• Reklamy Google

  • searme -5  

    To ktoś jeszcze bierze na serio bajki fantasty Ziemkiewicza? Fucking amazing...

    pokaż komentarz
    searme
  • stann7 +4  

    Rzecz w tym, że bajki Ziemkiewicza dzieją się nie za siedmioma górami, a w najprawdziwszym Polandzie.

    pokaż komentarz
    stann7
  • rajcio -3  

    a to są bajki niefantasy?

    pokaż komentarz
    rajcio
  • ufamci +1  

    @searme - pal licho ziemkiewicza - pomyślmy sami

    książkę o wałęsie wydało niezależne wydawnictwo
    co ma do tego IPN?

    pokaż komentarz
    ufamci
  • tamlinek 0  

    IPN jest i będzie kojarzone z autorem tej książki, bo po pierwsze go zatrudniło, po drugie nie odcięło się od tej książki kategorycznie, trzeba było na to dopiero poczekać.

    pokaż komentarz
    tamlinek
  • ufamci +4  

    ale po co ma się od niej odcinać jeśli w żaden sposób nie jest zamieszany w jej powstawanie ?
    to może od razu trzeba wszelkie istytucje publiczne oskarżyć o to że nie odcięły się od tej książki od razu , co ?

    a że go zatrudnili ? cóż - nie wiemy w jakim charakterze pracuje, i nie wiemy dlaczego go zatrudnili

    bo jeśli zatrudnili go dlatego że fantastycznie pasuje podłogi i to też robi to nie ma sprawy, ale jeśli np pracuje przy aktach wałęsy - lub jakichkolwiek - i zajmuje się weryfikacja materiałów SB - to oczywiście zatrudnienie go jest naganne - bo warsztat jego - co pisał Cenckiewicz (lub ten drugi) jest naganny

    pokaż komentarz
    ufamci
  • marych +11  

    Kolo pracuje w IPN-ie tymczasowo (zastępuje kogoś innego) na jakimś technicznym stanowisku (do jego obowiązków należy np. kserowanie dokumentów).
    Uprzejmie donoszę, że takie wydawnictwa jak PWN czy Prószyński nie odcięły się jednoznacznie od dzieł Lenina i "Mein Kampf". Należy urządzić na nie nagonkę prasową.

    pokaż komentarz
    marych
  • searme -8  

    @ufamci
    Bez obrazy, ale z fanboyami Korwina nie dyskutuję, bo na samą myśl ze śmiechu nie trafiam w klawisze.
    A sam Ziemkiewicz już się zdecydował czy kocha Wodza Jarosława, czy jednak nie?

    pokaż komentarz
    searme
  • event_horizon 0  

    searme: Bez obrazy. Ja mam podobną akcję jeżeli chodzi o fanboyów parad w skórzanych portkach z wyciętymi pośladami, klepiących się na ulicy po tyłkach. Wobec tego rozumiem Cię doskonale, ale też nie możesz wymagać od innych by uszanowali Twoje...."dziwactwa".

    pokaż komentarz
    event_horizon
  • searme -4  

    To miłe z Twojej strony, tylko nie pojmuję co ma wspólnego ze mną. W skórzanych portkach nie chodzę, męskich tyłków nie klepię - jeśli to była próba podrywu z Twojej strony, to niestety muszę Cię rozczarować.
    Swoją drogą niesamowity tok rozumowania - nie lubi Rafała, to na bank pedał...

    pokaż komentarz
    searme
  • ufamci +4  

    "Bez obrazy, ale z fanboyami Korwina nie dyskutuję" - ależ nie mam zamiaru się obrażać

    szkoda tylko że oceniasz książkę po okładce, a człowieka po awatarze
    czasami warto pogadać

    pokaż komentarz
    ufamci
  • event_horizon 0  

    O proszę, zapomniałeś tylko dodać, że zakopując temat o gejach terrorystach ustawiłeś się w szeregu z panem Biedroniem. Ziemkiewicz znany jest z celnych uwag odnośnie "tęczowego ruchu paradowego", więc dziwotą nie jest, że krytykujesz go w obronie swoich ..."wartości".

