Powiązane (2)

  pokaż (2) 
  • Reklamy Google

  • azgosu +28  

    dokladnie tak tylko na koncu jest sciagniecie filmu/plytki, albo zrzucenie zdjec z aparatu na komputr.

    pokaż komentarz
    azgosu
  • Dwiks +29  

    Dodałbym do tego podłączanie urządzeń peryferyjnych i już mamy haXora o złożoności O(n^3).

    pokaż komentarz
    Dwiks
  • Dibhala +1  

    instalację windowsa od biedy przeboleję, linuksa nawet całkiem lubię - tylko jak mam potem 3 godziny tłumaczyć jak się zalogować ... - ale jak mam zainstalować komukolwiek drukarkę pod windowsem, to pokazuję delikwentowi gdzie jest najbliższy śmietnik albo sklep komputerowy.

    pokaż komentarz
    Dibhala
  • Sh1eldeR +20  

    Ja mam na to całkiem niezłą metodę, a jestem m.in. programistą. Po prostu... nie umiem komputerów! Ale nie, że mówię, że nie umiem, tylko na serio nie bardzo się na nich znam!

    Programuję w sumie już coś pod 10 lat, z czego parę profesjonalnie. I jestem normalnym, porządnym programistą. Zaczynałem od Basica, Pascala i Delphi, a potem było C, C#, C++, Java, JSP, PHP, SQL, (X)HTML, CSS, JavaScript plus parę języków, w których napisałem mniej niż kilka tysięcy linii kodu (w tym OCamle i inne pierdoły).

    I co?

    I nic! Nie znam się na komputerach! (a robiłem trochę w Assemblerze i C na bardzo niskim poziomie) Byle dzieciak mający komputer od 2-3 lat i czytający CD-Action wie więcej praktycznych rzeczy o swoim systemie operacyjnym, niż ja. Tak, pracowałem na paru Linuksach, ale to się nie liczy (bo sąsiedzi mają Windy), a to, że znam całkiem sporo mechanizmów rządzących systemami operacyjnymi (systemy plików, zarządzanie wątkami i inne pierdoły) i tak bardzo niewiele mi daje przy "pracach administracyjnych". Mam niezłe obeznanie w konfiguracji serwera Apache, ale jestem windowsowym analfabetą. No może nie do końca -- system niestety zreainstaluję, ale np. niedawno pół dnia się głowiłem, co to był za przydatny programik, w którym mogę sobie powyłączać śmiecie z autostartu. Ostatecznie po morderczych bojach znalazłem odpowiednie rzeczy ręcznie w rejestrze i w jakichś plikach inicjalizacyjnych (??? już zapomniałem jakich!), ale chodziło mi generalnie o ... msconfig :D.

    Dopóki nie chciałem sobie zrobić upgrade'u sprzętu, nie miałem o nim zielonego pojęcia. Nie wiedziałem, czy procki są teraz dwurdzeniowe, czy cztero i czy obsługa 64 bitów już weszła na dobre, czy nie (a zaprojektowałbym ze scalaków sumator, czy inny prosty układ). O kartach graficznych nadal nie mam zielonego pojęcia poza tym, że Geforce9600M GT dla laptopów "jest dobry", bo miał go laptop, który chciałem sobie kupić.

    Mówiąc krótko, jestem informatycznym ignorantem, tudzież d#!%#em, uwzględniając moje wykształcenie. I zaj%#iście mi się to opłaca, bo na naprawę jestem wzywany gdzieś tak 1-2x na rok.

    Kiedy już się przyznam, że jestem "informatykiem", stosuję pewną sztuczkę, którą przeczytałem chyba na jakimś blogu. Mówię, że jestem programistą i piszę programy (ew. specjalistą od użyteczności/copywriterem-amatorem), a nie administratorem i "nie naprawiam kompów". A gdy mój rozmówca już powie, że "na pewno będziesz to potrafił! przecież programista to też informatyk!", to odpowiadam, że "nie, iść do mnie z naprawą kompa to tak, jak iść z hemoroidami do stomatologa -- to w końcu też lekarz!". Zwykle po tym mam święty spokój, chociaż nie wpływa to zbyt dobrze na liczbę moich znajomych na Naszej-Klasie. Ale to niewielka cena.

