...
  •  

    Ja tak p@$$%@!ałem jak mi rodzice wykop.pl dodali do zablokowanych w programie Opiekun.

  •  

    Zabrali knapowi wszystko, co miał na potrzeby jakiegoś beznadziejnego szoł a'la Superniania, gdzie ponoć takie sytuacje się prowokuje ;] 99% z nas również zareagowałoby histerią, gdyby jednego dnia przyszedł ktoś i zabrał nam coś, na czym nam zależy. Ci tutaj na filmiku popełnili taki błąd, że dali dziecku komputer za szybko to i szybko wyszło jego uzależnienie, ale wielu z nas wpadłoby w taki sam szał, gdyby ktoś nagle wyniósł nam rower/opróżnił garderobę/wydał oszczędności przeznaczone na wakacje [świadomie te, a nie takie na życie]/czy gdyby ktoś wyniósł telewizor.

    Ciekawe jak by ta babeczka zareagowała, gdyby nie dostała za to szoł obiecanych srebrników, dla których sprzedała szczęście i prywatność swojego dziecka :]

    •  

      @przemyslany_nick:

      No właśnie dziecko od dorosłego tym się różni, że może tylko popłakać żeby się serce rodzicom zlitowało i może mu odpuszczą.

      Natomiast dorosły dorosłemu jakby takie k$$#ysyństwo zrobił to nie ma co się emocjonować. Nóż w żebra, trup do stawu i nie ma tematu, nie wracajmy więcej do tego.

    •  

      @przemyslany_nick: no właśnie o to chodzi, tragicznie się to ogląda. Banda jełopów, dorośli ludzie najpierw pozwalaja na tak sile uzależnienie (chyba nie stało się to w miesiąc?) a później odbieraja komus ważną część życia w tak prymitywny sposób, cud że chłopak mały i się opanował i że tak się to skończyło, nie zdziwił bym się gdyby silniejszy starszy chłopak w takiej sytuacji zareagował agresją niuekontrolowaną.
      To że to jest dziecko nie znaczy że nie ma praw, tak jakby ktoś każdego z Was teraz przesunął na bok i zabrał komputer, zmienił hasła do wszystkich usług i treści albo usunął wszystkie konta, pocztę w sieci BO MA TAKIE PRAWO.

      Dla tego chłopaka to mogło być tak ważne jak dla innego największe hobby np. jazda na rowerze, rolki, piłka nożna, oglądanie filmów, książki, słuchanie muzyki etc

      strasznie głupie i okrutne to co mu zrobili, tylko i wyłącznie przez własną głupotę!

    •  

      @przemyslany_nick: Nawet narkomanowi nie zabiera się "na już" narkotyków, tylko stopniowo.

    •  

      @przemyslany_nick: I jeszcze to wypieprzenie wszystkich gier, chora sytuacja. Być może trzeba było podjąć drastyczne kroki ale powinni zrobić to z rozwagą, mamy XXI wiek i często gry to nie tylko same gry - mógł mieć jakieś cenne zapisy, przedmioty w grach, farmy złota i inne. Fakt że jeżeli to były jakieś MMO to konto przetrwa ale jeżeli miał mieć jakieś spotkanie, jakiś deal to straconej okazji mu nikt nie zwróci. Jak ktoś ma problem z alkoholem czy fajkami to się nie p%?$!#?a tylko np. sprzedaje znajomym za pół ceny, dodatkowa kasa na terapię, komputer i gry można zablokować czasowo albo oddać jak się dzieciak uspokoi a nie wywalać bez konsultacji i wiedzy co on tam miał w tym cennego. Strata inwestycji to strata czasu i przekonanie że w jednej chwili straciło się kilka lat życia, nawet jeżeli gra głupia. Boli bardziej niż ten brak w danej chwili.

    •  

      @przemyslany_nick: Jejku, ile tu uzaleźnionych ludzi... :)

    •  

      @NeXIcE:
      @lukaslm:
      @wildhoney: też pomyślałem o czasie, jaki mógł spędzić w tych grach. Exp, save'y, kupa czasu stracona. Sam bym się nawet teraz zdenerwował nie na żarty, gdyby mi ktoś stima wyczyścił czy konsolę. Podwójny fail rodzicielski. Dopuścić do uzależnienia u dzieciaka, żeby potem go dobić niszcząc mu doszczętnie jego środowisko. Ojciec powinien dostać bana na piwo, a matka na tv oczywiście ze świadomością perma ;D

    •  

      @przemyslany_nick: Wiesz co, ale nie wydawał bym odgłosów jak jakieś zwierze, no proszę Cię ;)

    •  

      @koniczynek: to była najintensywniejsza reakcja na jaką sobie mógł pozwolić. My mamy cały zestaw innych możliwości (rzut o ścianę czymś cięższym czy ewentualnie listwa na pysk osobie mieszającej w naszych zainteresowaniach ;))

    •  

      @przemyslany_nick: Dobra, w sumie racja.

      Co nie zmienia faktu, że charczy jak miodożer. Ja bym się go bał tak trzymać.

    •  

      @przemyslany_nick: Lub gdyby ktoś przejął nasze konta na Wykopie.

    •  

      Ciekawe jak by ta babeczka zareagowała, gdyby nie dostała za to szoł obiecanych srebrników, dla których sprzedała szczęście i prywatność swojego dziecka :]

      @przemyslany_nick: Przecież pokazali to w telewizorze, to to musi być prawda! A nie żadne srebrniki :P

  •  

    przecież takie dziecko od dawna powinno być na terapii w ośrodku leczenia uzależnień. Jak alkoholikowi zabierzesz alkohol to też jeszcze bardziej go rozjuszy niż mu pomoże.

    •  

      @Dolan: ja tam nie widze problemu. Niech p?$@%#!a przy truskawkach i zarabia na prąd a wtedy po pracy wieczorem może siedzieć do samego rana przed tym komputerem..

