• Reklamy Google

  • itus +22  

    Dla mnie taki sposób uczenia się jest jak matrix, za każdym razem trudniej wrócić (do nauki) :) Jeśli zrobię sobie przerwę w nauce i pomyślę coś w stylu "tylko przeglądnę główną na wykopie", to już wiem, ze przepadłem.

    pokaż komentarz
    itus
  • ultek +10  

    "W końcu sesja tuż tuż."?! panika

    e nie. straszą tylko.

    pokaż komentarz
    ultek
  • michas116 +3  

    z sesją jest tak, że zawsze "będzie niedługo", jednocześnie zawsze jest "jeszcze dużo czasu" na naukę, więc mozna ja odłozyc ;p

    pokaż komentarz
    michas116
  • palikowaty 0  

    no wiesz.. co to za student, któremu się sesja nie zazębia..

    pokaż komentarz
    palikowaty
  • pioterowy +4  

    Powiedzcie moim maturzystom, ze czas wziac sie do nauki! Ja jakos nie potrafie ich przekonac. Nie chce sie toto uczyc ni cholery! :)

    Piotrusiek, czy moglbys rozwinac swoja mysl na temat czasownikow nieregularnych?

    pokaż komentarz
    pioterowy
  • Pan_Zakopywacz +4  

    Niedawno był wykop w którym dyrektor obiecywał uczniom loda. Ponoć zadziałało...

    pokaż komentarz
    Pan_Zakopywacz
  • dupcybela +6  

    Ja bym, aby mi to obiecała nauczycielka.

    pokaż komentarz
    dupcybela
  • itus +1  

    Gdyby mi profesorka od chemii obiecała loda za zdaną maturę, to już dzisiaj zacząłbym szukać roboty przy układaniu kostki brukowej...

    pokaż komentarz
    itus
  • dupcybela +1  

    Chyba, że marzy Ci się randka z Dodą?
    Doda, Doda zrób mi.......

    pokaż komentarz
    dupcybela
  • palnikos +2  

    koleś podał długą listę słów i zaproponował test. oczywiście większość zapamiętała coś tam na początku, coś tam na końcu i coś tam charakterystycznego w środku. następnie koleś pod wynik postawił tezę- mózg zapamiętuje początek i koniec. i obwieścił: a nie mówiłem? może to i prawda w odniesieniu do stukania na pamięć. Jeśli uczyć się przez zrozumienie, to już cały proces wygląda zupełnie inaczej. Choćby dlatego, że zrozumienie nie ma ram czasowych. nie można niczego zrozumieć w 20 minut, choć daje się w 2. tak naprawdę na całym tym świecie nie ma trudnych zagadnień. pod warunkiem, że wie się jak je rozwiązać. A więc: dobrze poukładany materiał, przyczynowo skutkowy, rozsądne mierzenie się z siłami swojego organizmu i zdrowy rozsądek.

    Inna sprawa, dostałem kiedyś długą listę angielskich czasowników nieregularnych. nic do zrozumienia, wszystko do wkucia. i tu pojawil sie problem, że nie mogę nauczyć się ich pokolei, bo w pamięci zostanie mi tylko litania słówek. aby dojść do jakiegoś zawsze musiałbym w pamięci odtwarzać wszystkie po kolei. co było robić... zapisałem wszystkie słówkana karteczkach i losowałem. jeśli nie wiedziałem sprawdzałem jak być powinno i notowałem prawidłową odpowiedz. z czasem sprawdzałem coraz mniej słówek i w końcu to opanowałem. ilość przerw nie miała tu najmniejszego znaczenia, ważniejszy był stopień koncentracji w trakcie uczenia.

    pokaż komentarz
    palnikos
  • Piotrusiek +2  

    Czasowniki nieregularne też można zrozumieć. Po dłuższym obyciu z językiem zaczniesz dostrzegać pewne zasady.

    pokaż komentarz
    Piotrusiek
  • perfectto -3  

    Nie trzeba nawet dłużej "obcować" :) Ja kilka reguł zauważyłem, gdy uczyłem się ich po raz pierwszy chyba w 5 klasie podstawówki.

    pokaż komentarz
    perfectto
  • pioterowy 0  

    No prosze, perfectto tez znalazl jakies reguly. Prosze, oswieccie mnie.

    pokaż komentarz
    pioterowy
  • dr_wooky 0  

    Ja 10 lat temu w liceum napisałem program w Basicu (C64) do nauki czasowników. Można powiedzieć, że to taka przerwa aktywna w nauce;)
    W każdym bądź razie przy nauce pamięciowej powtarzanie losowe matriału jest bardzo skuteczne.

