• Reklamy Google

  • robom85 +20  

    Powiem wam jak jest u mnie: jestem z Bielska, zrobili nam rok temu piękna dwupasmową obwodnicę, wszystko pięknie ładnie, ale oczywiście postawili ograniczenie do 50 i co chwile stoją radarowcy. Jadąc dalej tą drogą zmienia się ona w jeden pas, bez namalowanych linii, bez pobocza, bez chodnika i tu fik ograniczenie do 90, niby jest poza terenem miasta, ale jest tam wiele zakładów i domów, aż strach tam jechać szybciej. Ale to jest Polska trzymanie się ślepych przepisów i brak myślenia

    pokaż komentarz
    robom85
  • glock +4  

    raczej 50

    pokaż komentarz
    glock
  • Freyr -2  

    A ściślej, to 50 km/h od 5 rano do 23 i 60 km/h w pozostałych godzinach. I nie ma czegoś takiego jak "teren zabudowany". Zgodnie z ustawą właściwe określenie to "obszar zabudowany".

    pokaż komentarz
    Freyr
  • neib1 +10  

    hehe...gościu na filmiku "nie wykazuje chęci jazdy prawą stroną"-mandat 100zł i 4 p-ty karne.Tak a propos ścisłego trzymania się przepisów,które prawdopodobnie zatrzymałyby ruch w Warszawie.

    pokaż komentarz
    neib1
  • xyzzor +2  

    O, to to. Ciekawe, który z mądrych panów opowiadających o tym, którym pasem powinno się jeździć rzeczywiście trzyma się prawej.

    pokaż komentarz
    xyzzor
  • yourij +2  

    ja jezdze prawą stroną, bo się tego nauczyłem i sie nie wstydze tego pasa...
    zresztą w życiu nigdzie sie nigdy nie spiesze :)

    pokaż komentarz
    yourij
  • lovelypl +5  

    180! Sukces światowy. Zanim usuną te 180, to w Polsce pojawi się 500 kolejnych. Tyle, to w jednym większym mieście można spokojnie usunąć, a nie w całej Polsce.

    pokaż komentarz
    lovelypl
  • Mete +5  

    180 powiadacie ... tyle to ja bym w swoim miescie znalazl a nie w calej Polsce

    pokaż komentarz
    Mete
  • Dwiks +29  

    W Polsce jak jedziesz po drogach to patrzysz jedynie gdzie są ograniczenia i radary, zamiast patrzeć dobrze na drogę. Sytuacja idealna do wypadku.

    pokaż komentarz
    Dwiks
  • Hejkumkejkum +32  

    W Polsce jak jedziesz to wypatrujesz jeszcze dziur i zapadniętych studzienek(studzienki zwłaszcza dla rowerzystów są utrapieniem).

    pokaż komentarz
    Hejkumkejkum
  • rolfik_r1 +3  

    Co do ograniczeń - wczoraj jechałem do Wrocławia trasą nr. 8 od Warszawy. Przed Wrocławiem, na dwupasmówce coś robią, więc jest zwężenie do jednego pasa, trzeba zjechać na lewo. Jednak oznakowanie jest takie, że wszystko ginie w szumie informacyjnym. Nawet nie zobaczyłem, że muszę zmienić pas, jedynie widziałem podstawę od słupka na środku drogi - ktoś już wcześniej zapewne ściął słupek i została sama podstawa. Przejechałem bez problemu, jednak wystarczyłoby, żeby przez mały odcinek nie było nawierzchni, albo żeby stała jakaś maszyna... Drugi przykład - miejscowość Byków, masa znaków, na które i tak nikt nie patrzy. Dwa pasy w każdą stronę, zaczepiłem się za jakąś Skodę i wyprzedzam. W pewnym momencie w aucie zrobiło się jasno jak w dzień, na krótką chwilę. Błysnął fotoradar - ograniczenie, podobno 50, nasza prędkość ok. 110. Pocieszam się tylko tym, że mobilki mówią na CB, iż jest to tylko atrapa fotoradaru. Poza tym objęło zapewne więcej, niż jeden samochód :)

    pokaż komentarz
    rolfik_r1
  • screwdriver +1  

    Bardzo często drogowcy ustawiają ograniczenia na czas remontu drogi. Potem, gdy robota zakończona, asfalt gładki niczym skóra Jessici Alby, a po facetach w pomarańczowych kubraczkach słuch dawno zaginął... zostają pamiątki w postaci nie zdjętych ograniczeń. To jest dopiero absurd. W moim mieście jest przynajmniej kilka takich miejsc.

