Empik: klient - nasz kumpel

Klienci sieci sklepów Empik są zaskoczeni - od niedawna obsługa zwraca się do nich po imieniu. Do bratania się z klientami pracownicy Empików są zmuszani przez pracodawcę, który nazywa ów zwyczaj "pożegnaniem imiennym", każąc dane klienta wyczytywać z kart płatniczych. Kto nie chce bratać się z klientami, tego czeka niemiła rozmowa z szefem.

Powiązane (3)

  pokaż (2) 
  • Reklamy Google

  • kayo +9  

    Ciekaw jestem pożegnania gdy na karcie jest napisane np.: Fadl-Ullah bin Ruzbihan Isfahani

    pokaż komentarz
    kayo
  • Burzasty +29  

    Allah Akhbar!

    pokaż komentarz
    Burzasty
  • Riff +4  

    Wa-alejkum as salam :P

    pokaż komentarz
    Riff
  • Guzi85 +3  

    Nie oszukujmy sie z Polski nie zrobimy USA czy jednego z krajow brtyjskojezycznych, gdzie w sumie nie uzywa sie formy pan/pani. Wyjatkiem sa jedynie osoby w podeszlym wieku.

    Mieszkam teraz w Irlandii, i na dobra sprawe do kazdego sie mowi na TY. Nikomu to nie przeszkadza bo sa tego nauczeni od wiekow. Czasem jak wracam do Polski odwiedzic rodzine/znajomych to wybieram sie na zakupy i to zbyt luzackie podejscie daje o sobie znac gdy wchodzac do sklepu z ciuchami podchodze do sprzedawcy i mowie "Siema, sluchaj szukam czegos takiego a takiego". Szczerze powiedziawszy to dziwnie bym sie czul mowiac pan/pani do chlopaka/dziewczyny mlodszego ode mnie o 5 lat.

    pokaż komentarz
    Guzi85
  • gfusc +52  

    nie ma jak spontan narzucony przez szefostwo.
    następnym krokiem powinno być spojrzenie na towar kupiony: jak album hip hop to "nara ziom". jak metalowy to "na potęgę mrocznego czerepu".

    pokaż komentarz
    gfusc
  • matips +24  

    Co pan bełkocze? Ja to dla wnusi kupuję

    pokaż komentarz
    matips
  • Burzasty +13  

    A co powie, gdy kupię hentai anime? :]

    pokaż komentarz
    Burzasty
  • mrpyo +7  

    Hmm, pie*dol się?

    pokaż komentarz
    mrpyo
  • wtk_ +26  

    Niech w Sephorze to wprowadzą.. Tam są ładne ekspedientki czasem :-)

    pokaż komentarz
    wtk_
  • kolargol +21  

    E tam, kiepsko się postarali. Powinni przy wejściu postawić pracownika, który będzie klientowi przedstawiał po kolei wszystkich pracowników i ogłaszał przez megafon, że pan Jacek zaszczycił Empik swoją obecnością. Przy wyjściu wszyscy pracownicy powinni pożegnać pana Jacka, podziękować za odwiedziny i cmok od każdego pracownika. To by dopiero była obsługa godna klientów Empiku. Ewentualnie mogłyby jeszcze być fanfary.

    pokaż komentarz
    kolargol
  • argothiel +45  

    Od razu mi się przypomniał ten kawał:

    Siedzi sobie facet na kanapie i ogląda TV, żona przychodzi i mówi:
    - Zenku, wyjdźmy gdzieś wieczorem, my nigdy nigdzie nie chodzimy.
    Na to mąż:
    - Nie, kochanie, jestem zmęczony. A zresztą nie lubię chodzić do knajp.
    Żona go namawia tak długo ze w końcu on zrezygnowany ubiera się i wychodzą. Jadą przez miasto i ona zauważa lokal ze striptizem mówi:
    - Kochanie, nigdy nie byłam w takim lokalu. Zabierz mnie tam.
    - Ale ja nie lubię chodzić do takich lokali..
    Żona go męczy, aż w końcu idą do tej knajpy. Przy wejściu szatniarz odbiera płaszcze i mówi:
    - Dzień dobry, panie Zenku!
    Żona lekko się zdziwiła ale Zenek jej wytłumaczył że pewnie z kimś go pomylili. Gdy siadają do stolika, podchodzi do nich kelnerka i mówi:
    - Dzień dobry, panie Zenku!
    Żona jest już dość mocno zdenerwowana, ale Zenkowi jakoś się udaje opanować sytuację. Na scenę wychodzi dziewczyna, rozbiera się, tańczy i gdy zostaje samych majteczkach, zadaje zalotnie pytanie:
    - Kto mi dzisiaj ściągnie majteczki??
    Cała sala skanduje:
    - PAN ZENEK!! PAN ZENEK!!
    Żona ma już tego dosyć, wybiega z lokalu i wsiada do taksówki.
    Zenek biegnie za nią i w ostatniej chwili również wsiada do taksi. Żona wrzeszczy na niego wyzywa go od ostatnich łajdaków. W pewnym momencie odwraca się taksówkarz i mówi:
    - Panie Zenku, takiej brzydkiej i pyskatej dziwki to jeszcze nie wieźliśmy...

    pokaż komentarz
    argothiel
  • Drzamich +2  

    ee, ja bym tego 'cmoka' preferował tylko od pracowniczek jednak ;)

    pokaż komentarz
    Drzamich
  • Needle 0  

    @argothiel A to dlatego ten zwrot Panu nie pasuje.

    pokaż komentarz
    Needle
  • eazy +37  

    klasyczny przypadek "wymyślonego na górze", ci idioci z central, marketingowcy, hr'y, pr'y i prezesi, nie mają pojęcia o codzienności swojej firmy, ale chcąc się wybić wpadają co rusz na tak głupie pomysły

    to samo jest z rektutacją do pracy przez firmy hr: testy, rozmowy, strategie... ale nijak się ma to do rzeczywistości.

    pokaż komentarz
    eazy
  • jaroch +2  

    a mi sie wydaje, ze to wymysł dzialu Public Relations a nie prezesow itd. czy sprzedawcy sie tak zachowuja czy nie - reklame Empikowi zrobili dobra :)

    pokaż komentarz
    jaroch
  • MariannZLidla +2  

    A ja myślę, że może być ich za dużo i trzeba od czasu do czasu pokazać jakieś efekty swojej pracy, a kryzys i strach przed zwolnieniem dodatkowo mobilizują do jakiejś pracy.

