Powiązane (6)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • wicked_witch +22  

    Umarł papież i poszedł do nieba. Puka do bram niebios i otwiera mu św. Piotr. Papież mówi: - wpuść mnie Piotrze, bo godnie pełniłem posługę jako twój następca.
    Św. Piotr się zdziwił i zapytał:"Jaki następca, kim ty człowieku w ogóle jesteś?"
    Papież: " No jak to? Jestem głową Kościoła Katolickiego,założonego przez Jezusa, następcą św Piotra."
    Skonsternowany św. Piotr idzie do Boga i pyta:
    "Panie, jest tu jakiś człowiek , podaje się za głowę jakiegoś kościoła, podobno mój następca i jeszcze powołuje się na znajomość z Twoim synem".
    Bóg zastanowił się głęboko:
    "Nie znam żadnego kościoła, nie wiem o co chodzi- pytaj Jezusa".
    Św. Piotr poszedł do Jezusa i wyłuszczył mu sprawę. Jezus zafrasowany myśli i myśli... aż w końcu ...
    - wiem! Tato pamiętasz to kółko rybackie, które założyłem 2000 lat temu? Oni wciąż działają!

    pokaż komentarz
    wicked_witch
  • xyzz +12  

    ja nie chodzę, mam wykopki..

    pokaż komentarz
    xyzz
  • klfov +7  

    Upadek religijności następuje na ogół jako następstwo rozleniwiającego dobrobytu. Wyjątkiem są kraje, gdzie ateizację wprowadzano pod przymusem, aplikując przy okazji nową quasi-religię zwaną komunizmem.

    Należy sobie zdać sprawę, że religia jest takim samym narzędziem wypracowanym przez ewolucję jak mięśnie ramion. Funkcją mięśni jest wspomaganie pracy fizycznej. Funkcją religii jest przede wszystkim dawanie nadziei na to, że kiedyś będzie lepiej bo dzisiaj jest tak beznadziejnie; wyjaśnianie świata i aplikowania kodeksu moralnego.

    Jeśli chodzi o kodeks moralny to na pewno religia nie jest konieczna do tego, aby człowiek zachowywał się przyzwoicie, ale może być pewnym ułatwieniem lub/i drogą na skróty.

    Z wyjaśnianiem świata coraz lepiej radzi sobie nauka. Osobiście przewiduję jednak, że nauka jednak nigdy nie wyjaśni tych paru podstawowych elementarnych pytań, ponieważ jesteśmy istotami o zbyt małej percepcji. Np. nigdy nie wyjaśnimy czy był jeden wielki wybuch czy mamy powtarzający się ciąg implozji i eksplozji wszechświatów ponieważ informacje o ew. wcześniejszych wszechświatach zatarła ich implozja. Dlatego przewiduje złote lata dla deizmu

    Jednak najważniejsza część religii to dawanie nadziei. Tu leży pies pogrzebany, ponieważ im lepiej nam się żyje tutaj na Ziemi, tym mniejszą potrzebujemy nadzieję na to, że po śmierci będziemy żyć w jakimś świetnym doskonałym miejscu - stąd się bierze upadek religijności w Europie, a od początku lat 90 postępująca ateizacja nawet w takich Stanach Zjednoczonych. Socjalizm, jakikolwiek mamy stosunek do niego przyspiesza ten proces, ponieważ, ludziom, którzy normalnie nie pracując umierali by z głodu, dostają zasiłki i również im nie żyje się tragicznie. Tak jak pracownikowi umysłowemu zanikają mięśnie, tak przeciętnemu człowiekowi żyjącemu w dobrobycie zanikają potrzeby religijne. Natura jest bardzo oszczędna w wydatkach. Bez socjalizmu jednak nastąpił by podobny proces, jedynie wolniej.

    pokaż komentarz
    klfov
  • osz3 0  

    "m lepiej nam się żyje tutaj na Ziemi, tym mniejszą potrzebujemy nadzieję na to, że po śmierci będziemy żyć w jakimś świetnym doskonałym miejscu"

    Czyli jak tutaj mam parę milionów $ (i 80 lat na karku) to już nie chcę żyć wiecznie? Rzeczywiście, upadek religijności (tej zewnętrznej) może brać się z lenistwa, a to z dobrobytu, tak jak napisałeś. Nie chce się nam myśleć o naszej przyszłości doczesnej (nie mamy dzieci) ani o tej wiecznej. Czy myślisz, że 60% ludzi nie poszło 23 listopada do kościoła, bo czuje się już dostatecznie bogatymi?

    pokaż komentarz
    osz3
  • klfov +1  

    W bardzo dużej mierze dokładnie tak jest. Pamiętaj, że ten kraj nigdy w historii nie był tak bogaty jak jest dziś. Dostęp do podstawowych dóbr jest powszechny, a takiej sytuacji nigdy jak dotąd nie było, więc tak - ludziom żyje się dobrze, chociaż nie aż tak jak w Europie Zachodniej - gdzie przecież upadek religijności jest znacznie większy, czy w Stanach, gdzie wg różnych statystyk procent osób niewierzących (200&) wahał był między 14% a 24%. To ma wpływ zarówno na zewnętrzną religijność jak i wewnętrzną - która upada wcześniej.

    Prawdą jest, że dzisiejsze problemy ludzi w stylu strach przed utratą pracy, niezaliczenie semestru na studiach, przeciętne problemy ze zdrowiem czy nawet chwilowy brak środków dochodu to jest NIC w porównaniu z problemami sprzed np 80. Nie wspominam o latach wojennych, kiedy kłopotem było przetrwanie następnych 12 godzin. A mimo to, II wś nie zatrzymała procesów laicyzacyjnych w Europie.

    pokaż komentarz
    klfov
  • osz3 +2  

    Naturalnie związek między zamożnością społeczeństwa, a poziomem praktyk religijnych istnieje, chociaż myślę, że jest jenak nieco bardziej skomplikowany. Nie tylko ludzie tracą potrzebę "nadzieji", ale też stopniowo maleje nacisk zewnętrzny na jednostkę, a równocześnie pojawia się wiele "alternatyw". Ostatecznie upada nie tylko religijność, ale zachodzi także wiele innych zmian w społeczeństwie. Na przykład maleje szacunek dla osób starszych. W jakim stopniu to jest "naturalna" tendencja, a w jakim kulturowy i medialny nacisk na bycie "młodym, energicznym, cool"?. Kiedyś starość budziła szacunek (była rzadsza, świadczyła o wyjątkowości), teraz politowanie lub nawet złość. Bycie "moherowym beretem" nie jest na topie, trudno aby było "chodzenie do kościółka".

    Dzięki za post. Nudno ciągle tylko czytać, że "kościół upada, bo społeczeństwo mądrzeje" albo "nie chodzę do kościoła bo ksiądz ma nowe A4".

    pokaż komentarz
    osz3
  • klfov 0  

    Heh, to ani dobrze, ani źle, natura wybiera te wzorce zachowań które są przydatne do przetrwania, widocznie religia obecnie - nie jest. Tylko tyle.

    pokaż komentarz
    klfov
  • osz3 0  

    Oj chyba trochę upraszczasz działanie ewolucji. Natura wybiera na ślepo różne rozwiązania, a słuszność wyboru potwierdza się w praktyce. Dla jednostki religia może być już zbędna ale to jeszcze nie rozstrzyga. Część społeczeństw się laicyzuje, część nie. Ja jednak bym stawiał na... Islam, bo jest bardziej dynamiczny i witalny. Co może mu przeciwstawić nasze (europejskie) społeczeństwo emerytów za 50-60 lat - nie ważne wierzące czy niewierzące?

    pokaż komentarz
    osz3
  • joc +6  

    Jak ktoś chce się pośmiać, ewentualnie rozpłakać to proszę przeczytać tę oto opinię z drugiej strony dzisiejszej "Polski":

    http://www.polskatimes.pl/opinie/92573,kryzys-ostatnia-szansa-kosciola,id,t.html

    pokaż komentarz
    joc
  • pmp91fi +4  

    Ja do kościoła nie chodzę od kilku miesięcy. Zacznę chodzić, gdy zmienią nam porobszcza. Ile razy można słuchać na kazaniu słów "jaka wiara, taka ofiara"?! Wcześniej, dwa lata temu gadał "nie ma wiary bez ofiary". Nie rozumiem tego. Do kościoła chodzi się dla Boga, a nie dla księdza, by dać mi tą "ofiarę".

    pokaż komentarz
    pmp91fi
  • forlog +1  

    Zdecyduj się - nie chodzisz przez proboszcza, czy chodzi się dla Boga? :)

    pokaż komentarz
    forlog
  • pmp91fi 0  

    A czy ja napisałem, że chodzę dla Boga? :P

    pokaż komentarz
    pmp91fi
  • forlog 0  

    Właściwie racja - gdybyś chodził z uwagi na Boga, to nie przestałbyś chodzić przez proboszcza :P

    pokaż komentarz
    forlog
  • darokrol +31  

    pewnie że pogoda, u mnie od 7 lat leje, inaczej bym chodził

    pokaż komentarz
    darokrol
  • myLittlePony +2  

    Temat religii był kontrowersyjny jest i bedzie ... Nie ma sensu sie bulwersowac irytowac i podniecac trzeba do pewnych rzeczy podejsc z rozumem i spokojem.

    pokaż komentarz
    myLittlePony
  • krys_info +46  

    Oczywiście że pogoda, za rok jak będzie ciepło i słonecznie to będzie +6%

    pokaż komentarz
    krys_info
  • Bartdab +70  

    to nie jest 6 % !!! co udowodnie poniżej, kopiuje komentarze z innego wykopu gdyż tamten jest duplikatem.

    "Obowiązku regularnego uczestniczenia w niedzielnej mszy przestrzega zaledwie 38 proc. katolików, czyli aż o 6 proc. mniej niż rok temu."

    Znając życie chodzi o 6 punktów procentowych a nie 6 % co jest dużą różnicą. Kiedy dziennikarze nauczą się takich podstaw ? ;/

    jeżeli przyjąć ich wersję to w poprzednim roku do Kościoła chodziło 40,4 % wiernych. czyli o 2 punkty procentowe mniej w tym roku chodzi.

    Jeżeli moja wersja jest poprawna i tak jak uważam chodzi o punkty procentowe. To wtedy w poprzednim roku do Kościoła chodziło 44 % wiernych (a takie informacje słyszałem gdzieś w mediach) czyli wtedy spadek wynosiłby w tym roku ponad 13 % !!!!

    Jest różnica ?

    mamy tak w artykule

    "Obowiązku regularnego uczestniczenia w niedzielnej mszy przestrzega zaledwie 38 proc. katolików"

    oraz

    "Potem frekwencja nieco się poprawiła, a w 2007 roku wyniosła nieco ponad 44 proc.

    Te pierwsze dane to dane niby z 2008 roku !!!

