu na drodze? Zakryje oczęta?

    pokaż komentarz
    Kora111
  • GIBbeer +11  

    Co mnie martwi widziałem już taką jedną istotkę, która zakrywała oczęta, gdy panikowała... Instruktor nie dopuścił jej na szczęście do egzaminu.

    pokaż komentarz
    GIBbeer
  • noname +9  

    Dlatego własnie nie zamierzam zdawać prawa jazdy. Znam swój charakter, boję się samochodów i wiem, że mogłabym stanowić zagrożenie na drodze, bo denerwuję się nawet siedząc w autobusie. Dlaczego tylko osoby z prawem jazdy pytają ciągle dlaczego ja nie zdaję, tłumacząc, że inni też się bali i zdali. Czy naprawdę prawo jazdy to coś, co każdy powinien mieć, bo inaczej jest gorszy, dlatego nawet ci, co kompletnie nie nadają się na kierowców pchają się na kursy?

    pokaż komentarz
    noname
  • stopiq +1  

    a Ty Kora111 oczywiście się nie stresowałaś(eś) przez pierwsze 20,30,50 czy może 100 godzin nauki jazdy? ja nie wiem jak inni ale mi się wydaje, że to właśnie ten kto się niczym nie stresuje/nie przejmuje nie powinien dostać żadnego prawa jazdy!!!! bo wydaje mi się, że taki ktoś jedzie w zaparte mimo, że może co parę sekund spowodować wypadek. Ja myślę, że każdy z nas się stresował pierwszy raz za kółkiem w dźungli i dzięki temu zyjemy a sztuka tylko w tym czy zdołamy sobie poradzić z tym stresem i jak szybko .. po 1 egzaminie czy po 10 tys przejechanych kilometrów

    pokaż komentarz
    stopiq
  • don_jaro +78  

    @Dupolec: dlaczego nigdy? Jak się nauczy, to dlaczego nie?

    pokaż komentarz
    don_jaro
  • w....k +25  

    gdyby jechał tam facet to powiedziałbyś że się zestresował egzaminem a nie że nie ma drygu i nigdy nie powinni mu dać prawka.

    pokaż komentarz
    w....k
  • Trepek +21  

    Nie prawda, że widać to od samego początku. Prowadzenie auta to bardzo prosta sprawa i nie wiem dlaczego robione jest z tego nie wiadomo co. Potrzebne jest tutaj DOŚWIADCZENIE. Jak gdzieś teraz jadę i widzę eLke to też mi się wydaje, że jedzie bardzo wolno, zatrzymuje się gdzie się tylko da i blokuje ruch, ale jestem niemal pewien, że sam tak kiedyś jeździłem.

    Słuszne odwołanie się do sądu. Nie będzie mnie nikt obrażał tylko dlatego, że nie zdałbym jakiegoś egzaminu. Nikt nie jest dobry we wszystkim. A to pastwienie się nad osobą egzaminowaną uważam za przejaw jakichś kompleksów. Nie po to płaci się ponad stówkę (bo chyba tyle to teraz kosztuje) za egzamin, żeby ktoś mnie jeszcze na nim obrażał.

    pokaż komentarz
    Trepek
  • nieocenzurowany88 -6  

    A ja mam kumpla co zdał za szóstym razem, pojechał na działkę to oblewać, po paru piwkach wsiadł na rower i pojechał na stację po zapasy i wtedy zgarnęła go policja i mu zabrali te prawo jazdy potem, nawet ich na oczy nie zobaczył.

    pokaż komentarz
    nieocenzurowany88
  • joc +9  

    @nieocenzurowany88 - gdybym jechał tamtą drogą i Twój kolega wjechał mi pod koła? Wybacz, ale nie mam zamiaru mieć problemów zarówno psychicznych jak i prawnych przez pijanych rowerzystów.

    pokaż komentarz
    joc
  • look997 -3  

    @nieocenzurowany88

    Ja znam kolesia który zdawał 14 razy, i dał sobie w końcu spokój.

    pokaż komentarz
    look997
  • anusieczusieczunieczka +4  

    Skoro już tak o znajomych rozmawiamy..:) Kuzynka mojego męża zaraz po egzaminie była okropnym kierowcą-okropnym do tego stopnia,że nikt z rodziny nie chciał z nią jeździc,bo wszyscy się bali...Teraz jest juz 5 lat od tego stresującego przeżycia(egzaminu) i jest jednym z lepszych kierowców jakich znam.Sądzę,że ta pani po odpowiednio długim okresie praktyki tez nauczy się porządnie jeździc:)
    A egzaminator był oschły i bardzo krytyczny,ale wg.mnie jej nie obraził...Trzeba też wziąc pod uwagę,że pewnie trochę już w tym zawodzie pracuje i przez ten czas ubyło mu delikatności w kontaktach z kursantami..:)

    pokaż komentarz
    anusieczusieczunieczka
  • look997 -3  

    Nie wierzycie? :E

    pokaż komentarz
    look997
  • mathilde +41  

    pewnie też bym tak skończyła, gdybym wyjechała na miasto ;) moment, kiedy siadam za kierownicą to minus 100 do IQ. zazwyczaj jestem rozsądna, opanowana i niegłupia, ale w aucie po prostu panikuję, nie myślę, boję się, jestem sparaliżowana. niestety mój ojciec uważa, że dzisiejszym świecie bez prawa jazdy się nie da egzystować, więc miałam podejść do egzaminu chociaż trzy razy. trzy razy celowo oblałam na placu, chociaż akurat to miałam nieźle opanowane ;) bo wiem, że stwarzałabym zagrożenie po prostu, nawet gdybym cudem zdała. mam zamiar udowodnić, że da się żyć bez prawka, czego życzę dużej ilości ludziom, których codziennie widuję na drodze ;] mnie się wydaje, że najważniejsze to zdać sobie sprawę z własnych ograniczeń i nie próbować ich pokonać na siłę, bo niektóre są nie do pokonania.

    pokaż komentarz
    mathilde
  • M4ks +18  

    brawo dla pani! Za zdrowe podejście

    pokaż komentarz
    M4ks
  • Zhai +20  

    Jesteś zbyt rozsądna, aby to było prawdziwe... :)

    pokaż komentarz
    Zhai
  • mathilde 0  

    ale też żeby nie było, jeździłam duuużo lepiej niż pani z filmiku, nie mam zamiaru się do niej porównywać ;) ale to i tak było za mało, także uważam, że dobrze robię zrobiłam, wybierając komunikację miejską i nogi. dzięki za uznanie, ale nie trzeba było, bo i tak odczuwam ogromną, niewypowiedzianą wdzięczność ze strony właścicieli aut, których nigdy nie zarysuję, kierowców, których nie doprowadzę do spazmów głupimi manewrami i staruszek, których nigdy nie potrącę ;)

    pokaż komentarz
    mathilde
  • w....k +6  

    kochana, miałam zamiar skomentować Cię od początku ale jakoś tak się cofnęłam.
    czy Ty masz jakiś problem ze sobą że tak w siebie nie wierzysz ? Też mi kazali zdawać trzy razy ale przynajmniej nie marnowałam pieniędzy rodziców żeby 'na złość mamie odmrozić sobie uszy' i próbowałam zdać. Można mieć prawko i z niego nie korzystać a Ty zdecydowałaś za egzaminatora że jesteś beznadziejna i stanowisz zagrożenie. Jak można tak źle o sobie myśleć ? Kto Ci uwierzy że specjalnie nie zdałaś ? To dziecinne.

