•  

    Najśmieszniejsze/najdziwniejsze akcje jakie odwalił ojciec?

  •  

    Jak wpłyneło na twoje życie/psychikę/rozwój zachowanie ojca?

    •  

      wój zachowanie ojca?

      @ItDoesntMatter: Na pewno powielam jego zachowania w stosunku do niektórych osób. O co chodzi. Jestem nerwowy, szybko się denerwuje i podnoszę głos. Mam złe podejście do kobiet, wydaje mi się że wynika to z zachowania mojego ojca w stosunku do mamy. Nie to, że je bije czy coś, ale nie odczuwam empatii i nie taktuję ich z odpowiednim szacunkiem. Staram się nad tym pracować, jednak jest to ciężkie.
      Ponadto, dziwne jest uczucie, kiedy masz kilka/naście lat i nie możesz zaprosić kolegów ani koleżanek do domu lub wymyślać głupie wymówki.

    •  

      @boltzmann: Ja jestem bardziej zaradny niż 99% moich znajomych, ale to właśnie przez to, że zawsze wszystko musiałem sam. Nie jestem nerwowy w ten sposób, że jestem wystraszony, tylko gdy ktoś mnie podkręca, to się szybciej denerwuję niż inni.

    •  

      @kostekczwk: Dzięki. Ja jak na razie pracuję nad odzyskaniem samego siebie.

  •  

    Czy pozostało u ciebie ewolucyjne poczucie miłości bezwarunkowej do ojca, czy też raczej był takim skoorwysynem że go nienawidzisz?

  •  

    Masz 22 lata i przerobiles wszystkie etapy. Ktore stwierdzenie jest falszem ? Zakladam ze ty jeszcze nie doswiadczyles co to znaczy uzaleznienie od alkoholu... pytaj ;)

  •  

    Dlaczego robisz to AMA?

    ps. Też mam ojca alkoholika, jakieś 20 lat temu, jak go zwolnili z pracy i już sobie dawaliśmy z nim radę (czyt. jak rzucał się na mamę to dostawał ode mnie i brata na uspokojenie fangę) to wyjechał (albo mocno mu zasugerowaliśmy żeby dał nam spokój). To było najlepsze co mogło się zdarzyć. Inne życie. Wam też polecam. Rozumiem ojciec, mąż ale po co się katować nienormalną sytuacją? Wywalcie go, albo sami odejdźcie, nawet jeżeli finansowo jakoś na tym stracicie, to psychicznie różnica będzie kolosalna.

    •  

      @dybligliniaczek: Jakiś rok temu postanowiłem się tego przestać wstydzić. Zadałem sobie pytanie, co ja jestem tego winny. Nie chwalę się tym, ale też nie ukrywam, pomimo, że nadal jest to dla mnie temat wstydliwy. AMA, pomimo że anonimowe, jest dla mnie kolejnym krokiem. Może też, ktoś zada jakieś pytanie, nad którym się zastanowię i zmieni to moje podejście?

      Odejście nie jest takie łatwe. Mam się wyprowadzić ze swojego mieszkania? Nie stać mnie na to. Poza tym, ojciec jest cwany. Cwańszy niż piękniejszy i łatwo nie odpuści.

      Niestety też, nie jestem do końca bez uczuć i gdy przestaje pić, staję się znośny zawsze się odpuszcza. Ktoś może powiedzieć, że sam jestem sobie winien, że nic z mamą nie zrobiłem. Co zrobić, taki jestem.

    •  

      @Porucznik_Borewicz: Z tego co piszesz wychodzi na to że masz problem, który nazywa się DDA - Dorosłe Dziecko Alkoholika. Są od tego specjaliści i poradnie. Nie jestem znawcą tematu, nie mam problemów ze swoją przeszłością (m. in. dlatego że ojciec odszedł jak byłem stosunkowo młody). Dla ciebie to jest teraźniejszość i problem. Może spróbuj zapoznać się z temat, może coś ci pomoże, jakaś poradnia etc. http://www.dda.pl/

    •  

      Może też, ktoś zada jakieś pytanie, nad którym się zastanowię i zmieni to moje podejście?

      @Porucznik_Borewicz: To ja mam takie pytanie. Napisałeś wcześniej że przez tą całą sytuację masz pociągi do podobnych zachowań. Dlaczego nie weźmiesz tego na odwrót, nie brać przykładu tylko uczyć się na błędach innych? Też miewałem różne problemy ale wpłynęły one na mnie tak że stanowczo daleko mi od powielania tych zachowań, od alkoholu trzymam się daleko, staram się szanować innych i trzymać daleko od sporów, nie kłócę się o głupoty i myślę logicznie, generalnie wyciągam wnioski i nie powielam błędów które miałem okazję sam zaobserwować. Co człowiek przeżył to jego ale jak już mleko rozlane to takie podejście wydaje się jedynym rozsądnym rozwiązaniem i tylko wzmacnia. Co Ty na to?