    pokaż komentarz
    Sh1eldeR
  • BooBoo +18  

    ja bym dodal jeszcze pomoc mamusi, "jak to zrobic zeby ktos mi sie zalogowal do znajomych na naszej-klasie", swoja droga to nieraz jest z tego niezly ubaw :D

    pokaż komentarz
    BooBoo
  • Dibhala +40  

    Prosił mnie jeden chłopaczek jak zablokować nasza-kasę tak, żeby wszystko inne działało, bo jego mamuśka i siostra prawie 24/7 wisiała na tym "portalu społecznościowym", a chłopaczyna nie miał jak postrzelać do hordy zombie i pornolka sobie oglądnąć. Zrobilim małe przekierowanko do 404 gąbczastego i nasza-kasa ma wieczne problemy z zajętością serwerów ;)

    pokaż komentarz
    Dibhala
  • blido1988 +2  

    Dziwna rodzina. Przecież komputer wyłącznie do trollowania można złożyć za ~300zł. Oczywiście wszystko władować w nową, estetyczna obudowę i będzie wyglądał jak nowy. Rozdzielenie łącza to też niewielki koszt (porządny i wszechstronny router to co najwyżej 400zł, a jak się ktoś uprze to i TP-Linka za 100zł może kupić). Nie ma potem żadnych kłótni o dostęp do kompa. Inna sprawa że osoby "komętujonce" po kilka godzin dziennie fotki na N-K jedyne co potrafią to pójść do Vobisa i zostać wyrolowanym przez sprzedawce na kupno kompa za 2500 zł z preinstalowaną Vistą. Taki sprzedawca potrafi jeszcze na koniec powiedzieć, że "ten komputer jest w sam raz aby spełnić wymagania sprzetowe N-K, gdyby chciał Pan/Pani pograc w nowe gry zapraszam ponownie, doradzimy kupno odpowiedniego komputera (za

    pokaż komentarz
    blido1988
  • Jarasmen +9  

    A już spróbuj komuś wytłumaczyć, że się na jakiejś specjalizacji jest i brakuje pełnego rozeznania w bazach danych/assemblerze/komórkach/bieżącej ofercie sprzętu komputerowego/topologiach sieci/dowolnej aplikacji/czymkolwiek w czym się nie specjalizujesz. Tak, wiemy to i owo z różnych dziedzin. Nie, z marszu nie zrobimy wszystkiego co tylko możliwe z każdą maszynką która ma jakiś ekranik i klawiaturkę.

    Chociaż zacięcie geeka nakazuje próbować ;)

    pokaż komentarz
    Jarasmen
  • jacekowski 0  

    Moja obecna praca polega na tym - wymyslic jak zaprogramowac/uzyc/zmodyfikowac urzadzenie ktore ma ekranik/wiecej niz 5 guzikow/polaczenie do komputera/da sie zaprogramowac - czesto majac tylko strzepki informacji, badz co gorsze zle informacje
    i rzeczywiscie nie z marszu sie robi wszystko - ale ostatecznie kazde urzadzenie jest w jakis sposob podobne

    pokaż komentarz
    jacekowski
  • krzysikm +9  

    wg mnie najgorzej maja fachowcy od wszystkiego. Do niedawna bylem takim "informatykiem" w urzedzie. Musialem znac sie na bazach, sieciach, hardware i do tego biegac miedzy pietrami i pomagac milym paniom w obsludze wszelakich aplikacji biurowych, robic prezentacje, drukowac, skanowac, kserowac itp.
    wytrzymalem 5 miesiecy.

    pokaż komentarz
    krzysikm
  • wujekbogdan +11  

    zapomniales napisac o "naprawianiu" drukarek jak sie papier zatnie ;)

    pokaż komentarz
    wujekbogdan
  • solostyle +7  

    I o podłączaniu klawiatury z myszką ;d

    pokaż komentarz
    solostyle
  • Pussty +7  

    u mnie jeszcze obsługa Łorda i Eksela ;D

    pokaż komentarz
    Pussty
  • jacekowski +5  

    ja ostatnio mialem przypadek kolegi ktory zagadal do mnie drugi raz z dokladnie takim samym problemem w ciagu 3 miesiecy - zadajac dokladnie takie same pytania - a dajac mu po prostu link do archiwum rozmowy z nim dowiedzialem sie ze mam sie nie wyglupiac bo ja to wiem a on nie - i pytal dalej co, jak, po co, na co i dlaczego - i po co ja mu mam to mowic jak widze
    ze po 3 miesiacach i tak nic z tego nie pamieta - dobrze ze byl daleko ode mnie

    pokaż komentarz
    jacekowski
  • cruzolo +3  

    Prawda to, co piszecie. Cieszę się, że mogłem poczytać Wasze komentarze, teraz już wiem, że nie jestem sam, a przy okazji poznałem kilka trick-ów ;). Faktem jest, że to będzie się powoli zmieniać. Co raz więcej ludzi ma komputery, dostęp do Internetu. Co raz więcej młodych ma większe pojęcie niż np. ja w ich wieku. Taka kolej rzeczy. Nie poznają już dźwięku "wdzwaniającego" się modemu i dreszczyka emocji w oczekiwaniu "połączy się, czy nie" :). Każdy ma swoje własne problemy, które wcale nie muszą być problemem dla kogoś innego.

