• Reklamy Google

  • gvs +12  

    "Kiedy dojdziemy do takiej sytuacji, kiedy zamiast ściągnąć film z torrenta, kupimy go w sklepie?"

    Zakup filmu :
    opcja legalna 1) - 10 minut w sklepie internetowym, czekanie pół dnia na przelew, 2 dni na dostawę do domu
    opcja legalna 2) - 10 minut w sklepie internetowym, czekanie pół dnia na przelew, pół dnia ściągania z jednorazowego linku, telefon do technicznych że zerwało i znowu..
    opcja legalna 3) - oglądanie online za smsa i brak możliwości przewijania, obejrzenia drugi raz w ramach 1 ceny a często i nawet pauzy
    opcja torrent) - 2 minuty na TPB, 4 godziny ściągania ograniczone tylko łączem, możliwość oglądania do woli bez wychodzenia z domu, kopiowania w ramach użytku własnego dla znajomych, możliwość odtworzenia na wszystkich odtwarzaczach na rynku, dostępne do obejrzenia na kinie domowym w dniu premiery, a nie rok po kinówce na słabej jakości DVD. Dodatkowo nie martwimy się, że 80% ceny filmu pożera dystrybucja...

    Wybór pozostawiam wam.

    Hasło na dziś : Piracąc film za 100zł aż 80zł zabierasz masońskiej dystrybucji ;D

    pokaż komentarz
    gvs
  • feuerfest +2  

    Mi ściągnięcie filmu z torrenta zajmuje max 40 minut, z rapida 20. Jakość jest niezła, napisy amatorskie zwykle są lepsze od tych dystrybucji. Mam film w jakości dvdrip, na monitorze 19+ cali wygląda dobrze.

    W kinie tylko się nasłucham mlaskania gawiedzi żrącej popcorn, bilet za 25 złotych od łba... Po filmie nawet napisów nie zobaczę bo światło zapalają i wyp!%#%!!ać. W dupę z takim oglądaniem filmu tym bardzije że film w polskich kinach zwykle pojawia się tygodnie po "premierze" dvdripa na torrentach. Dziękuję, nasram. Zróbcie normalną dystrybucję na miarę 21 wieku to zacznę kupować filmy.

    pokaż komentarz
    feuerfest
  • zdunek89 +5  

    Piractwo będzie zawsze, chociażby z wygodny, jeśli ktoś powiedzmy mieszka w dużym mieście to bez większego problemu znajdzie sklep gdzie będzie to co chce, chociaż i tak czasami będzie musiał 'stracić' tą godzinkę, ale co jeśli ktoś jest ze wsi i podróż do dużego miasta to kilka godzin ? albo co jeśli akurat nie ma danego filmu, piosenki czy gry w sklepach ? google.pl i jazda...

    pokaż komentarz
    zdunek89
  • opolanin +3  

    Kiedy dojdziemy do takiej sytuacji, kiedy zamiast ściągnąć film z torrenta, kupimy go w sklepie?

    Jak to kiedy - wtedy kiedy kupno w sklepie odbywać się będzie jednym kliknięciem, że Grześ jeszcze tego nie wie!? Banki doskonale to zrozumiały i nie ma dzisiaj takiego gdzie nie mógłbyś zarządzać kontem siedząc w domciu przy kawie. Nie wiedzieć czemu branża fonograficzna ciągle "szuka problemu" - albo wcale nie chce go znaleźć.

    pokaż komentarz
    opolanin
  • mazaken 0  

    Powiem kolokwialnie: żeby ściągnąc nie trzeba dupy z miejsca ruszać - ot cała filozofia.

    pokaż komentarz
    mazaken
  • stfor +3  

    Badania przeprowadzone przez Millward Brown SMG/KRC wykazały, że pobieranie z Internetu plików muzycznych, czy filmowych objętych prawem autorskim nie jest niczym niestosownym dla ponad jednej trzeciej Polaków.

