•  

    pokaż komentarz

    ”Słucham japońskiej muzyki i wszyscy moi idole piszą na blogach, że piją kawę od Starbucksa” - dodaje Martyna. (Maciej i Martyna, studenci japonistyki na UW)
    ”McDonald’s jest dla mas. Starbucks - dla wyższych sfer” - przekonuje Agata, 23-letnia studentka z UW.
    tylko ja mam wrażenie, że niektórzy całe życie zostają w gimnazjum?

    •  

      pokaż komentarz

      Nie tylko ty. Mam wrażenie, że owe osoby nie tylko zostały w gimnazjum, ale na dodatek w jakimś głębokim komunizmie, kiedy wszelkie dobra Zachodu, a Ameryki zwłaszcza były marzeniem, skarbem etc.
      Czytam i nie mogę uwierzyć - lansowanie kubka z kawą?
      Ludzie, gdzie wy pogubiliście rozum? Poszukajcie go!

    •  

      pokaż komentarz

      Nie, nie tylko ty. Mam takie samo wrażenie...

    •  

      pokaż komentarz

      Wstyd mi, nie wiem jak wygląda logo Starbaksa.
      Czy jestem jakiś gorszy?

    •  

      pokaż komentarz

      Gimnazjalne blachary ewoluowały, teraz lecą na kawę za dychę.

    •  

      pokaż komentarz

      to jest dopiero zaściankowość,
      od kiedy kubek z kawą świadczy o statucie?
      gdzie ja dorastałem, kiedy...?
      mam 19 lat i nie mogę uwierzyć w to co czytam, to jakaś paranoja. gimnazjaliści? licealiści?
      jeszcze 2 lata temu po zajeciach chodziliśmy na pączki po 55 groszy albo czasem na pizzę, ale to może dlatego że uczyłem się w małym miasteczku a nie wielkiej, potężnej, najlepszej, Warszawie!

    •  

      pokaż komentarz

      Kosmopolici i elita pijąca kawę z plastikowego kubka xD

    •  

      pokaż komentarz

      Chłopak z mojej szkoły specjalnie wstał godzinę wcześniej, by przed lekcjami kupić kawę i potem polansować się na korytarzu z kubkiem w ręku.

      To symboliczny koniec z mitem polskiego zaścianka. Już nie musimy wyjeżdżać za granicę, by coś osiągnąć czy napić się kawy. Teraz mamy równe szanse.

      Niektórzy ludzie są p$%$!%!nięci.

      Starbucks to styl życia, tu przychodzą ludzie wyluzowani, ale jednocześnie dobrze sytuowani, kosmopolici.

      Moim zdaniem człowiek, który na siłę szuka lansu nie jest wyluzowany.
      Idealnie trafili w punkt G naburmuszonej, snobistyczno-burackiej warszafki.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wierzę w te cytaty. IMHO jakaś ściema. Nawet jeżeli chodzi o lansik to nie wierzę, żeby ktoś mówił o tym tak otwarcie, w lansie chodzi o to, żeby zaprzeczać, ze się lansuje, a jednocześnie się lansować. Dla mnie te wypowiedzi brzmią tak tendencyjnie, że ciężko mi uwierzyć, że nie wymyślił ich dziennikarz.

    •  

      pokaż komentarz

      Myślę, że to sponsorowany artykuł. Nawet jeżeli ludzie pogubili mózgi..
      Czy akurat kawa to jest dobry temat??

      Dzieje się tu coś bardzo niefajnego.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja natomiast w te cytaty wierzę. Wystarczy się przyjrzeć "lepszej hołocie", która to po uprzednim wyciągnięciu pieniędzy od bogatych rodziców zap#!%%$%a do drogich sklepów, żeby obkupić się "alternatywą". Szlaja się po "alternatywnych", drogich klubach, zgrywa inteligentnych, światowych kosmopolitów, tolerancyjnych ludzi z wyższej, lepszej klasy społecznej, rozgadanych, otwartych na wszystko ludzi. Patrzących z pogardą i wyższością na tych od hiphopu, techniawców (hohho) i innych w ich mniemaniu prostaków, którzy tworzą kulturę masową. Sami jednak nie są w swym zasranym egoizmie zauważyć, że sami są twórcami kontrkultury? niby lepszej, ale jednak również masowej. Takiej na której można nieźle zarobić, komercyjnej, ale lansującej się w sposób bardziej efekciarski, sprytny. Wspaniały marketing i PR potrafią cuda.

