• Reklamy Google

  • Bartech +6  

    @pluton
    "Na jego stanowisku perfekcyjny angielski to wg. mnie niezbędna konieczność i nie zapominajmy, że komunikacja to tylko środek osiągania celów, nie może być wartością samą w sobie."
    Który z poprzednich ministrów spraw zagranicznych, premierów, prezydentów III RP wypowiadał się płynnie w języku angielskim? Ta Niezbęda koniecznośc na jego stanowisku jest niestety wyjątkiem w naszych realiach. Wg mnie znajomośc języka angielskiego jest wielką wartością i to właśnie dzięki dobrej komunikacji osiąga się cele w polityce zagranicznej. Wiele spraw załatwia się w nieformalny sposób na luźnych spotkaniach w 4 oczy, tłumacz naprawde nie wszedzie pasuje, nie zawsze wyrazi dobrze to co strona myśli i nie jest wygodny jako osoba trzecia.
    Wprawdzie to, że nasz minister SZ mówi po angilesku nie jest powodem do dumy, ale napewno jest miłą odmianą od poprzedników.

    pokaż komentarz
    Bartech
  • neorb +2  

    Ja wiem, ze nikt nie jest idealny. Ja wiem, ze sa rozne opcje polityczne. Ale daj Boze wiecej takich politykow w jakiejkolwiek partii w Polsce. Niech w koncu reprezentuja nas elity (bez wybrzydzania w programie partii, kolorze skory, wyznaniu, orientacji seksualnej). Ale niech to beda ludzie wyksztalceni, ktorzy zasluguja na stanowisko, na ktorym sie znajduja a nie analfabeci ze skonczona zawodowka po znajomosci. Ktorzy osmieszaja nasz kraj i nie przedstawiaja jego prawdziwego wizerunku i wartosci, ktorymi sie kierujemy. Pewnie sa ludzie, ktorym sie nie podobalo wystapienie naszego ministra. Ale ja chcial bym zeby to bylo jedno z najgorszych wystapien w imieniu naszego kraju. A nie takie, ktore sie bedzie wspominac (chocby przez jeden dzien).

    pokaż komentarz
    neorb
  • perfectto +24  

    Ludzie, one jest ministrem spraw zagranicznych!
    A tak poza tym:
    -ma bakałarza i magistra na Oxfordzie.
    -ma żonę amerykankę
    -przez kilka lat mieszkał w UK
    -miał obywatelstwo brytyjskie, którego się zrzekł.

    A tak w ogóle angielski to teraz norma. Cieszyć się, że ktoś w rządzie zna angielski... Masakra.

    pokaż komentarz
    perfectto
  • Amaurosis +13  

    a premier i prezydent to może nie tworzą polityki zagranicznej? obydwaj poszaleli przy wizycie condoleezzy rice...

    dobrze napisałeś "angielski to teraz norma" - ale nie wśród naszych polityków.

    pokaż komentarz
    Amaurosis
  • pluton 0  

    perfectto:
    Otóż to. Na jego stanowisku perfekcyjny angielski to wg. mnie niezbędna konieczność i nie zapominajmy, że komunikacja to tylko środek osiągania celów, nie może być wartością samą w sobie. Ze swoim wykształceniem i życiorysem na pewno jest ciekawym rozmówcą i na pewno może mu to pomóc w osiąganiu celów, ważne jednak, żeby interes Polski był celem nadrzędnym, a nie bon moty w TV.
    A z 'Dołdą' to lekko przesadził, Hilton znana jest z tego, że jest znana. Doda jakby nie było trochę osiągnęła swoją pracą i jak mniemam płaci dość wysokie podatki, więc minimum szacunku dla niej należałoby oczekiwac od jakby nie było dyplomaty.

    pokaż komentarz
    pluton
  • zie1ony -5  

    Premiera Tuska się nie czepiajcie (bynajmniej o to) - on doskonale zna niemiecki.

    pokaż komentarz
    zie1ony
  • liseeeek +15  

    przyjemnie się ogląda kogoś - kto nie duka po angielsku
    Ciężko żeby minister spraw zagranicznych miał problemy z językiem angielskim, choć z drugiej strony w Polsce nie takie rzeczy się działy.

