• Reklamy Google

  • Klamczuch +7  

    wykop w słusznej sprawie :)
    jestem dawcą krwi i zachęcacm wszystkich, aby również krew oddawali.

    pokaż komentarz
    Klamczuch
  • Chudy_ -2  

    Jak zaczną za nią płacić, jak w normalnych cywilizowanych krajach, to może będę oddawać. Krew jest towarem deficytowym i bardzo cennym i wynagrodzenie w postaci jakichś śmiesznych czekoladek jest po prostu kpiną. Chociaż ostatnio można sobie parę groszy odliczyć od podatku:

    http://www.dziennik.pl/gospodarka/article130781/Oplaca_sie_byc_honorowym_krwiodawca.html

    Ale i tak lepiej oddawać w Niemczech:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,76842,4370258.html
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4096219.html
    http://www.krewniacy.pl/?action=showArticle&id=7752

    W polskich szpitalach coraz częściej brakuje krwi. Najbardziej jest to odczuwalne latem. - Nawet dzisiaj musiałem przełożyć operację - mówi Jarosław Mączyński, ortopeda z Łużyckiego Centrum Medycznego w Lubaniu. - Mam dwie pacjentki z O Rh minus i, niestety, będą musiały poczekać - dodaje. Być może sposobem na ten problem byłaby komercjalizacja obrotu krwią i płacenie dawcom. - Uważam, że to dobry pomysł- mówi doktor Mączyński. - Tym bardziej że honorowe krwiodawstwo to w Polsce fikcja, bo szpitale i tak muszą płacić za krew.

    Pozdrawiam minusujących.

    pokaż komentarz
    Chudy_
  • l3cho +2  

    Witam
    Mam 24 lata i przyznam ani razu nie oddawałem krwi, ale to ze względu na to, że mam astmę, ale z tego co znalazłem to jedyny punkt, który może mnie dotyczyć to:
    "zaostrzenie przewlekłej choroby alergicznej". Czy to mnie dyskwalifikuje?

    pokaż komentarz
    l3cho
  • Warqze +4  

    wikipedia:

    Ponadto aby oddać krew, dawca nie może:

    * w chwili zabiegu: czuć się źle; mieć mniej niż 18 lat lub więcej niż 65 lat, ważyć mniej niż 50 kg, wykazywać objawów kataru siennego, ostrego stanu uczuleniowego, być w trakcie odczulania, mieć aktywnej astmy

    pokaż komentarz
    Warqze
  • skotfild +1  

    Jeśli chcesz naprawdę oddać krew idź po prostu to zrobić, dostaniesz ankietę do wypełnienia i po rozmowie z lekarzem badającym będziesz wiedzieć czy możesz oddać.

    pokaż komentarz
    skotfild
  • profanum +2  

    jeżeli pieniądze są pożytkowane na jakieś racjonalne cele, owszem- świetny pomysł!
    Wykop przez duże W za temat i brak cycków....

    pokaż komentarz
    profanum
  • Koniik +36  

    Brawa dla zakopujących, szczególnie za "spam".

    pokaż komentarz
    Koniik
  • aart3k +17  

    masz, nie dziękuj

    pokaż komentarz
    aart3k
  • Tryl +55  

    w internecie większość stron jest ogólnie dostępnych łomie

    pokaż komentarz
    Tryl
  • jagodzio +2  

    Ja byłam już na tej stronie, kiedy byłam zainteresowana oddaniem krwi, ale wykopię, bo to jest słuszna sprawa i może taki wykop nakłonić wiele osób, żeby się podzieliło z innymi swoją krwią :)
    Za niedługo wybieram się do Katowic, żeby wpisać się do banku szpiku kostnego i zachęcam też innych! Nic nie boli, nic nie kosztuje, a można komuś uratować życie!
    Jakby kogoś interesowało: część 1: http://www.youtube.com/watch?v=aRq_IK-ut8I i część 2: http://www.youtube.com/watch?v=iUDngxPmpZg

    pokaż komentarz
    jagodzio
  • gww15 -5  

    Brawa dla zakopujących, szczególnie za "spam".

    Dziękuję. ;)

    Uznałem to za spam, ale powiem więcej: Pierze nam się mózgi w związku z transfuzją.

    http://tnij.org/eiobakrew

    +komentarze

    pokaż komentarz
    gww15
  • Koniik +1  

    Och tak, eioba naszą wyrocznią.

    pokaż komentarz
    Koniik
  • gww15 0  

    Och tak, eioba naszą wyrocznią.
    Wyrocznią nie wyrocznią. Trzeba mieć dostęp do różnych punktów widzenia, a nie tylko jedno źródło. Poza tym artykuł na Eiobie oparto między innymi na:
    (Bibliografia:)
    C.L.Nelson, K.Marcin, N.Lawson, et al: Total hip replacement without transfusion. Contemp Orthop 1980;
    P.R.Roen, F.Velcek: Extensive urologic surgery without blood transfusion. NY State J Med 1972;
    J.Kolins: Fatalities from blood transfusion. JAMA 1981;

    Więc mówiąc w ten sposób zafałszowujesz troszkę obraz.

    pokaż komentarz
    gww15
  • Tryl 0  

    co i rusz ktoś tu linkuje do eioby a patrząc na poziom tego co tam jest stwierdzam że to czyste oszołomstwo.

    pokaż komentarz
    Tryl
  • Miragnot +20  

    Ja dodam od siebie (prawie 4l krwi), że:

    - Masz dzień wolny
    - Odliczasz to sobie od podatku, ostatnio wyszło mi 300 zł.
    - Przezwyciężasz swój strach (dzisiaj widok wolno płynącej krwi mnie uspokaja)

    I mały lifehacking, przed oddaniem niewolno pić alkoholu. Ale spróbujcie, po oddaniu... jedno piwo i już jesteś pozytywnie ululany ;)

    pokaż komentarz
    Miragnot
  • kszana +4  

    Dorzuciłbym jeszcze przyjemność samego pompowania. ;]

    pokaż komentarz
    kszana
  • Xantras +2  

    oddawac nie powinno sie gdy nie minie mniej niz 24 h od wytrzezwienia jednak po piciu piwa w dobrym tonie jest odczekac 5 dni by oddac krew :)

    http://www.youtube.com/watch?v=ddPnppzxbfU&feature=related a tu cos od serca :)

    pokaż komentarz
    Xantras
  • jatsek 0  

    jeżeli wartość oddanej krwii wynosi 300zł to odliczasz to od podstawy opodatkowania. Przy podatku 18% wychodzi 54zł mniej, więc kokosy to nie są.