    •  

      pokaż komentarz

      A mnie się przypomina kumpel ze studiów który cieszył się bo w Krakowie otworzą drugi mediamarkt i już nie tylko Warszawa będzie miała dwa.

      No i moim zdaniem artykuł to marketingowy śmieć? Ale podobno czytanie tej gazety "nie zwalnia od myślenia" więc skorzystajmy z i olejmy Sta....cośtam.

    •  

      pokaż komentarz

      @exploti
      Komentarz dobry, ale ja z masochistyczną radością widzę, że musiałeś się na koniec przypieprzyć do Warszawy. Wybacz, ale skoro czytałeś artykuł to zauważyłeś, że drugi Starbucks jest we Wrocławiu. A zapewniam Cię, że głupota jest czymś astrefowym, dziwnych ludzi uganiających się za plastikowym kubkiem można znaleźć pod każdą szerokością geograficzną.

      Z warszawskim pozdrowieniem ;))

    •  

      pokaż komentarz

      A i tak najlepszy jest student, który po kawę musiał do tej pory zagranicę jeździć.

    •  

      pokaż komentarz

      @mohican
      fakt, przyczepiłem się do warszawy, ale bynajmniej nie dlatego że mam jakieś kompleksy.
      wręcz przeciwnie, do ścisłego centrum warszawy mam 35-45 minut samochodem z domu.
      po prostu nieco wyolbrzymiłem gdyż zjawisko nie spotykane na prowincji.
      :)

    •  

      pokaż komentarz

      buahahahah jakiś miyavi i kyo popijaja kawe u starbucksa, to i ona XDd no je.błem na glebe totalnie.

      btw w białytmstoku też istnieją tacy ludzie, tylko, że starbucks jeszcze nie ma :D

    •  

      pokaż komentarz

      Jestem tak stary że pamiętam jak się lansowało na McDonalds'a. Ale wtedy k!#%a nic nie było. I dziwie się skąd takie artykuły po 20 latach kiedy można wszystko kupić lub wszędzie pojechać.

      Jak dla mnie artykuł sponsorowany przez agencje PR.

    •  

      pokaż komentarz

      @t0m3k_: lol, uśmiałem się nieźle :D:D a ja polecam Coffeeheaven, polska firma (chociaż kapitał brytyjski), a nie jakieś starbaksy zasrane, jak ipody srajpody, oo :P

    •  

      pokaż komentarz

      @exploti
      Kubek nigdy nie świadczył o statusie. Co najwyżej mógł świadczyć o statusie ale i w to wątpię (chyba, że ktoś jest niedorozwinięty).

    •  

      pokaż komentarz

      jak tylko dostalem link do tego artykulu to wiedzialem, ze znajde go na wykopie :) a pod nim krytyczne komentarze prawdziwej elity negatywnie nastawionej do taniego lansu :D
      ludzie sa jednak przewidywalni :P

    •  

      pokaż komentarz

      @bodziukaszol - ja i moi znajomi sie uwazalismy w gimnazjum za alternatywnych, sluchalismy metalu, punku, itp. to chodzilismy do biedronki po najtansze zarcie, napoje 2l/1zl i to bylo nasze pokazywanie alternatywnosci :D Dla zasady ostatni zaopatrzylismy sie w komorki, a jak uzywalismy to bez zadnych ceremonialow. To wlasnei tacy techno buce czy inni zawsze lansowali ze wszystkim - pierwsi z komorkami, zawsze adidas/nike. Nie rozumiem co sie teraz dzieje - zeby byc alternatywnym trzeba wypieprzyc kilka stowek na ubrania i kilkanascie zeta przy kazdym wypadzie na miasto :] Zwykly konsumpcjonizm, a nie alternatywa :/

    •  

      pokaż komentarz

      @B166ER
      tez sie lansowaliscie tylko ze brakiem lansu :P i "alternatywnoscia"... jak te dzieciaki spod metra centrum
      jak ktos jest naprawde niezwykly i czyms sie wyroznia, to nie potrzeba mu taniego lansu made in starbucks czy in biedronka
      (p.s. pisze się punka - nie punku)

    •  

      pokaż komentarz

      Idioci to jest akcja marketingowa, a wy się bulwersujecie. No psy Pawłowa normalnie.

