Powiązane (2)

  • Reklamy Google

  • plateq +9  

    W polskich więzieniach siedzi więcej pijanych rowerzystów niż kierowców.. państwo prawa

    pokaż komentarz
    plateq
  • Rychuu 0  

    Mógłbyś zarzucić linka ze statystykami?

    pokaż komentarz
    Rychuu
  • plateq +1  

    http://www.sw.gov.pl/index.php/aktualnosci/more/3368

    1962:1924 niby nie wiele ale jednak

    pokaż komentarz
    plateq
  • kubako +9  

    A ja uważam, że w ogóle nie powinni ścigać pijanych kierowców jako takich.

    Po pierwsze, co to znaczy pijany? Dlaczego ktoś, kto ma 0,8 promila w Anglii może jeździć i nie powodować zagrożenia, a w Polsce jest groźnym przestępcą?
    Po drugie, alkohol różnie działa na ludzi - jeden po 3 piwach leży pod stołem, innemu po 3 piwach dopiero przestają się trząść ręce :)
    Po trzecie, tu nie chodzi o łapanie pijanych, tylko osoby, które mają zaburzone zdolności psychomotoryczne. Obawiam się, że znacznie więcej wypadków powodują kierowcy śpiący i zmęczeni niż pijani. Ale jakoś śpiących nikt nie goni.
    Po czwarte znam wielu kierowców, którzy mimo, że wg prawa są pijani, dalej będą prowadzić lepiej niż niektórzy trzeźwi. Ale jak ktoś jest dupą, 30x podchodził do egzaminu i zdał na łapówce albo przypadkiem, to też może zgodnie z prawem rozbijać się po drogach.

    Moim zdaniem, powinni zamiast alkomatów, wyposażyć policję w proste elektroniczne testy na szybkość reakcji, szybkość podejmowania decyzji, czy skupienie i na tej podstawie odsiewać osoby, które z tych czy innych powodów się nie nadają w danej chwili do prowadzenia pojazdów. Dzięki temu odpadliby ci, którzy rzeczywiście powodują zagrożenie na drodze (większość pijanych oczywiście również).

    pokaż komentarz
    kubako
  • debesciak +2  

    I właśnie dlatego np. amerykańscy policjanci zamiast kazać kierowcy dmuchać w balonik przeprowadzają różnego rodzaju testy: jaskółki, dotykanie nosa palcem, chodzenie po prostej linii itp.
    Może z boku to wygląda komicznie i mało profesjonalnie, ale w ten sposób wyłapują nietrzeźwych kierowców, a nie kierowców z dużym stężeniem alkoholu w wydychanym powietrzu.

    pokaż komentarz
    debesciak
  • Magikzen +6  

    Tak tylko to jest lekko nie sprawiedliwe. Po pierwsze jak jadę pięć na godzinę wigry 3 moim po 2 piwach ścieżką rowerową najczęściej pustą bo się wraca w nocy to raczej nie stwarzam takiego zagrożenia że należy mi odebrać prawo jazdy. A po drugie za jazdę po pijaku powinni zabierać uprawnienia na pojazdy którymi się kieruje po pijaku jak rowerem to rower jak autem to auto itd a nie. Na tej zasadzie to za jazdę po pijaku to będą uprawnienia na lotnie albo samolot zabierać albo statek albo pociąg a co to ma do rzeczy... Zresztą prowadzenie roweru jest traktowane jak prowadzenie w sensie kierowanie przez pałki a nie jak prowadzenie w sensie pchania.

    pokaż komentarz
    Magikzen
  • morgoth18 0  

    Zgadzam się, tylko z tym zastrzeżeniem, żeby rozróżnić kategorie pojazdów. Chodzi mi o to, że jeśli wpadłeś na rowerze, to ci golą uprawnienia na kierowanie nim. Ale jeśli pomykałeś na podwójnym gazie samochodem, to prawko już na każdy pojazd mechaniczny.

    pokaż komentarz
    morgoth18
  • Kuba509 +6  

    Wiem coś na ten temat , sam zostałem złapany jadąc pijany rowerem :/ Jechałem deptakiem rowerowym mając 0,33 promila...Sprawa została skierowana do sądu : roczne odroczenie prawa jazdy , zakaz również roczny jazdy na rowerze i wszelkich pojazdach mechanicznych i 24 godziny miesięcznie przez 5 miesięcy nie odpłatnej pracy w komunalce. Na dodatek dostałem do zapłaty prawie 600 złoty wraz z opłatami sądowymi.

    pokaż komentarz
    Kuba509
  • tharkang +4  

    Robiłeś coś dziwnego, wiozłeś piwo w ręce, czy tak z łapanki Cię wzięli?

    I w ogóle za jazdę po chodniku karzą? Przecież poruszając się po chodniku nie jest się chyba uczestnikiem ruchu drogowego...
    A jeśli tak to co z jazdą po alejce wokół własnego domu? A wewnątrz domu?

    pokaż komentarz
    tharkang
  • crip +1  

    Dla porównania, historia z ostatniej soboty. Sąsiadowi zachciało się wyprawy samochodem. Zatrzymali, dmuchnął, 2,4 promila o_O.... Wyrok w zawieszeniu na 2 lata, prawko na 2 lata, 700 grzywny.....

    pokaż komentarz
    crip
  • kilgoretrout +6  

    http://www.policyjni.pl/Policyjni/1,91152,6476291,Karanie_rowerzystow_tak_jak_kierowcow_jest_zgodne.html
    wyrok

    pokaż komentarz
    kilgoretrout
  • morgoth18 +6  

    A jednak.. Ja osobiście z wyrokiem się nie zgadzam. Jest to dosyć kontrowersyjny temat, więc pewnie ilu czytelników tyle poglądów.

    pokaż komentarz
    morgoth18
  • szpec84 +2  

    ani w tym tekscie ani w radiu nie wspominają o konkretnym postanowieniu sądu. Jeśli ma byc traktowany jako kierowca pojazdu, to raczej nie tylko zabieraja mu prawko, ale i jakies grzywny powinny byc, wiezionko i ewentualnie konfiskata mienia;))
    Wiezenie za samo złapanie podczas prowadzenia po pijaku pojazdu, to dla mnie jest zbyt daleko idące postępowanie. Według mnie wystarczająca nauczką byłyby roboty społeczne. Uważam, że powinno się wykorzystywać takich chłystków, bo często się mówi że polska to brudny kraj, ze syf etc... to teraz by mogli odkupic swoje winy i posprzątać troszke;> I oni by byli zadowoleni, bo by w pace nie siedzieli i panstwo by bylo zadowolone bo bylo czysciutkie. Ale kur... w tym poj$$.. panstwie się nie mysli, sami kretyni rządzą, którzy nie potrafią ani zreformować ustaw, ani zresocjalizować ludzi. W końcu co to za problem, takiemu pijaczkowi dać karte z np 50h do odrobienia i w zakladzie komunalnym każdą godzinke pracy by mu podbijali. Policji do nadzorowania napewno nie trzeba. Nawet jesli by sie opieprzali, to co z tego i tak robia za frajer i mimo wszystko cos tam zawsze zrobią. A jesli nie beda chcieli robić to wtedy do paki na wakacje ich dać. Mechanizm prosty, skutczny i korzystny.