    pokaż komentarz
    MariannZLidla
  • ver +1  

    Polecam książkę “Makdonaldyzacja społeczeństwa”, George'a Ritzera, gdzie opisuje on stosowanie schematów, które mają budować poczucie fałszywej życzliwości. Całość takich praktyk wywodzi się z barów szybkiej obsługi. Szkoda, że Empik a.ka. "Pełna kultura" temu uległ.

    pokaż komentarz
    ver
  • DNL 0  

    Jak w komiksach z Dilbertem.

    pokaż komentarz
    DNL
  • podlus +16  

    Fakt, mamy małą schizę w Polsce na punkcie szacunku do swojej osoby. Za mało dystansu, za dużo skurczu na mózgu, stresu.
    Nie mieszkam w Polsce, ale jest niesamowitą radość sprawia mi powiedzenie totalnemu nieznajomemu z naprzeciwka How r ya! + obopólna wymiana uśmiechów ;-)
    Rozumiem, że sztuczne wprowadzanie takich zmian może nie jest za dobrym pomysłem, to jest proces ewolucji a nie zarządzenia.

    pokaż komentarz
    podlus
  • matips +4  

    "Do widzenia panie X" brzmi lekko sztucznie, ale nie ma też powodu by się z tego powodu denerwować. Ot, takie inne do widzenia.

    pokaż komentarz
    matips
  • dx0ne +4  

    Co do witania nieznajomych to kiedyś byłem świadkiem jak starszy gość wbiegł do autobusu tak na ostatnią chwilę, potem jakby się wystraszył że tak wtargnął, więc rozejrzał się po ludziach i rzucił "dzień dobry". Wywołując tym falę uśmiechów.

    pokaż komentarz
    dx0ne
  • Needle -1  

    Jesteśmy narodem zastraszonym i uciemiężonym, najlepiej czujemy się we własnych ciasnych kapsułkach, a innym od nich wara!

    pokaż komentarz
    Needle
  • h2so4 +16  

    Płacę gotówką i nie ma problemu.

    pokaż komentarz
    h2so4
  • bulzaj +75  

    Jeszcze się zdziwisz - dasz dwie dyszki i zostaniesz pożegnany słowami "Do widzenia panie Bolesławie" ;)

    pokaż komentarz
    bulzaj
  • Jurinho88 +22  

    zostaniesz pożegnany słowami "Do widzenia panie Bolesławie"
    w tym wypadku raczej Ty możesz tak powiedzieć odchodząc

    pokaż komentarz
    Jurinho88
  • Bartdab +2  

    Pewnie niedługo zaczną pytać o imię na początku tak jak w Starbucksie bo stąd ten model pochodzi. I przy pożegnaniu go użyją. Oczywiście można odmówić podania imienia lub wymyśleć inne w stylu Bożydar a potem usłyszeć Bożydar Twoja kawa :D

    pokaż komentarz
    Bartdab
  • 100ksik +12  

    Przepracowałem w firmie empik trochę czasu i muszę niestety powiedzieć, że pomysły związane z obsługą klienta centrala firmy ma coraz ciekawsze, nie mając zupełnie pojęcia o realiach. Pomysłodawcą całej akcji jest jakiś nowy członek zarządu, który obejmując stanowisko przybywszy z Wielkiej Brytanii postanowił się wykazać...jednocześnie rażąco zmniejsza się liczbę pracowników co zdecydowanie wpływa na poziom obsługi klienta ale to jakoś nikogo nie obchodzi;P syf straszny, który się próbuje ubierać w płaszczyk poprawy poziomu obsługi a prawda jest taka, że są to zmiany kosmetyczne podczas gdy prawdziwie istotne dla"utrzymania więzi z klientem" standardy lecą na łeb na szyje...to tak z punktu widzenia byłego pracownika;)

    pokaż komentarz
    100ksik
  • nofink +1  

    wczoraj we Wroclawskim empiku (rynek) kupilem ksiazke karta, nikt mi nie mowil po imieniu, tylko Pan.

    pokaż komentarz
    nofink
  • Murdoc113 +1  

    Ostatnio po tym jak się do mnie zwrócili po imieniu to babka koło kaSY mnie zankietowała na ten temat i dostałem kupon zniżkowy. Taki TIP dla was ;)

    pokaż komentarz
    Murdoc113
  • gfusc -1  

    a co jej powiedziałeś?

    pokaż komentarz
    gfusc
  • Murdoc113 0  

    że byłem zaskoczony ale nie mam nic przeciwko..
    ale chyba kupon nie zależał od odpowiedzi tylko od zgody na sondę

    pokaż komentarz
    Murdoc113
  • bulzaj 0  

    A jaki dokładnie ten kupon? Warto odwiedzić wszystkie empiki w mieście w poszukiwaniach ankieterek? :)

    pokaż komentarz
    bulzaj
  • Murdoc113 0  

    to w sumie dwa kupony osobno na -10% do końca tego roku
    Oczywiście małym druczkiem piszą, że promocja nie obejmuje nowych technologii, telefonów, konsol do gier, gier, bileterii, papierosów, komputerów, aparatów, mp3, biletów, produktów mennicy itp.
    Czyli chyba tylko na książki to działa xD

    pokaż komentarz
    Murdoc113
  • grafi +1  

    Spam z wiadomosci24.pl - http://www.wykop.pl/ludzie/czelsi/linki

    Widać już zapomnieliście o ich bzdurnych artykułach o wykopie...
    http://www.wiadomosci24.pl/artykul/pasozyty_zeruja_na_serwisach_i_nieswiadomych_internautach_87856.html

    pokaż komentarz
    grafi
  • emceusz +49  

    O ile to prawda (dawno w empiku nie byłem), to jest jakaś porażka. Nie życzyłbym sobie aby nieznajoma osoba zwracała się do mnie po imieniu. Wiem, że to nie wina pracownika i jeżeli wyjaśniłby mi o co chodzi, to nie omieszkałbym napisać do dyrekcji, co myślę o ich pomysłach. Szkoda mi trochę pracowników, bo to im się najbardziej oberwie od mniej cierpliwych klientów.

