Powiązane (3)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • Blackbull +8  

    ten uczeń musi pochodzić pewnie z jakiejś małej miejscowości, gdzie jest duży nacisk na religijność. W większych miastach nikogo to nie obchodzi i tak jest dużo ateistów. To jest raczej lekka paranoja, zrezygnuję z religii - zostanę wyklęty i wykluczony społecznie.

    Kreacjonizm na religii to jest ewenement, do tego rzadko kiedy religia jest taka strasznie indoktrynująca. Jeżeli chodzi o mnie, to w podstawówce było to uczenie się modlitw i malowanie obrazków (po prostu zryli mi psychikę tymi malowankami ;) ), w gimnazjum pani gadała bzdury, a wszyscy ją wyśmiewali, była to godzina na spisanie lekcji, podobnie liceum gdzie dodatkowo na religii oglądamy filmy. Nie religijne, rożne filmy, takie zwykłe.

    http://art196kk.psr.org.pl/

    pokaż komentarz
    Blackbull
  • mhopjr +7  

    W czwartek (13 marca)...
    Zaraz, zaraz... przecież 13 marca to był piątek...

    pokaż komentarz
    mhopjr
  • tooommeeek +2  

    Rzadko się zdarza, dwa miesiące pod rząd był piątek 13. A czwartek 13 marca był w zeszłym roku.

    pokaż komentarz
    tooommeeek
  • libertyn_p +7  

    Za każdym razem kiedy czytam takie rzeczy zastanawiam się czy to naprawdę prawda. Chyba żyję w jakiejś lepszej Polsce, bo ja naprawdę mam względny luz, jeśli chodzi o religię w szkole.

    pokaż komentarz
    libertyn_p
  • Tunia +6  

    Ja zrezygnowałem w szkole średniej z uczęszczania na religię, bo była to ostatnia godzina zajęć i dzięki temu mogłem iść na basen i pracować społecznie jako ratownik WOPR. Przyniosłem kartkę od rodziców, później po osiągnięciu pełnoletności sam podpisałem to oświadczenie. Ale najlepsze jest to, że ksiądz gdy przyszedł z wizytą po kolędzie stwierdził że wyrzekłem się wiary, chociaż do kościoła uczęszczałem prawie w każdą niedziele. Rodzina zdziwiła się gdy oznajmił ksiądz, iż nie zostanę pochowany gdy umrę, nie mam co liczyć na udzielenie sakramentu ślubu. Chociaż ten sam ksiądz wcześniej przygotowywał mnie do bierzmowania. W dodatku jeszcze wśród sąsiadów w bloku zostałem obgadany po całości i dowiadywałem się, że jestem bezbożnikiem opętanym przez niewiadomo co itp itd. Od tamtej pory zmieniłem swoje podejście do tej organizacji jaką jest KK

    pokaż komentarz
    Tunia
  • DannyIG +6  

    Alez wy nic nie rozumiecie! Po prostu nie dorosliscie do wiary! :)

    Mala historia:
    W szkole przeskoczylem jeden rok. Gdy zamiast w 3, wyladowalem w klasie 4, dostawalem same piatki z matematyki, przyrody, angielskiego. Na szczescie oswiecila mnie pani katechetka - jak powiedziala nie bylem dosc dorosly, by chodzic na jej lekcje religii. Wrocilem do domu z placzem, ale w dluzszej perspektywie (nie chodze do kosciola, jestem liberalem) najwidoczniej wyszlo mi to na dobre.

    pokaż komentarz
    DannyIG
  • Tichy +4  

    u mnie w lo nikt sie nie sadził do niewierzących, mój dobry kumpel poszedł do księdza i mówi: jestem niewierzący, ale nie chcę robić przykrości moim rodzicom, ksiądz do niego: siedź sobie czytaj, odrabiaj lekcje, nie będę się ciebie czepiał", kumpel się nie nawrócił, ale często sobie z księdzem całkiem przytomnie podyskutowali.. tak było u nas, a chodziłem do lo w czasach aws solidarność, kiedy państwo z kościołem było za pan brat, dziś nie ma porównania, tvn raczkował, a gazeta wyborcza zamiast czerwonej flagi miała w logu znaczek solidarności. ciekawe gdzie ta szkoła jest, w której rekolekcje sa obowiązkowe. chyba że to lo jest społeczne i starzy płaca kapustę, żeby synek się po katolicku wychowywał.

    pokaż komentarz
    Tichy
  • Rapidos +3  

    Dopóki religia będzie miała taką formę jak obecnie, to jest - naucza o jednej słusznej wierze, dopóty powinna być nauczana przy kościołach. Nie mam nic przeciwko religii w szkole, ale religii w formie nauki o religiach, a nie kolejnej formy pozyskiwania wiernych przez kk.

    pokaż komentarz
    Rapidos
  • Murky +2  

    Dużo chłopak pisze, a mało robi. Na co takie wzniosłe frazesy jaki to KK jest bee, podczas gdy samemu większość czasu siedzi skulonym ze strachu niczym potulny baranek i snuje sobie w główce swoje fantazje na temat niesprawiedliwości swiata. Dlaczego dopiero w którejś tam klasie liceum postanowił zabrać głos? Czy jego rodzice wiedza o jego problemie, czy ich reakcji tez sie bal? Choć na mnie też strach przed reakcją otoczenia ma niestety bardzo duży wpływ i nieraz sam wolę przemilczeć niektóre niewygodne kwestie.

    Fajnie ze "Konrad" anonimowo opublikował taki tekst na racjonaliście, ale czy opublikował go również gdzieś w swojej społeczności lokalnej? Nieanonimowy tekst "Konrada" opublikowany gdzieś w jego lokalnym środowisku pewnie więcej by zdziałał niż kolejny z wielu podobnych tekstów w polskim internecie...

    Jesli o mnie chodzi to bardzo lubię i darzę dużym szacunkiem ludzi mających świeże spojrzenie na rzeczywistość. Podziwiam tych, którzy na przekór otoczeniu nie boją się publicznie okazac własnego zdania (oczywiscie jesli nie sa fanatykami w drugą stronę).

    Odwagi nam trzeba, odwagi do wyrażenia własnych poglądów i nie poddaniu się silnej presji społeczeństwa : )

    pokaż komentarz
    Murky
  • sunrrrise +2  

    Śmierdzi mi to fake'em - z jednej strony niby poważny temat (wizja szkoły w państwie teoretycznie świeckim) a z drugiej strasznie infantylny jak na 17, 18 latka sposób pisania i argumentowania.

    Sam mieszkałem w miasteczku, które liczyło sobie 5000 mieszkańców i jakoś nie pamiętam nagonki z powodu moich poglądów, a było to jeszcze w podstawówce. O liceum nie mówię bo chyba musiało by mi paść na mózg by stwierdzić, że jestem ofiarą nagonki katolików.

    pokaż komentarz
    sunrrrise
  • siepaczu +2  

    Większość takich artykułów jest pisanych przez dzieci, inne dzieci w ramach mody, a nie realnych, uargumentowanych przekonań wykopie, bo uzna się za prześladowanych za brak wiary.
    W imie braku wiary, trzeba narzucić brak wiary, tym którym wytyka się narzucanie wiary :) ot i taka mała hipokryzja.

    pokaż komentarz
    siepaczu
  • zima44 +2  

    Najgorzej, że u nas jest tak samo - szkoła na godz. 8.00, potem GODZINNA przerwa (podczas której nie mam co ze sobą zrobić i musze wracać do domu), potem idzie sie na Mszę Św, po której jest kolejna godzinna przerwa (znowu muszę wracać do domu) i potem powrót do szkoły na jakieś religijne filmy.

    A wszystko to pomysł wspaniałego proboszcza, który skarży się na niską frekwencję na Mszy - jednak czytając ten list, może to nie jest pomysł jednego proboszcza, tylko jakaś akcja na wielką skalę?

    Proboszcz sam swoją osobą nie zapewnia wysokiej frekwencji uczniów na rekolekcjach, odradzam spotkanie się z takim człowiekiem jak on.

    pokaż komentarz
    zima44
  • senfen0i -2  

    a Ty zamiast się pouczyć to idziesz do domu, jasne, prosciej sobie komplikować zycie

    pokaż komentarz
    senfen0i
  • Greycat +2  

    Okej, sa ci ktorzy walcza z miejscami, gdzie 'katecheza' jest wciskana na sile.
    A co z dziecmi, ktore nie chodza 'bo to nudy' i wysmiewaja wszystko - a przeciez nie kazda lekcja katechezy to zlo. Sa jednostki ze tak to ujme (tak tak, wiemy co sie dzieje z jednostkami).

    pokaż komentarz
    Greycat
  • stepBYstep +15  

    Taka troche walka z wiatrakami, jeden licealista nie zmieni polskiego systemu oswiaty. W mojej szkole rekolekcje wygladaja bardzo podobnie, lacznie ze sprawdzaniem obecnosci. Nie musza isc wszyscy - zwolnieni sa niekatolicy. Ale jako, ze mam mature za pasem to stokroc wiecej wolalbym ten czas spedzic w domu lub w szkole na zwyczajnych zajeciach fakultatywnych, z ktorych naprawde bym cos wyniosl.

    pokaż komentarz
    stepBYstep
  • kukers -2  

    no, ale ktos cie zmusza aby tam byc ? przynies zwolnienie od rodzicow i z bani. ja swego czasu jak byly rekolekcje w liceum to nie bylem ani razu. a nieobecnosc, gdzie mieli wpisac ?
    w rubryczke z polskim ? :P

    pokaż komentarz
    kukers
  • stepBYstep +7  

    Jakbym od moich rodzicow nie slyszal "Jak to!? Nie bedziesz na rekolekcjach?" to moze i byloby to proste;]
    A nieobecnosc na serio w rubryczce z polskim;]

    pokaż komentarz
    stepBYstep
  • Gibi +9  

    To wina KK że nie masz odwagi powiedzieć rodzicom że jesteś ateistą tudzież niepraktykującym ? nie tłumaczmy braku odwagi winą szkoły/kościoła

    pokaż komentarz
    Gibi
  • trashcat +1  

    Ja mam wielki szacunek dla tego chłopaka. W tym wieku, gdy oddziaływanie otoczenia jest szczególnie odczuwalne i dotkliwe, szczególnie gdy jest negatywne, taka postawa to bohaterstwo. Jeden nie zmieni, ale przy każdym takim przypadku mam nadzieję, że pociągnie lawinę. Niech tak się stanie. Amen.

    pokaż komentarz
    trashcat
  • Gibi +3  

    "oddziaływanie otoczenia" hah już widzę jak jego koledzy mu mówią "nie chodzisz do kościoła? jesteś zły nie baw się z nami" właśnie w takim wieku najczęściej przychodzi do głowy buntować się przeciwko każdej sprawie, nie wyobrażam sobie aby ktoś dzisiaj musiał chodzić na lekcje religii lub do kościoła, jak on jest bohaterem to społeczeństwo się już całkiem spauperyzowało

    pokaż komentarz
    Gibi
  • stepBYstep +2  

    Gibi - tu nie chodzi o brak odwagi. Po prostu wole machnac reka, niz po raz kolejny wdawac sie w niepotrzebna klotnie, taki odpowiednik wykopowego flejma;]

    pokaż komentarz
    stepBYstep
  • trashcat 0  

    Nie chodzi o szydzenie na podstawie poglądów. Chodzi o to, że większość uczniów nie chce chodzić na rekolekcje albo religię, ale gdy któryś się wychyli to go strofują "poj%$ało cię?", "daj se spokój" i w końcu wszyscy idą grzecznie tam gdzie im każą, bez troski o swoje prawa, bo tak jest prościej niż się aktywnie postawić. Poza tym przez otoczenie rozumiałem również rodziców i nauczycieli, którzy zwykle niezbyt przychylnie patrzą na wszelkie próby poddawania w wątpliwość autorytetu.

    pokaż komentarz
    trashcat
  • Gibi +52  

    "Nikt nie spodziewa się Hiszpańskiej Inkwizycji! Nasza główna metoda to zaskoczenie. Zaskoczenie i strach. To dwie metody. Strach, zaskoczenie i bezwzględna skuteczność - trzy metody. Strach, zaskoczenie, bezwzględna skuteczność i niemalże fanatyczne oddanie papieżowi. Cztery.. Nie! Wśród naszych metod... Wśród naszych metod są takie elementy jak strach, zaskoczenie... Wejdziemy jeszcze raz"

    pokaż komentarz
    Gibi
  • rzuk +1  

    http://www.youtube.com/watch?v=nHGOl-jfUK0
    :)

    pokaż komentarz
    rzuk
  • myhau +7  

    Johann Gambolputty de von Ausfern- schplenden- schlitter- crasscrenbon- fried- digger- dangle- dungle- burstein- von- knacker- thrasher- apple- banger- horowitz- ticolensic- grander- knotty- spelltinkle- grandlich- grumblemeyer- spelterwasser- kürstlich- himbleeisen- bahnwagen- gutenabend- bitte- eine- nürnburger- bratwustle- gerspurten- mit- zweimache- luber- hundsfut- gumberaber- shönendanker- kalbsfleisch- mittler- raucher von Hautkopft of Ulm
    Moj komentarz właśnie wniósł tyle do dyskusji co twój, z tym że ja dostane minusy bo śmiałem to wypomnieć, a ty jeszcze więcej plusów bo jestes fajny i znasz śmieszne skecze mp. ho ho ho...

    pokaż komentarz
    myhau
  • Gibi +3  

    przepraszam myhau, myślałem że to na temat ale jeśli Ci się nie podobało to jest mi smutno :( sprawiasz że moja i tak bardzo niska samoocena opadła do poziomu sznurówek.

    pokaż komentarz
    Gibi
  • myhau -6  

    cóż bywa :/

    pokaż komentarz
    myhau
  • medevacs +1  

    @Gibi - zapomniałeś dodać na samym początku "a teraz coś z zupełnie innej beczki" :)

    pokaż komentarz
    medevacs
  • Lady_in_red +2  

    Znamy historie inkwizycji, jednakze nie ma to nic wspolnego z dzisiejszym kosciolem.
    W czasach ciemnogrodu wierzylo sie tez w czarownice, gnomy i elfy Ö___Ö
    Co ma jakis problematyczny gimnazjalista z inkwizycja...

    pokaż komentarz
    Lady_in_red
  • feuerfest +36  

    Skąd wziął się człowiek, bo czytałem o tym, że człowiek powstał w wyniku ewolucji i pochodzi od małpy???

    I tu katechetka ma rację bo człowiek nie pochodzi od małp, tylko ma z nimi wspólnych przodków.

    Konflikt ewolucjonistów z kreacjonistami trochę mnie zadziwia, przeciez Bóg mógł stworzyć człowieka używając mechanizmu jakim jest ewolucja. Skoro stworzył prawa fizyki i chemii, mógł też zaprojektować ewolucję tak, żeby zaowocowała człowiekiem. Czyż nie?

    pokaż komentarz
    feuerfest
  • fman +28  

    Fakt, ale nie powinna go tak ośmieszać, tylko wytłumaczyć. Problem w tym, że sama pewnie nie wiedziała.

    pokaż komentarz
    fman
  • orchis1565 +1  

    Dobra, przyjmijmy że człowieka, czy też ewolucję "zaprojektował" Bóg. Teraz rodzi się pytanie, skąd on się wziął?

    pokaż komentarz
    orchis1565
  • senfen0i +1  

    pf a skąd się wziął wszechświat? ten pierwszy wszechświat który był wielkości atomu? no tak... ale przecież prościej zapytać skąd się wziął Bóg ale prawda taka że ani Ty nie jesteś w stanie powiedzieć skąd się wziął świat ani ja skąd Bóg, także nie wygrałeś a jest remis

    pokaż komentarz
    senfen0i
  • filo +6  

    w takim razie co wybuchło na początku?

    pokaż komentarz
    filo
  • Tarnum -3  

    To jest podstawowy błąd: człowiek NIE pochodzi od małpy.
    Człowiek ma z małpą wspólnych przodków po prostu.

    pokaż komentarz
    Tarnum
  • boring_prophet -6  

    "ewolucję tak, żeby zaowocowała człowiekiem. Czyż nie?" Nie. Ewolucja bowiem zakłada całkowitą przypadkowość zmian. Żaden Bóg nie jest dla niej potrzebny. Najkrócej rzecz ujmując - ewolucja jako dzieło przypadku jest bezsensowna, a z Bogiem przestaje być teorią naukową (przynajmniej według logiki stosowanej przez ewolucjonistów względem kreacjonizmu).

