•  

    pokaż komentarz

    Dodatkowo dzięki temu wolniej zużywają się klocki i tarcze hamulcowe.
    Wadą hamowania silnikiem jest nieco szybsze zużywanie się sprzęgła, ale to w końcu element eksploatacyjny i prędzej czy później trzeba będzie go i tak wymienić.

    Autor ma ciekawe priorytety...tarcz i klocków to szkoda, ale sprzęgło może iść w diabły.

    •  

      pokaż komentarz

      Autor ma ciekawe priorytety...tarcz i klocków to szkoda, ale sprzęgło może iść w diabły.

      @kamien23: Zwłaszcza dwumas w dieslu...

      Chociaż z drugiej strony, ja przejechałem Clio 1.5 dCi 160 tysięcy, zawsze hamuję silnikiem (tak mnie też uczono na kursie do prawka) sprzęgło jest nadal ok ale klocki z przodu muszę wymieniać regularnie co 30 tysięcy a tarcze to już drugi komplet.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: dwumasa znacznie bardziej w dupę dostaje przy przyśpieszaniu na wysokim biegu od obrotów jałowych. No ale typowy Janusz myśli że bez redukcji i niskie obroty to oszczędność :P

    •  

      pokaż komentarz

      @Seraphiel: Ja stosuję technikę kompromisową pomiędzy nieekonomicznym hamowaniu tarczami a hamowaniem silnikiem. Wyhamowuje dajmy na to na 4 biegu ile się da ale zamiast zmieniać na 3 już wtedy odpuszczam i wrzucam luz - wtedy nie zwiększam zużycia sprzęgła bo to nadal tyle samo pracy wykonanej przez sprzęgło i skrzynkę przekładniową a tarcze hamulcowe i paliwo nieco oszczędzone :). Swoją drogą ktoś wie czy Audi A4 B5 posiada silnik ze wspomnianym zaworem?

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: a wtryski Ci jeszcze nie padły? 1.5 dCi jest spoko (ahh to spalanie 4 litry w trasie) tylko wielką piętą achillesową są wtryski, które po 160k raczej długo nie pożyją

    •  

      pokaż komentarz

      @kravjec:
      matka ma 1.5dCi w meganie 2, ma na liczniku 215tys(realny bo auto od nowości u nas) i samochód zap!@#?#@a jak wcześniej. W trasie rekord to 3.5/100 ale przy jeździe typowo emeryckiej stałe 90km/h, ale przy takiej autostradowej jeździe 140 nie ma szans wyjść powyżej 6.5l/100
      Tylko trzeba dbać, olej co rok/15tys, filtry inne pierdoły

    •  

      pokaż komentarz

      a wtryski Ci jeszcze nie padły? 1.5 dCi jest spoko (ahh to spalanie 4 litry w trasie) tylko wielką piętą achillesową są wtryski, które po 160k raczej długo nie pożyją

      @kravjec: Póki co są ok. Leję dobre paliwo, nie tankuję na ,,dziwnych'' stacjach. Turbina też ok, chociaż słyszałem że po 150 trzeba regenerować (oleju bierze litr na 30 tysięcy, przeglądy robię według instrukcji co 30). Słyszałem że te silniki mają wadę z obracającymi się panewkami. Jak się przekręci to tylko przeszczep bo naprawiać się nie opłaca.

      Acha... namówiony przez mechanika zaoszczędziłem przy wymianie paska rozrządu (~110 tysięcy) i nie wymieniłem pompy wody. Przy 150 pompa się rozsypała, zachlapała wszystko płynem więc musiałem wymienić pompę + pasek + rolki. Na szczęście rozsypała się kulturalnie - zrobił się przeciek zauważyłem bo grzania w kabinie nie było (zapowietrzona instalacja). Gdyby to się w trasie stało, w zimie to byłby problem...