    pokaż komentarz
    event_horizon
  • searme -6  

    @ufamci: nie po awatarze, widziałem już kilka Twoich wcześniejszych dyskusji na Wykopie.
    @event_horizon: O proszę, zapomniałeś tylko dodać, że atakując gejów ustawiłeś się w szeregu z panem Adolfem. Adolf znany jest z celnych rozwiązań odnośnie "gejów terrorystów", więc dziwotą nie jest, że popierasz go w obronie swoich ..."wartości".

    pokaż komentarz
    searme
  • ufamci +4  

    @searme - niestety niektóre moje dyskusje są częścią większej całości - niestety, bez kontekstu mogą fałszować obraz
    cóż - nie nalegam - nie chcesz ze mną dyskutować - trudno - podrawiam

    pokaż komentarz
    ufamci
  • searme -6  

    @ufamci: nie dziś. Może następnym razem.

    pokaż komentarz
    searme
  • event_horizon +1  

    searme: Nie obrażaj mnie, nie jestem socjalistą. Nie interesują mnie rozwiązania socjalisty Adolfa w dziedzinie "gejów terrorystów". Natomiast paradoksalnym przykładem jest to, że Twoje towarzystwo spod tęczowej flagi zawsze na początku do takich socjalistycznych rozwiązań lgnie. Jak to się dla Was kończy, historia pokazuje.

    pokaż komentarz
    event_horizon
  • Krzyzowiec +3  

    @searme: Jeżeli chodzi o starcia hitlera z pedałami to obrywało im się tylko dlatego, że Ernst Röhm(dowódca SA) był zadeklarowanym homo.

    pokaż komentarz
    Krzyzowiec
  • searme -1  

    @event_horizon: a ja Ci powtarzam, że jestem hetero. Skąd Ci się wzięła myśl, że tylko geje krytykują IPN nie mam pojęcia - ale sprawia to wrażenie, że generalnie bardzo dużo myślisz o gejach.

    pokaż komentarz
    searme
  • wojciech_ka -1  

    @marych co do tymczasowo, każda szanująca się firma (i tego domagałbym się od IPN, a w zasadzie wszystkich instytucji państwowych) ma w umowie, że jeśli chcesz np wydać książkę albo powiedzieć coś w mediach, musisz to uzgodnić z działem komunikacji. Jeśli IPN tak nie robi, to za chociażby to powinien mieć problemy i Tusk powinien po nich pojechać.

    Chciałbym widzieć podobną aferę gdyby np Czuma wydał prywatnie książkę, w której opisuje aferę FOZZ i wskazuje Kaczyńskich na winnych. Od razu PiS chciałby dymisji. I szczerze - też byłbym wtedy za tym. Bo osoby w instytucjach publicznych nie powinny w swoim prywatnym czasie robić czegoś odwrotnego do tego co robią w pracy. Proste.

    pokaż komentarz
    wojciech_ka
  • ufamci +5  

    @wojciech_ka
    Bo osoby w instytucjach publicznych nie powinny w swoim prywatnym czasie robić czegoś odwrotnego do tego co robią w pracy
    jeśli ktoś pracuje w Urzędzie Skarobowym to w wolnych chwilach powinien równiez utrudniać życie przedsiębiorcom ?
    [kupowanie czegokolwiek to wspieranie przedsiębiorców - więc też nie powinni ?]

    pokaż komentarz
    ufamci
  • wojciech_ka -1  

    @ufamci
    Nie mówiłem, że powinien robić też to samo co w godzinach pracy :-)

