:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    Kocham te stare amerykańskie filmy o funkcjonowaniu urządzeń. Nawet skomplikowane mechanizmy można ukazać w prosty i zrozumiały sposób :).

  •  

    pokaż komentarz

    W końcu to pojąłem! : DD Dzięki!

    EDIT

    Głównie jeśli chodzi o bieg wsteczny i synchronizację : >

    •  

      pokaż komentarz

      @Banaszek: Dzisiejsze synchronizatory są jeszcze lepsze - Tamte działały tak, że trzeba było dać synchronizatorowi - tym takim stożkom ("butelka i korek") chwilkę czasu, (bo koła zębate swoje ważą i mają trochę bezwładności i wymagają chwilki na to, by się ich prędkości wyrównały), ale ciągle byłeś w stanie bieg zmienić za szybko i zazgrzytać. Dzisiejsze mają parę dodatkowych elementów, które powodują, że zmiana biegu jest fizycznie zablokowana do momentu, kiedy prędkości się nie wyrównają.

      Sposób, by się o tym przekonać? Rozpędzić się do np. 20km/h na dwójce, czy trójce i spróbować zredukować na jedynkę - wyraźnie czuć, że lewarek przez chwilę nie idzie i nagle pyk, mamy wrzucony bieg, w starszych, gorzej wygłuszonych autach czasem nawet słychać jak kółka zębate w skrzyni się rozpędzają. W autach bardzo starych takich, jak na filmie, gdyby w tym momencie za mocno nacisnąć na lewarek, to byś zazgrzytał, w nowych (i w nie zużytej skrzyni biegów) nic takiego nie ma prawa mieć miejsca.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mibars: A jaki to ma wpływ na stan zębatek? Czy należy wymieniać skrzynię co np. 500 000 przebiegu? Wiesz, wiele osób kupuje auta z "przebiegiem" 200 000 km, gdzie w praktyce mają najechane np. 400 000. I tu się rodzi pytanie, czy skrzynię należy jakoś sprawdzać? Co jakiś czas konserwować? Czy w razie co należy wymienić?

    •  

      pokaż komentarz

      @Banaszek: Jeśli już to olej trzeba wymieniać, ale przebiegi miedzy wymianami tego oleju są dużo dłuższe niż między wymianami oleju w silniku. Ponadto zazwyczaj wymiana oleju w skrzyni jest dużo bardziej kłopotliwa. Skrzynię wymieniasz jak się rozleci ;) Ew. naprawiasz jak się psuje. Sprawdzanie skrzyni polega na jeździe próbnej, jedziesz i sprawdzasz jak wchodzą biegi, czy nie wyskakują - wydaje mi się, że nawet osoba nie znająca się na pojazdach mechanicznych zorientuje się, że coś jest nie tak jak być powinno.

    •  

      pokaż komentarz

      @Banaszek: Nie ma sprawy, choć poczekałbym na osobę która może mieć bardziej szczegółową wiedzę na temat skrzyni biegów w samochodzie bo ja orientuję się w tym tylko z grubsza.

    •  

      pokaż komentarz

      @Banaszek: Jak już technicznie, to nazywajmy rzeczy po imieniu, to są koła zębate. Zębatka to nazwa dla poziomej listwy zębatej.