    •  

      @NeXIcE: Chodzi Ci o denerwowanie? Staram się nad tym pracować i nie denerwować o byle co, wydaje mi się, że zrobiłem w tym kierunku progres.

  •  

    Ile zarabiasz?

  •  

    Jakieś ciekawe afery z sąsiadami? Policją?

  •  

    To AMA mogłoby prowadzić kilkadziesiąt osób :(

  •  

    @Porucznik_Borewicz: Pijesz alkohol czy jesteś abstynentem?
    Jeśli pijesz, to w jakich ilościach? Lubisz się porządnie napić?

    •  

      @erikito: Piję, zdarza mi się piwko, zdarza mi się do imentu, ale to na imprezach Piję rzadziej niż moi rówieśnicy. Rzadziej też imprezuję. Nie mam ochoty pić, kiedy ojciec jest w korku.
      Nawet gdy nie jest, głupio mi trochę wracać nawet po piwie do domu, ale to ze względu na mamę. Z drugiej strony, trochę też przestałem się tym martwić. W końcu mam 22 lata i też chcę trochę pożyć.

  •  

    @Porucznik_Borewicz:
    1. Czy ojciec cię bił, lub w jakiś szczególny sposób znęcał się nad Tobą?

    pokaż spoiler 2. Czy go kochasz?

    •  

      @sheeple: Bić nie, tak żebym miał siniaki na twarzy. Jakieś szarpaniny, podobne tego typu rzeczy.

      Co do drugiego. Nie wiem.

    •  

      Co do drugiego. Nie wiem.
      @Porucznik_Borewicz: Jeśli nie ciebie nie bił a tylko uległ alkoholizmowi i jeśli mówisz, że nie wiesz to myślę. że kiedyś znajdziesz odp. na to pytanie.
      Też miałem ten sam problem. Ojciec niestety już nie żyje

      pokaż spoiler Zapił się na śmierć

    •  

      @boltzmann: Nie mam żadnej dziewczyny ani narzeczonej. W sumie chciałbym mieć. Jednak to też jest trochę trudne, bo jak tutaj kogoś zaprosić do domu. Z dobrymi kolegami nie mam problemu, znają sytuację, jeden czy dwóch ma podobnie, jednak znam ich po 15 lat. Natomiast dla kogoś obcego to w sumie trochę szok, że rozmawia z normalną osobą, a w domu spotyka się z nienormalną sytuacją.

    •  

      @Porucznik_Borewicz: To ergo, podróżujemy na tym samym wózku.

  •  

    Czy jego śmierć przyniosłaby Ci ulgę?

  •  

    Co było początkiem alkoholizmu i jak ten początek wyglądał ?
    Pierwsza cześć pytania jest raczej jasna, w drugiej chodzi mi o to czy najpierw to było piwko dziennie, potem dwa itd. Czy może bardziej zero-jedynkowo ?

    •  

      @dexters84: Za ciężkich czasów moja babcia handlowała alkoholem. Może łatwy dostęp do tego? Do póki miał pracę, to pomimo upojenia chodził do niej bo czuł obowiązek. Bywało tak, że nie pił ileś czasu, a potem korek. Ja sam początków nie pamiętam. Od kiedy się urodziłem to pił.

    •  

      @Porucznik_Borewicz: a skąd bierze kasę na alkohol ? Przez dwadzieścia lat picia mozna przepic niezły majątek

    •  

      @dexters84: Koledzy. Poza tym, w takim stanie jemu dużo nie potrzeba. Majątku nie przepił, bo nigdy się niczego nie dorobił.

    •  

      @dexters84: Kiedyś też okradał mnie i mamę, ale teraz wie, że nie może sobie na to pozwolić.

    •  

      Do póki miał pracę, to pomimo upojenia chodził do niej bo czuł obowiązek.

      @Porucznik_Borewicz: A teraz jak nie ma pracy? Pisałeś już skąd kasa na picie, ale co robi w życiu jak nie pije? Siedzi cały czas w domu? Jest jakiś pożytek w tym okresie z niego?

    •  

      @kabzior: Generalnie, jeszcze kilka lat temu, znajdywał bez problemu pracę. Zawsze ją jednak tracił przez ciągi. Teraz ima się drobnych prac, trochę handluje. Całe życie był bardzo pracowity, jednak na przestrzeni kilku ostatnich lat bardzo się zmienił i stał się bardzo leniwy. Gdy mówię mu, żeby poszukał pracy to od razu mówi, że nic dla niego nie ma. Denerwuję mnie to bardzo, bo to zwykłe pasożytowanie na mamie, która pracuje bez przerwy od 35 lat. Nie wspominając już o mnie. Wcześniej napisałem, że zawsze miał głowę na karku i tak jest do teraz. Jak to się mówi, cwańszy niż łądniejszy.