    pokaż komentarz
    screwdriver
  • quicksilver +1  

    mam nadzieje że złotówie nigdy nie wyskoczy dziecko na drogę przy prędkości 50 kmh. peace.

    pokaż komentarz
    quicksilver
  • Zygfrydiusz +11  

    No nareszcie coś sensownego robią ! Tylko chwalic taką inicjatywę ! Szczególnie podoba mi się pomysł z rajdem z Warszawy do Łodzi. Może się przekonają, że nasze drogi są pełne prędkościowych absurdów.

    pokaż komentarz
    Zygfrydiusz
  • crip +19  

    Prosty przykład. Warszawa, Wisłostrada (od Huty do świateł przy ZNP). Praktycznie na całym odcinku jest ograniczenie do 80. Jeżdżę tą drogą codziennie i podróżowanie z przepisową prędkością powoduje, że stoisz praktycznie na wszystkich światłach. Wystarczy jechać 100km/h i płynnie przejeżdżasz prawie 20 km bez żadnego zatrzymywania się. Zaznaczam, że Wisłostrada ma 3 pasy ruchu w każdym kierunku oddzielone pasem zieleni. Jedzie się naprawdę dobrze, jezdnia jest w bardzo dobrym stanie i nie trzeba urządzać sobie slalomu między studzienkami. Podniesienie ograniczenia prędkości o 20km/h było by tylko formalnością, gdyż i tak wszyscy jadą ponad 80. Może wreszcie ktoś dojrzeje do decyzji, żeby ograniczenia były podyktowane warunkami jazdy, a nie sztucznymi przepisami i wyssanymi z palca pomysłami.

    Masę pieniędzy z budżetu wydano na poprawienie stanu tej drogi, a ograniczenia jakie były takie są.

    pokaż komentarz
    crip
  • kabzior +14  

    Łódź, główna trasa przelotowa - Włókniarzy, cały czas 3 pasy (momentami 4). Przed remontem ostro podziurawiona i połatana, ograniczenie do 70km/h. Przyszła Snanska i zrobiła naprawdę kawał dobrej roboty (nie licząc jednego skrzyżowania gdzie tory są 3 cm nad poziomem jezdni) - po ulicy myka się aż miło... tylko że 60 km/h. WTF? Po rozpieprzonej 70 a po gładziutkiej 60? Tłumaczenie Zarządu Dróg i Transportów - trzeba było ograniczyć bo po nowej ulicy można jeździć szybko i żeby kierowcy nie poczuli się zbyt pewnie. I sru, dostawili fotoradary. Ręce k$!!a opadają.

    pokaż komentarz
    kabzior
  • G0ryl 0  

    Powinno podnieść się poprzeczkę ograniczenia prędkości. Jeżeli sytuacja wymagałaby wolnej jazdy, każdy dostosowałby się, a tak nie ma sensu ślimaczyć całego obszaru.

    pokaż komentarz
    G0ryl
  • elviz +1  

    Nie wiem czemu buractwo mnie minusuje. Pewnie zwolennicy ograniczenia prędkości do 10km/h wtedy nie byłoby żadnych wypadków i byliby szczęśliwi i bezpieczni.

    pokaż komentarz
    elviz
  • Cutkiller +5  

    Ograniczenia są robione po to żeby wyciągać z nas pieniądze za ich łamanie, na drugim miejscu mają dopiero dbać o bezpieczeństwo.Dlatego takie absurdalne znaki tam gdzie nie powinny.

    pokaż komentarz
    Cutkiller
  • realista1 +1  

    Chodzi o coś innego. Jak będziesz jechał 70 i wjedziesz w dziurę , rozwalisz samochóe i pójdziesz po odszkodowanie urzędnik ze szczerym usmiechem odpowie, że się nie należy , bo jak wół stoi ograniczenie do 50. Asekuranckie zachowanie zaczyna być poważnym problemem.