      Co do skrzyń biegów, to trzeba zobaczyć czy biegi dobrze wchodzą czy nie wyskakują. Nowoczesne manualne skrzynie biegów raczej nie zużywają się w szybkim tempie. Poza tym koła zębate są cały czas zazębione a przesuwają się jedynie sprzęgła kłowe. Stosowane są koła zębate o zarysie o linii śrubowej ( zęby skośne), jedynie bieg wsteczny jest na prostych zębach Tu zazębianie nie musi być na sprzęgiełku. Co daje się usłyszeć podczas cofania (charakterystyczne wycie) koła o linii śrubowej są ciche. Liczba zębów w kołach zębatych w skrzyni biegów jest zawsze liczbą pierwszą, co pozwala na równomierne docieranie całego zestawu kół gdyż kontaktują się zawsze kolejne zęby a nie ciągle te same. Zużyciu w skrzyni biegów ulegają najczęściej właśnie sprzęgła kłowe, ewentualnie synchronizatory i wodziki. Koła są bardzo trwałe. Chciałbym jeszcze zaznaczyć, że koła zębate nie wpadają jedno w drugie w wolne przestrzenie, ale one się cały czas po sobie odtaczają, tak jakby toczyły się po sobie równe walce. Spowodowane jest to kształtem zęba który jest ewolwentą. Ogólnie rzecz biorąc przekładnia zębata jest wspaniałym i bardzo zaawansowanym mechanizmem. Koła zębate współpracują ze sobą jeśli mają ten sam moduł, niezależnie od liczny zębów. Przykładowa wartość modułu to 2.5. Mając dane liczbę zębów oraz moduł można już wykonać koło zębate. Gdyż np iloczyn modułu i liczby zębów to średnica podziałowa, A wysokość zęba to w przybliżeniu 2x moduł. Wykonywanie kół zębatych wiąże się z wytworzeniem zębów o zarysie ewolwentowym. Przez co koło musi być obrabiane narzędziem które również się odtacza. Przykładem jest frez modułowy(ślimakowy) albo dłutak Fellowsa lub Maaga. Polecam zagłebić się w temat gdyż nie jest to taka prosta rzecz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Banaszek: W skrzyni biegów wymienia się rutynowo olej, wielu ludzi o tym zapomina (u mnie instrukcja mówi co 2 lata...), choć prawdę mówiąc znam samochody w których na 100% nigdy olej w skrzyni nie był wymieniany od nowości i wszystko bangla :)

      W skrzyni biegów jest parę rzeczy, które mogą się zużyć:
      -Najczęściej siadają synchronizatory - W końcu to małe sprzęgła cierne, mogą się normalnie wytrzeć. Objawy: Utrudniona zmiana biegów, czasem zgrzytanie
      -Od częstego zgrzytania zużywają (zaokrąglają, wycierają) się takie małe ząbki w synchronizatorach (no... w uproszczeniu) i przesuwkach. Efekt: Biegi zgrzytają co raz bardziej, w ekstremalnym przypadku wyskakują.
      -Zużywają się łożyska wewnątrz skrzyni biegów. W efekcie skrzynia hałasuje, łapie luzy, koła zębate mogą sie zużywać, biegi mogą wypadać, w końcu jakiś wałek wychodzi bokiem :D
      -Pojawiają się luzy pomiędzy elementami, np. w mechanizmie różnicowym (w autach przednionapędowych jest on wewnątrz skrzyni) - Skrzynia łapie luzy jak przy zużytych przegubach (to jest możesz trochę koła przód-tył obrócić jak auto stoi na biegu. Zawsze trochę można, ale z czasem ten luz rośnie...) W ekstremalnym przypadku mechanizm nie wytrzymuje i skrzynia się rozpada...
      -Pojawiają się luzy w mechanizmie wybierania biegów (widełki, wybieraki, jak zwał, tak zwał) - Lewarek zaczyna latać, pomimo, że po drodze (od lewarka do skrzyni biegów) wszystko jest OK

      Same koła zębate stosunkowo trudno uszkodzić, w każdym razie głównie jako następstwo jakiejś innej awarii.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawner1: Omg, jakbym miał Twoją wiedzę to nie wychodziłbym z warsztatu : D

    •  

      pokaż komentarz

      @Banaszek: Zużycie skrzyni biegów powoduje jej głośną pracę. Szumią coraz bardziej łożyska i koła zębate. Z resztą głośna praca to cecha wszystkich zurzytych mechanizmów.
      Koła zębate zaczynają szumieć najpierw od 1 i 2 biegu. Łożyska słychać podczas toczenia się na luzie np. z góry. Jest to w stanie usłyszeć nawet mało wprawny mechanik. Łożysko na wałku sprzęgła słychać na postoju, na luzie, gdy zasprzęglamy skrzynię, a po wciśnięciu sprzęgłą szum znika.
      Jeśli po wciśnięciu sprzęgłą szum wzrasta znakiem tego jest zużyte łożysko wyciskowe - ale ono nie jest częścią skrzyni, nie jest drogie i łatwo się zmienia w większości aut.
      Jeśli skrzynia ma właściwy olej to z takim szumem można jeździć i jeździć (o ile ktoś na jedynce i na dwójce nie przyspiesza o 0-10000km/h)
      W kilku-kilkunatostoletnich autach naprawa skrzyń biegów jest nieopłacalna. Skrzynie są do kupienia za kilkaset zł. W nowszych nie wiem.
      Generalnie skrzynia używana przez normalnego człowieka powinna działać do technicznej śmierci samochodu.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli po wciśnięciu sprzęgłą szum wzrasta znakiem tego jest zużyte łożysko wyciskowe - ale ono nie jest częścią skrzyni, nie jest drogie i łatwo się zmienia w większości aut.

