• Reklamy Google

  • rzukow +3  

    Właśnie dlatego, że obecnie 99% płaci podatek liniowy, a 1% nie, jest to niesprawiedliwe.
    Rozumiem, że jeżeli jakieś niesprawiedliwe prawo dotyka tylko 1% obywateli, to można machnąć na to ręką?

    Ale tak naprawdę, to liniowy podatek nie jest wiele bardziej sprawiedliwy od progresywnego. Z czego wynika to, że jak ktoś zarabia więcej to musi mieć większą zrzutę do kasy? Za chleb i bogaci i biedni płacą tyle samo i to jest sprawiedliwe.

    pokaż komentarz
    rzukow
  • mathix +3  

    Zwolennikami wysokich, progresywnych podatków są tylko oszuści i życiowi nieudacznicy. Oszuści chcą jak najwięcej "darmowych" pieniędzy za obijanie się, a nieudacznicy nie wierzą w to, że kiedykolwiek będą zarabiać lepiej.

    pokaż komentarz
    mathix
  • przemelek -6  

    @mathix: Mylisz się, ja w tamtym roku zapłaciłem 40% od części mojego dochodu. a nadal jestem za podatkiem progresywnym.

    pokaż komentarz
    przemelek
  • nie_bedzie_rewolucji -2  

    Twój świat widzę jest czarno biały.

    Oszuści chcą jak najwięcej "darmowych" pieniędzy za obijanie się Czy Ty wiesz jaki procent bezrobotnych w Polsce pobiera zasiłek? 2% bezrobotnych długotrwałych. Ogólnie około 9% z 10% aktywnych zawodowo. To aż tak dużo?

    Łatwo jest nazwac wszystkich tych, którzy nie biorą udziału w wyścigu szczurów, bądź nie są konkurencyjni na rynku pracy "bandą nieudaczników". Ale wystarczy zapytac tych znienawidzonych przez was "humanistów" bądź ludzi z Wydziałów Nauk Społecznych, by się okazało, że istnieja też inne czynniki wyrzucające ludzi na margines bądź na poziom ubóstwa niż tylko "nieróbstwo".

    Piszecie na wykopie, że wolnośc to domena prawicy. Wolnośc w języku lewicy nie może istniec u człowieka bezdomnego, wyzyskiwanego, żyjącego na granicy ubóstwa. Dlatego optują za redystrybucją majątku.
    Napiszesz, że to złodziejstwo uczciwych pieniędzy dla nierobów, a ja Ci napiszę, że najlepsze gospodarki moim zdaniem to takie które są konkurencyjne i w których poziom ubóstwa jest najniższy, i rozwarstwienie społeczne jest najniższe.
    To np. Szwecja, gdzie podatki są bardzo wysokie(Ale też jedne z najprzejrzystszych na świecie czego chce zarówno lewica jak i prawica.)
    W USA za to gdzie najbogatsi mają tyle zwolnień od podatków, że system jest nazywany tam czasami regresywnym nierówności spłeczne są o wiele większe.

    Tym ja się kieruję. I prosze o troszkę łagodniejszy język niż taki obelżywy. Nie jestem ani oszustem ani nieudacznikiem. Ja nie piszę o prawicy jako o "sługusach oligarchów" czy nie wiem co tam jeszcze jest na prawicę wymyślane.
    Rozumiem wasze argumenty i błagam was o niegeneralizowanie wszystkich zarabiającyh poniżej 1500zł jako nieudaczników i nierobów.

    pokaż komentarz
    nie_bedzie_rewolucji
  • mathix +2  

    niebedzierewolucji: Oczywiście, że są też inne czynniki, przez które ludzie są wykluczani ze społeczeństwa, np. ciężka choroba. Od pomocy takim są organizacje charytatywne, na które ludzie będący w lepszej sytuacji, mogą bądź nie dawać pieniądze.