    •  

      pokaż komentarz

      Acha... namówiony przez mechanika zaoszczędziłem przy wymianie paska rozrządu (~110 tysięcy) i nie wymieniłem pompy wody. Przy 150 pompa się rozsypała

      @kwanty: i tacy są w Polsce mechanicy, zamiast dobrze doradzić doradzą najlepiej dla siebie

    •  

      pokaż komentarz

      @morti92: Do pewnego czasu robiłem ekstremalne hamowanie silnikiem czyli te redukcje z 4 na 3 itd. Jednak jak mnie w końcu tata opierdzielił, że samochód jednak dostaje w dupę od takiego czegoś to przerzuciłem się na własnie wymieniony przez ciebie sposób ;).

    •  

      pokaż komentarz

      @kamien23: hamowanie silnikiem w minimalnym (niekiedy wręcz pomijalnym) stopniu przyspiesza zużycie sprzęgła, za to znacząco spowalnia zużycie klocków hamulcowych.
      Dodatkowo hamując wyłącznie hamulcami przy długich górzystych zjazdach można nie dojechać do samego dołu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Seraphiel: Jeśli się podłączy interfejs to nawet widać, że jadąc np. 60km/h na 4 biegu podciśnienie jest mniejsze niż na 5 biegu, więc oszczędniej, bo wtedy mniej paliwa podaje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Seraphiel: Jakieś źródło że dwumas dostaje bardziej przy przySpieszaniu z niskich obrotów ?
      Ze co drugi Janusz mechanik powtarza tę teorię to też wiem. Ale nie słyszałem o wiarygodnych testach które by to potwierdzały. Praktyka też tego nie potwierdza.

    •  

      pokaż komentarz

      @amdrev111:

      hamowanie silnikiem w minimalnym (niekiedy wręcz pomijalnym) stopniu przyspiesza zużycie sprzęgła,

      wiesz co, nie powiedziałbym. gdy silnik ma zapięty bieg to faktycznie zużycie sprzęgła jest minimalne, ale jeśli przed każdymi światłami z 5 biegu 90 km/h zwalniasz na biegu do powiedzmy 70, redukujesz na 4, zwalniasz do 50, redukujesz na 3, zwalniasz do 30 redukujesz na 2 i wtedy dopiero luz + hamulce to na dobrą sprawę robisz 2x więcej zmian biegu niż ja hamując tyko na 1 biegu do niskich obrótów a potem zapinając luz i hamując reszte hamulcem roboczym. przypuśćmy teraz że jeździsz tyle co ja, czyli 3x w miesiącu trasa 1,200 kilometrów. w trakcie takiej zmiany, ja zmienie bieg przypuścmy 800 razy (to wartość orientacyjna, kij wie czy wogóle dobrałem odpowiedni rząd wielkości). Ty w tym czasie zrobisz 1200-1600 zmian biegu z tego 25-50% to zmiany z redukcją w którym sprzęgło w momencie sprzęgania natychmiastowo jest rozpędzane przez silnik który dąży do posiadania większych RPM.

      nie wiem czy dobrze rozumuje, sprzęglo jest mechanizmem ciernym w którym dwie tarcze poruszają sobą w stosunku 1:1 jeśli są sprzęgnięte lub z jakimś przełożeniem jeśli jedziemy na półsprzęgle.

      w momencie zmiany biegu "w góre" podczas przyspieszania, rozpędzam auto do 2.500 RPM praktycznie nie zużywając sprzęgła, po czym rozpinam dwa elementy cierne kręcące się z identyczną prędkościa i na moment rozpinania sprzęgło jest przycierane ale w niewielkim stopniu bo przecież prędkość wirująca dwóch tarcz jest identyczna (przed chwilą były sprzęgnięte).

      natomiast w momencie redukcji, auto posiada 1500 RPM i dwie tarcze muszą być sprzęgnięte, a w momencie kiedy tarcze zacznyają się stykać (moment sprzęgania), jedna tarcza kręci się powoli natomiast druga kręci się szybciej i przez ten moment "wyrównywania" (kiedy to RPMy silnika podskakują na wyższe) to sprzęgło zawsze troszeczkę się tam przysmaży, bo tam przecież nie ma zębatek tylko elementy cierne które trą o siebie przez te .5 sekundy w których obroty silnika wyrównują się do obrotów kół.

      takie moje swobodne rozumowanie wydaje mi się nie aż tak dalekie od prawdy.

