:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    A wystarczylo by pojsc na politechnike.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie da się nie oceniać po wyglądzie, ale da się nie rzucać durnych komentarzy pod adresem innych. O dziwo, najczęściej krytykują tak równie zakompleksieni ludzie. "Przystojni i szczęśliwi" nie mają czasu na czepianie się innych.
    Zawsze mnie to ciekawiło, skąd ludzie biorą czas na łażenie po cudzych profilach i pisaniu chamskich komentarzy. Gdzie w tym sens?

  •  

    pokaż komentarz

    Ten kto mówi, że wygląd nie ma znaczenia, jest najzwyczajniej hipokrytą. I to działa identycznie w obie strony. Gorzej jak ktoś poza wyglądem nie ma żadnych atutów.

    •  

      pokaż komentarz

      W obie strony, czyli jaka jest ta druga strona? Ktoś, kto jest hipokrytą mówi, że wygląd nie ma znaczenia?

    •  

      pokaż komentarz

      Wszyscy, którzy przeglądali mój profil wydawali mi się mało atrakcyjni.
      Ciekawie w jakim sensie nie byli atrakcyjni? Pewnie nie pasowali do pospolitego kanonu piękna albo też ludzie introwertyczni nie potrafiący sprawnie się zareklamować. Dziewczyna powinna jednak zainteresować się jednym z zainteresowanych jej profilem. Zgadzało to by się z zasadami doboru naturalnego.

    •  

      pokaż komentarz

      "W obie strony, czyli jaka jest ta druga strona?"
      Ten kto mówi, że to hipokryci, najzwyczajniej wygląda bez znaczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      3andit Kurde trafiłeś w sedno. Dziewczynka pieprzy że inni mają ją za brzydką, a sama dokonuje osądu.

      Dziewczynka wyładnieje i zapomni jaka była z niej CZUŁA dziewczynka, już nie wiem co gorsze :/

    •  

      pokaż komentarz

      Wygląd ma znaczenie i to ogromne ale... wynika to nie tylko z samego wyglądu ale z kompleksów które nosi się w sobie.
      Jeśli ktoś nie akceptuje siebie to nic dziwnego, że nie znajdzie akceptacji u innych.
      A właśnie - niektóre te zamknięte w sobie dziewczyny, niekoniecznie brzydkie, same nie zauważają jak naszpikowane negatywnymi emocjami potrafią się odnosić do innych osób, a to tylko pogłębia ich stan... Później zwalą wszystko na to jak wyglądają.
      Poza tym nie przesadzajmy - ogromna część cech fizycznych możemy sami ukształtować. Jakby "szpunia" z tego artykułu zamiast jęczeć wzięła się za ćwiczenia uzyskała fają figurę, zrobiła sobie fajną fryzurę, makijaż i przede wszystkim zmieniła podejście do życia to złowiła by niejednego.

    •  

      pokaż komentarz

      Wspaniałym charakterem można nadrobić brzydotę, ale nawet najpiękniejszy wygląd nie nadrobi charakteru. Zawsze tak myślałem i w dalszym ciągu w taki sposób osądzam ludzi. Mimo to, nie czuję się hipokrytą.

  •  

    pokaż komentarz

    Ale zastanawiam się czy ta dziewczyna robiła cokolwiek poza zakładaniem kont na fotkach, by była bardziej lubiana, atrakcyjniejsza?

  •  

    pokaż komentarz

    Na studiach nikt nie atakował, bo na studiach przeważnie są ludzie inteligentni, którzy nie zwracają tak wielkiej uwagi na wygląd- wiem to po sobie.
    Nigdy nie byłem duszą towarzystwa, podobnie jak autorka tekstu- żadne imprezy, kilku znajomych, ogółem bez rewelacji. Za piękny nie byłem i nie jestem, ale... studia dały mi możliwość otworzenia się na ludzi. Na świat. Zerwania starych, gnębiących mnie kontaktów z psychicznymi wampirami i niejako rozpoczęcia życia na nowo- autorka tekstu zamiast się przełamać postanowiła się poużalać kolejnych kilka lat. W niej nie widać nawet zapału żeby cokolwiek zmienić, ot zrezygnowanie i tyle, ale... częściowo sama do tego doprowadziła.
    Mówcie co chcecie- to jacy jesteśmy w dużej mierze zależy od nas samych. Na zapraszanie na imprezy nie ma co liczyć, jeżeli się nie żyje blisko z ludźmi z grupy. A żeby z nimi żyć, trzeba ich poznać. Czyli trzeba się ruszyć, nie zamykać w skorupie, tylko wyjść na świat.
    Internet - wsparcie i przekleństwo zarazem. Z jednej strony daje komfort kontaktu na odległość, gdzie nie ma oceniania pod względem wyglądu [pierwsze wrażenie nie bazuje na wyglądzie, a na wypowiedziach, chyba że ktoś prezentuje swoje zdjęcie], a jeżeli ktoś wyskoczy po 10 minutach rozmowy z tekstem "Wyślij fotkę!!" to albo ewidentnie robi sobie z nas tzw. zbitę, ale jest tępy jak zardzewiały gwóźdź z przydyskotekowej sztachety. Serio. Ale ta bariera pozwala się otworzyć- wirtualnie, ale to już pewien sukces.
    Z drugiej jednak strony sieć umożliwia pewną dozę anonimowości, kreowania własnego wizerunku w świecie internetu. Wizerunku, który zależy tylko od nas- w końcu możemy wrzucić zdjęcie jakie tylko nam się podoba, pisać co chcemy, a prawdą to być nie musi. I tu pojawia się kontra w postaci własnej psychiki- nie jestem taka/taki, jak piszę, a tylko takim/taką mnie dana osoba lubi, czyli tak naprawdę jestem do dupy, bu, dno i czarna rozpacz.

    Autorka spieprzyła sprawę- ludzie są wredni, fakt. Potrafią się przypieprzyć o to, że masz inne buty niż oni. Ba, do mnie kiedyś się czepili że... chodzę codziennie w tych samych ciuchach. I co, miałem tłumaczyć kretynom, że mam w rodzinie kryzys i akurat mnie nie stać? I tak by nie zrozumieli.