    Ludzie, którzy nie są wartościowi na rynku pracy są nieprzydatni dla społeczeństwa. Jeśli ktoś potrzebuje pracownika to go zatrudnia.

    "Wolnośc w języku lewicy nie może istniec u człowieka bezdomnego, wyzyskiwanego, żyjącego na granicy ubóstwa." Dlaczego? Od jakiego poziomu dobrobytu zaczyna się wolność? Powiesz, że od pełnego żołądka. Będzie pełny żołądek to powiesz, że od mieszkania, później samochodu i plazmy. Wolność to możliwość zdobywania dóbr materialnych, a nie fakt ich posiadania.

    "Rozumiem wasze argumenty i błagam was o niegeneralizowanie wszystkich zarabiającyh poniżej 1500zł jako nieudaczników i nierobów." Ja nie określiłem ludzi zarabiających poniżej 1500 zl jako nieudaczników i nierobów, tylko tych którzy wiedzą, że są nic nie warci i krzyczą żeby kasa spadła im z nieba.

    pokaż komentarz
    mathix
  • przemelek -2  

    @mathix: to kiedy zaczniecie strzelać do kalek? W końcu oni są w dużej mierze "nieprzydatni" dla społeczeństwa, bo nie są rozchwytywani na rynku pracy.
    Ci krzyczący, żeby im kasa spadła z nieba często są za podatkiem liniowym.

    pokaż komentarz
    przemelek
  • kubako 0  

    @niebedzierewolucji:

    Nie chodzi o zmuszanie kogogokolwiek do wyścigu szczurów itp. Chodzi o to, żeby nie karać tych, którzy sobie lepiej radzą, są pracowitsi, bardziej im zależy itp. Bo to oni są źródłem dobrobytu. Nie mam nic do tych, którzy zarabiają 1500zł czy mniej. Na pewno nie wszyscy są nierobami, choć wielu z nich niestety jest. Ale na pewno to nie oni są źródłem rozwoju i dobrobytu.

    Piszesz, że w najlepszych gospodarkach rozwarstwienie społeczne jest mniejsze. Pewnie tak, ale zastanów się czy jest to skutek czy przyczyna sukcesu gospodarczego? Jeśli, aby na siłę utrzymać małe różnice społeczne, bedziemy "karać" finansowo ludzi przedsiębiorczych, to nie wróżę sukcesu naszej gospodarce.

    Piszesz o wysokich podatkach w Szwecji. Jest parę "ale" - po pierwsze, Szwedzi swojego sukcesu nie zawdzięczają podatkom, są one efektem dobrobytu. Po drugie, odsetek nierobów i kombinatorów w Szwecji jest duużo mniejszy niż u nas, więc i "sprawiedliwa redystrybucja dóbr" jest prostsza. Po trzecie, jeśli zsumować wszystkie obciążenia podatkowe w Polsce ukryte pod różnymi składkami itp, to okaże się, że płacimy podobne podatki, ale szwedzkich efektów jakoś nie widzę...

    pokaż komentarz
    kubako
  • nie_bedzie_rewolucji -1  

    mathix Od poziomu godziwego życia czyli możliwości edukacji, ochrony zdrowia, wyżywienia. No nie mów, że ciężko jest to ustalic. Pytasz, co jak już wszyscy będą najedzeni i żyli godnie? Wtedy się mówi Job is done!

    Organizacje charytatywne? Przykład: Koleś sobie zarabia 2000zł pracuje od 5 lat i ma wypadek, ale nie może się leczyc bo go nie stac (załóżmy zgodnie z prawicową doktryną, służba zdrowia jest prywatna.) Ma się zwracac do Caritasu po pomoc? A może ma prosic o to na wykopie? No pięknie!
    A publiczna służba zdrowia go leczy z państwowych pieniędzy w myśl solidarności społecznej. Modelowy przykład tego, że pienądze nie idą na "nierobów". Wypadki się zdarzają, a system musi pomóc ci się podnieśc. Inaczej jest nieludzki.