    pokaż komentarz
    liseeeek
  • michas116 +10  

    czasem fajnie było posłuchać
    http://www.youtube.com/watch?v=yzevoYYglPI

    pokaż komentarz
    michas116
  • edgar77 +4  

    DJ Olejniczak, 3 miejsce na Billboard Top 100

    http://www.youtube.com/watch?v=Cef-xQ3Tdjc

    pokaż komentarz
    edgar77
  • uknot +58  

    Sieroty po Fotydze mogą pluć i szczekać, nie zmieni to faktu, że jeden Sikorski ma więcej klasy niż cała, słusznie miniona, pisowska hałastra.

    pokaż komentarz
    uknot
  • spokoromek +8  

    ta, kwaśniewski też 'miał klasę' i znał angielski, baaa, nawet rosyjski..

    pokaż komentarz
    spokoromek
  • Amaurosis +5  

    @spokoromek
    jak dla mnie kwasior był ogólnie wporzo tylko ze lubił sobie czasem chlapnąć

    pokaż komentarz
    Amaurosis
  • yarecki21 +12  

    @uknot
    Przypominam Ci że Sikorski zanim został ministrem w rządzie PO, był ministrem w rządzie PiS.

    pokaż komentarz
    yarecki21
  • pehu +45  

    Aż żal, że mamy tak niskie standardy, że jak ktoś potrafi angielski to już nam przynosi "dumę" I mean come on..

    pokaż komentarz
    pehu
  • gandalf +19  

    mysle, ze chodzi o przepasc mentalnosciowo cywilizacyjna miedzy "elyta" w rodzaju cymanski czy gosiewski a tym facetem.
    Choc trudno sie z Kaiem/pendrajwem nie zgodzic - wymienieni dwaj maja przeszlosc na ktorej mucha nie siada. nigdy nic nie zrobili to i na pewno najwiekszy nawet wrog nic na nich nie znajdzie.

    pokaż komentarz
    gandalf
  • DannyIG -2  

    Niewiadomo... Moze mieli dziadka w SS?

    pokaż komentarz
    DannyIG
  • MTBTC +52  

    Takich polityków nam więcej trzeba...
    A nie "My english not good".

    pokaż komentarz
    MTBTC
  • pendrajw +12  

    Trudno żeby ktoś kto posiada tytuł zawodowy Master of Arts zdobyty w Oksfordzie i żonę amerykankę nie znał angielskiego.

    Takich polityków nam więcej trzeba...

    Ja się pod tym nie podpiszę, poczytaj trochę o nim, a nie sugeruj, że trzeba więcej osób w rządzie znających języki. Jest to napewno inteligentna osoba, ale również ma ciekawą historię.

    Szczerze dla mnie to mogą nasi politycy mówić "maj inglesh są gud", wali mnie to jakie języki znają, ważne aby działali dobrze dla Polski i tylko o niej myśleli, jeśli chcą umacniać kontakty to musieliby znać trochę tych języków, a skoro mają tłumaczy to nie jest to takie potrzebne.

    Kai + dla Ciebie.

    pokaż komentarz
    pendrajw
  • grucek -4  

    raczej nie chodzi o angielski a o jego obycie w swiecie i wyksztalcenie. Jezyk z reszta jest niesamowicie wazny wg mnie. Poslugiwanie sie naturalnie angielskim na jego stanowisku powinno byc wrecz wymogiem. Wg mnie patrzac na to z drugiej strony (od kogos kto musi rozmawiac z kims z Polski) jak przyjdzie do niego osoba ktora zna angielski perfect i zna sie na rzeczy (anglisci gowno wiedza o ekonomii), ma swiatowe wyksztalcenie, to jest zupelnie inna rozmowa (wezcie pogadajcie teraz z Kaczynskim przez tlumacza... jego zarty nawet po polsku ciezko zrozumiec).
    Takich politykow nam potrzeba...
    MTBTC + dla Ciebie :)
    pendrajw - minusik ;)

    pokaż komentarz
    grucek
  • pmslo +137  

    plusik dla ciebie, minusik dla ciebie, a ty dostaniesz dziesiąteczkę i zapraszam na mój profil ;*
    ludzie, co wy robicie z mojego wykopu?