    Ciekawe dlaczego tylko 1/3 ? Czyżby znajomość obowiązującego u nas prawa oraz ogólnych zasad finansowania działalności sprzedawców tego typu rzeczy były aż tak słabo znane ?
    W końcu jest to nie tylko legalne (nawet w bardzo konkretny sposób nazwane dozwolonym użytkiem w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) ale i nie może być żadnych moralnych niepewności ponieważ wszyscy płacimy specjalny podatek w celu wyrównania ewentualnych strat spowodowanych dozwolonym użytkiem.

    A może to kolejna manipulacja 99% to też ponad 1/3 a jednak kojarzy się zupełnie inaczej ?

    Za to w pierwszym zdaniu zrównanie muzyki (której dotyczy dozwolony użytek osobisty) oraz oprogramowania (które jest z niego wyłączone) świadczyć może o tym, że autor tej krótkiej notki nie ma pojęcia o czym pisze.

    pokaż komentarz
    stfor
  • pogromca-idiotow -2  

    "W końcu jest to nie tylko legalne (nawet w bardzo konkretny sposób nazwane dozwolonym użytkiem w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych)"

    http://www.wykop.pl/link/149525/popieramy-piractwo#comment-828208

    pokaż komentarz
    pogromca-idiotow
  • Jarasmen +3  

    Bardzo chętnie kupowałbym muzykę w formie elektronicznej, gdyby istniała taka sensowna możliwość w naszym kraju. Może ktoś mi wskaże jakiś dobry serwis? Wszystkie które mi się udało znaleźć mają bardzo ograniczoną bazę wykonawców (w dodatku prawie brak zagranicznych) i/lub ofertę w magicznym formacie WMA.

    pokaż komentarz
    Jarasmen
  • feuerfest +3  

    Ale bzedtny artykuł, aż zęby bolą. Zakop

    pokaż komentarz
    feuerfest
  • paszczur +2  

    Jakie piractwo?
    Nie jestem piratem bo nie mam z tytulu sciagania/udostepniania ZADNYCH korzysci majatkowych, ba nawet czasem trace jak plytke daje znajomemu, a on nie oddaje.
    To, ze pobieram cos i ogladam/slucham robi ze mnie kryminaliste? Chyba sobie zartujecie. Jak juz macie sie za kogos brac to najlepiej za riaa i ich podobne wiecznie nienazarte geby.
    News jest beznadziejny, takie 'statystyki' to i ja z glowy moge napisac.

    BTW. TPB ma sie swietnie na procesie ';]

    pokaż komentarz
    paszczur
  • Raito_l33t +2  

    Jeśli chodzi o TPB, to oto ich dzisiejsze logo:

    http://img11.imageshack.us/img11/6417/tpblogo.png

    pokaż komentarz
    Raito_l33t
  • ilmash +20  

    wbijcie sobie w puste vbetowskie łby, że ściąganie plików z muzyką i filmami jest w świetle polskiego prawa legalne, a nielegalne jest dzielenie się nimi...więc rapidshare czy moorhunt to legalne źródła danych w całej rozciągłości

    zakop za kolejny denny news, który poruszył 1/50 tematu a na dodatek wprowadza ludzi w błąd

    pokaż komentarz
    ilmash
  • ilmash +13  

    tak? pokaż mi paragrafy mówiące inaczej (to Ty twierdzisz, że kłamię, więc na Ciebie spada obowiązek dostarczenia niezbitych argumentów, jeżeli ich nie posiadasz to grzecznie przeproś). bo muzyka i filmy są w pełni legalne, nie można sobie na własny użytek ściągać za darmo reszty (ogólnie pojętego oprogramowania)

    zamilcz jeżeli nie wiesz co piszesz...te kolory nicków czasami świetnie pasują

    pokaż komentarz
    ilmash
  • ilmash +9  

    wydajesz polskich "artystów"? to zdecydowanie od Ciebie nic nie kradnę. zresztą niezłą indoktrynację tam macie, skoro takie brednie bez pokrycia szerzysz. a co do artystów zagranicznych to mam coraz więcej ich płyt zakupionych, ale tylko albumów, które wcześniej przesłuchałem i wiem, że są warte swojej ceny. no i tak poza tematem, to ile płacą Ci za takie, dosłownie, pieprzenie głupot, co? :)

