Chciał oddać chorym zdrowe narządy ale szpital "nie miał na to czasu".

Ciężko chory Pan Andrzej, mieszkaniec podkrakowskiej miejscowości, kiedy zrozumiał, że jego chwile są policzone, oświadczył rodzinie i przyjaciołom, by jego narządy - te które są przydatne - ocaliły życie innym. Jednak organami nie zainteresowała się żadna instytucja mino iż Małopolska zajmuje ostatnie miejsce co do liczby dawców.

  • Reklamy Google

  • crip +4  

    Tytuł wykopu brzmi trochę jak :

    "Chciał oddać makulaturę do skupu, ale facet za ladą akurat pił kawę"

    Chyba nie ta skala problemu ?! Nigdy nie oddawałem narządów, ale wydaję mi się to troszkę bardziej złożone... Pomijam fakt, że wystarczy pisemna zgoda, która nabiera mocy po śmierci, a czytam "dzwonili tu, dzwonili tam....". Jakieś to takie niekonkretne.

    pokaż komentarz
    crip
  • Piusucki +1  

    Ja noszę w portfelu "Deklarację Woli". Jest tam napisane, że wyrażam zgodę na pobranie moich narządów po śmierci, w woli ratowania zdrowia i życia innych.
    Zastanawiałem się długo, czy takie coś nosić, ale wyobraziłem sobie szczęśliwą rodzinę; matka i ojciec po 25 lat, i dziecko 3-letnie. Ojciec w pewnym momencie choruje. Idzie do lekarza i dowiaduje się, że zostały mu trzy miesiące życia, a mógłby uratować go przeszczep narządu od zmarłego człowieka. Niestety narządów brak. Aż mi się cisną łzy do oczu jak sobie wizualizuję tę scenę. Biedna żona i biedne dziecko, prawdziwa życiowa tragedia. Ja bym nie zniósł, gdyby zmarła mi dziewczyna. Prawdopodobnie zabiłbym się. Z rozpaczy. I dlatego muszę tę karteczkę w portfelu nosić. Nie mogę pozwolić, by ktoś tak cierpiał, gdy nie musi. Trudno mi sobie uświadomić, że moje narządy mogłyby w takiej sytuacji gnić pod ziemią.
    A takie marnotrawstwo, jak tutaj... aż szkoda mi o tym pisać, choć mogą być różne nieznane aspekty sprawy. Ale swojej decyzji i tak nie zmienię. Wierzę, że coś po mojej śmierci się komuś przyda.

    pokaż komentarz
    Piusucki
  • fmen -1  

    Tak, idź się od razu zabij z rozpaczy.

    pokaż komentarz
    fmen
  • k0rn1k +22  

    Nie piszą ani słowa o tym, co to za "nieuleczalna choroba". Skoro wykorkował w ciągu kilku miesięcy, to prawdopodobnie rak. Jest jakiś chętny do przeszczepu "zdrowego narządu"?
    No i jeszcze jedno: jeśli jakaś choroba zabija tak szybko, to zapewne czyni spustoszenie w całym organizmie, a nie w jednym organie, pozostałe pozostawiając nienaruszone. Do przeszczepów najlepsi są młodzi, zdrowi, odważni motocykliści.

    pokaż komentarz
    k0rn1k
  • antlantic +3  

    A masz chociaz pare minut żeby sprawdzić, na ile chorób można umrzeć, mając jednocześnie całkowicie sprawne i przydatne narządy ? Naprawde, mozna sie przy okazji paru ciekawych rzeczy dowiedzieć.

    Cała sytuacja absurdalna kompletnie - ludzie miesiącami i latami czekają i czesto nie doczekują się transplantacji, a tu takie coś. A równocześnie dzieci w szkołach sie od małego karmi filmami i ulotkami, żeby pisać testamenty woli w sprawie narządów i że można komuś uratować życie...

    pokaż komentarz
    antlantic
  • k0rn1k +4  

    Sprawdziłem, ale wszystkie choroby które zabijały szybko sprowadzały się do różnych typów raka lub chorób wirusowych, które miały negatywny wpływ na cały organizm. Już myślałem, że coś znalazłem http://www.poradnikzdrowie.pl/seks/choroby-intymne/smiertelne-puapki-seksu-oralnego_36414.html ale okazało się, że to też sprowadza się do raka. Można jeszcze umrzeć z nudów, nie trafiłem jednak na opis żadnego naukowo udokumentowanego przypadku. Jeśli znasz jakąś chorobę to napisz, wykop jest po to, aby się nauczyć czegoś nowego.

    pokaż komentarz
    k0rn1k
  • nett +4  

    "Do przeszczepów najlepsi są młodzi, zdrowi, odważni motocykliści. " - made my day(night) ;)

    pokaż komentarz
    nett
  • antlantic 0  

    no i gadaj zdrów. przeciez tam nawet nie ma napisanego jaka to była choroba. a nawet jesli
    faktycznie cos z narzadami mogłoby być nie tak, to nikt - pies z kulawą nogą - na to nie zerknął ! nikt tego nie sprawdził i nie zbadał. i przeciez o to tu chodziło, a ty piszesz, jakby facet ze wszystkimi organami zezartymi przez raka sie dobijal do szpitali i jakby lekarze mu z pelną racją mowili, ze niestety moze sobie odpuscic...

