Powiązane (4)

  • Reklamy Google

  • irving +6  

    generalnie jestem za globalnym ociepleniem

    pokaż komentarz
    irving
  • Gibi +6  

    ufff jak dobrze, znów mogę palić w piecu oponami :)

    pokaż komentarz
    Gibi
  • elevation +6  

    http://mybfolder.org/displayimage.php?album=8&pos=16

    pokaż komentarz
    elevation
  • razielpol +3  

    Wylaczacie kompter w czasie burzy?

    pokaż komentarz
    razielpol
  • Fenxo +3  

    Nie tylko go restartuje.

    pokaż komentarz
    Fenxo
  • razielpol +2  

    To co jeszcze robisz?

    pokaż komentarz
    razielpol
  • wermik 0  

    po co wyłączać komputer jak się ma bezpieczniki ?

    pokaż komentarz
    wermik
  • razielpol +5  

    Fajnie masz wermik. Ludzie kupuja UPSy, listwy antyprzepieciowe z uziemieniem, nawet wyciagaja listwy z gniazdka, zeby przy maksymalnym pechu zastac spalony komputer przez linie telefoniczna neozdrady, a tobie wystarcza bezpieczniki. :)

    pokaż komentarz
    razielpol
  • JackDaniels +1  

    Jak ktoś ma pecha to mu UPSy i listwy-sristwy nie pomogą bo akurat trafi na wadliwy zasilacz, od którego spali się pół mieszkania :)

    pokaż komentarz
    JackDaniels
  • wermik 0  

    ja nie mam fajnie tylko się nie znam no ale jak walnie w linie wysokiego napięcia to nic nie powinno dojść do mieszkania bo bezpiecznik odcina prąd jak się spali, nie ? :) ktoś slyszał ostatnio o ludziach którym burza spaliła sprzęty domowe ? Chyba tylko jak są te pioruny kuliste i wchodzą sobie do mieszkania.

    pokaż komentarz
    wermik
  • r3m0 +1  

    @wermik, jam słyszał i to nie raz... Niedawno spaliło kilku moim znajomym komputery, telewizory... Mieszkają blisko siebie, więc pewnie walnęło w jakiś bliski słup, czy coś... Też się nie znam, ale takie sytuacje się zdarzają.

    pokaż komentarz
    r3m0
  • artrad +1  

    @wermik - bezpieczniki nie chronią od przepięć. Robią to ograniczniki przepięć. Jeśli w Twojej okolicy jest napowietrzna sieć elektryczna 230/400V to warto rozważyć zakup takiego ustrojstwa.

    pokaż komentarz
    artrad
  • Loader +2  

    Ja tam się nie znam, ale zobaczcie jakie były zimy 15, czy 20 lat temu. Śnieg do pasa, na podwórku :), i mróz bo sory ale teraz to g...o, a nie zima.

    pokaż komentarz
    Loader
  • Imunkka -3  

    no przecież śnieg padał w marcu - w marcu był też wykop, gdzie ludzie drwili, że zima ostra, więc nie ma ocieplenia. Zgodnie z takim podejściem teraz wszyscy powinni się zgodzić, że GO jest - przecież jest coraz cieplej!

    pokaż komentarz
    Imunkka
  • recovery +1  

    klimat może i się dużo nie zmieni ale środowisko tak. Chodzi o zanieczyszczenia które idą do atmosfery a później spadają z deszcze np martwy las pomiędzy Śnieżką a przeł. Okraj. Chociaż i tak jest dzisiaj lepiej niż kiedyś. chociaż nawet małe ilości zanieczyszczeń można znaleźć choćby z lodowca np. w lodowcu na grenlandii znaleźli trochę ołowiu w czasie w kŧórym istniało imperium rzymskie a jak wiadomo oni używali ołowiu

    pokaż komentarz
    recovery
  • cat +1  

    Sam jestem sceptyczny co do tego, czy działalnośc człowieka jest decydująca. Jednak to nie znaczy, że ekologia jest poroniona. Przede wszystkim przeraża mnie ilość śmieci, które produkuje nasza cywilizacja :( Jaki świat zostawiamy następnym pokoleniom? Ludzie, preferujcie towary, które niepotrzebnie nie generują śmieci, degradowalne lub nadające się do przetworzenia opakowania i sortujcie śmieci. To jest najważniejsze.

    pokaż komentarz
    cat
  • pr0mil +1  

    Za każdym razem w tego typu artykułach, czy to w necie, czy w TV natrafiam na coraz to k..urdę inne wykresy. Zwolennicy, przeciwnicy.. mówcie co chcecie, ale posługujcie się chociaż jednymi (choć w miarę poprawnymi danymi) :)

    pokaż komentarz
    pr0mil
  • eddiechapman +2  

    Siegaj do zrodel pomiarow, czyli osrodkow naukowych ktore je przeprowadzily. Jezeli chcesz czytac czyjas analize, kto nie jest klimatologiem to polecam ostroznosc.

    pokaż komentarz
    eddiechapman
  • pavlos +1  

    Przydalaby sie jakas obiektywna ksiazka na ten temat, napisana rzeczowo ze zrodlami badan itp. Nie wiem czemu (moze z lenistwa) ale wszystkie prace, ktore przeczytalem odrazu na wstepie obejmuja jedna strone i kropka. A prawda taka, ze ludzie narazie malo wiedza, nie znamy Ziemi ocenów i to wyglada troche jak badanie sil natury przez starozytnych ( nadawanie bozkow)

    pokaż komentarz
    pavlos
  • kwis +4  

    Nisko się kłaniam naukowym metodom badawczym. Zarówno tekst jak i Wasze uwagi wyciągają na światło dzienne różne, w większości niezwykle przekonywujące argumenty i temperatura debaty podnosi się. Moje trzy grosze:
    1. gdy patrzę na ugór na polu sąsiada, widzę że w 2 lata z pola, na którym zarabiał jest teraz dziko i zielono, brzózki wysiały się i w tym tempie za 10 lat mój dom będzie z jednej strony otoczony lasem,
    2. Znam podstawy działania regulatorów PID, wiem co to pojemność cieplna i jak się manifestuje. Namacalnym przykładem jest mój kocioł CO z numerycznym sterowaniem. Mimo tego, iż program sterujący jest dobrze przemyślany, to pojemność cieplna domu (zarówno podczas narzgrzewania i wychładzania) powoduje, iż stabilizacja temperatury następuje w nim po około 15 godzinach mimo, że zarówno system działa aktywnie i ja pilnuję np. zamykania okien. Objętość domu, to tylko 850m sześciennych.

    Podsumowując. Boję się głupoty ludzkiej a nie wzrostu czy spadku stężenia CO2 w atmosferze. Moje przykłady pokazują, że tempo adaptacji przyrody do nowych warunków przypomina jazdę na dzikim mustanku (co prowadzi choćby do zmian we współczynniku odbicia światła) oraz mimo wysiłków inżynierów, próba opanowania kilkuset metrów sześciennych jest długotrwała mimo aktywnych środków, a co dopiero próba sterowania klimatem Ziemi; rzeczywiście chyba ludzkość ma bzika, skoro jej się wydaje, że jest to możliwe. Tak więc, Ziemia poruszając się po orbicie poddawana jest różnym wpływom, w tym wydzialaniu pary z garnka gdy gotuję jajko, natomiast próba opisania tego zjawiska w oparciu o dzisiejsze, często sprzeczne modele, to totalne nieporozumienie.
    Chcę wychować dziecko w wielkim szacunku dla Przyrody, ale ekoterrorystom po obydwu stronach barykady którzy zarówno Jemu jak i mnie robią minuta po minucie wodę z mózgu, zawsze mówię "NIE".

    pokaż komentarz
    kwis
  • kwis +4  

    Poprawki naniesione po 10 minutach :)
    pisząc: "mustank" miałem na myśli: "mustang"
    ekoterrosta w rozumieniu tego tekstu: dupek wychowany w cieple wielkiego miasta, konstatujący pomysły rodziców na jego wychowanie przez całkowite zaprzeczenie wszystkiemu co robili (kierunek nie ma znaczenia). Wiedzę o świecie czerpie od innych ekoterrorystów. W zależności od kierunku, lubi spać przypięty do komina lub usuwać rurę wydechową ze swego auta (czyli "tjuningować" samochód). Ekoterrorysta jest wybrańcem i tylko on wie, co zrobić by Świat wyglądał super (dżezi, kul, fajn, krejzi itp).

    pokaż komentarz
    kwis
  • voldenet +8  

    Było przeciw ociepleniu, było za ociepleniem. Generalnie ten temat już się wypalił. Zakop.

    Przy okazji, jak to przy artykułach z eioby bywa, brakuje źródeł. Takie wykresy, to ja sobie mogę bez pomiarów naszkicować.

    pokaż komentarz
    voldenet
  • ikov +3  

    Jak dla mnie, to przestańmy pitolić głupoty o globalnym ociepleniu, ochłodzeniu itp - ludzie mają na to niewielki wpływ i czy będziemy coś robić, czy też znikniemy nagle z powierzchni planety - klimat dużo się nie zmieni. Poważna sprawa to lokalne niszczenie środowiska naturalnego - czyli wycinanie lasów tropikalnych, nadmierne odławianie ryb i innej zwierzyny, ogromne monokulturowe uprawy roślin i śmieci... to jest poważny problem i na to akurat mamy wielki, niezaprzeczalny wpływ. Człowiek jest w stanie zmienić pustynię w ogród, a odwrotnie to już w ogóle bez problemu - ale lodowce rozpuszczą się same i rozrosną się same.

    pokaż komentarz
    ikov
  • otze +7  

    Mimo, że jestem bardzo sceptycznie nastawiony do antropogenicznego pochodzenia ocieplenia klimatu, to ten artykuł prezentuje poziom zaiste żenujący. Wykresy, które mogę sobie w paincie narysować, zero odwołań do źródeł, a na koniec wplecenie tego w jeden spisek z II wojną światową i WTC? No padłeś chyba na łeb chłopie. To są sprawy wagi światowej, więc jeśli masz choć odrobinę zdrowego rozsądku, to walnij jakieś niepodważalne dowody, a nie wykresy narysowane w paincie.
    Ja już kawał czasu szukam porządnych źródeł, świadczących o braku powiązania między ludzkimi działaniami a ociepleniem klimatu. Na razie bez spektakularnych odkryć. Ale szukam dalej ;)

    pokaż komentarz
    otze
  • Deathek +2  

    Ten artykuł został napisany na podstawie filmu dokumentalnego (a przynajmniej pokrywa się treść jego wywodu :) ) wyemitowanego przez BBC (bodajże). Oglądałem film i jak każdy dokumentalny - dużo paplania "naukowców", sporo o spisku władzy przeciw ludzkości etc. Ale z drugiej strony, rzeczywiście pokazywał (poniekąd większość tych samych dowodów/argumentów co w w/w artykule) rozbieżności w tym, co mówią "wielcy uczeni naszego świata" i podobno niektórzy z tych, co się tam wypowiadali pochodzili kiedyś z organizacji (rządowej) mającej zwalczać emisję CO2 itp, natomiast jak już się połapali, że nie o to chodzi, odeszli i działają przeciwko rządowi USA. Nie wiem ile z tego jest prawdą, natomiast przedstawiane przez nich dowody wydawały się wiarygodne. Tak, czy siak, uważam, że człowiek nie ma większego wpływu na procesy zachodzące na całej planecie (a już szczególnie emitując CO2), a cała sprawa globalnego ocieplenia to afera medialna porównywalna do ptasich/świńskich/teletubisiowych gryp i dobre źródło zarobku dla niektórych państw.

    pokaż komentarz
    Deathek
  • eddiechapman 0  

    Mowisz zdaje sie o tym filmie: http://en.wikipedia.org/wiki/The_Great_Global_Warming_Swindle

    W dolnej czesci wpisu sa opisane kontrowersje jakie wynikly z manipulacji zastosowanych w tym filmie.

    pokaż komentarz
    eddiechapman
  • budus2 +20  

    Może jak to wejdzie na główną, to nie będę już musiał co drugi dzień tłumaczyć komuś jak to jest ze zmianami klimatu. Bo szlag mnie trafia jak słyszę o zabójczym ociepleniu.

    pokaż komentarz
    budus2
  • next +29  

    mimo wszystko .... człowiek zmienia klimat i to w sumie globalnie.
    Na terenach wyciętych puszcz (czy to amazońskiej czy indonezji), prawie natychmiast spada tam ilość opadów, co ma wpływ choćby na el ninio. A el nino ma wpływ na cały świat.
    Tak samo jest z terenami przekształconymi przez człowieka. Tereny te nawet w PL zajmują prawie 70% obszaru, z tego ponad 10% można uznać za zurbanizowane (w Holandii nawet 30%). Tam temp. jest wyższa o 1-3*C tylko przez różnice w odbiciu światła słonecznego.
    Człowiek zmienił albedo na prawie 70% obszarów i to ma nie mieć wpływu? Nie wierzę.
    Z pewnością, znacznie większy wpływ na klimat ma sama przyroda i jej rytmy, dlatego wielkie kary z np: CO2 to jakiś nonsens.

    Jakiś kraj ma np: węgiel i sam by sobie energie dostarczył, ale zmuszony jest do korzystania z ropy, bo ta niby lepsza. Co z tego, że za 30 lat będzie ropy za mało i pewno będzie trzeba wrócić do węgla. Nawet energia atomowa jest wyczerpalna.
    Choć są tez i pozytywy, kominy już tak nie brudzą jak kiedyś, przy okazji walki z CO2 zmniejszyła się tez emisja innych syfów.

    pokaż komentarz
    next
  • nie_bedzie_rewolucji 0  

    No niestety ma. Przeciwnicy teorii globalnego ocieplenia zwykle pokazują to, że człowiek emituje mały procent CO2. A sprawa jest o wiele bardziej złożona. Wyżej wymienione albedo np. Lodowce topnieją, poziom wód się podnosi, a odkryte tereny o wiele mniej odbijają światło słoneczne od czystego lodu, firnu lub śniegu. Albo np. ja byłem na wykładzie, na którym doskonale udokumentowana została teoria, że człowiek powoduje globalne ocieplenie już od zarania dziejów, czyli od czasów, gdy zaczął narzędziami wycinac drzewa. Do tego czasu natura sama się regulowała. Od tego czasu już nie może.

    Czynników, które powodują wzrost CO2 są setki. To, że lodowce topnieją, a wielkopolska stepowieje to fakty niezaprzeczalne.

    Inną sprawą jest czy człowiek może, a jeśli tak to w jaki sposób walczyc z Global Warming. Wiele osób z forum wykopu widzi w tym spisek i snuje teorie, że klimat się nie ociepla. To błąd. Rozumiem też rozgoryczenie gdy ładuje się setki milionów euro w projekty, o których powodzeniu nie mamy zielonego pojęcia. Tak BTW to ja lubię ciepło. Mnie tam GW odpowiada:)

    pokaż komentarz
    nie_bedzie_rewolucji
  • Ardai +2  

    http://www.wykop.pl/link/186222/czego-wielkie-koncerny-nie-powiedza-wam-o-globalnym-ociepleniu

    pokaż komentarz
    Ardai
  • Tryl +7  

    przepraszam że się podpinam ale
    JAK MOŻNA dać w artykule wykres "global temperature and carbon dioxide" z którego gołym okiem widać zależność między jednym i drugim i próbować udowodnić, że wykres ten świadczy o czymśzupełnie odwrotnym (autor chyba chciał wytłumaczyć się błędem przypadkowym wynikającym prawdopodobnie z aktywności słońca)

    pokaż komentarz
    Tryl
  • nargil +3  

    nie będzie rewolucji: Zobacz sobie ile lodowców już się stopiło. Chcesz mi powiedzieć, że gdańsk jest pod wodą ? Zaraz powiesz lodowce to lodowce, ale lądolody stanowią zagrożenie. Tylko, że tam gdzie występują lądolody mamy -50C mrozu. Chcesz powiedzieć, że jak tam się "ociepli" do -45C czy nawet -40*C to lody się stopią ? NIE ! Prędzej spalimy całą ropę i cały węgiel tego świata niż podniesiemy temperaturę Ziemi o 2-3 stopnie C !

    A niech się ociepla. Ludzie zamiast marnować czas przy produkcji kożuchów zajmą się czymś ciekawszym - np robieniem nowych lepszych samochodów. Dodatkowo większa wegetacja roślin obniży koszty żywności i pozwoli wykarmić więcej głów. Na terenach na których dziś nic nie rośnie (np Grenlandia) pojawią się nowe rośliny i uprawy.