    [a na przyszłość to ludzie na pewnym poziomie i z jako-takim wykształceniem potrafią prawidłowo pisać zwroty grzecznościowe]

    pokaż komentarz
    ilmash
  • stfor +8  

    @MTBTC jest wysoce prawdopodobne, że mordujesz staruszki, porywasz koty dla okupu, gwałcisz bezbronne kozy, szpiegujesz dla rosjan, finansujesz terrorystów, bijesz żonę, kradniesz denaturat z supermarketu i w dodatku mijasz się z prawdą.
    Nie mam zamiaru niczego udowadniać, bo dla mnie jesteś zwykłym bandytom.

    A tak na poważnie pomyśl co to by było gdyby każdy mógł od tak sobie bezpodstawnie oskażać innych.

    pokaż komentarz
    stfor
  • pogromca-idiotow +1  

    ilmash - mylisz się.
    Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych (bo sądzę, że nawiązujesz do tzw. dozwolonego użytku) mówi wyraźnie:

    Art. 35
    Dozwolony użytek nie może naruszać normalnego korzystania z utworu lub godzić w słuszne interesy twórcy.

    Jest to artykuł troszkę wyjęty z kontekstu, dlatego polecam zapoznać się z całością ustawy, żebyś wiedział, co dokładnie ci wolno a czego nie. I proszę, przestań rozprzestrzeniać błędne poglądy, bo jedynie siejesz zamieszanie.

    pokaż komentarz
    pogromca-idiotow
  • MTBTC -7  

    stfor - Jest różnica pomiędzy "domniemanym mordercą" - ja nie mówię, że lubię się rozbijać nocami, pić wódę na umór i potem lać ludzi - a "domniemanym złodziejem", który otwarcie mówi, że kradnie.

    ilmash - nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę z tego, w jaki sposób płyta powstaje... Proces powstawania płyty zaczyna się w sali prób, gdzie muzycy spędzają często setki godzin, żeby wymyślić materiał na płytę. To jest czas, który poświęcają na granie, pieniądze na sprzęt, opłaty za salę (lub opłaty stałe za własną salę).
    Do tego dochodzi sesja w studio nagraniowym, która nie trwa dzień, lub dwa. A każda godzina kosztuje.
    Potem jest miksowanie materiału, i na końcu mastering.

    Do tego dochodzi grafik, który wykonuje projekty okładek. Sesja fotograficzna, i tak dalej i tak dalej.

    To wszystko to ciężka praca muzyków, i ich współpracowników - technicznych, managerów, itp.

    Na samym końcu jest wytwórnia, która załatwia tłoczenie płyty i wydanie jej na rynku, poprzedzone kampanią reklamową.

    Ściągając płytę z internetu za darmo, okradasz tych wszystkich ludzi z ich ciężkiej pracy. Nie ważne, czy ściągasz płytę zespołu światowej sławy, czy malutkiej kapeli, która zaczyna. I nie ma znaczenia, czy płyta jest wydana w wielkiej wytwórni, czy w małej. Za każdym razem, kiedy ściągasz taką płytę okradasz konkretnych ludzi.
    Wyjątkiem są płyty udostępnione za darmo, np. w ramach promocji.

    pokaż komentarz
    MTBTC
  • ilmash 0  

    @MTBTC

    wiesz co...jak tak czytam o tym ile to pracy w powstanie płyty jest wkładane i tak dalej to aż mi się przewraca. czemu Marillion czy Radiohead mogą rozpowszechniać swoje płyty przez p2p i umieszczać je na FTP a o kasę nie pytać (forma "zapłać/albo i nie/ jak Ci się spodoba")? chyba muszę Ci odpowiedzieć tak: bo takie pijawki jak wytwórnie i cała masa ludzi na drodze do wydania płyty pożera tak lwią część tego, co płacimy w kasie sklepu, że artyści dostają marne grosze i utrzymanie tak naprawdę mają z koncertów.

    i proszę, bez mydlenia oczu jak to wiele osób jest potrzebnych do zrobienia płyty. bullshit. wystarczy zespół, studio nagrań i potem można oddawać materiał do tłoczenia. remastering drobny, normalizacja głośności i to wszystko, a jak się kończy szajba na punkcie wciskania wszędzie elektroniki najlepiej pokazuje sprawa najnowszego albumu grupy Metallica, który jest masowo odsyłany ze względu na przester uniemożliwiający normalny odsłuch.