    pokaż komentarz
    emceusz
  • westsiderr +18  

    Brzmi jak pomysł Ice Cube'a w filmie Barbershop. Jeszcze misia można strzelić na pożegnanie :)

    pokaż komentarz
    westsiderr
  • K3ksik -2  

    W tym filmie, w tym salonie fryzjerskim to akurat była genialna atmosfera :D ludzie przychodzili nawet jeśliby się nie obciąć to tylko po to żeby posiedzieć i pogadać o wszystkim :D

    pokaż komentarz
    K3ksik
  • nospoon +19  

    Może akurat ze zwracaniem się po imieniu - to już przesada, ale mnie zawsze denerwuje w sklepach taka poważna atmosfera. Przyjemniej jest mi kupować, gdy sprzedawca zachowuje się luźnie, fajnie np. jak poleci jakiś inny produkt(nie dlatego że jest promocja, tylko tak 'szczerze', albo chociaż dobrze udaje), albo nawet powie, że to co kupuje jest do niczego :P

    Uważam, że powinni 'móc' zwracać się per pan/pani, ale np. jak gadają z dzieciakiem, który ma 9 lat - to aż głupio brzmi.

    pokaż komentarz
    nospoon
  • K3ksik +15  

    ...i plastikowe "w czym mogę pomóc" zaraz po wejściu do sklepu...

    pokaż komentarz
    K3ksik
  • czupirek +5  

    > O ile to prawda (dawno w empiku nie byłem)

    To jest prawda, akurat trzy dni temu robiłam zakupy w empiku i kasjerka pożegnała mnie per "zapraszamy ponownie, pani Ewo". Zaskoczyło mnie to, po chwili załapałam, że owszem, na karcie mam wypisane personalia.

    pokaż komentarz
    czupirek
  • neusimon -1  

    w roznych sieciach handlowych w niemczech podobne zwroty na dowidzenia sa stalym zwyczajem :) tyle tylko, ze nie uzywa sie imienia lecz nazwiska :P
    i powiem wam, ze to calkiem mile uczucie kiedy kasjer zegnajac Cie zapyta sie czy jesli chodzi o zakupy to wszystko w porzadku i pozyczy Ci milego dnia zwracajac sie per Pan Kowalski :)

    pokaż komentarz
    neusimon
  • pocketkocurek -1  

    podzielam zdanie, to zdecydowanie zly pomysl - to nie ameryka w ktorej wszyscy sa na "ty"; poza tym, karta kredytowa to nie wizytowka - nikogo nie powinny moje personalia interesowac, nawet w tak szczytnym celu jak zrobienie ze mnie "najwazniejszego partnera biznesowego".
    z drugiej strony, nie mialbym nic przeciwko gdyby ekspedienci probowali rozmawiac z ludzmi a nie tylko snuli sie pomiedzy polkami; ostatnio wdalem sie w mila rozmowe z kolesiem robiacym przy stoisku z grami w empiku w galerii centrum.

    pokaż komentarz
    pocketkocurek
  • behem0t -6  

    Byc moze za dlugo przebywam w UK, ale nasze wymuszone formy per pani/pan dzialaja mi nerwy.Czuje sie staro jak mi 19 letnia laska wali Przepraszam Pana, jak dotrzec... Pozatym trzeba sie jezykowo nagimnastykowac mowiacw ten sposob, napaniowac... O ile prosciej jest mowic per ty i moim zdaniem przyjemniej. A co do Empiku, to uwierzcie mi ze ja przedewszystkim zyczylbym sobie milszej obslugi w Polsce, a nie samych nieszczesliwych i krzywych ryjow w sklepach, burczacych i robiacych lache sprzedawcow, olewania klienta na kazdym kroku.
    Tyle lat juz niby minelo, a nadal malinowy Sowietmental panoszy sie w tym kraju...

    pokaż komentarz
    behem0t
  • Fenxo +6  

    No jak robią lachę to chyba nie olewają? To się hyba wyklucza.

    pokaż komentarz
    Fenxo
  • MariannZLidla +16  

    cieszcie się, że używają imion, a nie numeru karty płatniczej ;)

    ja płacę gotówką i mi mówią, Do widzenia nobody

    pokaż komentarz
    MariannZLidla
  • epilia 0  

    Zgadzam się z @pocketkocurkiem. Karta płatnicza to nie wizytówka. Nie mają prawa ogłaszać innym moich danych osobowych, takich jak imię, innym osobom (klientom czekającym lub snującym się akurat w pobliżu).
    Co innego, gdy założą mi, przykładowo, kartę stałego klienta - wtedy mogą (za moją uprzednią zgodą) zwracać się do mnie po imieniu - i to będzie moim zdaniem słusznie uzasadnione, gdyż stałego klienta się zna.

    pokaż komentarz
    epilia
  • Bartdab -2  

    taki sam model jest w starbucksie :)

    pokaż komentarz
    Bartdab
  • ak0nia +1  

    jakby się zastanowić, to jest pewne łamanie praw osobistych przez ich udostępnianie dla szerszej publiczności "do widzenia panie Rafale".

    chociaz ja zwykle wyczytuje imie sprzedawczyni i odpowiadam "do widzenia pani Zuzanno" ;P

    pokaż komentarz
    ak0nia
  • bulzaj +2  

    jakby się zastanowić, to jest pewne łamanie praw osobistych przez ich udostępnianie dla szerszej publiczności "do widzenia panie Rafale"

    Nie, nie jest.

    pokaż komentarz
    bulzaj
  • forest23 +3  

    pierwszy i ostatni raz odwiedzilem tego starbucksa w madrycie, kolejka, zagadany bylem, przyszla kolej na mnie, a babka sie mnie cos pyta po hiszpansku, zaczaila ze ja nie czaje, wiec pokazuje palcem na siebie i mowi cos w stylu "Ja Julia, a ty?" i pokazuje na mnie. no to ja jej odpowiadam "Krzysztof"... a ona bierze kubek papierowy i zaczyna pisac moje imie, 2 minuty jej musialem to literowac... a chodzilo tylko o to, zeby sie kubki pozniej nie pomieszaly, co kto zamawial... k!##a jakbym to wiedzial przed to bym powiedzial ze sie nazywam "ch#$", latwiej przeliterowac... p#!!%!#e takie systemy.

    pokaż komentarz
    forest23
  • artisti +2  

    @behem0t - angielska forma "you" jest językowo uzasadniona, bo "you" to także "wy", a zwracanie się do kogoś w drugiej osobie liczby mnogiej jest oznaką szacunku (król powie o sobie: "my, król Anglii", albo nasz zwyczaj zwracania się do rodzica przez wy: "macie matko kawałek sera?"). U nas zwracanie się tą formą jest już przestarzałe, więc używa się Pan/Pani, natomiast rezygnacja z tych zwrotów nie będzie już wynikała z naturalnego rozwoju języka tylko z bezmyślnej fascynacji popkulturą.

    pokaż komentarz
    artisti
  • DNL +5  

    Kupuję czasopismo pornograficzne, i słyszę od ekspedientki "Pa,Daniel". I co ja mam pomyśleć?

    pokaż komentarz
    DNL
  • Burzasty +4  

    Nierealne. W Empiku nie kupisz już czasopisma pornograficznego.

    pokaż komentarz
    Burzasty
  • htsz 0  

    po takich panach jak wy to mój dziadek na koń wsiadał.

