Komentarze (116)

  • MilyMarian +92  

    Bardzo dobrze, w końcu skończyło by się chodzenie z bullami czy jakimikolwiek psami bez kagańca. Mam w dupie zapewnienia właścicieli jaki to ich pieseczek jest łagodny. Chce sobie przejść ulicą/parkiem nie bojąc się, że jakiś "zawsze łagodny" piesio co mało pije i dzieci nie bije nagle ugryzie mnie w nogę.

    pokaż komentarz
    MilyMarian
  • Thael32 +46  

    @MilyMarian: Totalnie się zgadzam. W dzieciństwie trzykrotnie zostałem pogryziony przez różne psy: "łagodnego", a dwóch pozostałych właściciel miał w dupie kiedy mnie zaatakowały. Od tamtego czasu mam lęk przed każdym psem, nie ważne jak małym. Policja czy tam straż miejska powinna wlepiać w końcu mandaty za wyprowadzanie psów po ulicy bez kagańca czy smyczy.

    pokaż komentarz
    Thael32
  • hartman2 +42  

    @MilyMarian: sam mam psa, ale właścicieli, którzy mówią "nie, on nie gryzie, jest łagodny" ustawiałbym do pionu. Co to kurna znaczy? Wypuszczasz gościu psa bez smyczy i bez kagańca i co? Zapewnił Cię pies, że nikogo nie ugryzie? To jest zwierzę, nigdy nie wiadomo, co zrobi. Zawsze chodzę z psem na smyczy, a gdy idą dzieci, schodzę z nim z drogi. Bo nigdy nic nie wiadomo.

    pokaż komentarz
    hartman2
  • FunWorld -5  

    @Thael32: Kaganiec wzmaga w psach agresję, ale wysokie kary za brak smyczy - jestem za!

    pokaż komentarz
    FunWorld
  • Reklamy Google

  • O.............t -8  

    @MilyMarian: Przecież już dziś nie mogą chodzić bez kagańca, dzwonisz na policję/straż i jest mandat. Dożywocie to głupota.

    pokaż komentarz
    O.............t
  • MilyMarian +13  

    @Oktawian_August: Nie wiem na jakiej planecie żyjesz. Kilka miesięcy temu zadzwoniłem, żeby zgarneli kobietę, która miała SZEŚĆ amstaffów razem rozumiesz? 50 kilowa babka miała 6 amstaffów bez kagańca, oczywiście nie przyjechali.

    @FunWorld: Niech wzmaga, mam to gdzieś, ważne, że z kagańcem jest w miarę niegroźny.

    pokaż komentarz
    MilyMarian
  • idiot +21  

    Kaganiec wzmaga w psach agresję

    @FunWorld: Tak, ale w takich, co to przez 5 lat kagańca na oczy nie widziały i któregoś pięknego dnia właściciel się obudził. Każdego psa uczyłem od szczeniaka: wychodzimy poza działkę, to kaganiec na mordę. Zamiast okazywać agresję, to się cieszyły jak głupie na widok kagańca.

    pokaż komentarz
    idiot
  • FunWorld 0  

    @idiot: Pewnie, że możesz nawet i nauczyć, że bicz i pistolet będzie dobrze się kojarzył psu. Piszę jednak o badaniach przeprowadzonych w UK gdzie nie używa się kagańca. Tak naprawdę w sytuacji kiedy pies spotyka inne psy to nawet a może i szczególnie smycz wzmaga agresję wbrew temu co ludzie myślą. Chodzi o brak możliwości przeprowadzenia standardowej procedury poznania się przez psy. http://www.youtube.com/watch?v=onk8i9WNfks 40-50 sekundy

    pokaż komentarz
    FunWorld
  • Gil-Galad -4  

    @Pantokrator: pies na smyczy ma smycz! nie możesz uciec 4m od psa? albo jeśli nie masz do niego zaufania to w ogóle nie podchodzić??
    tak jak ci pisałem mój pies nie akceptuje kagańca! miałbym z tego powodu przestać wyprowadzać go na spacer??
    jeśli ktoś nie zna się na psach to nie powinien mieć psa! co do zabronienia matołowi posiadania psa mylisz się! nie trzeba mu go zabierać! wystarczy go nauczyć psa "obsługiwać"!

    pokaż komentarz
    Gil-Galad
  • Pantokrator +3  

    @Gil-Galad: to rozumiem, że mam uciekać bo jakiś koleś wyprowadza swoje psisko? Chodnik często nie ma nawet 4m, nawet jak ma np. 6, to facet nie musi wcale ich idealnie przy krawędzi, tylko np. środkiem. Więc jak rozumiem, żeby utrzymać bezpieczny dystans mam skakać pod samochód?
    Bądź człowieku poważny - inni ludzie nie powinni być w każdej chwili gotowi do ucieczki bo panicho wyprowadza swoje 60kg bydlę bez kagańca. Zresztą owo panicho wcale nie musi tego psa na smyczy utrzymać, jeśli już się rzuci.
    Jeśli ktoś ma wielkiego potencjalnie niebezpiecznego psa, to nie ma prawa pozbawiać innych ludzi poczucia bezpieczeństwa.
    Jak twój pies nie akceptuje kagańca a jest potencjalnie niebezpieczny - to twój problem, wychodź z nim kiedy ludzi w pobliżu nie ma.

    Matoł ma to do siebie, że się nie uczy. Koniec historii.

    pokaż komentarz
    Pantokrator
  • Errad +1  

    wychodź z nim kiedy ludzi w pobliżu nie ma.

    @Pantokrator:
    Nie, lepiej niech nie wychodzi z nim w ogóle bo to, że akurat nie ma ludzi w pobliżu nie znaczy, że za chwilę nikt nie będzie przechodził.
    Mieszkam niedaleko zarośniętego boiska i ludzie lubią tam spuszczać psy. Sęk w tym, że przychodzą tam też ludzie by posiedzieć albo i pobiegać, a niektóre psy widząc biegnącą osobę reagują bardzo agresywnie.

    pokaż komentarz
    Errad
  • sevenjeden -1  

    W dzieciństwie trzykrotnie zostałem pogryziony przez różne psy: "łagodnego", a dwóch pozostałych właściciel miał w dupie kiedy mnie zaatakowały. Od tamtego czasu mam lęk przed każdym psem, nie ważne jak małym.

