•  

    pokaż komentarz

    Legalizacja TAK ,bandy zjaranych gimbusów czczących marihuanę NIE, Palikot NIE

  •  

    pokaż komentarz

    "Z drugiej strony szczyt głupoty - na marsz zabrać ze sobą zielsko, kiedy wiadome jest że policja choćby się miała zesrać - będzie trzepać każdego podejrzanego i nie tylko" - jak widać ćpuny nie myślą logicznie, już im ta trawa do końca mózg wypaliła.

    •  

      pokaż komentarz

      @juhacz: Po pierwsze, ćpun to nie osoba używająca trawki, ale osoba która ma problem z częstotliwością używania lub z zaprzestaniem używania.
      Tak samo ćpunem może być osoba pijąca, paląca tytoń, czy pijąca kawę. Ćpun to nie termin przyklejony do palacza trawy, wbij sobie to do głowy.
      Po drugie, trawka nie wypala mózgu, ale jak ktoś jest głupi, to go mądrzejszym tez na pewno nie uczyni. Używki są dla ludzi mądrych, ale w każdej większej grupie ludzi znajdzie się kilku debili. Na marszy było około 10 tysięcy ludzi, więc oczywiste jest że kilku debili się trafi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Paparapet: no tak, osoba z tak wypaczonym pojeciem o swiecie, ze zabiera trawe w miejsce gdzie policja przetrzepuje wszystkich po kolei napewno nie jest cpunem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Slomek: Wyobraź sobie, że jest wysoce prawdopodobne, że nie jest. Jest zwyczajnie głupi. Ludźmi kierują emocje, na marszu jest 90% ludzi bardzo młodych, często chcą zaszpanować przed znajomymi, albo jeśli przyjeżdżają pociągiem z daleka grupami - jedna osoba trzyma temat np. na after party, przecież to oczywiste że w obcym mieście, po marszu, każdy by chciał się rozluźnić jakimś blancikiem ze znajomymi, więc zabierają zapasy. Z tego co mi wiadomo to nie ma takiej grupy która nie zabiera jakiegoś blancika ze sobą na 'po marszu'. Przecież nie kupią w bramie od nieznajomego tematu...
      Tyle, że to powinno być zorganizowane, i ludzie trzymający zapasy powinni być kryci przez swoich znajomych, zabezpieczeni, lub zwyczajnie jedna osoba musi sobie dać spokój z marszem, i czekać na resztę w ustalonym miejscu, a nie łazić, robić przypał, i jeszcze pajacować żeby na siebie zwrócić uwagę - no to już jest idiotyzm.

    •  

      pokaż komentarz

      Po pierwsze, ćpun to nie osoba używająca trawki, ale osoba która ma problem z częstotliwością używania lub z zaprzestaniem używania.

      @Paparapet: No to ci chyba podpinaj się pod tą definicję, skoro nie byli w stanie zostawić trawki w domu tylko musieli zabrac ze sobą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Katagaro: W tej grupie 60 zatrzymanych było pewnie kilku okazjonalnych dilerów, którzy chcieli sobie dorobić na marszu handlując kilkoma "gietami". Poza tym są osoby które (jak pisałem) trzymają 'zapasy grupowe' na np. after-party. Zresztą 60 złapali, a na te kilka tysięcy ludzi, trawkę miała pewnie 1/5, to pomyśl ilu nie złapali :)
      Analogicznie - hipotetyczna sytuacja, jest sobie kraj, nazwijmy go 'Bolska'. Jest tam nielegalne posiadanie i spożywanie alkoholu pod żadną postacią.
      Ale w Bolsce istnieje mniejszość około 3 milionów obywateli z powiedzmy 40mln, która regularnie manifestuje na marszach niechęć dla prohibicji, a maszerując - domagają się zmiany prawa i tym samym anulowania prohibicji lub zaprzestania ścigania/karania. Na marsz do stolicy przyjeżdża 10 tysięcy ludzi w różnym wieku, i myślisz że żadna z tych osób nie weźmie ze sobą choć jednego małego piwka, nawet jeśli jest nielegalne? Na pewno od groma ludzi - weźmie. Choćby w ramach sprzeciwu, nieposłuszeństwa obywatelskiego. To świadomy bunt, dać się ukarać, cierpieć za miliony..