    Nie lubię Amerykańskiej mentalności, ale to jedyna rzecz, która mi się tam podoba - forma 'ty'

    pokaż komentarz
    htsz
  • AvantaR 0  

    A mi by to nie przeszkadzalo, jesli sprzedawca bylby mily to nie widze problemu zeby zwracal sie do mnie po imieniu. Przy czym w polsce jest to totalnie nienaturalne i po prostu nie pasuje do naszej kultury. Wiec po co Empik takie szopki odstawia?

    pokaż komentarz
    AvantaR
  • Chameleon 0  

    Empik teraz to syf, w porówananiu z tym co mieli pare lat temu w ofercie.

    pokaż komentarz
    Chameleon
  • mizer +19  

    a ja nie widzę w tym jakiegoś spoufalania - skoro ktoś ma na imię Jacek i mówię do niego Panie Jacku, bo wiem, że tak ma na imię, to w czym problem? nie 'Jacku', ale 'Panie Jacku'. jakąś obsesję mamy w Polsce z tym nadmiernym wymaganiem szacunku. w innych językach/kulturach na porządku dziennym jest mówienie per Ty, a tu nawet Pan z imieniem jest spoufalaniem. lekka przesada moim zdaniem. mnie wręcz denerwuje, gdy osoby w moim wieku, a nawet kilka lat starsze, nie mogą powiedzieć na Ty, tylko oficjalnie się zachowują np. w sytuacji pytania o drogę, pociąg czy cokolwiek. jaki to ma sens?

    pokaż komentarz
    mizer
  • bulzaj +7  

    No to weźmy ten Twój drastyczny przykład.
    Czy uważasz, że przytoczone przez Ciebie przykłady są w jakikolwiek sposób obraźliwe?

    pokaż komentarz
    bulzaj
  • M4ks +8  

    owszem. Pare godzin temu słyszałem w radiu, iż pan prezydent focha strzelił, bo na zaproszeniu nie było 'Pan Prezydent' :)

    pokaż komentarz
    M4ks
  • mizer +4  

    idąc tym drastycznym tropem, to nie powinno się mówić "Panie Prezydencie" właśnie, tylko zwyczajnie "proszę Pana" - bo spoufalaniem ktoś mógłby nazwać zwroty "Panie Śmieciarzu", "Panie Kelnerze". ja p$#!$$%ę, co ja gadam?! przecież cały ten problem jest stworzony na siłę. nie będę wysuwał zbyt pochopnych wniosków o niskim poczuciu własnej wartości osób, które takimi pierdołami się przejmują, ale domyślcie się co o tym można pomyśleć moim zdaniem. jest różnica między udawaniem kumpla i od razu 'waleniem po imieniu' albo 'stary' albo 'moja droga/kochany', a zwyczajnym użyciem imienia w zwrocie, nie mam wątpliwości, grzecznym

    pokaż komentarz
    mizer
  • argothiel +2  

    Cóż, schylam zatem głowę jako osoba zbyt staroświecka. Mogę tylko powiedzieć, że moje poczucie estetyki narusza zwrócenie się do prezydenta "panie Aleksandrze" przez sprzedawcę. A "panie Kwaśniewski" już nie. Wychodzi na to, że jest to po prostu kwestia estetyki, gustu - a o gustach się nie dyskutuje.

    pokaż komentarz
    argothiel
  • Pumar +2  

    W innych językach jest na porządku dziennym mówienie per Ty?:P To naucz się/poczytaj coś o Japońskim:P Tam to do każdego trzeba zwracać się inaczej:P

    pokaż komentarz
    Pumar
  • NumLock +2  

    już wolałbym chyba akcje free hugs w empiku niż to to... chociaż to i tak pewnie tylko kwestia przyzwyczajenia się.

    pokaż komentarz
    NumLock
  • Piotrek00 +36  

    Pani w dziekanacie, kasie, sklepie na nas odburknie to źle.
    A jak powiedzą nam "do widzenia Panie Jacku" to jeszcze gorzej.
    Pomysły nie są złe, to nam wszystko nie pasuje ;]

    pokaż komentarz
    Piotrek00
  • Burzasty +49  

    Wolę szczere odburknięcie, niż sztuczne spoufalanie.

    pokaż komentarz
    Burzasty
  • shiromaru -2  

    Wszystko co jest dziś naturalne w ludzkim zachowaniu było kiedyś "sztuczne". Na tym polega wychowanie (w jak najszerszym tego słowa znaczeniu).

    pokaż komentarz
    shiromaru
  • jacekzzielak +7  

    Do zobaczenia Panie Piotrku ;]

    pokaż komentarz
    jacekzzielak
  • delo86 +3  

    Tylko skąd w nas od razu nastawienie, że ktoś źle nam życzy? Że ktoś jest nie szczery, bo szef mu kazał?;) W emikach byłem dziesiątki razy, najczęściej spotykałem tam pracujących studentów i każda osoba, którą o coś pytałem lub prosiłem była dla mnie miła, nie, nie byli sztuczni bo to od razu się wyczuwa, byli po prostu mili:)

    pokaż komentarz
    delo86
  • czerwin99 +2  

    Ejj, ale Ty mowisz o czyms zupelnie innym.
    Odburkiwanie, obsluga z laski, totalna olewka klienta - to wlasnie to powinno byc zmieniane w sklepach!
    Ale nie przechodzenie na 'Ty' a tym bardziej zwracanie sie po imieniu - to droga w nie tym kierunku co trzeba. Moze jeszcze przebijemy piateczke za dokonanie udanego zakupu?

    pokaż komentarz
    czerwin99
  • Needle 0  

    Masz rację, Piotrusiu, na tym cholernym wykopie też coraz mniej życzliwości i naprawdę trudno o takich fajnych gości jak Ty.

    pokaż komentarz
    Needle
  • Mayron +3  

    Osobiście nie widzę w tym nic złego aby ludzie mówili mi po imieniu... Nawet tak jest łatwiej.