    pokaż komentarz
    realista1
  • Cutkiller 0  

    Dostaniesz,(ale nie wiem o co Ci chodzi o samochóe czy opone ? bo jak wjedziesz w dziurę to raczej oponę :] ) tylko będziesz musiał czekać 2 godziny na przyjazd policji będziesz musiał znaleźć właściciela drogi i twoje opony nie mogą być starsze niż 2 lata...wiem coś o tym, a oponę można rozwalić nawet przy prędkości 5 kmh

    pokaż komentarz
    Cutkiller
  • jacekzzielak 0  

    Tak, jeśli najedziesz na coś ostrego i rozetniesz bok opony. Wtedy nie opłaca się kleić opony, ponieważ nie ma 100% pewności, że to wytrzyma, a po drugie przy dużych prędkościach może całkowicie rozerwać oponę. Wiem coś o tym, bo to moja specjalizacja. Wjeżdżając w dziurę nie tylko możesz uszkodzić oponę, felgi (aluminiowe, jak i stalowe) także ulegają deformacji.

    pokaż komentarz
    jacekzzielak
  • realista1 +6  

    Policja od dawna postuluje zwiększenie dopuszczalnej prędkości (Korwin też). Obecnego zakazu nikt nie szanuje, powodje on tylko dalszą pogardę dla prawa.

    Tylko czemu tępe dziennikarzyny zawsze idą do równie tępych taksiarzy gdy coś o ruchu drogowym mówią? Przecież taryfiarze nie znają przepisów - na tym filmiku też taksiarz jechał niezgodnie z przepisami.

    pokaż komentarz
    realista1
  • xyzzor +8  

    Lubię takie powoływanie się na przepis o jeździe przy prawej krawędzi, którego przestrzegania obsesyjnie wymagają egzaminatorzy, a na ogół w ogóle nie przestrzegają go, gdy sami jadą.
    Jeżdżę Wisłostradą dosyć często. Każdy, kto tamtędy jeździ wie, że jedzie się tak,jak akurat warunki pozwalają. Jak chcę zawrócić przy Poniatoszczaku, to nie będę jechał prawym, a potem próbował w ostatniej chwili zmienić pas na lewy i liczyć, że ktoś mnie przepuści.
    Jednocześnie, jak chcę pojechać dalej, w stronę Młocin, to nie będę jechał lewym, bo ryzykuję jakąś blokadę. Z podobnych powodów ludzie unikają prawego pasa jadąc w przeciwną stronę.
    Ograniczenie prędkości na Wisłostradzie do 50km/h to po prostu martwy przepis. Nikt tyle nie jeździ, nikt, włącznie z policjantami, którzy ją patrolują w nieoznakowanych samochodach i wkraczają do akcji, jak ktoś zaczyna śmigać 120. Tych co jeżdżą 80 - 90 po prostu tolerują.
    Mam nieodparte wrażenie, że to dokładne cytowanie przepisów PORD charakteryzuje przede wszystkim ludzi, którzy może i mają prawo jazdy, ale jeżdżą niewiele, albo wcale, a przynajmniej nie w miastach takich, jak Warszawa, czy Łódź, gdzie żeby dojechać z punktu A do B trzeba ostro się nakombinować, a nie myśleć o tym, czy się jedzie możliwie blisko prawej krawędzi jezdni.

    pokaż komentarz
    xyzzor
  • Diabl0 -2  

    OIDP Wisłostrada jest w terenie zabudowanym (przynajmniej oficjalnie) gdzie drogi wielopasmowe rządzą się trochę innymi prawami.

    pokaż komentarz
    Diabl0
  • m4r1u5z +2  

    jesli podniosa ograniczenia do racjonalnych wartosci jestem zdecydowanie za radarami i lapaniem za przekroczenia predkosci. bo nawet w moim malym miescie w ktorym mieszkam po niektorych ulicach moznaby spokojnie 70 bez stwarzania wiekszego zagrozenia. obecne przepisy sa chore!

    pokaż komentarz
    m4r1u5z
  • Flisak +1  

    W Niemczech w mieście jeżdżą 50km/h a czesto 30km/h, wiekszość się stosuje bo łatwo zarobić mandat. Wszyscy dojeżdzają na czas, ofiar mniej, wszyscy są szczęśliwi. Te arterie w mieście po 2-3 pasy nie są szerokie po to żeby zwiększać prędkość ale przepustowość, ilość pasów do prędkości ma sie nijak.

    pokaż komentarz
    Flisak
  • ionee +3  

    @Flisak: chyba coś mało po tych niemieckich (zachodnich) miastach jeździłeś.
    Gdzie się da (troche szerszej drogi, barkierki) prędkość jest od razu podnoszona (70-100km/h). Najszybciej na świecie jeździ się po Hamburgu ok 84km/h [za: http://www.forbes.com/2008/04/21/europe-commute-congestion-forbeslife-cx_po_0421congestion.html ].
    W Polsce znaki są ustawiane bez sensu, często z założeniem(!), że będziemy przekraczać prędkość o 20%.
    Innym razem "pan Zdzisiu" zapomni zdjąć ograniczenia 40 po remoncie, a kiedy indziej jadąc 70/70km/h można się zabić. Dlatego u nas nie ufam oznaczeniom prędkości... i mam problem jeżdżąc "na zachodzie" - podświadomie staram się jechać inaczej niż mówią mi znaki, póki się nie "przestawię".