    Szkoda faktycznie tych, których robota i trudy faktycznie idą niekiedy na marne. Można mieć tylko nadzieję, że nowe systemy (zwłaszcza ten nowy, którego wcale nie chcę reklamować) uprości i uodporni komputery naszych znajomych, ciotek, dziadków, sąsiadek, koleżanek itd. Część problemów będzie można rozwiązać samemu, szkoda tylko, że nie każdemu chce się czytać komunikaty, które wyświetla system, odpowiedź w stylu - ja się nie znam, jest nieco na odwal się i świadczy o tym, że ktoś jest leniwy.

    To, że ktoś jest leniwy (ogólnie rzecz ujmując), uznaję za przyczynę wywierającą największy wpływ na występowanie zła na świecie. Dobra, a teraz czas bym zabrał się do roboty...

    pokaż komentarz
    cruzolo
  • uli79 +3  

    mozna wytlumaczyc jak cos dziala pod warunkiem ze za 2 dni nie padnie to samo pytanie ......

    pokaż komentarz
    uli79
  • WhiteWolf +3  

    Albo gdy przyjedzie gościu z laptopem, zainstalujesz inteligentowi system, sterowniki, kodeki, programy etc., posiedzisz jeszcze w rejestrze, poustawiasz żeby całośc grała idealnie, a inteligent pojedzie do domu i za 2 godziny dostaniesz smsa "System nie działa, chyba wszystkie partycje usunięte!!!". Ok, w takim razie dzwonię, pytam- "Coś zrobił?". Odpowiedź - "Bo ja chciałem sobie sam system przeinstalować tak jak ty to robiłeś i coś zepsułem i teraz w ogóle nic nie mogę zrobić!!!"... I gdzie tu szacunek do mojej pracy i mojego czasu...

    pokaż komentarz
    WhiteWolf
  • giker +23  

    Mnie swego czasu doprowadzało do szewskiej pasji składanie kompów dla każdego. Kolegów mamy, taty, cioci, dziewczyny, jej rodziców, sąsiadów, etc. - zawsze za przysłowiowe piwo :/
    Wtedy wymyśliłem, że dogadam się ze sklepem z którego zawsze brałem sprzęt. Oni dawali mi świetne ceny, doliczali do zestawu jakieś 5-10% ceny - i na taką kwotę wystawiali rachunek - ja się później tylko zgłaszałem po nadpłatę :)

    Klien szczęśliwy bo kupił tanio i bez znajomości sprzętu, sklep szczęśliwy bo miał stałego naganiacza i ja szczęśliwy bo nie robiłem za damski ch$%!

    pokaż komentarz
    giker
  • cp_ +12  

    Czyli niedość że jesteś 1337 Haxxor, to jeszcze ludzi wyhaczyleś ;]

    pokaż komentarz
    cp_
  • emceusz +1  

    True, true. Mój dział w firmie uchodzi za speców od komputerów i informatyków a IT mamy za ścianą. Cóż wystarczy raz komuś zamknąć zawieszony proces i jest się informatyk madafaka na lata.
    Bym zapomniał. Umiejętność korzystania z google, to dla większości ludzi oznaka bycia 1337 h4x0r3m.

    pokaż komentarz
    emceusz
  • ponioslo +1  

    Jak widać, uczucia można wyrazić nie tylko korzystając z farby czy też słów w wiersze ułożonych... Bo wydawało by się, że statystyki są "suche".

    pokaż komentarz
    ponioslo
  • mathu +11  

    Dzięki że nam napisałeś co znaczą poszczególne osie...

    pokaż komentarz
    mathu
  • m010ch +4  

    So true. Tak było i tak będzie dopóki słowo "informatyk" będzie kojarzyło się z "kolesiem-magikiem od sprzętu", który zainstaluje Windowsa, założy konto na NK, usunie wirusy, doradzi jaki dysk twardy kupić (przy okazji też cyfrówkę i telewizor - bo to w końcu wszystko elektronika), itd.. Dla mnie to jest już tak oczywiste, że nie dziwię się, jak po długich miesiącach braku kontaktu dzwoni kuzynka z pytaniem, którego operatora GSM wybrać, bo chciałaby mieć bezprzewodowy internet (skąd ja to mam k**** wiedzieć? po kablówce jadę;). Plusem jest to, że nawet jak nie masz o czymś pojęcia, improwizując i tak podtrzymasz swój kult uberinformatyka (myślę, że dużo się nie pomylę, jak napiszę, że w każdej polskiej rodzinie znajdziemy co najmniej jednego takiego "eksperta od wszystkiego" wyłonionego jakimś tajnym algorytmem przez gremium rodzinne;).

    pokaż komentarz
    m010ch
  • razielpol +16  

    "FIRST!!!!!! BITCHES!!!!one!!!1111eleven!!!!!"