    Ech, i po co ja się tak rozpisuję ;-)
    W każdym razie, podsumowując- owszem, można być osobą zamkniętą w sobie. Zakompleksioną, pełną obaw w stosunku do innych ludzi. Ale nie można liczyć tylko i wyłącznie na innych, że sprawią jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, iż cały świat nas pokocha- tak się nie da, nie e. Trzeba dać coś z siebie- na początek choćby niewiele. Powolutku powolutku przełamywać się, wychodzić ze skorupy, rozmawiać z ludźmi, działać, znaleźć sobie nowych znajomych. Jeżeli wygląd nie odpowiada- zmienić. Wiadomo, odstające uszy to problem do korekcji plastycznej, ale np. nadwagę można zrzucić. Makijaż załatwi wiele spraw, odpowiedni ubiór, dobór kolorów... I człowiek nie do poznania.Tylko trzeba chcieć, bo ustawiczne użalanie się nad sobą prowadzi do sytuacji autorki- 23 lata, zero faceta, zero prawdziwych przyjaciół, codziennie wieczór ta sama ściana i cisza wokoło.

    A ja? Wyrwalem się. I idę wreszcie spać, szczęśliwy przytulę się do swojej kobiety :-)

    Koniec monologu, dobranoc maruderzy ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Piękny wpis. Pozdrawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale żeś się rozpisał...!!!

    •  

      pokaż komentarz

      zmień ciuchy przed snem i poproś o resztę - widać romantyko/wczuto/hardkorowiec jesteś

      Jeszcze jest opcja że ta laska niczego nie spieprzyła tylko nie wie czego chce. Są tacy ludzie, ja ich nie rozumiem, którzy nie chcą spędzać czasu z innymi - znam takich mnóstwo i nie mają jakiś potężnych wad (w porównaniu ze mną :D:D). Ciekawe co takie alienki mają do powiedzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      Chodzisz codziennie w tych samych ciuchach?!

      Łookurrwa...

    •  

      pokaż komentarz

      Czytać ze zrozumieniem, ciołki- kilka lat temu miałem problemy finansowe, więc chodziłem. Żaden wstyd, naprawdę.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak nie są brudne, to czemu nie? Grunt to nie mieć plam i nie śmierdzieć. Ja tam obwąch#%e ciuchy przed założeniem - taką dajmy na to koszulkę, jak się w ogóle nie spociłem, można spokojnie dwa dni z rzędu ubrać. Co ja panienka, żeby pół dnia w szafie siedzieć?

    •  

      pokaż komentarz

      WhiteWolf: zaskoczony jestem. Przywracasz wiare w czlowieka, jest tam zawsze jedna osoba na tysiac, ktora wie co wazne. Jak dobrze. A co do sytuacji, ktora opisales, to mam tak samo. Przed studiami masakra, zero znajomych (takich dobrych), zero dziewczyny... a teraz czuje to co Ty :) najlepsza dziewczyna przy ktorej jestes szczesliwy i zycie, ktore stoi przed Toba otworem to jest cos pieknego, a mam całe życie jeszcze, żeby się realizować, spełniać marzenia, więc mam zamiar to robić, bo co innego nam w życiu zostało? Użalać się że to, że tamto i że rąbek u spódnicy nie taki? Łeeeeeeeeeeee.... to nie dla mnie :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Whitewolf, no zawsze z komentarzy Cię znałem ale teraz..
      Już sobie po mału tworzę Twój portret psychologiczny, może będzie na osobny wykop ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Już sobie po mału tworzę Twój portret psychologiczny, może będzie na osobny wykop ;)

      No i wpadłem ;) Zwłoki są za...

    •  

      pokaż komentarz

      Co do ciuchów jeszcze - prawdziwy student dzieli ubrania na czyste i na nadające się do założenia ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Zawsze uważałem, że miałem troszkę farta w życiu, szczególnie jeżeli idzie o ludzi których spotykałem. Nigdy nie byłem przystojniakiem, do III LO niski chłopaczek, wyglądający na 12 lat, ale zawsze uśmiechnięty i optymistycznie nastawiony do życia. Trafiłem na świetnych ludzi (ukłon w ich stronę) i mimo, że na studiach każdy poszedł w swoją stronę to wciąż trzymamy kontakt. Na studiach podobnie, strach itp. A co jak się nie spodobam? A co jak mnie nie polubią? Walić to, zawsze można się odnaleźć, trzeba tylko chcieć. I stało się, spotkałem przesympatycznych ludzi.

      To chyba jest tak jak było powtarzane już kilka razy, trzeba polubić siebie, złapać trochę dystansu do pewnych spraw i żyć dalej. Nie ma ideałów, ale każdy ma coś ciekawego do zaoferowania.

    •  

      pokaż komentarz

      A co to jakis wstyd zalozyc 2 razy z rzedu to samo :O Nikt mi nie powie, ze zmienia spodnie codziennie :O Nawet ja jako baba tego nie robie, bluzki tez zakladam np 2 razy zrzedu te same. Z gownem sie nie bilam, wiec nie smierdze a kąpie sie codziennie! Dziwni sa niektórzy komentujacy...

  •  

    pokaż komentarz

    jak zamknela sie w sobie to juz nie wina swiata... znam mase "brzydkich" dziewczyn, ktore potrafily sobie faceta znalezc. Nie dla kazdego liczy sie tylko wyglad.

  •  

    pokaż komentarz

    Ja jestem facetem, niezbyt przystojnym, ale też nie jakoś specjalnie szpetnym i powiem tyle - najważniejsze to być sympatycznym i otwartym! Czasem wystarczy nauczyć się śmiać z siebie i dać się polubić.

  •  

    pokaż komentarz

    wybaczcie pytanie, ale gdzie jest ten pamiętnik?

  •  

    pokaż komentarz

    Zyjemy w czasach "Barbi & Ken" .. takie życie

  •  

    pokaż komentarz

    Też jestem brzydki i ch#%

  •  

    pokaż komentarz

    "urodą zupy nie okrasisz" jak mawia moja mądra Babcia ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Ja rowniez dopisze, ze gowno prawda, swego czasu bylem gruby jak swinia, przyjaciol nie brakowalo, wiec taki straszny chyba z charakteru nie bylem, ale powodzenie u dziewczyn mam dopiero o odkad biegam, cwicze etc. Fakt, zdazaja sie wyjatki potwierdzajace regole, ale to na prawde zadkosc.