    pokaż komentarz
    w....k
  • mathilde -1  

    wermik, jestem niezmiernie pewna siebie, w każdej sytuacji. poza sytuacją, w której jestem kierowcą. akurat o finanse moich rodziców się nie martw :) nie twoja sprawa, człowieku! i nie miałam zamiaru nawet spróbować zdać, bo tak mnie przerażała wizja wyjechania na miasto autem bez instruktora, który mi pomagał w czasie jazdy, a z egzaminatorem, który wydaje tylko proste komendy. jestem patologicznie niezdolna do jazdy samochodem, wiem to i się z tym nie kryję.

    pokaż komentarz
    mathilde
  • forest23 +1  

    chyba jeszcze jak ze starym rozmawiasz to jestes malo pewna siebie ;)

    pokaż komentarz
    forest23
  • mathilde 0  

    @forest
    strzał w dziesiątkę ;]

    pokaż komentarz
    mathilde
  • don_jaro +14  

    To, że oblała egzamin nie czyni jej idiotką. A zachowanie egzaminatora - momentami było jak pastwienie się nad kimś słabszym.

    pokaż komentarz
    don_jaro
  • kolnay +5  

    Tak, idiotką czyni ją coś innego. Nie zmienia to jednak faktu, że jest idiotką.

    pokaż komentarz
    kolnay
  • nieczytelny +68  

    Idiotką jest raczej z tego powodu, że ma pretensje o nie zdanie egzaminu po tak prostych błędach jakie popełnia i robi z tego ogólnokrajową aferę.

    pokaż komentarz
    nieczytelny
  • HighVoltage -6  

    Według mnie panienka ma rację i tyle. Chamstwo w państwie na każdym kroku. A Ty kolnay też jesteś idiotką i nic tego faktu nie zmieni;)

    pokaż komentarz
    HighVoltage
  • stopiq -1  

    1 zachowanie egzaminatora przyczyniło się w znaczący sposób do wywołania stresu u kierującej ;/
    2 IMHO kierowca powinien jechać taką prędkością z jaką chce i żaden pasażer, egzaminator czy przepisy nie powinny narzucać jakiejś specjalnie dużej prędkości (tym bardziej w tym przypadku kiedy przed nimi jakiś samochód cofał i skręcał to wg mnie dziewczyna powinna była zwolnić żeby zachować bezpieczną prędkość w razie jakby ten samochód przed nimi wykonał jakiś nieprzewidziany manewr!!!)
    3 wyprzedzać koparkę też nie każdy chce tak od razu - tym bardziej po 30h kursu jazdy!! mając tak krótką praktykę w wyczuciu zachowania na drodze wcale nie dziwię się, że dziewczyna zwolniła żeby poczuć się bezpieczniej i mieć pare sekund wiecej na ocenę sytuacji ... bo właśnie umiejętność szybkiej oceny sytuacji nie przychodzi "nowym" tak łatwo, a egzaminatorskie gadanie tego typu wpływa stresująco i bardzo negatywnie (ale egzaminator nie musi być psychologiem - wystarczyłoby żeby się zamknął)
    4 nie zdała za wjechanie na wewnętrzny pas ronda oraz za niesympatycznośc egzaminatora ... nie wiem na ile to wynikało z wpływu egzaminatora i jego gadki a ile z tremy kierującej, a może ze zbyt małego doświadczenia - ale ogólnie dziewczyna moim zdaniem ma predyspozycję do bycia dobrym kierowcą (kierowniczką) tylko troche praktyki w radzeniu sobie z tremą, gdyby egzaminator nie "gadał" sąd nie miałby się do czego przyczepić

    w 2 słowach: 20 czy 30 h kursu to moim zdaniem sporo za mało żeby mieć kierowcę, po egzaminie to ledwie "rookie"

    pokaż komentarz
    stopiq
  • kolnay -1  

    @HighVoltage
    sądzę, że oprócz kupy rzeczy które to zmienią to dobrą jest np. to, że jestem facetem.

    Przedni powrót do przedszkola! "To nie ja jestem głupi tylko ty jesteś głupi!"

    @Stopiq
    To w końcu ma się niestresować przy teście? Niby czemu? Test ma sprawdzić, czy może jeździć w każdych warunkach. Przecież nie będzie się tłumaczyła przy wypadku "A bo on mnie zestresował"

    pokaż komentarz
    kolnay
  • nieczytelny +2  

    @stopiq
    Ad 1. Źle jechała już przed jakimikolwiek docinkami, gdyby błędów nie popełniała to by się nie stresowała.
    Ad 2. Kierowca nie ma prawa jechać z jaką prędkością chce! Na egzaminie nie może tamować ruchu, nie może jechać na 1. biegu przy prędkości 40 km/h, a 50 km/h którego wymagał egzaminator to nie jest duża prędkość. Poza tym kazał jej przyspieszyć dużo, dużo wcześniej niż przy dojeżdżaniu do cofającego samochodu.
    Ad 3. Nie posiada umiejętności wyprzedzania po 30h kursu? Tzn. że nie nadaje się na kierowcę i powinna jeszcze się dużo nauczyć, szczególnie jeśli wyprzedzanie oznaczało zjechanie na lewyy pas.
    Ad 4. Nie zdała za nie wykonanie poleceń egzaminatora, zresztą któryś raz z rzędu. Predyspozycji do bycia dobrym kierowcą (kierowniczką) nie widzę u niej praktycznie żadnych, moim zdaniem po wielu dodatkowych godzinach kursu może być co najwyżej kierowcą niegroźnym. Egzamin to nie konkurs życzliwości, ktoś kto nie radzi sobie ze stresem na egzaminie nie poradzi sobie ze stresem na drodze, tylko że tam już nie ma egzaminatora obok i może zdażyć się nieszczęście.

    pokaż komentarz
    nieczytelny
  • polutt +69  

    A teraz wyobraźcie sobie że w ciągu tego 8 godzinnego czasu pracy co 5 osoba egzaminowana robi tego typu rzeczy na drodze.
    Jedna z tych 5 Was zbluzga a inna wykona taki manewr ze zawału można dostać mówiąc później - zdążyłbym przejechać przed tym TIRem
    następnego dnia, jedziesz do pracy, na obwodnicy widzisz jak jakiś gówniarz beemką zasówa w zabudowanym ze 120 i zajeżdża Tobie pas a na CB słyszysz - co za ciul dał takiemu prawo jazdy, pewnie dał w łape
    W słownych opiniach egzaminatora nie widzę nic obraźliwego ani karygodnego, a babka powinna to potraktować jako motywacyjnego kopa by się zabrać za siebie.