    Czyli chodzi o punkty procentowe co w rzeczywistości przekłada się na spadek o ponad 13 % tak jak pisałem wcześniej.

    Łatwo można teraz policzyć ile faktycznie jest Polaków katolików - mamy 38 mln mieszkańców, odliczając dzieci policzmy że jest nas 33 mln (założenie).

    z 33 mln zalicza się jako katolików około 90 % mieszkańców co daje 29,7 mln.

    z tych 29,7 mln do kościoła chodzi 38 % co daje 11,2 mln faktycznych katolików

    Co ważne przy całej populacji jest to jedynie albo aż 29,7 % !!! a nie 90 % jak podaje Kościół !

    pokaż komentarz
    Bartdab
  • seba-zzdw +57  

    Od kiedy chodzenie w niedziele do kościoła do jakikolwiek obowiązek? W bibli nawet chyba o tym nie ma...

    pokaż komentarz
    seba-zzdw
  • kubaz93 +1  

    Polecam jeszcze poczytać odpowiedź kościoła http://polskatimes.pl/kielce/fakty24/92561,to-pomylka-w-obliczeniach,id,t.html
    @seba-zzdw
    Zdaje się że to jest zapisane w dekalogu

    pokaż komentarz
    kubaz93
  • seba-zzdw +16  

    Ja tam tekstu "idź do kościoła" nie widzę... chyba że masz jakiś inny dekalog...
    świecenie dnia świętego nie ogranicza się do pójścia do kościoła...

    ale co taki New Age-owiec jak ja tam wie :P

    pokaż komentarz
    seba-zzdw
  • Imunkka +25  

    @kubaz93
    oznacza czy to tylko Twoja interpretacja?

    pokaż komentarz
    Imunkka
  • Imunkka -1  

    nie wymiguj się odpowiedzi. jasno powyżej postawiłeś zdanie więc chyba nie powinien to być problem.

    pokaż komentarz
    Imunkka
  • kolnay +33  

    Od kiedy czasownik święcić jest synonimem idź do kościoła i wrzuć na tacę? Wiem, że każdy klecha bardzo by tego chciał (i sukcesywnie to ludziom wmawia), ale to wcale prawdą nie jest.

    Święcić = traktować inaczej niż zwykłe dni. Nic więcej.

    pokaż komentarz
    kolnay
  • G0ryl +11  

    Bodajże w przykazaniach kościelnych było coś, że w niedzielę i święta nakazane jest we mszy świętej uczestniczyć oraz komunię świętą przyjmować...

    I bardzo dobrze, że ta liczba spada. Może da to coś do myślenia osobom przy władzy, że konkordat jest niepotrzebny.

    pokaż komentarz
    G0ryl
  • seba-zzdw +9  

    Przykazania kościelne mówią same za siebie... Kluczem jest dekalog a przykazania kościelne itp. to późniejsze wymysły...

    pokaż komentarz
    seba-zzdw
  • ArschGesicht +4  

    Ja to widzę tak:
    Nas nie wychowały babcie ze wsi na północ od Łomży. My nie potrzebowaliśmy instytucji kościelnej w czasach stanu wojennego, bo albo sraliśmy wtedy w tetry albo nas w ogóle nie było na tym świecie.
    Faktem jest, że podczas stanu wojennego budynki należące do kościoła stanowiły jedyne miejsce większych, mało skrępowanych zgromadzeń.
    Moi rodzice (internowani 13 grudnia) są (moim zdaniem) o wiele bardziej religijni, niż byli przed stanem wojennym.

    pokaż komentarz
    ArschGesicht
  • tarcamion +29  

    Po pierwsze dekalog odnosił się do żydów (których KK za bardzo nie lubi, a przypominam, że Jezus, Maria... i inni byli żydami). Żydzi mieli jeden dzień (Sobotę, a nie niedzielę) przeznaczać na sprawy duchowe, a o chodzeniu do kościoła tam nic nie ma. Np. gdy zbierali mannę na pustyni to w piątek mieli na dwa dni uzbierać, aby w sobotę nie pracować (potem faryzeusze wypaczyli to do granic możliwości). Prawda jest taka, że KK nie ma nic do zaoferowania. Nauka nie idzie w parze z Biblią, toteż żeby się nie zdekamuflować samej Biblii się nie używa zbyt często. Kościół toczy wypaczone myslenie siłą powstrzymujących się od seksu mężczyzn, przez co pełno zboczenia, homoseksualizmu i pedofilii. W dodatku wszyscy widzą, że tak naprawdę to pazerna na kasę instytucja. Zawsze mnie zastanawiało, jak to możliwe, że ugadali się np. z k. prawosławnym odnośnie stref wpływu. To kto w końcu ma rację? Dzielimy ludz na pół, ci zza wschodniej granicy nie będą zbawieni, bo płacą na tacę ortodoksom, a Polacy tak, bo się tak umówiliśmy, tolerując grzeszne życie innych nacji?. POza tym żyjemy bez kobit, tłumiąc żądze a kobity zamykamy w klasztorach, gdzie służą Bogu (jak?) i sami latamy w kieckach. Ludziom wciskamy ciemnotę (tzw. dogamty) żeby maksymalnie wydoić ich z kasy za wszystko. To było dobre 50 lat temu. Teraz w dobie TV nie robi wrażenia żłocony ssztandar i grafiki na suficie z przebijanymi mieczem bykami. To jest instytucja, która ma do zaoferowania kłamstwo i pompatyczne ceremonie w których sam ksiądz nie wie o co chodzi.

    PS. |Tekst dziesięciu przykazań w oryginale (nie zmieniony przez kościół), nawet w Biblii Tysiąclecia wydanej przez kościół i podpisanej przez Wyszyńskiego można znaleźć w
    Księdze wyjścia (czasem nazwanej też Exodus) rozdziale 20 i wersetach od 1 do 17. Rozdziały to duże cyfry a wersety to te małe. Aha, Biblia to nie to samo co katechizm, bo i takich znawców spotkałem.

    pokaż komentarz
    tarcamion
  • mieszalniapasz +9  

    @kubaz93 nie ośmieszaj się. Kup sobie Biblię i przeczytaj a nie farmazony siejesz. Jakbyś miał ją JEDEN RAZ w ręku nie pisałbyś tak. Zacytuję specjalnie dla ciebie, bo po minusach widać, że tylko ty Jej nie czytałeś Panie "wierzący" (tylko w co).

    "8 Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić.
    9 Sześć dni będziesz pracować i wykonywać wszystkie twe zajęcia.
    10 Dzień zaś siódmy jest szabatem ku czci Pana, Boga twego. Nie możesz przeto w dniu tym wykonywać żadnej pracy ani ty sam, ani syn twój, ani twoja córka, ani twój niewolnik, ani twoja niewolnica, ani twoje bydło, ani cudzoziemiec, który mieszka pośród twych bram.
    11 W sześciu dniach bowiem uczynił Pan niebo, ziemię, morze oraz wszystko, co jest w nich, w siódmym zaś dniu odpoczął. Dlatego pobłogosławił Pan dzień szabatu i uznał go za święty."

    Dodam specjalnie dla ciebie (bo pewnie zaraz przypalisz 'frana'). Szabat/szabas/sabat = dzień siódmy. Niedziela to dzień pierwszy - sunday - Dzień Słońca święcony przez pogan...

    pokaż komentarz
    mieszalniapasz
  • zbawiciel_jednostek +6  

    a w dekalogu pisze też: "Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią."
    i Kościół jakoś nie nakazuje się stosować do tego, natomiast o święceniu niedzieli pamięta. ciekawe jak usprawiedliwia swoją wybiórczość.

    wydaje mi się, że gdybym powybierał sobie odpowiednie wersety ze starego testamentu i jeszcze interpretował je równie dowolnie jak Kościół to mógłbym stworzyć iście szatański obraz boga, każącego śmiercią i głodem.

    pokaż komentarz
    zbawiciel_jednostek
  • forlog +4  

    Siódmy czy co siódmy, tak naprawdę żadna różnica. Bóg nie odpoczywał przecież dosłownie w pierwszą sobotę :) O ile można mówić o odpoczywającym Bogu, albo o Bogu w danym dniu...

    A chrześcijanie świętują w niedzielę zmartwychwstanie.

    pokaż komentarz
    forlog
  • Slavo +6  

    Ludzie, kłócicie się, jakbyście sraczki dostali. Jeśli jesteś katolikiem, to do kościoła masz chodzić i koniec.
    Jak interpretujesz Pismo Święte i przykazania na swój sposób, co prowadzi cię do odmiennych wniosków (czyli np. niechodzenie do kościoła) niż oficjalnie głosi Kościół Katolicki, to tworzysz swoją prywatną religię (czyt. grzeszysz). To jest zdanie hierarchów Kościoła i prawo kanoniczne.
    Nie sądzę, że wtedy można się uważać za katolika.

    pokaż komentarz
    Slavo
  • argothiel 0  

    Jakby to powiedzieć... Jezus sam ustanowił Kościół, zarówno powołując Piotra jako opokę Kościoła, jako pierwszego papieża (pierwszego spośród równych), jak i posyłając apostołów, żeby nauczali wszystkie narody. Co więcej, dał wspólnocie (Kościołowi) władzę ustalania przykazań, które obowiązują z taką samą mocą, jak przykazania nadane przez Boga:
    "Cokolwiek zwiążesz na Ziemi, będzie związane w Niebie, a cokolwiek rozwiążesz na Ziemi, będzie rozwiązane w Niebie"

    pokaż komentarz
    argothiel
  • mieszalniapasz +1  

    @argothiel Taaa... masz rację... Szkoda, że ten fragment Biblii jest w ten sposób interpretowany tylko przez KK i stał się pretekstem do uzurpatorstwa władzy. Każde inne interpretacje były karane za inkwizycji śmiercią

    pokaż komentarz
    mieszalniapasz
  • tarcamion +4  

    @argothiel
    Przeczytaj sobie ten fragment jeszcze kilka razy, ale łącznie z kontekstem. Mat. od 16 rozdział od wersetu 13 do 20 np. Poza tym nigdzie nie jest napisane w Biblii, jakoby Piotr był skałą. Tak uważa tylko KK tłumacząc to imię na Skała. Wszędzie skałą nazwany jest Jezus (Dzieje 4:8-11, 1Piotra 2:4-8, Efezjan 2:20). Uczniowie nie uznawali Piotra za ważniejszego (Łukasza 22:24-26). Teraz kolejny problem: Po co papież skoro CHrystus żyje: Hebrajczyków (Żydów) 7:23-25, Rzymian 6:9, Efezjan 5:23). Poza tym nie ma nieprzerwanej sukcesji papieży.
    1 Koryntian 11:3-10 - Czemu papież i księża ma nakrytą głowę jak się modli?
    PS.
    Co o tym myślał katolicki święty, Augustyn:
    „W tym samym czasie mojego kapłaństwa napisałem dzieło jako odpowiedź na list Donata (...) Tam to w pewnym miejscu powiedziałem o Piotrze Apostole, że ‚na nim, niczym na skale założony został Kościół’. (...) Pamiętam jednak, że później bardzo często wyjaśniałem słowa wypowiedziane przez Pana: ‚Ty jesteś Piotr, i na tej skale zbuduję Kościół mój’, rozumiejąc tak, aby myślano, iż Kościół został zbudowany na tym, w którego wiarę wyraził Piotr słowami: ‚Ty jesteś Mesjasz Syn Boga żywego’, a Piotr tak nazwany przez ową Skałę reprezentował sobą Kościół, który wznosi się na tej Skale i ‚otrzymał klucze Królestwa niebieskiego’. Albowiem nie powiedziano mu: ‚Ty jesteś skała’, lecz: ‚Ty jesteś Piotr’. Skałą zaś był Chrystus, którego wyznał Szymon zwany Piotrem, jak to zresztą cały Kościół wyznaje” (św. Augustyn, O nauce chrześcijańskiej. Sprostowania)

    pokaż komentarz
    tarcamion
  • mieszalniapasz +6  

    Popieram @tarcamion
    Jak Piotr stwierdził, że Chrystus jest Mesjaszem tak Chrystus stwierdził, że Piotr to Piotr. Zbieg okoliczności pozwolił na przekłamanie, gdyż Piotr (petra) znaczy skała, lecz nie o tej skale mówił Jezus tylko o sobie jako węgle prawdziwego kościoła. Poza tym Jezus świętował sabat i przestrzegał Dekalogu.