  •  

    Ja też miałem ojca alkoholika. Przestał pić jak miałem jakieś 12-14 lat - pamiętam do dziś jak pijany siedział i się wystraszył, że coś mu się z sercem dzieje. Przestał się upijać z obawy o własne zdrowie, jednak porządnym ojcem nigdy nie był i nigdy z nim żadnej więzi nie czułem. Gdzieś tam czytałem, że rodzice dziecku są potrzebni do 7 roku życia (wtedy kończy kształtować się osobowość człowieka). Robiono jakieś badania z dziećmi, które w różnym wieku straciły ojca i które zyskały (np nowy mąż matki). Wyszło, że dla osobowości nie ma znaczenia to co dzieje się po 7 roku życia. (oczywiście lepszy status materialny, jakieś umiejętności, których uczy ojciec to co innego).
    Po sobie widzę, że dzieciństwo ma decydujący wpływ na dorosłe życie - nigdy nie spotykałem się z żadną dziewczyną z normalnej rodziny. Również z kolegami bez ojców, lepiej się dogaduję.

    1. Czy jest coś co zawdzięczasz ojcu?
    2. Jak wg ciebie wyglądałoby twoje życie, gdybyś nie miał ojca alkoholika? Czym różniłoby się od obecnego?
    3. Jakiego ojca chciałbyś mieć?

    •  

      @komandor: Mój ojciec przeszedł ostatnio ciężką chorobę i też go to nie ruszyło.

      Nauczył mnie trochę majsterkowania i pomysłowości.
      Ojciec miał zawsze łeb na karku, jeżeli chodzi o handel. Za komuny potrafił się ustawić, był zwykłym robotnikiem, ale miał więcej niż inni. Na początku lat 90 pracował u znajomego w firmie. Niestety firma zbankrutowała i w sumie od tego czasu nie miał stałej pracy. Najbardziej jestem zły, na zmarnowany potencjał, przez co mieliśmy ciężko jak byłem mały. Najgorsze jest to, że widziałem jak mają koledzy, których oboje rodziców pracuje normalnie. Szczególnie jeden, którego ojciec ciężką pracą dorobił się bardzo dużo. Chciałbym mieć normalny dom, aby zapewnił mi przyszłość, zapewnił łatwiejszy start w dorosłość. Jeden powie, że wielu nie ma tak w normalnych rodzinach. Może i tak, ja natomiast wiem, na co było go stać i co stracił.
      Chciałbym, żeby był taki, jak nie pije.

  •  

    @Porucznik_Borewicz dlaczego po prostu z matką nie wyp!$#$@%icie go z domu?

  •  

    @Porucznik_Borewicz:

    Zgłaszałeś sytuację do Gminnej/ Miejskiej Komisji Przeciwdziałania Alkoholizmowi? Ojciec miał sprawy w Sądzie Rodzinnym o przymusowe leczenie? Stacjonarne/ niestacjonarne? Sprawy karne o jazdę pod wpływem/ znęcanie się?
    Na co dzień pracuję z alkoholikami w sądzie. Jeśli potrzebujesz jakiejś porady to pisz na pw.

    pokaż spoiler **Nie czytałem wcześniejszych pytań.**

  •  

    Na pewno sporo myślałeś o problemie alkoholizmu i wiele o nim wiesz. 1. Skąd to się bierze - dlatego ludzie mu ulegają? 2. Co możemy zrobić żeby nas to nie spotkało?

    •  

      @ilduce999: Bo ja wiem? Pewnie jest fajnie. Nie pić?

      Na ojca nic nie działa. Nie dalej jak rok temu, zdiagnozowano u niego raka nerki. Dość poważnego. Przeszedł ciężką operację no i jak wydobrzał to wpadł w ciąg. Także żadne impulsy na niego nie działają.

    •  

      @harqu: to mądra odpowiedź, dzięki Mateusz. Myślę, że trafiłeś w sedno.

  •  

    Sąsiada żona wiąże łańcuchem do kaloryfera jak przyjdzie tak nawalony, że nie potrafi się bronić, próbowałeś go siłą zatrzymywać w domu? Obchodzi cię jego dalszy los czy jest ci on obojętny?