    •  

      pokaż komentarz

      Fakt, jak się jest kretynem i nie ma się dziewczyny, pozostaje tylko schudnąć ;D

      i kropka :D;D... się uśmiałem

    •  

      pokaż komentarz

      Alacham, skąd wiesz że nie realizuje taktyki Schudnę. Te wszystkie szmaty, które kiedys mnie odrzucały, będą do mnie lgnąć. A ja, ze stoickim spokojem, będę je rżnął jak suki, na odchodne rzucając 50 gr z tekstem "wydaj mi 20, bo czuję że przepłaciłem"?

      Zawsze zwracamy uwagę na wygląd, nie ma się co oszukiwać. Wziął się za siebie, i COŚ ROBI. A Ty? A wypisuj sobie swoje bzdurne komentarzyki i rżyj do monitora, skoro to Ci sprawia przyjemność...

    •  

      pokaż komentarz

      Nie liczy sie charakter powiadasz? Ile czasu w życiu, wilku, spędzasz na seksie? Mniej niż 1%? Jak dużo masz okazji by się lansować z Panną? - bo chyba tylko po to są potrzebne kobiece wdzięki. Większość czasu jaki się spędza w związku to podział obowiązków, rozmowa i po prostu bycie ze sobą a do tego potrzebne są dwa zgodne charaktery. Gdyby ta gówno prawda o której pisał poprzepdnik była prawdą, to po ziemi stąpały by tylko piękności, zgodnie z prawem dziedziczenia cech
      Według mnie to, to gówno możecie sobie oboje zjeść a ja sobie będę z Was dalej rżył"........."

    •  

      pokaż komentarz

      Nie liczy sie charakter powiadasz? Ile czasu w życiu, wilku, spędzasz na seksie? Mniej niż 1%? Jak dużo masz okazji by się lansować z Panną?

      Nigdzie nie napisałem, że charakter się nie liczy. Z panną się nie lansuję, jeżeli Ty wolisz się lansować- proszę bardzo.

      Według mnie to, to gówno możecie sobie oboje zjeść a ja sobie będę z Was dalej rżył"........."

      Miłego dnia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Alacham:
      Fail: Bylem gruby nie przez kretynizm tylko przez chorobe, nowotwor, dalej takie smieszne? :D
      Mimo tego wlozylem w swoja kondycje taki wysilek, ze mimo choroby dzisiaj wygladam normalnie, samotny tez nie jestem. gratuluje glupoty :)

    •  

      pokaż komentarz

      BObo wali mnie to na co byłeś chory, cieszę się ze jesteś zdrowy.
      "Ja rowniez dopisze, ze gowno prawda" - Do tego nawiązywałem, bądź dumny!

      Wilk: "Nigdzie nie napisałem, że charakter się nie liczy. Z panną się nie lansuję, jeżeli Ty wolisz się lansować- proszę bardzo." - Nie napisałeś ale go wsparłeś, a o swoich poczynaniach nie mam zamiaru pisać, tymbardziej wpierać coś sobię, Ty tu jesteś na 1# od życiowego p%!$%$$enia.

    •  

      pokaż komentarz

      Ni ch%#a, dalej jestem chory i ciezko pracuje nad tym zeby nie tyc, tym bardziej fail ;]

    •  

      pokaż komentarz

      Dawno Ci wykryli Cushinga?

  •  

    pokaż komentarz

    Ta dziewczyna powinna zacząć po prostu działać. Nasz wygląd (przede wszystkim dziewczyn) w dużej mierze zależy od nas samych. Szczerze wierzę w to, że nie ma brzydkich dziewczyn- są tylko takie które muszą się bardziej postarać by wyglądać atrakcyjnie.
    Jestem pewna, że odpowiedni makijaż, fryzura i ubiór są w stanie zmienić wygląd tej dziewczyny o 90%, ale do tego potrzebne są chęci. Szkoda, że użalanie się nad sobą na portalu podobnie.pl jest dla tej dziewczyny łatwiejsze niż znalezienie ich w sobie.

    •  

      pokaż komentarz

      Dokładnie! To że na imprezy ludzie jej nie zapraszali jeszcze o niczym nie świadczy. Owszem, mogła być mało atrakcyjna, ale jeśli sama "wkręciła" sobie taką wizję siebie i ją utrwaliła, to dopiero tu jest porażka.
      Ja jako młoda dziewczyna od 13-18 roku życia nie robiłam wrażenia, na szkolnych imprezach podpierałam ściany, była kicha. Z wiekiem zyskałam PEWNOŚĆ SIEBIE (to akurat najważniejsze), zmieniłam fryzurę, zaczęłam lepiej dobierać ubiór, nauczyłam się korzystać z kosmetyków i... odmiana. :) Teraz pomimo że mam dość krzywe zęby ZAWSZE wyglądam korzystnie. Jasne, że nie da się podobać każdemu, ale naprawdę nie narzekam na brak zainteresowania. Zaliczam się do kobiet atrakcyjnych, faceci czasem zaczepiają mnie na ulicy nawet jeśli nie mam na sobie krótkiej spódniczki, ot co. :)
      Pewność siebie plus odpowiednie ubrania (które podkreślają co trzeba a tuszują niedoskonałości) to podstawa sukcesu!

    •  

      pokaż komentarz

      @ezoteryka- fajny wpis, może wymienimy się numerami? :]

    •  

      pokaż komentarz

      Niektore dziewczyny, szczgolnie te zqkompleksione, przy kosci- sorry za wyrazenie, ale sie zapuszczaja jeszcze bardziej, bo mysla, ze i tak zmiana wizerunku tutaj nic nie zmieni. Tyja jeszcze bardziej, zaszywaja sie w domu. A jednak zmiana wizerunku to tez poczatek drogi do sukcesu a jak sie jeszcze to polaczy z samoakceptacja i zmiana podejscia do otoczenia to nie bedzie wcale tak zle :) Tylko ludziom czasami brakuje wiary w siebie samych niestety...

    •  

      pokaż komentarz

      Nieocenzurowany88, ale jeśli te 88 w nicku to Twój rocznik, raczej jesteś dla mnie za młody. :] Ale dzięki za propozycję. ;)

      To prawda, dziewczyny które myślą że są brzydkie, najczęściej wcale takie najgorsze nie są, tylko po prostu o siebie słabo dbają.
      Myślą "po co się malować, ładnie ubierać i czesać, skoro i tak jestem brzydka". Pogrążają się w tej swojej bylejakości, jeszcze fora dyskusyjne otwierają i napawają się własną porażką. :/ Błąd. Takich klasycznych pokemonów którym święty Boże nie pomoże jest bardzo mało, tak samo jak mało jest klasycznych piękności.