    Jezus powiedział do swoich uczniów: Nie każdy, który Mi mówi: "Panie, Panie!", wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony.

    Powyższy cytat wskazuje na fundament prawdziwego Kościoła - nie z kamienia tylko z wiary w Pismo. Poza tym podważa święcenie niedzieli, które tak czy owak ani raz w Biblii nie ma uzasadnienia.

    EDIT: dostałem minus za cytowanie Słowa Bożego :)) Nic się nie zmieniło od czasów średiowiecza :))

    pokaż komentarz
    mieszalniapasz
  • RomanX -2  

    Wtedy dostałbyś minusem po plecach, a następnie przywiązano by cię do dużej jedynki i dali +300 (stopni) ognia.

    pokaż komentarz
    RomanX
  • argothiel -1  

    Przepraszam, wyraziłem się trochę niejasno. Piotr nie był oczywiście Skałą - ale jego wiara była i od tej właśnie Skały pochodzi jego imię. Niemniej jednak znaczenie słowa "petra", to nie jest przypadek, Jezus celowo nadaje Piotrowi imię od tej skały. W języku greckim to brzmi zbyt wyraźnie:
    "Ty jesteś Piotr/Skała/petra i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie»."

    Nie zmienia to faktu, że Kościół otrzymał władzę ustanawiania przykazań wedle potrzeb ludności (między innymi w powyższych słowach). To nieprawda, że Kościół przekłamuje ten cytat, wręcz przeciwnie - stara się go wyjaśniać:
    http://www.religia.doc.pl/?CZYTELNIA:Polemiki%2C_artyku%B3y:Prymat_Piotra
    (szczególnie punkt V.)

    pokaż komentarz
    argothiel
  • mieszalniapasz +1  

    Imię Piotr pochodzi od greckiego słowa „petros” (kamień), oznaczającego mały odłamek skały. Słowo „skała” w języku greckim to „petra”. Oznacza ono masyw skalny, wypiętrzoną skałę. Tak więc „petra” to wielka, utwierdzona i nieruchoma skała, podczas gdy „petros” to stosunkowo mały kamień.

    V, Hagerstown 1980

    Jakże zdumiewające jest to, że biskup Rzymu odkrył takie znaczenie słów Chrystusa dopiero w piątym wieku, kiedy zaistniała potrzeba podparcia czymś jego papieskiego prymatu.

    pokaż komentarz
    mieszalniapasz
  • argothiel 0  

    Odnośnie poprzedniego linku: przypominam o konieczności uzupełnienia dwóch dwukropków.

    Z tej samej strony:
    "1. Moc "związywania i rozwiązywania" otrzymali wszyscy apostołowie i cały zbór chrześcijański (Mt 18,15-18; por. 1 Kor 5,1-7).

    2. Ap. Piotr otrzymał tę władzę na równi z innymi: "... i tobie - powiedział Jezus - dam klucze..." (Mt 16,19).

    Uwaga: Moc "związywania i rozwiązywania" udzielona najpierw Apostołom, a w następnej kolejności całemu Zborowi (por. Mt 18,15-18; 1 Kor 5,1-7), nie odniosła się bynajmniej do "związywania i rozwiązywania" Prawa Bożego, lub jakiejkolwiek nauki biblijnej. Apostołom bowiem nie było wolno i nadal nikomu nie jest wolno, dokonywać żadnych zmian w nauce Chrystusa (czytaj Mt 28,30; 5,17-19; Obj 22,18.19)."

    pokaż komentarz
    argothiel
  • mieszalniapasz +3  

    Wobec powyższego:
    Czekamy na wyjaśnienie odnośnie:
    - usunięcia II przykazania dekalogu i rozbicie ostatniego na dwa, żeby głupi ludzie się nie połapali
    - karania chłostą, więzieniem i nawet śmiercią za posiadanie, czytanie i rozpowszechnianie Pisma
    - ustanowienia niedzieli sobotą :) co nie ma ANI JEDNEGO poparcia w Biblii

    Pytań jest jeszcze multum, ale i tak nie warto zadawać, póki nie wyjaśnisz tych...

    pokaż komentarz
    mieszalniapasz
  • argothiel 0  

    Cóż, zabawię się zatem w adwokata "diabła", skoro mnie postawiłeś w tej roli. :)
    ad 1.
    Po pierwsze, w tzw. Dekalogu w Biblii można odnaleźć dwanaście nienumerowanych wskazań, jednak liczba 10 ma silne znaczenie symboliczne - oznacza jedność, pełnię, doskonałość. Dlatego właśnie niektóre przykazania zostały połączone, żeby tę liczbę otrzymać. Zauważ, że w Biblii nie występuje słowo Dekalog, on został stworzony na podstawie moralnych wskazań w Księdze Wyjścia. Co do drugiego przykazania - trzeba zapytać, dlaczego Bóg miałby zakazywać tworzenia obrazów. Odpowiedź wynika z kontekstu tego przykazania: "Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył (...)". Drugie przykazanie dotyczy bożków i oddawania czci obrazom zamiast Bogu - dlatego zawiera się w przykazaniu "Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną". Warto zauważyć, że wg Kościoła nie można czcić obrazów, one mogą być tylko drogą do czczenia Boga.
    ad. 2
    Nie wiadomo, jak się dyskusja rozwinie, więc od razu z góry chciałbym Cię prosić o podawanie źródeł nieoczywistych stwierdzeń z Twojej strony. Kto został ukarany śmiercią przez Kościół za czytanie Pisma Świętego? Bez źródła mogę odpowiedzieć jedynie ogólnie: po pierwsze, wielu inkwizytorów nie postępowało zgodnie z nauczaniem Kościoła i zostało za to potępionych, po drugie, na podstawie dosłownego traktowania niektórych zapisów Pisma Św. powstało wiele odłamów sprzecznych z nauką Chrystusa - czemu Kościół chciał się sprzeciwiać.
    ad. 3
    Znacznie ważniejszym dniem w historii chrześcijaństwa jest niedziela. To właśnie w niedzielę Jezus zmartwychwstał. Ponownie znaczenie ma celowość dnia świętego, a nie jego konkretne miejsce w tygodniu. A dlaczego szabat należy święcić? W Biblii jest odpowiedź na to pytanie: "Nadałem i również moje sabaty, aby były znakami między mną a nimi, aby wiedzieli, że Ja, Pan, jestem tym, który ich uświęca" (Księga Ezechiela). Początkowo w historii chrześcijaństwa święcono oba te dni, jednak stopniowo chrześcijanie zaczęli kłaść większy nacisk na niedzielę - jako dzień wyróżniający ich religię. Tu masz więcej na ten temat:
    http://www.k5n.baptist.poznan.pl/artykuly/Niedziela.pdf

    pokaż komentarz
    argothiel
  • mieszalniapasz +1  

    1) Witam ponownie. Jesteś kolejną osobą, która próbuje po Prawodawcy poprawiać jego prawa i wręcz robi z Niego nieudacznika, który nie wiedział co pisze i dlaczego.
    W księgach zostało spisane jako 10 i w takiej postaci powinno zostać. Odzwierciedlenie II przykazania ma w dzisiejszych czasach: ludzie zamiast oddać pokłon Stwórcy dobrymi czynami i uczciwym życiem, wolą oddać czemuś co PONOĆ symbolizuje jego - Bóg nie chciał nigdy niczego co w sposób ziemski go ma odzwierciedlać (bo czy go ktoś kiedyś widział z żyjących?). Mam rozumieć, że w Biblii nawet Aniołowie NIE ŻYCZĄ sobie aby im oddawać pokłon, a ja mam się kłaniać kawałkowi płótna czy drewna?
    Poza tym KAŻDE przykazanie jest przykazaniem SAMODZIELNYM.
    Jak można określić samodzielnym przykazanie: "ani żadnej rzeczy, która jego jest"? Skoro liczba 10 jest tylko symboliczna dlaczego sobór pofatygował się dla jej utrzymania?
    2) Źródła: nie muszę się wysilać:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Inkwizycja
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Noc_%C5%9Bw._Bart%C5%82omieja
    3) Jezus w żaden sposób nie zniósł soboty i nawet po zmartwychwstaniu jego uczniowie święcili sabat. Odstępstwo powstało dopiero po fuzji z Rzymem.
    * „Mimo, że wszystkie kościoły na całym świecie mają nabożeństwo co tydzień w sabat, to chrześcijanie w Aleksandrii i Rzymie, na podstawie jakiejś starodawnej tradycji, zaprzestali tego.” — Sokrates Scholastyk, History of the Church, księga 5:22, w: Nicene and Post-Nicene Fathers of the Christian Church, t. 2, s. 130-134; polskie tłum.: Historia Kościoła, Warszawa: Instytut Wydawniczy PAX, s. 430.
    * „Jak daleko sięgają zapisy nie ma żadnych dowodów, aby apostołowie wydali jakieś polecenie w sprawie zastąpienia święcenia soboty — siódmego dnia tygodnia — przez święcenie pierwszego dnia tygodnia.” — Albert Edward Waffle, The Lord's Day: Its Universal and Perpetual Obligation, Philadelphia: American Sunday-School Union, 1885, s. 187-188.
    *Możesz czytać Biblię od Księgi Rodzaju aż do Księgi Objawienia i nie znajdziesz ani jednej linijki, która uprawomocniałaby świętość niedzieli. Biblia podkreśla znaczenie religijnego święcenia soboty, dnia, którego nigdy nie uświęciliśmy” — Kardynał Gibbon