    Powinniśmy dążyć do ułatwienia a nie przy rozmowie z kimś "proszę pana, a pan, dzień dobry panu" i w ogóle...

    pokaż komentarz
    Mayron
  • M4ks 0  

    więc niech do Pana mówią, Pana sprawa.
    Tylko czy wszyscy też muszą to lubić?

    pokaż komentarz
    M4ks
  • wormage +2  

    Już bez przesady, ludziom się już w dupach przewraca, niedługo obsługa sklepowa nie będzie mogła spojrzeć klientowi w oczy żeby się zbytnio nie spoufalać.

    pokaż komentarz
    wormage
  • Needle +1  

    Mnie irytuje jeśli mi kasjerka wlepia promocję, ale wiem, że to nie jej pomysł, zatem dziękuję uprzejmie nie korzystając.
    Życzliwość a nawet zwracanie się po imieniu mi jak najbardziej pasuje, ale nie tylko na do widzenia i przy obfitych zakupach, wtedy wiem, że to nieszczere i mnie to odpycha.

    pokaż komentarz
    Needle
  • szklisty +3  

    Nie widzę braku elementarnego szacunku do 2 osoby mówiąc: Panie Karolu, Panie Łukaszu itd.

    @gfusc
    Nie jestem już studentem.

    pokaż komentarz
    szklisty
  • gfusc +3  

    Mam nadzieję, że ten post nie zniknie znowu;)
    IMO elementarny szacunek to Pan Kowalski i tyle.
    Zresztą nie w tym rzecz: gdyby wyluzowany sprzedawca poweidział do mnie 'cześc stary!' albo 'Na razie Janek' to by mi korona nie spadła z głowy. Akurat ja szybko staram się pozbyć formy Pan w kontaktach z innymi (o ile mogę sobie na to pozwolić).
    Jednak śmieszne jest odgórne narzucanie takich zaleceń. Może jeszcze żółwik przy zakupach powyżej 100 zł.

    pokaż komentarz
    gfusc
  • M4ks +8  

    nazwiecie mnie bucem, ale jak ide do sklepu, to chce coś kupić i koniec.
    Wejść, wybrać, zapłacić, jakbym chciał się spoufalać to bym to robił.
    Tak więc dla mnie pomysł totalnie d$#$#ny..

    pokaż komentarz
    M4ks
  • bulzaj +3  

    To, że ktoś Cię pożegna słowami "Do widzenia Panie Maksymilianie" raczej nie zobowiązuje Cię do zaproszenia tej osoby na kawę - idziesz do sklepu, kupujesz i koniec. Cóż takiego się zmienia?

    pokaż komentarz
    bulzaj
  • tarcamion +8  

    Buc!

    pokaż komentarz
    tarcamion
  • Bartdab +6  

    troche nie masz racji, Empik to nie tylko sklep, wiele osob tam spedza wiecej niz 10 minut. Duzo osob siedzi, czyta, slucha muzyki, ostatnio nawet pije kawe. Dlatego taki model pasuje do tego miejsca, ktore nie jest zwykla biedronka :)

    pokaż komentarz
    Bartdab
  • Needle 0  

    Ale zawsze trochę racji miał, szczególnie w wypowiedzi przed pierwszym przecinkiem.
    Mnie trochę zadziwia i niepokoi taka kulturowa więź z imionami, wypowiedz czyjeś imię to wchodzisz w wielką sferę intymności.
    Wolałbym jednak żeby sprzedawca zwracał się do mnie po imieniu niż nazwisku. Poza tym nie obchodzę imienin to sztuczne święto zakorzenione w katolskiej tradycji.
    A cała ta oporność niektórych osób powoływanie się na tradycje i konwenanse za wszelką cenę jest po prostu żałosne. Savoir vivre cytują osoby, które chcą aby to do nich odnosić się "z szacunkiem" w drugą stronę niekoniecznie.

    pokaż komentarz
    Needle
  • szklisty +3  

    ". Czy nie sądzicie, że bardzo by to was uraziło, gdyby na uczelni, na której przez 40 lat zdobywaliście wiedzę i osiągnęliście tytuł profesora, jakiś pierwszo-roczny student rzucił do was "Panie Mietku!" - takie teksty to na budowie..."

    Oh Ty panie Profesorze. Życzę CI, żebyś nigdy nie miał tego tytułu a nawet mgr bo jeżeli tak uważasz, że jeżeli student jest takim małym robaczkiem to sorry. Dla mnie każdy jest równy. A podstawą pracy ze studentem jest współpraca a nie wywyższanie się.

    "Podsumowując - imię jest czymś wyjątkowo osobistym i nie każdy ma prawo posługiwać się nim ot tak sobie... "
    Panie wysoko osobisty i pewnie przemądrzały weź daj na luz. Pewnie jesteś jednym z milionów klientów, którzy jadą po sprzedawcach i upokarzają ich.

    Odnośnie zachowania w empiku nie pochwalam i nie neguję. Pewnie zdziwiłbym się jakby ktoś do mnie po imieniu powiedział ale to nie jest coś za co miałoby się pisać skargę. Znajdzcie sobie poważniejsze tematy a nie, że ktoś do was powiedział po imieniu (za chwilę i tak nikt tego nie będzie pamiętał).

    Pozdrawiam.

    pokaż komentarz
    szklisty
  • M4ks +2  

    Równe traktowanie nie polega na braku elementarnego szacunku,organizacja zawsze jest taka, że ktoś jest wyżej a ktoś niżej..

    pokaż komentarz
    M4ks
  • gfusc 0  

    @M4ks - Równe traktowanie nie polega na braku elementarnego szacunku na tym bym skończył;) Samo sedno
    A Kolega Szklisty chyba dostał w czuły punkt, dlatego tak tryska jadem.
    Ci biedni pomiatani studenci.

    pokaż komentarz
    gfusc
  • Riff 0  

    Sam jestem małym trybikiem w uniwersyteckiej machinie i uważam, że ktoś, kto przez tyle lat ciężko pracował na swoje stanowisko, zasługuje na okazanie mu szacunku. Nie, biedny studencie - nie jesteś równy profesorowi - jesteś od niego młodszy, głupszy, mniej doświadczony, bardziej nieokrzesany, a co najgorsze - nadal myślisz, że jesteś conajmniej na równi z profesorem ;). Zanim staniesz się mądrym człowiekiem, minie bardzo wiele lat, które poświecisz na naukę (nauką jednak nie jest zasada trzech zet) i zdobywanie doświadczenia. Dopiero wtedy będziesz się mógł porównywać.