    BTW: jak Clarkson kiedyś ironicznie zauważył: to nie prędkość zabija - to gwałtowne zatrzymanie jest powodem!

    pokaż komentarz
    ionee
  • Flisak -1  

    Za to Berlin ze swoim wszędobylskim Zone 30 jest zaraz za Londynem, najwolniejszym miastem - wg. twojego linka 24.2km.h :). Co do braku zaufania do znaków to racja, w Polsce jest ich za dużo i decyzje o ich postawieniu podejmowane są bardzo często przez osoby nie mające kompletnie do tego kompetencji.

    pokaż komentarz
    Flisak
  • ionee 0  

    @Flisak: Akurat z Berlinem to kombinują jak zamknąć centrum dla ruchu samochodowego... ale za to ostanio przejazd południe-północ zajął mi poniżej 1h (od dojechania do ringu od południa, do wyjechania na północy; przejazd przez prawie centrum). Więc da się :)
    Spróbuj taki trik zrobić (przez miasto PD-PN) np w Krakowie czy w Wwie...

    pokaż komentarz
    ionee
  • xavras 0  

    90% kierowcow i tak ma w dupie jakiekolwiek zakazy
    na przyklad podstawowa rzecz jaka jest ciagla linia :P

    pokaż komentarz
    xavras
  • sign -2  

    Jak widać wszyscy jadą 70 i to jest akurat - dodaje.
    Co autor miał na myśli?

    pokaż komentarz
    sign
  • aleosochozi 0  

    wydaje mi się że miał na myśli to że wszyscy jeżdżą 70 i to jest a-ku-rat
    ale nie jestem pewny ( :| )

    pokaż komentarz
    aleosochozi
  • eteriusz -3  

    w Polsce się jeździ po prawej stronie....

    pokaż komentarz
    eteriusz
  • aleosochozi +1  

    oh thank you captain obvious
    mało brakło a bym zapomniał o tym -_-"

    pokaż komentarz
    aleosochozi
  • next +5  

    mówi tobie coś słowo: cywilizacja?
    Zresztą na 99% osób, które narzekają na hałas u siebie, przekracza prędkość gdzie indziej.
    Zresztą nie o dopuszczalne 100 km/h chodzi, tylko o 60-70 na niektórych ulicach.
    Na przelotówkach dałbym nawet 90.

    pokaż komentarz
    next
  • marekpiotr 0  

    Szpec84, masz typowe egoistyczne myślenie. Każdy chce dojechać na czas do pracy, szkoły czy po zakupy, ale droga niech będzie pod nosami innych. A jeśli już jest droga, to niech będzie tylko dla zawalidróg, którym nigdzie się nie śpieszy. Kolego, takie myślenie prowadzi właśnie do korków, a w rezultacie do większego zanieczyszczenia powietrza.

    pokaż komentarz
    marekpiotr
  • jceel +15  

    hehe. każdy by chciał koło domu ograniczenie do 40km/h, ale żeby dwa domy dalej już było 90.

    pokaż komentarz
    jceel
  • grysza -1  

    180 000 do wywalenia. Będzie bezpieczniej.

    pokaż komentarz
    grysza
  • jacekzzielak +18  

    W Polsce na terenie zabudowanym zakazane jest przekraczanie prędkości 50 km/h w godzinach 5:00-23:00, 60 km/h w godzinach 23:00-5:00 (chyba, że znaki drogowe pokazują inaczej), 30 km/h w przypadku pojazdów holujących i używania sygnału dźwiękowego, chyba że jest to konieczne w związku z zaistniałą sytuacją bezpośredniego niebezpieczeństwa.

    pokaż komentarz
    jacekzzielak
  • tbhthelolmaker 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    tbhthelolmaker
  • Bienio 0  

    60km/h w zabudowanym było parę lat temu.

    pokaż komentarz
    Bienio
  • wojtoo -4  

    50 km/h po mieście to dla kierowców zdecydowanie za wolno !

