To nie tyczy się tylko tego serialu- "M jak miłość", "Plebania" i wszystkie inne twory czy one mają cokolwiek wspólnego z rzeczywistością? Każdy przedstawia kompletnie absurdalne sytuacje z wysoce ambitnymi dialogami ...
jak Wy to robicie że przy komentarzach do filmików z Klanu idzie się faktycznie popłakać ze śmiechu? :D Proszę więcej wykopów z tego serialu, pod nimi są zawsze chyba najśmieszniejsze komentarze na całym Wykopie :)
To, że gościu ma zespół downa to nie znaczy, że nie może się bawić, ciekawe czy jak bylibyście na jego miejscu to czy przyszło by wam do głowy śmianie się z tego filmiku.
@zurawinka - Przejrzyj te komentarze wyżej i zobacz czy nie ma tam dyskusji na temat tego chłopaka ? To tutaj to jeszcze mała bieda ale na yt to totalna przesada np. "haah wyobrazcie sobie typiara przychodzi do domu i Mamo tanczylam z downem XDDDDDDD ", ten program temu choremu chłopakowi zniszczył życie...
@tosi3k: widzę, że walczysz o równość. Według Ciebie chory ma być traktowany tak samo jak zdrowi ludzie. Dlaczego więc, możemy się śmiać z Bożenki, Grażynki, Rysia, Gangsterów, Jerzego z siekierami, ale z Maćka już nie?
Tu nawet nie chodzi o Maćka i jego chorobę tylko o to co reprezentuje ten serial. Nie zawaham się stwierdzić, że Maciek jest dużo bardziej inteligentny niż twórcy tego serialu...
@Eurydytka - Racja, ale powiedzcie mi do cholery kto wpadł na pomysł z twórców tego serialu żeby dobrać taką muzykę pod "domówkę", przecież to jest jakieś psycho.
miło było zobaczyć krótki fragment z klanu, bo już od kilku dobrych lat nie widziałem żadnego odcinka, Bożenka wyładniała , Maciek po perypetiach z piwem wyszedł na ludzi i rwie teraz co się da :)
To dopiero początek góry lodowej. Jerzy przegonił gangsterów siekierą, Jeremiasz zapina Stasię od tyłu, a Ola uczy Stenię obsługi komputera (pewnie przegląda Internet Biosem). Dużo straciłeś.
@jagodzio z tego co wiem to LSD jest najczęściej rozprowadzane w formie jakiegoś papierka nasączonego wcześniej wspomnianym środkiem. Nie miałem z tym kontaktu. Mimo to wątpie abyś go mógł znaleźć w innej forimie - przynajmniej w naszym kraju. Chcesz jakieś źródła ? polecam hyperreal.info
Gwoli informacji, LSD najczęściej spotykany jest jako substancja ciekła taaa chyba wśród producentów; /podobno/ najczęściej są to kartoniki 10x10mm, ale można też dostać wersje bez paieru w kryształkach http://neurophilosophy.files.wordpress.com/2006/10/lsd_collage2.jpg
@ponti: Jakbyś wszedł na stronę, którą podałam, to byś się dowiedział, że "Najpopularniejszą formą dystrybucji LSD są kartoniki nasączone roztworem tej substancji". Jednak Plumcio napisał, że LSD nie występuje w formie tabletek, więc sprostowałam tę informację, że rzadziej, ale występuje ;)
Razu któregoś widziałem rysunek, bodajże, Andrzeja Mleczki:
W tle, z wysokiego dźwigu, z przerażeniem w oczach, skacze na bungee człowiek. Na pierwszym planie jeden facet do drugiego, wskazując na spadającego jegomościa, mówi: "Jak widzisz można bawić się bez alkoholu. Choć jest to dosyć niebezpieczne."
Ja się pytam czego ich w domu nauczyli? Rozumiem jeden - zdarza się, dwóch - no cóż bywa, ale żeby wszyscy na jasia przyszli?! Upadek polskiej młodzieży.
Maciek jest the best :) Rola w tym serialu na pewno bardzo mu pomogła w niwelowaniu swojego upośledzenia. Klan jest jaki jest...ale "Maćkowi" należy się pełen podziw.
Wiesz, mam w klasie chłopaka który jest podobnie jak filmowy Maciek w jakimś stopniu opóźniony umysłowo. W gimnazjum i podstawówce jechano z nim jak z gównem, w technikum zaś znalazł grupę ludzi która go zaakceptowała i traktuje go jako równych sobie. Pomogło mu to podwyższyć samoocenę na tyle, że gdy na początku pierwszej klasy wstydził się do kogoś odezwać, to o tyle w czwartej klasie na studniówce śmigał na parkiecie prawie całą noc :) Oczywiście łysa elita intelektualna miała z niego niezły polew, ale nauczyliśmy M. żeby nie zwracał uwagi na podludzi (samo życie też go tego nauczyło).
No to sie pośmialiśmy (ha ha ha) A teraz powiem Wam , że w telewizji powinno być więcej seriali o przyjaźni, koleżeństwie itp. Cały czas tylko sex i zabijanie, a to przecież telewizja kształtuje po części charakter młodych ludzi (tak wiem, powiecie, że większość z Was telewizji nie ogląda bo w Internecie siedzi i ma dostęp do obiektywnych informacji - i co z tego? pozostaniecie no life'ami ;] ) Kiedyś były bajki, które wychowywały ( bolek i lolek, reksio :), a teraz to sam chyba nie pozwoliłbym dziecku oglądać tych pokemonów czy innych narutów. Jedynie wartościowymi były(i są IMO) kreskówki Disneya [mają coś wartościowego do przekazania]. Oczywiście nie chodzi mi tu o ten klan, czy coś innego, tak tylko wyraziłem subiektywne zdanie :]
Przyjaźń i koleżeństwo to ja mam na co dzień, a w TV chcę sobie pooglądać to czego nie mam - czyli właśnie zabijanie i se... yy no dobra nie ważne. W każdym razie sielanka szybko się mi nudzi ;)
Jak byłem mały to też oglądałem Bolka i Lolka, ale teraz i tak piję na każdej imprezie. I co mi to dało? :) Misja TVP polegająca na propagowaniu tych "dobrych" wzorców odnosi przeciwny skutek, bo teraz każdy się śmieje z tego filmiku. Czy ktoś się przyzna, że nie widzi w tym filmie niczego nienaturalnego? wątpię...