  •  

    pokaż komentarz

    Mam kolezanke, ktora nie jest zbyt ladna. Raczej przy kosci, z duzym nosem i ogolnie o meskiej budowie ciala. Oczywscie nigdy z niej nie szydzilam, bo jakos nie zauwazylam tego ze odstaje od pospolitego kananu "piekna". Jednak ona byla o wszytsko zadrosna, strasznie mi obrabiabiala tylek, bo jak szlysmy gdzies na dyskoteke to srednia na nia zwracali uwage i wymyslala rozne dziwne historie, ktore nijak sie trzymaly prawdy. Oczywscie ja o niczym nie wiedzialam az ktorego razu dotarla owa plota do mnie wymyslona przez owa kolezanke. Zwracali na nia uwage jacys chlopacy, moze nie byli to fotomodele, ale nie byli na tyle szkaradni zeby sie z nimi nie spotkac. Ona oczywscie na to, ze "ze no co ty brzydal" Ona chciala bogatego, z dobrym smochodem i w o ogole...chciala kogos extra a jednak sama nie byla najlepsza "partia" w miescie... Wiec w duzej mierze czasami wina lezy po stronie tych brzydszych, szukaja ksiecia z bajki a jednak same nie maja nic ciekawego do zaoferowania i zostaja same... Czasami byli to naprawdę fajni chlopacy -madrzy, poukladani itd, ale jak ktos mowi, ze chce faceta takie z "charakterem" co czasami walnie w leb, bo zupa byla za slona to chyba ma cos z psycha nie tak a ona szukala wlasnie takiego czyli przystojnego d%!%!a (tylko ona nie ma wygladu lalki barbie)...Nie rozmawiam juz z nia, ale widze ze ma jakiegos fagasa, fakt nie brzydki, ale po szkole podstawowej z 30 na karku, mieszkajacy caly czas z rodzicami...Jej zycie jej sprawa, dla mnie wyglad jest jednak sprawa drugorzedna i kazdemu trzeba dac szanse....

    •  

      pokaż komentarz

      No tak, drugorzędną, aczkolwiek wydaje mi się, że NIE MA na świecie (próćz niewidomych ;]) osoby, która przy pierwszym rzucie okiem nie pomyślała, że dana osoba jest ładna/brzydka. To jest po prostu niemożliwe, by nie oceniać wyglądu ludzi. Owszem, później już górę biorą inne czynniki, ale pierwsze (tej najpierwsze ;] ) wrażenie jest podyktowane cechami zewnętrznymi.
      Aha, no i kanonu :).

    •  

      pokaż komentarz

      Oczywscie zwracasz uwage na wyglad, ale ja napislam i to wyraznie, ze ja daje kazdej osobe szanse obojetnie czy jest to osoba brzydsza czy ladniejsza, nie skreslam nikogo, czyli jak podejdzie do mnie brzydszy chlopak to dlaczego mialabym z nim, np nie rozmawiac czy pozniej sie nie spotkac jakby okazal sie dosc sympatyczny?
      I nie zwracaj uwagi na jakies literowki :O Nie jestem analfabetka !

    •  

      pokaż komentarz

      Ja nie powiedziałem, że jesteś analfabetką :). A jedynie poprawiłem, bo taki już mam (w sumie nie wiem czy dobry) zwyczaj, gdyż sądzę, że dzięki temu dana osoba nie popełni już tego błędu. BTW Twoje komentarze wywołują u mnie uśmiech (nie, nie szyderczy. Taki... normalny :) ) Dzięki za to

    •  

      pokaż komentarz

      Wiesz mozna ludzi poprawiac jak robia chamskie orty, ze az w oczy razi. I nie rozumiem co Ciebie bawi w moich komentrzach? Masz dosc oryginalne poczucie humoru...

    •  

      pokaż komentarz

      To był komplement pod twoim adresem, nie pień się.

    •  

      pokaż komentarz

      Do pienienia to mi daleko ;P Grzecznie zapytalam co jest zabawne w moich komentach ;P

    •  

      pokaż komentarz

      @domino2286
      Myślę, że spekulantka dokładnie wyjaśniła o co mi chodzi :). To miał być komplement. Miałem na myśli, że Twoje komentarze są pozytywne i poprawiają humor (przywracają wiarę w ludzi :) ). W ani jednym z moich komentarzy nie chciałem cię poniżyć/ośmieszyć/wkurzyć :).

    •  

      pokaż komentarz

      No to sobie juz wyjaśniliśmy :) Co mnie niezmiernie cieszy :) Pozdrawiam

  •  

    pokaż komentarz

    oj tam biadolenie, Newton też nigdy nie uprawiał seksu i jakoś mu to nie przeszkadzało ;]

  •  

    pokaż komentarz

    Powinna się nauczyć programować w jakimś wygodnym i mało przygnębiającym języku. Nie wiem, może w Pythonie, Smalltalku albo w Rubym i tradycyjnie trochę w C. A potem niech koduje fajne rzeczy i dzieli się tym z innymi, a z pewnością znajdzie wielu przyjaciół. Wtedy wygląd nie będzie problemem, dopóki w źródłach będą ładne wcięcia, komentarze i przejrzyste strktury, które inni mogą szybko zrozumieć. Jako dziewczyna może też wtedy myć się od czasu do czasu, nie mówię, że codziennie, ale może raz na tydzień, dla własnej przyjemności – to nie zaszkodzi, a i humorek poprawi przed kolejnym dniem z komputerem.

  •  

    pokaż komentarz

    Wykopałbym, ale nie ma zdjęcia.

  •  

    pokaż komentarz

    "Nie wiecie, jak to jest mieć 23 lata i nigdy nie być z chłopakiem. "

    Ja tam nigdy nie byłem z chłopakiem, więc mamy podobne przeżycia...

  •  

    pokaż komentarz

    Może i rzeczywiście łatwiej nie ma, ale nie przesadzajmy. Wystarczy się rozejrzeć, żeby stwierdzić że masa brzydkich ludzi, zarówno kobiet jak i mężczyzn, ma partnera, dzieci, rodzinę...