    •  

      @anas_lex: ja płacę za prąd i za neta w domu a i tak średnio mogę siedzieć :<

    •  

      @Wandsbeker: oceny popraw to może Ci pozwolą na dłużej ;)

    •  

      @anas_lex: Ja bym się nie chwalił byciem opiekunem Basa, to przyznanie się do bycia stuprocentowym przegrywem

    •  

      @anas_lex: No to ja wyszedłem na przegrywa, proszę o minusy

    •  

      @Dolan: ja to bym nawet do egzorcysty z nim poszedł

    •  

      @Dolan: właśnie. Powinni mu znaleźć inne zajęcia niż komputer, a nie nagle zabrali najlepszą formę rozrywki i co on ma robić jak nie był nauczony różnych aktywności.

    •  

      @Dolan: <coolstory alt="o uzależnieniu od gier komputerowych, moja historia">
      Jak zacząłem chodzić do 3 klasy podstawówki, rodzice zainstalowali dostęp do internetu. Pierwsze co - oczywiście gierki, a po pewnym czasie MMO. Niestety natrafiłem na grę o nazwie "Silkroad". Gra jakoś niedawno powstała, ale niesamowicie mnie wciągnęła. W roku jej wydania to był naprawdę szał(obecnie z tego co wiem gra prawie już umarła). Na początku sobie pogrywałem, cieszyłem się lvl'ami, grałem kilka godzin dziennie i miałem czas na naukę/ obowiązki domowe. Jako że u mnie w domu była zasada chodzenia spać o 20, rezygnowałem z wszystkiego co tylko zabierało mi czas, na rzecz "Silka". Koniec końców, grałem całymi dniami, oceny w szkole i tak były dobre, bo to w końcu podstawówka. Maniaczyłem przez 3,4,5 i 6 klasę. Później jeszcze w 1 gimnazjum a skończyłem w 2 klasie. Uzależniłem się do tego poziomu, że gdy idąc karawaną(zarabianie hajsu przewożąc towary z miasta do miasta) i dostałem DC(wyrzuciło mnie z gry, ze względu na zbyt duży ping/przerwane połączenie z internetem - wioska, kiepska radiówka) potrafiłem rozpłakać się i kilka razy uderzyć z całej siły, pięścią w stojące obok łóżko(piętrowe) tak, że powstawały ślady po kostkach. Raz wybiłem sobie nadgarstek, biłem głową w ścianę, ryczałem, telepało mną. Nie żartuję, to była masakra. Wracając ze szkoły od razu do komputera, wpadłem w anemię. Rodzice przez cały czas kazali mi jeść itd. ale ja się zapierałem jak cholera. Czasem ograniczali mi dostęp do komputera, ale wtedy nie mogłem znaleźć sobie miejsca i kombinowałem jak przysiąść i zagrać. Mówiłem, że muszę coś znaleźć w internecie do szkoły albo jakieś słówka w encyklopedii(encyklopedia komputerowa, kupiona na płytach CD, do dziś leży na półce - "Encyklopedia 2003").
      Wszystko to doprowadziło mnie do takiej paranoi, że gdy za dnia nie poszło mi w grze, często zdychałem czy nie nafarmiłem wystarczająco skill pointów albo widziałem, że ktoś jest lepszy, to w nocy miałem zajebiste koszmary i darłem ryja przez sen. Naprawdę takich koszmarów nie życzę nikomu, bo do dziś jak sobie przypominam je to ogarnia mnie tak zajebista pustka i żal, że łzy same cisną się na oczy. Co noc zrywałem swoim krzykiem z łóżka rodziców i brata. Brat bardziej ogarnięty w kompach, który wiedział w co gram, powiedział rodzicom i zabraniali mi włączać tę grę. Ale czy słowa zadziałały? No właśnie. Jak rodzic przychodził do pokoju to alt+tab, albo granie na małym okienku, żeby można było zakryć czymkolwiek, a gdy przyłapali to mówiłem coś w stylu "obiecałem koledze pomóc chwilkę" itd.
      Jak mi udało się wyrwać z nałogu? Jednym z czynników było to, że skończyła mi się kasa ;] W Silku istnieje coś takiego jak "Item mall". Można tam kupić premiumy, "rączki" które pomagają w farmieniu SP i inne gówno. Oczywiście, żeby być najlepszym wydawałem cały hajs jaki miałem. Całe oszczędności ze skarbonki, kasa na urodziny i inne okazje szła na grę. Pomagałem sąsiadowi i dostałem kasę? Oczywiście kasa szła na Item mall, albo złoto(przez allegro). Wtopiłem w tę p%?@@$?oną grę jakieś 3000 złotych przez te wszystkie lata, później zaczęło mi nie starczać. Pożyczyłem od brata, kuzyna, później nie chcieli już dawać a rodziców bałem się pytać, bo wiedziałem, że odetną mi dostęp do kompa. Na dodatek zaczęło mi bić na łeb, bo chciałem poznać inne buildy(kombinacje drzewek postaci). Po tylu latach gdy miałem kilka naprawdę dobrych charów(postaci), chciałem się wymienić na inny. Jako, że byłem gnojem to cwaniak mnie wyruchał. Konto z bdb postacią, dobrym equ i 500silków(punkty do item malla) poszło się j@%?ć. Dałem passy gościowi który nie dał mi swoich i konto poszło w p#$@ Dostałem depresję i obgryzałem paznokcie i miałem inne obsesje(takie jak mruganie oczami tysiąc razy na minutę). Później do dziś nie wiem jak zhakowano mi wszystkie postacie. Miałem 2 konta, po 4 postacie na każdym + kilkanaście kont z jakimiś gównianymi postaciami. Hasła do żadnego nie pasowały(o ile dobrze pamiętam tylko jedno było z niezmienionym hasłem, ale opróżnione z golda i itemków - bo była tam 1 lvl'owa postać do stallowania(handlowania przedmiotami/sklep)).
      Wtedy to była porażka, to co się ze mną działo przekraczało wszystkie granice. O ile wcześniej darłem mordę raz w nocy i po przebudzeniu i uśnięciu było ok, to wtedy przez ponad tydzień darłem ryj kilka razy, płakałem, tworzyłem nowe konta, ale gdy widziałem lvl w granicach 20, podczas gdy wcześniej miałem max.(90) to znowu łzy zalewały mi twarz. Kupiłem kilka kont, wyfarmionych, pograłem trochę, ale nie miałem już ochoty. Sam po kilku tygodniach się zniechęciłem i te konta do dziś dzień leżą(chyba że Joymax je skasował, bo słyszałem, że jak ktoś miał 2 lata nieobecności to usuwali konta). Na te kupne wydałem jakieś 500zł i odpuściłem sobie... Dziś żałuję jak k#??ysyn, bo za ten hajs miałbym wyrąbanego laptopa :< Zauważyłem też co się ze mną dzieje po tylu latach i sam ograniczałem sobie dostęp do gry, aż w końcu przestałem w nią grać.