    •  

      pokaż komentarz

      Zresztą 60 złapali, a na te kilka tysięcy ludzi

      @Paparapet: Złapali 64. 60-ciu z nich miało trawkę. Gdyby złapali 1000 a 60 miało trawkę to liczba 64 by się nie pojawiła. Czytanie ze zrozumieniem się kłania.

    •  

      pokaż komentarz

      @juhacz: Trawa wypala mozg osobom ktore go nigdy nie mialy, to te dresiki osiedlowe, mlodzi jp gangsta. Jakos w Holandii nie ma z tym problemu, nikt sie z tym nie chwali, pali w swoim zaciszu. Roznica jest taka ze tam biedy nie ma wiec nikt nie jara by sie zjarac, jak nasi rodacy po pracy, odrazu do sklepu, krata piwa badz cos mocniejszego i "jutro mozna sie naj#@!c"

    •  

      pokaż komentarz

      @Paparapet: hehehe, się nie spinaj tak kolo @juhacz zapodał oczywistym faktem a Ty mu prace doktorancką na temat ćpuniarni piszesz myśląc że opunujesz do jego zdania gdy tak naprawde jest zupełnie na odwrót... zapal se jeszcze jednego lolka i będzie dobsz.. a czy trawka wypala mózg.. no cóż.. Ty i Twoi koledzy z marszu z palikotem na czele są na to dowodem if you know what i mean ;)..

    •  

      pokaż komentarz

      @Katagaro:

      Złapali 64. 60-ciu z nich miało trawkę. Gdyby złapali 1000 a 60 miało trawkę to liczba 64 by się nie pojawiła. Czytanie ze zrozumieniem się kłania.
      Zatrzymali 64, przeszukiwali pewnie o wiele więcej osób.

    •  

      pokaż komentarz

      @ghostface: Pewnie tak, ale tu możemy jedynie przypuszczać i snuć domysły.

    •  

      pokaż komentarz

      @Katagaro: Idąc Twoim tokiem rozumowania osoba pijąca alkohol w miejscu publicznym jest alkoholikiem, bo przecież mogła zostawić alkohol w domu, albo napić się w barze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Paparapet: to przeszukali 10000 osób i 60 trafili?

    •  

      pokaż komentarz

      Po drugie, trawka nie wypala mózgu, ale jak ktoś jest głupi, to go mądrzejszym tez na pewno nie uczyni. Używki są dla ludzi mądrych, ale w każdej większej grupie ludzi znajdzie się kilku debili. Na marszy było około 10 tysięcy ludzi, więc oczywiste jest że kilku debili się trafi.

      @Paparapet: hehe, 60 mądrych ludzi, którzy wzięli trawkę na manifestację, Brawo! :-D

    •  

      pokaż komentarz

      @juhacz: Z powodzeniem mogę ćpunem nazwać również Ciebie jeżeli pijesz kawę lub jesz czekoladę, uważam również że palaczy tytoniu również powinno się nazywać ćpunami gdyż palą bo są uzależnieni. Alkohol który jest używką bardzo silnie odurzającą jakoś wszystkim pasuje..pewnie dlatego że jest legalny (tak jak tytoń) co nie znaczy że mniej szkodliwy od niektórych substancji zakazanych jak np. marihuana. Ja osobiście po ciężkim tygodniu czasem wolę zapalić skręta, zrelaksować się i obejrzeć jakiś dobry film niż zaprosić kumpli i schlać się jak świnia jak większość właśnie robi.

    •  

      pokaż komentarz

      @bonn: Jeśli ma tak nieodpartą potrzebę napicia się na ławce w parku, że nie zważa na konsekwencje łamania prawa to jasne że ma problem alkoholowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Paparapet: Gdyby uczestnicy marszu nie mieli problemu z częstotliwością używania, to czy poszliby na ten marsz? W takim razie, czy są ćpunami, czy nie, niech każdy sobie odpowie.

    •  

      pokaż komentarz

      @juhacz: Równie dobrze ćpunem można nazwać osobę która piję np. piwo raz w tygodniu w dowolnych ilościach, w końcu alkohol to też narkotyk :)
      Tak więc jeśli lubisz piwo czy inne trunki to znaczy, że jesteś ćpunem.