    •  

      pokaż komentarz

      Srajbucks.

      Kapitalizm jest dla mas, a tu widać, że to masy są dla kapitalizmu.

    •  

      pokaż komentarz

      @kuweta:
      Oczywiście że każdy ma swoje zdanie. Podoba ci się Coffeheaven? OK.
      Dla mnie to taki sam pic i lans jak i rzeczony Starbucks.
      No, może ciasta mają dobre. Ale kawa? Co to za przyjemność pić kawę z papierowego kubka?

      Jak będę miał ochotę (nigdy) wypić kawę z papierowego kubka, to pójdę do McDonalda. To samo, a różnica w cenie znaczna - w Coffeheaven ostatnio nieopatrznie kupiłem sobie kawę, bo potrzbowałem się szybko napić, to zapłaciłem chyba 11 zł za średnią; taką samą i smakowo i ilościowo w Macu można mieć za bodajże ~4 zł (choć mogę się mylić, tylko w trasie kilka razy mi się zdarzyło i to dawno).

      Prawdziwa, doskonała kawa to włoskie espresso, cappuccino lub caffe latte z PORCELANY.
      Najlepiej oczywiście we Włoszech ;) ale w Polsce też są kawiarnie podające znakomitą kawę w warunkach, na jakie kawa zasługuje. W Krakowie na ten przykład polecam bezkompromisowo znakomite cappuccino w Prowincji na ul. Brackiej - pychota.

      Co i tak nie zmienia faktu, że ceny kawy w Polsce, w porównaniu do Włoszech są horrendalnie drogie, często nawet cztero/pięcio-krotnie.

    •  

      pokaż komentarz

      Ile kosztuje taka reklama srajbaksa na wykopie ??

    •  

      pokaż komentarz

      @groarr - my nie robilismy tego dla lansu (bo jaki to lans ?!) tylko dlatego, ze bylo to wygodne i tanie, a nie mielismy potrzeby wydawania masy kasy na cos, tylko zeby przed kims pozowac :) Jedlismy czy pilismy cos, zeby nie byc glodnym/spragnionym a nie po to zeby jesc, jesli rozumiesz o co mi chodzi. Troche zle to wyrazilem w poprzedniej wypowiedzi, zamien fragment "to bylo nasze pokazywanie alternatywnosci" na "to byl sposob w jaki sie wyroznialismy" :)

    •  

      pokaż komentarz

      Moja nauczycielka angielskiego w szkole sredniej opowiadala jak podczas pobytu w Londynie poszla ze znajomymi do Harrods'a po chleb, zeby miec reklamowke z logo sklepu dla lansu... A tu wystarczy kubek po kawie, umyc wysuczyc i mozna sie lansowac prawie za free :)

    •  

      pokaż komentarz

      "Nokia jest dla mas. iPhone dla wyższych sfer."
      Podobny przykład, osobiście nie zgadzam się z tym.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja powiem tylko tyle, że niedawno będąc w Anglii zajrzałem do Starbacksa. Świetna atmosfera, ludzie faktycznie wyluzowani, piszący mejle na laptopach, czytający gazety, muzyka senna. Naprawdę, jak sobie wyobrażę tą tępą bandę d!$!#i wbijającą do Starbacksa, która rzuca się do kasy robiąć tumult i jarając się tym, że napiją się "kawy ze starbacksa" odechciałoby mi się tam wchodzić. Choć gorącą czekolade mają, co by tu nie mówić, boską. :) Teraz czekam na Starbacksa w Katowicach...

