Powiązane (1)

  • Reklamy Google

  • remqm +18  

    Kumpel pracował swego czasu w serwisie Ericsson w Gdańsku. Były takie telefony T10 z klapką, które miały specjalny futerał "muszelkę" przyczepianą do paska. Wtedy 8/10 przypadków w naprawie to były właśnie zalania w toalecie. Koleś przychodził, ściągał spodnie, a telefon wysuwał się z futerału i.. plum.

    A na zalany telefon (zwłaszcza w słonej wodzie, np morze) najlepsza jest wanienka ultradźwiękowa. Jeśli ktoś ma dostęp oczywiście.

    pokaż komentarz
    remqm
  • vervurax +3  

    Miałem podobną akcję z nowiutką Nokią kupioną za własne, pierwsze, ciężko zarobione pieniążki. Właśnie w pracy poszedłem "odcedzić kartofelki", a telefonik się znajdował w kieszonce na klacie, która się odwraca do góry nogami przy rozpięciu stroju, no i plum prosto pod wodospad ;/ Przykra sprawa.

    pokaż komentarz
    vervurax
  • ShotgunXC +1  

    Heh, skąd ja to znam. Szczęśliwie wykonałem czynności zbliżone do opisywanych w artykule - wyjąłem baterię, zacząłem suszyć suszarką i odłożyłem na jeden dzień, telefon działał bez problemu. Była to bodajże nokia 3100.

    pokaż komentarz
    ShotgunXC
  • wymarta +16  

    Wczoraj pominęłam ten temat myśląc sobie, że mnie to nie dotyczy a 2h później komórka wpadła mi do wanny podczas kąpieli ;) to chyba była kara za olanie tematu :P

    pokaż komentarz
    wymarta
  • dorai +8  

    Zważając na to, że wczoraj wpadłem do wody z telefonem jest to bardzo aktualny temat! :)

    pokaż komentarz
    dorai
  • delidash +4  

    mam właśnie problem z telefonem SE, z tego co pamiętam sikając chciałem przeczytać esemesa i jak spuściłem wodę to wystawała jeszcze smycz, chyba się troszkę zalał, w chwili obecnej kiedy go włączę nie działa tzn. wyświetlacz nie reaguje tylko cały czas pstryka flesz, da się jeszcze go uratować?

    pokaż komentarz
    delidash
  • spamville +2  

    Jakby ktoś chciał źródło: http://arsiv.ntvmsnbc.com/news/451324.asp ;)

    pokaż komentarz
    spamville
  • gosiaor +2  

    Kilka lat temu, podczas cumowania do pomostu, stara Nokia (cegła) wpadła mi do jeziora. Odzyskałam ja dopiero rano, bo było już za ciemno, by ją znaleźć - i o dziwo - po rozebraniu na części i wysuszeniu działała bez zarzutu! Wszyscy byliśmy w szoku, bo spisałam ją już na straty

    pokaż komentarz
    gosiaor
  • mazloo +10  

    mi kiedyś telefon (samsung g600) wpadł do dzbanka z gęstą, gorącą czekoladą...
    Przez pierwaszą godzinę nie działały klawisze, głośnik, i wyświetlacz migał.
    A po kilku godzinach wszystko śmigało jak trzeba, i mam go działającego do dzis, i minęły 2 lata :)

    pokaż komentarz
    mazloo
  • Zenio -5  

    @Rympal
    już wiem co robisz w domu jak Ci się nudzi...

    pokaż komentarz
    Zenio
  • G0ryl +11  

    K#$%a Rympal uprzedzaj jak takie gówna dajesz, bo nie dobrze się robi!

    pokaż komentarz
    G0ryl
  • MariannZLidla +12  

    Nie klikajcie w ten link. To stary ale najgorszy film w sieci!

    pokaż komentarz
    MariannZLidla
  • pmslo +3  

    co tam było?