    •  

      pokaż komentarz

      @juhacz: Przyjęło się, że MWK jest oazą wolności pośród tego pochrzanionego prawa. Tak się składa, że byłem wczoraj na marszu i gdy do nas informacja dotarła, że policja brała do przeszukania osoby wychodzące z autokarów wywołało to nie małą konsternacje. Szczególnie, że w tamtym roku na 20 tys uczestników zatrzymano 28 osób http://www.mmwarszawa.pl/414477/2012/5/27/zatrzymanych-po-marszu-wyzwolenia-konopi?category=naSygnale . Także trzepanie nie było takie oczywiste.

      @Slomek: @Katagaro: Tylko, że MWK ma charakter manifestacji ale też imprezy. Więc przeszukiwanie uczestników to dokładnie to samo co stawianie ukrytego fotoradaru w lesie, który jest "terem zabudowanym"

    •  

      pokaż komentarz

      @juhacz: No cóż, byłem raz na marszu, miałem ze sobą zioło, paliłem podczas, ale jakoś problemów z policją nie miałem. Ale widziałem jak policja zatrzymywała jełopów, którzy palili bardzo ostentacyjnie, myśleli, że w tłumie są bezkarni itd. I nie jest tak, że policja wyłapuje i trzepie każdego po kolei jak to ktoś wyżej napisał. Po prostu łapią właśnie takich dzbanów co się z tym zbytnio obnoszą. A co do marszu, jak pisałem byłem raz i więcej już tego nie poprę. Po tym co tam zobaczyłem wiem, że na pewno nie tedy droga.

    •  

      pokaż komentarz

      @Katagaro: Czyli jeżeli kiedyś można było pić w miejscach publicznych, to nie byli alkoholikami? Poza tym odróżnijmy zapicie ryja od kulturalnego piwka na powietrzu.

    •  

      pokaż komentarz

      @bonn: Więc twierdzisz że kulturalny facet który ie może poczekać z piwem do np. powrotu do domu tylko musi wypić je w parku, łamiąc prawo i ryzykując mandat nie ma problemu alkoholowego? Buhaha.

    •  

      pokaż komentarz

      @Katagaro: A kto mówi, że nie czeka? Może akurat woli na zewnątrz. Jeżeli nie robi syfu i jest kulturalny, a piwo pije na zewnątrz, to problemu nie widzę. Sam niejednokrotnie piłem i pije piwo na zewnątrz i do grona alkoholików się nie zaliczam. Co do praw, to jest jakie jest - niekoniecznie dobre. Szkoda, że wszystkich mierzysz jedną miarą. Czarne i białe to coś jest, ale z reguły w książkach. W życiu trochę inaczej bywa.

    •  

      pokaż komentarz

      @bonn: Nie wiem, może żyjemy w innych krajach, ale w Polsce picie w miejscach publicznych jest wykroczeniem (nie ma w tej chwili dla dyskusji znaczenia czy to dobry przepis czy zły). Jeśli ktoś jest kulturalny i normalny, to szanuje prawo i go nie łamie. Jeśli tak strasznie musi się napić (koniecznie na murku), że to prawo łamie mimo że wie że grożą mu konsekwencje, jest alkoholikiem. Gdyby nie był, poszedł by do ogródka piwnego. Jeśli go nie stać na kupienie piwa w knajpie to go po prostu nie pije, albo wypije w domu na balkonie.

    •  

      pokaż komentarz

      @GupiJestem: Myślisz, że informacja o łapaniu ludzi wychodzących z autokarów to plota? Możliwe bo na oczy tego nie widziałem. Nasz autokar miał spokój ale faktem jest, że złapali 2 razy więcej ludzi niż rok temu a według mediów marsz był o kilkanaście tysięcy mniejszy. Więc wzrost zatrzymań może być spowodowany łapanką.
      @Katagaro: Czy jeżeli ktoś zrobi sobie grila w parku i do niego otworzy piwko też jest alkoholikiem?