    Nie powinien natomiast pisać książki o tym jak okradać skarbówkę, a przynajmniej nie bez zgody samego urzędu ;-)

    pokaż komentarz
    wojciech_ka
  • tamlinek 0  

    @ufamci: może robić cokolwiek po pracy, byleby nie mogło to ani wpłynąć, ani mieć związku z jego pracą. Jeśli będzie inaczej, powinien poinformować pracodawcę (albo inaczej: pracodawca powinien być tego świadom, w końcu to może być poprostru praca po godzinach :)), a ten z kolei może mu zabronić danej aktywności choćby ze względu na negatywny wydźwięk, jaki jego praca może przynieść - bo odbije się to na pracodawcy. Będąc pracownikiem, choćby tymczasowym, staje się jedną z "twarzy" firmy, i jako taki traci część swojej niezależności. To jest tak proste, że naprawdę nie wiem, czego tu nie rozumieć.

    pokaż komentarz
    tamlinek
  • ufamci +2  

    @tamlinek - " byleby nie mogło to ani wpłynąć, ani mieć związku z jego pracą"
    jeśli ktoś po pracy udziela się w organizacjach gejowskich - co oczywiście jest zgodne z prawem - ale mimo to wpływa na wizerunek firmy negatywnie - bo żyjemy w kraju homofobicznych katoli - to firma ma prawo zabronić(sic!) mu aktywności na tym polu ?
    a jak to się ma do zakazu dyskryminowania ludzi ze względu na cokolwiek (wyznanie , rasa, przynależność do legalnych organizacji itp ) ?

    widzę tutaj mały rozdźwięk - możesz mi wytłumaczyć to jak można człowieka nie dyskryminować i jednoczesnie zabraniać mu wykonywania w wolnym czasie czynności których nie mógłby wykonywać w pracy przez wzgląd na politykę firmy ?

    pokaż komentarz
    ufamci
  • tamlinek 0  

    żyjemy w kraju homofobicznych katoli, a prawo zabrania dyskryminacji. Czyli homofobiczni katole mają prawo w dupie (hie hie) i poprostu uważają, że częśc przepisów nie istnieje. Tak samo jak część zasad ich wiary, szczególnie o miłości bliźniego itd.

    Sprawy orientacji i życia intymnego są prywatną sprawą każdego z nas, wydanie książki to coś już bardziej publicznego, nie sądzisz? Poza tym, naprawdę czuję, że na siłę nie chcesz zrozumieć o czym mówię :) nie musisz, nie chcę Cię do niczego zmuszać. Pamiętaj jedynie, że każde decyzje, pozwolenia itd muszą być zgodne z polskim prawem (tym ustanowionym, nie urojonym)

    pokaż komentarz
    tamlinek
  • ufamci +1  

    jedno to krzywe spoglądanie na osoby walczące o prawa gejów a drugie to taką osobę zwolnić - lub jej tego zabronić(sic!)
    jeszcze nikt nie zabronił mysleć w taki czy inny sposób

    ale ja nie napisałem że koleś jest gejem - tego nie wiemy - wiemy tylko że udziela się w organizacjach gejowskich (równie dobrze może to byc pisanie książek broniących gejów)

    pokaż komentarz
    ufamci
  • wojciech_ka +1  

    @ufamci Jeżeli np urzędnik skarbowy napisze książkę, że powinno się surowo karać homofobów, to chyba może to mieć związek z jego pracą i powinno się tego zabronić, prawda? - może np nakładać losowe kary homofobom "bo tak". Albo powinno się go przesunąć na stanowisko, gdzie nie mógłby tego robić. Odważny dyrektor to zrobi i prawdopodobnie nic mu się nie stanie. A przynajmniej powinien regularnie przyglądać się pracy tej osoby. Dyrektor dupochronowy nic nie zrobi i też nikomu się nic nie stanie. Ale ja wolałbym dyrektora, który taką osobę odsunie, bo wiem, że zależy mu nie tylko na swoim stołku.

