• Reklamy Google

  • Multikonto14 +5  

    W tym artykule jest najwięcej prawdy ze wszystkich jakie słyszałem ale jest kilka niedopowiedzień :
    -Nie różni się tylko asortymentem home od pro, ale i funkcjami, co nie zmienia faktu że nadal ma ze sobą więcej wspólnego niż taki slackware i ubunutu
    -Nie rozwija specyfiki tematu linii komend
    a także że linux na desktopie jest tak samo potrzebny jak windows na serwerze...

    pokaż komentarz
    Multikonto14
  • wrzasq +1  

    Owszem Home i Pro się różnią, ale te różnice dotyczą głównie konfiguracji i zarządzania systemem, praw dostępu... czyli tych rzeczy, które jak sama nazwa wskazuje są raczej przy bardziej wymagających sprawach używane ;).

    Co do wiersza poleceń - nie chciałem się rozwodzić :P.

    pokaż komentarz
    wrzasq
  • B166ER +4  

    Linux, jesli chodzi o szara codziennosc powinien byc w biurach. Jakas latwa, darmowa dystrybucja. Zaplaciloby sie za szkoleniowca, a reszta kasy na wazniejsze cele.

    pokaż komentarz
    B166ER
  • altruista +1  

    Wiele osób narzeka a to, że w Windowsie sterowniki instaluje się przez kliknięcie "Next", a to, że trzeba dziwne biblioteki (co to w ogóle jest?) szukać, a to, że czasem trzeba coś skompilować (co to znaczy?). Niewątpliwie to utrudnia użytkowanie, ale właśnie w tym cała rzecz - dla użytkowników Linuxa to nie jest problem i w życiu z tego nie zrezygnujemy. Te wszystkie opcje, możliwości, wybory, konfiguracje dają nam pełną kontrolę i możliwość optymalizacji całego naszego systemu dla naszych indywidualnych potrzeb i zachcianek.

    Taaa, ja też czasami mam ochotę skompilować sterowniki PROSZĘ WAS!. Ale muszę przyznać do tego momentu tekst był w miarę obiektywny.

    pokaż komentarz
    altruista
  • altruista +9  

    sorry, być może robię flamewar, ale naprawdę, nie zapomnę tego:

    sterowniki modemu Speedtouch:
    Windows XP
    install.exe, next, next, next, podać login i hasło, koniec.

    Fedora Core 4:
    google, 1 forum, 1 próba, 2 forum, 2 próba, 3 forum, 3 próba = zainstalowanie sterowników, ściągnięcie firmwaru (i teraz najlepsza zabawa), podzielić firmware na 2 części, dopisać firmware do jakiegoś śmiesznego autostartu, znaleźć plik odpowiadający sterownikowi modemu, dopisać login, hasło, numer dostępowy (dzwoniłem do providera odpowiedział mi żebym wpisał gwiazdke - nie działało. Dopiero na jakimś anglo-języcznym forum znalazłem, że zamiast gwiazdki powinienem spróbować wpisać "1". Działało.).

    Za ch!$ nie wiedziałbym jak zainstalować to jeszcze raz.

    Rezultat:
    Windows XP: Modem działa.
    Fedora Core 4: Modem działa.

    Ahhh, te możliwości konfiguracji. I założe się że każdy linuksowiec wie, że trzeba dzielić firmware od speedtouch na dwa, a szczególnie jaka wielkość ma mieć pierwsza część pliki i jaka wielkość ma mieć druga część pliku:)

    Na koniec chcę dodać, że oczywiście linux to jest wspaniały system, ale naprawdę dla zaawansowanych. Autor tekstu nie dodał Ubuntu do listy najpop. dystrybucji, A POWINIEN. Bo z tego co widzę tylko Ubuntu idzie w stronę przyjaznego interfejsu użytkownika i prostej obsługi. A jak ktoś woli sobie grzebać w konsoli 2 godziny, zamiast tego "Next next next" to ja oczywiście nie mam nic przeciwko.

    pokaż komentarz
    altruista
  • voldenet 0  

    dostosowania do potrzeb, optymalizacji
    ...gdzie Firefox chodzi szybciej na Windowsie w VirtualBoksie... ;x

    Fedorę używałem przez krótki okres testowy w domu i mogę jedynie potwierdzić powszechną opinię, że nadaję się bardzo dobrze dla zwykłego "śmiertelnika" nieobeznanego z Linuxami
    To ciekawe dlaczego instalacja sterowników ATI na Debianie ogranicza się do konfiguracji jednego pliku i pobrania jednej paczki, a na Fedorze... nie udało się. Podobno się nie da (ludzie z ichniego kanału IRC tak twierdzą). Ubuntu miało już sterowniki razem z Compizem-Fusion i Emeraldem... (takie ładne kostki i inne efekty natury Vistowatej :P) No cóż, pewnie co prostsze, to gorsze. BTW, na Windowsie (a fe! co za szajz!) instaluje się tak: Setup.exe, next, next, next, next, finish.