    A ci co powiedzą, że to i tamto się kończy i trzeba szukać alternatywnych źródeł energii... mają rację - tylko nikt tego nie robi. Oni zamiast SZUKAĆ zmuszają nas do tych już znalezionych i nieefektywnych.
    Używajmy tego co w tej chwili jest najlepsze, a w międzyczasie SZUKAJMY. Nie musimy się od razu rzucać na pierwszą lepszą gównianą alternatywę jaką znaleźliśmy.

    pokaż komentarz
    nargil
  • anaron_duke +1  

    @Tryl
    Proponuję okulistę.
    od 1880 do ok. 1895 temperatura spada, a stężenie CO2 rośnie
    później CO2 rośnie, ale temperatura skacze wysoko w 1992 a potem gwałtownie spada przez kilka lat, potem znowu się podwyższa.
    Więc gołym okiem wcale nie widać, ale widać przy Twoim dużym zaokrągleniu dopiero. Naucz się czytać wykresy.

    pokaż komentarz
    anaron_duke
  • thor -1  

    http://ocean.am.gdynia.pl/sem/panel2009/naturalne/Marsz_2009a.html
    I tyle w temacie...

    pokaż komentarz
    thor
  • Tryl +3  

    "od 1880 do ok. 1895 temperatura spada, a stężenie CO2 rośnie" - poziom dwutlenku węgla widać był na tyle niski, że nie miało to znaczącego wpływu na temperaturę, w miarę upływu czasu i zwiększania się zawartości CO2 w powietrzu (przypominam że wykres dotyczy EMISJI, a nie zawartości co2 w atmosferze) wpływ tego czynnika rósł, co doskonale widać od 1970~ roku. Okresowe wahania temperatury mogą wynikać z innych czynników, nie przeczę.

    pokaż komentarz
    Tryl
  • prusi +1  

    "zestawienie średnich temperatur i ilości dwutlenku węgla na przestrzeni ostatnich 100 lat"
    dalej twierdzisz że chodzi o emisję?
    poza tym związek pomiędzy emisją a ilością jest chyba logiczny, wystarczy podany wykres wygładzić i zróżniczkować i będziemy mieć tempo wzrostu w danym czasie. pytanie tylko czy to nam coś rozjaśni na tym wykresie.

    pokaż komentarz
    prusi
  • repp +1  

    a ja jednak sie z tym nie zgodzę, fakt jest faktem ze niszczymy ozonosfere, dziura ozonowa sie powieksza wiec jakis wplyw jest.
    Wiecej szczegolow mozna przeczytac np tu:
    http://ozonosfera.eprace.edu.pl/spis_tresci.html

    pokaż komentarz
    repp
  • Ardai +6  

    Dowody, że to słońce a nie człowiek powoduje zmiany klimatu są nie do podważenia.
    Przepraszam, że zepsuję nastrój, a cały wywód w artykule posypie się jak domek z kart, ale gówno prawda. I mam więcej, niż 4 wykresy.
    http://www.wykop.pl/link/182139/wplyw-slonca-na-ziemski-klimat
    http://www.skepticalscience.com/solar-activity-sunspots-global-warming.htm

    Poza tym, naukowcy nie przywidywali ochłodzenia w latach 70-tych. Przewidywali... ocieplenie.
    http://www.skepticalscience.com/ice-age-predictions-in-1970s.htm

    Dlaczego te małe ludzkie emisji coś robią:
    http://www.skepticalscience.com/human-co2-smaller-than-natural-emissions.htm

    Generalnie nic nowego, było, zostało obalone, nikt niczego się nie nauczył, bo spisek jest jazzy.

    pokaż komentarz
    Ardai
  • stahs +2  

    a co powiesz na to:
    http://www.wykop.pl/link/160099/stanowisko-komitetu-nauk-geologicznych-pan-w-sprawie-globalnego-ocieplenia

    pokaż komentarz
    stahs
  • Neratin +3  

    Przeczytaj komentarze do tego wykopu:
    ten
    http://www.wykop.pl/link/160099/stanowisko-komitetu-nauk-geologicznych-pan-w-sprawie-globalnego-ocieplenia#comment-896969
    ten
    http://www.wykop.pl/link/160099/stanowisko-komitetu-nauk-geologicznych-pan-w-sprawie-globalnego-ocieplenia#comment-906346
    i ten
    http://www.wykop.pl/link/160099/stanowisko-komitetu-nauk-geologicznych-pan-w-sprawie-globalnego-ocieplenia#comment-908929

    pokaż komentarz
    Neratin
  • Hyzio99 +4  

    c c c combo-breaker!!!

    pokaż komentarz
    Hyzio99
  • Fundak +1  

    Przestańcie, bo się reklamówki przestaną sprzedawać.

    pokaż komentarz
    Fundak
  • bingo +1  

    czy ktoś z Was wie gdzie można donieść na tych kłamczuchów?

    pokaż komentarz
    bingo
  • panpele +2  

    pewnie do Ala Gore'a

    pokaż komentarz
    panpele
  • eddiechapman +4  

    Mysle ze zarzady BP i Shella chetnie wysluchaja.

    pokaż komentarz
    eddiechapman
  • hihi -1  

    "Zauważmy mimo stałego wzrostu dwutlenku węgla, temperatura raz spada raz maleje"
    loool, co za fachowiec to pisał :D
    a ja uważam, że nie ma żadnego ocieplenia, bo wczoraj wieczorem temp spadła o 8'C! :)

    pokaż komentarz
    hihi
  • CocoJumbo -5  

    Ajj, ale żartowniś!

    pokaż komentarz
    CocoJumbo
  • wermik -1  

    zmiana klimatu od lat '70, co za idiota to pisał ? Klimat się przelicza przez 100-150 lat i przez takie uspokajanie się i pokazywanie że wszystko będzie dobrze jeśli będziemy tak zasyfiać ziemię możemy ją zniszczyć.

    pokaż komentarz
    wermik
  • chemmobile +1  

    W tekście zamieszczona jest taka tabelka:
    http://www.eioba.pl/files/user4894/tab4.gif

    Czy ktoś z dyżurujących na Wykopie zwolenników wpływu człowieka na klimat (mam na myśli emisje CO2) może to skomentować. Jak dobrze pamiętam, to Neratin i Immunka dość często "zasypywali" nas źródłami o wielkim wpływie emitowanego CO2 przez przemysł na klimat.

    pokaż komentarz
    chemmobile
  • Neratin +1  

    Dane z tej tabelki były na wykopie komentowane co najmniej kilka razy, ostatni raz tutaj:
    http://www.wykop.pl/link/172999/nie-dajmy-sie-zrobic-na-100-miliardow

    tl;dr
    została ona skopiowana z tej strony:
    http://www.geocraft.com/WVFossils/greenhouse_data.html
    której autor nie ma pojęcia o czym pisze.

    pokaż komentarz
    Neratin
  • chemmobile +3  

    To jaki skład gazów cieplarnianych uważasz za wiarygodny? Możesz go podać? Interesuje mnie głównie zawartość gazowych H2O i CO2.

    pokaż komentarz
    chemmobile
  • Neratin -1  

    Jaki skład? Objętościowy?

    pokaż komentarz
    Neratin
  • chemmobile +1  

    ganz egal. Masowy, objętościowy, molowy - przeliczę sobie.

    pokaż komentarz
    chemmobile
  • Neratin +3  

    H20: 13000 miliardów ton
    CO2: 3050 miliardów ton
    CH4: 5 miliardów ton

    pokaż komentarz
    Neratin
  • elviz 0  

    No i się doigrałeś chemmobile :) Masz co chciałeś teraz se policz :) :) :)

    pokaż komentarz
    elviz
  • chemmobile -1  

    Nie wiem o co Ci chodzi elviz, ale moje pytanie było jak najbardziej poważne.

    @Neratin
    Skupiając się na H2O i CO2: masa molowa H2O = 18 kg/kmol, CO2 = 44 kg/kmol. Podany przez Ciebie skład po przejściu na mole daje takie wartości:
    H2O - 722,22210^12 kmol
    CO2 - 69,31810^12 kmol
    Zatem stosunek liczności H2O/CO2 ~ 10,5.
    Jakie to specjalne właściwości posiada CO2, że pomimo 10-krotnie mniejszej zawartości w gazach cieplarnianych, ma większy wpływ na zmiany temperatury niż H2O?

    pokaż komentarz
    chemmobile
  • Neratin 0  

    "Jakie to specjalne właściwości posiada CO2, że pomimo 10-krotnie mniejszej zawartości w gazach cieplarnianych, ma większy wpływ na zmiany temperatury niż H2O?"

    Na "zmiany temperatury"? Przede wszystkim takie, że w normalnych warunkach atmosferyczny CO2 nie kondensuje się i nie resublimuje, w przeciwieństwie do pary wodnej...

    pokaż komentarz
    Neratin
  • chemmobile 0  

    Zmiany temperatury w sensie podwyższenie średniej temperatury atmosfery zwane globalnym ociepleniem.
    Napisałeś, cyt.:
    Przede wszystkim takie, że w normalnych warunkach atmosferyczny CO2 nie kondensuje się i nie resublimuje, w przeciwieństwie do pary wodnej

    Twoja odpowiedź świadczy właśnie o większym wpływie pary wodnej na temperaturę, niż CO2. Tak się właśnie składa, że w warunkach ziemskich przemiany fazowe wody są na porządku dziennym. Mam na myśli głównie proces parowania/skraplania. Nie są to procesy energetycznie obojętne. Przyglądając się obiegowi wody w przyrodzie wiemy, że para wodna "powstaje" z parujących oceanów, itp. Proces odparowania, tzn. przemiana fazowa wymaga dodatkowej energi (ciepła). Czerpana jest ona z otoczenia (atmosfery). Zakładając teraz hipotetycznie, że CO2 jest molowo tyle samo, co H2O oraz, że ciepło właściwe/pojemność cieplna także są identyczne (tzn. oba założenia są na niekorzyść H2O), to wniosek jest następujący: Para wodna przenosi więcej ciepła niż CO2, ponieważ "zawiera w sobie" dodatkowo ciepło parowania. A ilość ciepła jest ścisle związana z temperaturą (zakładamy stałe ciśnienie). Co do CO2, to ono również "zawiera" w sobie ciepło parowania, ale z tą różnicą, że to ciepło nie zostało pobrane z atmosfery.

    pokaż komentarz
    chemmobile
  • Neratin 0  

    "Twoja odpowiedź świadczy właśnie o większym wpływie pary wodnej na temperaturę, niż CO2."

    Twoje pytanie świadczy, że nie do końca wiesz o co chcesz zapytać.

    O rolę wody w transporcie energii cieplnej?
    O wkład pary wodnej w efekt cieplarniany?
    O wkład pary wodnej w zmianę efektu cieplarnianego, wywołanego zewnętrznym wymuszeniem?

    " Tak się właśnie składa, że w warunkach ziemskich przemiany fazowe wody są na porządku dziennym."

    Przecież to właśnie napisałem. CO2 różni się od wody tym, że jego przemiany fazowe w warunkach ziemskich nie są na porządku dziennym, więc cykl węglowy działa zupełnie inaczej niż cykl hydrologiczny. Ponieważ nie istnieje szybki sposób usunięcia nadwyżki atmosferycznego CO2, zakłócenie równowagi cyklu węglowego jest proste i wymaga tylko wprowadzenia do obiegu dodatkowego węgla pochodzącego ze spalania kopalin.

    "Mam na myśli głównie proces parowania/skraplania. Nie są to procesy energetycznie obojętne. Przyglądając się obiegowi wody w przyrodzie wiemy, że para wodna "powstaje" z parujących oceanów, itp. Proces odparowania, tzn. przemiana fazowa wymaga dodatkowej energi (ciepła). Czerpana jest ona z otoczenia (atmosfery). Zakładając teraz hipotetycznie, że CO2 jest molowo tyle samo, co H2O oraz, że ciepło właściwe/pojemność cieplna także są identyczne (tzn. oba założenia są na niekorzyść H2O), to wniosek jest następujący: Para wodna przenosi więcej ciepła niż CO2, ponieważ "zawiera w sobie" dodatkowo ciepło parowania. A ilość ciepła jest ścisle związana z temperaturą (zakładamy stałe ciśnienie). Co do CO2, to ono również "zawiera" w sobie ciepło parowania, ale z tą różnicą, że to ciepło nie zostało pobrane z atmosfery."

    No ale co to ma wspólnego z efektem cieplarnianym?

    pokaż komentarz
    Neratin
  • eddiechapman 0  

    @chemmobile

    Roznica miedzy CO2 a H2O jest w tym jak wiele energii dany zwiazek zatrzymuje w atmosferze.
    http://en.wikipedia.org/wiki/Radiative_forcing

    Najwazniejsze jest to ze stezenie CO2 rosnie ROCZNIE o okolo 5-10%, od poczatku ery przemyslowej przybylo jego 30-40% (wiecej niz przez ostatnie 800 tys lat).

    pokaż komentarz
    eddiechapman
  • chemmobile -1  

    Przecież to właśnie napisałem. CO2 różni się od wody tym, że jego przemiany fazowe...
    Kolego, cykl weglowy jest wolniejszy, dużo wolniejszy od cyklu hydrologicznego.
    Ten drugi widzimy na własne oczy każdego dnia i na codzień odczuwamy związane z
    nim efekty energetyczne. Ergo ma on dużo większy wpływ na zmiany temperatury
    atmosfery.

    No ale co to ma wspólnego z efektem cieplarnianym?
    Efekt cieplarniany - (za wiki) zjawisko podwyższenia temperatury planety powodowane obecnością gazów cieplarnianych w atmosferze.
    Temperatura - (za wiki) jedna z podstawowych w termodynamice wielkości fizycznych (parametrów stanu), będąca miarą stopnia nagrzania ciał.
    Nagrzewanie gazów można spowodować wykonując na nich pracę lub dostarczając
    ciepło. Zakładając brak pracy (stałe ciśnienie atmosferyczne) pozostaje nam ciepło.
    Od ręki takie informacje można wyciągnać z internetu. Nie rozumiem więc dlaczego
    kolega nie potrafi powiązać zmian temperatury atmosfery z obiegiem ciepła w
    atmosferze i z tym, co je przenosi. Oczywiście ciepło pochłaniane w atmosferze nie
    pochodzi tylko z ciepła skraplania pary wodnej. Chodziło mi głównie o wykazanie,
    że ilość ciepła przenoszona przez parę wodną w atmosferze jest większa niż ilość
    ciepła przenoszona przez CO2, a zatem większy wpływ H2O na temperaturę atmosfery.

    @eddiechapman
    Roznica miedzy CO2 a H2O jest w tym jak wiele energii dany zwiazek zatrzymuje w
    atmosferze.

    A jak ta energia jest magazynowana? Rozumiem, że mówimy tu o energii docierającej
    do Ziemii ze Słońca, zatem w postaci ciepła (Słońce nie wykonuje pracy na
    układzie, jakim jest atmosfera Ziemii). CO2 w atmosferze pochłania część tej
    energii. Tak samo para wodna w atmosferze. Różnica jest taka, że wyemitowanie CO2
    do atmosfery przez np. przemysł nie wymaga tej energii, natomiast odparowanie H2O
    do atmosfery (np. z powierzchni oceanów) jej wymaga, w ilościach równych ciepłu
    parowania. Napiszę to jeszcze raz: jeśli nawet liczność oraz pojemność cieplna CO2
    byłaby równa H2O (czyli "magazynują" tyle samo ciepła), to efekty cieplne związane
    z przemianami fazowymi wody wpłynęłyby na większą rolę H2O w kształtowaniu
    temperatury.

    Najwazniejsze jest to ze stezenie CO2 rosnie ROCZNIE o okolo 5-10%, od poczatku
    ery przemyslowej przybylo jego 30-40% (wiecej niz przez ostatnie 800 tys lat)

    Czyli z zgodnie obowiązującą teorią wzrost CO2 = wzrost temperatury atmosfery. No
    ale wzrost temp. atmosfery = wzrost prężności (ilości) pary wodnej w atmosferze.
    Kilka postów wyżej przedstawiłem ilości H2O i CO2 oraz ich stosunek ~ 10,5. Przy
    jednoczesnym wzroście obu składników iloraz ich liczności powinien być zachowany
    +/-. Patrząc na to z innej strony: im więcej CO2 pojawi się w atmosferze, tym
    więcej CO2 rozpuści się we wszechoceanie (fakt nie do pominięcia, gdyż oceany
    zajmują bodajże 3/4 powierzchni globu).

    pokaż komentarz
    chemmobile
  • Neratin 0  

    "Kolego, cykl weglowy jest wolniejszy, dużo wolniejszy od cyklu hydrologicznego."

    I właśnie dlatego łatwo go zaburzyć spalając węgiel i ropę.

    "Ten drugi widzimy na własne oczy każdego dnia i na codzień odczuwamy związane z
    nim efekty energetyczne. Ergo ma on dużo większy wpływ na zmiany temperatury
    atmosfery."

    W cyklu dobowym, albo przy transporcie ciepła z rejonów równikowych... ale to nie ma wiele wspólnego z efektem cieplarnianym!

    "No ale co to ma wspólnego z efektem cieplarnianym?
    Efekt cieplarniany - (za wiki) zjawisko podwyższenia temperatury planety powodowane obecnością gazów cieplarnianych w atmosferze.
    Temperatura - (za wiki) jedna z podstawowych w termodynamice wielkości fizycznych (parametrów stanu), będąca miarą stopnia nagrzania ciał.
    Nagrzewanie gazów można spowodować wykonując na nich pracę lub dostarczając
    ciepło. Zakładając brak pracy (stałe ciśnienie atmosferyczne) pozostaje nam ciepło.
    Od ręki takie informacje można wyciągnać z internetu. Nie rozumiem więc dlaczego
    kolega nie potrafi powiązać zmian temperatury atmosfery z obiegiem ciepła w
    atmosferze i z tym, co je przenosi."

    Problem w tym, że nie rozumiesz. I to pomimo tego, że już raz ci to tłumaczyłem:
    http://www.wykop.pl/link/136560/to-slonce-nie-emisja-co2-ociepla-klimat#comment-747233
    http://www.wykop.pl/link/136560/to-slonce-nie-emisja-co2-ociepla-klimat#comment-747444
    http://www.wykop.pl/link/136560/to-slonce-nie-emisja-co2-ociepla-klimat#comment-747453
    http://www.wykop.pl/link/136560/to-slonce-nie-emisja-co2-ociepla-klimat#comment-748057
    http://www.wykop.pl/link/136560/to-slonce-nie-emisja-co2-ociepla-klimat#comment-748061

    "Oczywiście ciepło pochłaniane w atmosferze nie pochodzi tylko z ciepła skraplania pary wodnej. Chodziło mi głównie o wykazanie, że ilość ciepła przenoszona przez parę wodną w atmosferze jest większa niż ilość ciepła przenoszona przez CO2, a zatem większy wpływ H2O na temperaturę atmosfery."

    Przecież efekt cieplarniany nie polega na "przenoszeniu" ciepła, lecz absorpcji promieniowania podczerwonego przez cząsteczki gazów cieplarnianych. Ewapotranspiracja i pojemność cieplna nie ma tu nic do rzeczy...

    "A jak ta energia jest magazynowana?"

    Nie jest magazynowana. Jest absorbowana i re-emitowana...

    "Rozumiem, że mówimy tu o energii docierającej do Ziemii ze Słońca, zatem w postaci ciepła (Słońce nie wykonuje pracy na układzie, jakim jest atmosfera Ziemii). CO2 w atmosferze pochłania część tej energii. Tak samo para wodna w atmosferze."

    CO2 i para wodna pochłaniają przede wszystkim promieniowanie podczerwone emitowane przez Ziemię, przez co utrudniają ucieczkę ciepła z jej powierzchni, przez co temperatura powierzchni jest wyższa...

    "Różnica jest taka, że wyemitowanie CO2
    do atmosfery przez np. przemysł nie wymaga tej energii, natomiast odparowanie H2O
    do atmosfery (np. z powierzchni oceanów) jej wymaga, w ilościach równych ciepłu
    parowania. Napiszę to jeszcze raz: jeśli nawet liczność oraz pojemność cieplna CO2
    byłaby równa H2O (czyli "magazynują" tyle samo ciepła), to efekty cieplne związane
    z przemianami fazowymi wody wpłynęłyby na większą rolę H2O w kształtowaniu
    temperatury."

    Jeśli już mieszasz do tego przemiany fazowe, to obecność wody sprawia że temperatura powierzchni Ziemi jest niższa, bo część transportu ciepła do atmosfery załatwia ewapotranspiracja a nie promieniowanie...

    "Czyli z zgodnie obowiązującą teorią wzrost CO2 = wzrost temperatury atmosfery. No
    ale wzrost temp. atmosfery = wzrost prężności (ilości) pary wodnej w atmosferze."

    I dlatego jest to dodatnie sprzężenie zwrotne, które dodatkowo wzmacnia ocieplenie spowodowane przez CO2...

    "Patrząc na to z innej strony: im więcej CO2 pojawi się w atmosferze, tym
    więcej CO2 rozpuści się we wszechoceanie (fakt nie do pominięcia, gdyż oceany
    zajmują bodajże 3/4 powierzchni globu)."