    Założę sie, że w domu opinia rodziców była następująca.
    Córeczko, ten egzaminator to ch$# i k#%#$, na tym rondzie nie musiał przerywać A to skrzyżowanie, co rusz te znaki zmieniają
    a potem jadąc po mieście - ciulu jeden, kto ma pierwszeństwo?!?

    pokaż komentarz
    polutt
  • qoszmar +9  

    dokladnie tak jest, niestety na egzaminie ktos moze byc grzeczny, a po odebraniu prawa jazdy staje sie 'demonem ulicy'.

    co do slownych opinii .. zrobilem prawo jazdy jakis rok temu, wiec jeszcze w miare na swiezo wszystko pamietam, niestety kazda uwaga egzaminujacego troche wybija z rytmu. Po 30 godzinach praktyki nikt nie jest mistrzem kierownicy, a mialem problemy na egzaminie mimo ze oprocz tych 30 godzin wyjezdzilem jeszcze 15 z ojcem. To co dla kierowcow z doswiadczeniem jest naturalne, dla zdajacego jest dopiero nowoscia - pewne odruchy wyrabiaja sie po czasie. Na egzaminie wiedzialem ze nie jestem Kubica, ale to nie powod zeby jakis kretyn wyzywal mnie od niemyslacych. Szczescie w nieszczesciu ze moj instruktor nauki jazdy czesto karcil mnie slownie za rozne przewinienia i to nie ograniczajac sie do slow niewulgarnych, wiec gadki egzaminatora nie robily juz na mnie wrazenia. Przyzwyczailem sie do tym spowodowanego stresu i nauczylem sie go zwalczac.

    pokaż komentarz
    qoszmar
  • k......l -6  

    Jak panu egzaminatoru nie pasuje taka praca to niech się zwolni a nie wyżywa na ludziach.

    pokaż komentarz
    k......l
  • z3n00n +46  

    Jeżeli egzaminator mówi "jedziemy drogą z pierwszeństwem", a kobieta pyta czy prosto a ten odpowiada to samo bardziej stanowczym tonem - co w tym dziwnego? Według mnie egzamin nie powinien zostać unieważniony.

    A jak ktoś nie umie tych czterdziestu minut bez większych błędów przejechać to na prawko nie zasługuje i tyle.

    pokaż komentarz
    z3n00n
  • t............r +8  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    t............r
  • Starsky -4  

    Przede wszystkim stres...

    pokaż komentarz
    Starsky
  • G0ryl -1  

    Co z tego, że stres? Jak w życiu codziennym zdarzy się coś wymagającego szybkiej decyzji (np. jakaś sytuacja będąca zagrożeniem), to potem powiesz, że nie musiałeś nic robić, bo to był stres?
    Osobiście na egzaminie (jakieś pół roku temu) trochę się stresowałem jedynie na samym początku, ale gdy wsiadłem do samochodu i jechałem to się rozluźniłem i czułem się w żywiole. Dzięki temu zdałem za pierwszym razem.

    pokaż komentarz
    G0ryl
  • stepBYstep +39  

    Oblana slusznie a egzaminator nie zachowal sie karygodnie. To rondo jest walkowane po kilkanascie razy przez kazda szkole jazdy, jest przejezdzane w czasie nauki dziesiatki razy w kazdym mozliwym kierunku. Wiec skoro ta pani, jadac prosto wpada na pas wewnetrzny no to sorry - to jest zagrozenie ruchu, to jest nieznajomosc przepisow i to jest zwyczajna glupota. Nieumiejetnosc rozpedzenia sie do 50, czy jazda za pojazdem wolnobieznym tez nie wskazuja, ze ta pani bylaby swietnym kierowca. A jeszcze ma czelnosc sie odwolywac.

    pokaż komentarz
    stepBYstep
  • k......l -3  

    Skoro pani stwarzała zagrożenie bezpieczeństwa ruchu to egzamin powinien być przerwany a pan egzaminator powinien pani wytłumaczyć, gdzie popełniła błąd ale już po zamianie miejscami.

    pokaż komentarz
    k......l
  • kibiklops -3  

    Wiec skoro ta pani, jadac prosto wpada na pas wewnetrzny no to sorry - to jest zagrozenie ruchu, to jest nieznajomosc przepisow i to jest zwyczajna glupota.

    Co do ronda to wg mnie do momentu wymuszenia pierwszeństwa pani jak najbardziej przepisowo jechała. Głupotą jest dla mnie raczej konstrukcja tego ronda - nie bardzo wiem na cholerę tam dwa pasy ruchu, gdyż zajmowanie pasa wewnętrznego to tylko niepotrzebne ładowanie się w kłopoty - czy jedziesz w prawo, prosto czy w lewo to lepiej jechać zewnętrznym bo nikogo nie trzeba przepuszczać.

    pokaż komentarz
    kibiklops
  • forest23 0  

    kibiklops
    teoretycznie masz racje, polecam jednak przestudiowanie np. tego ronda, gdzie znaki poziome wymuszaja zajecie pasa wewnetrznego - przejechanie calego ronda na pasie zewnetrznym nie jest tam mozliwe. http://maps.google.de/?ie=UTF8&ll=53.102502,8.800129&spn=0.001559,0.004828&t=h&z=18

    warto byc przygotowanym takze na takie sytuacje.

    pokaż komentarz
    forest23
  • stopiq +1  

    a ja polecam przestudiowanie tego ronda :) :
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Magiczne_rondo

    pokaż komentarz
    stopiq
  • forest23 +5  

    tak jak to dzisiaj wyglada, mozna egzamin porownac do rozprawy sadowej. egzaminator to powinien byc sedzia ktory bezstronnie podejmuje decyzje o winie lub niewinnosci. na tym filmiku egzaminator zachowal sie jak prokurator, ktory wywiera presje psychiczna na swiadka/oskarzonego.... kamery juz nieco poprawilo... ale wedlug mnie powinno to byc tak: egzamin. w samochodzie egzaminowany/oskarzony, egzaminator/prokurator oraz instruktor/obronca ... wtedy jadac wiesz ze masz za plecami swojego obronce, oskarzyciel moze wytykac ci bledy, ale jesli bedzie robil to nieslusznie to obronca sie wtraci, oskarzyciel bedzie bardziej uwazal na slowa, a jak sp#$#$#!isz to nic nie pomoze bo i instruktor bedzie musial przyznac racje, ze zj$!ales........ to tak jak w urzedzie skarbowym. jak pojdziesz sam to za wysoko nie podskoczysz, ale jak pojdziesz ze swoim ksiegowym/doradca podatkowym to sytuacja moze sie diametralnie zmienic.

    pokaż komentarz
    forest23
  • nieczytelny +8  

    A do tego jeszcze wódka, kiełbasa i ogórki na zagrychę.

    pokaż komentarz
    nieczytelny
  • crisinhokrz +5  

    Jaj dla mnie - to, co Ty mówisz - to już byłaby szopka totalna. Ośrodki szkolenia kierowców windowałyby ceny kursu w górę (Już widzę te banery: 'W naszym ośrodku 95% kursantów zdaje egzamin' , czy 'OSK w Pcimiu przyjmie instruktorów po prawie'), a po każdym manewrze przerwa na debatę - bo egzaminator (z racji prokuratora) szuka dziury w całym, a instruktor tłumaczy. Bez sensu - już lepiej niech zostanie, jak jest.

    pokaż komentarz
    crisinhokrz
  • arschloch -1  

    @forest23
    Pomysł prawie idealny, prawie bo trudny do zrealizowania, ale podobną funkcję sprawują wprowadzone kamery. Wydatek jednorazowy i łatwiejszy w zrealizowaniu.