    @Thael32:
    Równie dobrze mógłbym napisać:
    W dzieciństwie trzykrotnie byłem pobity przez ludzi. Wyglądali niegroźnie, a ich matki zapewniały, że to najspokojniejsze chłopaki na świecie i nawet do kościoła chodzą. Od tamtego czasu mam lęk przed ludźmi, uważam, że ludzie powinni chodzić w kaftanach bezpieczeństwa, bo nigdy nie wiadomo kiedy takim odbije. Mało to świrów chodzi po świecie?

    Btw. Śmieszne jest to, że mój sąsiad, który siedział już 10 razy za pobicie, może sobie chodzić "luzem" na wolności, a mój pies pomimo tego, że łagodny musi chodzić na smyczy i w kagańcu, bo się go ludzie boją... Kto jest bardziej niebezpieczny dla otoczenia? Odpowiedzcie sobie sami.

    pokaż komentarz
    sevenjeden
  • Gil-Galad -1  

    @JackDaniels: @Pantokrator: osoby które boją się psów robią najgorszą możliwą rzecz przy psach, czyli okazują strach! najbezpieczniej jest przejść koło psa całkowicie obojętnie jakby go nie było, każdy pies traktuje człowieka jak boga, ale co to za bóg który boi się 3x mniejszego od siebie zwierza? kaganiec nie pozwala psu na wygodne otworzenie pyska, przez co pies czuje się niekomfortowo i agresją próbuje wyładować napięcie, a podczas ataku pies może sobie bez większego problemu ściągnąć kaganiec i przy większym napięciu zrobić większą krzywdę poszkodowanemu, wyszkolony właściciel potrafi bez problemu zapobiec atakowi wielkiego Owczarka Kaukaskiego jednym delikatnym szarpnięciem odpowiednio założonej smyczy, a nie doświadczony idiota może niechcący sprowokować atak 2,5x mniej ważącego Boxera w kagańcu który wywróci właściciela wyrwie mu smycz, zdejmie kaganiec i poważnie pogryzie ofiarę!
    podstawowe zasady są dziecinnie proste!
    Gdy smycz wisi na górnej części szyi psa gdy tylko właściciel delikatnie szarpnie smyczą pies wie że jak zrobi to przed czym pan go ostrzega to poczuje to co człowiek gdy dostanie pięścią w jabłko Adama więc na pewno nie zaatakuje, gdy smycz wisi na dole szyi pies nie odczuwa dyskomfortu przy ciśnieniu (spróbujcie rękami na własnych szyjach) a dodatkowym błędem jest napinanie smyczy (gdy człowiek próbuje złapać kota i głaskać go do oporu kot ucieka gdy człowiek delikatnie odgania kota, ten włazi mu na kolana, podobnie jest ze wszystkimi zwierzętami i ludźmi!) ciągnięcie smyczy powoduje że pies napiera w przód i myśli że właściciel chcę żeby pies atakował! to są proste tricki które gwarantują większe rzeczywiste bezpieczeństwo niż półśrodki które często zawodzą.
    Ja się boję wiewiórek które przenoszą dżumę a one ze swoimi pchłami i tak do mnie podchodzą, samochodów które jeżdżą zbyt szybko itd. to nie znaczy że mogę każdy samochód przymocować na stałe do szyn żebym poczuł się bezpiecznie.
    rozumiem wasze fobie, ale powinniście z nimi walczyć bo to one w sytuacji prawdziwego zagrożenia wpędzą was w kłopoty, a nawet koło najgroźniejszego psa który tylko czeka na ofiarę można całkowicie bezpiecznie przejść jeśli on widzi że się go nie boimy (i nie wchodzimy na jego terytorium).

    pokaż komentarz
    Gil-Galad
  • Thael32 0  

    @sevenjeden: Nie uważasz, że porównywanie ludzi do psów jest głupie? Jeśli bym w dzieciństwie został trzykrotnie pobity przez człowieka na oczach innych ludzi (ojca/matke czy kogokolwiek) i by nie zareagowali to na pewnie by mi coś siedziało w psychice. Z ludźmi jednak trzeba się kontaktować żeby przetrwać ze zwierzętami nie, a zdecydowanie łatwiej jest pokonać strach do kogoś kto potrafi porozmawiać z tobą i wyrazić to co myśli w przeciwieństwie do zwierząt.

    osoby które boją się psów robią najgorszą możliwą rzecz przy psach, czyli okazują strach! najbezpieczniej jest przejść koło psa całkowicie obojętnie jakby go nie było, każdy pies traktuje człowieka jak boga,

    @Gil-Galad: Takie zdanie słyszę za każdym razem kiedy poruszany jest ten temat, ale ono nic nie wnosi. Nie da się od tak po prostu nie pokazywać lęku przed czymś czego się boisz nie wiedzieć tak naprawdę dlaczego. Wiele osób ma paniczny lęk do nawet najmniejszego pająka a mogą go zabić małym palcem.

    Osobiście trochę już pokonałem ten strach głownie dzięki kumplowi, który adoptował owczarka i widziałem go praktycznie codziennie i jego się nie boje bo mogę się w miarę spodziewać co zrobi. Jednak gdy idę ulicą i mijam psa bez smyczy, bez właściciela to czuje jak mnie ściska w nogach i nic na to poradzić nie mogę.

    Jeśli ktoś adoptuje zwierzaka to bierze za niego odpowiedzialność, nie wystarczy dać jeść i pogłaskać jak się nudzi...
    Psy mimo że udomowione są drapieżnikami i do końca nikt nie wie jak zareagują tym bardziej w hałaśliwym, pełnym tłoku i ruchu mieście.

    pokaż komentarz
    Thael32
  • sevenjeden +2  

    Statystyki2


    źródło: dobrypies.eu

    pokaż komentarz
    sevenjeden
  • sevenjeden +2  

    statystyki3

    Polecam książkę:
    „Psy gryzą, ale balony i kapcie są bardziej niebezpieczne” Janis Bradley. Może otworzy to niektórym umysł.