    Niestety, naturalny cykl węglowy działa zbyt wolno, by oceany były w stanie pochłonąć cały emitowany przez przemysł CO2.

    pokaż komentarz
    Neratin
  • chemmobile 0  

    Niestety nic nie wytłumaczyłeś i nadal masz problem z powiązaniem ciepła i temperatury.
    Przecież efekt cieplarniany nie polega na "przenoszeniu" ciepła, lecz absorpcji promieniowania podczerwonego przez cząsteczki gazów cieplarnianych. Ewapotranspiracja i pojemność cieplna nie ma tu nic do rzeczy
    Jak na dłoni widać Twoją niekompetencję w tym temacie, bo według Ciebie promieniowanie podczerwone nie ma związku z przekazywaniem ciepła. http://pl.wikipedia.org/wiki/Podczerwie%C5%84
    Oczywiście pojemność cieplna danego związku również wg. Ciebie nie ma związku z temperaturą i możliwościami magazynowania oraz przenoszenia ciepła.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Pojemno%C5%9B%C4%87_cieplna

    W cyklu dobowym, albo przy transporcie ciepła z rejonów równikowych... ale to nie ma wiele wspólnego z efektem cieplarnianym
    Zaraz, zaraz… w cyklu dobowym obecność pary wodnej ma wpływ na temperaturę, ale w okresie długoterminowym ilość pary wodnej w atmosferze już nie ma znaczenia? No przecież sam podajesz H2O jako gaz cieplarniany.

    Jeśli już mieszasz do tego przemiany fazowe, to obecność wody sprawia że temperatura powierzchni Ziemi jest niższa, bo część transportu ciepła do atmosfery załatwia ewapotranspiracja a nie promieniowanie
    Już dwukrotnie o tym pisałem, a Ty dalej swoje. Parowanie samo z siebie nie zachodzi. Nie możesz zrozumieć, że ciepło dostarczone do atmosfery przez ewapotranspirację pochodzi z ciepła włożonego w proces parowania wody. A skąd to ciepło się bierze, to już wyżej wyjaśniałem.

    I dlatego jest to dodatnie sprzężenie zwrotne, które dodatkowo wzmacnia ocieplenie spowodowane przez CO2
    Tylko że ta teoria opiera się na założeniu, że wzrost ilości CO2 w ilościach ppm-owych powoduje wzrost temp. atmosfery. Marne założenie.

    Niestety, naturalny cykl węglowy działa zbyt wolno, by oceany były w stanie pochłonąć cały emitowany przez przemysł CO2
    Czy ja napisałem o pochłanianiu całego wyemitowanego CO2? Pochłonie tyle, ile będą wymagały warunki równowagowe. No i szybkość cyklu węglowego nie ma wpływu na absorpcję CO2 przez wodę.

    pokaż komentarz
    chemmobile
  • Neratin -1  

    "Jak na dłoni widać Twoją niekompetencję w tym temacie, bo według Ciebie promieniowanie podczerwone nie ma związku z przekazywaniem ciepła. http://pl.wikipedia.org/wiki/Podczerwie%C5%84"

    Promieniowanie jest jednym ze sposobów przekazywania ciepła, ale promieniowanie nie jest równoznaczne z przekazywaniem ciepła. Są też inne sposoby - przewodzenie, konwekcja, ewapotranspiracja.

    Nie wszystko, co w swojej definicji zawiera terminy "ciepło" i "temperatura", ma coś wspólnego z efektem cieplarnianym.

    Tłumaczyłem ci to już raz, ale jak widzę bezskutecznie...

    "Oczywiście pojemność cieplna danego związku również wg. Ciebie nie ma związku z temperaturą i możliwościami magazynowania oraz przenoszenia ciepła.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Pojemno%C5%9B%C4%87_cieplna"

    A możesz wskazać, w którym miejscu tak napisałem? Napisałem, że pojemność cieplna nie ma nic wspólnego z efektem cieplarnianym... to duża różnica.

    "Zaraz, zaraz… w cyklu dobowym obecność pary wodnej ma wpływ na temperaturę, ale w okresie długoterminowym ilość pary wodnej w atmosferze już nie ma znaczenia? No przecież sam podajesz H2O jako gaz cieplarniany."

    Czy dla ciebie "obecność pary wodnej", "cykl hydrologiczny" i "gaz cieplarniany" są używane wymiennie?

    Przecież para wodna mogłaby nie mieć w ogóle właściwości cieplarnianych, i pomimo tego dalej uczestniczyłaby w transporcie ciepła w procesie ewapotranspiracji. I odwrotnie: gdyby woda była gazem podobnym do CO2, mogłaby funkcjonować jako gaz cieplarniany, bez przemian fazowych.

    Para wodna jest gazem cieplarnianym, ale jej zawartość w atmosferze regulują przemiany fazowe, przez co trudno jest zmienić ją w okresie długoterminowym. CO2 nie ma możliwości kondensacji albo resublimacji nadwyżki którą wprowadzamy do atmosfery, więc jej usunięcie musi zależeć od innych procesów, które działają znacznie wolniej.

    "Już dwukrotnie o tym pisałem, a Ty dalej swoje. Parowanie samo z siebie nie zachodzi. Nie możesz zrozumieć, że ciepło dostarczone do atmosfery przez ewapotranspirację pochodzi z ciepła włożonego w proces parowania wody. A skąd to ciepło się bierze, to już wyżej wyjaśniałem."

    Nie możesz zrozumieć, że gdyby to ciepło nie zostało włożone w ewapotranspirację, musiałoby zostać wypromieniowane jako podczerwień, co przez nasze termometry zostałoby odnotowane jako wyższa temperatura...

    "Tylko że ta teoria opiera się na założeniu, że wzrost ilości CO2 w ilościach ppm-owych powoduje wzrost temp. atmosfery. Marne założenie."

    To nie jest "założenie", to fakt potwierdzony obserwacyjnie...

    "Czy ja napisałem o pochłanianiu całego wyemitowanego CO2? Pochłonie tyle, ile będą wymagały warunki równowagowe."

    ...i osiągnięcie tych warunków zajmie tysiące lat.

    "No i szybkość cyklu węglowego nie ma wpływu na absorpcję CO2 przez wodę."

    To może poczytaj o buforze węglanowym...

    pokaż komentarz
    Neratin
  • chemmobile -1  

    Promieniowanie jest jednym ze sposobów przekazywania ciepła
    Czyli jednak promieniowanie podczerwone ma coś wspólnego z ciepłem.
    Ponieważ ilość cząsteczek H2O jest co najmniej 10-krotnie większa od ilości cząsteczek CO2, to wniosek z tego prosty: para wodna absorbuje więcej promieniowania podczerwonego. Ergo ma większe znaczenie w tworzeniu efektu cieplarnianego.

    Nie wszystko, co w swojej definicji zawiera terminy "ciepło" i "temperatura", ma coś wspólnego z efektem cieplarnianym
    Nie próbuj wmawiać mi czegoś, czego nie napisałem, a tym samym zmieniać tematu i rozwijać wątki niezwiązane z tematem.

    Czy dla ciebie "obecność pary wodnej", "cykl hydrologiczny" i "gaz cieplarniany" są używane wymiennie?
    Proszę czytać ze zrozumieniem: wykazuję, że H2O i powiązane z nią zjawiska mają większy wpływ na temp. atmosfery.

    Przecież para wodna mogłaby nie mieć w ogóle właściwości cieplarnianych…
    No tak, gdyby babcia miała wąsy… ale tak nie jest.

    Para wodna jest gazem cieplarnianym, ale jej zawartość w atmosferze regulują przemiany fazowe, przez co trudno jest zmienić ją w okresie długoterminowym. CO2 nie ma możliwości kondensacji albo resublimacji nadwyżki którą wprowadzamy do atmosfery, więc jej usunięcie musi zależeć od innych procesów, które działają znacznie wolniej.
    Ale co to wnosi do tematu? Nie zmienia to faktu, że H2O jest więcej i powiązane z nią zjawiska mają większy wpływ na temp. atmosfery.

    Nie możesz zrozumieć, że gdyby to ciepło nie zostało włożone w ewapotranspirację, musiałoby zostać wypromieniowane jako podczerwień, co przez nasze termometry zostałoby odnotowane jako wyższa temperatura
    Przy założeniu, że proces sam w sobie określa, kiedy będzie zachodził (tutaj: ewapotranspiracja). A tak nie jest. Procesy zachodzą wtedy, kiedy spełnione są wymagane warunki, a nie wtedy kiedy mają na to ochotę.

    _ To może poczytaj o buforze węglanowym_
    Szybkość absorpcji CO2 określana jest przez kinetykę procesu, a nie „cykl węglowy”.

    pokaż komentarz
    chemmobile
  • Neratin -1  

    "Czyli jednak promieniowanie podczerwone ma coś wspólnego z ciepłem."

    Gratuluję odkrycia.

    Pamiętaj jednak, że "coś wspólnego" nie oznacza "równa się".

    "Ponieważ ilość cząsteczek H2O jest co najmniej 10-krotnie większa od ilości cząsteczek CO2, to wniosek z tego prosty: para wodna absorbuje więcej promieniowania podczerwonego. Ergo ma większe znaczenie w tworzeniu efektu cieplarnianego."

    Jakim cudem wyciągnąłeś z tego taki prosty wniosek? Metanu, nadtlenku azotu i freonów jest w sumie 2000 razy mniej niż pary wodnej, a pochłaniają 10% promieniowania podczerwonego...

    "Nie próbuj wmawiać mi czegoś, czego nie napisałem, a tym samym zmieniać tematu i rozwijać wątki niezwiązane z tematem."

    Nie muszę ci tego wmawiać, przejrzyj własne komentarze. Pisałeś kolejno o:

    "wpływie pary wodnej na temperaturę"
    "wpywie na zmiany temperatury atmosfery"
    "ilości ciepła przenoszonego przez parę wodną"
    "energii magazynowanej przez parę wodną"
    "roli H2O w kształtowaniu temperatury"

    chyba widzisz różnicę pomiędzy tymi sformułowaniami? I chyba rozumiesz, że żadne z nich nie jest równoważne z "wkładem H2O w efekt cieplarniany"?

    "Proszę czytać ze zrozumieniem: wykazuję, że H2O i powiązane z nią zjawiska mają większy wpływ na temp. atmosfery."

    Zanim spróbujesz cokolwiek "wykazać", zastanów się nad znaczeniem terminów "H2O i powiązane z nią zjawiska", "wpływ" i "temperatura atmosfery", zwłaszcza jeśli chcesz ich używać w kontekście zmian klimatycznych i globalnego ocieplenia.

    "No tak, gdyby babcia miała wąsy… ale tak nie jest."

    Ale skoro masz problemy ze zrozumieniem bardziej skomplikowanej, rzeczywistej sytuacji, może warto byś spróbował przeanalizować prostszy przypadek. Na przykład taki, w którym para wodna nie ma właściwości cieplarnianych, ale punkt potrójny wody wciąż znajduje się blisko średnich temperatur panujących na powierzchni Ziemi...

    "Ale co to wnosi do tematu? Nie zmienia to faktu, że H2O jest więcej i powiązane z nią zjawiska mają większy wpływ na temp. atmosfery."

    Wnosi następujące, fundamentalne rozróżnienie: H2O nie decyduje o zmianach temperatury, gdyż jej zawartość w atmosferze jest regulowana w naturalny sposób, w tempie szybszym niż reakcja systemu klimatycznego na zewnętrzne zaburzenia. CO2 jest pozbawiony takiego mechanizmu regulacyjnego, dlatego zmiany jego stężenia mogą pełnić rolę czynnika powodującego zmiany temperatury.

    No ale przecież już ci to tłumaczyłem, kilka miesięcy temu. Wróć do tego komentarza i spróbuj go zrozumieć:
    http://www.wykop.pl/link/136560/to-slonce-nie-emisja-co2-ociepla-klimat#comment-748061

    "Przy założeniu, że proces sam w sobie określa, kiedy będzie zachodził (tutaj: ewapotranspiracja). A tak nie jest. Procesy zachodzą wtedy, kiedy spełnione są wymagane warunki, a nie wtedy kiedy mają na to ochotę."

    I takim warunkiem jest obecność wody. Gdyby jej nie było w glebie, ewapotranspiracja nie byłaby możliwa, sama konwekcja nie byłaby wystarczająca, przez co większa ilość energii słonecznej pochłoniętej przez powierzchnię Ziemi musiałaby uciec w postaci promieniowania podczerwonego.

    "Szybkość absorpcji CO2 określana jest przez kinetykę procesu, a nie „cykl węglowy”."

    A co to ta "kinetyka procesu"?

    pokaż komentarz
    Neratin
  • chemmobile -1  

    Gratuluję odkrycia
    Rozumiem, że gratulujesz sobie. Wcześniej pisałeś, że promieniowanie podczerwone nie ma nic wspólnego z ciepłem. Potem jednak przyznałeś, że promieniowanie jest jednym ze sposobów przenoszenia ciepła. Zatem to ja gratuluję przyznania się do błędu. Historia dyskusji jest powyżej i nie próbuj robić z ludzi kretynów.

    Jakim cudem wyciągnąłeś z tego taki prosty wniosek? Metanu, nadtlenku azotu i freonów jest w sumie 2000 razy mniej niż pary wodnej, a pochłaniają 10% promieniowania podczerwonego
    Jak to jakim cudem? Z podanych przez Ciebie danych (patrz początek dyskusji).
    Zresztą to, co napisałeś nadal nie obala tezy, że to H2O ma większy wpływ na efekt cieplarniany od reszty gazów cieplarnianych.

    Zanim spróbujesz cokolwiek "wykazać", zastanów się nad znaczeniem terminów "H2O i powiązane z nią zjawiska", "wpływ" i "temperatura atmosfery", zwłaszcza jeśli chcesz ich używać w kontekście zmian klimatycznych i globalnego ocieplenia.
    Nadal nic to nie wnosi do tematu. Nie obala tezy, że to H2O ma większy wpływ na efekt cieplarniany od reszty gazów cieplarnianych.

    Ale skoro masz problemy ze zrozumieniem bardziej skomplikowanej, rzeczywistej sytuacji, może warto byś spróbował przeanalizować prostszy przypadek. Na przykład taki, w którym para wodna nie ma właściwości cieplarnianych, ale punkt potrójny wody wciąż znajduje się blisko średnich temperatur panujących na powierzchni Ziemi
    No ale tak nie jest, więc nie wymyślaj nieistniejących sytuacji, próbując zmieniać temat. Nie obala to tezy, że H2O ma większy wpływ na efekt cieplarniany od reszty gazów cieplarnianych.

    H2O nie decyduje o zmianach temperatury, gdyż jej zawartość w atmosferze jest regulowana w naturalny sposób, w tempie szybszym niż reakcja systemu klimatycznego na zewnętrzne zaburzenia. CO2 jest pozbawiony takiego mechanizmu regulacyjnego, dlatego zmiany jego stężenia mogą pełnić rolę czynnika powodującego zmiany temperatury
    Chcesz zaprzeczyć temu, że ze wzrostem temperatury atmosfery wzrasta ilość pary wodnej w niej zawartej? Przecież sam piszesz, że H2O jest gazem cieplarnianym, zatem im jej więcej (tak samo im więcej CO2), tym większy efekt cieplarniany. Istotna jest ilość poszczególnych składników gazu cieplarnianego, a w tej chwili to para wodna ma miażdżącą przewagę. Naturalna regulacja zawartości pary wodnej jest działaniem lokalnym i krótkoterminowym. W perspektywie długoterminowej to temp. atmosfery decyduje o ilości pary wodnej.

    Napisałeś, że zmiany stężenia CO2 mogą przyczyniać się do zmian temperatury. Jasne, że się przyczynia, w końcu nie bez powodu zaliczono CO2 do gazów cieplarnianych. Nigdy tego nie negowałem. Pytanie tylko jak istotny jest to wpływ, jeśli uwzględnimy jednocześnie obecność innych gazów cieplarnianych, takich jak H2O, której jest dużo więcej, czy na przykład metan, który pochłania więcej promieniowania podczerwonego niż CO2, ale za to metanu jest mniej.

    A co to ta "kinetyka procesu"?
    Kinetyka procesu absorpcji? A ogólnie: kinetyka procesów? Naprawdę nie wiesz o czym piszę? No, zawiodłem się…

    pokaż komentarz
    chemmobile
  • Neratin 0  

    "Rozumiem, że gratulujesz sobie. Wcześniej pisałeś, że promieniowanie podczerwone nie ma nic wspólnego z ciepłem."

    A możesz zacytować ten fragment, w którym tak napisałem?

    "Potem jednak przyznałeś, że promieniowanie jest jednym ze sposobów przenoszenia ciepła. Zatem to ja gratuluję przyznania się do błędu. Historia dyskusji jest powyżej i nie próbuj robić z ludzi kretynów."

    No to w takim razie nie powinieneś mieć problemów ze znalezieniem tego fragmentu dyskusji...

    "Jak to jakim cudem? Z podanych przez Ciebie danych (patrz początek dyskusji)."

    Przecież podałem wyłącznie masy gazów cieplarnianych znajdujących się w atmosferze.

    "Zresztą to, co napisałeś nadal nie obala tezy, że to H2O ma większy wpływ na efekt cieplarniany od reszty gazów cieplarnianych."

    W całość efektu cieplarnianego. Ale nie w zmiany efektu cieplarnianego.

    "Nadal nic to nie wnosi do tematu. Nie obala tezy, że to H2O ma większy wpływ na efekt cieplarniany od reszty gazów cieplarnianych."

    Dopóki nie nauczysz się rozróżniać podstawowych terminów, nie sądzę byś był w stanie coś wnieść do tematu...

    "No ale tak nie jest, więc nie wymyślaj nieistniejących sytuacji, próbując zmieniać temat. Nie obala to tezy, że H2O ma większy wpływ na efekt cieplarniany od reszty gazów cieplarnianych."

    Przecież to ty co chwila zmieniasz temat.... najpierw piszesz o "wpływie pary wodnej na temperaturę", potem o "wpływie na zmiany temperatury atmosfery", potem o "ilości ciepła przenoszonego przez parę wodną", potem o "energii magazynowanej przez parę wodną", potem o "roli H2O w kształtowaniu temperatury", a ostatnio o "wpływie na efekt cieplarniany".

    Być może wydaje ci się, że to jedno i to samo... co znowu oznaczałoby, że nie wiesz nawet podstawowych rzeczy na temat, o którym się wypowiadasz. Daj sobie więc spokój, wejdź na wikipedię, a jak już uzupełnisz braki to możemy znowu porozmawiać.

    "Chcesz zaprzeczyć temu, że ze wzrostem temperatury atmosfery wzrasta ilość pary wodnej w niej zawartej?"

    Postaraj się czytać ze zrozumieniem. Napisałem że H2O nie decyduje o zmianach temperatury, bo jeśli chcesz zwiększyć ilość pary wodnej w atmosferze, najpierw musisz zwiększyć temperaturę atmosfery. Nie da się zwiększyć temperatury wprowadzając do atmosfery więcej pary wodnej, bo zostanie ona z niej usunięta zanim trwale zmieni budżet radiacyjny Ziemi. Para wodna może więc działać tylko jako wzmacniacz zmian wywołanych przez inny czynnik, np. CO2.

    "Przecież sam piszesz, że H2O jest gazem cieplarnianym, zatem im jej więcej (tak samo im więcej CO2), tym większy efekt cieplarniany. Istotna jest ilość poszczególnych składników gazu cieplarnianego, a w tej chwili to para wodna ma miażdżącą przewagę."

    Istotne są także budowa i właściwości cząsteczek gazów cieplarnianych, dzięki czemu niektóre z nich są setki i tysiące razy lepszymi gazami cieplarnianymi niż para wodna.

    "Naturalna regulacja zawartości pary wodnej jest działaniem lokalnym i krótkoterminowym. W perspektywie długoterminowej to temp. atmosfery decyduje o ilości pary wodnej."