    •  

      @Butler: Tzn grałem, ale kilka razy w tygodniu, później kiedy mi się zachciało, ale dalej potrafiłem przesiedzieć cały dzień. Niestety w trakcie samoleczenia kumpel wyskoczył z grą "Cabal". I co? I obsesja na jej punkcie, k#!%iałem tak że wbiłem 101lvl podczas gdy ziomek dopiero 50, a to on mi ją pokazał. Historia podobna jak z SIlkroadem, trochę kasy wywaliłem, ale nie dużo(ze 200zł). Później ostatnia gra - Last Chaos też wydałem kasę, ale tu na złoto. Bodajże nie więcej jak 150zł, bo nie miałem więcej.
      Z tego gówna pomógł mi wyjść m.in mój brat, który cisnął mnie z każdej strony żebym przestał. Wigilia, wszyscy siedzą i rozmawiają po kolacji, a ja już po szybkim zjedzeniu siedzę przy kompie i zbieram p%@%$%!one skarpetki w Cabalu, bo zrobili jakiś event...
      Każde "jeszcze kilka skarpetek/ kilka % expa" przeradzało się w kilka godzin.
      Jakoś suma sumarum udało mi się wyjść, ale to co stało się w mojej głowie nie cofnęło się. Kilka miechów temu dopadłem World of Tanks i znowu zacząłem maniaczyć. Grałem całymi dniami, w weekend spałem po 2h, bo trzeba grać, trzeba dobrze się skupić, wypić kolejną kawę żeby nałapać sporo expa bo jest x2(codziennie 1 rozgrywka - exp x2), a o tym co się działo gdy były eventy x3 i x5 nie wspomnę. Na szczęście trwało to ze 3 tygodnie i później wróciłem do rzeczywistości. Grałem co kilka dni aż w końcu odinstalowałem to gówno. Jak wychodzą jakieś nowe tytuły nawet ich nie ściągam, bo wiem co się dzieje. NFS: Undercover odszedłem bodajże 3 razy od kompa zanim go przeszedłem, podobnie było z Sprinter Cell: Conviction. Muszę niestety stawiać stanowcze NIE, dla gier.
      O tym jak w czasie uzależnienia(głównie od SIlkroada), byłem aspołeczy nawet nie będę wspominal bo łatwo sobie wyobrazić.
      Wracając jeszcze do spania - do 1 technikum darłem mordę w nocy co kilka tygodni mając koszmary, ale sam nie wiem czemu, bo już nie grałem. Całkowity azyl od gier. Czasem w 2 też mi się zdarzyło, nie mam pojęcia skąd - pewnie efekty porycia bani za łebka.
      Teraz mi się przypomniało do posta wyżej - potrafiłem nastawić budzik i wstawać w środku nocy by włączyć grę, bo w nocy grało mało ludzi a pojawiały się uniki(unikatowe potwory), z których było dużo dropa(itemków i golda) i sława za zabicie ;]
      </coolstory>
      PS. Wszystko to prawda, niestety, k#!%a ;/

      TL:DR - Uzależnienie od gier nie jest śmieszne. Jest tak samo zajebiście poważne jak każde inne uzależnienie - szczególnie w młodym wieku...
      Mnie też rodzice chcieli zabrać do psychologa/psychiatry bo odwalałem niesamowite cyrki, głównie gdy mi coś w grze nie poszło, ale bali się, że jak nasram sobie w papiery, to później będę miał problemy(przyszłość,praca,szkoły) itd. no i oni narażą się na wstyd wśród znajomych/sąsiadów/rodziny...

    •  

      @Butler: A myślałem, że to ja dużo gram. Ogólnie na wszystkie gry MMO wydałem ok. 5 - 10zł, bo zwyczajnie szkoda mi kasy na gry :F

    •  

      @CrossX: Teraz i mi szkoda, ale gdy jesteś uzależniony nie myślisz o tym. Najważniejszym jest być najlepszym w grze, dawać z siebie wszystko, mieć wypasioną postać itd.

