Powiązane (4)

  pokaż (4) 
  • Reklamy Google

  • Arkadian +9  

    Trochę śmieszy mnie wypowiedź pana Morawskiego. Mając tyle pieniędzy nie wiedział, że w biznesie jest ważny glejt a nie umowa dżentelmeńska.
    Myślę, że McGovern nie chciał oszukać Morawskiego co do przejęcia całego pakietu. Po prostu w międzyczasie zmieniła się sytuacja finansowa spółek (kryzys wszystkich dotknął), i biznesmen skorzystał z błędu innego mniej doświadczonego biznesmena.

    Nie mówmy też tutaj o sukcesie Morawskiego który odkupił Sfinksa w kategoriach sukcesu Kruka. Który to Kruk wraz z innym graczem kupił pakiet większościowy spółki która wrogo przejęła jego firmę. Vistula wtedy popełniła fatalny błąd i naprawdę Kruk był wygranym. Ale w tym przypadku to raczej wygrał AmRest który korzystnie kupił Sfinksa, dał radę wyprowadzić nieco pieniędzy z firmy a teraz sprzedaje spółkę na której i tak im nie zależało z punktu widzenia rozwoju. Morawski więcej stracił na tych grach.

    pokaż komentarz
    Arkadian
  • poop +6  

    Ale przecież AmRest nie jest amerykański...
    Został założony w Polsce (albo w Czechach, nie pamiętam dokładnie).
    Dopiero w 2008 roku wykupił część restauracji Applebee w USA.
    A z praw KFC i BurgerKing korzysta na zasadzie franczyzy.

    pokaż komentarz
    poop
  • Arkadian +13  

    Oczywiście, że tak, to polska firma.
    No ale historia ze wspaniałym polskim biznesmenem który pokonał właściciela KFC i pizzahut brzmi lepiej, chyba sam przyznasz.
    A to, że obie firmy są polskie, a AmRest ma więcej sukcesów i prezesem został Amerykanin mówiący po polsku na nikim nie robi wrażenia. No i to, że w gruncie rzeczy to właśnie AmRest straciło mniej pieniędzy na całym tym przejęciu (a może nawet zarobiło w przeciwieństwie do Sfinxa) też nikogo nie obchodzi.
    Liczy się tytuł nagłówka.

    pokaż komentarz
    Arkadian
  • Rafik4 +12  

    i żyli długo i szczęśliwie;]

    pokaż komentarz
    Rafik4
  • pan_el +4  

    All right, but who is fuckin Tom Maltom?

    pokaż komentarz
    pan_el
  • Gregor +2  

    Właśnie - to Tom Maltom jest wymieniany pod każdym szyldem sfinksa :>

    pokaż komentarz
    Gregor
  • Kismeth +3  

    Jaki sukces? Wciąż ma mniejszościowy pakiet akcji nie dający mu w praktyce żadnej władzy. Znam dokładnie całą historię przejęcia Sfinksa przez AmRest i nie wiem czy śmiać się, czy może jednak płakać. Morawski dał się zrobić w bambuko, w sposób, w który wyrolować by się nie dał niejeden przedszkolak... Sam sprzedał akcje AmRestowi, a później biadolił, że go oszukali, bo dżentelmeńska umowa, bo to, bo tamto...

    Teraz kolejny "sukces".

    Prawda jest taka, że nijak nie może się to równać do sprawy Vistuli, Wólczanki i Pana Kruka, o której też było na Wykopie.

    pokaż komentarz
    Kismeth
  • JohnySiwus 0  

    Jest prezesem zarządu, pozwalniał ludzi którzy mu nie odpowiadali (prezesi regionalni), zaczyna robić po swojemu (zamyka lokale), stawia całą spółkę na nogi, ogromne przelewy pieniędzy uregulowały czynsze niektórych placówek.
    Wydaje mi się że wszystko idzie ku... lepszemu. A czy będzie dobrze, to zobaczymy. Człowiek uczy się błędach. Wrócił do pewnego przyzwoitego stanu, więc chyba można mówić o sukcesie.
    Ale pewnie już nie będzie złotych czasów Sfinksa, kiedy to był współorganizatorem koncertu The Rolling Stones, a cena jednej akcji wynosiła ok. 70zł (nie pamiętam dokładnie). Teraz jest jakieś 9,80zł (Amrest 39,5)

    pokaż komentarz
    JohnySiwus
  • einer -2  

    sprzedal firme konkurencji, ta doprowadzila ja na skraj upadlosci a teraz ja odkupil i bedzie musial wlozyc duzo pracy by odzyskac swietnosc.