    pokaż komentarz
    pmslo
  • Hakamairi +10  

    Powinno byc tak - albo ktos (kto reprezentuje Polske) mowi po agielsku publicznie bo umie, albo ma tlumacza.

    pokaż komentarz
    Hakamairi
  • spokoromek 0  

    @MTBTC: 'łelkam sekreczry rais' było bardziej żenujące..

    pokaż komentarz
    spokoromek
  • Amaurosis +2  

    w/g mnie wszyscy politycy reprezentujące Polskę powinny się wykazywać taka swoboda i płynnością w wypowiadaniu się w przynajmniej jednym języku obcym. Nie chodzi tylko o to żeby się dobrze prezentować, ale także o szacunek do rozmówcy. A od reszty posłów, senatorów itp nie wymagam tego, ważne żeby się znali na tym co robią. :)

    pokaż komentarz
    Amaurosis
  • grenade1 +10  

    Osobiście uważam, że osoba na stanowisku takim jak minister MSZ powinna biegle władać angielskim, a jeśli do tego jest przy tym elokwentna i swobodna jak Sikorski - jeszcze lepiej. Pośród reszty polityków nie widzę już takiej potrzeby...

    pokaż komentarz
    grenade1
  • kodishu +12  

    Tu nie chodzi o popisywanie się angielskim w mediach.
    Tu chodzi o to, że jak znasz ten język biegle to na
    nieformalnych spotkaniach możesz, prowadząc luźne
    rozmowy, próbować cokolwiek załatwić za kulisami.
    Jeżeli nie znasz angielskiego to stoisz w kącie i rżniesz głupa,
    że wiesz o co chodzi.

    pokaż komentarz
    kodishu
  • Ch_K +3  

    Do czego to doszło, że cieszymy, że polski minister mówi po angielsku.

    pokaż komentarz
    Ch_K
  • krzysikm +18  

    właściwy człowiek na właściwym miejscu chciało by się powiedzieć

    pokaż komentarz
    krzysikm
  • spokoromek +2  

    podniecać się angielskim ministra spraw zagranicznych, w jakimś wywiadzie o 7:30 rano..

    nie liczy się jak mówi, tylko co mówi, a chyba wszyscy o tym zapominają..

    pokaż komentarz
    spokoromek
  • Ryu +1  

    Oj my to mamy mentalność. Polityk musi ładnie wyglądać i śmigać po anglikańsku tak? Weźmy najlepiej ludzi z agencji jakiejś! Taki model będzie miał wygląd i pięknie bedze mówił. Przecież żyjemy w czasach w których nie liczy się to co się mówi, tylko to, że ma się białe ząbki i brytyjski akcent.

    Mój polityk może mieć braki w uzębieniu, garbić się, seplenić, a jego "english be not good" bo najładniejsza buzia nie ukryje pustych słów.

    Oczywiście wiadomo, że miło zobaczyć naszego polityka w jakims amerykańskim "DzieńDobry TVN". Sikorski nawet jak na swoje umiejętności to stosunkowo mało głupot gadał.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • pluton 0  

    Połowa obecnych jest z agencji, zwykłe k$%$y ;-)

    pokaż komentarz
    pluton
  • sopot -8  

    Sikorski to jeden z najgroźniejszych ludzi w naszym rządzie. Zadaj sobie trud wyszukania informacji o nim: jest podwładnym Zbigniewa Brzezińskiego, Kissingera, komisji trójstronnej. Po odstawieniu na bok neokonserwatystów wrócił styl polityki z lat 70, dla Polski jest to niekorzystne gdyż będzie ponosić jeszcze większe koszty światowych zawirowań.

    pokaż komentarz
    sopot
  • gandalf +1  

    mozesz powiedziec co zlego jest w byciu uczniem Brzezinskiego? Np. ja uznaje Brzezinskiego za jednego z najwazniejszych polskich politkow ostatnich kilkudziesieciu lat...
    I prosze, nie zarzucaj mi braku wiedzy :)

    pokaż komentarz
    gandalf
  • FELIX90 -3  

    Radek Sikorski xD
    Ciekawe co by było gdyby ktoś napisał Jarek Kaczyński...