    I ostatnie najlepsze :D

    * Zwróć uwagę na język jednego z katechizmów:
    „Pytanie: Którym dniem jest sabat?
    Odpowiedź: Niedziela jest dniem sobotnim.
    Pytanie: Dlaczego święcimy niedzielę zamiast soboty?
    Odpowiedź: Zachowujemy niedzielę zamiast soboty, ponieważ Kościół Katolicki na synodzie w Laodycei (336 r. n. e.) przeniósł ważność święcenia soboty na niedzielę” — Rev. Peter Geiermann, C.S.S.R. The Convert’s Catechism of Catholic Doctrine, s. 50, wyd. II, 1910.

    pokaż komentarz
    mieszalniapasz
  • argothiel 0  

    Ja poprawiam jego prawa? To ja odpowiadam za Dekalog katolicki? :) Poza tym Biblii nie napisał Bóg, tylko napisał ją człowiek pod natchnieniem Bożym. Nie tylko wiedział, co pisze, ale też w jakich czasach i do kogo. Co do płótna i drzewa: nie oddajesz im czci, modlisz się do Boga, a kawałek płótna ma Ci o tym tylko przypominać. Co do samodzielności przykazań również nie ma to uzasadnienia: czy "Nie będziesz oddawał im pokłonu" jest wg Ciebie osobnym przykazaniem? Najwyraźniej nie przeczytałeś mojej poprzedniej odpowiedzi. Kościół ustalił (a nie utrzymał!) 10 przykazań właśnie ze względu na symbolizm tej liczby. W związku z tym niektóre przykazania musiał połączyć,a pozostałe przedstawił w formie maksymalnie uproszczonych nakazów. W jakich księgach masz 10 przykazań? W Księdze Wyjścia jest ich 12. Ponieważ nie chciało Ci się do niej zajrzeć, nie sądzę, żeby tym razem było inaczej. Policzmy więc je razem: :)
    (0. Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli. (przez judaizm przyjmowane jako osobne przykazanie, choć moim zdaniem nie ma formy przykazania).)
    1. Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie!
    2. Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią!
    3. Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, (...)
    4. Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, (...)
    5. Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić. Sześć dni będziesz pracować (...)
    6. Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie.
    7. Nie będziesz zabijał.
    8. Nie będziesz cudzołożył.
    9. Nie będziesz kradł.
    10. Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa jako świadek.
    11. Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego.
    12. Nie będziesz pożądał żony bliźniego twego, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego.
    Jak widzisz, w Biblii jest podzielone "ostatnie przykazanie" na dotyczące domu oraz na dotyczące "żony, niewolników, wołów". Zasadność obecnego podziału wydaje się bardziej słuszna. :)
    ad. 2
    To ciekawe. Twoim zdaniem król Francji Karol IX wybił hugenotów, bo się zbulwersował faktem, że czytali Pismo Święte? :)
    ad. 3
    Po śmierci Jezusa jego uczniowie czcili zarówno sobotę, jak i niedzielę (jako Dzień Pana). Dlaczego ostatecznie niedziela zyskała na znaczeniu, masz wyjaśnione w linku, który podałem powyżej.

    pokaż komentarz
    argothiel
  • mieszalniapasz -1  

    Miałem w ręce 3 wydania i w Księdze wyjścia jest napisane jak tu po prawej stronie. http://pl.wikipedia.org/wiki/Dekalog.
    Nie będziesz pożądał żony napisałeś 2 razy a tak nie jest ani w WJ. ani w KPP. Poza tym Izraelici byli znudzeni czekaniem na Mojżesza a sami nie mogli widzieć JHWH i aby go sobie 'zmaterializować" i cyt za tobą: aby im przypominał o Nim:
    Tekst dekalogu musiał zostać wyryty na kamiennych tablicach dwukrotnie, gdyż pierwsze tablice z dekalogiem Mojżesz rozbił w gniewie widząc, jak jego lud zaczął pod jego nieobecność czcić złotego cielca (Wj 32:19).

    pokaż komentarz
    mieszalniapasz
  • argothiel 0  

    Mógłbyś czytać moje odpowiedzi zamiast zakładać z góry to, co napisałem, i na te założenia odpowiadać? Gdzie napisałem podwójnie "Nie będziesz pożądał żony"? Co z tego, że tekst z Księgi Wyjścia został powtórzony w Księdze Powtórzonego Prawa z drobnymi różnicami? Dlaczego twierdzisz, że tekst w Wikipedii po prawej stronie (odpowiadający zgodnie z tytułem Księdze Powtórzonego Prawa) widziałeś w Księdze Wyjścia? Czy nie zauważyłeś, że w obu Księgach to, co nazywasz "dziesiątym przykazaniem" składa się z dwóch zakazów, z dwóch przykazań?

    pokaż komentarz
    argothiel
  • mieszalniapasz 0  

    Faktycznie literki mi się skleiły - przepraszam.
    To teraz czas na pewien zapis Biblijny odnoszący się do zmian czasu i prawa (zakonu). Można przypuszczać, że zmiana czasu to zmiana soboty na niedzielę, a zakonu czyli dekalogu (to prawdziwe znaczenie słowa zakon).

    „I będzie mówił zuchwałe słowa przeciwko Najwyższemu, będzie męczył Świętych Najwyższego, będzie zamyślał odmienić czasy i zakon; i będą wydani w jego moc aż do czasu i dwóch czasów i pół czasu” (Dan. 7,25).

    Odnosi się to do? Kto zmienił czasy i prawa? W Księdze Daniela mamy już ostrzeżenie o takim zamiarze i jest określony wyraźnie ten kto tych zmian dokona (osoba, instytucja).

    pokaż komentarz
    mieszalniapasz
  • argothiel -1  

    To ciekawy pomysł. Ale jest jeszcze jeden powód, dla którego stosowanie Pisma Św. przeciwko Kościołowi jest niewłaściwe. Otóż to, jakie księgi należą do kanonu Pisma Świętego, a jakie do niego nie należą, wybrał właśnie sam Kościół. Dużo więcej zarzutów można by było sformułować opierając się na niedołączonych księgach. :)

    pokaż komentarz
    argothiel
  • mieszalniapasz 0  

    Jak zagłębimy się w apokryficzne to już całkiem kiszka :))

    pokaż komentarz
    mieszalniapasz
  • krys_info +1  

    Ostatnio czytałem trochę o Nowej Zelandii, jak inaczej wygląda tam życie religijne:
    http://www.nz.pasnik.pl/religia.html
    Ciekawe czy za 50 lat będzie u nas podobnie?

    pokaż komentarz
    krys_info
  • Naroq +53  

    Ojej, zaniżam statystyki :/

    pokaż komentarz
    Naroq
  • kubaz93 +46  

    Ja zawyżam tzn. zbieram punkty do bierzmowania, więc wychodzi po równo:)

    pokaż komentarz
    kubaz93
  • detalite +3  

    Jak zbierasz punkty to masz ode mnie +1 :)

    pokaż komentarz
    detalite
  • sakoon +31  

    Na jakie nagrody można te punkty wymienić?

    pokaż komentarz
    sakoon
  • Daozi +4  

    Sakoon - podobno na zbawienie, albo raj - coś w ten deseń. Tylko książeczki z punktami nigdy nie widziałem. (a kiedyś chodziłem do kościoła)

    pokaż komentarz
    Daozi
  • grafi +30  

    Dzięki temu questowi dostajesz bonus - możliwość dodania trzeciego imienia do postaci. Ale uwaga! Mogą to być tylko imiona najlepszych graczy w historii rozgrywki.

    pokaż komentarz
    grafi
  • kubaz93 0  

    @sakoon
    Nagroda jest jedna:
    -bierzmowanie | ilość punktów: >150 + 50 zł

    pokaż komentarz
    kubaz93
  • sakoon 0  

    Czyli taki elitarny klub. To 50 zł to opłata za licencje tak?

    pokaż komentarz
    sakoon
  • blindxp +2  

    Bierzmowanie to taka gra gdzie wszystko jest zmyslone a punkty nie maja znaczenia. Dokladnie jak wspolczesny Kosciol Katolicki- zero znaczenia ;]
    p.s
    Nie dotyczy krajów głęboko zacofanych

    pokaż komentarz
    blindxp
  • AmiBolo +15  

    To wszystko przeze mnie... Nie poszedłem, bo śnieg, mróz i białe niedźwiedzie....

    pokaż komentarz
    AmiBolo
  • ertai +6  

    O kurcze, ale niektorzy tutaj farmazony pisza az postanowilem napisac pierwszy komentarz...

    Tak ogolnie to nie bronie kosciola, i nie lubie tej instytucji... mierzi mnie ona. Ale jak czytam to co ludzie wypisuja to chyba naleza sie male sprostowania.

    "_Od kiedy czasownik święcić jest synonimem idź do kościoła i wrzuć na tacę? Wiem, że każdy klecha bardzo by tego chciał (i sukcesywnie to ludziom wmawia), ale to wcale prawdą nie jest.

    Święcić = traktować inaczej niż zwykłe dni. Nic więcej._"

    Nie. Jezeli ktos jest wyznania rzymsko katolickiego, to wlasnie dla niego dzien swiety swiecic oznacza pojsc do kosciola na msze i jest to jego obowiazkiem. Licza sie interpretacje tego co jest napisane w biblii (bo roznych wersji biblii za duzo nie ma a za to jest wiele jej interpretacji, stad wiele odlamow). Tak wiec wbijcie sobie do glowy ze religia to nie supermarket, gdzie wybierasz sobie to co ci pasuje a reszte zmieniasz badz wyrzucasz. Albo akceptujesz wszystkie dogmaty zalozenia, zwierzchnictwa i etc w swojej wierze albo nie jestes wiernym - proste. Nie ma tutaj dowolnego interpretowania biblii, tym to zajmuja sie ludzie na wyzszych szczeblach koscielnych z papiezem na czele. Tak wiec katolik moze powiedziec i nie sklamac ze jest napisane w biblii ze trzeba chodzic do kosciola.

    Po pierwsze dekalog odnosił się do żydów (których KK za bardzo nie lubi, a przypominam, że Jezus, Maria... i inni byli żydami).