    •  

      @Butler: Gdybyś ten czas i energię którą straciłeś na gry włożył w coś bardziej ambitnego to pewnie miałbyś jakieś konkretne umiejętności i trzepał spory hajs z tego :]
      Uzależnienie od kompa najlepiej leczyć całkowitym długotrwałym "PC celibatem" :]

    •  

      @Butler: Widzę,że mi mało brakowało do takiego uzależniania ;). Mnie tak dopadł Lineage 2 w czasach gimnazjum. Podobnie jak u Ciebie plan dnia wyglądał tylko tak Szkoła -> Lineage 2 -> Sen -> Lineage 2 przed szkołą bo przecież zdążę -> Szkoła itd. A w wakacje to już przesadzałem... fajna pogoda, wszyscy jadą nad wodę, kuzyn mnie codziennie wyciąga żeby gdzieś wyjść, a ja nie, wolę grać. Raz nawet siedziałem ponad 60h bez niepotrzebnego odchodzenia od komputera, tylko po jedzenie i do łazienki odchodziłem. Szkoda czasu na sen. Ale po tych 60h najpierw zacząłem mieć omamy słuchowe a potem przewidzenia i lekkie paranoje. Wtedy się troche wystraszyłem, odpuściłem i poszedłem spać. Spałem ponad dobę. Do dzisiaj jestem w szoku że przez prawie 3 dni rodzicie się nie zorientowali że nie śpię :) Ale przyznaję, że trochę ich oszukiwałem. Jak sprawdzali wieczorem czy śpię to leżałem w łóżku, Lineage 2 włączony, monitor wyłączony, a komputer chodzi "bo coś się ściąga". A jak o 6 rano mnie przyłapali przed kompem po nieprzespanej nocy to się tłumaczyłem że wcześniej wstałem.
      Coś z tego uzależnienia zostało do dzisiaj, jednak bardziej się ono ukierunkowało w stronę internetu. Np. teraz zamiast spać o 3:30 to siedzę przy laptopie. Najlepsze, że kompletnie nie wiem po co.

    •  

      @Butler: Długie ale przeczytałem:p Kurcze myślałem, że to zawsze takie głupie gadanie było jak czytałem/słuchałem o uzależnieniu od gier. Rodzice to mi mówią, że jestem uzależniony ale przy tobie to ja harcerzyk jestem :) W czasach gimnazjum i liceum dużo pogrywałem w Q3 i Warcrafta 3 przez neta..ale najgorszą rzeczą jaką zrobiłem żeby sobie pograć to udawanie przez tydzień, że jestem chory:D Tak to grałem po 2-3 h dziennie...a czasem nawet i w ogóle ale rodzice i tak cisnęli, że jestem uzależniony.

      Ostatnio dołapałem Lord of the rings online - pierwsze MMO w moim życiu - wpakowałem z nią może już z 200 zł albo 250 po to aby wykupywać nowe tereny na których można robić questy ALE nie zdarzyło mi się przekładać tą grę nad pracę/dziewczynę! Pogram czasem cały dzień(np. dzisiaj będę miał taką okazję...w końcu spokój od kobiety:P) ale mam i 3-4 dniowe przerwy - no dobra wchodzę na 5 minut żeby odebrać prezent od hobbitów...:D

      Przerąbane mieć tak jak ty szczerze mówiąc. Nawet normalnie w grę pograć nie możesz bo od razu siedzisz całymi dniami żeby przejść tylko...tak z ciekawości, czerpiesz jeszcze jakąś radość z grania czy to po prostu mus jest jak u alkoholików/ćpunów?

    •  

      @Scandalous: Długie, bo starałem się jak najbardziej przybliżyć moją "przygodę" i jakby nie było to opis ~6lat "życia".
      Hmm na początku radość z grania jest. Ostatnie tytuły, które przechodziłem to: Battlefield 3, Dead Island, Torchlight 2, Warhammer 40000, NFS:Undercover, Assasin 2, LOTR, Dragon Age(oba), COD: BO, Resident Evil 5, no i WoT na początku dawały przyjemność. To znaczy latałem spokojnie po mapce, poznawałem nowe czołgi,ekwipunki itd., ale tak po godzinie, dwóch biegania i expienia wkręcałem się tak, że nie liczyły się dialogi, fabuła ani nic innego oprócz lvlowania. Robiłem questy, biłem wszystko co stało na drodze by być coraz lepszym i lepszym. Śmierć postaci to spore zdenerwowanie, a każdy lepszy itemek to jak Grall. Powyższe gry to średnio 1-2 dni i zrobione(no chyba że tak jak w Dragon Age i LOTR jest sporo buildów postaci, to trochę więcej, bo oczywiście trzeba narobić postaci i ich spróbować...). Bieganie po mapie z miasta do miasta jest wkurzające i klikam milion razy na mapkę tak jakby postać miała biec szybciej, żebym mógł kontynuować 'przechodzenie' gry.

      TL:DR - Chwila zabawy i przyjemności jest, ale niestety reszta straconego czasu i nerwów nie jest tego warta. Odpalam grę i jak widzę że są jakieś achievmenty/goale/cele to muszę je osiągnąć i nic się nie liczy. Ogólnie lipa, a z drugiej strony świadomość tego to się ze mną dzieje gdy gram i ile czasu tracę, pozwala mi trzymać się od gier stosunkowo daleko, choć nie zawsze się udaje. Albo ktoś zachęci do gry, albo napalę się oglądając jakieś screen shoty/gameplaye i muszę ściągnąć i zeżreć.

    •  

      @Butler: Jak zaczęła się dyskusja, to i ja opowiem swoją historię. Ogólnie pierwszą grą MMO był wielokrotnie przez wszystkich wyśmiewany Metin2. Zacząłem w 5 klasie, grałem 5-8 godz. dziennie. Moja matula pracowała w restauracji od 12-23 więc nie miała kontroli nad moim graniem. Tata mieszkał w drugim domu, żeby nikt go nie ograbił. Ja młody sam siedziałem w domu i twardo klepałem w klawiaturę. W szkole wciągnąłem do gry przyjaciela. Trwało to 4 lata. Co dzień w drodze do budy rozmowa kto co w nocy "wydropił", jaki razem biznes zrobimy, ogólnie cała dyskusja skupiona na grze, rodzice nie mieli nade mną kontroli odnośnie tego ile gram.

      Wszystko trwało do drugiej gim, w której ostatecznie sprzedałem swoją postać za którą zainkasowałem 1300zł, co było i tak stosunkowo niską ceną. Kasa poszła na mp4 + słuchawki, a resztę mama zabrała mi na nowe spodnie i bluzę. Byłem nieziemsko zadowolony z samego siebie. Zacząłem grać jeszcze w między czasie w CSa. Ogólnie bywały dni podczas wakacji, że przesiedziałem od 9 do 22 przy komputerze.