    pokaż komentarz
    jatsek
  • themindcrusherHS 0  

    Po alkoholu 24h... to już wiemy, a czy wie ktoś jak to jest w przypadku palenia marihuany ? Palacze są przypisywani do grupy "narkomani" i nie mogą w ogóle oddawać krwi ? Prosiłbym o jakąś odpowiedź, bo bardzo mnie to ciekawi. :)

    pokaż komentarz
    themindcrusherHS
  • Strus 0  

    Teoretycznie powinienes odczekac 6 miesiecy od palenia. W praktyce marihuana w organizmie krocej i zalezy tylko od oddajacego, czy sie przyzna.

    pokaż komentarz
    Strus
  • themindcrusherHS 0  

    @Strus Dzięki. A wiesz może jak to jest w przypadku "dopalaczy" ? Ale tylko tych palonych. Przypuszczam, że pewnie też coś w okolicy 6 miesięcy, ale może ktoś jest bardziej doinformowany i chciałby się ową informacją podzielić :)

    pokaż komentarz
    themindcrusherHS
  • vervurax +35  

    Od siebie dodam, że oddawanie krwi to naprawdę sympatyczna sprawa :) Nic nie boli, atmosfera w centrum jest przyjemna, a po wszystkim czekoladka na osłodę i to małe przyjemne uczucie spełnienia ;) Chce się tam wracać (mówię za siebie, żeby nie było).

    pokaż komentarz
    vervurax
  • orchis1565 +12  

    Warto jeszcze wspomnieć, że oprócz tego zadowolenia z pomocy innym, po oddaniu określonej ilości krwi, przysługują nam pewne przywileje: http://tinyurl.com/cwyg28 & http://tinyurl.com/cmaou5 :)

    pokaż komentarz
    orchis1565
  • Elaviart +3  

    Zgadzam się w pełni, naprawdę miła sprawa oddawanie krwi. Dodatkowo w razie wykrycia podczas badań chorób, jak AIDS zostaniemy o tym listownie poinformowani. Po co robić oddzielne badania, jak możemy przy okazji komuś pomóc.
    No i u mnie na przykład, za wykrwawienie się dostaję 10 czekolad + grześka + napój (podróba kubusia, ale dobry)

    EDIT: Artykuł bardzo dobry, ale jednak mogli napisać, że z tym brakiem dolegliwości to nie do końca tak jest, 450 ml to całkiem dużo i często się zdarza, że po oddaniu może się zrobić słabo. Ja byłem osłabiony i senny przez pół dnia, dopóki się nie zdrzemnąłem. Nie bez powodu w dniu oddania krwi otrzymujemy zwolnienie z pracy/szkoły.

    pokaż komentarz
    Elaviart
  • jaroch +2  

    dodaj jeszcze, ze czesto kreci sie w glowie, ma sie ciemne plany przed oczami a po oddaniu jak byles w pelni sil - czujesz sie jak wyprana szmata, po 5-godzinnym bieganiu :) mimo to oczywiscie polecam, co prawda tylko raz oddalem (dwa razy mialem za male cisnienie wczesniej) ale zamierzam oddawac regularnie

    nie chce tez straszyc, ale widzialem jak jeden pan zaslabl po oddaniu, tj. zasnal na tym krzesle.

    ale oczywiscie obsluga tam bardzo dba o bezpieczenstwo (w moim przypadku az do przesady i sam sie musialem opierac zeby oddac); wystarczy ze sie troche zblednie i juz odradzaja oddawanie...

    pokaż komentarz
    jaroch
  • voith +11  

    Oddaje krew ale mam traume - mojej ulubionej pani nie bylo i dali mi jakąś nową bez doświadczenia. Na dzien dobry powiedziala mi zebym ubral fartuch bo "krew moze bryzgac" i szkoda ubrania. Wykonala kilka wkuc bo zapomniala wlaczyc aparatury i krew nie leciala - final byl taki ze nie malo zemdlalem. Moze nie z bolu ale ze strachu ktory wynikal ze zlego podejścia do mnie ze strony pielegniarki ktora najpierw mnie nastraszyla a potem wkuwala sie z 5 razy w żyle... Wrócila moja pani i dalej wszystko w porządku, git gitara gra. Pozdrawiam wszystkich krwiodawców i zachęcam do oddawania krwi - uratujecie komus zycie i przy okazji dostaniecie 8 czekolad :)

    pokaż komentarz
    voith
  • lukash +18  

    @ak0nia gowno wiesz, przez takich jak Ty, ktorzy puszczaja glupie mity nie ma nadwyzki tylko niedobor krwi.

    czekolady nie daja, bo maja z tego kase tylko dlatego, ze to jest ekwiwalent za oddana krew. A jesli chodzi o kase to krew mozna odliczyc sobie od podatku.

    Nie, nie uderzyles w slaby punkt tylko jest glupi, albo trollem a najpewniej tym i tym.

    A i jeszcze jedno obluga jeszcze prawie zawsze mila niezaleznie po co przyszedles.

    pokaż komentarz
    lukash
  • Elaviart +2  

    Nie zwracajcie uwagę na ak0nie, to taki mały onetowy prowokatorek. Przeważnie po krótkiej dyskusji gdy kończą mu się argumenty wali focha i siedzi cichutko. Za maximum 2 komentarze już się nie odezwie.

    Co do czekolad, to mają dokładnie taką wartość energetyczną ile ty straciłeś oddając krew, więc kasa tu nie gra roli.

    pokaż komentarz
    Elaviart
  • skotfild +3  

    @ak0nia z tego co piszesz widzę że nigdy krwi nie oddawałeś, ja oddałem już 7 razy i nigdy nie miałem żadnych problemów ani z obsługą, ani z dostaniem odpowiedniego papierka...