    •  

      pokaż komentarz

      @5th:

      Czy jeżeli ktoś zrobi sobie grila w parku i do niego otworzy piwko też jest alkoholikiem?
      Jesu... nikt tu nie umie czytać ze zrozumieniem?
      Tak, k#@!a, jeśli nie może wytrzymać bez piwa, ani zastąpić go czymś innym tylko będzie ryzykować mandat bo k#@!a MUSI NAPIĆ SIĘ PIWA a nie np. coli to jest alkoholikiem. 4ty raz to chyba piszę... pokolenie Giertycha...

    •  

      pokaż komentarz

      @Katagaro: Trochę masz racji bo nie możliwość zastąpienia alkoholu już podchodzi pod alkoholizm ale pozostaje kwestia wolnosci a tutaj zakaz spożywania % w miejscu publicznym działa na nie korzyść wolności. Szczególnie gdy porównać nasze regulacje prawne z innymi państwami.

    •  

      pokaż komentarz

      @5th: Tak, ale kwestia czy to prawo jest dobre czy nie ma akurat znaczenia. Mi się ono tez nie podoba ale nie stanowi dla mnie żadnego problemu, bo nie muszę pić piwa na ulicy. Od momentu pytania od @bonn: kwestią jest czy osoba która łamie ten zakaz, bo musi się koniecznie napić piwa jest alkoholikiem czy nie. Dla mnie jest. Osoba zdrowa po prostu by się nie napiła, albo napiła czegoś innego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Katagaro: Czyli do barów też chodzą sami alkoholicy? Przecież mogą pić wodę, no nie? W restauracji jak ktoś do obiadu zamawia wino to też alkoholik, bo może kompot truskawkowy zamiast? Dziwne masz postrzeganie trochę. Nie ma sensu ta rozmowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @bonn: No nic... jeśli szkoła nie nauczyła cię czytania ze zrozumieniem to tym bardziej ja nie mam zamiaru. Wszystko masz w moich postach, zapytaj kogoś dorosłego, kogo ominęły reformy Giertycha żeby ci wytłumaczył. Ja pasuję.

    •  

      pokaż komentarz

      @Katagaro: > Dla mnie jest. Osoba zdrowa po prostu by się nie napiła, albo napiła czegoś innego.

      Dla mnie jesteś typowym DDA! Lecz się!

      PS: Czy w innych kwestiach też zgłaszasz się jako samorodny autorytet?

    •  

      pokaż komentarz

      @rocco486649:

      Dla mnie jesteś typowym DDA! Lecz się!
      Z czego? U mnie w rodzinie nikt nie pił.

  •  

    pokaż komentarz

    Te marsze specjalnie organizują w soboty, żeby nie kolidowały z zajęciami w gimnazjum?

  •  

    pokaż komentarz

    Co za młoty żeby trawę zabierać ze sobą na marsz:x

    •  

      pokaż komentarz

      @marlow: Ciekawe ilu wsypią, na 60-ciu na bank się nie skończy :)

    •  

      pokaż komentarz

      @marlow: SPOKOJNIE, przecież Palikot wstawi się za swoich wyborców!

    •  

      pokaż komentarz

      Ciekawe ilu wsypią, na 60-ciu na bank się nie skończy :)

      @teleimpact:
      Ważne że będzie bezpieczniej na ulicach. To dobrze, że policja szuka przestepców na drogach i marszach i nie marnuje czasu na szukanie spraw związanych z kradzieżą i pobiciem. Kradzież i pobicia już się wydarzyły więc nie ma sensu się tym martwić. Czas zając się wyłapywaniem możliwych przestępstw, czyli prewencja. Dziękuję ci policjo, mam wielki szacunek dla was za to.

    •  

      pokaż komentarz

      @text: Statystyki wykrywalności w obecnej formie to dupochron dla policji. Łapią małolatów z blantem i cyklistów po piwku kwalifikując to jako przestępstwa(gdyby były wykroczeniami nie byłoby tego cyrku). I tak pod Warszawą przestępcy okradają konwój z kilkoma milionami złotych- na wypłaty w prywatnych firmach i nieniepokojeni znikają z miejsca zdarzenia. Firmy te w nieodległym czasie upadają, ludzie idą na bruk! Prawdziwy społeczny dramat!
      W tym czasie policjanci siedzi na komendzie i przesłuchuje małolata za jakiś niespełna gram zioła i rowerzystę, który wypił dwa piwka...Szkodliwość społeczna nieporównywalna ale przecież żyjemy w "państwie prawa"? Dura lex, sed lex??? W policji tłumaczy się tą sławną maksymę jako" Głupie prawo, ale prawo"- niestety im głupsze tym lepsze dla policji!