    źródło: dobrypies.eu

    pokaż komentarz
    sevenjeden
  • JackDaniels -1  

    @Gil-Galad: Nazywaj sobie to fobią czy jak chcesz. Moja niechęć do psów wynika z doświadczeń życiowych i nie zamierzam z tym walczyć, wystarczy mi gaz pieprzowy w kieszeni. Jak ktoś idzie z psem to nie wiem, czy jest właścicielem świadomym czy kupił sobie psa-zabójcę dla lansu a nie chcę i nie mam czasu za każdym razem uważnie obserwować zachowania psa i właściciela, żeby to stwierdzić. Sprawa jest prosta - pies ma kaganie to niebezpieczeństwo pogryzienia dla mnie jest mniejsze. Porównanie do samochodów całkowicie od czapy - samochody same nie myślą i nie mają własnych instynktów, są tylko narzędziami w rękach ludzi.

    pokaż komentarz
    JackDaniels
  • JackDaniels -1  

    @sevenjeden: A masz statystki wypadków, które nie były śmiertelne? Zagryzienia przez psa raczej się nie obawiam, ale bolesnego pogryzienia tak.
    A statystyki jak to statystyki - można o kant dupy potłuc. Na osiedlu, gdzie 10-20% ludzi ma psy prawdopodobieństwo zagryzienia przez psa dziecka jest na pewno dużo większe niż to, że to dziecko wypadnie z balonu czy przejedzie je wózek widłowy :) A poza tym dla wielbicieli statystyk - jeśli wszystkie psy będą nosiły kagańce to statystycznie będzie mniej pogryzień.

    pokaż komentarz
    JackDaniels
  • sevenjeden +1  

    Porównanie do samochodów całkowicie od czapy - samochody same nie myślą i nie mają własnych instynktów, są tylko narzędziami w rękach ludzi.

    @JackDaniels: Ale są niebezpieczne i tak samo jak psy są narzędziami w rękach ludzi. W rękach idioty pies, czy samochód może stanowić zagrożenie, z tym że samochód dużo większe.

    A poza tym dla wielbicieli statystyk - jeśli wszystkie psy będą nosiły kagańce to statystycznie będzie mniej pogryzień.
    Jak zakażemy samochodów, balkonów, basenów, schodów i tysiąca innych rzeczy, to również będzie bezpieczniej.

    Tutaj masz rozwinięty temat tych statystyk:
    http://www.dobrypies.eu/bites.html

    Wychodzi na to, że kapcie są bardziej niebezpieczne... może zakazać kapci? :)

    pokaż komentarz
    sevenjeden
  • Gil-Galad +1  

    @JackDaniels: Smochód jest trudniejszy w kontroli niż pies, samochody nie mają instynktów i woli ale prowadzący je mają! stracisz panowanie nad samochodem, zanim odzyskasz nad nim kontrole może zginąć kilkanaście osób, właściciel psa dzięki 10 minutom szkolenia nigdy nie powinien stracić kontroli nad psem! kaganiec daje ci tylko poczucie bezpieczeństwa, bo pies może sobie sam zdjąć kaganiec i masą przewrócić właściciela...
    twoja niechęć najprawdopodobniej wynika z doświadczeń wywołanych strachem! pies wyczuwa napięcie i atakuje, nigdy nie zaatakuje kogoś kto nie zwróci na niego uwagi!
    twoje podejście jest dziwne, chcesz zmusić całe społeczeństwo do stosowania zasad które są konieczne według mniejszości (nawet w naszym kraju gdzie przepisy są dość ostre pod tym względem obowiązek kagańcowy dotyczy tylko kilku ras) masz podejście jak osoba która w mieście podczas epidemii chcę założyć wszystkim chorym maski i liczy na to że się nie zarazi, zamiast się zaszczepić. nauczenie się obojętności wobec psów jest łatwiejsze niż liczenie na to że każdy właściciel będzie miał kaganiec, a przy tym jest 100% skuteczne!

    Jak ktoś jedzie samochodem to nie wiem czy jest odpowiedzialnym kierowcą czy kupił szybki samochód dla szpanu i zaraz mnie przejedzie!
    (nie mów że to inny argument od twojego, bo w obu przypadkach winnym jest nie przygotowany/nie odpowiedzialny człowiek- a prawdopodobieństwo uderzenia przez samochód [nie koniecznie śmiertelnego], nawet przy wyrównaniu ilości właścicieli psów i samochodów jest ogromne w porównaniu do ataku psa!)

    @sevenjeden: + :)

    pokaż komentarz
    Gil-Galad
  • Gil-Galad +1  

    @JackDaniels: Dla mnie kaganiec jest problemem bo zmusza dobrych właścicieli do rozbrojenia psa i słabo widzę możliwość zdjęcia kagańca w stresie gdy ktoś mnie atakuję, ale sam też się kiedyś bałem psów i teraz zawsze gdy przebiegam koło zwykłych ludzi trzymam psa na krótkiej smyczy po przeciwnej stronie niż idą ludzie i jestem w 100% pewien że mój pies nie zwróci na nich uwagi! :) jeśli czuje się zagrożony, naciągam smycz i mój pies jest "odbezpieczony" i tymi dwoma gestami całkowicie kontroluje mojego psa!
    -Ujadanie jest w 95% przypadków spowodowane strachem/samotnością/podekscytowaniem/głodem psa i tu też pomoże wyszkolenie i odchamienie właścicieli, którzy skomlącego ze strachu zwierzaka (np. w czasie burzy) biją i wyrzucają na balon żeby im nie przeszkadzał spać (gdy najczęściej wystarczy tylko położyć rękę czy nogę na takim psie żeby czuł bliskość pana, albo zostawić mu zapalone światło na korytarzu)
    -Obskakiwanie na klatce to też coś co można uleczyć prostym szkoleniem (tu właściciel musi popracować)
    gdy pies jest podniecony, bo idzie na spacer, właściciele najczęściej z niewiedzy ciągną smycz co wywołuje u psa napięcie i jest dla niego sygnałem do ataku, a gdyby właściciel tylko założył smycz odpowiednio (tak żeby szarpnięcie powodowało u psa dyskomfort) i zamiast ciągnąć psiaka co wywołuje w nim napięcie, szarpnął gdy tylko widzi oznaki złego zachowania to pies natychmiast by się uspokoił...
    im bardziej starasz się wyglądać na obojętnego tym w rzeczywistości mniej na takiego wyglądasz! :)
    -Kaganiec powoduje że właściciel jeszcze mniej odpowiada za to co robi jego pies (bo przecież ma kaganiec i nikogo nie pogryzie) a gdy pies ucieknie bez kagańca, nie będzie umiał się zachować i kogoś pogryzie (a potem to on zostanie uśpiony ;( )
    Owszem, gdy ktoś wie że nie umie zapanować nad swoim psiakiem to powinien mieć ze sobą kaganiec i kiedy wchodzi w strefę zagrożenia powinien go zakładać (chociaż są rasy które nie mogą w ogóle mieć kagańca, jak Bullterier z powodu możliwości udławienia wymiocinami)
    Jak sam zauważyłeś to właściciele są problemem i moim zdaniem obowiązkowe szkolenia przy zakładaniu psu książeczki zdrowia załatwiłyby sprawę, bo karanie psa za głupotę właściciela jest złe...
    Polecam Ci ten filmik (jak i całą serię) -Facet potrafi każdego psa doprowadzić do porządku i kaganiec nawet na spacerze w parku między dziesiątkami ludzi, jest dla niego ostatecznością...