    To samo z pomysłem płatnych studiów wyższych! Najpierw na wykopie wszyscy są zachwyceni filmem "Money as Debt" a później karzecie ponad połowie studentów brac kredyt (studencki), zanim jeszcze w ogóle zaczną zarabiac! A czyja to wina, że rodzice nie mogą zapłacic za studia? Studenta? Nie!
    Z płatnym szkolnictwem byłoby jak w stanach. Jak rodzice zarabiają trochę więcej od najniższej krajowej to muszą całe życie oszczędzac, żeby sfinalizowac dziecku studia. No pięknie!

    kubako My nie płacimy podobnych podatków jak Szwedzi. My płacimy w praktyce podatek liniowy.

    Pisząc o "najlepszych gospodarkach" miałem na myśli najlepszy wg mnie model. To że w Szwecji nierówności są najmniejsze wynika właśnie z państwa dobrobytu.
    Tylko niech nikt nie pisze że Szwecja się wali, bo słysze to odkąd żyje.

    pokaż komentarz
    nie_bedzie_rewolucji
  • rajcio -1  

    @przemelek, możesz uzasadnić swoje zamiłowanie do podatku progresywnego? bo ja widzę tylko same minusy:
    - demotywacja do osiągania wyższych dochodów
    - zmuszanie podatnika do "kombinatorskiego" wymigiwania się od płacenia wyższego podatku
    - trzymanie swoich podatników za mordę, mówiąc im: lepiej zarabiaj mniej! blokowanie rozwoju..
    - totalne zaprzeczenie gospodarki rynkowej bo:
    - jeśli pozostaje podatnikowi więcej pieniędzy - więcej może wydać -> tym samym ktoś więcej zarabia -> zwiększają się obroty -> zwiększa się ilosć ludzi bogatych -> zwiększają wpływy z podatków (nie licząc już samego vatu)

    ale ktoś kto ma zryty łeb komunistycznym sierpem nie zdoła tego zrozumieć..

    Estonia nas już wyprzedza dzięki podatkowi liniowemu.. no ale co tam Estonia, tutaj za pracę należy się bat! bo nie wolno ci k!!$a więcej zarabiać!

    pokaż komentarz
    rajcio
  • breeder 0  

    > Napiszesz, że to złodziejstwo uczciwych pieniędzy dla nierobów, a ja Ci napiszę,
    > że najlepsze gospodarki moim zdaniem to takie które są konkurencyjne
    > i w których poziom ubóstwa jest najniższy, i rozwarstwienie społeczne jest najniższe.

    Przymus dzielenia się owocami swojej pracy jest przyczyną nienawiści. Zmuszając ludzi do podatku zmuszasz ich, aby nienawidzili tych, którzy na nich zyskują. Tylko dobrowolne działanie nie stwarza patologii, działanie przymusowe prowadzi do oszustw i korupcji.

    pokaż komentarz
    breeder
  • przemelek -2  

    @rajcio: a proszę bardzo.
    - demotywacja do osiągania wyższych dochodów
    Jaka demotywacja? Różnica jest taka, że zamiast 180 złotych z każdy tysiąc, w przypadku dochodu powyżej progu płaci się 320 złotych [wg. obecnych podatków]. Nadal masz motywację by zarobić więcej bo od kwoty powyżej tych 90k czy jakoś tak nadal 680 złotych wpadnie do Twojej kieszeni.
    - zmuszanie podatnika do "kombinatorskiego" wymigiwania się od płacenia wyższego podatku
    Też nieprawa, płaciłem i płace grzecznie podatki i nie kombinuje. To, że sam masz takie ciągotki nie znaczy, że inni też mają. Sam w tamtym roku od części dochodu zapłaciłem 40% i mnie to jakoś szczególnie nie zabolało [szczególnie, że w tym momencie przestałem płacić część opłat związanych z ZUSem]
    - trzymanie swoich podatników za mordę, mówiąc im: lepiej zarabiaj mniej! blokowanie rozwoju..
    Też nie prawda, bo nie mam żadnych oporów przed podjęciem pracy za więcej, nadal dostanę więcej pieniędzy.
    - totalne zaprzeczenie gospodarki rynkowej bo:
    - jeśli pozostaje podatnikowi więcej pieniędzy - więcej może wydać -> tym samym ktoś więcej zarabia -> zwiększają się obroty -> zwiększa się ilosć ludzi bogatych -> zwiększają wpływy z podatków (nie licząc już samego vatu)

