•  

    Jest piękny. Zawsze coś takiego chciałam zrobić ale niestety znaleźć ramę dla takiego karła jak ja jest niestety niebywale trudno. Będę żyła marzeniami oglądając sobie takie cuda.

    •  

      @fidolina: A ja zawsze chciałem poznać karła. ;)

    •  

      @Grysik: Kobieta karzeł, witam serdecznie i pozdrawiam.

    •  

      @fidolina: ile masz wzrostu? mam fajna rame za fri do oddania

    •  

      @fidolina: najszybsza randka ever :D

    •  

      @fidolina: biegasz/biegałaś na orientację?

    •  

      @adulski: 164 cm nie jest to szczególnie mało ale już złapać ramę w miarę lekką jest problem.
      @asterix61: nawet szybko zweryfikował mój wzrost :D
      @peradon: biegałam, studia niestety zweryfikowały mój poziom wolnego czasu, przypałętało się do tego jeszcze parę problemów zdrowotnych i tak jakoś samoistnie zanikło, trochę motywacja też podupadła. Od pewnego czasu wyznaję zasadę, że dzień bez treningu to dzień stracony. Na razie pobawię się w rajdy, jeśli forma dopiszę to może spróbuję coś zdziałać i wrócić na drugą część sezonu, ale mówiłam to samo w zeszłym roku także ciężko mi wyrokować czy podołam.

    •  

      @fidolina: 164 cm to akurat średni wzrost kobiety w Polsce (albo w Europie czy tam ogólnie kobiety rasy białej, nie pamiętam dokładnie, w każdym razie na pewno zaliczasz się do tej populacji), więc absolutnie nie jest to karzeł! Okropnie mnie wkurza, jak kobieta tego wzrostu jest nazywana niska, mężczyzna 164 cm owszem jest niski, ale nie kobieta. Jestem dokładnie tego wzrostu i jakoś nigdy nie nazwałabym się karłem, spotykam całkiem sporo kobiet od siebie niższych.

      znaleźć ramę dla takiego karła jak ja jest niestety niebywale trudno

      nie, nie jest trudno, jest bardzo łatwo, standardowo w każdym sklepie rowerowym znajdzie się masa rowerów na przeciętną 1.64 m kobietę.

    •  

      @fidolina:
      @turkucpodjadek:
      Podawajcie miasta! I zdjęcia haha ;D Zaraz powstanie wykop na temat niskich kobiet z wykopu, to lubię :D

    •  

      2 minusy, podpadłem koleżankom, daaaaaaaaaaamn ;s

    •  

      @fidolina: E tam, przesadzasz.. Ciotka ma bodajze 158cm i nie narzeka ;) Czasem sie tylok cieszy z wyprzedazy sportowej odziezy dla dzieciakow, bo czasem sa jej rozmiary :D A rower tez jakos znalazla i to nie jeden, bo i na szose i do lasu i do miasta - zapalona sportsmenka.. Kwestia $$ i poszukania ;)

    •  

      @turkucpodjadek: Ale tu koleżance nie chodzi o zwykły rower z pierwszego lepszego sklepu. Szuka ramy ze starej szosy, czyli rozumiem na cienkich rureczkach i mufach. Gdy dodamy kryterium rozmiaru to okaże się, że wcale nie ma dużo takiego sprzętu. Jak sam zauważyłeś mężczyzna o wzroście 164 jest niski, a poszukiwany rower to właśnie męska szosa.

    •  

      @fidolina: Ja ma 150 cm wzrostu(o ile można to nazwać wzrostem ;)) i w tym tygodniu znalazłam swój wymarzony rower.Ma ramę,ale "łamaną" i jest naprawdę wygodny dla "karła" :) Z tym,że ja szukałam roweru miejskiego.

    •  

      @fidolina: to życzę Ci zdrowia i siły do powrotu :) a co do rajdów to jakieś konkretniejsze masz upatrzone? pozdrowienia z Grunwaldu P-ń :)

    •  

      @turkucpodjadek : Wiem, że to jest dość standardowy wzrost jak na kobietę, sprawę wyjaśnił @MicSas , znaleźć szosę w tym rozmiarze jest potwornie trudno, wszystko się zaczyna od ponad 170cm o ile tak można to nazwać, bo chodzi tu raczej o długość nogi.