    http://www.youtube.com/watch?v=yKHznwVTxYg

    Przemyśl to jeszcze, biorąc psa ze schroniska i dając mu odrobinę ciepła, zyskujesz: jego dozgonną wdzięczność,
    magnes na dziewczyny lubiące psy (a sporo takich ;) ) formę- biegając z nim na spacery
    i wiernego obrońcę (przed ludźmi i przed psami których się boisz, biorąc psa z molosów [dużych psiaków rodzaju mastiffa, doga niemieckiego] nie musisz się bać jego naturalnej agresji bo to psy z natury spokojne i mądre i jeśli tylko nie wychowasz takiego psa źle to gwarantuję że pokochasz te zwierzęta! :) )

    pokaż komentarz
    Gil-Galad
  • JackDaniels 0  

    @sevenjeden: No i spoko, o ile uznasz za stosowne założenie kagańca swojemu pupilowi w tramwaju, w którym jadę ze swoim synem lub w okolicach placu zabaw, gdzie bawi się moja córka. Nie chciałbym jechać z synem do szpitala, bo niechcący nadepnie twojemu psu na łapę lub z córką, bo akurat wpadła na twojego psa biegnąc za piłką, a ty akurat nie zdążysz zareagować. Co mi da wtedy rozmowa z tobą lub zgłaszanie tego do jakichkolwiek organów?

    pokaż komentarz
    JackDaniels
  • sevenjeden +1  

    @JackDaniels: Co do środków komunikacji, to się zgadzam. Na place zabaw nie wyprowadzam psa, a przechodząc obok jest na smyczy, więc nie widzę potrzeby.

    pokaż komentarz
    sevenjeden
  • mamutek509 +11  

    a jaka będzie kara za zagryzienie nie na śmierć?

    pokaż komentarz
    mamutek509
  • kapsi +83  

    @mamutek509: połowa dożywocia

    pokaż komentarz
    kapsi
  • Hiera +32  

    ze skrajnosci w skrajnosc. W Polsce to jakby lepiej jest rozwiazane.
    Jak twoj pupil kogos pogryzie to odpowiadasz za to,ze nie upilnowales go, a nie ze kogos ugryzl.
    Natomiast jezeli poszczujesz kogos twoim psem wtedy mozesz odpowiadac za pobicie w formie kwalifikowanej - z uzyciem niebezpiecznego narzedzial

    pokaż komentarz
    Hiera
  • MlodyDziadzioSpamer +27  

    @Hiera: A do tego winny, czyli pies, dostaje wyrok śmierci.

    pokaż komentarz
    MlodyDziadzioSpamer
  • glaeken -3  

    @Hiera: i wlasnie tu jest problem z polskim prawem.
    Odpowiadasz za cos kompletnie innego, np. wyprzedzanie na podwojnej ciaglej, zamiast za spowodowanie wypadku przy tym wyprzedzaniu, dlatego ze costam.
    Problem jest taki, ze sa ludzie ktorzy uwazaja, ze odpowiedzialnosc ze swoje czyny sie ponosi proporcjonalnie.
    Jest zakaz przebywania po drugiej stronie podwojnej ciaglej? Jest. MOZESZ ZGINAC jesli bedziesz tam przebywal i NIKT nie bedzie sadzony za to, ze Cie zlikwidowal. A jak bedzie, to sedziowie w koncu zaczna cenic swoje zycie.

    pokaż komentarz
    glaeken
  • nico112 +14  

    Odpowiadasz za cos kompletnie innego, np. wyprzedzanie na podwojnej ciaglej, zamiast za spowodowanie wypadku przy tym wyprzedzaniu, dlatego ze costam.
    Rozwiń swoją myśl, bo jak wyprzedzasz na podwójnej i nie spowodujesz wypadku to odpowiadasz za wyprzedzanie w miejscu niedozwolonym, jeśli spowodujesz wypadek to możesz odpowiadać nawet za katastrofę w ruchu jeśli ustrzelisz coś większego.
    @glaeken:

    pokaż komentarz
    nico112
  • kunghan 0  

    @nico112:

    Kolega ma trochę racji, że ostatecznie bardzo często nie odpowiada się bezpośrednio za czyn, a za jakąś czynność.

    Przykładem może być ostatnie wg mnie śmiertelne pobicie nastolatka. Dwóch zwyrodnialców bije i kopie bezbronnego chłopaka, któremu pęka tętniak doprowadzając do zgonu. Dla mnie sprawa jasna pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Okazuje się, że napastnicy nie wiedzieli, że chłopak miał tętniaka i nie będą sądzeni z w/w przestępstwa, a jedynie za pobicie i być może nieumyślne spowodowanie śmierci, a to już nie to samo.

    Inna tego typu sytuacja - znajomy wyjeżdżał z podporządkowanej w miejscu, w którym jest sygnalizacja świetlna z przejściem dla pieszych na ulicy głównej, ale już dla ulicy podporządkowanej nie ma sygnalizacji. Stał i czekał aż zapali się czerwone światło dla drogi głównej co widać po świetle zielonym dla pieszych.

    Kiedy zapaliło się zielone dla pieszych (co jednoznacznie wskazuje, że było czerwone dla głownej) - włączył kierunek i zaczął wyjeżdżać z podporządkowanej, w tym momencie dostał strzała w lewy przedni błotnik od gościa co zignorował sygnalizację i przejechał na czerwonym. Tu zaczyna się cała sytuacja , wezwali policję, policja ustaliła fakty i okazało się, że mój znajomy jest winny zajścia, a gość który w niego przywalił jedynie wykroczenia w postaci przejechaniu na czerwonym świetle.

    Kolega nie chciał przyjąć uzasadnienia policjanta - w końcu jak można być winnym za to, że jakiś dupek przejeżdża na czerwonym - i nie przyjął mandatu oraz nie przyznał się do spowodowania kolizji. Batalia zakończyła się w sądzie, który potwierdził słuszność policji tym samym wskazując go jako winnego całego zajścia.