  •  

    pokaż komentarz

    Ja też jestem brzydki, ale facetowi chyba łatwiej to znieść. No cóż, dobrze, że mam czarującą osobowość. ;d

  •  

    pokaż komentarz

    Znam sporo ludzi którzy są 'brzydcy" a jednak potrafi się odnaleźć w grupie, niektórzy są nawet liderami, a może i gwiazdami socjomerycznymi. Dlatego śmiem twierdzić, że problem tej dziewczyny nie wynika jedynie z wyglądu, może to wina jej charakteru?

  •  

    pokaż komentarz

    niech zapisze sie do klubu samotnych serc.

    chociaz po otrzymaniu jej zdjecia moga jej odpisac:
    "nie jestesmy az tacy samotni"

  •  

    pokaż komentarz

    Tam czytałam komentarze. Ktoś się wypowiadał, że wygląd się nie liczy tylko wnętrze. Gówno prawda (że się tak wyrażę). W rzeczywistości jest zupełnie inaczej. Nawet jeśli ktoś tak mówi, lub nawet tak myśli, w żaden sposób w większości przypadkach nie odzwierciedla się to w rzeczywistości.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak ktoś podczas całych studiów nie był na ani jednej imprezie to jego/jej problem jest o wiele bardziej poważny niż tylko wątpliwa uroda.

    •  

      pokaż komentarz

      To, że nie był, wynika z urody. A raczej ze złego nastawienia psychicznego do swojego wyglądu.

    •  

      pokaż komentarz

      a co to, jak sie nie jest "imprezowiczem", to jest się gorszym? To takie dzisiaj wymagania w społeczeństwie się stawia, chodzenie na imprezy ? A jak ktoś zwyczajnie nie lubi to co, wtedy go odtrącać jako zmulasa. To jest własnie tragizm tych czasów - stwarzanie sobie potrzeb, których dużo ludzi prawdopodobnie by naturalnie nie miało, a potem sztuczne zaspokajanie ich.

      uprzedzając pytania - bywam na imprezach, ale malo pije!

    •  

      pokaż komentarz

      Ja też nie jestem imprezowiczem, a na imprezach w trakcie studiów zdarzało mi się bywać. Niezbyt często, trzeba przyznać ale jednak. Żeby było śmieszniej gdzieś do końca drugiego roku studiów w ogóle nie piłem, poza tym nigdy nie tańczę i w żadnym wypadku nie śpiewam w karaoke. Nie każda impreza była/jest dla mnie przyjemnością ale w takim świecie żyjemy, gdzie czasem trzeba robić rzeczy, których się nie lubi. I nie ma co nad tym faktem płakać tylko przyjąć go do wiadomości.

      Bohaterka nie napisała, że nie chciała chodzić na imprezy tylko, że nikt jej nie zapraszał. Sorry ale jak ktoś przez kilka lat studiów nie nawiązał żadnych bliższych więzi z rówieśnikami to znak, że coś jest nie tak z psychiką tej osoby. I jeżeli ma tak tragicznego "doła" przez swoją urodę to też znak, że coś nie tak z jej psychiką. Znałem na studiach i nie tylko, ludzi którzy byli i nieurodziwi i do tego średnio sympatyczni - ciężko było znaleźć osoby, które by powiedziały stanowczo, że lubią ww. A jednak ich na imprezy zapraszano. Dlatego w moim przekonaniu z tą osobą jest coś więcej nie tak niż tylko brak urody. Jak ktoś jest sympatyczny to pomimo brzydoty znajdzie sobie przyjaciół.

  •  

    pokaż komentarz

    To jest trochę jak z pieniędzmi - "pieniądze to nie wszystko, ale wszystko bez pieniędzy to ch#!". Czyli jak ktoś mówi że wnętrze jest ważniejsze od wyglądu dla niego, to może i tak faktycznie jest, ale mimo wszystko - ten wygląd się w jakimś stopniu liczy, i to na wygląd najpierw się zwraca uwagę, więc dziewczyna zaj%$ista z charakteru często nie ma tego jak pokazać chłopakowi bo żaden nie zwraca na nią uwagi ze względu na wygląd

  •  

    pokaż komentarz

    "Śmierć rozwiązuje wszystkie problemy. Nie ma człowieka, nie ma problemu."

    Józef Stalin

    To tak a propos problemów tej dziewczyny.

  •  

    pokaż komentarz

    Ironia losu ale najlepszą miłością potrafią obdarzyć tylko kobiety brzydkie - piękne kobiety potrafią jedynie uwodzić i ranić. Brzydka kobieta zrobi dla ciebie wszystko - zgodzi się na każdy seks w każdej konfiguracji nawet z inną brzydką kobietą lub dwoma, wybaczy ci zdradę lecz sama nigdy Cię nie zdradzi, wypierze skarpetki i posprząta po tobie, zniesie bekanie i imprezy z kumplami, będzie dbać o Twoje zdrowie i podniebienie, itd. Postaraj się tylko wybrać brzydką kobietę o przyjemnym ciele ;)
    A tak poważniej to najpiękniejsze kobiety to te, które kochamy. Inne ludowe przysłowie mówi że każda potwora znajdzie swego amatora - wystarczy się rozejrzeć i próbować - w miłości nie ma nic do stracenia - oprócz kilku miligramów hormonów, które pojawiają się w krwiobiegu i znikają.

  •  

    pokaż komentarz

    Wszyscy wiemy, że tak naprawdę nie o wygląd chodzi. Owszem, zwracamy na niego uwagę, oceniamy, ale jeśli ktoś nie daje szansy na pokazanie się z dobrej strony, to niestety sam jest sobie winien. Znam wiele osób które ma/miało podobne problemy i wszystko zależy ostatecznie od nich. Jedna wyjątkowo nieatrakcyjna znajoma z liceum już w wieku 19 lat wyszła za mąż. Wszyscy się dziwili, a jednak mimo zamknięcia na świat (albo przynajmniej na nas) udało jej się kogoś spotkać. Dwóch znajomych, którzy raczej na szczególne powodzenie u kobiet nie mogli narzekać wybrało inne drogi - jeden zamknął się w sobie odciął się nawet od bliskich znajomych, przestał wychodzić z domu i nie należy do najszczęśliwszych. Drugi wręcz przeciwnie - był obowiązkową postacią na każdej imprezie, wyjeździe wakacyjnym. Zawsze udawało mu się kogoś poznać na dłużej lub na krócej. Niestety - partner z nieba nie spadnie i gdzieś go trzeba poznać. Jeśli nie opuszcza się domu w innym celu nić szkoła/praca/uczelnia, a w dodatku nawet w tych miejscach nie nawiązuje się kontaktów, to nie można obwiniać za to świata, tylko siebie.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak tak jej zależało na dobrych ocenach na fotce, to mogła redaktora Photoshopa zapuścić.
    A tak w ogóle, to mogłaby rzucić linkiem do swojego profilu, żebyśmy wszyscy się mogli pośmiać.