    @pogromca-idiotów
    taaa, a jak zdefiniujesz "słuszny interes twórcy"? czerpanie zysku z twórczości? więc ma zysk na tym, że ściągam i słucham jego muzyki. jeżeli mi się podoba to mówię o niej znajomym, oni też ściągają i część może kupi, może ja też jak mi się naprawdę cała płyta spodoba. i już jest zysk. a nie doczytałem nic o korzyściach materialnych w tym fragmencie, bo przyznam, że całości nie czytałem, ale widać będę musiał nadrobić kiedyś

    pokaż komentarz
    ilmash
  • aph216 0  

    MTBTC, to jak skomentujesz to, że słucham właśnie polskiej płyty (więc może to właśnie Tobie zapłaciłem), której nigdy bym nie kupił, gdybym nie był piratem, lub w Twoim rozumieniu - złodziejem. Nie kupiłbym też innych płyt. Prawdopodobnie nieczęsto też bym odwiedzał kina. Piractwo tworzy rynek.

    pokaż komentarz
    aph216
  • MTBTC -4  

    piractwo tworzy rynek?

    większego idiotyzmu nie słyszałem! To tak, jakbyś powiedział, że kradzież samochodów napędza rynek motoryzacyjny...

    Ogarnijcie się. Kradzież to kradzież. Nie ma absolutnie żadnego wytłumaczenia.

    ilmash - tuzy, takie jak Marillion czy Radiohead mogą sobie pozwolić na wydanie materiału i praktycznie rozdanie go za darmo. To są zespoły-instytucje, które i tak na tym zarobią, i tak - np. grając trasy koncertowe.

    Mam nadzieję, że walka z piratami i was w końcu dopadnie. Ściągając nielegalnie z sieci okradacie nie tylko nas, muzyków i wydawców. Okradacie też samych siebie, ale macie zbyt mało wyobraźni, żeby to zrozumieć.

    Z pozdrowieniem serdecznego palca...

    pokaż komentarz
    MTBTC
  • feuerfest +2  

    Jedyni którzy sa naprawde okradani to ludzie którym wmawia się że muszą dać 40PLN za płytkę mimo że można by sprzedac empetrójki połowe taniej.

    Ja mam nadzieję że firmy takie jak twoje w końcu zaczną sprzedawać muzę bez DRM, po normalnych cenach (czyt. niższych niż CDki w sklepie) zamiat p$%#%$$ić głupoty o tym że są okradane.

    Dopóki tego nie zrobicie możecie mnie pocałowac dupę, bo ja nie mam zamiaru marnować czasu na szukanie płytek zespołów typu combichrist czy suicide commando, chce je po ludzku kupić np. z Itunes płacąc kartą kredytową. Niestety Itunes jest niedostępne w Polsce. Więc korzystam z rapida i w dodatku nie łamię przepisów. Kupuje tych artystów, którzy wychodza naprzeciw moim potrzebom i dostosowaują sie do rynku 21 wieku. Tyle.

    pokaż komentarz
    feuerfest
  • ilmash 0  

    jak przy zakupie płyty przeleję te 50-60pln na konto wykonawcy bezpośrednio, bo tak sobie zażyczył, to ok. ale z jakiej racji mam nabijać kieszeń całej rzeszy managerów, wątpliwych specjalistów z dziedziny audio i niezliczonej ilości ludzi siedzących w marketingu, których spoty najczęściej nie są warte funta kłaków i odstręczają mnie od zakupów? a w życiu...