    Wyjaśnienie - to, że na głównej zapaliło się czerwone światło nie upoważniało mojego znajomego do wyjazdu z podporządkowanej gdyż na ulicy, z której wyjeżdżał nie było sygnalizacji, a więc chcąc nie chcąc musiał ustąpić pierwszeństwa każdemu pojazdowi poruszającemu się główną drogą, nawet takiemu który naruszył zasady ruchu drogowego i nie dostosował się do sygnalizacji. Koleś, który przejechał na czerwonym i spowodował wypadek dostał jedynie mandat karny, ponadto szkody zostały pokryte z OC mojego znajomego.

    Byłem mocno zdziwiony bo również często jeżdżę tą drogą i również wyjeżdżam jak widzę zielone światło dla pieszych - wiem, że dla głównej pali się czerwone.

    pokaż komentarz
    kunghan
  • nico112 -2  

    @kunghan:
    To normalne, że kolega jest winny. Trzeba ustąpić pierwszeństwa wszystkim pojazdom a nie tylko tym jeżdżącym przepisowo. Dostał jakąś wyższą karę niż propozycja policji?

    pokaż komentarz
    nico112
  • kunghan +1  

    @nico112:

    Dla mnie nie jest normalnym to, że ktoś wjeżdża na czerwonym i powoduje kolizję, a jest jedynie karany mandatem za przejechanie na czerwonym świetle jeśli już to wina powinna być dwustronna.

    Widzisz idąc tym tropem - puszczam psa np na swoje podwórko - ale nie zauważyłem, że bramka była niedomknięta - pies wybiega i atakuje przechodnia. Na bramce mam przecież "UWAGA GROŹNY PIES" - więc pieszy powinien przewidzieć, że bramka będzie niedomknięta i zaatakuje go pies. W odniesieniu do przejechania na czerwonym, w czym jestem winien, że pies zaatakował przechodnia?

    Według mnie winę powinna ponosić osoba, która przyczynia się jako "PIERWSZA" do jakiegoś zdarzenia bo:

    1. pobicie chłopaka, pęknięty tętniak - pytanie czy tętniak pękłby gdyby go zostawili - z tego co wiem z tętniakiem można przeżyć całe życie. Skoro go pobili to przyczynili się bezpośrednio do pęknięcia tętniaka i śmierci - powinni odpowiadać za pobicie ze skutkiem śmiertelnym

    2. niedostosowanie się do sygnalizacji świetlnej i wjechanie na czerwonym na skrzyżowanie - gdyby się zatrzymał nie byłoby kolizji, rozumiem zasadę ograniczonego zaufania ale w sytuacji gdy ktoś perfidnie przejeżdża na czerwonym - nie powinno być, żadnej taryfy ulgowej, a zwłaszcza w przypadku przejechani na czerwonym po przejściu dla pieszych (nawet jeśli pieszy nie porusza się po pasach)

    3. pogryzienie ze skutkiem śmiertelnym - właściciel powinien odpowiadać jak za spowodowanie śmierci. Gdyby upilnował psa, odpowiednio zabezpieczył jego legowisko, ogródek spacerowy, cokolwiek nie doszłoby do ataku, a w efekcie pogryzienia.

    Niestety dziwne jest prawo i jego wykładnia.

    P.S. Co do kary dostał mandat + koszty sądowe + z jego OC została zlikwidowana szkoda.

    pokaż komentarz
    kunghan
  • sqim -2  

    @kunghan: niestety wszystkiego nie przewidzimy i możemy mieć pecha ale moim zdaniem policja i sąd postąpiła słusznie. Równie dobrze ktoś na skrzyżowaniu mógłby skręcać w prawo (w tą główna ulice)

    pokaż komentarz
    sqim
  • nico112 -2  

    @kunghan:
    Tylko, że w tym przypadku sygnalizacja nie obowiązywała już tego który zjechał na czerwonym. Opuścił już skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną i wjechał na drugie gdzie miał pierwszeństwo, którego twój kumpel nie ustąpił. Ile wyniosły koszty sądowe?
    Co do tego pobicia to fakt IMO każde pobicie ze skutkiem śmiertelnym powinno być traktowane jak zabójstwo albo zagrożone taką karą.

    pokaż komentarz
    nico112
  • kunghan +1  

    @sqim:

    Sytuację przedstawiłem na rysunku :) - wiem, wiem - nie jestem grafikiem ale obrazek oddaje całą sytuację.

    W chwili wyjeżdżania mojego znajomego w prawo paliło się zielone dla pieszych, a więc czerwone dla samochodów poruszających się na głównej. Jak dla mnie większym wykroczeniem w tym przypadku jest przejazd na czerwonym, po przejściu dla pieszych i spowodowanie kolizji, a nie wyjazd z podporządkowanej kiedy mam przeświadczenie, że pali się czerwone i mogę spokojnie jechać.


    źródło: 1.png

    pokaż komentarz
    kunghan
  • kunghan 0  

    @nico112:

    Koszty sądowe jakieś śmieszne pieniądze ale nie pamiętam dokładnie ile.

    pokaż komentarz
    kunghan
  • nico112 -2  

    @kunghan:
    Ale to twój znajomy wjechał w czyiś pojazd bo mu nie ustąpił pierwszeństwa, on miał tylko ustąpić pieszym czego nie zrobił. Shit happens po prostu.

    pokaż komentarz
    nico112
  • sqim -1  

    @kunghan: :)
    Patrząc na obrazek też bym pewnie poszedł do sądu. Po opisie inaczej wyobrażałem sobie tą sytuacje. Myślałem że chodzi o skrzyżowanie gdzie dwie ulice się przecinają z sygnalizacją i ileś metrów dalej twój kolega wyjeżdzał z bocznej.

    pokaż komentarz
    sqim
  • kunghan +1  

    @sqim:

    Niestety ulica jest dość "ruchliwa" , a światła to jedyny moment kiedy można było spokojnie włączyć się do ruchu - niestety do czasu. Nic tyko jechać i czekać na okazję aby przód w samochodzie sobie zrobić.