    Ja używanie Ubuntu odradzam, potrafi nauczyć wielu złych nawyków
    Jest za prosty, prawdziwe pr0 mają ręcznie kompilowane jądro. Jego obsługa jest bardzo podobna do obsługi Debiana...

    co to w ogóle jest jakiś SWAP
    W Windowsie jest plik wymiany...

    skąd on ma wiedzieć czy system plików ext3 będzie odpowiedni
    Ale przecież da się go zainstalować na partycjach fat...

    czy on naprawdę potrzebuje bootloader'a
    Nie. Da się dodać GRUB-a do boot.ini albo jako wpis do bcdedit...

    Ten tekst jest równie obiektywny, co odpowiedź na pytanie "jaki jest twój ulubiony kolor". Zakop.

    pokaż komentarz
    voldenet
  • wrzasq 0  

    @altruista:
    Jest to wyjątek potwierdzający regułę. Nie chodzi o to, że ta trudność jest dobra. Chodzi o to, że jest ona efektem możliwości przeróżnych konfiguracji systemu.

    @voldenet:
    ...gdzie Firefox chodzi szybciej na Windowsie w VirtualBoksie... ;x
    A kto mówi o Firefoxie? Za to wiele gier pisanych pod OpenGLa szybciej chodzi pod Wine niż pod Windowsem. Co to ma do wydajności samego systemu?

    No cóż, pewnie co prostsze, to gorsze. BTW, na Windowsie (a fe! co za szajz!) instaluje się tak: Setup.exe, next, next, next, next, finish.
    Ale przecież da się go zainstalować na partycjach fat...
    Jest za prosty, prawdziwe pr0 mają ręcznie kompilowane jądro.
    W Windowsie jest plik wymiany...
    Nie. Da się dodać GRUB-a do boot.ini albo jako wpis do bcdedit...
    Tyle, że przeciętny użytkownik Windowsa nie ma o tych rzeczach zielonego pojęcia. Naucz się czytać ze zrozumieniem. Tekst mówi, że użytkownik Linuxa powinien wiedzieć o takich rzeczach chociażby w czasie instalacji systemu.

    pokaż komentarz
    wrzasq
  • voldenet 0  

    Co to ma do wydajności samego systemu?
    Po co mi system bez aplikacji?

    Tyle, że przeciętny użytkownik Windowsa nie ma o tych rzeczach zielonego pojęcia.
    Przeciętny użytkownik ma "google" i wikipedię, gdzie sprawdzenie tego wszystkiego jest bardzo proste...

    Nie zrozum mnie na opak, bo jestem fanem pingwinów, mam kilka dystrybucji na komputerze, ale widzę, że te systemy mają masę niedociągnięć i niedoróbek utrudniających pracę.

    pokaż komentarz
    voldenet
  • europejczyk +4  

    Tekst bardzo dobry natomiast osłabia mnie wynoszony na piedestał argument z bezpieczeństwem linuxa. Przykro mi, ale to bzdury. Jeżeli 90% operacji wykonuje dany użytkownik to wirusowi nie trzeba roota, żeby dopisać się do crontaba lub skryptów inicjalizujących sesję shella/Xów użytkownika i wirus więcej ciekawych rzeczy może zrobić jako ten user niż jako root. Wystarczy podmienić ssh, sudo i kilka innych poleceń, aby dostać dostęp do następnych kont. Jak dla mnie to jest dużo bardziej niebezpieczne niż zdobywanie roota dla samego zdobycia roota.