  •  

    1) Czy myślisz, że problemy z kobietami spowodowane są właśnie "spadkiem" po ojcu? Spróbuj je szanować, zrozum, że nigdy do końca nie zrozumiesz i bądź wsparciem. Wystarczy, jeśli nie trafisz na lampucerę. Wystarczy w tym dobrym znaczeniu - że nie trzeba strasznie kombinować.

    2) Ojciec pije dużo i do nieprzytomności? Czy może jest typem: Muszę wypić ale jestem przecież trzeźwiutki.

    3) Szukałeś porad profesjonalistów? Nie możesz zmarnować sobie życia z powodu ojca.

    4) Mój staruszek to prawdziwy anioł i nie ma tego problemu. Lecz w rodzinie zdarzały się moczymordy. Reaguję na nich wręcz alergicznie i zwyczajnie rozmawiam na zasadzie tak/nie/nieważne. Czy odczuwasz empatię i współczucie dla innych pijących? Czy każdy to dla Ciebie karaluch.

    5) Boisz się, że pewnego ranka obudzisz się z flaszkami pod poduszką i wymiocinami na podłodze? Że będziesz taki jak on?

    6) Jak otoczenie ojca go odbiera? Ludzie z pracy? Sąsiedzi?

    Trzymaj się dzielnie. Powodzenia w prostowaniu swoich ścieżek.

    •  

      @Walenty_Cycuszkiewicz: Może tak być, może po prostu źle trafiałem.

      Jak się załapie to zazwyczaj do nieprzytomności.

      Tak, ale jak usłyszałem co mówią na spotkaniach, to odpuściłem, bo więcej wiem ja niż oni.

      Dla mnie każdy do utylizacji. Jeżeli nie popchnęło go do tego żadne traumatyczne zdarzenie.

      Póki co nie, ale boję się jak mogę zareagować na coś strasznego.

      Jak pije to nikt go nie zna. Jak jest trzeźwy to zawsze wszystkim pomaga, więc złoty chłop.

  •  

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    Fan serialu "Porucznik Borewicz" czy raczej przeróbki ?

  •  

    Czy czesto zdaza Ci sie oklamywac bliskich?

  •  

    Wolałbyś walczyć z setką koni wielkości kaczki czy jedną kaczką wielkości konia?

  •  

    współczuję i trzymam kciuki. Najwazniejsze, że idziesz do przodu :)

  •  

    Dałeś mu kiedyś w pysk jak się czepiał po pijaku?

  •  

    @Porucznik_Borewicz nie traktujesz tego AMA trochę jak wołania o pomoc i formy odreagowania?

    Szczerze pytam, mojego ojca alkoholika pochowalem w grudniu.

    •  

      @uirapuru: Myślę, że tak, ale dzięki temu, przeczytałem tutaj kilka pomocnych informacji.

    •  

      uirapu

      @Porucznik_Borewicz: Ja wyjechałem z domu. Bardzo pomogło mi w tym hobby, capoeira. Dzięki niej miałem inne środowisko, zajęcie, miałem po co i do kogo wyjechać z rodzinnego miasta. A potem już się potoczyło i żyję na siebie, mam własną rodzinę. Chociaż mam lęki przed alkoholem i innymi używkami, wkurza mnie, że zwykła przyjemność (bo rzadko ale lubie wypić z przyjaciółmi) napawa mnie takim wstrętem. Ciężko wytłumaczyć. Mój brat, który został (rok młodszy) stoczył się. Pije, nie pracuje, nie skończył żadnej szkoły. Klasyczna historia.

  •  

    wspolczuje Ci kolego , w moim przypadku obojga rodzicow bylo alkoholikami, wiec trzymaj sie i nie daj sie presji :) osbiscie zdradze Ci ze da Ci to ostro w dupe w przyszlosci :) ale nie mozesz sie poddawac. I nigdy nie mow ze chcialbys aby umarl, bedziesz tego zalowal, ja zaluje ... a co do alkoholizmu zrob tak jak ja , jestes pelnoletni, idz do sadu zloz wniosek o przymusowe leczenie, to Cie nie zaboli , a jedynie pomoze , tylko koniecznie , leczenie ma byc w zakladzie zamknietym a nie otwartym , pamietaj o tym....

  •  

    Podobno alkohol niszczy, a mój stary nie chce zdechnąć. Pomógłbym mu w tym, ale w celach podobno wieje chłodem.

  •  

    Jak z Twoja dalsza rodziną? Traktują Twojego ojca jak czarną owce czy starali się mu pomóc?
    Jak wyglądają spotkania rodzinne, czy Twój ojciec w takich uczestniczy. Jeżeli tak to wtedy pije?

    •  

      @Jezu_Ufam_Tobie: Szczególnie rodzina ojca "stara się pomóc". Zazwyczaj dobrym słowem i rozmowami, które zawsze kończą się fiaskiem, więc wizyt oraz rozmów telefonicznych z ich strony mam już dość.
      Ojciec wtedy nie pije, to samo ze znajomymi.