    pokaż komentarz
    szpec84
  • morgoth18 0  

    Ja zrozumiałem z tego. że wszystko zostaje po staremu. Czyli rower po piwku = utrata prawka.

    pokaż komentarz
    morgoth18
  • kolesio +4  

    Moim zdaniem kara dla kierującego po pijaku rowerzysty powinna być jedynie minimalnie niższa niż dla kierującego samochodem, ale zdecydowanie wyższa niż dla pieszego.
    Zgadzam sie z wyrokiem sądu, który porównuje rowerzystę do kierowcy a nie do pieszego.
    Rowerzysta (przeciętny) korzysta w większości swej podróży z jezdni, którą współdzieli z samochodami. Chyba każdy z kierowców miał sytuację w której musiał unikać zderzenia z piajkiem na jednośladzie.
    To strasznie niebezpieczne.
    Natomiast pijany pieszy w 90% idzie chodnikiem. Tylko w niewielkim zakresie jest prawdpodobne, że wpadnie nam pod koła (jedynie w miejscach gdzie taki pieszy usiłuje przekroczyć jezdnię). Chodzi tu o zasadę proporcjonalności stwarzanego zagrożeania w ruchu drogowym.

    pokaż komentarz
    kolesio
  • taxi20 +4  

    Dziwne te komentarze dzisiaj
    Jak ktoś ma trochę racji to dostaje minusy.
    Dla mnie, i podejrzewam dla paru innych kierowców (nie mylić z "użytkownikami aut" którzy nawet potrafią sobie kupić "prawo jazdy"), KAŻDY pijany uczestnik RUCHU DROGOWEGO stanowi dla mnie zagrożenie życia!!!

    Każdy pieszy, rowerzysta, kierowca osobówki lub Tira pod wpływem alkoholu może doprowadzić do sytuacji w której ktoś trzeźwy (czyt. niewinny) zginie lub dozna kalectwa.
    I nie zamierzam też na przykład żyć z myślą że zabiłem rowerzystę z jego winy bo to ON był pijany.

    Co powiedzieć jego żonie, dzieciom?
    -Kochane dzieci, Wasz tatuś zginął bo był idiotą?
    -Bo on tylko "dwa piwka"?
    -Bo tatuś nie włączył światełka w rowerze a kretyn z naprzeciwka oślepił mnie ksenonem z ryżu?!

    Parę lat temu w nocy pod własnym domem, powoli cofając autem, przejechałem 25cm (!) od głowy pijanego sąsiada który leżał na drodze. On nawet nie miał roweru!
    Oczywiście nie zachowałem należytej uwagi?
    Tak!
    Robiłem to rutynowo. Byłem TYLKO zmęczony trasą. Patrzyłem w lusterka ale nie pod koła!
    A i sąsiad wcześniej "wypoczywał" zwykle w domu!

    Kierujący rowerami po alkoholu na drodze, błagam Was...

    Ja tylko nie chcę Was zabić!

    Trochę wyobraźni

    pokaż komentarz
    taxi20
  • wojciech_ka +4  

    @taxi20
    W końcu jakiś normalny komentarz tutaj! Pijani rowerzyści to niebezpieczeństwo nie tylko dla samego siebie, ale i dla innych na drodze - rowerzyści jeżdżą zazwyczaj po drogach więc to chyba normalne, że chcemy ich karać jak innych uczestników ruchu?

    Uczciwiej byłoby, gdyby kary były mniej surowe niż dla kierowców - różnica prędkości, mniejsza szansa, że np rowerzysta przejedzie pieszego itp itd - ale jeśli mam wybierać między podchodzeniem jak do kierowcy a jak do pieszego - to zawsze wybiorę karanie jak kierowcy.

    pokaż komentarz
    wojciech_ka
  • kosmosik +3  

    A to Polska właśnie - kraj niesłychanie niepraktyczny i absurdalny.

    Oczywistym jest, że jazda po pijanemu samochodem to nieco gorsze wykroczenie niż jazda rowerem - w obydwu przypadkach nie jest to akceptowalne, ale robienie z pijanego rowerzysty kryminalisty to bardzo niepraktyczne. TK wypowiedział się nie tyle w kwestii zasadności tylko zgodności z Konstytucją (to dwie różne rzeczy - od zasadności jest ustawodawca - TK nie będzie za rząd pisał ustaw).

    Jak ze wszystkim u nas - liczy się nie kara, ale jej nieuchronność. Jestem za tym, aby pijanych rowerzystów nieuchronnie karać wysokim mandatem np. 500zł, a w przypadku recydywy stosować walić więcej, po N powtórkach roboty społeczne, a dla najgorszych przypadków zakaz (pod groźbą odpowiedzialności kryminalnej) zasiadania na rowerze.

    A kierowców bezwzględnie może nie tyle sadzać co zezwalać im na dojazdy jedynie w określonych godzinach i na określonych trasach (tzn. do pracy - jak straci pracę czy pójdzie to więzienia to zgadnijcie kto za niego płaci?). W przypadku recydywy montować im alkomaty, a w przypadku grubej recydywy sadzać (bo są niebezpieczni).

    Obecna sytuacja (równe traktowanie rowerzystów i kierowców) jest pod wieloma względami niepraktyczna, po pierwsze za głupie przewinienie człowiek taki traci prawo jazdy, w wielu przypadkach utraci przez to zdolność do pracy - głupek stwierdzi - "dobrze mu tak", ale i ten sam głupek będzie płacił na jego zasiłek, tak samo jak pójdzie do więzienia to misiaczki Wy za to płacicie.

    Oczywiście można popaść w skrajność i stwierdzić, że zasiłki to socjalistyczny wymysł i ich nie dawać, a więźniów kierować do obozów pracy niech sami zarabiają na siebie - można, tylko to równie niepraktyczne, bo żaden polityk nic takiego (z oczywistych względów) nie zrobi...

    Brak praktyczności po prostu - polska cecha.

    pokaż komentarz
    kosmosik
  • kathor -1  

    roweżysta też uczestnik ruchu. karany być powinien. piłeś nie wsiadaj - ani za kółko ani na rower. widzę strasznie duże przyzwolenie do jazdy na rauszu. a może kierowcom też pozwolić pić jak jadą? nawet jeśli się rozlewa! Piłeś nie jedź.

    pokaż komentarz
    kathor
  • mariancb +2  

    sądy 24godzinne to fikcja ;)

    pokaż komentarz
    mariancb
  • 000 0  

    Nie zawsze, kilku kiboli skazali dosłownie w ciągu jednej doby.

    pokaż komentarz
    000
  • wa11y +12  

    Generalnie jeżeli koleś jest na bani a na rowerze jedzie po wydzielonej ścieżce dla rowerów albo chodniku (tak, wiem, że po chodniku "nie można") to powinien być traktowany jak pieszy na rauszu. A jeżeli po drodze to powinien otrzymać najsurowszy wymiar kary.

    pokaż komentarz
    wa11y
  • fiorello +1  

    Pijany pieszy jakby wszedł na drogę to też powinien być skazany na więzienie ?