    Poza tym, gratuluję ewolucjonistom wiary w pochodzenie człowieka. Trzeba być człowiekiem naprawdę głębokiej wiary aby wierzyć w opisy wyglądu całego szkieletu, sposobu zachowania i przyzwyczajeń danego osobnika na podstawie... fragmentu czaszki. Lista odkryć dotyczących dawnego człowieka nie jest zbyt imponująca. Kiedyś wierzono że neandertalczycy byli przygarbieni, później się okazało że po prostu odkryto szkielet chorego człowieka... i właściwie cała ta nauka o pochodzeniu człowieka opiera się na tego typu przypuszczeniach.

    pokaż komentarz
    boring_prophet
  • robin135 +4  

    @boring_prophet

    "Ewolucja bowiem zakłada całkowitą przypadkowość zmian." "Najkrócej rzecz ujmując - ewolucja jako dzieło przypadku jest bezsensowna, a z Bogiem przestaje być teorią naukową"

    Gratuluje wiedzy "całkowita przypadkowość zmian", widzę nie chodziło się na lekcje biologii, na resztę nie chce mi się odpowiadać, bo szkoda słów.

    pokaż komentarz
    robin135
  • senfen0i 0  

    pytanie nie brzmi co a dlaczego? nie jesteś w stanie tego wytłumaczyć ani tego co było przed wybuchem czy może była nawet wcześniej implozja i by już wogole fajnie było

    pokaż komentarz
    senfen0i
  • argothiel +1  

    Przez mnie to początek wszechświata jest intuicyjnie pojmowany jako sam początek czasu, w pewnym sensie jako -oo, może bardziej jak asymptota jakiegoś wykresu :). Chodzi o to, że możemy się przesuwać coraz bardziej wstecz, coraz bliżej Wielkiego Wybuchu, z coraz większym wysiłkiem, ale go nigdy nie osiągnąć (coś jak przyspieszanie cząstek do prędkości światła). Dlatego nie ma sensu pytać, co było przed Wielkim Wybuchem, bo sam czas powstał w jego wyniku. Nie ma czegoś takiego, jak "przed" Wielkim Wybuchem.

    pokaż komentarz
    argothiel
  • boring_prophet -3  

    @robin

    "widzę nie chodziło się na lekcje biologii" właśnie się chodziło, słuchało, czytało to co mówią, aż w końcu się doszło do wniosku że to wszystko to tylko bajeczki, kiedy zaczęło się interesować źródłem wiedzy owych naukowców a nie ich interpretacjami. No ale nie będę się specjalnie produkować bo z jedynie słusznymi prawdami nie wygram (mówić o kreacjonizmie z wierzącym w ewolucję ma podobny sens jak przekonywanie muzułmanina że Allah nie jest wielki). Powiem tylko tyle że ewolucja JEST (czy może byłaby) dziełem przypadku - dobór naturalny nie jest niczym rozumnym. Na przykładzie pisania książki można to określić tak: dla kreacjonistów książka została napisana przez kogoś kto wiedział co robi, dla ewolucjonistów to ciąg znaków które się przypadkowo ułożyły w coś sensownego. A potwierdzeniem że było to dzieło przypadku są pojawiające się gdzieniegdzie literówki...

    pokaż komentarz
    boring_prophet
  • Sh1eldeR +1  

    @boring_prophet:

    Widzisz, po części masz rację, ale po części bardzo mijasz się z prawdą.

    Ewolucja faktycznie nie jest specjalnie sprytnym mechanizmem, a zmiany w materiale genetycznym (czy też mutacje) można uznać za całkowicie przypadkowe. Nikt tym nie steruje i działa to na ślepo, na zasadzie losowych zmian i uszkodzeń genów. Nie potrzeba tu żadnego boga, żadnego umysłu sterującego tymi zmianami.

    Jest jednak jeden bardzo ważny element ewolucji, który tymi zmianami poniekąd steruje. Znaczy się -- steruje na pewno i jest ekstremalnie ważny, ale robi to naturalnie i nie za sprawą wyższej inteligencji.

    Dobór naturalny. Następne pokolenie składa się z rozmaitych osobników, którzy różnią się od rodziców na skutek łączenia ich genów (nie dot. wszystkich organizmów) i przypadkowych zmian/mutacji (dotyczy wszystkich). To jest ślepe i losowe i na tym etapie ewolucja nie idzie w żadnym kierunku. Teraz nowe pokolenie składa się zarówno z "lepszych", jak i "gorszych" osobników. "Lepsi" to ci, co są lepiej przystosowani do środowiska. "Gorsi" to ci, co są gorzej przystosowani.

    Teraz wkracza dobór naturalny. Z tych gorszych ginie znacznie większa część, niż z tych lepszych. Dlatego geny tych lepszych w dłuższym czasie przetrwają, a tych gorszych nie. Nie ma tu ręki Boga, ale też nie ma pełnej losowości, bo warunki środowiskowe są częścią ewolucji.

    Np. wymyślmy jakieś ptaki wysysające nektar z kwiatów (coś ala kolibry). Przychodzi czas nowego pokolenia (oczywiście to następuje stopniowo i płynnie, a nie naraz). Część z niego ma dłuższe dzióbki, część krótsze -- na skutek przypadkowych zmian. Te z krótszymi mają problem z jedzeniem: dają radę wyssać nektar tylko z niektórych kwiatków o niezbyt głębokich kielichach. Te z dłuższymi dzióbkami mogą spijać nektar z jeszcze większej liczby kwiatów, niż ich rodzice. Jedzenia w przyrodzie nigdy nie jest za dużo i te ptaki wciąż walczą o przetrwanie. Te, które mają dłuższe dzióbki mogą się znacznie łatwiej wyżywić, niż te, co mają krótsze. I w ten sposób to one zdominują populację, a w ciągu kilku pokoleń średnia długość dzióbka wśród nich się wydłuży.

    "Trochę" to uprościłem, ale widać chyba, że ewolucja działa nieco na ślepo i występuje w niej czynnik losowy, ale jednak następuje przystosowanie do środowiska, nie jest to więc do końca tępe. Użyłem tu określeń "gorszy" i "lepszy", ale tak naprawdę chodzi tu tylko o lepsze lub gorsze (chwilowe) przystosowanie do warunków zewnętrznych.

    Widać, że nie ma tutaj wiele miejsca na gdybanie. Ewolucja w naturze ma miejsce i co do tego nie ma wątpliwości. Losowe zmiany są, dobór naturalny istnieje. Cała ta sprawa z gatunkami to jednak już wymysł człowieka. Podobnie nie ma 100% pewności, jak mocny wpływ ma ewolucja na wygląd organizmów. Jest jednak całkowicie naturalnym procesem i w zasadzie jej istnienia w określonych warunkach nie da się zanegować -- trochę przypomina to matematykę.

    Trochę miejsca na wiarę wciąż jednak pozostaje i sam fakt istnienia ewolucji nie przeczy istnieniu boga. Podobnie, zawsze można wierzyć, że to bóg spowodował Wielki Wybuch. Nie można jednak myśleć logicznie i twierdzić, że ewolucja nie istnieje, bo jej istnienie można nawet matematycznie udowodnić (wspomagając się choćby statystyką) -- można to sobie zasymulować na kartce, lub pisząc odpowiedni program.

    pokaż komentarz
    Sh1eldeR
  • Sh1eldeR +2  

    @admini wykop.pl:
    Byłbym wdzięczny, jeśli ktoś z Was mógłby wywalić pierwsze podkreślenie z moje poprzedniego posta. Jest w ksywie "boring prophet" i spowodowało, że prawie cały post jest napisany trudną do przeczytania kursywą. Niestety, to już jest poza moją (ograniczoną do 10 minut) czasową jurysdykcją... Z góry dzięki.

    pokaż komentarz
    Sh1eldeR
  • Nivertius +1  

    Tak, "co było przed Wielkim Wybuchem" na równi z "kto stworzył Boga". Co do Wielkiego Wybuchu mamy coś takiego, co nazywa się 'dowody', każdy z nas na upartego może zobaczyć słupek o częstotliwości podpisanej 'promieniowanie kosmiczne', który ma dodatnią wartość [uproszczenie]. A to, że czujemy miłość czy odczuwamy piękno jako 'dowód'?
    Ok, ja rozumiem, że niektórzy uważają, że dowody mają drugorzędne znaczenie, ważniejsze są efekty. Ale możecie sobie to wyobrazić w innych naukach?:
    "Całkowanie przez części nie ma dowodu, bo nigdy nie zrozumiemy praw jakimi rządzi się Bóg". "Metale cech!$ą się tym, że są przyswajalne przez ludzki organizm, taka jest wola Pana". Ciekawe, że w bardziej abstrakcyjnych dziedzinach, w dziedzinach, które wychodzą poza nasz wszechświat, jak Matematyka ludzie wymagają wręcz 'twardego' dowodu, a gdy przychodzi do rozwiązania kwestii homoseksualizmu [btw dla mnie ta kwestia jest porównywalna do koloru włosów: każdy może mieć jaki chce, dopóki nie farbuje mojej głowy], to powołują się na zbiór pism wygenerowany przez niezbyt wiarygodne źródła.
    Następną ciekawą kwestią jest to, że na uczelni technicznej przez już niemały czas nie spotkałem się z ani jedną wzmianką nt. religijności, Boga itp. [poza wstawkami w rodzaju 'na Boga!' ale można je traktować jak 'do cholery!' ;-)]. Przecież skoro Bóg dotyczy nas wszystkich i dotyczy nas bardziej od wszystkiego innego, to i tutaj się powinien znaleść. Myślę, że odpowiedź dlaczego tak się nie dzieje aż się ciśnie na usta.
    A o tym, że ewolucja jako algorytm osiągania najlepszych osobników pod względem przystosowania nie jest 'boska' i nie jest 'dziełem boga', przekonali się wszyscy, którzy używali algorytmów ewolucyjnych...

    pokaż komentarz
    Nivertius
  • Sh1eldeR +1  

    @Nivertius:
    'Tak, "co było przed Wielkim Wybuchem" na równi z "kto stworzył Boga". Co do Wielkiego Wybuchu mamy coś takiego, co nazywa się 'dowody''

    Tutaj byłbym cokolwiek ostrożny. Po pierwsze, pytanie o coś "przed wielkim wybuchem" może nie mieć sensu, jeśli tylko czas powstał wraz ze wszystkim innym w Wielkim Wybuchu. Wtedy czas "przed WW" nie był określony. Co to jednak oznacza -- nie do końca wiem. Jak to się ma do związku przyczynowo-skutkowego? Czy brak czasu "przed" WW oznacza, że nie ma zdarzenia poprzedzającego WW, a więc takiego, które mogłoby go spowodować? Czytałem, że póki co uważa się, że podczas WW miała miejsce osobliwość i to skutecznie kasuje wszystkie zdarzenia, które były wcześniej.

    Z drugiej strony mamy promieniowanie Hawkinga, które jest związane z osobliwością w czarnych dziurach. I nie ma chyba pewności, że to promieniowanie nie przenosi informacji.

    Zresztą, wystarczy trochę o tym pogadać i samego siebie posłuchać. Czarne dziury, osobliwość, ciemna materia... Używamy tych słów, bo w dużej części jeszcze nie rozumiemy tych zjawisk. Lubię czytać o fizyce teoretycznej i jej najnowszych osiągnięciach, ale wciąż jest tam mnóstwo nieodkrytych rzeczy. Albo takich, które mogą się zmienić. Teorie naukowe były wielokrotnie ulepszane na przestrzeni dziejów, to właśnie jest w nich zresztą piękne. Możliwe nawet, że samą kwestię Wielkiego Wybuchu przyjdzie nam jeszcze przemyśleć.

    Jakiś czas temu (w zeszłym roku, iirc) pojawiły się poszlaki, że Układ Słoneczny wcale nie znajduje się w zwykłym miejscu, tylko w miejscu o znacznie niższej gęstości materii w "próżni" kosmicznej. To mogłoby spowodować efekt soczewki, który bardzo zaburzałby nasze obserwacje, w tym obliczaną prędkość oddalania się galaktyk (związaną ze stałą kosmologiczną i WW).

    Myślę, że jesteśmy w stanie opracować dobre teorie na niemal wszystko. Tu, na Ziemi, na co dzień korzystamy z wielu praw wymyślonych (zauważonych) przez człowieka. Z ewolucji też (wspomniane algorytmy ewolucyjne). Jednak tak naprawdę jeszcze nawet nie dotknęliśmy gwiazd, dlatego ja jestem ostrożny, jeśli chodzi o tak odległe teorie jak powstanie Wszechświata. Za WW świadczy promieniowanie tła. Nie ma podstaw, by sądzić, że Wszechświat stworzyła jakaś istota inteligentna, ale też nie jest tak, że możemy udowodnić, że to niemożliwe. Oczywiście nie możemy też udowodnić, że nad Twoją (osoby czytającej tego posta) głową nie unosi się miniaturowy, różowy, niewidzialny i niewykrywalny słoń. Dla mnie to za mało, by wierzyć w tego słonia, czy też -- poprzez analogię -- w boga, ale jeśli komuś wiara pomaga, to niech sobie wierzy na zdrowie. Niektórym ludziom najwidoczniej jest łatwiej być na właściwej ścieżce, jeśli ktoś im narzuci pewne zasady. Cholera, całkiem fajnie jest wierzyć, że po kilkudziesięciu latach życia czeka nas nieskończoność w Niebie. Gorzej, gdy działa to na nas destruktywnie i gdy za życia przez to cierpimy, nic nie osiągając. Nie zgadzam się z twierdzeniem, że religia to tylko negatywne zamartwianie się. Jest też w niej przecież sporo radości.

    Ktoś inny jednak może sobie uznać, że więcej radości da mu np. seks przedmałżeński, czy przeznaczenie forsy dawanej normalnie "na tacę" na ulubione lody pistacjowe. Albo że lepiej się spełni, gdy jednak będzie miał własne dziecko -- choćby poczęte metodą in vitro, zabijającą przy okazji kilka zarodków.

    pokaż komentarz
    Sh1eldeR
  • boring_prophet +1  

    @Sh1eldeR

    Mówisz raczej o mikroewolucji, której istnienia nie zaprzeczam. Cały czas jednak nie mamy dowodów na to że cała różnorodność gatunków mogła powstać z jednego mikroorganizmu. Dlatego właśnie makroewolucja jest jedynie hipotezą, nie pozbawioną kompletnie podstaw ale jednocześnie niezbyt dobrze udokumentowaną. Natomiast programy komputerowe nie są tutaj najlepszym dowodem. Zasymulować można np. bitwę o Endor z Gwiezdnych Wojen, co nie oznacza że w realnym świecie mamy warunki do jej odtworzenia. Tym co by mogło świadczyć w stu procentach o prawdziwości ewolucji w skali makro byłoby stworzenie takiego środowiska jakie istniało (ale tutaj też nie możemy się opierać na przypuszczeniach) na Ziemi miliardy lat temu, jest to jednak niemożliwe, a nawet jeśli to raczej prędko czegoś takiego nie stworzymy.

    pokaż komentarz
    boring_prophet
  • senfen0i 0  

    jakbyś miał dowody to by się to nie nazywało wszystko TEORIA, bo to wszystko to są TEORIE czyli wersje pt "tak mogło to wyglądać" i ktoś mówił że przed wielkim wybuchem nic nie było nic, to wielki wybuch nie mógł się wziąć z niczego..

    pokaż komentarz
    senfen0i
  • Nivertius 0  

    @Sh1elder:
    Pewnie nie dałem do zrozumienia, ale ja rozumiem, że na to pytanie może nie być sensownej odpowiedzi. Chodzi o porównanie jednego pytania do drugiego i stawianie ich obok siebie.
    Generalnie z większością rzeczy, które piszesz, się zgadzam. Nie mówię, że Wszechświat na pewno tak powstał, że to jest jedyne możliwe rozumowanie, bo bym się niczym nie różnił od ludzi, których za którymi, delikatnie mówiąc, nie przepadam. Mówię tylko, że na obecny stan wiedzy ludzkiej ta teoria jest najbardziej zbliżona do rzeczywistości [jakkolwiek daleko by nie była], bo są poszlaki na to wskazujące, które są obiektywne [w tym kontekście 'każdy z odpowiednim oprzyrządowaniem może je potwierdzić'].
    Oczywiście, religia może być interpretowana jako opium dla ludu, każdy ma prawo do uznawania dowolnej rzeczy za prawdziwą dla swojego lepszego samopoczucia, nawet jeżeli to jest okłamywanie się. I znów się zgadzam z Tobą, że to jest ok, dopóki działa w dobrym celu.

    @boring_prophet:
    1. Intelligent Design jest bardzo dokładnie udokumentowany i całkowicie podparty niezaprzeczalnymi dowodami.
    2. Ani Sh1elder ani ja nie powiedzieliśmy, że makroewolucja jest prawdziwa lub nie, a tymbardziej, że istnienie algorytmów ewolucyjnych dowodzi makroewolucji [dowodzi istnienia ewolucji, idei doprowadzania osobników abstrakcyjnej populacji przez mutacje, krzyżowanie i dobór naturalny do lepszych pod względem funkcji przystosowania].

    @senfen0i:
    Tak, znów padłeś ofiarą dualności semantycznej słowa 'teoria'. W potocznym rozumieniu jest to coś możliwego, ale w rozumieniu naukowym jest to takie stwierdzenie, za którym przemawiają niepodważalne dowody. Słowo 'teoria' jest związane z otwartością naukową, że każda może kiedyś zostać wyparta przez bardziej ogólną, dokładniejszą teorie. Popatrz na mechanikę Newtona, zakładającą energie kinetyczną jako (m·v²)/2 - Einstein później dowiódł, że jest to tylko przybliżenie, pierwszy składnik rozwinięcia funkcji zależności energii kinetycznej od prędkości w szereg Taylora. Teoria poległa, ale na jej miejsce powstała nowa, ogólniejsza. A co najciekawsze, dynamika Newtonowska jest powszechnie stosowana do małych prędkości, bo jest znacznie prostsza.

    BTW
    Nienawiedzę systemu komentowania na Wykopie. Pole do wpisania komentarza, ze względu na wielkość nadaje się na 'no fajne, wykop' i nic więcej, odpowiadanie na konkretne komenatrze jest po prostu męczące, nie można zagnieżdżać wątków, a pół-płaska system komenatrzy nie nadaje się do dyskusji, co drugi raz mój komentarz jest odrzucony przez system, nauczyłem się już pisać komentarze w zewnętrzym edytorze i wielokrotnie wysyłać, a cenzura, która zahashowała 'cech#!e' [cechować, posiadać cechę] mnie już kompletnie rozwaliła. Widać, że wykop celuje w target, który raczej nie ma wyższej świadomości, widać po wykopach jakie się znajdują, po systemie komenatrzy, po reklamach, i po wielu innych rzeczach. Czekam na identyczny portal z niekomercyjnym podejściem.

    BTW2
    I znów połknęło komentarz.

    pokaż komentarz
    Nivertius
  • Kazioo +1  

    Śmieszą mnie te inteligentne rozmowy o ewolucji.

    Do dziś nie udowodniono czy coś takiego w ogóle istnieje, łykacie wiedzą książkową wymyśloną przez ludzi (NIE udowodnioną, istnieją liczne argumenty za i przeciw, ale nie istnieją niezaprzeczalne dowody). Nie jesteśmy w stanie obalic teorii zarówno kreacjonizmu jak i ewolucji.