      W 6 klasie bodajże pojechałem na obóz sportowy. Wytrzymałem trzy dni dzwoniąc do rodziców, że źle się czuję i nie mogę biegać codziennie rano. Koniec końców, jak tylko wróciłem do domu od razu zasiadłem przed monitor.

      Nie przeciągając. Każdy nałóg to cholerne świństwo, dzisiaj też pogrywam czasami, ale jest to znikome w porównaniu z tym co było kiedyś. Cały swój okres dorastania przesiedziałbym przed komputerem gdyby nie moi koledzy, którzy niekiedy siłą wyciągali mnie na dwór. Ogólnie rzecz biorąc potrafiłem wrócić w piątek ze szkoły i cały weekend grać. Dopiero w niedziele wchodziłem na Epulsa (taki dawny fejsbuk, dla młodzieży), żeby zobaczyć jakąś znajomą twarz, bo czułem się sam jak palec, choć sam nie chciałem mieć z nikim kontaktu.

      Jednym zdaniem - j@@#na sprawa, troszkę mi żal młodego.

  •  

    Bordowa bluza. Przypadek?

  •  

    O k#%!a... diabeł :D

  •  

    Wychowanie bezstresowe :)

    pokaż spoiler ale bym mu p!@@?@$ spuścił, a komputer za okno

    •  

      @silent_digger: ja bym do takiej sytuacji jak na filmiku po prostu nie dopuścił. Ale twoje rozwiązanie też może zadziałać.

    •  

      @silent_digger: pewnie gdyby siedział całymi dniami z nosem w książkach to już byłby cacy synalek. A może poświęcał całą młodość na nauce, bo przecież wykształcenie jest najważniejsze by zdobyć dobrą pracę i stabilizację w życiu.

    •  

      @silent_digger: kiedyś zostanie najbardziej bordowy z bordowych

    •  

      @bledzioch: 12-13 lat temu za takie zachowanie od ojca dostał bym tak po dupsku, że nie siadł bym więcej komfortowo przed komputerem, i nikt mi nie powie, że to by nie było najlepsze rozwiązanie. Ja jak byłem w wieku tego szczyla to po prostu miałem ograniczone granie do godziny dziennie czy jakoś w ten deseń i wszystko było ok.

    •  

      @szymon_jude: możesz już współczuć mojej 4 letniej córce :)

    •  

      @silent_digger: Karzesz dziecko za własne błędy? Przykre...

    •  

      @namthar: rany, nie wyczuwasz ironii?

      @winnux: niebardzo

    •  

      2:50 bardziej trzeba egzorcysty niż pasem w dupę, chociaż myślę, że kombinacja obu sprawdzi się doskonale :)

    •  

      Wychowanie bezstresowe :)

      ale bym mu p%!!!$# spuścił, a komputer za okno

      @silent_digger: A wykop to byś u sąsiada potem przeglądał.

    •  

      @fakenszit: a jak myślisz dlaczego jest uzależniony od grania? Rodzice pewnie , gdy chcieli mieć spokój to na p#!!#?% mówili: 'idź pograj w se coś" , a teraz się dziwią, że jest uzależniony. Nie rozumiem, dlaczego bicie w Polsce jest tak popierane i standardowe teksty : "mi rodzice czasami przylali i wyrosłem na normalnego człowieka" - a prawda jest taka, że swoje dzieci też będziesz bił bo nie będziesz potrafił znaleźć innego rozwiązania. Moim zdaniem jest to objaw patologi, czasami niektórzy są trudniejsi w wychowaniu i dużo rozrabiają, ale gdyby rodzice wykazali trochę zainteresowania i zapisali takie dziecko na jakieś dodatkowe zajęcia (karate, basen, piłka...), to dziecko nie miałoby tyle sił, aby im uprzykrzać życie.

    •  

      @silent_digger: Eeeeej! A co winny komputer? Młodego za okno, a komputer przenieść do siebie. Jedno z dwojga da się uratować (i nie mówię o przeżartym mózgu gnoja)

    •  

      ale bym mu p%!!!?% spuścił

      @silent_digger: ale najpierw odrób lekcje na poniedziałek.

    •  

      @silent_digger: jakiej ironii? jeśli tak wychowałbyś dziecko sam powinieneś sobie p@$?@#% spuścić. Nie rozumiem jak można do takiego stanu doprowadzić dziecko i jeszcze mieć pretensje do dziecka.

    •  

      @TurTuru: Z pewnością w tym co mówisz coś jest, tylko k##?a, znam paru takich debili (a nawet więcej niż paru) ,że aby naprostować to towarzystwo to profesjonalny psycholog nie starczy. Akurat jeden debil to się sam wyeliminował. Co zarobił to ćpał i całe życie na utrzymaniu rodziców. Matka i Ojciec za miękką rękę mieli bo to najmłodszy (miał chyba dwójkę rodzeństwa) i nigdy mu dobrze nie j!%#li. Gostek takie akcje odwalał ,że żadnych znajomych już nie miał. W końcu się powiesił :)

      Ale to rzadki przypadek, większość patologi co znałem z podstawówki czy gimnazjum albo się naprostowała i poszła do roboty po zawodówce albo mniej więcej w tym samym okresie wylądowała w więzieniu. (i ew. już powychodziła. Jest paru debili co się szczyci tym że za kratami byli ;-) )

      Ot taki folklor, ale pewne rzeczy mimo wszystko z domu się wynosi.

    •  

      @TurTuru: zgadzam się z Tobą w pełni, po prostu na wykopie często mylą bezstresowe wychowanie z olewaniem obowiązków rodzica. A to dwie zupełnie różne rzeczy. Można dziecka nie bić, a tłumaczyć mu co jest złe, a co dobre. Ale trzeba to zacząć odpowiednio wcześnie. Cała tajemnica tkwi nie w pasie, ale w tym ile oleju w głowie mają tata i mama.