    Co do sprzedaży krwi, w Polsce z tego co mi wiadomo nikt żadnych nadwyżek nie sprzedaje (bo czegoś takiego jak nadwyżka nie ma krwi ciągle brakuje). Jeśli pojedziesz do Niemiec oddać osocze to dadzą ci (jeśli się nie mylę) 20 Euro i wtedy oni sprzedają osocze do firm farmaceutycznych.
    W POLSCE JAK IDZIESZ ODDAĆ KREW HONOROWO CZY TEŻ IMIENNIE TO MOŻESZ BYĆ W 100% PEWNY ŻE TRAFI DO PACJENTA!!!

    pokaż komentarz
    skotfild
  • SERIOUSLY +1  

    pamietam ze zawsze marzylam o tym aby oddac krew i czekalam z niecierpliwoscia do osiemnastki. kiedy ten wspanialy dzien wrescie nastal namowilam kumpele i wybralysmy sie oddac krew. kiedy tam dotarlysmy, zrobilam badania okazalo sie ze mam za malo hemoglobiny i zostalam wykluczona na miesiac, nastepnie okazalo sie, ze w tymze pieknym centrum parcuje znajoma(starsza mila pani), poradzila mi ze lepiej bedzie abym nie odawala krwi do 20 roku zycia, ze moj organizm nie jest jeszcze przystosowany do urtaty takiej ilosci krwi. nie bylam z tego faktu zadowolona, ale co mialam zrobic. ona wie lepiej, gdyby w moim miescie bylo inne centrum to bym poszla, a tak to bede musiala poczekac, ale juz niedlugo;]

    pokaż komentarz
    SERIOUSLY
  • hwao +10  

    @ak0nia: nie dość że swoją krew sprzedałeś do Niemiec to jeszcze darmo dorzuciłeś mózg

    pokaż komentarz
    hwao
  • skotfild +4  

    Dla niektórych samo oddanie krwi i myśl że można pomóc osobie umierającej jest ważniejsza niż 70 zł które dostaniesz od Niemców... Większość z was (tych co jest obojętne oddawanie krwi) doceni honorowych dawców dopiero jak sami bądź bliscy będą potrzebować krwi.

    pokaż komentarz
    skotfild
  • RobusCracker +4  

    @ak0nia
    A to jakaś wielka różnica jest, czy moja krew trafi do potrzebującego w Polsce, czy gdziekolwiek indziej na świecie?

    pokaż komentarz
    RobusCracker
  • lukash +7  

    @ak0nia jestes glupszy niz myslalem. Twoje wypowiedzi sa stekiem bzdur a po kilku sensownych argumentach zaczynasz obrazac mnie i kolege.

    Ekwiwalent w postaci czekolad jest oczywiscie nie zamiast kasy, bo nie wszyscy sa takimi materialistami jak Ty, tylko jest to ekwiwalent enegetyczny za stracona krew!

    A jesli chodzi o hrupe krwi i o to ze ktos ma malo lub bardziej popularna. Kazda krew jest wazna, bo to ze ktos ma grupe najpopularniejsza oznacza, ze najwiecej osob potrzebuje takiej.

    Jestem ciekaw jak udalo Ci sie dostac na studia, wiedzialem ze teraz jest bardzo latwo, ale to ze przyjmuja skonczonych kretynow jeszcze nie.

    pokaż komentarz
    lukash
  • UnitrA -1  

    Ja za pierwszym razem, w trakcie oddawania krwi, poczułem się słabo, podano mi kroplówkę chyba z solą fizjologiczną (z tego, co pamiętam) i dopiero po chwili zniknęły mi "mroczki" sprzed oczu. Mimo tej "wpadki" zgłosiłem się za jakiś czas ponownie - bardzo fajne uczucie i badania krwi za darmo !

    pokaż komentarz
    UnitrA
  • kszana 0  

    W każdym razie bieg z 20kg plecakiem na tramwaj raczej niewskazany zaraz po oddaniu. ;)

    pokaż komentarz
    kszana
  • zwiazek_naturalny +4  

    to ważne, żeby wiedzieć, komu ją przekażą? są ludzie, którym się Twoja krew nie należy? nie zasługują?

    pokaż komentarz
    zwiazek_naturalny
  • lukash +4  

    @ak0nia - heh, poczules sie urazony i masz pretensje ze sie czepiam Twojego zycia ? To Ty zaczales pisac cos o onanistach, ktorzy oddaja krew, cokolwiek to znaczylo. A skad wiesz czy nie ogarnalbym Twojego kierunku skoro mnie nie znasz? Moge Ci tylko powiedziec, ze moj kierunek tez nie jest latwy. Roznica miedzy nami jest taka, ze ja pisze na temat, ktory znam a Ty piszesz na podstawie mitow i plotek.
    Ok nie mam tego w dupie tak jak Ty i moze sobie pomysle jeszcze ze ""wygrałem dyskusję na wykopie paru e-kolegów mi pomogło"
    ale tylko dlatego, ze ten temat nie jest o dupie maryny, tylko o krwiodawstwie. Roznica jest taka, ze gdyby teoretycznie nikt nie oddawalby krwi bo sprzedaja krew, albo cos tam innego to nie osoby ktore stracilyby krew w wyniku operacji lub wypadku umieralyby. Nie chcialbym ze ktos z mojej rodziny, albo nawet Ty umarl, bo zabraklo krwi.

    pokaż komentarz
    lukash
  • Gecko +1  

    http://tnij.org/dbpe

    pokaż komentarz
    Gecko
  • Elaviart +1  

    @ak0nia, http://www.britishblogs.co.uk/images/465563.jpg

    pokaż komentarz
    Elaviart
  • hwao +3  

    @Elaviart postaraj się mu znaleźć coś po polsku :-)

    pokaż komentarz
    hwao
  • Bruniasty +1  

    Jedna rzecz mnie ciekawi - oddałem krew już dwa razy: pierwszy raz bez problemu, za drugim nie chcieli mi wziąć, gdyż mój brat choruje na zapalenie wątroby typu B. Musiałem napisać "oświadczenie", że nie mieszkam z nim od pół roku. Spotkał się ktoś już z czymś takim? W artykule nie ma o tym ani słowa.

    pokaż komentarz
    Bruniasty
  • skotfild +1  

    Jesteś po prostu w grupie zwiększonego ryzyka, mam kolegę którego mama jest nosicielką tegoż wirusa, mógł oddać bez problemu krew. Ale warto zaznaczyć że przebywa się w pobliżu takich osób ponieważ są wtedy robione dokładniejsze analizy tej krwi, aby nie podać zakażonej pacjentowi.