    A ogolnie do tematu: słusznie oblał i na załączonym filmiku nie obraził, jedynie krytykował, też słusznie.

    pokaż komentarz
    arschloch
  • Wiewior +2  

    w Niemczech na egzaminie są 3 osoby:
    a) instruktor lub osoba ze szkoły jazdy
    b) egzaminator
    c) urzędnik państwowy
    no i oczywiście kursant :)
    i liczy się większość głosów czyli egzaminator nie jest tutaj wyrocznią
    duża kasa ? chyba tak, ale da się

    pokaż komentarz
    Wiewior
  • kormikez +5  

    Jak widzę, większość tutaj komentujących, łącznie z autorem wykopu, uważają, że egzaminator zachował się tak jak powinien, co najwyżej "trochę za ostro". Ludzie, ten facet NIE MIAŁ PRAWA komentować jej jazdy, a już na pewno nie w taki sposób. To, czy kobieta miała predyspozycje/skilla do jazdy samochodem, czy nie, jest już zupełnie inną kwestią, przy czym nawet jeśli nie miała, nie czyni to z niej idiotki! Za użycie tego słowa w tytule wykopu należy się autorowi zdrowy kopniak, tak żeby więcej nie pomyślał, że tak łatwo można oceniać ludzi.

    pokaż komentarz
    kormikez
  • M4ks -3  

    a co, powinien powiedzieć 'o jaka pani słodka, nie idzie pani ale się pani nauczy, zdała pani, no oczywiście' i pogłaskać?

    pokaż komentarz
    M4ks
  • don_jaro +16  

    @M4ks: A dlaczego nie mógł powiedzieć: "Przykro mi, zrobiła pani zbyt dużo błędów aby zaliczyć egzamin. Źle zrobiła pani to to i tamto, To i to też zrobiła pani źle. Tu nie zrobiła pani tego a tamto zrobiła pani zbyt późno. W tej sytuacji jedyne co mi pozostaje to zaprosić na ponowny egzamin". Korona z głowy by mu spadła?

    pokaż komentarz
    don_jaro
  • AmiBolo +21  

    Nie mam prawa jazdy, ale gdyby na egzaminie padły takie słowa to wiedziałbym, że jestem dupa, a nie kierowca... I to byłoby tylko dla mnie motywacją do nauki... Pozdrawiam egzaminatora, bo chciałbym mieć takiego, który opieprzy mnie jak trzeba będzie...

    pokaż komentarz
    AmiBolo
  • lexer -1  

    dałbym Ci ze 20 plusów jakby można było...

    pokaż komentarz
    lexer
  • grzyb-robak -3  

    Ona jest przewrażliwiona!!! Niech się najpierw nauczy jeździć a później podchodzi do egzaminu... Wrażliwa pi#da wołowa...

    pokaż komentarz
    grzyb-robak
  • Kisiol_Ent -3  

    Egzaminator nie pownien podcza sjazdy chyba nic wytykac. Po prostu powinien wskazywa cmiejsce gdzie ma dojechac i co zrobic. A dopiero na koncu powiedizc jakei bledy popelnila.

    Chamski byl to fakt. Nalezaly sie tej pani przerpsiny i sludsznie ze poszla do sądu.

    A to ze nie potrfi jezdzic nie znaczy ze jest idiotką. Idiotką moze jedynie czynic ja fakt ze poszla na egzamin niepotrafiac w ogole jezdzic.

    Pieniadz edobrze z ezostaly jej zwrocone, bo nie placila za docinki tylko za egzamin.

    Pozatym gdyby ktos po mnie tak jechal to nie wiem, pewnie rece
    by mi sie trzelsy jakbym prowadzil :X

    pokaż komentarz
    Kisiol_Ent
  • nieczytelny +20  

    Egzaminator ma obowiązek informować egzaminowanego o popełnianych błędach w momencie ich popełnienia, jeśli tego nie zrobi błąd uważa się za niebyły!

    pokaż komentarz
    nieczytelny
  • z3n00n -1  

    Za niedługo - owszem. Teraz jeszcze tych przepisów nie ma...

    pokaż komentarz
    z3n00n
  • krzysztof3010 +2  

    Proszę panią?
    Pucule mówi się proszę pani!

    pokaż komentarz
    krzysztof3010
  • rasdwaczy +10  

    Jak tak Cię to boli to wstaw sobie tam myślnik: "rozpędzamy się do 50 na godzinę - proszę panią" i już możesz to potraktować jako prośbę a nie zwrot grzecznościowy... :)

    pokaż komentarz
    rasdwaczy
  • j..........k +10  

    Egzaminator też człowiek...
    Żeby wszyscy egzaminatorzy byli tacy, byłoby mniej wypadków!
    Słowa głupie ale prawdziwe.
    Nie rozumiem ludzi, egzamin na prawo jazdy ma na celu sprawdzenie Twoich umiejętności za kierownicą. Jeżeli są wystarczające by sie poruszać po drogach to zdajesz. Nie rozumiem jak można gadać '' oblał mnie za byle co''! Gdy na drodze zrobimy to co babka na rondzie lub wymusimy pierwszeństwo i spowodujemy kolizje bądź wypadek co powiemy? To też będzie ''byle co?" Tyle na ten temat.

    http://www.youtube.com/watch?v=MF0kKIyTmEA
    http://www.youtube.com/watch?v=mGGfKWAagLs

    pokaż komentarz
    j..........k
  • stranko +2  

    I tu się nie zgodzę. Przynajmniej w Białymstoku, nie wiem jak w innych miejscowościach, egzamin jest sprowadzony do formy bardzo suchego i dwuznacznego prawa. Ja osobiście dzisiaj nie zdałem po raz trzeci, nie narzekam na pierwsze dwa egzaminy, ponieważ uważam, że nie zdałem na własne życzenie. Natomiast trzeci, przejechałem bardzo dobrze, może jednak nie, gdybym przejechał "bardzo dobrze" to bym zdał, ale nie w tym rzecz. Na czym oblałem? Na parkowaniu, pierwszy raz z parkowania skośnego wyjechałem bez kierunkowskazu i manewr został niezaliczony, akceptuje to i nie mam pretensji za to. Drugim razem było parkowanie prostopadłe (mogłem sobie wybrac miejsce). Zaparkowałem, lecz znajdowałem się zbyt blisko samochodu stojącego po prawej stronie, musiałem wykonać korektę, wykonałem ją i usłyszałem polecenie "proszę wyjechać". Wyjeżdżając, miałem ograniczony widok na jezdnię i zmuszony byłem wycofać dalej, gdy wycofałem, zobaczyłem nadjeżdżający samochód, a więc aby ustąpić mu pierwszeństwa "schowałem się" tyle, aby on mógł mnie spokojnie ominąć, zostało mi to policzone jako druga korekta toru jazdy i tym samym wynik egzaminu był negatywny. Pojechaliśmy dalej, następnym błędem, który zrobiłem było nie włączenie kierunkowskazu na bezwarunkowym w lewo, dojechałem bezpiecznie do WORD'u bez dalszych komplikacji (cała reszta oceniona pozytywnie [zachowanie przy przejeżdżaniu przez skrzyżowania [N|P]]). Podsumowując, zdałbym, gdyby została mi zaliczona druga próba parkowania (na parkowanie mam 2 próby), z "mniejszych błędów" jest dopuszczalny jeden. Właśnie piszę odwołanie, nadal uważam, że potrafię poruszać się samochodem w mieście, a sytuacja przez którą nie zdałem, była co najmniej dwuznaczna (stałbym - nieustąpienie pierwszeństwa, wjechałem - 2ga korekta ? :/). Wiem, że mogę się mylić, jednak wolałbym, żeby mi to udowodniła komisja do tego przydzielona (w kasie nie pływam :/).

    pokaż komentarz
    stranko
  • rajcio +11  

    W obecnych czasach nie bierze się pod uwagę, że nie każdy nadaje się do prowadzenia samochodu, tak jak nie każdy musi mieć wyższe wykształcenie.