  •  

    pokaż komentarz

    Potwierdzam. W towarzystwie znam mnóstwo delikatnie mówiąc potworów, a wszystkie jednak mają faceta i są szczęśliwe. Trochę cheatowały wrabiając moich kumpli w bachorki, ale z drugiej strony dlaczego miałyby się tak biczować jak autorka tego 'pamięrnika'.

  •  

    pokaż komentarz

    I jescze jedno. W życiu jak w pokerze można i należy wygrać z tym co się dostało na ręku.

  •  

    pokaż komentarz

    z komentarzy wynika, ze na wykopie siedzą sami brzydcy ludzie ;]

    •  

      pokaż komentarz

      Nie brzydcy ale mający do siebie dystans :). A to chyba dobrze. Wykop łamie wszystkie stereotypy, jakby ktoś coś złego na tę dziewczynę napisał na Onecie to by się posypały k$#%y i inne bluzgi. A tutaj wszyscy są 'inni' xD.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sokol2580
      Nie, ja uważam, że jestem ładna. Nie biczujcie mnie za to- autorka wpisu jest bezpośrednia w ocenianiu swojego wyglądu, to ja chyba też mogę, prawda ? :)

  •  

    pokaż komentarz

    BO NIEMA KOBIET BRZYDKICH, TYLKO WINA CZASEM MAŁO ! :)

  •  

    pokaż komentarz

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Hikikomori
    czyżby zaczątki tej choroby cywilizacyjnej w Polsce...

  •  

    pokaż komentarz

    "nie ma złego tytoniu, tak jak nie ma brzydkich kobiet." Einstein. ;)

  •  

    pokaż komentarz

    To kwestia pewności siebie... Wystarczy trochę chęci, od razu ludzie inaczej patrzą.
    Sam w klasie mam kilka dziewczyn, ładnych ale krótko mówiąc pustych- związek z nimi to byłaby porażka... Za to znam kilka naprawdę świetnych dziewczyn, może nie typowych "zaj$$istych dup" ale super z charakteru, to się liczy i kropka. Tyle że coraz mniej takich fajnych z charakteru, a coraz więcej właśnie tych barbie- dla nich się liczy chyba tylko ilość pasków na dresie...
    Albo, jest w mojej klasie chłopak, rzekłbyś, ideał piękna- i co? Zmienia dziewczynę co miesiąc, i to kolejna już "ta jedyna" i za miesiąc to samo, bo poznał lepszą- Don Juan... I dziewczyny zaczynają się od niego odwracać :P
    A nie wiem skąd przeświadczenie, że jak ktoś nie pije i nie chodzi na imprezy to nie jest "fajny". Na dyskotece w życiu nie byłem (chyba że w podstawówce :D), alkoholu nie piję, a mam grupe zaj$$istych znajomych z którymi się rozumiem itd.
    Kończę, bo przynudzam chyba. Może mnie coś jeszcze weźmie..

  •  

    pokaż komentarz

    Moglaby wyjechac do UK, to jest pelno ludzi pieknych inaczej i nie maja problemow z seksem ;)

  •  

    pokaż komentarz

    nie chodzi na imprezy, bo ogląda 'brzydUlę' i nie ma czasu ;)

  •  

    pokaż komentarz

    To chyba ona zamknęła się na świat, a nie świat na nią.

  •  

    pokaż komentarz

    Nasza Pierwsza Dama nie jest rewelacyjnie piekna a wyglada na szczesliwa! :)

  •  

    pokaż komentarz

    @Doonay21 - nie widzisz kretynie, że ta kobieta ma POPARZONĄ TWARZ? Na litośc boską, a mówią że głupich nie sieją.

  •  

    pokaż komentarz

    Zawsze tak było, jest i będzie. Fizyczna atrakcyjność pociąga nas nie dlatego, że ktoś ustanowił taki sposób myślenia, lecz dlatego że jest to zaprogramowane w naszym DNA. Atrakcyjne osoby są postrzegane przez nas jako 'zdrowe okazy', a co za tym idzie - mamy większe szansę na zdrowe potomstwo, jeśli zwiążemy się z atrakcyjnym partnerem. Swego czasu był o tym ciekawy program na Discovery "W pogoni za pięknem".

  •  

    pokaż komentarz

    Chciałabym zobaczyć jej zdjęcie, bo pewnie okazałoby się, że nie jest taka brzydka jak sobie wyobrażamy po przeczytaniu tego tekstu. Samoocena nie wynika tylko z tego, co widzimy w lustrze.
    Już pomijam kwestię, że makijaż, dobrze dobrane ubrania i fryzura czynią cuda. Wystarczy się postarać.

  •  

    pokaż komentarz

    A tak z innej beczki - szkołę mam już za sobą, ale myślę, że takie teksty mogliby nauczyciele pokazywać na lekcjach wychowawczych. Może by się dzieciątka 2x zastanowiły zanim by sobie znalazły klasowego kozła ofiarnego.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie liczy się wygląda tylko wnętrze?
    W sumie racja, ale zazwyczaj jak dziewczyna jest brzydka to chłopak nie ma ochoty od razu poznawać dobrze jej charakteru, czyli nawet nie szuka w niej "tego czegoś". Po co ma to robić, skoro może poznać też bliżej ładne dziewczyny. Jak dla mnie to duża część brzydkich dziewczyn, tak jak bohaterka zamyka się w sobie i nie ma nawet ochoty poznawać ludzi, tworzy się błędne koło. Ona myśli, ze "i tak jestem brzydka, więc to nic nie da". Dziewczynom brzydkim jest trudniej zostać zauważonymi, ponieważ to te ładne rzucają się nam, facetom w oczy. Co nie oznacza, że brzydka ma barierę nie do pokonania, po prostu musi dać więcej z siebie, sam znam wiele brzydkich dziewczyn i dają radę, znam jedną bardzo grubą, waży grubo ponad setkę, a jest duszą towarzystwa, a to przez dystans do samej siebie. Tak więc dla chcącego nic trudnego.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak ktos nie potrafi wytrzymac sam na sam z soba, nigdy nie bedzie szczesliwy z inna osoba. Najpierw trzeba dojsc do punktu w ktorym w pelni akceptujemy sam siebie. Pozniej jest tylko z gorki.