  •  

    pokaż komentarz

    No k#@$a straszne, że policja egzekwuje prawo. #gimbyminusujo

    •  

      pokaż komentarz

      @thetot: Coś wybiórczo to prawo egzekwuje. To że prawo jest głupie i złe to już inna sprawa, ale właśnie widać jak bohaterską oddaną społeczeństwu policję mamy w Polsce - na marszu wyzwolenia polują na dzieciaków z blantem (szkodliwość społeczna posiadania = 0), a jak ktoś do nich dzwoni z prośbą o interwencję to się wykręcają że nie mają ludzi, że to nie ich sprawa, albo przyjadą po godzinie jak już jest po sprawie. Za to zadzwoń że ktoś po parkingu jeździ pijany, albo że łebki palą blanta pod klatką - w 10min pojawi się suka pełna uzbrojonych i niebezpiecznych bandytów w mundurkach, żądnych pacyfikacji zwyrodnialców palących jakieś zielsko.. Jeśli egzekwują prawo, to niech to robią dobrze, a nie idą na łatwiznę. Łebka z blantem łatwo złapać, zastraszyć i skazać. A ryzykować kulkę jadąc pod wskazany przez anonima adres gdzie znajduje się dziupla pełna bandytów - już nie tak łatwo. Tak samo jak łatwo jest wysłać na wytrzeźwiałkę żula z parku, ale podejść do 20 agresywnych skinów pijących piwko w parku - już nie tak łatwo. Widziałem setki takich przykładowych sytuacji. Już ja wiem jak oni 'egzekwują prawo' heh.. wielka mi policja, stróże prawa.. śmiechu warte!

    •  

      pokaż komentarz

      @Paparapet: widziałeś setki takich akcji? To ciekawe, ale jakoś trudno mi uwierzyć.

      ale podejść do 20 agresywnych skinów pijących piwko w parku - już nie tak łatwo

      Wg Ciebie 2-4 policjantów powinno wjechać na pełnej k@!%ie na 20 agresywnych kolesi? Mylisz chyba pracę policjanta z kamikadze.

      na marszu wyzwolenia polują na dzieciaków z blantem (szkodliwość społeczna posiadania = 0

      Dlaczego uważasz, że szkodliwość społeczna jest 0? Przecież to nieprawda. Szkodliwością społeczną jest chociażby fakt obnoszenia się z łamaniem prawa. Wpływa to źle na respektowanie prawa jako takiego. To dla Ciebie zerowa szkodliwość? ZEROWA?

      a jak ktoś do nich dzwoni z prośbą o interwencję to się wykręcają że nie mają ludzi, że to nie ich sprawa, albo przyjadą po godzinie jak już jest po sprawie.

      Ile raz Ty sam dzwoniłeś?

      A ryzykować kulkę jadąc pod wskazany przez anonima adres gdzie znajduje się dziupla pełna bandytów - już nie tak łatwo.

      Policjanci są różni, ale dowalanie się do nich, że nie chcą ryzykować życiem i wolą poczekać na wsparcie jest śmieszne.

      #gimbydalejminusujo

    •  

      pokaż komentarz

      @thetot: Tak uważam. Policjant to policjant, albo stoi na straży prawa, albo sobie wybiera jakiego prawa przestrzega, a jakiego nie.
      Tak, to jest zerowa szkodliwość, mam na myśli zasadę - nie ma ofiary, nie ma szkodliwości.
      Posiadając blanta nie jesteś nim w stanie nikogo skrzywdzić w żaden sposób, to jest właśnie zerowa szkodliwość, a że obnoszenie się z łamaniem prawa - to sobie parlament sam zafundował taką auto-szkodliwość, wprowadzając prohibicję właśnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Paparapet:

      A ryzykować kulkę jadąc pod wskazany przez anonima adres gdzie znajduje się dziupla pełna bandytów - już nie tak łatwo. Tak samo jak łatwo jest wysłać na wytrzeźwiałkę żula z parku, ale podejść do 20 agresywnych skinów pijących piwko w parku - już nie tak łatwo.