    A wy na onet narzekacie. ;-)

    pokaż komentarz
    razielpol
  • np356 +2  

    No, ten komentarz mnie rozj!!ał :D

    pokaż komentarz
    np356
  • lastof +2  

    Okrutna i smutna prawda. Pewnie wpływa to na popularność Windowsa, bo skoro admini Windows potrafią naprawić komputer, a admini systemów operacyjnych nie potrafią naprawić komputera z zainstalowanym Windows, to Ci pierwsi się lepiej znają. Wiadomo poza tym, o co będą lobbować Ci pierwsi.

    pokaż komentarz
    lastof
  • Dawidosz +5  

    Popraw tytuł, bo jak sądzę miało być 'znajomych'.
    IMO b. dobry wykop, o ile nie jest to duplikat.

    pokaż komentarz
    Dawidosz
  • k0rn1k +257  

    Brakuje jeszcze usuwania wirusów, trojanów i innego śmiecia.

    Swoją drogą, jedną z najważniejszych rzeczy, których się nauczyłem w życiu to NIE CHWAL SIĘ SWOJĄ ZNAJOMOŚCIĄ KOMPUTERÓW. NIGDY. Oszczędzisz sobie wieczornych telefonów od znajomych, kochanej rodzinki, w weekendy wyśpisz się zamiast siedzieć przy ich komputerach odwirusowując, naprawiając "internet co nie działa" (no a przecież wczoraj jeszcze był!), reinstalując skopane do cna windowsy, skanując godzinami dyski w daremnej próbie odzyskania suuuuper ważnych plików co to je sąsiad skasował, "bo mu się coś tam jakoś kliknęło". I, oczywiście, ponieważ jesteś "dobrym kolegą i kuzynem" tracisz czas i nerwy w zamian za poczęstunek kawą i ciasteczkiem, bo inaczej nie wypada. Dlatego od dawna już podczas zawierania nowych znajomości okazuję się być komputerowym d!!#$em pierwszej wody, ze współczuciem jeno kiwającym głową gdy ktoś opowiada o swoich bojach z tymi diabelskimi maszynkami. No ale co ja mogę pomóc? Przecież się kompletnie nie znam...

    pokaż komentarz
    k0rn1k
  • Belzebub +17  

    Tak samo jak jest z samochodami . sa byle jacy kierowcy i dobrzy kierowcy . dobry kierowca nie musi byc mechanikiem ale na swoje potrzeby wszystko sie dowie co i jak . A ci byle jacy zaraz zerują na przyjaźni tym samym sie nic nie ucząc . Z tym że "byle jacy" można zastąpić innym słowem .

    pokaż komentarz
    Belzebub
  • restless +81  

    @k0rn1k: celna uwaga. :) Ja mam spostrzeżenie z nieco innego punktu. Jako że członkowie mojej familii wiedzą, że studiuję informatykę (tak na dobrą sprawę to informatykę i ekonometrię, ale drugi człon zawsze jest puszczany mimo uszu), to z każdym możliwym "komputerowym" problemem kierują się do mnie. Szkopuł w tym, że na temat skuteczności antywirusów, zwiech Winampa, kodeków, parametrów kart graficznych, konfiguracji egzotycznych routerów, których nazwę pierwszy raz w życiu słyszę, i innych kwestii, w których rzekomo jestem ekspertem, wiem tyle co przeciętny użytkownik komputera. I potem jest zdziwienie: "jak to nie wie? przecież studiuje informatykę, czego oni ich na tych studiach uczą?". W powszechnym rozumieniu informatyk nadal jest kojarzony z tym panem, który zna się na "komputerach" i rozwiąże każdy problem. No cóż, może kiedyś jakiś kuzyn czy inny wujek będzie miał problem ze stworzeniem kostki OLAP albo importem danych do hurtownii -- wtedy chętnie służę pomocą. ;-)