    pokaż komentarz
    pmslo
  • Cammi4l +11  

    Pewnie 2 girls 1 cup :P

    pokaż komentarz
    Cammi4l
  • sofok666 +6  

    Lub gorzej, 1man1jar

    pokaż komentarz
    sofok666
  • synek125 +7  

    2man1horse ;]

    pokaż komentarz
    synek125
  • rzabiorek +23  

    @mazloo mi wpadl kiedys do klopa z rzadką sraczką, po wyschnięciu dzialal (nokia 3210) ale rozmowy byly jakies takie gowniane....

    pokaż komentarz
    rzabiorek
  • wh00kiers +3  

    Mi kiedyś gameboy wpadł do kibla podczas wykonywania wiadomej czynności, na szczęście, nie było jeszcze w muszli żadnego ładunku. Po obowiązkowym przemyciu czystą wodą i wysuszeniu działał bez zarzutu. :)

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • hodak +8  

    A mi kiedyś skarpetka wpadła do kibla...

    pokaż komentarz
    hodak
  • MariannZLidla -1  

    A ja poszedłem kiedyś do łazienki i w ręce miałem klucze które wpadły do kibla... Chciałem szczotką do kibla je wyciągnąć i popchnąłem je dalej, a telefon mi w wakacje z żaglówki wyleciał i była to v3 wtedy najnowszy telefon. Szukałem wtedy w necie przez gprs jak wiązać haczyki żyłką i nie zdążyłem zawiązać :)

    pokaż komentarz
    MariannZLidla
  • sofok666 -1  

    /care

    pokaż komentarz
    sofok666
  • Micah +9  

    Eee tam:P siostra miala kiedys jakisgos starego sagema z klapka, wpadl jej do oczka wodnego. Mowie do niej: "Marta, telefon wpadl Ci do wody", a jej genialna odpowiedz: "naprawde? a kiedy?"
    szukalem go ponad minute. jak wyciagnalem to nawet sie nie wylaczyl. polezal troche na sloncu, wysechl i dzialal;)
    innym razem ta sama siostra poszla z tym samym telefonem na impreze. telefon cala noc moczyl sie w slodkiej herbacie[jak sie tam znalazl- nie wiem]. rowniez bez uszczerbku na swoim zdrowiu:P

    pokaż komentarz
    Micah
  • taxi20 +5  

    A ja kiedyś jechałem rowerem podczas deszczu. Postawiłem go do piwnicy na dwa dni i działa do dziś.
    Może dlatego że w kieszeni miałem Nokię 3310

    pokaż komentarz
    taxi20
  • underley +7  

    "Zaopatrzyć się należy w wodę destylowaną i spirytus. Po rozkręceniu telefonu i wyjęciu wyświetlaczy, głośniczków i innych elementów, elektronikę przepłukać wodą destylowaną - nie przewodzi ona prądu, a pozwala wypłukać zanieczyszczenia. Następnie przepłukać telefon spirytusem - ten z kolei zwiąże wodę z różnych zakamarków telefonu i rozpuści zanieczyszczenia nie rozpuszczalne w wodzie."

    Bzdura! Absolutnie żadnego spirytusu, chyba że ktoś musi sobie golnąć, bo mu się ręce trzęsą. Alkohol etylowy reaguje z niektórymi tworzywami sztucznymi, i w efekcie możemy mieć np. matowy i nieczytelny wyświetlacz.

    Zamiast spirytusu należy użyć alkoholu izopropylowego (do nabycia np w sklepach z częściami elektronicznymi).

    pokaż komentarz
    underley
  • sterydziarz132 -1  

    Przeciez LCD nie czysci sie... tylko sama plyte glowna.

    pokaż komentarz
    sterydziarz132
  • boneksl +5  

    Czemu tak myślisz kolego? lcd także się czyści,jest to opcja ryzykowna,ale bardzo często pomiędzy szkło wyświetlacza a reflexy (folie które rozpraszają równomiernie światło) dostanie się ciecz.Powstają wtedy plamy na lcd,wyświetlacz można wtedy delikatnie rozebrać.Czynność wygląda tak-Zakładamy rękawiczki jednorazowe aby nie zatłuścić reflexów(są cholernie wrażliwe na dotyk palca i gdy już pojawi się na nich odcisk to kaplica... myjąc reflex(przecieranie czymkolwiek),ścieramy z niego specjalna powłokę.Przed rozłożeniem poszczególnych warstw staramy się zapamiętać kolejność ułożenia reflexów,delikatnie je wyciągamy i jak kolega napisał używamy izopropylowego płynu.Moczymy na 10-15 sekund po czym suszymy.To pozwoli się pozbyć wody zalegającej na powłoce.Potem składamy reflexy w odpowiedniej kolejnośći i LCD jak nowy :)

    pokaż komentarz
    boneksl
  • sofok666 +22  

    Zgadzam się z underley , szkoda spirytusu.

