Transwestytyzm w Polsce jest "terenem" całkowicie nieznanym...

Transwestyci boją się ujawnienia znacznie bardziej niż homoseksualiści, ciężej jest im o sobie mówić (czym innym jest powiedzieć: "jestem gejem, lesbijką" a czym innym: "jestem transwestytą; to nie znaczy, że..." - i tu zacząć rozwiewać mity), mają też do tego jako grupa znacznie mniejszą motywację. Udawanie "normalnego" nie kosztuje ich tak wiele jak osobę homoseksualną, a jednocześnie nie potrafią sobie wyobrazić, że tu i teraz faktycznie mogłoby być im łatwiej. Nie chcą ryzykować, zwłaszcza odrzucenia za bycie gejem lub transseksualistą - więc milczą.

pokaż 

Wykopali i zakopali (12 / 0)