    •  

      pokaż komentarz

      o buahaha poplułem monitor kawą - parzoną, nie tymi sikami ze starbucksa - ktoś to w ogóle lubi? lans kubkiem kawy? najdroższa, najgorsza i najbardziej pospolita kawa jaką spotkasz w Ameryce... popularność kawiarni, np tutaj w Chicago, wynika nie stąd, że kawa jest dobra, tylko, ze te sklepy są na każdym rogu - taki kawowy mc donald's

      artykuł jak nic sponsorowany, aż mnie na wymioty zbiera, że są ludzie, którym się pop*****oliło w głowach tak, że wyznacznikiem prestiżu i lansu jest kubek brązowego napoju, który koło kawy to może leżakował...

  •  

    pokaż komentarz

    Nie rozumiem tego 'fenomenu' Starbucksa. Ani to smaczna kawa (piłem ją w Stanach; po kilku dniach zatęskniłem za naszą zwykłą, sypaną kawą), ani miejsca fajne.
    Ot, rano ludzie wpadają, biorą kubek z kawą i lecą do pracy. Też mi 'wyjątkowe' miejsce...

    •  

      pokaż komentarz

      Przykład albo sponsorowanego artykułu albo totalnej indolencji polskich konsumentów. Przypominam, że McDonaldem tez sie zachwycano jak otworzył się w Polsce. A teraz.... ktoś się zachwyca? Nic nas to nie nauczyło? Ktoś potrzebuje przyłaczyć się do Elity to kupi sobie kawe w Starbucks..? Litości. Starbucks należy do AmRestu tak jak KFC, Pizza Hut, Burger King oraz Applebee's... Czy to jest synonim wyższych sfer? Wykop za dyskusję na Wykop.pl nie za artykuł :D

    •  

      pokaż komentarz

      AmRest to też Rodeo Drive i Applebee's - Starbucks to marka raczej z tej półki. Pewnie, że żadne to "wyższe sfery", ale jednak są to marki droższe od KFC/McD/BK :-)

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      co do AmRestu, nie jem tam z przyczyn patriotycznych.
      AmRest chciał przejąć Sfinksa, na szczęście mu się to nie udało w finalnym efekcie...
      Zamiast pakować pieniądze do kieszeni amerykańców i jeść jakieś syfiaste jedzenie wole zjeść za podobne pieniądze w POLSKIEJ sieci restauracji, jeśli już mam zjeść w jakiejkolwiek.

      KFC? kurczaczki z chowu klatkowego, te które sa na wykończeniu i producenci sami je zabijają, ale za to dostawa kilka razy w tygodniu! świeżutko!

      PIzzaHut? Cholera, wolę DaGrasso, polski właściciel, niższe ceny, lepsza pizza!

      Jakiś tam Scuścośtam?
      Wolę Nescafe, z mlekiem, za 20 zł mam jakieś 50 kubków, a nie 2 jakiejś lury... A i fajny czerwony porcelanowy kubek jest 2 x tańszy od obciachowego tekturowego, białego i jednorazowego...

    •  

      pokaż komentarz

      Ja Ci exploti jednak proponuje, abys sie pieprznal w leb i zastanowil choc chwile, czy patriotyzm to naprawde to, czym myslisz, ze jest.

    •  

      pokaż komentarz

      co nie zmienia faktu że KFC, PH i C zostały wymyślone za wielką wodą, a większość kapitału polska nie jest.
      popierajcie polskie pomysły!
      lepszy taki patriotyzm niż żaden.
      bo przepraszam, jak już chcesz nabijać kasę firmom to jakim wolisz?
      z polskim czy zagranicznym kapitałem?
      może choć zlotówka zostanie w Polsce jeśli dokonasz dobrego wyboru...

      EDIT: coś ktoś pisał że AmRest to polska firma, ale z zagranicznym kapitałem. :)

    •  

      pokaż komentarz

      A piłeś Carmel Macchiato ze Starbucksa ? Kawy zwykłe są rzeczywiście przeciętne, ale smakowe naprawdę są znakomite. Piłem w Kanadzie parę lat temu i ten smak za mną chodzi. Fakt, że wówczas duża kawa kosztował 10$ CAD.. Teraz tylko czekam aż przyjdzie moda na SLURPY.. o ile jeszcze jej nie ma. Tego zupełnie nie byłem wstanie zrozumieć.

    •  

      pokaż komentarz

      a mnie to wali, czy firma ma kapitał polski czy zagraniczny. jeśli przykładowo real oferuje x razy niższe ceny niż lokalny sklepik, to nie będę się zastanawiał gdzie zrobić zakupy.