    pokaż komentarz
    dr_wooky
  • gwi +2  

    każda przerwa dłuższa :D

    pokaż komentarz
    gwi
  • AltF4 +1  

    Martwi mnie jednak jak w olewczy sposób podchodzi do tego przedmiotu 80% nauczycieli
    Racja u mnie większość lekcji wfu to tzw. "zajęcia na macie", czyli "macie piłkę i grajcie".
    Edit: to miała być odpowiedź do wypowiedzi albhra

    pokaż komentarz
    AltF4
  • AltF4 +1  

    Mnemotechniki to świetna sprawa. Sam od jakiegoś czasu zacząłem się tym interesować i rezultaty przerosły moje oczekiwania. W ciągu godziny nauczyłem się nazw ważniejszych rzek Polski wraz z ich rozmieszczeniem na mapie (sto kilkanaście pozycji) i zaliczyłem gładko na bdb. Jeżeli ktoś chciałby dowiedzieć się więcej na ten temat to polecam książki Marka Szurawskiego lub wspomnianego w artykule Tony'ego Buzana.

    pokaż komentarz
    AltF4
  • itam16 +61  

    Moim zdaniem w szkole powinien byc przedmiot ktory uczyl by jak sie uczyc. O zasadach odzywiania, normach spolecznych itp. Takie lekcje mysle by przyniosly wiecej pozytku niz np religia czy bezsensowne lekcje w-f

    pokaż komentarz
    itam16
  • pikpok85 +10  

    W pełni przyznam ci rację. Powinna też być nauka szybkiego czytania i technik pamięciowych zamiast np kucia na pamięć mitozy i mejozy (tak se przykład trzasnąłem).
    Zresztą rodzice też powinni o tym wiedzieć. Np moja mama zawsze się wkurzała, że co chwilę się odrywam od lekcji. A ja się nie potrafiłem uczyć godzinę bez przerwy. Robiłem jedno zadanie i np szedłem po kanapkę, albo herbatę. Mama zawsze się wkurzała. Muszę jej teraz wydrukować artykuł :) Zresztą warto linkować ten artykuł innym rodzicom, żeby nie zmuszali (nawet w dobrej wierze) swoich dzieci do bezsensownego kucia przez pół dnia bez przerwy.

    pokaż komentarz
    pikpok85
  • perfectto +8  

    W programie IB (międzynarodowa matura) jest przedmiot obowiązkowy "Theory of knowledge". Szkoda, że nikt w Polsce na to nie wpadł.

    pokaż komentarz
    perfectto
  • fenix +3  

    Ja bym do tego dorzucił lekcje o udzielaniu pierwszej pomocy i wałkowanie tego przez każdy semestr. Wiem, że na PO czy innych tego typu zajeciach było to omawiane, ale ja np. juz tego nie pamiętam...

    pokaż komentarz
    fenix
  • tooommeeek +14  

    Z wszystkim się zgodzę, ale lekcje wf nie są bezsensowne. Jeśli tak uważasz to nie narzekaj za parę lat, że Polska znowu przegrała z Niemcami!

    pokaż komentarz
    tooommeeek
  • perfectto -9  

    Lekcje wf są bezsensowne. Bo zamiast np. wybrać sobie jednej dziedziny i ją intensywnie przez cały rok ćwiczyć, na każdej lekcji są inne pierdoły. Przecież jeśli ktoś chcę pływać dobrze, to nie ćwiczy skoów narciarskich, na brodę merlina!

    pokaż komentarz
    perfectto
  • Tryl +15  

    @ perfectto
    nie są bezsensowne, i też nie mają na celu zrobienie z Ciebie zawodowca z określonej dziedziny sportu. chodzi o to żeby utrzymać względnie dobrą kondycję uczniów. rozmaite ćwiczenia pomagają utrzymać cały organizm w formie, na laskę gandalfa!

    pokaż komentarz
    Tryl
  • tooommeeek +9  

    Jeśli chce się ćwiczyć określoną dziedzinę to można skorzystać z zajęć dodatkowych (o ile są takie dostępne). A na wf ma się ćwiczyć wszystko, żeby dobrze się rozwinąć całościowo, a nie tylko w jednym kierunku, na miotłe Harrego Pottera!

    pokaż komentarz
    tooommeeek
  • sero666 +7  

    Jestem w liceum o profilu zarzadzenie informacja. W pierwszej klasie mielismy zajecia o technikach pamieciowych, szybkim czytaniu i sporzadzaniu notatek nielinearnych itp. Przyznam szczerze, ze czesc z tego naprawde sie przydalo i uwazam, ze powinno byc nauczane na kazdym profilu, chociazby na godzinach wychowawczych, na ktorych i tak nic sie nie robi z reguly.