    Tak, dekalog odnosi sie do zydow. I dekalog odnosi sie do chrzescijan. Mamy tutaj inne dni swiete po prostu. A co do tego ze Jezus byl zydem... pomysl. Jezeli mowimy o religii to Jezus = Bog. Jezeli Jezus jest Bogiem i jest tego swiadomy to wyznaje Chrzescijanizm (czyli wiare w Boga + syna jego Chrystusa), o ile nie twierdzisz ze Chrystus nie wierzyl sam w siebie to jestes w bledzie piszac ze Jezus byl zydem. On byl pierwszym chrzescijaninem.

    pokaż komentarz
    ertai
  • Pretty_Vacant +1  

    No i jest pewna nieścisłość.
    tym to zajmuja sie ludzie na wyzszych szczeblach koscielnych z papiezem na czele. Tak wiec katolik moze powiedziec i nie sklamac ze jest napisane w biblii ze trzeba chodzic do kosciola.
    Napisane jest to, co jest napisane. Ale przestrzegasz tego, co mówią Ci, którzy są na wyższych stanowiskach. Tak się również ma sprawa z czczeniem obrazów (i nie dyskutujmy nad tym czym one są - klęka się przed nimi).

    pokaż komentarz
    Pretty_Vacant
  • gucior_ +19  

    gdyby nie wierni Radia Ojca Dyrektora to...az strach pomyslec...

    pokaż komentarz
    gucior_
  • mitr +103  

    To właśnie oni wymierają i % spadają... :p

    pokaż komentarz
    mitr
  • czikken88 +5  

    Siła polskiego kościoła polega na jego masowości a nie na przeżywaniu sakramentu przez wiernych. Polacy chodzą do kościoła "bo się chodzi". To nie jest żadna silna struktura na której można oprzeć religijność. Wiedzą o tym doskonale kościelni hierarchowie i boją się tego jak diabeł święconej wody.

    Ludzie w kościele to pieniądze. Nie można wprowadzić instytucji "obowiązkowej tacy" tak, jak ma to miejsce na zachodzie, ponieważ Polacy są na to za biedni i natychmiast potraktują taki pomysł jako atak na ich chude portfele i nie zapłacą. Dodatkowo obrażą się na kościół, którego autorytet jest tylko fasadowy. Na wsiach podczas pogrzebu najpierw ludzie idą z krzyżem a dopiero potem dołącza się ksiądz. To po części pokazuje (nie przede wszystkim) autorytet kościoła w Polsce - "ludzie zrobią po swojemu a ksiądz jest ważny, ale my tu rządzimy".

    pokaż komentarz
    czikken88
  • nieocenzurowany88 +5  

    A może powód kryje się tutaj?
    http://www.magiccam.pl/sercanie/

    pokaż komentarz
    nieocenzurowany88
  • przechuj_akrobata +3  

    niezła makabryła z tego kościółka ^^

    pokaż komentarz
    przechuj_akrobata
  • debesciak -5  

    _"Transmisje Internetowe mszy dla Windows Media Player

    Transmisje Internetowe mszy na platformie Flash streaming

    Transmisje Internetowe mszy przez Telewizję Internetową P2P

    Transmisje mszy w mobilnej telewizji mobiTV iTTv™"_

    Brakuje tylko notki o ofierze online ;-)

    pokaż komentarz
    debesciak
  • wyszczekany_pingwin +2  

    Nigdy nie uznawałem modlitwy multimedialnej.

    pokaż komentarz
    wyszczekany_pingwin
  • siejeje +42  

    Procenty uciekają bo ludzie są coraz bardziej uświadomieni. Ile można się oszukiwać?

    pokaż komentarz
    siejeje
  • -logan- +42  

    2000 lat ?

    pokaż komentarz
    -logan-
  • underley +19  

    Jakie 2000 lat? KK aż tyle nie istnieje. Powstanie KK można liczyć od schizmy wschodniej - ma wtedy jakieś 845 lat, albo od soboru nicejskiego - wtedy ma 1684 lata.
    Te często podawane 2000 lat to taki odpowiednik chwalenia się kto ma dłużeszego, i nijak ma się do historii.

    pokaż komentarz
    underley
  • gh0stie +2  

    Jak dla mnie początki Kościoła to rządy Konstantyna Wielkiego, kiedy przestano prześladować chrześcijan a zaczęto innowierców. Ot taka zmiana ku chwale boga -.-

    pokaż komentarz
    gh0stie
  • Gibi +4  

    szczerze to nie zauważyłem, żeby kościoły pustoszały, zdarza mi się co jakiś czas być w różnych kościołach (i to w zwykłe niedziele nie żadne święta) i przeważnie nie ma gdzie usiąść, wykopowa nagonka jest troszkę irytująca gdyż kościół to nie tylko kler

    pokaż komentarz
    Gibi
  • fidelxxx +1  

    Wiesz, teraz nie ma gdzie siedzieć, a na początku lat 90 nie było gdzie stać! Ludzie przed kościołem stali i słuchali co ksiundz z mównicy nadaje.

    pokaż komentarz
    fidelxxx
  • luke21 +5  

    a żeby ludzie myśleli, że nic się nie zmienia z roku na rok zabierają trochę krzeseł...

    pokaż komentarz
    luke21
  • Daozi +9  

    Nie wytrzymam i aż skomentuję: poczytajcie proszę np. Fromma, albo lepiej Junga i oceńcie czy ludzie rzeczywiście "zmądrzeli". Sam do kościoła nie chodzę, nie piszę tego jako obrońca religii.
    Po prostu weźcie pod uwagę, że nowożytne "Bóg umarł" (Nietzschego) oznacza problemy.
    Ludzka psychika zawiera pewną dozę nieświadomości/duchowości, której nie można lekceważyć, bo jest ona zbyt wielką siłą. Religia jest potrzebna, bo bez tego co ze sobą niesie ludzie pewnie juz by się pozabijali dawno. Nieliczni mają dość samodyscypliny, żeby żyć bez kompletnie żadnej religii, ale zarazem wg. pewnych zasad (które nota bene z wiarą i kościołem zinstytucjonalizowanym mają wiele wspólnego).
    BARDZO upraszczam bo nie ma tu miejsca na szczegółowy opis zagadnienia, ale zainteresujcie się psychologią - może nie będziecie stosować uproszczeń typu "zmądrzeli", bo uznali, że religia to głupota.

    Jeżeli chcecie - minusujcie. Ale byłbym wwdziędzczny raczej za konstruktywną krytykę, a nie kretyńskie komentarze typu "pie*** jak potłuczony" - to są argumenty d%%#%a.
    Dziękuję :)

    pokaż komentarz
    Daozi
  • Pretty_Vacant 0  

    Podejmę się odpowiedzi :)
    Pustoszejące kościoły nie mają wiele wspólnego z duchowością ludzką. O czym może mówić Ci ksiądz? O aniołkach i rogato-ogoniastych stworkach? O tym, że źle się dzieje na świecie? Przecież o tym wiemy. Chodzić po to, żeby dać na tacę, bo trzeba? Nie przeczę, że niektórzy księża mają zdolność do rozmowy, porad - czasami są lepsi niż niejeden psycholog/psychiatra. Czy mam wierzyć w to, że pójdę się smażyć w piekle, bo nie dałem dychy do koszyka? Albo poszedłem na mecz zamiast wpuścić księdza robiącego obchód pobożonarodzeniowy?
    Sama wiara nie może być utożsamiana z obecnością w jakimś budynku.
    Nie rozpisuję się więcej bo i tak nikt nie będzie takich długich wywodów czytał ;)

    pokaż komentarz
    Pretty_Vacant
  • krys_info 0  

    Nieliczni mają dość samodyscypliny, żeby żyć bez kompletnie żadnej religii, ale zarazem wg. pewnych zasad (które nota bene z wiarą i kościołem zinstytucjonalizowanym mają wiele wspólnego).

    Tutaj mam inne zdanie. Właśnie nieliczni mają na tyle słabą psychikę, że bez religii w jakiejkolwiek formie tracą sens w życiu i nie wiedzą co ze sobą robić. Tu rzeczywiście przydaje się kościół i jego społeczność żeby wspierać duchowo ludzi z problemami. Nie toleruję natomiast usilnego dążenia kleru do uszczęśliwiania wszystkich ludzi na siłę.

    pokaż komentarz
    krys_info
  • Daozi +1  

    Nie chodziło mi może o sens w życiu. Raczej o to by przestrzegać pewnych norm/zasad. Jasne - nie kradniesz bo zabrania tego prawo, to że jakiś Bóg mówi to samo, może do Ciebie nie przemawiać. Ale są rzeczy, których prawo nie zabrania, a są one szkodliwe. Kościół mówi: nie pij za dużo (Islam nawet - w ogóle) - jeżeli potrafisz rozsądnie myśleć to nie upijasz się... z rozsądku. Jeżeli takiego myslenia Ci brak, to nie robisz tego, bo sumienie Ci to podpowiada (a sumienie to już kwestia religii), bo głosi to jakiś Kościół.
    Nie sądzę, żeby bez religii ludzie wyginęli, ale mogą sami sobie narobić problemów. Tylko, że to jest bardzo złożona kwestia - a jak widzisz upraszczam bo nie ma tu miejsca na dłużyzny :)

    pokaż komentarz
    Daozi
  • palnikos +2  

    #Daozi: potrzeba duchowości i potrzeba religii to dwie odrębne sprawy. etyczny przekaz religijny wszedł do przekonań cywilizowanych ludzi już dawno. starożytni grecy na przykład dekalogu nie znali, a nie tylko nie pozabijali się wzajemnie, ale stworzyli wiele bardzo abstrakcyjnych systemów filozoficznych, z których korzystali również filozofowie chrześcijańscy (już w średniowieczu). problem malejącej frekwencji w KK, to nie jest owcza manifestacja hasła "Bóg umarł". To manifestacja tego, że teraz wiedza nie jest dobrem dostępnym promilowi społeczeństwa, jest dostępna i wcale nie oznacza to, że religia "jest głupia". dostęp do wiedzy daje szansę na pojawienie się jednostek świadomych. takich, które nie będą zabijać dlatego, że tak powiedział Bóg. Nie będą zabijać, bo są świadome tego co jezt złe. to nie jest aż tak proste, że przedszkolaka nauczysz dekalogu i nie będzie przestępców na tym "najlepszym ze światów" (Leibnitz). Ludzie świadomi nie potrzebuję wizji piekła, by nie krzywdzić innych i jednocześnie ludzie świadomi nie potrzebują obietnicy raju, by czynić dobro. I nawet jeśli człowiek dla zdrowia psychicznego powinien mieć jakieś życie duchowe, to nie powiesz mi że przesuwanie między palcami paciorków różańca jest manifestacją takiego życia duchowego. pozdr.

    pokaż komentarz
    palnikos
  • Daozi +1  

    Nie utożsamiam duchowości z instytucją kościoła. Ale po prostu kościół jest często odpowiedni dla większości ludzi/mas.
    Powiem inaczej - na mistyków większość kościołów patrzyła nieprzychylnie - bo mistycyzm może dla laika być bardzo niebezpieczny i łatwo od niego przejść do herezji (nie mówię tylko o KK). Zgadzam się - klepanie paciorka to religijność dla prostych ludzi, ale dla wielu to jedyne rozsądne wyjście.

