•  

    pokaż komentarz

    polecam wybranie się do browaru na wycieczkę, tam wszystko wyjaśnią a nawet degustacja jest na koniec wycieczki.
    @dobry05 w piwach pilsnerskich (czyli całkiem sporo polskich) bodajże jest 4 krotna dawka chmielu niż w normalnych ale wiadomo, każde piwo ma inną recepturę.

    a propo tematu, mnie zastanawia np. taki majonez babuni - tradycyjna receptura od 300lat, czy moje prababcie też dodawały Exxx do majonezu ?

    •  

      pokaż komentarz

      > czy moje prababcie też dodawały Exxx do majonezu ?

      Jest duża szansa, że dodawały do jedzenia np. E100, E101, E140, E160c, E236, E260, E300, E406, E410, E411, E440, E441, E500, E901 - tylko nie miały pojęcia, że 100 lat później Komitet Naukowego Technologii Żywności Unii Europejskiej nada tym wszystkim substancjom jakieś numerki.

    •  

      pokaż komentarz

      Może sie czepiam, ale czy naprawdę widziałeś taki o recepturze babuni i było tam dużo konserwantów. Czy tylko tak myślisz? Większość produktów ma różne dodatki, ale normalnie brzmiące nie Exxx.

    •  

      pokaż komentarz

      Za pomocą Exxx można oznaczyć nawet takie "zwykłe" substancje, jak tlen czy dwutlenek węgla, tylko nam wmówiono, że każde E to jakaś chemiczna trucizna. ;p

    •  

      pokaż komentarz

      @Tychacz - nie wiem jak do majonezu, ale np. do ciast na pewno. Np. E441 czyli żelatyny. Jak podejrzewam również każdy jabłecznik zawiera E440. Każda surówka ogromne ilości E460. Dość powszechne wśród cukierników było (i jest) E901. Nie sądzę też abyś zdawał sobie sprawę że codziennie wdychasz E938 i E939, nie mówiąc już o ogromnych ilościach E941. Btw. jadłeś już śledzie w rozcieńczonym E260? ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Zupełnie inaczej wygląda to na piwach z innych krajów. Np. na każdym czeskim piwie w składzie wymieniony jest chmiel. Czy wynika to faktycznie ze składu piwa? Czy polscy producenci oszczędzają na "zbędnych" składnikach? Wiadomo przecież, że chmiel jest tylko przyprawą i nie jest konieczny do naważenia piwa. Czy jest to może efekt specyficznych polskich przepisów, które regulują treść etykiet alkoholi? Liczę na poważne potraktowanie tematu, ponieważ już od dawna mnie to nurtuje.

    Do tego wykopu zainspirował mnie właśnie plakat, który dziś zobaczyłem z reklamą warki - zamieszczony w wykopowym linku. Z ciekawości aż kupiłem sobie wareczkę. Ale niestety nic się nie zmieniło.

  •  

    pokaż komentarz

    Chmiel jet tylko przyprawą do piwa. Jeden kilo chmielu dodaje się coś na hektolitr wody; a możę jeszce mniej - nie pamiętam doładnie.

    •  

      pokaż komentarz

      Chyba źle mnie zrozumiałeś :) wiem czym jest chmiel. Gdzieś przeczytałem, że 200g chmielu wystarcza na zrobienie 100 litrów piwa. Może źle kojarzę, ale wydaje mi się, że kiedyś na etykietach piw był wymieniony chmiel. Może to tylko moje subiektywne odczycie, ale kiedyś polskie piwko lepiej smakowało (ach te czasy EB i 10,5..). Powiedz mi w takim razie, dlaczego jedynym piwem rozlewanym w polsce (które kupisz w każdym sklepie) z chmielem na etykiecie jest Heineken?

    •  

      pokaż komentarz

      @wedi - o gustach się nie dyskutuje, ale IMHO EB nie było jakimś rarytasem, zwłaszcza pod koniec swojej "świetności" smakowało ohydnie

    •  

      pokaż komentarz

      A ja w zeszlym roku palilem fajki HB, a myslalem ze juz ich nie ma :) Udalo mi sie dostac w hiszpanii.
      Ale szkoda ze czasy kiedy moznabylo HB popic EB majac jednoczesnie w dupie OB nie powroca ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Może jakieś przepis ustalają, że jeżeli dany składnik stanowi marginalną część produktu to wtedy nie ma obowiązku umieszczania go na etykiecie? Nie wiem, takie moje domysły... Albo po prostu w 90% polskich piw nie ma chmielu.

    •  

      pokaż komentarz

      Bo Heineken jest zaj!$isty !

    •  

      pokaż komentarz

      @wedi

      Jest jeszcze Perła Chmielowa i Ciechan.

    •  

      pokaż komentarz

      No na starych piwach był chmiel wymieniony obok słodu

    •  

      pokaż komentarz

      Gdzieś przeczytałem, że 200g chmielu wystarcza na zrobienie 100 litrów piwa.