    •  

      pokaż komentarz

      @piwotomojepaliwo: Przy niskich prędkościach obrotowych obciążonego silnika siły skręcające w korbowodzie są najwyższe stąd zwiększone zużycie.

    •  

      pokaż komentarz

      @larvaexotech @kamien23 Można hamować silnikiem praktycznie bez zużycia sprzęgła, po prostu trzeba redukować z międzygazem, tzn. np. przy zmianie biegu z 4 na 3 dodać lekko gazu, żeby wyrównać obroty koła zamachowego i tarczy sprzęgła. Hamowanie będzie wtedy trochę mniej efektywne, ale dużo łagodniejsze, nie będzie nagłego szarpnięcia pojawiającego się, gdy sprzęgło zaczyna łapać.

    •  

      pokaż komentarz

      @piwotomojepaliwo: Po prostu jeden kolega Janusz zajechał tak dwumasę w mondeo mk3 po 30k, drugi kolega Janusz sukcesywnie zajeżdża swoją w vw bora - po 10k km na razie jest i chyba zaczyna się poddawać. Ale obaj "oszczędzają" na spalaniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Seraphiel: Skąd wiesz że to przez ich "styl jazdy". Ja znam przykład takiej jazdy i oryginalny dwumas od nowości z przebiegiem już 250 tys i jeszcze w dobrym stanie - oczywiście w dieslu.

    •  

      pokaż komentarz

      @larvaexotech: przy redukcji tarcza sprzęgła ślizga się tylko przez ułamek sekundy, zaś np przy ruszaniu kilkakrotnie dłużej (nie mówiąc już o jeździe na półsprzęgle, np podczas powolnego parkowania), hamulce zaś trą aż do chwili zatrzymania, więc twoje wyliczenia nie są już takie dokładne, dodatkowo różnica prędkości obrotowej przy sprzęgle jest nie duża, zaś przy hamowaniu trze tarcza wirująca z prędkością koła (czyli dość dużą) o klocek który jest nieruchomy.
      Nie wdając się w szczegółowe obliczenia (gdyż dokładne dane w większości zależą od stylu jazdy) kiedy hamujemy silnikiem zużywamy sprzęgło jakieś 5-10% szybciej niż normalnie, za to klocki hamulcowe zużyją się jakieś 40% (lub więcej) wolniej. Co prawda koszt wymiany sprzęgła jest sporo większy niż koszt wymiany tarcz i klocków na wszystkich 4 kołach, jednak wg mnie różnica nadal jest spora. Poza tym dochodzi jeszcze nieco mniejsze zużycie paliwa.
      Osoby które piszą że tak można zniszczyć sprzęgło dwumasowe, otóż dwumasa rozlatuje się od wibracji (gdyż to właśnie je ma tłumić) a nie od hamowania silnikiem.

    •  

      pokaż komentarz

      Przy niskich prędkościach obrotowych obciążonego silnika siły skręcające w korbowodzie są najwyższe stąd zwiększone zużycie.

      @michauek0: jakieś źródło? bo do tej pory to mi się wydawało, że siły działające na tarczę sprzęgła i wał korbowy zależą od aktualnego momentu obrotowego - tj. jeśli gwałtownie przyspieszamy z pedałem wciśniętym do oporu to są najwyższe w okolicy maksymalnego momentu obrotowego. Chociaż oczywiście częściowo masz rację ale tylko gdy ktoś jedzie z pedałem gazu wciśniętym prawie w podłogę

    •  

      pokaż komentarz

      @kravjec:

      a wtryski Ci jeszcze nie padły? 1.5 dCi jest spoko (ahh to spalanie 4 litry w trasie) tylko wielką piętą achillesową są wtryski, które po 160k raczej długo nie pożyją

      heh, u mnie w 1.5 dci regenerowałem wtryski przy 240k. Teraz auto ma 300k i dalej jeździ idealnie:) Mam pierwszą wersję silnika na stosunkowo nietrwałych wtryskach delphi (wtryski bosch'a były lepsze). Dużo do gadania ma jakość paliwa, wtryski padają głównie przez zatartą pompę paliwa sypiącą opiłkami metalu.