    •  

      @TurTuru: mów co chcesz ale sporadyczna reprymenda fizyczna jest nie zastąpiona , niech gówniarz coś specjalnie rozpieprzy i mu powiesz ze źle zrobił ? on o tym wie tylko nie ma do ciebie respektu , jak mu jebniesz pasem raz na jakiś czas za taki wybryk to będzie wiedział co go za to czeka i dwa razy się zastanowi .

    •  

      @lgosk: Strach niekoniecznie idzie w parze z respektem, będzie się ciebie bał do momentu, aż nie wyrośnie, a wtedy ty poczujesz strach.
      Jak dzieciak ma mieć do ciebie szacunek jak ty już go określasz mianem gówniarza i już planujesz mu 'jebnąć'.

    •  

      @Ksebki: Tobie brakuje już tylko 15 oczek :)

    •  

      @TurTuru: strach nie idze w parze z respektem ? większość ludzi respektuje prawo właśnie dlatego że boi się konsekwencji , co innego by ich powstrzymywało od rabowania jeśli nie poszli by za to do więzienia ?

    •  

      @lgosk: Czyli chcesz mi powiedzieć, że nie jesteś mordercą i złodziejem tylko dlatego, że boisz się pójść do więzienia?

    •  

      @TurTuru: nie , ale myślisz że nie ma takich osób ?

    •  

      @lgosk: Pewnie jest ich dużo, ale na pewno nie jest to "większość', zresztą nie ważne, mamy odmienne zdania na ten temat, nie sądzę abyśmy w tej dyskusji doszli do jakiegoś porozumienia, więc póki co proponuję to zakończyć, szkoda naszego czasu.

    •  

      @TurTuru: niech tak się stanie

    •  

      @s...........r: yyyyyyyyyyyyy, rozumiem

  •  

    Masakra. Teraz to straszny dobrobyt jest. Ja pamiętam jak musiałem przez miesiąc ciułać kieszonkowe, żeby sobie kilka godzin (w miesiącu) na salonie gry pograć (najpierw automaty a potem konsole). Jak nie miałem kasy to grałem z kolegami z podwórka w piłkę, kosza czy prowizorowany baseball. Chodziłem na rower albo na deskę. A teraz gimbazę granie nic nie kosztuje więc się uzależniają. Jak będę miał dzieci to komputer dostaną dopiero w wieku 13 lat. Czyli po tym jaki ich świadomość się już ukształtuje.

  •  

    Logika rodziców:
    1. Daj komputer
    2. Nie zajmuj się dzieckiem, jest komputer
    3. Patrz, jak dziecko się uzależnia i dla świętego spokoju nic nie rób
    4. Nagle z dnia na dzień zabierz dziecku komputer, gdy problem już urośnie
    5. Brawo, teraz masz dziecko nie do opanowania

  •  

    po założeniu kontroli rodzicielskiej z dziennym limitem czasowym i usunięciu wszystkich gier wideo z komputera przez jego matkę.
    A nie lepiej założyć limit czasowy i go stopniowo zmniejszać zamiast od razu pozbawić dziecko wszystkiego czym się zajmowało.
    To tak jakby bordowemu dać perma bez ostrzeżenia i się dziwić że zboże zalewa wykop

  •  

    To co się p$$?!?%a od 2:30 to nawet się twórcom Egzorcysty nie śniło.

  •  

    Spoko, za 2 dni będzie grzeczny, przytuli mamę i pomacha na pożegnanie odjeżdżającej ekipie filmowej...

  •  

    Ten filmik jest przecież starszy od internetu.

  •  

    skrzeczy jak pterodaktyl

  •  

    A czego się spodziewali? Gdyby jakiemuś uzależnionemu chłopakowi ktoś usunął konto w WoW, na którym ma postacie z 60 lvl to też dostałby szału.

  •  

    LOL, to tam mają komputery? o.O

  •  

    Kiedyś rodzice dali mi bana na PC, bo robiłem wg. nich bezsensowne rzeczy ->pisanie programów w C+asm. Na dodatek cały mój dorobek wysłali do /dev/null wyrzucając dyskietki i oddając komputer do fachowca, by sformatował dysk i zainstalował na świeżo Win95. Bolało mnie to, jak <cenzura wycięła najciekawsze> i nawet wykopowa maść na ból d..y nic by nie dała.

    Pewnie polecą minusy za komentarz, ale co tam.

  •  

    Najpierw mamusia kupuje mu komputer, gry, przez kilka/kilkanaście lat olewa dzieciaka, on cały czas spędza przy komputerze, a potem wielki lament, że dziecko uzależnione. I pretensje oczywiście do dziecka, wylewanie swoich frustracji na dziecku, pokazywanie dziecka w TV.

    Fuck logic.

  •  

    tak sie koncza bledy wychowawcze rodzicow

  •  

    Miota nim jak szatan!

  •  

    Jakby matka była inteligentna to by wykorzystała uzależnienie od gier dla dobra syna. Na jej miejscu posłałbym go na kurs programowania/grafiki komputerowej/projektowania poziomów do gier i dostęp do grania uzależnił od postępów w nauce.

    Ciekawe jakby się zachowywała matka i ci co ją popierają, jakby ktoś im dał bana na alkohol.

  •  

    Tak się zachowuje Bordo po stracie komputera ;>

    -Mamo jeszcze jeden wykop

  •  

    Matka już ma garba od upominania.

  •  

    Ja bym się spytał, co się u niego w domu dzieje, że musiał uciec w gry. Pewnie, najpierw dajcie mu komputer, pokażcie fajniejszy świat, niż ma dookoła, potem mu zablokujcie i otoczcie kamerami. Idealny przepis na "Uzależnione, biedne dziecko" i zue gry komputerowe.