    pokaż komentarz
    restless
  • Colos +18  

    restless, też mam przekichane. Chyba żaden mój znajomy nie bierze pod uwagę tego, że jestem grafikiem komputerowym. Oczywiście to dalej informatyka, ale moje umiejętności naprawy kompa, czy dobierania podzespołów komputera pozostawiają wiele do życzenia. Mogę się zgodzić z tym, że jako osoby które mają ciągły kontakt z komputerami (wszelkiego rodzaju informatycy), czegoś się mogliśmy dowiedzieć i w wielu przypadkach umiemy pomóc. Po prostu jesteśmy obyci w naszym środowisku. :)

    pokaż komentarz
    Colos
  • garfield997 +43  

    To u mnie przynajmniej wiedzą że trzeba po mnie przyjechać, później odwieźć i częstować piwem :) Jak trzeba to można sobie poradzić:)

    pokaż komentarz
    garfield997
  • kasa +8  

    A jaki znajomy zmusza Was do naprawiania mu komputera? Jak mam czas to z chęcią pomogę tym bliższym znajomym o ile potrafię im pomóc bo na tym bliższa znajomość polega, że trzeba sobie wzajemnie pomagać. A dalszym znajomym odmawiam twierdząc, że nie mam czasu się tym zająć, proponuję oddać komputer do serwisu lub wynająć informatyka specjalizującego się w takich naprawach.

    pokaż komentarz
    kasa
  • VGT +1  

    Ja przy kazdej okazji staram sie tlumaczyc, ze komputer jest dla mnie narzędziem pracy tak samo jak dla sekretarki w biurze pana prezesa, wiec ja sie nie znam na jego naprawianiu (swoj uzywam tak, zeby sie nie psul), ja go uzywam.
    Po kilkukrotnym wyjasnianiu zaczyna skutkowac ;)

    pokaż komentarz
    VGT
  • KruluS +21  

    bardzo lubię instalować tego Windowsa koleżankom :) w miły sposób mi się odwdzięczają :))) i rzeczywiście są jedno torowi :P a co egzotycznych sprzętów to my "spece informatyki" skonfigurujemy w parę minut, wiecie, Google, metoda prób i błędów itd ;)

    pokaż komentarz
    KruluS
  • WhiteWolf +5  

    E, ja lubię pomagać znajomym, ale tylko tym inteligentniejszym. Takim, którzy cokolwiek zapamiętają, i nauczą się na następny raz czego nie robić, żeby system działał. A takich niestety jest niewielu...
    Osób z grupy drugiej- czytaj "50 razy w ciagu roku coś psują" jest niestety więcej, i mam ich głęboko w d. Zepsułeś, to sobie napraw, za głupotę się płaci ;)

    A co do wszelkich zapłat etc- fakt, niektórzy nie wiedzą ile głupia reinstalacja kosztowałaby w serwisie. Ciasteczko, kawa - w porządku. Ale jak ktoś totalnie nie szanuje tego co zrobisz, to niestety, więcej pomocy nie otrzyma.

    pokaż komentarz
    WhiteWolf
  • aqualios +5  

    Pracuję w firmie gdzie pracownikami są ludzie +40 lat i często do mnie przychodzą z różnymi problemami komuterowymi dla nich jest to czarna magia, ale lubie pomóc, wytłumaczyć i nawet mówie żeby przynieśli komputer to im zainstaluje co tam chcą... czasem to wkurzające jak ma się dużo pracy, za to jak mi coś potrzeba w czym jestem zielony, to ja kożystam z ich pomocy (naprawa samochodu, wymiana opon, coś pospawać itd., a czasem jakąś premię dzadzą jak zrobi się coś kierownikowi no i do tego nie zliczona ilość piw za nagranie kodeków i innych takich pierdół) a znajomym robie obrazy dysków, więc naprawa zajmuje 10min:]

    pokaż komentarz
    aqualios
  • nieocenzurowany88 -3  

    Mi kiedyś ciotka dała płytę z officem i powiedziała, żebym zainstalował jej tego Windowsa;]
    A sąsiadka przyszła ostatnio smutna, że jej dźwięk nie działa bo mąż w nocy popsuł coś, poszedłem jej naprawić, patrze a tam zaznaczona opcja wycisz wszystkie.

    pokaż komentarz
    nieocenzurowany88
  • petrus +2  

    Ja też studiuje informatykę i muszę powiedzieć że dla mnie naprawianie kompów jest po prostu mało interesujące :) No i nie posiadam jakieś super wiedzy w tym temacie. O wiele fajniej coś zaprogramować :) Komputer to tylko narzędzie pracy.

    pokaż komentarz
    petrus
  • seba22 +20  

    Potwierdzam to w 100 % tach.