    Dokładnie, z tym wyższym wykształceniem to w ogóle u nas jakaś paranoja... średnie to już syf... nie wiem dlaczego u nas w kraju ukuło się takie myślenie, że wyższe w wykształcenie jest wszędzie potrzebne... Tym dziwniejsze jest to dla mnie gdyż jesteśmy w ogonie państw europejskich, w którym owo wykształecnie jest gwarantem dobrej pracy..

    pokaż komentarz
    rajcio
  • kibiklops +3  

    Polecam poczytać wypowiedzi tej pani tutaj - http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090218/RZESZOW/404558555 - po przeczytaniu tego dochodzę do wniosku że zastosowanie słowa "idiotka" na końcu chyba jednak jest na miejscu.
    Hehe - ogrzewanie tylnej szyby przepędza tej pani mgłę i deszcz, te nieprecyzyjne polecenia dla tej pani to zapewne to że powiedział jej że ma jechać drogą główną (a pani chciała usłyszeć zapewne kierunek jazdy), a z tłumaczeniem jazdy na rondzie to już w ogóle pojechała na całego.

    pokaż komentarz
    kibiklops
  • brozm +4  

    *- Przy wjeździe na rondo kazał mi jechać "na wprost" Problem w tym, że "na wprost" stał blok, ale nie było zjazdu z ronda. (...) - opowiada Monika. *
    Egzaminator wyraźnie powiedział, że jedziemy na rondzie prosto,w kierunku na Radom, więc Pani chyba sama nie wie,o czym mówi i jakie polecenia wydawał egzaminator.

    pokaż komentarz
    brozm
  • M4ks +2  

    powinien isc do więzienia bo nie powiedział na wprost czego!

    pokaż komentarz
    M4ks
  • Maranello +8  

    Ja naprawdę podziwiam egzaminatorów i instruktorów, Ci ludzie przez 8h dziennie maja do czynienia z ludźmi robiącymi tak głupie błędy, muszą non stop mieć oczy dookoła głowy, naprawdę mogą czasem puścić im nerwy.

    pokaż komentarz
    Maranello
  • samsani +1  

    8h? Jak ja zdawałam, to miał trochę ponad 8h... Wpierw jedna grupa od 7-8 rana, potem druga od 11. Ja byłam ostatnia i wyszłam po 18., czyli około 11 godzin pracował z osobami, które są pod presją i popełniają głupoty...

    Jak dla mnie egzaminator słusznie laskę oblał. Chciała wjechać na pas obok nie patrząc w lusterka - gdyby 'L' na górze nie miała, to stłuczka murowana!

    pokaż komentarz
    samsani
  • Garreth +8  

    Niestety, ale nauczyć się jeździć podczas 30 godzin jest po prostu ciężko, jeśli się nie ma predyspozycji do tego. Pewnej dynamiki jazdy człowiek się uczy dopiero jak już prawko ma, swoje wyjeździ, oswoi się z prędkością i przyspieszeniem. Co mnie denerwowało w tym filmie to właśnie poganianie kursantki - nie musiał jej tak stresować, mógł spokojnie zaznaczyć na karcie egzaminacyjnej "brak dynamiki jazdy" i jeśli chciałby jej pomóc zdać to sugerować przyspieszenie. Podczas swojego egzaminu trochę (aczkolwiek przyjemne to było) rozmawiałem z egzaminatorką o niczym, a jak zrobiłem coś źle to się mnie pytała z nutą złośliwości w głosie dlaczego tak zrobiłem, czy nie znam przepisów etc.

    Poza tym wolę, gdy na drodze pojawi mnie się zawalidroga, która zna przepisy ale jedzie 20ka, niż kozak, który przepisy drogowe traktuje wyłącznie jak sugestie, a zdał fartem.

    pokaż komentarz
    Garreth
  • ordynus 0  

    Wiesz, ja nie uważam siebie za dobrego kierowcę, mimo to zdałem za pierwszym razem i to po zaledwie 20 godzinach jazdy (dawne czasy). Da się.

    Mnie również egzaminator popędzał tekstami "dynamicznie! dynamicznie!", do tego raz ruszyłem z trójki i raz wjechałem szybko w kałużę. Ale przepisu żadnego nie złamałem, bo się nauczyłem., Nie potrzeba do tego żadnego drygu, wystarczy znać zasady ruchu i być ostrożnym.

    pokaż komentarz
    ordynus
  • lexer +8  

    Nie sądziłem, że kiedykolwiek będę bronił egzaminatora... Zadam takie pytanie: czy ktokolwiek jadący z tą Panią czułby się bezpiecznie? Czy jakikolwiek człowiek jadący z osobą, która nie ma zielonego pojęcia o prowadzeniu pojazdu nie ma prawa być zdenerwowany?

    Zupełnie nie mam też pojęcia o co z tym "chamstwem" chodzi! Jeśli chodzi o jego uwagę "Pani zupełnie nie myśli" to wg. mnie to się nie nazywa chamstwo, tylko szczerość...

    Ja osobiście jestem wdzięczny temu panu że tak tą kobietę potraktował...może to da jej do myślenia i w przyszłości komuś(albo nawet jej) życie uratuje...

    pokaż komentarz
    lexer
  • DawidWarsaw -6  

    1. Tytuł tego wykopu obraża, głosi nieprawdę i zniesławia tą kobietę.

    Sprawiedliwość aż domaga się pociągnięcia do odpowiedzialności tego, kto to zrobił.

    2. Egzaminator nieodpowiednio się zachował wobec tej kobiety. Obrażał ją. Również w ramach sprawiedliwości należy mu się kara za to...

    pokaż komentarz
    DawidWarsaw
  • rajcio +14  

    a mnie odpycha twój cukierkowy avatar? mam ci założyć sprawę za to?

    pokaż komentarz
    rajcio
  • brozm 0  

    Nie obraził i nie zniesławił. Tej Pani nie widać, nie znamy jej tożsamości. Autor wykopu wyraził zwykła, subiektywną opinię na temat tej kobiety i nie widzę w tym nic złego. (Bez animozji politycznych - jak prezydenta nazywa się błaznem, czy alkoholikiem - to nikt nie ma nic przeciwko i wszyscy biją brawo). A swoją jazdą Pani ta pokazała, że przynajmniej na tytuł "drogowej idiotki" zasługuje w pełni. Dajcie sobie spokój, nigdy nikogo nie nazwaliście idiotą? Oddajcie się w ręce policji, bo znieważyliście osobę i zniesławiliście jej świętą godność.

    pokaż komentarz
    brozm
  • Maxia +7  

    Sorry, ale to pewnie panienka była przeczulona i wielce obrażona, że ją ulał. Bo jak to możliwe?

    Nie powinna wygrać w sądzie, bo egzaminator dobrze zrobił, wytykając błędy.

    ww pan mówi wszystko...jak mozna nie umiec rozpędzać auta? wjeżdżać na wewnętrzny pas? eh. szkoda słów...

    pokaż komentarz
    Maxia
  • yoshi314 +7  

    "W obecnych czasach nie bierze się pod uwagę, że nie każdy nadaje się do prowadzenia samochodu."
    Nie dotyczy to tylko osob podchodzacych do kursów. Niestety wielu pracodawcow twierdzi ze kazdy pracownik powinien miec prawo jazdy. Jezeli ktos nie nadaje sie do prowadzenia samochodu, to może poczuć się z tego powodu jak osoba upośledzona.

    pokaż komentarz
    yoshi314
  • quicksilver -9  

    "nie mam prawka, ale znam zasady, bo w sezonie jeżdżę 80km na dzień średnio" na tym chciałem skończyć czytanie Twojego durnego komentarza, ale byłem ciekawy dalszych mąrdości. Zapamiętaj: dopoki nie masz prawa jazdy = nie masz prawa do jazdy po drogach publicznych. Nie miej wiec nic do kobiet i młodych kierowców za kierownica którzy popełniają błędy bo przeszli odpowiednie szkolenie, zdali egzamin teoretyczny i praktyczny i według polskiego prawa są gotowi do jazdy, a kazdemu kierowcy zdarzaja sie błędy, nawet zawodowemu po 20 latach za kólkiem. Bajo!