  •  

    Obszycie kierownicy - 10/10, fajnie się gość przyłożył.

  •  

    To jeszcze ja się pochwalę swoim:

    http://i.imgur.com/Hw1ZjAG.jpg

    Romet Ambasador? - Ukraina? i trochę nowych nieoryginalnych części - kierownica, chwyty i osłona łańcucha. Rower najprawdopodobniej z początku lat 60 - tak twierdzi sąsiad, od którego go dostałem - a był w stanie dno i 2 metry mułu, bo... stał w piwnicy nieoczyszczony od czasów powodzi z 1997:) Nie jest w tak niesamowitym stanie jak ta szoska, ale jeszcze dużo przede mną i będę gonił:)

  •  

    Koleś ma wyczucie smaku, bez dwóch zdań. Tyle, że to jednak jest ryzyko jeździć na rowerze z taką starą i pewnie podniszczoną ramą. Kuzynowi w takiej starej kolarzówce złamały się przednie widełki, wyhamował gębą na asfalcie tak, że nos bokiem przykleił mu się do policzka.

    •  

      @dondon:
      Kolega jechał na jakiejś starej ukrainie po dziadku. Zjeżdżał z obwałowania jeziora gdy nagle złamał mu się przedni widelec. Stracił dwie jedynki.

      To jest chyba największy problem starych rowerów. Można je odrestaurować, ale ciężko przewidzieć trwałość tak ważnych elementów jak rama czy widelec.

    •  

      @benyowsky: Tak, zgadzam się, ale te rowery nie służą robieniu "PROSZĘ PAŃSTWA PAWEŁ BĘDZIE SKAKAŁ" tylko wożonku się po mieście i przypięcia pod knajpą bez strachu, że ukradną. :)

    •  

      @dondon: nie straszcie, jeżdżę starym rowerem
      edit: ale niemieckim, może ma więcej gwiazdek NCAP

    •  

      @Marraju23: Mojemu kuzynowi przydarzyło się to w mieście jak wjeżdżał na ulicę, tylko mały krawężnik był. I tak miał szczęście, że pod samochód się nie wpakował.

  •  

    Idę na strych!
    .
    .
    .
    .
    Nie nic nie znalazłem, siedzę dalej na wykopie

  •  

    Uwielbiam oglądać takie "renowacja" ostatnio na wykopie był maluch, teraz rower :)
    Jak macie jakieś inne ciekawe "renowacje" dajcie znać.

  •  

    Właśnie niedawno znalazłem kompletnego, oryginalnego Huragana na strychu, wystarczy go przesmarować i wymienić szytki :) Ale i tak renowacje pewnie zrobie od zera :D

  •  

    biedna szosówka, zostanie hipsterką, pewnie przyjdzie jej się lansować po "starbaksach"

  •  

    Bardzo ładnie wykonany rower.
    Warto wiedzieć że Romet zrobił pewną partię na rurach columbusa i z całkiem niesocjalistycznym osprzętem.
    Dla próbujących powielić dzieło tegoż zacnego, opisywanego w artkule człowieka:
    Obecnie o Rometa cieżko lecz często na pewnym serwisie aukcyjnym mozna tanio kupić sprzęt na ramach chromowo molibdenowej (CRO-MO) o bardzo dobrej charakterystyce wagi i sprężystości (co przekłada się na trwałość i pewną amortyzację spowodowaną charakterystyką tegoż stopu-o wiele lepszą niż w przypadku stali czy amelinium). Zwolennikom lekkości polecam giantowskie cadexy na ramach z włókien węglowych-lecz tu już trzeba uważać na uszkodzenia mechaniczne. Ogólnie sporo zachodniego szmelcu z dobrym osprzętem można teraz utrafić za kilka stówek-doskonała okazja pod bazę dla własnego retro-bike'a.

  •  

    Ten rower to Maraton. Sam mam w graciarni takiego, ze wszystkimi częściami oryginalnymi. Tutaj widać, że kierownica była zmieniana, bo oryginalna ma ładniejszy kształt.