    •  

      pokaż komentarz

      Turbina też ok, chociaż słyszałem że po 150 trzeba regenerować

      @kwanty: U mnie turbina ma przejechane 300k i cały czas sprawna.

    •  

      pokaż komentarz

      @kamien23: Ja powiem na swoim przykładzie. Hamuję silnikiem odkąd mam auto. Sprzęgło wymieniłem po 4 latach posiadania auta i przejechaniu nim 120 tysięcy kilometrów. Mechanik mnie zaskoczył, bo okazało się, że sprzęgło było FABRYCZNE. Więc oprócz mojego 120k trzeba jeszcze doliczyć 170k, które auto miało jak kupowałem. Sprzęgło wytrzymało łącznie 290 tysięcy kilometrów, a ja przez 4 lata hamowałem silnikiem.

  •  

    pokaż komentarz

    hamuję silnikiem i nie wiem co to wymiana klocków, potrafię przejechać od punktu A do punktu B bez wciskania hamulca, mimo świateł ...

  •  

    pokaż komentarz

    Czy hamowanie silnikiem ma jakieś inne ujemne skutki niż szybsze zużycie sprzęgła? Czy nie ma jakiś problemów ze smarowaniem? Nawet nie chodzi mi o pompę oleju tylko o gładzie cylindrów, które wtedy chodzą ,,na sucho''.

    Czy zimnym silnikiem też można hamować czy lepiej hamować rozgrzanym?

    Mnie nauczyli hamować zawsze silnikiem podczas kursu na prawo jazdy. W zasadzie to wkurza mnie jak jadę z Ojcem który zawsze dojeżdża na skrzyżowanie na luzie i potem w połowie ,,szuka'' odpowiedniego biegu. W takiej sytuacji ja mam już zapięty bieg, wystarczy przełożyć nogę z hamulca na gaz. Szybciej i bezpieczniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty:

      Czy nie ma jakiś problemów ze smarowaniem? Nawet nie chodzi mi o pompę oleju tylko o gładzie cylindrów, które wtedy chodzą ,,na sucho''.

      Stary co ty????
      Smarowanie działa cały czas!!!!! Kręci się wał, pracują pompy paliwa i oleju!!!

    •  

      pokaż komentarz

      @Czukwe_Bukwe_Ambalabamba: Ty się nie śmiej z człowieka, bo tu są bardzier rozrwykowi co uważają, że jak hamujesz silnikiem to on "pracuje" bez paliwa i zapłonu... Chyba zatrzymali się na silnikach parowych...

    •  

      pokaż komentarz

      Stary co ty????
      Smarowanie działa cały czas!!!!! Kręci się wał, pracują pompy paliwa i oleju!!!


      @cacum3: No ja wiem, że pompa oleju działa - przecież to napisałem. Ale w cylindrach nie pojawia się nawet kropla paliwa a olej napędowy ma dość dobre właściwości smarujące. Czy to nie jest tak, że po części smarowanie gładzie jest robione właśnie olejem czy produktami spalania?

      Ja tego nie wiem, dlatego zapytałem :)

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: pojawia się paliwo pewna ilość paliwa... nie sluchaj tych wariatów. SKończyła mi się kiedyś ropka w baku w czasie jazdy to wiem co mówię. Słyszałeś, żeby silnik ucichł? I co silnik młóci powietrze? Przestań powtarzać bzdury za @wtf2009 i innymi. Jak chcesz wiedzieć jak jedzie auto bez paliwa to przekręć kluczyk w czasie jazdy na biegu ale ostrzegam wrażenia są niemiłe

    •  

      pokaż komentarz

      @cacum3: No ja wiem, że pompa oleju działa - przecież to napisałem. Ale w cylindrach nie pojawia się nawet kropla paliwa a olej napędowy ma dość dobre właściwości smarujące. Czy to nie jest tak, że po części smarowanie gładzie jest robione właśnie olejem czy produktami spalania?