Kaczor Donald!
To było źródło wiedzy i wartości. Nie niszczyło oczu, ciekawiło, rozwijało - komiks to prawie jak książka. :) No takie szczęście jak mieliśmy (tzn wychowani na tym komiksie) to się już chyba nie powtórzy.
Raz - czytaliśmy a nie biernie wgapialiśmy się w TV. Rozwijało wyobraźnię i słownictwo (nadkacza siła! jesteś taki kaczy! :] Kwaraiby :D).
Dwa - smaczki i ciekawostki z działów typu Zagadki Diodaka, Poradniki Młodych Skautów czy Figle Figlarzy to nieraz do dzisiaj powtarzam na imprezach i powiem Wam, że nieraz taka ciekawostka robi na ludziach wrażenie. Więcej! :D Na wykopie nieraz coś napiszę co wiem z KD i też wrażenie w postaci plusów widzę. :]
Trzy - zabawki dodawane do komiksu sprawiały, że świat Donalda (Kaczogród) był przenoszony na życie i zabawy dnia codziennego, co dawało niepowtarzalnie wiele frajdy (potem podobne jazdy były z Pokemonami, ale to nie było już to samo - czuło się japoński schiz i komercję). Jakieś zestawy detektywów, seria strzelających wodą i innymi płynami miotaczy czy 'glutek' - potem biegało się z tym za sobą i strzelało, uciekało i ogólnie, co najważniejsze - bawiło. :D
Cztery - jak czytam dziś te komiksy widzę, jak każdy jeden niesie jakieś wartości, których wtedy może nie wyczuwałem ale na pewno jakoś, w jakimś stopniu chłonąłem. Np komiks o uczciwości i chciwości, kiedy Sknerus chcąc 'zbyt wiele' traci wszystko, czy o przyjaźni i współpracy, kiedy Siostrzeńcy pokonali jakąś tam przeszkodę dopiero razem, po kilku nieudanych próbach w pojedynkę.
Naprawdę - dzisiejsze społeczeństwo ludzi w wieku około (strzelam) 18-25 wiele, ale to wiele dobrego zawdzięcza Kaczorowi Donaldowi.
@rasta ostatnio dokonując porządków w piwnicy, natknąłem się na kilka GIGANTÓW sprzed jakichś 10 lat i zacząłem sobie czytać. Ciekawe doświadczenie, czytanie komiksów z perspektywy 10 lat starszej :) Wbrew pozorom te komiksy nie są takie głupie jak się może wydawać. W szczególności rozbawiła mnie pewna scena - Miki i Goofy pracujący jako majtkowie na okręcie. Goofy mówi do Mikiego że chciałby kupić własną łajbę, a ten odpowiada że dzień wcześniej wydali wszystkie oszczędności na colę w tawernie :-)
kilka lat temu sprzedałem swoją kolekcję gigantów, chyba z 25 (miałem nawet numer z 98') za 50 zł, bo nie miałem kasy. k$#$a mać, żałuję tego jak nie wiem co :/
Kiedy oglądam chwilę jakiś serial, przeraża mnie zawsze jak takie g.... człowieka wciąga mimo, że nic ciekawego w nim nie ma. Jak to działa??? Może ta nienaturalna gra aktorów?
i jak tu nie wierzyć w spisek żydowski i w to, że żydzi wszędzie się wciskają no i judzą - nawet już w czasach biblijnych mieli jobla na punkcie mycia rąk (Zapytali Go więc faryzeusze i uczeni w Piśmie: Dlaczego Twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych, lecz jedzą nieczystymi rękami?) i tak im zostało po dziś dzień
ps. - który z was ja się który by nie chciał wziąć udziału w takiej imprezie i to w takich okolicznościach że Bożenka z sezonu na sezon zdrowieje i coraz to zdrowiej wygląda
ja osobiście nie śmieje się z choroby aktora, który gra Maciusia tylko z bezsensownej i głupkowatej roli jaką musi odgrywać on i cała zgraja aktorzyn tam występujących. Wystarczy obejrzeć jeden odcinek żeby zobaczyć jakie to wszystko jest naciągane i śmieszne.
@luko92 tak cały ten serial jest "o dupę rozbić" ale jak widzę komentarze w stylu "jest Maciuś jest impreza" to aż mi się nóż w kieszeni otwiera, mam z takimi dziećmi kontakt codziennie i uwierz mi to nie jest cool.
plus dla Ciebie
To nie jest śmianie się z osoby upośledzonej tylko z scenarzystów tego serialu... Czasami z nudów sam obejrzałem i jak to widziałem to tylko łbem o ścianę stukałem...
Po pierwsze jest od tego telewizja albo Youtube... Po drugie takie fajne jest podkreslanie niepelno sprawnosc innych?! i na dodatek ponad 500 wykopow i dalej rosnie... Naprawde jest sie czym chwalic;/ Wykop Sam Sie Zakopuje;/
Reklamy Google