    pokaż komentarz
    fiorello
  • stopiq +1  

    wiecie, że przynajmniej w jednym cywilizowanym kraju w którym byłem i na oczy widziałem, można jeździć codziennie np po 2 czy 3 browarach i nie mieć żadnego problemu z policja???

    natomiast jeśli się spowoduje wypadek to wtedy konsekwencje są dużo gorsze niż dla kogoś kto spowoduje na trzeźwo

    znamy też sposoby policji z innych krajów na badanie trzeźwości kierowcy - np przejście po lini, albo chuchanie na rękawiczkę ... w jakich to krajach tak jest? jakie są limity promili?
    http://alkomaty.biz/dopuszczalne.html
    i czemu w krajach bardziej rozwiniętych jest to 0,5 a w krajach ciemnogrodu 0,0 ?

    zgodzicie się, że często choroba i samopoczucie lub podeszły wiek kierowcy (np zmiany wzroku, zawroty głowy) sprawiają większe trudności w prowadzeniu pojazdu niż te 2 browary które są w Polsce zakazane - i gdzie tu logika? moim zdaniem powinniśmy zmienić limit na 0,5 promila i awansować tym samym do krajów myślących

    u nas wypija ktoś browara, a potem dopija sie do stanu w którym już nie ma oporów żeby ruszyć dalej w świat w poszukiwaniu przygód, nie zważając na ryzyko czy wypadków czy straty prawka, samochodu i honoru, a w tymże obcym kraju można wypić 2 browary pogadać sobie i wrócić legalnie samochodem ... moim zdaniem to jest któryś z kolei przykład tego, że zbyt restrykcyjne prawo bardziej szkodzi niż pomaga

    co do rowerzystów to jednak w trosce o ich zdrowie i zdrowie innych nie traktowałbym ich inaczej niż kierowców samochodów, bo jak majtnie się taki przed tirem no to kaplica ... a panowie tirowcy widząc pijanego na drodze nie ujmują z gazu tylko zjeżdżają na sąsiedni pas i daja w laczka

    w mojej okolicy były wypadki, że podobno przez rowerzystę zginęły 3 młode osoby bo kierowca w ostatnim momencie omijał/wyprzedzał nieoświetlonego rowerzystę (z naprzeciwka oślepiał go tir, no i skończyło się tragicznie - zderzeniem czołowym tira z busem)

    podsumowując moim zdaniem:
    - trzeba podnieść limit do 0,5 promila dla kierowców i rowerzystów
    - nie można rowerzystów traktować ulgowo jeśli będą jechać zataczając się

    jest też bezsensowne prawo przez które człowiek pijacy browara (czasami wystarczy nieść) w miejscu publicznym zarabia po 50 albo 100 zł mandatu - proponowałbym zamianę na również 0,5 promila bo moim zdaniem dopiero ktoś kto wypije za dużo może powodować zakłócanie porządku publicznego czyli wadzić innym użytkownikom miejsc publicznych

    pokaż komentarz
    stopiq
  • altruista +1  

    mnie raz złapali.

    miałem 18 lat, czysty, więc wyrok został warunkowo zawieszony na 3 lata (jeśli zrobię ten sam występek to mam wyrok+bonus:))

    i sąd 24-godzinny. Tylko z nazwy.
    Bo siedziałem 48h w areszcie i na komendzie (ustawowe 48h dla Policji)
    a kolejny dzień (max. 24h) dla sądu.

    wpłata na szpital 200zł.

    IMHO to trochę przesada, areszt 72h za jazdę po pijaku.

    pokaż komentarz
    altruista
  • Blackbull 0  

    Tylko współczuć.

    pokaż komentarz
    Blackbull
  • 000 +3  

    Niby przykre, ale za złamanie prawa trzeba się liczyć z konsekwencjami. Niezależnie od wieku i innych czynników. Pamiętaj, że ponad 2000 ludzi odsiaduje wyrok za podobną sprawę i są to wyroki kilku miesięcy pozbawienia wolności. I tak Ci się upiekło. :)

    pokaż komentarz
    000
  • altruista 0  

    nawet nie chodzi o to, czy przykre, czy nie, ale kajdanki i areszt za jazde po 4 piwach na rowerze?

    pokaż komentarz
    altruista
  • 000 0  

    Jeśli byłeś uczestnikiem ruchu drogowego, to chyba naturalne. No, kajdanki może nie.

    pokaż komentarz
    000
  • malp4 +1  

    Jakiś czas temu mój znajomy potrącił pijanego rowerzyste, bo przewrócił mu sie prosto na maskę. Niby wielkiej prędkości nie było, bo cale szczescie tylko ~55km/h na godzine w terenie zabudowanym, gdzie często z suszarką stoją... No ale co z tego?! Znajomy ma doslownie przep!#$%!$one... jezdzi po sądach, prawnikach itp. itd. a chlejus który mu wpadł na maske aktualnie jest na rehabilitacji za pieniądze podatników.

    [ Dla niedowiarków co do prędkości, informacja z pierwszej ręki, jestem świadkiem i uczestnikiem tego wypadku, bo jechalem jako pasażer.]
    I tyle mam do powiedzenia na temat pijanych rowerzystów.

    Pojawiły się też komentarze na temat studentów jeżdzących po pijaku w parku. W większości parków nie ma dróg publicznych, więc można jeździć z tego co wiem... [ Choć może i sie mylę, jeżeli tak, to czekam na sprostowanie. :) ]
    Miłej nocy, pozdrawiam.

    pokaż komentarz
    malp4
  • stasislaw +8  

    Nielogiczne jest karanie rowerzystów tak samo jak kierowców. Wg. logiki prawa jak następnym razem bede musiał sie gdzies dostac po kilku piwach wezme auto a nie rower w końcu kara taka sama...

    pokaż komentarz
    stasislaw
  • wedi 0  

    Dokładnie. I przynajmniej radyjka sobie możesz posłuchać.

    pokaż komentarz
    wedi
  • MlodyWilczek +7  

    Równość obywateli równością , zastanawia mnie tylko dlaczego posiadacz prawa jazdy np.na samochód traci je w momencie jazdy po spożyciu alkoholu rowerem , rowerzysta ,który nie ma żadnego prawa jazdy jest w tym momencie do przodu?Czy ktoś z was ma podobne wątpliwości ?

    pokaż komentarz
    MlodyWilczek
  • crip +3  

    Mam dokładnie te same. Utrata prawa jazdy za jazdę rowerem pod wpływem o_O?! Owszem, ale tylko kiedy poruszasz się po drodze publicznej. Pod Warszawą ostatnio policjanci (notabene na rowerach) upodobali sobie pościgi leśnymi dróżkami za rowerzystami, po dopędzeniu domniemanego przestępcy wręczali alkomat i niejednokrotnie kończyło się to odebraniem PJ.

    Z drugiej strony, z uwagi na wykonywaną przeze mnie pracę, non stop przemieszczam sie samochodem wokół miasta i niejednokrotnie "na styk" mijałem amatora promili na jednośladzie, podróżującego całą szerokością pasa.

    Co komu do tego, że jadąc na rowerze pod wpływem alkoholu trafie w lesie w drzewo albo w parku w kosz na śmieci??? Mój rower i moje podarte spodnie.... Przypominam, że wystarczy 0,2 promila....