    wytwórnie żerują na artystach i tyle, życzę im szybkiego upadku. odbije się to na mnie? wolne żarty, bo jeżeli skutkiem mają być niższe ceny płyt to jest to efekt jak najbardziej pozytywny. masz jakieś negatywne skutki na myśli? że nie dam zarobić jakiejś pijawce to nie będę miał co do garnka włożyć? a może rozwój "kultury" zostanie zahamowany? kultura skończyła się w okolicach początku lat 90-tych jak byłem dzieckiem.

    pokaż komentarz
    ilmash
  • aph216 +2  

    MTBTC, widzisz, nie do końca. Samochód jest bezpośrednio wymienialny na jakąś ilość pieniędzy. Jeśli go ukradnę, można powiedzieć, że zabieram czyjś majątek. Tak zwana własność intelektualna oczywiście też przedstawia pewną wartość, ale wyraża się ona w inny sposób. Różnica polega na tym, że samochodu wartego 50k zł nie mogę skopiować i tym samym mieć 100k zł. Dlaczego więc kopiowanie muzyki ma w ten sposób powielać wartość? Każda kolejna kopia jest wirtualna, więc i jej wartość jest wirtualna, umowna. Jeśli skopiuję Twój utwór milion razy, to nie znaczy, że przed momentem byłeś najbogatszym człowiekiem w Polsce i ja Ci ten majątek ukradłem. To oczywiste.

    I tu dochodzimy do sedna sprawy. Tak! Ściągając płytę z internetu generuję stratę. Z tym, że jest to strata pieniędzy potencjalnych, wyimaginowanych, takich, których wartość wyraża się jedynie we w pełni powielalnym materiale cyfrowym. Jednak po ściągnięciu x płyt stwierdzam, że artyści (i technicy itd) odwalili kawał dobrej roboty, więc kupuję ich płytę. Tym razem za prawdziwe pieniądze.

    Oczywiście, nie dzieje się tak ze wsztstkimi płytami. W dodatku znajdzie się pewnie wiele osób, które ściągną mnóstwo materiału, a nie kupią nic. Ale zastanów się i odpowiedz mi szczerze na pytanie: co wolisz, nie stracić dużej sumy wyimaginowanych pieniędzy, czy zarobić pewną ich część, tylko tym razem w prawdziwej walucie?

    Tyle od strony marketingowej. Bardziej jednak mnie boli fragment o okradaniu samych siebie. Są ludzie, którzy mówią, że sztuka jest towarem luksusowym, niekoniecznym do życia. Ja jednak twierdzę, że jest zupełnie inaczej. Kultura jest to nas odróżna od zwierząt. Tam gdzie jedni widzą tylko bilans zysków i strat, ja widzę szansę, jakiej ludzkość nie miała jeszcze nigdy w swojej historii.

    Czy zamykanie kultury w ciasne ramy praw autorskich nie jest właśnie zubożaniem (okradaniem?) społeczeństwa? Zabranianie de facto darmowego dostępu do sztuki w imię zasad nie jest niczym dobrym. Swiadczy to jedynie o tym, że zasady są złe. Zresztą rzuć tylko okiem na Polskie społeczeństwo. Słuchające wszystkiego i niczego, filmy kojarzące jedynie z telewizją. Społeczeństwo, które od lat nie miało książki w ręce. Tak sobie wychowaliście Polaków tymi waszymi prawami autorskimi. W istocie, szokujące, że sklepach muzycznych nie ma tłumów...

    Z serdecznym pozdrowieniem (bez palca)

    pokaż komentarz
    aph216
  • Mr_J +4  

    Moim zdaniem, musi wśród społeczeństwa zapanować swoista moda na posiadanie legalnych egzemplarzy filmów, gier, muzyki, a reszta potoczy się sama. Niestety nie mam pojęcia w jaki sposób to osiągnąć. Z drugiej strony z obniżeniem cen nie można przesadzić, ponieważ tani towar przestaje być dobrem luksusowym, a więc mniej interesuje pewną grupę konsumentów... tak mi się wydaje.