    •  

      pokaż komentarz

      A ja jak mam komuś nabijać kasę to wolę ją nabijać firmie która zaoferuje mi najlepszy kompromis pomiędzy jakością a ceną. I w głębokim poważaniu mam czy to firma polska, amerykańska, chińska czy jakakolwiek inna.

    •  

      pokaż komentarz

      "Starbucks says they are going to start putting religious quotes on cups. The very first one will say, 'Jesus! This cup is expensive!'"

      Starbucks ogłosił, ze nie będzie sprzedawał w swoich lokalach ostatniego krążka Bruce’a Springsteena, "Devil’s and dust", ponieważ jedna z piosenek jest zbyt obrazowa. Przedstawiciel Sturbucks powiedział: "Nie chcemy, żeby nasi klienci słuchali piosenki o p**przeniu kogoś, podczas gdy płacą nam 9 $ za kubek kawy.".

      This week Starbucks is unveiling a new drink called a Vivanno. Apparently “Vivanno” is the Italian word for, “You just wasted $8.”

      Starbucks is considering adding a line of drinks that would appeal to children. All Starbucks has to do now is figure out how to get kids to pay 12 bucks for a juice box.

    •  

      pokaż komentarz

      exploti z tym DaGrasso to jednak trochę przegiąłeś. Tam pizza to klasyczny zapychacz, po prostu je się i je, bez jakiś szczególnych wrażeń smakowych, bardzo dużo jej jest, mało wyszukane sosy.

    •  

      pokaż komentarz

      powiedzcie, czy spotkaliscie sie gdzies indziej oprocz polski, z tym, ze dodaje sie jakies "sosy" do "polewania" juz gotowej pizzy?

    •  

      pokaż komentarz

      powiedzcie, czy spotkaliscie sie gdzies indziej oprocz polski, z tym, ze dodaje sie jakies "sosy" do "polewania" juz gotowej pizzy?

      Nie :-)

    •  

      pokaż komentarz

      exploti Da Grasso to taki sam fast food jak inne... co za różnica czy polskie czy nie polskie jeśli ty na tym nie zarabiasz?

    •  

      pokaż komentarz

      @forest23- we Włoszech owszem ;))

  •  

    pokaż komentarz

    "Kubek z tej kawiarni kojarzy się z zabieganym mieszkańcem miasta. A przecież jak zabiegany, to i zamożny."

    Ciekawe kiedy osiołki z wielkich miast uświadomią sobie fakt, że naprawdę zamożnych ludzi stać na to żeby się nie spieszyć.

    •  

      pokaż komentarz

      Na to stać ludzi bogatych - zamożnych jeszcze nie...

      Chris Rock kiedyś fajnie to kiedyś rozróżnił - pewnie, że Shaquille O'Neal jest zamożny. Ale naprawdę bogaty jest koleś, który płaci mu pensje :-)

    •  

      pokaż komentarz

      Są też ludzie niezamożni, których stać na to, żeby się nie spieszyć. Po prostu są wartości, które dla nich są więcej warte niż monety, lans, czy... kubek kawy.

  •  

    pokaż komentarz

    Znana i lubiana Warszawka. Do mojego komentarza pod wykopem http://www.wykop.pl/link/170132/ na temat Warszawki i jej przedstawicieli: "Oni nie pracują w firmach, tylko w korporacjach, nie w sklepach, a w salonach i butikach, nie są sprzedawcami tylko account ME-NA-GE-RA-MI, copyrightowcami, freelancerami. Nie jadają obiadów, chodzą na lunche, mityngi, rauty" muszę teraz dodać: nie piją kawy - lansują się z kubkami Starbucksa ;D

    Będą na Allegro mało używane kubeczki dla mieszkańców polski Be? Będą? Będą?

    •  

      pokaż komentarz

      Wcześniej podejrzewałem, teraz jestem pewien - Ty naprawdę strasznie zakompleksiony jesteś.