    pokaż komentarz
    skotfild
  • gorzka 0  

    Jak to nie ma o tym ani słowa?
    Przecież wyraźnie jest napisane:
    • bliski kontakt w warunkach domowych z chorym na wirusowe zapalenie wątroby dyskwalifikuje na okres 6 miesięcy

    pokaż komentarz
    gorzka
  • Zhai +1  

    Mam oddane już chyba ok 3 litry krwi, ale teraz jestem "wyłączony" na rok ze względu na tatuaż. Ale wszystkim polecam - oddawać krew trzeba, zwłaszcza w wakacje.

    pokaż komentarz
    Zhai
  • maaRcel +1  

    Pół godziny temu wróciłem z punktu "lotnego" pobierania krwi. Najpierw trzeba wypełnić formularz, potem pobierana jest krew z palca i szybkie badanko, później rozmowa z panią doktor i mierzenie ciśnienia. Po tych "zabiegach" usiadłem w fotelu, pielęgniarka się wkłuła i zeszło ze mnie trochę krwi. Po wszystkim Pani się chyba trochę niepokoiła, to był mój pierwszy raz, bo co chwila pytała czy wszystko dobrze. Może to wynikało z faktu, że zawsze dosyć cicho mówię i myślała, że mi słabo :P Dostałem kawę, batonik, 7 czekolad i smycz z rckik-katowice. Cieszę się, że to zrobiłem.

    pokaż komentarz
    maaRcel
  • szarlotka +1  

    moja zeróweczka bedzie mogla pomóc dopiero w przyszłym roku, gdy osiągnę tę upragnioną pełnoletność ;]

    w wielu liceach jest dwa razy do roku akcja oddawania krwi, co jest ogromnym plusem, bo generalnie znajduje się sporo chętnych :]

    pokaż komentarz
    szarlotka
  • inosak +6  

    "Dyskwalifikacja Stała (BEZWZGLĘDNE PRZECIWWSKAZANIA DO ODDANIA KRWI): (...) przebywanie w okresie od 01.01.1980 r. do 31.12.1996 r. łącznie przez 6 m-cy lub dłużej w Wielkiej Brytanii, Francji, Irlandii"

    Wyjaśni ktoś czemu?

    pokaż komentarz
    inosak
  • Strus +3  

    Może przez epidemię BSE w tych krajach w tamtym okresie? Ale pewien nie jestem.

    pokaż komentarz
    Strus
  • b4rt3k +2  

    moze choroba szalonych krow?
    ja czekam na chwile gdy juz nikt nie bedzie musial oddawac krwi, a bedziemy ja produkowac, zreszta tak jak i watrobe, serce pluca itp

    mam jeszcze pytanie do dawcow, jak szybko wracacie do poprzedniej formy? po jakim czasie mozna znowu uprawiac intensywnie sport?

    pokaż komentarz
    b4rt3k
  • polutt +6  

    w tych czasach brytyjczycy i kraje które masowo importowały od nich wołowinę "zjadły" prawie milion zarażonych krów, stąd ta restrykcja.

    b4rt3k: jak rano oddajesz krew (450 ml) to przez parę godzin czujesz się po prostu zmęczony i zamulony, ale z godziny na godzine sie poprawia i nawet nie odczuwasz żadnych skutków.
    Jednak, nie zalecam uprawiania intensywnego sportu (siłowy, bieganie) w ten sam dzień bo organizm naprawdę musi się wytężyc by nadrobić bilans krwi w organiźmie.
    Aeroby czy spacer byłby nawet wskazany dla ciśnienia.
    Ja pełnie formy mam następnego dnia.

    Kiedyś pani w stacji tłumaczyła to w trochę sprośny sposób
    "weź pan zobacz jakiś pan zmęczony jak oddasz pare ml spermy, a teraz pomyśl pan że krwi to pół litra" :)

    pokaż komentarz
    polutt
  • bleble +7  

    W poniedziałek idę oddać swoje 450 ml

    pokaż komentarz
    bleble
  • blep +4  

    byłem raz dopiero oddawać krew ale mam zamiar oddawać krew kilka razy w roku ponieważ mam świadomość że dzięki temu mogę komuś uratować życie a dla mnie to tylko mały wysiłek

    pokaż komentarz
    blep
  • Strus +4  

    "• osoby od 18 do 65 roku życia, które ważą, co najmniej 50 kilogramów;"
    I bullshit, przynajmniej u mnie w Ostrołęce. Kumpel waży 65 kg, ale jest wysoki i przez to dość chudo wygląda i powiedzieli, że nie może oddać krwi bo jest za chudy ;]

    pokaż komentarz
    Strus
  • ogur +2  

    Jak dla mnie bullshit bullshit, przecież i tak zawsze ważą przed.

    pokaż komentarz
    ogur
  • Strus 0  

    Nie wiem, czy powiedzieli po czy przed ważeniem, ale nie oddał krwi ze względu na chudą budowę ciała, a ważył powyżej 50 kg.

    pokaż komentarz
    Strus
  • bakuj 0  

    Nie zawsze ważą. Jak są organizowane akcje typu "Wampiriada" np. na krakowskich uczelniach to nie ma ważenia. Dodatkowo warto iść na studiach na takie akcje bo często dają dodatkowe nagrody ;)

    pokaż komentarz
    bakuj
  • edo 0  

    To zależy od BMI. Kolega miał 200cm, 90kg i go nie chcieli. a wygląda całkiem przyzwoicie. Tylko, że wtedy robili pod publikę to wszystko, bo media z okolic były dlatego tak sortowali. W szpitalu normalnie wyglądających biorą od ręki... przeważnie.

    pokaż komentarz
    edo
  • voldenet +4  

    • okres pozbawienia wolności i 6 miesięcy po odbytej karze więzienia
    Oświeci mnie ktoś?

    pokaż komentarz
    voldenet
  • zwiazek_naturalny +12  

    nie możesz oddawać krwi, będąc pozbawionym wolności i jeszcze przez 6 miesięcy po jej odzyskaniu.

    pokaż komentarz
    zwiazek_naturalny
  • picpan +6  

    Pewnie podchodzi pod punkt: przynależność do grup, które ze względu na swoje zachowania seksualne są szczególnie narażone na zakażenie poważnymi chorobami, mogącymi przenosić się drogą krwi :) Poza tym w niektórych więzieniach mogą być złe warunki sanitarne.
    Mnie ciekawi, o co chodzi w tym: Dyskwalifikacja Stała: • przebywanie w okresie od 01.01.1980 r. do 31.12.1996 r. łącznie przez 6 m-cy lub dłużej w Wielkiej Brytanii, Francji, Irlandii. Coś działo się w tych państwach w tym czasie?