  •  

    Czy jesteś gejem? Mówi się przecież, ze człowiek staje się gejem, jeśli ma zły kontakt z ojcem, brak ojca w rodzinie, lub właśnie np. ojca alkoholika.

    •  

      @Misiek1232: Nie umiem takich mądrych książek, pewnie dlatego też nie jestem gejem.

    •  

      @Wykopana_Machina: Na Wykopie bywam i nie tylko. Poza tym przecież podałem źródła. Od lat wiadomo, że homoseksualizm jest powodowany przez zły kontakt z ojcem, alkoholizm to idealny przykład. Nawet byłem kiedyś nawet na konferencji, na której słyszałem to na żywo. Wystarczy poczytać dowolne z przytoczonych książek.
      Rozumiem, że po prostu autor AMA jest wyjątkiem potwierdzającym regułę albo może ma jakieś ukryte skłonności, z które w sobie zwalczył.

  •  

    Myślałeś o zastosowaniu terapii wykorzystującej LSD albo Ayahuasca?

    http://www.wprost.pl/ar/310550/Alkoholizm-mozna-wyleczyc-biorac-LSD/

  •  

    Jakie w związku z tą sytuacją masz plany na przyszłość? Pisałeś, że studiujesz, ale czy pracujesz jednocześnie? Chciałbyś się teraz wyprowadzić, jeżeli byłaby kasa na to, czy raczej nie, ze względu na matkę?

    •  

      @d00mer: Jakbym miał pieniądze, to biorę mamę i się wyprowadzam. Nie mam więc nadal tutaj mieszkam. Studiuję i pracuję jednocześnie. Jakie plany? Dom, rodzina, dzisiaj widziałem materiały o Audi RS7 i to też mój plan ;)

  •  

    Jakbyś miał komuś pomóc, kto ma podobny problem [ojca alkoholika czynnego] to co byś doradził? Co byś doradził też osobie, która jest alkoholikiem? Czy z doświadczenia jesteś w stanie wyciągnąć jakieś wnioski jak pomóc w/w osobom?

    •  

      @nieuczulony-voohha: Działać czym prędzej. Jeżeli jest możliwy to rozwód i rozstanie. U mojego ojca już nie widzę możliwości na poprawę. Były takie okresy, gdzie nie pił 4 lata. Za to w ostatnim roku, trzeźwy był może ze 2 miesiące.

      Jeżeli osoba chce się zmienić, to jakieś poradnie, etc. Jeżeli natomiast, skończy pić i wcale nie mówi, że to był jej błąd to polecam skoczyć do zbiornika utylizacja - mokre bio.

  •  

    @Porucznik_Borewicz
    Cześć, mam ojca alkoholika. Mam obecnie 22 lata. Ojciec pił od kiedy pamiętam.

    Próbował różnych metod żeby z tym skończyć. W końcu mu się udało.

    Terapia trwała niecałe 40 minut, nie pije już rok. Jak masz w miarę 'otwarty umysł' na alternatywne, niekonwencjonalne terapie, daj znać, podeślę link do poczytania.

  •  

    twój Ojciec wpadł kiedyś w padaczkę alkoholową ? Jakie miał najdłuższe przerwy w picu ? Czy do ponownego picia coś go pchnęło czy raczej "cos w nim pękało" ?

    •  

      @Efeljot: Wielokrotnie. Po każdym zaprzestaniu picia. Są one co raz cięższe. Kiedyś jak go wytrzepało, to po kilku minutach odzyskiwał świadomość i wracał do normalności. Ostatnio, gdy po piciu wyszedł na dwór, to zabrała go karetka. Tego samego dnia później, gdy pojechałem odebrać go ze szpitala, wyszliśmy ze szpitala i dostał padaczki na dziedzińcu. Oddał mimowolnie mocz i musiałem go zbierać. Wtedy został w szpitalu na dłużej. Widząc jego stan po ostatnim ataku, myślałem, że będzie już rośliną, bo przez kilka godzin nie odzyskał pełnej świadomości. W tym szpitalu jest oddział z takimi agentami i naprawdę to on wydawał się przy nich jakby trafił przez przypadek. Oglądanie takich scen, też nie zadziałało.