    •  

      pokaż komentarz

      Kolega cała prawdę wyłozyl. Zakompleksiona osoba kupi modna kawe i bedzie łazic po miescie z pustym juz nawet kubkiem. Czlowiek swiadomy swojej wartosci pojdzie do kuchni, sypnie do swojego ulubionego kubka, ewentualnie doleje mleka, wyjdzie na balkon w leniwy poranek i bedzie patrzyl na tlumy dziwakow z bialymi kubkami na dole.

    •  

      pokaż komentarz

      Kolega cała prawdę wyłozyl. Zakompleksiona osoba kupi modna kawe i bedzie łazic po miescie z pustym juz nawet kubkiem.

      Czy znasz chociaż jedną taką osobę?

      Kawa to produkt jak każdy inny - owszem, też wolę napić się kawy z ekspresu w robocie za darmo niż wydawać 10-12 zł za kubek. Ostatnio ekspres się zepsuł, sypanej nie lubię a kawowy produkt rozpuszczalny to przecież nie kawa. W pracy mam akurat CoffeeHeaven, do którego z ulgą pobiegłem - czy to świadczy o kompleksach?
      Ludzie, którzy leczą się z kompleksów kubkiem to ten sam typ, którzy próbują zaszpanować najnowszą Nokią, tudzież używanym BMW albo najnowszym dresikiem - dla mnie, i prawdopodobnie dla większości, to jest po prostu kawa, telefon, samochód i strój sportowy.

    •  

      pokaż komentarz

      Czy znasz chociaż jedną taką osobę?

      wystarczy kilkoro wymienionych z imienia w artykule.

      dla mnie, i prawdopodobnie dla większości, to jest po prostu kawa, telefon, samochód i strój sportowy.

      Otoz to - problem zaczyna sie wtedy, kiedy kawa staje sie stylem zycia.

    •  

      pokaż komentarz

      wystarczy kilkoro wymienionych z imienia w artykule.
      (...)
      Otoz to - problem zaczyna sie wtedy, kiedy kawa staje sie stylem zycia.


      Nie, nie wystarczy. To, że pojawił się jakiś bzdurny artykulik w szmatławcu wcale nie świadczy o tym, że takich ludzi jest jakakolwiek znacząca ilość.
      Dlatego właśnie ponawiam pytanie - czy znasz osobiście takich ludzi? Jeśli nie, to na jakiej podstawie twierdzisz, że kolega całą prawdę wyłożył?

    •  

      pokaż komentarz

      To, że pojawił się jakiś bzdurny artykulik w szmatławcu wcale nie świadczy o tym, że takich ludzi jest jakakolwiek znacząca ilość.
      Czy powiedzialem cos o znaczacej ilosci? Poza tym kolejki jakie panowały w czasie otwarcia i nastepnych dni o czyms swiadcza.

      Jeśli nie, to na jakiej podstawie twierdzisz, że kolega całą prawdę wyłożył?
      Po opisal dzialania grupy spolecznej zwanej Warszwka. Nie musze znac nikogo z Warszawki by wiedziec czym ta grupa jest.

    •  

      pokaż komentarz

      bulzaj, ja znam tylko dwie osoby z wawy które NIE mają takich skłonności do lansu i podnoszenia własnej wartości przez ślepy konsumcjonizm, być może w Twoim środowisku nie ma takich jednostek, może nie mieszkasz w słynnej Warszawie.. ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Prowadzę z Wami takie dyskusje właśnie dlatego, że w Warszawie mieszkam i takich ludzi nie znam.
      Odnoszę wrażenie, że większość osób, które robią taki najazd o przysłowiowej Warszawce naczytała się w internecie i kilku szmatławcach - ludzie tutaj nie różnią się niczym od ludzi w Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu, Skierniewicach czy Koziej Wólce.

      I tym samym chciałbym tę dyskusję zakończyć - i tak widzę, że żadna ze stron zdania nie zmieni - Wy macie swoje przekonania i spostrzeżenia oparte na opowiadaniach i cholera wie czym, ja tu żyję na codzień i moje są zupełnie inne.

