nikt nie może być bezpieczny. Chiny i wojsko.

Strącenie satelitów, zmasowany atak hakerów i uderzenie bronią elektromagnetyczną - takimi metodami Chiny mogą już teraz sparaliżować Amerykę w razie wybuchu konfliktu o Tajwan - pisze DZIENNIK. Nie są w stanie wygrać, ale mogą zablokować dostęp USA do regionu. Chociaż Pekin nie jest jeszcze w stanie wygrać dłuższej wojny z USA na Pacyfiku, to zyska akurat tyle czasu, ile trzeba, żeby zająć "zbuntowaną prowincję".

  • Reklamy Google

  • MiKeyCo 0  

    Nie lubię Dziennika (młodszy a tylko trochę poważniejszy brat Faktu), jednak artykuł interesujący. Zbyt krótki.

    Btw, widział ktoś gdzieś rzetelne analizy trwałości różnych nośników danych po zastosowaniu różnych rodzajów broni (do walki elektronicznej)? Cholera, dane strategiczne chyba trzeba trzymać w schronach na taśmach perforowanych albo przynajmniej w schronach przeciwatomowych.

    Nowy dowódca amerykańskich sił na Pacyfiku admirał Timothy Keating wybrał się w zeszłym tygodniu z wizytą ZA WIELKI MUR.

    Do Mongolii pojechał? :>

    pokaż komentarz
    MiKeyCo
  • mysteron 0  

    Po co mieliby ryzykować utratę tego strumienia gotówki, który płynie do nich z zachodu, żeby zająć się "zbuntowaną prowincją"?

    pokaż komentarz
    mysteron
  • devil44 0  

    Właśnie dla gotówki :-)

    pokaż komentarz
    devil44
  • wark 0  

    dlaczego?

    pokaż komentarz
    wark
pokaż 

Wykopali i zakopali (11 / 0)