    pokaż komentarz
    picpan
  • Morf +3  

    Wyczytałam, że osoby które przebywały w okresie 01.01.1980 r. do 31.12.1996 r. łącznie przez 6 miesięcy lub dłużej w Wielkiej Brytanii, Francji, Irlandii; nie mogą oddać krwi i chciałabym się dowiedzieć dlaczego?
    Taki przepis rzeczywiście obowiązuje ze względu na możliwość zakażenia BSE.

    od zaspokajania ciekawości jest www.google.pl :)

    pokaż komentarz
    Morf
  • oxygenium92 +3  

    mimo że jestem za młody na oddawanie krwi jeszcze to i tak wykopię bo to bardzo ważne informacje a oddawanie krwi to prawie jakbyś oddawał drugiemu człowiekowi nerkę (tez jakiś kawałek siebie) z tym że możesz to robić częściej :) naprawdę zachęcam szczególnie te osoby z dość rzadkimi grupami, te z często występującymi też, każda krew jest potrzebna. sam na pewno będę honorowym krwiodawcą mimo że mam 0Rh+.

    pokaż komentarz
    oxygenium92
  • kszana 0  

    Nie "mimo", bo zerówki to bardzo fajna krew do oddawania, każdy może przyjąć. :)
    (a 0- prawie zawsze brakuje niestety)

    pokaż komentarz
    kszana
  • exploti +2  

    Dla ścisłości 0Rh+ może przyjąć każdy kto ma współczynnik Rh+.
    A 0Rh- może wziąć każdy.
    Więc mimo że 0Rh+ to dosyć popularna grupa krwi, przydaje się dla ok 70% społeczeństwa. :)

    pokaż komentarz
    exploti
  • mohican +2  

    moja mamuśka pracuje w takim banku krwi i zawsze powtarza, że największa głupota, jakiej uczą w polskich szkołach to to, że krew 0 nadaje się dla wszystkich. Z tego co mówiła, to mnie (a mam grupę A+) taka krew mogłaby zabić.

    pokaż komentarz
    mohican
  • kszana 0  

    @mohican: To mnie zaskoczyłeś. Aż się sam zapytam przy najbliższym pompowaniu.

    pokaż komentarz
    kszana
  • Strus 0  

    To ciekawe... Wszędzie jest podawane, że grupa krwi 0- nadaje się do transfuzji każdej osobie. Chociaż z 0+ jest inaczej, trzeba uściślać :P
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Grupy_krwi
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Transfuzja_krwi
    http://mpancz.webpark.pl/biomolgrupykrwi.php
    http://www.nck.gov.pl/index.php?page=krew6
    http://www.krwiodawcy.eu/krew6.htm

    Tak czy inaczej, jak masz A+ to pasuje Ci 0- i 0+

    pokaż komentarz
    Strus
  • jagodzio +3  

    Teoretycznie osoby z grupą krwi 0 nazywa się "uniwersalnymi dawcami", a z AB "uniwersalnymi biorcami", jednak w praktyce wymagana jest pełna zgodność grupy krwi u dawcy i biorcy. I to nie jest prawda, że w szkole tego nie uczą, bo ja wyczytałam to właśnie w podręczniku do biologii ;)

    pokaż komentarz
    jagodzio
  • _karla_ +2  

    Dla ścisłości - krew grupy 0 może być przetaczana każdej innej grupie, ale tylko w kryzysowych sytuacjach. Normalnie, tak jak zostało wcześniej powiedziane - wymagana jest całkowita zgodność grupowa (i to nie tylko w obrębie AB0 i Rh ale jeszcze parę innych czynników, jak na przykład Kell)

    pokaż komentarz
    _karla_
  • l3cho +1  

    Warqze dzięki, ale dziwi mnie, że na stronie krewniacy nic nie piszą o astmie.

    pokaż komentarz
    l3cho
  • belzebup -1  

    @RobusCracker:
    "A to jakaś wielka różnica jest, czy moja krew trafi do potrzebującego w Polsce, czy gdziekolwiek indziej na świecie?"

    Jesli chodzi o Niemcow, to ja bym akurat swojej krwi nie oddal komus, kto jeszcze niedawno tak entuzjastycznie ja rozlewal ;] (no moze nie moja, ale moich przodkow)

    pokaż komentarz
    belzebup
  • xylometazolin 0  

    Tylko, że w Niemczech za oddanie krwi zapłacą Ci gotówką.. Ale masz racje.. Niemcom nie oddałbym swojej krwi. Tak, zgadza się, też nie lubię (mało powiedziane) helmutów i nic mnie to nie obchodzi kim jestem w Waszych oczach..

    pokaż komentarz
    xylometazolin
  • haralord 0  

    Nie chciałbym nikogo zbytnio odwodzić od oddawania krwi, bo jest to gest naprawdę szlachetny, jednakże chciałbym również przypomnieć, że w Polsce oddaje się więcej krwi niż jest jej potrzeba i sprzedaje się ją za granicę.

    pokaż komentarz
    haralord
  • mohican +6  

    jak już pisałem wyżej, moja mamuśka pracuje w banku krwi w szpitalu MSWiA w Warszawie, z tego co mówi, krwi brakuje zaskakująco często

    pamiętaj, że krew nie może sobie tak po prostu leżeć miesiącami w lodówce, musi być pobierana i oddawana na bieżąco

    dlatego zachęcam wszystkich do oddawania krwi :)

    pokaż komentarz
    mohican
  • kszana +1  

    Skoro uważasz, że oddaje się za dużo, to w takim razie dlaczego tak często pojawiają się prośby o oddanie krwi "na kogoś", bo jej brakuje? Dlaczego też RCKiK, z którym mam do czynienia, prosi o zgłaszanie się z 0-, bo im się kończy? Chyba by nie sprzedawali, jakby miało im jej zabraknąć.