    •  

      pokaż komentarz

      Bulzaj, ja Ciebie BARDZO DOBRZE rozumiem! Ja wiem, ale nie czuj się tak dotknięty, bo Warszawka, to nie jest Warszawa! Ja znam Warszawiaków, na wskroś normalnych ludzi. Ale spotkałem też przypadki całkowitego szmergla na punkcie grzania się w splendorze Stolycy (to osobny temat, ale nie byli to najczęściej "rodowici" warszawiacy). Nie wiem czemu tego nie zauważasz. Pomijając wszystko inne wystarczy przecież włączyć telewizor czy wziąć do ręki jakieś kolorowe trendi-czasopismo :) To stamtąd na resztę polski wyziera Warszawka najmocniej. Jej reszta to echa salonów, kompleksów wobec reszty świata, i stałego parcia na top. Nie zaklinaj więc rzeczywistości - Warszawka istnieje, istnieje jako karykatura Warszawy, ze wszystkimi bycia karykaturą konsekwencjami. Z resztą, wybacz ale Warszawka nie zrodziła się dziś, wczoraj czy dwadzieścia lat temu. Obraz zadufanego w sobie cwaniaka ("nie masz cwaniaka nad warszawiaka") towarzyszył warszawiakom od daaaaawna. (Może to te dusigrosze z Krakówka tak Was obsmarowują, hę? ;) ).

    •  

      pokaż komentarz

      Znam warszawiakow "z dziada pradziada" (czyli pewnie pierwsze pokolenie urodzone w Warszawie), znam naplywowych warszawiakow (sam sie do nich zaliczam), znam ludzi, ktorzy zostali w swoich miastach (ja akurat pojechalem do Warszawy zeby studiowac). Wsrod wszystkich tych ludzi sa typu, ktorzy sraja w gacie na sama mysl, ze beda sie mogli przejsc z droga kawa w lapie. Sa ludzie, ktorym to zwisa. Znam ludzi, ktorzy lansuja sie na warszawiaka, znam, tych lansujacych sie na krakowiaka. Znam ludzi, ktorzy chca byc za wszelka cene zabieganymi (nawet jezeli nie sa). Znam ludzi, ktorzy koniecznie chca sie lansowac na byc offowymi, niepijacymi drogich kaw. Znam ludzi, ktorzy chca byc najmniej zabiegani, lansujac sie (pewnie juz na przyszlosc) na slowlife style.

      Ludzie, prosze was. Wszedzie jest tak, ze pieniadze oznaczaja pewien status spoleczny. Wszedzie jest tak, ze ludzie beda chcieli (chocby tylko pozornie) zalapac sie do wyzszej grupy spolecznej. Taki jest swiat. Nie ma to nic wspolnego z szerokoscia, ani dlugoscia geograficzna. Nie ma zwiazku z mieszkaniem w duzym, czy maly miescie. Na wsi ludzie tez chca sie lansowac. Jeszcze tego nie zauwazyliscie?

      Mnie osobiscie wiele osob pytalo sie szyderczo: "I co, jak tam w tej waszej warszafce?" Odpowiadalem zawsze: "A nic, nuda". ZAWSZE, ale to zawsze widzialem potem jakas taka zawiedziona minę. Czy to bylo zawiedziona mina czlowieka, ktory chcial sie dowiedziec cos o "high life", czy zawiedziona mina, czlowieka, ktory z gory wiedzial: "TAM, jest tak samo jak gdzie indziej, nie mam czego zazdroscic, ani czego sie wstydzic", czy tez mina czlowieka, ktory "SPECJALNIE" nie zamieszkal tam, bo WIE jak tam jest.

      Smiesza mnie ludzie ktorzy lansuja sie na pieniadze. Smiesza mnie ludzie, ktorzy lansuja sie na TO, ze nie lansuja sie na pieniadze. Smiesza mnie ludzie, ktorze lansuja sie na mainstream, smiesza mnie ludzie, ktorzy lansuja sie na off. Smiesza mnie ludzie, ktorzy lansuja sie na to, ze sie nie lansuja i maja wszystko w dupie.

      http://www.youtube.com/watch?v=nH08GJLB8Wk
      Zmiencie realia na polskie i bedzie jak znalazl.

  •  

    pokaż komentarz

    Wykopalem tylko dlatego ze przy czytaniu tego lzy mi ciekly ze smiechu :) "mc donald jest dla mas a starbucks dla elity " . heheh

1 2 3 4 5 6 7 ... 21 22 następna