      @hasiok:

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli po wciśnięciu sprzęgłą szum wzrasta znakiem tego jest zużyte łożysko wyciskowe - ale ono nie jest częścią skrzyni, nie jest drogie i łatwo się zmienia w większości aut.

      @hasiok:

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli po wciśnięciu sprzęgłą szum wzrasta znakiem tego jest zużyte łożysko wyciskowe - ale ono nie jest częścią skrzyni, nie jest drogie i łatwo się zmienia w większości aut.

      @hasiok:

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli po wciśnięciu sprzęgłą szum wzrasta znakiem tego jest zużyte łożysko wyciskowe - ale ono nie jest częścią skrzyni, nie jest drogie i łatwo się zmienia w większości aut.

      @hasiok:

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli po wciśnięciu sprzęgłą szum wzrasta znakiem tego jest zużyte łożysko wyciskowe - ale ono nie jest częścią skrzyni, nie jest drogie i łatwo się zmienia w większości aut.

      Nie jest to łatwa operacja. Trzeba odsuwać skrzynie , niekiedy demontować. Jednocześnie idzie w parze z wymianą tarczy sprzegła.

      ps. Przepraszam za kilka wcześniejszych odpowiedzi ale nie mogę ich usunąć.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawner1:
      Drobna uwaga - zaznacz, że mowa o kołach walcowych, bez korekcji. Wtedy rzeczywiście masz rację. Dodatkowo nie jest tak, że koła będą ze sobą współpracowały niezależnie od ilości zębów. Są zakresy, których się nie przekracza ani w dół ani w górę. Dlatego też stosuje się przekładnie wielostopniowe.
      Odnośnie projektowania - rzeczywiście mając moduł i liczbę zębów możesz policzyć średnicę dm, jednak moduł też się oblicza ...na podstawie średnicy de.
      Więc jednak warto wcześniej znać wszystkie współczynniki oraz przenoszony moment ;)
      No i na koniec uwaga odnośnie cichobieżności - przy przekładniach kątowych w celu zwiększenia kultury pracy raczej stosuje się koła o kołowych bądź np. daszkowych zębach. Też nie każde koło zębate ma zęby o zarysie ewolwentowym - w niektórych przypadkach spowodowałoby to zakleszczenie przekładni.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie jest to łatwa operacja. Trzeba odsuwać skrzynie , niekiedy demontować. Jednocześnie idzie w parze z wymianą tarczy sprzegła.

      @soft1house: Ach no tak, większość ludzi jeździ przednionapędówkami, tam faktycznie jest przej....

  •  

    pokaż komentarz

    Jak wiadomo wiedza zdobyta w praktyce zostaje w głowie na dłużej oraz łatwiej potem zrozumieć bardziej skomplikowane mechanizmy. Nie znajac podstaw - nie będziesz dobrym inżynierem. Politechniko - robisz to źle.

    •  

      pokaż komentarz

      @elRey: Politechnika to nie szkoła zawodowa, gdzie uczysz się podstaw. To state of the art - najwyższy poziom wiedzy technicznej znanej człowiekowi.

      Jeśli ktoś potrzebuje wykształcenia zawodowego, powinien iść do szkoły zawodowej/technikum.

      Jeśli ktoś idzie na politechnikę bez podstaw zawodowych (np po liceum) musi się dokształcić we własnym zakresie - no ale w przypadku licealistów nie będzie to problemem, w końcu to elita intelektualna młodzieży.

    •  

      pokaż komentarz

      Politechnika to nie szkoła zawodowa, gdzie uczysz się podstaw. To state of the art - najwyższy poziom wiedzy technicznej znanej człowiekowi.