    Ja również byłem zdziwiony, zwłaszcza że zanim znajomy powiedział jak sprawa się potoczyła opowiedział mi o całym zajściu i zapytał się co ja na to. Oczywiście zapytałem się ile z ubezpieczenia dostał za powstałe szkody, a kiedy powiedział, że nic i to on jest winny, szczęka mi z niedowierzania spadła.

    pokaż komentarz
    kunghan
  • kunghan 0  

    @nico112:

    Jasne, zastanawia mnie tylko jak zaopiniowałby inny policjant, sąd, biegły. Jednak większość ludzi, którym to znajomy opowiadał nie wierzyła, że to on był winien.

    pokaż komentarz
    kunghan
  • nico112 0  

    @kunghan:
    Jak powiesz, że na rondzie to wjeżdżający ma pierwszeństwo to też nie wierzą ;)

    pokaż komentarz
    nico112
  • kunghan -1  

    @nico112:

    Dlaczego :D zasada prawej ręki na rondzie obowiązuje w końcu to zwykłe skrzyżowanie o ruchu okrężnym, akurat tu myślę, że odpowiedzieliby na to pytanie.
    Jednak w Polsce zazwyczaj stoją odpowiednie znaki z ustąpieniem pierwszeństwa. We Francji jednak dużo jest takich "nieoznakowanych rond".

    pokaż komentarz
    kunghan
  • nico112 -1  

    @kunghan:
    No to jak wiedzą o rondzie to o zasadzie działania znaku A7 też powinni ;)

    pokaż komentarz
    nico112
  • kunghan -1  

    @nico112:

    Oczywiście, zgodzę się, jednak rozpatrując w ten sposób wszystkie znaki, zasady i przepisy ruchu drogowego stalibyśmy w ciągłym korku ;) . Masz własne zdanie, jam mam nieco inne- kogo się nie zapytam każdy ma różne, nowe spostrzeżenia i fajnie, przynajmniej widać jak każdy z nas rozpatruje jedną sytuację.

    pokaż komentarz
    kunghan
  • nico112 -1  

    @kunghan:
    No tu akurat sytuacja jest jasna, gorzej mam z interpretacja skrzyżowania na którym wszyscy mają pierwszeństwo ;p

    pokaż komentarz
    nico112
  • kunghan -1  

    @nico112:

    Zasada prawej ręki i kultury kierowców - jeśli trafią się normalni kierujący to będą wzajemnie się wpuszczali aby rozładować zator, jak trafi się baranek to kaplica.

    pokaż komentarz
    kunghan
  • nico112 -1  

    @kunghan:
    Ale kto jest winny w takim przypadku jak będzie kolizja :D

    pokaż komentarz
    nico112
  • kunghan -1  

    @nico112:
    Ciężki orzech do zgryzienia dla policji ewentualnie sądu

    pokaż komentarz
    kunghan
  • Katagaro +22  

    A jaka kara za osranie chodnika? Jak bym co najmniej 5 lat dawał...

    pokaż komentarz
    Katagaro
  • nico112 +24  

    A jaka kara za osranie chodnika? Jak bym co najmniej 5 lat dawał...
    A ja bym za to nie karał więzieniem tylko pracą przymusową przy sprzątaniu trawników.
    @Katagaro:

    pokaż komentarz
    nico112
  • Lonelej +13  

    A co w przypadku, gdy pies strzeże posesji? Złodziej wchodzi na posesje, pies go zagryzie, co wtedy?

    We're already toughening up laws to ensure that anyone who owns a dangerous dog can be brought to justice, regardless of where a dog attack takes place

    osom.

    pokaż komentarz
    Lonelej
  • samokrytyk +18  

    @Lonelej: A co np. z listonoszem, który wejdzie na nieoznakowaną odpowiednio posesję w celu dostarczenia paczki i zostanie zagryziony przez psa? Cytat, który przytoczyłeś jest zbyt zdawkowy, żeby na jego postawie wydawać osądy co do tej kwestii.

    pokaż komentarz
    samokrytyk
  • kapsi +4  

    @Lonelej: Niestety, dożywocie.

    pokaż komentarz
    kapsi
  • mat48 0  

    @kapsi: dla złodzieja czy listonosza?

    pokaż komentarz
    mat48
  • katiade -1  

    @Lonelej: Oo. Strasznie czyli już zahacza o prawo mienia (property rights) i pozwala państwu się wtryniać do tego. NO ale w UK to "opiekuńcze" państwo i ludzie muszą być bronieni przed wszystkim co jest złe.... jakby policjanci i sędziowie nie mieli nic innego do roboty.

    pokaż komentarz
    katiade
  • eeemil -2  

    @katiade: W odróżnieniu od czyjegoś domu na czyjejś posesji można znaleźć się przypadkowo np.w skutek awaryjnego lądowanie, w takim przypadku właściciel ma prawo odprowadzić trzymanego na muszce delikwenta poza teren posesji ale nie ma prawa do niego strzelać. Z psem podobnie pies nie może atakować każdego kto znajdzie się na terenie posesji, pies może być użyty w obronie koniecznej i ma atakować tylko na polecenie właściciela.

    pokaż komentarz
    eeemil
  • dokop +32  

    @Aleksander_Newski: nie powiedziałbym, że taki do końca bzdurny. Ludzie powinni brać za siebie odpowiedzialność. Jeśli to uratuje życie choćby jednej osobie, to znaczy, że warto.

    A może sprawa ma drugie dno? Może to zachęcanie społeczeństwa do kóz kosztem tych parszywych psów?


    źródło: funnynamesblog.files.wordpress.com

    pokaż komentarz
    dokop
  • kmala +16  

    @Aleksander_Newski: Kupujesz psa, to za niego odpowiadasz. Jeżeli go nie wytresujesz i przypilnujesz to może pewnego dnia zaatakować dziecko.

    pokaż komentarz
    kmala
  • FunWorld +14  

    @Kraker245: Dożywocie w przypadku jak użyjesz psa jako narzędzia do ataku i to nie w obronie.

    pokaż komentarz
    FunWorld
  • dokop 0  

    @Kraker245: dożywocie może i przesada ale dwa lata to na pewno za mało. Wiadomo, że właściciel zwierzęcia nie zabija kogoś własnymi rękoma ale kara powinna odstraszać. Wkońcu to czyjaś śmierć.
    Tak na końcu to zależy głównie od przypadku. Jeżeli ktoś jest niewinny, użył psa w obronie i są na to dowody to nie powinien spędzić za kratkami jednego dnia.

    pokaż komentarz
    dokop
  • EstradaOrNada +5  

    @FunWorld: Otóż to, na wykopie zazwyczaj się ludziom myli maksymalny wymiar kary z tym, który będzie zasądzony za każdym razem. Szczucie agresywną rasą w wyniku czego ofiara zginie nie może być zagrożone 2 latami więzienia.

    pokaż komentarz
    EstradaOrNada
  • l..........y via iOS +3  

    @dokop: a jeżeli zamontujesz w lesie system linek i kusz zabijając kogoś w ten sposób, to będziesz odpowiadał za budowę bez zezwolenia?

    pokaż komentarz
    l..........y
  • katiade -1  

    @kmala: Może, ale zdarza się nie tak często.