    Może powinienem to zakończyć jak czarny raper: peeeace :P

    pokaż komentarz
    Daozi
  • Double_G +6  

    Bo msza bez ofiary to jak Lipski bez Siary xD

    pokaż komentarz
    Double_G
  • Tachion +18  

    Czytając powyższe komentarze, nasuwa się jeden wniosek.
    Biblia Tysiąclecia, Ewangelia wg św. Łukasza, rozdział 6., wersy: 22-24.
    Błogosławieni będziecie, gdy ludzie was znienawidzą, i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego podadzą w pogardę wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili prorokom.

    pokaż komentarz
    Tachion
  • fman +14  

    Ten mi też pasuje, zawsze mi pasuje do Kościoła :)
    "Strzeżcie się uczonych w Piśmie, gdy lubią obnoszenie się w uroczystych szatach, i pozdrowienia w publicznych miejscach, i pierwsze ławy w synagogach, i pierwsze miejsca na ucztach; gdy objadają domy wdów, gdy dla pozoru długo się modlą. Tacy otrzymają surowszy wyrok".
    Wiem "kto uczeni w Piśmie", ale jakby tam było księża - też z "Pismem" obeznani - równie dobrze by pasowało.

    pokaż komentarz
    fman
  • mieszalniapasz +4  

    15 Miejcie się na baczności przed fałszywymi prorokami. Oni przychodzą do was w przebraniu owczym, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. 16 Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z cierni lub figi z ostów. 17 Tak właśnie każde dobre drzewo rodzi dobre owoce, a drzewo zagrzybione rodzi owoce zepsute. 18 Nie może dobre drzewo rodzić zepsutych owoców ani drzewo zagrzybione rodzić dobrych owoców. 19 Każde drzewo, które nie rodzi dobrego owocu, jest wycinane i wrzucane do ognia. 20 Tak zatem poznacie ich po ich owocach.

    pokaż komentarz
    mieszalniapasz
  • gitarzysta +23  

    Co za głupie p%%!!%#enie o tej pogodzie...

    LUDZIE HARUJĄ PRZEZ CAŁY TYDZIEŃ I JESZCZE MAJĄ ZAPIEPRZAĆ DO KOŚCIOŁA, ŻEBY WYSŁUCHAĆ KAZANIA JAKIEGOŚ WIELCE POBOŻNEGO KSIĘDZA KTÓRY NIE MYŚLI O RZECZACH TYPU CO DZIECIOM DAĆ NA ŚNIADANIE DO SZKOŁY JAK LODÓWKA ŚWIECI PUSTKAMI !

    I co ? może mam k**** jeszcze wysłuchiwać tych bujd o miłosierdziu jak pracodawca wykopuje mnie na zbity pysk bo kryzys jest !

    Znam kilku fantastycznych księży z którymi można o wszystkim pogadać i człowieka wysłuchają - i nawet nie będą mu próbować narzucać jakiegoś sposobu myślenia.

    pokaż komentarz
    gitarzysta
  • fidelxxx -1  

    NIE MYŚLI O RZECZACH TYPU CO DZIECIOM DAĆ NA ŚNIADANIE DO SZKOŁY
    Od tego są kościelne fundusze alimentacyjne. :P

    I nie krzycz.

    pokaż komentarz
    fidelxxx
  • gitarzysta +2  

    wiesz, zazwyczaj nie używam capsa, bo to prostackie, ale jestem już trochę zdesperowany.

    pokaż komentarz
    gitarzysta
  • arti040 +11  

    Zla pogoda, pod gorke... slyszalem nawet, ze nie jest mniej, tylko normalnie, bo za kadencji JP2 byla po prostu nadwyzka :/

    pokaż komentarz
    arti040
  • corrino +2  

    Ludzie mają dość manipulacji. Jak jeszcze moglibyśmy zrezygnować z tych durnych zakłamanych polityków to było by cacy.

    pokaż komentarz
    corrino
  • koci_flak +8  

    Przestałem wierzyć w kościół gdy poznałem głębiej prawa fizyki, które rządzą naszym światem. Człowiek uświadomiony jak pięknie skomplikowany jest nasz świat, jak duży i zróżnicowany ma wątpliwości, że te ich wydumane przy świeczce farmazony mają jakikolwiek sens. Boją się ludzi oświeconych i naukowców bo zagrażają ich pozycji.
    Najbardziej mnie zawsze śmieszyło przeświadczenie, że to właśnie oni mają rację :)
    i prawo jakie sobie dali......prawo wszechmogące - co postanowią na ziemi będzie w niebie!
    Idee Jezusa są piękne, są do spełnienia ale pod warunkiem, że każdy je stosuje. W innym wypadku życie staje się nie do zniesiena.
    Sam Kościół Katolicki, jak i inne religie są pewnego rodzaju barierami rozwoju. Uczą, że jedynie ta droga jest słuszna nie dopuszczając alternatywy - a jak wiemy z ekonomii konkurencja to wspaniała rzecz! Włączają tym samym ludziom zaporę przed każdą innną ideologią.
    Dogmaty, które sobie wymyślili dają im pełną władzę nad ludźmi. Dzięki niepewności istnienia po śmierci mogą manipulować umysłami do woli wiedząc, że ludzie boją się śmierci.

    pokaż komentarz
    koci_flak
  • tadekpl +5  

    Nie wierzy się w kościół, tylko w Boga tak swoją drogą.

    pokaż komentarz
    tadekpl
  • osz3 +5  

    To poucz się tej fizyki jeszcze trochę, a może się dowiesz, jak wiele jeszcze o Wszechświecie nie wiemy. Polecam hasła ciemna materia, ciemna energia i takie tam różne rozważania o n-wymiarowej przestrzeni i początku, który rozpoczął się od "wybuchu" osobliwości. Przy czym ja nie twierdzę, że bóg siedzi sobie w 5-tym wymiarze i bawi się w origami naszą czasoprzestrzenią, ale prawa fizyki nie mogą stanowić dowodu na brak boga (dla niektórych jest wręcz przeciwnie).

    pokaż komentarz
    osz3
  • tenji +1  

    zachłysnąłeś się wiedzą , polecam obejrzeć "Dekalog I" Kieślowskiego

    pokaż komentarz
    tenji
  • koci_flak 0  

    a kto powiedział, że nie wierzę w Boga
    nie wierzę w kościół - a dokładniej w dogmaty, które nam serwują
    Wiedza, którą zdobyłem uświadomiła mi, że Bóg nie może być taki jakim prezentuje nam kościół.
    Świat jest zbyt piękny...

    pokaż komentarz
    koci_flak
  • elevation +2  

    W dzisiejszych czasach Kościół ze swoja formą i przekonaniami rodem ze średniowiecza jest po prostu nieatrakcyjny. A "chodzenie do kościoła" jest w 90% wpajane (jest to takie małe pranie mózgu) przez wychowanie w katolickiej rodzinie i nie różni się niczym od innych nawyków wyniesionych z domu:|

    pokaż komentarz
    elevation
  • moar +6  

    i jeszcze godzina stracona... czy wiecie co mozna zrobic przez godzine? :S

    pokaż komentarz
    moar
  • paszczur +17  

    ze 4 piwanwypic

    pokaż komentarz
    paszczur
  • boczi +12  

    a procenty uciekają... ;-)

    pokaż komentarz
    boczi
  • michal84zory +2  

    Bartdab - zgoda, to punkty procentowe, nie pomyślałem o tym przy kopiowaniu.

    pokaż komentarz
    michal84zory
  • Bartdab +2  

    nie mam do Ciebie pretensji ale do dziennikarza ! nigdy się nie nauczą różnicy ? a jest przecież ona bardzo znacząca.

    pokaż komentarz
    Bartdab
  • Gari -1  

    Tak zwany "kryzys" dotknął Kościół, he he...

    pokaż komentarz
    Gari
  • saber +1  

    Szacunek dla ludzi wierzących i praktykujących, że znajdują czas na chodzenie do Kościoła i realizują w ten sposób to w co wierzą. Osobiście nie mam czasu na chodzenie do Kościoła, a szczęścia szukam na co dzień, a nie w kościelnej ławce.
    Świat się szybko zmienia, a Kościół jest tak cholernie konserwatywny, że może przegapić ostatni pociąg w kierunku 'przyszłość'.

    pokaż komentarz
    saber
  • Tramwajarz -3  

    "Szacunek dla ludzi wierzących i praktykujących, że znajdują czas na chodzenie do Kościoła"

    Szkoda ci 45 minut w tygodniu? To tak wiele? Nie rozumiem

    pokaż komentarz
    Tramwajarz
  • garfield997 -1  

    Jednak uważam że nie jest aż tak źle jak by się mogło wydawać. Są spowiedzi przez internet już w końcu. Kto wie może to akurat traf w samo sedno? Zaczną się msze internetowe itp :P

    pokaż komentarz
    garfield997
  • guma__ +10  

    Dokładnie Saber zgadzam się w 100 %, niedyś byłem 100 % praktykującym katolikiem ale dziś świat się zmienia z minuty na minute a jak pójde do kościoła to czuje się jak w średniowieczu. Zbytni konserwatyzm, kościół może sobie z tym nie poradzić bo nie idzie z duchem czasu a przecież jedno nie musi wykluczać drugiego ... Co ja zrobie że po 15 minutach w ławce oczy same się zamykają i ziewać się chce, a dobro hmm dobrym człowiekiem można być nawet jeśli w niedziele nie odwiedzi się kościoła. Dodatkowo sytuacje mocno zniszczył rydzyk i moherowe szwadrony, polityka w kościele była od zawsze wystarczy przypominieć sobie ciemne wieki, co z tego mamy ? czysty regres bo stojąc w miejscu gdy świat idzie do przodu tylko się cofamy ...

    pokaż komentarz
    guma__
  • forlog -6  

    Poszukaj sobie guma trochę o znaczeniu Mszy, a przestaniesz ziewać :)

    pokaż komentarz
    forlog
  • teteeN -6  

    Polacy mądrzeją :)
    BOGABOGÓW NIE MA

    pokaż komentarz
    teteeN
  • NowyPremier +16  

    nie da sie udowodnić nieistnienia

    pokaż komentarz
    NowyPremier
  • ShooleR +15  

    podobno w boga sie werzy a nie sie go udowadnia... :>

    pokaż komentarz
    ShooleR
  • gzicrew 0  

    Sekta upada! YIAH!

    pokaż komentarz
    gzicrew
  • czesiek32 -3  

    Cieszy mnie taki news. Oznacza on, że coraz więcej naszych rodaków zaczyna używać mózgów zamiast wierzyć w katolickie brednie.

    pokaż komentarz
    czesiek32
  • luke21 +4  

    myślisz, że przestali chodzić bo zrewidowali swoje poglądy? Mnie się wydaje, że przestali chodzić bo im się nie chce.