    Jeżeli już karać utratą prawa jazdy, którego otrzymanie nie kosztuje 5 złotych i nie trwa godzinę to nie za plenerowe przejażdżki. Ten kto prawka nie ma zapłaci 100 złotych kolegium a i tak rowerem jeździł będzie, aż nie trafi do więzienia XD...

    pokaż komentarz
    crip
  • kosmosik +1  

    > Pod Warszawą ostatnio policjanci (notabene na rowerach) upodobali
    > sobie pościgi leśnymi dróżkami za rowerzystami, po dopędzeniu
    > domniemanego przestępcy wręczali alkomat i niejednokrotnie
    > kończyło się to odebraniem PJ.

    A dziwisz się czemu tak jest? Plusują sobie w statystykach łapalności pijanych kierowców (że ten kierowca na rowerze to już bez znaczenia w statystykach). Takie durne postrzeganie prawa prowadzi właśnie do tego, że policja zamiast zajmować się poważnymi sprawami to gania rowerzystów po lesie na wszelki wypadek - Twoim zdaniem od tego jest policja, taka policja nam potrzebna?

    > Z drugiej strony, z uwagi na wykonywaną przeze mnie pracę, non
    > stop przemieszczam sie samochodem wokół miasta i niejednokrotnie
    > "na styk" mijałem amatora promili na jednośladzie, podróżującego
    > całą szerokością pasa.

    No ale policja była w lesie nie? Zadzwoniłeś na policję swoją drogą - właśnie w takich sytuacjach powinno się zatrzymać i zadzwonić - być może de facto uratowałbyś mu życie.

    Właśnie cały problem u nas polega na totalnym braku zaufania państwa do obywatela i vice versa. Jest to problem o wiele grubszy niż banalne rowery bo przejawia się na każdym w zasadzie styku obywatel/państwo. Niestety to i nasze narodowe przywary jak i lata PRL (na które można wszystko zwalać - ale czy zasadnie?) powodują takie absurdalne sytuacje, w których wszyscy przesadzają w złą stronę. A na dłuższą metę tak się nie da - bez zaufania obywatela do państwa (i vice versa) cała idea tego systemu nie ma sensu bo trzebaby kontrolować i karać wszystko i wszędzie i zawsze być świętszym od przysłowiowego papieża. Musi być jakiś poziom tego zaufania, w rozwiniętych społeczeństwach jest nieco inaczej.

    pokaż komentarz
    kosmosik
  • quicksilver +3  

    może wreszcie znowu będzie można na piwko rowerem śmignąć.

    pokaż komentarz
    quicksilver
  • k0rn1k +5  

    Niestety nie.

    pokaż komentarz
    k0rn1k
  • next +21  

    Sorry, ale obecnie rowerzyści siedzą niejako NIE za swoje winy (patrząc generalnie)!
    Jeżeli z 80% pijanych "kierowców pojazdów" w więzieniach to rowerzyści, a odpowiadają oni jedynie za 10-20% wypadków, to coś tu nie halo!

    Po drugie, równie dobrze można powiedzieć, że pijany pieszy wracający z baru , może wtargnąć na pasy lub nagle zejść z pobocza! I co .... wtedy tez zabieramy prawko, licencje pilota, dzieci, meble i krowę?!

    Straszenie, że rowerzysta może kogoś zabić, bo kierowca zjedzie i kogoś zabije ma się nijak do rzeczywistości - patrz statystyki! To dosłownie pojedyńcze przypadki!
    Zazwyczaj bowiem to pijany rowerzysta ponosi śmierć, bo mało który kierowca wjeżdża pod inne auto czy na drzewo.
    Wg. mnie tacy rowerzyści powinni być traktowani pośrednio miedzy pieszymi a kierowcami.

    pokaż komentarz
    next
  • CaptainOblivious +10  

    @next-zanim miałem prawko, jeździłem w wakacje u babci oblivious po pijanemu na rowerze dość często, zawsze po chodniku. Nie jechało się prosto, to się szło. Jeśli ktoś się uwali, to co, ma rower rzucić w krzaki, bo za prowadzenie też jest kara? Prowadzący rower ma tak wolną reakcję, że nawet dwa razy bardziej pijany kierowca go ominie, taki raczej nie wskoczy pod koła znienacka. Pijani rowerzyści podratowują statystyki policji, a jeśli już zdarzy się wypadek, to raczej oni są poszkodowani, taka jest prawda. Zgadzam się z tobą, nie karać jak za nie wiadomo co. Rower nie walec.

    pokaż komentarz
    CaptainOblivious
  • next +33  

    Dziś mijałem 4 patrole drogowe, łapali sobie punkty, zbierali podatki :D

    W ciągu roku widzę z 500 patrolów policji, z tego 499 na drogach.
    Tylko trzepią kase, ale jak ktoś straci rower czy komórke, to panowie NIE chcą tego wszczynać z urzędu BO TO PRZERASTA ich możliwości. chca mieć ładne statystyki.

    Kiedyś policja miała być niby dla ludzi. Tymczasem obecnie jest do gnębienia ludzi, właściwie tylko i wyłącznie. Kumpel stracił rower - wyśmiali go. Kuzynka komórke - daj se dziecko spokój.

    My tu mamy ważniejsze sprawy, musimy złapać twoich rodziców, jak gdzieś prędkość przekroczą, mamy nawet takie fajne miejsca, gdzie by można ze 100 km/h jechać, a my tam mamy znaki po 60. I to w imię twojego dobra dziecko, bo widzisz, twój tata to morderca drogowy, tylko jeszcze o tym nie wie.

    pokaż komentarz
    next
  • debesciak +2  

    @tlucid

    Racja, pijany kierowca nie przewróci się z samochodem pojazd za nim jadący nie narazi się na czołowe zderzenie próbując wyminąć leżącego. Pijany kierowca samochodu po prostu sam zjedzie na przeciwległy pas i spowoduje kolizje.
    Gdybyśmy rozpatrywali sprawę w sposób jaki Ty zasugerowałeś to równie dobrze możemy nietrzeźwych pieszych traktować tak samo jak pijanych kierowców, bo czy pieszy po paru głębszych nie może się zatoczyć na ulicę i spowodować takie następstwo zdarzeń jak opisałeś?
    IMO pijany kierowca samochodu jest zagrożeniem dla wszystkich, a pijany rowerzysta jest przede wszystkim zagrożeniem dla siebie.

    pokaż komentarz
    debesciak
  • Blackbull +4  

    "Tylko trzepią kase, ale jak ktoś straci rower czy komórke, to panowie NIE chcą tego wszczynać z urzędu BO TO PRZERASTA ich możliwości. chca mieć ładne statystyki."

    next dla mojego kolegi ostatnio znaleźli skradziony telefon za pomocą nadajnika. Dlaczego to miałoby nie przerastać ich możliwości, skradziono gdzieś rower telefon, nic nie wiadomo i weź znajdź. Jeżeli twój telefon leży wyłączony w jakiejś szufladzie to jak mieliby go znaleźć, nie ma po prostu takiej opcji. Oni nie mają technologi jak w CSI: Miami to poszukiwania telefonów i rowerów ani wyszkolonych telepatów, ani psów wywąch$%ących kradzione komórki.

    pokaż komentarz
    Blackbull
  • next 0  

    przecież wystarczy sprawdzać komisy, lombardy czy nawet aukcje! Gdy oddawałem kiedyś swój tel. do komisu to brali moje dane, więc nawet tak idzie dojść.
    Ale się nie chce, znacznie łatwiej trzepać na drodze, mimo że pewno przeciętny kierowca stwarza zagrożenie 1 na 10 lat, to jednak każdemu można zebrać 50 ptk. w tydzień.

    pokaż komentarz
    next
  • xaliemorph +1  

    Wszystkim będącym za wsadzaniem do więzień pijanych rowerzystów serdecznie życzę by wjechali w nich odpowiednio pijany kierowca samochodu i pijany rowerzysta i poczuli na własnej skórze różnicę.