    pokaż komentarz
    antlantic
  • gruby1232 0  

    Po zdrowych młodych motocyklistach najczęściej nic nie zostaje,sama miazga.

    pokaż komentarz
    gruby1232
  • kolnay 0  

    Wydaje mi się, że skoro wszyscy lekarze byli zajęci, to może akurat ratowali czyjeś życie?

    pokaż komentarz
    kolnay
  • Faworyt 0  

    Powinni zrobić jakieś badania i wytypować ewentualnie dobre narządy. W tym temacie polecam film, co prawda fabularny ale bardzo nawiązujący do tej sytuacji a mianowicie "7 dusz"

    pokaż komentarz
    Faworyt
  • haker3 -5  

    Czy jesteście pewni, że jak to ktoś kiedyś powiedział:
    "Polska będzie dhugą ihlandią"?

    pokaż komentarz
    haker3
  • k0rn1k +5  

    W Irlandii jest coraz gorzej, więc może już niedługo się spełni.

    pokaż komentarz
    k0rn1k
  • ilian 0  

    Mało wiarygodne ale niestety możliwe, straszne. A tylu ludzi czeka

    pokaż komentarz
    ilian
  • jacekowski 0  

    mnie najbardziej tak na prawde dotknelo to narzekanie na brak koordynatora

    Co to za problem zeby zrobic jakas centralna ogolnopolska organizacje dzialajaca na zasadzie:
    lekarz stwierdza ze ma kogos kto ma organy nadajace sie do przeszczepu - robi wymagane badania ( grupa krwi, jakies testy wymagane do stwierdzenia zgodnosci, choroby ) i wysyla do wymienionej wczesniej organizacji - imie, nazwisko, adres, co, gdzie, i w jakim stanie
    i w podobny sposob ktos zglasza zapotrzebowanie na organy
    wymagania - komputer + sprzet do badan ( ten zapewne jest w szpitalu ) + cos zeby to centralnie zorganizowac

    pokaż komentarz
    jacekowski
  • kagomat 0  

    http://www.poltransplant.org.pl/
    http://www.poltransplant.org.pl/konsult.html konsultanci wojewódzcy
    http://www.poltransplant.org.pl/alokacja.html zasady alokacji - " Alokacja oznacza sprawiedliwy wybór, oparty na kryteriach medycznych i immunologicznych optymalnego biorcy dla narządu pobranego od osoby zmarłej."

    Co ciekawe pierwsza część artykułu utrzymana w tonie sensacji [czyli jak zwykle] podczas dy druga odpowiada na przynajmniej część zagadnień z pierwszej części [a częściowo zaprzecza].
    Po co wojewódzcy koordynatorzy skoro kluczowa jest praca koordynatorów w szpitalach? Pewnie skończyłoby się to na kolejnych stanowiskach urzędniczych.

    Sprawa bohatera artykułu nie została wyjaśniona, zgodnie z ustawodawstwem istnieje jedynie Centralny Rejestr Sprzeciwów, Oświadczenie Woli może być jedynie pomocą w wykazaniu woli potencjalnego dawcy w przypadku braku zgłoszenia w Rejestrze a przy wątpliwościach/sprzeciwie rodziny. Wbrew obiegowym opiniom tak jak nie jest łatwo zostać wpisanym na listę oczekujących na przeszczep tak samo wcale nie jest łatwo o kwalifikację w przypadku organów potencjalnego dawcy.

    Ale najłatwiej zrobić dużo szumu i sensacji i zostawić czytelnika z poczuciem skandalu bez wyjaśnienia jak to wszystko funkcjonuje. Potem już sobie czytelnik sam dopowie, że jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Kolejny milowy krok w pomaganiu zrozumienia zagadnień transplantologii w Polsce.

    pokaż komentarz
    kagomat
  • Czerwony_Krokodyl 0  

    Moja przyjaciółka zginęła w wypadku motocyklowym w 2006 roku. Cierpiała na niewydolność wątroby, ale po jej śmierci pobrali jej wszystkie zdrowe organy łącznie z siatkówką w oku. Nawet jeśli miał raka z przerzutami, mogli od niego pobrać jakieś organy, jestem tego pewna. Poza tym, nawet gdyby jego organizm był naprawdę zniszczony, mogliby go wykorzystać do badań.

    pokaż komentarz
    Czerwony_Krokodyl
  • fmen 0  

    No właśnie, studenci nie mają na czym ćwiczyć, brakuje preparatów bo rodziny się nie zgadzają na pocięcie. A tu taka okazja zmarnowana.

    pokaż komentarz
    fmen
pokaż 

Wykopali i zakopali (215 / 2)