    pokaż komentarz
    kszana
  • haralord 0  

    To, że braknie 0- to nie znaczy, że innej krwi nie jest za dużo. W moim liceum(warmińsko-mazurskie) jest co jakiś czas organizowana akcja krwiodawstwa, miała się odbyć miesiąc temu znowu, jednakże nie doszła do skutku ponieważ bank krwi powiedział, że nie potrzebuje więcej krwi.
    Krew którą się sprzedaję z Polski często skupuję się z powrotem kupuje w postaci leków krwiopochodnych za dużo większe pieniądze...

    pokaż komentarz
    haralord
  • hellbound -1  

    kszana: akcje oddawania na kogoś krwi są tylko po to żeby wyrównać straty krwi które zostały np. zużyte na tego pacjenta, a nie dlatego że krwi brakuje. w polsce jeszcze nigdy nie zabrakło krwi dla tych co potrzebowali a takie akcje mają tylko za zadanie uzupełnienie jej.

    pokaż komentarz
    hellbound
  • hellbound 0  

    Zastanawiam się dlaczego w tych artykułach nigdy nie podają negatywnych skutków oddawania krwi nie bez kozery dawcy mają refundowane leki które mają naprawiać to co "popsuło" oddawanie krwi.

    pokaż komentarz
    hellbound
  • skotfild +1  

    Oddasz coś z siebie dla medycyny, medycyna odwdzięcza się tym samym;)
    Co jest złego? NIC!!! Chyba że za zło uważasz ratowanie życia.
    Jakoś potrafią się znaleźć osoby które oddały 30 litrów myślisz że oddałby tyle jakby ich zdrowie się pogorszyło???

    pokaż komentarz
    skotfild
  • haralord +1  

    skotfild:
    Po oddaniu krwi nie licząc osłabienia, organizm musi wyprodukować "niedobór" krwi. Jeśli oddaję się krew systematycznie, organizm może się do tego "przyzwyczaić", co często prowadzi do nadciśnienia w przypadku przestania oddawania krwi.

    pokaż komentarz
    haralord
  • EFEKT_WYKOP -2  

    Zasłużonemu honorowemu dawcy krwi, który oddał w dowolnym okresie co najmniej 20 litrów krwi lub odpowiadającą tej objętości ilość innych jej składników, mogą być nadawane ordery i odznaczenia oraz odznaka Ministra Zdrowia "Honorowy Dawca Krwi – Zasłużony dla Zdrowia Narodu".

    pokaż komentarz
    EFEKT_WYKOP
  • xylometazolin -4  

    Wiem, że 80% użytkowników ma głęboko treść tego co zaraz napiszę, ale nie mogłem znaleźć innego sensownego miejsca gdzie mógłbym się wyżalić..
    Na początku tego roku oddałem w szkolnej akcji krew. Pierwszy raz w życiu. Myślałem, że na początku przyczepią się do mojego 17 BMI gdzie norma zaczyna się od 20 ( ważę 62 kg przy wzroście 188 cm ). Pan doktorek zbadał ciśnienie, zapytał jak się czuje, spojrzał z pogardą i powiedział, że da mi szanse. Potem było już tylko do widzenia i czekanie w kolejce. Krew oddałem, bez żadnych komplikacji. Dostałem czekoladki, kawę a później legitymacje honorowego dawcy krwi. Około 3 miesięce później ta sama akcja i radość, że mogę pomóc innym a jednocześnie ominąć nudną lekcję polskiego, na której profesorka wyśmiewała każdego kto podał inną odpowiedź niż tą zawartą w książce z kluczami odpowiedzi, z zakrytą okładką kolorową tapetą aby żaden uczeń nie spisał tytułu i był ustawiony z polskiego do końca szkoły. Ale kończąc to zdanie ileś tam jakoś złożone wracam do dnia akcji krwiodawstwa. Oczywiście te same procedury jak ostatnio.. Wypełnianie bezsensownej ankiety, o której nic nie będę pisał, bo mi się nie chce pisać o głupotach. Oddałem ankietę, dostałem jakieś świstki, naklejki i zwolnienie ze szkoły. Wszystko trwało prawie 2 godziny, a w kolejce byłem 8, ale już mniejsza o to. Aaa zapomniałbym dodać, że tym razem po oddaniu krwi robiono darmowe jej badania. Dobra, teraz moja kolej u doktorka. Popisał coś tam na kartce, jak zwykle spojrzał z pogardą i mówi, że chudy jestem.. A ja na to, że wiem ( chociaż miałem ochotę odpowiedzieć, że wolę być chudy niż spasiony jak on.. ), ale raczej to w niczym nie przeszkadza, bo już raz oddawałem krew, uprawiam wiele sportów i w ogóle żadnych problemów zdrowotnych. A on do mnie Zapraszam z pół roku.. Rzadko przeklinam, bo już z tego wyrosłem, ale jestem pewien, że pan doktorek zza drzwi usłyszał moją wymowną rozmowę z kolegą, w skrócie _ku**s mnie wypier***ił_. Dlaczego o tym napisałem? A to dlatego, że uważam iż jedynym powodem dla którego tym razem mnie wywalił, chociaż nie urosłem, nie zmalałem, ani nie zmieniłem wagi była to głupie, długotrwałe badanie krwi na miejscu, które zajęłoby dużo czasu i doktorek nudziłby się _zbadawszy_ wszystkich potencjalnych krwiodawców. Może postąpiłem źle, bo zbyt nerwowo, ale wyrzuciłem tą pieprzoną legitymację i powiedziałem sobie, że krew oddam, jak ktoś z mojej rodziny będzie jej potrzebował. Nigdy więcej, nigdy dobrowolnie. Żeby było śmieszniej mój kolega, który dowiedział się, że doktor mnie wyrzucił ze względu na wagę skłamał przy rozmowie z nim i po prostu dodał sobie kilogramów.. Lekarz mu uwierzył (nikogo nie ważono) chociaż różnica między nim a mną wynosi 1 cm wzrostu i 2 kg wagi.. I co? Tak oddał krew tylko szkoda, że do probówki, bo nieprzytomny więcej krwi nie odda.. Ale dlaczego zapytacie? Bo mój kolega jedyny sport jaki zna to picie browara na czas.. No ale przecież lekarz go dopuścił, bo więcej waży. Na koniec dodam tylko, że na pierwszej akcji na 30 osób 1 oddała tylko parę mililitrów, bo ręka jej spuchła, a na ostatniej akcji na 40 osób wyleciało aż 20. Ciekawe dlaczego..