  •  

    to nie jest uzaleznienie, kazdy z nas tak mial. przesadzaja ci przeciwnicy komputerow

  •  

    Kto daje i zabiera ten się w piekle poniewiera

  •  

    O zesz, koncowa scena jak z TWD gubernatora z córką

  •  

    2:27
    Siostro, 2000 mg pavulonu! szybko bo się wyrywa!

  •  

    Superniania już leci z dobrą radą i wesołymi gwiazdkami za każdy dzień bez komputera.

  •  

    Czy mi się wydaje, czy te dziecko gra w "Worda", "Google" i "Pulpit"?

  •  

    Końcowe sceny jak z "egzorcysty"

  •  

    @Sudokuu: Czy nikomu nie żal tego dzieciaka? Uzależniony jak heroinista, biedaczysko nawet nie wie co się z nim dzieje. Wygląda jak zarzynany prosiak i pewnie tak się czuje. Mam nadzieję, że go wyleczą.

    --
    Wyslane z Wykoparki dla Androida

  •  

    Co mówi od 1:45? Bo minę robi genialną.

  •  

    paszła ty nah$$ ;d

  •  

    Heheszky

    pokaż spoiler pewnie zrobiłbym to samo

  •  

    Tu już tylko egzorcysta potrzebny

  •  

    Przynajmniej nie pije i za spódniczkami nie lata. Rodzice nigdy nie doceniają niczego...

  •  

    Końcowa scena lepsza niż w nie jednym filmie o egzorcyzmach ;)

  •  

    pokaż spoiler w sumie to też bym był k#@#iony gdyby ktoś mi usunął wszystkie gry :/

  •  

    Ktoś wie co on mówi do matki, że mu aż klawiaturę wywaliła na podłogę?

  •  

    Przed kamerami ojciec go przytulił i uspokajał, bez kamery pewnie solidny p!##?!# dostał.

  •  

    dzieciak wyglada jakby poza kamerami dostal karnego gonga pod ktoregos rodzica.
    poza tym wydaje mi sie może, ale to cos w rodzaju "dlaczego ja" czy innych pamiernikow z wakacji...
    co nie zmienia faktu, ze kawalek kiedy mlody nazwal matke "szljucha" i zyczyl jej smierci byl ostry :)

  •  

    Wścieklizna... trzeba uśpić.

  •  

    w pewnej chwili myślałem, że mu Alien wyskoczy z brzucha

  •  

    W sumie to nie ma się czemu dziwić, jeśli odebrano mu to, co dla niego było najważniejsze w życiu. A to już wina rodziców, że do tego dopuścili.

  •  

    Nie uzalezniony, tylko rozbuchany i rozwydrzony gówniarz.

  •  

    Dobrze że kiedyś na Amigę nie było programów do kontroli rodzicielskiej :> ...co nie zmienia faktu że matka przywalała się do mojej każdej nowej gry. A powiedzieć jej że idę na automaty z kolegami skutkowało szlabanem na tv...

  •  

    Zabrać komputer, p%#@$!%ić małemu potem matce i podpalić dom. Sprawa rozwiązana.

  •  

    2:20: Normalnie jakby go ze skóry obdzierali... albo udaje Slayera

  •  

    Krzyczy jak goblin.

  •  

    Serio? Nie widzieliscie tego?

  •  

    Teraz zostanie ćpunem i złodziejem. Przecież jakby miał normalne towarzystwo to nie musiałby noł lajfić przy kompie.

  •  

    Jak opętany się zachowywał.

  •  

    Wydaje dzwięki na końcu jak Anelise Michele

  •  

    tu by sie przydał egozrcysta ....łaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

  •  

    Zachowuje się jak opętany - jak widać z człowieka da się zrobić bezrozumne bydle.

  •  

    to lepiej niech już ćpie

  •  

    Dobrze że przynajmniej go matka mówić nauczyła...

  •  

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    Tak sobie wyobrazam przeciętnego gracza lola

  •  

    Gdyby ktoś usunął mi zapisy z Mass Effect gdy go przechodziłem zachowywałbym się jeszcze gorzej...

  •  

    on jest opetany!!!

  •  

    Saszka powinien być ewidentnie bity - pasem !

  •  

    Trzeba było grać w MMORPG..

  •  

    Niet ! Nieeet! :D :D :D

  •  

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    A mógł krzesłem j#$@ć.

  •  

    wyglada jak egzorcyzmy

  •  

    Co do końcówki - tu trzeba egzorcysty :) Myślałem, że zaraz zacznie kręcić głową wokoło szyi...

  •  

    Uuuu, gruuubo, gimbus się wkurzył.
    :D

  •  

    efekty "bezstresowego" wychowania ;p tydzień u mojego dziadka, i wróciłoby normalne dziecko. Nie no naprawdę nie mówię o katowaniu dzieciaka ale jakby tak dostał 2 razy pasem i posiedział pół dnia w kącie to na następny dzień o kompa nawet by nie zapytał.

    •  

      @Efeljot: rozumiem, ze w domu jak sie zapytales o jedzenie bo byles glodny to ojciec ci p%%#?%%il z piesci 20 razy w glupi ryj i juz wiecej niczego w zyciu jadles?

    •  

      @corinarh: Po pierwsze ten dzieciak nie pyta raczej o jedzenie co ? ;> Po drugie polecam czytanie ze zrozumieniem. Nie wiem czym dla Ciebie jest katowanie ale "p$%$?#?enie komuś z pięści 20 razy w ryj" ja osobiście zaliczam do tej kategorii. Po trzecie gdy byłem w wieku tego dzieciaka i pewnego razu mój ojciec usłyszał jak przeklinam to i po dupie dostałem. Jakoś nic mi się nie stało, a nauczka była i za złe tego nie mam.

  •  

    Spuścić p@$!@!! raz, drugi, trzeci i się nauczy.
    Pewnie jeszcze ma ADHD.

  •  

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    Dostałby w dupę a potem jeszcze raz...

  •  

    miota nim jak szatan !