    A jeśli będziesz 60-letnim staruszkiem, który nie zna własnej wartości, to wcale nie będę Ci zazdrościł "wyluzowania"...

    Problem ten dotyczy wszystkich młodych, którzy chcieliby "już, teraz, natychmiast", nie potrafiąc zaakceptować, że za młodu każdy jest głupi ;).

    pokaż komentarz
    Riff
  • bulzaj +5  

    Prawdę mówiąc, nie widzę niczego złego w takim postępowaniu - z tego co zrozumiałem to nie jest tak, że dwudziestolatka mówi to pana w bardziej zaawansowanym wieku "No to cześć Jędrek". Cóż jest takiego zdrożnego w powiedzeniu "Do widzenia panie Andrzeju"?

    pokaż komentarz
    bulzaj
  • Riff +3  

    Elementem kultury osobistej Polaka jest okazywanie szacunku do drugiej osoby. Szacunek ten okazuje się ludziom poprzez zwracanie się per Pan/Pani, czasem dodając do tego nazwisko danej osoby, jeśli je znamy. W identyczny sposób stosuje się tytuły: panie generale, panie prezydencie, pani profesor. Czy nie sądzicie, że bardzo by to was uraziło, gdyby na uczelni, na której przez 40 lat zdobywaliście wiedzę i osiągnęliście tytuł profesora, jakiś pierwszo-roczny student rzucił do was "Panie Mietku!" - takie teksty to na budowie...

    Do osoby, którą znamy lepiej, np. do kolegi/koleżanki z pracy, czy też uczelni (bo to już taki wiek), zwykło się zwracać również per Pan/Pani, z tym, iż stosuje się raczej imiona miast nazwisk. Chcąc pozbyć się formy grzecznościowej powinniśmy czekać, aż druga osoba sama zaproponuje przejście na "Ty", bądź sami powinniśmy to zaproponować (mając na uwadze, iż druga osoba nie koniecznie może się na taką formę zgodzić). Pospolite "przejście na Ty" oznacza bardziej osobiste stosunki z drugą osobą, fakt silniejszej więzi między dwoma osobami. Imię uważa się za coś bardzo osobistego, toteż pozwalanie na takie bespośrednie zwracanie się do drugiej osoby powinniśmy traktować jako wyraz szacunku i zaufania.

    Jest to bardzo piękny element Polskiej kultury (choć nie tylko, bowiem takie "systemy" ukształtowały się na przestrzeni wieków, promieniując z ośrodków kulturowych Europy na inne kraje), ukazujący nasz szacunek i poważne podejście do prywatności i sfer osobistych innych osób. Polska w wyniku skomlikowanego języka i charakterystycznej mentalności Polaków zachowuje taki system do dzisiaj w większości aspektów naszego życia, niestety popkultura i obniżający się poziom kulturalny młodzieży sprawia, że powoli każdy dla każdego wydaje się być "ziomem", a tak nie jest.

    Podsumowując - imię jest czymś wyjątkowo osobistym i nie każdy ma prawo posługiwać się nim ot tak sobie...

    pokaż komentarz
    Riff
  • michas116 +6  

    panie Mietku rzeczywiście jest niestosowne, ale "panie Mieczysławie" (majac na mysli w takiej sytuacji kogos kogo widzielismy wiecej niz 2 razy w życiu) dla osoby która ma tą krztę dystansu i poczucia humoru nie byłoby żadną ujmą moim zdaniem

    wszystko jest jednak kwestią indywidualną, mówicie że "panie Kowalski" jest fajne, ale jakby do mnie na pożegnanie w jakims sklepie mówili po nazwisku, to napewno by mnie to jakoś zniechęciło, podczas gdy na "panie Michale" napewno bym sie usmiechnął.
    Dodam jeszcze że nazwisko jest jednak czymś co jednak mocniej nas identyfikuje, i w pewnych sytuacjach wcale nie jest okazaniem większego szacunku

    pokaż komentarz
    michas116
  • Elaviart +1  

    michas, pewnie, masz rację, ale wszystko zależy z kim rozmawiamy. Na uczelniach wszyscy znają imiona i nazwiska swoich wykładowców, jednak nie wypada mówić do nich po imieniu. To nie zależy od ilości spotkań i rozmów jakie przeprowadziliśmy z daną osobą, tylko od tego w jakich jesteśmy stosunkach. Można z kimś pogadać raz i od razu przejść na ty, a z kimś widzieć się bardzo często i nie wypada używać imion.

    pokaż komentarz
    Elaviart
  • murphy +6  

    Czy jestem jedyny ktoremu ten pomysl sie podoba? Takie jakies to bardziej ludzkie, sympatyczne.

    pokaż komentarz
    murphy
  • omega3 +3  

    Jeżeli i sprzedający i kupujący są młodymi ludźmi, można tak na to spojrzeć. Ale czy na pewno będzie sympatycznie, jeżeli młody sprzedający zacznie się zwracać po imieniu do kupującego emeryta?

    pokaż komentarz
    omega3
  • Burzasty +19  

    Wielki "pan dyrektor" międzynarodowej korporacji raczej nie będzie z tego pomysłu zadowolony, i co gorsza - zrobi z tego awanturę sprzedawcy. Zabiegi tego typu może i są trafne, ale powinny zostać zachowane dla sklepów o innym targecie - nikt nie będzie miał za złe tego, że np. w sklepie House, czy Diverse sprzedawcy będą zwracać się do Ciebie na "Ty" (w czym mogę Ci pomóc; dzięki; czy chcesz jeszcze coś wybrać). Ale w Empiku, gdzie target jest kulturowo i wiekowo bardzo zróżnicowany pomysł ten jest moim zdaniem nie trafiony. Zbyt szeroki target, aby stosować tak śmiałe rozwiązania. Hr'y i pr'y chyba troszeczkę się zagalopowali. Więc powiadam wam - lećcie do Empiku i sprawdźcie, bo na dniach będzie to zlikwidowane :)

    pokaż komentarz
    Burzasty
  • jest +1  

    zależy od korporacji. wielki dyrektor takiego amrestu poczuje się jak w domu ;)

    pokaż komentarz
    jest
  • Bartdab +4  

    do emeryta mozna powiedziec per Pan i wszystko jest ok moim zdaniem :)

    pokaż komentarz
    Bartdab
  • fliegermaus -5  

    Widać, że brak Ci kindersztuby, jeżeli nie pojmujesz, dlaczego taki zwrot jest niegrzeczny. I nie ma tu znaczenia, że mówi to akurat sprzedawca do klienta.
    Wielka szkoda, że po dwóch wojnach wyginęły w Polsce rodziny niosące pewną tradycję, a mnożą się jednostki z awansu społecznego.