    Po 1. Kto jezdzi 50 po miescie?
    Po 2. 50 wystarczy zeby kogos zabic...

    pokaż komentarz
    wojtoo
  • jacekzzielak +8  

    "Kto jezdzi 50 po miescie?"
    Samochody egzaminacyjne.

    pokaż komentarz
    jacekzzielak
  • Flisak +3  

    Ja jeżdżę, może nie trzymam się kurczowo tej 50-tki i nie mam wyrzutów sumienia jak pojade 60km/h ale staram się jechac ok. 50. Z tego co zauważyłem, najlepiej na tym wychodzę, jazda jest płynna, jade na zielonej fali, czas przejazdu przez miasto się nie wydłuża. Przeszkadzają mi tylko ci którzy wyprzedzają mnie żeby zaraz po tym stanąć na czerwonym świetle i mozolnie ruszać na zielonym kiedy już na nie dojade. Jeżdżących jak ja wcale nie jest tak mało więc nie uogólniaj.

    Co do pkt. 2 to racja, jadąc 100km/h wyhamujesz do tych 50km/h i pieszego zabijesz, jadąc 50km/h zatrzymasz się lub co najwyżej nabijesz komuś siniaka.

    pokaż komentarz
    Flisak
  • sheq -1  

    osoba która prowadziła ten samochód na filmie, nie jechała zgodnie z obowiązującymi przepisami, bo jazda z predkoscia do 50km/h to jedno a obowiązująca w Polsce jazda prawostronna to drugie...

    do flisaka
    nie oszukujmy się, piesi nie biegają po trasach szybkiego ruchu ( po 3 pasy w każdym kierunku ) i na tych trasach powinna być dozwolona wyższa prędkość ( np Prymasa Tysiąclecia, albo Jerozolimskie przy Blue City )

    pokaż komentarz
    sheq
  • Freyr +1  

    @Flisak: Co do punktu 2., to w takim samym czasie jak osoba jadąca 50 km/h wyhamuje do 0 km/h, Ty nie wyhamujesz ze 100 km/h do 50 km/h, prędkość na pewno będzie jeszcze dużo wyższa. Kiedyś byłem na szkoleniu, które prowadził policyjny biegły i pokazywał nam symulację komputerową hamowania dwóch identycznych samochodów w takich samych warunkach panujących na drodze. Jeden jechał 50 km/h. drugi - 60 km/h. Gdy ten pierwszy się zatrzymał, drugi w tym samym czasie miał jeszcze 38 km/h na liczniku, więc różnica jest drastyczna.

    pokaż komentarz
    Freyr
  • ufamci +22  

    bardziej od idiotycznych komentarzy nie lubie komentarzy "umrzyj" a jeszcze bardziej takich jak mój własnie

    pokaż komentarz
    ufamci
  • ulbrek -4  

    You failed at failing...

    pokaż komentarz
    ulbrek
  • retsef 0  

    No niestety, ale na wielu drogach w naszym kochanym kraju jeździ się po prostu wolno. Pomijam juz fakt, ze jest dziura na dziurze i czasami strach szybciej.

    Ot. w m. Łodzi jedna z arterii miejskich, 3 pasmowa al. Włókniarzy ma po remoncie ograniczenia do 60km/h. Niestety tragedia. Jade tutaj 80 i wszyscy trąbią, ze sie wleke. Nikt juz nie szanuje ograniczen predkosci, chyba ze w CB ktos ostrzega.

    Ale co to jest zdjęcie 170 znakwo w calym kraju?? zwracam uwage, ze zdejmowane beda nie tylko ograniczenia predkosci, takze inne absurdy jak z m. Lodzi slawny nakaz+zakaz skretu w prawo w al. kosciuszki z 6 sierpnia. Stwierdzam wiec, ze te zdjecie 170znakow to kropla w morzu potrzeb.

    pokaż komentarz
    retsef
  • kunajk +4  

    Mogło by być tak jak na wykopie. Usunęło by się WSZYSTKIE znaki drogowe, a kierowce stawiali by je, lub usuwali, we własnym zakresie, plusując, lub minusując je, ewentualnie dając komentarze do nich.

    W dobie nawigacji GPS wcale nie jest to nierealny pomysł, za kilka lat, komputer z LCD będzie standardem w aucie.

    pokaż komentarz
    kunajk
pokaż 

Wykopali i zakopali (210 / 6)