    Prawo powinno być logiczne. Niestety Polska biurokracją się szczyci i d#!!%izmów jest mnóstwo. Co da wsadzenie takiego rowerzysty do więzienia?! Nic, a czasem nawet zdemoralizuje bo straci pracę a od kolegów z celi nauczy się nowego fachu - wymuszeń. Nie lepiej by skazać takich pijanych rowerzystów na prace publiczne? Nie lepiej by się przyczynili? A jakby odmówili to na 3 razy dłużej do celi. Rachunek prosty.

    A całej bandzie kretynów którzy by wsadzali wszystkich do więzienia z chęcią kupię bilet w jedną stronę do Korei Północnej, bą są mądrzy tylko za klawiaturą. Bo sami nie zasmakowali bezsensowności polskiego wymiaru sprawiedliwości.

    pokaż komentarz
    xaliemorph
  • malp4 -4  

    Człowieku... Co Ty p$$!%!$isz?! To może odrazu puścić wolno wszystkich pijanych rowerzystów?! A każdego kierowce pojazdu silnikowego zamknać w więzeniu tak profilaktycznie!?

    Ech, coś czuje, że znowu będzie flamewar rowerzyści vs. kierowcy samochodów.

    pokaż komentarz
    malp4
  • xaliemorph +3  

    Nie. Jestem kierowcą samochodu, nie jestem rowerzystą (nie posiadam roweru). Nikt z mojej rodziny nie jeździ na rowerze. Nawet mijałem pijanego rowerzystę na trasie. I owszem, trzeba ich karać ale jak widzę że ludzie są wsadzani do więzienia za jazdę na rowerze po pijaku to chce mi się wyć. Przecież oni są więzieni za moje pieniądze. A co im da to więzienie?! NIC. KOMPLETNIE NIC! Kary muszą być dostosowane a nie są. Skandalem są historie o policjantach polujących na rowerzystów w parku. Co mi po takim kretyńskim mundurowym którego utrzymuję jak w nocy jadę i widzę wyścigi młodzików samochodami co mi na czerwonym z kolizyjnej śmigają?! Czy ten idiota mundurowy zamiast ubiegać się za recydywistami pijaczkami z parku nie mógłby sensowniej chronić ludzi za ich własne pieniądze wykazując się także pracą w nocy czy w mniej bezpiecznych dzielnicach? Nie ale panom policjantom przyjemniej się pracuje w parku. Słoneczko, świeże ciepłe powietrze a pijane ofiary nie mają sił by uciec.

    Może z dużą dozą emocji ale krew się we mnie gotuje jak widzę te kretynizmy. I jak widzę jak moje pieniądze sponsorują te kretynizmy!

    pokaż komentarz
    xaliemorph
  • solemo -1  

    Ale po co takie gdybanie? Pijany rowerzysta to po prostu dodatkowe zagrozenie dla uczesnikow ruchu. Btw. Wlasnie w orzeczeniu Trybunalu Konstytucyjnego sprawa zostala poruszona i nic sie nie zmieni. Prawa jazdy beda odbierane jak byly dalej.

    pokaż komentarz
    solemo
  • Strus +13  

    Pijany pieszy to też dodatkowe zagrożenie, a jakoś im nikt prawa jazdy nie zabiera ;]

    pokaż komentarz
    Strus
  • A_LATO_A_LATO -9  

    @Strus
    Pieszy porusza sie po chodniku, rowerzysta jedzie ulica. Kapisz?

    pokaż komentarz
    A_LATO_A_LATO
  • morgoth18 +8  

    @A LATO A LATO: Nie wszędzie są chodniki. Kapisz?

    pokaż komentarz
    morgoth18
  • A_LATO_A_LATO -5  

    @morgoth18
    I chodzisz wtedy ulica? Ja poboczem.

    pokaż komentarz
    A_LATO_A_LATO
  • morgoth18 +1  

    Samochód z drogi nie ma już tak daleko do pobocza...

    pokaż komentarz
    morgoth18
  • k0rn1k +9  

    @solemo:
    Kobiety z PMS za kierownicą to też dodatkowe zagrozenie dla uczesnikow ruchu. I co z tym zrobisz? Zabronisz im jeździć?

    pokaż komentarz
    k0rn1k
  • Strus +2  

    U mnie w mieście chodniki są zaraz przy ulicy, więc przewrócenie się prosto pod koła samochodu idąc przy brzegu nie jest wielkim problemem, to raz. z pobocza jeszcze łatwiej, bo nierówna droga+pijany pieszy... Pewnie większość starszych wie, jak czasami trudno się chodzi po spożyciu ;]

    pokaż komentarz
    Strus
  • A_LATO_A_LATO -3  

    @ morgoth18
    I co w zwiazku z tym?

    pokaż komentarz
    A_LATO_A_LATO
  • morgoth18 0  

    @A LATO A LATO: Chodzi mi o Twój argument, że pijany pieszy nie stwarza takiego zagrożenia jak rowerzysta bo porusza się poboczem. Ale zauważ, że jeśli się zatoczy, to wcale nie ma daleko pod koła samochodu...
    Zrozumiał?

    pokaż komentarz
    morgoth18
  • A_LATO_A_LATO 0  

    @morgoth18
    Bo stwarza mniejsze zagrozenie, pieszemu dalej do samochodu niz rowerzyscie. Po wala sie spierasz o oczywistosc. Dla mnie smutem jest traktowanie rowerzysty jak pieszego z powodu takiego, ze z zalozenia ten pierwszy porusza sie ulica, a ten drugi nie.

    pokaż komentarz
    A_LATO_A_LATO
  • morgoth18 0  

    Z założenia rowerzysta powinien poruszać się ścieżką dla rowerów. I wtedy Twój argument można wyrzucić do kosz. Jako, że jednak w Polsce sytuacja jest taka a nie inna, to i chodników i ścieżek dla rowerów brakuje. Ja nie chcę zrównywać w prawach rowerzysty do pieszego. Ale nie podoba mi się też podciąganie posiadaczy jednośladów po kategorię kierowców samochodów. Najlepsze byłoby, żeby rowerzysta był pośrodku (w rozumieniu kodeku wykroczeń, karnego, czy pod co to podpada).