    pokaż komentarz
    fliegermaus
  • dx0ne +3  

    @murphy:
    Co prawda trochę to sztuczne, ale myślę, że większość ludzi się uśmiechnie. Płakał nikt nie będzie więc == pozytywnie :]
    Osobiście dziwnie patrzę na ludzi, którzy wymagają zwracania się do nich "per pan/i", a nie są dużo starsi ode mnie, ot jedynie są "na stanowisku"(a i to nie zawsze).

    @fliegermaus:
    Mamy XXI wiek. Nam pasuje świat w którym ludzie zwracają się do siebie jak ludzie. A nie pan pani ęą bułkę w bibułkę.
    Poza tym wy mieliście tę kindersztubę i wojny dwie.

    pokaż komentarz
    dx0ne
  • fliegermaus -4  

    @dx0ne: To nie ja miałem dwie wojny, jestem na to odrobinę za młody. Ale wychowanie odebrałem staranne, tym bardziej jest mi przykro patrzeć na to, co się obecnie dzieje. Niestety, osoby Twojego pokroju mają dużo grubszą skórę niż my i łatwiej im przetrwać.

    pokaż komentarz
    fliegermaus
  • Burzasty +1  

    Dlaczego "niestety"?

    pokaż komentarz
    Burzasty
  • fliegermaus -3  

    @Burzasty: Dla mnie niestety, bo trudniej mi się przez to żyje. Dla osób, o których piszę, jest to bez znaczenia.

    pokaż komentarz
    fliegermaus
  • Elaviart +3  

    Dlaczego trudniej Ci się przez to żyje? Tak strasznie martwi Cię, że nie wszyscy będą Ci mówili per Pan?

    pokaż komentarz
    Elaviart
  • deandzela 0  

    ludzkie...ludzkie to by było, gdyby zwracał się do Ciebie sprzedawca, który Cię zna, bo co poniedziałek kupujesz u niego gazetę...a tak to jest tylko klepanie wyuczonego schematu...co nie ma nic wspólnego z byciem ludzkim...bo sprzedawce guzik obchodzi jak masz na imie...

    pokaż komentarz
    deandzela
  • AvantaR 0  

    Ja bym w ogole chcial zeby byla taka kultura w Polsce. Niestety pomysl Empiku jest najzwyczajniej sztuczny i nie pasuje. Poza tym co - ktos przede mna zaplaci karta to mu powiedzie dziekuje Panie Jacku, a ja placac gotowka bede juz anonimowym klientem? Bezsens.

    pokaż komentarz
    AvantaR
  • kingdomwithinyou +1  

    Jak bylem ostatnio w Empiku to mnie to zaskoczylo, ale pozytywnie. Podoba mi sie to, jest takie mile, bardziej osobiste i mniej oficjalne. :)

    pokaż komentarz
    kingdomwithinyou
  • fmen +1  

    Ja sobie nie życzę by cała kolejka do kasy i najbliższe otoczenie wiedziało jak mam na imię. No i po kilku godzinach, zmęczony pracownik Empiku będzie burczał podobnym tonem jak kasjerki w Biedronkach ("Dziękuję, zapraszam ponownie")

    pokaż komentarz
    fmen
  • NiTiCu -2  

    Ja taki stary nie jestem, ale nie życzę sobie by jakaś zupełnie obca mi osoba mówiła mi po imieniu. Co za japiszon to wymyślił?

    pokaż komentarz
    NiTiCu
  • Sun_Ra 0  

    To jeden z tych elementów marketingu, który bardzo wyraźnie przekracza linię dobrego smaku.

    Gdybyśmy chcieli wszyscy mówić do siebie po imieniu, nosilibyśmy plakietki jak jehowi albo w pracownicy w mcdonaldzie. Na szczęście tak nie ma, i większość czuje się z tym dobrze.

    Co innego odrobina uprzejmości - "Dzień dobry Panu", "Co słychać", "Jak się Pan miewa", "Widzę, że jest Pan fanem..." etc, ale sięganie po prywatną i, co ważniejsze, ZASKAKUJĄCĄ informację. Chyba nikt nie lubi być zaskakiwany tym, że ktoś obcy posiada o nas jakąś wiedzą.

    Może pracodawca każe też wyczytywać datę urodzenia, żeby kasjer pytał się "jak leci w szkole?", "co u szanownej Mamusi/Babci"?

    Miłoby było, gdyby ktoś złożył skargę do urzędu ochrony praw konsumenckich... jeśli faktycznie taki proceder ma miejsce.

    pokaż komentarz
    Sun_Ra
  • Piotrek00 +4  

    Skargę do urzędu ochrony praw konsumenckich :D ? Ludzie, nie dajmy się zwariować :|
    Najlepiej to się spal pod Pałacem Kultury na znak protestu...

    pokaż komentarz
    Piotrek00
  • mysteron 0  

    Sun_Ra: Chyba Mormoni...

    pokaż komentarz
    mysteron
  • gorzka -1  

    No z tym protestem to przegięcie. Nie chcesz - nie kupuj tam, albo nie korzystaj z karty, proste. W krótkim czasie się okaże czy pomysł był chybiony czy nie.

    pokaż komentarz
    gorzka
  • Sun_Ra -2  

    Ludzie, ale o co Wam chodzi? Sklep nie jest dla siebie, ale dla kasy. A kasę ma od klientów. I ja, jako klient, wyrażam niezadowolenie - jak widać nie jest to zdanie odosobnione, z czym zarząd musi się już liczyć.