    Sam sobie zaprzeczyłeś... przecież jeśli temperatura atmosfery decyduje o ilości pary wodnej w perspektywie długoterminowej, to naturalna regulacja zawartości pary wodnej nie jest działaniem lokalnym i krótkoterminowym.

    "Pytanie tylko jak istotny jest to wpływ, jeśli uwzględnimy jednocześnie obecność innych gazów cieplarnianych, takich jak H2O, której jest dużo więcej, czy na przykład metan, który pochłania więcej promieniowania podczerwonego niż CO2, ale za to metanu jest mniej."

    H2O: 75 W/m^2
    CO2: 32 W/m^2
    Ozon troposferyczny: 10 W/m^2
    Inne gazy cieplarniane: 8 W/m^2

    "Kinetyka procesu absorpcji? A ogólnie: kinetyka procesów? Naprawdę nie wiesz o czym piszę? No, zawiodłem się…"

    Naprawdę nie wiem o czym piszesz. Używasz wymiennie różnych terminów oznaczających różne rzeczy, albo niezgodnie z ich definicją... oświeć mnie więc.

    pokaż komentarz
    Neratin
  • chemmobile 0  

    H2O: 75 W/m^2
    CO2: 32 W/m^2
    Ozon troposferyczny: 10 W/m^2
    Inne gazy cieplarniane: 8 W/m^2

    Czyli H20 pochłania ponad 2-krotnie więcej promieniowania. Uwzględniając stosunek liczności H2O/CO2 ~ 10 łatwo zauważyć, że wpływ H2O na efekt cieplarniany jest ok. 20-krotnie większy.

    Przecież podałem wyłącznie masy gazów cieplarnianych znajdujących się w atmosferze.
    I nie trzeba być geniuszem, żeby przeliczyć to na udział objętościowy, czy też molowy, co zresztą na początku dyskusji uczyniłem.

    Naprawdę nie wiem o czym piszesz. Używasz wymiennie różnych terminów oznaczających różne rzeczy, albo niezgodnie z ich definicją... oświeć mnie więc
    No na przykład uczą tego na studiach:
    http://www.prz.rzeszow.pl/pl/chemiczny/karty/inz2/Inzynieria%20bioprocesowa.doc
    (wykład z semestru IV – kinetyka procesu absorpcji)

    Postaraj się czytać ze zrozumieniem. Napisałem że H2O nie decyduje o zmianach temperatury, bo jeśli chcesz zwiększyć ilość pary wodnej w atmosferze, najpierw musisz zwiększyć temperaturę atmosfery. Nie da się zwiększyć temperatury wprowadzając do atmosfery więcej pary wodnej, bo zostanie ona z niej usunięta zanim trwale zmieni budżet radiacyjny Ziemi. Para wodna może więc działać tylko jako wzmacniacz zmian wywołanych przez inny czynnik, np. CO2.

    Dalsza dyskusja z Tobą nie ma większego sensu. Stoisz na stanowisku, że nie da się wyemitować do atmosfery więcej pary wodnej, bo zostanie ona z niej usunięta. Twoje twierdzenie byłoby uzasadnione w przypadku, gdy atmosfera byłaby już nasycona parą wodną (wilgotność względna 100%). A tak nie jest. Wychodzisz z błędnego założenia, ergo Twoje wywody są błędne.

    pokaż komentarz
    chemmobile
  • Neratin 0  

    "Czyli H20 pochłania ponad 2-krotnie więcej promieniowania. Uwzględniając stosunek liczności H2O/CO2 ~ 10 łatwo zauważyć, że wpływ H2O na efekt cieplarniany jest ok. 20-krotnie większy."

    Przecież powyższe wyliczenia już uwzględniają stężenie cząsteczkowe H2O i CO2. I pomimo tego, że średnio pary wodnej jest 10 razy więcej, jej całościowy wkład w efekt cieplarniany jest tylko 2 razy większy niż CO2.

    "I nie trzeba być geniuszem, żeby przeliczyć to na udział objętościowy, czy też molowy, co zresztą na początku dyskusji uczyniłem."

    Przecież ci tłumaczę, że zdolność absorpcyjna nie zależy tylko od objętości, jaką zajmuje dany gaz.

    "(wykład z semestru IV – kinetyka procesu absorpcji)"

    Aha, czyli jeśli chodziło ci o to, że absorpcja CO2 przez kilka milimetrów powierzchni oceanu nie zależy od cyklu węglowego, to się zgadzam...

    ...tyle że ocean jest dużo, dużo większy, a szybkość transportu węgla w głębsze warstwy wody nie jest opisywane przez kinetykę procesu absorpcji.

    "Dalsza dyskusja z Tobą nie ma większego sensu. Stoisz na stanowisku, że nie da się wyemitować do atmosfery więcej pary wodnej, bo zostanie ona z niej usunięta. Twoje twierdzenie byłoby uzasadnione w przypadku, gdy atmosfera byłaby już nasycona parą wodną (wilgotność względna 100%). A tak nie jest. Wychodzisz z błędnego założenia, ergo Twoje wywody są błędne."

    Przecież atmosfera to nie jest zamknięte pudełko, a średnia wilgotność względna nie osiąga 100% dzięki cyrkulacji atmosferycznej (w szczególności konwekcji i rozprężaniu adiabatycznemu). Oznacza to tyle, że nadmiar wody w atmosferze nie skondensuje się natychmiast, ale po kilku dniach.

    BTW nie odpowiedziałeś mi, w którym miejscu napisałem że "że promieniowanie podczerwone nie ma nic wspólnego z ciepłem". Bardzo bym prosił, byś się odniósł do tej kwestii.

    pokaż komentarz
    Neratin
  • chemmobile 0  

    BTW nie odpowiedziałeś mi, w którym miejscu napisałem że "że promieniowanie podczerwone nie ma nic wspólnego z ciepłem"
    Tutaj:
    http://www.wykop.pl/link/185899/ocieplenie-klimatu-mit-obalony#comment-1087460
    cyt.: Przecież efekt cieplarniany nie polega na "przenoszeniu" ciepła, lecz absorpcji promieniowania podczerwonego przez cząsteczki gazów cieplarnianych.

    a szybkość transportu węgla w głębsze warstwy wody nie jest opisywane przez kinetykę procesu absorpcji.
    …tylko przez dyfuzję no i dochodzą do tego ruchy mas wody. Nie mam zamiaru krok po kroczku tłumaczyć Tobie tych procesów (absorpcji, dyfuzji, itd.). Możesz poczytać odpowiednią literaturę, albo zapisać się na odpowiednie studia.
    No i nie uwzględnia to CO2 pochłanianego choćby przez plankton.

    Przecież powyższe wyliczenia już uwzględniają stężenie cząsteczkowe H2O i CO2. I pomimo tego, że średnio pary wodnej jest 10 razy więcej, jej całościowy wkład w efekt cieplarniany jest tylko 2 razy większy niż CO2.
    To w takim razie wydają się być nieprawdziwe. Jeden z powodów już był podawany, czyli ze względu na ilości CO2 i H2O to ten drugi związek może pochłonąć z tego tytułu więcej promieniowania. Drugi powód jest taki, że para wodna pochłania promieniowanie w dużo szerszym zakresie długości fal niż CO2. CO2 tylko w wybranych „oknach”, w których pochłanianie promieniowania przez H2O jest mniejsze niż przez CO2. Wnioski z tego są następujące:
    - para wodna, ze względu na jej większą zawartość w atmosferze, jest w stanie absorbować więcej promieniowania podczerwonego (więcej w sensie ilościowym);
    - para wodna ze względu na pochłanianie promieniowania podczerwonego w szerszym zakresie niż CO2, jest w stanie absorbować więcej promieniowania podczerwonego (więcej w sensie jakościowym).

    pokaż komentarz
    chemmobile
  • Neratin 0  

    "Przecież efekt cieplarniany nie polega na "przenoszeniu" ciepła, lecz absorpcji promieniowania podczerwonego przez cząsteczki gazów cieplarnianych."

    To zdanie mówi, że efekt cieplarniany nie polega na przenoszeniu ciepła, lecz absorpcji promieniowania podczerwonego przez cząsteczki gazów cieplarnianych; a nie że promieniowanie podczerwone nie ma nic wspólnego z ciepłem.

    Naucz się czytać ze zrozumieniem.

    "…tylko przez dyfuzję no i dochodzą do tego ruchy mas wody. Nie mam zamiaru krok po kroczku tłumaczyć Tobie tych procesów (absorpcji, dyfuzji, itd.). Możesz poczytać odpowiednią literaturę, albo zapisać się na odpowiednie studia.
    No i nie uwzględnia to CO2 pochłanianego choćby przez plankton."

    ...czyli procesy, które określamy jako cykl węglowy, a nie sama kinetyka procesu absorpcji. Jak już mówiłem, poczytaj o buforze węglanowym. Albo zapisz się na odpowiednie studia.

    "To w takim razie wydają się być nieprawdziwe."

    I słowo "wydają się" doskonale określa twój stan wiedzy. Nie wiesz, nie znasz się na tym, ale i tak jesteś przekonany, że twoje naiwne wyobrażenia są więcej warte, niż lata badań naukowców specjalizujących się w danym zagadnieniu.

    Tak wygląda efekt cieplarniany dla samej pary wodnej:
    http://geodoc.uchicago.edu/tmp/rad.24063039.gif
    a tak z udziałem innych gazów cieplarnianych:
    http://geodoc.uchicago.edu/tmp/rad.24063128.gif
    Wielka dziura w środku to efekt CO2.

    pokaż komentarz
    Neratin
  • elviz 0  

    Taki wykres to sobie każdy może w Paintcie wyrysować... A jeżeli chodzi o naukowców to wielu wielu z nich uważa cały cyrk z efektem cieplarniany za jedną wielką bzdurę.

    pokaż komentarz
    elviz
  • Neratin -2  

    "Taki wykres to sobie każdy może w Paintcie wyrysować..."

    Spróbuj, powodzenia...

    "A jeżeli chodzi o naukowców to wielu wielu z nich uważa cały cyrk z efektem cieplarniany za jedną wielką bzdurę."

    Też słyszałem, że wśród radiologów, metalurgów, pediatrów i chemików organicznych to popularna opinia.

    pokaż komentarz
    Neratin
  • buntaro -1  

    Nauka to nie demokracja, za teoria maja stać poważne niepodważalne argumenty,

    "Też słyszałem, że wśród radiologów, metalurgów, pediatrów i chemików organicznych to popularna opinia." jak również klimatologów, fizyków, matematyków oraz innych naukowców mających cokolwiek wspólnego ze STATYSTYKĄ, bo tylko w takim kontekście możemy rozmawiać o korelacji wzrostu CO2 a GO i związanej z nią działalnością człowieka.

    ( http://ocean.am.gdynia.pl/sem/panel2009/naturalne/Marsz_2009a.html )

    pokaż komentarz
    buntaro
  • chemmobile +1  

    czyli procesy, które określamy jako cykl węglowy, a nie sama kinetyka procesu absorpcji. Jak już mówiłem, poczytaj o buforze węglanowym. Albo zapisz się na odpowiednie studia.
    Absorpcja i dyfuzja są procesami związanymi z transportem masy. A co do promieniowania, to absorpcja promieniowania podczerwonego jest przenoszeniem ciepła (coś emituje promieniowanie, coś je absorbuje) związanym z ogólnym pojęciem zwanym transportem ciepła. Zresztą sam w tym poście:
    http://www.wykop.pl/link/185899/ocieplenie-klimatu-mit-obalony#comment-1087821
    wyraźnie napisałeś, że promieniowanie jest sposobem przenoszenia ciepła. A skoro tak jest, to efekt cieplarniany ma ścisły związek z przenoszeniem ciepła, bo jest związane z promieniowaniem. A wiesz co jest najzabawniejsze? Że w tej dyskusji bardzo się miotasz i zaprzeczasz sam sobie. Przykładowo: w tym poście
    http://www.wykop.pl/link/185899/ocieplenie-klimatu-mit-obalony#comment-1087460
    Twierdzisz, że absorpcja promieniowania podczerwonego związana z efektem cieplarnianym nie ma nic wspólnego z przenoszeniem ciepła.
    Neratin, kolego, w ciągu jednej dyskusji zamieszczasz dwie przeciwstawne opinie! Nie pozostaje nic innego, jak uznać, że nie bardzo wiesz w jakiej tematyce się poruszasz, bo masz problem z powiązaniem emisji/absorpcji promieniowania podczerwonego z transportem ciepła.
    Nauka, która traktuje m.in. o procesach transportu masy poprzez absorpcję i dyfuzję oraz przenoszeniu ciepła np. poprzez promieniowanie (w naszym przypadku – podczerwone) nazywa się inżynierią chemiczną. Zamiast arogancko odsyłać innych na studia, może samemu zapoznaj się ze zjawiskami, o których piszesz.

    A poza tym
    http://geodoc.uchicago.edu/tmp/rad.24063039.gif
    http://geodoc.uchicago.edu/tmp/rad.24063128.gif
    404 not found

    I na koniec
    ¬Też słyszałem, że wśród radiologów, metalurgów, pediatrów i chemików organicznych to popularna opinia.
    Żeby poznać mechanizm efektu cieplarnianego i tego, co ma na niego większy wpływ, nie trzeba być klimatologiem. Ci mityczni klimatolodzy z panelu klimatycznego (czy jak to się tam nazywa) nie korzystają z jakieś tajemnej wiedzy, tylko z zasobów fizyki i chemii. Wystarczy więc być chemikiem, czy tez fizykiem znającym się na fizykochemii, żeby mieć wiedzę w tym temacie. Jeśli zatem ktoś drwi sobie np. z chemików, bo nie są „klimatologami”, to sam wystawia sobie świadectwo wiedzy w dziedzinach, w których się wypowiada.

    pokaż komentarz
    chemmobile
  • Neratin -1  

    @buntaro

    "Nauka to nie demokracja, za teoria maja stać poważne niepodważalne argumenty,"

    Za żadną teorią naukową nie stoją niepodważalne argumenty...

    "jak również klimatologów, fizyków, matematyków oraz innych naukowców mających cokolwiek wspólnego ze STATYSTYKĄ, bo tylko w takim kontekście możemy rozmawiać o korelacji wzrostu CO2 a GO i związanej z nią działalnością człowieka."

    Ktoś cię wprowadził w błąd.

    http://www.sciencemag.org/cgi/content/full/306/5702/1686
    http://www.sciencedaily.com/releases/2009/01/090119210532.htm

    @chemmobile

    "Absorpcja i dyfuzja są procesami związanymi z transportem masy."

    ...i nie mają większego wpływu na transport węgla na większe głębokości.

    "A co do promieniowania, to absorpcja promieniowania podczerwonego jest przenoszeniem ciepła (coś emituje promieniowanie, coś je absorbuje) związanym z ogólnym pojęciem zwanym transportem ciepła."

    Wow, ty naprawdę nie widzisz różnicy pomiędzy tymi terminami...

    "Zresztą sam w tym poście:
    http://www.wykop.pl/link/185899/ocieplenie-klimatu-mit-obalony#comment-1087821
    wyraźnie napisałeś, że promieniowanie jest sposobem przenoszenia ciepła."

    Ale nie napisałem, że efekt cieplarniany jest "sposobem przenoszenia ciepła"...

    "A skoro tak jest, to efekt cieplarniany ma ścisły związek z przenoszeniem ciepła, bo jest związane z promieniowaniem."

    ...co dalej nie oznacza, że jest "sposobem przenoszenia ciepła", ani nie oznacza, że napisałem iż promieniowanie podczerwone nie ma nic wspólnego z ciepłem. Widzisz, nie muszę robić z ciebie idioty. Sam sobie z tym doskonale radzisz.

    "A wiesz co jest najzabawniejsze? Że w tej dyskusji bardzo się miotasz i zaprzeczasz sam sobie."

    Najzabawniejsze jest to, że w dalszym ciągu utożsamiasz "przenoszenie ciepła" i "magazynowanie energii" z "efektem cieplarnianym".

    "Przykładowo: w tym poście
    http://www.wykop.pl/link/185899/ocieplenie-klimatu-mit-obalony#comment-1087460
    Twierdzisz, że absorpcja promieniowania podczerwonego związana z efektem cieplarnianym nie ma nic wspólnego z przenoszeniem ciepła."

    Napisałem, cytuję:
    "efekt cieplarniany nie polega na "przenoszeniu" ciepła, lecz absorpcji promieniowania podczerwonego przez cząsteczki gazów cieplarnianych. Ewapotranspiracja i pojemność cieplna nie ma tu nic do rzeczy..."
    W dalszym ciagu nie ma tutaj stwierdzenia, że promieniowanie podczerwone nie ma nic wspólnego z ciepłem.

    "Neratin, kolego, w ciągu jednej dyskusji zamieszczasz dwie przeciwstawne opinie! Nie pozostaje nic innego, jak uznać, że nie bardzo wiesz w jakiej tematyce się poruszasz, bo masz problem z powiązaniem emisji/absorpcji promieniowania podczerwonego z transportem ciepła."

    "kolego", nie pozostaje mi nic innego, niż odesłać cię do liceum po korepetycje z fizyki. Albo na kurs czytania ze zrozumieniem. Z tego, że dla ciebie "efekt cieplarniany","transport ciepła", "promieniowanie podczerwone" to jedno i to samo, naprawdę nie wynika że ktoś kto rozróżnia te terminy "zamieszcza przeciwstawne opinie".

    "A poza tym
    http://geodoc.uchicago.edu/tmp/rad.24063039.gif
    http://geodoc.uchicago.edu/tmp/rad.24063128.gif
    404 not found"

    http://img5.imageshack.us/img5/4513/rad24181154.gif
    http://img5.imageshack.us/img5/4817/rad24181044.gif

    "Żeby poznać mechanizm efektu cieplarnianego i tego, co ma na niego większy wpływ, nie trzeba być klimatologiem."

    Ale przydałaby się znajomość fizyki... której tobie brakuje, skoro w kółko piszesz o pojemności cieplnej gazów cieplarnianych.

    "Ci mityczni klimatolodzy z panelu klimatycznego (czy jak to się tam nazywa) nie korzystają z jakieś tajemnej wiedzy, tylko z zasobów fizyki i chemii. Wystarczy więc być chemikiem, czy tez fizykiem znającym się na fizykochemii, żeby mieć wiedzę w tym temacie. Jeśli zatem ktoś drwi sobie np. z chemików, bo nie są „klimatologami”, to sam wystawia sobie świadectwo wiedzy w dziedzinach, w których się wypowiada."