    Ogólnie siedzę na SSH na serwerach.

    Ostatnio zrąbali mnie że nie znam się na kartach graficznych.... ja mam w dupie moje pudło, byle obsłużyło mi 2 monitory, linucha i konsole SSH.
    Pracuje an 80 gigowym hdd.
    A wymagają ode mnie znajomości, facet pokazuje mi 2 symbole procesora i się pyta który kupić... to mu odpowiadam żeby się w sklepie zapytał, bo tam się ludzie znają :)

    Ostatnio też śmiesznie było jak na pytanie czym się zajmujesz ?
    Serwerami, mam w domu 6 maszyn.
    Co ty z nimi robisz ?
    Testuje różne nowości, kładę klastry itp
    To nie wystarczy raz położyć ?

    No i ogólnie machnięcie ręką, że nie zajmuje się czymś ciekawszym typu obsługa azerusa, pokazują mi jakiś durny program i męczą jak przekonwerterować plik avi.

    A ostatnio wmawiali mi, że komputer spowalnia jak ma dużo żeczy na dysku... babka wszystko go ściągneła przegrywałą na płytyki... wydawało jej się że trzymając filmy, windows ześlimaczeje.

    W ogóle, ludzie są dziwni...

    pokaż komentarz
    seba22
  • int +1  

    Dobra jest też metoda "ja u nich nie pracuję", tzn. jak ktoś mnie pyta o Windowsa/Winampa/GaduGadu to mówię, że nie pracuję tam, nie jestem ich pomocą techniczną oraz w żaden sposób nie jestem z nimi związany i jeśli chcesz pomocy zadzwoń na infolinię, bo od tego ona jest. Istnieje też coś takiego jak Google. Szukanie nie boli. A jeżdżenie na 2 koniec miasta żeby komuś założyć profil na Gadu bo mu się przez przypadek skasował folder... po drodze można wymyślić sporo "ciepłych" słów na ten temat...

    pokaż komentarz
    int
  • blido1988 +4  

    @Colos
    Chyba żaden mój znajomy nie bierze pod uwagę tego, że jestem grafikiem komputerowym. Oczywiście to dalej informatyka, ale moje umiejętności naprawy kompa, czy dobierania podzespołów komputera pozostawiają wiele do życzenia.
    A u mnie na odwrót - jestem pasjonatem hardware, nie zliczę już ile kompów złożyłem i ile rzekomo "całkowicie padniętych" naprawiłem. Na sofcie sie tez cos niecoś znam, ale ogranicza się to raczej do reinstalacji Windowsa, Linuxa, ponadto maniakalnie grzebię w ustawieniach regedit i usług pod windą żeby osiągnąć maksymalną wydajność (jak najmniej procesów w tle, jak najmniejsze użycie RAM-u). Mimo to często ktoś domaga się, abym mu wyczyniał niesamowite rzeczy z jego fotkami, które sa ponoć bardzo ważne (czyt. musi szybko wrzucić na N-K). Otrzymywałem już prośby m.in o usunięcie jakiejś osoby ze zdjęcia, tak żeby było widać tło za nią :P Oczywiście mam to zrobić przy braku drugiego zdjęcia z rzeczonym tłem, które mógłbym wstawić. Ponadto miałem zmieniać kolor włosów i dorabiać tatuaże czy kolczyki. Mam zerowe umiejetności plastyczne (a uważam że sa one potrzebne do grafiki komputerowej) Jedyne co w miarę dobrze umiem zrobic to pousuwać niedoskonałości skóry za pomocą stempelka w PH czy Gimpie :P

    pokaż komentarz
    blido1988
  • Thunderon -5  

    Nie no koles przegiales naprawde. Popisales sie taka glupota ze mozna tylko zaplakac. Po pierwsze dla Twojego braku wiedzy : Chory urodzi sie tylko wtedy jesli 2 osoby beda nosicielami, po drugie jesli sie urodzi zdrowe a bedzie nosicielem to nic , dlatego ze mase ludzi moze nawet tez Ty d!

    pokaż komentarz
    Thunderon
  • entrop +6  

    z jeszcze innego kąta:
    "Robisz takie ładne strony, zrobił byś cioci o jej warzywniaku, taką prostą."
    No pewnie, że zrobię, tylko jak potem wytłumaczyć, że
    1. Na stronę potrzebna jest treść - więcej niż przynieśliście mi w tym 1-stronnicowym wordzie.
    2. Nie jestem grafikiem! Cholera, nie zrobię ładniejszego obrazka, o ile nie ukradnę, tak, onet i nasza-klasa wygląda ładnie, ale tam większość zawartości to (patrz punkt 1), a nie zapychacze miejsca. Nie miałem "layuotowca" przecież, beztalencie ze mnie graficzne.. czy ktoś mnie w ogóle rozumie? Mamo? ;)