  •  

    Jeśli dziecko jest nołlajfem to najpewniej ma socjopatycznych rodziców.

  •  

    Szybko bym temu bachorowi skrócił męki.

    Ale to oczywiście wina rodziców.

  •  

    Nie czytałam komentarzy, ale jeszcze w słuchawkach mam wycie dziecka.
    Wykluł się taki z jajka? Kto kupuje dziecku sprzęt na którym się sam nie zna?
    Założę się, że rodzice kupili komputer dla "internetów"...
    Następna mami zaskoczona, jak ta, 13-latki pijanej...
    Jak ktoś darł by mi się ostentacyjnie nad głową: "wyłącz komputer", jeśli mam ważną sprawę ( życie ucieka, albo ważny dialog), a zapis gry zapisałam godzinę wcześniej, to będąc dorosłą osobą odpowiem w kilku słowach. Dziecko nie wiedząc że z rodzicem można rozmawiać,...wariuje.
    Napisałam tak, by zrozumiał ten, kto nie wie co to Lvl.
    Szkoda mi tego dzieciaka, rodzice nie pokazali mu że świat jest ciekawy...

  •  

    To jest już choroba, leczyć tylko paskiem i okładami z książek.

  •  

    przecież to polak jest, w 2;24 mówi po polsku "ueeeeeeee ueeeeee ueeeeeeeee" nie poznajecie rodaka?

  •  

    Na miejscu tej matki pierd$%^&*()% go tym kompem i dołożył jeszcze klawiaturą.

  •  

    gier wideo? wideo podłączone do komputera?

  •  

    p$$!#?!ił bym mu i by sie uspokoił , gówniarz jeden - terroryzować dom będzie ...

    •  

      @WachuPL: wspolczuje twoim dzieciom

    •  

      @patricko: Akurat mój Syn nie dostał nigdy nawet klapsa, ale gdy widze cos takiego to mi żyłka pęka....

    •  

      @WachuPL: co nie zmienia faktu ze wspolczuje twoim biednym skrzywdzonym dzieciom

    •  

      @patricko: a po czym wnosisz ze są biedne i skrzywdzone ?

    •  

      @WachuPL: po twoim komentarzu ktory ilustruje przejrzyjscie twoje podejscie do dzieci. nie znam czlowieka ktory by powiedzial o sobie "jestem zlym rodzicem" a prawda jest taka ze tych zlych jest w cholere wiecej niz dobrych. nie kazdy powinien byc rodzicem, ba, malo kto wspoleczesnie powinien. ty ewidentnie nie bo swoim komentarzem dales znak ze masz j$?$ne w glowie pod katem rodzicielstwa i podejscia do malego czlowieka

    •  

      @patricko: Podejście mam zdrowe, mój Syn okazuje mi szacunek i otrzymuje to samo z mojej strony, od dziecka był przyzwyczajany do tego że rozmową i normalnym zachowaniem osiągnie więcej niż krzykiem i tupaniem. Raz w życiu podniosłem głos na niego nigdy nie dostał nawet klapsa, a głos musiałem podnieść ponieważ wpadł na świetny pomysł użycia młotka na telewizorze :) (miał wtedy 4lata) nie zdążyłem dojść ten młotek zabrać więc podniosłem głos aby zwrócić jego uwagę i zwolnić troszeczkę. Twoja wypowiedz jest bez sensu, oceniasz mnie po komentarzu który odnosi się do skrajnej sytuacji - rozbestwione dziecko i jego histeria ... Twojego zdania o sobie nie zmienię i nie zależy mi na tym, ale wstrzymaj sie z pochopną oceną

    •  

      @WachuPL: aha moja wypowiedz jest bez sensu pochopna i inne takie...mam nadzieje ze dostatecznie uspokoiles swoje sumienie tym komentarzem

      dodam tylko ze mowienie o sobie samym per mam zdrowe podejscie to glupota.

    •  

      @patricko: Bez sensu było by przejmowanie się opinią obcej osoby ... więc dzięki za pouczenie, spełniłeś swoją misje na dziś - świat stał się lepszy :)

    •  

      @WachuPL: sadzac po tym kogo soba reprezentujesz to pewniekiem przejmujesz sie opinia tylko osob ktore ci słodzą, tym biedniejsze twoje dzieci

    •  

      @patricko: :) dzięki za spostrzeżenie ... obiecuje szybką poprawę .. moja wina, moja wina , moja bardzo wielka wina ...

    •  

      @WachuPL: takze ta żałosna ironia mnie nie dziwi

    •  

      @patricko: mnie twój komentarz również :)

    •  

      @WachuPL:
      @WachuPL: jeśli tak wychowałbyś dziecko lepiej gdybyś sobie sam p%?@@%!ił a najlepiej:

      pokaż spoiler Kill yourself

    •  

      @wojek: przeczytaj całą konwersacje :) i zabieraj głos gdy znasz całą sprawę , jeśli nadmiar literek nie wpływa na twoje zdolności fizjologiczne

    •  

      @patricko:
      @wojek: A gdzie @WachuPL napisał "Gdyby to był mój syn to bym mu wpierdolił?" Nigdzie. Po prostu napisał że by mu p??@%@%ił. Ja też bym mu p??@%@%ił, ale swojego dziecka bym nie uderzył.

    •  

      @eragonn14: naprawde jestes taku glupi czy tylko udajesz?

      jesli na problemy z dzieckiem przychodzi wam na mysli wpieprzyc malemu czlowiekowi to jestescie zwyczjanymi ciotami i tchorzami co to nie umieja rozwiazywac problem inaczej aniezeli pastwiac sie nad wiele slabsza istota. takim p%@@% co widzac dziecko w rozpaczy z problemem chce jedynie je lać to zwykle z wass p%@@% i wasze miejsce jest w ciupie a nie jako ten ktory ma rodzine

Dodany przez:

avatar Sudokuu dołączył
656 wykopali 20 zakopali 29.2 tys. wyświetleń