    Nie wystarczy "być chemikiem". Trzeba jeszcze mieć wiedzę w tym temacie...

    pokaż komentarz
    Neratin
  • chemmobile 0  

    co dalej nie oznacza, że jest "sposobem przenoszenia ciepła", ani nie oznacza, że napisałem iż promieniowanie podczerwone nie ma nic wspólnego z ciepłem. Widzisz, nie muszę robić z ciebie idioty. Sam sobie z tym doskonale radzisz.
    Kolego, zaprzeczasz naukowym faktom! Promieniowanie (obok przewodzenia i konwekcji) jest sposobem przenoszenia ciepła!
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Ciep%C5%82o

    Najzabawniejsze jest to, że w dalszym ciągu utożsamiasz "przenoszenie ciepła" i "magazynowanie energii" z "efektem cieplarnianym".
    Za wiki:
    „Efekt cieplarniany – zjawisko podwyższenia temperatury planety powodowane obecnością gazów cieplarnianych w atmosferze.”
    Podwyższenie temperatury jest wynikiem dostarczenia do układu energii cieplnej. W naszym przypadku odbywa się to poprzez promieniowanie. Ile trzeba dostarczyć energii, aby podnieść temperaturę np. atmosfery o 0,1 st.C? Odpowiedź na to udzieli nam własność fizykochemiczna zwana pojemnością cieplną
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Pojemno%C5%9B%C4%87_cieplna
    której szczególnym przypadkiem jest ciepło właściwe
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Ciep%C5%82o_w%C5%82a%C5%9Bciwe
    A więc skoro efekt cieplarniany jest zauważalny, czyli zaobserwowano podnoszenie się średniej temp. atmosfery, to oznacza, że do atmosfery dostarczono energię cieplną. Energia ta została właśnie zmagazynowana w atmosferze zmieniając jej entalpię. Jakie są tego skutki? Muszą ulec zmianie parametry stanu atmosfery: ciśnienie i temperatura. Ponieważ średnie ciśnienie atmosferyczne nie uległo zmianie, zatem pozostaje nam temperatura. No i właśnie obserwujemy zmiany temperatury atmosfery!
    Tak oto w prosty sposób można powiązać efekt cieplarniany, promieniowanie, przenoszenie i magazynowanie ciepła.

    _Tak wygląda efekt cieplarniany dla samej pary wodnej:
    a tak z udziałem innych gazów cieplarnianych:
    http://img5.imageshack.us/img5/4513/rad24181154.gif
    http://img5.imageshack.us/img5/4817/rad24181044.gif
    _
    Przecież już Ci napisałem, że para wodna ze względu na pochłanianie promieniowania podczerwonego w szerszym zakresie niż CO2 jest w stanie absorbować więcej promieniowania podczerwonego. Widać to na tych rysunkach.

    Neratin, kolego, dalsza dyskusja z Tobą nie ma sensu, bo:
    - zaprzeczasz, że promieniowanie jest sposobem przenoszenia ciepła;
    - nie potrafisz powiązać efektów oddziaływania promieniowania podczerwonego z termodynamiką atmosfery.

    pokaż komentarz
    chemmobile
  • Neratin -1  

    "Kolego, zaprzeczasz naukowym faktom! Promieniowanie (obok przewodzenia i konwekcji) jest sposobem przenoszenia ciepła!"

    Ale "promieniowanie" to nie jest synonim dla "efektu cieplarnianego"...

    "Za wiki:
    „Efekt cieplarniany – zjawisko podwyższenia temperatury planety powodowane obecnością gazów cieplarnianych w atmosferze.”"

    Przeczytaj cały artykuł z wiki, a nie tylko pierwsze zdanie. Nie chodzi tylko o samą obecność gazów cieplarnianych, i nie chodzi o jakiekolwiek dostarczenie do układu energii cieplnej, tylko o konkretny mechanizm fizyczny związany z absorpcją promieniowania podczerwonego i zmianą budżetu radiacyjnego TOA...

    "Podwyższenie temperatury jest wynikiem dostarczenia do układu energii cieplnej. W naszym przypadku odbywa się to poprzez promieniowanie. Ile trzeba dostarczyć energii, aby podnieść temperaturę np. atmosfery o 0,1 st.C? Odpowiedź na to udzieli nam własność fizykochemiczna zwana pojemnością cieplną
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Pojemno%C5%9B%C4%87_cieplna
    której szczególnym przypadkiem jest ciepło właściwe
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Ciep%C5%82o_w%C5%82a%C5%9Bciwe"

    Sheesh. Wyjaśniałem ci to już raz, i dalej nie dotarło...

    Przecież nie chodzi o ilość energii. Słońce świeci bez przerwy i dostarcza tyle energii, ile potrzeba, więc pojemność cieplna reguluje tylko tempo powrotu Ziemi do równowagi termodynamicznej. Przy większej pojemności cieplnej wzrost temperatury jest wolniejszy, przy mniejszej szybszy, ale w końcu wzrost temperatury będzie identyczny w obu przypadkach.

    "A więc skoro efekt cieplarniany jest zauważalny, czyli zaobserwowano podnoszenie się średniej temp. atmosfery, to oznacza, że do atmosfery dostarczono energię cieplną."

    Widzisz, powoli dochodzimy do meritum. Skąd wzięła się ta energia cieplna?

    "Energia ta została właśnie zmagazynowana w atmosferze zwiększając jej entalpię. Jakie są tego skutki? Muszą ulec zmianie parametry stanu atmosfery: ciśnienie i temperatura. Ponieważ średnie ciśnienie atmosferyczne nie uległo zmianie, zatem pozostaje nam temperatura. No i właśnie obserwujemy zmiany temperatury atmosfery!
    Tak oto w prosty sposób można powiązać efekt cieplarniany, promieniowanie, przenoszenie i magazynowanie ciepła."

    To, że można je "powiązać", nie oznacza że "efekt cieplarniany" to "promieniowanie", albo "przenoszenie", albo "magazynowanie ciepła".

    "Przecież już Ci napisałem, że para wodna ze względu na pochłanianie promieniowania podczerwonego w szerszym zakresie niż CO2 jest w stanie absorbować więcej promieniowania podczerwonego. Widać to na tych rysunkach."

    A ja tego nie kwestionowałem... przecież napisałem, że para wodna absorbuje 75 W/m^2, czyli trochę ponad 2 razy więcej niż CO2. Ale nie 10 razy więcej, jak twierdziłeś ty, i nie ponad 20 razy więcej, jak podano w artykule na eiobie...

    "- zaprzeczasz, że promieniowanie jest sposobem przenoszenia ciepła;"

    Kup okulary. Zaprzeczam, że "efekt cieplarniany" jest równoznaczny z "promieniowaniem" albo "przenoszeniem ciepła". Ty używasz tych terminów wymiennie tylko dlatego, że można je "powiązać"...

    "- nie potrafisz powiązać efektów oddziaływania promieniowania podczerwonego z termodynamiką atmosfery."

    Jak dotąd nawet nie zahaczyłeś o termodynamikę... ale po kolei, w końcu dojdziemy i do tego.

    pokaż komentarz
    Neratin
  • chemmobile +1  

    Ale "promieniowanie" to nie jest synonim dla "efektu cieplarnianego"
    A kto tak twierdzi? Gdzie to jest napisane? Wymyślasz sobie twierdzenia, których nikt tu nie wypowiedział, a potem dzielnie z nimi walczysz.
    Udowodniłem Ci, m.in. linkując do wikipedii, że myliłeś się pisząc, że promieniowanie nie jest sposobem przenoszenia ciepła.

    Nie chodzi tylko o samą obecność gazów cieplarnianych, i nie chodzi o jakiekolwiek dostarczenie do układu energii cieplnej, tylko o konkretny mechanizm fizyczny związany z absorpcją promieniowania podczerwonego i zmianą budżetu radiacyjnego TOA
    Problem polega na tym, że zatrzymałeś się na absorpcji promieniowania i nie umiesz pójść dalej, czyli wyjaśnić jak to wpływa na termodynamikę atmosfery (tutaj: na wzrost jej temperatury). Co zresztą widać, bo nadal uparcie twierdzisz, że nie chodzi o przepływ energii cieplnej.
    No ale nie byłbyś sobą, gdybyś ponownie sam sobie nie zaprzeczył. Tym razem w tym samym poście pisząc
    Widzisz, powoli dochodzimy do meritum. Skąd wzięła się ta energia cieplna?
    zgadzasz się jednak ze mną, że transport ciepła ma coś wspólnego z efektem cieplarnianym. Po raz kolejny przyznajesz mi rację (choć nie robisz tego wprost).

    To, że można je "powiązać", nie oznacza że "efekt cieplarniany" to "promieniowanie", albo "przenoszenie", albo "magazynowanie ciepła".
    Wytłumaczyłem Ci, że są one ściśle związane z efektem cieplarnianym. Widzę, że to zrozumiałeś i dziękuję, że przyznajesz mi rację (po raz kolejny – nie wprost). Nikt tutaj nie twierdzi, że są to te same zjawiska! Ponownie wymyślasz sobie twierdzenia, których nikt tu nie wypowiedział, a potem dzielnie z nimi walczysz.

    _ przecież napisałem, że para wodna absorbuje 75 W/m^2, czyli trochę ponad 2 razy więcej niż CO2._
    Jak już wcześniej pisałem, jest to wątpliwe. Dlaczego? Pozwól, że przytoczę dwa wykresy z wikipedii zamieszczone pod hasłem „efekt cieplarniany”:
    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/b7/Solar_SpectrumPL.png
    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/29/595px-Atmospheric_TransmissionPL.png
    Pierwszy przedstawia rozkład widmowy promieniowania słonecznego docierającego do Ziemi i do jej powierzchni. Drugi przedstawia promieniowanie przechodzące przez atmosferę oraz czynniki odpowiedzialne za jego pochłanianie. Ponieważ dyskusji toczy się wokół H2O i CO2, zatem skupmy się na tych dwóch związkach.
    Analizując oba wykresy łatwo zauważyć, że H2O absorbuje promieniowanie w dużo szerszych zakresach, niż CO2. To po pierwsze. Po drugie: na drugim wykresie widzimy, że H2O absorbuje gros krótkich fal podczerwieni. Jak doskonale wiemy, im mniejsza długość fali, tym większą posiada ona energię. Zatem skoro H2O pochłania więcej promieniowania (bo zakres absorpcyjny jest szerszy), pochłania więcej promieniowania o wyższej energii oraz dodatkowo H2O jest ok. 10-krotnie więcej niż CO2, to podane przez Ciebie wartości nie mogą być prawdziwe.
    Mamy zatem 3 argumenty za tym, że H2O ma większy (dużo większy niż sugerowany przez Ciebie 2-krotny) wpływ na efekt cieplarniany:
    - 2 argumenty ilościowe (więcej molekuł H2O i szerszy zakres absorpcyjny)
    - 1 argument jakościowy (H2O absorbuje więcej promieniowania o większej energii)

    pokaż komentarz
    chemmobile
  • Neratin -1  

    "A kto tak twierdzi? Gdzie to jest napisane?"

    Ty, interpretując zdanie

    Przecież efekt cieplarniany nie polega na "przenoszeniu" ciepła, lecz absorpcji promieniowania podczerwonego przez cząsteczki gazów cieplarnianych.

    jako

    promieniowanie nie jest sposobem przenoszenia ciepła.

    "Udowodniłem Ci, m.in. linkując do wikipedii, że myliłeś się pisząc, że promieniowanie nie jest sposobem przenoszenia ciepła."

    I tak w kółko... nie, nie napisałem że promieniowanie nie jest sposobem przenoszenia ciepła. Napisałem, że efekt cieplarniany nie polega na przenoszeniu ciepła.

    "Problem polega na tym, że zatrzymałeś się na absorpcji promieniowania i nie umiesz pójść dalej, czyli wyjaśnić jak to wpływa na termodynamikę atmosfery (tutaj: na wzrost jej temperatury)."

    Zatrzymałem się na absorpcji promieniowania, bo wydawało mi się że rozmawiamy o efekcie cieplarnianym. Jak zrozumiesz, na czym polega to zjawisko, możemy pójść dalej...

    To jak, skąd się bierze ta energia cieplna?

    "Co zresztą widać, bo nadal uparcie twierdzisz, że nie chodzi o przepływ energii cieplnej."

    ...w efekcie cieplarnianym.

    "zgadzasz się jednak ze mną, że transport ciepła ma coś wspólnego z efektem cieplarnianym."

    Ma też "coś wspólnego" z rozprężaniem adiabatycznym, poszerzeniem pasm absorpcyjnych, promieniowaniem ciała doskonale czarnego, i mnóstwem innych zjawisk.

    "Po raz kolejny przyznajesz mi rację (choć nie robisz tego wprost)."

    Po raz kolejny udowadniasz, że używasz wymiennie terminów, których znaczenia nie rozumiesz, tylko dlatego że podobnie brzmią albo "mają coś wspólnego"...

    "Wytłumaczyłem Ci, że są one ściśle związane z efektem cieplarnianym."

    ...co nie oznacza, że możesz używać wymiennie "promieniowania" jako synonimu dla "efektu cieplarnianego".

    "Widzę, że to zrozumiałeś i dziękuję, że przyznajesz mi rację (po raz kolejny – nie wprost)."

    To jest dopiero desperacja, sam sobie przyznajesz rację...

    "Nikt tutaj nie twierdzi, że są to te same zjawiska! Ponownie wymyślasz sobie twierdzenia, których nikt tu nie wypowiedział, a potem dzielnie z nimi walczysz."

    No to wyjaśnij mi - "ponownie" - jak mogłeś zinterpretować zdanie

    Przecież efekt cieplarniany nie polega na "przenoszeniu" ciepła, lecz absorpcji promieniowania podczerwonego przez cząsteczki gazów cieplarnianych.

    jako

    promieniowanie nie jest sposobem przenoszenia ciepła.

    "Jak już wcześniej pisałem, jest to wątpliwe."

    Jak pisałem wcześniej, nie wiesz, nie znasz się, nie rozumiesz, więc nic dziwnego że masz "wątpliwości".

    "Analizując oba wykresy łatwo zauważyć, że H2O absorbuje promieniowanie w dużo szerszych zakresach, niż CO2. To po pierwsze."

    Pudło. Wykres ma skalę logarytmiczną... więc wydaje ci się, że jest to "dużo szerszy zakres".

    "Po drugie: na drugim wykresie widzimy, że H2O absorbuje gros krótkich fal podczerwieni."

    I z uwagi na skalę logarytmiczną to, co rozumiesz przez "gros krótkich fal podczerwieni", w rzeczywistości odpowiada bardzo krótkiemu fragmentowi widma (w okolicy 6.3 mikrometra).

    Na skali liniowej wygląda to tak:

    http://www.cgd.ucar.edu/cas/papers/bams97/fig1.gif

    "gros krótkich fal podczerwieni" jest na lewo.

    "Jak doskonale wiemy, im mniejsza długość fali, tym większą posiada ona energię."

    Akurat ten wykres pokazuje strumień promieniowania dla danej długości fali... a przy 255K natężenie widmowe promieniowania jest przy 15 mikrometrach (gdzie pochłania CO2) trzykrotnie większe niż dla 6 mikrometrów, gdzie widzisz "gros krótkich fal podczerwieni".

    "Zatem skoro H2O pochłania więcej promieniowania (bo zakres absorpcyjny jest szerszy), pochłania więcej promieniowania o wyższej energii oraz dodatkowo H2O jest ok. 10-krotnie więcej niż CO2, to podane przez Ciebie wartości nie mogą być prawdziwe."

    I znowu pudło. Podpis wyraźnie mówi

    "Calculations were done on the assumption of direct vertical transmission through an atmosphere with gas concentrations representative of modern day averages."

    Czyli wyliczenia na podstawie których sporządzono te wykresy już uwzględniają prawdziwy skład atmosfery, gdzie pary wodnej jest więcej niż CO2.

    "Mamy zatem 3 argumenty za tym, że H2O ma większy (dużo większy niż sugerowany przez Ciebie 2-krotny) wpływ na efekt cieplarniany:"

    I każdy z tych argumentów jest do niczego. BTW, abyś mógł mówić o "argumentach ilościowych", wypadałoby przedstawić jakieś wyliczenia...

    pokaż komentarz
    Neratin
  • chemmobile 0  

    Dokąd chcesz dalej iść, skoro nadal nie rozumiesz związku efektu cieplarnianego z przenoszeniem ciepła? Dopóki nie zrozumiesz, że absorpcja promieniowania podczerwonego przez cząsteczki gazów cieplarnianych jest pochłanianiem energii cieplnej przenoszonej przez to promieniowanie, dopóty będziesz dreptał w miejscu.

    Jak pisałem wcześniej, nie wiesz, nie znasz się, nie rozumiesz, więc nic dziwnego że masz "wątpliwości"
    Mam wątpliwości, bo w odróżnieniu od Ciebie nie wiem, nie znam się i nie rozumiem jak można ślepo wierzyć w podawane przez Ciebie dane, jeśli ogólnie dostępne informacje, np. z wykresów Wikipedii podpowiadają coś innego.

    Wykres ma skalę logarytmiczną... więc wydaje ci się, że jest to "dużo szerszy zakres"
    To chyba Tobie się coś wydaje. Nie ważne jest, czy skala jest liniowa, czy logarytmiczna – istotne są wartości skali.

    natężenie widmowe promieniowania jest przy 15 mikrometrach (gdzie pochłania CO2) trzykrotnie większe niż dla 6 mikrometrów, gdzie widzisz "gros krótkich fal podczerwieni"
    Twój wykres pokazuje, jak można manipulować danymi nie podając wszystkich informacji. M.in. tam, gdzie jest ten zakres, o którym piszesz, wykres nie podaje, że H2O również absorbuje promieniowanie w tym zakresie, choć w mniejszym stopniu. Widać to wyraźnie na wykresie podawanym przeze mnie:
    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/29/595px-Atmospheric_TransmissionPL.png
    Szkoda, że nie zauważasz na tym wykresie, że powyżej 15-18 mikrometrów już tylko para wodna absorbuje promieniowanie. Podobnie jest dla mniejszych długości fali, gdzie widać wyraźnie 3 wąskie zakresy absorpcji przez CO2, z czego dwa z nich wyraźnie pokrywają się z zakresem absorpcji przez H2O.
    W zakresie podczerwieni emitowanej z powierzchni Ziemi (zakres ok. 3 – 70 mikrometrów) zakresy CO2 obejmują 4-4,5 mikrometrów oraz podawany przez Ciebie 14-18 mikrometrów. Zakresy H2O obejmują 4,5-9 mikrometrów; 9-14 niewielka absorpcja; 14-18 absorpcja, ale mniejsza niż CO2; 18-70 mikrometrów.
    W zakresie podczerwieni emitowanej ze Słońca (czyli fale krótsze niż w powyższym przypadku, zatem o większej energii) zakresy CO2 obejmują 2 mikrometry i 2,75 mikrometra, z czego oba zakresy pokrywają się z zakresem absorpcji przez H2O. Zakresy H2O obejmują dwa niewielkie „piki” 0,72 i 0,82 mikrometra; 0,9-0,95 mikrometra; 1,1-1,2 mikrometra; 1,4-1,6 mikrometra; 1,8-2,0 mikrometra; 2,4-3,9 mikrometra.
    Jakie można z tego wyciągnąć wnioski? W zakresie promieniowania docierającego do atmosfery bezpośrednio ze Słońca absorpcja przez CO2 nie ma praktycznie żadnego znaczenia. W zakresie części promieniowania, które dociera do atmosfery po odbiciu od powierzchni Ziemi, jedynie zakres 14-18 mikrometrów jest wyraźnym obszarem absorpcji promieniowania przez CO2. W tym obszarze również H2O absorbuje promieniowanie (choć w mniejszym stopniu), a poza nim CO2 nie ma praktycznie żadnego wpływu na absorpcję. W całym zakresie 3-70 mikrometrów, poza „oknem” 9-14 mikrometrów, istotną rolę odgrywa para wodna.
    Podane przez Ciebie wartości:
    H2O: 75 W/m^2
    CO2: 32 W/m^2

    odnoszą się najprawdopodobniej do tego wąskiego zakresu 14-18 mikrometrów, gdzie rzeczywiście wpływ H2O jest mniejszy. Ale w takim wypadku mamy do czynienia z jawną manipulacją, bo dane te nie uwzględniają całego zakresu podczerwieni.

    pokaż komentarz
    chemmobile
  • Neratin -2  

    "Dokąd chcesz dalej iść, skoro nadal nie rozumiesz związku efektu cieplarnianego z przenoszeniem ciepła? Dopóki nie zrozumiesz, że absorpcja promieniowania podczerwonego przez cząsteczki gazów cieplarnianych jest pochłanianiem energii cieplnej przenoszonej przez to promieniowanie, dopóty będziesz dreptał w miejscu."