    Przykro mi, że dbanie o własny interes, czy też interes społeczny (nawet tylko w wymiarze dyskusji), to dla Was skrajność. Marazm i marudzenie to fatalne cechy...

    pokaż komentarz
    Sun_Ra
  • mari01986 -2  

    Tak samo pracownicy infolinii sieci komórkowej PLAY mówią "w czym mogę Ci pomóc" zamiast "w czym mogę Panu pomóc". Mi osobiście się to nie podoba .. mimo , że jestem młody ... to jakiś szacunek dla klienta się należy.. nie jestem ich kolegą.

    pokaż komentarz
    mari01986
  • Karaluch -1  

    "Dziękuję i do widzenia, pani Karolino"

    pokaż komentarz
    Karaluch
  • Krfk -6  

    Łatwo zgasić takiego gościa. Wystarczy powiedzieć "to co, idziemy do mnie?".

    A potem modlić się, żeby się nie zgodził.

    pokaż komentarz
    Krfk
  • ikov 0  

    Kilka lat temu zatrudniłem się w pewnym biurze szkoły językowej. Szef, Anglik, szkolił mnie i kilku innych pracowników jak np odbierać telefony: jedną z pierwszych rzeczy jakie mieliśmy zrobić, to zapytać się o imię, następnie zapytać, czy możemy zwracać się do dzwoniącego po imieniu... Za Chiny ludowe nie dało się mu wytłumaczyć, że tu jest inna kultura i jeśli do jakiejś starszej kobiety (a że to szkoła, więc raczej z kasą i na stanowisku) będę mówić po imieniu, to może się obrazić za taką poufałość. Na dodatek, jak gdzieś dzwonisz po kilka wstępnych informacji - np ile kosztuje taki kurs - to nie chcesz podawać swoich danych. Może w Anglii to norma, ale nie u nas.

    Tak samo zwracanie się do szefa po imieniu - ok, jeśli jest w moim wieku, ale jeśli to facet w wieku mojego ojca i na dodatek jest moim przełożonym, to nie będę przecież mówił do niego np. Joe - zostało Mr Joe.

    Ale minęło kilka lat, pracownicy sami wypracowali sobie sposób rozmowy z klientem - i wszyscy zadowoleni, chociaż zupełnie inaczej to wygląda niż szefostwo chciało. A jakby w takim empiku zagadano do mnie po imieniu... powiedziałbym sobie, że sobie nie życzę.

    pokaż komentarz
    ikov
  • ver -2  

    Schematy przeszczepiane ślepo z zachodu, bez zwracania uwagi na specyfikę kultury, do której są przenoszone. W ten sposób zaciera się różnice międzykulturowe.

    pokaż komentarz
    ver
  • Needle +1  

    Nie wszystkie różnice są złe

    pokaż komentarz
    Needle
  • Rychuu -4  

    Takie postępowanie uważam za chybiony pomysł. Bo czy kiedykolwiek do osoby, której znamy wyłącznie imię i nazwisko (Jan Kowalski) zwracamy się "panie Janie" albo "panie Janku"? Nie, jak już to powiemy "panie Kowalski". Natomiast gdyby sprzedawca w sklepie zwrócił się do mnie zwrotem "panie Kowalski" to od razu powiedziałbym mu, że kultura wymaga żeby najpierw samemu się przedstawić przed zastosowaniem takiego zwrotu.

    Kolejną rzeczą która mnie denerwuje jest mówienie mi "dzień dobry" przez obsługę sklepu bądź kasjerkę w supermarkecie. Czuję się wtedy jak dziecko w podstawówce, któremu ktoś chce pokazać że samemu powinno mówić wszystkim napotkanym ludziom w sklepie "dzień dobry". Wchodząc do małego sklepu gdzie mam bezpośredni kontakt wzrokowy ze sprzedawcą niegrzecznie byłoby się nie przywitać. Natomiast w molochu typu Tesco nie wydaje mi się to konieczne.

    pokaż komentarz
    Rychuu
  • kinlej -6  

    "za swe zakupy płaci kartą. Po tych szybkich zakupach słyszy od kasjera "Do widzenia panie Jacku!". "Czy my się znamy?" - myśli pan X. Nie jest przecież stałym klientem Empiku, ani też nie zostawił tu nigdy swoich danych osobowych. A więc skąd kasjer znał jego imię?"

    Bo było wygrawerowane na karcie? Pan Jacek (a właściwie autor artukułu) jest wyjątkowo bystry.

    pokaż komentarz
    kinlej
  • Riff -2  

    Tutaj akurat chodzi o ogólę reakcję większości ludzi, którzy w zabieganym świecie mogą lekko spanikować.

    pokaż komentarz
    Riff
  • don_jaro -1  

    Osobiście, generalnie nie mam nic przeciwko temu, by mówiono do mnie po imieniu. Pracuję w takim miejscu w Gdyni, gdzie mieści się wiele firm, i wszyscy są ze sobą per Ty, bez względu na to, kto w której firmie pracuje (oczywiście, są pewne wyjątki).
    Jednak, gdy pomyślę, że takie familiarne podejście do mnie wynika jedynie z kalkulacji i zwykłej chęci zysku, to przestaje mi się to podobać. Nie godzę się na wycieranie MOIM IMIENIEM kapitalistycznego* pyska.

    * To "kapitalistycznego" to tylko żartobliwa wstawka ;) Wyluzuj.

    pokaż komentarz
    don_jaro
  • deenes -3  

    dzis mowia po imieniu na dowidzenia, a za rok jakis wielki owlosiony facet bedzie mnie obsciskiwal na pozegnanie? strach sie bac

    pokaż komentarz
    deenes
  • gfusc -1  

    Od razu poleci w ślimaka : http://media.cojestgrane.pl/large/9275.jpeg

    pokaż komentarz
    gfusc
  • Needle 0  

    Ech, marzenie ...

    pokaż komentarz
    Needle
  • 10048022 0  

    Beznadzieja. Pamietam jak pracowałem w The Athletes Foot i tam też kazali obsługiwać klienta na jakieś dziwne sposoby. Dopytywać się; co trenuje, do czego konkretnie potrzebne mu sa buty, bla, bla, bla.
    Ludzie uciekali jak poparzeni. Sam nie lubie takiego spoufalania się. Empik jak zawsze wymyśla. Bez sensu.

    pokaż komentarz
    10048022
pokaż 

Wykopali i zakopali (239 / 5)