    To są zawsze śliskie tematy, ale pamiętam starą dobrą zasadę - powinieneś coś robić tylko wtedy, gdy masz pewność, że gdy nagłośnią to media, nie odbije się to na reputacji Twojego pracodawcy. I, mimo, że tego nie można zapisać bezpośrednio, powinno być zdroworozsądkowym wyznacznikiem. Tutaj wyraźnie odbija się to na IPN, to było do przewidzenia, więc ta książka nie powinna była się ukazać. Albo ten człowiek powinien odejść z pracy na czas pisania i wydawania tej książki. Tak, to takie proste, a że u nas mają to wszyscy w dupie - to tylko woła o pomstę do nieba.

    pokaż komentarz
    wojciech_ka
  • camelot -1  

    @wojciech_ka
    w czasie pisania nie był w IPN. W czasie wydania, owszem był, bo jest tam archiwistą zatrudnionym na okres październik 2008 -- kwiecień 2009, tylko czy naprawdę to jest taka ważna praca, żeby aż wołać o pomstę?

    pokaż komentarz
    camelot
  • tamlinek +1  

    @camelot: tak, to jest tak ważna praca z jednego prostego powodu: media szukają każdego, nawet najmniejszego haczyka, żeby się czepić IPNu. Wydając tą książkę mógł być na 99% pewien, że zostanie to wykorzystane przeciwko jego aktualnemu pracodawcy. Tylko nie pomyślał, kiedy powinien był.

    pokaż komentarz
    tamlinek
  • ufamci +1  

    no to teraz podsumujmy - bo ja widzę że wszyscy w tym wątku mówią to samo , ale inaczej

    IPN nie ponosi odpowiedzialności za pracę Zyzaka
    IPN mógł wziąć pod uwagę jego książkę zatrudniając go
    Zyzak mógł wziąć pod uwagę ataki na IPN po opublikowaniu książki

    tak ?

    pokaż komentarz
    ufamci
  • tamlinek -1  

    no wreszcie :)

    winę ponosi Zyzak, IPN powinien go zwolnić i odciąć się od jego skrzywień. I byłoby po krzyku (w końcu nie wymagam od nich, żeby sprawdzali kogo zatrudniają... prywatnie myślę, że wystarczą znajomości albo odpowiednie poglądy na czasy późnego PRL-u)

    pokaż komentarz
    tamlinek
  • ufamci 0  

    a teraz mi powiedz jakbyś zareagował gdyby ktoś pracujący w IPN napisał książkę wychwalająca wałęsę i by go zwolniono za to ?

    pokaż komentarz
    ufamci
  • tamlinek 0  

    nijak. poczekałbym, aż rozpęta się taka sama burza, jak teraz, tylko z drugiej strony, i śmiał się z idiotów na stołkach.

    pracodawca tej natury, co IPN, ma prawo wymagać od pracownika neutralności politycznej. Niestety, wymaga skrętu w stronę ortodoksów z PiS, z czym już zgodzić się nie mogę.

    IPN jako instytucja, jak i każdy jego pracownik, z szefem włącznie, powinni się opierać w swoich wypowiedziach na 100% faktach, nie domysłach, twierdzeniach, przesłankach czy donosach (tak to się pisze fantastykę polityczną chyba :)). Niestety, nawet szef tego nie potrafi... Jeśli są twarde dowody na czyny Wałęsy, Kwaśniewskiego czy kogokolwiek innego, dobre lub złe, powinno być to podane do opinii publicznej. Ale jeśli opinii podaje się papkę złożoną z domysłów, poszlak i informacji z nieweryfikowalnego źródła, to bardziej jest "Fakt" nie IPN.

    pokaż komentarz
    tamlinek
  • wojciech_ka 0  

    @ufamci jeśli pod książką nie podpisałby się IPN, tak samo domagał się wywalenia gościa z IPNu. Jeśli chodzi o mnie tu nie chodzi o poglądy a o standardy.

    pokaż komentarz
    wojciech_ka
pokaż 

Wykopali i zakopali (36 / 31)