    No widzisz, zaczynasz poprawnie dobierać synonimy. Absorpcja to pochłanianie promieniowania podczerwonego, zgadza się...

    "Mam wątpliwości, bo w odróżnieniu od Ciebie nie wiem, nie znam się i nie rozumiem jak można ślepo wierzyć w podawane przez Ciebie dane, jeśli ogólnie dostępne informacje, np. z wykresów Wikipedii podpowiadają coś innego."

    Podpowiadają to samo, tylko nie potrafisz ich zinterpretować.

    A jak nie chcesz wierzyć mi na ślepo, jedno ze źródeł masz tutaj:
    http://www.cgd.ucar.edu/cas/papers/KiehlTrenbBAMS97.pdf

    "To chyba Tobie się coś wydaje. Nie ważne jest, czy skala jest liniowa, czy logarytmiczna – istotne są wartości skali."

    To jest ważne, bo przy skali liniowej wyraźnie widać, że obszary silnej absorpcji pary wodnej odpowiadają albo krótkim fragmentom widma, albo niskiemu natężeniu promieniowania podczerwonego.

    "W zakresie części promieniowania, które dociera do atmosfery po odbiciu od powierzchni Ziemi, jedynie zakres 14-18 mikrometrów jest wyraźnym obszarem absorpcji promieniowania przez CO2. W tym obszarze również H2O absorbuje promieniowanie (choć w mniejszym stopniu), a poza nim CO2 nie ma praktycznie żadnego wpływu na absorpcję. W całym zakresie 3-70 mikrometrów, poza „oknem” 9-14 mikrometrów, istotną rolę odgrywa para wodna."

    ...tylko że maksymalne natężenie promieniowania przypada właśnie na to okno (~11.5 mikrometra dla 255 K), powyżej 20 mikrometrów spada o połowę, powyżej 30 mikrometrów znowu o połowę. Wartości dla 6 mikrometrów podawałem powyżej.

    "Podane przez Ciebie wartości:
    H2O: 75 W/m^2
    CO2: 32 W/m^2
    odnoszą się najprawdopodobniej do tego wąskiego zakresu 14-18 mikrometrów, gdzie rzeczywiście wpływ H2O jest mniejszy."

    Nie, nie odnoszą się do tego wąskiego zakresu. I nie, 75 nie jest mniejsze od 32...

    "Ale w takim wypadku mamy do czynienia z jawną manipulacją, bo dane te nie uwzględniają całego zakresu podczerwieni."

    What we have here is a failure to communicate.

    pokaż komentarz
    Neratin
  • chemmobile +2  

    Absorpcja to pochłanianie promieniowania podczerwonego, zgadza się

    co oznacza pochłanianie energii cieplnej, którą coś wyemitowało w postaci promieniowania podczerwonego. Czyli zaszła wymiana ciepła. No ale Ty nadal nie potrafisz tego ze sobą powiązać, zatem dalej dreptaj sobie w miejscu.

    To jest ważne, bo przy skali liniowej wyraźnie widać,
    Co sobie tam widzisz, to Twoja sprawa. Powtarzam, nie jest istotny rodzaj skali, tylko wartości na nią naniesione.

    obszary silnej absorpcji pary wodnej odpowiadają albo krótkim fragmentom widma, albo niskiemu natężeniu promieniowania podczerwonego.
    Na podanym wykresie (kilka wersów niżej) łatwo zauważyć, że te fragmenty widma wcale nie są takie krótkie (4,5-9, 18-70 mikrometrów oraz częściowo 9-18 mikrometrów) oraz nie odpowiadają tylko niskim natężeniom. Krótkie fragmenty dotyczą bardzo krótkiej podczerwieni, ale tam absorpcja przez CO2 nie ma praktycznie żadnego znaczenia a promieniowanie ma większą energię.

    tylko że maksymalne natężenie promieniowania przypada właśnie na to okno (~11.5 mikrometra dla 255 K
    Ale promieniowanie z tego „okna” prawie nie jest absorbowane! Poza zakresem 9-10 mikrometrów, gdzie głównym czynnikiem absorbującym ok. 50% promieniowania jest tlen i ozon, H2O absorbuje poniżej 20% promieniowania, a CO2 praktycznie 0%. Kolego, źle odczytujesz wykres. Na tym wykresie:
    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/29/595px-Atmospheric_TransmissionPL.png
    niebieskie pole to jest to „okno”.

    Popisy znajomości języka angielskiego zostaw na fora dla filologów, a problem jaki tu mamy, to nieumiejętność czytania i analizowania przez Ciebie wykresów.

    pokaż komentarz
    chemmobile
  • Neratin -1  

    "co oznacza pochłanianie energii cieplnej, którą coś wyemitowało w postaci promieniowania podczerwonego. Czyli zaszła wymiana ciepła. No ale Ty nadal nie potrafisz tego ze sobą powiązać, zatem dalej dreptaj sobie w miejscu."

    To, że jakieś terminy można ze sobą "powiązać" nie oznacza, że są synonimami i można ich używać wymiennie...

    "Co sobie tam widzisz, to Twoja sprawa. Powtarzam, nie jest istotny rodzaj skali, tylko wartości na nią naniesione."

    Wartości? Serio? To może powiesz mi, na podstawie wykresu z wiki, ile W/m^2 pochłania para wodna na obszarze 20-70 mikrometrów?

    "Na podanym wykresie (kilka wersów niżej) łatwo zauważyć, że te fragmenty widma wcale nie są takie krótkie (4,5-9, 18-70 mikrometrów oraz częściowo 9-18 mikrometrów)"

    Można też zauważyć, że "gros krótkich fal podczerwieni", gdzie jest najsilniejsza absorpcja promieniowania podczerwonego przez parę wodną, jest w rzeczywistości krótszy niż obszar absorbowany przez CO2.

    Poza tym, na wykresie z wiki trudno jest cokolwiek zauważyć z powodów wyjaśnionych w opisie:

    "To aid presentation, the absorption spectra were smoothed. Features with a bandwidth narrower than 0.5% of their wavelength may be obscured."

    "oraz nie odpowiadają tylko niskim natężeniom."

    Tylko "gros krótkich fal podczerwieni" dochodzi do ~15 W/m^2/mikron. Reszta jest na poziomie co najmniej cztero-pięciokrotnie słabszym.

    "Krótkie fragmenty dotyczą bardzo krótkiej podczerwieni, ale tam absorpcja przez CO2 nie ma praktycznie żadnego znaczenia a promieniowanie ma większą energię."

    ...przecież ten wykres nie pokazuje LICZBY FOTONÓW, ale STRUMIEŃ PROMIENIOWANIA. Oznacza to, że wykreślone wartości uwzględniają już że krótsze długości fali odpowiadają wyższym energiom...

    "Ale promieniowanie z tego „okna” prawie nie jest absorbowane! Poza zakresem 9-10 mikrometrów, gdzie głównym czynnikiem absorbującym ok. 50% promieniowania jest tlen i ozon, H2O absorbuje poniżej 20% promieniowania, a CO2 praktycznie 0%. Kolego, źle odczytujesz wykres."

    W którym miejscu źle odczytuję wykres? Twierdzisz, że maksymalne natężenie promieniowania przy 255 K nie wychodzi pomiędzy 9 a 14 mikrometrów? Ktoś tu chyba musi kupić okulary...

    "Popisy znajomości języka angielskiego zostaw na fora dla filologów, a problem jaki tu mamy, to nieumiejętność czytania i analizowania przez Ciebie wykresów."

    Nazywasz "analizą" swoją naiwną interpretację poglądowego wykresu z wiki? Kurcze, marnujesz się na wykopie. Wyślij swoją "analizę" do Journal of Quantitative Spectroscopy & Radiative Transfer i pokaż tym wszystkim niedouczonym fizykom, że ich obliczenia są błędne...

    pokaż komentarz
    Neratin
  • elviz -1  

    Hej Neratin. Tutaj masz wykres: http://yfrog.com/3vwykrescj z którego wyraźnie wynika że wpływ co2 na temperaturę jest odwrotnie proporcjonalny. Co prawda nie ma źródła tego wykresu, ale skoro Ty możesz podawać wykresy bez źródeł to chyba ja też, prawda?

    Co do naukowców to cytuję: Ponad 31 tysięcy naukowców amerykańskich, w tym ponad 9 tysięcy z tytułami doktorskimi w takich dziedzinach jak klimatologia, meteorologia czy badań środowiska, podpisało petycję odrzucającą powszechnie propagowany mit “globalnego ocieplenia” będący jakoby konsekwencją efektem działalności człowieka na Ziemi mającego wytwarzać zgubne “gazy cieplarniane”.
    Tutaj: http://nczas.com/wiadomosci/ameryka-polnocna/petycja-31-tysiecy-naukowcow-przeciwko-propagandzie-globalnego-ocieplenia/ cały artykuł po polsku na ten temat, a tutaj: http://www.oism.org/pproject/ źródło panie kolego.

    Niewątpliwie jesteś inteligentnym człowiekiem, ale rozdzielasz włos na czworo i wyciągasz drzazgę z palca pod mikroskopem podczas gdy w Twojej du .pie tkwi belka.

    pozdrawiam i życzę miłej lektury

    pokaż komentarz
    elviz
  • Neratin 0  

    "Hej Neratin. Tutaj masz wykres: http://yfrog.com/3vwykrescj z którego wyraźnie wynika że wpływ co2 na temperaturę jest odwrotnie proporcjonalny. Co prawda nie ma źródła tego wykresu, ale skoro Ty możesz podawać wykresy bez źródeł to chyba ja też, prawda?"

    Jeśli interesują cię źródła, wystarczy zapytać. Odnośnik do Kiehla i Trenbertha masz gdzieś powyżej. Odnośnik do baz danych spektroskopowych masz tutaj:

    http://www.cfa.harvard.edu/hitran/

    "Co do naukowców to cytuję: Ponad 31 tysięcy naukowców amerykańskich, w tym ponad 9 tysięcy z tytułami doktorskimi w takich dziedzinach jak klimatologia, meteorologia czy badań środowiska, podpisało petycję odrzucającą powszechnie propagowany mit “globalnego ocieplenia” będący jakoby konsekwencją efektem działalności człowieka na Ziemi mającego wytwarzać zgubne “gazy cieplarniane”.
    Tutaj: http://nczas.com/wiadomosci/ameryka-polnocna/petycja-31-tysiecy-naukowcow-przeciwko-propagandzie-globalnego-ocieplenia/ cały artykuł po polsku na ten temat, a tutaj: http://www.oism.org/pproject/ źródło panie kolego."

    Zamiast bezkrytycznie wierzyć w to, co napisał Najwyższy Czas, sprawdź kompetencje tych "naukowców".
    Listę nazwisk masz tutaj:
    http://www.petitionproject.org/signers_by_last_name.php
    Wybierz mi 5 osób, które twoim zdaniem znają się na zagadnieniach związanych z globalnym ociepleniem i klimatologią. W szczególności interesują mnie ci klimatolodzy posiadający stopień doktora... przy 31 tysiącach "naukowców" nie powinno to być problemem, prawda?

    "Niewątpliwie jesteś inteligentnym człowiekiem, ale rozdzielasz włos na czworo i wyciągasz drzazgę z palca pod mikroskopem podczas gdy w Twojej du .pie tkwi belka."

    Niestety, na razie nie mogę powiedzieć tego samego o tobie. Chodzi mi oczywiście o pierwszą część zdania.

    pokaż komentarz
    Neratin
  • elviz 0  

    Oj, mnie naprawdę nie obchodzi Twoje zdanie na temat mojej inteligencji, ja (oraz ludzie którzy mnie znają - w przeciwieństwie do Ciebie) mam na jej temat całkiem dobre zdanie :) Ale oczywiści możesz mi wrzucić jeszcze kilka innych złośliwości, nie pogniewam się, be my guest :) Niektórzy biegają, inni grają w gry komputerowe ( w tym ja :) ), a jeszcze inni wtykają szpilki uczestnikom forów dyskusyjnych żeby poradzić sobie z frustracjami dnia codziennego. Ja to rozumiem i się nie gniewam. Napradę :)

    Widzę że pan kolega znowu dzieli włosa na czworo i życzy sobie z listy 31000 nazwisk wyłuskać doktorów i to nie byle jakich doktorów - doktorów nauk klimatologicznych akurat. Twierdzisz też że nie powinno to być trudne. No i masz rację - to jest nawet banalnie łatwe, wystarczy wrzucać każdego doktora po kolei na google i w końcu się trafi. Tylko że mnie to chyba najpierw szlag by trafił. Mam naprawdę ciekawsze rzeczy do roboty niż googlowanie doktorów nauk środowiskowych. Ale rozumiem, że tu już nawet nie chodzi o argumenty, tylko żeby postawić na swoim i nie dać się (za wszelką cenę) przekonać. Najlepiej więc podważyć źródło - zabieg prosty acz skuteczny. Wiem to bo źródło Twoich wykresów też mógłbym łatwo podważyć. Tutaj http://www.petitionproject.org/qualifications_of_signers.php jest spis wszystkich specjalności ludzi podpisujących petycje. Może po prostu przyjmij do wiadomości że istnieje silna grupa uczonych nauk wszelakich (między nimi zaś doktorzy nauk środowiskowych, ale też matematycy, doktorzy medycyny - jednym słowem społeczna elita intelektualna) którzy nie zgadzają się z teorią globalnego ocieplenia wywołanym przez człowieka.

    Na koniec życzę odrobiny luzu i poczucia humoru bo ten wykres to był taki dowcip, żart, ale już nie śmieszny bo żaden żart taki nie jest jeśli go trzeba tłumaczyć ponurakowi.
    Pozdrawiam i kończę dyskusję - są ludzi nieprzemakalni, są niedotykalni i są też nieprzekonywalni - to tej ostatniej kategorii zaliczyć można Neratina. A dyskusja z człowiekiem nieprzekonywalnym jest bezcelowa. Bez odbioru.

    pokaż komentarz
    elviz
  • chemmobile +1  

    Neratin dnia 22 maj 2009:
    Przecież efekt cieplarniany nie polega na "przenoszeniu" ciepła, lecz absorpcji promieniowania podczerwonego przez cząsteczki gazów cieplarnianych.
    Neratin 26 maj 2009:
    To, że jakieś terminy można ze sobą "powiązać" nie oznacza, że są synonimami i można ich używać wymiennie
    Kolega potrzebował 4 dni, aby zrozumieć związek pomiędzy promieniowaniem a przenoszeniem ciepła. Oczywiście nie przyzna się do pomyłki, tylko zmieni wątek przyczepiając się teraz do słownictwa. Nikt nie twierdził, że przenoszenie ciepła równa się promieniowanie. Twierdziłem, że promieniowanie to sposób przenoszenia ciepła. Ale kolega Neratin tego nie zauważa, więc nadal będzie dzielnie walczył z problemem, który sam sobie wymyślił.

    Wartości? Serio? To może powiesz mi, na podstawie wykresu z wiki, ile W/m^2 pochłania para wodna na obszarze 20-70 mikrometrów?
    Kpisz sobie człowieku? O czym była mowa? Tak trudno zajrzeć do wcześniejszych postów? Pisałem o zakresach promieniowania podczerwonego. Chodziło o wartości długości fal podanych na wykresie.

    Można też zauważyć, że "gros krótkich fal podczerwieni", gdzie jest najsilniejsza absorpcja promieniowania podczerwonego przez parę wodną, jest w rzeczywistości krótszy niż obszar absorbowany przez CO2.
    Haha, to się nazywa porównanie wybiórcze. Dodaj sobie do tego zakresy długich fal podczerwieni (te z zakresu emisji powierzchni Ziemi) i porównaj z zakresem absorpcji przez CO2.

    W którym miejscu źle odczytuję wykres?
    Nie dość, że masz problemy z czytaniem wykresów, to jeszcze nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Napisałem o absorpcji promieniowania przez parę wodną:
    W całym zakresie 3-70 mikrometrów, poza „oknem” 9-14 mikrometrów, istotną rolę odgrywa para wodna.
    A Ty na to:
    tylko że maksymalne natężenie promieniowania przypada właśnie na to okno (~11.5 mikrometra dla 255 K)
    Oczywiście, że tak jest, ale to promieniowanie praktycznie w całości nie jest absorbowane. Więc co ma piernik do wiatraka? Jeśli ten zakres nie jest absorbowany, to nie ma wpływu na efekt cieplarniany. Rozumiesz teraz?

    Co do Journal of Quantitative Spectroscopy & Radiative Transfer i innych “Journali”. Znam wiele tytułów m.in. właśnie z wydawnictwa Elsevier. To są miejsca wymiany poglądów, wyników badań itp.. Pisują tam naukowcy, ale wydawca nie zagwarantuje Ci nigdy, że to co jest zamieszczane jest na 100% pewne. Bywa, że po paru latach ktoś w odpowiedzi zamieszcza swoje prace/badania i obala tezy ze starszych publikacji. Więc nie machaj tutaj tytułem periodyku, jakby to miało świadczyć o niepodważalności Twoich tez, bo przynajmniej ja nie dam się na to nabrać.

    _ Wybierz mi 5 osób, które twoim zdaniem znają się na zagadnieniach związanych z globalnym ociepleniem i klimatologią_
    Bo klimatologia to taka tajemna nauka. Co tam fizycy, co tam chemicy… klimatolodzy to współcześni magicy na wzór Harrego Pottera, a klimatologia nie ma nic wspólnego z fizykochemią.

    pokaż komentarz
    chemmobile
  • Neratin -1  

    "Widzę że pan kolega znowu dzieli włosa na czworo i życzy sobie z listy 31000 nazwisk wyłuskać doktorów i to nie byle jakich doktorów - doktorów nauk klimatologicznych akurat."

    A co w tym dziwnego? Czy naprawdę uważasz, że każdy weterynarz, doktor medycyny i nauczyciel fizyki jest "naukowcem", którego opinia o globalnym ociepleniu jest oparta o wyniki badań, jakie samodzielnie przeprowadzał, albo przynajmniej o znajomość literatury przedmiotu?

    Hint: wyłuskanie nazwisk doktorów jest akurat łatwe, mają PhD po nazwisku.