    Po co te dysputy, skoro nikt tego raczej nigdy nie udowodni? ;)

    Ma ktoś wehikuł czasu? ;)

    pokaż komentarz
    Kazioo
  • senfen0i 0  

    Nivertius: nie zawsze nowa teoria jest ulepszeniem starej, czasami jest zupełnie osobnym dziełem co znaczy że każda teoria może być błędna

    pokaż komentarz
    senfen0i
  • Sh1eldeR +1  

    @Kazioo:
    A przeczytałeś tę naszą, jak to określiłeś, inteligentną rozmowę? Piszę w niej dość wyraźnie, że ewolucja istnieje. Korzystam z niej czasem w swojej programistycznej pracy, tworząc tzw. algorytmy ewolucyjne. Ewolucja wymaga tylko spełnienia kilku prostych warunków i one w naturze są obecne. Wtedy ewolucja sama po prostu zachodzi. Jej istnienie jest nie tylko udowodnione, ale wręcz pewne, bo korzystamy z tego na co dzień.

    Co nie jest pewne (przynajmniej IMO nie ma ku temu jeszcze 100% pewności) to to, jak ewolucja wpłynęła na rozwój życia na ziemi. Na pewno nastąpiła, bo to, że istnieje przekaz materiału genetycznego wraz z przypadkowymi mutacjami oraz to, że lepiej przystosowane organizmy w naturze mają większe szanse na przetrwanie, to po prostu fakty.

    Jednak czy to ewolucja jako główna siła doprowadziła do powstania takiego, a nie innego drzewa gatunków? Są ku temu silne argumenty, ale pewności 100% mieć jeszcze nie możemy, przynajmniej moim zdaniem (bo dla niektórych naukowców, być może lepiej obeznanych w temacie niż ja, dowody te są tak samo przekonujące jak dowody świadczące o poprawności zasad dynamiki newtona przy nieekstremalnych warunkach).

    Teorii kreacjonizmu nie jesteśmy w stanie obalić, bo to nie jest teoria naukowa. Z tego samego powodu dla niewierzących teoria ta jest praktycznie nic nie warta. To po prostu kwestia wiary, mamy tu w końcu do czynienia z absolutem, którego nigdy nie będziemy w stanie pojąć (o ile istnieje, oczywiście). Teorię ewolucji moglibyśmy obalić, gdyby była nieprawdziwa -- to jest piękno teorii naukowych. Piękno wiary zaś polega może właśnie na tym, że chodzi tu po prostu o wiarę, a nie stuprocentową pewność i posiadanie wiedzy.

    pokaż komentarz
    Sh1eldeR
  • Rados +1  

    W moim liceum podczas rekolekcji nie odbywają się lekcje by dać szansę katolikom wyrażającym chęć uczestnictwa w nich taką możliwość. Obecność w żaden sposób przez szkołę nie jest sprawdzana. Każdy uczeń rozporządza czasem w ciągu tych trzech dni według własnego, lub swoich rodziców uznania.
    Jak widać da się, jednak w gimnazjum i podstawówce niestety bywało zupełnie inaczej.

    pokaż komentarz
    Rados
  • belzebup +1  

    Zgadzam się, że religia w szkole to chory pomysł i brutalna próba indoktrynacji biednych dzieci. Ale ten typ mi sie jakos nie podoba. Zwala na biednego pana Giertycha wine za wlasne tchorzostwo:
    "Ktoś powie: przecież mogłeś przynieść oświadczenie od rodziców. Mogłem, ale nie miałem na tyle odwagi, bałem się, że w nowej szkole, w nowym środowisku skaże mnie to na izolację, zostanę okrzyknięty ateistą, bezbożnikiem, albo opętanym przez szatana."
    Koles, ja rozumiem w podstawowce, ale LO to juz prawie dorosli ludzie... Moze jeszcze powiesz, ze bales sie, ze Cie na stosie spala? Ja nie chodzilem na religie, a jak ktos sie pytal dlaczego, to odpowiadalem, ze jestem satanista. I jakos nie zostalem zlinczowany, nikt mnie nie probowal egzorcyzmowac.

    pokaż komentarz
    belzebup
  • pikpok85 +170  

    Jestem osobą wierzącą w Boga i praktykującą (nie katolikiem), kreacjonistą. Przy tym wszystkim W PEŁNI popieram stanowisko tego młodego człowieka (poza częścią o niewychylaniu się i pozostaniu anonimowym).

    Szkoła powinna pozostać neutralna światopoglądowo (na tyle na ile jest to możliwe, czyli uczyć różnych, nawet przeciwstawnych poglądów). Zmuszanie do nauki religii w szkołach tylko zniechęci młodych ludzi. Jeśli ktoś chce szukać Boga musi to robić z własnej nieprzymuszonej woli. Taka przymusowa katolicyzacja społeczeństwa w końcu obróci się przeciw KK.

    pokaż komentarz
    pikpok85
  • Kismeth +93  

    "(...) kreacjonistą (...)"

    To znaczy, że też wierzysz w smoki? :)

    pokaż komentarz
    Kismeth
  • voldenet +133  

    Mimo, że ponad połowa katolików zgadza się z tym, że szkoła powinna pozostać neutralna, wszyscy siedzą cicho...

    pokaż komentarz
    voldenet
  • senfen0i +81  

    Kismeth, to smoki nie istnieją O_O?

    pokaż komentarz
    senfen0i
  • oredaktor +25  

    Ale o co temu kolesiowi w ogóle chodzi? Konstytucja gwarantuje wolność światopoglądową, więc może spokojnie przynieść kartke od rodziców i nie być na rekolekcjach, a w domu jeśli chce to może się pouczyć.
    Cały ten tekst zalatuje ściemą. Ja przez długi czas mieszkałem też w niedużym mieście i jak mój kolega z klasy nie chodził na religię to nic się nie stało. Nikt do niego sie nie rzucał ani nic. Było normalnie. A księża też na studniówkach są czestymi gośćmi i co z tego? Ktoś chce chodzić to chodzi, a jak ktoś nie chce to nie chodzi. Tyle, że często gęsto rodzice nie chcą abyśmy nie chodzili na religie, ale do osiagnięcia pełnoletności (a najczęściej do ukonczenia nauki w LO) mają prawo o tym zadecydować.

    pokaż komentarz
    oredaktor
  • Ciapciak +39  

    piecpieca, co ty pieprzysz, jakie 20%?

    pokaż komentarz
    Ciapciak
  • oredaktor +94  

    najwidoczniej nie znasz prawdziwej twarzy kościoła katolickiego
    wiem z dobrze poinformowanych źródeł , że za uczniów którzy nie chadzają na religię księża odmawiają msze aby zachorowali oni na raka - tym samym będą mogli mówić że niechodzenie na religie powoduje raka
    znam też przypadki pobicia uczniów nie chodzących na religie który zostali pobici przez zorganizowane grupy księży wikiariuszy - każda parafia posiada swoją bojówkę - wiem to z dobrze poinformowanych źródeł


    MindFuck
    When you read this You'll shit bricks oO

    pokaż komentarz
    oredaktor
  • stachulec +18  

    @piecpieca
    a propos stanowiska Kościoła wobec ewolucji, tylko proszę o przeczytanie obu wymienionych paragrafów
    http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WE/kep/kosciol_ewolucja_27112006.html
    1 paragraf na końcu:
    Jest rzeczą oczywistą, że zastąpienie wiary w Stwórcę materialistycznym ewolucjonizmem jest dla chrześcijanina nie do przyjęcia. Ale także fundamentalistyczny kreacjonizm nie jest zgodny z nauką katolicką.

    9 paragraf, od drugiego wersu:
    Ewolucja wiedzie ku pojawieniu się człowieka jako istoty wolnej, odpowiedzialnej i świadomej. Ale sama z siebie tego progu nie pokonuje. W celu powołania do życia człowieka Bóg mógł posłużyć się jakąś istotą przygotowaną na planie cielesnym przez miliony lat ewolucji i tchnąć w nią duszę - na swój obraz i podobieństwo. Oznacza to, że dla chrześcijan ewolucja pozostaje w harmonii z wielkim planem Boga

    pokaż komentarz
    stachulec
  • michas116 +36  

    @piecpieca moja diagnoza brzmi paranoja

    wiem z dobrze poinformowanych źródeł , że za uczniów którzy nie chadzają na religię księża odmawiają msze aby zachorowali oni na raka - tym samym będą mogli mówić że niechodzenie na religie powoduje raka

    a moje poinformowane jako tako źródła mówią że nocą na ulice polskich miast wypełzają ubrani na czarno mordercy w sutannach i podrzynają gardła niewiernym nie chodzącym na religie

    jeszcze pewnie nazwiesz się osobą myślącą racjonalnie

    pokaż komentarz
    michas116
  • senfen0i +30  

    też ich widziałeś !? mówili że tylko ja to widzę

    pokaż komentarz
    senfen0i
  • Brateq +22  

    Przez 12lat chodzenia do szkół publicznych ANI RAZU nie spotkałem się z niechęcią do mojej osoby, jako niewierzącej- wręcz przeciwnie, byli ciekawi, a wręcz zazdrośni, że mogę wcześniej wyjść do domu :) Ale raz na rok-dwa ot tak, przychodziłem na te lekcje, żeby sobie posłuchać- nigdy nikt nie robił problemów.
    Tak przynajmniej jest w większych miastach

    pokaż komentarz
    Brateq
  • fman -6  

    http://tnij.org/nie-karmic

    pokaż komentarz
    fman
  • ghostface +23  

    Masz też prawo nie przyjść na te rekolekcje.
    Nie ma prawa. Wtedy dostanie nieobecność, czyli obniżenie oceny z zachowania. Oczywiście chłopak może załatwiać lewe zwolnienia, ale co to za półśrodek? Rekolekcje powinny odbywać się po lekcjach, w kościele.

    pokaż komentarz
    ghostface
  • pikpok85 +8  

    @Kismeth - nie wierzę w smoki, w teorię młodej Ziemi i inne przypisywane tradycyjnie kreacjonistom bzdury. Ale nie wierzę też w omnipotencję Dawkinsa i innych oszołomów.

    A co do tematu - nie chodziłem NIGDY na religię ani na rekolekcje i nie było z tego powodu żadnych problemów. NIGDY! Więc da się wytłumaczyć w szkole, że tego czy innego nie będzie się robić z powodu niezgodności ze swoimi przekonaniami. Młody, który napisał ten list zwyczajnie próbuje wykorzystać portal racjonalista.pl do załatwienia sprawy za niego. Chluby mu to nie przyniesie.

    Ja pamiętam, że największe problemy miałem nie z księdzem czy katechetką, ale z nauczycielką od plastyki. Prace zawsze kojarzyły się ze świętami (a to Mikołaja namalować, a to cmentarz podczas święta zmarłych, koszyczek wielkanocny). Zawsze jak prosiłem o jakiś inny temat pracy to była awantura, że jestem aspołeczny.

    pokaż komentarz
    pikpok85
  • lenar +3  

    trudno oceniać wiarygodność tego listu... ale Kościół przecież od dawna uznaje ewolucje...

    pokaż komentarz
    lenar
  • mnx +6  

    przecież tylko na wsiach tak jest że jak ktoś nie chodzi do kościoła to go za łebka odrzucają

    pokaż komentarz
    mnx
  • themonic +9  

    Wiara jest najstarszym sposobem trzymania spoleczenstwa "za morde". Dzisiaj ludzie maja latwy dostep do informacji i mozliwosc szybkiego jej przekazu. Zaczynaja myslec samodzielnie i numer z zacmieniem slonca juz raczej by nie przeszedl. "kosciol" traci argumenty. Za taki przekaz myslowy zostal bym jakis czas temu spalony na stosie.

    pokaż komentarz
    themonic
  • Ingolfur +3  

    stachulec: taaa wszystko pieknie tylko znowu będą gmerać przy dogmatach gdy powstanie sztuczna inteligencja z samoświadomością i zdolna do prokreacji. Lem zmagał się z problemem obalania dogmatów wiary i uogólniania aktu kreacji boga już 50 lat temu w dziennikach gwiazdowych - podsumowując że lepiej dla wiary by nie podpierała się dogmatami, bo nauka zawsze dokopie takiej wierze, a jedyne co w kwestii wiary można rzec to że "bóg istnieje lub nie".

    pokaż komentarz
    Ingolfur
  • vul6 +3  

    o ludzie, dosłownie parsknąłem śliną na monitor jak przeczytałem to co napisał piecpieca - czy to na pewno nie żart? Jeśli nie to tym śmieszniej :D

    pokaż komentarz
    vul6
  • pawelgo88 +3  

    http://www.wykop.pl/link/156669/odnosnie-listu-polskiego-ucznia

    Przeczytajcie, tvn24 chce się skontaktować z autorem listu

    pokaż komentarz
    pawelgo88
  • PCh22 +4  

    Ech, Piecpieca robi sobie jaja, a wy to wszystko łykacie jak młode pelikany.

    pokaż komentarz
    PCh22
  • Tyler -4  

    piecpieca Michnika do pieca.

    pokaż komentarz
    Tyler
  • adrian_x +6  

    WYMIOTOWAĆ mi sie chce jak po raz kolejny czytam na wykopie o krytykowaniu Kosciola. To sie zrobil jakis dyzurny temat wykopu. I w kolko to samo. I ciagle to samo. A zeby cos madrego jeszcze z tego wyplywalo... A poza tym, jak ktos chce zawsze znajdzie dziure w calym. Zamiast patrzyc na rzeczy, ktore Kosciol robi dobrze, to bezcelowo zastanawiacie sie nad tym co w Kosciele jest zlego. Jakbys Cie powycierali troche tylki chorym dzieciom, starszym ludziom z odlezynami do kosci, jakbys Cie nie raz byli opryskani zolcia albo gestymi plwocinami albo musieli odpowiadac matce, ktorej wlasnie dziecko umarlo, dlaczego Bog tak chcial, to moze byscie zrozumieli co to jest KOSCIOL. I jeszcze jedna sprawa - wczesniej Kosciol trzymal za gebe, teraz przestaje, i jak wspanialy jest Wasz wymarzony liberalizm? Alkoholicy, depresje, rozwody, degeneracja moralna, sex i porno biznes i hipokryzja, ze jest zajefajnie... "gratuluje" i wspolczuje.

    pokaż komentarz
    adrian_x
  • madziarajka +2  

    30 lat temu niepozwalano chodzić do kościoła...a teraz się do tego zmusza.

    pokaż komentarz
    madziarajka
  • todevor +3  

    A cóż takiego stałoby się temu uczniowi gdyby poszedł na rekolekcje i przyklęknął w kościele nawet jeśli Boga nie wierzy. Coś go to kosztuje? Odejmuje humoru?
    Wymyślanie sztucznych problemów i tyle.
    Stało by się. Proponuje lektorkę http://www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/kon1.htm Art. 32. ustęp 2, Art.47, Art.53 Zatem zanim coś powiesz zastanów się. Czy czułbyś się dobrze gdyby zmuszano by Cię do uczestnictwa w modlitwie muzułmanów? Wydaje mi się, że nie.

    pokaż komentarz
    todevor
  • Gaoxing -3  

    Gdyby ktoś kazał mi uczestniczyć w modlitwie muzułmanów, modliłabym się...do swojego Boga.
    Ten człowiek napisał, że jest niewierzącym katolikiem. W czym problem?

    pokaż komentarz
    Gaoxing
  • argothiel +9  

    Oczywiście, a w rytuałach satanistycznych też brałbyś udział, modląc się w ten sposób do Jezusa.

    pokaż komentarz
    argothiel
  • Gaoxing -5  

    To żeś porównanie znalazł. Bóg do szatana? Czy kościół jest miejscem, gdzie dzieje się człowiekowi coś złego? Skoro ona sam podaje sie za niewierzącego katolika, to pewnie w kościele dawno nie był. Mogłby to potraktować choćby jako wycieczkę.

    pokaż komentarz
    Gaoxing
  • argothiel +6  

    Nie mówię o tych zmitologizowanych satanistach, co zjadają koty i wycinają ludzkie serca, tylko o prawdziwych rytuałach magiczno-satanistycznych. Np. o sytuacji, w której grupa ludzi się spotyka, rysuje symbole magiczne, wznosi inkantacje do Natury i/lub Szatana, rzuca klątwy na siebie i innych. Taką sytuację też uznajesz za dobrą okazję do pomodlenia się do swojego Boga? Czy wizytę w środowisku takich ludzi innej wiary uznasz za wycieczkę?