      @PunkT: Byłeś kiedyś na politechnice? Na pewno nie uczą tam state of the art. Przeciwnie, uczą podstaw, tylko że od strony naukowej. Przykładowo na elektronice nie uczysz się o najnowszych procesorach, tylko o dziurach, elektronach i domieszkowaniu. A na laboratoriach masz jakieś stare tranzystory i 8051. Bo polibuda uczy podstaw, ale w ten sposób, że potem przejście na state of the art jest proste.

    •  

      pokaż komentarz

      @zarowka12: A nowe procesory nie działają na podstawie elektronów i domieszkiwania bramek tranzystorów ;>

    •  

      pokaż komentarz

      @Vetinari: które nowe? Kwantowe? ;) Te, co są w sklepie działają na tej podstawie i dlatego polibuda uczy o elektronach (i trochę wyżej: bramki, przerzutniki, rejestry, adresowanie pamięci) a nie czym się różni i5 od i7.

    •  

      pokaż komentarz

      @zarowka12: Ostatnio czytałem czym się różni i5 od i7 i szczerze mówiąc, to przydatniejsza wydaje mi się wiedza o wielopoziomowych potokach różnicach pomiędzy architekturą Harvard a Princeton, pomiędzy RISC, CISC a VLIW, ALU, FPGA itp, bo to się nie zmienia z roku na rok.

      Intel co roku wprowadza nowe procesory, niektóre różnią się procesem technologicznym, a niektóre architekturą, gdyby uczyli co roku jak działa procesor to wiedza szybko by się dezaktualizowała, a jak ktoś wie co to jest rejestr w procesorze to łatwiej zrozumie dlaczego w nowych procesorach intela są rejestry ponad 128 bit i specjalne układy do szybkich operacji arytmetycznych na nich ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @zarowka12: Chyba nie trafia do ciebie sens nauki na polibudzie, ty się nie masz uczyć o tym, jakie intel obecnie robi procesory, ty masz zrozumieć istotę działania, stojące za tym prawa fizyki itd i próbować zrobić im konkurencję.

    •  

      pokaż komentarz

      @PunkT: ale ja to właśnie mówię. Nie wiem, może jakoś niejasno piszę czy jak...

    •  

      pokaż komentarz

      @zarowka12: A, ok, widzę już gdzie się nie zrozumieliśmy. Użyłem state of the art źle. Chodziło mi o to, że się uczy obecnego stanu wiedzy. A zasada działania skrzyni biegów to nie jest coś co ostatnio robi furorę w świecie naukowym.

  •  

    pokaż komentarz

    Było już trochę filmów tego typu, ale ten jest chyba najlepszy jaki widziałem. Prościej się chyba nie da.

  •  

    pokaż komentarz

    Odkąd pamiętam zawsze bardzo interesowałem się mechaniką, ciekawiło mnie jak to dokładnie wszystko działa. Kiedyś będąc w liceum poczytałem trochę w temacie skrzyń biegów i stworzyłem projekt skrzyni dwusprzęgłowej. Czytałem wtedy o synchronizatorach i innych takich i sam doszedłem do tego co w tym filmiku jest pokazane. Potem poszedłem na studia na MiBM, był fajny kierunek uczyli tego typu rzeczy, ale nie podołałem ;/

    dodane zdjęcie przedstawia model skrzyni dwusprzęgłowej, siedmiobiegowej ;)

    Tak poza tym to witam to jest mój pierwszy post na wykopie ;-)

  •  

    pokaż komentarz

    Dlaczego film z 1936 jest lepszy niż połowa gówien z discovery (historia = coś o Hitlerze, wybuchy, "największy X"), o misyjnej TVP nie wspominając? TVP wiadomo, nie ma pieniędzy, żeby nawet taki prosty program stworzyć, ale dobijające jest, że nie ma chyba żadnej serii TV, która godnie kontynuowałaby takie programy - tylko pokazując wyroby nie z lat 30, ale z 2010

    •  

      pokaż komentarz

      @fledgeling: discovery kiedyś było fajne, teraz się strasznie zeszmaciło, jest kilka programów o tym samum, kupują jakieś walizki i sprzedają, inni kupują domy, itp.

      na discovery to w sumie oglądam tylko fanów 4 kółek, dzięki którym dowiedziałem się kilka rzeczy i zobaczyłem jak do czegoś podejść, np. sam sobie wymieniłem końcówki drążka w samochodzie, Edek z Chin pokazał jak to łatwo zrobić i poszło, oczywiście nie tak łatwo jak w tv, ale dałem radę i do dziś śmigam, więc chyba zrobiłem to dobrze.