  •  

    1. Czy należysz do DDA ?
    2. Czy otwierałeś niebieską kartę ?
    3. Jak bardzo wpłynęły na Twoje życie towarzyskie i prywatne doświadczenia związane z alkoholizmem i patologią ? (Zadaje to pytanie bo Ojciec mojej żony jest alkoholikiem. To ten typ, który po przyjściu nie zamknie się w pokoju i będzie pił tylko kłóci się, krzyczy, robi zwarcia w gniazdkach, dosypuje soli do cukru, patroszy kurę w kuchni brudząc fekaliami i trzewiami wszytko dookoła. Generalnie znęca się psychicznie i z wyrachowaniem jeśli można to tak nazwać. Jesteśmy świeżo upieczonymi małżonkami i trochę zajęło mi zanim byłem w stanie zrozumieć tą patologie i np. wybudować u niej zaufanie do mnie. Tacy ludzie patrzą na niektóre aspekty życia z zupełnie innej perspektywy choćby przez samą ambiwalencje doświadczeń. Ich nerwy, cierpliwość albo ich resztki bardzo utrudniają dochodzenie do kompromisów. Wiem, że jest to ocena subiektywna ale dlatego właśnie zadaje to pytanie.)

    •  

      @Esharell: Nie
      Nie
      Jeden powie, że trochę, drugi, że bardzo. Miałem z tym problem za młodu, że musiałem kłamać, że koledzy nie mogą do mnie przyjść, albo wstydziłem się chodzić przez osiedle, żeby ojca nie spotkać po drodze. Obecnie koledzy już znają sytuację, ja też podchodzę do tego normalnie, bo to nie moja wina. Problem jest teraz np. z dziewczyną. Sam powinieneś to rozumieć, bo pewnie też nie było to na początku dla Ciebie normalne co zastałeś u swojej żony. Różnie podchodzą do tego ludzie, jeden Cię skreśli, drugi będzie wyrozumiały. Jednak nie wiesz na kogo trafisz.

  •  

    te tzw. korki to ciągi alkoholowe.
    wiesz co to jest DDA?
    wiesz, że rodziny osób uzależnionych od alkoholu zazwyczaj są współuzależnione?
    nałóg wciąga nie tylko jedną osobę. niszczy całe rodziny.

  •  

    Mam dziewczynę trochę młodszą od Ciebie, która od dziecka musi przeżywać to samo co Ty z ojcem + przez pewien okres ze swoją matką. Słowem - nie ma za lekko. Jak sądzisz - czy jest duże prawdopodobieństwo, że na starość również popadnie w alkoholizm?

  •  

    Czy jeśli będziesz miał dzieci to będziesz im zabraniał pić? Czy masz siostrę? Jeśli tak to czy ona swojemu przyszłemu mężowi będzie chciała zakazać kategorycznie pić, nawet jeśli on sobie by radził normalnie z alkoholem?

  •  

    Skąd pomysł na AMA?

    •  

      @Turysta10: Uznałem, że to kolejny krok w "samooczyszczeniu" i przełamaniu kolejnych barier. Przez 22 lata nie podejmowałem w sumie żadnych kroków prawnych. Mama nigdy nie była zbyt dobra w tych sprawach, chociaż już 15 lat temu chciała wnieść o rozwód, ale ojciec wytrzeźwiał i w sumie jak zwykle rozeszło się po kościach. Przez ostatnie 10 lat miał więcej okresu trzeźwego, jednak ostatnie 3 lata to przegięcie. Teraz jest w ciągu już miesiąc, wcześniej miał miesiąc przerwy, a chlał ok. 4. itd.

  •  

    Robisz cos ze swoją rodzina aby mu pomóc?

  •  

    @Porucznik_Borewicz: W tym kraju - nasze pokolenie - większość ma takie doświadczenia, więc nie popisałeś się.

  •  

    Często, zwłaszcza przy reportażach w TV o jakichś rodzinnych tragediach, pada stwierdzenie "że sąsiedzi wiedzieli, ale nic nie zrobili". Tylko co tak naprawdę można w takiej sytuacji zrobić? Przecież nikt nie zadzwoni na policję słysząc awanturę za ścianę.

  •  

    @Porucznik_Borewicz - Co robiliście do tej pory aby coś z tym zrobić? Prokuratura, przymusowe leczenie, ubezwłasnowolnienie? Wiem, że w naszym kraju ciężko z tym zrobić cokolwiek. Łatwo się mówi, ale mało kto chce pomóc. Jak jest u Ciebie? Pytam, bo powiedzmy, że wiem o co chodzi.

    Tak z innej beczki. W Stanach alkoholik nie ma łatwego życia, jest często usuwany nawet z własnego domu jeśli ma negatywny wpływ na resztę rodziny.

    •  

      @Frugos: Spotkania AA, z terapeutami, rozmowy. Gdy kiedyś poszedłem do dzielnicowego, żeby odnotować zdarzenie, to pan na dyżurce powiedział, że zaprasza w przyszłym tygodniu, bo teraz to mają urlopy i żeby dzwonić na 997. Tylko z czym dzwonić na 997? Zadzwonię jak robi awanturę, a zanim przyjadą, to się położy i będzie spał i za co mają go wtedy zabrać?