    A może jest to jednak sprzeczne z Twoimi poglądami i nie chciałbyś, żeby ktokolwiek (a w szczególności szkoła, do której chodzisz) zmuszał Cię do tego?

    pokaż komentarz
    argothiel
  • Gaoxing -3  

    Przede wszystkim dość trudno wierzyć w szatana, jeżeli nie wierzy się w Boga. Miejsce dobre jak każde inne.
    jeśli tak mu przeszkadza chodzenie na rekolekcje, to niech w ogóle wypisze się z religii. Ocena wtedy NIE będzie się liczyła.
    W życiu jest wiele rzeczy, które musisz zrobić, a nie masz na nie ochoty. Nie wiem po co to rozdmuchiwać na cały kraj, szczególnie, że MIAŁ wybór.

    pokaż komentarz
    Gaoxing
  • oredaktor +2  

    muzułmanie modlą się do tego samego Boga co My, tylko inaczej go nazywają ;)

    pokaż komentarz
    oredaktor
  • forlog +2  

    Raczej do tego samego co żydzi.

    pokaż komentarz
    forlog
  • wietom 0  

    @piecpieca: skąd wziąłeś informację o tych 20%? Czy zdajesz sobie sprawę jaka to jest kwota? Jeżeli naopowiadał Ci takich bzdur ktoś dorosły to zapytaj go czym się zajmował w czasach PRL.

    pokaż komentarz
    wietom
  • messjash +23  

    Wolność słowa i wyznania jest nasrana na papierze.

    pokaż komentarz
    messjash
  • kaspy +7  

    Dołączam się do opinii innych. Wielki "racjonalista" tylko nie może biedaczek samodzielnie podjąć decyzji żeby na religię nie chodzić i później ponieść jej konsekwencje. Ja nie mogłem znieść słuchania tego gówna nakładanego łopatą do głowy więc z lekcji religii w średniej szkole zrezygnowałem i nie za bardzo mnie ruszyła opinia na temat mojej moralności werbalizowana jedynie przez kliku klasowych żurków obalających na przerwach tanie wina w bramie pod szkołą i kilka laseczek znanych ze swojej łatwości bywalcom okolicznych imprezowni.

    pokaż komentarz
    kaspy
  • Frasior +6  

    Nie rozumiem goscia, czemu nie moze sie wypisac z lekcji religi? Bo inni beda uwazac go za szatana? Przeciez sam pod koniec pisal ze inni maja takie same zdanie, tylko sie boja wychylic. Sam sobie zaprzeczyl.
    Ja jestem wierzacy i praktykujacy, mimo to rozumiem go bo jest troche racji z tą ,,katolicka nagonką". Kazdy powinien sam decydowac w co chce wierzyc, co chce robic. Wydaje mi sie ze ten koles do konca sam nie wie czego chce.

    pokaż komentarz
    Frasior
  • Aenigmatis +54  

    A co to za przedmiot religia? Jak mowi sie tam tylko o jak KK i bog sa wspaniali, a nauka jest be. Wg mnie poprawna nazwa tego przedmiotu to: "Wielbienie boga, walka z nauka i wlasnym zdaniem"

    pokaż komentarz
    Aenigmatis
  • malibu99 +28  

    Nam ksiądz w klasie mówił, że to powinno mieć nazwę "katecheza" bo religia naucza o wszystkich religiach czy coś takiego.
    Z resztą, mam ich w dupie.

    pokaż komentarz
    malibu99
  • DeBill +2  

    Popieram w całości. Jeśli już w szkole ma być przedmiot 'religia' to niech do cholery będzie to nauka o różnych religiach. Co to k$!$a, jakiś monopol? Zawsze z przyjemnością czytałem o różnych religiach, bo uważam to za naprawdę ciekawą sprawę. Człowiek może poznać korzenie danej religii, podobieństwa i różnice między religiami itp. Ale nie... Trzeba prać czachę za młodu...

    (Żeby nie było - nie jestem 'Anty-Bóg' :). Jestem Anty-KK)

    pokaż komentarz
    DeBill
  • tooommeeek -2  

    Chodzenie na religie NIE jest obowiązkowe, jeśli nie chcesz, nie musisz tam posyłać dzieci.
    A to co mówisz o nauce na religii... Znajomy miał księdza w liceum, na lekcjach grali w pokera i inne gry na kase :p Zamiast kasy mogli grać też o oceny ;)

    d$#!#l, nie wiem jak to wygląda teraz, ale ja zawsze miałem (w każdej szkole) lekcje o innych religiach, ich bogach, wierzeniach itp. Wszystko zależy od nauczyciela i sposobu jego myślenia.

    pokaż komentarz
    tooommeeek
  • oredaktor 0  

    Program nauczania religii jest jednolity dla całego kraju i w tym programie zawiera się takze nauka o wielu innych religiach. Jeśli tak nie jest (albo nie jesteście w podstawówce bo tam faktycznie religia to wielbienie Boga) to należy taki fakt zgłosić do kurii.

    pokaż komentarz
    oredaktor
  • robin135 0  

    @tooommeeek

    Zgode muszą wyrazić rodzice, co jezeli są fundamentalni i sie nie zgodzą?

    @oredaktor

    hah, ciekawe gdzie uczą o innych religiach, wszędzie jest tylko chrzescijanstwo..

    pokaż komentarz
    robin135
  • oredaktor +5  

    _hah, ciekawe gdzie uczą o innych religiach, wszędzie jest tylko chrzescijanstwo.. _
    W szkołach ponadpodstawowych

    pokaż komentarz
    oredaktor
  • tooommeeek +2  

    Dziecko samo nie wie co dobre, dlatego rodzice muszą wyrazić zgodę, a żeby była 'równość' to umownie dzieci mogą decydować od 18 lat.

    A oredaktor ma rację, bo nauka o innych religiach jest w programie już od gimnazjum.

    pokaż komentarz
    tooommeeek
  • michalkosecki +16  

    ja miałem w liceum istne religioznawstwo: od religii katolickiej (dogmaty, prawdy wiary, struktura, ogólne założenia, ciekawostki) poprzez odłamy chrześcijaństwa, religie alternatywne, a także zahaczyliśmy o sekty.

    bardzo miło wspominam. i uczył nas świetny ksiądz.

    pokaż komentarz
    michalkosecki
  • sezamkowa +3  

    @michalkosecki
    W moim gimnazjum katecheta powiedział, ze słubował głoszenie jedynie prawd religii chrześcijańskiej - prosiliśmy go właśnie o to, żeby przybliżył nam inne religie. Czy 'Wasz' ksiądz 'mógł' więc prowadzić religioznawstwo?

    pokaż komentarz
    sezamkowa
  • regi +1  

    A oredaktor ma rację, bo nauka o innych religiach jest w programie już od gimnazjum.
    My mieliśmy o innych religiach.Na ten temat poświęciliśmy aż 2 godziny. To były najciekawsze 2 godziny religii jakie kiedykolwiek przeżyłem^^Niestety inne nie były aż tak emocjonujące.....

    pokaż komentarz
    regi
  • jurii +30  

    Niestety, żyjemy w Katolandzie, współrządzą nami ludzie, którzy nie wierzą w żadne fakty naukowe, ufają książce pisanej przez kilkuset ludzi, wierzą w prawdy ustanowione przez kilku starszych ludzi kilkaset lat temu.... I niestety tego nie zmienimy.

    pokaż komentarz
    jurii
  • L24 +4  

    Z jednej strony masz rację, a z drugiej jesteś trochę w błędzie. W książce, o której wspominasz, a zwłaszcza w jej drugiej "części", nikt tej wiary czy poglądów nikomu na siłę nie narzucał. Myślę że KK ufa raczej samemu sobie niż temu na czym miał się pierwotnie opierać. Niestety za późno już na cokolwiek.

    Czyli mimo wszystko jesteśmy na tym samym torze :)

    Pozdrawiam.

    pokaż komentarz
    L24
  • Knopers +16  

    Lepiej w kato niż islamlandzie.
    Przynajmniej sand niggers nie wejdą nam na głowę.

    pokaż komentarz
    Knopers
  • sigmar +5  

    Bez obrazy, ale cała ta sprawa jest nieco śmieszna. Bo szczerze mówiąc bez sensu wydaje się być jej rozdmuchywanie. Racja, nikt nie może być zmuszany do robienia czegoś wbrew swej woli.
    Ale proszę dajmy sobie spokój, facet jest w liceum, a ,,maże się jak beksa,,. Trochę męskości, uporu i odwagi. Najlepiej płakać, skarżyć się całemu światu- o ja biedny nieszczęśliwy. Czasem, jeśli naprawdę w coś wierzymy, trzeba umieć mówić nie i potrafić zaryzykować w myśl tego co nam bliskie. Chol...era teraz to same kobiety dosłownie.

    pokaż komentarz
    sigmar
  • Greycat 0  

    Opierasz to na bardzo ogolnym pojeciu. A moze on po prostu boi sie o swoja srednia i nie chce miec wciskanego czegos na sile? Taka mala rebelia :D
    Ale tak serio to czemu od razu ze nie meski jest. Co, ma sie nie wychylac i np. poddawac sie 'praniu mozgu' (niczego nie osadzam)?

    pokaż komentarz
    Greycat
  • polutt +8  

    Konrad ma rację.
    U mnie w Sz-nie są teraz targi Sydonii. Obok wróżek i robieniu zdjęć aury są też masaże, świecowania uszu, kadzidełka, dzwoneczki, lampy solne itp
    A tydzień wcześniej jakiś kler z ambony darł mordę że to godzi w katolickość, że to zło (o stosach nie słyszałem :) )
    W autobusach jakieś kartki A4 z wydrukowanymi hasłami w stylu - targi Sydonii cos tam pogaństwem i konszachtami z diabłem.

    A organizator skwitował to tak: ja wierzę w Boga, ale nie w księży co mi się bardzo spodobalo

    A tak osobiście to zawsze mnie wkurzają te gadki kleru
    - kryzys - musimy oprzeć sie złu pieniądza i zjednoczyć w modlitwie
    - wojna - potępiamy zło i zdać sie musimy na łaskę bożego miłosierdzia
    - pielgrzymi spłoneli żywcem w autokarze pod Grenoble - widocznie pan bóg, wezwał ich do siebie, módlmy sie wszyscy za nich by mogli do niego dotrzeć
    - atak terrorystyczny - złu przeciwstawimy sie dobrem, kochajmy się i módlmy a boska tarcza uchroni nas przed złem tego świata
    Oni zawsze mają rady z którymi niewiadomo co zrobić. Z całym szacunkiem, ale Gomułka już konkretniej gadał!

    pokaż komentarz
    polutt
  • boring_prophet -2  

    @Dropsheep: uwaga o "ateistyczno-racjonalistycznej tolerancji" nie była akurat skierowana bezpośrednio do Ciebie, nie znam Cię bowiem na tyle aby oceniać twoją tolerancję. Chodzi mi raczej o ogólne zjawisko pokazywania jacy to wyznawcy różnych religii są nietolerancyjni przy jednoczesnym pluciu jadem. Co zaś się tyczy owych starszych ludzi na wsiach to tak samo mogą być oni uprzedzeni do "miastowych", ale chyba z każdym da się ugadać - z tego co się orientuję, na wsi każdy kto wnosi jakiś pożytek jest mile widziany, niezależnie od jego poglądów. Co się zaś tyczy tamtych rekolekcji, w liście nie było jednego istotnego szczegółu - DLACZEGO odbywają się na sali gimnastycznej. Może po prostu kościół już był na ten czas zajęty, miejscowość jest mała a rekolekcje trzeba przeprowadzić na czas. W takiej sytuacji wydaje się być oczywiste że ci co nie idą przynoszą zwolnienia. Dopatrywanie się tutaj czyichś złych intencji zakrawa trochę na teorię spiskową...

    pokaż komentarz
    boring_prophet
  • Ihaaaaaaa +7  

    Ma trzy dni wolnego, a on jeszcze narzeka.

    pokaż komentarz
    Ihaaaaaaa
  • blackol1 +7  

    Skąd ja to znam.. ehh Mieszkam w Poznaniu miasto większe niż to jego 7 tysięczne. Ale to wszystko tak samo funkcjonuję. Mam system punktowy na 100pkt z Religii 20pkt to Rekolekcje. Jeśli ktoś nie chodzi na rekolekcje dostaje -50 do zachowania i -5 pkt z Religii. Widzicie tu logikę i wolność światopoglądu ?

    pokaż komentarz
    blackol1
  • Poncz -3  

    Przedstawiasz papier od rodziców, którzy nie wyrażają zgody na Twoje uczestniczenie w lekcjach i po problemie...
    Jeżeli będziesz miał nadal problemy z tego powodu masz dowód, możesz oskarżyć itp.
    Trzeba tylko trochę pomyśleć ;)

    pokaż komentarz
    Poncz
  • senfen0i +12  

    Jak ktoś się daje w ch$!a robić to niech nie płacze nad swoim losem

    pokaż komentarz
    senfen0i
  • medevacs +2  

    @blackol1 - jak to szło... za mało many

    pokaż komentarz
    medevacs
  • blackol1 0  

    Jeśli przyniosę pismo od rodziców ( A tak zrobiłem) mam do wyboru prace. Minimum 4 kancelary pracy o jakimś świętym. Nvm.

    pokaż komentarz
    blackol1
  • Bodek +4  

    Bicie piany, to co!

    pokaż komentarz
    Bodek
  • magnes125 +3  

    A co do samego autora. Skoro chłopcze wszczynasz Wielką Krucjate to dlaczego się nie ujawnisz? Uważasz, że Twoje poglądy to powód do wstydu? A może chcesz, żeby ktoś wyręczył Cię w walce z tym grajdołkiem? Dla mnie jest to zwykłe tchórzostwo.

    pokaż komentarz
    magnes125
  • Kupator +5  

    Ja pitolę, co za paranoja. To nam się każą uczyć jakichś chrzanionych równań z 2 niewiadomymi, wyciągania delty, cykli Krebsa, wzorów molowych i tysięcy bezsensownych bzdur, a koleś zawraca dupę o nieobowiązkową religię, bo się krępuje wypisać ? Co za d-e-b-i-l... Na religię wystarczy się nauczyć 10 przykazań i z głowy, a neutralne państwo każe mi przyswajać zakłamaną wizję historii ze szczegółami, czytać lewackie brednie w postaci lektur, jakieś kompletne herezje ekonomiczne, piać na temat demokracji na WOSie... To mu wszystko nie przeszkadza, a jęczy o religię ? Nie przeszkadza mu eurofilska propaganda od przedszkoli, paranoiczne historie o tym, że homoseksualizm nie jest dewiacją — i że z tego wszystkiego nie można się wypisać karteczką od rodziców, a jęczy tu jak baba, bo nie umie się postawić ? Spadaj bekso intrygować gdzie indziej.

    pokaż komentarz
    Kupator
  • Insomnia +4  

    A kto mu każe chodzić na tą religię? Szukacie problemów tam gdzie ich nie ma - mnie o wiele bardziej przeszkadza to, że kościół czasami (ale nie jest to wcale regułą) miesza się w politykę i przeciw temu rzeczywiście powinno się mocniej działać.
    A tutaj biedny licealista, musi chodzić na religię - ale nie wypisze się nawet z lekcji religii, bo się boi reakcji, bo go "zje" opinia publiczna. To się proszę zdecydować, albo się wierzy, albo nie, a nie określa siebie jako "niewierzącego katolika" -.-'. Jesteś katolikiem - czyli akceptujesz kościół, nie jesteś, to się wypisz z kościoła i zajmij ważniejszymi rzeczami. apostozja.pl , proszę poczytać i po problemie, a nie szukać błędów u innych, a nie u siebie.
    Śmieszą mnie ludzie, którzy głośno krzyczą w internecie, nawet się pod swoimi słowami podpisać boją, ale sami nic w swoim życiu nie zorganizują tak, jak by chcieli, bo najwidoczniej w świecie nie potrafią.

    pokaż komentarz
    Insomnia
  • senfen0i +9  

    nie podpisał się bo jeszcze ktoś sprawdzi i się okaże że na msze chodzi albo że w ogole nie ma takiej sytuacji

    pokaż komentarz
    senfen0i
  • bastek66 +7  

    To już się zaczyna robić nudne, średnio co dwa musi być jakiś wykop na temat ateizmu. Tekst jest marny - niczego nowego nie przedstawia. Czepia się najmniej znaczących szczegółów - wliczanie religii do średniej, naprawdę nie rozumiem jak można się martwić niska ocena z tego przedmiotu, przecież nie ma w nim nic trudnego.
    Jednakże zgadzam się z tym że religia (nawet etyka) powinny przestać być nauczanie w szkole:
    - kiedyś nauka religii odbywała się w kościele po mszy, raz tygodniu i nie było problemu,
    - uczniowie przez religię w szkołach stają się wrodzy wobec kościoła (większość), ponieważ (pomijając już media które to również robią) muszą spędzić w szkole dodatkowe godzinę lub dwie na lekcjach które ich tylko denerwują i niczego nie nauczą, a woleliby przez ten czas odpocząć bo z każdym rokiem mają coraz więcej zajęć i coraz mniej czasu. Religia/Etyka w szkole naprawdę niczego nie uczy, od przekazywania tych rzeczy są rodzice lub opiekunowie.

    pokaż komentarz
    bastek66
  • darokrol +2  

    co to znaczy że szkoła ma być neutralna ? tzn że nie wolno powiedzieć dzieciom że bajka o Jezusku i Maryji jest tak prawdziwa jak o świętym Mikołaju...

    pokaż komentarz
    darokrol
  • Janko_Bzykant +2  

    Czy autor wykopu wie do czego służy pole opisu znaleziska? Czy tak ciężko opisać to co się daję albo skopiować jakiś interesujący fragment?

    pokaż komentarz
    Janko_Bzykant
  • ericdraven +3  

    To ja napiszę, że o wiele trudniej być w dzisiejszych czasach człowiekiem wierzącym i praktykującym
    To dopiero jest wyczyn. Przy takiej ilości pokus. Spróbujcie żyć w czystości, bezinteresownie pomagać bliźnim i postępować według dekalogu.

    pokaż komentarz
    ericdraven
  • Double_G +4  

    Żeby bezinteresownie pomagać bliźnim nie trzeba być wierzącym.

    pokaż komentarz
    Double_G
  • themonic +2  

    Nie chodzi o pokusy tylko o to ze na jednej lekcji dzieciak dowiaduje sie ze pochodzimy od malpy i ewolucja ksztaltowala nas przez miliony lat, a na religii urzednik koscielny informuje klase ze kilka tysiecy lat temu powstal swiat i dwoje ludzi ten piekny glob zaludnilo. Przy czym nie mowi nic o zadnym kazirodczym zwiazku. Potem na historii dowiaduje sie o inkwizycji, zakonach krzyzackich. Wraca na "przysposobienie koscielne" i slyszy o piatym przykazaniu.

    pokaż komentarz
    themonic
  • MrGrandma 0  

    Themonic: zacznę od końca - czy KK mówi, że wszyscy jego członkowie są święci? Potępili Inkwizycje, "misje" i krucjaty. To mają mówić, żebyśmy naśladowali tych zbrodniarzy czy mają nauczać, jak być dobrym? Tutaj przejdę sobie do konfliktu biologia - religia. Taki konflikt nie istnieje. Prawda jest taka, że jedno nie wyklucza drugiego i naprawdę nie tak ciężko to pojąć. Można rzec, że jedno potwierdza drugie. Pewnie nie chodziłeś albo nie uważałeś na religii, albo co gorsza rzeczywiście uczono u Ciebie tak, jak opowiadasz. Jednak wiedz, że KK uznał teorię Darwina, Wielkiego Wybuchu itp. oraz ciągle ściśle przygląda się prowadzonym badaniom naukowym i się z nimi po prostu liczy.

    pokaż komentarz
    MrGrandma
  • themonic 0  

    MrGrandma- Masz racje. Liczy sie. A tylko dlatego ze nie moze naukowcow o herezje posadzic co czynil kilka wiekow temu. Zauwaz ze Dekalog i Przykazania nie zmienily sie od czasow Inkwizycji. Kosciol potepil "misje" i krucjaty bo nie mial innego wyjscia- musial sie dostosowac. W sredniowieczu ludzie musieli sie "dostosowac" placac za to zyciem. Bardzo "elastyczna" religia. Ciekawe czy za kilka lat przeprosi za Rydzyka. Wierze w Boga ale KK jest dla mnie tworem stworzonym przez czlowieka, po to zeby kierowac ludzmi. I jak popatrzymy w przeszlosc to chodzilo o nic innego jak o wladze a w konsekwencji kase.

    pokaż komentarz
    themonic
  • MrGrandma 0  

    Rydzyk jest jak Jola Rutowicz i KK się za niego po prostu wstydzi, ale nie za bardzo może coś z tym fantem zrobić, bo on ma kasiorę i rzeszę oddanych fanatyków.