    pokaż komentarz
    xylometazolin
  • zwiazek_naturalny +4  

    przeczytałam i nie rozumiem oburzenia. to, że Twój kumpel "odjechał" tylko potwierdza to, że powinno się rzeczywiście obliczać BMI dawcy za każdym razem, a wiem, ze tego się nie robi, bo sama oddaję krew od dawna. nie ma co szaleć, że się zostało zdyskwalifikowanym, zachowujesz się, jakby Cię niesamowicie zdyskryminowano... uważam, że przesadzasz. sorry.
    a co do tych akcji - ludzie są dyskwalifikowani z różnych powodów. niska hemoglobina, choroby, inne sprawy wymienione na stronie.

    pokaż komentarz
    zwiazek_naturalny
  • xylometazolin 0  

    Tylko szkoda, że 2 tygodnie później na kwalifikacji wojskowej zapytany czy wiem o jakichś swoich dolegliwościach odpowiedziałem o tym, że doktor powiedział mi o mojej niedowadze i nie pozwolił oddać krwi. Na co lekarz tylko się uśmiechnął i temu zaprzeczył, bo po prostu waga jeszcze przyjdzie i nie jest w cale źle.. I muszę dodać, że nawet mój nauczyciel opiekujący się tą akcją był zdziwiony, bo lekarz dyskwalifikował nawet tych, którzy oddają krew po parę razy w roku.. i ciekawe jak on sprawdzi Ci niską hemoglobinę jak tam nawet wagi nie było.

    pokaż komentarz
    xylometazolin
  • zwiazek_naturalny -1  

    nie przejmuj się aż tak, to prawda, ze wam masa przychodzi z czasem. a lekarze dyskwalifikują, bo przyczepić się można do wszystkiego, a z kiedy ten kolczyk, a co to za zmiana, a węzły ma pani powiększone, a co to ciśnienie takie niskie, a ile pani dzisiaj zjadła?
    a poziom hemoglobiny i ogólnie morfologię oznacza się na początku, w laboratorium.

    pokaż komentarz
    zwiazek_naturalny
  • xylometazolin 0  

    Właśnie.. ja to sobie tłumacze tak, że skoro lekarzom nie zależy, to dlaczego mi ma zależeć.. Skoro raz pozwolił mi oddać krew, to drugi raz też mógł wydać taką decyzje. Nie chce mu się czekać to nie. Łaski bez.

    pokaż komentarz
    xylometazolin
  • ju_q 0  

    Chłopaku, nie przejmuj się. Oni muszą sprawdzić wszystko, nie mogą ryzykować, gdyby coś Ci się stało mógłbyś przecież pozwać lekarza czy szpital, że nie zostałeś zbadany właściwie... To są lekarze, oni muszą dbać o Twoje zdrowie. Skoro ważysz za mało na oddanie krwi to nie mają prawa wziąć jej od Ciebie. Przykład Twego kolegi jest najlepszym dowodem na to, że lekarz dobrze postąpił mówić Ci, że 'nic z tego'.
    Moja koleżanka jakieś 8-9 miesięcy temu miała anemię, osłabienia, zawroty głowy. Powiedziała o tym lekarce przed oddaniem krwi i ta powiedziała, żeby odczekała te kilka miesięcy jeszcze. Oddanie krwi nie jest dla każdego. Raz oddałam krew, siedziałam na foteliku z 10 minut, pani twierdziła, że mam kiepskie żyły do oddawania krwi, za cienkie, dlatego krew powoli wypływa, ale w końcu się udało. Po mniej więcej pół roku poszłam drugi raz. I nie wzięli. Wzięli próbkę, zbadali poziom hemoglobiny i okazało się, że mam jej za dużo (czyli krew mam za gęstą, to dlatego za pierwszym razem tak kiepsko leciała). Nawet pani lekarka była bardzo zdziwiona, powiedziała, że rzadko to się zdarza, a jeśli już, to u mężczyzn około 40-50 roku życia. Kazała pić dużo i za miesiąc spróbować ponownie. Piłam dużo, spróbowałam - to samo. Powiedziała, żeby nie panikować, bo poziom hemoglobiny nie jest jakoś niesamowicie wysoki. Tylko nie pozwala mi oddawać krwi. Pogodziłam się z tym na razie. Ale i tak jeszcze spróbuję. Za rok, może więcej. Może się uda.
    Mojej A- nie chcą, ale za to dwie koleżanki dzięki mnie chodzą i oddają regularnie. Namawiajcie znajomych. Boli naprawdę niewiele, da się przeżyć, a człowiek czuje się niesamowicie. Przynajmniej ja się tak czułam.

    pokaż komentarz
    ju_q
  • xylometazolin 0  

    Ale musisz coś zrozumieć.. Po pierwsze chyba wyraźnie napisane jest, że krew mogą oddać: osoby od 18 do 65 roku życia, które ważą, co najmniej 50 kilogramów; . Po drugie ten kolega o którym wspomniałem oddawał krew pierwszy raz, chociaż wyglądamy prawie identycznie pod względem budowy ciała, tylko że on nie uprawia żadnego sportu, a ja robię to od podstawówki. Nie mogę zrozumieć dlaczego lekarz dopuścił jego, a mnie już nie, ale wydaje mi się bardzo prawdopodobne to, że wszystko przez te badania, które każdy miał otrzymać. I ja się tym nie przejmuje już, bo jak wcześniej napisałem oddam krew tylko w potrzebie i to jest tylko i wyłącznie moja decyzja.

    pokaż komentarz
    xylometazolin
  • ju_q 0  

    No tak, napisane jest. Ale jeśli mężczyzna o wzroście 180 cm będzie ważył 53 kg to na bank mu krwi nie wezmą. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia dlaczego napisali co najmniej 50 kilogramów. To dość umowna granica, tak myślę.
    Może przez te badania, może nie chciało mu się siedzieć do wieczora, skoro widział, że wielu uczniów przyszło, a może miał jakiś inny powód, o którym pewnie się nie dowiesz.
    Jeśli jednak najdzie Cię ochota na oddanie krwi kiedyś, nie wtedy, gdy ktoś w potrzebie będzie, lepiej jedź do punktu krwiodawstwa, sam czy z kolegą, na spokojnie, tam nie jest wielu ludzi przeważnie (przynajmniej w Krakowie), rozmowa z lekarzem wygląda inaczej niż w tych akcjach szkolnych, nikt się nie spieszy. Po oddaniu możesz posiedzieć, wypić kawę...
    Morfologię robią za darmo, po mniej więcej tygodniu możesz przyjechać po wyniki, ale nie musisz i nikt nie robi większych problemów.