      Ja na zrobienie ~20l piwa zużywam od 30 do 80g chmielu - w zalżności czy to ma być prawie niechmielony pszeniczniak, czy może mocno chmielony stout. Tak że owszem - 200g na 100l może wystarczyć, jak piwo jest słabo chmielone.

      Co do chmielu i polskich fabryk piwa (bo browary to są tylko z nazwy niestety) - w przemysle używa się ekstraktów chmielowych.

      Na szczęście jest jeszcze sporo małych browarów lokalnych, produkujacych prawdziwe piwo. I te małe browary wszystkim gorąco polecam zamiast picia szczyn produkcji duzych koncernów.

    •  

      pokaż komentarz

      @adios: zdaję sobie sprawę, że w przypadku regionalnych marek sytuacja jest odmienna. Dlatego napisałem o polskich piwach, które kupisz w każdym polskim sklepie. Kiedyś u mnie w mieście było więcej sklepów typu "świat piw" i można było codziennie próbować innego przysmaku. Niestety sklepów specjalizujących się w piwach jest coraz mniej, a masowa produkcja wypiera te małe i ambitne browary, które nie niszczą smaku piwa przez pasteryzację. A szkoda. Już pomijam fakt, że większość polskich marek należy teraz do jednego producenta i właściwie różnią się niemal tylko etykietą.

      @underley: często widzę na czeskich piwach zarówno ekstrakt chmielowy jak i chmiel. Myślę, że dla tych "fabryk" nie ma znaczenia czy dadzą chmiel czy nie, bo i tak nikt nie zauważy. Mam wrażenie, że ten produkt jest kierowany do ludzi, którzy piwo kupują po to, żeby się upić. Szczególnie jeśli chodzi o tzw. mocne piwa, które smakują jak normalne piwo z dodatkiem nalewki.

    •  

      pokaż komentarz

      @wedi

      Perła rozpoczęła silną kampanię reklamową ogólnokrajową i mają już podobno pokrycie towaru w 20% monopolach więc jest nadzieja na ogólnodostępne piwo o w miarę dobrej jakości :)

    •  

      pokaż komentarz

      tylko że Perła jest już koncerniakiem właściwie, i jej smak jest gorszy niż jeszcze jakiś czas temu - najgorsze że ciągną w dół Zwierzynieckie :(

  •  

    pokaż komentarz

    Polecam Piwko CIECHAN, również posiada w składzie chmiel, co więcej jest to "piwo żywe" niepasteryzowane. Z tego co wiem browar mazowiecki, ja kupuje w Krakowie po 3zł za buteleczkę.

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko sprawdzajcie daty ważności bo są bardzo krótkie. Polecam szczególnie Ciechana pszenicznego i miodowego.

    •  

      pokaż komentarz

      Ciechan miodowy jest naprawdę super.

    •  

      pokaż komentarz

      Gdzie w Krakowie? Szukam Ciechana i nie mogę znaleźć

    •  

      pokaż komentarz

      co do niezłych piw: polecam Cornelius: niepasteryzowane, niefiltrowane polskie piwo o świetnym waniliowym posmaku. Tylko drogie, niestety :(

      Z innych ciekawych fajne jest też piwo Żywe, ciemny i wyrazisty Koźlak, pszeniczny Svyturus, ale nic nie przebije smaku piw browaru Ei z centrum Amsterdamu. Szkoda, że trzeba się pofatygować osobiście, by posmakować. Jedyna konkurencja, która może pojawić się w tej lidze to płyn w dużym porcelanowym kubku z lokalnego browarku w Bawarii... (rozmarzyłem się, kurka)

    •  

      pokaż komentarz

      luke21 - Ciechan to piwo regionalne, produkowane w Ciechanowie. Poza Mazowszem dosyć ciężko znaleść, może w sklepach takich jak alkohole świata czy coś w tą deseń znajdziesz.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale się zrodziła sympatyczna dyskusja :) nie wierzę. Ja osobiście rzadko pijam jasne piwa. Pod tym względem marny ze mnie patriota, w Polsce niestety nie robią dobrego ciemnego piwa. Polecam marki: Zlatopramen, Zlatý Bažant, Budweiser, Louny oraz belgijskie Leffe - robią naprawdę świetne ciemne piwa.

    •  

      pokaż komentarz

      luke21, sprawdź sklep Świat Piwa na ul. Długiej. Ja tam kupuję Piwo Żywe (także niepasteryzowane - polecam)

    •  

      pokaż komentarz

      @wedi
      Polsce niestety nie robią dobrego ciemnego piwa

      Robią, robią - ludzie po domach robią, a i kilka browarów też. Ot choćby Koźlak Amberu.

    •  

      pokaż komentarz

      jutro skoczę na długą bo mieszkam niedaleko. Jak znajdę to dam znać.
      A gdyby ktos szukał Corneliusa - w Kauflandzie sprzedają.

