Wypijmy wolnościową herbatę...
...na tzw. "Tea party", czyli proteście przeciwko socjalizmowi i fiskalnemu uciskowi. A wypowiada się zwykły uczestnik Jared, któremu zależy na przyszłości swoich dzieci. Szkoda, że w Polsce nie ma tak wielkiej świadomości (u nas są jeszcze większe podatki!)
Reklamy Google