    "Twierdzisz też że nie powinno to być trudne. No i masz rację - to jest nawet banalnie łatwe, wystarczy wrzucać każdego doktora po kolei na google i w końcu się trafi."

    Jeśli "31 tysięcy naukowców" ma być przekonującym argumentum ad verecundiam, to chyba wypadałoby, żeby trafienie na naukowca aktywnie zajmującego się daną tematyką było faktycznie "banalnie łatwe".

    Ale jeśli jest to takie "banalnie łatwe", to dlaczego nie chcesz tego zrobić?

    "Tylko że mnie to chyba najpierw szlag by trafił. Mam naprawdę ciekawsze rzeczy do roboty niż googlowanie doktorów nauk środowiskowych."

    Zmarnowałeś kilka minut, by napisać jak to ci się nie chce googlać 5 nazwisk, zamiast poświęcić te kilka minut na próbę wygooglania tych 5 nazwisk? Ciekawe...

    "Ale rozumiem, że tu już nawet nie chodzi o argumenty, tylko żeby postawić na swoim i nie dać się (za wszelką cenę) przekonać."

    Przecież proszę cię o argumenty - "banalnie łatwe", jak twierdzisz. Wymień 5 osób z tych 31 tysięcy naukowców, których uważasz za osoby kompetentne w zakresie badań klimatu.

    "Najlepiej więc podważyć źródło - zabieg prosty acz skuteczny. Wiem to bo źródło Twoich wykresów też mógłbym łatwo podważyć."

    Zrób to więc.

    "Tutaj http://www.petitionproject.org/qualifications_of_signers.php jest spis wszystkich specjalności ludzi podpisujących petycje."

    I nawet według tej rozpiski zaledwie 1/3 posiada stopień doktora - a reszta to lekarze, weterynarze, ludzie z BS i MS. Uważasz ich za "naukowców"?

    Pisałeś o osobach "z tytułami doktorskimi w takich dziedzinach jak klimatologia". Lista wymienia tylko 39 osób które podały jako zakres swojej specjalizacji "klimatologię", przy czym nie wiadomo nawet, ile z nich faktycznie jest aktywnymi naukowcami. No ale kilkanaście osób brzmi mniej imponująco niż 31 tysięcy, nieprawdaż?

    "Może po prostu przyjmij do wiadomości że istnieje silna grupa uczonych nauk wszelakich (między nimi zaś doktorzy nauk środowiskowych, ale też matematycy, doktorzy medycyny - jednym słowem społeczna elita intelektualna) którzy nie zgadzają się z teorią globalnego ocieplenia wywołanym przez człowieka."

    Och, przecież przyjmuję to do wiadomości. Nie rozumiem tylko, dlaczego tak wiele osób wierzy w to, że opinia lekarzy o globalnym ociepleniu ma jakąś wartość naukową...

    pokaż komentarz
    Neratin
  • Neratin -1  

    "Kolega potrzebował 4 dni, aby zrozumieć związek pomiędzy promieniowaniem a przenoszeniem ciepła."

    A "kolega" nawet po 4 dniach nie rozumie, że "promieniowanie", "przenoszenie ciepła" i "efekt cieplarniany" to nie są synonimy i nie mogą być używane wymiennie...

    "Oczywiście nie przyzna się do pomyłki, tylko zmieni wątek przyczepiając się teraz do słownictwa."

    Ach, no tak. To tylko słownictwo. Tak sobie beztrosko używałeś różnych terminów, niezależnie od ich znaczenia.

    "Nikt nie twierdził, że przenoszenie ciepła równa się promieniowanie."

    No jasne. Nikt tak nie twierdził, tylko ktoś używał takiego "słownictwa".

    "Twierdziłem, że promieniowanie to sposób przenoszenia ciepła. Ale kolega Neratin tego nie zauważa, więc nadal będzie dzielnie walczył z problemem, który sam sobie wymyślił."

    Twierdziłeś, że zdanie:
    "Przecież efekt cieplarniany nie polega na "przenoszeniu" ciepła, lecz absorpcji promieniowania podczerwonego przez cząsteczki gazów cieplarnianych."
    oznacza
    "promieniowanie podczerwone nie ma nic wspólnego z ciepłem"

    "Kpisz sobie człowieku? O czym była mowa? Tak trudno zajrzeć do wcześniejszych postów? Pisałem o zakresach promieniowania podczerwonego. Chodziło o wartości długości fal podanych na wykresie."

    No tak, za trudne pytanie. Sparafrazuję je więc:
    na podstawie wykresu z wiki twierdzisz, że absorpcja promieniowania podczerwonego przez H2O i CO2 nie wynosi 75 i 32 W/m^2. Ile wynosi - nie podałeś.

    Chciałbym więc, byś zademonstrował tutaj, na jakiej podstawie wyciągasz takie wnioski. Twierdzisz, że logarytmiczna skala absolutnie ci w niczym nie przeszkadza, że wszystko "łatwo widać", i że liczą się wartości, które możesz bezproblemowo odczytać.

    W takim razie scałkuj mi strumień promieniowania pochłanianego przez parę wodną dla 20-70 mikrometrów na podstawie wykresu z wiki. Na jakiejś podstawie musiałeś przecież porównywać absorpcję przez H2O i CO2? Pisałeś nawet o jakichś argumentach "ilościowych"...

    "Haha, to się nazywa porównanie wybiórcze. Dodaj sobie do tego zakresy długich fal podczerwieni (te z zakresu emisji powierzchni Ziemi) i porównaj z zakresem absorpcji przez CO2."

    ...i jak mówiłem, w sumie daje to 75 i 32 W/m^2. Ty twierdzisz, że wartości te są błędne - podaj więc własne wyliczenia.

    "Nie dość, że masz problemy z czytaniem wykresów, to jeszcze nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Napisałem o absorpcji promieniowania przez parę wodną:
    W całym zakresie 3-70 mikrometrów, poza „oknem” 9-14 mikrometrów, istotną rolę odgrywa para wodna.
    A Ty na to:
    tylko że maksymalne natężenie promieniowania przypada właśnie na to okno (~11.5 mikrometra dla 255 K)
    Oczywiście, że tak jest,"

    A więc nie odczytałem źle wykresu! Ufff, ulżyło mi.

    "ale to promieniowanie praktycznie w całości nie jest absorbowane. Więc co ma piernik do wiatraka?"

    Może reszta zdania, której najwyraźniej nie dostrzegłeś? "Powyżej 20 mikrometrów spada o połowę, powyżej 30 mikrometrów znowu o połowę..."

    "Co do Journal of Quantitative Spectroscopy & Radiative Transfer i innych “Journali”. Znam wiele tytułów m.in. właśnie z wydawnictwa Elsevier. To są miejsca wymiany poglądów, wyników badań itp.. Pisują tam naukowcy, ale wydawca nie zagwarantuje Ci nigdy, że to co jest zamieszczane jest na 100% pewne. Bywa, że po paru latach ktoś w odpowiedzi zamieszcza swoje prace/badania i obala tezy ze starszych publikacji."

    Zatem nie powinieneś mieć problemów ze znalezieniem publikacji, która obala te obliczenia?

    "Więc nie machaj tutaj tytułem periodyku, jakby to miało świadczyć o niepodważalności Twoich tez, bo przynajmniej ja nie dam się na to nabrać."

    Czekam w takim razie na twoje obliczenia, dzięki którym niepodważalnie udowodnisz, że się myliłem.

    "Bo klimatologia to taka tajemna nauka."

    Dlaczego tajemna? Źródła naukowe są powszechnie dostępne, wystarczy po nie sięgnąć...

    "Co tam fizycy, co tam chemicy… klimatolodzy to współcześni magicy na wzór Harrego Pottera, a klimatologia nie ma nic wspólnego z fizykochemią."

    Konkretnie. Jeśli uważasz, że wśród tych 31 tysięcy naukowców są nie-klimatolodzy znający się na temacie, to może podasz ich nazwiska?

    pokaż komentarz
    Neratin
  • Nilion -5  

    skończ już swoje marne wypociny które nic nie zmienią i powiedz konkretnie:
    o ile wzrosła temperatura w przez ostatnie 100 lat niby przez człowieka? o 0,3 stopnia czy 0,75 stopnia celcjusza i powiedz mi teraz o ch!$ ci chodzi? czy przez to człowiek wyginie?
    a jak chcesz być ekologiem to idź i zasadź drzewo które zniweluje wygenerowane ciebie przez całe twoje życie CO2

    pokaż komentarz
    Nilion
  • chemmobile 0  

    A "kolega" nawet po 4 dniach nie rozumie, że "promieniowanie", "przenoszenie ciepła" i "efekt cieplarniany" to nie są synonimy i nie mogą być używane wymiennie
    Promieniowanie będące sposobem przenoszenia ciepła ma związek z efektem cieplarnianym. Tak piszę cały czas. Jeśli gdzieś napisałem, że promieniowanie jest efektem cieplarnianym, to wskaż moją wypowiedź. Jeśli nie potrafisz wskazać, to przyznaj się do błędu i zamilknij w tym temacie.

    Twierdziłeś, że zdanie:
    "Przecież efekt cieplarniany nie polega na "przenoszeniu" ciepła, lecz absorpcji promieniowania podczerwonego przez cząsteczki gazów cieplarnianych."
    oznacza
    "promieniowanie podczerwone nie ma nic wspólnego z ciepłem"

    Oczywiście, już Ci tłumaczyłem, że promieniowanie podczerwone przenosi energię cieplną. A tu widać jak na dłoni, jak zaprzeczasz związkowi pomiędzy promieniowaniem a przenoszeniem ciepła.

    Chciałbym więc, byś zademonstrował tutaj, na jakiej podstawie wyciągasz takie wnioski. Twierdzisz, że logarytmiczna skala absolutnie ci w niczym nie przeszkadza, że wszystko "łatwo widać", i że liczą się wartości, które możesz bezproblemowo odczytać.
    Podając kilka postów wyżej przedziały z zakresu podczerwieni pokazałem, że nie ma problemów z odczytem skali.

    W takim razie scałkuj mi strumień promieniowania pochłanianego przez parę wodną dla 20-70 mikrometrów na podstawie wykresu z wiki. Na jakiejś podstawie musiałeś przecież porównywać absorpcję przez H2O i CO2? Pisałeś nawet o jakichś argumentach "ilościowych"
    Pisałem, pisałem, jak nie zrozumiałeś... no cóż, przykro.

    i jak mówiłem, w sumie daje to 75 i 32 W/m^2. Ty twierdzisz, że wartości te są błędne - podaj więc własne wyliczenia.
    Uwzględniając dużo szerszy zakres promieniowania absorbowanego przez H2O, absorpcję promieniowania o wyższej energii tylko przez H2O oraz ponad 10-krotnie większą ilość H2O łatwo dojść do wniosku, że tylko 2-krotnie większy wpływ H2O na efekt cieplarniany jest nieprawdziwy. Jeśli przy 10-krotnie większej ilości H2O ma ona tylko 2-krotnie większy wpływ na efekt cieplarniany, to oznacza, że CO2 powinno absorbować 5-krotnie więcej promieniowania niż H2O. Analizując wykresy z wiki szacunkowo już widać, że jest to bzdura.

    A więc nie odczytałem źle wykresu! Ufff, ulżyło mi.
    Grubymi nićmi szyjesz manipulację. Dlaczego nie zacytujesz całego fragmentu? Odczytałeś zakres promieniowania prawie w całości przechodzący przez atmosferę jako zakres promieniowania absorbowanego przez atmosferę. Pomyliłeś się kolego i kręcisz żeby tylko nie przyznać się do pomyłki.

    Zatem nie powinieneś mieć problemów ze znalezieniem publikacji, która obala te obliczenia?
    Jak na razie świetnie mi idzie z wykorzystaniem logicznego myślenia i danych z wiki.

    Czekam w takim razie na twoje obliczenia, dzięki którym niepodważalnie udowodnisz, że się myliłem.
    Niczym się nie przekona kogoś takiego jak Ty, który ślepo wierzy w cytowane przez siebie dane.

    Źródła naukowe są powszechnie dostępne, wystarczy po nie sięgnąć
    Choćby nie wiadomo skąd pochodzą te źródła, to fizykochemia wszędzie jest taka sama, Wystarczy ją znać i logicznie pomyśleć.

    Konkretnie. Jeśli uważasz, że wśród tych 31 tysięcy naukowców są nie-klimatolodzy znający się na temacie, to może podasz ich nazwiska?
    Co konkretnie? Że niby z każdym przeprowadzić wywiad naukowy i przedłożyć je Tobie abyś uwierzył?

    Dalsza dyskusja z Tobą jest bezprzedmiotowa. Merytoryczne argumenty nie trafiają do Ciebie, bo Ty wierzysz w swoje źródła. Nie potrafisz podejść do nich krytycznie, nie potrafisz sam uzasadnić swoich twierdzeń, tylko odsyłasz „do źródeł”. To co piszesz, to nie Twoja wiedza, tylko wiara w to, co inni napisali. A z większością głęboko wierzących w coś/kogoś problem jest taki, że nic do nich nie dociera. Przyjmujesz a priori czyjeś twierdzenia jako dowody niepodważalne, choć w rzeczywistości takimi nie są. Znaczący wpływ CO2 na efekt cieplarniany nie jest teorią ewolucji, nie został naukowo udowodniony. Twoje źródła są tylko fragmentami szerokiej dyskusji. Fragmentami, które wybiórczo wyciągasz na poparcie swoich wierzeń. Fragmentami, które mogą być błędne. Ale wiara nie dopuszcza możliwości, że ich autorzy mogą się mylić.

    Powyższą dyskusję dodaję do ulubionych, aby móc przy okazji innych wykopów pokazać, jak można obalać Twoje wierzenia.
    Koniec przekazu...

    pokaż komentarz
    chemmobile
  • Neratin -1  

    "Promieniowanie będące sposobem przenoszenia ciepła ma związek z efektem cieplarnianym. Tak piszę cały czas."

    A nie widzisz różnicy pomiędzy "ma związek" a "polega na"?

    "Oczywiście, już Ci tłumaczyłem, że promieniowanie podczerwone przenosi energię cieplną. A tu widać jak na dłoni, jak zaprzeczasz związkowi pomiędzy promieniowaniem a przenoszeniem ciepła."

    Nie, nie widać jak na dłoni... no chyba że znowu używasz wymiennie słów o różnym znaczeniu, a potem będziesz twierdzić że to tylko "słownictwo".

    "Podając kilka postów wyżej przedziały z zakresu podczerwieni pokazałem, że nie ma problemów z odczytem skali."

    No to policzenie całki powinno być banalnie proste.

    "Pisałem, pisałem, jak nie zrozumiałeś... no cóż, przykro."

    To jak, ile ci wyszło?

    "Uwzględniając dużo szerszy zakres promieniowania absorbowanego przez H2O, absorpcję promieniowania o wyższej energii tylko przez H2O oraz ponad 10-krotnie większą ilość H2O łatwo dojść do wniosku, że tylko 2-krotnie większy wpływ H2O na efekt cieplarniany jest nieprawdziwy."

    Czyli jaki jest prawdziwy? Ile absorbuje H2O, a ile CO2?

    "Jeśli przy 10-krotnie większej ilości H2O ma ona tylko 2-krotnie większy wpływ na efekt cieplarniany, to oznacza, że CO2 powinno absorbować 5-krotnie więcej promieniowania niż H2O. Analizując wykresy z wiki szacunkowo już widać, że jest to bzdura."

    ROTFL.

    Z tego że CO2 absorbuje 32 W/m^2 powinno wynikać że absorbuje 375 W/m^2? Faktycznie, świetnie ci idzie z logicznym myśleniem...

    "Grubymi nićmi szyjesz manipulację. Dlaczego nie zacytujesz całego fragmentu?"

    Całego fragmentu?

    tylko że maksymalne natężenie promieniowania przypada właśnie na to okno (~11.5 mikrometra dla 255 K), powyżej 20 mikrometrów spada o połowę, powyżej 30 mikrometrów znowu o połowę. Wartości dla 6 mikrometrów podawałem powyżej.

    To w którym miejscu się pomyliłem?

    "Odczytałeś zakres promieniowania prawie w całości przechodzący przez atmosferę jako zakres promieniowania absorbowanego przez atmosferę."

    Znowu masz problemy z czytaniem...

    "Pomyliłeś się kolego i kręcisz żeby tylko nie przyznać się do pomyłki."

    Here it comes again...

    "Jak na razie świetnie mi idzie z wykorzystaniem logicznego myślenia i danych z wiki."

    Jak na razie nie podałeś żadnych danych...

    "Niczym się nie przekona kogoś takiego jak Ty, który ślepo wierzy w cytowane przez siebie dane."

    Spróbuj. Wystarczy, że pokażesz mi jakieś liczby...

    "Choćby nie wiadomo skąd pochodziły te źródła, to fizykochemia wszędzie jest taka sama, Wystarczy ją znać i logicznie pomyśleć."

    Masz problemy i z jednym, i z drugim.

    "Co konkretnie? Że niby z każdym przeprowadzić wywiad naukowy i przedłożyć je Tobie abyś uwierzył?"

    Nie, wystarczy że podasz kilka nazwisk. Jeśli są faktycznie specjalistami od zagadnień związanych z klimatem, to powinni być zatrudnieni w jakichś ośrodkach naukowych, i mieć na koncie publikacje naukowe na ten temat.

    A jeśli nie są... to cóż, oznacza to że wierzysz przypadkowej zbieraninie weterynarzy, inżynierów i biologów.

    "Dalsza dyskusja z Tobą jest bezprzedmiotowa. Merytoryczne argumenty nie trafiają do Ciebie, bo Ty wierzysz w swoje źródła."

    LOL, już kapitulujesz? Przestraszyłeś się słowa "całka"?

    "To co piszesz, to nie Twoja wiedza, tylko wiara w to, co inni napisali. A z większością głęboko wierzących w coś/kogoś problem jest taki, że nic do nich nie dociera. Przyjmujesz a priori czyjeś twierdzenia jako dowody niepodważalne, choć w rzeczywistości takimi nie są. Znaczący wpływ CO2 na efekt cieplarniany nie jest teorią ewolucji, nie został naukowo udowodniony. Twoje źródła są tylko fragmentami szerokiej dyskusji. Fragmentami, które wybiórczo wyciągasz na poparcie swoich wierzeń. Fragmentami, które mogą być błędne. Ale wiara nie dopuszcza możliwości, że ich autorzy mogą się mylić."

    Bardzo to poetyckie, ale zamiast lać wodę możesz po prostu przedstawić swoje wyliczenia, oparte o wykres z wiki, który z taką łatwością interpretujesz...

    "Powyższą dyskusję dodaję do ulubionych, aby móc przy okazji innych wykopów pokazać, jak można obalać Twoje wierzenia.
    Koniec przekazu..."