    pokaż komentarz
    morgoth18
  • solemo -2  

    A co ma zrobić motocyklista gdy zygzakujacy na drodze rowerzysta wjedzie mu pod kola? Uwiazac sobie petle przy motocyklu stalowa linka i liczyc na szybka smierc? Dla motocyklist to smierc na miejscu. Kierowca samochodu co ma myslec dach!#ac w rowie przez rowerzyste ktory zazygzakowal mu przed autem?
    Osoba pod wplywem alkoholu nie powinna kierowac zadnym pojazdem. Pijak wózkiem widlowym nie powinien operwac, pracownik żurawia nie powinien obslugiwac go. Kazdy pijany stwarza dodatkowe zagrozenie poprzez sam brak koncentracji! Jesli sobie krzywdy nie zrobi to moze zrobic ja innym.

    pokaż komentarz
    solemo
  • Strus +15  

    Tak samo pijany pieszy może Ci wpaść pod koła jak jedziesz motorem. Zacznijmy traktować pieszych jak pojazdy? -.-

    A pijany na rowerze kierującemu innym pojazdem zrobi identyczną krzywdę jak pijany pieszy, a pieszego najwyżej poturbuje, więc nie można porównywać roweru do np. samochodu czy wózka widłowego, litości...

    pokaż komentarz
    Strus
  • morgoth18 +11  

    @solemo: Ale tu nikt nie chce zabierać odpowiedzialności za wypadek! Rozchodzi się o to żebyś jadąc rowerem po jednym piwie ni ponosił takich konsekwencji jak prowadząc samochód po pięciu!

    pokaż komentarz
    morgoth18
  • worph -1  

    ludzie dawajcie linka do wyroku

    pokaż komentarz
    worph
  • sney -1  

    ciągle nigdzie nie widać

    pokaż komentarz
    sney
  • morgoth18 0  

    A tak poza tym: wykop, w ślad za gazetą ma zły tytuł. Artykuł traktuje bowiem o innej kwalifikacji rowerzysty przy orzekaniu kary, a NIE o jej ZNIESIENIU! Tak samo pieszy nie może bezkarnie nawalony sobie szarżować po drogach!

    pokaż komentarz
    morgoth18
  • flakoo 0  

    Mam dziwne wrażenie, że 90% broniących pijanych rowerzystów święcie wierzy, że:
    a) piesi poruszają się ze średnią prędkością 15-25 km/h
    b) piesi są pełni wystających elementów, które mogą poważnie uszkodzić innym pieszym ciało, a kierowcy zrobić miazgę z przedniej części samochodu
    c) ergo, zderzenie z takim pieszym jest tym samym co zderzenie z rowerem, a że zderzenie z pieszym nie powoduje obrażeń, to rowerzyści nie stanowią zagrożenia.
    d) w danym momencie na danej drodze znajduje się tylko jeden rowerzysta; jest 1% szansy, że znajdzie się tam też kierowca
    Z pozdrowieniami od świadka zderzenia czołowego dwóch rowerów przy - zaznaczam - małej prędkości. Jeden z rowerzystów był pijany, drugi przez niego trafił na stół chirurgiczny z rozbitą potylicą.

    pokaż komentarz
    flakoo
  • hofi +1  

    Mam dziwne wrażenie, że 90% domagających się takich samych kar dla pijanych rowerzystów wierzy:
    a) rowerzyści poruszają się ze średnią prędkością 50-150 km/h
    b) rowery ważą średnio 1-3 ton i najeżdzając nawet z prędkością 10km/h mogą połamać człowieka, robią z niego inwalidę.
    c) ergo, zderzenie z takim rowerem jest tym samym co zderzenie z z ciężarówką.
    d) nie ma możliwości że rowerzysta będzie jechał lasem, parkiem, po chodniku, ścieżce rowerowej, z prędkością kilku kilometrów na godzinę po 3 piwach. Jak rowerzysta jedzie na bani to na pewno wypił litr wódki i jedzie po drodze zygzakiem wpadając przed samochody.

    pokaż komentarz
    hofi
  • flakoo -1  

    @hofi:
    ja podaję realne dane, ty wyolbrzymiasz. Powiedz swojemu koledze, żeby kiedyś niespodziewanie wjechał w Ciebie rowerem przy 15 km/h - jeśli się przewrócisz, to mamy odpowiedź na Twoje b). Bo nie każdy może mieć tyle refleksu, co Ty, żeby wybronić się przed upadkiem i, powiedzmy, uderzeniem głową w chodnik. Co czasem kończy się wózkiem.
    Co do d) - na rowerze wystarczy spóźniony refleks, ale Ty najwyraźniej siedzisz całymi dniami przed monitorem i "wiesz lepiej", choć rower widziałeś tylko pod tyłkami innych. Wypadek, o którym pisałem w poprzednim poście, to był moment nieuwagi i zaledwie małe zachwianie równowagi. Pech chciał, że sprawca skontrował to zachwianie trzy sekundy za późno i znalazł się na przeciwległym pasie drogi rowerowej.

    pokaż komentarz
    flakoo
  • hofi +2  

    Codziennie jeżdżę rowerem do pracy 17km w jedną stronę, tak więc odpuść sobie wycieczki osobiste pod moim adresem. Karanie rowerzystów tak samo jak kierowców jest po prostu nie fair. Fakt jest taki, że jak teraz policja złapie kolesia po 2-óch piwach na rowerze wracającego do domu przesz las i jadącego po woli to jest on karany z pełną surowością tak jakby jechał samochodem i to jest chore.

    pokaż komentarz
    hofi
  • wedi 0  

    http://www.tvn24.pl/2216789,0,0,1,1,sciezka-rowerowa,wideo.html

    Tak sobie myślę - a czy za jazdę na deskorolce po piwku, też powinno się zamykać ludzi w więzieniu? A na rolkach? A co z hulajnogą, wrotkami, łyżwami, nartami?

    pokaż komentarz
    wedi
  • Hejkumkejkum 0  

    Rowerzysta nie tyle może co musi jeździć pijany. Nie ma innego sposobu by świadomie ominąć takie ilości dziur na drodze zwłaszcza przy poboczach.

    pokaż komentarz
    Hejkumkejkum
  • Hejkumkejkum +2  

    Widzę, że brać wykopowa ma problem z załapaniem żartu... Ludzie poluzujcie trochę szczękę bo wrzodów dostaniecie.

    Natomiast jeżeli chodzi o moje zdanie na temat picia. Sam nie pijam, wcale, ale dla mnie jest nie do zaakceptowania poruszanie się samochodem czy rowerem na bani. I tutaj nie ma co dyskutować.