    pokaż komentarz
    ju_q
  • Shinu -2  

    rzecz bardzo szlachetna, dlatego namawiam do oddawania krwi jesli tylko bedziemy mieli taka mozliwosc:) sam osobiscie mam nie bardzo palam sympatia do tego po tym jak sp "wojek" umarl na zabiegu, poprostu pielegniarka go zostawila na chwile i cos troche przy dlugo jej nei bylo. zero odszkodowania nic. tylko przeprosiny szpitala w w taniej gazetce

    pokaż komentarz
    Shinu
  • wdowapotedlarzu 0  

    A co powiecie na to.
    Dwa razy próbowałem oddać krew (akcja na uczelni), niestety nie potrafię przejść pierwszego badania, tego gdzie babka strzykawką pobiera ileś tam krwi do analizy czy coś. Na sam widok strzykawy, robi mi się słabo, czuje, że odpływam, mam helikopter, żołądek podchodzi mi do gardła itd
    Ostatnio prawie zemdlałem, koledzy wyprowadzili mnie z tego autobusu, dostałem czekoladę (mimo, że nic nie oddałem) i babka mi powiedziala, że nic ze mnie dzisiaj nie będzie.
    Miał ktoś podobne przejścia? Da sie to jakoś opanować? Dodam, że nie mam problemów ze zdrowiem, wzrost 1,8m, waga w porywach 100 kg a mdleje na widok igły w ręce :/
    Naprawdę, chciałbym oddać tą krew.

    pokaż komentarz
    wdowapotedlarzu
  • zwiazek_naturalny 0  

    po pierwsze - nie ma co się zmuszać.
    jeżeli jednak chcesz, możesz próbować zwyczajnie odwrócić wzrok, na pewno panie to zrozumieją :)

    pokaż komentarz
    zwiazek_naturalny
  • jagodzio 0  

    Wystarczy trochę pracy nad sobą. Moja koleżanka oddaje krew pomimo, że chorobliwie boi się igieł, żyletek, noży itp. Na widok krwi kiedyś zaczynała wrzeszczeć, ale przełamała się i chodzi ze mną. Muszę ją trzymać za rękę, trochę blednie, marudzi, boi się, ale daje radę. I bardzo ją za to szanuję i podziwiam, że pomimo swoich fobii chce pomóc innym ludziom! :)

    pokaż komentarz
    jagodzio
  • batman666 0  

    • zwrot kosztów przejazdu do Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa.

    to ciekawe mozna dostac benzyne za krew??

    pokaż komentarz
    batman666
  • kszana 0  

    Z rozdawaniem benzyny się nie spotkałem. We wrocławskim RCKiK dostajesz dwa bilety MPK.

    pokaż komentarz
    kszana
  • skotfild +1  

    Chyba że jesteś z poza Wrocka to dostajesz kasę adekwatną do odległości od miejsca zamieszkania.

    pokaż komentarz
    skotfild
  • krips 0  

    W Olsztynie jest tak, że zwracają /jeśli poprosisz/ dwa bilety mpk lub równowartość dwóch biletów PKP/PKS którymi dotarłeś do Olsztyna /warunek to to, że olsztyński punkt krwiodawstwa musi być najbliższym takim punktem od twojej miejscowości/

    Ja zacząłem oddawać krew kilka miesięcy temu, właśnie mijają mi dwa miesiące od ostatniego oddania krwi, ale nie pójdę, bo dopiero wczoraj wydobrzałem bo cholernej grypie :/ Jak dla mnie jest to naprawdę świetna sprawa, a poczucie, że być może twoja krew uratuje komuś życie jest dla mnie czymś nowym. Zawsze troszczyłem się o siebie, rodzinę plus krąg bliskich osób, a teraz robię coś dla kogoś zupełnie nieznanego.

    Do tych co piszą o sprzedawaniu krwi: wolę by ją sprzedali i zarobili, niż by miała się zmarnować /krew ma termin przydatności 48h/

    Do kolesia wyżej, co wrzuca link z eioba, gdzie opisują jakież to krwiodawstwo jest paskudne, dwulicowe itd. To eioba ziom! Oni wierzą w ufoludki.

    Do olsztyniaków oddających krew: ktoś wyżej pisał, że panie pracujące w RCKiK są miłe, uśmiechnięte i aż chce się tam wracać, zgadzam się :) W Olsztynie jest pani doktor co widziała mnie raptem dwa razy, a już za drugim jak tylko wszedłem ona szeroko uśmiechnięta pokazuje mi monitor i mówi że mam doskonałe wyniki i pochyla głowę i ściszonym głosem: tylko rzuć pan palenie, bo to niczemu nie służy. Skąd wiedziała, że palę? /nie, nie wyczuła ;p/ Mam tylko "wątpliwości" do pań w stołówce, oj, te nie są miłe.

    pokaż komentarz
    krips
  • lukash 0  

    @krips a wlasnie ze nie, ja mam blizej do bartoszyc a zadzwonilem do nich i powiedzieli mi ze moge jechac do nich to i tak mi zwroca kase :)
    co do reszty sie calkowicie zgadzam

    pokaż komentarz
    lukash
  • illmaticmat 0  

    na pierwszym roku chciałem oddać, powiedzieli mi że jestem za chudy:(

    pokaż komentarz
    illmaticmat
  • rothen 0  

    w mojej szkole kilka razy w roku organizuja akcje oddawania krwii. Zawsze staram sie oddac, bo czemu nie? Do tego pare czekoladek, soczek, herbatka, zwolnienie z lekcji :P. Duzo nie robisz, a mozesz pomoc. Jezeli chodzi o mnie, to po oddaniu krwi zawsze czulem sie dobrze, aczkolwiek pamietam, ze jedna dziewczyna poczula sie gorzej, zawroty glowy etc. - Wszystko zalezy od organizmu :)

    pokaż komentarz
    rothen
  • urban24 0  

    Ja jakoś się nie moge zebrać w sobie do oddania krwi... Może to przez to, że w Krakowie centrum krwiodawstwa jest przy ulicy Rzeźniczej ;)

    pokaż komentarz
    urban24
pokaż 

Wykopali i zakopali (393 / 12)