  •  

    To może chcecie ama nigdy nie miałem przyjaciół i kolegów co. Bo ja to takie mogę zrobić. Szczerze to co wy myślicie że jego życie jest jakieś super inne niż wasze. Wasi rodzice tak samo mają nałogi i tak samo mają odchyły. Ja to nie wiem co wy w ogóle tak na punkcie tych rodziców i rodziny w ogóle wariujecie. Nie podoba się to się zmienia i już. Nie trzeba gnić z tymi samymi ludźmi przez lata. I wlaśnie dlatego nie mam przyjaciół i kolegów bo jak mówię coś takiego to wszyscy się ode mnie odwracają a ja takie coś mówię odkąd pamiętam. I nigdy się nie żegnam, nigdy nie mówię cześć.

    No i co tam jeszcze. Generalnie to zawsze marzyłem o tym żeby mieć koleżankę. Od pierwszej klasy podstawówki chciałem siedzieć w jednej ławce z dziewczyną. Ale nigdy nie siedziałem. A ponoć każdy zasługuje na to żeby być kochanym - a mnie nikt nigdy nie kochał. Bo mamusia cię kocha tylko wtedy kiedy jesteś grzeczny, a jak będziesz niegrzeczny to przyjdzie pan policjant i cię zabierze. Ludzie to naprawdę przykre otoczenie i nie ma się co przejmować tym że są jacy są.

    Generalnie to pytajcie, ja chętnie wam poopowiadam jak to jest być całe życie samemu a jedyną radość czerpać z bezsensownego pisania o sobie w internecie mimo tego że co dzień marzysz o tym żeby to wszystko zostawić i po prostu iść sobie. Wyjechać. Nie żeby pracować czy coś - po prostu żeby żyć. Gdzieś w jakieś ciepłe miejsce gdzie nie trzeba pracować z ludźmi tylko po prostu zbudować sobie schronienie, pozbierać / upolować jedzenie i tyle. I nie przeszkadza mi że umrę wtedy w wieku 35 lat na zakażenie. Ważne jest że nie będę żyć zgodnie z zasadami tego chorego społeczeństwa gdzie człowiek zamiast się z ojcem po prostu nie zadawać to sądzi że to problem bo jego ojciec to alkoholik.

    Ludzie sądzą że pokrewieństwo genetyczne czyni jakąś magiczną więź a mylą się bardzo. Z drugiej strony nie widzą magicznej więzi między nimi a drugą osobą zupełnie obcą. Ile to już było osób co tak bardzo chcę żeby były moją rodziną ale oni mnie olewają, oni mają inne ważniejsze fajniejsze osoby.

    •  

      @nieuprzejmaaa: Ja tam cyrku nie robię. Przyznam, że trochę pomaga wyżalić się obcym osobom, a nie wszystko dusić w sobie. Poza tym, chciałem też zaspokoić ciekawość innych. Pewnie nie jeden z Was spotkał się z taką historią u kogoś znajomego i bał się zapytać.

      Jeżeli nie chcesz w tym brać udziału, nie musisz. Czarna lista i naprzód.

    •  

      @zoliax: Każda sytuacja w rodzinie jakoś tam wpływa na jego członków. Nawet, jak masz rodziców neurotyków, to też to na Ciebie bezpośrednio wpływa. Więc to trochę dziwne tłumaczenie. Ale ok, być może się mylę. Następnym razem ja zrobię AMA, w którym poopowiadam o swojej rodzinie, żeby internauci mieli ubaw i zobaczyli, jak bardzo jesteśmy nienormalni. ;)

  •  

    Tak na marginesie - to tysiące dzieci w Polsce mogłoby zrobić takie AMA. Mówię to takim kontekście, że to cholernie przykre że alkoholizm jest tak często spotykany w Polsce. Czemu, nie wiem.
    Chociaż sama mam ojca alkoholika. Pije dłużej niż ja żyje. Mój ojciec jest przykładem bardzo zaawansowanej choroby alkoholowej. Nie chce wchodzić w szczegóły, bo można by książkę napisać. Jedno wiem - to piętno, jakie odcisnęła na mnie ta patologia będzie ze mną do końca życia. Jaki człowiek by nie był szczęśliwy, to i tak zawsze demony czają się w pobliżu i zawsze pozostanie w nim trochę z wiecznie przerażonego dziecka.
    Pić za niego nie przestaniesz, ale są działania które można podjąć.
    1) Czy Twój ojciec ma niebieską kartę?
    2) Czy był zgłoszony do Komisji Przeciwdziałania Problemom Alkoholowym na przymusowe leczenie?
    3) Czy jakieś inne kroki prawne podjęliście?