    Problem jest jednak taki, czego widzę wiele osób nie dostrzega, że jest założenie by karać rowerzystę prowadzącego rower po 1-2 piwach na równi z nawalonym bucem za kierownicą samochodu. Czy tylko ja dostrzegam różnicę? Trzeba uwzględnić również jak ślepe i niedoskonałe jest prawo. Ile to osób miało przypadek kontroli przez nadgorliwą Policję gdy prowadzili rower po 2 piwach i kończyło się to wizytą na posterunku albo mandatem. jednocześnie w sytuacji gdy sam złapałem złodziei moich nie tanich rowerów, którzy na koncie mieli inne rozboje (również sprawy w toku) sprawa skończyła się niską szkodliwością społeczną i umożeniem.
    Jak już zaznaczyłem jestem abstynentem ale nie jestem ślepy na prawne idiotyzmy.

    pokaż komentarz
    Hejkumkejkum
  • Serrrek 0  

    Ja uważam, że podniesienie progu dopuszczalnej ilości alkoholu we krwi dla rowerzystów byłoby tutaj rozwiązaniem.
    A jako kara- może konfiskata siodełka i założenie jakiejś plomby w jego miejsce na miesiąc :P Bo grzywna albo zabranie prawa jazdy to zdecydowanie za dużo (o ile rowerzysta jedzie po chodniku lub ścieżce rowerowej)

    pokaż komentarz
    Serrrek
  • Strus +17  

    A jak taki pijak stanie obok wózka i się przewróci, to skutek będzie ten sam, więc przestańcie wszyscy pieprzyć, że należy pijanego rowerzystę traktować jak każdego innego pijanego kierowcę.

    pokaż komentarz
    Strus
  • Niemand +5  

    Właśnie najgłupsze w tym wszystkim jest to ze pchając rower tez go prowadzisz i jesteś traktowany jak kierowca

    pokaż komentarz
    Niemand
  • morgoth18 +34  

    Właśnie, że ma! Pijany rowerzysta w przypadku najechania na pieszego, co najwyżej go poturbuje, a w przypadku kierowcy samochodu istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że skutki dla niezmotoryzowanego będą dużo poważniejsze. Kłania się tu zasada proporcjonalności kary do czynu! Zresztą taki fest naj$%any rowerzysta nawet nie będzie w stanie wsiąść na rower, a kierowca? Siądzie sobie wygodnie i hulaj duszo, piekła nie ma!

    pokaż komentarz
    morgoth18
  • anonim1133 +5  

    Okej, taka sytuacja:
    Jedzie sobie pijany rowerzysta, gdy koło niego przejeżdża kierowca pojazdu Toyota Avensis(Ojciec trójki dzieci), rowerzysta traci równowagę i niemal wpada mu pod maskę, ten dostrzegając to kontem oka, by tego uniknąć, robi 'unik' wjeżdżając na sąsiedni pas, na którym jedzie kobieta wraz z rodziną - w samochodzie Fiat Czinkoczento. Wszyscy giną na miejscu, poza pijusem na rowerze, który ma jedynie drobne zadrapania. Mało realne? Może, jednak takie wypadki się zdarzają.

    pokaż komentarz
    anonim1133
  • wa11y +16  

    No, jako kierowca też jestem przeciwny nawalonemu rowerzyście na drodze, nawet trzeźwi potrafią jechać slalomem albo parami. Ale studencik po dwóch piwkach wracający na bicyklu przez park naprawdę w niczym mi nie przeszkadza i za taki czyn prawa jazdy bym mu nie odbierał.

    pokaż komentarz
    wa11y
  • morgoth18 +16  

    @anonim1133: No dobra, ale spójrz na taką sytuację: nawalony pieszy krążąc po sobie znanej tylko orbicie zatacza się na jezdnię i wywołuje opisany przez Ciebie ciąg zdarzeń. I co? Tak można gdybać do końca świata i wymyślać coraz to nowe scenariusze...
    Powtarzam się, ale tu nikt nie chce uczynić rowerzystów bezkarnymi świętymi krowami, tylko ustalić sposób karania współmierny do zagrożenia i potencjalnej winy.

    pokaż komentarz
    morgoth18
  • k0rn1k +35  

    No dobra, a spójrzcie teraz na taką sytuację: jesteście królem Arturem i jedziecie sobie leśną drogą. Nagle zastępuje Wam drogę Czarny Rycerz i nie chce przepuścić. Na dodatek grozi, że odgryzie Wam nogi!

    pokaż komentarz
    k0rn1k
  • k0rn1k +18  

    Ta rana to tylko draśnięcie. Wracaj i walcz, podły tchórzu! Czarny Rycerz zawsze zwycięża!

    pokaż komentarz
    k0rn1k
  • morgoth18 -5  

    Ktoś tu usilnie próbuje zaimponować znajomością filmów Monthy Python'a :)

    pokaż komentarz
    morgoth18
  • k0rn1k +12  

    Nieładnie tak usuwać własne niewygodne komentarze :) Na drugi raz poczekam 10 minut, zanim odpowiem - nowe doświadczenie na wykopie. Na razie niech będzie remis :)

    pokaż komentarz
    k0rn1k
  • Yahoo_ -3  

    a ja sie w 100% zgadzam z solemo. co prawda nie ma sensu karanie jak ktos wypije piwko i jedzie na rowerze. Ogolnie testy alkomatem nie sa miarodajne. Jeden wypije pol piwa i ma dym inny trzasnie 3 i dopiero rece mu sie przestaja trzasc. wracajac do rowerzysty. to po pierwsze oni znacznie czesciej poruszaja sie po ulicach niz pijani piesi. po drugie zle oznaczony rower nawet na trzezwo jest powaznym zagrozeniem. i to nie chodzi tylko o to, ze on nie poturbuje pieszego specjalnie, ale powoduje olbrzymie zagrozenie dla siebie i dla samochodow. jak jest pijany to zagrozenie wzrasta kilkukrotnie. ja szczerze niczego bardziej nie znosze na ulicy niz zle oznaczonych rowerzystow i "elek" ;P.

    pokaż komentarz
    Yahoo_
  • mug3n -1  

    jak by wam naj$!any rowerzysta wjechał przed maskę, a wy z tego powodu skręcilibyście w drzewo albo w pieszych, zabijając swoich albo czyichś bliskich to byście głupot nie pisali tylko pijaka za jaja wieszali. a tak cwaniactwo. jest coś takiego jak stwarzanie zagrożenia na drodze, i dotyczy to każdego użytkownika drogi, pieszego, rowerzystę i kierowcę. pijany nie stwarza zagrożenia tylko dla siebie ale i dla innych.

    pokaż komentarz
    mug3n
  • batman666 -1  

    coto za kierowca co ratuje zycie pijaka kosztem rodziny?

    pokaż komentarz
    batman666
  • mug3n +1  

    no no, nie demonizuj, są jeszcze reakcje bezwarunkowe :D

    pokaż komentarz
    mug3n
  • CaptainOblivious 0  

    anonim, przypadki zaśnięcia z papierosem w ustach, kiedy może zapalić się cały dom (jak u mojego sąsiada-jak dobrze, że na piętrze nie było matki z dziesięciorgiem dzieci), też się zdarzają. Nie oszukujmy się, takich przypadków, jak ten twój, zdarza się, jak i w moim, niezwykle mało. Prawda jest taka-jeśli ktoś się nawali w sztok, to walą mu konsekwencje, tylko że kierowca siada za kółkiem i jedzie, nie ma takich wahań przy utrzymaniu równowagi jak rowerzysta, który upada i daje po prędkości. A rowerzysta który ma mniej niż promil pojedzie spokojnie chodniczkiem albo poprowadzi, bo jeszcze myśli i zna swoje ograniczenia. Zdrowiej byłoby wprowadzić limity w promilach albo po obserwacji zachowania i reakcji oraz wypytwaniu, jak daleko sondowany ma domu. Zresztą, nie oszukujmy się, czterdziestoletnie żule na rowerach to główne źródło utrzymania statystyk policyjnych na poziomie. Jak dla mnie, powinno dopuścić się przynajmniej prowadzenie. Jak ktoś ma zgubić pojazd, to zgubi, ale nie dostanie przy okazji mandatu. Ale zaraz zaraz, o czym ja mówię? Przecież w tym kraju nie ma nawet porządnych ścieżek rowerowych.
    [edit] o pijanych kierowcach myślę swoje, dwóch moich kumpli już przez nich nie ma i po pijanemu za kółko nie wsiadam. ale na rowerek i po lesie, owszem.

