miałem nadzieję, że ten żółw jednak zedrze ubranko z tej pani i zacznie się normalny przyzwoity pornos klasy D... niestety! ten film naprawdę jest tak żenujący... ;-)
z innej beczki: strasznie liche te ruskie sołdaty (te z transportera)- żółw zabił ich odgłosem swoich trzeszczących stawów ;)
jak lubicie tak ambitne kino, to mogę polecić kilka pełnometrażowych filmów z pogranicza horroru/absurdu/kiczu:
- killer condom (wiadomo)
- killer pussy (wiadomo)
- blood car (o samochodzie napędzanym ludzką krwią, akcja dzieje się w przyszłości gdzie ludzi nie stać na benzynę)
- jack frost 2: zemsta zmutowanego zabójczego bałwana (o śnieżnym bałwanie zabójcy)
- zombie strippers (komedio/horror o striptizerkach zombie, w rolach głównych jenna jameson z filmów przyrodniczych, oraz robert englund z freddy'ego krugera)
- necro files (o mordercy/gwałcicielu zombie, który zakoch%$e się w gumowej lalce)
były jeszcze horrory o zabójczym człowieku-stolcu (tak, tak) i imbirowym ciasteczku, ale tytuły mi z głowy wypadły. świetne kino na nudne deszczowe wieczory. w zestawieniu z powyższym, żółw nie robi na mnie wrażenia ;)
wszystkie te filmy można bez problemu kupić lub zdobyć w wypożyczalniach.
ps. jak już mam okazję, to jeszcze jeden, który może do końca horrorem nie jest, ale sam tytuł i fabuła wynagradzają wszystko:
- gayniggers from outer space (o gejach murzynach z kosmosu, dostępne w całości na google video)
@BoskiApollo, komentarz świetny i osobliwy, jednak sam widzisz co się dzieje w komentarzach do tego wykopu...nie ma co się unosić i per "buc" tytułować..założę się, że gdybyś napisał "mamo, tato - jestem gejem, ale i tak się nie dowiecie o tym, bo zostanę zminusowany a komentarz pozostanie ukryty" to pobiłbyś rekord popularności ;) jednak..czy naprawdę wykopowe plusy i minusy to coś co podnosi Twoją własną wartość?
ale ja się nie uniosłem, te 'buce' to takie pieszczotliwe miały być, spokojnie ;)
jeszcze by brakowało, żebym się rozpłakał za minusa na wykopie - wystarczy mi łkanie w podusię, jak na fotce dostanę ocenę mniejszą niż 10.
To ja od siebie dodam:
-Maniakalne pielęgniarki w poszukiwaniu ekstazy- film o morderczych pielęgniarkach zamieszkujących dom na środku lasu, których ulubionym zajęciem jest polowanie na niewinnych turystów:)
-Surfujący naziści muszą umrzeć- film o babci,która postanowiła pomścić swojego wnuka i wykończyć grupkę neonazistów
A mi się przypomniał film akcji produkcji tureckiej "http://www.youtube.com/watch?v=6pLqTOdiFh0"
z wymienionych filmów oglądałem tylko "zombie strippers"... film zrobił na mnie duże wrażenie, tyle mogę powiedzieć :D
Czasami wydaje mi się, że niektórzy nawet nie czytają komentarzy tylko dają minusy/plusy jak leci ot tak aby być w większości 'głosujących'. Ale z pewnoscią to tylko moje domniemania bo przecież ludzie nie mogą być aż takimi idiotami.
myślałem, że po polsku rozmawiamy więc poprawiłem tak by było po polsku było.
jeśli nie po polsku tylko po polskiemu to przepraszam, moja wina.
to nieszczęsne "czemu" można użyć np w zdaniu: "Czemu zawdzięczamy obecność Lecha K. w pałacu prezydenckim?" Widzicie różnicę?
tak samo jest z nieszczęsną odmianą przez przypadki.
mało kto zauważa, że zdanie "zjadłem pączka." jest napisane/wypowiedziane z rażącym błędem.