    Dekalog nazywany również Przykazaniami obowiązuje od czasów Mojżesza i to nie on jest przyczyną tych zbrodni - nie należy go zmieniać! :| Przyczyną jest człowiek. Zadufanie pojedynczych osób u władzy i kompletne olanie sobie właśnie tej wiary, wykorzystanie jej dla własnych celów.

    Religia i Kościół to dwie różne sprawy.

    pokaż komentarz
    MrGrandma
  • edgar77 +3  

    Konspiracja jak za komuny, dobrze że się nazwiskiem nie podpisał bo by go ze szkoły wyrzucili. Daję głowę że 3/4 szkoły oleje te zajęcia i nie pójdzie w rekolekcje do szkoły, tylko autor listu jest pierdołą która się wstydzi powiedzieć rodzicom że on nie wierzy, jestem pewien że ma dziewiczy wąsik pod nosem a koledzy mu kanapki na przerwach zabierają.

    pokaż komentarz
    edgar77
  • siepaczu +4  

    Ten wykop i dyskusja są tak żałosne, że aż śmieszne... ktoś daje wam tekst oszczerczy wobec Kościoła Katolickiego (nie rozstrzygając w tym momencie czy on pisze prawdę, czy nie), którego autor, jak wcześniej zauważono, nie ma odwagi się podpisać nazwiskiem, a jednocześnie sam neguje stanowisko swoich znajomych "odpuść sobie, z nimi nie wygrasz". Wzywa i mówi o odwadze, tylko gdzie ona jest? Nie widzicie, że nawamia was do walki anonimowej, czyli żadnej walki? Równie dobrze możecie pisać listy razem z Amnesty International do Chińczyków...
    Dajcie sobie w końcu spokój z wrzucaniem tu listów, pisemek, obrazków etc nawołujących do walki z jakąkolwiek religią... chcecie podyskutować - idźcie na spotkanie SLD czy innej organizacji, która szuka waszego poparcia. Jeśli chce dyskutować, to dyskutujcie na argumenty, a nie na małpy, pimpusie i bo konstytucja mi pozwala.
    Tak a propos: co to jest neutralność światopoglądowa, poprawność polityczna, obiektywizm? Czy te rzeczy w ogóle istnieją? Wg mnie nie, ponieważ jakakolwiek religia w szkole, to narzucanie wiary (mówiąc językiem jej przeciwników), natomiast odżegnywanie się szkoły od religii to narzucanie braku religii w życiu publicznym, a każda religia (poważna, a nie prześmiewcze, wierzenie w różowego niewidzialnego jednorożca) chcąc nie chcąc, przez ludzi oddziaływuje na życie publiczne.
    Czy świat został stworzony przez jakiegoś boga czy w wyniku wybuchu, skąd jest bóg/bogowie, skąd wzięło się to co wybuchło - tego nikt nie udowodni, więc czemu nie możecie uszanować odmiennych stanowisk? Wierzący, wierzą w wersję boską, ateiści/niewierzący w naukową (tudzież nie zastanawiają się), ale oba stanowiska to wiara w coś czego nie sposób udokumentować, oba opierają się na abstrakcyjnych założeniach.
    Bądźmy dorośli i uszanujmy wiarę/poglądy/brak wiary (jak zwał, tak zwał) innych ludzi.

    P.S. W miarę możliwości nie minusujcie i nie plusujcie, niech 0 się utrzyma, bo na takim poziomie starałem się pisać, by nikogo nie urazić (no może poza wojującymi ateistami-dziećmi, które zasypują nas swymi poglądami, a jendocześnie zarzucają, głównie KK, że narzuca im jedyny słuszny sposób życia :] ).

    pokaż komentarz
    siepaczu
  • myhau +3  

    ja tam nie chodzilem na religie i dlatego nie miałem takich problemów.. nie krzyczalem tez na lewo i prawo, ze mnie do tego zmuszaja ;p

    pokaż komentarz
    myhau
  • Atryu -1  

    Bądźmy dorośli i uszanujmy wiarę/poglądy/brak wiary (jak zwał, tak zwał) innych ludzi. wlasnie.

    pokaż komentarz
    Atryu
  • Mr_Pinky +1  

    Jedyny mądry koment pod tym wykopem. Koleś, który pisał ten list niczego nowego nie odkrył. Tak samo jak on myśli 90% zbuntowanych nastolatków. To co się dzieje jest może lekką przesadą, ale takim pisaniem pod publikę można najwyżej trafić na wykop.pl, a nie zniszczyć ten "okrutny system".

    pokaż komentarz
    Mr_Pinky
  • adrian_x +6  

    WYMIOTOWAĆ mi sie chce jak po raz kolejny czytam na wykopie o krytykowaniu Kosciola. To sie zrobil jakis dyzurny temat wykopu. I w kolko to samo. I ciagle to samo. A zeby cos madrego jeszcze z tego wyplywalo... A poza tym, jak ktos chce zawsze znajdzie dziure w calym. Zamiast patrzyc na rzeczy, ktore Kosciol robi dobrze, to bezcelowo zastanawiacie sie nad tym co w Kosciele jest zlego. Jakbys Cie powycierali troche tylki chorym dzieciom, starszym ludziom z odlezynami do kosci, jakbys Cie nie raz byli opryskani zolcia albo gestymi plwocinami albo musieli odpowiadac matce, ktorej wlasnie dziecko umarlo, dlaczego Bog tak chcial, to moze byscie zrozumieli co to jest KOSCIOL. I jeszcze jedna sprawa - wczesniej Kosciol trzymal za gebe, teraz przestaje, i jak wspanialy jest Wasz wymarzony liberalizm? Alkoholicy, depresje, rozwody, degeneracja moralna, sex i porno biznes i hipokryzja, ze jest zajefajnie... "gratuluje" i wspolczuje.

    pokaż komentarz
    adrian_x
  • mycoffeetastesgood -2  

    szkoda, że więcej razy nie wkleiłeś swojego zdania, może nie wszyscy się z nim zapoznali
    rozumiem, że praktyka podpinania się pod pierwszy komentarz na stałe już zagościła na wykopie?

    skoro temat kościoła powraca na wykop to zapewne oznacza, że nie wszystko jest jasne i że wciąż są wątpliwości, stąd też dyskusja, proponuję zamiast drzeć się, wymiotować i dublować komentarze, wdaj się rzeczowo w jakąś dyskusję i może tymsamym przyczynisz się do zmniejszenia ilości takich wykopów
    w przeciwnym razie tylko flame'y prowokujesz

    pokaż komentarz
    mycoffeetastesgood
  • Finch +4  

    Widzę, że wykop staje się miejscem, gdzie zagubieni w świecie nastolatkowie zaczynają wylewać żale na Kościół.

    Sam jestem wierzący, ateiści są mi mocno obojętni, ale nie nie rozumiem ich postawy, polegającej na atakach na Kościół, począwszy od bycia gnębionym przez księży, po zawiść, że ci księża jeżdżą dobrymi samochodami itp. Muszę tutaj wprost powiedziec, że duża część wypowiadających się osób uznaje się za wyzwolonych intelektualistów, ale nie mają odwagi zaprezentować swoich myśli w życiu, tylko wypisują je w internecie. Sorry ale osoby, które boją się powiedzieć rodzicom, że nie chcą chodzić na religię, nie są dla mnie autorytetami, i może warto zastanowić się nad sobą, a nie wciąż narzekać.

    pokaż komentarz
    Finch
  • Rafik4 +2  

    Nie może po prostu nie chodzić na religię? Ja w drugiej klasie LO postanowiłem, że nie będę chodził i nie chodziłem. Nie było problemu. Zamiast postawić się rodzicom, czy kto mu tam każe chodzić na religie, to wylewa żale w internecie;]

    pokaż komentarz
    Rafik4
  • 123dziura -2  

    Czytaj ze zrozumieniem!!

    pokaż komentarz
    123dziura
  • 123dziura +2  

    Otóż ja jestem osobą, która przez niektórych jest nazywana ateistą, przez innych satanistą (ale nie wyznawcą szatana), nie wierzącą w Boga. Po prostu jestem umysłem ścisłym, który w większości problemów musi wszystko udowodnić.
    Od 4 lat już nie uczęszczam na lekcje religii, bo uważam że to bez sensu. lekcje te powinny być nazywane właśnie w taki sposób jak "propaganda katolicka" albo coś w tym stylu. Zwykle na nich dowiadywałem się że inne religie to coś strasznie złego, a odmienność poglądów od katechetki kończyła się uwagą w dzienniku.
    W żaden sposób nie bylem odtrącany przez resztę klasy z powodu nie chodzenia na religię.
    Teraz nawet wydaje mi się że jak nie chodzę na religię to mam łatwiejsze życie- mam mniej prac domowych (w przeciwieństwie do reszty mojej klasy) i w szkole mam czas np. na powtórzenie czegoś przed sprawdzianem.

    pokaż komentarz
    123dziura
  • oredaktor +6  

    Ja na religii miałem osobną lekcje poświęconą protestantom, prawosławiu, islamowi, judaizmowi i buddyzmowi. Nikt nigdy nie oceniał tych religii tylko przekazano nam suche fakty dotyczące ich założeń i filozofii
    Tzw 'propagandę katolicką' wpajano mi w podstawówce, kiedy to zwyczajem innych 10 latków moim jedynym dylematem egzystencjalnym było czy kupic chrupki paprykowe czy serowe.

    pokaż komentarz
    oredaktor
  • Gibi +5  

    czytam wykop czy fakty i mity ? bo się troszkę gubię, list taki jakby chłopaka widłami do kościoła zaganiali i na lekcje religii, ja wspominam swoje lekcje bardzo dobrze, dużo rzeczowej dyskusji, a nie odpowiedzi w stylu "chyba Ty pochodzisz od małpy" zależy od katechety tudzież księdza, nie podoba się to chodzić nie trzeba

    pokaż komentarz
    Gibi
  • atrapa +10  

    Co racja, to racja. Już to kiedyś pisałam ale powtórzę: w szkole średniej byłam wypisana z religii (jestem ateistką) ale uczęszczałam na te lekcje bo ksiądz był w porządku, nie narzucał mi wiary, nie wyganiał z zajęć, za to chętnie i cierpliwie tłumaczył i dawał się wciągać w dyskusje :) Nie udało mu się zmienić mojej duszy ale warto było spróbować :)

    Edit: a tak właściwie to jaka jest różnica między ateizmem a niewiarą? ;)

    pokaż komentarz
    atrapa
  • B166ER +5  

    @Gibi
    Mi ksiadz w gimnazjum powiedzial dokladnie to samo nt. teorii ewolucji, ze to chyba ja pochodze od malpy. Wskazalem na kolezanke i powiedzialem, ze ona pochodzi od zebra... I stwierdzilem, ze lepiej pochodzic od malpy ;D

    PS: Mieliscie szczescie, ze trafiliscie na takich ksiezy, ja przez moje lekcje religii jestem strasznie subiektywny, bo nie tylko wyznaje zasady przeciwne KK, ale wyznaje zwykla nienawisc do ksiezy.

    pokaż komentarz
    B166ER
  • boring_prophet +3  

    "jaka jest różnica między ateizmem a niewiarą? ;)" - ateizm to przekonanie że Boga nie ma na pewno i sądzenie iż istnieje jest bezsensowne. Niewiara to zwykły brak wiary (wiem, masło maślane) nie podparty jednak absolutną pewnością - nie jest to jednak agnostycyzm, bo on z kolei nie daje odpowiedzi na to czy Bóg jest czy nie (niewiara jednak jakąś odpowiedź daje, ale bardzo "słabą"). Tak to przynajmniej ogarniam na chłopski rozum ;)

    pokaż komentarz
    boring_prophet
  • kubako -4  

    ateizm to wiara ... że boga nie ma :)

    pokaż komentarz
    kubako
  • forlog +1  

    "ateizm to przekonanie że Boga nie ma na pewno"

    Czyli ateizm to też wiara :P

    pokaż komentarz
    forlog
  • milordi +1  

    @forlog:
    http://www.wykop.pl/link/71711/ateizm-jest-religia/

    pokaż komentarz
    milordi
  • stachulec -2  

    @milordi
    forlog napisał że ateizm to wiara a nie religia
    jeżeli ktoś wierzy w krasnoludki albo w ufo to znaczy że to jest jego religia?
    nie ma dowodów na istnienie Boga, tak jak nie ma dowodów na nieistnienie Boga, pogląd jednostki w tej sprawie w obu przypadkach opiera się wyłącznie na subiektywnych odczuciach

    pokaż komentarz
    stachulec
  • pozeracz_frytkow +1  

    W mojej szkole, przez całą podstawówkę i gim. właśnie tak wyglądały rekolekcje. tyle że msza odbywała się w kościele.. do którego byliśmy prowadzeni pod eskortą nauczycieli (aby nikt nie wyłamał się z szeregu!), którzy później pilnowali wyjść z kościoła (aby nikt nie uciekł) następnie odprowadzali nas z powrotem do szkoły, na dalsza część "zajęć".
    Z tego co się orientuję, to jest tak do tej pory, a proboszcz jest nadal jedną z najważniejszych osobistości (podobnie jak w liście - obecny na każdej uroczystości)

    pokaż komentarz
    pozeracz_frytkow
  • xxxd +1  

    Zgadzam się z kolesiem. Jestem protestantem, nie chodzę na religie i zasadniczo nie mam problemow w szkole w kwestii zajec ale widze ze wszystko jest tak na maxa przesiakniete katolicyzmem. Ostatnio w sql jest akcja typu "wszyscy musza jechac go kina na Popieluszke, bez wyjatku! " ... A gdzie wolnosc wyznaniowa? Gdzie wlasny wybor?

    pokaż komentarz
    xxxd
  • boring_prophet +1  

    O ile film o Popiełuszce uważam za dosyć przeciętny, to nie do końca rozumiem gdzie tu widzisz zagrożenie wolności wyznania - idzie się w końcu do kina a nie do kościoła. Zresztą, jak wystawiali spektakl na motywach "Zdążyć przed Panem Bogiem" w budynku przykościelnym to też nie miałem większych oporów aby tam pójść. Sam zresztą "Popiełuszko" jest filmem bardziej historycznym niż religijnym, i jakby na to nie patrzeć to wypada zapoznać się z jego treścią (chociaż IMHO w tym wypadku, tak jak przy "Katyniu", mamy do czynienia z filmem którego głównym i właściwie jedynym atutem jest tematyka). O ile pamiętam, przy premierze "Świadectwa" nie było żadnego pospolitego ruszenia, więc tak źle chyba pod tym względem nie jest.

    pokaż komentarz
    boring_prophet
  • obsikany_rekin +1  

    Cieszę się że szkołę kończyłem kilka lat temu, kiedy było jeszcze w miarę normalnie i religia dopiero wchodziła do szkoły. Wtedy nie wiedziano jeszcze co robić z takimi jak ja, więc miałem po prostu okienko między lekcjami. Ale było spoko bo koleżanka z równoległej klasy też ;-)
    Ale to co się teraz dzieje to po prostu porażka. Czemu we Włoszech tak nie ,a na przykład ? Przecież mają Watykan pod nosem. Czy tam jest może inny katolicyzm ? Czy po prostu mają normalnych księży ?

    pokaż komentarz
    obsikany_rekin
  • belzebup +1  

    @franzie
    Nie, po prostu stara się dbać o swoją przyszłość, żeby na studiach studiować, a nie robić choinki z puszek po piwie.

    Aha i powiesz mi, ze ocena z religii ma na to decydujacy wplyw.
    Nie wiem jak jest teraz, ale jak ja skladalem papiery na studia to liczyla sie matura, oceny z religii jakos nie brali pod uwage ;)

    pokaż komentarz
    belzebup
  • kamosblue +2  

    mam taką samą sytuacje... popieram, książulek mnie ciągle straszy, że mi ocene obniży za nieobecność...

    pokaż komentarz
    kamosblue
  • forlog 0  

    Z jakiego przedmiotu obniży Ci ocenę? Z historii? Bo jeśli z religii to chyba ma prawo...

    pokaż komentarz
    forlog
  • robin135 0  

    1 ocena w dół, moze zadecydować o dostaniu się do dalszej szkoły
    -->gorsza szkoła-->gorsza praca-->itd.

    pokaż komentarz
    robin135
  • stachulec +4  

    1 ocena w dół, moze zadecydować o dostaniu się do dalszej szkoły
    teraz o dostaniu się do szkoły decyduje matura, egzamin gimnazjalny albo egzamin po podstawówce, z tego co mi wiadomo już nigdzie nie biorą pod uwagę średniej przy rekrutacji

    pokaż komentarz
    stachulec
  • grafi +7  

    Daj spokój jaki pracodawca patrzy na świadectwa kandydatów. Zainteresuje się maturą, studiami, kursami etc.