    Sam zrobiłem kiedyś wrapper na ssh, który grzecznie raportował host+login+password i pakował ~/.ssh. To daje baardzo dużo, a root nie jest do tego potrzebny.

    pokaż komentarz
    europejczyk
  • senfen0i +2  

    czy on kuźwa nie wie co to kontrast? chyba że tylko mi wali po oczach po 2 minutach czytania tekstu

    pokaż komentarz
    senfen0i
  • obsikany_rekin +2  

    Mam Vistę i jestem zadowolony. Jakiś czas temu miałem parcie na Mandrake'a, nawet trochę na nim popracowałem, ale jakoś mi nie podszedł. Wróciłem do windowsa. Tak jest dla mnie o wiele prościej. Może jestem za leniwy albo za tępy żeby się uczyć Linuksa w stopniu który pozwoli mi na bezproblemowe używanie , ale dla każdego to co lubi. Ja lubię windows a do linuksa nic nie mam. po prostu nie jest dla mnie. Używam masę softu od MS i jest mi z tym dobrze. ale nie jest powiedziane że kiedyś nie wrócę do Linuksa, ale jak już to tylko w ramach zabawy.
    Ciekawe ilu z was ma takie podejście, działające w obie strony, WindowsLinuks nie jest dla mnie, wolę ten drugi system. Tylko szczerze i bez flejma

    pokaż komentarz
    obsikany_rekin
  • Ex3 +1  

    "... bo jak nie będziemy chcieli Windowsa to będziemy musieli zapłacić jeszcze więcej kupując podzespoły osobno..." Kupując podzespoły osobno zapłacimy więcej za kompa?? Zawsze myślałem że jest odwrotnie.

    pokaż komentarz
    Ex3
  • qris +2  

    Mała polemika z wykopem:

    czy ktoś kupując komputer za ponad 2000 PLN przejmuje się, że wliczone jest w to jakieś 300 PLN za Windowsa?
    Za 300 PLN dopłaty to można mieć 1TB dysk twardy lub 8 GB RAM lub porządną grafikę. Autor chce powiedzieć, że "Za Windowsa się nie płaci mimo że sie płaci". Promocja promocją ale nikt nie sprzedaje sprzętu poniżej ceny produkcji.

    Poza tym tworzeniem wirusów pod systemy z pingwinem w logo mało kto jest zainteresowany
    Świetny argument, sparafrazujmy: To nie jest zaleta, że Ferrari nie są kradzione, po prostu nikomu nie chce się kupywać skradzionych Ferrari.

    pokaż komentarz
    qris
  • Multikonto14 0  

    qris- zależy jaka promocja co i gdzie

    A z wirusami i parafrazą by było odpowiednio - Ferrari nie są kradzione BO JEST ICH MAŁO i nie wiedzą jak się do nich dobrać

    pokaż komentarz
    Multikonto14
  • Ihaaaaaaa -6  

    Kupić Windowsa? Śmieszny jesteś

    pokaż komentarz
    Ihaaaaaaa
  • szymon_g -5  

    @Ihaaaaaaa

    jedzenie tez kradniesz?

    pokaż komentarz
    szymon_g
  • bolonauta -1  

    Lamerski tekst, do tego autor nie umie poprawnie odmieniać i klecić zdań. Aż przykro się to czyta.

    pokaż komentarz
    bolonauta
  • informatyk +1  

    Dokładnie, pierwsze co rzuciło mi się w oczy to to, że ktoś zabrał się do napisania tekstu nie znając nawet poprawnej odmiany słowa Linux. Szkoda, że większość osób zakładających "super profesjonalne blogi" nie umie nawet pisać po polsku.

    pokaż komentarz
    informatyk
  • czikken88 -3  

    Linux to informatyczna masturbacja.

    pokaż komentarz
    czikken88
  • Zhai -3  

    Przy Windowsie to system jest dla ciebie, a przy Linuksie to ty jesteś dla systemu.

    pokaż komentarz
    Zhai
  • MruncleSony +6  

    Odwrotnie na wspak.
    Przy windowsie to ty jesteś dla m$, a przy Linuxie jesteś sam na sam.

    pokaż komentarz
    MruncleSony
  • szymon_g 0  

    "Pierwsza z nich (właściwie Red Hat Enterprise Linux) to płatna dystrybucja przeznaczona głównie na serwery i firmowe stacje robocze, druga to darmowa wersja bazująca na tej pierwszej przeznaczona do zastosowań desktopowych."

    ze co? od kiedy Fedora bazuje na RHELu? przeciez jest odwrotnie: w fedorze implementowane sa rozne nowinki, ktore sa testowane/poprawiane przez spolecznosc (i redhata), ktore pozniej wchodza do RHELa (i do centosa).

    pokaż komentarz
    szymon_g
pokaż 

Wykopali i zakopali (43 / 11)