  •  

    pokaż komentarz

    Znam zasady działania silnika Wankla, wiem jak działa automatyczna skrzynia (mniej więcej), ale nie mam pojęcia skąd w dawnych autach, gdzie nie było komputerów skrzynia (automat) wiedziała kiedy bieg zmienić. Ktoś wyjaśni?

    •  

      pokaż komentarz

      @opilec: Jakbym miał zgadywać to użyłbym czegoś takiego jak sprzęgło w pile motorowej, które w miarę prędkości sie rozszerza i powoduje, że łańcuch się obraca (siła odśrodkowa je tak jakby rozsuwa). Nie jestem mechanikiem, tylko taki pomysł ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Na tym filmie oraz podlinkowanym przez Bzyllu wymawiają "direct" jako "direkt". Ja bym powiedział (tzn. tak się nauczyłem) "dajrekt". Czy obie wymowy są w użyciu, czy też może angielski się w USA trochę zmienił przez ostatnich 50 lat?

    •  

      pokaż komentarz

      @zarowka12: W amerykańskim angielskim direct to właśnie "dyrekt", natomiast "dajrekt" to głównie brytyjski angielski. Podobnie inne słowa, np. missile, hostile, mobile to "mysyl, hostyl, mobyl" w amerykańskim i "mysajl, hostajl, mobajl" w brytyjskim.

      Ciężko się nauczyć wymowy konkretnej wersji angielskiego, przynajmniej w polskiej szkole. Nauczyciele to głównie polacy, którzy w 95% mają mocny polski akcent (nieco zniekształcony mieszanką angielskich) i pomieszane słownictwo, w dodatku jedno słowo wymawiają z jednym akcentem, a następne z drugim. W jednym zdaniu stosują często słowa z różnych odmian języka.
      Oczywiście takie niuanse są nieistotne jeśli chodzi o dogadanie się, natomiast jeśli ma się ambicję świetnie nauczyć języka, to polecam wybranie konkretnej odmiany i konsekwentne trzymanie się jej. Pomiędzy AmE i BrE są duże różnice w słownictwie i wymowie, tekst pisany obiema odmianami dziwnie się czyta native speakerowi :) Nawet na maturze użycie amerykańskiego angielskiego nie jest błędem, pomimo usilnie stosowanego brytyjskiego w podręcznikach szkolnych, o ile konsekwentnie się go trzymamy i nie walniemy obok siebie np. "color" i "driving licence".

      Na filmie słychać translatlantic accent, taka mieszanka brytyjskiego i amerykańskiego, zrozumiały dla każdego, ale obecny w tamtych czasach w zasadzie tylko w mediach, teatrze i wśród wyższych sfer. Zwykli amerykanie tak nie mówili. Potem to jakoś przepadło/nie przyjęło się.

      PS: Wyjaśnienie: brytyjski angielski - colour, driving licence, amerykański angielski - color, driver's license.

    •  

      pokaż komentarz

      @michcio: super, dzięki za wyjaśnienie

  •  

    pokaż komentarz

    Zacznij analizować od prostszych urządzeń jak przekładnia stożkowa, albo wariator. Gdzie siła odśrodkowa zmienia położenie. Dodatkowo warto się zagłębić w temat sprzęgła hydrokinetycznego wyrównującego zmienny moment silnika spalinowego.

  •  

    pokaż komentarz

    Polecam filmiki amerykańskiego departamentu obrony na temat silników i prądnic elektrycznych. Na prawdę warto obejrzeć, aby zrozumieć podstawy działania tych urządzeń. Na przykład: Silnik i generatory prądu stałego

  •  

    pokaż komentarz

    no i właśnie dla takich wykopów warto tu być :)

  •  

    pokaż komentarz

    A podrzuci ktoś linkiem do filmu/zdjęcia,bądź jakikolwiek inny materiał, na którym zobaczę (i zrozumiem) jak dźwignia zmienia biegi?
    Wiem, że mniej więcej na takiej zasadzie (http://www.e-autonaprawa.pl/html/i/encyklopedia/mech_zm_b2.jpg), ale to tylko schemat, a mi chodzi o to jak to rzeczywiście wygląda