    Chyba raczej pokazać, że uciekasz w momencie gdy trzeba podać jakieś konkrety....

    pokaż komentarz
    Neratin
  • Nilion -1  

    to podaj chociaż 1 skutek tego że przez ostatnie 100 lat człowiek ogrzał Ziemię o niecały stopień Celsjusza?
    Prawda jest taka że to absolutnie NIC NIE ZMIENIA, nawet w klimacie nie odczujesz żadnej zmiany, poza tym naturalny cykl epoki ciepłej już się kończy ;p

    pokaż komentarz
    Nilion
  • Neratin +1  

    "to podaj chociaż 1 skutek tego że przez ostatnie 100 lat człowiek ogrzał Ziemię o niecały stopień Celsjusza?"

    http://www.nature.com/nature/journal/v421/n6918/full/nature01333.html

    pokaż komentarz
    Neratin
  • waska +1  

    każdy pojawiający się gatunek w jakiś sposób zmienia środowisko w którym się pojawia
    oblicze ziemi zmienia się nieustanie gatunki pojawiają się i znikają od milionów lat
    a ekolodzy chcą zrobić z człowieka kustosza który ma czuwać aby nic się nie zmieniło
    co jest wbrew naturze Życia na Ziemi

    jak się ociepli przyjdzie przywyknąć
    nam jako gatunkowi świetnie to wychodzi

    pokaż komentarz
    waska
  • eddiechapman -3  

    Masz swiadomosc jakie zmiany ida za ociepleniem klimatu? jakie to sa konsekwencje dla gospodarki i spoleczenstw?

    pokaż komentarz
    eddiechapman
  • waska +6  

    grób kiła mogiła św. Jan piąty jeździec ???

    pokaż komentarz
    waska
  • sulfan -3  

    Jak zwykle- trzeba troszeczkę skorzystać z możliwości własnego mózgu... Twierdzenie, że jakakolwiek działalność człowieka ma ZNACZĄCY udział w zmianach klimatu, rozdyma nasze ego do rozmiarów ego Marszałka Sejmu... Miłościwie Panującego... Bodajże na Wykopie pojawiło się stanowisko Komitetu Nauk Geologicznych PAN-u na temat "badań" nad zmianami klimatu. Zaleca się daleko idącą ostrożność!!! W kwestii SYSTEMATYKI badań... i czasokresu w którym są przeprowadzane...

    pokaż komentarz
    sulfan
  • eddiechapman 0  

    Znowu jakies brednie, z jakiegos artykulu bez autora... Apeluje o litosc nad swiadectwem polskiej inteligencji, wiedzy na temat nauk przyrodniczych i srodowiska naukowego.

    Co do meritum, to prosze podac chociaz JEDEN osrodek badawczy, ktorego KLIMATOLODZY (ktorzy prowadza BADANIA i publikuja recenzowane prace na ten temat) twierdza ze emisja kopalnego wegla do atmosfery nie ma wplywu klimat.

    pokaż komentarz
    eddiechapman
  • Gibi +2  

    pff kto się przejmuje klimatologami, co oni tam wiedzą, przecież widzisz że tu co drugi to specjalista i jest pewien że człowiek nie ma na to wpływu

    pokaż komentarz
    Gibi
  • Neratin +1  

    Przecież przeciętny użytkownik wykopu nie posiada wiedzy która umożliwiłaby mu przyswojenie i zrozumienie wyników badań z zakresu nauk przyrodniczych.

    Z drugiej strony, wiara w teorie spiskowe nie wymaga ani takiej wiedzy, ani inteligencji. Wystarczy wmówić sobie, że globalne ocieplenie zostało wymyślone przez Illuminatów z NWO i UE, że Al Gore zarabia miliardy na handlu limitami CO2, którymi to miliardami następnie przekupuje tysiące specjalistów z ośrodków naukowych na całym świecie.

    Dodatkowo, wykopowicze mogą podtrzymywać miłe poczucie wyjątkowości, jaką daje posiadanie wiedzy tajemnej, niedostępnej szarym masom.

    pokaż komentarz
    Neratin
  • artrad -1  

    Przestawię trochę kolejność i wytnę "co nieco":
       "Dodatkowo, [..] podtrzymywać miłe poczucie wyjątkowości, jaką daje posiadanie wiedzy tajemnej, niedostępnej szarym masom."
       "Przecież przeciętny użytkownik wykopu nie posiada wiedzy która umożliwiłaby mu przyswojenie i zrozumienie wyników badań z zakresu nauk przyrodniczych."
    Autoironia? :D

    pokaż komentarz
    artrad
  • Imunkka -3  

    artrad - obawiam się, że z jakiegokolwiek zakresu.

    pokaż komentarz
    Imunkka
  • Neratin +1  

    Wiesz artrad, motywacja (bycie lepszym niż inni) nie jest problemem. Problemem jest to, że akurat w przypadku teorii spiskowych wykopowicze sami sobie uniemożliwiają poszerzenie własnej wiedzy.

    Ponadto, normalne jest to że różni ludzie mają różne zakresy kompetencji, i specjalista od danej dziedziny może czuć się lepszy dzięki temu, że faktycznie wie coś na temat w którym się wypowiada. Teorie spiskowe umożliwiają jednak zdobycie osobistej przewagi poznawczej nad KAŻDYM, niezależnie od tego co by nie robił i na czym się nie znał... Teorie spiskowe nie dzielą ludzi według tego, co kto wie i w czym ma doświadczenie, ale autocentrycznie na NAS (wyznawcę i współwyznawców) i ONYCH (wszystkich wątpiących bądź wyznających mainstreamowe poglądy).

    pokaż komentarz
    Neratin
  • nargil -1  

    Neratin: Nie twierdzę, że Al Gore jest oszustem. On może być święcie przekonany, że ma rację. Tylko niekoniecznie musi ją mieć. Ludzie traktują GO jako prawdę objawioną, zupełnie jak czytelnicy faktu co im napiszą, albo ci wierzą we wszystko co w rozgłośni powie Tadeusz Rydzyk. Problem w przypadku Al'a Gore'a jest o tyle większy, że Rydzykowi babcie płacą własne pieniądze i mają do tego prawo, on natomiast znalazł sobie wyznawców z elit rządowych, którzy mają władzę ZMUSZAĆ NAS do płacenia na rzecz jego osoby i handlu CO2.

    pokaż komentarz
    nargil
  • waska 0  

    al Gore to szczwany lis
    wie gdzie wieje wiatr

    pokaż komentarz
    waska
  • Neratin 0  

    "Neratin: Nie twierdzę, że Al Gore jest oszustem. On może być święcie przekonany, że ma rację. Tylko niekoniecznie musi ją mieć. Ludzie traktują GO jako prawdę objawioną, zupełnie jak czytelnicy faktu co im napiszą, albo ci wierzą we wszystko co w rozgłośni powie Tadeusz Rydzyk."

    Którzy "ludzie"?
    Naukowcy z NASA? NCAR? NOAA? Oni też w ciemno uwierzyli Gore'owi, po czym przez kilka dekad zajmowali się fałszowaniem wyników badań naukowych?

    "Problem w przypadku Al'a Gore'a jest o tyle większy, że Rydzykowi babcie płacą własne pieniądze i mają do tego prawo, on natomiast znalazł sobie wyznawców z elit rządowych, którzy mają władzę ZMUSZAĆ NAS do płacenia na rzecz jego osoby i handlu CO2."

    W jaki sposób ktoś zmusza cię do płacenia "na rzecz jego osoby"?

    pokaż komentarz
    Neratin
  • artrad 0  

    Wiesz Neratin, słowem nie wspomniałem o teoriach spiskowych. Chyba więc nie o to mi chodziło. Twoja potrzeba odpowiedzenia na każdy post jest zabawna. Jak nie masz co napisać to zawsze są teorie spiskowe, koncerny energetyczne, tłum ignorantów itp.

    pokaż komentarz
    artrad
  • Neratin 0  

    Zabawne jest to, że kiedyś w takich dyskusjach przynajmniej próbowałeś używać merytorycznych argumentów, a teraz pozostały ci tylko złośliwości.

    Co do teorii spiskowych... próbki masz w komentarzach powyżej.

    "Oni zamiast SZUKAĆ zmuszają nas do tych już znalezionych i nieefektywnych."

    Zawsze są jacyś "oni", illuminato-komuno-masono-eko-nwo-euro-faszyści, którzy knują zagładę narodu polskiego, wolnego rynku i dobrobytu wykopowiczów.

    pokaż komentarz
    Neratin
  • nargil 0  

    Oni = władzuchna UE. Bo to ONI zmuszają nas do opłacania limitów CO2. To ONI faworyzują elektrownie wiatrowe, etc

    W jaki sposób ktoś zmusza mnie do płacenia "na rzecz jego osoby"?
    Podatki, podatki, podatki. Rosnące przez to ceny energii.

    pokaż komentarz
    nargil
  • artrad -3  

    Wiedziałem! Po prostu musisz odpowiedzieć, inaczej nie byłbyś sobą :D
    Tak, aktualnie prowadzę z tobą poważną dyskusję. Zapewne o globalny ociepleniu bo o nim też słowa nie napisałem. Ale zawsze są ci "oni", nieprawdaż?
    Nie zawiedziesz mnie i na to też odpowiesz, prawda? :D

    pokaż komentarz
    artrad
  • Neratin -1  

    artrad - Wiedziałem! Po prostu musisz odpowiedzieć, inaczej nie byłbyś sobą. Nie zawiedziesz mnie i na to też odpowiesz, prawda?

    pokaż komentarz
    Neratin
  • Neratin -1  

    nargil - płacisz podatki na rzecz Gore'a? To bardzo ciekawe...

    pokaż komentarz
    Neratin
  • nargil 0  

    Płaci mój kraj, a ja płacę podatki na rzecz mojego kraju. Gdyby mój kraj nie płacił za limity CO2 to ja mógłbym płacić mniej podatków. Tyle w tym temacie.

    pokaż komentarz
    nargil
  • nargil +1  

    Minusujący moją poprzednią wypowiedź uważają, że podatki pośrednie to kolejna teoria spiskowa ? ;>

    pokaż komentarz
    nargil
  • Neratin 0  

    "Płaci mój kraj, a ja płacę podatki na rzecz mojego kraju."

    I płaci je Gore'owi?

    "Gdyby mój kraj nie płacił za limity CO2 to ja mógłbym płacić mniej podatków."

    Akurat w międzynarodowym systemie handlu limitami CO2 Polska ma więcej limitów niż potrzebuje...

    pokaż komentarz
    Neratin
  • nargil 0  

    Sugerujesz, że Gore nic z tego nie ma ? Jego organizacje uczestniczą w wielu rządowych projektach.

    Póki co może tak, ale ci wredni ONI z UE chcą obniżyć emisję CO2 w europie o 20%

    pokaż komentarz
    nargil
  • Neratin 0  

    "Sugerujesz, że Gore nic z tego nie ma?"

    Sugeruję, że wygłupiłeś się pisząc że jesteś zmuszany przez władze by płacić na rzecz Ala Gore'a... no ale zawsze możesz wyprowadzić mnie z błędu. Podając na przykład jakieś konkrety, zamiast niesprecyzowanych oskarżeń i teorii spiskowych.

    "Jego organizacje uczestniczą w wielu rządowych projektach."

    Jakie organizacje i w jakich projektach? Naszego rządu?

    "Póki co może tak, ale ci wredni ONI z UE chcą obniżyć emisję CO2 w europie o 20%"

    Chcą też wielu innych rzeczy, wymagających dużych inwestycji. Faktycznie, wredne z ich strony.

    pokaż komentarz
    Neratin
  • waska -1  

    dobra
    a czy ktoś z tu dyskutujących wie
    kto bierze kasę za limity
    gdzie ją trzyma
    i na co przeznacza
    pytam bo nie wiem

    pokaż komentarz
    waska
  • prusi 0  

    z tego co wiem to taki dodatkowy podatek, problem w tym że taka Francja która ma rozbudowaną energetykę atomową nie wykorzysta swojego limitu, a kraje jak Polska (90% energii z węgla) tę nadwyżkę będą mogły/musiały odkupić od nich. pytanie kto straci więcej?

    pokaż komentarz
    prusi
  • waska 0  

    konkrety

    pokaż komentarz
    waska
  • Neratin -4  

    Przecież system EU ETS działa na poziomie pojedynczych instalacji emitujących gazy cieplarniane, więc elektrownie atomowe nie dostają żadnych limitów i nie mogą ich odsprzedawać.

    Polskie instalacje objęte ETS miały w latach 2005-2007 emisje na poziomie ~208 mln ton CO2 rocznie. Branża energetyczna wymyśliła sobie, że wyłudzi od EU limity 284 mln ton, a kiedy tyle nie dostaliśmy to podniósł się krzyk jak to strasznie nas skrzywdzono...

    pokaż komentarz
    Neratin
  • waska +1  

    "Komisja Europejska zdecydowała w marcu 2005 ograniczyć Polsce przyznane jej wcześniej w Krajowym Planie Rozdziału Uprawnień na lata 2005-2007 limity (w dziedzinie polityki ochrony środowiska obowiązuje pierwszeństwo stosowania prawa unijnego). Komisja Europejska argumentuje swoją decyzję tym, że przyznanie Polsce nowych mniejszych limitów nie spowoduje ryzyka niespełnienia przez Polskę kryteriów z Kioto. Natomiast przyznanie Polsce zbyt wysokich limitów doprowadziłoby do masowej sprzedaży limitów przez polskie przedsiębiorstwa, co mogłoby doprowadzić do spadku ceny za tonę emisji dwutlenku węgla i w konsekwencji zniechęcałoby do proekologicznych inwestycji."
    to z wikipedii http://pl.wikipedia.org/wiki/Protok%C3%B3%C5%82_z_Kioto
    jeżeli zakładać że informacja jest prawdziwa to o jakiej próbie wyłudzenia mówisz

    pokaż komentarz
    waska
  • Neratin -2  

    Przeczytaj uważnie to co napisałem. Polska chciała limitów wynoszących 135% tego, co emituje.

    pokaż komentarz
    Neratin
  • waska +1  

    z twojej poprzedniej wypowiedzi jednoznacznie to nie wynikało
    ja zrozumiałem ją trochę inaczej że branża chce limitów wielkości 284
    wobec 208 zużywanych
    tak czy inaczej komisja nam ograniczyła przyznane wcześniej limity

    pokaż komentarz
    waska
  • klonn 0  

    Mam tylko nadzieje że to wszystko kiedyś, za przeproszeniem, p#!%$!#nie. Słychać coraz więcej głosów mówiących o tym co całym przekłamaniu i bzdurze, mam nadzieje że w niedługim czasie media zamiast szukać kolejnych bzdurnych afer w końcu nagłośnią tą sprawę i porządnie rozdmuchają (w dobrym tego słowa znaczeniu) TEORIĘ dotyczącą ocieplenia klimatu.

    btw ala gore'a to nie przeknasz, obejrzyj sobie South Park z ManBearPig'iem ;)
    swoją drogą, jak to zwykle w south parku, perfekcyjnie przedstawili 'problem' ocieplenia klimatu ;]

    pokaż komentarz
    klonn
  • panpele +2  

    niby racja, ale energetyka za to płaci potężne pieniądze, i zamiast inwestować w nowe technologie i prowadzić badania nad coraz skuteczniejszym wytwarzaniem energii ma przymus skupowania pakietów CO2... wiadomo, że nie wszyscy na tym tracą, kieszenie hipokrytów pękają z radości

    pokaż komentarz
    panpele
  • gothmori -2  

    W tym przypadku człowiek ma również wpływ na ocieplenie. Kiedyś oglądałem program na ten temat (bodajrze na discovery) i tez była przytoczona podobna tabela. To co się dzieje to niewątpliwie anomalia. Kiedyś nie było fabryk, samochodów, elektrowni węglowych, dziury ozonowej itd itd... to okresowe ocieplenie tak na prawde zostaje spotęgowane przez to jak zasyfiamy klimat. zauwazcie jak mocno pochrzaniły się pory roku i roztopił lodowiec... pod koniec marca w gdańsku był mróz i walił śnieg (mam jeszcze zdjęcie w komórce). To nie jest normalne.

    pokaż komentarz
    gothmori
  • gothmori +1  

    chciałbym zwrócić uwagę że na wybrzeżu z reguły powinno być cieplej niż na południu.

    pokaż komentarz
    gothmori
  • waska +3  

    a ja chciałbym zwrócić uwagę że mimo zmian temperatury przez ostatnie
    tysiąclecie
    Gdańsk był i wciąż jest miastem portowym

    pokaż komentarz
    waska
  • Nuke +4  

    W marcu jak w garncu.

    pokaż komentarz
    Nuke
  • siwymilek -5  

    chyba było już coś podobnego na wykopie, ale i tak WYKOP

    pokaż komentarz
    siwymilek
  • CocoJumbo +5  

    Tak na dobrą sprawę wystarczy jakikolwiek materiał o fałszywości teorii o globalnym ociepleniu i od razu idzie na główną.

    pokaż komentarz
    CocoJumbo
  • buntaro +1  

    @CocoJumbo
    nie zawsze ( http://www.wykop.pl/link/161983/wspolczesne-ocieplenie-oceaniczna-kontrola-klimatu )

    Czy to siła dowodu? Nie to dowód siły.

    pokaż komentarz
    buntaro
  • Buraki -4  

    Conspiracy,NWO.Noes!

    pokaż komentarz
    Buraki
  • Nilion -3  

    z globalnym ociepleniem spowodowanym przez człowieka jest jak z religimi/sektami, wiele frajerów wierzy ale nikt nie potrafi udowodnić

    pokaż komentarz
    Nilion
  • Vic -1  

    No proszę... Zośka co roku chłodem wieje, a klimat globalnym ociepleniem parzy :> 'kto straszy?'

    pokaż komentarz
    Vic
  • Aaron6 -1  

    taaa: http://www.imagic.pl/files//12995/./Ocieplenie%20klimatu.jpg
    http://www.youtube.com/watch?v=gxXEdPpF27U

    pokaż komentarz
    Aaron6
  • zibizz1 -4  

    No właśnie Global Warming to ściema, ale pozytywna. Dzięki tej ściemie ludzie opracowują nowe wynalazki które przydadzą się jak się skończy ropa/gaz/węgiel.

    pokaż komentarz
    zibizz1
  • nargil +1  

    zacytuję ci to, co napisałem wyżej:

    A ci co powiedzą, że to i tamto się kończy i trzeba szukać alternatywnych źródeł energii... mają rację - tylko nikt tego nie robi. Oni zamiast SZUKAĆ zmuszają nas do tych już znalezionych i nieefektywnych.
    Używajmy tego co w tej chwili jest najlepsze, a w międzyczasie SZUKAJMY. Nie musimy się od razu rzucać na pierwszą lepszą gównianą alternatywę jaką znaleźliśmy.

    pokaż komentarz
    nargil
  • azotyp -5  

    Co nie zmienia faktu że ozon przyczynia się do dziury ozonowej zwiększając podatność człowieka na raka skóry, a spaliny z samochodów zatruwają powietrze którym oddychamy. have a nice night (or day)

    pokaż komentarz
    azotyp
  • kolargol +2  

    Ozon przyczynia się do dziury ozonowej?

    pokaż komentarz
    kolargol
  • nargil +1  

    Tak... masz rację. Wypompujmy w ogóle z atmosfery wszystkie cząstki/atomy tlenu, żeby broń boże nie złączyły się w ozon (O3).

    Żal. Widać kolega nie ma zielonego pojęcia o czym mówi, ale coś tam kiedyś w tv słyszał i traktuje to jako prawdę objawioną.

    pokaż komentarz
    nargil
pokaż 

Wykopali i zakopali (621 / 45)