otóż powinno się użyć biernika odpowiadającego na pytania kogo? co? w zdaniu "zjadłem pączka." jest dopełniacz odpowiadający na pytania kogo? czego? mówiąc "zjadłem pączka." zamiast zadać pytanie "co zjadłem?" zadajesz "czego zjadłem?", co jest śmieszne. czyli nasze zdanie powinno brzmieć "zjadłem pączek.". analogicznie na innym przykładzie - "usmażyłem kotlet z serem.", a nie "usmażyłem kotleta z serem."
pozdrawiam
edit:
być może ten błąd powstaje z nadawania przedmiotom cech ludzkich? czasem zdarza mi się rozmawiać z gitarą, ale z pączkiem jakoś się nie złożyło.
A jednak nie. W starannej polszczyźnie biernik faktycznie brzmi "pączek". Jednak potocznie używa się biernika "pączka". To ludzie tworzą język i obie formy należy uznać za poprawne
potoczny język to zupełnie inna sprawa - tam gramatyka nie musi istnieć.
według twojego myślenia jak będą mówić "weszłem" to będzie wszystko ok?
edit:
starannej polszczyźnie?co to za kpiny? jest język polski albo potoczny bełkot, w którym "lajf", dokładnie tak napisany, jest na porządku dziennym.
15 pytanie na tej stronie dotyczy dokładni odmiany słowa "pączek": http://www.poradnia-jezykowa.uni.wroc.pl/pj/index.php/p/archiwum/odmiana/20
Nie wymyśliłem sobie tego. Język stale ewoluuje i nakładanie na niego zbyt ścisłych rygorów nic nie da. Codziennie powstają nowe słowa i nowe zasady gramatyczne. Większość faktycznie jest bełkotem, jednak niewielka cześć się upowszechnia i po jakimś czasie należy te nowe formy uznać za poprawne. Skoro wszyscy tak mówią to znaczy, że tak należy mówić, bo język tworzą jego użytkownicy. Nie nakłaniam oczywiście do porzucenia gramatyki i nie usprawiedliwiam tych, którzy robią błędy. Jak najbardziej należy takich ludzi ganić i zwracać im uwagę. Jednak trzeba pamiętać, język to nie jest ścisły system i błąd powtórzony milion razy staje się regułą.
więc analogicznie według ciebie powtarzanie kłamstwa tak długo, aż stanie się prawdą jest w porządku?
jakoś dla mnie nie...
analogicznie jest z homoseksualistami - udało im się wpłynąć na poprawność polityczną tak, że to hetero są teraz zwyrodniali i "fe".
Strona, na której jest napisana ta twoja "staranna polszczyzna" straciła w moich oczach jako autorytet - ciekaw jestem jak piszą doktorowie z tej poradni, jestem prawie pewien, że poprawnie odmieniając.
by to było poprawnie gramatycznie potrzebny by był nowy , nieistniejący w językach indoeuropejskich przypadek.
jak napiszesz coś źle składniowo w np javie to kompilator, jeśli to typowy błąd to poprawi, jeśli nie to nie przejdzie przez kompilator i tyle masz z kodu, bo maszyna cie nie zrozumiała.
to że my rozumiemy "zjadłem pączka" nie świadczy o braku błędu w zdaniu tylko o naszej elastyczności w zakresie porozumiewania się.
a jeśli chodzi o prawo większości...
kiedyś wszyscy bogatsi mieli własnego murzyna, no bo przecież wszyscy już maja...
ech ta zapluta demokracja...
No ale czym to kino się różni od tych hollywoodzkich horrorow?
Ma gorsze efekty tylko.
Te wszystkie piły i inne smiecie to podobne wlasnie do tego zolwia :)
@positivevibe nie no najlepszy to jak ją za sweter chwycił swoimi ogromnymi zębskami nie mogła sie biedna uwolnić............... i oscar za efekty specjalne bez dwóch zdań!
żółw na dywanie a oni na trawie........... no proszę,.......
Reklamy Google