    •  

      @katiuszenka: Nie
      Nie
      Żadnych.

      Lecz dzięki radom różnych ludzi tutaj, najprawdopodobniej się to zmieni.

    •  

      @Porucznik_Borewicz:
      Spoko, mnie zeszło 2 lata na zmotywowaniu siostry i mamy do radykalnych działań. Niestety, współuzależnienie osób bliskich jest silne, a często nie zdajemy sobie sprawy (poczytaj sobie więcej o tym). Dlatego dobrze jest, aby silna osoba z otoczenia podjęła akcje prawne. Nie ma się co męczyć, trzeba korzystać z wachlarza pomocy który jest teraz dostępny.

  •  

    Czy rozważałeś kiedyś zgłoszenie Ojca do GKRPA (Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkocholowych) ?

  •  

    Jaki jest twój stosunek do alkoholi i narkotyków?
    Czy twój ojciec gdy nie pił przez kilka lat był za dobry dla ciebie?

    •  

      osunek do alkoholi i narkotyków?
      Czy twój ojciec gdy nie pił przez kilka lat był za dobr


      @Belzebub: Nie jestem taki, że wchodzę do sklepu i chce potłuc wszystkie butelki. Nigdy nie brałem, nie obracam się też w towarzystwie, które by brało, więc ciężko powiedzieć..
      Raczej tak, z racji, że już miał mózg przepity to nie to co kiedyś, ale nie miałem z nim większych problemów.

  •  

    ile kasy traci on na alkohol ? Czy ma np . Swoja bimbrownie do pędzenia ?

  •  

    Czy słyszałeś o substancji o nazwie Ibogaina? http://pl.wikipedia.org/wiki/Ibogaina

  •  

    Nie myśleliście nad "zaszyciem" ojca? Wiem, że na ten typ terapii musi zgodzić się pacjent ale można zastosować prośbę, groźbę, szantaż, podstęp?

  •  

    Jaki masz stosunek do ojca? w sensie czy go nienawidzisz i życzysz mu szybkiego końca? jakie są twoje relacje między wami?

  •  

    @Porucznik_Borewicz A nie myśleliście o wszywce?
    Pewien jegomość z rodziny mojego męża był (jest) alkoholikiem, odwalał bardzo agresywne akcje, nie było na niego sposobu, no i właśnie teraz co roku ma robioną wszywkę i jest spokojny.

    pokaż spoiler chociaż chujem jest nadal, zgorzkniały stary dziad, który chętnie by się naj!#$ł, ale wie, że nie może

  •  

    Mój przyjaciel miał ojca alkoholika, takiego który jak był pijany to był nie do zniesienia ale jak był trzeźwy to był zajebistym człowiekiem, tak zawsze zazdrościłem mu tego ojca. Mój stary nie pije i dla mnie jest nieustannie nieznośny, w ogóle nie sprawdził się w roli ojca, to co mnie najbardziej przeraża to fakt że jestem podobny do niego. Dużo bardziej wolałbym żeby mój ojciec raz pił ale żeby na trzeźwo był taki super niż jakby nieustannie był taki nijaki.

  •  

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    Wolałbyś żeby tata był uzależniony od marihuany?
    Chodzisz na siłownię?
    Jak reagujesz, kiedy jesteś na imprezie ze znajomymi i wszyscy są pijani? Odczuwasz podobne uczucie do tego, kiedy ojciec jest pijany, czy po prostu masz wyj$%#ne na znajomych?

    •  

      @cosciekawego: Nie chodzę na siłownie, ćwiczę w domu, nie jestem jej zwolennikiem. Nie wiem, sam nigdy nie paliłem. Nie mam z tym problemu na imprezie to zupełnie co innego, nie jestem aż tak skrzywiony.

  •  

    1. Czy twój ojciec ogląda Świat Według Kiepskich?
    2. Czy twój ojciec dowie się od ciebie że robisz o nim AMA?
    3. Lubisz kompot śliwkowy?

  •  

    Jesteś z Ostrowca?

  •  

    Jakie piwko preferujesz?

  •  

    kogo to obchodzi?

  •  

    @Porucznik_Borewicz: Czy twój ojciec pracował kiedyś jako dozorca w hotelu?

  •  

    Weryfikacja?

  •  

    kiedy zamierzasz wp?!?$%#ić sie w narkotyki? wolał byś zeby twój ojciec brał narkotyki(np opiaty)?

Dodany przez:

avatar Porucznik_Borewicz dołączył
430 wykopali 87 zakopali 31.8 tys. wyświetleń