    A jeżeli jest kara śmierci dla właścicieli psów które zagryzły człowieka na śmierć to dlaczego nie ma kary obcięcia pewnej części ciała dla tych którzy gwałcą kobiety. Jeżeli uważacie że jedna kara jest logiczna to dlaczego nie ma tej drugiej.

    Jak już w UK wprowadza się inne prawo ( bo jestem przekonana że to pewna grupa społeczeństwa popiera to prawo) to dlaczego nie wprowadza się tego drugiego. Odcieli by tą męska część ciała i nie było by w UK tyle problemu z gwałtami.

    pokaż komentarz
    katiade
  • dokop -2  

    @laynestanley: ale jak to się odnosi do mojej wypowiedzi?

    pokaż komentarz
    dokop
  • Kaczypawlak 0  

    Ludzie powinni brać za siebie odpowiedzialność.

    @dokop: Za siebie tak, ale za innych? Przecież nie po to są hodowane psy obronne, aby je trzymać w pokoju na kolanach. To jak ktoś ma takiego psa na podwórku, wpadnie na niego złodziej i nie przeżyje starcia z psem to właściciel ma iść siedzieć?
    Co innego jak kogoś psem poszczuje, ale to już jest karalne, przynajmniej u nas.

    pokaż komentarz
    Kaczypawlak
  • dokop 0  

    @Kaczypawlak: napisałem wyżej już coś podobnego. Jak złodziej albo inny bandyta to niech ginie.

    pokaż komentarz
    dokop
  • dalibor +19  

    Jestem właścicielem dużego psa, baaardzo łagodnego w stosunku do ludzi - "wychował" już 3 dzieci sąsiadów, które notorycznie ciągnęły go za uszy i ogon a mimo to nawet nie warknął - więc pokrótce przedstawię kilka kwestii:

    - ZAWSZE wychodzi się z psem na smyczy, w miejscach gdzie przebywają ludzie - nie ważne jak bardzo pies jest łagodny. SMYCZY - nie sznurówce.
    - Kaganiec - nie zawsze trzeba prowadzić psa w kagańcu, natomiast zawsze trzeba go mieć ze sobą.
    -Jeśli mamy dużego psa, NIGDY nie każemy go wyprowadzać dzieciom i osobom starszym, bo nie ma opcji, żeby go utrzymała w przypadku gdy pojawi się np. inny pies bez właściciela albo bez smyczy. (o czym boleśnie przekonała się moja mama, chcąca koniecznie wybiegać pieska pod moją nieobecność, pomimo mojego sprzeciwu - przeciągnął ją parę metrów po chodniku)
    -Na "groźne rasy" powinny być testy psychologiczne. Pitbull, amstaff - to nie są psy dla cip, które chcą używać psa jako podpórki do ego, a niestety bardzo często tak jest. Taki właściciel musi wykazywać się silną osobowością, odpowiedzialnością i byciem konsekwentnym. Poza tym MUSI układać psa.

    pokaż komentarz
    dalibor
  • nwcw +10  

    Dożywocie to dla mnie za wiele. Powinno być jak w stanach, czyli 1000 lat.

    pokaż komentarz
    nwcw
  • LostHighway +6  

    Ja mam Labradora, wygląda niegroźnie. Wychodzę z nim tylko na smyczy i ludzie pytają czy gryzie. Zawsze odpowiadam, że tak bo to pies :)

    pokaż komentarz
    LostHighway
  • Miecio99 +22  

    @EddyPL: Strzel mu kilka razy kopa to mu przejdzie.

    pokaż komentarz
    Miecio99
  • wysuszony +2  

    @Miecio99: gaz pieprzowy działa bardziej edukacyjnie

    pokaż komentarz
    wysuszony
  • katiade -2  

    @EddyPL: U mnie sąsiadka ma pieska (nie wiem jakiej rasy, chyba mieszaniec), i jakoś nie gryzie. Merda ogonem, łasi się i jest bardzo fajny. To dlaczego jemu ma być założony kaganiec-- przecież jak jest takie zarządzenie to dla wszystkich psów.

    pokaż komentarz
    katiade
  • EddyPL -5  

    @wysuszony: rodzice Ci chyba psikali w kołysce.

    pokaż komentarz
    EddyPL
  • wysuszony 0  

    @EddyPL: tak, a wyrosłem na mniejszego kretyna niż ty

    pokaż komentarz
    wysuszony
  • EddyPL 0  

    @wysuszony: widać.

    pokaż komentarz
    EddyPL
  • hakuna-matata +8  

    Wkurza mnie jak czasami biegam po parku i leci na mnie warczący pies, na co właściciel mówi "on się tylko tak bawi"

    pokaż komentarz
    hakuna-matata
  • wysuszony -2  

    @hakuna-matata: jak Cię wkurza to go spryskaj gazem zamiast żalić się na wykopie. Nikt Ci za to mandatu nie wlepi jeśli pies biega wolno i bez kagańca.

    pokaż komentarz
    wysuszony
  • katiade -1  

    @hakuna-matata: Ale co ty masz do tego warczącego psa jak jakoś żaden ciebie nie pogryzł? Bo gdyby pogryzł to napisałbyś że pogryzł. Może jesteś przewrażliwiony?

    pokaż komentarz
    katiade
  • Czupakobra +5  

    Najgorsze są źle wychowane psy, które potrafią skoczyć za przebiegającym obok dzieckiem. Zawsze jak przebiegam/przechodze obok psa i ten się na mnie rzuci (bo biegłem), besztam bez żadnej karty ulgowej właściciela:
    A co jeśli obok psa przebiegłoby dziecko, a nie ja? Dla dziecka to skaza na lata i strach przed psami - i z powodu jednego matoła. Już pomijam uszczerbki cielesne, jeśli pies ugryzie.

    pokaż komentarz
    Czupakobra
  • psyfox +4  

    W Anglii jeśli na ulicy pies zaszczeka małe dziecko, i to dziecko sie przestraszy to jest za to dotkliwy mandat.

    pokaż komentarz
    psyfox
  • katiade 0  

    @psyfox: Opiekuńcze państwo -----. Ludzi należy bronić przed złem, a o tym czym jest zło decydują biurokraci.

    pokaż komentarz
    katiade
  • oruniak +7  

    "on nie gryzie"

    najbardziej wnerwiający bzdet jaki słyszę w życiu.

    pokaż komentarz
    oruniak
  • FunWorld -1  

    @oruniak: i co? gryzie jednak?