    pokaż komentarz
    luke21
  • chomik3 -1  

    Czemu ludzie nie chodzą do kościoła....? bo jest tam nudno.... Słuchanie co tydzień prawie tego samego może znudzić... do tego jeszcze wysokie stężenie dwutlenku węgla, powodujące senność...
    Za niektórych krajach mają ciekawsze msze (np takie które można było zobaczyć w filmie uciekająca zakonnica) - na takie sam bym się z chęcią przeszedł....

    pokaż komentarz
    chomik3
  • Daozi +5  

    Ekhm... To może jakieś msze św. z tańcem go-go? I zamiast komunii św. po joinciku? A zamiast organisty DJa posadzić?

    pokaż komentarz
    Daozi
  • zuchchlopak -1  

    http://www.kz.pl/

    pokaż komentarz
    zuchchlopak
  • zardah +1  

    Nie lepiej pogo? :)

    pokaż komentarz
    zardah
  • zuchchlopak 0  

    Jezus przyjdzie w glanach?

    pokaż komentarz
    zuchchlopak
  • Trepek -3  

    "Najświeższy sondaż, przeprowadzony w ubiegłym roku, przyniósł kolejne tąpnięcie - zaufanie do Kościoła deklarowało już tylko 65 proc. Polaków (lepszy wynik miały wojsko, Telewizja Polska czy TVN). "

    Powiedzcie mi. Jak można mieć zaufanie do TVNu? Do stacji komercyjnej, która masowo przeinacza fakty zamiast podawać je po prostu bez żadnego komentarza. Jak można ufać stacji w której wszystko wydaje się tak sztuczne, że aż rzygać się chcę. Te wszystkie mega idiotyczne filmy ich produkcji. Jakieś tańce z Manuelą i inne tego typu pierdoły, które tylko i wyłącznie ogłupiają. Ci ludzie nawet z śmierci swoich rodziców zrobiliby show z wysyłaniem smsów. Nie wspomne już o takich sytuacjach jak ta z Legią i słynnym widelcem przy której wspaniale było widać jakie relacje łączą ITI z partią rządzącą (głosowałem na PO, przy następnych wybroach daje sobie spokój i nie pójdę tam dopóki sie normalny kandydat nie trafi). Po prostu nie mogę w to uwierzyć.

    Nie chodzę do kościoła, ten wykop mam właściwie w dupie gdyby nie to co przeczytałem. Ludzie są głupi....

    pokaż komentarz
    Trepek
  • wyszczekany_pingwin +4  

    Ja nie wiem, jak można mieć zaufanie do jakichkolwiek mediów. A TVN to już ścisła czołówka manipulantów.

    pokaż komentarz
    wyszczekany_pingwin
  • LEM_ -3  

    Co tu dużo gderać - Polacy mądrzeją. Polska jest z tyłu za zachodem, ale wiadome jest, że u nas czy to za 30 lat czy 50 będzie tak samo, więc zachód można traktować jako odległą prognozę.

    Kościół ma tak wiele absurdów, że życie nie starczy aby je wymienić.

    Wyżej ktoś pisał: "Jeśli jesteś katolikiem, to do kościoła masz chodzić i koniec." - a gówno prawda. Jestem po prostu wierzący, te wszystkie rodzaje chrześcijanizmu to coś na kształt kościelnych partii politycznych.

    To moja sprawa jak wierze, jedni rozmawiają z Bogiem w domu inni w kościele, inni wcale, a żyją wedle dekalogu (a dzień święty święcą - czyli traktują inaczej niż zwykły tak jak wyżej też zostało wspomniane). Czemu ludzie chodzący do kościoła na siłę wpajają innym, dokładnie to samo co im zostało już wpojone przez kościół. Jak wierzysz to masz być w kościele, a jak Cię nie ma to nie wierzysz. Nie ocenia się wiary innych.

    Sądzę, że moja wypowiedz była dość obiektywna, gdyż jestem deistą.

    A tak subiektywnie - ci, co najgłośniej krzaczą o konieczności chodzenia do kościoła w moim mniemaniu są po prostu silnie poirytowani tym, że ktoś kto nie chodzi również uznaje się katolikiem, podczas gdy sami niechętnie chodzą do kościoła (może muszą - nie wiem). Z zaciśniętymi zębami w myślach mówią "Jakim cudem uważasz się za katolika skoro nie chodzisz do kościoła tylko spędzasz ten czas w domu, podczas gdy ja tu siedzę i chodzenie do kościoła muszę traktować jako swego rodzaju pokutę"

    Sprawdźmy jak wiele wykopowiczów chadza do kościoła i czy pokrywa się z faktami. Punkty tego komentarza w granicach zera to poziom wyrównany chodzących i nie. Więcej minusów (jako, że komentarz jest raczej na 'nie' dla kościoła) - większość chodzi. Więcej plusów - więcej nie chodzi.

    pokaż komentarz
    LEM_
  • osz3 +2  

    Jesteś deistą, być może nawet chrześcijaninem, ale nie katolikiem. To jakby twierdzić, że jest się wegetarianimen, ale na obiad jadać hamburgery, bo nie wierzysz, że taka dieta jest zdrowa. Gdzie tu sens? Nie można uznawać się za członka kościoła, nie wierząc w jego istnienienie (i w to, że został ustanowiony przez Jezusa). A jeśli wierzysz w istnienie kościoła, ale świadomie nie przestrzegasz jego nauk, to również się z niego wykluczasz i katolikiem przestajesz być.

    pokaż komentarz
    osz3
  • Pretty_Vacant +1  

    Jeżeli wierzysz to nie znaczy, że jesteś katolikiem. Możesz być wyznawcą czegokolwiek. Możesz być chrześcijaninem, wyznawcą Allaha, Buddy, Słońca itd. Ale jak jesteś katolikiem - chodzisz na Mszę Św. i koniec.
    [edit]: nie zdążyłem :)

    pokaż komentarz
    Pretty_Vacant
  • LEM_ 0  

    Zgadza się - nie należe do kościoła. Ale nie było tak zwasze, bo przez prawie 20 lat akceptowałem ten stan rzeczy chociaż oczywiście wielu rzeczy nie mogłęm zrozumieć czemu jest tak a nie inaczej.
    Nawiązując do tego wegetarianizmu to można przedstawić - jadałem hamburgery, dopóki się nie spasłem i nie przeszedłem na wegetarianizm. Co nie znaczy, że tym samym nie mogę powiedzieć:
    a) że hamburgery są smaczne i można je jeść
    b) że hamburgery są niezdrowe i należy ich unikać.

    pokaż komentarz
    LEM_
  • osz3 +2  

    "wielu rzeczy nie mogłęm zrozumieć czemu jest tak a nie inaczej"

    To jest chyba jeden z powodów, dla których traci się wiarę - pycha człowieka, aby zrozumieć wszystko (pierwszy z siedmiu grzechów głównych!). Na tym polegał też pierwszy grzech Adama - chiał być jak Bóg i zrozumieć wszytko. (Do "ateistów" wykopowych - nie, to nie chodziło o kradzież jabłek z sadu p. Bozi). Zrozumiał jednak tylko, że jest nagi, słaby i śmiertelny. Pogłębiając wiedzę o swojej religii można wiele zrozumieć, ale też nie da się zrozumieć wszystkiego. To jest przecież wiara i niektórych rzeczy nie zrozumiemy (np. dlaczego Bóg jest trójosobowy, albo dlaczego, aby zbawić ludzi Jezus "musiał" cierpieć i umrzeć.)

    A dlaczego "trzeba" chodzić do kościoła? Bo tu nie chodzi o "chodzenie". Jeśli wierzysz, że Jezus był Bogiem, to wierzysz również, że jest obecny w komunii podczas mszy (sorry, następna tajemnica wiary) i powinieneś "chcieć" się z nim spotykać, bo to On ustanowił ten sakrament. Jeślii przestajesz "chodzić" a twierdzisz, że nadal w Niego wierzysz, to twoje zachowanie staje się nielogiczne. To jak kochać dziewczynę (z wzajemnością), ale nie umawiać się na randki, bo ma wrednych rodziców, albo w kinie są nudne filmy. Pewnie, możesz do niej dzwonić albo oglądać zdjęcia w domu, ale nie próbujcie mi wmówić, że to to samo ;) Dlatego nie ma "niepraktykujących" katalików, chociaż praktykowanie (a także bycie księdzem) nie robi jeszcze z nikogo automatycznie lepszego człowieka.

    pokaż komentarz
    osz3
  • Pretty_Vacant 0  

    osz3
    prawdą jest to, co piszesz, pod warunkiem jednak, że nie mówisz o chrześcijaninie, tylko o katoliku (rzymskim, polskim, itd.). Nie mam rozeznania zbyt dokładnego, ale chrześcijanin - wiara w Jezusa, jako Chrystusa; katolicyzm - wiara m.in. w "chrześcijaństwo"+cała otoczka dodana przez różne kościoły, w zależności jaki to jest katolicyzm. Tak samo z prawosławiem, Kościołem anglikańskim.
    Jeżeli się mylę to mnie łaskawie popraw.

    pokaż komentarz
    Pretty_Vacant
  • osz3 0  

    Tak masz rację, trochę się zagalopowałem. Zwłaszcza druga część mojego postu to zdecydowanie tłumaczenie z punktu widzenia katolickiego. Spodziewam się, że w prawosławiu będzie podobnie (oba kościoły uznają wzajemnie swoje sakramenty za ważne), ale jak to widzą ewangelicy faktycznie nie mam również dobrego rozeznania.
    Część widzi mszę zdecydowanie inaczej, jako tylko pamiątkę ostatniej wieczerzy - jak argumentują konieczność uczestnictwa w niej, jeśli wogóle wymagaja, nie wiem. Można więc faktycznie stracić jedynie "wiarę" w katolicką interpretację pozostając chrześcijaninem.

    pokaż komentarz
    osz3
  • Kotu 0  

    oh nie!!!! katole przestają chodzić do kościółka... tracę mój ulubiony argument, że katol robi coś złego, a potem w niedziele do kościółka pop$%%##!a jak bóg przykazał, a teraz co... będę musiał sobie coś nowego wymyślić...
    btw "Księża tłumaczą, że za rekordowo niską frekwencję odpowiada... zła pogoda. " hahaha a co z byciem popychadłem, męczennikiem, "drugi policzek" itp duperele? Jazda katole do kościoła w deszczu, błocie, śniegu, gradzie, upale, mrozie.

    pokaż komentarz
    Kotu
  • wdowapotedlarzu 0  

    I tego się kochani trzymajmy!
    Gdzie byśmy byli gdyby cały nasz wysiłek, który wkładamy w praktykowanie róznego rodzaju religii włożyli w coś pożytecznego?

    pokaż komentarz
    wdowapotedlarzu
  • wyszczekany_pingwin +5  

    Gdybyś wiedział, ile pracy potrafią bezinteresowanie włożyć w coś pożytecznego ci, którzy praktykują religię.