    •  

      pokaż komentarz

      W Krakowie Ciechana można jeszcze kupić w tym sklepie na Ruczaju. To jest niedaleko Tesco (ale trzeba wjechac w osiedle ten sklep jest przy Kobierzynskiej). Jest tam tanio i zaopatruja sie w nim wszystkie okoliczne żule a również i smakosze piwa. Jeśli chodzi o samego Ciechana to jest świetny ale oprócz miodowego który podejdzie tylko niektórym. Mnie odrzuca tym zapachem zmieszanego piwa z miodem i słodkawym posmakiem. Ale normalny Ciechan jest prze genialny. Mocny troche za szybko powala na ziemie.

    •  

      pokaż komentarz

      ja od 2 lat pijam prawie tylko piwa "regionalne". Musze miec wyjatkowo dobry dzien albo byc juz po kliku normalnych zeby te lechy, tyskie, zywce i inne wynalazki z proszku przebolec... Najbardziej mnie bawia rozkminy ktore piwo smakuje lepiej na przykladach wlasnie tyskich zywcow itd ;). Dla mnie one wszystkie smakuja tak samo... c#&)@o

    •  

      pokaż komentarz

      Louny, wedi o nim wspomina, to rewelacyjne piwo :) tylko raz je piłem (kupiłem w Intermarche na promocji), ale jak później wróciłem żeby wziąć całą kratę to już nie było. Od tego czasu nie widziałem w żadnym sklepie :(

    •  

      pokaż komentarz

      Ciechanek gdzieś na ruczaju jest dostępny, jest też w PLAZIE strasznie drogi

    •  

      pokaż komentarz

      ktoosiek: Ciechan miodowy smakuje jak woda z miodem :D Albo jak miód rozpuszczony w wodzie :D Piwa to w smaku nie przypomina w ogóle.
      Ciemne piwa, które mi smakowały: Zlatopramen, Oboloń Oksamytowe (Ukraińskie), Zlaty Bażant Tmavy.
      Polecam też piwa pszeniczne takie jak: Paulaner, Primator, Valentins i pszeniczne z Brovarii w Poznaniu ;) (jak również miodowe)

    •  

      pokaż komentarz

      @Brainiac: kubki smakowe ci sie powypalaly od tego ciemnego piwa. Ciechan miodowy to ciechan wyborny + miod. W dodatku w przeciwienstwie do kilku innych miodowych piw jest to miod naturalny - nawet widac jak sie osadza na dnie butelki ;).

  •  

    pokaż komentarz

    Z tego co wiem (jestem chemikiem pracującym około Instytutu Nawozów Sztucznych w Puławach) to chmielu w produkcji piw, w sensie stricte, się nie używa. Używa się tzw. alfa-kwasów
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Alfa-kwasy
    pozyskiwanych w procesie ekstrakcji nadkrytycznym CO2 szyszek chmielowych
    http://www.ins.pulawy.pl/PL/index.php/content/view/140/150/

    •  

      pokaż komentarz

      @zablociak: i tu jest problem. Co mi po tych żywicach. Mi zależy na tym, żeby w piwie była lupulina, bo to ona stanowi o korzystnym jego działaniu. Bez lupuliny nie wiele różni się ten napój od zwykłej nalewki.

    •  

      pokaż komentarz

      @wedi: Zechciej zauważyć, że: cyt. "Wykazuje ona [lupulina] silnie aromatyczny zapach i gorzki smak, wynikający z dużej zawartości olejków eterycznych oraz żywic. Podstawowym składnikiem żywic decydującym o szlachetnej goryczce i właściwościach leczniczych szyszek bądź lupuliny są alfa-kwasy (humulony)" (źr.: http://free.of.pl/c/chmiel_biul/01art_4.htm). To właśnie alfa-kwasy są najważniejszym składnikiem ekstraktu pozyskiwanego z szyszek. Zgodzić się jednak trzeba z tym, że dzisiejsze piwa są często produkowane jak jakaś nędzna cola, w fabryce. Nie ma to już nic wspólnego z rzemiosłem, czymś wyjątkowym i jedynym w swoim rodzaju.

    •  

      pokaż komentarz

      Sprawdziłem skład Piwa Żywego. Wyraźnie stoi w nim właśnie chmiel. :)

    •  

      pokaż komentarz

      No właśnie. Potwierdza się reguła. Chmiel wymieniają tylko te mniejsze i ambitniejsze browary. A masowa produkcja stosuje bełkot o długiej tradycji warzenia i inne pierdy. Jeśli by uczciwie nachmielali swoje produkty, to z pewnością nie omieszkali by o tym powiadomić w postaci stosownej notki na etykiecie, tak jak to robią producenci mojego dzisiejszego nabytku: http://img16.imageshack.us/img16/2672/kozlak.jpg .