      Ja tego nie wiem, dlatego zapytałem :)

      @kwanty: Problem w tym że tam ciągle pojawia się paliwo, tylko w mniejszej ilości, niż wtedy gdy wciskasz gaz.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: paliwo do komory spalania dostaje się w postaci albo mieszanki paliwowo-powietrznej albo tzw. mgiełki wtryskiwanej przez wtryskiwacz. Nadmiar paliwa w stosunku do powietrza może spowodować zmniejszenie temperatury spalin, co w jakimś tam stopniu powoduje obniżenie temp. w cylindrze. Smarowanie mieszanką ma miejsce w dwusuwie, dlatego w takich silnikach hamowanie silnikiem jest mocno niewskazane

    •  

      pokaż komentarz

      Problem w tym że tam ciągle pojawia się paliwo, tylko w mniejszej ilości, niż wtedy gdy wciskasz gaz.

      @qmshallo: Z tego co mi wiadomo, jak hamujesz silnikiem to wtryski nie podają w ogóle paliwa. Komputer pokładowy też tak pokazuje - jak jadę na luzie przy 60 km/h to pokazuje 0.5 l/100 km a jak hamuję silnikiem to pokazuje dokładnie 0 l/100 km.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: A posiadasz w swoim pojeździe funkcję start- stop? Jeżeli nie, to wiedz że spalanie na 100 km, w wypadku biegu jałowego jest bardzo trudne do oszacowania, dlatego komputery wyświetlają wtedy 0 l / 100 km. Bo i tak nie jedziesz, ergo nie przebędziesz 100 km.

      @parczi: Akurat nadmiar paliwa w stosunku do benzyny jest wymagany, wynika to z charakteru spalania mieszkanki. Gdybyś miał w cylindrze paliwo i powietrze w stosunku 1:1, to silnik traciłby na mocy w skutek rozłożonego w czasie dopalania paliwa. W silnikach dwusuwowych nie zaleca się hamowania silnikiem, ze względu na wydajne odprowadzanie ciepła z gładzi cylindra i tłoka, w skutek zmniejszonej podaży mieszkanki do komory sprężania w skrzyni korbowej (o ile tak rozwiązany jest układ sprężający) i ostatecznie mniejszą ilość oleju na ściankach cylindra.

    •  

      pokaż komentarz

      paliwo do komory spalania dostaje się w postaci albo mieszanki paliwowo-powietrznej albo tzw. mgiełki wtryskiwanej przez wtryskiwacz. Nadmiar paliwa w stosunku do powietrza może spowodować zmniejszenie temperatury spalin, co w jakimś tam stopniu powoduje obniżenie temp. w cylindrze. Smarowanie mieszanką ma miejsce w dwusuwie, dlatego w takich silnikach hamowanie silnikiem jest mocno niewskazane

      @parczi: Właśnie o to pytałem :) Czyli w dwusuwie nie wolno ale w czterosuwach nie ma problemu.

      Zresztą teraz tak sobie myślę, w dieslu paliwo jest podawane w chwili kiedy powietrze jest już sprężone i od razu się zapala więc w zasadzie nigdy nie jest obecne w trakcie ruchu tłkoa czyli nie ma możliwości, żeby cokolwiek pomagało smarować.

    •  

      pokaż komentarz

      Ty się nie śmiej z człowieka, bo tu są bardzier rozrwykowi co uważają, że jak hamujesz silnikiem to on "pracuje" bez paliwa i zapłonu...

      @cacum3: silnik benzynowy z wielopunktowym wtryskiem oczywiście, że pracuje bez paliwa (zapłonu raczej się nie odcina) - widać to po czasach otwarcia wtryskiwaczy czy też (o ile nie oszukuje) "komputera" pokładowego - czasami jest jeszcze etap pośredni tj. podawane jest paliwo, ale nie dodaje się powietrza wtedy widać, że im niżej schodzimy z obrotami tym skokowo zaczyna wzrastać zużycie paliwa

    •  

      pokaż komentarz

      A posiadasz w swoim pojeździe funkcję start- stop? Jeżeli nie, to wiedz że spalanie na 100 km, w wypadku biegu jałowego jest bardzo trudne do oszacowania, dlatego komputery wyświetlają wtedy 0 l / 100 km. Bo i tak nie jedziesz, ergo nie przebędziesz 100 km.