  •  

    pokaż komentarz

    a dobra, napisze jeszcze coś. jak przyszedłem do gimnazjum to troszke sie zagubiłem, koledzy byli tylko ze starej szkoły, nie polubiłem nowych i oni mnie też nie... ale po roku znalazłem swoją pasję- fotografie. Wyszedłem do ludzi, nabrałem pewności siebie. I tak- najgorszy wróg z klasy stał się (i do dziś jest) moim najlepszym przyjacielem, nie mówiąc o tym jak laski lecą na to- sesja jedna za drugą, opędzic sie nie można czasem ;)

  •  

    pokaż komentarz

    dziwi mnie to że na studiach jak nie śmiali się z niej to nie próbowała poznać ludzi tylko usunęła się w bok
    mogła chociaż dojąc próbę poznania kogoś kto by się zainteresował jej osobą a tak to wolała żyć ze swoim kompleksem zamiast z nim walczyć

  •  

    pokaż komentarz

    Ja to widze ze komentarze na blogu chyba sa moderowane... Bo jeszcze nikt nie napisal 'powies sie' ;]

  •  

    pokaż komentarz

    ja popieram w pewnym sensie wypowiedź ezoteryki - przede wszystkim trzeba umieć o siebie zadbać. dla mnie nie ma nic gorszego niż kobieta, która totalnie o siebie nie dba, a myślę, że jeśli nasza bohaterka by o siebie zadbała i nie miałaby wygórowanych wymagań, nie musiałby teraz narzekać.

  •  

    pokaż komentarz

    Hmm.. sam nie jestem piękny.. mówiąc baaaardzo lekko, ale sobie jakoś radzę, i problem takich ludzi nie polega na tym, że nikt ich nie lubi, bo to faktycznie zależy od charakteru. Sam mam grupe dobrych znajomych i tych mniej znajomych, ale chodzi o tych obcych, czasami jak się idzie i słyszy pod swoim adresem niezbyt przyjemne epitety to nie jest fajnie, problem jest w tym, że ludzie obrażają nic nie wiedząc ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Probem jest w tym, że niektórzy nie zrozumieja jaki to jest dramat dopuki nie dotknie ich samych. Na razie tylko im się wydaje że potrafia komus wspolczuć. Bo to takie łatwie okazywac publicznie współczucie.

  •  

    pokaż komentarz

    Zalatuje mi tu poważnie ściemą. Niemożliwe że przez wszystkich jest odtrącana. Przecież rodzina czy znajomi mają "gdzieś" wygląd a liczy się dla nich towarzyskość itp. No chyba że z charakterem też jest u niej krucho... Z moich obserwacji wynika że każda potwora znajdzie swojego amatora prędzej czy później, a te "brzydale" najbardziej hardkorowo się bawią;)

  •  

    pokaż komentarz

    strasznie ciekawa dyskusja, mnóstwo wartościowych wypowiedzi, niestety to spam http://www.wykop.pl/ludzie/toomuch z mojej strony zakop

  •  

    pokaż komentarz

    Nie dobrze mi od tych "zwierzeń".

    Każdy ma swoje problemy Zakop

  •  

    pokaż komentarz

    kolejny wirus marketingowy na wykopie...

  •  

    pokaż komentarz

    Jezu, ile tu nagle zrozumienia i empatii ! Gdzie sie podziali ci wszyscy przesmiewcy ?! Czemu jeszcze nikt nie zrownal jej z ziemia ? Nie no... Z ziemia to pewnie juz jej odroznic sie nie da wiec czemu jej nikt w ziemie nie wkopal ?! Boze kochany, wykopowicze nam dorastaja ? Czy sie do matury ucza ?!

  •  

    pokaż komentarz

    współczuję tej dziewczynie. Znam ją z portalu podobnie.pl i wiem, przez co musi przechodzić :(

  •  

    pokaż komentarz

    Może zacząć pracować w McDonalds , nigdy nie ma tam fajnych dziewczyn zawsze jakieś "inne" . Dołącz do zespołu ... Ileż ironii jest zawarte w tym haśle ;)

  •  

    pokaż komentarz

    ... no i po frytkach... medevacs wszytko wyjaśnił...;}

    ...dyskusji koniec nastąpił...
    ...miłego...

    •  

      pokaż komentarz

      paba- masz jakiś problem?
      Akurat moje studia są mniej/bardziej ściśle związane z psychologią, a Twoje komentarze... cóż, zakrawają o pomstę do nieba.

      pokaż mi proszę kobietę w takiej depresji... )jaką ta powinna mieć z powodu swojego "brzydactwa"( która potrafi tak pięknie i elokwentnie opisywać swoje cierpienie...!!!
      ...ch...ja!!! nie znam takiej!!


      Jeżeli czegoś w życiu nie doświadczyłeś, to znaczy że to nie istnieje?

      boszzzz... dla mnie to granie na uczuciach osób, które się znajdują w takim grajdołku...

      To jak w końcu- istnieją takie osoby czy nie?

      paba, szkoda że nie jestem grafologiem, bo Twój styl pisania wiele by wyjaśnił.
      Aczkolwiek patrząc na mnogość wielokropków, totalne olewanie reguł Wykopu można stwierdzić, że jesteś osobą zakompleksioną, która tworząc pokrętną logikę próbuje osiągnąć swój cel... Cóż, nie tak i nie tutaj.

    •  

      pokaż komentarz

      -paba- Jak dla mnie, masz za dużo fotki, n-k w głowie.

      Co do wykopu, zastanawiam się gdzie by była ta dziewczyna gdyby nie internet.

