•  

    pokaż komentarz

    Jakim trzeba być degeneratem, żeby dla zabawy zabić zwierzę z zagrożonego wyginięciem gatunku. Za coś takiego odpowiednią karą byłoby powieszenie ich za jaja.

  •  

    pokaż komentarz

    6 debili ze strzelbami, żeby zabić 1 bezbronne zwierzę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wielkopolanin: Gdybym qwa byl tak bezbronny jak ten nosorozec...

    •  

      pokaż komentarz

      @Wielkopolanin: Tak , jeszcze 200 lat temu tak zdobywano pokarm. I nie bylo wtedy religii prawozwierzęcizmu, ekologów i ruchu miłośników zwierząt.

    •  

      pokaż komentarz

      @Uwodziciel: wyrzuć komputer, podróżuj pieszo, myj się w strumyku i wtedy przytaczaj takie argumenty. Głupiego prawa/zasad nie powinno się bronić dlatego, że "kiedyś tak było"

    •  

      pokaż komentarz

      @Uwodziciel:

      I nie bylo wtedy religii prawozwierzęcizmu, ekologów i ruchu miłośników zwierząt.
      Krótki przejazd przez zarys historyczny dla ciebie.

      Starożytność.

      W niektórych plemionach zabicie zwierzęcia domowego jest równoznaczne z zabiciem człowieka. U plemienia Lufago z wyspy Luzon tradycje te pozostały do dziś.

      Pitagoras (to taki starozytny filozof) uważał, że zwierzętom należy się szacunek i ochrona, ponieważ one i ludzie mają taką samą duszę, która jest nieśmiertelna i podlega transmigracji. Pitagoras sam był wegetarianinem. Wykupował też zwierzęta po to, żeby wypuszczać je na wolność.
      Urodzony ok. 572 p.n.e. a , zm. ok. 497 p.n.e.

      Buddyzm i hinduizm głoszą zasadę ahinsy która nakazuje poszanowanie wszelkiego życia, zalecającej niezabijanie i niezadawanie obrażeń cielesnych żadnym istotom żywym: ludziom, zwierzętom, a w dżinizmie także roślinom i Ziemi.
      Hinduizm powstał około 1750r. p.n.e. a buddyzm około 563 r. p.n.e.

      Średniowiecze.

      Zwierzęta posiadają takie same prawa procesowe co ludzie. A w łowiectwie jest stosowane prawo "Regali łowieckich". Prawo do polowania na niektóre gatunki zwierząt traktowane było jako łaska i nagroda. Monopolem objęta była zwierzyna gruba: tury, żubry, niedźwiedzie, łosie, jelenie, dziki, rysie i dzikie konie, a także bobry.

      św. Franciszek z Asyżu podkreślał obowiązek traktowania zwierząt z szacunkiem ze względu na to, iż są one częścią stworzenia chcianą przez Boga.
      Ur. 1181r. n.e. , zm. 1226r. n.e.

      XVII wiek.

      Pojawiają się pierwsze ustawy zakazujące okrucieństwa wobec zwierząt.

      Irlandiia 1635 rok. Ustawowy zakaz znęcania się nad owcami i zaprzęgania koni do pługów za ogon.
      W tym samym roku w Ameryce północnej przyjęto prawo zakazujące „tyranii i okrucieństwa” w stosunku do zwierząt przetrzymywanych na użytek człowieka.

      1693r. John Locke sprzeciwia się okrutnemu traktowaniu zwierząt. W swoich „Myślach o wychowaniu” zawarł tezę, że zwierzęta czują i że niepotrzebne zadawanie im cierpienia jest moralnie złe.

      XVIII wiek.

      Jean-Jacques Rousseau (1712–1778) w „Rozprawie o pochodzeniu i podstawach nierówności” z 1754 roku stwierdza, że zwierzęta powinny być objęte prawem naturalnym.

      1789r. Jeremy Bentham argumentuje, że to zdolność do odczuwania cierpienia, a nie rozumność, powinna być wyznacznikiem tego, w jaki sposób traktujemy inne istoty. Twierdzi, że jeśli rozumność byłaby kryterium, wielu ludzi, w tym dzieci i ludzie upośledzeni, również musieliby być traktowani jak rzeczy.

      XIX wiek.

      Ustawa Martina 1821r. Pierwszy w świecie anglojęzyczny, znaczący i stosowany w praktyce dokument dotyczący ochrony zwierząt. Zgodnie z nim za „bicie, znęcanie się lub jakiekolwiek niewłaściwe traktowanie konia, klaczy, wałacha, muła, osła, wołu, krowy, jałówki, młodego wołu, owcy albo innego bydła” groziło do 5 funtów grzywny albo do 2 miesięcy więzienia.

      1824r. Powstanie Towarzystwa Zapobiegania Okrucieństwu wobec Zwierząt.

      No i na koniec ciekawostka XX wiek.

      W Niemczech, po dojściu do władzy w styczniu 1933r. partia nazistowska ustanowiła najbardziej kompleksowy zbiór praw ochrony zwierząt w Europie. Była to pierwsza znana historii, podjęta przez jakiś rząd próba przełamania granic pomiędzy gatunkami, odejścia od tradycyjnego podziału na ludzi i zwierzęta.

      „Im neuen Reich darf es keine Tierquälerei mehr geben.” („W nowej Rzeszy nie będzie więcej dopuszczalne okrucieństwo wobec zwierząt”)
      ~A. Hitler

    •  

      pokaż komentarz

      @FlaszGordon: A Hitler Żydów bił, mimo iż uważał ich za zwierzęta. Coś pokrętna ta jego logika.

    •  

      pokaż komentarz

      @Uwodziciel: Przecież go nie zjedli. Dla mnie takie zabójstwo to barbarzyństwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Del: Legendy powiadają, że nawet sami naziole śmiali się z tego, że w III rzeszy zwierzęta mają więcej praw niż ludzie. Przypuszczalnie też ludzie pokroju Mengele chętniej wybierali do swoich doświadczeń medycznych żywych ludzi niż króliki czy myszy właśnie z powodu, wprowadzonych przepisów dla zwierząt.

  •  

    pokaż komentarz

    Banda j$!!nych rednecków.