      @qmshallo: Wydaje mi się, że wcale nie jest trudne do obliczenia. Komputer pokładowy dokładnie wie ile wtryska paliwa i jak często. Znając aktualną prędkość można obliczyć ile samochód zużywa.

      W moim samochodzie komputer podaje takie dane i są one różne od 0. Im szybciej jedzie się na luzie tym mniejsze jest spalanie. To są wartości rzędu 0.2-0.8 l/100 km. I to ma sens, bo na biegu jałowym, silnik zużywa tyle samo paliwa niezależnie od prędkości - tylko tyle ile potrzeba żeby się kręcił (i napędzał osprzęt - klima chyba najwięcej potrzebuje).

      Oczywiście mówimy o chwilowym spalaniu bo średnie jak zauważyłeś nie da się zmierzyć - no chyba że na holu ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: Miałem na myśli sytuację, gdy stoisz na światłach na biegu jałowym. Z resztą się zgadzam:)

    •  

      pokaż komentarz

      @qmshallo: ja oparłem się na konstrukcjach budowanych do sportu, czy też tych po modyfikacjach - tam w celu obniżenia EGT lambda jest w granicach 0.7-0.8. Stosunek stechiometryczny jest najbardziej pożądany z punktu widzenia sprawności, toteż cały czas optymalizuje się kształt komory spalania i/lub stosuje się wtrysk dawki uwarstwionej w celu polepszenia spalania mieszanki głównej przez podanie dawki pilotażowej. Poza tym, wydaje mi się że piszesz o spalaniu całkowitym i zupełnym, natomiast wiadomym jest że ciężko takie uzyskać, toteż praktycznie zawsze część paliwa pozostaje niespalona.

    •  

      pokaż komentarz

      @cacum3: Nieprawda, w silnikach benzynowych na wtrysku przy hamowaniu silnikiem nie jest podawane paliwo, silnik jest napędzany wtedy kołami. Paliwo jest podawane dopiero wtedy kiedy obroty spadną do odpowiedniej wartości.

    •  

      pokaż komentarz

      @Paszko_Rymbaba: Przykładowo u mnie podaje paliwo poniżej 1500 obrotów.

    •  

      pokaż komentarz

      @haqi: tak, ale chyba te obroty zależą też od biegu

    •  

      pokaż komentarz

      @jestem_legenda: nie, i prawie w każdym aucie jest to 1500obr

    •  

      pokaż komentarz

      @cacum3: to powiedz co się wg ciebie stanie jak wyjmiesz kluczyk podczas jazdy? Auto stanie nagle w miejscu? Może silnik wyprzedzi auto? A może zacznie szarpać, pierdzieć?

    •  

      pokaż komentarz

      Miałem na myśli sytuację, gdy stoisz na światłach na biegu jałowym. Z resztą się zgadzam:)

      @qmshallo: Wtedy najlepsze są silniki elektryczne :-) Moje marzenie zresztą ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @qmshallo:

      A posiadasz w swoim pojeździe funkcję start- stop? Jeżeli nie, to wiedz że spalanie na 100 km, w wypadku biegu jałowego jest bardzo trudne do oszacowania, dlatego komputery wyświetlają wtedy 0 l / 100 km. Bo i tak nie jedziesz, ergo nie przebędziesz 100 km.

      @kwanty ma rację - w przypadku hamowania silnikiem paliwo nie jest podawane wogóle.

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: I tak, i nie. Do pewnej wartości obrotów, ok. 2000 obr./min. nie jest podawane paliwo. Poniżej tej wartości jest podawana mieszanka, celem podtrzymania pracy silnika.

    •  

      pokaż komentarz

      @Paszko_Rymbaba: i fachowa nazwa tego 'mechanizmu' to cut-off. Zwykle ta wartość to około 1200-1500 rpm.

  •  

    pokaż komentarz

    Co do zużywania sprzęgła to dotyczy hamowania z większych prędkości niż w mieście, a wtedy można dać lekko gazu przed puszczeniem pedału sprzęgła. Samochód zahamuje mniej gwałtownie (utrzymanie stabilności ) i tarcza sprzęgła pożyje dłużej. Sztuczka jest do wytrenowania, na początku może być problematyczne.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak hamować silnikiem w automacie?