    pokaż komentarz
    quicksilver
  • zapu +9  

    Określenie 'w sezonie' pozwala stwierdzić, że gość prawdopodobnie jest motocyklistą i jeździ jakimś skuterem czy innym pojazdem o małej pojemności do którego o ile pamiętam nie trzeba mieć prawa jazdy.

    pokaż komentarz
    zapu
  • cebix +7  

    Napisal, ze jezdzi rowerem...

    pokaż komentarz
    cebix
  • quicksilver 0  

    śmieszy mnie podejście ludzi z małych miejscowości mówiących że pas wewnętrzny na rondzie jest nie potrzebny bo tamuje ruch... moze u Ciebie w Grójcu czy w Kołobrzegu by tamował ruch ale ja sobie nie wyobrazam że np rondo Jazdy Polskiej w Warszawie miałoby mieć jeden pas... ma teraz 4 a i tak wydaje mi sie ze przydałby sie jeszcze jeden, pozdro!

    pokaż komentarz
    quicksilver
  • kunajk +4  

    Miastowy się znalazł i od razu się wymądrza...

    pokaż komentarz
    kunajk
  • raven66 +2  

    Może i się wymądrza, ale ma rację ;)

    pokaż komentarz
    raven66
  • brozm +3  

    Jeśli wiesz, że jeździsz w miarę dobrze i jesteś na tyle pojętny, że potrafisz zrozumieć i przez te 45 minut przestrzegać przepisów, które notabene obowiązują Cię nawet po tym egzaminie, to żaden "stres" czy "głupie gadki" egzaminatora nie są w stanie spowodować jazdy wbrew przepisom. Bądźmy poważni, po zdaniu na prawo jazdy, też jeździmy, też rozmawiamy z pasażerami, śmiejemy się, słuchamy wszystkiego co mają do powiedzenia - a mimo to, o przepisach pamiętamy zawsze. Trochę pewności siebie podpartej merytoryczną wiedzą i egzamin wcale nie jest taki straszny. A jak się ktoś nie nadaje do siedzenia za kółkiem to za żadne skarby nie powinien być "Licencjonowanym mobilem". Szerokości dla wszystkich, którzy rozumieją o czym piszę!

    pokaż komentarz
    brozm
  • jolkaaaaa +3  

    Jak ci ktoś dogryza w czasie jazdy to się zatrzymujesz, i pasażer idzie piechotą, egzaminatora raczej nie wyrzucisz.

    pokaż komentarz
    jolkaaaaa
  • M4ks -1  

    @jolkaaaaa: tak, takie zachowanie jak piszesz świadczy, że ktoś ma większą potrzebę wyżycia się niż egzaminator z filmiku :)

    pokaż komentarz
    M4ks
  • Unforg1vable +5  

    Nie dopasowałeś nagłówka wykopu do nagłówka ze źródła.

    pokaż komentarz
    Unforg1vable
  • kapusniaczek +5  

    Co jakiś czas wypływa na wykopie temat o egzaminach na prawko.
    Ja tam nie wiem, nie będę się wypowiadał nt. tego co zaszło.
    Ale ci ludzie muszą być konkretnie odporni na wszelkie idiotyzmy.
    Mój pierwszy egzamin na B (i jedyny, bo zdałem) to było wymuszenie na pierwszym skrzyżowaniu (według egzaminatora, nie mnie, ale przyznałem mu rację, oni zawsze ją mają), potem przejechanie na czerwonym (tu też egzaminator miał swoją rację, którą przyznałem).
    Kilka tyg. temu widziałem sytuację, jak kobieta w samochodzie przejechała skrzyżowanie nie z tej strony wysepki co potrzeba (pojechała z lewej, a był znak, że trzeba z prawej), musiałem ją puścić, cóż poradzić, jak już wjechała to niech jedzie. Jakie było moje zdziwienie, jak musiałem się zatrzymać, jechała L'ka. Za kierownicą chłopak, otwierają się drzwi pasażera, myslę sobie, chce go wyrzucić czy co, może się wnerwił konkretnie, ale zrobiło mi się chłopaka szkoda, bo na drzwiach była koniczynka. Zamiana i egz. oblany.

    Widać po tym, że na egzaminie często stres jest tak wielki, że jeździ się według innych, łapiemy autko i za nim jedziemy, skręcamy tak samo itp. Nie zawsze jednak się udaje.

    pokaż komentarz
    kapusniaczek
  • s.......m -5  

    Dlaczego autor tego wykopu nazywa kogos idiotka? Mysle ze nalezaloby go pociagnac do odpowiedzialnosci za to...

    pokaż komentarz
    s.......m
  • kunajk +10  

    Do gułagu go :)

    pokaż komentarz
    kunajk
  • synkor +1  

    wcale nie znaczy ze ta Pani bedzie zlym kierowca.. po prostu czasem 30 godzin to zbyt malo zeby nabrac doswiadczenia.. bo o doswiadczenie sie tu rozchodzi.. wiekszosc dobrych / bezwypadkowo jezdzacych kierowcow gdyby poszlo na egzamin to oblaliby jak nie na praktyce, to na teorii.
    znam ludzi, ktorzy zdali egzamin za pierwszym razem, i strach z nimi na miasto wyjechać.

    pokaż komentarz
    synkor
  • lexer +1  

    kto by z nią jeszcze miał odwagę jeździć... z dziesięciu instruktorów by pewnie w tym czasie zaskarżyła.

    pokaż komentarz
    lexer
  • virgoerns +3  

    Doświadczenie zdobywa się latami, w czasie tych 30. godzin ty masz się nauczyć jeździć jak cieć, żeby na pierwszym skrzyżowaniu nie spowodować karambolu.

    pokaż komentarz
    virgoerns
  • daymos +4  

    Kobieta slusznie oblala i moim zdaniem wszystko bylo by w porzadku gdyby nie nieprofesjonalne zachowanie egzaminatora. To wlasnie on dal jej podstawy do oskarzenia go i kolejna darmowa szanse na zdanie egzaminu. Osoba egzaminowana ma prawo do ponownego wysluchania komendy ("prosze jechac droga z pierwszenstwem"), a egzaminator powinien wydac polecenie jeszcze raz, jednostajnym i spokojnym glosem. Gdy manewr zostanie przeoczony/zle wykonany/niewykonany to egzaminujacy poprostu uznaje to jako blad. Ta pani poprostu wykorzystala nieprofesjonalizm egzaminatora, zwietrzyla szanse i osiagnela sukces! Egzaminator sam przyznaje sie do winy (albo zostal zmuszony do przyznania sie lecz doskonale zdaje sobie sprawe co zawazylo o takim werdykcie). Z doswiadczenia wiem ze osoba egzaminujaca czesto jest bardzo niemiła, potrafi wytracic z rownowagi i zdenerwowac. Efektem tego jest nieobiektywna interpretacja umiejetnosci zdajacego, gdyz zdawal on w warunkach "podwyzszonej nerwowosci'. Niestety odnosze wrazenia ze niektorzy pracownicy WORD wlasnie taka atmosfere staraja sie stworzyc podczas egzaminu. Wg mojej opinii egzaminator powinien byc obiektywny i obojetny w stosunku do zdajacego. Nie powinny targac nim jakiekolwiek emocje bo nie za to dostaje pieniadze. eot :)

    pokaż komentarz
    daymos
  • ckbucu +4  

    ZAKOP za idiotyczny tytuł. Idiotą był koleś, który nie szczędził jej wścibskich uwag, idiotą jest autor za idiotyczny tytuł i tagi.

    pokaż komentarz
    ckbucu
  • pendrajw +4  

    HAHAAH
    Egzaminator na początku filmu zapytał o zasady, a ona "nic mi nie mów" hahahah

    padłem i jestem po stronie egzaminatora

    pokaż komentarz
    pendrajw
  • delakrua +3  

    Babka nie umie jeździć - egzaminator ma prawo ją oblać. Przepraszam was bardzo, ale tutaj zachodzi relacja: dostawca usługi-klient, poddawany egzaminowi płaci komuś aby ten ktoś sprawdził jego umiejętności jazdy. Tego jeszcze brakuje, żeby koleś któremu płacę za pewną usługę urządzał sobie osobiste wycieczki typu 'nie myślisz zupełnie, twoja głupota się na tobie zemściła'.