    jesli to sukces to bardzo gorzki.

    pokaż komentarz
    einer
  • perfektmedia +2  

    Zeby to jeszcze tam dobre jedzenie mieli! Miesiwa czasami sa bardzo dobre, a czasami trafiaja sie zylaste i suche kawalki. Szalu nie ma.

    pokaż komentarz
    perfektmedia
  • czlapka +1  

    Ciekawym jest także fakt że
    http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,6425371,Wlasciciel_Widzewa_kupil_sponsora_LKS.html

    pokaż komentarz
    czlapka
  • JohnySiwus +1  

    Amrest to nie polska firma... założona została w Holandii
    jeśli chodzi o jedzenie, to zawdzięczamy (jakoś jego wykonania) tylko i wyłącznie kucharzom, którzy pracują w danym lokalu.
    Jeśli chodzi o p. Morawskiego to wziął się ostro do roboty, z tego co wiem to zostało zamkniętych parę lokali które nie były rentowne, w tym także lokal w Warszawie.
    Jeśli chodzi o Chłopskie Jadło to lokal w Poznaniu już nie istnieje, pozostałe knajpy narazie działają, mieli zamknąć lokal w Toruniu, ale nie doszło do tego. Dwie knajpy w Warszawie także działają (knajpa na Placu Konstytucji przynosi największe zyski spośród wszystkich restauracji Chłopskie Jadło), więc może wykupienie tej "marki" wcale nie było takich złym pomysłem.
    Co do Amrestu, p. Morawski ma racje, firma która nie potrafi stworzyć nic sama tylko żeruje na innych (KFC i PizzaHut są na zasadzie franczyzy).
    "AmRest wycofał się ze Sfinksa" - prędzej czy później powróci i zapewne przejmie Sfinksa, ale nie sądzę, żeby p. Morawski chciał go sprzedawać - bo kto oddaje kurę znoszącą złote jajka?

    pokaż komentarz
    JohnySiwus
  • liar +1  

    Dobra, fajnie, ale nie mogli dopisać o co w zasadzie chodziło?

    pokaż komentarz
    liar
  • ireks +4  

    http://wyborcza.pl/1,76842,6177176,Zagadkowe_pozeranie_Sfinksa.html

    pokaż komentarz
    ireks
  • arti040 +1  

    Przesadzacie. W porownaniu do tych wszystkich kebabowo-house'owych podrobek, w Sfinksie jedzenie jest naprawde niezle.

    pokaż komentarz
    arti040
  • AvantaR +1  

    Szczerze - bardzo roznie to bywa. Osobiscie rzadko chodze do Sfinksa bo kilka razy sie przejechalem na jedzeniu. Raz dostalem ryz, ktory ciezko bylo pokroic bo byl zbita w kupe masa(!), mieso bylo nieswieze i generalnie polowe zostawilem bo nie szlo tego zjesc.

    pokaż komentarz
    AvantaR
  • matka1902 0  

    jedzenie to nic! raz siedzialem pod jakims nawiewem, wiatrakiem czy cos i mialem usta sine z zimna i wszystkie apele o pomoc do osblugi konczyly sie niczym ;/

    pokaż komentarz
    matka1902
  • bvrt 0  

    Pracowałem w sfinksie i sczerze mówiąc większego smrodu starego tłuszczu w kuchni nigdzie indziej nie poczułem. No może jak czyściłem u siebie frytkownice nie używaną przez kilka lat. Pracowałem tam 1 dzień :D

    pokaż komentarz
    bvrt
  • harad +2  

    Trzeba jeszcze dodać historię o spermie w sosie czosnkowym. :)

    pokaż komentarz
    harad
  • malopije -5  

    no i fajnie.. sprzedal, zarobił i co z tego ? ;> a jedzonko i tak niedobre

    pokaż komentarz
    malopije
  • smyq 0  

    gratuluje :), nie kazdy potrafi naprawic swoje bledy, a jemu sie udalo :)

    pokaż komentarz
    smyq
pokaż 

Wykopali i zakopali (177 / 9)