    Denerwuje mnie te ciągłe pieprzenie o średniej ocen - po co Ci ta średnia? Do niczego ona Ci się nie przyda. Lepiej zająć się nauką przedmiotów które przydadzą ci się w przyszłości, niż wszystkich po kolei. Więcej przykładać się do przedmiotów, z których będziesz pisał maturę.

    pokaż komentarz
    grafi
  • argothiel +3  

    stachulec: Nie wiem jak to jest teraz, ale kiedyś oprócz egzaminu gimnazjalnego były punkty m.in. za świadectwo z wyróżnieniem.

    A poza tym: brak świadectwa z wyróżnieniem -> niedostanie nagrody książkowej -> nieprzeczytanie książki, która mogłaby odmienić życie na lepsze -> gorszy wybór studiów -> gorsza praca :P

    pokaż komentarz
    argothiel
  • robin135 -3  

    Średnia nie przydatna, hah, bzdura totalna
    Jezeli religia obniży Ci średnią np. w gim -->mozesz nie dostac sie do dobrego liceum(gorzej Cie przeszkolą)-->mozesz sie dostac na gorsze studia-->możesz wykonywać gorzej zawód
    Tyle razy użyłem możesz, możesz znika wraz z wliczaniem religii na świadectwo
    http://www.marynka.edu.pl/index.php?id=14

    pokaż komentarz
    robin135
  • septicflesh +3  

    "Sam uważam się za niewierzącego katolika". Po tym fragmencie zakończyłem czytanie.

    pokaż komentarz
    septicflesh
  • szymon_g +4  

    wiesz, to jest taki sam wymysl jak 'katolik wierzacy, niepraktykujacy' i inne brednie typu 'jestem katolikiem, wierze w boga, nie wierze w kosciol' etc etc
    swoja droga- szkoda ze nie przeczytales dalej.

    pokaż komentarz
    szymon_g
  • voith +3  

    jestem na 1 roku studiów - powiedzcie mi ile wyniesliscie z lekcji religii ? bo ja przez 12 lat nauki religi wyniosłem tyle ze: moja religia jest najlepsza, ze prezerwatywy sa zle, ze sex przedmalzenski jest zly, ze aborcja jest zla, ze ksiaz ma racje, ze trzeba chodzic do kosciala. Szczerze same bzdury - od liceum na religie chodzilem rzadko (podobnie jak wiekszosc ludzi w moim wieku) to ten przedmiot to strata czasu ! Nie powinno byc religii - powinna byc nauka o religiach. Powinien sie skończyć czas w ktorym kazdy musi chodzic na religie, a religia jest prowadzona (tak jak u mnie) przez fanatyczna katechetke, ktora nie potrafila wdac sie w dyskusje z mlodymi ludzmi na temat watpliwosci co do naszej wiary. od wielu lat nie chodze do kosciola - mimo ze bylem kiedys ministrantem. dlaczego ? dlatego ze 3/4 ludzi ktorzy chodza do kosciola zachowuja sie na codzien jak ostatnie sku****yny. nie o to przeciez chodzi. od tego momentu nie chodze do kosciola - jestem dobrym czlowiekiem, pomagam innym i wiem ze jak juz sie przekrece na tym swiecie to pojde gdzies gdzie bedzie oceniane to jakie mialem zycie, jakim bylem czlowiekiem a nie to czy chodzilem do kosciola czy nie.

    pokaż komentarz
    voith
  • boring_prophet +3  

    ja szczęśliwie kończę trzecią klasę liceum i w ciągu ostatnich dwóch lat (z różnymi nauczycielami) z lekcji religii wyniosłem np. (kolejność niechronologiczna) tyle że nie było żadnych trzech króli tylko nieokreślona liczba mędrców, że "Tygodnik Powszechny" jest przyzwoitą gazetą (to akurat w ramach luźnej pogawędki), że Religia.TV jest lepsza niż TV Trwam, że w kościołach zbyt często używa się słowa "musicie", że do bierzmowania powinno się podchodzić kiedy się odczuwa taką potrzebę a nie dlatego że inni każą itd., a pracę dzięki której są podstawy do postawienia mi oceny celującej pisałem na temat judaizmu (sam sobie taki temat wybrałem). Jak widać, religia w polskiej szkole może być fajna ;)

    pokaż komentarz
    boring_prophet
  • Hosz 0  

    Ja nie widzę powodu, dla którego nauka o światopoglądach innych ludzi POWINNA zajmować 2 godziny lekcyjne w moim napiętym już planie. To marnuje mój czas, nie interesuje mnie to, co ktoś subiektywnie o tym sądzi. Jak będę chciała poznać wierzenia innych, to z nimi pogadam - od tego jest internet. Żeby mnie ktoś z tego oceniał?! Dlaczego nie oceniają tego, że wiem, co myśli moja koleżanka z ławki, ale jakiś Hindus czy Arab? Przepraszam bardzo, ale mój światopogląd - moja sprawa.
    Zadałabym raczej pytanie - dlaczego niektóre przedmioty są takie durne, dlaczego połowy się nie bierze pod uwagę i spycha na drugi plan a istnieją tylko po to, by podnieść sobie średnią? Do takich przedmiotów należą WF, sztuka, religia, muzyka (w szkołach podstawowych), a później w liceum - przedmioty niezgodne z Twoimi zainteresowaniami. Po co one są, skoro gówno uczą? I moim zdaniem - wf i religia ingerują w nasz tryb życia, nasze poglądy i prawo do decydowania o sobie. (dlaczego wf? - nie uśmiecha mi się robić idiotycznych pajacyków o godzinie 10:30, kiedy jeszcze się stresuję lekcjami późniejszymi, ale już jestem cholernie głodna)...

    pokaż komentarz
    Hosz
  • Wernest +2  

    Biedny samotny ateista stoi na przeciw złej i strzasznej instytucji KK. Siłą zmuszany przechodzi tam dosłownie katusze, po każdej lekcji ciężko mu się pozbierać, ale jest on białym rycerzem, rycerzem prawdy który życie odda za to by nie wciskać na lekcjach religii kitu... Jakiego kitu? Kitu o wierze i instytucji kościoła! Ale... chwila moment... Przecież to religia, ona uczy o Bogu i Kościele(nikt nie zabrania idealizować, gdyby na historii idealizowali to bym pretensje zrozumiał)! Czy gdyby nauczali u nas Pastafarianie chodziłby na lekcje religii i mówił że nie ma czegoś takiego jak latający makaron spaghetti a kościół pastafariański to ateiści pod przykrywką? Jeśli już ktoś chce chodzić na religie to niech chodzi, a jeśli ktoś nie chce to niech się wypisze! Zamiast wojować z katechetką niech pierw zawojuje z rodzicami żeby mógł się wypisać. Na rekolekcjach będzie miał wolne(albo zwykłe lekcje, zależy od szkoły) i tyle... O_o Nie rozumiem tylko czemu osoby wierzące-niepraktykujące po prostu nie mogą się wypisać i mieć wszystko w d*pie.

    Szczęście że nie ma u nas więcej tak mocno rozpowszechnionych religii, bo z tą wszechobecną propagandą pół kraju by walczyło...

    pokaż komentarz
    Wernest
  • S3Mi -2  

    Szkoła jest instytucją świecką wolną od religii i innych zabobonów, może niech katolicy jak chcą to opcjonalnie chodzą na religię a nie odwrotnie? Co to jakiś default nadany przez bozię, że każdy automatycznie jest zapisany na sesję odmóżdżającą? Nie jesteśmy państwem wyznaniowym jak niektórym się wydaje. Krzyże w szkołach i urzędach są sprzeczne z konstytucją a wolność światopoglądu oznacza wolność od symboli i ideologii religijnych a nie ostentacyjne paradowanie tej z największym stadem baranów.

    pokaż komentarz
    S3Mi
  • TanieWino +2  

    rany, czy wszystko co jest związane z ateizmem musi lecieć na główną? jesteście wszyscy żałośni

    pokaż komentarz
    TanieWino
  • mourlette -1  

    tak, stoją za tym ciemne moce zapewne

    pokaż komentarz
    mourlette
  • mari_ra +1  

    jestem wierząca ale nie często chodzę do kościoła, bo mi się nie podoba to co wyprawiają księża (z całym szacunkiem dla tych którzy wypełniają to co do nich należy). moim zdaniem obowiązkowe rekolekcje to jakas paranoja, każdy powinien sam wedle własnego sumienia zdecydować co chce robić. religia nie musi być przedmiotem sprawdzającym wiarę katolicką a studium nad biblią, i innymi religiami (bez szykan ze strony kk) i bez wliczania tego w średnią ocen.

    pokaż komentarz
    mari_ra
  • Poncz +2  

    Ta strona (racjonalista.pl) zaczyna zmieniać się w Bravo i kącik listów do redakcji, gdzie biedna młodzież wypłakuje się i obarcza winą cały świat...

    pokaż komentarz
    Poncz
  • MrGrandma +4  

    A skąd wiesz, że to naprawdę jakiś uczeń pisał? Jak dla mnie to jest kreowanie kolejnej urban legend. Dla mnie ma to podtekst polityczny, a ten Konrad zapewne już dawno nie uczy się w liceum.

    Dlaczego tak sądzę? Żadnych danych co do miejsca, nie ma nazwy szkoły itd. Poza tym, takie cyrki są nie do pomyślenia w szkole (nosz kierwa msza na sali gimnastycznej? sprawdzanie obecności?). Na pewno nie byłoby to dopuszczalne, przynajmniej w moim małym miasteczku.

    Może nie mam racji, ale naprawdę bardzo ciężko mi w takie coś uwierzyć i zaakceptować.

    pokaż komentarz
    MrGrandma
  • forlog +4  

    Może niedługo wyodrębni się nowy typ: emoracjonalista?

    pokaż komentarz
    forlog
  • pocketkocurek -1  

    autentycznie mnie ciarki przeszly; mam nadzieje, ze ktos sie tym zainteresuje i pomoze konradowi

    kiedy ja rezygnowalem z religii w liceum, formalnoscia bylo powiadomienie o tym dyrektorki i nauczyciela religii; skwitowala "bym się nie wygłupiał" - powiedzialem, ze to moj wybor i dziekujac wyszedlem. z ksiedzem byla to natomiast sucha formalnosc z uzyciem pisemnego oswiadczenia od rodzicow - spojrzal na kartke, na mnie z pogarda i wycedzil przez zeby "dobrze"; od tej chwili ani on, ani jego zmiennik nie odpowiadal na zwykle "dzien dobry", przestalem dla nich istniec.

    przypomnialy mi sie tez rekolekcje z piatej klasy podstawowki, ktore oczywiscie byly czasem wolnym od zajec; po skonczonej mszy, ksiadz oznajmil ze teraz czas na spowiedz i automatycznie przy wszystkich drzwiach w swiatyni pojawily sie siostry i katechetka niewypuszczajace zadnego z nas na zewnatrz. to byla autentyczna łapanka, tlok jak przed promocja w mediamarkt tylko, ze my w przeciwienstwie do klientow chcielismy wyjsc i wyszlismy.

    w sieci dostepny jest zapis konkordatu: http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=open&id=WDU19980510318 ; z 12 art. 1 pkt. wynika, ze to panstwo i my mamy wplyw na intensywnosc prowadzonej w szkolach katechezy - "zgodnie z wola zainteresowanych".

    pokaż komentarz
    pocketkocurek
  • Akromantula 0  

    Dziś dyrektorka nam powiedziała, że na rekolekcje idą ci, którzy chcą, bo przepisy dają uczniom PRAWO uczestnictwa w rekolekcjach, nie obowiązek. Dla reszty zorganizowane będą jakieś zajęcia.

    pokaż komentarz
    Akromantula
  • koci_flak +2  

    nie chcę - nie chodzę
    nie trzeba z kościołem walczyć - wystarczy go olać

    pokaż komentarz
    koci_flak
  • Aenigmatis +29  

    olewalismy jego zapedy i teraz mamy tego konsekwencje...

    pokaż komentarz
    Aenigmatis
  • atrapa +3  

    Moim zdaniem obaj macie trochę racji. Jako ateistka uważam, że jednak metody walki z Kościołem są czasem lekką przesadą... Już samo olewanie Kościoła jest metodą walki z nim - dla mnie ta instytucja nie istnieje, do księdza mówię "proszę pana" (bo świętości nie uznaję) ale przecież go nie zastrzelę za to, że wybrał taki zawód... ;>

    pokaż komentarz
    atrapa
  • feuerfest +19  

    Też do księdza mówię, proszę pana, pan. Nie bedę mówił, "prosze księdza" no chyba że on będzie do mnie mówił "panie chief technology officerze" :P

    pokaż komentarz
    feuerfest
  • atrapa +1  

    feuerfest :) To już nie o to chodzi nawet... Po prostu uważam, że skoro dla mnie ksiądz to taki sam człowiek jak ja to nie będę go tytułować jak jakiegoś szlachcica ;) Mogę zacząć jak on będzie się do mnie zwracał per "pani hrabino" ;D

    pokaż komentarz
    atrapa
  • profesorkind +2  

    gdyby tak było, to by było super, niestety jest tak, że jak olewasz, to to potem masz niższą średnia na świadectwie maturalnym...

    pokaż komentarz
    profesorkind
  • Lady_in_red 0  

    Mozna olac kosciol, ale dla katolikow jest jednak szansa na przetrwanie wiary w Boga i historii naszego wybawienia...
    Nie chodze do kosciola jednak wierze w Boga, tak moglby kazdy, niestety z czasem religia poprostu by zaginela...

    pokaż komentarz
    Lady_in_red
  • IronHide -1  

    sensacja... zniszczmy koscioł... pozwolmy gówniarzom robic to na co maja ochotę.... biedna uciążona polska młodziez która pragnie zdjąc kajdany nie woli... paranoja 21 wieku... wolnosc wolnosc wolnosc... kazdy pragnie teraz wolności... we wszystkim... wszędzie...
    pamietam za moich czasow wszyscy biegli i czekali na te rekolekcje z niecierpliwoscia... wierzacy nie wierzacy obojetnie... bo to 3 dni bez szkoły i nauki... mozna było poznac w kosciele fajne laseczki z innych szkół... fajne rozmowy spotkania... do 12 i fruu do domu reszta dnia wolnego.... a teraz nie źle... teraz wszystko jest złe... teraz wszedzie kazdy chce byc wolny... i walczy o wszystko to co jest mu nie wygodne... ok.... to dowalic takiemu 3 dni normalnych zajęc szkolnych i jak chce to siedziec i ryc.... skoro nie chce ubogacic ducha... to niech wzbogaca swoj umysl...

    pokaż komentarz
    IronHide
  • pajek 0  

    "Pozwólmy gówniarzom robić to na co mają ochotę"
    Sugerujesz, że kościół wyznacza jakieś granice, co wolno, a czego nie wolno? A podobno Bóg dał wolny rozum. Nie potrzebuję kościoła, by odróżnić dobro od zła, nie zadaję się z KK nie oznacza, że nie mogę spełniać dobrych uczynków.

    Teraz widać po co chodziłeś na rekolekcje, laseczki, rozmowy, bla bla bla, grunt że wolne było. Na katechezie mówili, żeby iść się wyluzować na rekolekcjach? Oszukujesz samego siebie.

    pokaż komentarz
    pajek
  • Sh1eldeR +2  

    @IronHide:
    A Ty jak uważasz? Wolność jest zła? Nie mówię tu o totalnej wolności typu "hulaj dusza" w nieidealnym świecie, ale o tej konkretnej: wolnego wyboru, czy chce się iść na zajęcia, czy na rekolekcje. Co byś też wybrał: wolność we wszystkim, wszędzie (i liczenie na to, że ludzie nie są d%#$#ami i gnojami i wszyscy się nie pozabijają), czy całkowity brak wolności?

    Wiesz, nie chcę tutaj Ci osobiście dogryzać -- tym bardziej, że nie wszyscy muszą mieć talent (i umiejętności) do wszystkiego, ale w Twoim komentarzu piszesz o swojej olewczości i cieszeniu się z tego, że nie trzeba chodzić na rekolekcjach do szkoły, a tymczasem nie byłeś tutaj w stanie sklecić w miarę porządnie kilku prostych zdań. Parę linijek tekstu i z 20 wielokropków. Czy to Cię stawia na pozycji, z której możesz mówić, że fajnie jest opuszczać szkołę i obijać się przez 3 dodatkowe dni w roku (przy tej jednej okazji)? Na szczęście mamy tu... właśnie wolność i nikt Ci nie zabroni wyrażania swojego zdania tak długo, jak długo nikogo nie obrażasz. Ale każdy ma własny filtr.