    Z całej mojej rodziny tylko moja dziewczyna powiedziała kiedyś słowa, które są jak balsam na moją duszę: "Wiesz, teraz faktycznie widzę, że te strony to musi kilka osób robić"

    pokaż komentarz
    entrop
  • r3m0 +6  

    Jeszcze co do tworzenia stron - zdarza się, że ktoś pyta, ile by taka a taka strona kosztowała. Jak padnie cena (nie jakaś horrendalna, wiele niższa niż w profesjonalnych firmach), słychać śmiech, lub tekst typu - a mój kuzyn mówił, że za 50 zł mi zrobi, a kolega z klasy, to może jeszcze taniej. Tak, tyle, że te strony nie mają pojęcia co to standardy i w każdej przeglądarce wyświetlają się inaczej, no ale cóż on może zrobić, przecież te przeglądarki takie głupie...

    pokaż komentarz
    r3m0
  • lastof +2  

    @blido1988 : Ci ludzie przesadzają z wymaganiami, co do umiejętności graficznych. Ja mam pomysł ;-) . Wymieniajcie się znajomymi, którzy potrzebują pomocy. Wymówka: nie mam czasu, lecz kumpel jest świetny. Jeszcze coś by można zarobić. Tylko: ile zarabia profesjonalny grafik?

    pokaż komentarz
    lastof
  • lastof +2  

    Mnie dołuje, że podobno osoba zajmująca się programowaniem, musi mieć każdy program obcykany na pamięć. Ludzie wygadują: "No, jakto?! Przecież ty się zajmujesz programami profesjonalnie!". Zresztą - programista, to nie spec od użyteczności. Są również tacy, którzy wolą kodować programy typu CLI/CUI, a nie GUI. Niektórzy o GUI zielonego pojęcia nie mają. Jednak wg. użytkowników, mam wiedzieć, gdzie jest umieszczona jakaś opcja w Word-zie!

    pokaż komentarz
    lastof
  • Logico8869 +1  

    Ja uwielbiam pomagać wszystkim. W myśl zasady, że nie ma nic za darmo. Moi znajomi wiedzą, że jak mają problem to przychodza ja to robię płacą. A jak ja mam problem to też nie trzeba mi dwa razy powtarzać.
    Nie jestem geniuszem ani nic z tych rzeczy. Po prostu pośród nielicznych potrafię używać google a do dzis jeszcze niewielu to potrafi.
    Większość problemów wynika z tego, że nikomu się nie chce czytać. "Zadzwonię i będę miał dobrze"
    Jedyną rzeczą z którą jak na razie nie mogłem sobie poradzić był HP Pavilion DV5 i Win XP. Po prostu cały czas wyskakiwało, że nie można skopiwać plików i koniec. Żadnego numeru błędu niczego. A zmieniłem sterowniki dysku instalowałem z Pena i nic. Od tamtej pory nie lubie HP ;p

    Pozdrawiam.

    pokaż komentarz
    Logico8869
  • KruluS +8  

    http://tinyurl.com/cw8bfc

    ;) wystarczy uzyc google ;)

    pokaż komentarz
    KruluS
  • Logico8869 +1  

    Stary, myślisz, że nie szukałem? Myślisz, że napisałbym, że używam google nie używając i tym samym dałbym się zbesztać? Szukałem sposobu w trzech językach i niestety to co znalazłem, każdy z nich, zawiódł.

    Bless

    pokaż komentarz
    Logico8869
  • k0rn1k +33  

    Student albo gimnazjalista, prawda? Dorośniesz, to nauczysz się szanować swój czas. A na początek naucz się używać przycisku "odpowiedz" na wykopie, nasze Ty guru informatyki.

    pokaż komentarz
    k0rn1k
  • elsaha +8  

    Ja niestety przez pewien czas miałam etat pomocnika przez około 16 godzin dziennie.Tak bywa jak ojczulek kupi sobie lapciaka i nawet nie ma pojęcia jak się to włącza. Dobrze że zaczął szybko pojmować o co chodzi z obsługą komputera. Co do samej wiedzy jak zrobić format i zainstalować stery jest dla mnie przydatne, bo idzie na tym zarobić troszeczkę kasy na drobne wydatki
    ANDUS: uwielbiam chodzić do pewnej babeczki która zawsze coś popsuje, ale gofry jakie zawsze robi jak przychodzę .... paluszki lizać

    pokaż komentarz
    elsaha
  • kuflik +18  

    Student? Nieeee;p Studenci też cenią swój czas. Ja obstawiam Gim/liceum...
    Dziadek zawsze mi tłumaczył, że trzeba udawać głupszego niż się jest. Długo nie rozumiałem dlaczego...