    pokaż komentarz
    CaptainOblivious
  • debesciak 0  

    @solemo

    A spróbuj przy jakiejś kobiecie powiedzieć, że rozmiar nie ma znaczenia ;-)

    pokaż komentarz
    debesciak
  • fiorello 0  

    Za chodzenie po pijaku powinno być dożywocie, w końcu do poruszania się wykorzystujesz siłę mięśni - tylko w rowerze to skomplikowany układ zębatek do przełożenia napędu. I się pytam jaka w tym różnica ??? A jeżeli dajmy na to, wezmę na plecy krzesło - to też powinienem być karany jak rowerzysta.

    pokaż komentarz
    fiorello
  • debesciak +1  

    Wg TK z tym krzesłem to pewnie stwarzasz takie samo zagrożenie jak nietrzeźwy za kierownicą...

    pokaż komentarz
    debesciak
  • fmen -9  

    Żuli i pijaków trzeba karać. Nie ważne za co, kara musi być!

    pokaż komentarz
    fmen
  • crip +3  

    Ambitne, wzniosłe i porywające. Arcydzieło języka pisanego o_O!

    pokaż komentarz
    crip
  • sney 0  

    to jest informacja z wczoraj że dzisiaj ma być wyrok w tej sprawie. daj link do wyroku

    pokaż komentarz
    sney
  • k0rn1k +4  

    http://wiadomosci.onet.pl/1948803,11,item.html

    pokaż komentarz
    k0rn1k
  • rzabiorek +7  

    Za jazde po pijaku na wrotkach też do mamra?

    pokaż komentarz
    rzabiorek
  • debesciak +6  

    Tak, i dożywotnio zabierają prawo jazdy na wrotki.

    pokaż komentarz
    debesciak
  • debesciak +2  

    Pozwoliłem sobie wrzucić link z wyrokiem do powiązanych.

    Swoją drogą jak oglądałem filmik to przecierałem oczy ze zdumienia. Pan sędzia z TK usilnie porównuje pijanego pieszego do pijanego rowerzysty przedstawiając rowerzystę jako większe zagrożenie. Ok, tu się zgodzę. Ale gdyby pan sędzia zadał sobie choć trochę trudu i w tych samych kategoriach (masa, prędkość poruszania i inne wytoczone przez niego aspekty) porównał pijanego rowerzystę do pijanego kierowcy to chyba by się sam postukał w czoło, nie dokończył czytania wyroku i przyznał, że pijany rowerzysta nie może być traktowany tak samo jak pijany kierowca... Ehhh...

    pokaż komentarz
    debesciak
  • Treadstone 0  

    Może i zagrożenie zwykle mniejsze, ale kara powinna być. A niech no taki pijany rowerzysta wjedzie na ruchliwe skrzyżowanie i spowoduje wypadek dwóch pojazdów? Niby pieszy też może, ale rower stanowi zagrożenie znacznie większe, mam zakładać, ze każdy rowerzysta którego wymijam moze być potencjalnie za przeproszeniem naj$%any i bezkarny z tego tytułu?

    pokaż komentarz
    Treadstone
  • kosmosik +2  

    > Może i zagrożenie zwykle mniejsze, ale kara powinna być.

    Nikt nie przeczy przecież.

    > A niech no taki pijany rowerzysta wjedzie na ruchliwe skrzyżowanie
    > i spowoduje wypadek dwóch pojazdów?

    A niech to taki pijany pieszy się wtoczy...

    > Niby pieszy też może, ale rower stanowi zagrożenie znacznie większe,

    No rower niesamowite zagrożenie stanowi... niesamowite... pełen jest on materiałów wybuchowych i ogólnie jest to rozpędzona do kilkudziesięciu km/h kilkuset kilogramowa kupa złomu... nie?

    > mam zakładać, ze każdy rowerzysta którego wymijam moze
    > być potencjalnie za przeproszeniem naj!#any i bezkarny z tego tytułu?

    Sam sobie przeczysz - nie chodzi o bezkarność.

    pokaż komentarz
    kosmosik
  • Treadstone +2  

    Pijani pieszy zwykle są na chodniku, a jak są na ulicy tam, gdzie nie powinni być, to już znaczy że coś nie tak i trzeba uważać. Z kolei pijani rowerzyści są ciągle na ulicy (no chyba ze jadą chodnikiem) więc mówie, że zagrożenie większe.

    pokaż komentarz
    Treadstone
  • Blackbull 0  

    Czy mi się dobrze wydaje, za prowadzenie roweru po pijaku też jest kara?

    pokaż komentarz
    Blackbull
  • Triplesix +1  

    dobrze.. przelknalbym nawet to ze kara za jazde jest duza, ale jak pojedziesz gdzies rowerem i wypijesz pare piw to teoretycznie nie masz jak wrocic. Moze na plecach mozna niesc :D

    pokaż komentarz
    Triplesix
  • Blackbull 0  

    Czyli powiedzmy, że prowadzę wolniutko chodnikiem rower po 2 piwach i łapie mnie policja 72 h w areszcie i zawiasy. Spieprzone wiele możliwości w życiu, bo prowadziłem rower?

    pokaż komentarz
    Blackbull
  • sznik +2  

    No dokładnie tak.

    Poj$$ane, nie? ;)

    pokaż komentarz
    sznik
  • fmen -1  

    Nie róbcie sobie jaj. Prowadzić rower można po pijaku.

    pokaż komentarz
    fmen
  • Triplesix -1  

    fmen nie mozna, kolega niedawno mial sprawe w sadzie z tego tytulu wiec wiem z pierwszej reki -.-

    pokaż komentarz
    Triplesix
  • wojciech_ka +4  

    @Triplesix
    Jak wybierasz się czegoś napić to nie jedź ani rowerem ani samochodem, bo nie wrócisz nimi do domu - proste. Niby samochód można zamknąć na klucz, ale jak zostawisz go w "ciekawej" okolicy to stresujesz się bardziej niż o rower przypięty łańcuchem przy barze. Wierz mi.

    pokaż komentarz
    wojciech_ka
  • Triplesix -1  

    Masz racje, tyle ze czasami jade sobie gdzies rowerem rekreacyjnie, spotykam znajomego, pijemy po piwie i co wtedy. Oczywistym dla mnie jest ze prowadze rower do domu. Dlaczego nie moge tego zrobic? Nie mam w zwyczaju jezdzic nawet po malej ilosci alkoholu, ale przepis za prowadzenie jest dla mnie chory.

    edit: prowadzenie = trzymanie roweru za kierownice i piesza wedrowka do domu, zeby nie bylo nieporozumien ;]

    pokaż komentarz
    Triplesix
pokaż 

Wykopali i zakopali (154 / 7)