    Zwróć też uwagę, że ludzie tutaj sami chcą sobie, jak to określiłeś, "dowalić" 3 dni zajęć alternatywnych. Nie mówią o tym, że podczas rekolekcji chcą siedzieć w domu i nic nie robić. W szkole, pomimo jej licznych wad, naprawdę czasem można się nauczyć czegoś pożytecznego i czasem w ogóle może tam być całkiem fajnie. I siedzenie tam dla niektórych może być mniej uciążliwe niż słuchanie przez kilka godzin czegoś, co niewierzący uważają w sporej części za stek bzdur. Kogoś mogłoby wkurzać, że zmusza się grupę ludzi, by stała przez 2 godziny i słuchała opowieści o tym, że Ziemia stoi na gigantycznej stercie kosmicznych żółwi. To dla niektórych podobny kaliber jak opowieści o bogu. Jeśli ktoś w to wierzy, to naprawdę nie ma sprawy tak długo, jak długo nie szkodzi innym (szkodziłby np. gdyby jego bóg kazał mu zabijać -- a o to nie ma co się martwić w przypadku dzisiejszego KK i rekolekcji). Naprawdę tak trudno zrozumieć, że ktoś, kto nie wierzy w to (i wiele innych mniej lub bardziej dziwnych rzeczy), wolałby nie być zmuszanym do uczestnictwa?

    pokaż komentarz
    Sh1eldeR
  • salamandraplamista +1  

    "Jako pasjonat nauk przyrodniczych, głównie biologii już w szkole podstawowej zadawałem katechetkom niewygodne pytania. Pamiętam jak dziś odpowiedź zakonnicy na moje pytanie: Skąd wziął się człowiek, bo czytałem o tym, że człowiek powstał w wyniku ewolucji i pochodzi od małpy??? –Nie wiem pimpusiu gdzie wyczytałeś takie brednie, ale być może ty masz coś wspólnego z małpami, bo ja i reszta klasy na pewno nie; klasa zareagowała śmiechem, było to bodajże w 5 klasie szkoły podstawowej. Przez kilka następnych tygodni byłem wyśmiewany przez kolegów z klasy."

    I słusznie mu siostra odpowiedziała i słusznie został wyśmiany. Teoria ewolucji nie mówi, że człowiek powstał z małpy, tylko, że człowiek i małpa mają tego samego przodka. Twierdzenie, że człowiek powstał z małpy jest takim samym kretynizmem jak twierdzenie, że indyk powstał z kury. To niestety kompromituje tego dzieciaka. Chce uchodzić za światłego sprzeciwiającego się religijnej ciemnocie, a tymczasem jemu samemu przydałby się korepetycje.

    pokaż komentarz
    salamandraplamista
  • myhau +2  

    no nie? ach ten młodzienczy bunt, a teraz przyjmijmy wspolnie poteżne dawki minusów!

    pokaż komentarz
    myhau
  • kubako +6  

    JAK BYLEM W PODSTAWOWCE TO SIOSTRA ZAKONNA MNIE DOTYKALA

    widać trauma pozostała aż do tej chwili... ;)

    pokaż komentarz
    kubako
  • myhau -2  

    @kubako: widac nie rozumiesz ironii

    pokaż komentarz
    myhau
  • kubako +3  

    a ty dowcipu.....

    pokaż komentarz
    kubako
  • myhau -2  

    a gdzie ten dowcip?

    pokaż komentarz
    myhau
  • Wave +1  

    _już w szkole podstawowej _
    miał prawo nie wiedzieć. od tego jest szkoła, żeby dziecku wytłumaczyć, a nie wyśmiewać.

    pokaż komentarz
    Wave
  • magnes125 -1  

    Mniejsza o to, kto co mówi i co robi. Z "betonem" sie po prostu nie wygra!

    Chodzi o to, że jest łamane prawo i podstawowe punkty Konstytucji (którą sami wybraliśmy).

    pokaż komentarz
    magnes125
  • wojo-x -7  

    To samo co napisałem wyżej. Konstytucja jest napisana w taki sposób, że można ją interpretować różnie. Ale jedno jest pewne- jest to konstytucja kraju katolickiego o czym świadczą słowa w niej zawarte: "Tak mi dopomóż Bóg". Żadne wasza prawa nie są łamane! Szkoła dzięki konstytucji i ustawom ma swojego rodzaju autonomię, która pozwala jej działać tak jak działa.
    Poza tym masz prawo człowieku- nikt Ci na religię chodzić nie każe- no chyba, że rodzice- ale to już Twój problem, a jak masz 18 lat to nie dość, że na religię nie musisz chodzić, to nawet do szkoły już nie musisz chodzić ;)

    pokaż komentarz
    wojo-x
  • feuerfest +9  

    Gdzie ty w konstytucji widzisz "tak mi dopomóż Bóg"?

    KONSTYTUCJA
    RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

    z dnia 2 kwietnia 1997 r.

    PREAMBUŁA

    W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny,

    odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o Jej losie,

    my, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej,

    zarówno wierzący w Boga

    będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna,

    jak i nie podzielający tej wiary,

    a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł,

    równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego - Polski,

    wdzięczni naszym przodkom za ich pracę, za walkę o niepodległość okupioną ogromnymi ofiarami, za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu i ogólnoludzkich wartościach,

    nawiązując do najlepszych tradycji Pierwszej i Drugiej Rzeczypospolitej,

    zobowiązani, by przekazać przyszłym pokoleniom wszystko, co cenne z ponad tysiącletniego dorobku,

    złączeni więzami wspólnoty z naszymi rodakami rozsianymi po świecie,

    świadomi potrzeby współpracy ze wszystkimi krajami dla dobra Rodziny Ludzkiej,

    pomni gorzkich doświadczeń z czasów, gdy podstawowe wolności i prawa człowieka były w naszej Ojczyźnie łamane,

    pragnąc na zawsze zagwarantować prawa obywatelskie, a działaniu instytucji publicznych zapewnić rzetelność i sprawność,

    w poczuciu odpowiedzialności przed Bogiem lub przed własnym sumieniem,

    ustanawiamy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej

    jako prawa podstawowe dla państwa

    oparte na poszanowaniu wolności i sprawiedliwości, współdziałaniu władz, dialogu społecznym oraz na zasadzie pomocniczości umacniającej uprawnienia obywateli i ich wspólnot.

    Wszystkich, którzy dla dobra Trzeciej Rzeczypospolitej tę Konstytucję będą stosowali,

    wzywamy, aby czynili to, dbając o zachowanie przyrodzonej godności człowieka,

    jego prawa do wolności i obowiązku solidarności z innymi,

    a poszanowanie tych zasad mieli za niewzruszoną podstawę Rzeczypospolitej Polskiej.

    pokaż komentarz
    feuerfest
  • pocketkocurek 0  

    w konstytucji nie ma takich slow, ale to nie problem by dodac je samemu: http://www.youtube.com/watch?v=_e9ghadhFqc

    pokaż komentarz
    pocketkocurek
  • MithOnFrenzy -1  

    W piątek była pielgrzymka maturzystów z mojej szkoły do Częstochowy i z mojej klasy pojechały 2 osoby z 33. Zbojkotowaliśmy wyjazd, ponieważ katecheta narzucał nam swoją wolę, a także straszył Sądem Ostatecznym i innymi konsekwencjami, które niekoniecznie były racjonalne.

    pokaż komentarz
    MithOnFrenzy
  • abbs -5  

    racjonalista.pl ... jakbym trochę wcześniej zauważył z jakiej strony to artykuł, oszczędziłbym sobie trochę czasu.

    pokaż komentarz
    abbs
  • pawelgo88 -2  

    Proponuję sprawą zainteresować jakieś media, bo to co się dzieje w szkołach to jest chore, rekolekcje też były obowiązkowe. Mam nadzieję, że ten wykop nagłośni sprawę

    pokaż komentarz
    pawelgo88
  • Lady_in_red 0  

    Ja mysle ze ten chlopak poprostu jest jakis zwyczajnie ograniczony, bo nie musi przeciez pisac jakis specjalnych listow zaskarzajacych kosciol jego brzydkich katachetow oraz ksiezy...Zwyczajnie jesli jest agnostykiem tak jak sie okreslil, mogl poprosic rodzicow o napisanie podania o wypisanie go z lekcji religii, u nas w szkole nie byla obowiazkowa, bo kilku swiatkow Jehowy takze do niej uczeszczalo i nie mieli z tym problemow!!!
    Co za glupek chcial poprostu narobic w okol siebie szumu, z reszta w taki sposob jaki on to napisac swiadczyl ze jest starszy bo jakos ciezko znalezc gimnazjaliste z takim slownictwem...
    Tak jak niektorzy okreslili SPA__M

    pokaż komentarz
    Lady_in_red
  • senfen0i 0  

    Na wstępie powiem że wierzę w Boga, ale katechezy w szkole to naprawdę jest paranoja, jak można kazać tak nie przygotowanym ludziom (nawet czasami księżą i zakonnicą) pozwalać prowadzić lekcje, sam osobiście znęcam się i molestuje katechetów gdyż bardzo mnie denerwują braki w wiedzy nauczycieli zwłaszcza przy takich kontrowersyjnych przedmiotach ... dwa razy trawiłem na dobrych nauczycieli, katechete i księdza, dało się pogadać o literaturze zakazanej przez kościół o własnym interpretowaniu pisma lecz częściej... częściej były narzucane formułki przez mniej zdolnych do rozmów "nauczycieli". Osobiście uważam że religia powinna być w szkole tylko jedno ale... powinna być do wyboru z etyką, filozofią i religioznawstwem a sama nazywać się inaczej tylko wtedy bym żałował że muszę wybrać a nie uczęszczać na wszystko.

    Co do rekolekcji to u mnie sa od 19, czyli każdy kto chce to pójdzie, w prawdzie gimnazja mają przerwy w lekcjach ale nie ma problemu by nie iść.

    pokaż komentarz
    senfen0i
  • Pikla -1  

    KsiężOM, zakonnicOM. AŁA no!

    Ze swojej strony dorzucę coś, co przyuważyłam w LO na lekcjach religii. Prowadził je bardzo lubiany przez nasz Franciszkanin; dyskusje miały miejsce, a do tego organizował wyjazdy na narty, na ranczo, gdzie się to wszystko w przyjemniejszej atmosferze odbywało. Jednak lubiany Zakonnik miał tendencję do wyskakiwania z tekstami z pewnej książeczki, która określała dokładnie które to gry RPG wpływają na młodzież, że ci stają się sługami szatana, jaka to muzyka doszczętnie rypie mózgi i duszyczki itp. Ile razy nasłuchałam się o koncercie Scorpionsów w Krakowie, gdzie się jakaś rzeź odbywała, herezje, palenie krzyży, Buk jeden wie co jeszcze... Skąd te książki się biorą, kto je w ogóle pisze i dlaczego tacy fajni księża/zakonnicy/katechetki wierzą w to ślepo, skoro nawet takiej gry ani koncertu na oczy nie widzieli...

    pokaż komentarz
    Pikla
  • roteicz 0  

    Tu nie chodzi o to , czy ktoś jest katolikiem, ateistą , agnostykiem .... Najgorsze jest to że Kościół tak "wspaniale " potrafi zniechęcać do siebie młodych ludzi, że za 10 lat będzie miał dopiero prawdziwe problemy. Staniemy się wcześniej czy póżniej krajem takim jak np. Francja gdzie problem wyznania jest sprawą sumienia , a nie nakazem. Śmieszy mnie statystyka mówiąca że w Polsce jest 90% katolików. Powinno podawaś się że (na skutek zniewolenia). To skandal. Statystykę bierze się z ilości ucznów zapisanych na lekcje religii.

    pokaż komentarz
    roteicz
  • Nebril +5  

    To nie kościół zniechęca do siebie ludzi tylko ludzie zniechęcają innych do kościoła. Pomyślcie troche sami a nie piep@#$@cie o tym co kiedyś gdzieś usłyszeliście albo przeczytaliście. Kościół zmusza Cię do tego ,że matka albo ojciec albo pani w szkole albo ktokolwiek inny każe Ci chodzić do kościoła? Czy kościół każe Ci brać ślub? Jak go nie weźmiesz to przyjdzie do Ciebie kościół i za pomocą swojego witrażu poderżnie ci gardło? :D. To ,że nietolerancja sąsiadki czy kogoś zupełnie obcego jest taka ,że razi w Ciebie to jej wina a nie kościoła , to ,że jakiś proboszcz w jakiejś parafi robi lub mówi rzeczy które odbiegają od nauki KK to jego wina a leniwi ludzie oczywiście nie zastanowią się , nie sprawdzą tyko płaczą jak małe dzieci.

    pokaż komentarz
    Nebril
  • mbrdej 0  

    mam zwymiotować?;o

    pokaż komentarz
    mbrdej
  • urchin -2  

    Jak chodziłem do gimnazjum to katechetka dawała w poniedziałek plusy dla tych co byli w niedzielę na mszy. Paranoja.

    pokaż komentarz
    urchin
  • Nebril +1  

    Urchin a powiedz mi dlaczego miałaby nie wstawiać plusa za obecność na mszy jak ktoś poświęc sie i powiedzmyi poświęci swój czas na dodatkowe zadanie z matematyki , fizyki itp. to dostaje plusa bądz nawet piątke, jak ktoś w ramach dodatkowego czasu pójdzie na msze i potraktuje to w dowolny sposób (np. w kontekście dodatkowej pracy domowej) to nie może dostać plusa za poświęcony czas :D? Z tego co piszesz katechetka nie dawała plusa za gorliwe uczestniczenie we mszy i udział w komuni św. a za samą obecność wieć ktoś mógł to tak potraktować jak prace domową

    pokaż komentarz
    Nebril
  • luxius -3  

    Ten chłopak kiedyś dorośnie, będzie dorosły być może samodzielny i dorosły. Będzie sam stanowił. Pewnie nigdy nie postawi nogi w kościele, może na pogrzebie matki, jeżeli spotka podobną sobie kobietę, tak też zrobi i ona, a potem ich dzieci i ich dzieci. Miną lata i opustoszeją kościoły. Czy to dobrze? Nie koniecznie. Ale kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie.

    pokaż komentarz
    luxius
  • todevor -1  

    Problem w tym ze ani Ty ani ja tego nie doczekamy, życie jest po prostu zbyt krótkie. Nauka i Technika rozwijają się, a mentalność ludzi pozostaje ta sama. Na szczęście są ludzie, którzy chcą się rozwijać, którzy wierzą w swój światopogląd, którzy chcą coś zmienić. Ja domagam się tylko równości. Dziwi mnie to jak absurdalnie przesiąknięte jest nasze prawo i kultura, religia katolicką. Przykład choćby z konstytucji:
    _KONSTYTUCJA
    RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

    z dnia 2 kwietnia 1997 r.

    PREAMBUŁA

    W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny,

    odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o Jej losie,

    my, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej,

    zarówno wierzący w **Boga

    będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna,

    jak i nie podzielający tej wiary**_
    Już tutaj właśnie pojawia się wasza dominacja drodzy katolicy.
    Nie próbujcie mi wmówić, jaki to biedni jesteście bo atakują was ze wszystkich stron, prawda jest taka, że sami się o to prosicie, przez wasza ekspansje, lub jak wolicie "nawracanie".

    pokaż komentarz
    todevor
  • Bodek -5  

    996 - Chrzest Polski, więc o co chodzi?

    pokaż komentarz
    Bodek
  • KrzysiekD +1  

    @Bodek
    966r. - Chrzest Polski

    pokaż komentarz
    KrzysiekD
  • Bodek 0  

    No masz racje, to miałem na myśli, ale źle napisałem.

    pokaż komentarz
    Bodek
  • BartStep 0  

    Uprośćmy sprawę: albo chłopak chce uczęszczać na religię (wtedy czynnie uczestniczy w życiu kościoła) albo nie chce (wtedy wszelkie msze, rekolekcje itp omija).

    pokaż komentarz
    BartStep
  • paszczur +9  

    Pewnie zamiast maja sie uczyc w szkole to wyslij ich do kosciola, moze codzennie takie sesyjki 2-3 godzinne. Potem beda nas ksieza utrzymywac. Co moze byc dobre bo na tacy pewnie troche sie nazbiera.

    pokaż komentarz
    paszczur
  • paszczur +10  

    Jasne, ze trzeba. Ale dlaczego ma to byc przymusowe i ukierunkowane na jedna wiare? Rozumiem, ze jest to swieto w religii dominujacej w naszym kraju i instytucje panstwowe takie jak szkola moga zwolnic uczniow z zajec i dac im MOZLIWOSC pojscia do kosciola. Ale przymus? Cos tu nie halo...

    pokaż komentarz
    paszczur
  • Ciapciak +25  

    Naciśnij sobie ten gay przycisk "pokaż wszystko" u góry strony.

    pokaż komentarz
    Ciapciak
  • TomCraft -2  

    Wszyscy ateiści jakich spotykam na wykopie mówią, jak to katolicy są zniewoleni i jak to im namieszano w głowach, a mi się wydaję że wy jesteście bardziej zniewoleni od osób wierzących, jesteście tak nakręceni w to żeby udowodnić że Bóg nie istnieje że sami się zniewalacie i próbujecie zniewolić innych, możecie mówić że lekcje religii to odgórne zniewolenie, ale czy ktoś wam karze na to chodzić?? Jeśli nie chcesz to nie musisz. Nie wierzysz?? ok twoja sprawa zostaw to dla siebie.