    pokaż komentarz
    kuflik
  • versis +7  

    @elsaha:
    ...paluszki powiadasz ;)

    pokaż komentarz
    versis
  • Dwiks +15  

    Ludziom się podoba więc wykopali i tyle. Taka jest idea serwisu. Mówisz, że to syf. Chyba zapomniałeś, że oczywista oczywistośc to 95% szansy na trafienie na główną.
    Aby jednak wyrównać poziom zobowiązuję się dla Jego Książecej Mości wyszukać jakąś filharmonię z tamburynem i aborygenami w tle. Nie ma to jak odpowiednia dawka kultury.

    pokaż komentarz
    Dwiks
  • kasa +2  

    Zgadzam się z Altarem. Szkoda, że tutaj już nie ma sensu nawet poruszać takich kwestii bo społeczeństwo wykopu jest zamknięte na jakąkolwiek konstruktywną dyskusję i krytykę za każdym razem odpowiadając "nie podoba się to nie oglądaj, większość wykopała". Wchodząc na wykop na głównej same pojedyncze obrazki, "śmieszne" filmiki i inne rzeczy, które do wykopu w takiej ilości nie pasują. Z tego co pamiętam, wykop powstał z założenia, żeby wychwytywać w Internecie ciekawe informacje, wartościowe. Z całym szacunkiem do śmiesznych obrazków / filmików nie można ich nazwać informacjami ciekawymi, nietypowymi bo ciągle przewijają się gdzieś w sieci na joemonster, maxiorze i innych. Czy to wykopalisko niesie za sobą jakąś ciekawostkę? nowość? Czy jest materiałem wyjątkowym?

    pokaż komentarz
    kasa
  • Piw_Benzyna +3  

    No dobra ale ile razy mozna wysluchiwac ze cos jest syfiaste ?! Weszlo na glowna to trudno, mozna tylko zapobiegac zeby inny stuff tego pokroju sie tu nie dostawal zakopujac w wykopalisku. Mowie to jako ktos z "bordowym nickem', poprostu nie wykopuje jak juz jest na glownej, ani nie zakopuje bo to tez nic nie da. Syf nie syf "obgadać trzeba" jak juz sie tu jakos dostal ;]

    pokaż komentarz
    Piw_Benzyna
  • wujekbogdan 0  

    @kasa
    Wykopo jest sewrwisem spolecznosciowym. Puki popularnosc byla mala, i mial miano raczej elitarnego to tez selekcja informacji byla inna. piszesz "powstał z założenia, żeby wychwytywać w Internecie ciekawe informacje, wartościowe" ... z tym, że wychwytywac te informacja mają uzytkownicy i to do ich oceny nalezy czy cos jest wartosciowe czy nie.

    Ktoś, nie pamietam kto, napisal, ze IQ tlumu = IQ najgłupszego / liczebność tłumu.
    (parz > Onet.pl) ;)

    pokaż komentarz
    wujekbogdan
  • Mehu +4  

    To był Terry Pratchett, a dokładniej napisał to w Maskaradzie :)

    pokaż komentarz
    Mehu
  • LEM_ +3  

    Panowie samo wykopalisko nie jest może wysoce ciekawe, ale za to sprowokowało ciekawą dyskusje, to chyba nie jest efekt uboczny, prawda?

    pokaż komentarz
    LEM_
  • Dibhala +1  

    wujekbogdan: a tak za dawnych czasów, to nie było przypadkiem znacząco mniej informacji w wykopalisku, podczas gdy na głównej linki pojawiały się dużo rzadziej ? Wtedy owszem, selekcja była dużo prostsza bo było więcej czasu na przeglądanie tego co można wykopać, zamiast oglądanie tego co zostało wykopane.

    pokaż komentarz
    Dibhala
  • blido1988 +1  

    @Altar
    Jak to dla Ciebie syf, to zakop a nie obrażaj. Na tym polega idea Wykopu, jak Ci się coś podoba, to wykopujesz, jak nie - zakopujesz. O gustach się nie dyskutuje.

    pokaż komentarz
    blido1988
  • kedar 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    kedar
pokaż 

Wykopali i zakopali (826 / 28)