    Sam po sobie mogę powiedzieć, że panuje obecnie taka tendencja:

    -Siema
    -Siema
    -Patrz kupiłem wczoraj sobie GTA4 i nowy album LP!
    -Aleś ty głupi, przecież to można z torrenta ściągnać
    -o_O

    A najbardziej mnie własnie żenują ceny gier na konsole, sam takiej nie posiadam, ale czasem cennik nowosci wpada mi w rece
    nowa konsola = 4 gry

    Osobiście praktycznie nie spotkałem jeszcze nikogo (kto używa komputera) kto uważa że pobieranie z Interentu mp3, video itp jest niemoralne. Zazwyczaj jest to dla ludu tak naturalne i oczywiste, jak to ze w komputerze jest windows

    Wniosek (oczywiście neutralny :D)
    Pełna uczciwość jest dla bogatych

    pokaż komentarz
    Mr_J
  • stfor +2  

    „Pełna uczciwość jest dla bogatych”

    Nie zgodzę się z tym, jestem w pełni uczciwy a jednocześnie nie płacę za to wiele.
    Muzyki czy filmów nie trzeba wcale kupować w sklepie, kopie od znajomych czy też ściągnięte z internetu są tak samo legalne i uczciwe, a czy ściągnę czy nie i tak już za nie zapłaciłem w cenie komputera, odtwarzacza mp3 i pustych płyt więc nie wydaję na ten cel praktycznie nic extra.

    Co zaś się tyczy oprogramowania w zupełności wystarcza mi to które jest darmowe (tak się dobrze składa, że ostatnio jest naprawdę spory wybór nie tylko wśród darmowego oprogramowania ale i w tego pełni wolnego).

    I nie używam torrentów do rozpowszechniania rzeczy których autorzy sobie tego nie życzą - nie muszę, google zawsze znajdzie stronę (serwer) z którego można sobie ściągnąć dany plik legalnie (bez udostępniania). Zresztą jeśli już mowa o torrentach to większość rzeczy z którymi się spotykam można udostępniać ta drogą.

    A ciemny lud który nie wie co jest legalne a co nie i na co idą płacone przez nich podatki trzeba edukować, podobnie jak tych którzy nie widzieli niczego poza windowsem.

    pokaż komentarz
    stfor
  • bvrt +1  

    -Patrz kupiłem wczoraj sobie GTA4
    -Ja też wyrzuciłem 129pln w błoto. A mogłem najpierw przetestować wersję piracką.

    pokaż komentarz
    bvrt
  • michalspd +2  

    Oprogramowanie - Linux
    Wolę mieć darmowego Linuxa i pomęczyć się z nim trochę.
    Za darmo mam sytem który chodzi już 3 lata bez żadnej zwiechy.

    pokaż komentarz
    michalspd
  • filo86 +1  

    ta, a społeczeństwo wywiera presję na to, byś używał ms windows, ms office, i oprogramowanie które działa tylko pod uprzednio wspomnianym systemem.

    Żeby nie było, jam jest użytkownik GNU/Linuksa

    pokaż komentarz
    filo86
  • michalspd 0  

    Popieram.
    Nie chcę płacić kupe kasy za jakieś gówno, które mi się nie spodoba(film, muzyka) albo będzie tragiczne w użytkowaniu(oprogramowanie)

    pokaż komentarz
    michalspd
  • pogromca-idiotow -2  

    Pobieranie (czy też posiadanie) nielegalnego oprogramowania (nawet jeśli na tym nie zarabiasz) jest zagrożone karą więzienia do lat (o ile dobrze pamiętam) 3. Mówi o tym Kodeks Karny. Poczytaj proszę.

    pokaż komentarz
    pogromca-idiotow
  • Raito_l33t +4  

    Hmm, w takim razie większość z nas powinna otrzymać dożywocie :)

    pokaż komentarz
    Raito_l33t
pokaż 

Wykopali i zakopali (37 / 28)