  •  

    pokaż komentarz

    No jak dla niej zaproszenia na imprezy są najważniejsze to się nie dziwię że taka wyalienowana. Mnie na imprezy zaproszono może z 2 razy. Może to dlatego że wolę w 5 osób organizować własne imprezy u siebie w domu? Mam jednego normalnego kumpla któremu mogę zaufać, nie chodzę na dyskoteki, 3/4 dziewczyn mnie zdradzało po 2 miesiącach 'bycia' a ja to serio olewam, z żadną nie miałem większych planów, niech robią co chcą, nie spisywaliśmy przecież umowy. Do najprzystojniejszych nie należę i nie chcę (tacy najczęściej wp!!%!$$ dostają), dla mnie bardzo miłym komplementem od koleżanki było: 'Ej ty przecież na 'gadane' wyrwiesz każdą laskę'. Jestem pusty, wiem :P. A jak potrzebuję bzykania to mam znajomą nimfomankę i się umawiamy :). Ślub w najbliższym czasie wziąłbym tylko z jednego powodu: WÓDKA NA WESELU!! A z takich dziewczyn które same sobie nie radzą i wstawiają swoje smutki do internetu (przez co je wyolbrzymiają) trzeba się albo śmiać albo je omijać, to już jest zbyt głęboki problem. Jej potrzeba psychologa a nie chłopaka!

  •  

    pokaż komentarz

    ... grunt to pozytywne samopoczucie... ale w prawdziwych historiach "happy endu" nigdy nie ma ;))
    ....jedyne co jest prawdziwe to walka o przetrwanie, wśród brzydkich i ładnych panują te same prawa...
    ...WALCZ albo jesteś nikim... i wkurza mnie ten tekst, bo tak jak pisałam wcześniej, żadne "brzydactowo" nie napisze nic takiego. Zbyt dużo upokorzeń by tak bez emocji to opisywać...

    ...tylko o to mi chodzi... o przetrwanie....
    ... hehe...

    )a tak na serio... jakbyś rozmawiał na ten temat z brzydką kobietą??, wciskałbyś jej kit o tym, że ma o siebie zadbać?? ... banał... "Każda potwora znajdzie swojego amatora???".... koszmar..!!!(

  •  

    pokaż komentarz

    Niech zdycha. Co kogo obchodzi użalanie się nad sobą jakiegoś potwora? ;d
    Śmierć pasztetom!

  •  

    pokaż komentarz

    i dupa...!!! nie ma w wYkopie na zakop hasła bo "nie" bo pani psycholog, która napisała tak pięknie, składny tekst nie podlega pod nasz ...wasz ludzki.. życiowy tekst - życiorys...
    pokaż mi proszę kobietę w takiej depresji... )jaką ta powinna mieć z powodu swojego "brzydactwa"( która potrafi tak pięknie i elokwentnie opisywać swoje cierpienie...!!!
    ...ch...ja!!! nie znam takiej!!
    dlatego uważam, że ten tekst to ściema... a te co naprawdę są brzydkie ...cierpią milczą...

  •  

    pokaż komentarz

    ...hehe... pewnie jestem brzydka ;)
    ..miłego dnia...

  •  

    pokaż komentarz

    ...ale moment...
    jeśli ta opowieść jest prawdziwa, to ja też, jak najbardziej się z waszymi słodkimi do bólu radami... zgadzam, ale to bujda...!!! historia na maxa zmyślona... )tzn. prawdziwa, ale nieszczera(
    ...każda nastolatka tak o sobie myśli, a później z kaczusi wyrasta laska....
    a ten tekst... boszzzz... dla mnie to granie na uczuciach osób, które się znajdują w takim grajdołku...
    ....chociaż może to łatwiejsze, podpiąć się pod czymś takim niż samemu opisać to co się naprawdę czuje...

    •  

      pokaż komentarz

      @Paba- nawet jeżeli ten tekst jest zmyślony (w co wątpię) to omawiany wyżej problem jest rozpowszechniony na dość dużą skalę, więc jest o czym dyskutować.
      Tak na marginesie, jeżeli ma być zmyślony to fanie byłoby coś takiego napisać, dodać na końcu szczęśliwe zakończenie- dziewczyna wzięła się za siebie, znalazła miłość swojego życia teraz jest szczęśliwą mamą, mają z mężem dużo przyjaciół. Sądzę, że taka ściema byłaby dobra ponieważ podbudowałaby wiele tych osób, które już straciły wiarę w siebie. Ludzie tacy czytając to zobaczyliby, że jednak jest wyjście i można coś ze sobą zrobić.
      Oczywiście takie historie zdarzają się na prawdę, ale nie musiałaby pisać nawet tego osoba, która to przeżyła. Pisarze-amatorzy do boju:)

  •  

    pokaż komentarz

    spadaj na drzewo... reguły są po to by je w kosmos.. :P a ortografia boli...;/

    •  

      pokaż komentarz

      ... hehe...
      ""Ta dziewczyna powinna zacząć po prostu działać. Nasz wygląd (przede wszystkim dziewczyn) w dużej mierze zależy od nas samych. Szczerze wierzę w to, że nie ma brzydkich dziewczyn- są tylko takie które muszą się bardziej postarać by wyglądać atrakcyjnie.
      Jestem pewna, że odpowiedni makijaż, fryzura i ubiór są w stanie zmienić wygląd tej dziewczyny o 90%, ale do tego potrzebne są chęci. Szkoda, że użalanie się nad sobą na portalu podobnie.pl jest dla tej dziewczyny łatwiejsze niż znalezienie ich w sobie. ""

      ... błagam... studiujesz psychologie???...
      ...gratuluje, można i tak...

      ...miłego...

    •  

      pokaż komentarz

      Nie, nie studiuję psychologii. A szkoda, bo może odgadłabym jaki masz problem...

    •  

      pokaż komentarz

      Kolega (czy też koleżanka) Paba ma problem z dodawaniem komentarzy. ;) Dla niego/niej to zbyt skomplikowane....

    •  

      pokaż komentarz

      paba jesteś taki tajemniczy dzięki tym wielokropkom. Ożeń się ze mną!

  •  

    pokaż komentarz

    ...ej... kiedyś się nauczę dodawać te komentarze... tylko nie wiem po co... i tak kumacie żabki ;) ...

    ...i się już nie "żenie" )choć to też piękne słowo... Żenia to podobno zdrobnienie Genowefy jest(