      Pozwolę sobie odpowiedzieć cytatem pewnego kultowego artysty:

      A policja musi przecież jakoś żyć,
      Gdy praca niskopłatna, ktoś inny musi płacić
      Za takie marne grosze, to jest typowe
      Tylko idiota by nadstawiał swoją głowę


      Oczywiście nie ma co przesadzać ani generalizować, zdarzają się porządni stróże prawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @thetot: z tym nie respektowaniem prawa, pamiętaj prawo nie jest to 10 przykazań, to wymyślili ludzie i jak ludzkie dzieło musi przechodzić ewolucje. To, że jakieś paragrafy się nie sprawdziły, wielu widzi zło z tego prawa płynące nie świadczy o tym, że trzeba je akceptować i przestrzegać jako takie. Jeśli by tak było ewolucja tutaj nie była by możliwa. Każdy wie, że kradzież, zabójstwo i inne czyny niezgodne z prawem nigdy nie zostaną zaakceptowane, bo są złem i przestrzeganie prawa w tej materii musi być respektowane. Ale jak ktoś nagina tendencyjne paragrafy, nie wyrządzając szkody bliźniemu i ponosi za to niewspółmierną karę? Jest to o wiele bardziej demoralizujące. Skoro to prawo nie zostało zaakceptowane trzeba je jak najszybciej zmienić. Nie widzę szkodliwości społecznej w nieprzestrzeganiu idiotycznych paragrafów, a za takie uważam całą tę wojnę z narkotykami.

    •  

      pokaż komentarz

      Skoro to prawo nie zostało zaakceptowane trzeba je jak najszybciej zmienić. Nie widzę szkodliwości społecznej w nieprzestrzeganiu idiotycznych paragrafów, a za takie uważam całą tę wojnę z narkotykami.

      @mimmo: ta, tyle, że każdy może inne prawo uważać za idiotyczne - np obowiązek płacenia podatków. Zatem wg twojego rozumowania skoro nie godzę się sam na takie prawo to mogę go nie przestrzegać?

    •  

      pokaż komentarz

      @thetot: Przez dwa lata mieszkałem na parterze w bloku na przeciwko boiska osiedlowego, którego ławeczki upodobało sobie okoliczne dresiarstwo. Byli agresywni: współlokatora pobili, kilka razy uciekaliśmy, wykopali w drzwiach od klatki dziurę, rzucali w okna ziemią i jajkami, darli ryja nieraz całą noc. My dzwoniliśmy kilkanaście razy, z okolicznych bloków inni pewnie też. Policja przyjechała 3 razy (raz z naszego zgłoszenia). Z daleka mrugali światłami, żeby przypadkiem nikogo nie zastali. To chyba nie tak powinno wyglądać.

    •  

      pokaż komentarz

      @ShortyLookMean: to bądź za legalizacją broni, a nie MJ :) a tak serio to może oni uciekają jak przyjeżdżaja policja, a może trzeba ich zmotywować i zgłosić skargę na policję.

    •  

      pokaż komentarz

      @thetot: tak, tylko już do twojej oceny pozostawiam czy więcej osób cię potępi, czy poprze. Jeśli wielu cię poprze to jest szansa by to prawo zmienić, zaś jeśli tylko ty je będziesz łamać, to może z tobą coś jest nie tak. Każdy ma wybór, czy będzie prawo przestrzegał, czy nie i zapewne poniesie konsekwencje tego. Tego wyboru ludziom nie zabierzesz, a wielu próbowało. Postawa typu: "godzę się na wszystko co wymyślili w prawie, bo to mądrzy ludzie musieli być i nie wolno przy tym już majstrować" jest w świadomości wolnego człowieka nie do pomyślenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @thetot: Ja ogólnie jestem za daniem ludziom większej wolności.
      A tam już nie mieszkam. Szkoda moich nerwów. Już wystarczająco sądy mnie wkurzają.