    pokaż komentarz
    sofok666
  • MIHAS 0  

    "Baterię po zamoczeniu dokładnie umyć... powinna dać się reanimować." - taaa może jeszcze po bieżącą wodą

    "Pozostaje już tylko złożyć telefon, włożyć kartę SIM i baterię - i spróbować go włączyć. Powinno się udać. Jeśli nie - cóż, czeka nas wizyta w serwisie..." - cóż za optymistyczny artykuł. nalezy jeszcze dodać że każdy serwis odmówi naprawy gwarancyjnej jeśli stwierdzi ślady jakiejkolwiek cieczy w telefonie.

    pokaż komentarz
    MIHAS
  • polutt 0  

    Tylko i wyłącznie alkohol izopropylowy 60% się do tego nadaje.
    Spirytus to skrajna głupota, może i układ elektroniczny będzie sie świecił jak psu jajca i wszelkie inne ustrojstwa wręcz zdenaturują, ale pod prawie każdym wyświetlaczem LCD jest taka cienka folia aluminiowa, która po kontakcie ze stężonym alkoholem etylenowym po prostu się odklei i będzie KLOPS!

    Po prostu dać mu wyschnąć. Jak wyświetlacz jest cały to szuszyć :) Dla telefonu to jak dogaszać zgliszcza zapałkami

    pokaż komentarz
    polutt
  • wedi +3  

    Artykuł bardzo przeciętny i nic nie wnoszący ciekawego.

    pokaż komentarz
    wedi
  • Czerwony_Krokodyl +1  

    a moje wszystkie telefony które miały kontakt z cieczą nie działają do dziś także nie mam się czym chwalić :)

    pokaż komentarz
    Czerwony_Krokodyl
  • zychu69 -6  

    Żeby zamoczyć przypadkiem, to już przesada...

    pokaż komentarz
    zychu69
  • westsiderr +6  

    Wiem, wciąż mi się to zdarza.

    pokaż komentarz
    westsiderr
  • Piotrusiek +15  

    A jak ktoś specjalnie zamoczy, to w porządku?

    pokaż komentarz
    Piotrusiek
  • UqiSylune -1  

    Mi kiedyś SE k750i wpadł do wanny, rozebrałem na części, rozłożyłem na biurku i rano działał jak nowy. ^^ Także rady podane w arcie są raczej wiarygodne. :)

    pokaż komentarz
    UqiSylune
  • grabaz -1  

    mi wpadł kiedyś se k550i do wanny i po szybkim wyciągnięciu baterii i suszeniu na kaloryferze przez 3 dni działa do dzisiaj.

    pokaż komentarz
    grabaz
  • roger09 -1  

    Tak, a mi nowa E51 musiała zmoknąc podczas deszczu gdzy po zakończeniu rozmowy sie wyłączyła i potem tylko wyświetlacz mrugał, ale na gwarancji naprawili.

    pokaż komentarz
    roger09
  • pakson -2  

    mi tam kiedyś nokia 6230i wpadła do wanny i się nawet nie wyłączyła, a raz była w kieszeni spodni podczas prania...do tej pory działa

    pokaż komentarz
    pakson
  • Blackbull 0  

    Podobno najlepiej wsadzić do ryżu, to wyciągnie wilgoć.

    Woda destylowana nie przewodzi prądu, ale w praktyce jak ją na coś wylewamy dostają się tam zanieczyszczenia i przestaje być "destylowana" i przewodzi prąd.

    pokaż komentarz
    Blackbull
pokaż 

Wykopali i zakopali (227 / 37)