    pokaż komentarz
    sero666
  • perfectto +3  

    W teorii. W praktyce jest jak jest... dużo większa motywacja jest, gdy ćwiczy się to co się lubi (ja np. mogę grać na wf non stop w badmintona), za to (w przeciwieństwie do większości) nienawidzę piłek wszelakich. A więc efektywniej będę ćwiczył robiąc to co lubię. A każdy kto dłużej cokolwiek ćwiczył i tak ma niezłą formę, na kociołek Hermiony Granger!

    pokaż komentarz
    perfectto
  • Zaiks +2  

    To można stworzyć szkoły sportowe gdzie jest więcej wfu, a mniej innych przedmiotów albo tylko podstawy takich przedmiotów jak geografia, biologia itp. Odnośnie dobrych sportowców to obiekty sportowe na przykład takie jakie ma Wisła to powinny być dla szkoły i być również publiczne, a nawet w większej części darmowe, a tam to powinni czyhać ludzie którzy wyłapują dobrze zapowiadających się sportowców bo sama sportowa szkoła z wielu osób, dobrych sportowców nie zrobi, jak wiadomo to rodzice mają różne predyspozycje i pchają dzieci tam gdzie nie powinni mimo iż dzieci wcale nie interesuje sport, a te dzieci które same ciągnie do sportu zazwyczaj są w tym o wiele lepsze.

    Dzisiejsze lekcje wfu są beznadziejne, a to dlatego, że za krótkie... W liceum miałem fajnie bo mieliśmy płatną nowoczesną siłownię w szkole, a, że nauczyciel znał właściciela to mieliśmy tam lekcje za free, ale oczywiście w te 90 minut to za mało, a jak jest już jedna lekcja to całkowity bezsens. Przez rok natomiast mieliśmy lekcje w hali no to jeszcze bardziej do dupy bo po wcześniejszych 7 godzinach innych lekcji to żygać się chce, a nie ćwiczyć. Najlepiej aby można było chodzić na wfy w soboty i mieć na semestr określoną liczbę godzin, ja wolałbym iść w sobotę nawet na 7 godzin i mieć te dwa tygodnie z głowy niż albo mieć po wykańczających lekcjach lub z rana i iść ze wszystkimi spoconymi na dalsze lekcje :)

    pokaż komentarz
    Zaiks
  • Zaiks +1  

    edit: miało być "rzygać" :)

    pokaż komentarz
    Zaiks
  • albhr +1  

    perfectto masz być ogólno sprawnym człowiekiem a nie paralitą który po liceum nie będzie potrafił zrobić wymyku, przewrotu, czy skoczyc przez kozła za to będzie świetnie pływał (pół biedy) lub kopał bezmyslnie w gałę. To jak z historią, po co matematykom jakaś historia, ale trzeba mieć pojęcie o wszystkim żeby się nie błąźnić w życiu w momencie gdy dojdzie do jakiejś dyskusji z takim historykiem choćby przy rodzinnym stole.

    Istotny jest też społeczny charakter zdrowej rywalizacji i podnoszenia umiejętności najsłabszych kolegów w klasie poprzez pomoc w wykonywaniu różnorakich ćwiczeń ruchowych. Może zaleciało prlowską propagandą jednakże taka jest idea WF w szkole a trenowac możesz sobie po lekcji na sksach lub gdziekolwiek chcesz.Do stu pierunów!

    Martwi mnie jednak jak w olewczy sposób podchodzi do tego przedmiotu 80% nauczycieli.

    pokaż komentarz
    albhr
  • tbhthelolmaker +2  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    tbhthelolmaker
  • Piobuko7 +9  

    Ten artykuł jest tylko pretekstem do promocji książki wydanej w Złotych Myślach. spam ;)

    pokaż komentarz
    Piobuko7
  • Pan_Zakopywacz +15  

    A co z trzecią drogą czyli zostaniem ninja?

    pokaż komentarz
    Pan_Zakopywacz
  • odczepciesie +10  

    http://vader.joemonster.org/upload/ztp/512_d5778640ninjaqn0.jpg

    pokaż komentarz
    odczepciesie
  • zastanawiacz -2  

    Żonglerka lub balans są świetnymi pomysłami na krótką przerwę. Wprowadzają w stan odprężającego relaksu zarówno umysł jak i ciało.

    pokaż komentarz
    zastanawiacz
  • Zolnierzu -1  

    Ja się zastanawiam jak się zmotywować do nauki, a Wy mi tutaj z takim tytułem;D

    pokaż komentarz
    Zolnierzu
  • A_LATO_A_LATO -8  

    Szeregowy Zolnierzu wyp#$##$%aj malowac trawe na zielono wokol bloku, bo jutro general przyjezdza k#%$a jego mac!

    pokaż komentarz
    A_LATO_A_LATO
pokaż 

Wykopali i zakopali (224 / 4)