    pokaż komentarz
    FunWorld
  • rainkiller 0  

    @oruniak: ponieważ normalny pies nie atakuję ludzi jak psychopata z siekierą.

    pokaż komentarz
    rainkiller
  • oruniak -2  

    @rainkiller: Pytałeś swojego psa czy jest normalny?

    pokaż komentarz
    oruniak
  • Epoche +2  

    Dorzuciłbym też odpowiedzialność znajomych z Facebooka morderców.

    pokaż komentarz
    Epoche
  • stanwok via iOS +2  

    Biorac pod uwage fakt ze znaczna wiekszosc niebezpiecznych psow jest w posiadaniu marginesu spolecznego to ja jestem za. Wystarczy przejsc sie po troche gorszych dzielnicach zeby zobaczyc jakie lumpy sa w posiadaniu tych niebezpiecznyh ras. Noz w kieszeni sie otwiera. Ale taki pies to przeciez podnosi hardosc o 150pkt. Nikt nie podskoczy do 40kilowego bialego smiecia na cracku, jak ten bedzie mial amstafa

    pokaż komentarz
    stanwok
  • usmiechniety_ateista +3  

    I bardzo dobrze.
    Są różne rasy psów. Można hodować małe niezbyt groźne psiaki i nie mieć problemu jeśli nie umie się ułożyć zwierzaka.

    pokaż komentarz
    usmiechniety_ateista
  • katiade -1  

    @usmiechniety_ateista: Czyli jak ktoś ci się włamie do mieszkania i twój olbrzymi pies zagryzie włamywacza to zostaniesz skazany na karę śmierci. I ty takie prawo popierasz?

    pokaż komentarz
    katiade
  • usmiechniety_ateista -1  

    @katiade: To żeś pojechał :)
    Prawo dotyczące włamań powinno być takie samo jak w wielu stanach USA - każdego włamywacza właściciel może bez konsekwencji zastrzelić.
    Ale to nie w tutejszym eldorado.

    pokaż komentarz
    usmiechniety_ateista
  • TheDestroyer +1  

    Dobry pomysł!
    Bo mieć psa trzeba, że tak powiem umieć!
    Odpowiedzialność za swoje psy powinna być rzeczą najważniejszą.
    A to, że pies ucieknie, na momencik tylko odbiegnie, to ZAWSZE jest zasługą właściciela - Bo Na To Pozwolił

    pokaż komentarz
    TheDestroyer
  • pss8888 +1  

    Każdy właściciel dużego psa powinien zakładać mu kaganiec. Mnie to czasem aż wkurza jak widzę chłopczyka 10 lat który idzie z psem na smyczy. A właściwie to ten pies ciągnie chłopczyka za sobą. Psiarze i miłośnicy zwierząt muszą wreszcie zrozumieć że życie i zdrowie ludzi jest ważniejsze od wygody i piesków. Każdego psa da się nauczyć chodzić w kagańcu tak samo jak da się nauczyć nosić obroże.

    pokaż komentarz
    pss8888
  • hugga_wugga 0  

    Koło mnie jest parę osób, które zachowują się jak święte krowy. Puszczają psy luzem, a później się wielce dziwią, że ich czworonóg zamiast dreptać przy nodze rzuca się na innego psa. Denerwuje mnie to, bo ja mojego zawsze trzymam na smyczy, bo to tylko zwierzę. Nie przekonuje mnie "on nie gryzie", "proszę się nie denerwować", "on tylko zaczepia".
    Pomijam już pseudointeligentów, którzy kupują rasy niebezpieczne dla szpanu, albo z czystej, nieskrępowanej głupoty. Na niektóre rasy(o ile nie na wszystkie) powinien być konieczny jakiś kurs przeszkalający. Wcale nie bawi mnie, jak sąsiedzi wychodzą z bulterierem na spacer bez smycz, kagańca czy choćby obroży bo "on nie gryzie" o.O

    pokaż komentarz
    hugga_wugga
  • nico112 0  

    Kary więzienia to raczej nic nie dadzą prędzej pomogłyby potężne kary finansowe i odszkodowania wypłacane do końca życia.

    pokaż komentarz
    nico112
  • apo 0  

    I jeszcze nikt na wykopie nie napisał, że tam osoby pochodzenia azjatyckiego ;) atakują ludzi z psami i atakują psy, a listonosze to taki ładny argument jak cenzura internetu w walce z pornografią?

    pokaż komentarz
    apo
  • PrawoOstateczne -2  

    A Ja sie nie boje, mam Maltanczyka. ^^

    pokaż komentarz
    PrawoOstateczne
  • TomEgon -3  

    Bardziej byłbym zadowolony z dożywocia za okrucieństwo wobec zwierząt ;)

    pokaż komentarz
    TomEgon
  • 1......1 -3  

    Nie lepiej utylizować te wszystkie skundlone amstafy i pitbule, a im właścicielom wlepiać mandaty?

    pokaż komentarz
    1......1
  • Dix -4  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    Dix
  • czcigodna_maupa -5  

    niebezpieczny pies? niebezpieczny i agresywny może być zwykły jamnik. wszystko zależy od właściciela, a jeszcze wcześniej - od odpowiedzialnego hodowcy, który do rozpłodu dobiera psy socjalne, stabilne i zrównoważone, wtedy pitbull czy inny 'morderca', może być potulny, jak baranek.

    pokaż komentarz
    czcigodna_maupa
  • Spider94 -9  

    Pies to tylko zwierze za które człowiek - właściciel nie może być w 100% odpowiedzialny, fakt człowiek go wychowuje, ale czasem psom coś się stanie i zaatakują bez przyczyny taki pies powinien być uśpiony, właściciel ukarany mandatem, i jakimś zakazie posiadania zwierząt, ale nie dożywocie bez przesady

    pokaż komentarz
    Spider94
  • wysuszony +2  

    @Spider94: Jak mają kaganiec to mogą sobie atakować, najwyżej kogoś poobija, a nie pogryzie. A to już kwestia właściciela, który w 100% odpowiada za psa.

    pokaż komentarz
    wysuszony
  • chrupol -9  

    jeszcze kilka lat i ustawa będzie brzmiała dożywocie lub kara śmierci dla posiadacza psa, który wyszedł z pupilem z domu i obraził uczucia religijne braci muzułmanów, a tak w ogóle zmierza to do całkowitego zakazu posiadania psów w UK

    pokaż komentarz
    chrupol
  • katiade 0  

    @chrupol: O to to. Też tak myślę.

    pokaż komentarz
    katiade