    pokaż komentarz
    FELIX90
  • mrmydlo -2  

    Its grejt dej for mi, for poland, ajm wery hepi.

    pokaż komentarz
    mrmydlo
  • pedro_b -2  

    fajna babka :))

    pokaż komentarz
    pedro_b
  • Knopers -6  

    Mnie jego angielski nie powala a wręcz śmieszy akcent i wymowa;P
    Jakby się nauczył angielskiego na kursie ESKK;)

    pokaż komentarz
    Knopers
  • tarcamion -3  

    Dokładnie to samo pomyślałem. Może wam się wydaje, że jego angielski jest super. Fakt, mówi płynnie, ale akcent ma fatalny jak na kogoś kto ma żona amerykankę i studiował w Oksfordzie, a dodatkowo mieszkał w UK.

    pokaż komentarz
    tarcamion
  • baqarah +2  

    ... poza tym to ma krawat przechylony, brzydki pieprzyk na pepkiem i wlosy takie jakies .... bez wyrazu.

    Akcent bez kitu momentami ma sredni, ale nie chodzi o akcent tylko o to co moze powiedziec swoim angielskim - a moze przekazac wszystko komunikatywnie, bez wiekszych bledow gramatycznych i da sie go sluchac bez nadmiernego skupiania sie.
    Radek mowi po angielsku tak, ze eksperci CHCA z nim rozmawiac i czegos sie od niego dowiedziec. Wyrazem tego bylo szczere zainteresowanie tamtego starszego goscia.
    Co do zartu z Doda - swietny. Pamietajcie, ze to Ameryka - tutaj trzeba umiec zrobic szoł, rzucic zartem.
    Patrzac na ten wywiad jako calosc - Sikorski wykreowal sie na meza stanu, ktory wie co sie dzieje (Afganistan), ktory rozdaje momentami karty (poruszana sprawa Ukrainy), ktory nie boi sie sasiadow (sprawa Rosji), ktorego zdanie warto znac (pytanie o Obame). I do tego nie jest dretwy i orientuje sie w rzeczach, ktore sie dzieja w Stanach (zart z Doda). Dzieki takim ludziom tworzy sie dobre imie Polski na swiecie.
    Gogogogo Sikorski!

    pokaż komentarz
    baqarah
  • Knopers -2  

    Mój komentarz tyczy się zachwytów nad Radkiem, moim zdaniem nie ma ku temu powodów.
    A żart był bardzo żenujący jak na ministra spraw zagranicznych.
    Niektórych polityków lubią za granicą dlatego, że działają w ich interesie..

    pokaż komentarz
    Knopers
  • kakomatik -1  

    Odpowiem ci: jeśli już nie ma niczego do powiedzenia, nie umie grać, knuć itp (w słusznym celu rzecz jasna), to niech choć dobre wrażenie robi. Takie dobre wrażenie ma duże znaczenie w kontaktach międzyludzkich, a polityk na nich w dużej mierze "jedzie". Niestety, nie widzę wśród naszych przedstawicieli gracza pokroju Brzezińskiego czy Kissingera.
    Przeginasz próbując brać rzeczy dwukolorowo, a jak wiadomo nic takim nie jest prócz matematyki.

    Twój polityk o tym wie, choć ostatnio się wyłamuje dając brać się w obroty jakimś marketingowcom. Liczy na to wręcz, na brak myślenia i pustą wiarę także.

    Angielski jest czymś oczywistym nawet dla pracodawcy na prowincji zatrudniającego sekretareczkę, a co dopiero gdy wchodzi w grę coś tak nieuchwytnego jak walka ze stereotypem tępego polaczka. Poza tym, przekład nigdy nie będzie się umywał do rozumienia oryginału, tłumacze popełniają mnóstwo błędów, nieważne jak doświadczeni by nie byli. Zawsze da się z przekładem dyskutować.

    pokaż komentarz
    kakomatik
  • sniper -2  

    http://www.youtube.com/watch?v=IPk_CVHpNjA

    pokaż komentarz
    sniper
pokaż 

Wykopali i zakopali (253 / 10)