    •  

      pokaż komentarz

      Postawa typu: "godzę się na wszystko co wymyślili w prawie, bo to mądrzy ludzie musieli być i nie wolno przy tym już majstrować" jest w świadomości wolnego człowieka nie do pomyślenia.

      @mimmo: ale kto mówi o czymś takim? Mi chodzi jedynie o to, że może taki marsz być ale nie idziesz na niego z jaraniem. Walczysz o zmianę prawa, bo ci się nie podoba, ale go nie łamiesz.
      Popierający legalizację NIE mają poparcia większości społeczeństwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @ShortyLookMean: w socjaliźmie wolność jest niemożliwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @thetot: to jaśniej wyrażaj myśli. Bronienie prawa dla samego bronienia prawa nie koniecznie wprowadzi ład i porządek. Złe prawo może wiele zniszczyć. Formą walki ze złym prawem może być łamanie go. Nasi ojcowie walczyli o wolność, by się od komuny wyzwolić i niejednokrotnie powodowało to łamanie tegoż prawa ustanowionego przez rząd komunistyczny. Czy uważasz, że powinni tylko protestować bez jakiegokolwiek działania? Jak byś rozumiał walkę ze złym prawem? Pisał byś petycje?

    •  

      pokaż komentarz

      @Paparapet:
      @mimmo:
      Czy ja dobrze rozumiem, ze macie pretensje do policji o to, ze nie decyduja wedlug wlasnego sumienia, za ktore lamanie prawa maja karac, a ktore odpuszczac?

      Policja ma stac na strazy prawa. Kropka. Czy to jest przejscie na czerwonym swietle, czy morderstwo, czy jaranie trawy na marszu. Policja nie moze dolaczac sie do protestu, policja ma bronic prawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Paparapet: Wiesz, że jesteś hipokrytą?

      Za to zadzwoń że ktoś po parkingu jeździ pijany, albo że łebki palą blanta pod klatką - w 10min pojawi się suka pełna uzbrojonych i niebezpiecznych bandytów w mundurkach, żądnych pacyfikacji zwyrodnialców palących jakieś zielsko.
      Tak samo jak łatwo jest wysłać na wytrzeźwiałkę żula z parku, ale podejść do 20 agresywnych skinów pijących piwko w parku - już nie tak łatwo.

      Tak w zasadzie jaka jest różnica między tymi przykładami? Siedzą ci tacy buracy na klatce do godziny często ponad 22.00, drą japę, niszczą klatkę schodową, jest ich przynajmniej kilkunastu, kultury raczej za grosz nie mają więc to chyba dobrze, że policja do nich przyjeżdża. No ale oni palą przecież blancika, który ich "chiloutuje". Wiesz nie mam nic do palenia, palcie sobie ile chcecie, ale nie w miejscach publicznych. Mimo wszystko jest to jakiś środek odurzający. Póki prawo ci tego zabrania to go przestrzegaj, nie każdy myśli tak samo jak ty i innym co innego przeszkadza. A prawo musi być przestrzegane przez każdego, bo jak jednym popuścisz, to inni też będą chcieli w swojej sprawie trochę luzu. No i co do rzucania się 2 na 20 to proszę cię, jeśli jesteś taki "odważny" to zazdrościć, albo współczuć, co kto woli.

    •  

      pokaż komentarz

      No k@@$a straszne, że policja egzekwuje prawo. #gimbyminusujo

      @thetot: Fotoradary też są od egzekwowania prawa http://www.wykop.pl/wpis/285245/czemu-fotoradary-sa-zle/#comment-1513581

      Wprowadźmy wpierw mądre prawo i dopiero je egzekwujmy w 100%. SM też egzekwują prawo a mimo to większość uważa je za szkodliwe.

    •  

      pokaż komentarz

      @5th: no i? Co ma mój koment do tego? To teraz by zrobić na złość mam nap%#!##!ać foty na fotoradarach jak te gimbusy z zielskiem?

    •  

      pokaż komentarz

      @miki4ever: gdzie ja tu coś piszę o policji?