  •  

    Jako że poprzedniego postu nie dałem rady edytować w okreslonym czasie-przeklejka:
    Bardzo ładnie wykonany rower. Winszuje.
    W ramach ciekawostki. Romet zrobił partię maszyn na rurach columbusa i z całkiem niesocjalistycznym osprzętem. Zdarzały się całkiem niezłe rodzynki. Odsprzedawane potem za flaszkę wędrowały po strychach. Późniejsi ich właściciele-nieświadomi co mają widząc napis Romet na ramie zakładali że mają do czynienia z siermieżną technologią i badziewiem. Stąd np.na złomach w dużych miastach (gdzie funkcjonowały kluby) dało się kupić takowe rowerki na pełnym osprzęcie shimano 105 czy nawet Dura Ace za dosłownie parę złotych i zajebiście sportową geometrią.
    Dla próbujących powielić dzieło tegoż zacnego, opisywanego w artkule człowieka:
    Obecnie o dobrego Rometa cieżko lecz często na pewnym serwisie aukcyjnym można tanio kupić sprzęt na ramach chromowo molibdenowych (CRO-MO) o bardzo dobrej charakterystyce wagi i sprężystości (co przekłada się na wytrzymałość mechaniczną i amortyzację spowodowaną charakterystyką tegoż stopu-o wiele lepszą niż w przypadku stali (choć dobrze się spawa) czy sztywnego amelinium. Zwolennikom lekkości polecam giantowskie cadexy na ramach z włókien węglowych-duzo plusów ale trzeba uważać na uszkodzenia mechaniczne. Ogólnie sporo zachodniego szmelcu z dobrym osprzętem można teraz utrafić za kilka stówek-doskonała okazja pod bazę dla własnego retro-bike'a.

  •  

    Chyba zrobię podejście,...obszyta kiera i to siodło przerobione na sportowe z 3 strony, to rzecz warta poswięcenia czasu.

  •  

    Autor modyfikacji zastanawia sie co to za rower, niby Romet, ale rama made in Germany - otóż moja kolarzówka wygląda niemal identycznie - przywieziona z niemiec, więc co raczej nie romet...
    Mam sporo zdjęć, bo akurat miałem go wystawiać na sprzedaż:
    2: http://i.imgur.com/uMUeS8Th.jpg

    źródło: i.imgur.com

  •  

    karwa i znowu fajnie kręcone zdjęcia - co wykop to lepsze foty!

  •  

    A w piwnicy u rodziców stoi i więdnie Romet z '93 roku o identycznej ramie i kołach 28". Czas chyba odremontować staruszka. Dzięki za inspirację.

  •  

    Kapitalna robota, a kierownica - perełka!

  •  

    E ja takie coś dwa lata temu zrobiłem i myśle, że nie jestem pierwszy. Nie ma się czym chwalić, kolejny szrot na szosie. Zapraszam

  •  

    no stary masz genialny pomysł na biznes, i nie myślę tu o pieniądzach wcale, ale o tym, że masz talent i mógłbyś zrobić coś w stylu rowerowego "wheeler dealers" z takimi umiejętnościami, ja tam się kłaniam nisko

  •  

    Połamałem osobiście ramę w kolarce Rometa, do tej pory mam pamiątkę na plecach po tym wydarzeniu i...
    Siodełko o oryginale było odlane z plastiku.
    Nie było przedniej przerzutki!
    Nie było owijki na kierownicy.
    Widelec wyglądał inaczej

    Tyle zostało mi w pamięci po około 30 latach...

  •  

    Rower bez napisów na ramie to ładny rower.

  •  

    fajne fotki, ale takiej porażki techniki bym nie restaurował, romet projektował chyba swoje rowery z myślą przewodnią "jak utrudnić życie rowerzyście", szacunek za zacięcie

  •  

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    Lakier może długi nie wytrzymać, lepiej malować proszkowo. Ale cała robota - CUDO!

  •  

    A ja mam przedwojenny niemiecki rower po dziadku. Do tej pory jeździ.