    Ludzie no bez jaj, to tak jakbyście w sklepie wybierali towar, ekspedientka musiała się trochę powyginać żeby ów towar dosięgnąć, jednak orientujecie się że nie zabraliście portfela i rezygnujecie z zakupu, a sprzedawca: 'No to się zdecyduj idioto! Ty w ogóle nie myślisz!'. Płacę - wymagam. Koleś nie umie trzymać nerwów na wodzy? Niech zmieni pracę, a egzaminowanie zostawi cierpliwym.

    pokaż komentarz
    delakrua
  • M4ks +1  

    nie zachodzi. To nie sprzedawanie ogórków. Tu się rozchodzi o prawo do rozpędzania do 3.5t śmiercionośnej blachy. Równie dobrze można powiedzieć, że zapłaciła za prawo jazdy więc powinna dostać.

    pokaż komentarz
    M4ks
  • Mundi +4  

    I on i ona winni. On niepotrzebnie tak jej docinał(prawdę mówił tylko ciut za ostrym tonem), a ona serio nie umie jeździć i nie chciałbym żeby takie osoby miały prawko bo aż strach na ulicę wyjechać lub co gorsze wyjść na pasy itp. Ogólnie szkoda mi tego egzaminatora bo coś takiego musi przeżywać codziennie.

    pokaż komentarz
    Mundi
  • disease +4  

    Czytałem o tym w Super Nowościach. Egzamin nie został unieważniony dlatego że egzaminator po chamsku zwracał się do tej kobiety tylko dlatego że zapomniał się przedstawić na początku jazdy -.-

    pokaż komentarz
    disease
  • A......n +3  

    OK, egzaminator może się zachował niegrzecznie, ale sprawiedliwie oblał. Ewidentnie kobieta nie umie jeździć. Wyrok jest niesprawiedliwy. Rozumieml, żeby egzaminator miał przeprosić, dać jakieś pieniądze. Ale unieważniać egzamin? Co ma piernik do wiatraka. Kobieta może i została obrażona, ale nie umie jeździć.
    To, co? Na klasówkach pisać tylko "kukuryku", licząc na to, że nauczyciel skomentuje taką wypowiedź jako głupią i podać do sądu szkołe, aby unieważnić pracę klasową? A na maturze drapać się nogą za uchem i czekać, aż komisji nerwy puszczą?
    To jest problem. A nie czy był miły, czy niemiły.

    pokaż komentarz
    A......n
  • mentis +3  

    Każdy kiedyś zaczyna i każdego zamraża na egzaminie. Po kursie człowiek przechodzi ze stadium nieświadomej niekompetencji do świadomej niekompetencji, więc na egzaminie musi czuć się niepewnie.

    Z drugiej strony taki egzaminator zazwyczaj ma głęboką potrzebę wykazania poziomu swojego autorytetu i na pewno odczuwa satysfakcję gdy może niedoświadczonemu kierowcy wytknąć jakiś feler.

    Krytykę czasem warto przyjąć na klatę i wyciągnąć odpowiednie wnioski. Łatwo też post factum iść do sądu, ale w samochodzie schować godność do kieszeni. Gość był szczery do bólu i tyle.

    pokaż komentarz
    mentis
  • theniel +2  

    a w którym momencie ten egzaminator zwraca się do niej "idiotka"? ja rozumiem że ktoś może nie potrafić prowadzić samochodu, ale drogi kolego nazywanie kogoś idiotą/idiotką świadczy o twoim braku poszanowaniu dla drugiej osoby tylko dlatego że ona nie potrafi czegoś zrobić. Na jej miejscu zgłosiłbym teraz sprawę do sądu za twoją obrazę :P

    pokaż komentarz
    theniel
  • M4ks +2  

    To się tak zawsze wydaje po niezdanym, że winni wszyscy tylko nie my. A dopiero gdy przejeździłem pare tyś. km, w deszczu, śniegu,słońcu, w miescie, na trasie, w dzień i w nocy zrozumiałem,jak bardzo nie umiem jeździć i jak bardzo słusznie parę razy oblałem, chociaż wtedy to wszystko było proste, sprzęgło, bieg i gaz.

    pokaż komentarz
    M4ks
  • muuzyk +2  

    facio za dużo gada niepotrzebnych głupot, bo egzamin, to nie serial komediowy
    babka jeździ tragicznie
    on powinien zamknąć buzie, a ona powinna troche (olbrzymie troche) się podszkolić w jeździe - proste :)

    pokaż komentarz
    muuzyk
  • j..........k +1  

    http://www.youtube.com/watch?v=qgxOXOkWF3o

    pokaż komentarz
    j..........k
  • stingah -2  

    Tak. Teraz niech będą pozwy za niezdane kartkówki/sprawdziany/kolokwia/egzaminy w każdej dziedzinie! A co! Niech wiedzą, że pluć nam w twarz nie będą... Trochę powagi ludzie ;). Do tej kobiety to pewnie koledzy na dyskotekach 100 razy gorzej się zwracają i jeszcze ich za to podziwia ;). Ale nie, bo pewnie rodzicom się nie spodobało i musi być wielka sprawa sądowa... Słabo mi się robi jak takie coś widzę... Wytoczyć komuś sprawę o parę niemiłych słów?! Żenada i żarty. To jest chwytanie się brzytwy. Gdzie my żyjemy? Może w ogóle się najlepiej nie odzywać, bo na dzień dzisiejszy to już nie wiadomo co można a czego nie na dobrą sprawę ;).

    Powiecie: ale takie jest prawo. Rozśmiesza mnie to tak samo jak amerykanie mówią, że mają prawo do posiadania i używania broni, bo tak mówi prawo ;). I ją posiadają i jej używają - z marnym skutkiem. Jak ktoś kiedyś napisał "wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi mi korzyść" ;)

    Wystarczyłoby trochę dystansu do siebie i otaczającego świata. Teraz niestety lepiej jest uciekać w przepisy prawne... Dużo by pisać na ten temat, ale sensu nie ma - każdy wie swoje lepiej.