    pokaż komentarz
    wyszczekany_pingwin
  • Daozi +2  

    Pingwin - a Ci, którzy nie wierzą Twoim zdaniem nie potrafią?

    pokaż komentarz
    Daozi
  • wyszczekany_pingwin -1  

    Owszem potrafią, ale rzadziej widuję takie zajwisko u niewierzących. W mojej wypowiedzi miałem na myśli, że wiara daje natchnienie do pożytecznych uczynków, co nie jest dogmatem, lecz faktem potwierdzonym doświadczalnie.

    pokaż komentarz
    wyszczekany_pingwin
  • luke21 +1  

    Poproszę źródła tych faktów

    pokaż komentarz
    luke21
  • wyszczekany_pingwin +2  

    Ogarnij się i rozejrzyj dookoła. Dobro nie rzuca się w oczy. Źródłem mojej wypowiedzi jest moje doświadczenie życiowe.
    Mógłbym teraz wyszukać przykładowe organizacje, ale skończyłoby się to pyskówką, jak to większości na wykopie, gdzie zgraja nie mających komu dogryźć pseudoateistów rzuciłaby się na moje wypowiedzi z wytykami, złośliwościami, zaminusowójąc je i plusując na wzajem swoje własne. Ja więc w tym krótkim wątku dziękuję już za uwagę i polecam nie radykalizować tematu wiary i kleru w żadną ze stron.

    pokaż komentarz
    wyszczekany_pingwin
  • luke21 0  

    przyczepiłem się słów "faktem potwierdzonym doświadczalnie"
    a potem tłumaczysz, że to jednak tylko twoje obserwacje.
    Napiszę coś w tym stylu:
    Wszyscy wiedzą, że ateiści nie robią dobrych rzeczy dla nagrody w niebie ale z wewnętrznej potrzeby dobra.

    pokaż komentarz
    luke21
  • AntekGuma 0  

    Jeżeli ok 11 mln co niedziela chodzi do kościoła i każdy da tylko 1 zł na tacę to niezły dochód ma KRK w Polsce.

    pokaż komentarz
    AntekGuma
  • Vonsatch -2  

    Ci co chodzą, to głównie babcie moherowe - a one zazwyczaj dają więcej niż 1zł.

    pokaż komentarz
    Vonsatch
  • Daozi -1  

    Weź pod uwagę jedno: ja jeszcze parę lat temu chodziłem do kościoła regularnie i NIGDY nie dawałem na tacę ani grosza. (tak - jestem z Krakowa, ale to nie ma nic do rzeczy :D)

    pokaż komentarz
    Daozi
  • self 0  

    Ci co nie chodzą też dają tyle że więcej niż po 1 zł tygodniowo. Właściwie nie dają tylko jest im zabierane i przekazywane KK.

    pokaż komentarz
    self
  • Tramwajarz -5  

    Co za bzdruda. !0 lat temu też to słyszałem. A potem był wzrost. Widzę, ze sezon ogórkowy w pełni. Ok może i w Warszawie czy na terenach PGRowskich 2/3 katolików praktykuje, ale na południu Polski natomiast 2/3 a nawet wiecej. Więc to nie taka prosta matematyka

    pokaż komentarz
    Tramwajarz
  • underley +5  

    Wzrost był jak zmarł JP2. Szans na kolejnego papieża Polaka raczej nie ma, więc będzie raczej tylko spadek. No chyba że jakiś wielki kataklizm w rodzaju IIWŚ albo 50 lat komuny napędzie nowych wiernych do polskich kościołów.

    Wystarczy popatrzeć jak było i jest w Hiszpanii, swego czasu równie, albo i bardziej katolickiej - od śmierci Franco KK tracił tam systematycznie na popularności. My jesteśmy kilkanaście lat za nimi (Franco zmarł w 1975, komunizm upadł w 1989, czyli 14 lat różnicy).

    pokaż komentarz
    underley
  • kapitan_bomba -4  

    bardzo dobrze, że przestają, znaczy, że mądrzeją

    pokaż komentarz
    kapitan_bomba
  • Caroo -6  

    Weź ktoś wrzuć wykop że za 10 lat wszyscy będą ateistami i tyle, a nie co chwile to samo. Ile można?

    pokaż komentarz
    Caroo
  • newvir -6  

    Od kiedy zostałem zmuszony do chodzenia na msze regularnie a nie w tedy, gdy rzeczywiście tego potrzebowałem, znienawidziłem to. Teraz chodzę tam, owszem co niedzielę, ale żeby pospać i nic mnie nie rusza. Wolę być ateistą z wyboru niż katolikiem z przykazu!

    pokaż komentarz
    newvir
  • fman +3  

    Dorośnij...

    pokaż komentarz
    fman
  • zuchchlopak 0  

    newvir - jesteś gimbusem ?

    pokaż komentarz
    zuchchlopak
  • w3s -8  

    WYKOP Efekt

    pokaż komentarz
    w3s
  • corrino -3  

    sama myśl o tym że coś nie istnieje sprawia, że to już istnieje.

    pokaż komentarz
    corrino
  • aree1987 -1  

    Diecezja tarnowska spadek 5% brawo, może kiedyś nie będziemy pierwsi! W tamtym roku oprócz mnie (jak co roku), wynik zaniżyła cała moja rodzina. ;)

    pokaż komentarz
    aree1987
  • palnikos -1  

    nie wiem czemu służą takie rewelacje, bo jak wiadomo spadek frekwencji na mszach to tendencja globalna. ma to pewnie związek z rozwojem nauki, a jeszcze większy z poziomem wyedukowania społeczeństwa (to dlatego KK każdą możliwą szparą pcha się do szkół - zawsze to okazja do rutynowego prania mózgu pomiędzy biologią a fizyką;)). śmieszna ta pogoda na usprawiedliwienie... gdyby było ładnie, to wszyscy poszliby na specer?;)
    zastanawia jednak fakt, że niektórzy zaczynają się zastanowiać co by tu wymyślić, aby tendencje odwrócić, albo przynajmniej spadek powstrzymać. bo co można zrobić? Jeśli ktoś głosi miłość i prawdę, to guzik powinny go obchodzić statystyki. no chyba, że nie chodzi o miłość i prawdę, tylko np o władzę i kasę. Wtedy trzeba szukać prawd prawdziwszych, miłości miłośniejszych i gróżb bardziej piekielnych... Gdzieś w tym wszystkim Bóg się chyba gubi.

    pokaż komentarz
    palnikos
  • gitarzysta +2  

    "Wierni są zobowiązani dbać o potrzeby Kościoła."

    kup Proboszczowi nową brykę to może Ci da odpust zupełny.
    Ale na tacę na kolędzie i tak będziesz musiał dać.

    pokaż komentarz
    gitarzysta
  • mieszalniapasz -4  

    "mam prawo domagac sie swojej czesci majatku wspolnoty kosciola? Ile to bedzie? ;)"
    Oficjalnie nic - rzeczywiście majątek...

    pokaż komentarz
    mieszalniapasz
  • pmp91fi +6  

    @ Gitarzysta: u nas proboszcz jest już..hmm...7 lat(?) i 3 razy zmieniał już bryki. Każdą, jaką miał, to jest zawsze tego samego koloru. Wiesz dlaczego? Żeby starsze babki chodzące do kościoła się nie zczaiły, że ksiądz auto zmienił.

    pokaż komentarz
    pmp91fi
  • fidelxxx +2  

    U mnie proboszcz jeździ maluszkiem. A gdy nie ma kontroli skarbowej w jego magicznej fundacji to przesiada się do nowej A4.

    pokaż komentarz
    fidelxxx
  • DEATH_INTJ -2  

    bez paniki! to tylko efekt flynna

    pokaż komentarz
    DEATH_INTJ
  • Pawelz89 -2  

    A ludzi na wykopie coraz więcej...

    pokaż komentarz
    Pawelz89
  • Banka_Wstanka -4  

    Nareszcie!

    pokaż komentarz
    Banka_Wstanka
  • Kartofelek 0  

    Moj kumpel zawsze chodzi obstawiac do bukmacherskiego punktu. Ja jako dobry katolik musze go powstrzymywac na duchu "za tydzien sie uda". A ze czas na takie wypady jest tylko w niedziele rano...

    pokaż komentarz
    Kartofelek
  • darekry 0  

    Może czas na reformy?
    Kiedyś w radio słyszałem jak reporter pytał się ludzi czego życzą kościołowi?
    ktoś odpowiedział :Żeby księża byli wierzący.
    Dlaczego KSIĄDZ to zawód?
    celibat? Kazik: "Aby dzieci biskupów nie mogły dziedziczyć zabroniono biskupom mieć dzieci. W Biblii słowa nie ma o celibacie. Znacie się ? Czy się nie znacie ? Tyle głupot
    po bani się tłucze a ja się ciągle uczę i uczę i uczę, że różne są odcienie
    szarości.Od czerni do białości."

    pokaż komentarz
    darekry
  • forlog -3  

    Kazik fajny piosenkarz, ale na chrześcijaństwie się widocznie nie zna :P
    Celibat nie pojawił się dlatego, żeby dzieci czegoś nie dziedziczyły. Bo niby co by miały dziedziczyć? Budynek kościoła? Plebanię? Te pieniądze które nie są księdza? To są bzdury, które kiedyś ktoś rzucił i tak to sobie powtarzacie. Np. w prawiosławiu popi mogą się żenić i jakoś nie ma problemu z dziedziczeniem.

    pokaż komentarz
    forlog
  • fidelxxx -1  

    Celibat ustanowiono, bo we wczesnym średniowieczu kopiści pisma świętego napisali "żyj w celibacie", a w oryginale stało "żyj w celi bracie".

    pokaż komentarz
    fidelxxx
  • baranica +2  

    kler oraz zakony były najbogatszymi instytucjami w średniowieczu, to właśnie templariusze są prekursorami dzisiejszych banków, oni pierwsi realizowali przelewy papierowe zamiast gotówki :)

    więc dziedziczyć było co, oj było

    pokaż komentarz
    baranica
  • forlog 0  

    Ale niby jak mieliby dziedziczyć? Jeśli coś należy do zakonu, to należy do zakonu. To tak, jakby jakaś spółka akcyjna zdecydowała, że nie będzie przyjmować pracowników mających dzieci, bo one będą dziedziczyć majątek firmy. Bez sensu, prawda?

    pokaż komentarz
    forlog
  • baranica 0  

    nie pracownicy a akcjonariusze / kadra zarządzająca / wspólnicy ;)

    pokaż komentarz
    baranica
  • fidelxxx 0  

    Majątek Templariuszy według jednych został ukryty, według innych także został ukryty, ale w skarbcach Watykanu.

    pokaż komentarz
    fidelxxx
pokaż 

Wykopali i zakopali (355 / 10)