  •  

    Coś niesamowitego !
    Też posiadam kolarzówkę firmy Romet (odziedziczona po tacie), ale w tak dobrym stanie, że poza zmianą opon nic więcej nie wymagało odnowienia. Chociaż po tym wykopie będę się musiał jeszcze zastanowić :D

  •  

    owijka niesamowita, to musiało być naprawdę sporo pracy, żeby wyszło estetycznie na zagięciach!

  •  

    Mam podobną szosę, ale pierwsze co mi przyszło do głowy kiedy ją kupiłem,to jak sprawić żeby wyglądała jak najbardziej odpychająco i nieatrakcyjnie dla złodzieja. Mechanicznie bez zarzutów, ale nie zwracająca uwagi. Po prostu boję się, że kiedy zostawię ją przypiętą gdzieś na mieście, po prostu zniknie i już jej nie zobaczę:(

  •  

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    W moim Wigry 3 do szczęścia brakuje mi tylko przerzutek ;3
    Jak ktoś natknął się na jakąś schludną przeróbkę Wigry 3 to niech rzuci linkiem.

  •  

    Mój wujo ma taki pomarańczowy;)

  •  

    Jakoś linki tak wysoko do góry i mi się to nie podoba. Rower bardzo dobrze wyglądał na początku w sensie stan. Kolor zależny od gustu mi się podoba :)

  •  

    Jest śliczny ! Jestem pod ogromnym wrażeniem, podziwiam.
    A tak btw, jak to można zrobić, mam starą holenderkę z USA, jest w stanie opłakanym, nie wiem gdzie, jak i za ile można byłoby ją "odrestaurować". Poradzisz coś ?

  •  

    Rze mu sie chcialo :-)

  •  

    Miałem kiedyś taki rower. To był chyba Romet sport. Plus był jeden, że czasem można było na nim pojeździć jak tata pozwolił.
    Minusy:
    -beznadziejne hamulce
    -notorycznie pękające linki
    -przerzutka beznadziejna
    -korba na klin, który się luzował i trzeba było to spawać
    -opony na kilkaset km, co chwilę łapało się gumę
    -powietrze i tak samo powoli schodziło, nawet jak nie było dziury
    -na mrozie pękły mi widełki (taka była kiepska stal w PRL)
    -koła od byle czego się krzywiły
    -łańcuch spadał bez powodu
    W zasadzie wszystko w tym rowerze było fatalnej jakości.
    Znajomy ojca przywiózł z Holandii używany Bianchi, który do tej pory służy doskonale. Romet w porównaniu do niego to jakościowa przepaść.

    •  

      @Gej: Grunt, że miała kwadratowe kółka i zamiast siodełka samą sztycę, prawda Geju?

    •  

      @Gej: i właśnie taką kolarę Rometa pamiętam! Dzieło polskiej techniki połowy lat 80-tych na bazie gazrurek! Ramę połamałem kompletnie (! pękła jak dziś aluminiowe ! stal z domieszką psiej budy?!) skracając sobie drogę leśną dróżką. A że cisnąłem ile noga podawała to bliznę na długość całych pleców mam do tej pory.

  •  

    Bardzo ładne kadry i bardzo spodobał mi się pomysł z owijką. Jednak z racji tego, że jestem pieprzonym estetą i czepiam się szczegółów trochę ponarzekam.

    Po pierwsze jarzemko sztycy jest tyłem do przodu. Sam typ jarzemka psuje trochę efekt. Dobrze wyglądało by jarzemko zintegrowane ze sztycą i w jednym kolorze a nie srebrny i czarny. Po drugie pokusiłbym się o dodanie jakiegoś osprzętu z epoki. Tania przerzutka Shimano strasznie odstaje od reszty podobnie jak hamulce, które aż zalatują taniością. Może z finansami było kiepsko i na nic lepszego kasy nie było, tego nie wiem.

    Oświetlenie to kwestia gustu. Osobiście pozbyłbym się wszelkich lampek, prądnic i dzwonka. Lubię prostotę.

Dodany przez:

avatar 3Xpro dołączył
599 wykopali 3 zakopali 28.2 tys. wyświetleń