    Żadne "totalne" zaprzeczenie. Przy 18% z 1000 złotych jest 180 złotych podatku i góra 180.40 złotych z VAt, czyli łączny wpływ to 360.40. Przy 40% podatku było to 400 złotych z podatku i 132 z VAT, czyli 532 złote.
    Estonia nas tak wyprzedza, że ich gospodarka była przegrzana już na starcie ich zabawy z UE, a ich PKB spada już od początku 2007 roku.

    pokaż komentarz
    przemelek
  • kubako -1  

    nieprawa, płaciłem i płace grzecznie podatki i nie kombinuje. To, że sam masz takie ciągotki nie znaczy, że inni też mają.

    Spójrz na świat realnie.
    To, że Ty z radością oddajesz ponad połowę tego co wypracowujesz, czyni z Ciebie wyjątek. Większość ludzi jednak nie jest z tego faktu szczęśliwa, i stara się zachować jak najwięcej swoich pieniędzy na własne potrzeby.

    Zresztą, jeśliby podatki były mniejsze, nic nie stoi na przeszkodzie, abyś dalej dzielił się swoją kasą z innymi jeśli masz na to ochotę. Tylko dlaczego do k*wy nędzy chcesz wymuszać przemocą na innych, aby robili to samo?

    pokaż komentarz
    kubako
  • rajcio 0  

    @przemelek, skoro nie bardzo wiesz o co chodzi w gosp.rynkowej i jaki wpływ mają na nią podatki, proszę - łopatologicznie wyjaśnione:
    http://www.nbportal.pl/prezentacje/podatki-na-swiecie/podatkiNaSwiecie.html

    i zacznij od slajdu 12 do końca

    pokaż komentarz
    rajcio
  • przemelek -1  

    @rajcio - znam te argumenty, i są do nich 2 ale. Pierwsze "ale" jest takie, że wysokie podatki dla przedsiębiorców są problemem, nie podatki jako takie. Stawkę 40% w poprzednim roku płacili głównie wysocy urzędnicy państwowi, część managerów i część specjalistów, w tej grupie nie ma praktycznie przedsiębiorców, bo oni płacą 19% CIT. Drugie "ale" jest istotniejsze, podatek progresywny spłaszcza krzywą dochodów -> zmniejsza rozwarstwienie -> przesuwa medianę w górę -> zwiększa ogólny poziom życia. Masz dwa przykłady Szwecję i USA. W USA jest większe rozwarstwienie i większa średnia dochodów, ale mediana jest o wiele niżej. W Szwecji mediana jest za to wyższa i przeciętny Szwed żyje na wyższym poziomie.
    Zresztą to widać naocznie gdy jesteś na miejscu.

    Gdy mnie państwo weźmie 500 złotych więcej z miesięcznego dochodu [przyjmijmy dla łatwego liczenia, że to 10%] to co najwyżej nowy telewizor czy coś podobnego kupię miesiąc później, gdy komuś kto ma 1000 PLN dochodu państwo weźmie 10% to ten ktoś może mieć problem z przeżyciem danego miesiąca.
    Mediana dochodów w Polsce w 2008 roku to 1066 złotych miesięcznie, średnia pensja 3100-3200. Pensję wyższą niż średnia dostaje jakieś 10% Polaków.
    Mówiąc inaczej, wszyscy z nas, którzy zarabiają lepiej niż średnia krajowa dorzucają trochę więcej do koszyka niż 90% które zarabia poniżej średniej krajowej.
    Zresztą jest w tym sens o tyle, że większość z tych 10% była zwykle przez 25 lat życia beneficjentami systemu, bo państwo płaciło za naszą naukę, ubezpieczenie i inne podobne wydatki.