    W tym liście autor mówi że chce znaleźć rozwiązanie "problemu". Ogólnie powiem tak, nie podoba mi się to, nawet jeśli jestem osobą wierzącą, i na bank bym w tym nie uczestniczył. Miałbym tydzień wolnego po prostu, a na rekolekcje chodziłbym w własnym zakresie. Powiem tak, ateiści wszędzie widzą problemy i chcą być rycerzami i oswobadzać innych. Pytanie brzmi: czy my tego chcemy?

    pokaż komentarz
    TomCraft
  • Double_G +4  

    TomCraft, masz w rację, wydaje ci się...

    pokaż komentarz
    Double_G
  • BArtus 0  

    @TomCraft
    Myślę, że Muzułmanie w Jerozolimie, Inkowie i Majowie w Południowej Ameryce, Japończycy i jeszcze od groma innych narodów też tego nie chciało. Ale co ja tam mogę wiedzieć, przecież nie jestem w stanie łaski uświęcającej :?
    Ale czy ludzkość jest w stanie uwolnić się od religii, osobiście uważam, że nie. Religia jest jak taki duł potencjału. Jeśli nie zapierasz się rękami i nogami już wpadłeś. Religia to taka duchowa popkultura. Przygotowana na potrzeby społeczeństwa parobków. A najgorsze jest w tym, że obecny system sprawowania władzy promuje tzw. 'kulturę parobka'. To nie inteligencja ale szara tłuszcza jest sercem społeczeństwa. Ludzie, którzy za igrzyska i kawał kiełbasy dadzą sobie założyć chomąto...
    > Religion is for quiters!

    pokaż komentarz
    BArtus
  • hofi +5  

    @m4rciniak

    Jeżeli korzystasz z adBlocka zablokuj ten oto element. http://www.wykop.pl/javascripts/1/comment_hide.js

    pokaż komentarz
    hofi
  • IronHide +1  

    @m4rciniak
    polejcie mu :D

    pokaż komentarz
    IronHide
  • jpv2 -4  

    Info dla niewtajemniczonych - piecpieca to tak naprawdę katol, który postanowił potrollować udając ateistę-d!!!$a. Przyznaję, że kiedyś chciałem zrobić podobny manewr na odwrót (czyli potrollować na jakimś forum katolskim pod pozorem "nawróconego, który ma kilka pytań"), ale uznałem że byłoby to zbyt żałosne i poniżej pasa. Chyba jednak zrewiduję swój pogląd. Jak Kuba Bogu - tak Bóg Kubańczykom.

    pokaż komentarz
    jpv2
  • ogqozo -1  

    Nie jestem pewien, czy robienie z siebie idioty tylko dlatego, że na świecie są idioci, to właściwa droga na życie. Pamiętaj, że mamy dobór naturalny i tacy ludzie będą już tylko wymierać, niech to cię trzyma na właściwej ścieżce.

    pokaż komentarz
    ogqozo
  • -Androl- -2  

    Podpisano: Konrad Wallenrod

    pokaż komentarz
    -Androl-
  • lateralus -2  

    Problem w tym, że w polskiej szkole uczy się katolickiej teologii, a nie religii.
    Przedmiot tak na prawdę powinien nazywać się religioznawstwo, moralności nie można się nauczyć.

    pokaż komentarz
    lateralus
  • Dropsheep -9  

    Niestety, ale Polska niczym nie różni się od Afganistanu, Iranu, czy Arabii Saudyjskiej. Jesteśmy równie zacofanym intelektualnie, ciemnym narodem jak oni (żebyśmy chociaż mieli kasę jak ci ostatni). O ile religia w szkole może budzic niepokój, to wliczanie oceny z niej do średniej jest niezgodne z podstawowymi zasadami demokracji. Po za tym już na samą myśl, o tym że w niektórych szkołach rekolekcje są obowiązkowe dla wszystkich i do tego zastępują normalne lekcje, talibom odwijają sie turbany i zacinają kałasze. Sam jestem niewierzący i na religii zazwyczaj mam okienko lub idę wcześniej do domu. Właśnie podczas takiego okienka katechetka wysłała do nas dziewczynę z klasy z pytaniem czy idziemy na rekolekcje, bo jeśli nie to będziemy musieli iść na normalne lekcje (ofc z nutką wyższości w głosie). I gdzie ta wasza tolerancja, której tak od innych wymagacie katolicy? Ha? Tak w ogóle to według mnie Kościół Katolicki to "ZAiKS" wiary.

    pokaż komentarz
    Dropsheep
  • Gibi +7  

    IMO dziś jest 48 razy łatwiej być ateistą niż praktykującym katolikiem, dużo częściej słyszę nagonki ateistów na kościół niż odwrotnie, przynajmniej wśród młodego pokolenia,modne jest bycie "wybiórczym katolikiem" młody chłopak /dziewczyna postępujący zgodnie z przykazaniami Bożymi/Kościelnymi, chodzący regularnie do kościoła są traktowani jak dziwacy.

    pokaż komentarz
    Gibi
  • boring_prophet +4  

    "Polska niczym nie różni się od Afganistanu, Iranu, czy Arabii Saudyjskiej" - czyli że za posiadanie Koranu czy Talmudu grozi u nas więzienie, kamieniujemy gwałcone trzynastolatki i karzemy śmiercią za apostazję? Jako wierzący, nie-katolik i nie-chrześcijanin mam gorącą prośbę do wszystkich krytyków Kościoła - stuknijcie się czasem w łeb zanim coś powiecie. Jeżeli porównujecie Polskę do Arabii Saudyjskiej to znaczy że gówno o tym wiecie. Co jest złego w tym że podczas rekolekcji musisz iść na normalne lekcje? To że niektórzy idą do kościoła nie oznacza że inni nie mają lekcji. To tak samo jak z "wycieczkami" do synagogi, meczetu, stowarzyszenia ateistycznych racjonalistów czy czegokolwiek innego. Jakby były wycieczki szkolne na wykłady Dawkinsa, to chyba byś nie narzekał że ci co nie idą muszą siedzieć na lekcjach? To a propos owej ateistyczno-racjonalistycznej "tolerancji"...

    pokaż komentarz
    boring_prophet
  • Dropsheep -3  

    @ big prophet
    Nie zrozumiałeś o co mi chodzi. Dlaczego ktoś chce wcisnąć mi rekolekcje i "straszy" mnie lekcjami (ja tam się cieszę), mimo iż wie, że nie jestem zainteresowany? Dlaczego w tamtej szkole rekolekcje są obowiązkowe i nie ma dla niech żadnej alternatywy? Dlaczego ktos ma wyższą średnią bo dostał dwie szóstki za opisanie tego co było na mszy w niedzielę? Fakt z tym porównaniem trochę przesadziłem, ale to wszystko sprawia wrażenie, że idzemy w tym kierunku. Tylko oni deklarują szariat, a Polska jest teoretycznie krajem świeckim. Karanie śmiercią za apostazję? A ludzie w niektórych małych miasteczkach? Tam szczególnie starsi ludzie gardzą każdym nie-katolikiem. Ale co ja tam mogę wiedzieć. W przeciwieństwie do nich jestem nietolerancyjnym kretynem z mózgiem wypranym Dawkinsem.

    pokaż komentarz
    Dropsheep
  • kubako +2  

    @gibi:
    IMO dziś jest 48 razy łatwiej być ateistą niż praktykującym katolikiem, dużo częściej słyszę nagonki ateistów na kościół niż odwrotnie

    to chyba zależy od środowiska w którym mieszkasz i się obracasz. Jeśli jesteś z dużego miasta to tak. Ja mam np znajomych z miasta, którzy wynieśli się na wieś (i to nie zapadłą, tylko około 40km od Wawy), i są negatywnie komentowani przez lokalną społeczność, że nie chodzą co niedziele do kościoła.

    młody chłopak /dziewczyna postępujący zgodnie z przykazaniami Bożymi/Kościelnymi, chodzący regularnie do kościoła są traktowani jak dziwacy

    A tu podajesz 2 różne rzeczy - co innego chodzenie do kościoła, a co innego przestrzeganie przykazań. To niestety zwykle nie idzie ze sobą w parze. A to dlatego, że w Polsce panuje nie chrześcijaństwo - tylko rzymski katolicyzm, if you know what I mean.

    pokaż komentarz
    kubako
  • SuperCzytelnia -3  

    Od dawna nie wierzę w diabełki i aniołki i zgadzam się z tym młodym człowiekiem. Szlag mnie trafia jak widzę, że to Kościół ma większą władzę niż rząd etc.

    In-vitro i legalna aborcja - w tej sprawie powinno być referendum. Nie chcę by kilku wysoko 'ustawionych' księży będzie mówić politykom co mają robić w tych sprawach. Mają prawo mieć swoje zdanie ale nie mogą go narzucać innym i wmawiać im, że jak zgadzają się na eutanazję są mordercami i pójdą piekła (to samo tyczy się aborcji) lub, że zapłodnienie in-vitro to też jakieś zło.

    pokaż komentarz
    SuperCzytelnia
  • abbs -2  

    Czemu ograniczać się do zabijania dzieci nienarodzonych? Jak się dziecko urodzi to matka też powinna mieć wybór czy będzie ono żyć czy nie, w końcu może decydować o własnym ciele. Co to za różnica czy dziecko wziąć jest w matce czy wyszło z niej 4 miesiące temu?!

    pokaż komentarz
    abbs
  • DannyIG +1  

    Kolejny koscielny oszolom. Nazywanie embrionu czlowiekiem to duze naduzycie. Nie rozni sie on niczym od komorki skory. Czy w takim razie mycie sie to morderstwo? Na to by wygladalo, podazajac twoja ideologia.

    pokaż komentarz
    DannyIG
  • pzabicki +4  

    heh religia jest gwarantem zdrowych zasad?
    - inkwizycja (6mln)
    - wojny religijne (>10mln)
    - podwójne standardy etyczne dla nas i dla innych (katolicy vs. kacerze, katolicy vs. komunisci, katolicy vs. cykliści, katolicy vs. muzułmanie)
    A lukrowane ideą, miłuj bliźniego swego >

    pokaż komentarz
    pzabicki
  • pocketkocurek +5  

    tzn ze co, myslisz ze nauczanie religii w szkolach spowoduje ze gowniarze nie beda myslec o seksie? zejdz na ziemie.

    pokaż komentarz
    pocketkocurek
  • mnx +3  

    jakby się podpisał imieniem i nazwiskiem, to na jego koncie na nk nastąpiłby wykop effect xd

    pokaż komentarz
    mnx
  • forlog 0  

    Następny ignorant, który pisze żeby sobie poszczekać: inkwizycja 6 mln??? Czyli inkwizycja, która działała w krajach katolickich, zabiła kilka procent ludności Europy...

    Najwięcej ludzi zginęło z tych powodów w krajach protestanckich: Niemczech i Anglii. Bo tam nie było inkwizycji, która została właśnie dlatego powołana, bo ludzie zaczęli się wyrzynać z powodów religijnych.

    pokaż komentarz
    forlog
  • siepaczu +1  

    @pzabicki
    Skąd wziąłeś 6mln? Chyba z "Faktów i mitów" albo z "Bravo Girl"...
    Nie mów, co wiesz, ale zawsze wiedz, co mówisz

    pokaż komentarz
    siepaczu
  • pzabicki 0  

    @forlog
    czy inkwizycja działała TYLKO w krajach katolickich?
    Ułatwię odpowiedź nie.
    Inkwizycja funkcjonowała przez 5 stuleci.
    Początki to herezja Katarów w Provins. Wspaniałe przykłady rzezi Szymona z Montferratu pod sztandarem z Krzyżem. Zginął w nader osobliwy sposób polecam doczytać.
    Instytucja funkcjonowała do 19 wieku.

    Widzisz jako że inkwizycję datuje się od wieku XII, kolejny Twój wywód w leb bierze. Jasne wiele osób wymordowano naterenie Anglii oraz państw niemieckich, ale wojny religijne to wytwór nowożytny. Ale nie zapominajmy w wielkim Torquemadzie. I inkwizycji w Indiach.

    Czytam dalej twoje słowa i zaczynam wątpić czy wiesz czym jest inkwizycja. Oczywiście że funkcjonowała na terenie dzisiejszych Niemiec. Anglię zostawimy bo paluchy Watykanu tam nie sięgały, od czasów Henryka VIII.

    Na życzenie bibliografia.

    A tak na boku, dla katolika tragedią powinna być już śmierć jednostki. Nie widzicie sprzeczności w "Miłuj bliźniego swego" a praktyce która dziś nawet nie idzie w odstawkę?

    pokaż komentarz
    pzabicki
  • forlog 0  

    Jaka praktyka nawet dzisiaj nie idzie w odstawkę?

    W Niemczech rzeczywiście działała inkwizycja, ale krótko. A wszystkie hasła o milionach zabitych są po prostu śmieszne.

    Ponadto ocenianie inkwizycji z naszego punktu widzenia jest głupie. Każdy oskarżony wtedy o cokolwiek wolał być sądzonym przez inkwizycję niż sądy świeckie. O nas też kiedyś powiedzą, że byliśmy potworami, bo skazywaliśmy czasami kogoś na śmierć.

    A o źródła poproszę.

    pokaż komentarz
    forlog
  • lakas1144 -4  

    To jest idiotyczne mamy 2 godziny religii w tygodniu i tylko jedną chemii która jest o wiele ważniejsza. Żeby to nadrobić mamy potem dodatkowe lekcje chemii i kończymy dość późno przez tą cholerną religie to samo tyczy się biologii, informatyki . Ja wolałbym się uczyć czegoś ważnego a nie bezwartościowych bzdur . Teraz w dodatku rodzice zmuszają mnie do chodzenia na bierzmowanie :( . Po otrzymaniu sakramentu bierzmowania następnym razem odwiedzę swojego proboszcza jak będę zamierzał się ożenić :) .

    pokaż komentarz
    lakas1144
  • Nebril +5  

    I założe się ,że będziesz zawiedziony ,rozczarowany i sfrustrowany jak cholera ,że nie będzie ci go chiał udzielić , będziesz walił ku@#$ami h$@#$jami jak karabin maszynowy bo ten @#$%@# nie chce mi dać ślubu. Nie zauważasz pewnego związku między pewnymi sytuacjami?

    pokaż komentarz
    Nebril
  • profesor -4  

    Beznadziejne i głupie!

    pokaż komentarz
    profesor
  • vague -7  

    piecpieca - tak, cytuj dalej michnika. to żeś sobie mentora znalazł, nie ma co. gazete wyborcza pewnie też czytasz?

    pokaż komentarz
    vague
  • ghostface +3  

    O, piecpiecy się udało kogoś nabrać :)

    pokaż komentarz
    ghostface
  • ogqozo +13  

    Zaj%$isty jesteś.

    pokaż komentarz
    ogqozo
  • todevor +2  

    Chętnie zatrudnię Cię do pracy przy kopaniu rowów.

    pokaż komentarz
    todevor
  • koterro -1  

    Nie uczęszczanie na lekcję religii , powoduje to że nie możesz przyjąć bierzmowania, chyba że będziesz chodził na dodatkową szkółkę w kościele.

    pokaż komentarz
    koterro
  • Nebril +2  

    A czego się spodziewałeś? :D Żeby coś dostać trzeba coś dać. Co jest czy wszyscy już myślą ,że im się za darmo wszystko należy? Po za tym po co ci bierzmowanie jak jesteś niewierzący? Bo co ,bo tak wygodniej? Żeby mieć pieniądze trzeba pracować , żeby mieć bierzmowanie powinno sie gorliwie wyznawać swoją religie i mało tego bronić jej, to wcale nie jest obowiązkowy sakrament kościól wcalne nie uczy ,że bez bierzmowania nie można zostać zbawionym, w innych krajach bieżmowanie udziela sie osobą które juz są grubo po 20 a sądze ,że nawet w tym wieku w którym się u nas to odbywa to jednostka przyjmująca to jest świadoma tego co robi. Jeżeli rodzice ci każą to masz złych rodziców a nie KK jest temu winny , jeżeli poddajesz sie presji społeczeństwa to najzwyczajniej w świecie jesteś głupi albo conajmniej słaby i krzyczenie o tym jak ci ,źle tylko i wyłącznie cie upokarza

    pokaż komentarz
    Nebril
  • ericdraven +2  

    Zgadzam się z przedmówcą. Taka sama sytuacja jest z ateistami obchodzącymi święta katolicki i posyłającymi dzieci do pierwszej komunii. Czystej maści hipokryci

    pokaż komentarz
    ericdraven
  • lukash -1  

    caly problem polega na zabieraniu ludziom wyboru.

    pokaż komentarz
    lukash
  • r2rec -1  

    chwała ORI ... i basta!

    pokaż komentarz
    r2rec
  • Bodeha -2  

    na pohybel czarnym i czerwonym.. na pohybel wszystkim.no i to jest toast..

    pokaż komentarz
    Bodeha
  • tarcamion -3  

    Ja uwazam, ze oni robia bardzo dobra robote na religii. Oni naprawde robia super robote. Moze bys nie poszedl do Kosciola a tak oblude sami ci pokazuja i to pod przymusem. To skraca o wiele zywotnosc KK!

    pokaż komentarz
    tarcamion
  • DruiD -5  

    Dobrze, że jest tak jak napisał autor owego listu, gdyż w przeciwnym razie większość ludzi nie zauważala by tego problemu a zarazem innych związanych z ograniczeniem ludzkiej świadomości i ukierunkowaniu światopoglądu.

    Widzimi ze KK nas atakuje, ale nie można zapomnieć o politych. Świeckie państwo, któro i tak nas traktuje tak jak KK. Tylko, że poprostu od tej ludzikiej innej strony manipulacji.

    Tutaj można się odwołać po części do filmu Zeitgeist. Tam wyraźnie pokazane jest wiele praktyk "otumaniania" ludzi.

    pokaż komentarz
    DruiD
  • belzebup -6  

    Aha, dodam jeszcze, ze IMO jak ktos w liceum przejmuje sie srednia to jest kÓjonem i prawdopodobnie lizusowatym konfidentem ;)

    pokaż komentarz
    belzebup
  • franzie +1  

    Nie, po prostu stara się dbać o swoją przyszłość, żeby na studiach studiować, a nie robić choinki z puszek po piwie.

    pokaż komentarz
    franzie
  • wietom 0  

    Chodzenie do kościoła bądź na lekcje religii nikomu nie zaszkodziło. Nie trzeba się zgadzać ze wszystkim co się tam usłyszy. Szanujmy jednak naszą tradycję. Pragnę zauważyć że atakowanie Kościoła Katolickiego w Polsce to pozostałość po PRL. To wtedy kościół był szykanowany, ośmieszany, niszczony. Na szczęście bezskutecznie. Większość opluwających KK to byli aktywiści PZPR, funkcjonariusze SB, lub ich potomstwo.

    pokaż komentarz
    wietom
  • sunrrrise 0  

    @todevor - świetne, nie wnikałem nigdy w preambułę Konstytucji. Śliczne, śliczne!

    pokaż komentarz
    sunrrrise
pokaż 

Wykopali i zakopali (1076 / 91)