    •  

      pokaż komentarz

      @thetot: Na złość by było gdyby te "gimbusy"(przypomina, że zaledwie 3 osoby były nieletnie) paliły zioło przez policjantami a nie po wyjściu z autokaru były od razu przeszukiwane.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie widzę szkodliwości społecznej w nieprzestrzeganiu idiotycznych paragrafów, a za takie uważam całą tę wojnę z narkotykami.
      @mimmo: To wytłumacz mi dlaczego Holandia zakazała obywatelom nieholenderskim wstępu do coffee shopów.
      Ale jak ktoś nagina tendencyjne paragrafy, nie wyrządzając szkody bliźniemu i ponosi za to niewspółmierną karę?
      @mimmo: Sprzedają narkotyki a narkotyki są szkodliwe.
      To, że jakieś paragrafy się nie sprawdziły, wielu widzi zło z tego prawa płynące nie świadczy o tym, że trzeba je akceptować i przestrzegać jako takie.
      @mimmo: Jak by w Meksyku zakazano posiadania narkotyków to można by w ten sposób ocalić 30 000 osób. Narkotyki to zagrożenie które należy zlikwidować.

    •  

      pokaż komentarz

      @Meteor920:
      to po kolei:
      - dlatego Holandia zakazuje, bo reszta palaczy europejskich jeździ tam palić, a jak jedziesz raz na pół roku to chcesz porządnie się najarać i zaimprezować, bo jak ktoś się dorwie naraz to małpi rozum dostaje. Jak by w całych Niemczech były coffeshop-y, to by każdy lokalnie sobie palił, a tak kumulują się imprezowicze w mniejszym kraju i robią tam też dym.
      - głównie mówię o użytkownikach, natomiast handlarze to efekt uboczny (a może zamierzony) delegalizacji narkotyków. Uwierz mi, że ludzie nie poprą handlarzy jak ich będą zamykać, natomiast zamykanie końcowego użytkownika to najmniej trafna forma walki z narkotykami,
      - odkąd to w Meksyku są dozwolone narkotyki? Bolączką tego kraju jest produkcja narkotyków. Czy jak by inne kraje mogły spokojnie dla ćpunów u siebie produkować jakieś tam ilości narkotyków, to kartele były by tak mocne? komu by wtedy sprzedawali swoje produkty? W Meksyku narkotyki są bardzo tanie, więc taki kartel lokalnie to by wiele nie zdziałał. Więc jak chcesz ratować ludzi w Meksyku to uwolnij ich od karteli narkotykowych, up$@@@%# im źródło dochodu

    •  

      pokaż komentarz

      @mimmo:
      To wytłumacz mi dlaczego polski rząd zakazał posiadania narkotyków? Gdy by były nieszkodliwe to polski rząd by ich nie zakazywał w Polsce. To samo Europa.
      To dlaczego narkotyki w Europie są nielegalne? Jeżeli narkotyki nie były by szkodliwe to w całej Europie można by je posiadać.
      Nie mam nic do Amerykanów, ale uważam, że legalizacja narkotyków to skrajna nieodpowiedzialność.

    •  

      pokaż komentarz

      @Meteor920: a jak by rząd kazał ci prać się po łbie, to byś się lał? No przecież, jak by to było złe to by nie kazał co? A rozum swój masz czy nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @mimmo: Mam własny rozum, ale nie popieram legalizacji narkotyków. Polska nie jest Koreą Północną. Polska nie jest Chinami. W państwach komunistycznych i totalitarnych protesty karane są śmiercią. Nigdy nie będę pić alkoholu ani palić papierosów. Ale uważam, że ci którzy uzależniają się od alkoholu i papierosów to idioci którzy nie umieją z tego korzystać (mówią, że im to nie szkodzi) - z alkoholu i papierosów trzeba umieć korzystać okazjonalnie. Jakoś za granicą ludzie umieją z tego korzystać okazjonalnie. W państwach komunistycznych i totalitarnych nie możesz krytykować władzy. W Polsce możesz krytykować władze. Więc nie mów, że w Polsce nie ma wolności. W Europie nikt nie narzeka, że narkotyki są nielegalnie. Tylko Polacy na wszystko narzekają. Polska i Europa to nie Stany Zjednoczone.

Dodany przez:

avatar Paparapet dołączył
461 wykopali 41 zakopali 15.5 tys. wyświetleń