    pokaż komentarz
    przemelek
  • nie_bedzie_rewolucji -3  

    rajcio Demotywacja do większych dochodów?
    chyba zapomniałeś, że kwota opodatkowana zaczyna się od pewnego pułapu.
    Więc jeśli mam dostac podwyżkę 100zł przez co przejdę na wyższy stopień opodatkowania to i tak będę zarabiał więcej.

    Poza tym to co piszesz to tylko założenia, które nie sprawdzają się w rzeczywistości.

    Przykład Estonii? Ich gospodarka właśnie się kurczy.
    Andres Sutt, zastępca gubernatora banku centralnego ostrzegł, że estońska gospodarka może tym roku zmniejszyć się o 9 proc.

    pokaż komentarz
    nie_bedzie_rewolucji
  • pinkpanther72 +2  

    Bzdura.

    Podatek liniowy to przede wszystkim uproszczenie rozliczania i ściągania podatku. Wiadomo, że np. od każdej wypłaty odsyłą się fiskusowi 15 proc i koniec. Żadnych skomplikowanych obliczeń u pracodawcy, żadnych skomplikowanych obliczeń corocznych PIT-ów, 3-4 miliony płatników podatku zamiast kilkunastu. I odpowiednio niższe koszty poboru.

    pokaż komentarz
    pinkpanther72
  • flooder +4  

    Zajrzyj chociażby do wikipedii człowiek. Podatek liniowy to nie uproszczenie rozliczeń i ściągania podatku. Takie uproszczenia można ze spokojem wprowadzać również dla podatku progresywnego, trzeba tylko mieć na to ochotę. Ale lepiej jak państwo zarabia na spóźnionych deklaracjach, albo błędach w nich zawartych z jednoczesnym podejrzeniem popełnienia oszustwa i prowadzenia postępowania przez UKS.

    pokaż komentarz
    flooder
  • irecky +1  

    Dobry rzeczowy tekst
    Polecam ciekawą książkę na ten temat: Tomasz Cukiernik - "Prawicowa koncepcja państwa."

    pokaż komentarz
    irecky
  • rajcio +3  

    nie rozumiem za co minusy do dla tego pana powyżej.. chyba coraz więcej dzieci bierze udział w dyskusji...

    tutaj nie ma co się zastanawiać... podatek progresywny jest niekonstytucyjny... Ci co go wymyślili to zwykli złodzieje łaszący się na cudze, ciężko zapracowane pieniądze.. równość wobec prawa to pierwsza zasada każdej konstytucji.. więc jak w państwie, w którym ona obowiązuje może istnieć podatek progresywny? Po to po cholerę wymyślono procenty by było sprawiedliwie..

    zarabiam 1500zł płacę 285zł podatku
    zarabiam 9000zł płacę 1710zł podatku (jest sprawiedliwie? płacę więcej?).. a nie 3150zł bo tak sobie życzy złodziej, który łamie konstytucję...

    progresja=kara za lepszą pracę... zwolennicy progresji kierują się myśleniem - ktos zarabia więcej ode mnie trzeba mu doj$!ać!... to się pytam dlaczego tak kuźwa nie jest z ZUSem? tam jest jeszcze gorzej.. sztywna, jedna stawka dla wszystkich przedsiębiorców... czy zarabiasz 1000zl czy 20000zł musisz mieć (k%!!a) 800zł co miesiąc bo Cię zamkną... i rozwijaj się tu człowieku.. się dziwię, że jeszcze naród nie ruszył na Wiejską pogonić hołotę..

    pokaż komentarz
    rajcio
pokaż 

Wykopali i zakopali (24 / 4)