    Na koniec: dobrze, że nie mam takich znajomych jak ta pani ;). I nie chcę mieć.

    pokaż komentarz
    stingah
  • k......l +1  

    Jakby ci się kiedyś zdarzyło pojechać trochę szybciej na odcinku, gdzie robotnicy zostawili 40 i akurat trafi się pan władza z radarem to mu powiedz, żeby spojrzał na to z dystansem na siebie i otaczający świat i żeby nie uciekał w głupie przepisy prawne. Jest prawo, trzeba je egzekwować - również wobec chamskich urzędasów.

    pokaż komentarz
    k......l
  • M4ks +2  

    a stój potem pół godziny w korku, albo sam klep sobie samochód bo taka panienka czy panienek postanowiło sobie pojeździć, wtedy się zapytasz kto jej dał prawo jazdy

    pokaż komentarz
    M4ks
  • forest23 0  

    M4ks
    klania sie czytanie ze zrozumieniem.
    przesledzilem wszystkie komentarze do tego wykopu i jakos nie zauwazylem zeby chociaz jedna osoba poddawala w watpliwosc nieumiejetnosc prowadzenia samochodu przez ta pania.

    pokaż komentarz
    forest23
  • bon_mot 0  

    Egzaminator miał całkowitą rację komentując tak bezmyślną jazdę.

    Pamiętam swój egzamin gdy na ostatnich jazdach, instruktor mówił do mnie mniej więcej w podobnym tonie, a na koniec dodał: " Jeździsz bardzo dobrze, dynamicznie, ale jest jedno ale... to się KUR.. NIE NADAJE NA EGZAMIN!..." Oczywiście egzamin zdany bez problemów. Na pewno na wynik miały wpływ ostatnie słowa instruktora. Pani Monika powinna więc być wdzięczna egzaminatorowi, za tak konstruktywną krytykę.

    pokaż komentarz
    bon_mot
  • stachir 0  

    A co taki egzaminator- co mu innego przyniesie taką radość. To że wyżyje się na zdającym jest właściwie normą, tak samo ironia, dogryzanie, krzyki, a czasem i obelgi- to wszystko składa się na powód dla tego, czemu ci ludzie wytrzymują w tej pracy, mając niemal codziennie do czynienia z osobami nie posiadającymi wystarczających umiejętności, wiedzy, obeznania czy co tam innego- to może być przyczyną podenerwowania.
    Gdybym był takim egzaminatorem pewnie też bym po jakimś czasie zaczął tracić cierpliwość.

    pokaż komentarz
    stachir
  • patryksuper9 -1  

    Boże... sezon ogórkowy nadal trwa czy co? Przecież ja nic złego nie zauważyłem... Równie dobrze mogłem zaskarżyć MORD, o to że egzaminator ziewał na moim egzaminie...

    pokaż komentarz
    patryksuper9
  • chartkor -1  

    Po pierwsze: egzaminator troszkę się pastwi, ale bez przegięcia. Nie jest bardziej chamski niż przeciętny polski urzędnik - czy to nauczyciel, policjant czy inspektor prawa jazdy. Inna rzecz, że może warto tępić takie urzędnicze chamstwo niż na nie zezwalać.

    Po drugie: kobieta popełniła kilka błędów, ale niekoniecznie są to błędy karygodne. Ja tez bym ją za takie błędy oblał, ale niekoniecznie zasłużyła sobie na miano "idiotki". Po prostu trochę więcej poćwiczyć i powinna zdać następnym razem.

    pokaż komentarz
    chartkor
  • MakMasakrator -1  

    1) kobieta słusznie została oblana
    2) egzaminator nie przestrzegał obowiązujących przepisów podczas egzaminu, nie ma prawa komentować w ogole podczas trwania jazdy
    3) tak, gość był wystarczająco niemiły i za to dostał przysłowiowe 'w p##$e' od sądu.

    Moral - licz sie ze słowami bo pozwów bedzie coraz wiecej

    pokaż komentarz
    MakMasakrator
  • A......5 -1  

    Dodałem sam film trochę wcześniej
    http://www.wykop.pl/link/147080/agresywny-egzaminator

    pokaż komentarz
    A......5
  • sulucilus +1  

    @patryk34 "właczyl bardzo glosno radio i w rytm muzyki uderzal mi reką w zagłówek od fotela" yyyy z tego co kojarze.. to nawet w zwyklych Lkach na ktorych sie uczylismy nie bylo radia a co dopiero w tych na ktorych sie zdaje :|

    nie to zeby cos.. ale wg mnie koles jej jeszcze podpowiadal co ma robic.. u mnie na egzaminie.. nikt nie mowil do jakiej predkosci mam sie rozpedzic.. czy wyprzedzac czy nie.. itp.. tylko proste komendy gdzie mam jechac, co zrobic, zadnych podpowiedzi.. w tym 3 razy pieszy wszedl na jezdnie (2 razy na czerwonym swietle i raz na srodku ulicy) - gdyby ona miala taka sytuacje.. to pewnie by jechala dalej.. :|

    swoja droga dziwna panna jesli takie rzeczy uwaza za hmm obraze.. to pojdzie gdzies pracowac do biura.. gdzie jest duzo pracy, stresu.. to panna po pierwszym tygodniu powiesi sie..

    pokaż komentarz
    sulucilus
  • DawidWarsaw -2  

    Może czuła by się gorzej, jeśliby pozwoliła sobie na przemoc psychiczną. A takto uzyskała odrobinę sprawiedliwości za nieodpowiednie zachowanie egzaminatora.

    Brawo! I popieram Panią!!

    pokaż komentarz
    DawidWarsaw
  • snkdctr -2  

    Prawie jak Buzdygan :) Teraz czekaj na pozew za nazwanie tej pani "idiotką" :)

    pokaż komentarz
    snkdctr
  • dexterxx +2  

    Jak Wy to przeżywacie.. na egzaminach chamstwo jest na porządku dziennym -.-
    Wiem, bo jednak już oblałem nie raz

    pokaż komentarz
    dexterxx
  • forest23 +1  

    trzymamy kciuki... wczoraj widzialem repoertaz o pani w srednim wieku, ktora w chinach podchodzila do egzaminu pisemnego 765 razy... reportaz byl relacja z podejscia numer 766.. niestety ponownie nieudanego. najwazniejsze to sie nie poddawac ;)

    pokaż komentarz
    forest23
  • dexterxx 0  

    W WORD'zie w jastrzębiu spotkałem już babkę która 70któryś raz do teorii podchodziła :D
    Wiadomo, ze w polskich realiach (a bynajmniej w jastrzebiu) czeka się na egzaminy po dwa miesiące, nabicie siedmiuset w tym wypadku jest chyba nie możliwe :P

    pokaż komentarz
    dexterxx
  • romek13 -6  

    ja zdawalem teorie 666 razy

    pokaż komentarz
    romek13
  • DCMBS +1  

    Ja dopiero za 3 razem i to jeszcze po zmianie ośrodka egzaminacyjnego. Szok. jak to jest możliwe, że ja wsiadam do samochodu o godzinie 14:50 (egzaminatorzy pracują do 16) i mam odbyć jazdę 50minutową, a za mną jeszcze jest 5 osób. Odpowiedź jest prosta - oblać wszystkich, no może jednego zostawić, żeby nie było.
    Tak to się w Polsce właśnie dzieje.

    pokaż komentarz
    DCMBS
  • bartek_b +1  

    Egzaminator nie ma prawa dyskusji z kursantem, od tego zacznijmy. Ma tylko obowiązek poinformowania kursanta o kierunkach jazdy i manewrach, które musi wykona, aby zaliczyć egzamin.

    pokaż komentarz
    bartek_b
  • romek13 -5  

    to co ten d$#!# robil to byl mobing powinien zato siedziec

    pokaż komentarz
    romek13
  • padprizee -6  

    wykop za idiotke w tytule.

    pokaż komentarz
    padprizee
  • pendrajw -6  

    i za idiotkę w tagu

    pokaż komentarz
    pendrajw